Archiwa Bez kategorii | Forum Młodych Dyplomatów /category/bez-kategorii/ Kreujemy przyszłych liderów Fri, 31 Oct 2025 21:53:24 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Bez kategorii | Forum Młodych Dyplomatów /category/bez-kategorii/ 32 32 Gripeny nad Ukrainą?– Ukraina robi krok w kierunku historycznego kontraktu /gripeny-nad-ukraina-ukraina-robi-krok-w-kierunku-historycznego-kontraktu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=gripeny-nad-ukraina-ukraina-robi-krok-w-kierunku-historycznego-kontraktu Wed, 29 Oct 2025 17:57:04 +0000 /?p=6435 22 października 2025 roku w czasie wizyty w zakładach lotniczych Saab w Linköping prezydent Wołodymyr Zełenski oraz premier Szwecji Ulf Kristersson podpisali list intencyjny w sprawie zakupu od 100 do 150 myśliwców JAS-39 E/F Gripen. Wcześniej samolot ten był oceniany jako jedna z możliwych platform na jakie mogą zdecydować się Siły Powietrzne Ukrainy. Dla szwedzkiego […]

Artykuł Gripeny nad Ukrainą?– Ukraina robi krok w kierunku historycznego kontraktu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

22 października 2025 roku w czasie wizyty w zakładach lotniczych Saab w Linköping prezydent Wołodymyr Zełenski oraz premier Szwecji Ulf Kristersson podpisali list intencyjny w sprawie zakupu od 100 do 150 myśliwców JAS-39 E/F Gripen. Wcześniej samolot ten był oceniany jako jedna z możliwych platform na jakie mogą zdecydować się Siły Powietrzne Ukrainy. Dla szwedzkiego przemysłu zbrojeniowego może to oznaczać największy w historii kontrakt, a także szansę na dalszy rozwój projektu Gripen. Należy przy tym zauważyć, że ewentualna umowa na zakup takiej liczby myśliwców może także spowodować problemy dla producenta. 

Autor: Tomasz Zduńczyk

 

Myśliwiec JAS-39 Gripen

 

JAS-39 Gripen to myśliwiec wielozadaniowy 4 generacji produkcji szwedzkiej. Jest on produkowany w zakładach Saab w Linköping  (region Östergötland, na południowy zachód od Sztokholmu). Samolot jest chwalony za swoją łatwość w obsłudze, dostosowanie do operowania z lotnisk polowych, relatywnie tani koszt zakupu i eksploatacji, a także integrację z najnowszymi zachodnimi systemami uzbrojenia, zarówno europejskimi jak i amerykańskimi. Obecnie wykorzystywane samoloty wersji JAS-39 C/D znajdują się na uzbrojeniu Sił Powietrznych Szwecji (ok.100), Czech (14), Węgier (12), Republiki Południowej Afryki (26) i Tajlandii (12). 

Warto zauważyć, że Ukraina w liście intencyjnym wyraziła chęć zakupu od 100 do 150 myśliwców JAS-39 E/F, czyli najnowszej wersji tego myśliwca. Różni się ona w dość znaczący sposób od poprzednich wersji. Saab rozważał nawet swego czasu nadanie nowego nazewnictwa dla tej wersji maszyny, również ze względów promocyjnych, by podkreślić wprowadzone zmiany. Gripen E został oblatany 15 lipca 2017 roku. Jest on lekko większy od wersji C, posiada nowy mocniejszy silnik General Electric F414-GE-39E, a także może przenosić o 30% więcej paliwa. 

Jeśli chodzi o uzbrojenie to w porównaniu do poprzednich wersji Gripen E może przenosić większą ilość uzbrojenia (aż do 7 pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu MBDA Meteor). Dysponuje on także nowym radarem Leonardo ES-05 Raven AESA, a także sensorami poszukiwania i śledzenia w podczerwieni Leonardo Skyward G. Gripen E również jest pierwszym samolotem myśliwskim w którym zastosowano radar AESA zamontowany na płycie obrotowej. Zgodnie z oficjalnymi informacjami zapewnia to kąt widzenia 140 stopni w zakresie 200 stopni wokół dziobu maszyny. Zastosowanie w myśliwcach Gripen E takiego rozwiązania miało już spowodować reakcję np. Rosjan, którzy starają się przeciwdziałać takiej innowacji poprzez zamontowanie radarów „policzkowych” w najnowszych myśliwcach Su-57. Jeśli chodzi o system Skyward G, to zgodnie z oficjalnym zapowiedziami Saab, zastosowanie takich rozwiązań ma pomóc w przeciwdziałaniu wykorzystaniu technologii stealth przez potencjalnego przeciwnika. Gripen E ma mieć także nowe komputery pokładowe, która mają być bardzo elastyczne, jeśli chodzi o możliwość aktualizacji oprogramowania. Pozwalają one też na szybkie dostosowanie go do wymagań pola walki, a nawet opracowanie przez użytkownika własnych rozwiązań w tej materii i zastosowania jej w zakupionych myśliwcach. 

Dlaczego Ukraina zdecydowała się na zakup myśliwców JAS-39E Gripen?

 

Spotkanie z 22 października br. wydaje się być rozpoczęciem nowego etapu współpracy obronnej pomiędzy Szwecją a Ukrainą. Warto zauważyć, że jeszcze przed wojną Kijów wyrażał zainteresowanie możliwym zakupem myśliwców JAS-39 Gripen. Wskazuje na to dokument strategiczny z 2020 roku pt. „Wizja Sił Powietrznych 2035” (ukr. Візія Повітряних Сил 2035), gdzie przewidywano, że Siły Powietrzne Ukrainy zastąpią wiele typów samolotów produkcji radzieckiej (tj. MiG-29, Su-27, Su-24M, Su-24MR i Su-25) jednym samolotem wielozadaniowym generacji 4++ produkcji zagranicznej. I w tym momencie pojawia się wzmianka, że na przykład takimi maszynami mogą być JAS-39 E/F Gripen, F-16 Block 70/72 lub inne. Warto przy tym zaznaczyć, że komentujący podpisanie listu intencyjnego w Linköping Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Ukraina w swojej strategii rozwoju sil powietrznych bierze pod uwagę trzy platformy – Gripena, F-16 oraz Dassault Rafale. 

Ze swojej strony Sztokholm również wyrażał zainteresowanie przekazaniem Ukrainie myśliwców JAS-39 C/D Gripen, które miały odpowiedzieć na apele ukraińskich władz do ich zachodnich partnerów odnośnie dostaw nowoczesnych samolotów bojowych, które miałyby pozwolić na uzupełnienie strat w maszynach produkcji radzieckiej, a także wnieść jakościową zmianę na korzyść Kijowa. Jeszcze 25 maja 2023 minister obrony kraju Pål Jonsson poinformował w wywiadzie dla szwedzkiej telewizji TV4, że szwedzki rząd dyskutuje na temat rozpoczęcia szkolenia ukraińskich pilotów i zespołów naziemnych w obsłudze myśliwców Gripen. Jednocześnie zaznaczył on wtedy, że na razie nie przewiduje się przekazania Ukrainie samych maszyn, tłumacząc to potrzebami obronnymi Szwecji. Jednakże już latem 2023 roku Sztokholm podjął starania o utrzymanie w służbie swoich myśliwców JAS-39 C/D, które początkowo planowano kanibalizować dla uzyskania części zamiennych dla wprowadzanych Gripenów E. 

Zgodnie z planem szwedzkiego rządu część samolotów do tego przeznaczonych miałaby być utrzymywana w stanie lotnym dla ewentualnego wysłania na Ukrainę. Jednocześnie Szwecja wyraziła zgodę na rozpoczęcie szkolenia ukraińskich pilotów w obsłudze myśliwców Gripen. Przy tym w październiku 2023 roku Jonsson znowu zaznaczył, że Sztokholm nie przekaże na razie maszyn Ukrainie. Stwierdził on, że ze względów bezpieczeństwa Szwecja będzie mogła tego dokonać dopiero po wejściu do NATO. 

Po oficjalnym wstąpieniu Szwecji do NATO 7 marca 2024 roku, znowu została podniesiona kwestia przekazania myśliwców Gripen dla Ukrainy. W tamtym okresie Ukraina nawoływała do jak najszybszego przekazania samolotów bojowych zachodniej produkcji, które, według oficjalnych oświadczeń ukraińskich decydentów, mogłyby w sposób widoczny wywrzeć wpływ na przebieg wojny z Rosją. Najwięcej rozmów prowadzono wtedy na temat przekazania myśliwców F-16 AM/BM użytkowanych przez Holandię, Belgię czy Danię. Jak pod koniec maja 2024 zaznaczył Jonsson, partnerzy poprosili Szwecję, by wstrzymała się z planami wysłania Gripenów, by Ukraina mogła się skupić na przygotowaniach do przyjęcia pierwszych myśliwców F-16 AM/BM. 

Obecnie jednak Ukraina dąży do zakupu najnowszej wersji Gripena ze względu na realizację założeń, zawartych w Wizji Sił Powietrznych 2035, oraz aktualnych potrzeb operacyjnych. Jak wskazują eksperci od wojskowości, inne samoloty generacji 4++, takie jak najnowsze wersje Dassault Rafale czy Eurofighter Typhoon są za drogie dla Kijowa, zarówno w cenie jednostkowej jak i w kosztach eksploatacji. 

Jeśli chodzi o maszyny amerykańskie, to zarówno F-16 Block 70/72 wymaga droższej infrastruktury oraz bardziej dbałej konserwacji w celu zachowania jego zdolności bojowej. Wydawać się może także, że obecnie w Stanach Zjednoczonych nie ma także woli politycznej, by rozmawiać z Kijowem na temat zakupu najnowszej wersji F-16 czy przekazania kilku bądź kilkunastu sztuk w ramach pomocy wojskowej. Natomiast jeśli analizować przypadek najnowszego amerykańskiego myśliwca wielozadaniowego F-35, to przeszkodą może być zarówno cena jak i koszty utrzymania, a także niechęć Amerykanów do dzielenia się z Ukraińcami najnowszym sprzętem wojskowym, który mógłby wpaść w ręce Rosjan bądź dane którego dotyczące mogłyby dość łatwo zostać przekazane rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu. 

Jeśli natomiast chodzi o starsze typy maszyn takie jak F-16 AM/BM czy Mirage 2000-5 to nie są one maszynami perspektywicznymi, zwłaszcza dla sił powietrznych, które zakładają konieczność prowadzenia intensywnych operacji powietrznych w najbliższych latach, a takimi z pewnością są obecnie i najbliższym, możliwym do przewidzenia czasie, pozostaną Siły Powietrzne Ukrainy. Jeśli chodzi o zakup myśliwców JAS-39 E/F to eksperci wskazują, że jest to maszyna, która ma najlepiej z dostępnych na rynku odpowiadać na potrzeby Sil Powietrznych Ukrainy. 

Jak podaje RUSI, jeden z urzędników NATO miał stwierdzić, że Gripen to najlepsza maszyna, która nie jest produkowana w technologii stealth. Rzecznik Sil Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat stwierdził, że za wyborem JAS-39 Gripen stoi jego korzystna cena, relatywnie niskie koszty eksploatacji, a także przystosowanie tego myśliwca do operowania z lotnisk polowych, co dla Ukraińców ma być szczególnie istotne. Część źródeł zauważa także, że Gripen jest w tym kontekście o wiele korzystniejszy niż inne zachodnie konstrukcje, które również mogą operować z drogowych odcinków lotniskowych (DOL) czy też innego rodzaju lotnisk polowych. Ponadto w porównaniu do konkurencyjnych modeli, Gripen ma być o wiele łatwiejszy w obsłudze dla zespołów naziemnych. Otóż, zgodnie z dostępnymi informacjami, do obsługi naziemnej myśliwca Gripen wystarczy 6 żołnierzy, w tym tylko jeden z nich musi być specjalnie przeszkolonym specjalistą. Pozostali mogą być zwykłymi poborowymi. 

Takie przystosowanie jest związane ze szwedzką doktryną „wojny totalnej”, zgodnie z założeniami której w działaniach obronnych bierze udział cala populacja kraju. W związku z tym Siły Powietrzne również powinny mieć sprzęt przystosowany do obsługi przez szybko przeszkolonych poborowych, znajdujących się pod dowództwem bardziej doświadczonych specjalistów. Z perspektywy Ukrainy jest to niezwykle istotny szczegół, ponieważ ona również opiera się w dużej mierze na zmobilizowanych na czas wojny cywilach. Oczywiście zmniejsza to także koszty szkolenia personelu, co w przypadku ukraińskim również ma ogromne znaczenie.

Możliwe problemy związane z zakupem myśliwców JAS-39 E/F Gripen

 

W tym miejscu należy jeszcze raz podkreślić, że ewentualny kontrakt na zakup 100-150 myśliwców JAS-39 E/F Gripen będzie największym w historii szwedzkiego przemysłu zbrojeniowego. Oznacza to oczywiście zdobycie środków na kontynuację prac nad modernizacją Gripena bądź rozpoczęcie opracowywania nowej platformy. Ponadto pozwala to zakładom SAAB w Linköping na kontynuację produkcji myśliwców i utrzymanie miejsc pracy. 

Jednocześnie obecne możliwości produkcyjne zakładów SAAB to od 20 do 30 myśliwców rocznie i to już przy założonym przez szwedzkiego producenta celu zwiększenia liczby produkowanych rocznie maszyn. Oznacza to, że w najlepszym wypadku realizacja dostaw myśliwców dla Ukrainy może zająć ok. 5 lat. Jest to bardzo optymistyczne założenie, ponieważ produkcja ponad 20 samolotów rocznie zależy od dostępności i terminowości dostaw podzespołów. Ponadto obecnie priorytetem dla Saab jest produkcja 60 już zamówionych JAS-39 E Gripen dla Szwecji oraz dokończenie zamówienia brazylijskiego, opiewającego na 36 maszyn. Dostawy dla Brazylii powinny być zakończone w 2027 roku, co powinno zwolnić część mocy produkcyjnych dla kontraktu ukraińskiego. To może przyspieszyć planowane przeniesienie produkcji części brazylijskich Gripenów do Brazylii, jednak obecnie ten plan napotyka opóźnienia.

Warto przy tym odwołać się do słów premiera Kristerssona, który stwierdził, że pierwsze maszyny mogą być dostarczone na Ukrainę w ciągu 3 lat. Ponadto on stwierdził, że cały kontrakt może rozciągnąć się na najbliższe 10-15 lat. Sam Zełenski stwierdził, że celem Ukrainy jest otrzymanie pierwszych maszyn już w przyszłym rokiem. W związku z wymienionymi wyżej możliwymi problemami produkcyjnymi związanymi z realizacją tak dużego kontraktu wydaje się najbardziej prawdopodobne, że na początku Kijów otrzyma JAS-39 w wersji C/D. Możliwie, że zostaną wykorzystane doświadczenia ze współpracy z Czechami i Węgrami, a więc wydzielenie w ramach leasingu kilkunastu myśliwców starszej wersji ze składu Szwedzkich Sil Powietrznych. W związku z planowanymi na najbliższe lata dostawami myśliwców F-35 i zakończeniem eksploatacji myśliwców JAS-39 przez Czechy, istnieje możliwość zwolnienia kilkunastu maszyn dla potrzeb ukraińskich, oczywiście po dokonaniu niezbędnych remontów i modernizacji. Wydaje się, że taką możliwość Sztokholm zakładał już wcześniej, stąd pochodząca jeszcze z 2023 roku decyzja o zakupie dodatkowych części zamiennych dla utrzymania w sprawności części, przeznaczonej dotąd do skanibalizowania floty maszyn w wersji C/D. 

Jeśli chodzi o finansowanie zakupu tak dużej floty myśliwców, których cena jednostkowa jest szacowana na ok. 85 milionów dolarów, to zakłada się możliwość wykorzystania dla tego celu zamrożonych na Zachodzie rosyjskich aktywów. Jednak dotąd w tej sprawie nie została podjęta żadna decyzja. Komentarze polityków z obu stron również zdają się pomijać kwestie finansowe. Warto przy tym zaznaczyć, że na razie został podpisany tylko list intencyjny, a nie pełnoprawna umowa. Jeśli rzeczywiście do finansowania tego kontraktu będą użyte zamrożone rosyjskie aktywa, to z pewnością w najbliższych tygodniach zostaną podjęte szeroko zakrojone działania ukraińskiej dyplomacji mające doprowadzić do wydzielenia tych środków. 

Źródła:

[1] Носальський Іван, Зеленський пояснив вибір Gripen для України і назвав терміни перших поставок, РБК-Україна, 2025, https://www.rbc.ua/rus/news/zelenskiy-poyasniv-vibir-gripen-ukrayini-1761142335.html

[2] Hunter Jamie, Sweden’s Bigger Badder Gripen Fighter Packs A Lot Of Punch In An Incredibly Efficient Package, The War Zone, 2021, https://www.twz.com/39081/swedens-bigger-badder-gripen-fighter-packs-a-lot-of-punch-in-an-incredibly-efficient-package

[3] Візія Повітряних Сил 2035, Міністерство Оборони України- Командування Повітряних Сил Збройних Сил України, 2020, s.26-27, https://shron1.chtyvo.org.ua/Ministerstvo_oborony_Ukrainy/Viziia_Povitrianykh_Syl_2035.pdf

[4] Baskar Pranav, What Are Gripen Fighter Jets and Why Does Ukraine Want Them?, The New York Times, 2025, https://www.nytimes.com/2025/10/22/world/europe/ukraine-gripen-fighter-jets-sweden-saab.html

[5] Trevithick Joseph, Ukrainian Fighter Pilots Will Get Training On Sweden’s JAS-39 Gripen, The War Zone, 2023, https://www.twz.com/ukrainian-fighter-pilots-will-get-training-on-swedens-jas-39-gripen

[6] Suciu Peter, Dassault Rafale: France Won’t Give Ukraine This Fighter Jet, The National Interest, 2024, https://nationalinterest.org/blog/buzz/dassault-rafale-france-wont-give-ukraine-fighter-jet-213205

[7] Ульяненко Валерій, Україна має намір закупити 120-150 новітніх шведських винищувачів Gripen E: деталі угоди, РБК-Україна, 2025, https://www.rbc.ua/rus/news/ukrayina-mae-namir-zakupiti-120-150-novitnih-1761140107.html

[8] Поліщук Валерій, Швеція відмовилася від планів щодо відправлення винищувачів Gripen в Україну, РБК-Україна, 2024, https://www.rbc.ua/rus/news/shvetsiya-vidmovilasya-vid-planiv-shchodo-1716894998.html#goog_rewarded

[9] Корж Антон, Оптимальніші за F-35: Ігнат пояснив, чому Gripen стали пріоритетом для України, РБК-Україна, 2025, https://www.rbc.ua/rus/news/optimalnishi-f-35-ignat-poyasniv-chomu-gripen-1761154030.html

[10] Bronk Justin, Reynolds Nick, Watling Jack, The Russian Air War and Ukrainian Requirements for Air Defence, RUSI for Defence and Security Studies, 2022, s.39-40, https://static.rusi.org/SR-Russian-Air-War-Ukraine-web-final.pdf

[11]Parken Oliver, Sweden Considering Donating JAS 39 Gripens To Ukraine: Report, The War Zone, 2023, https://www.twz.com/sweden-considering-donating-jas-39-gripens-to-ukraine-report

[12] Epstein Jake, Baker Sinead, Ukraine just got a whole lot closer to getting Gripen fighter jets built for battling Russia, Business Insider, 2025, https://www.businessinsider.com/ukraine-finally-on-track-for-gripen-fighters-ideal-against-russia-2025-10?IR=T

[13] Altman Howard, Sweden’s JAS-39 Gripen Fighters Still On The Table For Ukraine, The War Zone, 2024, https://www.twz.com/air/sweden-gripen-jas-39-fighters-still-on-the-table-for-ukraine

Artykuł Gripeny nad Ukrainą?– Ukraina robi krok w kierunku historycznego kontraktu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Koszykówka jako narzędzie kształtowania litewskiej tożsamości narodowej w ZSRR /koszykowka-jako-narzedzie-ksztaltowania-litewskiej-tozsamosci-narodowej-w-zsrr/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=koszykowka-jako-narzedzie-ksztaltowania-litewskiej-tozsamosci-narodowej-w-zsrr Sat, 25 Oct 2025 14:43:10 +0000 /?p=6250 Sport w XX wieku był jednym z istotnych narzędzi do kreowania polityki oraz jej  propagandy, szczególnie w systemach autorytarnych oraz totalitarnych. W Związku  Radzieckim miał za zadanie wewnętrznie mobilizować społeczeństwo, a także legitymizować władzę na terenach okupowanych. Sport na arenie międzynarodowej był wykorzystywany  przede wszystkim jako środek do rywalizacji ideologicznej, a także jako narzędzie do  […]

Artykuł Koszykówka jako narzędzie kształtowania litewskiej tożsamości narodowej w ZSRR pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Sport w XX wieku był jednym z istotnych narzędzi do kreowania polityki oraz jej  propagandy, szczególnie w systemach autorytarnych oraz totalitarnych. W Związku  Radzieckim miał za zadanie wewnętrznie mobilizować społeczeństwo, a także legitymizować władzę na terenach okupowanych. Sport na arenie międzynarodowej był wykorzystywany  przede wszystkim jako środek do rywalizacji ideologicznej, a także jako narzędzie do  budowania prestiżu państwa. W tym właśnie kontekście sport w republikach związkowych miał  znaczenie szczególne, stając się niekiedy płaszczyzną do manifestowania swej odrębności, jak  również do budowania tożsamości narodowej.

Autorka: Patrycja Karczewska (Rus)
 

Litwa jest doskonałym przykładem zjawiska, w którym to właśnie sport miał ogromny  wpływ na budowanie1 odrębności od okupanta. Koszykówka, która w tym państwie uzyskała  rangę dyscypliny narodowej, w warunkach sowieckiej okupacji stała się nie tylko popularną  rozrywką, lecz przede wszystkim była nośnikiem aspiracji narodowych. 

Celem artykułu jest ukazanie koszykówki jako jednego z głównych narzędzi budowania  litewskiej tożsamości narodowej w czasach okupacji radzieckiej, a także przedstawienie  znaczenia jakie sport ma dla narodów walczących o swoją odrębność i wolność. Autorka  niniejszego artykułu, przedstawiając owe zdarzenia, podejmie próbę odpowiedzi na  następujące pytania badawcze: W jaki sposób sport, a szczególnie koszykówka, przyczyniła się  do umacniania litewskiej tożsamości narodowej i poczucia wspólnoty w warunkach radzieckiej  okupacji, gdy litewskie państwo funkcjonowało jedynie symbolicznie? W jaki sposób klub  Żalgiris Kowno symbolizował opór wobec dominacji Moskwy i centralizmu ZSRR? Jakie  znaczenie społeczne może mieć sport w państwach pozbawionych pełnej suwerenności?  

Autorka podejmie się próby udowodnienia tezy: Koszykówka w Litwie w okresie  radzieckiej okupacji nie była tylko dyscypliną sportową, lecz była jednym z narzędzi kreowania  i utrwalenia litewskiej tożsamości narodowej. Sukcesy klubu Żalgiris Kowno oraz litewskich  koszykarzy w reprezentacji Związku Radzieckiego umocniły poczucie odrębności, a  jednocześnie stanowiły formę symbolicznego oporu wobec dominacji Moskwy. Potwierdza to  również, iż sport w państwach pozbawionych pełnej suwerenności może odegrać znaczącą rolę  w budowaniu oporu wobec okupanta, a także być czynnikiem konsolidującym wspólnotę  narodową. By przeanalizować podjętą problematykę, zostaną zastosowane metody badawcze, 

które przyczynią się do precyzowania faktów oraz informacji. Specyfika tematu wymaga  zastosowania metody danych zastanych, które znajdzie zastosowanie w rekonstrukcji podłoża  historycznego koszykówki w Litwie oraz relacji między Litwinami a Związkiem Radzieckim.  Metoda analizy i krytyki piśmiennictwa znajdzie zaś zastosowanie przy badaniu tekstów,  dokumentów i literatury naukowej dotyczących kształtowania tożsamości narodowej, a analiza  materiałów audiowizualnych obejmie interpretację treści filmów dokumentalnych i reportaży  poświęconych litewskiej koszykówce. 

Artykuł koncentruje się na roli sportu w sowieckim systemie politycznym, znaczeniu  Litwy w strukturze radzieckiego sportu, a także meczom Żalgiris – CSKA jako symbolu oporu  przeciwko okupantowi, oraz o ogólnym znaczeniu koszykówki w utrwalaniu litewskiej  tożsamości narodowej. Ponadto podjęte zostaną rozważania nad rolą sportu w państwach  pozbawionych pełnej suwerenności, w których aktywność sportowa może stanowić przestrzeń  symbolicznego oporu, narzędziem budowania wspólnoty oraz elementem mobilizującym do  walki o niepodległość. 

