Europa Wschodnia | Forum Młodych Dyplomatów /category/europa-wschodnia/ Kreujemy przyszłych liderów Mon, 11 May 2026 00:03:26 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Europa Wschodnia | Forum Młodych Dyplomatów /category/europa-wschodnia/ 32 32 Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? /czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie Sun, 10 May 2026 23:34:29 +0000 /?p=9319 Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy […]

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy i całego porządku międzynarodowego. Rozwój sztucznej inteligencji, który przekształca naukę i systemy bezpieczeństwa – od ochrony prywatności po zagrożenia o skali cywilizacyjnej – zyskuje dziś nowe znaczenie również na polu walki.
Nad Europą od czterech lat wiszą czarne chmury: rosnące podziały w Unii Europejskiej, zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych, nowe nastroje wobec Ukrainy, a nawet pytania o trwałość NATO skłaniają wielu ekspertów do refleksji – czy 2026 rok okaże się punktem zwrotnym nie tylko dla samej wojny na Ukrainie, lecz także dla bezpieczeństwa Europy jako całości?

Autor: Marcin Zarębski

Aby lepiej zrozumieć genezę konfliktu, należy cofnąć się do sytuacji politycznej na Ukrainie w latach 2013–2014. Pod koniec 2013 roku rozpoczęły się protesty po tym, jak prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wycofał się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską pod presją Moskwy. Dla wielu obywateli Ukrainy był to symbol rezygnacji z kursu zachodniego i podporządkowania kraju rosyjskim wpływom. Protesty szybko przekształciły się w ruch antyrządowy, a po krwawych starciach w Kijowie w lutym 2014 roku Janukowycz uciekł z kraju. 

Rosja uznała to wydarzenie za nielegalny przewrót, a sama Ukraina za moment zerwania z postsowiecką zależnością od wielkiego sąsiada i rozpoczęcie trwałego zwrotu ku Zachodowi. W marcu 2014 roku doszło do aneksji Krymu przez Rosję. Na półwyspie pojawili się „zielone ludziki”, czyli rosyjskie siły specjalne bez oznaczeń przynależności wojskowej, które szybko przejęły kontrolę nad ważnymi strategicznymi punktami. Drugim krokiem było referendum, którego legalność do dziś jest silnie kwestionowana zarówno przez Ukrainę, UE, jak i większość krajów zachodnich. Był to moment, w którym konflikt rosyjsko-ukraiński zmienił się ze sporu politycznego w konflikt militarny. 

Równolegle rozpoczęła się wojna w Donbasie. W obwodach donieckim i ługańskim pojawiły się silne prorosyjskie wystąpienia separatystyczne, wspierane politycznie, finansowo i militarnie przez Rosję. Wkrótce na okupowanych terenach ogłoszono powstanie tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Ukraina rozpoczęła operację tzw. Operację antyterrorystyczną (ATO), próbując odzyskać kontrolę nad wschodnią częścią kraju, jednak walki szybko przerodziły się w długotrwały konflikt o dużej intensywności. Bezpośrednie zaangażowanie Rosji, któremu przez długi czas zaprzeczały władze na Kremlu, przyczyniło się do przedłużenia walk i utrwalenia linii podziału. 

Wkrótce zawarto porozumienia mińskie. Podpisane w 2014 i 2015 roku zakładały zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego uzbrojenia oraz polityczne rozwiązanie konfliktu. W praktyce nie zostały one jednak w pełni wdrożone – walki trwały przez kolejne lata, choć ich intensywność uległa zmniejszeniu, utrzymując napięcie między stronami. Mimo porozumień mińskich, napięcie między krajami nie ustępowało, a konflikt regularnie eskalował – czego przykładem były incydenty z 2018 roku. 

Sytuacja zaostrzyła się drastycznie w 2021 roku, gdy Rosja skoncentrowała ogromne siły przy granicach Ukrainy, żądając od NATO „gwarancji bezpieczeństwa”. Ruchy wojsk jednoznacznie wskazywały na przygotowania do inwazji. Kulminacją stało się uznanie przez Rosję niepodległości separatystycznych republik 21 lutego 2022 roku. Decyzja ta ostatecznie zerwała porozumienia mińskie i w praktyce oznaczała początek rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prezydent Francji Emmanuel Macron, licząc na powstrzymanie konfliktu, próbował prowadzić rozmowy z Władimirem Putinem, który z później udostępnionych nagrań zapewniał o braku przygotowań Rosji do pełnoskalowej inwazji. Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku rosyjska telewizja państwowa wyemitowała orędzie Putina, w którym ogłosił on rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej”. Zanim transmisja dobiegła końca, rosyjskie pociski zaczęły już spadać na Ukrainę.

Aktualnie mamy już kwiecień 2026 roku, minęły ponad cztery lata. Obecnie wojna wygląda zupełnie inaczej niż w pierwsze dni inwazji. Na polach walki w Ukrainie wojna przyspieszyła tempo rozwoju nowych technologii wojskowych; rozwijająca się technologia sztucznej inteligencji połączyła się z tanią, szybką i precyzyjną możliwością ataku, którą oferują drony. Nieduże, zdalnie sterowane jednostki wyposażone jedynie w kamery i ładunki wybuchowe stały się główną amunicją dla dwóch stron konfliktu. 

Dziś obserwujemy nie tylko klasyczne starcia wojsk na polu bitwy, ale przede wszystkim bezwzględny wyścig technologiczny. Choć tradycyjne uzbrojenie, jak czołgi, nadal odgrywa istotną rolę, o sukcesie na nowoczesnym polu walki coraz częściej decydują rozwiązania charakteryzujące się niewielkimi rozmiarami, szybkością oraz niskimi kosztami produkcji – czego najlepszym przykładem są bezzałogowce. Kluczowym fundamentem tej zmiany jest zaawansowana analityka danych i algorytmy rozpoznawania obrazu, które pozwalają na błyskawiczne wykrywanie celów i precyzyjne rażenie w czasie rzeczywistym. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony, do marca 2026 roku działania te przyniosły Rosji dotkliwe straty sprzętowe: zniszczono około 1200 czołgów, 3000 pojazdów opancerzonych i 500 systemów artyleryjskich. Priorytetowymi celami ukraińskich uderzeń stały się zaplecze logistyczne, składy amunicji oraz punkty dowodzenia. Według danych BBC, straty w personelu tylko w 2025 roku przekroczyły 50 tysięcy osób (zabitych i rannych). 

Ukraińskie drony coraz częściej sięgają celów w głębi Rosji, uderzając w sektor naftowo-energetyczny – główne źródło finansowania Kremla. Skuteczne ataki na obiekty takie jak rafineria Kstowo, terminal w Noworosyjsku czy port Ust-Ługa znacząco obniżyły rosyjskie zdolności eksportowe; w przypadku Ust-Ługi szacuje się, że potencjał przeładunkowy spadł o blisko 40%. 

Rosja aktywnie odpowiada na te wyzwania, inwestując we własne technologie bezzałogowe. Masowo produkuje jednostki oparte na irańskich wzorcach (rodzina Shahed) oraz wykorzystujące sztuczną inteligencję modele Lancet-3. Rosyjskie uderzenia koncentrują się głównie na ukraińskiej infrastrukturze krytycznej – obrona powietrzna, składy paliw i energetyka stanowią 80% celów. Ataki te są szczególnie dotkliwe zimą, co przy rekordowych mrozach (sięgających -35°C) potęguje kryzys humanitarny. Najtragiczniejszym skutkiem pozostają tysiące ofiar cywilnych w atakowanych miastach.

Kwestia automatyzacji machiny wojennej jest równie unikalna w przypadku wojny na Ukrainie. To jeden z pierwszych konfliktów, w których automatyzację wojny napędzają prywatne firmy. SpaceX dostarcza legalnie Ukrainie ponad 50 tysięcy terminali; system Starlink jest kluczowy dla koordynacji dronów i artylerii. Według „Wall Street Journal” zdobyte lub kupione na czarnym rynku terminale Starlink przekraczają już 10 tysięcy sztuk, co pozwala Rosjanom uzyskać łączność w głębi terytorium wroga. Jednak na początku lutego SpaceX pomyślnie zablokowało dostęp Rosjanom na nielegalny dostęp do terminali za pomocą zmiany tak zwanej „białej listy” utworzonej we współpracy z ukraińskim wojskiem. 

AI rewolucjonizuje również rozpoznanie przeciwnika: algorytmy, jak ukraiński Delta system, analizują dane satelitarne Maxar oraz te zdobywane przez jednostki bezzałogowe w czasie rzeczywistym, identyfikując wrogie cele. Drony i AI nie eliminują potrzeby obecności piechoty, która pozostaje kluczowa dla utrzymania terenu, ale radykalnie zmieniają jej sytuację taktyczną na polu walki. Nowoczesne technologie rozpoznania sprawiły, że tradycyjne wsparcie w postaci czołgów i artylerii często ustępuje dronom pod względem precyzji oraz zasięgu.

By jednak zrozumieć sytuację, w której aktualnie jesteśmy, warto przypomnieć też, jak obecnie wygląda front i straty obu stron. Aktualnie konflikt rosyjsko-ukraiński stał się najkrwawszym konfliktem w Europie od 1945 roku. Jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS), łączna liczba zabitych szacowana jest na 2 miliony ludzi. Według szacunków analitycznych tego samego centrum, łączne straty rosyjskie – obejmujące zabitych, rannych oraz zaginionych – wynoszą ok. 1,1–1,2 mln osób, przy czym liczba zabitych oscyluje w granicach 300–325 tys. 

W przypadku strony ukraińskiej szacuje się straty na poziomie 500–600 tys. Straty cywilne to ponad 50 tys. potwierdzonych ofiar cywilnych, przy czym rzeczywista liczba może być znacznie wyższa, szczególnie na terenach okupowanych. Skala zniszczeń infrastrukturalnych jest szczególnie wielka; zniszczone lub uszkodzone zostały tysiące kilometrów dróg, mostów i linii kolejowych. System energetyczny jest regularnie atakowany, a miasta takie jak Mariupol czy Bachmut zostały kompletnie zrujnowane. 

Po stronie Rosji straty infrastrukturalne głównie dotyczą zaplecza naftowego i transportowego, a straty przedstawiono we wcześniejszej części artykułu. Mimo że Rosja okupuje ok. 20% terytorium Ukrainy, tempo jej ofensywy drastycznie spadło – przykładowo w marcu 2026 r. przyrost kontrolowanego obszaru wyniósł zaledwie 23 km². Z kolei działania ukraińskie przynoszą wymierne efekty; w dotychczasowym przebiegu 2026 roku siłom zbrojnym Ukrainy udało się wyzwolić łącznie 480 km². Warto jednak pamiętać, że bardzo ciężko jest dokładnie przedstawić sytuację terytorialną, a niektóre dane mogą być zawyżone lub przekłamane. 

Dodatkowo często pomijanym aspektem są straty środowiskowe. Wojna sieje spustoszenie w ekosystemie na wielu poziomach. Użycie amunicji oraz ataki na obiekty przemysłowe prowadzą do głębokiego skażenia gleb i wód gruntowych. Katastrofalne w skutkach jest także niszczenie infrastruktury hydrotechnicznej, czego drastycznym przykładem było wysadzenie tamy w Nowej Kachowce w 2023 roku.

Warto też zauważyć zmianę, która ma miejsce na zachodzie Europy; zmianę, która mimo odległości ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Ukrainy. Jest to zmiana nastrojów państw sojuszniczych wobec Ukrainy. Jest ona teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zauważalna. Reakcja Zachodu na wybuch wojny w 2022 roku była natychmiastowa i wielowymiarowa. Doszło do sprawnej mobilizacji politycznej i nałożenia na Rosję sankcji o bezprecedensowej skali, co stało się fundamentem wsparcia dla Ukrainy. W państwach graniczących z Rosją, takich jak Polska czy Litwa, dominowała wręcz mobilizacja społeczna i poczucie moralnego obowiązku pomocy. Do lat 2025-2026 nastąpiła wyraźna zmiana nastrojów w stosunku do Ukrainy; wojna trwa już 4 lata, a obywatele coraz częściej zaczynają pytać o koszty. 

Tendencje te najbardziej pobudziła zmiana administracji Białego Domu. 20 stycznia 2025 roku Donald Trump rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanaów Zjednoczonych. Po latach silnego wsparcia administracji Bidena dla NATO i Kijowa, powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniósł radykalny zwrot w polityce zagranicznej USA. Nowy prezydent coraz wyraźniej dystansuje się od współpracy z Europą, co objawia się nie tylko w kontrowersyjnych postulatach terytorialnych (jak ponowienie roszczeń wobec Grenlandii), ale przede wszystkim w kwestionowaniu fundamentów bezpieczeństwa zbiorowego. Donald Trump otwarcie kwestionuje sens funkcjonowania NATO, co podważa gwarancje bezpieczeństwa dla państw członkowskich i jednocześnie stawia pod znakiem zapytania dalsze wsparcie dla Ukrainy – państwa, które, mimo ścisłej współpracy z Sojuszem, nie jest jego częścią. 

Warto przy tym zaznaczyć, że zmiana amerykańskiego podejścia do Europy nie jest procesem nagłym; już w poprzednich administracjach (Obamy i Bidena) można było dostrzec stopniowe wygaszanie bezpośredniego zaangażowania USA w regionie na rzecz zwrócenia uwagi na inne wyzwania globalne. Obecna administracja Trumpa jednak radykalnie przyspieszyła ten odwrót, czego symbolicznym i najbardziej drastycznym wyrazem było wyproszenie Wołodymyra Zełenskiego z Białego Domu 28 lutego 2025 roku. Administracja Trumpa zaczęła stosować jawną retorykę nacisku wobec sojuszników z NATO. Prezydent, uznając dotychczasowy próg 2% PKB na obronność za niewystarczający, zaczął domagać się zwiększenia wydatków do poziomu 4%. Towarzyszyły temu groźby wstrzymania pomocy w razie konfliktu oraz jawne podważanie zobowiązań wynikających z Artykułu 5 wobec państw, które nie wywiązują się z finansowych deklaracji. Równolegle Trump zaczął coraz silniej forsować koncepcję strategicznej autonomii Europy, co w praktyce oznacza zrzucenie ciężaru odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu na same państwa europejskie. 

Jeszcze wyraźniej zmiana podejścia widoczna jest w polityce wobec Ukrainy. W odróżnieniu od wcześniejszych lat, w których wsparcie dla Kijowa miało charakter szeroko rozumianego zobowiązania strategicznego i geopolitycznego zapewniającego stabilność, administracja Trumpa kładzie większy nacisk na pragmatyzm oraz efektywność podejmowanych działań. Pomoc wojskowa dla Kijowa przestała być traktowana wynikająca ze wspólnoty wartości i konieczności pomocy ofiarze agresji, a stała się instrumentem transakcyjnym. Choć administracja Bidena również kierowała się interesem narodowym, ekipa Trumpa artykułuje to wprost, uzależniając dalsze wsparcie od konkretnych ustępstw politycznych. Taka postawa bezpośrednio destabilizuje sytuację na froncie: niepewność co do ciągłości dostaw amunicji i sprzętu zmusza ukraińskie dowództwo do przechodzenia w głęboką defensywę i racjonowania zasobów, co oddaje inicjatywę Rosji. Kolejnym priorytetem administracji Trumpa jest dążenie do szybkiego zakończenia wojny poprzez naciski dyplomatyczne na Kijów. Choć jego wyborcza obietnica natychmiastowego zaprowadzenia pokoju nie doczekała się realizacji, Waszyngton wciąż forsuje scenariusz zakładający ustępstwa terytorialne Ukrainy. 

Kluczowym instrumentem tej polityki jest propozycja znana jako „28 punktów Trumpa” – niebranego już pod uwagę planu pokoju na Ukrainie. Plan ten przewiduje ostateczne usankcjonowanie rosyjskiej aneksji Krymu oraz obwodów donieckiego i ługańskiego. Ponadto zakłada on zamrożenie konfliktu wzdłuż obecnej linii kontaktu w obwodach chersońskim i zaporoskim, co w praktyce oznaczałoby trwałe wyjęcie tych ziem spod ukraińskiej administracji. Punkty były odrzucone, a konflikt trwa do dziś, jednak presja na zakończenie wojny dalej trwa. Mimo to nastroje w Europie nie uległy aż tak dużej zmianie, wszystkie kraje zachodu utrzymują jednoznaczne stanowisko popierające Ukrainę, traktując je jako element stabilności polityki europejskiej. 

Zauważalne zmiany zachodzą w nastrojach społecznych poszczególnych państw – według raportu Euronews, o ile na początku wojny wsparcie dla Ukrainy popierało 65% Francuzów, o tyle na początku 2026 roku odsetek ten spadł do 47%. W Niemczech wsparcie dla Ukrainy popierało ponad 70% społeczeństwa; według ankiet z końca minionego roku jest to około 54%. Początkowo inwazja wywołała w Polsce silny zryw solidarnościowy, przekładający się na ponad 90% poparcia dla wspierania Ukrainy. Na koniec 2025 roku wskaźnik ten spadł do 65%. 

Wpływ na ten trend mają rosnące nastroje antyukraińskie, podsycane przez rosyjską propagandę, a także niezadowolenie części społeczeństwa z polityki migracyjnej polskiego rządu. Hiszpania dalej utrzymuje niemal takie samo procentowe poparcie dla Ukrainy, które oscyluje około 60-70%. Najbardziej niezmienne wydaje się być podejście Brytyjczyków, wśród których poparcie dla Ukrainy od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji oscyluje w okolicach 70% od początku konfliktu aż do dziś. 

Nie zmienia to jednak faktu, że większość europejskich partii politycznych wyraża poparcie dla Ukrainy, a jawny zwrot Europy przeciw Ukrainie jest wysoce nieprawdopodobny. Między 2022 a 2026 rokiem nie doszło do załamania poparcia dla Ukrainy w państwach Zachodu, lecz do jego przekształcenia. Z emocjonalnej mobilizacji 4 lata zmieniły nastroje na racjonalną i warunkową akceptację łączoną z dalszym, nieco mniejszym, ale dalej widocznym wsparciem.

Obecna sytuacja na linii frontu, rozciągającej się na ponad 1200 kilometrów, zamiast szybkiej i zmieniającej się błyskawicznie wojny przypomina krwawy pat, w którym żadna ze stron nie jest w stanie wykonać decydującego i głębokiego przełamania frontu. Najcięższe walki toczą się obecnie w Donbasie oraz we wschodniej części obwodu zaporoskiego. Mimo że Rosja utrzymuje inicjatywę i powoli zajmuje kolejne kilometry kwadratowe, powoli wypychając Ukrainców, jej sukcesy są okupione rekordowymi stratami w ludziach i sprzęcie. Z kolei Ukraina zamiast ryzykownych operacji lądowych postawiła na aktywną obronę oraz systematyczne niszczenie rosyjskiego zaplecza logistycznego i energetycznego, sięgając daleko w głąb terytorium wroga używając rojów dronów. Biorąc pod uwagę rozmiary obu armii, mimo poważnych strat terytorialnych Ukraina dalej stawia czoło inwazji, wchodząc w czwarty rok wojny.

Dlaczego 2026 rok jest punktem zwrotnym?

Według wielu analityków wojskowych i politycznych, właśnie ten rok zdecyduje o ostatecznym kształcie powojennej Europy; przemawiają za tym 3 argumenty. Pierwszy to transformacja technologiczna. Masowo produkowane drony zasilane sztuczną inteligencją zaczynają mieć większe znaczenie strategiczne dla obu stron konfliktu. Integracja sztucznej inteligencji z systemami bezzałogowymi (osiągająca w 2026 roku poziom 50% całego arsenału Ukrainy) pozwala na autonomiczne rażenie celów bez udziału operatora, co czyni tradycyjne systemy walki elektronicznej (WRE) bezużytecznymi, ponieważ „mózg” drona znajduje się na jego pokładzie, a nie w rękach pilota kilometr dalej. Dodatkowo, wspierana przez zachodnich partnerów takich jak SpaceX, Ukraina zyskuje zaplecze w komunikacji, co może wpłynąć na dalszy ciąg konfliktu. Drugi argument to zmiana układu wsparcia Zachodu; większe naciski ze strony USA i dalsza nieustająca pomoc z Europy przesuwają nacisk z pomocy w zwycięstwie do pomocy z zakończeniem konfliktu. Trzecim argumentem jest rosnąca presja ekonomiczna i społeczna Rosji. Wydatki na konflikt, które przekraczają 40% budżetu państwa, oraz narastający kryzys demograficzny i zmęczenie wojną które jest widoczne, coraz bardziej zwiększa nacisk społeczny na szukanie jakiejkolwiek drogi do porozumienia.

Czy to już koniec końca?

Wojna w 2026 roku, choć osadzona w klasycznym środowisku okopów przypominającym I wojnę światową, wprowadza nową, cyfrową warstwę zniszczenia. Front stał się poligonem dla autonomicznych systemów, które w rękach obu stron mają przechylić szalę zwycięstwa, a w perspektywie globalnej – zdefiniować standardy bezpieczeństwa na nową dekadę. Jedno jest pewne: stoimy u progu ery, w której o losach państw nie decyduje już wyłącznie masa pancernych dywizji i liczebność piechoty. Kluczowa staje się zdolność do błyskawicznej adaptacji algorytmów na polu bitwy – nowa forma wytrwałości, w której ciosy zadaje się z precyzją, jakiej nie znała żadna poprzednia epoka. Nowej ery, w której ciosy można zadawać z podziemnych bunkrów położonych setki kilometrów od miejsca ataku. 

Dziś jednak uwaga świata ponownie skupia się na Bliskim Wschodzie, gdzie sytuacja w Iranie ciągle się rozwija. Rozwój tego konfliktu może jeszcze bardziej odsunąć Ukrainę od koniecznej uwagi świata a jego zakończenie – wręcz przeciwnie – może pomóc go załagodzić, a może nawet zakończyć. Ukraina znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym losy państwa zależą zarówno od wyników na froncie, jak i od fundamentalnych zmian w polityce zagranicznej USA oraz nastrojach społecznych w Europie. Ukraina walczy o swoją suwerenność w warunkach osłabionego wsparcia politycznego ze strony USA i rosnącej presji na „szybki pokój” za cenę terytoriów. Sukces Ukrainy na froncie coraz częściej zależy od innowacji technologicznych i zdolności do samodzielnego prowadzenia działań wojennych, przy jednoczesnym zarządzaniu słabnącą dynamiką wsparcia ze strony kluczowych sojuszników.

Bibliografia

[1] Council of the European Union, Council Decision (CFSP) 2022/2512 of 21 December 2022 amending Decision 2014/145/CFSP concerning restrictive measures in respect of actions undermining or threatening the territorial integrity, sovereignty and independence of Ukraine [W:] Eur-Lex. Access to European Union law, [online], Bruksela, Publication Office of the EU, 2022-12-21, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/HTML/?uri=CELEX%3A32022D2512&,

[2] Curtis L., Sethi A., Russia’s Grinding War in Ukraine [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-06-12, https://www.csis.org/analysis/russias-grinding-war-ukraine,

[3] Defence24, Who Blinks First? The Political Limits of Western Support for Ukraine, [online], Warszawa, Defence24 Sp. z o.o., 2024-03-15, https://defence24.com/geopolitics/who-blinks-first-the-political-limits-of-western-support-for-ukraine,

[4] Euronews, How do Europeans feel about Russia’s war in Ukraine as it enters its fifth year, [online], Lyon, Euronews, 2026-02-24, https://www.euronews.com/2026/02/24/how-do-europeans-feel-about-russias-war-in-ukraine-as-it-enters-its-fifth-year

[5] Friends of Europe, Critical thinking: Europe cannot rearm without Ukraine, [online], Bruksela, Friends of Europe, 2024-05-20, https://www.friendsofeurope.org/insights/critical-thinking-europe-cannot-rearm-without-ukraine/,

[6] Gwara Media, Ukraine overtakes Russia in drone attacks number for first time during full-scale invasion – ABC News reports, [online], Charków, Gwara Media, 2026-04-06, https://gwaramedia.com/en/ukraine-overtakes-russia-in-drone-attacks-number-for-first-time-during-full-scale-invasion-abc-news-reports/

[7] Le Monde, With an estimated 500,000 dead, the Russia-Ukraine war is Europe’s deadliest since 1945, [online], Paryż, Societe Editrice du Monde, 2026-02-27, https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/02/27/with-an-estimated-500-000-dead-the-russia-ukraine-war-is-europe-s-deadliest-since-1945_6750914_4.html[8] Lenton A., Skinner G., Where do Europeans stand on the war in Ukraine at the end of 2025 [W:] YouGov, [online], Londyn, YouGov PLC, 2025-12-20, https://yougov.com/en-gb/articles/53793-where-do-europeans-stand-on-the-war-in-ukraine-at-the-end-of-2025,

[9] Lofthouse J., Webb N., Military assistance to Ukraine since the Russian invasion [W:] House of Commons Library. Research Briefing, [online], Londyn, UK Parliament, 2024-08-15, https://researchbriefings.files.parliament.uk/documents/CBP-9476/CBP-9476.pdf,

[10] Lovett I., Starlink Shutdown Blunts Russia’s Newest Battlefield Advantage [W:] The Wall Street Journal, [online], Nowy Jork, Dow Jones & Company, 2024-02-15, https://www.wsj.com/world/starlink-shutdown-blunts-russias-newest-battlefield-advantage-a7256b0f,

[11] Ministry of Defence of Ukraine, Total Russian combat losses in Ukraine as of March 28, 2026, [online], Kijów, MoD of Ukraine, 2026-03-28, https://mod.gov.ua/en/news/total-russian-combat-losses-in-ukraine-as-of-march-28-2026,

[12] OSCE, Report on Violations of International Humanitarian and Human Rights Law, War Crimes and Crimes Against Humanity Committed in Ukraine, [online], Warszawa, OSCE Office for Democratic Institutions and Human Rights, 2022-04-13, https://cdn.osce.org/sites/default/files/f/documents/a/a/123258.pdf,

[13] Reuters, Ukraine regains control of frontline areas in southeast, east, army chief says, [online], Londyn, Reuters News Agency, 2026-04-06, https://www.reuters.com/world/ukraine-regains-control-frontline-areas-southeast-east-army-chief-says-2026-04-06[14] Roblin S., How Russia Is Reshaping Command and Control in AI-Enabled Warfare [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-05-01, https://www.csis.org/analysis/how-russia-reshaping-command-and-control-ai-enabled-warfare#h2-introduction,

[15] Russia Matters, Russia-Ukraine War Report Card, March 11, 2026 [W:] Russia Matters. Harvard Kennedy School’s Belfer Center, [online], Cambridge (MA), Harvard University, 2026-03-11, https://www.russiamatters.org/news/russia-ukraine-war-report-card/russia-ukraine-war-report-card-march-11-2026?utm

[16] The Moscow Times, Ukrainian Strike Damages Central Russian Oil Refinery, Baltic Port Oil Facility, [online], Amsterdam, TMT LLC, 2026-04-05, https://www.themoscowtimes.com/2026/04/05/ukrainian-strike-damages-central-russian-oil-refinery-baltic-port-oil-facility-a92424

[17] Ukrinform, Drone attacks on Ust-Luga port damage oil loading terminal – Reuters, [online], Kijów, Ukrinform News Agency, 2024-01-21, https://www.ukrinform.net/rubric-economy/4107614-drone-attacks-on-ustluga-port-damage-oil-loading-terminal-reuters.html[18] United24 Media, For the First Time, Ukraine Outguns Russia in Long-Range Drone Attacks, [online], Kijów, United24 Media, 2026-04-06, https://united24media.com/latest-news/for-the-first-time-ukraine-outguns-russia-in-long-range-drone-attacks-17656

[19] UNN, Russia’s Primorsk oil terminal lost 40 percent of its storage due to drone attacks – Reuters [W:] Ukrainian National News, [online], Kijów, UNN Agency, 2026-04-05, https://unn.ua/en/news/russias-primorsk-oil-terminal-lost-40-percent-of-its-storage-due-to-drone-attacks-reuters. 

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Cerkiew po Eliaszu II: Walka o duszę Gruzji w cieniu rosyjskiego wywiadu /cerkiew-po-eliaszu-ii-walka-o-dusze-gruzji-w-cieniu-rosyjskiego-wywiadu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=cerkiew-po-eliaszu-ii-walka-o-dusze-gruzji-w-cieniu-rosyjskiego-wywiadu Fri, 01 May 2026 20:40:51 +0000 /?p=9265 Śmierć Eliasza II, duchowego ojca narodu i wieloletniego mediatora społecznych napięć, zakończyła pewną epokę w historii Gruzji, pozostawiając Kościół w obliczu dziejowego przełomu. Nadchodzące wybory nowego patriarchy to nie tylko wewnętrzna procedura religijna, ale przede wszystkim brutalna gra o geopolityczne wpływy, w którą otwarcie zaangażował się rosyjski wywiad. Na stole leży przyszłość relacji Tbilisi z […]

Artykuł Cerkiew po Eliaszu II: Walka o duszę Gruzji w cieniu rosyjskiego wywiadu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Śmierć Eliasza II, duchowego ojca narodu i wieloletniego mediatora społecznych napięć, zakończyła pewną epokę w historii Gruzji, pozostawiając Kościół w obliczu dziejowego przełomu. Nadchodzące wybory nowego patriarchy to nie tylko wewnętrzna procedura religijna, ale przede wszystkim brutalna gra o geopolityczne wpływy, w którą otwarcie zaangażował się rosyjski wywiad. Na stole leży przyszłość relacji Tbilisi z Moskwą oraz Konstantynopolem, a starcie trzech głównych kandydatów obnaża głębokie podziały między narodowym konserwatyzmem a prozachodnimi aspiracjami. W cieniu kontrowersyjnej „ustawy o agentach” Gruziński Kościół Prawosławny musi odpowiedzieć na pytanie, czy pozostanie filarem suwerenności, czy stanie się narzędziem politycznej kontroli. Wynik tej walki o duszę Gruzji zdeterminuje kierunek, w którym podąży kraj w najbardziej niepewnym momencie swojej współczesnej historii.

Autor: Nazarii Leontiev

17 marca tego roku, po 48 latach sprawowania urzędu, w wieku 93 lat zmarł Jego Świątobliwość i Błogosławieństwo Katolikos-Patriarcha Gruzji Eliasz II.