Niniejszy artykuł podejmuje istotny i aktualny temat, koncentrując się na  najważniejszych wydarzeniach związanych z koszykówką w Litwie oraz jej znaczeniu dla  kształtowania litewskiej tożsamości narodowej w Związku Sowieckim. Wybór zagadnienia  wynika z braku opracowań w języku polskim poświęconych roli koszykówki w procesie  budowania tożsamości narodowej w okresie radzieckim. Dodatkowym powodem podjęcia  tematu jest perspektywa autorki, która z uwagi na swoje polsko-litewskie pochodzenie może  ukazać zagadnienie z punktu widzenia litewskich doświadczeń historycznych, a także  kulturowych.

  1. Koszykówka w ZSRR jako przestrzeń  narodowej tożsamości 


1.1 Rola sportu w sowieckim systemie politycznym 

Radzieccy decydenci uważali, że sport powinien być integralnym elementem budowy  socjalizmu, a nie pełnić wyłącznie funkcji wychowawczej czy rekreacyjnej. Miał pomagać w  wspieraniu wychowania ideowego, przygotowywać do pracy oraz służby wojskowej, a także  być elementem realizacji założonych przez władzę celów społecznych, i niejako służyć jako  narzędzie kształtowania „nowego człowieka socjalistycznego”. W 1948 r. w rezolucji KC  KPZR podkreślano, że kultura fizyczna jest „jednym z najważniejszych narzędzi wychowania  komunistycznego, wzmacnia zdrowie i siłę mas pracujących oraz przygotowuje je do  efektywnej pracy i obrony socjalistycznej ojczyzny”. 

Związek Sowiecki sportem próbował wywrzeć wpływ na postrzeganie systemu  komunistycznego jako wyższego nad demokratyczno-kapitalistycznym, tym samym  wykorzystywał go do budowania narracji „jedności wszystkich społeczeństw socjalistycznych”  za granicą, odnosiło się nie tylko do obywateli republik radzieckich, ale także do społeczeństw  satelickich. Jednym z narzędzi używanych do budowania pozytywnego odbioru ZSRR przez  sport były Spartakiady – masowe imprezy sportowe organizowane od 1928 r. na wzór igrzysk  olimpijskich. Stanowiły element radzieckiej polityki sportowej, a ich głównym zamierzeniem było rozpowszechnianie aktywności fizycznej, przygotowanie reprezentantów do występów na  arenie międzynarodowej oraz budowane poczucia wspólnoty między narodami w bloku  wschodnim. Igrzyska socjalistyczne, mimo głównie wewnętrznego charakteru, służyły także  jako narzędzie soft power w wydaniu dyplomacji sportowej Związku Radzieckiego.  

Przywódcy bloku sowieckiego wykorzystywali sport do wzmacniania sojuszu, jednakże  zamiast „przyjaźni narodów” i zdrowej rywalizacji była ona często nacechowana zawiściami  do drugiej drużyny. Jednym z takich przykładów jest stworzony przez Czechosłosłowację i  Polskę amatorski wyścig kolarski znany jako „Wyścig Pokoju”. Choć oficjalnie miał służyć do  umacniania więzi między państwami socjalistycznymi, w praktyce rywalizacja była  nacechowana nacjonalizmem. Na wyścigach wygwizdywano Sowietów, a zwycięstwa w  Polsce były postrzegane jako triumf nad państwem radzieckim.

Kolejnym przykładem są również „Igrzyska Przyjaźni 1984”, które zorganizował cały  blok wschodni jako bojkot Igrzysk Olimpijskich zorganizowanych w Los Angeles. Choć  oficjalnie wydarzenia te miały służyć prezentacji osiągnięć sportowców państw  socjalistycznych, w rzeczywistości stanowiły element propagandowej rywalizacji z Zachodem.  Hasła przyjaźni i solidarności pozostawały głównie w sferze deklaratywnej, podczas gdy same  imprezy nabierały charakteru politycznego współzawodnictwa. Ostatecznie próby  wykorzystania sportu do budowania przyjaźni między narodami bloku komunistycznego nie  przyniosły oczekiwanych efektów – utrzymujące się historyczne urazy oraz poczucie  wyższości manifestowane przez sportowców radzieckich pogłębiały wzajemną niechęć. 

  1. Litwa w strukturze sportu w ZSRR 

Litwa, jako państwo okupowane w latach 1940-1990 przez Związek Radziecki, została  osadzona w nowym regionie kulturowo-politycznym. System sowiecki według oficjalnej propagandy ukazywano jako szczególnie nowoczesny, postępowy oraz zintegrowany.  Dygnitarze komunistyczni nie uświadomili sobie jednak politycznych implikacji popularności  koszykówki wśród Litwinów, tym samym owa dyscyplina stała się katalizatorem narodowego  oporu wobec reżimu okupacyjnego i pozwoliła umocnić narodową tożsamość wśród ludności  litewskiej.  

W latach 1947 i 1951 klub Żalgiris Kowno zdobył mistrzostwo Związku Sowieckigo w  koszykówce mężczyzn, natomiast w latach 1953-1956 czterokrotnie plasował się na podium,  zajmując trzecie miejsce. Wysoki poziom litewskich drużyn sprawiał, że ich osiągnięcia nie  mogły zostać pominięte. Zawodnicy litewskiego pochodzenia regularnie pojawiali się zarówno  w składach reprezentacji ZSRR, jak i czołowych klubów radzieckich. Władze sowieckie starały  się przedstawiać ich sukcesy jako dowód „skutecznej integracji” Litwy z systemem radzieckim,  jednak w rzeczywistości rywalizacja ta miała wyraźny wymiar tożsamościowy oraz  wzmacniała poczucie narodowej odrębności. Symbolicznym przykładem byli Stepas Butautas,  Justinas Lagunavičius i Kazimieras Petkevičius, którzy w 1952 roku wystąpili w barwach  Związku Radzieckiego na igrzyskach olimpijskich w Helsinkach, zdobywając srebrny medal,  a rok później sięgnęli po złoto mistrzostw Europy. Jak zauważa autorka, obecność litewskich  koszykarzy na arenie międzynarodowej sprawiała, że ich nazwiska nieustannie przypominały  o litewskim pochodzeniu, a tym samym podtrzymywały narodową tożsamość oraz ducha  niepodległościowego. Trenerzy wywodzący się z Litwy cieszyli się dużym uznaniem, część z 

nich powierzono prowadzenie drużyn ZSRR, a także jako nieliczni mieli możliwość szkolenia  się poza granicami państwa. Taki rodzaj aktywności wzmacniał prestiż litewskiego środowiska  koszykarskiego i podnosił poczucie dumy narodowej. W latach 50. koszykówka została  włączona do programu nauczania we wszystkich szkołach średnich. Jednocześnie w przestrzeni  miejskiej oraz podmiejskiej powstały liczne boiska do koszykówki, co sprawiło, że dyscyplina  ta umocniła się jako podstawowa forma rywalizacji młodzieży szkolnej. Jak zauważa autorka,  w rezultacie już od najmłodszych lat kształtowało się pokolenie zawodników, które w  kolejnych dekadach wyznaczało standardy koszykówki w całym Związku Sowieckim.  Systematyczne szkolenia, a także masowy charakter tego sportu przyczyniły się do  ugruntowania pozycji koszykówki jako dyscypliny narodowej, a jednocześnie stworzyły  fundamenty dla jej roli w umacnianie litewskiej tożsamości narodowej. 

Poziom litewskiej gry w koszykówkę był na tyle wysoki, że radzieckie władze sportowe  zezwalały drużynom z Litwy na samodzielne rozgrywanie spotkań z zespołami zagranicznymi.  Był to przywilej, którego nie posiadały inne okupowane republiki. Dodatkowym aspektem  wspierającym litewską dumę, była możliwość reprezentowania litewskiego stylu gry właśnie  poza Związkiem Radzieckim. Stało się to szczególnie istotnym narzędziem podtrzymywania  odrębnej tożsamości narodowej. W efekcie to właśnie koszykówka odegrała znaczącą rolę w  kształtowaniu samoświadomości oraz wzmacnianiu poczucia litewskości w okresie  okupacyjnym. Ponadto liczne sukcesy zarówno męskich jak i damskich drużyn, sprawiły, iż  Litwę zaczęto określać mianem „republiki sportu”. Ważnym aspektem pozostaje również fakt,  że aż do rozpadu ZSRR litewskie zespoły zachowały narodowy skład, co wyróżniało je na tle  innych republik i dodatkowo sprzyjało podtrzymywaniu oraz umacnianiu litewskiej tożsamości  narodowej. 

W latach 60. i 70. jednym z najbardziej utalentowanych przedstawicieli litewskiej  koszykówki był Modestas Paulauskas, wieloletni zawodnik oraz kapitan Żalgirisu Kowno.  Zapisał się w historii jako kapitan reprezentacji Związku Radzieckiego, który zdobył złoty  medal olimpijski w Monachium w 1972 roku. Było to debiutanckie zwycięstwo Związku  Radzieckiego, w którym to po raz pierwszy od premiery dyscypliny na Mistrzostwach Świata w 1936 roku reprezentacja USA przerwała swój ciąg zwycięstw. Do dziś finał meczu i decyzja  sędziów o powtórzeniu ostatnich ich sekund uchodzi za jedną z największych kontrowersji w  historii Igrzysk Olimpijskich. Jak zauważa autorka, zwycięstwo to w propagandzie sowieckiej  przedstawiano jako dowód nie tylko na zwycięstwo nad dotychczas niepokonanym zespołem  amerykańskim, ale przede wszystkim interpretowano to w kategoriach zwycięstwa  systemowego, wyższości socjalizmu nad kapitalizmem. Dla Litwinów natomiast obecność 

Paulauskasa w roli kapitana była powodem do niezwykłej dumy oraz przypomnieniem, iż  litewscy koszykarze odkrywają kluczową rolę w tym sporcie. Sukces, mimo, że formalnie  zapisany historii sportu radzieckiego, wśród Litwinów symbolizował ukryty triumf ich własnej  tradycji koszykarskiej, a także wzmacniał poczucie odrębnej tożsamości. 

Podczas mistrzostw świata w koszykówce w 1988 roku aż czterech z pięciu  zawodników podstawowego składu reprezentacji ZSRR byli Litwinami. Choć formalnie  występowali w barwach sowieckich, sami podkreślają, że reprezentowali Litwę, a nie Związek  Radziecki. Dla liczącego wówczas trzy miliony obywateli litewskiego społeczeństwa miało to  ogromne znaczenie symboliczne, sukces sowieckiej drużyny postrzegano jako zwycięstwo  narodowe Litwy. W warunkach trwającej okupacji wydarzenie to nabrało wyjątkowego  charakteru tożsamościowego i było odbierane jako potwierdzenie aspiracji narodowych. 

  1. Mecze Żalgiris – CSKA jako symbol oporu  

W 1971 roku, po 15 latach przerwy Żalgiris ponownie powrócił do czołówki sowieckiej  koszykówki. Nastąpiło to w momencie, gdy do zespołu dołączyli Rimas Kurtinaitis oraz  Valdemaras Chomičius, a trenerem klubu został Vladas Garastas. W tym czasie drużyna  ponownie zaczęła regularnie odnosić sukcesy, zdobywając w latach 1971, 1973 i 1978 brązowe  medale mistrzostw Związku Radzieckiego. W sezonie 1980/1981 klub po raz pierwszy  uczestniczył w rozgrywkach Pucharu Zdobywców Pucharu Europy. Natomiast znaczącym  wzmocnieniem było dołączenie do barw Żalgirisu Arvydasa Sabonisa, który w kolejnych latach  stał się jednym z najbardziej wszechstronnym koszykarzy, łącząc grę podkoszową z rzutem z  dystansu i umiejętnością kreowania akcji ofensywnych, co ugruntowało pozycję Żalgirisu jako  dominującego klubu w Związku Sowieckim i Europie. Od 1985 roku Żalgiris Kowno rozpoczął  serię triumfów w mistrzostwach ZSRR i trzykrotnie z rzędu w latach 1985, 1986 i 1987 pokonał  w finałach CSKA Moskwę – drużynę, która była utożsamiana z armią radziecką i strukturami  władzy centralnej. Jednak to właśnie rok 1986 był jednym z najważniejszych momentów w  dziejach Żalgirisu Kowno w czasach okupacji. W tym sezonie litewska drużyna sportowa  dotarła do finału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych w Budapeszcie, lecz po emocjonującym  finale przegrała z jugosłowiańskim klubem Cibonie Zagrzeb. Jednak jesienią Żalgiris odniósł  ogromny sukces i sięgnął po jedyny w dziejach litewskiego sportu klubowego Puchar  Interkontynentalny im. Williama Jonesa w Argentynie. 

Jak zauważa autorka spotkania pomiędzy CSKA a Żalgirisem cieszyły się ogromnym  zainteresowaniem publiczności i stawały się areną jawnych manifestacji antyrosyjskich oraz  antysowieckich. Jak wspominał były prezydent Litwy Valdas Adamkus „w ciągu 50 lat  okupacji to właśnie koszykówka była wyrazem wolności. Całe państwo starało się pokonać  Rosjan i pokazać, że jesteśmy od nich lepsi. Gra odzwierciedlała naszą wolę zwycięstwa nad  ciemięzcami, podtrzymywała naszą nadzieję oraz determinację”. Sukcesy te miały ogromny  wpływ na morale społeczne Litwinów, umacniając ich tożsamość narodową i poczucie własnej  wartości. Ponadto, jak zauważa autorka, zdobycie mistrzostw ZSRR oraz Pucharu Jonesa nie  miało wymiaru tylko sportowego. W kontekście politycznej zależności Litwy od Moskwy  triumf kowieńskiego klubu interpretowano jako dowód sił narodu oraz symbolu oporu wobec  dominacji radzieckiej. Każda wygrana drużyny z Kowna spotkała się z ogromnym  entuzjazmem Litwinów i przekształcił triumfy sportowe w wydarzenia o charakterze  narodowym. Osiągnięcia te postrzegano jako potwierdzenie, że litewska tożsamość i dążenie  do samodzielności mogą być podtrzymywane poprzez sport. Entuzjazm zwycięstw Żalgirisu stał się jednym z elementów konsolidujących społeczeństwo wokół idei odrodzenia  narodowego i przyczynił się do stworzenia klimatu sprężającego powstaniu ruchu Sąjūdis.  Sport można uznać za istotny katalizator procesów, a nawet za substytut instytucji państwowej,  które w latach 1988-1990 doprowadził do odzyskania niepodległości przez Litwę. 

1.4 Rola sportu w budowaniu tożsamości narodowej w państwach okupowanych i  pozbawionych suwerenności 

W państwach pozbawionych samostanowienia sport może odegrać szczególną rolę jako  narzędzia do budowania oraz potrzymania tożsamości narodowej. Wydarzenia sportowe  dostarczają wspólnych doświadczeń kulturowych, które wzmacniają więzi społeczne, a przede  wszystkim w państwach o niepełnej suwerenności konsolidują wspólnotę wokół idei narodu,  nawet jeżeli formalnie nie istnieje on jako podmiot polityczny. To właśnie w warunkach  niesprzyjających sport staje się pewnym spoiwem społecznym, umożliwiającym symboliczne  wyrażanie swej odrębności, a niekiedy także formę kontrnarracji wobec dyskursu  dominującego mocarstwa. 

W teorii tożsamości społecznej sport umożliwia jednostkom utożsamienie się z grupą  narodową oraz przeżywania jej sukcesów jako własnych. Zwycięskie drużyny czy  indywidualni sportowcy wzmacniają dumę zbiorową, a rywalizacja z często politycznie 

dominującymi narodami nabiera wymiaru symbolicznego. Podobnie interakcjonizm  symboliczny tłumaczy sport jako przestrzeń, w której poprzez rytuały, symbole i emocje  utrwalane są wartości wspólnotowe oraz narodowe. 

Jak zauważa autorka, Litwa w okresie sowieckiej okupacji dobrze ilustruje powyższe  mechanizmy. Mimo, iż państwo utraciło swą suwerenność to koszykówka, a w szczególności  mecze Żalgiris Kowno z CSKA Moskwa stały się formą symbolicznego oporu wobec  dominacji radzieckiej. Każde zwycięstwo litewskiej drużyny było odbierane jako sukces całego  narodu i manifestacji odrębności w warunkach politycznej zależności. W tym sensie litewska  koszykówka pełniła rolę substytutu instytucji państwowej, a także była przestrzenią, w której  podtrzymywano świadomość narodową oraz poczucia wspólnoty, a tym samym przygotowała  grunt pod odrodzenie państwowości, które nastąpiło 11 marca 1990 roku.

Zakończenie 

Sport w państwach pozbawionych suwerenności, może być istotnym czynnikiem  wspierającym kształtowanie, a także utrzymywanie tożsamości narodowej. Artykuł ukazuje rolę Litwy w sporcie w ZSRR, a także jak mecze Żalgiris – CSKA umacniały i podtrzymywały  poczucie litewskiej narodowości. Litwa stanowi przykład tego państwa, w którym to sport  wpłynął na zachowanie odrębności narodowej w państwie okupowanym, tej problematyce  autorka poświęciła niniejszy artykuł naukowy. 

Główny cel pracy został osiągnięty przez autorkę. Ukazano, iż koszykówka nie była  tylko dyscypliną sportową, lecz przede wszystkim nośnikiem tożsamości narodowej.  Wykazano jakie znaczenie miały mecze kowieńsko-moskiewskie, jak również jak litewscy  koszykarze występujący w barwach ZSRR budowały wspólnotę społeczną, łącząc naród i  pełniąc funkcję symbolicznego oporu wobec dominacji Moskwy. 

Zastosowanie przez autorkę metody danych zastanych, analizy i krytyki piśmiennictwa  i materiałów audiowizualnych pozwoliło na odpowiedzenie na pytania badawcze oraz na  potwierdzenie następującej tezy: Koszykówka w Litwie w okresie radzieckiej okupacji nie była  tylko dyscypliną sportową, lecz była jednym z narzędzi kreowania i utrwalenia litewskiej  tożsamości narodowej. Sukcesy klubu Żalgiris Kowno oraz litewskich koszykarzy w  reprezentacji Związku Radzieckiego umocniły poczucie odrębności, a jednocześnie stanowiły  formę symbolicznego oporu wobec dominacji Moskwy. Potwierdza to również, iż sport w  państwach pozbawionych pełnej suwerenności może odegrać znaczącą rolę w budowaniu  oporu wobec okupanta, a także być czynnikiem konsolidującym wspólnotę narodową. 

Aktualność podjętej problematyki podkreślają współczesne wydarzenia społeczno polityczne, w tym agresja Rosji na Ukrainę, która ponownie unaoczniła znaczenie sportu w  kontekście politycznym oraz tożsamościowym. Obecnie brakuje bardziej szczegółowych badań  w języku polskim dotyczących roli koszykówki w kształtowaniu litewskiej tożsamości  narodowej w okresie okupacji radzieckiej, dlatego ważne są kolejne opracowania w tym  zakresie.

Źródła:

[1] Asimwe A. (2025) The Role of Sports in National Identity and Unity (ss. 21-26) Kampala  International University II
[2] Cigine V. Laskiene S. (2014) A Revitalized Dream: Basketball and National Identity in  Lithuania  
[3] Kamarauskienė D, Poderys R, (Delfi) (2004, 30 października) „Vingiuotas “Žalgirio”  kelias per istorijos dešimtmečius” [pl. ] Dostęp https://www.delfi.lt/krepsinis/naujienos/vingiuotas-zalgirio-kelias-per-istorijos-desimtmecius 5391592 (28.08.2025)
[4] Kobierecki M. (2016) Sport as a Tool for Strengthening a Political Alliance: The Case of the  Eastern Bloc during the Cold War. The Polish Quarterly of International Affairs, nr 2. (ss.9- 10, ) Warszawa: Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM)
[5] Krepšinio žinios, (21.10.2005) „Kai „Žalgiris“ buvo stipriausias pasaulyje: kaip prieš 35  metus buvo iškovota tarpžemyninė W. Joneso taurė” [pl. Jak Żalgiris był najmocniejszy na  świecie: jak przez 35 lat zdobyto międzykontynentalny puchar W. Jonesa.] Dostęp  https://www.krepsiniozinios.lt/naujienos/interviu-ir-straipsniai/75902-kai-zalgiris-buvo stipriausias-pasaulyje-pries-35-metus-buvo-iskovota-tarpzemynine-w-joneso-taure.html (10.09.2025)  
[6] LRT, Lapinskienė, L., & Vaitelė, T. (2025, Marzec 19). Įspūdingos Paulausko karjeros  epizodai: nuo „Žalgirio“ iki triumfo 1972 m. Miunchene [Film]. .Dostęp  (https://www.youtube.com/watch?v=0_jHI4eb0Mg) (28.08.2025)
[7] Markevičius, M. A. (Director). (2012). The other dream team [Film]. United States: Union  Entertainment Group / Šviesos Production. [8] Žalgiris.lt (b.a), (b.d) „Kauno „Žalgirio“ Historija” [pl. Historia Żalgiris Kowno] Dostęp  (https://zalgiris.lt/komandos-istorija) (24.08.2025)





.

Artykuł Koszykówka jako narzędzie kształtowania litewskiej tożsamości narodowej w ZSRR pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Partycypacja polityczna kobiet Maoryskich: wyzwania i osiągnięcia /partycypacja-polityczna-kobiet-maoryskich-wyzwania-i-osiagniecia/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=partycypacja-polityczna-kobiet-maoryskich-wyzwania-i-osiagniecia Sat, 25 Oct 2025 14:12:04 +0000 /?p=6240 Maorysi, to rdzenna ludność Nowej Zelandii, posługująca się językiem Māori i stanowiąca jedną z najbardziej rozpoznawalnych kultur Polinezji. Według badań naukowych Maorysi wywodzą się z klanów Polinezyjczyków zamieszkujących wyspy wschodniej części Oceanu Spokojnego, m.in. Tahiti. Byli oni pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do brzegów Nowej Zelandii. Zgodnie z legendą, przodkowie Māori przybyli na siedmiu wielkich łodziach […]

Artykuł Partycypacja polityczna kobiet Maoryskich: wyzwania i osiągnięcia pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Maorysi, to rdzenna ludność Nowej Zelandii, posługująca się językiem Māori i stanowiąca jedną z najbardziej rozpoznawalnych kultur Polinezji. Według badań naukowych Maorysi wywodzą się z klanów Polinezyjczyków zamieszkujących wyspy wschodniej części Oceanu Spokojnego, m.in. Tahiti. Byli oni pierwszymi ludźmi, którzy dotarli do brzegów Nowej Zelandii. Zgodnie z legendą, przodkowie Māori przybyli na siedmiu wielkich łodziach żaglowych (waka). Każda z nich dała początek jednemu plemieniu. Dowódcą jednej z pierwszych łodzi miał być Kupe, który według podań odkrył Aotearoa, czyli „kraj długiej białej chmury”, jak Maorysi nazwali Nową Zelandię. Maorysi zajmowali się uprawą roślin, hodowlą i rybołówstwem. 

Znani byli również z bogatej kultury artystycznej – szczególnie w dziedzinie rzeźby, budownictwa i tatuażu (moko). W XIX wieku, po podboju Nowej Zelandii przez Brytyjczyków i podpisaniu Traktatu z Waitangi w 1840 r., Maorysi zaczęli stopniowo przyswajać elementy kultury europejskiej. Pomimo tego zachowali silne poczucie tożsamości i do dziś stanowią ważny filar współczesnej kultury nowozelandzkiej. Artykuł ten ma na celu Ukazanie historycznego kontekstu, wyzwań oraz osiągnięć kobiet Māori w sferze polityki.

Autor: Łucja Sendra 

Trudności i wyzwania


Partycypację polityczną kobiet Māori należy rozumieć jako ich uczestnictwo w instytucjach formalnych (np. partie polityczne, wybory, parlament) oraz procesach nieformalnych (ruchy społeczne, zarządzanie lokalne, aktywność w organizacjach iwi/hapū/whānau). W teorii równości politycznej samo formalne prawo do głosu nie wystarcza, ponieważ konieczne są mechanizmy wyrównujące szanse realne.


W kontekście Nowej Zelandii istnieje pewien zestaw rozwiązań instytucjonalnych korzystnych dla społeczności rdzennej (np. zarezerwowane miejsca w parlamencie, system proporcjonalny MMP), ale to, że instrumenty formalne istnieją, nie oznacza, iż kobiety Māori w pełni je wykorzystują lub mają równe szanse uczestnictwa.