Gruzja jest bez wątpienia krajem prawosławnym. Ponad 85% obywateli deklaruje się jako członkowie Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, co ma głębokie korzenie historyczne – po przyjęciu chrześcijaństwa w IV wieku naród gruziński, jako jeden z niewielu narodów kaukaskich, zachował tę wiarę aż do dnia dzisiejszego. Kościół był przez lata jedyną instytucją, która potrafiła jednoczyć wszystkich Gruzinów ponad podziałami i poglądami. Eliasz II wielokrotnie stawał się mediatorem w konfliktach pomiędzy politykami, w czasach protestów i społecznych napięć. Patriarcha był postrzegany jako duchowy ojciec narodu, samodzielnie udzielał chrztów tysiącom dzieci i, w miarę możliwości, nie odmawiał nikomu spotkań – właśnie dlatego miliony Gruzinów po jego odejściu były pogrążone w żałobie, a setki tysięcy przyjechały do Soboru Świętej Trójcy, żeby uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej.

Dziedzictwo niemal pięćdziesięcioletniego „pontyfikatu” Patriarchy Eliasza to szlak od garstki świątyń w słabym Kościele jednej z republik ateistycznego Związku Radzieckiego do konkordatu, wpisu do konstytucji i niekwestionowanego uznania narodowotwórczo-kulturowej roli Gruzińskiego Kościoła, co oczywiście skutkuje bardzo mocnym kapitałem politycznym, z którego śp. Patriarcha czasami potrafił korzystać, wzywając do uwolnienia więźniów politycznych lub do zaprzestania strajków, a patriarchy słuchano.

Co dalej?

Według statutu Kościoła Gruzińskiego wybory nowego Katolikos-Patriarchy mają się odbyć nie później niż dwa miesiące i nie wcześniej niż 40 dni po śmierci byłego Patriarchy. Prawdopodobnie będzie to pierwsza połowa maja. 28 kwietnia odbył się Święty Synod (składający się z biskupów diecezjalnych), który wybrał trzech kandydatów, spośród których zostanie wybrany nowy Patriarcha. W posiedzeniu wyborczym uczestniczyć będzie ok. 2000 delegatów z całej Gruzji, jednak mają oni głos jedynie doradczy i mogą uczestniczyć w dyskusjach, wydawać opinie i przekazywać stanowiska, ale ostateczny głos należy do wyborców – biskupów Synodu, których jest 39. Do zwycięstwa potrzebne jest 20 głosów. Jeśli nikt nie otrzyma tylu, odbędzie się druga tura pomiędzy dwoma kandydatami z największą liczbą głosów.

Kandydaci i co na to rosyjski wywiad

Zgodnie ze statutem Kościoła kandydat musi być Gruzinem z pochodzenia, mnichem, mieć wyższe wykształcenie teologiczne i być w wieku od 40 do 70 lat. Warunki te spełniało 29 biskupów.

31 marca Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej wydała oświadczenie, w którym w dość specyficznym tonie pouczała Patriarchę Konstantynopolskiego Bartłomieja (nagłówek brzmi: „Bartłomiej zapomniał się w swojej pysze”) w… zakresie prawa kanonicznego. Przedstawiam tłumaczenie danego komunikatu:

„Biuro Prasowe Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej informuje, że według napływających do SWZ informacji Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I nadal uporczywie forsuje zdradziecką linię prowadzącą do rozłamu światowego prawosławia, kierując się zasadą „dziel i rządź”. Tym razem chce podporządkować swoim wpływom Gruziński Kościół Prawosławny, wykorzystując śmierć Eliasza II.

Fanariota (od nazwy dzielnicy Stambułu  „Fanar” w której znajduje się siedziba Patriarchatu Konstantynopolitańskiego; używa się tego określenia najczęściej w obraźliwym kontekście, umniejszając Patriarsze jego rolę do biskupa małej dzielnicy Stambuł — przyp. autora) pragnie wysunąć na zwolnione stanowisko przedstawiciela Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, na którym mógłby się oprzeć. Jako kandydatów do tej roli Bartłomiej rozważa metropolitę Abrahama (Garmelia) oraz metropolitę Grzegorza (Berbiczaszwili). W swoim najbliższym otoczeniu przedstawia ich jako najbardziej odpowiednich wykonawców swojej woli.

W kręgach kościelnych zauważa się, że żądza władzy stała się nieodłącznym towarzyszem konstantynopolitańskiego schizmatyka. Swoimi działaniami Bartłomiej ponownie zastępuje „pierwszeństwo honoru” „pierwszeństwem władzy”, ingerując w wewnętrzne sprawy kolejnego Kościoła — zauważmy, jednego z najstarszych — Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Oczywiste jest, że podobnie jak w przypadkach Ukrainy, Serbii i państw bałtyckich, zapomniał o drugiej zasadzie II Soboru Powszechnego: „Biskupi diecezjalni niech nie rozciągają swojej władzy na Kościoły poza granicami swojej diecezji…”.

Biuro Prasowe SWZ Rosji”

Pomijając kuriozalny charakter oświadczenia, w którym władze państwowe rozstrzygają kwestie schizmy, SWZ słusznie przewidziało kandydata na tron patriarszy — Metropolitę Grzegorza. Agresywna retoryka SWZ nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejsze ataki na Patriarchę Bartłomieja, ponieważ wcześniej już nazywali go „antychrystem w sutannie”, „diabłem wcielonym” i „ugrzęźniętym w grzechach śmiertelnych”, i tym bardziej oczywiste jest zainteresowanie Rosji wyborami patriarchy – Rosja często stara się wykorzystywać kościoły lokalne do zwiększania swojego wpływu.

Możemy umownie podzielić kandydatów na dwa „typy” – bliższych Rosyjskiej Cerkwi, reprezentujący linię zbieżną z interesami Patriarchatu Moskiewskiego, i bliższych Konstantynopolowi, niewygodnych dla Cyryla, a co za tym idzie, niewygodnych dla Rosji.

Przedstawmy sylwetki wybranych 28.04 kandydatów:

1. Metropolita senacki i czkorokucki Szio (Mudżiri) – 20 głosów, locum tenens (z łac. dosłownie – trzymający miejsce, tymczasowo pełniący obowiązki zwierzchnika kościoła do czasu wyboru nowego patriarchy), urodzony w 1969 roku, kształcił się m.in. w Moskwie, jest postrzegany jako kontynuator linii Eliasza II, ale w wersji bardziej sformalizowanej. Zarzuca mu się utrzymywanie regularnych kontaktów z otoczeniem patriarchy Cyryla. Jest postrzegany jako gwarant tego, że Gruziński Kościół nie uzna autokefalii Kościoła Prawosławnego Ukrainy (co byłoby ciosem dla Moskwy). Promuje „wartości prawosławne” w kontrze do „liberalnego Zachodu”, co jest narracją identyczną z tą prezentowaną przez Kreml i patriarchę Cyryla. Jest bliski „Gruzińskiemu Marzeniu” (partii rządzącej). 

2. Metropolita Urbniski i Ruisski Job (Akiaszwili) – 7 głosów. Diecezja Urbniska pod jego rządami cieszyła się opinią bastionu konserwatywnej opozycji monastycznej w Gruzji – to właśnie dzięki staraniom tej diecezji pod koniec lat 90. Gruziński Kościół Prawosławny wystąpił ze wszystkich organizacji ekumenicznych i o mało nie potępił ekumenizmu (zbliżenia z innymi wyznaniami chrześcijańskimi) jako herezji. Metropolita Job bardzo ostro krytykuje władzę i podziela szereg teorii spiskowych. Podziela rosyjską niechęć do UE i NATO, ale jako gruziński nacjonalista jest bardzo wrażliwy na kwestię okupacji gruzińskich ziem przez Rosję. Jego bliskość z Rosją jako nowego patriarchy byłaby bardziej wspólnym osądzaniem liberalizmu i Unii Europejskiej niż wspólną linią ideologiczną. 

3. Metropolita Potii i Chobu Grzegorz (Berbiczaszwili) – 7 głosów, wymieniony przez SWZ Rosji jako „kandydat Patriarchy Bartłomieja”, reprezentuje skrzydło prokonstantynopolskie. Jest jednym z tych hierarchów, którzy sugerowali, że Kościół gruziński powinien rozważyć uznanie Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, co jest „czerwoną linią” dla patriarchy Cyryla. Jest krytyczny wobec partii rządzącej – „Gruzińskiego Marzenia”. 

Wnioski

Najbardziej prawdopodobnym kandydatem wydaje się być Metropolita Szio. Gdyby dziś odbyły się wybory, to zostałby Patriarchą i dla Patriarchatu Moskiewskiego, jak i „Gruzińskiego Marzenia”, byłaby to raczej dobra wiadomość.

Jednak dla części społeczeństwa gruzińskiego może być to trudne do przyjęcia, już pojawiają się głosy krytyczne wobec Metropolity Szio i jego współpracy z rządem. Biuro prasowe patriarchatu (utożsamiane z otoczeniem m. Szio) wydało oświadczenie popierające tzw. „ustawę o zagranicznych agentach” Jest to kluczowy punkt sporny w Gruzji, łączony z demokratycznym regresem kraju i zwrotem rządu w stronę Rosji. Krytycy, tacy jak teolog Beka Gamrekelaszwili, twierdzą, że zespół metropolity Szio „oddaje suwerenność Kościoła” na rzecz rządu. O ile Eliasz II starał się pełnić rolę mediatora i utrzymywał symboliczne kanały komunikacji z opozycją, o tyle metropolita Szio jest postrzegany jako postać pozbawiona tej dyplomacji, niemal całkowicie zorientowana na współpracę z władzą.

Są też wycieki danych z gruzińskich służb bezpieczeństwa z 2021 roku. Sugerowały one, że państwo ma ogromny wpływ na wewnętrzne sprawy Kościoła i proces wyboru nowego Patriarchy. Tuż po śmierci Eliasza II, Metropolita Zenon publicznie wezwał władze, by nie ingerowały w wybory, co potwierdza, że obawy o sterowanie procesem przez rząd są realne i powszechne.

Relacje z rządem doprowadziły do otwartych konfliktów. Niektórzy księża wspierający ruchy antyrządowe publicznie potępili Metropolitę Szio, nazywając go „egzarchą” – terminem historycznie używanym dla przedstawicieli rosyjskiej Cerkwi wyznaczanych do zarządzania gruzińskim Kościołem w czasach Imperium Rosyjskiego. Duchownym tym później zabroniono sprawowania nabożeństw.

Eksperci (np. Narsia) uważają, że obecny model Kościoła został ukształtowany w czasach radzieckich, by służyć systemowi. Twierdzą oni, że duża część hierarchii postrzega Zachód jako zagrożenie, co idealnie wpisuje się w retorykę obecnego rządu i ułatwia wzajemną współpracę kosztem niezależności Kościoła. Jednak wynik może być inny. Gdyby nowym Patriarchą został Metropolita Job, moglibyśmy oczekiwać zwrotu gruzińskiego Kościoła na drogę wzrostu nastrojów konserwatywnych (Kościół gruziński sam w sobie jest dość konserwatywny na tle innych), zaś gdyby tron Patriarchy zajął Metropolita Grzegorz, moglibyśmy się spodziewać dużych zmian w stosunkach z politykami i Patriarchatem Moskiewskim.

Niezależnie od tego, kto zasiądzie na tronie patriarszym, na pewno będzie skutkować fundamentalnymi zmianami w społeczeństwie gruzińskim i będzie wpływać na politykę tego państwa, aczkolwiek wpływów i autorytetu śp. Patriarchy Eliasza II nie będzie w stanie odziedziczyć nikt.

Żródla:

[1]https://novayagazeta.ru/articles/2026/04/28/gruzinskii-konklav

[2]https://mieroszewski.pl/blog/eliasz-ii-i-jego-dziedzictwo

[3]https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2020-05-18/zlota-jesien-patriarchy-rola-kosciola-prawoslawnego-w-gruzji-i#_ftn6

[4]https://www.tvp.info/92149172/gruzja-zmarl-patriarcha-eliasz-ii-zaloba-narodowa-kim-byl-katolikos-patriarcha-calej-gruzji-eliasz-ii-gruzinski-kosciol-prawoslawny-uzyskal-dzieki-niemu-autokefalie

[5]https://www.ekhokavkaza.com/a/sinod-gpts-opredelil-treh-kandidatov-na-patriarshiy-prestol/33744382.html

[6]http://svr.gov.ru/smi/2026/03/varfolomey-zabylsya-v-svoem-vysokomerii.htm

[7]http://www.svr.gov.ru/smi/2026/01/konstantinopolskiy-patriarkh-varfolomey-antikhrist-v-ryase.htm

[8]https://risu.ua/en/georgian-orthodox-church-explains-the-situation-with-recognition-of-the-autocephaly-of-the-ocu_n113189

[9] https://oc-media.org/after-ilia-iis-death-whats-next-for-the-georgian-orthodox-church/

O Autorze

Autorem artykułu jest Nazarii Leontiev, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu – interesuje się polityką państw Europy Środkowo-Wschodniej, a szczególnie aspektami kulturowymi i religijnymi. Jest parlamentarzystą Parlamentu Młodych RP. Prywatnie jest pasionatem podróży.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Cerkiew po Eliaszu II: Walka o duszę Gruzji w cieniu rosyjskiego wywiadu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę /partnerstwo-z-koniecznosci-ue-i-indie-zawieraja-strategiczna-umowe/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=partnerstwo-z-koniecznosci-ue-i-indie-zawieraja-strategiczna-umowe Mon, 16 Feb 2026 20:59:08 +0000 /?p=8304 W dobie nasilającej się rywalizacji chińsko-amerykańskiej, świat od wielu miesięcy doświadcza intensywnych działań o charakterze konsolidowania sił i redefinicji systemu międzynarodowego. Konfrontacyjna i trudna do przewidzenia polityka obecnej administracji amerykańskiej, w połączeniu z narastającą tendencją Chin do instrumentalizowania relacji gospodarczych dla osiągania politycznych korzyści, wzmacnia wśród dużej części decydentów politycznych przekonanie o konieczności ograniczania nadmiernych […]

Artykuł Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W dobie nasilającej się rywalizacji chińsko-amerykańskiej, świat od wielu miesięcy doświadcza intensywnych działań o charakterze konsolidowania sił i redefinicji systemu międzynarodowego. Konfrontacyjna i trudna do przewidzenia polityka obecnej administracji amerykańskiej, w połączeniu z narastającą tendencją Chin do instrumentalizowania relacji gospodarczych dla osiągania politycznych korzyści, wzmacnia wśród dużej części decydentów politycznych przekonanie o konieczności ograniczania nadmiernych zależności od obu hegemonów. Dynamika polityczna osiągnęła poziom niewidziany od czasu upadku Związku Radzieckiego. Na domiar tego, złożoność współczesnych wyzwań sprawia, że większość istotnych decyzji muszą dziś uwzględniać jednocześnie czynniki polityczne, gospodarcze, technologiczne i regulacyjne w skali niespotykanej w poprzednich dekadach. Szczególnie wyraźnie proces ten widoczny jest w Europie, gdzie wieloletni okres ostrożnego podejścia strategicznego ustępuje miejsca przyspieszonej, i jakże koniecznej, mobilizacji. Jej symbolem stała się finalizacja w styczniu 2026 roku dwóch kluczowych porozumień handlowych, z Mercado Común del Sur (Mercosur) oraz z Republiką Indii. O ile jednak umowa z Mercosur wywołała szeroką debatę publiczną i polityczne niesnaski, o tyle porozumienie z Nowym Delhi, mimo porównywalnej wagi strategicznej, przeszło niemal bez echa. A niesłusznie. To właśnie ono wyznacza kurs, który ma umożliwić Unii Europejskiej skuteczniejsze funkcjonowanie w rodzącym się świecie wielobiegunowym.

Autor: Adam Pacuszka


Dlaczego zawarto owo porozumienie właśnie teraz?

Należy podkreślić, że idea pogłębionej współpracy handlowej zarówno z Indiami, jak i z państwami Mercosur, narodziła się w zupełnie innej rzeczywistości geopolitycznej i gospodarczej niż ta, z którą mamy do czynienia obecnie. Negocjacje UE z Mercosur rozpoczęto już w 1999 roku, natomiast rozmowy z Indiami w 2007 roku. Przez długie lata oba procesy pozostawały w martwym punkcie z powodu rozbieżności interesów, a także braku realnej presji na ich finalizację. Od lat 90. XX wieku do końca pierwszej dekady XXI wieku Unia Europejska znajdowała się w zdecydowanie korzystniejszej pozycji gospodarczej niż obecnie. Wysokie tempo wzrostu, stymulowane m.in. wprowadzeniem wspólnej waluty w 2002 roku, oraz względnie stabilne otoczenie międzynarodowe sprawiały, że Bruksela nie była skłonna do daleko idących ustępstw handlowych. Sytuacja strategiczna nie przedstawiała żadnych poważniejszych niebezpieczeństw, ergo nie istniało wówczas poczucie pilnej konieczności zawierania kompromisów. Sytuacja ta uległa jednak zasadniczej zmianie, co dobrze ilustrują dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego (zob. wykresy).

Rysunek  SEQ Rysunek \* ARABIC 1: Wykres logarytmiczny pokazujący udział UE, USA i CHRL w światowym PKB

Rysunek SEQ Rysunek \* ARABIC 1: Wykres logarytmiczny pokazujący udział UE, USA i CHRL w światowym PKB, https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD@WEO/EU/WEOWORLD/USA/CHN?year=1985&yaxis=log

Źródło: https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD @WEO/EU/WEOWORLD/USA/CHN?year=1985&yaxis=log

Tabela 1: Udział UE w światowym PKB

Rok

PKB świata (bln USD)

PKB UE (bln USD)

Udział UE w światowym PKB (%)

1992

25,4

7,3

28,74%

1999

33,12

7,97

24,06%

2007

58,87

14,78

25,11%

2025

117,17

21,1

18,01%

W ciągu ostatnich 33 lat udział Unii Europejskiej w światowym PKB zmniejszył się o ponad 10 punktów procentowych. W połączeniu z narastającymi problemami strukturalnymi europejskiej gospodarki, szeroko opisanymi m.in. w raporcie byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego z 2024 roku, oraz postępującą marginalizacją strategiczną Europy w kluczowych globalnych procesach decyzyjnych, rysuje się obraz co najmniej niepokojący. Unia Europejska, stojąc w obliczu zagrożenia ze strony Rosji, rosnącej presji politycznej i handlowej ze strony Stanów Zjednoczonych oraz ograniczonych możliwości porozumienia z Chinami na płaszczyźnie gospodarczej, od kilku lat intensywnie poszukuje nowych, wiarygodnych partnerów. W tym kontekście Indie jawią się jako jeden z nielicznych podmiotów zdolnych do zaoferowania zarówno skali gospodarczej, jak i względnej autonomii strategicznej wobec głównych globalnych biegunów siły.

Z drugiej strony porozumienia mamy Indie, piątą co do wielkości gospodarkę świata, której wartość w 2025 roku wyniosła około 4,13 bln dolarów. Jednak mimo dynamicznego wzrostu gospodarczego oraz imponującego potencjału demograficznego (ok. 1,5 mld mieszkańców), państwo to przez długi czas nie odgrywało roli proporcjonalnej do swojej skali w systemie międzynarodowym. Dopiero w ostatnich latach, pod rządami Narendry Modiego, Indie weszły w fazę głębokiej transformacji gospodarczej i społecznej. Stereotypowy obraz Indii jako państwa pogrążonego w skrajnej biedzie, braku odpowiednich warunków sanitarnych oraz niedostatku infrastruktury wszelkiego typu powoli stopniowo traci na aktualności. Problemy te nie zostały wprawdzie całkowicie rozwiązane, niemniej władze w Nowym Delhi systematycznie podejmują działania na rzecz ograniczania ubóstwa i modernizacji państwa. Proces ten wzmacnia ambicje społeczne i polityczne Indii oraz sprzyja ich rosnącej aktywności na arenie międzynarodowej. Jednocześnie warto w tym miejscu zaznaczyć, że wewnętrzne przeobrażenia polityczne Indii również mogą, w dłuższej perspektywie czasowej, oddziaływać na charakter i trwałość ich zaangażowania w wielostronne porozumienia gospodarcze. 

Równolegle istotnej zmianie ulega sytuacja strategiczna tego państwa. Od czasów zimnej wojny indyjska klasa polityczna konsekwentnie prowadziła politykę niezaangażowania, starając się balansować pomiędzy ówcześnie rywalizującymi mocarstwami. Wyjątkiem pozostawał sektor zbrojeniowy, w którym Indie w znacznym stopniu opierały się na dostawach ze Związku Radzieckiego, a następnie Federacji Rosyjskiej. W 2026 roku, pomimo licznych prób zbudowania w Indiach niezależnego przemysłu zbrojeniowego, od 60 do 70 procent uzbrojenia indyjskich sił zbrojnych nadal pochodzi z tych źródeł. Dominacja rosyjskiego sprzętu w indyjskich siłach zbrojnych jest rezultatem kilku kluczowych czynników. Współpraca z Moskwą do niedawna pozwalała równoważyć rosnącą potęgę Chińskiej Republiki Ludowej, a bliskie relacje USA z, wrogim Indiom, Pakistanem uniemożliwiały oparcie strategii bezpieczeństwa na Stanach Zjednoczonych. 

Europa z kolei nie stanowiła realnej alternatywy, jej polityka bezpieczeństwa była silnie skoordynowana z USA, a możliwości przemysłowe nie dorównywały skali współpracy ze ZSRR, a następnie z Federacją Rosyjską. Kreml oferował duże ilości sprzętu, względną autonomię jego wykorzystania oraz transfer tańszych niż zachodnie technologii na atrakcyjnych warunkach finansowych. Jednak wybuch pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej w lutym 2022 roku znacząco podważył wiarygodność Moskwy jako partnera wojskowego. Ogromne potrzeby rosyjskiej armii w trakcie obecnie trwającej wojny znacząco utrudniły lub uniemożliwiły realizację zobowiązań wobec części niegdysiejszych sojuszników (Armenia, Syria) oraz kontraktów wobec Nowego Delhi, co wzmocniło tendencję do dywersyfikacji dostawców, zwłaszcza w kierunku Francji i Stanów Zjednoczonych. Ma to szczególne znaczenie tym bardziej, że w ciągu ostatnich pięciu lat Indie prowadziły otwarte starcia zbrojne zarówno z Pakistanem, jak i Chinami – swoimi kluczowymi rywalami. Niemniej jednak, to właśnie napięte relacje i rywalizacja z Państwem Środka, które od 2022 roku istotnie uzależniło od siebie gospodarczo Federację Rosyjską, w coraz większym stopniu zmieniają strategiczne kalkulacje Narendry Modiego.

Dodatkowym czynnikiem destabilizującym była ofensywna polityka handlowa Stanów Zjednoczonych. Od 2 kwietnia 2025 roku Indie, podobnie jak większość państw świata, zostały objęte cłami wprowadzonymi przez administrację Donalda Trumpa w ramach ,,Dnia Wyzwolenia”. W odróżnieniu jednak od Unii Europejskiej oraz części partnerów USA jak Japonia, Indonezja czy Filipiny, Indie przez długi czas wzbraniały się przed ostatecznym zawarciem dwustronnego porozumienia regulującego nowe warunki wymiany handlowej. Postawa ta, w połączeniu z utrzymywaniem szeroko zakrojonego importu rosyjskich węglowodorów, doprowadziła do dalszej eskalacji napięć. W sierpniu 2025 roku Stany Zjednoczone nałożyły na Indie dodatkowe 25-procentowe cła o charakterze sankcyjnym, co podniosło łączny poziom obciążeń taryfowych do 50 procent. Przy eksporcie do USA o wartości 86,5 mld dolarów (rok fiskalny 2024-2025), stanowiącym blisko 10 procent całkowitego eksportu Indii, oznaczało to istotne i kłopotliwe obciążenie dla indyjskiej gospodarki. 

Suma czynników, takich jak: bezpośrednie zagrożenie ze strony Chin i Pakistanu, erozja partnerstwa z Rosją oraz konfrontacyjna polityka handlowa USA, wymusiła na Indiach głęboką reorientację strategiczną. W tym sensie porozumienie z Unią Europejską należy postrzegać nie tylko jako zwykłą umowę. Jest to przede wszystkim kolejny krok w stronę dywersyfikacji relacji międzynarodowych tego państwa, które podobnie jak UE, poszukuje partnerów, którzy mogą przyczynić się do zmniejszenia problematycznych zależności i zwiększenia bezpieczeństwa. Efektem tegoż było m.in. sfinalizowanie 27 stycznia 2026 roku porozumienia z Unią Europejską, a następnie parę dni później ogłoszenie na początku lutego ,,dealu’’ z administracją Donalda Trumpa, obniżającej amerykańskie cła do 18 procent i normalizującej relacje handlowe z USA. Wcześniej natomiast Indie zawarły umowy z Nową Zelandią, Omanem i Wielką Brytanią, zaś UE dąży do zawarcia lub już zawarła porozumienia z Indonezją, Japonią, Meksykiem, Szwajcarią, a także z wcześniej wspomnianą wspólnotą Mercosur.

Szczegóły porozumienia

,,Europe and India are making history today. We have concluded the mother of all deals. We have created a free trade zone of two billion people, with both sides set to benefit. This is only the beginning. We will grow our strategic relationship to be even stronger.” – napisała na swoim profilu w serwisie X przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.. 

Trudno odmówić tym słowom pewnej trafności. Zawarta umowa o wolnym handlu (FTA), uzupełniona rozdziałem dotyczącym partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, obejmuje swoim zakresem około dwóch miliardów ludzi w gospodarkach odpowiadających za blisko jedną piątą światowego PKB. 

Zgodnie z ustaleniami Nowe Delhi stopniowo obniży lub zniesie cła na 96,6% eksportu z Unii Europejskiej, podczas gdy Bruksela zredukuje taryfy na 99,5% towarów z Indii w okresie siedmiu lat. Liberalizacja obejmie przede wszystkim sektory: elektromaszynowy, motoryzacyjny, lotniczy, kosmiczny, medyczny, chemiczny, odzieżowy oraz spożywczy. Jednakże, tym szczególnie istotnym elementem negocjacji jest właśnie sektor motoryzacyjny. W ramach porozumienia Nowe Delhi zgodziło się na stopniowe obniżenie ceł na samochody importowane z Unii Europejskiej, z dotychczasowych stawek sięgających nawet 110% do 40% w pierwszym etapie liberalizacji. Docelowo taryfy mają zostać zredukowane do 10%. Ustalono jednak limit, preferencyjne stawki obejmą maksymalnie 250.000 pojazdów rocznie. Rząd Indii zaakceptował również natychmiastową redukcję ceł na ograniczoną liczbę samochodów wyprodukowanych w UE o wartości powyżej 15.000 euro. Rozwiązanie to poprawi dostęp do indyjskiego rynku dla europejskich producentów, takich jak Volkswagen, Mercedes-Benz czy BMW, przynosząc delikatną ulgę, będącemu pod ciągłą presją ze strony konkurencji, sektorowi motoryzacyjnemu.

Cła pozostaną w mocy jedynie na wybrane, wrażliwe produkty rolne, takie jak wołowina, cukier, ryż, drób, mleko w proszku, miód, banany, pszenica miękka, czosnek czy etanol. Unia Europejska dopuści także ograniczony import niektórych produktów rolnych, m.in. mięsa baraniego i koziego, kukurydzy cukrowej, winogron, ogórków, suszonej cebuli, rumu z melasy czy skrobi. Jednak niektóre towary spożywcze UE, takie jak soki owocowe, żywność przetworzona, oliwa z oliwek i inne oleje roślinne oraz napoje spirytusowe, będą objęte stawką obniżoną do 40%.

Oczekuje się, że porozumienie znacząco zwiększy europejski eksport do Indii, który już dziś zapewnia około 800 tys. miejsc pracy w Unii, a tworzeniu kolejnych mają sprzyjać nowe możliwości biznesowe. Według szacunków umowa może przynieść europejskim przedsiębiorstwom oszczędności przekraczające 4,8 mld dolarów rocznie dzięki redukcji ceł oraz zwiększyć wartość dwustronnej wymiany handlowej do około 200 mld dolarów do 2030 roku. Dla porównania, w 2024 r. handel towarami między UE a Indiami wyniósł 120 mld euro (49 mld euro eksportu z UE i 71 mld euro importu). 

Jeśli chodzi zaś o sferę współpracy w zakresie bezpieczeństwa, sprawa jest dalece niesprecyzowana. Umowa nie zawiera bezpośrednich zobowiązań do zakupu sprzętu wojskowego ani elementów paktu obronnego. Stanowi raczej rozszerzenie już istniejącej współpracy, zwłaszcza tej rozwijanej przez Indie z Francją. Mowa tu o zakupionych przez Indie w 2016 roku 36 myśliwcach wielozadaniowych Dassault Rafale oraz kolejnych 26 zamówionych sztukach, z czego 22 ma być wyprodukowane w wersji dostosowanej do operowania z lotniskowców. Kontrakt został podpisany 28 kwietnia 2025 r. i opiewa na kwotę ok. 7–7,5 mld $. Zakończenie realizacji dostaw spodziewane jest na przełomie 2029 i 2031 r. Ogólnie rzecz biorąc, Francja i USA odpowiadają obecnie za 55% obecnych dostaw importowanej broni, reszta przypada na Federację Rosyjską. Równolegle Indie prowadzą rozmowy dotyczące zakupu nowej generacji okrętów podwodnych od Niemiec, co ma wzmocnić ich zdolności morskie w obliczu rosnącej aktywności chińskiej marynarki wojennej na Oceanie Indyjskim.

Porozumienie przewiduje ponadto wzmocnienie współpracy regulacyjnej, uproszczenie zasad inwestycyjnych oraz zwiększenie mobilności pracowników. Zawiera ono także rozdział poświęcony zrównoważonemu rozwojowi, obejmujący m.in. kwestie ochrony środowiska, zmian klimatu oraz praw pracowniczych. Dokument przewiduje stworzenie stałej platformy dialogu w zakresie powiązań między handlem a ochroną środowiska oraz mechanizmy monitorowania wdrażania zobowiązań.

Przed formalnym wejściem w życie umowa musi zostać zatwierdzona przez Radę Unii Europejskiej kwalifikowaną większością głosów oraz uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego. Analogiczne procedury ratyfikacyjne przeprowadzone zostaną w Indiach. Minister handlu Indii zapowiedział, że porozumienie prawdopodobnie wejdzie w życie do końca 2026 roku.