Pierwszym rodzajem wyzwań jest dziedzictwo kolonializmu, które wciąż kształtuje relacje władzy, tożsamość i zasoby społeczności Maorysów. Utrata rangatiratanga (suwerenności, autonomii wewnętrznej) i tradycyjnych ról przywódczych spowodowała marginalizację społeczno-polityczną kobiet Māori. Z dokumentów rządowych wynika, iż utrata tradycyjnych ról decyzyjnych przyczyniła się do dyskryminacji w wielu sferach życia, czyli w zdrowiu, edukacji, mieszkaniowej, zatrudnieniu, co ogranicza podstawy dla zaangażowania politycznego kobiet należących do ludności rdzennej Nowej Zelandii. W literaturze feministycznej i rdzennych dyskursach mówi się o paradoksie: kobiety Maoryskie są podwójnie obciążone przez rasizm i seksizm, co wymaga analizy intersekcjonalnej (analizy przecięcia tożsamości) (Reilly).

Drugim czynnikiem jest nierówność społeczno-ekonomiczna, która osłabia możliwości angażowania się politycznie. Kobiety Māori częściej niż inne grupy doświadczają ubóstwa, nierówności dochodowych, niestabilności zatrudnienia, ograniczonego dostępu do zasobów materialnych, co osłabia ich kapitał kulturowy i polityczny. Reilly argumentuje, że ustawodawstwo dotyczące dyskryminacji w Nowej Zelandii ma trudności w radzeniu sobie z przypadkami dyskryminacji wielowymiarowej (np. ze względu na płeć i etniczność jednocześnie) i brakuje konkretnych mechanizmów wspierających, które wzmocniłyby uczestnictwo kobiet Māori w rynku pracy i w sferze publicznej. Problemy ekonomiczne oznaczają, że część rdzennych mieszkanek musi priorytetowo traktować kwestie przetrwania, co ogranicza czas, energię i zasoby, które można poświęcić na angażowanie się polityczne.

Barierą są struktury partyjne i procesy selekcji kandydatów, które często faworyzują mężczyzn lub osoby należące do dominujących grup etnicznych. W praktyce to partie polityczne decydują, kto zostaje wytypowany jako kandydat, a kto otrzyma środki kampanijne i wsparcie organizacyjne. Kobiety Māori mogą napotkać na bariery przy dostępie do szeregów partyjnych, gdy struktury partyjne nie uwzględniają realiów społeczności rdzennych.

Analiza udziału Maorysów w organach wyborczych wskazuje, że formalna reprezentatywność nie przekłada się automatycznie na wpływ polityczny, partie często marginalizują kwestie rdzennych społeczności, by nie zniechęcać większości wyborców spoza Māori. Co więcej, debata nad ustawą Foreshore and Seabed ujawniła ograniczenie wpływu ludności rdzennej w procedurach ustawodawczych, nawet przy obecności przedstawicieli Maorysów w parlamencie.

W wielu społecznościach Māori tradycyjne role płciowe i normy kulturowe mogą ograniczać oczekiwania w odniesieniu do ról politycznych kobiet. Z jednej strony istnieje presja na zachowanie tradycyjnych wzorców decyzyjnych i autorytetów męskich, z drugiej strony wiele kobiet z tradycyjnych społeczności Nowej Zelandii stara się reinterpretować lub rekonstruować role przywódcze w sposób zgodny z wartościami Māori (mana wahine – moc, zakres działania kobiet). W praktyce bywa, że kobiety Māori stają wobec sprzecznych oczekiwań – muszą działać w ramach struktur państwowych oczekiwanych przez społeczeństwo Pākehā, a równocześnie starać się zachować zgodność z wartościami swoich społeczności.


W tekstach popularnych i rozważaniach aktywistek przytacza się sytuacje, gdy rdzenne Nowozelandki krytykowane były przez własne społeczności za „przekroczenie” tradycyjnych granic albo przeciwnie, oskarżane przez instytucje państwowe, że działają „za bardzo Māori”. We wpisie o roli kobiet autochtonicznych Nowej Zelandii w kontekście kolonializmu wspomina się, że są one „uwikłane w sprzeczności kolonialnej rzeczywistości”, co oznacza konieczność poruszania się między różnymi systemami wartości i oczekiwań.

Trudnością jest deficyt kapitału społecznego i politycznego wśród kobiet Māori, który utrudnia budowanie sieci wsparcia, sojuszy i dostępu do zasobów. Polityka często opiera się na relacjach, patronatach, lobbingu i mechanizmach, które wymagają dostępu do zasobów finansowych, medialnych i edukacyjnych. Kobiety autochtoniczne mogą być słabiej reprezentowane w tych sieciach ze względu na historyczne marginalizacje, brak dostępu do wyższych stanowisk w hierarchiach partyjnych czy ograniczenia geograficzne (wiele społeczności Māori zamieszkuje regiony odległe od ośrodków władzy). Działalność w ruchach społecznych często stanowi alternatywę dla formalnej polityki, ale wejście z ruchu do instytucji formalnych bywa utrudnione. W relacji o udziale kobiet w polityce (Women Talking Politics) mówi się, że mimo dużej aktywności społecznej, wiele kobiet nie podejmuje kariery parlamentarnej, co częściowo wynika z braku wsparcia instytucjonalnego.

Innym czynnikiem jest problem reprezentacji symbolicznym a realnym: posiadanie kobiet Maoryskich w parlamencie czy ministerstwach nie gwarantuje, że ich głosy mają realny wpływ, ani że poruszane są tematy najbardziej palące dla społeczności Maorysów. Często kobiety Māori wchodzą do instytucji z koniecznością kompromisów, by utrzymać akceptację partyjną lub większościową, co bywa interpretowane jako „uspokajanie” żądań rdzennych grup. Xanthaki i O’Sullivan ostrzegają, że choć system MMP i dedykowane miejsca Māori zwiększają formalną reprezentację, istnieją ograniczenia co do realnego wpływu instytucjonalnego. Ponadto, instytucje państwowe i partie mogą ignorować lub marginalizować postulaty kobiet Māori, jeśli uważają, że są zbyt radykalne lub konfliktowe wobec linii politycznej partii dominującej.

Sukcesy

Objęcie przez Nanaię Mahutę stanowiska ministra spraw zagranicznych w rządzie Jacindy Ardern stanowiło symboliczny i społeczny przełom w dziejach Nowej Zelandii, ukazując postępującą transformację tego państwa w kierunku rzeczywistego pluralizmu kulturowego i równościowego modelu reprezentacji. Wydarzenie to nabrało szczególnego znaczenia, ponieważ Mahuta jako pierwsza kobieta Māori pełniąca funkcję ministra spraw zagranicznych, w widoczny sposób wprowadziła do przestrzeni międzynarodowej elementy dziedzictwa rdzennych mieszkańców. Jej tatuaż moko kauae, będący wyrazem genealogii, tożsamości i duchowego połączenia z przodkami, stał się znakiem włączenia tradycji Māori do oficjalnego dyskursu polityki zagranicznej państwa.

Sukces Mahuty można rozpatrywać jako rezultat długofalowego procesu demokratyzacji i dekolonizacji nowozelandzkiego życia publicznego. Jej kariera odzwierciedla zmiany, które zaszły w strukturach społecznych i instytucjonalnych kraju po reformach wyborczych z lat dziewięćdziesiątych, kiedy wprowadzono system proporcjonalny, umożliwiający większą reprezentację grup mniejszościowych, w tym rdzennych społeczności. Mahuta, zasiadająca w parlamencie od 1996 roku, konsekwentnie łączyła działalność legislacyjną z pracą na rzecz społeczności Māori, co zyskało uznanie zarówno wśród wyborców, jak i w strukturach Partii Pracy. Jej nominacja nie była jedynie gestem politycznym, lecz potwierdzeniem merytorycznej kompetencji oraz zdolności budowania dialogu międzykulturowego. Włączenie do gabinetu pięciu ministrów Māori, w tym Nanai Mahuty, stanowiło manifestację nowego paradygmatu reprezentacji, w którym polityka narodowa i tożsamość rdzennych ludów nie pozostają w opozycji, lecz mogą współistnieć w strukturze państwowej. Rząd Ardern w sposób konsekwentny promował model polityki inkluzywnej, w której wielokulturowość staje się nie tylko elementem społecznego obrazu kraju, lecz także czynnikiem kształtującym jego dyplomatyczną tożsamość.

Obecność Mahuty w przestrzeni międzynarodowej stała się wizualnym i symbolicznym potwierdzeniem, że współczesna Nowa Zelandia pragnie prezentować się jako państwo, które nie wstydzi się swego rdzennego dziedzictwa, lecz uczyniło z niego element siły i tożsamości. Po dekadach marginalizacji, utraty ziem i praw politycznych, pojawienie się kobiety Māori w jednym z kluczowych resortów państwa potwierdziło, że system demokratyczny Nowej Zelandii otworzył się na głosy, które przez długi czas pozostawały poza głównym nurtem. Moko kauae Mahuty w tym kontekście nie jest jedynie elementem etnicznego wizerunku, lecz symbolem odzyskania przestrzeni publicznej przez kulturę, która była przez wieki systemowo spychana na margines.

Źródła:

[1] M. Wilmshurst, A. J. Anderson, T. F. G. Higham, T. H. Worthy, Dating the late prehistoric dispersal of Polynesians to New Zealand using the commensal Pacific rat, Proceedings of the National Academy of Science, 105, 2008, s. 767.
[2] J. Lowe, Polynesian settlement of New Zealand and the impacts of volcanism on early Maori society: an update, [w:] D. J. Lowe (red.), Guidebook for Pre-conference North Island Field Trip A1 “Ashes and Issues” (28–30 November 2008), Australian and New Zealand 4th Joint Soils Conference, Massey University, Palmerston North (1–5 Dec. 2008), New Zealand Society of Soil Science, 2008, s. 142.
[3] Brooking, The History of New Zealand, Westport 2004, s. 53..
[4] New Zealand Ministry for Women, Wāhine Māori (rządowa strona poświęcona sytuacji kobiet Māori) https://www.women.govt.nz/wahine-maori – dostęp 15.10.2025.
[5] Reilly, Multiple discrimination and equality legislation in New Zealand: An intersectional perspective. Victoria University of Wellington Law Review, 42(4), 2011, s. 611.  Ibidem, s. 612.
[6] Xanthaki, D. O’Sullivan, Indigenous participation in parliamentary institutions: The Māori in New Zealand. Research Output, Charles Sturt University, 2010, s. 53.
[7] New Zealand Parliament, Foreshore and Seabed Act 2004 No 93, Parliamentary Counsel Office / Te Tari Tohutohu Pāremata, 2004.
[8] Xanthaki, D. O’Sullivan, Indigenous participation…, op. cit., s. 55.
[9] Mikaere, Māori Women: Caught in the Contradictions of a Colonised Reality, 25.08.2022, 
[10] E-TANGATA, https://e-tangata.co.nz/history/maori-women-caught-in-the-contradictions-of-a-colonised-reality/ – dostęp 16.10.2025.
[11] New Zealand Political Studies Association (NZPSA), Women Talking Politics, 2020-2021, s. 40-41, https://nzpsa.co.nz/wp-content/uploads/2024/08/Women-Talking-Politics-2020-21-1.pdf – dostęp 16.10.2025.
[12] Xanthaki, D. O’Sullivan, Indigenous participation…, op. cit., s. 62.

 

Artykuł Partycypacja polityczna kobiet Maoryskich: wyzwania i osiągnięcia pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Jak reakcja Federacji Rosyjskiej na atak w Kaszmirze odzwierciedla ewolucję partnerstwa indyjsko-rosyjskiego w świetle wzrastającej potęgi Chińskiej Republiki Ludowej? /jak-reakcja-federacji-rosyjskiej-na-atak-w-kaszmirze-odzwierciedla-ewolucje-partnerstwa-indyjsko-rosyjskiego-w-swietle-wzrastajacej-potegi-chinskiej-republiki-ludowej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jak-reakcja-federacji-rosyjskiej-na-atak-w-kaszmirze-odzwierciedla-ewolucje-partnerstwa-indyjsko-rosyjskiego-w-swietle-wzrastajacej-potegi-chinskiej-republiki-ludowej Sun, 13 Jul 2025 11:37:36 +0000 /?p=5904 Rosyjska reakcja na atak w Pahalgamie, słaba i odłożona w czasie, jest symptomem ewolucji partnerstwa rosyjsko-indyjskiego. Zależność Rosji od ChRL – strategicznego rywala Indii,a jednocześnie patrona Pakistanu, który jest nemesis Indii, coraz bardziej nasilająca i uwidaczniająca się od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę powoduje, że w przyszłości dojdzie do erozji partnerstwa indyjsko-rosyjskiego. Proces ten jednak […]

Artykuł Jak reakcja Federacji Rosyjskiej na atak w Kaszmirze odzwierciedla ewolucję partnerstwa indyjsko-rosyjskiego w świetle wzrastającej potęgi Chińskiej Republiki Ludowej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Rosyjska reakcja na atak w Pahalgamie, słaba i odłożona w czasie, jest symptomem ewolucji partnerstwa rosyjsko-indyjskiego. Zależność Rosji od ChRL – strategicznego rywala Indii,a jednocześnie patrona Pakistanu, który jest nemesis Indii, coraz bardziej nasilająca i uwidaczniająca się od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę powoduje, że w przyszłości dojdzie do erozji partnerstwa indyjsko-rosyjskiego. Proces ten jednak będzie następował powoli; Rosja uzależniona jest od Indii jako rynku zbytu ropy,z na której Indie czerpią znaczne korzyści finansowe, natomiast Indie uzależnione są od Rosji w kwestii uzbrojenia.

Autorka: Zofia Szeremet

 

Atak w Pahalgamie

22 IV 2025 roku, w znajdującej się na terytorium kontrolowanego przez Indie Kaszmiru miejscowości Pahalgama terroryści z organizacji Lashkar-e-Taiba dokonali zamachu, w którym zginęło 26 osób. W jego wyniku doszło do eskalacji indyjsko-pakistańskiej. 7 maja Indie rozpoczęły operację Sindoor – akcję odwetową mającą na celu zniszczenie “infrastruktury terrorystycznej” znajdującej się na terytorium Pakistanu. Wymiana ognia trwała do 10 maja, kiedy to strony podpisały zawieszenie broni.

Reakcja środowiska międzynarodowego w przypadku większości państw pozostawała konsekwentna z ich tradycyjną linią wobec konfliktu indyjsko-pakistańskiego. Symptomatyczna jest jednak reakcja Federacji Rosyjskiej. Jej analiza wskazuje na powolną reorientację rosyjskiej polityki zagranicznej w regionie na skutek wzrastającego uzależnienia FR od Chińskiej Republiki Ludowej. 

Rosyjska odpowiedź na atak

Punktem porównawczym jest rok 2019, kiedy po ataku w Pulwamie Władimir Putin wyraźnie zadeklarował pełne poparcie dla Indii oraz jasno wyraził potrzebę ukarania sprawców oraz podmioty za nimi stojące. Nastąpiła ona szybko oraz stanowiła wyraźne opowiedzenie się po stronie Indii.

Po ataku w Pahalgamie Putin zareagował dopiero 5 maja i nie wygłosił oficjalnego oświadczenia. Doszło jedynie do rozmowy telefonicznej między oboma przywódcami. Putin złożył Indusom kondolencje, wyraził solidarność i zadeklarował wsparcie w zwalczaniu terroryzmu. Reakcja była zdecydowanie mniej stanowcza i miała ogólny, dyplomatyczny charakter, bez obarczania odpowiedzialnością Pakistanu.

Jednocześnie wydarzenia te zbiegły się w czasie z moskiewską paradą z okazji 9 maja. Tegoroczne obchody były największe od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę oraz stanowiły manifestację sprzeciwu wobec zdominowanego przez Zachód ładu światowego. Miał w nich uczestniczyć premier Modi, jednak z powodu trwania operacji Sindoor wizyta została odwołana. Gośćmi byli między innymi prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva, prezydent Wenezueli Nicolás Maduro czy prezydent Egiptu Abdel Fattah El-Sisi. Niekwestionowanym gościem honorowym był jednak przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. 

Zarówno Putin jak i Xi wielokrotnie podkreślali trwałość i znaczenie swojego partnerstwa. W obecnej sytuacji ma to charakter symboliczny i odwzorowuje stopień uzależnienia FR od ChRL, objawiającej się na praktycznie wszystkich płaszczyznach jej funkcjonowania. Rosja, izolowana na arenie międzynarodowej przez państwa Zachodu, od początku inwazji na Ukrainę coraz bardziej polega na ChRL. Nie pozostaje to bez wpływu na relacje indyjsko-rosyjskie. 

Relacje Indie-Rosja 
  

Od 2022 roku uwidoczniła się indyjska polityka względem Rosji, skupiona na strategii non-alignment oraz priorytetyzowaniu swojego narodowego interesu. Nie jest to oczywiście nowe zjawisko, a stanowi konsekwentną kontynuację polityki zagranicznej z czasów zimnowojennych. Po 2022 roku Indie próbują stworzyć dla FR geopolityczną alternatywę względem ChRL. Oprócz tego polityka ta jest podyktowana m.in. dwoma pragmatycznymi aspektami. 

Po pierwsze, Indie maksymalizują korzyści wynikające z europejskiego embarga na rosyjską ropę. Przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę jej udział w indyjskim rynku był marginalny. Głównym odbiorcą były państwa europejskie, które po 2022 roku zastąpiły Indie –  udział rosyjskiej ropy w indyjskim rynku to około 36% – w maju 2025 roku importowały 1,8 miliona baryłek dziennie. 

Cena tego surowca jest niższa niż ceny rynkowe – dzięki temu Indie zaspokajają własne zapotrzebowanie energetyczne taniej niż importując ropę np. z krajów Zatoki. Jednocześnie przetwarzając surową ropę naftową i eksportując ją do państw trzecich, zarabiają na tym. Sytuacja ta jest dla Indii jednoznacznie korzystna – Rosja potrzebuje Indii jako rynku zbytu.

Drugi aspekt dotyczy uzbrojenia, w kwestii którego to Indie uzależnione są od Rosji. Obecnie rząd w New Delhi stara się dywersyfikować jego dostawców, ale cały czas na pierwszym miejscu znajduje się FR, z udziałem około 36%. Druga jest Francja – około 33%. Jednak jeszcze kilkanaście lat temu (lata 2010-2014) 72% uzbrojenia dostarczanego do Indii pochodziło właśnie z Rosji, a trend ten utrzymywał się wcześniej przez dekady. Z tego wynika, że większość uzbrojenia znajdująca się w posiadaniu Indusów pochodzi właśnie stamtąd. Dlatego dalej uzależnieni są oni od Rosjan np. w kwestii dostarczania części zamiennych do posiadanego już sprzętu. 

Zależność ta występuje nawet pomimo faktu, że często uzbrojenie pochodzenia rosyjskiego jest modyfikowany lub uzupełniany częściami pochodzącymi od innych dostawców. Dla przykładu myśliwiec Su-30MKI, zmodyfikowane na potrzeby indyjskie, zawiera w sobie zarówno francuskie, jak i izraelskie podsystemy.

Z obu tych przykładów wynika, że na ten moment partnerstwo jest dla obu państw niezbędne. Istnieje jednak zewnętrzna zmienna, która w dużej mierze na nie oddziałuje. Relacje Indii z Rosją coraz bardziej ewoluują z powodu zacieśniającego się partnerstwa Rosji z Chinami, które stanowią najważniejszego geopolitycznego rywala Indii. 

Partnerstwo indyjsko-chińskie, opierające się na kooperacji handlowej oraz współdziałaniu w imię wspólnego interesu w zmianie pozimnowojennego porządku światowego (np. działając w formatach BRICS czy SCO), jest jednak wynikiem pragmatycznej strategii działania. Zaszłości chińsko-indyjskie, dotyczące m.in. konfliktu granicznego oraz wykluczające się wzajemnie długoterminowe ambicje obu podmiotów, w negatywny sposób oddziaływują na stosunki zarówno bilateralne jak i regionalne. 

Relacje chińsko-pakistańskie


Sztandarowym przykładem objawiającej się rywalizacji chińsko-indyjskiej w kontekście szerszej rywalizacji światowych mocarstw jest kwestia Pakistanu. W XX wieku pełnił on rolę głównego partnera Stanów Zjednoczonych w regionie. Motywowane było to w dużej mierze antyradzieckim, a co za tym idzie antyindyjskim profilem polityki USA. Nie bez znaczenia pozostawał również fakt graniczenia Pakistanu z Afganistanem, w którym Amerykanie byli obecni w latach 1979-1989 oraz 2001-2021. 

W szczególności po zakończeniu zimnej wojny oraz ostatecznym wycofaniu się Amerykanów z Afganistanu, Pakistan, jako strategiczny partner, tracił dla nich na znaczniu. Z drugiej strony USA, motywowane w dużej mierze interesami antychińskimi, stawiają coraz mocniej na Indie jako głównego partnera w regionie, co przyspiesza zbliżanie chińsko-pakistańskie.

Obecnie Pakistan z żadnym państwem nie ma tak szeroko zakrojonych relacji politycznych, obronnych czy ekonomicznych jak w ramach partnerstwa strategicznego z Chinami. W dużej mierze wynika to z chronicznego kryzysu wewnętrznego Pakistanu. Państwo to stanowi również kluczowe ogniwo w Inicjatywie Pasa i Szlaku. 

Przez jego terytorium ma przebiegać China-Pakistan Economic Corridor, łączący zachodnie Chiny z portem w Gwadarze. Szlak ten pozwala na ominięcie cieśniny Malakka, realizując zatem jedno z najważniejszych założeń BRI. Inwestycje z tym związane dalej tylko wiążą przyszłość Pakistanu ze wzrostem potęgi Chin.

Zależność ta ma odzwierciedlenie również w konflicie pakistańsko-indyjskim. Większość pakistańskiego uzbrojenia, w tym systemy obrony przeciwrakietowej oraz myśliwce, pochodzi z Chin. ChRL wspiera również Pakistan na płaszczyźnie dyplomatycznej i międzynarodowej, raz za razem wyrażając swoje całkowite poparcie dla wysiłku Pakistanu w obronie jego integralności terytorialnej.

Na obu tych przykładach widać uzależnienie Pakistanu od Chin – znajduje się on bezpośrednio w chińskiej strefie wpływów. Z tego powodu Rosja, prowadząc politykę wobec konfliktu indyjsko-pakistańskiego, musi coraz bardziej brać pod uwagę interesy Chińczyków, a więc odchodzić do jednoznacznego opowiadania się po stronie New Delhi.

Wnioski i przewidywania

Indie chcą tworzyć alternatywę geopolityczną dla Rosji, ale funkcjonalnie jest to raczej próba kontrowania wpływów Chin i przede wszystkim spowalniania procesu uzależniania się Moskwy od Pekinu. Gdyby w 2022 roku Indie nie otworzyły swojego rynku na rosyjską ropę prawdopodobnie Putin po 22 kwietnia poparłby Pakistan. 

Pomimo prowadzonej przez Indie strategii non-alignment oraz wzmożonej wymiany handlowej pomiędzy Indiami i Rosją, utrzymanie obecnej sytuacji międzynarodowej oraz izolowanie Moskwy przez Zachód będzie konsekwentnie prowadzić do pogłębiania się zależności na linii Rosja-Chiny. W ten sposób powstaje swego rodzaju geopolityczny gorset nałożony na relacje indyjsko-rosyjskie. Uzależnienie od Chin, strategicznego rywala Indii, sprawia, że Rosja musi powoli odchodzić swojej tradycyjnej współpracy z Indiami oraz brać pod uwagę interesy Chińczyków w kwestii Pakistanu. 

Wraz z rosnącą siłą Chin i Indii pogłębi się tylko ich rywalizacja zarówno na polu regionalnym jak i światowym. Z tego powodu dojdzie nie tylko reorientacji, a wręcz powolnej erozji partnerstwa Indii z Rosją. Dalsze realizowanie BRI, jak i rosnąca siła Indii kontynuują również proces uzależniania się Pakistanu od ChRL. W przyszłości, wraz z każdą kolejną eskalacją w Kaszmirze, za symptomy tego będzie można uznać stanowiska Kremla coraz bardziej oddalone od indyjskiej linii narracyjnej.