Bibliografia:

[1] Agrawal R., The New Idea of India. Narendra Modi’s Reign Is Producing a Less Liberal but More Assured Nation [W:] Foreign Policy, [online], 2024-04-08, https://foreignpolicy.com/2024/04/08/india-modi-bjp-elections/, [dostęp: 9.02.2026].

[2] Defense News Aerospace 2025, India and France Officially Sign $7.5 Billion Agreement for 26 Rafale Marine Jets to Modernize Carrier Strike Capabilities [W:] Army Recognition, [online], 2025-04-29, https://www.armyrecognition.com/news/aerospace-news/2025/india-and-france-officially-sign-7-5-billion-agreement-for-26-rafale-marine-jets-to-modernize-carrier-strike-capabilities, [dostęp: 12.02.2026].

[3] European Union–Mercosur Partnership Agreement [W:] Wikipedia. The Free Encyclopedia, [online], https://en.wikipedia.org/wiki/EU%E2%80%93Mercosur_Partnership_Agreement, [dostęp: 9.02.2026].

[4] FactoData, India US Trade 2025: Sector Wise Data, Growth Trends & Key Exports [W:] FactoData, [online], https://factodata.com/how-big-is-india-us-trade-latest-data-sector-analysis/, [dostęp: 9.02.2026].

[5] Ganguly S., The Other India-EU Deal. The Trade Pact May Be Getting All the Attention, but the Pair Also Inked a Landmark Defense Agreement [W:] Foreign Policy, [online], 2026-01-28, https://foreignpolicy.com/2026/01/28/india-eu-security-defense-partnership/, [dostęp: 9.02.2026].

[6] GDP by Country (2025) – IMF [W:] Worldometer, [online], https://www.worldometers.info/gdp/gdp-by-country/, [dostęp: 9.02.2026].

[7] India–European Union Free Trade Agreement [W:] Wikipedia. The Free Encyclopedia, [online], https://en.wikipedia.org/wiki/India%E2%80%93European_Union_Free_Trade_Agreement, [dostęp: 9.02.2026].

[8] Międzynarodowy Fundusz Walutowy, GDP, Current Prices [W:] IMF, [online], https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD@WEO/OEMDC/ADVEC/WEOWORLD, [dostęp: 9.02.2026].

[9] Ministerstwo Rozwoju i Technologii, UE osiągnęła porozumienie z Indiami w kwestii umowy o wolnym handlu [W:] gov.pl, [online], https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/ue-osiagnela-porozumienie-z-indiami-w-kwestii-umowy-u-wolnym-handlu, [dostęp: 12.02.2026].

[10] Sharp A., India, EU Clinch Long-Delayed Trade Deal Amid Trump’s Tariff War. The Agreement Highlights a Wider Global Trend to Diversify Markets Away from the United States [W:] Foreign Policy, [online], 2026-01-27, https://foreignpolicy.com/2026/01/27/india-european-union-eu-free-trade-deal-trump-tariffs/, [dostęp: 9.02.2026].

[11] Von der Leyen U., wpis w serwisie X [W:] X, [online], 2026-01-27, https://x.com/vonderleyen/status/2016039782439129113?s=20, [dostęp: 12.02.2026].

Zdjęcie na okładce: Prime Minister of Bharat, Shri Narendra Damodardas Modi greets President of the European Commission, Ursula von der Leyen on her arrival on the occasion of 77th Republic Day celebrations at Kartavya Path, Prime Minister’s Office (GODL-India), GODL-India <https://data.gov.in/sites/default/files/Gazette_Notification_OGDL.pdf>, via Wikimedia Commons.

O Autorze

Nazywam się Adam Pacuszka. Jestem absolwentem filologii romańskiej I stopnia, a obecnie studiuję politologię na II stopniu. Interesuję się polityką, w szczególności tą międzynarodową, historią i nauką języków obcych. W wolnym w czasie lubię napić się dobrej kawy i pobawić się z moim kotem.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Czy możliwe jest pojednanie prawosławnych na Ukrainie? Sytuacja religijna na Ukrainie w obliczu wojny /czy-mozliwe-jest-pojednanie-prawoslawnych-na-ukrainie-sytuacja-religijna-na-ukrainie-w-obliczu-wojny/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-mozliwe-jest-pojednanie-prawoslawnych-na-ukrainie-sytuacja-religijna-na-ukrainie-w-obliczu-wojny Sun, 11 Jan 2026 20:54:36 +0000 /?p=7329 Według badań 70% obywateli Ukrainy to wyznawcy prawosławia. Nie oznacza to jednak automatycznie możliwości wspólnej modlitwy i religijnej jedności. Prawosławni na Ukrainie nie stanowią jednej organizacji religijnej – jak np. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny – lecz składają się z wyznawców Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (PCU) oraz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, często określanej nieoficjalnie jako „Patriarchat Moskiewski” (UCP […]

Artykuł Czy możliwe jest pojednanie prawosławnych na Ukrainie? Sytuacja religijna na Ukrainie w obliczu wojny pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Według badań 70% obywateli Ukrainy to wyznawcy prawosławia. Nie oznacza to jednak automatycznie możliwości wspólnej modlitwy i religijnej jedności. Prawosławni na Ukrainie nie stanowią jednej organizacji religijnej – jak np. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny – lecz składają się z wyznawców Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (PCU) oraz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, często określanej nieoficjalnie jako „Patriarchat Moskiewski” (UCP PM). Artykuł analizuje proces powstania dwóch struktur cerkiewnych oraz jego znaczenie jako czynnika wywołującego podziały społeczne.

Autor: Nazarii Leontiev


Kontekst historyczny

W roku 988 Ruś przyjęła chrzest od Patriarchy Konstantynopola i – po Wielkiej Schizmie (1054) – znalazła się wśród krajów wyznających wschodnie chrześcijaństwo, czyli prawosławie. Biskupów Rusi (metropolitów kijowskich, galicyjskich i całej Rusi) wyznaczał Patriarcha Konstantynopola.

W 1240 roku Kijów został zniszczony przez Mongołów, tym samym tracąc swoje znaczenie jako centrum Rusi. W 1299 roku, w wyniku konfliktów wewnętrznych w Imperium Mongolskim, ziemie kijowskie po raz kolejny zostały zrabowane, a metropolita kijowski Maksym (który był zwierzchnikiem Cerkwi na terytorium Rusi) przeniósł się do miasta Włodzimierz nad Klaźmą, sprawując swój urząd stamtąd. Po 26 latach metropolita Piotr, przy wsparciu księcia moskiewskiego Iwana, przeniósł się do Moskwy, nadal używając tytułu „Kijowski i całej Rusi”, co trwało do 1461 roku.

W latach 1379–1389 na Rusi miał miejsce kryzys cerkiewny. W tym okresie, z powodu sporów księcia Dymitra Dońskiego oraz niestabilności patriarchatu konstantynopolitańskiego spowodowanej wojnami domowymi i przewrotami, stanowisko metropolity kijowskiego i całej Rusi zajmowało jednocześnie kilku hierarchów kościelnych, z których niektórzy pełnili ten urząd jedynie de iure, a inni sprawowali władzę de facto z Moskwy.

W 1441 roku metropolita Izydor, Grek z pochodzenia, wrócił do Moskwy z Soboru we Florencji (zorganizowanego przez Patriarchat Konstantynopolski i Kościół katolicki), na którym podpisano Unię Florencką. Podczas sprawowania liturgii modlił się za papieża Eugeniusza IV oraz ogłosił postanowienia Unii, po czym został natychmiast uwięziony, a następnie uciekł do Rzymu. Po tych wydarzeniach w 1448 roku sobór w Moskwie samodzielnie wybrał nowego metropolitę kijowskiego – Jonasza – bez zgody patriarchy, którego uznano za heretyka z powodu Unii. Oznaczało to samodzielne ogłoszenie autokefalii (samodzielności). Po śmierci metropolity Jonasza nowy metropolita przyjął tytuł „Moskiewski i całej Rusi”.

W 1458 roku Patriarchat Konstantynopolski rozpoczął wyznaczanie metropolitów kijowskich w związku z oddzieleniem się Moskwy (gdzie przyjęto tytuł metropolity moskiewskiego zamiast kijowskiego). Stan ten trwał do Unii Brzeskiej w 1596 roku, kiedy metropolita kijowski Michał przyjął Unię, co przerwało prawosławną hierarchię na terenach Rzeczypospolitej. W 1589 roku Patriarchat Konstantynopolski uznał metropolitę moskiewskiego oraz autokefalię Cerkwi na tym terenie, nadając mu tytuł patriarchy. Od tej pory Cerkiew ta jest znana jako Patriarchat Moskiewski.

W 1620 roku patriarcha jerozolimski Teofan III wracał z Moskwy, gdzie przewodniczył intronizacji patriarchy Filareta. 13 sierpnia 1620 roku skierował list do prawosławnych mieszkańców Rzeczypospolitej z apelem o wybór metropolity kijowskiego oraz biskupów na wakujące katedry. Pod koniec tego samego miesiąca w Monasterze Kijowsko-Pieczerskim odbył się zjazd duchowieństwa i świeckich, który dokonał tych wyborów. W październiku 1620 roku, pod eskortą kozaków i z błogosławieństwem patriarchy Konstantynopolskiego, Teofan III udzielił chirotonii biskupiej Hiobowi (Boreckiemu), który został metropolitą kijowskim. W latach 1620–1621 Teofan III wyświęcił jeszcze pięciu kolejnych biskupów prawosławnych, którzy mieli działać na terytorium Rzeczypospolitej. Chirotonia Hioba (Boreckiego) odbyła się w brackiej cerkwi w kijowskiej dzielnicy Padół, w ścisłej tajemnicy.

W wyniku negocjacji między Carstwem Moskiewskim a Kozakami oraz Rzecząpospolitą Rosja otrzymała w 1654 roku tereny kontrolowane przez Kozaków, a w 1686 roku – cały lewy brzeg Dniepru oraz Kijów. W związku z tym w 1685 roku nowy metropolita kijowski przyjął godność od patriarchy moskiewskiego i złożył mu przysięgę kanoniczną, co oznaczało podporządkowanie się Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Patriarcha Konstantynopola wyraził na to zgodę, wydając w 1686 roku list synodalny.

Stan ten utrzymywał się do 1990 roku, kiedy metropolita kijowski Filaret wraz z Synodem (zebraniem głównych biskupów cerkwi lokalnej) skierował do Patriarchy Moskiewskiego prośbę o poszerzenie praw i samodzielności Metropolii Kijowskiej. Patriarcha Moskwy zgodził się na rozszerzenie uprawnień lokalnej cerkwi, która od tej pory nosiła nazwę „Ukraińska Cerkiew Prawosławna” i posiadała „szeroką samodzielność w swoim zarządzaniu”, pozostając jednak w strukturach Patriarchatu Moskiewskiego.

W sierpniu 1991 roku Ukraina ogłosiła niepodległość. W związku z tym metropolita Filaret oraz wspierający go hierarchowie zażądali od Patriarchatu Moskiewskiego wydania tomosu ( dokument kościelny, za pomocą którego w Cerkwi prawosławnej regulowane są różne kwestie jurysdykcyjne lub teologiczne o większym znaczeniu) o autokefalii (gr. „samowładność”). W wyniku wewnętrznych konfliktów podczas Soboru w Moskwie metropolita Filaret złożył przysięgę, że zrezygnuje z urzędu, jednak nie dotrzymał danego słowa.

W odpowiedzi biskupi UCP zebrali się w Charkowie na Soborze, na którym usunęli Filareta, pozbawili go wszystkich dotychczasowych godności cerkiewnych oraz święceń kapłańskich, pozostawiając jedynie śluby zakonne, a następnie wybrali nowego zwierzchnika – metropolitę Wołodymyra.

Filaret nie uznał tej decyzji i wraz z popierającymi go biskupami oraz duchownymi połączył się z Ukraińską Prawosławną Cerkwią Autokefaliczną (nieuznawaną przez inne Kościoły prawosławne, działającą dotąd głównie na emigracji), tworząc Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Kijowskiego (UCP PK). W 1995 roku Filaret został jej zwierzchnikiem, przyjmując tytuł „Patriarchy Kijowskiego i całej Rusi-Ukrainy”.

UCP PK nie została uznana przez żadną cerkiew prawosławną na świecie i była kwalifikowana jako struktura schizmatycka. W 1997 roku Patriarchat Moskiewski, wraz z UCP, całkowicie wykluczył Filareta z Cerkwi prawosławnej, obejmując go anatemą (potępieniem oznaczającym całkowite wyłączenie z życia Kościoła).

Od samego początku istnienia UCP PK wierni i hierarchowie UCP PK oraz UCP (PM) nie uznawali się nawzajem. UCP PK była oskarżana o schizmę, natomiast UCP (PM) o orientację promoskiewską. Poza konfliktem medialnym i sporadycznymi napięciami społecznymi sytuacja ta nie miała jednak większego znaczenia aż do roku 2014. Wówczas Ukraińska Cerkiew Prawosławna (Patriarchatu Moskiewskiego) zaczęła być coraz częściej oskarżana o działalność prorosyjską. Niektórzy hierarchowie, nie przyznając się do prorosyjskości, wyrażali niejednoznaczne poglądy, co prowadziło do nasilonej krytyki w mediach oraz wzrostu oburzenia wśród znacznej części społeczeństwa ukraińskiego.

Od 2014 roku dochodzi do konfliktów dotyczących własności cerkiewnej, w tym do incydentów o charakterze siłowym z udziałem różnych środowisk oraz lokalnych mieszkańców. Odnotowywano również przypadki przemocy fizycznej. Warto odnieść się do przypadku Ławry Peczerskiej w Kijowie, jednej z najważniejszych świątyń prawosławnych na Ukrainie. Monaster ten, zamieszkiwany przez około 140 mnichów, przez długi czas stanowił centrum życia cerkiewnego Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCP). Na jego terenie znajdowała się katedra oraz siedziba metropolity. W 2018 roku zorganizowano protesty pod murami monasteru, formułując żądania wysiedlenia duchowieństwa określanego jako „moskiewskie” z Ławry. Pomimo presji części środowisk, działania te nie doprowadziły wówczas do istotnych zmian w statusie monasteru.

Sytuacja uległa zasadniczej zmianie po rozpoczęciu wojny rosyjsko-ukraińskiej. W grudniu 2022 roku Ministerstwo Kultury Ukrainy rozwiązało umowę regulującą korzystanie z majątku Ławry przez UCP, zamykając jednocześnie największe cerkwie znajdujące się na terenie monasteru. Przejęte zostały również budynki administracyjne, przy jednoczesnym pozostawieniu mnichom domów mieszkalnych oraz niewielkiej cerkwi przy wejściu. Krótko przed rozwiązaniem umowy Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU) zarejestrowała pod adresem Ławry własny monaster. Po rozwiązaniu umowy jeden z mnichów Ławry przeszedł do PCU i objął funkcję przełożonego. Pozostali mnisi nie zaakceptowali tej decyzji i pozostali w strukturach UCP. UCP zaskarżyła decyzję Ministerstwa Kultury do sądu, natomiast wspólnota monastyczna sprawuje obecnie nabożeństwa w jednej z cerkwi, podczas gdy pozostałe obiekty liturgiczne są wykorzystywane przez PCU wraz z przełożonym przez nią wyznaczonym.

Od 2022 roku prowadzone jest również postępowanie karne przeciwko przełożonemu Ławry z ramienia UCP – metropolicie Pawłowi. Zarzuca mu się rozpowszechnianie wrogości religijnej, zaprzeczanie rosyjskiej agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie oraz gloryfikowanie jej skutków. W miejscach jego zamieszkania oraz tymczasowego pobytu prowadzone są przeszukania i inne czynności procesowe. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała materiały dowodowe, w tym zdjęcia oraz przechwycone rozmowy telefoniczne, w których metropolita miał wyrażać aprobatę dla zajęcia Chersonia przez wojska rosyjskie. Hierarcha zaprzecza stawianym zarzutom, uznając przedstawione dowody za sfałszowane.

W latach 2023–2024 wierni UCP organizowali zgromadzenia pod bramą Ławry, domagając się zwrotu monasteru. Równocześnie wierni PCU oraz przedstawiciele środowisk medialnych i publicznych wyrażali poparcie dla działań Ministerstwa Kultury Ukrainy, formułując postulaty całkowitego zakazu działalności UCP.

W 2019 roku Patriarcha Konstantynopola unieważnił skutki listu synodalnego z 1686 roku, dotyczący przekazania Metropolii Kijowskiej pod jurysdykcję Moskwy, administracyjnie przywracając ją do swojej jurysdykcji. Jednocześnie zdjął anatemę z Filareta i zwołał w Kijowie tzw. „Sobór Zjednoczeniowy”, na który zaproszono biskupów UCP (PM), UCP PK oraz odrodzonej Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Na Sobór przybyło jednak jedynie dwóch biskupów UCP (PM) spośród około stu. W wyniku obrad zamiast UCP PK i UACP powstała Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU), która otrzymała tomos autokefalii od Patriarchy Konstantynopola oraz uznanie czterech z piętnastu Kościołów prawosławnych. Od 2018 roku na Ukrainie funkcjonują zatem dwie główne struktury prawosławne: PCU oraz UCP (PM). Pierwsza oskarża drugą o zależność od Moskwy, druga natomiast oskarża PCU o schizmę i niezgodność z prawem kanonicznym.

Sytuacja religijna po wybuchu wojny

Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w życiu Ukraińców zaszły istotne zmiany, także w sferze religijnej. Według Centrum Razumkowa 26% badanych po rozpoczęciu wojny stało się bardziej religijnymi. W 2020 roku 35% respondentów deklarowało przynależność do PCU, 15% do UCP, a 22% określało się „po prostu prawosławni”. W 2024 roku odsetki te wynosiły odpowiednio 56%, 6% oraz 7%. Dane wskazują na istotny spadek deklarowanej identyfikacji z UCP oraz wzrost identyfikacji z PCU. Dane statystyczne nie oddają jednak w pełni rzeczywistej sytuacji, ponieważ wśród osób deklarujących przynależność do UCP odsetek aktywnych uczestników życia religijnego jest wyższy niż w PCU.

Na pytanie „Czy jesteś członkiem parafii lub innej jednostki wyznaniowej?” 50% wiernych UCP odpowiedziało twierdząco, podczas gdy w przypadku PCU było to jedynie 30%. Podobnie, w nabożeństwach przynajmniej raz w miesiącu uczestniczy 63,1% wiernych UCP oraz 36,8% wiernych PCU. Różnicę tę można interpretować jako efekt tego, że deklaracja przynależności do PCU bywa w wielu przypadkach bardziej wyborem światopoglądowo-patriotycznym niż religijnym. Dla osób sporadycznie uczestniczących w nabożeństwach podział konfesyjny sprowadza się często do opozycji „proukraińskie” – „prorosyjskie”.

Jednocześnie należy podkreślić, że niższy poziom deklarowanej aktywności religijnej wśród wiernych PCU niekoniecznie musi świadczyć o słabszej religijności jako takiej. Może on wynikać z relatywnej młodości struktur instytucjonalnych tej Cerkwi, trwającego procesu konsolidacji parafialnej oraz faktu, że dla wielu wiernych relacja z nową strukturą dopiero się kształtuje. Osoby nieuczestniczące w życiu religijnym rzadziej deklarują przynależność do UCP, która nie cieszy się wysokim zaufaniem społecznym, dlatego wskazują ją głównie osoby faktycznie zaangażowane w życie parafialne. W 2024 roku liczba parafii obu struktur jest zbliżona – PCU i UCP posiadają po około 8000 parafii, przy czym dla UCP oznacza to wyraźny spadek w porównaniu z wcześniejszym okresem, kiedy liczebnie przewyższała PCU. UCP dysponuje większą liczbą księży i mnichów, choć w przypadku duchowieństwa parafialnego różnica ta stopniowo się zmniejsza ze względu na częste transfery księży z UCP do PCU, co wpływa również na zmiany liczby parafii.

Zerwanie UCP z Patriarchatem Moskiewskim – czy rzeczywiście doszło do rozłamu?

Po rozpoczęciu wojny UCP (PM) potępiła działania Rosji oraz stanowisko Patriarchy Moskiewskiego Cyryla. W maju 2022 roku przeprowadzono Sobór Biskupów, na którym ogłoszono niezależność od Patriarchatu Moskiewskiego i wykreślono ze statutu wszystkie odniesienia do Moskwy. Nie poprawiło to jednak wizerunku UCP w mediach ani w oczach większości Ukraińców.  W dalszym ciągu znaczna część społeczeństwa postrzega UCP jako strukturę powiązaną z Moskwą, ponieważ nie ogłosiła autokefalii oraz nie podjęła dialogu z PCU w sprawie zjednoczenia. 

PCU oraz część mediów wskazują na przypadki dalszego wspominania Patriarchy Moskiewskiego podczas nabożeństw w niektórych parafiach UCP, a także na wypowiedzi duchownych interpretowane jako prorosyjskie narracje kierowane do wiernych. Jest to odbierane jako ciche podtrzymywanie więzi z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy stawia niektórym duchownym zarzuty dotyczące rozpowszechniania prorosyjskich treści, działalności szpiegowskiej oraz kolaboracji z władzami rosyjskimi na terenach okupowanych, co stanowi jeden z głównych argumentów wysuwanych wobec UCP przez PCU oraz część społeczeństwa ukraińskiego. Należy przy tym uwzględnić, że w warunkach wojny hybrydowej państwo ukraińskie postrzega sferę religijną jako jeden z potencjalnych obszarów oddziaływania wrogich narracji. Z tej perspektywy część działań podejmowanych wobec struktur cerkiewnych ma charakter prewencyjny i wynika z logiki bezpieczeństwa państwowego, a nie wyłącznie z intencji ograniczania wolności religijnej.

Brak gotowości do pojednania z PCU UCP uzasadnia przede wszystkim argumentami kanonicznymi. W narracji tej cerkwi kluczowe znaczenie ma podważanie ważności święceń duchownych PCU oraz ciągłości ich sukcesji apostolskiej, wynikające z faktu, że część hierarchii PCU wywodzi swoje święcenia od Filareta, którego status kanoniczny UCP uznaje za nieważny.

Co dalej z UCP?

Wypowiedzi części duchownych UCP, krytyczne wobec PCU – często utożsamianej w dyskursie publicznym z postawą patriotyczną – w połączeniu z ogólnym zaostrzeniem nastrojów społecznych i wzrostem nieufności wobec wszystkiego, co postrzegane jest jako powiązane z Rosją, przyczyniły się do pojawienia się w debacie publicznej postulatów zakazania działalności UCP.

W sierpniu 2024 roku Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę przewidującą możliwość zakazania działalności organizacji religijnych uznanych za powiązane z Federacją Rosyjską. W przestrzeni medialnej oraz wypowiedziach części parlamentarzystów regulacja ta była interpretowana jako wymierzona przede wszystkim w UCP. Zgodnie z przyjętymi procedurami ostateczne stwierdzenie istnienia takich powiązań należy jednak do sądu; postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku i nie zakończyło się dotąd prawomocnym wyrokiem.

Od początku pełnoskalowej inwazji kilku biskupów UCP zostało zatrzymanych i objętych środkami zapobiegawczymi, w tym aresztem śledczym lub domowym, pod zarzutami współpracy z Federacją Rosyjską bądź szerzenia treści uznanych przez organy ścigania za sprzyjające wrogiemu państwu. Niektórym hierarchom, w tym zwierzchnikowi cerkwi – metropolicie Onufremu – cofnięto obywatelstwo ukraińskie w związku z ustaleniami dotyczącymi posiadania obywatelstwa rosyjskiego, czemu część hierarchów zaprzecza.

W reakcji na te działania organizacje i przedstawiciele związani z UCP podejmują aktywność na arenie międzynarodowej, zwracając się do instytucji ONZ, uczestnicząc w wydarzeniach poświęconych prawom człowieka oraz próbując zainteresować sprawą wybranych polityków w Stanach Zjednoczonych. Działania te nie doprowadziły jednak dotychczas do wyraźnych reakcji ze strony kluczowych instytucji międzynarodowych. Jednocześnie temat zakazu UCP bywa częściej podejmowany w narracjach rosyjskiej propagandy oraz przez marginalnych działaczy politycznych, co w opinii części obserwatorów dodatkowo komplikuje wizerunek cerkwi w społeczeństwie ukraińskim.

Przyszłość Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej

UCP znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji: zerwała formalne więzi z Moskwą, lecz nie ogłosiła autokefalii, której – zgodnie z tradycją cerkiewną – się nie proklamuje samodzielnie, lecz otrzymuje. Autokefalię mógłby nadać Patriarchat Moskiewski lub Patriarchat Konstantynopola jako primus inter paresPatriarchat Moskiewski nie udzieli jednak takiej autokefalii, a UCP nie zwróci się o nią do Moskwy. Z kolei Patriarchat Konstantynopola nadał już autokefalię innej strukturze prawosławnej na Ukrainie – PCU – co sprawia, że raczej nie nada jej ponownie. Na podstawie obecnych uwarunkowań instytucjonalnych można przypuszczać, że będzie miało miejsce utrzymanie obecnego statusu UCP do końca wojny, a nawet przez kolejne kilka lat po jej zakończeniu.

Czy jedność jest możliwa?

W obecnych uwarunkowaniach instytucjonalnych scenariusz ten wydaje się mało prawdopodobny. Podziały istniejące przed wojną były znaczące, jednak uległy dalszemu pogłębieniu. Po stronie UCP, oprócz wcześniejszej niechęci do dialogu wynikającej z argumentów kanonicznych, pojawiły się nowe czynniki, takie jak spory o własność świątyń oraz oskarżenia o kolaborację z państwem-agresorem, które znacząco utrudniają wzajemne zaufanie. Z perspektywy UCP propozycje formułowane przez PCU sprowadzają się do włączenia UCP w jej struktury organizacyjne, co pozostaje dla niej nieakceptowalne. PCU natomiast argumentuje, że taki model stanowi jedyną realistyczną drogę do przezwyciężenia podziałów w obecnych uwarunkowaniach oraz do zapewnienia niezależności prawosławia na Ukrainie od Moskwy.

Jednocześnie większość społeczeństwa opowiada się za pojednaniem prawosławnych i zakończeniem podziałów, co sprawia, że w dłuższej perspektywie możliwe są różne scenariusze. Część duchowieństwa Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCP) zwróciła się do jej zwierzchnika, metropolity Onufrego, z postulatem zwołania soboru, wznowienia relacji z Patriarchatem Konstantynopolskim oraz rozpoczęcia dialogu z Prawosławną Cerkwią Ukrainy (PCU). Postulaty te nie spotkały się jednak z oficjalną reakcją władz UCP. W odpowiedzi na impas instytucjonalny część duchownych zaproponowała alternatywne rozwiązanie w postaci utworzenia tymczasowego egzarchatu Patriarchatu Konstantynopolskiego dla struktur UCP. Rozwiązanie to miałoby umożliwić wyjście z sytuacji patowej, definitywne zerwanie więzi z Patriarchatem Moskiewskim oraz osiągnięcie kompromisu z PCU przy udziale trzeciej strony, bez konieczności natychmiastowej wspólcelebracji liturgicznej z PCU, co w zamierzeniu autorów propozycji miało uwzględniać istniejące wątpliwości dotyczące kanonicznego statusu PCU. Pomimo pojawienia się tej koncepcji, pozostała ona na poziomie postulatywnym, nie zyskując wyraźnego poparcia ani ze strony Patriarchatu Konstantynopolskiego, ani władz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej.

Podsumowanie

Współczesna kondycja prawosławia na Ukrainie stanowi jaskrawy przykład tego, że podziały religijne rzadko ograniczają się do sfery czystej teologii czy różnic doktrynalnych. To, co obserwujemy dzisiaj, jest w rzeczywistości efektem wielowiekowego splotu czynników kanonicznych, politycznych oraz procesów narodowotwórczych. Dzisiejszy konflikt pomiędzy Prawosławną Cerkwią Ukrainy (PCU) a Ukraińską Cerkwią Prawosławną (UCP) nie jest zatem nagłą anomalią czy wyłącznie skutkiem działań wojennych, lecz raczej gwałtowną kulminacją napięć, które narastały przez pokolenia.

Wojna jako katalizator radykalnych zmian

Pełnoskalowa agresja Federacji Rosyjskiej w 2022 roku nadała tym uśpionym sporom nowy, egzystencjalny i dramatyczny wymiar. W warunkach walki o przetrwanie państwa, przynależność wyznaniowa przestała być prywatną sprawą sumienia, a stała się w oczach dużej części społeczeństwa publicznym deklaratorem lojalności politycznej.

Zjawisko to pociągnęło za sobą szereg konsekwencji:

– Pogłębiona polaryzacja społeczna: podział na „swoich” i „obcych” przebiega teraz często przez wnętrza parafii.

– Konflikty własnościowe: spory o prawo do użytkowania świątyń i historycznych kompleksów (takich jak Ławry) stały się areną walki symbolicznej.

– Presja administracyjna: państwo podjęło próby uregulowania statusu UCP poprzez instrumenty prawne, co przez jednych postrzegane jest jako ochrona bezpieczeństwa narodowego, a przez innych jako ingerencja w wolność religijną.

Paradoks deklaracji tożsamościowej

Niezwykle istotnym aspektem jest rozdźwięk między statystykami a rzeczywistą praktyką religijną. Dane pokazują, że choć ogromna liczba Ukraińców utożsamia się z autokefaliczną PCU, zmiana ta częściowo ma charakter tożsamościowy i symboliczny. Wielu obywateli deklaruje przynależność do PCU jako wyraz patriotyzmu, co jednak nie zawsze idzie w parze ze zwiększoną frekwencją na nabożeństwach czy głębokim zaangażowaniem w życie wspólnoty. Sugeruje to, że Cerkiew dla niektórych obywateli stała się przede wszystkim instytucją narodową, a nie tylko religijną.

Strukturalny pat: dwie Cerkwie, dwa problemy

Obecnie obie główne struktury prawosławne na Ukrainie znajdują się w swoistym impasie, choć z różnych przyczyn. 

Ukraińska Cerkiew Prawosławna (UCP): znalazła się w izolacji. Mimo ogłoszenia niezależności od Patriarchatu Moskiewskiego, wciąż nie uzyskała uznania za stronę w pełni niezależną. Brakuje jej jasnego statusu kanonicznego, a niechęć do dialogu z PCU pogłębia jej marginalizację. Nie sposób jednak pominąć faktu, że przez dekady Ukraińska Cerkiew Prawosławna funkcjonowała w ścisłym splocie z rosyjską doktryną relacji państwo–Cerkiew, co również nadawało jej działalności wymiar polityczny, nawet jeśli był on inaczej artykułowany niż w przypadku PCU.

Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU): cieszy się wsparciem państwa i części świata prawosławnego (w tym Patriarchatu Ekumenicznego), jednak wciąż nie stała się platformą jednoczącą wszystkich wiernych. Proces „przejmowania” struktur UCP postępuje wolniej, niż zakładały optymistyczne scenariusze.

Kluczowy wniosek: utrzymanie religijnego dualizmu – istnienia dwóch rywalizujących ośrodków prawosławnych – wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na nadchodzące lata. Szybkie i pokojowe zjednoczenie blokują lata wzajemnych uprzedzeń i oskarżeń.

Perspektywy na przyszłość

Przyszły kształt ukraińskiego prawosławia nie zostanie rozstrzygnięty jedynie w zaciszach gabinetów hierarchów czy poprzez dekrety patriarchów. Będzie on wypadkową trzech kluczowych czynników:

Wyniku wojny: to od ostatecznego kształtu pokoju zależy trwałość struktur państwowych i ich wpływ na życie religijne.

– Ewolucji klimatu społecznego: zmęczenie konfliktem może albo wymusić kompromis, albo jeszcze bardziej usztywnić stanowiska.

– Zdolności do depolityzacji: największym wyzwaniem dla obu wspólnot będzie oddzielenie misji duchowej od bieżących sporów polityczno-partyjnych.

– Bez mozolnej odbudowy zaufania na poziomie lokalnym, nawet ewentualna, wymuszona odgórnie jedność organizacyjna pozostanie jedynie pustą formą, która nie przyniesie autentycznego pojednania narodu.


Źródła:

[1] https://www.ukrinform.ua/rubric-society/3953721-kilkist-viruucih-v-ukraini-z-2022-roku-deso-znizilasa.html

[2] https://razumkov.org.ua/images/2025/01/28/2024-Religiya-religion-FIN.pdf

[3] https://kiis.com.ua/?lang=ukr&cat=reports&id=1443&page=1

[4] https://razumkov.org.ua/napriamky/sotsiologichni-doslidzhennia/viina-i-tserkva-tserkovnoreligiina-sytuatsiia-v-ukraini-2022r-lystopad-2022r?fbclid=IwAR1NxjtMmncRIVWv-UoneYZLlu4471nR3kwxAnFCK_JHIWqZPnYhbxxYakg

[5] https://www.pism.pl/publikacje/wplyw-agresji-rosyjskiej-na-sytuacje-religijna-na-ukrainie

[6]https://www.religion.in.ua/news/ukrainian_news/27125-parad-perexodiv-upc-kp-i-upc-mp-po-riznomu-traktuyut-zminu-yurisdikciyi-parafij.html

[7] https://www.rbc.ua/rus/news/kiyivsku-mitropoliyu-upts-viznali-afiliyovanoyu-1756386038.html

[8] https://www.radiosvoboda.org/a/tomos-ukraina-konstantynopol-synod/29538824.html

[9] https://www.radiosvoboda.org/a/news-moskovskyy-patriarkhat-zaborona/33085530.html

[10] https://www.radiosvoboda.org/a/sud-shchodo-likvidatsiyi-upts-mp-zatyahuvannya/33577334.html

[11] https://suspilne.media/donbas/1155602-mitropolita-upc-mp-arsenia-znovu-vzali-pid-vartu-u-drugomu-provadzenni-so-same-inkriminuut/

[12] https://www.dw.com/ru/namestnik-kievopecerskoj-lavry-vzat-pod-strazu/a-66240577

[13] https://suspilne.media/1056999-zelenskij-pozbaviv-gromadanstva-mitropolita-upc-mp-onufria/

[14] https://df.news/2025/11/12/ekzarkhat-pid-omoforom-vselenskoho-prestolu-zmist-i-reaktsii-upts-ptsu-ta-rpts-iak-kanonichnyj-arbitrazh-mozhe-zabezpechyty-dukhovnu-nezalezhnist-i-vede-do-realnoi-iednosti/

O Autorze

Autorem artykułu jest Nazarii Leontiev, student drugiego roku ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Interesuje się polityką państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz Bliskiego Wschodu, a także religijno-kulturowymi aspektami życia społeczności w tych regionach. Angażuje się również w działalność samorządu studenckiego, koordynując projekty i biorąc udział w wydarzeniach. Prywatnie jest pasjonatem podróżowania.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Czy możliwe jest pojednanie prawosławnych na Ukrainie? Sytuacja religijna na Ukrainie w obliczu wojny pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza /28-punktowy-plan-pokojowy-miedzy-ukraina-a-rosja-analiza/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=28-punktowy-plan-pokojowy-miedzy-ukraina-a-rosja-analiza Mon, 24 Nov 2025 22:30:28 +0000 /?p=6579 Autor: Filip KopećWprowadzenie, ultimatum Waszyngtonu, reakcja Zełeńskiego i Putina W czwartek, 20-ego listopada 2025 roku, do opinii publicznej na całym świecie zaczęły dochodzić informacje, jakoby miał wyciec projekt pokoju pomiędzy Rosją a Ukrainą, negocjowany w tym czasie przez przedstawicieli USA i Rosji. W piątek, 21-ego listopada w mediach ujrzeć można było pełen plan, zawierający 28 punktów. […]

Artykuł 28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autor: Filip Kopeć


Wprowadzenie, ultimatum Waszyngtonu, reakcja Zełeńskiego i Putina 

W czwartek, 20-ego listopada 2025 roku, do opinii publicznej na całym świecie zaczęły dochodzić informacje, jakoby miał wyciec projekt pokoju pomiędzy Rosją a Ukrainą, negocjowany w tym czasie przez przedstawicieli USA i Rosji. W piątek, 21-ego listopada w mediach ujrzeć można było pełen plan, zawierający 28 punktów. Obecnie pojawiają się głosy, jakoby za wyciek odpowiedzialna była strona rosyjska. Źródło przecieku ma jednak drugorzędne znaczenie, z uwagi na to jak zareagowała na niego strona amerykańska. Tego samego dnia, prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, w rozmowie z Fox News dał Ukrainie czas do amerykańskiego Święta Dziękczynienia, czyli do czwartku 27 listopada, na zaakceptowanie planu.

 Strona rosyjska jest powściągliwa w swoim komentarzu. Prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin nie mierzy się z podobnym ultimatum i co najciekawsze stwierdził, że plan ten jest jedynie „podstawą do ostatecznego porozumienia” ale, że nie został w pełni omówiony z Kremlem.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełeński, dotychczas (22 listopada) nie odrzucił planu ale podkreślił, że jego państwo „może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera”, dodając, że „dzisiejszy dzień jest jednym z najtrudniejszych momentów w naszej historii”.

Kaja Kallas, Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, stwierdziła w czwartek, że: „Presja musi być wywierana na agresora, a nie na ofiarę. Nagradzanie agresji tylko zachęci do jej dalszego stosowania”. 

Nieuwzględnienie UE w negocjacjach – sukces Rosji

Zdecydowanie największe niezadowolenie i zaskoczenie  można zauważyć w Europie i oczywiście na Ukrainie. Powodem takiej reakcji jest w dużej mierze fakt, że Unia Europejska, oraz w dużym stopniu nawet Ukraina, nie były konsultowane przy jego opracowywaniu. 

Plan ma być owocem działań Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika Stanów Zjednoczynych, biznesmena, nie będącego zawodowym dyplomatą i przedstawiciela Rosji Kiriła Dmitrijewa, mającego biznesowe koneksje z Ameryką. Niejasny jest stopień zaangażowania Sekretarza Stanu USA, Marco Rubio, w stworzeniu planu. Jego wypowiedzi z czwartku sugerowały bowiem, ze plan jest jedynie „listą potencjalnych pomysłów na zakończenie tej wojny” co kontrastuje silnie z ultimatum Trumpa sugerującym większe znaczenie wypracowanych idei. 

Wiele punktów planu zakłada udział Unii Europejskiej. Unię Europejską lub „Europę” wymieniają bezpośrednio punkty:

 Drugi (kompleksowy układ o nieagresji pomiędzy Rosją, Ukrainą i „Europą”), 

Jedenasty (kwestia potencjalnego członkostwa Ukrainy w UE),  

Czternasty (przeznaczenie przez „Europę” 100 miliardów dolarów na odbudowę Ukrainy),

Szesnasty (zobowiązanie się Rosji do nieatakowania „Europy”). 

Zarówno poszczególne państwa Europejskie, jak i Unia Europejska jako całość nie brały udziału w tworzeniu planu, jako, że nie zostały do tego zaproszone. 

Należy zaznaczyć, że wszystkie założenia wypracowane przez USA i Rosję a dotyczące bezpośrednio kwestii w których decyzję może podejmować jedynie Unia Europejska i jej członkowie, leżą poza kompetencjami i możliwościami zarówno Białego Domu jak i Kremla. Potencjalna realizacja tych punktów planu jest więc szczególnie niepewna.

Sytuacja w której Rosja negocjuje i dogaduje się „ponad głowami” Europejczyków z USA jest propagandowo bardzo korzystna dla Rosji. Putin może pokazać swoim obywatelom, że Rosja jest globalnym mocarstwem które, tak jak kiedyś ZSRR w Jałcie, decyduje wraz z równym sobie, czyli USA, o losie państw słabszych, mniej znaczących. Aspekt ten, czyli wizerunkowe korzyści Rosji, nie powinny być pomijane przy analizie postanowień planu.

Unia Europejska została natomiast postawiona w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Europejskie starania „kupienia sobie” miejsca przy stole negocjacyjnym, realizowane poprzez zakup od Ameryki broni wysyłanej potem na Ukrainę, nie przyniosły żadnych wymiernych rezultatów. Unia została wizerunkowo upokorzona, i to mimo faktu, że obecnie, wbrew narracji amerykańskiej administracji, to ona ponosi większość kosztów wspierania Ukrainy. „Jak to możliwe, że Europejczycy mają tak niewielki wpływ na tę sprawę, skoro to my ponosimy całość kosztów?” – to słowa wysokiego rangą urzędnika europejskiego cytowane przez serwis Politico.eu.

Francja, Niemcy i Wielka Brytania to trzy europejskie państwa wymieniane przez wszystkie serwisy informacyjne w kontekście reakcji na amerykańsko-rosyjski plan. Przywódcy tych państw wyrazili wsparcie dla Ukrainy i pracują intensywnie wraz z nią nad zaproponowaniem alternatywnego rozwiązania. Szczyt G20, mający miejsce 22-23 listopada, jest (szczyt odbywa się w czasie pisania artykułu) areną na której w dużej mierze toczą się negocjacje. Na szczycie nie będzie jednak USA, które go zbojkotowało.

Kwestie terytorialne

Kwestie terytorialne, uważane za najbardziej istotne z perspektywy obu wojujących stron, zaadresowane są w punkcie dwudziestym pierwszym planu pokojowego.

Donbas – aspekt polityczny, wojskowy i prawnomiedzynarodowy

Plan zakłada wycofanie się wojsk Ukrainy z całości terytorium obwodu Donieckiego. Oznaczałoby to oddanie przez Ukrainę bez walki tzw. Łańcucha Fortecznego, na który składają się wielkie, umocnione miasta, Kramatorsk i Słowiańsk, do których wojska Rosyjskie, pomimo 4 lat krwawych walk, jeszcze nie dotarły.

Wycofanie się przez Ukrainę z Donbasu jest przez nich trudne do zaakceptowania z trzech głównych przyczyn, politycznej, militarnej i prawnej.

Z politycznego punktu widzenia oddanie tak istotnego terenu bez walk  wywołało by olbrzymie niezadowolenie ukraińskiej opinii publicznej. Z wojskowego punktu widzenia opuszczenie dobrze umocnionych miast Donbasu oznaczałoby, że w przypadku złamania porozumienia wojsko rosyjskie mogło by zdecydowanie łatwiej niż obecnie wedrzeć się głęboko na terytorium ukraińskie.

Kontrowersyjne z punktu widzenia prawa międzynarodowego jest  zawarte w planie „de-facto uznanie Krymu, Ługańska i Doniecka za część Federacji Rosyjskiej, w tym przez USA”. Uznanie de-facto oznacza co prawda, że Ukraina nie zrzeka się oficjalnie prawa do tych terytoriów. Zgodnie z artykułem 52 Konwencji Wiedeńskiej o Prawie Traktatów z 1969 roku: „Traktat jest nieważny, jeżeli jego zawarcie zostało spowodowane przez groźbę lub użycie siły z pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego, wyrażonych w Karcie Narodów Zjednoczonych”. Zakaz agresji jest zawarty w ustępie czwartym artykułu drugiego Karty Narodów Zjednoczonych i jest normą o charakterze jus cogens , czyli peremptoryjnej. Artykuł 53 ww. Konwencji zakłada nieważność traktatów sprzecznych z normami jus cogens.

Uznanie de-facto nie równa się wiec uznaniu de-iure, rozumianym jako prawnomiędzynarodowe uznanie przynależności Donbasu do Rosji. Strona Rosyjska będzie jednak mimo to naturalnie dążyła do uzyskania pełnego uznania swoich nielegalnych zdobyczy terytorialnych. W tym kontekście niezwykle istotne jest zawarte w punkcie dwudziestym pierwszym stwierdzenie “Ukrainian forces will withdraw from the part of Donetsk Oblast that they currently control, and this withdrawal zone will be considered a neutral demilitarised buffer zone, internationally recognised as territory belonging to the Russian Federation. Russian forces will not enter this demilitarised zone.”

Sformułowanie „Międzynarodowo-uznane terytorium należące do Federacji Rosyjskiej”, jest w mojej opinii celowym zabiegiem strony rosyjskiej, dążącej do legitymizacji swoich podbojów, tym samym podważając istniejący od 1945 roku Ład Międzynarodowy. Brak nacisku strony amerykańskiej na ten aspekt budzi niepokój.

Zamrożenie linii frontu w Zaporożu i Chersoniu – konsekwencje

“Kherson and Zaporizhzhia will be frozen along the line of contact, which will mean de facto recognition along the line of contact.” – tak brzmi fragment punktu dwudziestego pierwszego planu pokojowego dotyczący obwodów Zaporoskiego i Chersońskiego. 

Przypomnijmy, że 20 września 2022 roku, w momencie, gdy Rosjanie wycofywali się z jedynej zdobytej od początku pełnoskalowej inwazji ukraińskiej stolicy obwodu – Chersonia, Władimir Putin ogłosił aneksję 4 obwodów Ukrainy, Donieckiego, Ługańskiego, Zaporoskiego i Chersońskiego. 

Zgodnie z rosyjską konstytucją, wielkie miasta takie jak Zaporoże czy Chersoń, które znajdują się obecnie pod kontrolą Ukrainy, są częścią Federacji Rosyjskiej. Zamrożenie konfliktu, przy nie zobowiązaniu  Rosji do zmiany tych zapisów swojej konstytucji, dawałoby Putinowi pretekst do wznowienia walk w przyszłości. 

Rosja miałaby co prawda wycofać się z terytoriów zajmowanych na Charkowszczyźnie, ale nie jest to w żadnym razie ustępstwo podobnego kalibru co wycofanie się Ukrainy z uprzemysłowionego i ufortyfikowanego Donbasu.