Źródła:

[1] Haqqani, H. Engaging Pakistan: A New Era in U.S. Foreign Policy. US‑Pakistan Study Group Report 2025, Hudson Institute, 04.06.2025, https://www.hudson.org/foreign-policy/engaging-pakistan-new-era-us-foreign-policy-husain-haqqani [dostęp: 28.06.2025].
[2] India’s World, Global Response to the Pahalgam Attack: From Sympathy to Strategy, 01.05.2025, https://indiasworld.in/global-response-to-the-pahalgam-attack-from-sympathy-to-strategy/ [dostęp: 28.06.2025].
[3] R. H. Laskar, Putin vows full support to India in fight against terror in call with PM Narendra Modi after Pahalgam attack, Hindustan Times, 05.05.2025, https://www.hindustantimes.com/india-news/putin-vows-full-support-to-india-in-fight-against-terror-in-call-with-pm-narendra-modi-pahalgam-terror-attack-101746437582284.html [dostęp: 28.06.2025]
[4] Singh, Russia Remains Top Arms Supplier to India: SIPRI Report, New Indian Express, 11.03.2025, https://www.newindianexpress.com/nation/2025/Mar/11/russia-remains-top-arms-supplier-to-india-sipri-report [dostęp: 28.06.2025]
[5] Burri, India Is Buying Lots of Crude Oil from Russia – Who Benefits?, Neue Zürcher Zeitung, 21.01.2025, https://www.nzz.ch/english/india-is-buying-lots-of-crude-oil-from-russia-who-benefits-ld.1867852 [dostęp: 28.06.2025].
[6] Verma, Russian Oil Drives OPEC+ Share in India’s Imports to Record Low, Data Shows, Reuters 22.04.2025,
https://www.reuters.com/business/energy/russian-oil-drives-opec-share-indias-imports-record-low-data-shows-2025-04-22/?utm_source=chatgpt.com [dostęp: 28.06.2025].
[7] Bajpaee, Y. Jie,, How China–India Relations Will Shape Asia and the Global Order: Conclusions, Chatham House 23.04.2025,
https://www.chathamhouse.org/2025/04/how-china-india-relations-will-shape-asia-and-global-order/conclusions [dostęp: 28.06.2025].
[8] Zakharov, Can the Russia-India Friendship Survive in the New Bipolar World?, Carnegie Moscow Center
https://carnegie.ru/commentary/84960 [dostęp: 28.06.2025].
[9] Kugelman, India–China: Modi’s Comments on Border Security Echo Trump, Foreign Policy, 19.03.2025, https://foreignpolicy.com/2025/03/19/india-china-modi-comments-border-security-trump/ [dostęp: 28.06.2025].
[10] Nachepurenko, Russia Holds Victory Day Parade as Putin Celebrates Gains in Ukraine, New York Times, 09.05.2025,
https://www.nytimes.com/2025/05/09/world/europe/russia-victory-day-parade-moscow.html [dostęp: 28.06.2025].
[11] AFP, China’s Xi Lands in Moscow to Beef Up “No Limits” Putin Partnership, The Moscow Times, 07.05.2025, https://www.themoscowtimes.com/2025/05/07/chinas-xi-lands-in-moscow-to-beef-up-no-limits-putin-partnership-a89011 [dostęp: 28.06.2025].

Artykuł Jak reakcja Federacji Rosyjskiej na atak w Kaszmirze odzwierciedla ewolucję partnerstwa indyjsko-rosyjskiego w świetle wzrastającej potęgi Chińskiej Republiki Ludowej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne /oddolne-podejscie-do-zmian-klimatycznych-w-europie-i-azji-a-roznice-kulturowo-polityczne/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=oddolne-podejscie-do-zmian-klimatycznych-w-europie-i-azji-a-roznice-kulturowo-polityczne Wed, 02 Apr 2025 12:04:47 +0000 /?p=5446 Zmiany klimatyczne to wyzwanie globalne. Dotyka wszystkie regiony świata, chociaż w odmiennym stopniu. W odpowiedzi na te wyzwania powstają różnego rodzaju strategie dostosowywania się i odpowiadania na zmiany klimatyczne. Coraz większe znaczenie na tym polu zyskuje Community-Based Adaptation (CBA), czyli oddolne podejście do adaptacji, które angażuje lokalne społeczności w procesy planowania i wdrażania działań adaptacyjnych.Autorka: […]

Artykuł Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Zmiany klimatyczne to wyzwanie globalne. Dotyka wszystkie regiony świata, chociaż w odmiennym stopniu. W odpowiedzi na te wyzwania powstają różnego rodzaju strategie dostosowywania się i odpowiadania na zmiany klimatyczne. Coraz większe znaczenie na tym polu zyskuje Community-Based Adaptation (CBA), czyli oddolne podejście do adaptacji, które angażuje lokalne społeczności w procesy planowania i wdrażania działań adaptacyjnych.


Autorka: Andżelika Serwatka

 

Czym jest Community-Based Adaptation (CBA)?


Community-Based Adaptation (CBA) to podejście do adaptacji do zmian klimatycznych, które koncentruje się na zaangażowaniu lokalnych społeczności w proces identyfikowania zagrożeń i opracowywania rozwiązań dostosowanych do ich warunków. W przeciwieństwie do strategii narzucanych z góry, CBA opiera się na lokalnej wiedzy, zasobach i tradycyjnych praktykach, wspierając jednocześnie społeczności w budowaniu odporności na skutki zmian klimatycznych. Dzięki temu działania adaptacyjne są bardziej skuteczne, trwałe i dopasowane do specyficznych potrzeb danej społeczności.

Istnieje wiele strategii adaptacji do zmian klimatu, przykładem może być Ecosystem Based Adaptation lub Infrastructure Adaptation. To przykłady podejść, które z założenia opierają swoje zasady na jednym, ustalonym fundamencie. 

W przypadku CBA tym fundamentem jest lokalna społeczność. Dlaczego akurat ona? Ponieważ to właśnie one znajdują się na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych, doświadczając skutków, takich jak powodzie, susze i ekstremalne zjawiska pogodowe. Ponadto, posiadają one unikalną wiedzę na temat tego, jak najlepiej dostosować się do zmieniającego się klimatu. 

Dzięki temu wprowadzane rozwiązania nie tylko łączą lokalną wiedzę z naukową, ale także zapewniają gwarancje, że wdrażane rozwiązania są dopasowane do potrzeb osób faktycznie narażonych na zmiany klimatu.

To podejścia łączy także w sobie elementy ekologicznej antropologii, czyli podejścia naukowego, które bada jak zmieniają się lokalne społeczności wobec zmian klimatu i jak ewoluuje ich kultura – które elementy pozostają, które się zmieniają, a które całkiem zanikają. Podejście to bada również nowe elementy kulturowe, które powstają w wyniku konieczności dopasowania się do zmian klimatu.

CBA jest także związane z innym pojęciem – Locally Led Adaptation (LLA). Jest to pojęcie szersze, w pewnym sensie rozwijające idee CBA. Jak już wspomniano, CBA koncentruje się na lokalnych działaniach adaptacyjnych, angażując społeczności w decyzje i wykorzystując ich tradycyjną wiedzę do radzenia sobie ze skutkami zmian klimatu, np. poprzez pływające ogrody w Bangladeszu czy zbieranie wody deszczowej. 

Natomiast LLA to szersze podejście, które oprócz działań oddolnych kładzie nacisk na zmiany systemowe, eliminację nierówności i sprawiedliwość klimatyczną, dążąc do reform politycznych i dostosowania finansowania do realnych potrzeb lokalnych społeczności. W skrócie, LLA rozwija ideę CBA, zapewniając trwałe wsparcie i strukturalne zmiany umożliwiające skuteczniejszą adaptację na wszystkich poziomach.


Case study: CBA w Bangladeszu – wyzwania klimatyczne i polityczne

 

Bangladesz to jeden z krajów najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych. Położony w delcie trzech wielkich rzek – Gangesu, Brahmaputry i Meghny – kraj ten boryka się z powodziami, erozją wybrzeża, cyklonami i wzrastającym poziomem morza. Bangladesz, jako gęsto zaludniony, nadmorski i nisko położony kraj, stoi w obliczu poważnych zagrożeń związanych ze zmianami klimatu. 

Wzrost poziomu morza zagraża wybrzeżom i prowadzi do erozji lądu, podczas gdy coraz silniejsze cyklony powodują zniszczenia infrastruktury i utratę źródeł utrzymania. Wzmożone powodzie rzeczne zalewają tereny rolnicze i osady. Dodatkowo postępująca salinizacja gruntów uprawnych ogranicza możliwości produkcji żywności. Zmieniające się wzorce opadów, w tym coraz intensywniejsze deszcze monsunowe, zwiększają ryzyko powodzi i osuwisk. 

Zubożenia zasobów wodnych, zwłaszcza na południu kraju, gdzie dostęp do wody pitnej staje się coraz trudniejszy to kolejny z problemów, nie wspominając już nawet o erozji rzek, która zmusza tysiące ludzi do przesiedlenia się każdego roku, tym samym pogłębiając istniejące problemy społeczno-ekonomiczne i utrudniając adaptację do nowych warunków klimatycznych.

Ponadto, Bangladesz przechodzi obecnie burzliwe przemiany polityczne po obaleniu premier Sheikh Hasiny, której 15-letnie rządy zakończyły się w wyniku masowych protestów, zapoczątkowanych przez studentów w lipcu 2024 roku. Demonstracje początkowo koncentrowały się na sprzeciwie wobec systemu parytetów, który przez dekady faworyzował potomków weteranów wojny o niepodległość z 1971 roku w dostępie do stanowisk w administracji państwowej. 

Sama wojna była kluczowym momentem w historii regionu – Bangladesz wyłonił się po brutalnym konflikcie z Pakistanem, który rozpoczął się 26 marca 1971 roku i zakończył 16 grudnia tego samego roku zwycięstwem Bengalczyków, wspieranych przez Indie. System przywilejów dla rodzin weteranów miał być formą uznania dla ich poświęcenia, ale z biegiem lat stał się narzędziem nepotyzmu i korupcji, szczególnie pod rządami Hasiny i jej partii Awami League. 

Młode pokolenie, pozbawione równych szans na zatrudnienie i rozwój, wyszło na ulice, domagając się reform. Protesty nasiliły się w sierpniu 2024 roku i szybko przerodziły się w szerszy ruch antyrządowy, oskarżający Hasinę o autorytarne rządy, tłumienie opozycji i korupcję. 

Demonstracje rozlały się na cały kraj, doprowadzając do brutalnych starć z siłami bezpieczeństwa, w których od lipca do sierpnia zginęły setki osób. Pod rosnącą presją społeczną oraz utratą poparcia wojska, Hasina 5 sierpnia 2024 roku uciekła do Indii, a władzę 10 sierpnia przejął tymczasowy rząd kierowany przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla, Muhammada Yunusa, wspierany przez wojsko. 

Nowa administracja stanęła przed wyzwaniem odbudowy zaufania społecznego, zmaga się z trudnościami gospodarczymi oraz przypadkami łamania praw człowieka. Zwolennicy Hasiny organizują protesty, domagając się jej powrotu, podczas gdy rząd Yunusa dąży do jej ekstradycji i rozliczenia za nadużycia władzy.

Problemy społeczne na tle ciągle postępujących zmian klimatycznych sprawiają, że Bangladesz jest krajem zmagającym się z wieloma wyzwaniami. Właśnie dlatego dobrą odpowiedzią dla Bangladeszu stanowi CBA, która w centrum problemu stawia wyzwania przed jakimi stoją lokalne społeczności. Ważnym aspektem CBA w Bangladeszu jest współpraca sektora NGO z instytucjami państwowymi, takimi jak departamenty rolnictwa czy rybołówstwa, co pozwala na skoordynowanie działań i skuteczniejsze wdrażanie programów adaptacyjnych. Jednak brak stabilnego finansowania i stabilności politycznej w Bangladeszu ogranicza te wysiłki. 

Warto także wspomnieć, że Bangladesz jest jednym z dziesięciu krajów, które realizowały projekty w ramach inicjatywy CBA Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Program ten koncentruje się na wzmacnianiu odporności społeczności na zmiany klimatu poprzez lokalne, dostosowane do warunków metody adaptacji.

Jednymi z najistotniejszych kategorii CBA są rozwój odpornych źródeł utrzymania (np. uprawy rolne, hodowla zwierząt), poprawa dobrostanu społeczności, zmniejszenie ryzyka katastrof, a także promowanie samodzielności kobiet i rozwoju młodzieży. Programy CBA mają na celu także przekazywanie umiejętności zawodowych, które pomagają społeczeństwu radzić sobie z wyzwaniami związanymi ze zmianami klimatu i rynkiem pracy. 

Metody rolnicze, jak ogrodnictwo przydomowe, rozszerzenie upraw słonolubnego ryżu czy produkcja roślin o wysokiej wartości rynkowej, stanowią kolejna kluczową kategorię CBA. Istotne są również nowe techniki hodowli ryb, drobiu oraz zaawansowane metody hodowli zwierząt, które zwiększają różnorodność źródeł utrzymania i pomagają w radzeniu sobie z nieprzewidywalnymi skutkami zmieniających się warunków klimatycznych. 

Z perspektywy oceny efektywności, kluczowe są takie kryteria jak wykonalność techniczna, opłacalność finansowa oraz akceptacja społeczna metod. Niskie koszty początkowe mają szczególne znaczenie w kontekście kobiet, które często borykają się z ograniczonym dostępem do kapitału. Również istotnym elementem jest inwestowanie w rozwój umiejętności zawodowych, także wśród kobiet, które chętnie angażują się w działalność, jeśli nie narusza ona społecznych norm. Ponadto, kobiety w Bangladeszu coraz częściej stają się aktywnymi uczestniczkami działań adaptacyjnych, a nie tylko ofiarami zmian klimatu.

Namacalnym przykładem wdrażania CBA w życie są projekty, które mają na celu budowę domów na podwyższeniach tak, by mogły wytrzymać silne wiatry i zalania w rejonach narażonych na cyklony. Nowe systemy magazynowania wody, szczególnie na obszarach dotkniętych zasoleniem gleby i niedoborem wody pitnej, organizacja nauki dla dzieci z uboższych rodzin na temat zrównoważonego rozwoju, odpowiedzialności społecznej, a także z zakresu przydatnych w danej społeczności umiejętności. 

Ponadto, często wspólnoty w Bangladeszu wdrażają lokalne systemy wczesnego ostrzegania, które informują mieszkańców o nadchodzących zagrożeniach, takich jak cyklony czy powodzie. Dzięki temu ludzie mają czas na ewakuację i zabezpieczenie swojego mienia, co minimalizuje straty i ratuje życie.

Istotnym przykładem CBA są programy zalesiania. Projekty te koncentrują się na zakładaniu plantacji mangrowców przy przybrzeżnych terenach, dzięki temu drzewa chronią wybrzeża przed cyklonami i falami sztormowymi. 

Innym ciekawym przykładem jest wprowadzanie pływających systemów oczyszczania wód (popularne też w Nepalu i Indiach) – systemy te wykorzystują lokalne odpady do tworzenia platform z roślinami pochłaniającymi zanieczyszczenia. Pomaga to redukować poziom azotanów, fosforanów, metali ciężkich i amoniaku w wodzie, jednocześnie zwiększając poziom rozpuszczonego tlenu, co wspiera życie w wodzie. 

Podobne do tych, są wykorzystywane inne pływające platformy. W regionach dotkniętych powodziami, takich jak prowincja Barisal, społeczności lokalne tworzą pływające ogrody z wykorzystaniem wodnych hiacyntów i bambusa. Te unoszące się na wodzie platformy umożliwiają uprawę warzyw i innych roślin nawet podczas długotrwałych zalewów, zapewniając ciągłość źródeł żywności i dochodu.


CBA tylko dla państw rozwijających się?



CBA to podejście do adaptacji do zmian klimatycznych, które opiera się na aktywnym zaangażowaniu społeczności lokalnych w proces identyfikacji zagrożeń i opracowywania dostosowanych rozwiązań. Być może dlatego znajduje ona tak szerokie poparcie w państwach rozwijających się, gdzie rola społeczności jest nadrzędna nad indywidualnością jednostki. Projekty, które w centrum uwagi stawiają lokalną społeczność i nie tylko szanują, ale często wykorzystują lokalna wiedzę i tradycje, umacniają jeszcze bardziej i tak silne więzy społeczne. 

W Europie CBA przybiera nieco inną formę. Nie tylko z uwagi na mniej bezpośrednie zagrożenie klimatem, inną charakterystykę wyzwań, ale także z uwagi na to, że społeczeństwo w tych państwach nie jest tak istotnym elementem jak indywidualność jednostki. 

Mimo to, CBA jest także wdrażane w Europie. Adaptacja do zmian klimatu w krajach europejskich koncentruje się przede wszystkim na przeciwdziałaniu ekstremalnym zjawiskom pogodowym, poprawie odporności ekosystemów i wdrażaniu lokalnych strategii zrównoważonego rozwoju.

W miastach europejskich podejście CBA przejawia się w rozwijaniu zielonej infrastruktury, która stanowi element adaptacji do wzrastających temperatur oraz zwiększonej częstotliwości opadów. Przykładem jest program „Rainproof” w Amsterdamie, który angażuje lokalne społeczności w tworzenie zielonych dachów, ogrodów deszczowych i systemów retencji wody deszczowej. 

W kontekście rolnictwa i gospodarki obszarów wiejskich podejście CBA przejawia się w promowaniu praktyk agroekologicznych, takich jak permakultura czy rolnictwo regeneracyjne. Przykładem mogą być inicjatywy w Europie Środkowo-Wschodniej, które koncentrują się na przeciwdziałaniu erozji gleby oraz zwiększaniu odporności upraw na zmiany klimatyczne. 

W regionach górskich, takich jak Alpy i Karpaty, działania adaptacyjne obejmują lokalne programy zalesiania oraz odbudowy ekosystemów leśnych, co stanowi skuteczną strategię ochrony przed osuwiskami i intensywnymi opadami deszczu. W Europie podejście CBA znajduje również zastosowanie w sektorze energetycznym. Spółdzielnie energetyczne, szczególnie popularne w Niemczech i Danii, stanowią przykład oddolnych inicjatyw, w których społeczności lokalne inwestują w odnawialne źródła energii. 

Choć CBA w Europie działa na innych zasadach niż w państwach rozwijających się to jednak, odgrywa istotną rolę w przeciwdziałaniu skutkom zmian klimatu. W kontekście europejskim podejście to często łączy się z koncepcjami Nature-Based Solutions (NBS) oraz Locally Led Adaptation (LLA).

Antropologiczne ujęcie różnic w podejściu do CBA w Europie i krajach rozwijających się

 

Różnice w implementacji podejścia CBA w Europie i krajach rozwijających się można analizować przez pryzmat antropologii, uwzględniając czynniki kulturowe, historyczne, społeczne i polityczne. 

Adaptacja do zmian klimatu nie jest jedynie technicznym procesem zarządzania ryzykiem, ale także fenomenem społecznym, w którym kluczową rolę odgrywają struktury władzy, lokalne systemy wiedzy oraz sposoby organizacji życia zbiorowego.

W krajach rozwijających się podejście CBA najczęściej opiera się na tradycyjnych strukturach społecznych i nieformalnych sieciach współpracy. Społeczności te są zazwyczaj bardziej samowystarczalne i uzależnione od lokalnych zasobów, co sprawia, że ich strategie adaptacyjne są silnie zakorzenione w lokalnych praktykach (np. zarządzaniu wodą, systemach agroekologicznych czy praktykach budowlanych dostosowanych do klimatu). 

Przykładowo, w wielu częściach Azji Południowej decyzje dotyczące zarządzania zasobami podejmowane są przez lokalną starszyznę, która od pokoleń pełni funkcję decydentów w rozwiązywaniu problemów środowiskowych.

W Europie natomiast CBA jest integrowane w struktury formalnego zarządzania. Państwa europejskie charakteryzują się silnym sektorem instytucjonalnym i regulacyjnym, co oznacza, że oddolne działania adaptacyjne zazwyczaj współistnieją z centralnie sterowanymi politykami klimatycznymi i miejskimi. 

Inicjatywy lokalne często otrzymują wsparcie finansowe od rządów lokalnych, państwowych lub Unii Europejskiej, a ich realizacja odbywa się w ramach istniejących struktur administracyjnych. W konsekwencji, europejskie CBA często przybiera formę „oddolnych projektów wspieranych odgórnie”, zamiast w pełni niezależnych inicjatyw społecznościowych.

Kolejnym kluczowym aspektem odróżniającym podejście do CBA w Europie i krajach rozwijających się jest sposób, w jaki postrzega się wiedzę na temat środowiska. W krajach rozwijających się istotną rolę odgrywa tradycyjna wiedza ekologiczna (Traditional Ecological Knowledge, TEK), czyli lokalnie przekazywane sposoby zarządzania zasobami naturalnymi, dostosowywania upraw czy budowania infrastruktury odpornej na ekstremalne warunki pogodowe.

Przykładem może być system budowy domów na palach w deltach rzek Azji Południowo-Wschodniej. W Europie natomiast dominuje podejście oparte na nauce i technologii, często w formie Nature-Based Solutions (NBS) lub technologicznych innowacji. 

Wykorzystanie zielonej infrastruktury, inteligentnych systemów nawadniania czy urbanistycznych koncepcji adaptacyjnych opiera się na analizach danych i badaniach nad zmianami klimatu. Chociaż wiedza lokalna nie jest całkowicie pomijana, to jednak w mniejszym stopniu stanowi podstawę polityk adaptacyjnych.

Różne doświadczenia historyczne, to jest kolonializm i industrializacja, także znacząco wpływają na podejście do CBA. W wielu krajach rozwijających się granice polityczne i systemy zarządzania zasobami naturalnymi zostały narzucone przez byłe potęgi kolonialne, co często doprowadziło do osłabienia lokalnych systemów samoregulacji i spadku odporności na zmiany środowiskowe. 

W wielu przypadkach dekolonizacja pozostawiła państwa rozwijające się z niedofinansowanymi i nieskutecznymi instytucjami, co sprawia, że oddolne strategie adaptacyjne są tam często jedyną skuteczną formą reagowania na kryzysy klimatyczne. Z kolei w Europie industrializacja doprowadziła do większego oddzielenia społeczeństw od środowiska naturalnego. Urbanizacja i rozwój gospodarki opartej na usługach sprawiły, że wiele społeczności europejskich straciło bezpośredni kontakt z tradycyjnymi sposobami zarządzania zasobami naturalnymi. 

W efekcie CBA w Europie często przyjmuje formę powrotu do natury – odbudowy ekosystemów, renaturyzacji rzek czy tworzenia ogrodów społecznych jako formy odzyskiwania relacji ze środowiskiem.

Percepcja ryzyka i mobilizacja społeczna to kolejna różnica. W krajach rozwijających się skutki zmian klimatu mają bezpośredni wpływ na codzienne życie, co sprawia, że adaptacja staje się kwestią przetrwania. 

Mobilizacja społeczna wokół adaptacji w tych krajach jest często spontaniczna i wynika z pilnej potrzeby rozwiązania konkretnych problemów, np. braku wody pitnej czy utraty gruntów uprawnych. W Europie zmiany klimatyczne są postrzegane jako poważne zagrożenie, ale nie zawsze jako bezpośrednie zagrożenie egzystencjalne. 

W rezultacie, działania adaptacyjne często przyjmują formę długoterminowych strategii planowania przestrzennego i polityk miejskich, zamiast oddolnych, natychmiastowych reakcji na kryzysy. Wyjątek stanowią sytuacje, w których katastrofy naturalne, takie jak fale upałów we Francji czy powodzie w Niemczech, doprowadzają do wzmożonej mobilizacji lokalnych społeczności.


CBA państwach rozwijających się – lekcja dla Europy

 

Mimo, że Europa posiada dobrze rozwinięte instytucje, polityki klimatyczne oraz dostęp do nowoczesnych technologii, podejście do CBA nie zawsze jest tam tak efektywne, jak w krajach rozwijających się. Wiele społeczności państw rozwijających się wypracowało innowacyjne i skuteczne strategie adaptacyjne, które mogłyby stanowić inspirację dla europejskich inicjatyw.

Europa bazuje głównie na rozwiązaniach opartych na nauce i technologii, co często oznacza długie procesy decyzyjne, biurokrację i skomplikowane procedury wdrażania projektów. W krajach rozwijających się kluczową rolę odgrywa Traditional Ecological Knowledge (TEK) – wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. 

Włączenie lokalnych społeczności w procesy decyzyjne i większe zaufanie do oddolnych, nieformalnych form zarządzania środowiskiem może przyspieszyć wdrażanie adaptacyjnych strategii klimatycznych w Europie. 

Przykładem semi-oddolnej inicjatywy zarządzania miastem w duchu zrównoważonego rozwoju mogą być inicjatywy w Niemczech, w miastach takich jak Lipsk, gdzie władze miasta za minimalny czynsz oddają w ręce lokalnej społeczności nieużywane lokale, by ta przestrzeń została wykorzystała dla oddolnych (często artystycznych lub środowiskowych) projektów.

Kolejną lekcją dla Europy może być elastyczność projektów CBA w państwach rozwijających się. W krajach rozwijających się CBA działa często na zasadzie eksperymentowania i dostosowywania się do zmieniających się warunków. 

Społeczności wdrażają adaptacyjne strategie metodą prób i błędów, co pozwala na szybkie reagowanie na nowe zagrożenia. W Europie natomiast podejście do adaptacji jest często sztywne – projekty muszą spełniać określone kryteria finansowania i przechodzić wieloletnie procesy konsultacji, co sprawia, że często są mniej dynamiczne i innowacyjne.

Ponadto, w wielu krajach rozwijających się rządowe wsparcie dla adaptacji klimatycznej jest ograniczone, co wymusza na społecznościach samodzielne organizowanie się i tworzenie własnych systemów zarządzania ryzykiem. 

Lokalne sieci wsparcia, systemy wymiany zasobów czy oddolne formy zarządzania katastrofami sprawiają, że społeczności są bardziej odporne na kryzysy klimatyczne. W Europie natomiast dominuje podejście „czekania na pomoc z góry” – społeczności często oczekują, że rządy lub Unia Europejska rozwiążą ich problemy adaptacyjne, co prowadzi do niższego poziomu lokalnej mobilizacji i zależności od państwowych interwencji.

Inną różnicą jest fakt, że w krajach rozwijających się CBA łączy różne sektory – rolnictwo, gospodarkę wodną, zdrowie publiczne, edukację – w jeden, spójny system adaptacyjny. Na przykład w Indiach programy rolnicze są często powiązane z inicjatywami edukacyjnymi i zdrowotnymi, co zwiększa skuteczność adaptacji. 

W Europie natomiast wiele polityk klimatycznych jest izolowanych – miejskie plany adaptacyjne nie zawsze uwzględniają rolnictwo, a projekty infrastrukturalne nie są powiązane z edukacją na temat zmian klimatu. Często taka strategia jest błędna ponieważ podejście interdyscyplinarne i międzysektorowe mogłoby zwiększyć skuteczność adaptacji klimatycznej.

Warto zwrócić uwagę także na fakt, że w krajach rozwijających się adaptacja do zmian klimatu jest często głęboko zakorzeniona w kulturze i codziennych praktykach społecznych. W Europie zaś CBA jest często traktowane jako projekt inżynieryjny lub urbanistyczny, bez głębszego zakorzenienia w lokalnej tożsamości, mimo, że włączanie elementów kulturowych i społecznych w procesy adaptacyjne mogłoby zwiększyć ich skuteczność poprzez akceptację społeczną i udział lokalnej społeczności w działaniach na rzecz ochrony klimatu.

Podsumowanie

 

CBA stanowi skuteczną metodę adaptacji do zmian klimatycznych, szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie uwzględnia lokalne potrzeby i specyficzne wyzwania. Przykłady z Bangladeszu pokazują, jak innowacyjne, lokalne rozwiązania mogą pomóc w walce z konsekwencjami zmian klimatycznych. Choć CBA jest szeroko stosowane w krajach rozwijających się, warto zauważyć, że jego potencjał nie jest w pełni wykorzystywany w Europie. W tym regionie, mimo zaawansowanej infrastruktury, nie ma wystarczającej integracji działań na poziomie lokalnym z politykami klimatycznymi. 

CBA w Europie mogłoby przyczynić się do rozwoju zielonej infrastruktury, poprawy zarządzania wodami opadowymi czy budowy odporności społeczności na zmiany klimatyczne, zwłaszcza w miastach narażonych na intensywne zjawiska pogodowe, jak powodzie czy susze. Kluczowym elementem wdrażania CBA w Europie byłoby zaangażowanie społeczności lokalnych w procesy podejmowania decyzji oraz edukację ekologiczną, co pozwoliłoby na lepsze dostosowanie działań do rzeczywistych potrzeb. Dodatkowo, bardziej zintegrowane podejście na poziomie międzynarodowym, które uwzględniałoby zarówno polityki krajowe, jak i lokalne, mogłoby zapewnić skuteczniejsze wdrażanie inicjatyw adaptacyjnych. 

Mimo że w Europie istnieje już szereg inicjatyw związanych z adaptacją do zmian klimatycznych, lepsze wdrożenie CBA mogłoby poprawić efektywność tych działań, integrując innowacyjne rozwiązania z tradycyjnymi praktykami. W przyszłości, aby zmaksymalizować skuteczność CBA w Europie, konieczne będzie rozwijanie odpowiednich metodologii i zapewnienie odpowiedniego wsparcia finansowego, które umożliwi pełne wykorzystanie tego podejścia.

 

Źródła:


[1] May Thazin Aung, „Introduction to community-based adaptation to climate change.” IIED, 2005, https://www.iied.org/introduction-community-based-adaptation-climate-change
[2] World Bank Group, Climate Risk Country Profile Bangladesh, Wshington DC, 2024.
[3] International Crisis Group,  A New Era in Bangladesh? The First Hundred Days of Reform.” , November 14,2024, https://www.crisisgroup.org/asia/south-asia/bangladesh/344-new-era-bangladesh-first-hundred-days-reform
[4] Ahsan Uddin, Ahmed, Community-Based Adaptationan Analysis of best practices in the South-Western region of Bangladesh, CARE, 2017.
[5] UNDP Climate Change Adaptation, „Community-Based Adaptation: Bangladesh”, 2025, https://www.adaptation-undp.org/projects/spa-community-based-adaptation-bangladesh
[6] Kirkby Patrick, Williams Casey, Huq Saleemul, A brief overview of Community-Based Adaptation, International Centre for Climate Change and Development at the Independent University, Dhaka, 2024.
[7] A. K. Enamul Haque, Pranab Mukhopadhyay, Mani Nepal, Md Rumi Shammin, Climate Change and Community Resilience Insights from South Asia, Springer, 2022.
[8] Amsterdam Weerproof, About Weerproof”, 2024, https://weerproof.nl/english/



 

Artykuł Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Perspektywy międzynarodowe Wenezueli po elekcji Donalda Trumpa /perspektywy-miedzynarodowe-wenezueli-po-elekcji-donalda-trumpa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=perspektywy-miedzynarodowe-wenezueli-po-elekcji-donalda-trumpa Tue, 18 Feb 2025 20:14:59 +0000 /?p=5005 Od śmierci Hugo Chaveza w 2013 roku i przejęcia rządów przez Nicolasa Maduro następuje umocnienie reżimu autorytarnego w Wenezueli. Jednym z symptomów tego zjawiska jest fałszowanie wyników wyborów, choćby wyborów prezydenckich z 28 lipca 2024 r. Najpierw odebrano bierne prawo wyborcze przywódczyni opozycji Marii Corinie Machado, a później zgodnie ze strategią rebanado (fałszerstwo dużego stopnia, […]

Artykuł Perspektywy międzynarodowe Wenezueli po elekcji Donalda Trumpa pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Od śmierci Hugo Chaveza w 2013 roku i przejęcia rządów przez Nicolasa Maduro następuje umocnienie reżimu autorytarnego w Wenezueli. Jednym z symptomów tego zjawiska jest fałszowanie wyników wyborów, choćby wyborów prezydenckich z 28 lipca 2024 r. Najpierw odebrano bierne prawo wyborcze przywódczyni opozycji Marii Corinie Machado, a później zgodnie ze strategią rebanado (fałszerstwo dużego stopnia, przy jednoczesnym manipulowaniu wyniku, w taki sposób, aby sprawiał on pozory wyrównanej rywalizacji) ogłoszono, że Maduro został zwycięzcą z 52% poparcia, poczas gdy kandydat opozycji Edmundo Gonzalez uzyskał 44,2% głosów. Dowody fałszerstwa przedstawiła opozycyjna koalicja Demokratyczna Platforma Jedności (PUD), która zebrała wyniki z 90% komisji wyborczych.

Autor: Igor Dziedzic


Sytuacja wewnętrzna w Wenezueli


Według danych PUD Edmundo Gonzalez mógł liczyć na ok. 70% głosów, przy ledwie 30% Maduro. W obawie przed aresztowaniem Gonzalez opuścił kraj i uzyskał azyl w Hiszpanii. 

Administracja Nicolasa Maduro, oprócz fałszerstw wyborczych, dopuszcza się również trwałego łamania standardów demokratycznych. Od momentu wybuchu pandemii COVID-19 wzmocnione zostały represje. Apogeum osiągnęły one w 2024 r., kiedy to dokonano masowych aresztowań dysydentów. Według informacji Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka (IACHR) uwięzione jest przeszło 2000 osób, sprzeciwiających się reżimowi Maduro, co zdaniem Foro Penal oznacza wzrost o 745% względem roku 2023.

Przed wyborami prezydenckimi w lipcu 2024 dokonano również aresztowań zagranicznych turystów i dziennikarzy, oskarżając ich o szpiegostwo. Punktowe aresztowania opozycjonistów, uzupełniane są krwawym rozbijaniem protestów, w 2024 roku zanotowano przynajmniej 210 protestów, w których zginęły 24 osoby. 

Należy również podkreślić udział struktur państwowych we wspieraniu międzynarodowego terroryzmu i prowadzenie nielegalnej działalności. Obecnie przez Wenezuelę przebiega główny szlak przemytu narkotyków, co związane jest również ze wsparciem dla kolumbijskiej formacji partyzanckiej “Narodowa Armia Wyzwoleńcza” (FARC). Do wątpliwych etycznie i prawnie aktywności należy również zaliczyć nielegalne górnictwo i handel ludźmi.  

W efekcie rządów Maduro kraj opuściło przeszło 8 mln mieszkańców (ok. 25-30% populacji).

Pozycja w regionie  


Wenezuela za rządów Nicolasa Maduro musi się mierzyć z międzynarodową i regionalną izolacją, choć należy jednak zaznaczyć, że zarówno w Ameryce Łacińskiej, jak i w innych regionach świata posiada pojedynczych sojuszników. W skali regionalnej do grona głównych sojuszników należy uznać Kubę i Nikaraguę, czyli inne reżimy autorytarne, sprzeciwiające się dominacji Stanów Zjednoczonych w Ameryce Środkowej i Południowej.

Związki z Kubą są nieco silniejsze, gdyż od lat Hawana udostępnia Caracas szpiegów, doradców politycznych, lekarzy, pielęgniarki, czy nauczycieli. Warto zaznaczyć, że jedynymi przywódcami na świecie, którzy stawili się na inauguracji 3. kadencji Nicolasa Maduro był właśnie Prezydent Nikaragui Daniel Ortega i Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel. 

Wśród państw regionu mediować próbowały Kolumbia, Brazylia i Meksyk. Przywódcy wszystkich trzech krajów, reprezentujących ugrupowania lewicowe, dążyli do przeprowadzenia negocjacji między lokalną opozycją a rządem Maduro. Owocem tych wysiłków było Porozumienie z Barbadosu, podpisane w 2023 roku, gwarantujące przeprowadzenie wolnych wyborów i umożliwienie konkurencyjnej rywalizacji opozycji.

Zapisy te nie były przestrzegane przez wenezuelską administrację. Wspomniana trójka oferowała również mediacje po sfałszowaniu wyborów, niemniej jednak starania te zostały zlekceważone przez Maduro. Konsekwencją tego działania Caracas było zablokowanie przez Brazylię kandydatury tego kraju do wstąpienia do BRICS.  

Jawnie wrogą postawę reprezentują pozostałe kraje regionu, czego dowodem jest wniosek Ekwadoru o misję stabilizacyjną ONZ, pod pretekstem zagrożenia stabilności w regionie i międzynarodowego bezpieczeństwa, czy też zerwanie przez Wenezuelę relacji dyplomatycznych z Argentyną. Inne kraje takie jak Chile, czy Paragwaj otwarcie krytykują działania wenezuelskiej administracji. 

Relacje bilateralne w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa 


W momencie objęcia władzy w 2017 roku przez Donalda Trumpa, obrana została strategia “maksymalnej presji” na Wenezuelę. Jej podstawowym założeniem było nałożenie jak największej liczby sankcji, uniemożliwiających sprawne funkcjonowanie państwa i prowadzące do upadku reżimu. Do restrykcji skierowanych na konkretne osoby można zaliczyć np. zamrożenie kont członków Sądu Najwyższego,  czy też personalne sankcje na byłego Ministra Spraw Wewnętrznych Disosdado Cabello Rondona.

Z kolei do kategorii sankcji gospodarczych można zaliczyć m.in. ograniczenie możliwości obrotu wenezuelskimi obligacjami na rynku pierwotnym i wtórnym, zakaz kupowania nowych instrumentów finansowych emitowanych przez koncern naftowy PDVSA, czy też Sankcje na Bank Centralny. 

Obrany kurs okazał się być nieskuteczny. Przede wszystkim nie został zrealizowany podstawowy cel tj. oderwanie Maduro od władzy, pomimo jasnego uznawania Juana Guiado (kandydata opozycji w wyborach prezydenckich w 2019 r.) jako głowę państwa. Przeciwnie, skutkiem tej polityki było umocnienie władzy rządzącej Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV).

Ponadto, sankcje gospodarcze doprowadziły do wzrostu cen ropy, co doprowadziło do drastycznego zubożenia większości mieszkańców, szybkim wzrostem inflacji i migracji w regionie. Na poziomie międzynarodowym warte odnotowanie jest jeszcze większe zbliżenie Caracas z Pekinem i Teheranem. 

W tym samym czasie, migrantom z Wenezueli przekazano 3,7 mld dolarów pomocy ekonomicznej, humanitarnej i rozwojowej. Ponadto, niektórym opozycjonistom zbiegłym do Stanów Zjednoczonych przyznano Tymczasowy Status Ochronny. Co prawda, gabinet Trumpa go nigdy nie poparł, lecz jednocześnie zapewnił tym dysydentom nieusuwalność z kraju. 

Polityka administracji Bidena wobec Wenezueli 


Administracja Bidena, od początku 2021 roku odeszła od kursu obranego przez poprzednią administrację. Uznano, że polityka “maksymalnej presji” nie osiągnęła zamierzonych celów tj. odsunięcia od władzy Nicolasa Maduro, za to niosła za sobą szereg negatywnych implikacji. 

Pierwszą z nich był fakt, że sankcje nałożone na Caracas nie osłabiły reżimu, za to doprowadziły do galopującej pauperyzacji mieszkańców. W konsekwencji  zwiększony został ruch migracyjny w regionie, który przyczynił się do dalszej destabilizacji sytuacji m.in. na południowej granicy Stanów Zjednoczonych. Gabinet Bidena dążył ponadto do stabilizacji cen ropy naftowej, co wiązać się musiało z pewnym rozluźnieniem sankcji. Wyjęto więc spod sankcji dwa najważniejsze koncerny naftowe – Chevron i PDVSA, ponadto utrzymano licencję dla Repsolu.  

Drugim istotnym komponentem polityki administracji Bidena było mocniejsze położenie akcentu na aspekt humanitarny. Ponad 600 tys. migrantom z Wenezueli, przebywającym w Stanach Zjednoczonych przedłużono tymczasowy status ochronny. Jednocześnie pomimo obietnic nie udzielono strukturalnego, bądź finansowego wsparcia opozycji w Wenezueli.

Za pozorny sukces należy również uznać podpisanie na Barbadosie w 2023 r. porozumienia między opozycją a administracją Wenezueli o stopniowym przekształcaniu ustroju politycznego w tym kraju w kierunku demokracji. Zapisy te zostały jednak złamane przez Maduro, poprzez zaostrzenie sytuacji w 2024 roku. 

Należy jednak zaznaczyć, że przyjęta strategia nie niosła za sobą żadnej propozycji, przekonującej obecne elity do tranzycji władzy. Chęć normalizacji stosunków bilateralnych doprowadziła do wzmocnienia autorytarnych elit. 

Widać zatem, że dwie w pewien sposób skrajne strategie administracji amerykańskich w latach 2017-2024 nie przyniosły pożądanych skutków. Ani “maksymalna presja”, ani normalizacja nie doprowadziły do obalenia reżimu autorytarnego, w niektórych aspektach nawet ją wzmacniając. 

Potencjalne kierunki kursu drugiej administracji Trumpa wobec Wenezueli 


Podczas kampanii wyborczej w USA w 2024 r. i w pierwszych tygodniach sprawowania władzy przez drugą administrację Trumpa rzadko poruszany był temat sytuacji w Wenezueli. Można jednak przewidywać, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest powrót do polityki “maksymalnej presji” w nieco zmienionej formie. W jego ramach ponownie wzmocnione zostałyby sankcje, zwłaszcza te uderzające w sektor energetyczny. 

O wybraniu takiego wariantu świadczyć może m.in. nominacja Marco Rubio na stanowisko Sekretarza Stanu, który reprezentuje “jastrzębie” podejście wobec reżimu w Caracas. Co więcej, już 9 stycznia Trump publicznie udzielił wsparcia opozycji, nazywając Gonzeleza prezydentem-elektem.

Realizację tego scenariusza sugerować może również fakt zakończenia programu umożliwiającego migrantom z Kuby, Wenezueli, Nikaragui i Haiti wlatywania do USA i pozostawaniu w kraju na 2 lata oraz wycofaniu rządowej aplikacji pozwalającej migrantom rezerwować godziny wejścia do Stanów Zjednoczonych legalnymi przejściami granicznymi.

Ponadto, w ramach 100 rozporządzeń wykonawczych, podpisanych w pierwszym dniu prezydenta Trumpa przywrócono część sankcji wycofanych przez administrację Bidena tj. zablokowano własność rządu Wenezueli na terenie USA, przywrócono indywidualne sankcje wobec członków reżimu, zablokowano transakcję związane z sektorem naftowym i finansowym, a także ponownie odebrano licencję PDVSA do działalności na rynku amerykańskim.
 
Dalszym krokiem może być uznanie rządu Wenezueli za wspierający globalny terroryzm, co mogłoby otwierać perspektywy do wywierania presji pozaekonomicznej. 

Z drugiej strony, administracja Trumpa świadoma jest porażki strategii “maksymalnej presji” z lat 2017-2021. Możliwe więc, że nowy rząd będzie chciał dać “sobie szansę” do osiągnięcia kolejnego sukcesu, w postaci poprawy relacji z Wenezuelą. Ponadto, pierwszoplanowym motywem kampanii Trumpa była walka z nieregulowaną migracją i zorganizowaną przestępczością. Wobec tego konieczne może być łagodniejsze podejście do wenezuelskich władz.  

Wnioski i prognozy 


W obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji międzynarodowej w okresie prezydentury Bidena, kwestia Wenezueli spadła na dalsze miejsce w hierarchii priorytetów administracji Donalda Trumpa. Waszyngton jest świadomy porażki dotychczasowych strategii, czy też poprzez wywieranie ‘’maksymalnej presji”, czy też próby normalizacji relacji bilateralnych. 

Brak legitymizacji władzy Maduro nie jest czynnikiem destabilizującym reżim. Utrzymanie się władzy Zjednoczonej Partii Socjalistów Wenezueli uzależnione jest przede wszystkim od wierności aparatu siłowego. Świadczy o tym fakt, że ok. 75% niepopularność rządu wśród społeczeństwa nie stanowi zagrożenia dla władzy, lecz raczej stanowi zachętę do zaostrzenia represji wobec społeczeństwa.

Można więc wyciągnąć wniosek, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozbawienia władzy Maduro byłoby zainspirowanie “przewrotu pałacowego” i doprowadzenia do tranzycji władzy w ramach obecnych elit. Jest to strategia o tyle ryzykowna, że może nie przynieść wymiernych efektów, jednocześnie narażając Waszyngton na oskarżenia ze strony społeczności międzynarodowej i doprowadzając do osłabienia swojej pozycji w regionie. 

Mając jednak na uwadze stabilność polityczną w regionie, z punktu widzenia USA konieczne jest osłabianie rządów autorytarnych w Wenezueli i mitygacji negatywnych skutków polityki prowadzonej przez Caracas, zwłaszcza międzynarodowego terroryzmu, przemytu, handlu ludźmi i wzmacniania się sojuszu proponującego alternatywny, wobec preferowanego przez USA porządek międzynarodowy (m.in. Rosja, Iran, Chiny, czy Wenezuela). 

Źródła: 


[1] Office of Foreign Assets Control, Venezuela – Related Sanctions. 

Raporty: 

[1] Congressional Research Service, Venezuela: Background and U.S. Relations, Washington D.C., 2021, s. 4-32. 

Źródła internetowe:

[1] B. Deza, “Nicolás Maduro’s Doomed Attempt at “Transition”, Americas Quarterly, January 8, 2025,https://americasquarterly.org/article/nicolas-maduros-doomed-attempt-at-transition/.  
[2] H. Aleaziz, “Trump Moves to End Entry Program for Migrants From 4 Nations”, New York Times, January 20, 2025 https://www.nytimes.com/2025/01/20/us/politics/migrant-flights-us-trump-program.html?searchResultPosition=2
[3] T. Broner, “Las elecciones en Venezuela enfrentan obstáculos aparentemente insuperables”, Americas Quarterly, June 24, 2024, https://americasquarterly.org/article/las-elecciones-en-venezuela-enfrentan-obstaculos-aparentemente-insuperables/
[4] J. Turkiewitz, “Biden Raises Bounty for Nicolás Maduro to $25 Million”, New York Times, January 10, 2025, https://www.nytimes.com/2025/01/10/world/americas/biden-bounty-nicolas-maduro.html?searchResultPosition=6.  
[5] M. Darl, “After Venezuela’s Election Fraud, Is There Any Way Out?”, Americas Quarterly, August 5, 2024, https://americasquarterly.org/article/after-venezuelas-election-fraud-is-there-any-way-out/.  [6] R. Labrador, “Maduro’s Allies: Who Backs the Venezuelan Regime?”, Council on Foreign Relations, February 5, 2019,https://www.cfr.org/in-brief/maduros-allies-who-backs-venezuelan-regime.  
[7] J. Pelcastre, “Venezuela’s Authoritarian Allies: How Maduro Clings to Power”, Dialogo Americas, December 12, 2024, https://dialogo-americas.com/articles/venezuelas-authoritarian-allies-how-maduro-clings-to-power/
[8] S. Dobbener, “How Trump’s Administration Could Reshape Venezuela’s Criminal Landscape”, Insight Crime, January 7, 2025, https://insightcrime.org/news/how-trumps-administration-reshape-venezuelas-criminal-landscape/.  
[9] B. Znojek, “Kolejny etap utrwalania autorytarnego reżimu w Wenezueli”, PISM.pl, 12 listopada 2024, https://www.pism.pl/publikacje/kolejny-etap-utrwalania-autorytarnego-rezimu-w-wenezueli
[10] J. Hernandez, Venezuela’s Next Phase: “Autocratic Legalism”, Americas Quarterly, August 15, 2024, https://americasquarterly.org/article/venezuelas-next-phase-autocratic-legalism/.  
[11] E. Woodhouse, E. Goetz, “President Trump’s Executive Orders & Actions – Sanctions”, International Trade Law, January 23, 2025, https://www.cmtradelaw.com/2025/01/president-trumps-executive-orders-actions-sanctions/
[12] B. Deza, “A Hegemonic State Takes Shape in Venezuela”, Americas Quarterly, September 17, 2024, https://americasquarterly.org/article/a-hegemonic-state-takes-shape-in-venezuela/.   
[13] J. Turkiewitz, “Venezuela’s Opposition Leader Is Forcibly Detained and Then Released”, New York Times, January 9, 2025, https://www.nytimes.com/2025/01/09/world/americas/venezuela-maria-corina-machado-detained.html?searchResultPosition=1
[14] T. Kahn, “Venezuela’s Crisis Is Polarizing Latin America’s Politics”, September 26, 2024, https://americasquarterly.org/article/venezuelas-crisis-is-polarizing-latin-americas-politics/
[15] Office of Foreign Assets Control, Venezuela – Related Sanctions, https://ofac.treasury.gov/sanctions-programs-and-country-information/venezuela-related-sanctions/
[16] R. Uzcategui, “Venezuela’s Record Political Prisoners Await the Unknown”, Americas Quarterly, October 29, 2024, https://americasquarterly.org/article/venezuelas-record-political-prisoners-await-the-unknown/.  [17] J. Hernandez, “Why a Normalization Strategy With Venezuela Is Not Viable”, Americas Quarterly, December 11, 2024 https://americasquarterly.org/article/why-a-normalization-strategy-with-venezuela-is-not-viable/



Artykuł Perspektywy międzynarodowe Wenezueli po elekcji Donalda Trumpa pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Jaki przebieg miał poprzedni stan wojenny w Korei Południowej /jaki-przebieg-mial-poprzedni-stan-wojenny-w-korei-poludniowej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jaki-przebieg-mial-poprzedni-stan-wojenny-w-korei-poludniowej Sat, 21 Dec 2024 20:25:43 +0000 /?p=4810 Wydarzenia mające miejsce na początku grudnia 2024 r. w Korei Południowej wstrząsnęły opinią publiczną na całym świecie. Podano wówczas do wiadomości, że prezydent Yoon Suk Yeol wydał decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego w kraju. Należy zwrócić uwagę, że wciąż wielu Koreańczyków może pamiętać podobne wydarzenia, które miały miejsce Republice Korei w 1980 r. Wówczas także […]

Artykuł Jaki przebieg miał poprzedni stan wojenny w Korei Południowej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Wydarzenia mające miejsce na początku grudnia 2024 r. w Korei Południowej wstrząsnęły opinią publiczną na całym świecie. Podano wówczas do wiadomości, że prezydent Yoon Suk Yeol wydał decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego w kraju. Należy zwrócić uwagę, że wciąż wielu Koreańczyków może pamiętać podobne wydarzenia, które miały miejsce Republice Korei w 1980 r. Wówczas także wprowadzono stan wojenny, który teraz często jest zestawiany z obecną sytuacją w Korei Południowej. Warto zatem się mu przyjrzeć.

Aby zrozumieć położenie Republiki Korei z lat 80. XX w., należy zauważyć, że kraj ten kilkukrotnie wstępował na drogę demokratyzacji ustroju, lecz wkrótce zwracał się ku autorytarnej formie rządów. Często też następował proces odwrotny. Tego świadkami były następujące po sobie Republiki Korei, których możemy wyodrębnić aż sześć. 

Przedmiotem tego artykułu nie jest jednak analizowanie każdej republiki z osobna, lecz skupienie się na stanie wojennym z 17 maja 1980 r. Wprowadził go generał Chun Doo-hwan, który zdobył szerokie wpływy w państwie po zamordowaniu prezydenta Park Chung Hee w październiku 1979 r. Konieczne jest zatem zapoznanie się z sylwetkami tych dwóch postaci, aby szerzej omówić stan wojenny z 1980 r.

Autorka: Amelia Goc

 

Polityczne tło wydarzeń


W 1963 r. w Korei Południowej odbyły się wybory prezydenckie, w których niewielką różnicą głosów wygrał dotychczasowy wojskowy, Park Chung Hee. Z pewnością jednym z celów jego prezydentury była industrializacja państwa, gdyż Republika Korei zaliczana była wówczas do państw rolniczych. I rzeczywiście, w kolejnych latach gospodarka południowokoreańska wstąpiła na drogę dynamicznego rozwoju, na co z pewnością wpłynęły wdrażane pięcioletnie plany rozwojowe, a także wojna w Wietnamie. 

Należy pamiętać, iż Korea Południowa zaangażowała się w ten konflikt po stronie USA, dzięki czemu mogła liczyć na finansowe i militarne wsparcie Waszyngtonu. Ten gospodarczy progres, który zanotowała Republika Korei, odzwierciedlają analizy ekonomiczne: PKB Korei Południowej z 2,3 mld dolarów w 1962 r. wzrosło aż do 61,4 mld dolarów w 1979 r. Jednak jak wskazują eksperci, to wszystko odbyło się kosztem demokratyzacji państwa.

Droga ku autorytaryzmowi


W kolejnych latach sprawowania urzędu prezydenta, Park Chung Hee coraz częściej nie przestrzegał zapisów południowokoreańskiej konstytucji – począwszy od 1971 r., Park systematycznie poszerzał swoje uprawnienia kosztem innych organów państwowych, a w 1972 r. rozwiązał parlament. Ku sprzeciwu społeczeństwa, południowokoreańska głowa państwa uzyskała możliwość nielimitowanego ubiegania się o reelekcję oraz powoływania 1/3 parlamentu. To spowodowało, że dotychczasowi sojusznicy prezydenta nie mieli zamiaru dłużej udzielać mu poparcia, w związku z tym dołączyli do szeregów opozycji. Nastroje w społeczeństwie coraz bardziej się radykalizowały, czego dowodem była próba zamachu na prezydenta Park Chung Hee w sierpniu 1974 r. 

Incydent miał miejsce podczas obchodów święta niepodległości Korei Południowej w Teatrze Narodowym w Seulu. Ostatecznie, ofiarą zamachowca padła pierwsza dama Yuk Young-soo, a sam zabójca, co interesujące, miał zostać wysłany z polecenia Korei Północnej. Mimo to reżim Parka nieustannie tłumił demonstracje studenckie, a także robił wszystko, aby do minimum ograniczyć wolność mediów.

Gwałtowna utrata władzy


Problemy wewnętrzne Korei Południowej narastały. Po okresie dynamicznego wzrostu gospodarczego, kraj musiał zmierzyć się z dotkliwą inflacją i recesją, wywołanymi rewolucją irańską w 1979 r. i podwojeniem cen ropy naftowej. Nic więc dziwnego, że niepokoiło to prezydenta Parka, który jednocześnie nie potrafił zatrzymać fali ulicznych protestów wymierzonych w jego osobę. Południowokoreańska głowa państwa na spotkaniu z Kim Jae Kyu, szefem państwowych służb wywiadowczych (KCIA), wyraziła swoje głębokie niezadowolenie z faktu, iż podwładni Kima nie nadążają z tłumieniem masowych zamieszek. 

Do spotkania doszło 26 października 1979 r. Owszem wiedziano, że Park i Kim nie są w najlepszych stosunkach już od dłuższego czasu, jednak nikt nie mógł przewidzieć, że sam szef służb wywiadowczych stanie się zabójcą prezydenta. Tamtego wieczoru dyrektor KCIA wymierzył broń w stronę Park Chung Hee i oddał ku niemu śmiertelne strzały. Osiemnastoletnie rządy znienawidzonego prezydenta dobiegły więc końca.

Zamach stanu i nowy bohater na scenie politycznej


Zabójstwo prezydenta przyczyniło się do powstania w kraju politycznej próżni. Następcą Parka został dotychczasowy premier Korei Południowej Choi Kyu-hah, który jednak nie miał zaplecza politycznego, zatem spodziewano się, że władza w kraju wkrótce przypadnie jednemu z wpływowych wojskowych. Te przewidywania okazały się słuszne, co potwierdziły wydarzenia z 12 grudnia 1979 r., kiedy to na czele generałów dokonujących siłowego przejęcia władzy stanął Chun Doo-hwan. 

Był on absolwentem Koreańskiej Akademii Wojskowej, który po zdobyciu wykształcenia skutecznie piął się w wojskowej hierarchii stanowisk, aby w 1979 r. awansować na stanowisko dowódcy Dowództwa Bezpieczeństwa Wojskowego. Oprócz tego, Chun utrzymywał dobre stosunki z prezydentem Parkiem, co było nie bez znaczenia dla rozwoju kariery politycznej młodego wojskowego. Człowiek ten bowiem w kolejnych miesiącach miał zdobyć potężną władzę w Korei Południowej, ogłosić stan wojenny, a następnie objąć prezydenturę. 

Zanim jednak to się wydarzyło, to w wyniku zamachu stanu z 12.12.1979 r. aresztowano Jeong Seung-hwa, szefa sztabu Armii Republiki Korei, któremu zarzucano udział w zabójstwie prezydenta Parka. Chun Doo-hwan zajmował się prowadzeniem śledztwa w tej sprawie, więc miał prawo aresztować Jeonga, szczególnie, że przebieg spotkania z 26 października wciąż owiany był tajemnicą.

Mimo wszystko nietrudno zauważyć, że powstanie wojskowe z 12 grudnia wydatnie pomogło w dojściu do władzy Chun Doo-hwan, który dwa dni po zamachu stanu usunął ze stanowisk wszystkich poprzednich generałów, a na ich miejsce powołał swoich zaufanych ludzi. To miało mu utorować drogę do zyskiwania coraz to większego wpływu w kraju. Przejęcie władzy nad Armią Republiki Korei przez Chun Doo-hwan było kluczowe, aby w następnej kolejności, równie szybko, podporządkować sobie społeczeństwo. 

Eskalacja napięć


W kwietniu 1980 r. Chun uzyskał pełną kontrolę nad państwowymi służbami wywiadowczymi (KCIA), ale przejęcie to nie miało znamion legalności, a wręcz przeciwnie – wskazywało, iż Chun hołduje zasadzie, że w grze politycznej wszelkie chwyty są dozwolone. Jednocześnie ten południowokoreański dyktator wojskowy nie zrezygnował z pełnienia innych stanowisk w państwie (Chun wciąż pozostawał na czele Armii Republiki Korei), czego społeczeństwo nie potrafiło zaakceptować. 

Podobnie jak za rządów Park Chung Hee, ludzie tłumnie wyszli na ulicę, domagając się przywrócenia podstawowych praw i wolności. Za punkt kulminacyjny demonstracji uznaje się wydarzenia w południowokoreańskiej stolicy, kiedy to 15 maja w Seulu protestowało, według szacunków, około 70 – 100 tys. studentów z aż 30 uniwersytetów. To zaś musiało spotkać się z odpowiedzią Chun Doo-hwan, który nie mógł pozwolić, aby ktokolwiek podważał jego władzę.

Stan wojenny


Dwa dni po wydarzeniach w stolicy, określanych często mianem „Wiosny w Seulu”, na mocy Dekretu nr 10, wprowadzono w całym kraju stan wojenny. W związku z tym Zgromadzenie Narodowe uległo rozwiązaniu, wolność słowa ograniczono do minimum, a uczelnie wyższe pozamykano. Stworzono nawet czarną listę książek, po które nie wolno było sięgać (znajdowały się tam np. pozycje dotyczące marksizmu). 

Kara za czytanie zakazanej literatury była dotkliwa – należało się spodziewać aresztowania i oskarżenia o szpiegostwo. Ponadto, zakazano jakiejkolwiek politycznej aktywności, co sprawiło, że służby przystąpiły do aresztowania najbardziej prominentnych osób południowokoreańskiej sceny politycznej. Pierwszymi ofiarami służb działających na polecenie Chun Doo-hwan było dwudziestu sześciu polityków, zarówno partii rządzącej, jak i opozycyjnej, których podejrzewano o zakłócenie porządku publicznego. 

To nie wszystko, gdyż represjonowano ludzi nawet niezwiązanych bezpośrednio z polityką – bardzo często kierowano ich do reedukacyjnego obozu w miejscowości Samchung, który stanowił południowokoreański obóz koncentracyjny. W ten sposób Chun chciał się pozbyć wszystkich nieprzychylnych sobie osób, które mogłyby podważać jego pozycję w państwie i podburzać do buntów.

Kiedy 17 maja 1980 r. wprowadzono stan wojenny w Korei Południowej, Chun Doo-hwan wyjaśniał, że takie posunięcie było konieczne, gdyż istnieje realne zagrożenie atakiem ze strony Korei Północnej. Według Chuna, nawet działalność studentów na ulicach południowokoreańskich miast miała być inspirowana przez Pjongjang. 

Pięć dni przed ogłoszeniem dekretu o stanie wojennym, Chun podzielił się swoim stanowiskiem z generałem amerykańskich sił zbrojnych stacjonujących w Republice Korei. Generał John A. Wickham szybko nabrał jednak przekonania, że rzekome zagrożenie wojną z Koreą Północną stanowi dla Chuna jedynie pretekst, aby wkrótce zająć Błękitny Dom – siedzibę południowokoreańskiej głowy państwa. Patrząc na tamte wydarzenia z perspektywy czasu, czytelnym staje się fakt, iż pogląd amerykańskiego wojskowego był słuszny.

Powstanie w Gwangju


Społeczeństwo nieustannie robiło wszystko, aby przeciwstawić się władzy opresyjnego dyktatora. W południowo-zachodniej części Korei Południowej, w Gwangju, zamieszki studenckie wkrótce przerodziły się w protesty na ogromną skalę, które z czasem zaczęto określać mianem powstania. 

Do studentów broniących swojej uczelni dołączyli wściekli mieszkańcy, którzy wspólnymi siłami zdołali opanować budynek administracji prowincji w centrum Gwangju i nawet utrzymać go przez tydzień. Powstanie, zapoczątkowane 18 maja 1980 r., niebawem ogarnęło także inne miasta w prowincji. Południowokoreańscy żołnierze, zmuszeni do wykonywania rozkazów Chun Doo-hwan, robili wszystko, aby możliwie jak najprędzej zdusić powstanie w zarodku. Wojskowi uciekali się nie tylko do pałowania demonstrantów lub ich torturowania, ale wkrótce nawet otworzyli do powstańców ogień. To skutkowało drastycznym wzrostem ofiar śmiertelnych. 

27 maja, a więc dziesięć dni po wprowadzeniu stanu wojennego, wojska Chuna zaatakowały protestujących, pozbawiając życia aż 200 z nich. W ten sposób powstanie w Gwangju zostało gwałtownie stłumione, a miasta zdemolowane.

Podsumowanie


Chun Doo-hwan w kilka miesięcy zdołał zgromadzić w swoich rękach potężną władzę i we wrześniu 1980 r. zasiadł w Błękitnym Domu jako prezydent Korei Południowej. Społeczeństwo ze zdumieniem patrzyło na rozwój wydarzeń w kraju, gdyż nie potrafiło zrozumieć, jak to możliwe, że Chun Doo-hwan w tak szybkim tempie roztoczył absolutną kontrolę nad całym państwem. 

Końcowe miesiące 1979 r. i pierwsza połowa roku następnego były dla społeczeństwa południowokoreańskiego czasem przepełnionym strachem i represjami. Nie można było być pewnym swojej przyszłości zarówno za czasów prezydentury Park Chung-hee, jak i dyktatury wojskowej Chun Doo-hwan. Społeczeństwo pragnęło, aby przynajmniej Chun Doo-hwan dosięgła sprawiedliwość za okropieństwa lat 80., ale to nie do końca się powiodło. 

Owszem, Chun w latach 90. został oskarżony o zamach stanu i represje wobec powstańców w Gwangju, a w konsekwencji skazany na śmierć, lecz finalnie uzyskał ułaskawienie. Nie mogło być także mowy o możliwości przegłosowania wniosku dot. impeachmentu, kiedy to Chun sprawował prezydenturę. Chun Doo-hwan został jedynie zobligowany do zwrotu 220 miliardów wonów, które miał zgromadzić dzięki łapówkom, lecz jak oświadczają prokuratorzy, są oni w posiadaniu tylko połowy tej sumy.

Stan wojenny z 3 grudnia 2024 r.


Od wydarzeń opisanych w powyższych akapitach minęło już ponad czterdzieści lat, niemniej jednak w Korei Południowej po raz kolejny podjęto próbę wprowadzenia stanu wojennego. Urzędujący prezydent Yoon Suk-yeol zdecydował się na ten krok 3 grudnia 2024 r., lecz bardzo szybko musiał się z niego wycofać pod naciskiem społeczeństwa i parlamentu. Widać tu zatem pewne punkty wspólne co do przebiegu stanu wojennego z 1980 r., bowiem obu tym wydarzeniom towarzyszyły duże protesty społeczne, które w szczególności ogarnęły stolicę kraju. 

Mimo wszystko jednak, po pierwsze, demonstracje z grudnia 2024 r. nie zakończyły się ogromnym rozlewem krwi, tak jak miało to miejsce w ubiegłym stuleciu. Po drugie, społeczeństwo w kraju i za granicą było dość dobrze poinformowane o wydarzeniach w Korei Południowej, a to dzięki dostępowi do Internetu, który z łatwością pozwolił relacjonować wydarzenia wprost z ulic Seulu. I po trzecie – stan wojenny z 2024 r. trwał zdecydowanie krócej niż ten z 1980 r., gdyż zaledwie sześć godzin, a nie osiem miesięcy. To sprawia, że stan wojenny z 3 grudnia określa się mianem najkrótszego w historii.

Zwróćmy jednak uwagę na to, że Yoon Suk-yeol w dużej części powielił zakazy, które wprowadził Chun Doo-hwan w 1980 r., gdyż ponownie była mowa o zawieszeniu działalności politycznej, w tym zamrożeniu funkcjonowania Zgromadzenia Narodowego, czy też choćby o poważnym naruszeniu wolności prasy. Wynika to rzecz jasna z samej definicji stanu wojennego, którego wprowadzenie implikuje znaczne ograniczenie wolności obywatelskich. 

Niemniej jednak warto w tym miejscu dostrzec także inną zbieżność między wydarzeniami 1980 i 2024 r. Podając do wiadomości oficjalne powody wprowadzenia stanu wojennego w kraju, obaj politycy sięgnęli po aspekt zagrożenia ze strony Korei Północnej.

Widać zatem, że historia lubi się powtarzać i tak też jest w przypadku Korei Południowej, z tą różnicą, że prezydenta Yoon Suk-yeol, w przeciwieństwie do  Chun Doo-hwan, czeka teraz impeachment. Zdecydowało o tym Zgromadzenie Narodowe, które poddało wniosek pod głosowanie 14 grudnia 2024 r. 

Kara za stan wojenny może więc dotknąć Yoon Suk-yeol już niebawem, chyba że zostanie on ostatecznie ułaskawiony, tak jak Chun Doo-hwan. Czy zatem społeczeństwo południowokoreańskie doczeka się w końcu sprawiedliwości? To pytanie, jak na razie, musi pozostać bez odpowiedzi.

Źródła:

[1] Ables, Kelsey. „South Korea’s martial law crisis stirs memories of 1980 Gwangju massacre.” The Washington Post, December 4, 2024, https://www.washingtonpost.com/history/2024/12/04/south-korea-gwangju-martial-law-1980/
[2] Buzo, Adrian. The Making of Modern Korea. Routledge, 2022.
[3] Choe, Sang-Hun. „Chun Doo-hwan, Ex-Military Dictator in South Korea, Dies at 90.” The New York Times, November 22, 2021, https://www.nytimes.com/2021/11/23/world/asia/chun-doo-hwan-dead.html
[4]  Eckert, Carter J. et al. Korea Old and New: A History. Ilchokak Publishers, 1990.
[5] Gan, Nectar. „The troubled history of martial law, coups and toppled presidents many hoped South Korea had left behind.” CNN, December 4, 2024, https://edition.cnn.com/2024/12/04/asia/south-korea-yoon-impeachment-presidents-fate-intl-hnk/index.html
[6] Kim, Djun Kil. The History of Korea. Greenwood Pub Group, 2014.
[7] Oberdorfer, Don. The two Koreas : a contemporary history. New York : Basic Books, 2001.
[8] Park, Won Gon. „The U.S. Carter Administration and Korea in the 12/12 Incident: Concession of Moral Diplomacy.” Korean Social Sciences Review, vol. 2, no. 2 (2012).
[9] Selman, Andrew. „Confucianism, Authoritarianism, and Democratization in South Korea.” BYU Asian Studies Journal, vol. 3 (2010).[10] SEO, Jeehyoung. American Boundary: South Koreas Democratization during the Chun Doo-Hwan Administration. Seul, 2014.https://s-space.snu.ac.kr/handle/10371/129212 
[11] Stokes, Henry Scott. „U.S. Influence Couldn’t Avert South Korean Coup.” The New York Times, December 16, 1979, https://www.nytimes.com/1979/12/16/archives/us-influence-couldnt-avert-south-korean-coup.html 
[12] Strnad, Grażyna. „South Korea Leaders in the Politics of Democratization.” International Journal of Korean Humanities and Social Sciences , vol. 3 (2017).
[13] Wiszowaty, Marcin Michał. Konstytucja Republiki Korei. Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, 2015.
https://repozytorium.bg.ug.edu.pl/info/book/UOG5df12b8d24bf470891b37ba2ed27884b/

Artykuł Jaki przebieg miał poprzedni stan wojenny w Korei Południowej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Jakie znaczenie mają Filipiny w rywalizacji mocarstw? /jakie-znaczenie-maja-filipiny-w-rywalizacji-mocarstw/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jakie-znaczenie-maja-filipiny-w-rywalizacji-mocarstw Mon, 16 Dec 2024 19:08:06 +0000 /?p=4775 Kryzys porządku międzynarodowego z prymatem USA otworzył innym państwom drogę do walki o pozycję lidera, na czym korzysta przede wszystkim Chińska Republika Ludowa. Wpływ rywalizacji mocarstw nie jest ograniczony wyłącznie do relacji chińsko-amerykańskiej – jest to kwestia globalna, gdzie znaczenie mają także inni aktorzy na scenie międzynarodowej. Filipiny są przykładem mniejszego państwa, które musi znaleźć […]

Artykuł Jakie znaczenie mają Filipiny w rywalizacji mocarstw? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Kryzys porządku międzynarodowego z prymatem USA otworzył innym państwom drogę do walki o pozycję lidera, na czym korzysta przede wszystkim Chińska Republika Ludowa. Wpływ rywalizacji mocarstw nie jest ograniczony wyłącznie do relacji chińsko-amerykańskiej – jest to kwestia globalna, gdzie znaczenie mają także inni aktorzy na scenie międzynarodowej. Filipiny są przykładem mniejszego państwa, które musi znaleźć swoje miejsce wśród trwającej obecnie rozgrywce o dominację. Kraj ten stoi przed dylematem – partnerstwo z którym państwem przyniesie więcej korzyści? Należy skupić się na relacji z Chinami, czy może ze Stanami Zjednoczonymi? Co Filipiny tak właściwie wnoszą do tego konfliktu oraz jakie strategie przyjmują, aby jak najbardziej na nim skorzystać?

 

Autorka: Julia Stopyra

 
Znaczenie Morza Południowochińskiego w relacjach filipińsko-chińskich
 

Na przestrzeni ostatnich lat Filipiny, podobnie jak inne kraje Azji Południowo-Wschodniej, stały się polem rywalizacji i walki o wpływy między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Jest to przede wszystkim ze względu na ich strategiczne znaczenie w regionie Indo-Pacyfiku. Dużą rolę gra ich położenie – oprócz tego, że znajdują się w tzw. “pierwszym łańcuchu wysp”, który stanowi naturalną barierę dla Chin od strony Pacyfiku, Filipiny mają też dostęp do szlaków handlowych na Morzu Południowochińskim, na których odbywa się nawet 21% światowego handlu; mówi się też o przepływie około 80% importowanych do Chin surowców energetycznych. Ponadto, jest to teren bogaty w ropę i gazy naturalne – w 2012 roku oszacowano, że liczby mogą sięgać około 11 miliardów beczek ropy i 190 trylionów stóp sześciennych gazu. Spory na Morzu Południowochińskim są niezwykle ważną kwestią w relacjach chińsko-filipińskich. 

Chińska Republika Ludowa prowadzi aktywną politykę ekspansyjną; Chiny roszczą sobie prawo do około 90% powierzchni tego morza, na podstawie tzw. “linii 9 kresek”. Pekin nie wydał oficjalnego stanowiska co do znaczenia linii, nie wiadomo czy jest to wyłączna strefa ekonomiczna, czy strefa wpływów, ale Chiny prowadzą widoczną i aktywną działalność na tych wodach. W kontekście Filipin najbardziej zapalnymi punktami są wyspy Spratly i Scarborough Shoal. Oprócz tworzenia sztucznych wysp, odwiertów i rozmieszczania infrastruktury wojskowej na spornych wodach, statki Chińskiej Straży Przybrzeżnej stosują bezpośrednią agresję wobec filipińskich kutrów i okrętów zaopatrzeniowych.

Relacje chińsko-filipińskie są niezwykle napięte, nie zmienia to jednak faktu, że oba kraje są dla siebie niezwykle ważne pod względem ekonomicznym. Chiny są jednym z najważniejszych partnerów biznesowych Filipin w Azji – w 2022 roku eksport do Chin stanowił prawie 14% całkowitego handlu, czyli około 15,3 miliardów dolarów. Natomiast Filipiny stanowią istotny element, ale też beneficjenta chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative), która zakłada rozwój infrastruktury i zacieśnienie współpracy gospodarczej między Europą, Azją i Afryką. 

Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi
 

Porządek międzynarodowy po zimnej wojnie zakłada rolę Stanów Zjednoczonych jako lidera, wręcz hegemona, który zarządza mniejszymi państwami. Filipiny w pewnym sensie zgodziły się na taki stan rzeczy, nawiązując relacje bilateralne z USA. Należy jednak pamiętać, że relacja Filipin ze Stanami ewoluowała z relacji stricte kolonialnej, co nadal w społeczeństwie filipińskim budzi wątpliwości co do prawdziwych intencji Stanów. USA oferują Filipinom przede wszystkim wsparcie militarne – Filipiny od dłuższego czasu korzystają z pomocy Stanów m.in. w celu “odstraszenia” Chin na spornych wodach Morza Południowochińskiego. Amerykańskie bazy wojskowe na wyspach funkcjonują jako punkty obserwacji aktywności Chin na morzach. 

Oprócz Mutual Defense Treaty z 1951 roku, współpraca militarna oparta jest na Visiting Forces Agreement, czyli dwustronnego porozumienia, które reguluje kwestie obecności amerykańskich żołnierzy na Filipinach oraz umożliwia prowadzenie wspólnych ćwiczeń i szkoleń. Przykładem takich działań są coroczne manewry Balikatan (z języka tagalog: ramię w ramię), które obejmują szkolenia z zakresu obrony terytorialnej, także w kontekście Morza Południowochińskiego. Balikatan jest swego rodzaju symbolem trwałości sojuszu filipińsko-amerykańskiego oraz demonstracją siły militarnej obu krajów. W 2024 roku sekretarz stanu USA Antony Blinken zapowiedział wsparcie sięgające aż 500 milionów dolarów, które ma zostać przeznaczone na wzmocnienie zdolności wojskowych Filipin w obliczu rosnących napięć z Chinami.

Prochiński zwrot prezydenta Duterte
 

Badając kierunek polityki zagranicznej Filipin łatwo zidentyfikować wykorzystanie strategii “bandwagoning”. Polega ona na sprzymierzeniu się z silniejszym państwem, jedną ze stron sporu, w celu zminimalizowania zagrożenia czy też uzyskania ochrony w przypadku eskalacji konfliktu oraz zdobycia innych korzyści materialnych i politycznych. W przypadku rywalizacji USA i Chin, Filipiny stoją przed dylematem – sojusz, z którym mocarstwem będzie najbardziej opłacalny?

Użycie strategii bandwagoningu widoczne jest przede wszystkim w działalności filipińskiego prezydenta Rodrigo Duterte w czasie jego kadencji (2016-2022). Duterte kosztem wręcz tradycyjnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi zwrócił się w stronę budowania relacji z Chinami. Uległe podejście wobec Chin miało zminimalizować napięcia na Morzu Południowochińskim – według byłego prezydenta, konfrontacja z Pekinem nie byłaby opłacalna, a Filipiny nie byłyby w stanie odeprzeć ataku ze strony Chin. Dlatego stawiał on przede wszystkim na dialog i współpracę. Odwrócenie się od Stanów było także uzasadniane kolonialną przeszłością mocarstwa i antykolonialnym podejściem prezydenta, który twierdził, że należy uniezależnić politykę zagraniczną Filipin. 

Chiny były też kluczowym sponsorem dla projektu infrastrukturalnego Duterte “Build, Build, Build!” – jednak pomimo obietnic znaczna część projektów nie została zrealizowana lub była opóźniona. Prezydent kilkukrotnie groził także wypowiedzeniem Visiting Forces Agreement. Uznawał on obecność amerykańskich baz wojskowych jako potencjalne zagrożenie, które może doprowadzić do wojny z Chinami, a nawet do “wyginięcia filipińskiej rasy” – jednak, mimo zapowiedzi, do oficjalnego rozwiązania porozumienia nie doszło. 

Plany czerpania korzyści z podporządkowania się Chinom nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu – Pekin kontynuował agresję na spornych wodach, a obiecane wsparcie finansowe było znacznie niższe niż zakładano. Z tego też powodu Duterte, pod koniec swojej kadencji, pracował w kierunku odbudowy dawnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.

Polityka obecnego prezydenta Ferdinanda Marcosa Jr. całkowicie różni się od tej prowadzonej przez jego poprzednika. Jego polityka na początku kadencji charakteryzowała się bardziej neutralnym podejściem do kwestii rywalizacji mocarstw, nieobieraniem stron i przyjaznymi stosunkami opartymi na dialogu. Jednak w ostatnim czasie Marcos Jr. jeszcze mocniej wiąże się z Waszyngtonem i jego sojusznikami, np. z Japonią, a także skupia się na budowaniu wizerunku Filipin jako wiarygodnego uczestnika na arenie międzynarodowej. 

Po wyborach na Tajwanie prezydent Marcos Jr. pogratulował wygranej Demokratycznej Partii Progresywnej, co spotkało się z krytyką ze strony ChRL. Widoczne jest znaczne ograniczenie poparcia dla Chin oraz drastyczny zwrot w stronę USA – wzmocniono więzi obronne ze Stanami i z Japonią, a także zacieśnia się współpracę z nie-chińskimi inwestorami.

Jaka przyszłość czeka relacje filipińsko-amerykańsko-chińskie?
 

Wraz z kryzysem obecnego porządku międzynarodowego, Chiny zyskują coraz większe znaczenie na świecie – dążą one w kierunku rozwoju gospodarczego i zdobywania wpływów na arenie międzynarodowej. Tym samym zagrażają one pozycji USA jako lidera. Filipiny są przykładem kraju, który stał się polem walki o wpływy obu tych mocarstw. Są one krajem ważnym zarówno pod względem rozwoju chińskiej inicjatywy infrastrukturalnej BRI w Azji Południowo-Wschodniej, jak i amerykańskiej strategii militarnej. Filipiny wykorzystują tą sytuację w celu realizacji własnych interesów narodowych – otrzymują ochronę i wsparcie ze strony Stanów, jednocześnie utrzymując relacje biznesowe z Chinami.

Jednak neutralne podejście może mieć swoje wady, jak np. mniejsza wiarygodność i zaufanie na arenie międzynarodowej, czy też ograniczone wsparcie w przypadku eskalacji konfliktu. Z drugiej strony, zbyt duże poparcie dla jednej ze stron sporu może zostać odebrane jako rezygnowanie z suwerenności kraju, a także może doprowadzić do całkowitego uzależnienia od silniejszego państwa. 

W odróżnieniu od innych krajów Azji Południowo-Wschodniej, obecny prezydent Ferdinand Marcos Jr. “wybrał” między mocarstwami i uznał zwrot w stronę Stanów Zjednoczonych za odpowiednią strategię, widząc brak skuteczności zarówno w podejściu prochińskim, jak i całkowicie neutralnym. W ten sposób Filipinom udało się sprawnie odbudować relację ze Stanami po nieudanym zwrocie w stronę Chin. Pokazało to jednak, że sojusz z Amerykanami wymaga ciągłego utrzymywania, aby zapewnić Filipinom możliwość dalszego rozwoju militarnego.

Filipiny stoją przed trudnym wyzwaniem w obliczu rywalizacji mocarstw, jednak przede wszystkim muszą skupić się na własnych interesach i rozwoju w kraju. Obecna relacja ze Stanami wydaje się być stabilna i bardziej korzystna pod względem militarnym, jednak ciężko jest przewidzieć jaki wpływ na tą relację może mieć prezydentura Trumpa i przyszła działalność Chin np. w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku. 

Źródła:

 

[1] Duterte, Rodrigo Roa, “Fifth State of the Nation Address”, Official Gazette of the Republic of the Philippines, July 27, 2020.
[2] Ikenberry, G. John, “Why the Liberal World Order Will Survive”, Ethics & International Affairs, 32, no. 1, pp. 17–29, 2018.
[3] Kurlantzick, Joshua, “Marcos Jr. Moves the Philippines Dramatically Closer to the United States”, Council on Foreign Relations, January 2024.
[4] Misalucha-Willoughby, Chairmaine, “The Philippines and the liberal rules-based international world order”, International Affairs “Asian conceptions of international order: what Asia wants”, July 2023.
[5] Pelaggi, Stefano, Pizzolo, Paolo, “Small powers in the Indo-Pacific: Strategies, opportunities and challenges”, Handbook of Indo-Pacific Studies, edited by Barbara Kratiuk, Jeroen J.J, Van den Bosch, Aleksandra Jaskólska and Yoichiro Sato, 2023.
[6] Sacharczuk, Paweł, Stach, Łukasz, “Morze Południowochińskie jako miejsce rywalizacji geopolitycznej i wyścigu zbrojeń morskich w Azji Południowo-wschodniej”, Przegląd Geopolityczny 20, 2017.

Artykuł Jakie znaczenie mają Filipiny w rywalizacji mocarstw? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Wyeliminować słowo ,,niemożliwe” – o kobietach w dyplomacji /wyeliminowac-slowo-niemozliwe-o-kobietach-w-dyplomacji/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wyeliminowac-slowo-niemozliwe-o-kobietach-w-dyplomacji Mon, 08 Jul 2024 18:26:42 +0000 /?p=3544 Kobiety od dawna odgrywają kluczową, choć często niedocenianą rolę w dyplomacji. W dzisiejszych czasach zawód ten wciąż jest silnie utożsamiany z mężczyznami. Pomimo zmian, kobiety w dyplomacji nadal spotykają się z różnymi stereotypami na temat swojej pracy. Kariera dyplomatek niestety ciągle związana jest z wyzwaniami, przeciwnościami oraz wyrzeczeniami. Jednym z głównych problemów jest brak równowagi […]

Artykuł Wyeliminować słowo ,,niemożliwe” – o kobietach w dyplomacji pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Kobiety od dawna odgrywają kluczową, choć często niedocenianą rolę w dyplomacji. W dzisiejszych czasach zawód ten wciąż jest silnie utożsamiany z mężczyznami. Pomimo zmian, kobiety w dyplomacji nadal spotykają się z różnymi stereotypami na temat swojej pracy. Kariera dyplomatek niestety ciągle związana jest z wyzwaniami, przeciwnościami oraz wyrzeczeniami. Jednym z głównych problemów jest brak równowagi płci na najwyższych szczeblach oraz stereotypizacja. Chociaż liczba kobiet pracujących w tej dziedzinie rośnie, wciąż są one niedoreprezentowane na stanowiskach ambasadorskich i ministerialnych. 

Autorka: Julia Waglowska


Konkretna liczba reprezentacji dyplomatek na stanowiskach związanych z kształtowaniem polityki zagranicznej w Polsce zależy od konkretnego obszaru ich pracy. W polityce, stanowiskach ambasadorskich jak i w sferze publicznej (w mediach czy podczas debat) mężczyźni zdecydowanie dominują. W skład obu izb polskiego parlamentu wchodzą komisje zajmujące się sprawami zagranicznymi oraz europejskimi. W analizie przeprowadzonej w 2019 roku w sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych kobiety stanowiły 24,1%. Natomiast w Komisji do spraw Unii Europejskiej to 20%. W senackiej Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej to 14,3%. Spośród dziewięćdziesięciu trzech polskich ambasadorów tylko dwadzieścia z nich było kobietami (21,75%). Wśród konsulów generalnych było 25,49%, a w grupie konsulów honorowych 14,77%. W samym Ministerstwie Spraw Zagranicznych, na czterdzieści cztery osoby, dziesięć to były kobiety. Mimo, że ilość kobiet w polityce zagranicznej rośnie, to zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych wciąż stanowią mniejszość. 

Stereotypizacja kobiet w dyplomacji bezustannie tworzy znaczące wyzwania zawodowe oraz bezpośrednio wpływa na ich rozwój. Dość często dyplomatki postrzegane są jako mniej kompetentne i mniej zdecydowane w podejmowaniu decyzji, w przeciwieństwie do mężczyzn. Uczucie niepewności oraz syndrom oszustki często jest nieodłącznym elementem pracy kobiet, szczególnie tych osiągających wysokie wyniki w działaniach zawodowych. Pomimo dostrzegalnych dowodów sukcesu, niektóre kobiety wciąż wątpią w swój intelektualny i przywódczy potencjał. 

Skąd to wynika? Dlaczego niektóre ekspertki wahają się i zastanawiają nad swoimi zdolnościami przy potencjalnym awansie, kiedy mężczyzna o mniejszym doświadczeniu zawodowym przyjmuje nowe stanowisko wręcz natychmiastowo? 

W społeczeństwie wciąż dominuje przekonanie, że kobiety powinny przede wszystkim zajmować się rodziną i domem. Nie brakuje rozmaitych stereotypów na temat ról płciowych. Taki pogląd z pewnością ogranicza możliwości rozwoju kariery w różnych obszarach. 

Powiązywanie pewnych cech charakteru z konkretną płcią było dość powszechnym zjawiskiem. Mężczyźni byli utożsamiani z autonomią, racjonalizmem oraz siłą. Natomiast kobiety postrzegane były jako te emocjonalne, delikatne i uległe. Dodatkowo również sami znani dyplomaci tacy jak np. Niccolò Machiavelli lub Sir Harold Nicholson podkreślali brak kompetencji kobiet do tego zawodu. Według nich to mężczyźni powinni tworzyć kierunek rozwoju dyplomacji ze względu na konwencjonalnie przyjęte normy na temat płci. 

Dopiero po I wojnie światowej zaczęto formalnie dopuszczać sporadycznie kobiety do sprawowania służb dyplomatycznych czy konsularnych. Niestety mogły one wówczas angażować się głównie w pracę tylko na niższych stanowiskach. W konsekwencji ich rola była dość mocno ograniczona. Dodatkowo w wielu ministerstwach występowały procedury uniemożliwiające obejmowanie stanowisk kierowniczych przez kobiety w placówkach dyplomatycznychi czy misjach zagranicznych. Ze względu na to kobiety wnosiły swój wkład w dyplomację głownie jako żony urzędników dyplomatycznych i konsularnych. Pełniąc te funkcje odegrały w dużej mierze nieuznaną rolę, wspierając oficjalne obowiązki swoich mężów i wnosząc pośredni wkład w szerszą misję dyplomatyczną swoich krajów.

Wiele z nich dodatkowo rozwijało własne działalności i kontakty poprzez angażowanie się w lokalne społeczności czy tworzenie charytatywnych projektów. Przykładem takiej kobiety zaangażowanej w pracę reformatorską i społeczną może być Eleanor Roosevelt, która była niezwykle aktywna na arenie międzynarodowej. W latach dwudziestych zastępowała swojego chorego męża, jednocześnie sprawując nad nim opiekę. Niepełnosprawność Franklina D. Roosevelta uniemożliwiła mu występy publiczne. Eleanor udzielała się na scenie politycznej podróżując i wypowiadając się w imieniu prezydenta. Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych wykazywała się działaniem na rzecz praw kobiet oraz pomocą humanitarną.

W przypadku polityki, główne skojarzenia związane są z charakterem militarnym lub też elitarnym. Walka, rywalizacja i konkurencja w dalszym ciągu dominują w sferze dyplomatycznej, tym samym zniechęcając niektóre kobiety. Mimo to w dzisiejszych czasach dyplomatki bez wątpienia wykazują się ciężką pracą, rozsądkiem i konsekwencją. Cechy przez które kobiety były wykluczane lub były postrzegane jako niepożądane okazuje się, że mogą stać się również istotnymi czynnikami kształtującymi sferę polityczną nie tylko w Polsce. 

Wrażliwość społeczna, empatia oraz koncentracja na skutkach podejmowanych działań, które kiedyś były atrybutami konkretnej płci, na scenie politycznej mogą stanowić pożądane wartości. Rosnące globalne konflikty, kryzysy humanitarne, liczba uchodźców czy zmiany klimatyczne pokazują, jak bardzo cechy takie jak współodczuwanie czy rozumienie innych mogą stać się kluczowymi umiejętnościami dyplomatycznymi. 

Jedną z najważniejszych postaci we współczesnej dyplomacji jest Madeleine Albright, której niezwykłe osiągnięcia wpłynęły na politykę międzynarodową. W 1997 roku została mianowana przez Billa Clintona na sekretarza stanu tym samym stając się pierwszą kobietą na tym stanowisku. Podczas swojej kadencji mocno wspierała kraje Europy Środkowo-Wschodniej, żeby te dołączyły do NATO. Jej skuteczne działania doprowadziły też do zawarcia pokoju w trakcie kryzysu humanitarnego w Kosowie w 1999 roku. 

Dodatkowo Albright chcąc zatrzymać rozwój programu atomowego Korei Północnej, spotkała się z jej przywódcą Kim Dzong Ilem. Dzięki temu udało się jej spowolnić te działania. Jako dyplomatka była też bezpośrednio zaangażowana w misję pokojową na Bliskim Wschodzie i normalizację stosunków między Stanami Zjednoczonymi i Wietnamem. W czasie swojej kadencji musiała stawiać czoło globalnym kryzysom i rosnącym zagrożeniom terrorystycznym. Była aktywną działaczką na rzecz pokoju, praw człowieka oraz przede wszystkim praw kobiet. Madeleine Albright z pewnością swoją działalnością zainspirowała wiele aspirujących dyplomatek do naśladowania, co przyczyniło się do stopniowego zwiększania ich udziału w świecie polityki. Jej sukces pokazał, że kobiety mogą z powodzeniem odgrywać kluczowe role w stounkach międzynarodowych.

Jak przyczynić się do zmniejszania stereotypów płciowych? W trakcie konferencji pt. “Dyplomatki – rola kobiet w polityce zagranicznej”, zorganizowanej przez Forum Młodych Dyplomatów, można było usłyszeć kilka możliwości rozwiązań omawianych wyżej problemów. Prelegentki wskazały na znaczenie mentoringu dla młodych aspirujących kobiet, poprzez który mogłyby dostać wskazówki na temat doskonalenia swojich umiejętności. Dzięki praktycznemu doświadczeniu mentorki są w stanie przekazać wiedzę oraz oferować wsparcie w pokonywaniu wyzwań zawodowych. 

Kolejnym elementem jest pomoc kobietom, które doświadczają dyskryminacji czy mobbingu w miejscu swojej pracy. Ze względu na to mogą się czuć niepewnie lub marginalizowane, co wpływa na ich komfort pracy oraz efektywność. Następnie dyplomatki zwróciły uwagę na konieczność wprowadzenia pewnych zmian systemowych wspierających równość w dyplomacji. Takim rozwiązaniem gwarantującym kobietom określoną reprezentację w polityce, mogą być bardziej rygorystyczne kwoty płci lub parytet. Ważne jest to, aby takie regulacje nie nabrały karykaturalnej formy przy np. procesach rekrutacyjnych, gdzie kierowanie się płcią, a nie kompetencjami potencjalnego pracownika, tylko odwróci dyskryminację. 

Oprócz barier instytucjonalnych trzeba wspomnieć też o tych związanych ze stereotypami płci. Jednym z przykładów może być konieczność poprawienia sytuacji polityki rodzinnej dla dyplomatek, które jednocześnie są matkami. Dość często kobiety mają trudność pogodzenia życia prywatnego z rozwojem kariery zawodowej. W efekcie stają przed wyborem poświęcenia któregoś z nich. Istnieje cały czas przeświadczenie, że nie mogą mieć wszystkiego. Wiele z nich, które skupiły się na macierzyństwie mają problemy z powrotem do zawodu pomimo dużych chęci, wiedzy i starań. 

Kraje skandynawskie, takie jak Szwecja czy Norwegia, są znane z progresywnych polityk rodzinnych obejmujących długie, płatne urlopy rodzicielskie (macierzyński oraz ojcowski) oraz elastyczne godziny pracy. Właśnie te praktyki mogą stanowić wzór dla innych państw i instytucji dyplomatycznych. 

Dodatkowo, dyplomatki wyraziły potrzebę możliwości przedłużenia czasu habilitacji właśnie dla kobiet z dziećmi. Urlopy macierzyńskie lub inne przerwy w pracy związane z opieką, mogą przyczynić się do opóźnień w kluczowych etapach kariery akademickiej. W dyplomacji, kobiety potrzebują równowagi pomiędzy obowiązkami zawodowymi a rodzinnymi oraz przede wszystkim wsparcia instytucjonalnego do dalszego rozwoju. Wymienione zostały tylko niektóre z koniecznych sposobów wsparcia sytuacji kobiet w dyplomacji. Ich implementacja jest niezwykle istotna do wykorzystania pełnego potencjału zawodowego dyplomatek. 

31 października 2000 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła jednogłośnie Rezolucję 1325, dotyczącą kobiet, pokoju oraz bezpieczeństwa. Jako przełomowy dokument uznaje specyfikację potrzeb kobiet i ich role w kontekście konfliktów zbrojnych. Przede wszystkim podkreśla potrzebę ochrony kobiet w sytuacjach kryzysowych oraz wzywa do zwiększenia decyzyjności kobiet w różnego rodzaju instytucjach w przypadku negocjacji pokojowych. Jedną z największych zalet uchwały 1325 jest to, że społeczeństwo obywatelskie i organizacje kobiet z całego świata wykorzystuje ją jako narzędzie, aby uzyskać dostęp polityczny i wpływy w swoich krajach, oraz nadzorować interwencje rządów, czy instytucji międzynarodowych. Od tego czasu można było dostrzec pozytywny wzrost ogólnego udziału kobiet w procesach pokojow. Dzięki temu w 2015 r. 40 procent kobiet znalazło się na stanowiskach kierowniczych misji pokojowych ONZ, co też wywarło istotny wpływ na zawarcie porozumień negocjacyjnych. 

Podsumowanie

W ciągu ostatnich kilku dekad kobiety aktywnie przekształcają obraz dyplomacji, wnosząc do niej swoje unikalne perspektywy i umiejętności. Historia takich postaci jak Madeleine Albright pokazuje, że kobiety nie tylko mogą dorównać mężczyznom w tej dziedzinie, ale również wnieść nowe poglądy i rozwiązania. Mimo tych postępów, dyplomatki wciąż spotykają się różnymi wyzwaniami takimi jak stereotypizacja czy ograniczenia systemowe. W tej sytuacji kluczowa jest implementacja skutecznych wspierających rozwiązań. Ważne jest to żeby podkreślić, że kobiety domagają się równości, a nie dominacji w polityce zagranicznej. 

Źródła:

[1] Cassidy, Jennifer A., ed. Gender and diplomacy. London: Routledge, 2017.

[2] Chełmniak, Marcin. “ROLA KOBIET W POLITYCE Z PERSPEKTYWY FEMINISTYCZNEJ TEORII STOSUNKÓW MIÊDZYNARODOWYCH.” https://www.google.com/urlsa=i&url=https%3A%2F%2Fbibliotekanauki.pl%2Farticles%2F566906.pdf&psig=AOvVaw2dpALbPbjtfbs_45ojM
VBH&ust=1719350397947000&source=images&cd=vfe&opi=89978449&ved=0CAQQn5wMahcKEwiYqOu_lfWGAxUAAAAAHQAAAAAQBA, 2013.

[3] Parafinowicz, Halina. n.d. “Pierwsze Kobiety w Dyplomacji Amerykańskiej.” Edu.Pl. Accessed June 24, 2024. https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/13268/1/H_Parafianowicz_Pierwsze_kobiety_w_dyplomacji_amerykanskiej.pdf.

[4] Hall, Robertson.  2002.“OPPORTUNITIES AND CHALLENGES FOR WOMEN IN DIPLOMACY”.Accessed June 24, 2024. https://lisd.princeton.edu/sites/g/files/toruqf506/files/Fritsche_Lecture.pdf.

[5] “Madeleine Albright.” 2014. Biography. April 2, 2014. https://www.biography.com/political-figures/madeleine-albright.

[6] “POLITYKA. Kobiety w dyplomacji.” n.d. KULTURA ENTER. Accessed June 24, 2024. https://kulturaenter.pl/article/polityka-kobiety-w-dyplomacji/.

[7] Post, Barbara. 2019. “Gender and Politics. Between Apparent Differences and Diversity.” Adult Education Discourses 20. https://doi.org/10.34768/dma.vi20.36.

[8] Instytut Spraw Publicznych, n.d. “U wioseł i za sterem. Kobiety w polskiej polityce zagranicznej.” Org.pl. Accessed June 26, 2024. https://www.isp.org.pl/pl/publikacje/u-wiosel-i-za-sterem-kobiety-w-polskiej-polityce-zagranicznej.

[9] Redakcja. 2022. “‘Ta mała, dzielna Czeszka’. Historia Madeleine Albright.” Obserwator Międzynarodowy. April 4, 2022. https://obserwatormiedzynarodowy.pl/2022/04/04/ta-mala-dzielna-czeszka-historia-madeleine-albright/.

[10] “What Is UNSCR 1325?” n.d. United States Institute of Peace. Accessed June 24, 2024. https://www.usip.org/gender_peacebuilding/about_UNSCR_1325

[11] “Women in Foreign Affairs and International Security: Still Far from Gender Equality.” n.d. Europa.Eu. Accessed June 24, 2024. https://www.europarl.europa.eu/thinktank/en/document/EPRS_BRI(2021)689356.

Artykuł Wyeliminować słowo ,,niemożliwe” – o kobietach w dyplomacji pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Znaczenie wyborów do Parlamentu Europejskiego w świetle przyszłych działań Unii Europejskiej /znaczenie-wyborow-do-parlamentu-europejskiego-w-swietle-przyszlych-dzialan-unii-europejskiej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=znaczenie-wyborow-do-parlamentu-europejskiego-w-swietle-przyszlych-dzialan-unii-europejskiej Wed, 03 Jul 2024 17:24:03 +0000 /?p=3532 W 2024 roku prawie połowa ludności świata jest uprawniona do udziału w wyborach. Wśród nich znajduje się w około 370 milionów obywateli z 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej (UE), przystępujących do decyzji nad strukturą polityczną Parlamentu Europejskiego (PE) na kadencję 2024-2029. Po raz pierwszy skład tej instytucji był wybierany bezpośrednio w 1979 roku, zaś w […]

Artykuł Znaczenie wyborów do Parlamentu Europejskiego w świetle przyszłych działań Unii Europejskiej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W 2024 roku prawie połowa ludności świata jest uprawniona do udziału w wyborach. Wśród nich znajduje się w około 370 milionów obywateli z 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej (UE), przystępujących do decyzji nad strukturą polityczną Parlamentu Europejskiego (PE) na kadencję 2024-2029. Po raz pierwszy skład tej instytucji był wybierany bezpośrednio w 1979 roku, zaś w bieżącym roku odbywają się dziesiąte już w historii tego typu wybory – drugie na świecie pod względem liczby uprawnionych wyborców zaraz po Indiach.

Autorka: Katarzyna Naskręt


Głosowanie odbywało się od 6 czerwca do 9 czerwca. Należy podkreślić, iż PE jest jednym z kluczowych organów Unii Europejskiej, który odgrywa znaczącą rolę w kształtowaniu unijnej polityki oraz w tworzeniu prawa. Celem artykułu jest analiza obecnej sytuacji politycznej, wyborów do PE oraz jego roli w systemie UE. Pod uwagę wzięto również wpływ na proces legislacyjny oraz jego pozycję we współczesnym biegu wydarzeń w kontekście wyzwań stojących przed Unią.
 

Sytuacja geopolityczna i znaczenie wyborów


UE jako związek gospodarczo polityczny składający się z 27 państw stoi przed wieloma wyzwaniami. Wspólnotę czeka wiele zadań, aby nie dopuścić do wewnętrznej dezintegracji i rozpadu. Po kilkuletniej pandemii koronawirusa kraje członkowskie borykały się (lub wciąż się borykają) z kryzysami społeczno-gospodarczymi. Inwazja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę 24 lutego 2022 roku nie ułatwiła wyjścia z recesji gospodarczej, ponieważ nastąpiły poważne problemy w gromadzeniu surowców energetycznych (znaczna część państw UE nadal korzystała z rosyjskich zasobów).

Po wybuchu wojny w Ukrainie państwa członkowskie obiecywały pomoc w każdej formie , w tym poprzez nałożenie sankcji na Rosję oraz Białoruś. Po dwóch latach, wśród niektórych polityków w Brukseli można zaobserwować zmęczenie wojną i ciągłym wspieraniem Ukrainy w sposób finansowy. Państwa członkowskie UE starają się wspierać Ukrainę oraz solidaryzować się z nią, ale rośnie zmęczenie pomocą, ponieważ nie wszystkie gospodarki nie wyszły bez szwanku z recesji związanej z pandemią. Nie ułatwiało też przekładanie pakietu ustaw zawierających m.in. wsparcie finansowe dla Ukrainy przez Kongres USA, który ostatecznie przegłosował w kwietniu. Istnieje ryzyko, że powrót Trumpa może przyczynić się do przejęcia finansowania wszelkich form pomocy dla Ukrainy przez Unię, bowiem w Partii Republikańskiej widoczne jest podzielone stanowisko co do kwestii związanej z Ukrainą.

Kraje takie jak Węgry czy Słowacja, które otwarcie lub mniej sympatyzują z reżimem Putina, nie ułatwiają Wspólnocie zachowania jednomyślności w wielu kwestiach. Jak stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej (KE), celem musi pozostać sprawiedliwy i trwały pokój, a nie kolejny zamrożony konflikt. UE musi się zmierzyć ze zwiększeniem bezpieczeństwa militarnego przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Rosji w razie, gdyby Ukrainie nie udało się powstrzymać agresora. 

Jako kolejne wyzwanie stojące przed UE, wskazać można rozszerzenie o Ukrainę, Mołdawię czy Bośnię i Hercegowinę, które rozpoczęły negocjacje akcesyjne. Kraje bałkańskie oraz inni kandydaci również oczekują rozmów o przystąpieniu do UE. Stanowi to jednak problem dla krajów, niebędących płatnikami netto, gdyż w przyszłości będą musiały się podzielić korzyściami finansowymi oraz wspomagać biedniejszych członków. Mimo to unijni urzędnicy twierdzą, że proces rozszerzeniowy może potrwać lata, nim zostanie finalnie zrealizowany. Unia Europejska potrzebuje reform procesów decyzyjnych oraz budżetu unijnego przed przyjęciem nowych członków UE.

Ostatnią zmianą na gruncie unijnego prawa był traktat lizboński, który zawiera m.in. przekształcenie UE w jednolitą organizację międzynarodową, rozdział kompetencji między Unią a państwami członkowskim, nadanie więcej uprawnień ustawodawczych na równi z Radą Europejską. W tle są debaty na temat nowych traktatów i procesu federalizacji w kierunku mocarstwa, jednak nie wszyscy akceptują ideę super-państwa. Niektórzy uważają, że Unia potrzebuje nowych traktatów, ponieważ konieczne jest dostosowanie się do zmieniających czasów i rozwiązania nowych problemów, z którymi obecny system nie może się uporać. Można wskazać rozbieżne punkty widzenia oraz sposoby prowadzenia polityk zagranicznych przez państwa członkowskie

Ewentualny powrót Donalda Trumpa do Białego Domu może zagrozić Unii utratą sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone. Istnieje ryzyko sytuacji, w której UE musiałaby uporać się sama zarówno z finansowym jak i politycznym wspieraniem Ukrainy oraz odstraszaniem Rosji. Z pewnością kraje członkowskie musiałyby udźwignąć ciężar zwiększenia nakładów pieniężnych na cele wojskowe oraz na pomoc dla Kijowa, aby zyskać przychylność Trumpa w razie jego ewentualnej wygranej. 

Istotną rolę odgrywają również kwestie związane z demografią starzejącej się Europy oraz z migracja z innych kontynentów odgrywają istotną rolę w europejskiej polityce, gdzie niedawno unijny pakiet o azylu i migracji został zatwierdzony. To oznacza, że przyjęto regulacje zawierające m.in. rozpatrywanie wniosków o azyl, procedury na zewnętrznych granicach UE oraz tzw. mechanizmów ,,solidarnościowych” z dobrowolną relokacją, gdzie kraje w ramach relokacji byłyby zobowiązane do przyjęcia migrantów. Gdyby państwa nie były w stanie przyjąć, wówczas konieczne byłoby wpłacenie pieniędzy do unijnego budżetu celem wspomagania innych krajów członkowskich. Wcześniej niektóre państwa, w tym w szczególności Polska, Węgry czy Austria, blokowały mechanizm ,,przymusowej relokacji”. 

Aktualne społeczne problemy obejmują m.in. walkę z dezinformacją czy cyberatakami w ramach wojny hybrydowej. Widoczne są trendy wzrostu poparcia dla ugrupowań skrajnie prawicowych, które wykorzystują moment niepewności i nieufności obywateli wobec demokratycznych instytucji. Do poważniejszych zadań stojących przed Unią jest także uregulowanie polityki klimatycznej poprzez wprowadzenie Zielonego Ładu, budzącego liczne kontrowersje. Wskazuje się, iż restrykcyjna polityka klimatyczna może wpłynąć na obniżenie poziomu życia wśród Europejczyków, co stanie się kosztem osiągnięcia neutralności klimatycznej.

Pozycja Parlamentu Europejskiego w ramach Unii Europejskiej

PE należy do siedmiu instytucji Unii Europejskiej. Jest to zgromadzenie ustawodawcze UE, wybierane w wyborach bezpośrednich, które odbywają się co pięć lat. Parlament współdziała z Radą Unii Europejskiej w kształtowaniu prawa (w ramach procedur ustawodawczych. Warto zaznaczyć przy tym, iż nie posiada własnej inicjatywy ustawodawczej i pozostaje na niższej pozycji niż RUE. Do zadań parlamentarzystów należą między innymi zmienianie i zatwierdzanie przepisów UE, w tym budżet wieloletni oraz rocznie wspólnie z Radą Europejską (składającą się z rządów państw członkowskich).

Do uprawnień Parlamentu można też zaliczyć rozliczanie unijnych instytucji takich jak KE. Deputowani PE wybierają przewodniczącego KE oraz odgrywają kluczową rolę w weryfikacji kandydatów na komisarzy w drodze indywidualnych przesłuchań. Następnie, w drodze głosowania podejmują decyzję o zatwierdzeniu kolegium 27 komisarzy unijnych (po jednym komisarzu z każdego państwa członkowskiego). Parlament Europejski pełni również funkcję przedstawicielską, reprezentując obywateli krajów członkowskich Unii Europejskiej. Wyjątkowość Parlamentu Europejskiego wynika z faktu, iż jest to jedyna demokratyczna instytucja wybierana przez obywateli w sposób bezpośredni, co uprawnia PE do zapewniania demokratycznej legitymizacji UE.

Parlament służy również jako przeciwwaga dla innych organów UE (Rada Europejska oraz Komisja Europejska), zapewniając równowagę władzy we Wspólnocie oraz między interesami poszczególnych narodów. Parlament Europejski posiada ponadto pewien wpływ na kształtowanie Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej (WPZiB), poprzez kontrolowanie jej jako instytucji, komisarza. Przyjęcie rezolucji oraz debaty w PE odgrywają też rolę w kształtowaniu stanowisk Unii Europejskiej wobec bieżących spraw międzynarodowych

Grupy polityczne w Parlamencie Europejskim


Na strukturę polityczną PE składają się różne grupy, zwane inaczej frakcjami. Frakcje w Parlamencie Europejskim zrzeszają eurodeputowanych z państw członkowskich Unii Europejskiej na podstawie ich własnych przekonań, a nie narodowości. Struktura PE odzwierciedla różnorodność poglądów oraz stanowisk prezentowanych przez poszczególne opcje. Tworzone koalicje czy sojusze przez partie narodowe pochodzących z krajów członkowskich odgrywają rolę w kształtowaniu polityki europejskiej. Nie wszystkie partie polityczne reprezentowane przez deputowanych należą do poszczególnych frakcji, wówczas ich członkowie uznawani są za posłów niezrzeszonych. Kandydaci na posłów do Europarlamentu startują z krajowych list partyjnych. 

Obecnie w Parlamencie Europejskim funkcjonuje 7 grup politycznych. Należą do nich: chadecka Europejska Partia Ludowa (EPP), skupiająca się na poszanowaniu wolności, demokracji i praw człowieka, centrolewicowy Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim (S&D) dbający o sprawiedliwość społeczną i podwyższanie standardu życia obywateli, liberalna frakcja Renew Europe (pol. Odnówmy Europę), Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie (Greens-EFA), której celem jest ochrona środowiska oraz walka ze zmianami klimatu, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR) zrzeszający eurosceptyków oraz przeciwników federalizacji UE, Grupa Tożsamość i Demokracja (ID), która prezentuje stanowisko skrajnie prawicowe i antyimigranckie, a także Grupa Lewicy w Parlamencie Europejskim (GUE/NGL), skupiająca się na wartościach socjalizmu, komunizmu i miękkiego eurosceptycyzmu. 

Natomiast po wyborach w 2024 roku nowo wybrani posłowie do PE (najprawdopodobniej w lipcu) będą tworzyć nowe grupy polityczne, obecne frakcje mogą być zachowane dalej jak było dotychczas. Niewykluczone, że partie prawicowe mogą utworzyć nową frakcję. 

Znaczenie wyborów


W kontekście tegorocznych wyborów zdecydowano się na zwiększenie liczby posłów z 705 do 720. Francja, Hiszpania i Holandia otrzymały po dwa dodatkowe mandaty, natomiast po jednym dodatkowym mandacie otrzymały Austria, Dania, Belgia, Polska, Finlandia, Słowacja, Irlandia, Słowenia i Łotwa. W tym miejscu należy podkreślić, iż kraje członkowskie mają określoną liczbę mandatów rozdysponowanych na podstawie liczby mieszkańców (im więcej mieszkańców, tym więcej mandatów). Zasada ,,degresywnej proporcjonalności” uprawnia jednak mniej zaludnione państwa do otrzymania więcej mandatów w stosunku do liczby obywateli. 

Parlament Europejski przeznaczył niemałe zasoby pieniężne na kampanie mające na celu wzmocnienie świadomości na temat znaczenia wyborów, a także zachęcenie Europejczyków do głosowania. Ponad 500 ogólnoeuropejskich organizacji patronackich (oraz wiele innych na szczeblu krajowym) promowało kampanię pod szyldem #UseYourVote (w Polsce #WykorzystajSwójGłos), co odbywało się za pośrednictwem mediów masowego przekazu, własnych inicjatyw oraz mediów społecznościowych. W dniu Europy 9 maja główne budynki w państwach UE zostały podświetlone w kolorach unijnej flagi.

Wykorzystywano także platformę wspólnie.eu, która przed wyborami zdobyła wielu nowych użytkowników. Pomimo aktywnej kampanii politycznej oraz szerzenia świadomości na temat znaczenia głosowania dla europejskiej demokracji, frekwencja wśród obywateli była zróżnicowana. Średnia unijna wyniosła 51,08%, a powyżej tego progu znalazło się jedynie 10 państw. Najwyższą frekwencję zanotowano w Belgii (89,82%) oraz Luksemburgu (82,29%), w których głosowanie jest obowiązkowe, natomiast w Chorwacji odnotowano najniższą frekwencję (28,35%). W Polsce frekwencja wyborcza wyniosła 40,65%, natomiast zasadniczo w krajach Europy Środkowej i Wschodniej odsetek biorących udział w wyborach był o wiele niższy niż w Europie Zachodniej.

Dokładny podział mandatów zostanie zaprezentowany po zsumowaniu i zliczeniu głosów przez krajowe komisje wyborcze oraz zatwierdzeniu przez narodowe organy ustawodawcze. Obecnie ponad połowa, czyli 17 państw, przedstawiła już końcowe wyniki wyborcze, w pozostałych głosy są nadal liczone (może to potrwać do kilku tygodni). Gdy wyniki obejmujące 27 państw będą już pewne, Parlament Europejski będzie weryfikował czy dany kandydat nie obejmuje innego mandatu lub stanowiska (zasada niepołączalności).

Wstępne wyniki wyborcze pokazują, jak kształtuje się nowy skład Parlamentu Europejskiego: 

Źródło: Parlament Europejski 2024-2029, wstępne wyniki, https://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20240529IPR21715/wybory-2024-prognoza-podzialu-miejsc-w-nowym-parlamencie-europejskim


Prognozowana struktura polityczna opiera się na wstępnych wynikach z 17 państw członkowskich, szacunkach przedwyborczych z 10 pozostałych państw, oraz średniej frekwencji. Zaprezentowane zostały obecne grupy polityczne, zaś do kategorii Inni zaklasyfikowano wszystkie partie krajowe bez aktualnej oficjalnej przynależności. Prognoza bazuje na strukturze ustępującego Europarlamentu i przed posiedzeniem inauguracyjnym trudno jest przewidzieć dokładny skład grup politycznych (część z partii narodowych może jeszcze zmienić frakcje). 

Z projekcji można wywnioskować, że EPP oraz inne proeuropejskie i demokratyczne wspierające integrację europejską będą miały przewagę w nowej kadencji PE. Do grupy tej należą EPP, S&D, Renew Europe oraz Zieloni, którzy zgodnie z prognozami uzyskali 462 mandaty. Europejska Partia Ludowa zyskała mandaty (w stosunku do poprzedniej kadencji), z kolei Socjaliści i Demokraci niewiele utracili. Stanowią największe frakcje i istnieje duże prawdopodobieństwo, iż zawiążą koalicję z Renew Europę, aby procedować dalsze projekty. Mimo wszystko, zaobserwowano wzrost poparcia dla skrajnej prawicy, jak w przypadku Francji i Niemiec (kolejno: Front Narodowy Marine Le Pen i Alternatywa dla Niemiec).

Partie prawicowe nie posiadają aktualnie jednej silnej frakcji, która byłaby widoczna na forum instytucji. Wiele z tych ugrupowań wlicza się do niezrzeszonych, lecz nie wyklucza się negocjacji celem ewentualnego zawiązania nowego sojuszu, który mógłby stanowić nawet około 25% całości składu PE. Prawicowe frakcje, czyli Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy oraz Tożsamość i Demokracja, zyskały niewiele poparcia względem poprzednich wyborów w 2019 roku. Warto podkreślić, iż Alternatywa dla Niemiec oraz Fidesz przynależały wcześniej do tych frakcji, ale zostały odsunięte.

Pomimo utrzymania większości przez grupy proeuropejskie, nie należy pomijać triumfu prawicy, która zyskuje na popularności. Można wskazać na przynajmniej kilka prawdopodobnych przyczyn wzrostu poparcia dla tych ugrupowań. Należą do nich m.in. problemy związane z polityką imigracyjną oraz azylową. Partie prawicowe, które często szerzą narrację antyimigrancką, traktując migrantów jako podkategorię społeczną, są w stanie skutecznie wykorzystać strach Europejczyków przed nadchodzącymi zmianami na swoją korzyść. Niewydolność systemu demokratycznego, brak poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji mogły się przyczynić do poparcia prawicowych partii, szerzących retorykę związaną z „nieudolnością” demokratycznych i proeuropejskich polityków to również istotny element narracji partii prawicowych. 

Narracja ta przyniosła sukces i doprowadziła do poważnej konsternacji w całej UE. W przypadku Francji, po sukcesie prawicowo-nacjonalistycznego Zjednoczenia Narodowego, które uzyskało dwa razy większe poparcie niż „Deputowani Odrodzenia” (sojusz partyjny Emmanuela Macrona), prezydent Francji rozpisał przedterminowe wybory parlamentarne. Może to doprowadzić do zmian układu sił politycznych i objęcia władzę przez prawicę. Natomiast Alternatywa dla Niemiec (AfD) stała się drugą siłą polityczną, a zarazem najpotężniejszą siłą na wschodzie Niemiec. We Francji wizja prawicowego rządu prowadzi do zaniepokojenia wśród społeczeństwa imigrantów i ich potomków, którzy się obawiają o swój byt oraz przyszłość. Nie inaczej jest w Niemczech, Holandii czy Belgii. Dostrzega się także sukces postfaszystowskiej partii Bracia Włosi premier Giorgii Meloni czy w Austrii wygraną nacjonalistyczno-konserwatywnej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ), która wyprzedziła chrześcijańsko-demokratyczną Austriacką Partię Ludową (ÖVP). 

Co dalej?


Rozkład mandatów oraz kształt poszczególnych frakcji w Parlamencie Europejskim może pozostać bez zmian. Podczas wyborów europejskie partie polityczne zaprezentowały czołowych kandydatów na stanowisko przewodniczącego KE. Wynik będzie miał decydujący wpływ na to, kto faktycznie zostanie przewodniczącym. Zdaniem wielu ekspertów, aktualna szefowa KE Ursula von der Leyen, mimo niepowodzeń w minionej kadencji, może utrzymać swe stanowisko. Przeszkodę w reelekcji Ursuli von der Leyen może stanowić wytyczony proces w sprawie zawartej umowy między KE a Pfizerem na zakup szczepionek przeciw COVID-19. EPP w tej kwestii milczy.

W dniach 16-19 lipca odbędzie się sesja inauguracyjna, a nowi eurodeputowani wybiorą władze Parlamentu, w tym przewodniczącego. Zostaną również zorganizowane przesłuchania potencjalnych kandydatów na komisarzy, aby ocenić ich kompetencje i zdolności do pełnienia poszczególnych funkcji. Następnie odbędzie się głosowanie plenarne, podczas którego europarlamentarzyści zadecydują o składzie Komisji jako całości. Od zatwierdzenia potencjalnych kandydatur na czołowe funkcje w Unii Europejskiej będzie zależeć dalsza polityka Unii Europejskiej. Prawdopodobnie jako kontynuacja bieżących działań, między innymi w kwestii obronności oraz potencjalnego utworzenia tzw. ,,euroarmii”, zweryfikowania polityki Zielonego Ładu czy podejmowania działań względem uchodźców i imigrantów.

Na pewno też będzie uwzględniony wzrost popularności prawicowych sił politycznych, które mogą mieć większy wpływ na kreowanie polityki. Niektórzy przedstawiciele mogą mieć związki z Kremlem. Czy pogłębi dezintegrację zamiast integracji Unii Europejskiej? Frakcje demokratyczne zdołały utrzymać większość wymaganą w PE, ale nie mogą zignorować sukcesu prawicy w wyborach europejskich. Potencjalna grupa polityczna składająca się z prawicowych oraz nacjonalistycznych partii może wysyłać sygnał UE, aby wprowadziła poprawki do Zielonego Ładu, niewykluczone też, iż może nastąpić renegocjacja tzw. paktu migracyjnego.

Chociaż aktualny układ sił wskazuje na to, iż polityka UE w większości kluczowych dziedzin będzie kontynuowana, to ewentualne niepowodzenia i kontrowersje mogą doprowadzić do jeszcze większego umocnienia pozycji partii prawicowych. Na chwilę obecną jednak krajowe partie pozostają w fazie negocjacji w sprawie do dołączenia do poszczególnych frakcji. Istnieje wiele scenariuszy, wśród nich również i taki, iż powstać może super-prawicowa grupa w parlamencie, która zyskałaby znaczący wpływ na charakter debaty politycznej oraz regulacje prawne. To, co jest jednak pewne, to kwestia wzmocnienia widoczności skrajnie prawicowych ugrupowań. 

Lipcowe ustalenia partii politycznych pochodzących z 27 państw członkowskich pokażą, w jakim kierunku podąży Unia Europejska. Czy czeka nas kontynuacja dotychczasowej linii politycznej? A może musimy przygotować się na radykalne zmiany?

Źródła:

[1] Ehl D., „Eurowybory: niepokój środowisk migracyjnych”, 12.06.2024, https://www.dw.com/pl/eurowybory-niepok%C3%B3j-%C5%9Brodowisk-migracyjnych/a-69333797

[2] Riegert B., „Przed UE trudny rok. Oto 5 wyzwań dla Unii na 2024”, 04.01.2024, https://www.dw.com/pl/przed-ue-trudny-rok-oto-5-wyzwa%C5%84-dla-unii-na-2024/a-67884860

[3] Tomczak M., „Jest porozumienie wokół paktu o migracji i azylu. Unia zaostrza kurs”, 21.12.2023, https://oko.press/unijny-pakt-o-azylu-i-migracji-uzgodniony-metsola-ten-dzien-przejdzie-do-historii

[4] „Grupy polityczne w Parlamencie Europejskim”, https://www.europarl.europa.eu/about-parliament/pl/organisation-and-rules/organisation/political-groups

[5] „Demokracja żyje: podsumowanie wyborów europejskich 2024”, 11.06.2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20240610STO21917/demokracja-zyje-podsumowanie-wyborow-europejskich-2024

[6] „Co dzieje się po wyborach europejskich?”, 29.05.2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20240524STO21648/co-dzieje-sie-po-wyborach-europejskich

[7] „Jakie uprawnienia ma Parlament Europejski?”, https://www.europarl.europa.eu/news/pl/faq/18/jakie-uprawnienia-ma-parlament-europejski

[8] „Polityka zagraniczna: cele, instrumenty i osiągnięcia”, https://www.europarl.europa.eu/factsheets/pl/sheet/158/polityka-zagraniczna-cele-instrumenty-i-osiagniecia

[9] „Tak może wyglądać nowy Parlament Europejski”, TVN24, 10.06.2024, https://tvn24.pl/wybory-do-europarlamentu-2024/wybory-do-pe-2024-partie-jak-moze-wygladac-podzial-mandatow-w-europarlamencie-st7954720

[10] „Weryfikacja nowych posłów do PE”, https://www.europarl.europa.eu/news/pl/faq/5/weryfikacja-nowych-poslow-do-pe

[11] „Wybory 2024: Prognoza podziału miejsc w nowym Parlamencie Europejskim”, 10.06.2024, https://www.europarl.europa.eu/news/pl/press-room/20240529IPR21715/wybory-2024-prognoza-podzialu-miejsc-w-nowym-parlamencie-europejskim

[12] „Wybory do PE: Europeista z UW: wybór przewodniczącego KE determinuje politykę zagraniczną UE”, 10.06.2024, https://www.wnp.pl/rynki-zagraniczne/wybory-do-pe-europeista-z-uw-wybor-przewodniczacego-ke-determinuje-polityke-zagraniczna-ue,843486.html

[13] „Wyniki wyborów europejskich 2024, Wyniki na żywo”, 14.06.2024, https://www.results.elections.europa.eu/pl/

[14] „Wyniki wyborów, Frekwencja”, 14.06.2024, https://www.results.elections.europa.eu/pl/frekwencja/

Artykuł Znaczenie wyborów do Parlamentu Europejskiego w świetle przyszłych działań Unii Europejskiej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>