Ingerencje w suwerenność Ukrainy

Niezwykle istotne są również punkty zakładające ograniczenie suwerenności Ukrainy i oznaczające faktyczną i daleko idącą ingerencje Rosji w jej sprawy wewnętrzne, co jest zakazane przez Kartę Narodów Zjednoczonych.

Mimo, iż punkt pierwszy głosi, że suwerenność Ukrainy ma zostać potwierdzona, jest to zaledwie jedno zdanie, niejasne i pozbawione konkretów. 

Wybory

Punkt dwudziesty piąty przewiduje zorganizowanie wyborów na Ukrainie w przeciągu stu dni od zawarcia pokoju. Tak krótki termin wyklucza możliwość przeprowadzenia przez Ukrainę faktycznych demokratycznych wyborów z zachowaniem odpowiedniego standardu, oraz umożliwiałby Rosji zasianie chaosu i ingerencje w ich wynik.

  Wybory z pewnością zakończyłyby się przegraną Zełeńskiego, jeśli ten zgodziłby się na tak daleko idące, niepopularne ustępstwa na rzecz Rosji. Propagandowo Rosja ogłosiłaby zwieńczenie sukcesem swoich absurdalnych starań „denazyfikacji” Ukrainy.

Mniejsza armia – słabsza Ukraina 

Ograniczenie rozmiaru ukraińskiej armii do 600 tysięcy, zawarte w punkcie szóstym, jest kolejnym przejawem ingerowania Rosji w suwerenność Ukrainy. Sama Rosja nie zobowiązuje się do żadnych ograniczeń. To wszystko oznacza, że jeśli Putin zdecyduje się za kilka lat ponownie napaść na Ukrainę, ukraińska armia nie będzie w stanie go zatrzymać w taki sposób, jak to robi teraz,

NATO i Polska

Wpisanie do konstytucji Ukrainy zakazu jej członkostwa w NATO, wyrażone w punkcie siódmym, połączone z podobnym zobowiązaniem ze strony NATO, narusza prawo Ukrainy do decydowania o swoich sojuszach, co pozostawia ją w strefie wpływów Rosji. 

Punkt jedenasty pozwala Ukrainie na dołączenie do UE oraz zakłada „krótkoterminowy dostęp Ukrainy do europejskiego wolnego rynku”. Rosja i USA nie mogą decydować o tym, kto ma prawo dołączyć do UE a także nie mogą decydować o tym, kto będzie miał dostęp do wolnego rynku UE, jako, że jest to kompetencją państw członkowskich Unii.

Punkt 12 NATO na niestacjonowanie wojsk na Ukrainie, a zgodnie z punktem czwartym USA ma być mediatorem pomiędzy Rosją a NATO, co jest absurdalne, jako, że USA jest najważniejszym członkiem Paktu Północnoatlantyckiego.

Z polskiej perspektywy niepokojące jest to, że Rosja i USA uzgadniają miedzy sobą w punkcie dziewiątym, że w Polsce będą stacjonowały „europejskie myśliwce”. Pomijając fakt, że Polska leży w Europie, a tym samym polskie myśliwce są „europejskie”, punkt ten stawia pod znakiem zapytania obecność wojsk amerykańskich w Polsce a także pokazuje, że Polacy nie są stroną podczas negocjacji dotyczących ich bezpieczeństwa.

Wojna a biznes

Kwestie finansowe i współpracy gospodarczej zawarte w planie rosyjsko-amerykańskim przygotowane zostały z większą pieczołowitością i uwagą poświęconą detalom niż pozostałe punkty, traktujące o terytoriach czy gwarancjach. Obrazuje to na czym zależy stronie amerykańskiej oraz odzwierciedlają fakt, że po stronie USA negocjował je biznesmen. Zgodnie z podpunktem b punktu trzynastegoAmerykanie i Rosjanie kreślą wizję intensywnej i owocnej współpracy gospodarczej, wybiegającej poza kwestie Ukraińskie a dotyczące takich kwestii jak eksploatacja Arktyki, handel metalami rzadkimi i innymi surowcami a także sztuczna inteligencja. 

USA zyskuje, Unia płaci

USA zgodnie z 28-punktowym planem ma otrzymać szereg istotnych benefitów gospodarczych. Istotne są założenia dotyczące zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów. Unia Europejska planowała wykorzystać zamrożone w Belgii 140 miliardów należących do Rosji jako pożyczkę dla Ukrainy. Belgia obawia się jednak pociągnięcia do odpowiedzialności przez Rosję. Wypracowywany z trudem plan przejęcia rosyjskich aktywów przez UE został być może zniweczony przez nowy plan pokojowy

Punkt  czternasty zakłada, iż „100 miliardów dolarów zamrożonych rosyjskich aktywów zostanie zainwestowanych w kierowane przez Stany Zjednoczone działania na rzecz odbudowy i inwestycji na Ukrainie. Stany Zjednoczone otrzymają 50% zysków z tego przedsięwzięcia.” Europa ma natomiast zainwestować 100 miliardów dolarów, aby zwiększyć kwotę inwestycji dostępnych na odbudowę Ukrainy. Oznacza to więc, że Unia Europejska ma pokryć dużą część kosztów odbudowy, a USA ma de-facto zarobić na części rosyjskich zamrożonych aktywów. 

200 miliardów dolarów nie wystarczy na odbudowę Ukrainy a ponadto niejasność zapisówmoże oznaczać, że część tych pieniędzy może zostać zainwestowana…w odbudowę przejętych przez Rosję terytoriów.

Rosja zobaczy część zamrożonych pieniędzy z powrotem. Sankcje zostaną zniesione

Zgodnie z punktem czternastym: „Pozostała część zamrożonych rosyjskich funduszy zostanie zainwestowana w oddzielny amerykańsko-rosyjski instrument inwestycyjny, który będzie realizował wspólne projekty w określonych obszarach. Fundusz ten będzie miał na celu wzmocnienie stosunków i zwiększenie wspólnych interesów, aby stworzyć silną zachętę do niepowrotu do konfliktu.” – jest to nie tylko jawny przejaw polityki „business as usual” ale także kolejny dowód na to, że do Rosji wróci znacząca część zamrożonych aktywów.

 Stopniowe zniesienie sankcji na Rosje jest bardzo istotne, jako, że Rosja zaczyna poważnie odczuwać skutki owych sankcji, co osłabia jej potencjał do kontynuowania agresywnych działań i zbrojeń na tak szeroką skalę. Zapowiedziane w planie zaproszenie Rosji do G8 jest wizerunkowym podkreśleniem powrotu Rosji z izolacji

Gwarancje dla Ukrainy, a konkretniej ich brak

Punkt drugi: “A comprehensive and comprehensive [sic] non-aggression agreement will be concluded between Russia, Ukraine and Europe. All ambiguities of the last 30 years will be considered settled.”, trzeci: “It is expected that Russia will not invade neighbouring countries and NATO will not expand further. “ oraz piąty: “Ukraine will receive reliable security guarantees.” Nie zostały przeze mnie ani przetłumaczone, ani skrócone, by unaocznić ich mglistość i brak konkretów. Brak poważnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy będzie wielkim triumfem Rosji i umożliwi jej dokończenie swojej inwazji w dowolnie wybranym przez siebie momencie, na przykład po opuszczeniu fotela prezydenta przez Trumpa w 2028 roku. 

Amnestia dla zbrodniarzy a ponorymberski porządek oparty na prawie międzynarodowym

W 1945 roku państwa zwycięskiej koalicji antyhitlerwskiej zaczęły tworzyć fundamenty dla Ładu Międzynarodowego, w który, pomimo wielu poważnych perturbacji, przetrwał do dziś. Ważnym filarem tego porządku było osądzenie i skazanie szeregu najważniejszych zbrodniarzy hitlerowskich. Pokazywało to, że w nowej erze stosunków międzynarodowych łamanie prawa będzie się spotykało z bezwzględną odpowiedzią oraz nieuniknioną karą. Ludzie odpowiedzialni za ludobójstwa i inne zbrodnie w byłej Jugosławii, w Rwandzie czy w innych częściach świata byli  (przynajmniej w części przypadków) pociągani do odpowiedzialności, co miało służyć utrzymaniu pokoju i wymierzeniu sprawiedliwości.

Strona rosyjska dopuściła się szeregu zbrodni wojennych w czasie swojej nielegalnej i niesprowokowanej inwazji na Ukrainę. Symbolem tych zbrodni jest Bucza. Punkt dwudziesty szósty planu, głoszący, że: „Wszystkie strony zaangażowane w ten konflikt otrzymają pełną amnestię za swoje działania podczas wojny i zobowiązują się nie wnosić żadnych roszczeń ani nie rozpatrywać żadnych skarg w przyszłości.” Jest ciosem wymierzonym w ład międzynarodowy, który, pomimo swoich ograniczeń i przypadków jego łamania, zapewniał światu względny pokój i dobrobyt przez ostatnie osiemdziesiąt lat. Wyobraźmy sobie, jak inaczej wyglądałby świat, gdyby w 1944 roku Niemcy zawarły z Aliantami układ o amnestii…

Podsumowanie

Analiza przeze mnie przedstawiona nie jest wyczerpująca. W artykule tym nie poruszyłem wszystkich punktów planu oraz nie opisałem ich dogłębnie, jako, że byłby to tekst na kilkadziesiąt stron. Postarałem się jednak poruszyć najważniejsze kwestie z nim związane. Gorąco zachęcam zapoznania się z planem na własną rękę i użycie tego artykułu jako narzędzia ułatwiającego jego interpretację.

Na moment tworzenia tej analizy nie upłynął jeszcze termin ultimatum dla Ukrainy. Bez znaczenia, czy 28 punktowy plan pokojowy faktycznie stanie się bazą dla dalej idących rokowań pokojowych czy też zostanie zapomniany w obliczu kolejnych, niedających się przewidzieć wydarzeń na arenie międzynarodowej, jest on ważnym wyznacznikiem tego, jak daleko Stany Zjednoczone są gotowe pójść na ustępstwa wobec Rosji, oraz jakie są realne cele administracji Donalda Trumpa. Sam plan pokojowy osobiście uważam za sporządzony na niezwykle niskim poziomie. Moim głównym zarzutem jest brak realnych gwarancji dla Ukrainy. Sprawia on, że wszystkie inne jego punkty dotyczące zaprzestania walk tracą na znaczeniu. Rosja z dużym prawdopodobieństwem złamie te postanowienia w przeciągu kilku lat i spróbuje podbić całą Ukrainę. Z tego właśnie powodu niezwykle ważnym jest, by zmodyfikować zawarte w planie założenia, by zapewnić faktyczny, długotrwały pokój, który zagwarantuje Ukrainie, a tym samym Polsce i całej Europie, bezpieczeństwo na kolejne dziesięciolecia. 

Źródła:

[1]https://www.theguardian.com/world/live/2025/nov/22/russia-ukraine-war-trump-peace-plan-g20-zelenskyy-putin-europe-latest-news-updates

[2]https://www.nytimes.com/2025/11/21/world/europe/ukraine-russia-trump-peace-plan.html

[3]https://www.bbc.com/news/articles/cp9kry2vvrro

[4]https://www.bbc.com/news/articles/cde6yld78d6o

[5]https://www.bbc.com/news/articles/ce3w1zeerywo

[6] https://www.foxnews.com/world/u-s-russia-draft-peace-plan-ukraine-requiring-major-conc essions-from-kyiv

[7]https://www.politico.eu/article/europe-donald-trump-kaja-kallas-diplomat-ukraine-war-moscow-russia-peace/

[8]https://www.politico.eu/article/steve-witkoff-needs-a-psychiatrist-europeans-fume-at-donald-trump-plan-to-profit-from-frozen-russian-assets/

[9]https://businessinsider.com.pl/gospodarka/plan-trumpa-na-ukraine-wplynie-na-gospodarke-polski-piec-waznych-wnioskow-analiza/856mt0f

[10]https://edition.cnn.com/2025/11/21/europe/peace-proposal-russia-ukraine-annotated-intl-vis

[11] https://www.ft.com/content/79eefaf8-2fc1-47ac-9653-24cf6a0239f5

[12]https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/amerykanski-plan-pokoju-dla-ukrainy-donald-trump-stawia-ultimatum/13dl0jy

[13] https://www.youtube.com/watch?v=iJ7J7RfJnHk&t=2913s

[14] https://www.youtube.com/watch?v=yohcT8Srstw

[15]https://www.bbc.com/news/articles/cy5g4r9l4dlo

[16]https://www.theguardian.com/world/2025/nov/21/who-is-kirill-dmitriev-draft-plan-ukraine-war-russia

Artykuł 28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Były prezydent Ukrainy zdrajcą? Petro Poroszenko w oparach wymiaru sprawiedliwości /byly-prezydent-ukrainy-zdrajca-petro-poroszenko-w-oparach-wymiaru-sprawiedliwosci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=byly-prezydent-ukrainy-zdrajca-petro-poroszenko-w-oparach-wymiaru-sprawiedliwosci Mon, 17 Nov 2025 23:18:52 +0000 /?p=6545 Ukraina w czwartym roku pełnoskalowej inwazji jest targana coraz większymi niepokojami, nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także wewnątrz kraju. Ostatnie zatrzymanie ex-prezydenta Petra Poroszenki rodzi nowe pytania o funkcjonowanie rządów ukraińskich po 2014 r. oraz o demokratyczność działań współczesnej władzy.Autor: Aleksander BramskiPoroszenko oskarżony o „zdradę stanu”9 października poinformowano, iż Szewczenkowski Sąd Rejonowy w Kijowie […]

Artykuł Były prezydent Ukrainy zdrajcą? Petro Poroszenko w oparach wymiaru sprawiedliwości pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Ukraina w czwartym roku pełnoskalowej inwazji jest targana coraz większymi niepokojami, nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także wewnątrz kraju. Ostatnie zatrzymanie ex-prezydenta Petra Poroszenki rodzi nowe pytania o funkcjonowanie rządów ukraińskich po 2014 r. oraz o demokratyczność działań współczesnej władzy.

Autor: Aleksander Bramski

Poroszenko oskarżony o „zdradę stanu”

9 października poinformowano, iż Szewczenkowski Sąd Rejonowy w Kijowie rozpatrzył sprawę przeciwko piątemu prezydentowi Ukrainy Petrowi Poroszence, oskarżonemu na podstawie art. 111 i 258-5 KK Ukrainy o „zdradę stanu” oraz „finansowanie terroryzmu” za udział w szeroko zakrojonej operacji korupcyjnej, czyli tzw. „sprawie węglowej”. Byłemu prezydentowi grozi 15 lat pozbawienia wolności. 

„Sprawa węglowa”

Poroszenko nie po raz pierwszy stawi się przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości. Pierwsze działania zmierzające do pociągnięcia do odpowiedzialności osób oskarżonych o korupcyjne powiązania z separatystycznymi republikami ŁRL i DRL zostały podjęte już w 2021 roku, a były prezydent został wówczas wezwany przed sąd jako podejrzany. 

„Sprawa węglowa” to afera, o której po raz pierwszy powiadomił portal Ukraińska Prawda w artykule z 2016 roku, gdzie opinii publicznej przedstawiony został schemat powiązań ukraińskich spółek państwowych i oligarchicznych, którego efektem miało być skupywanie przez ukraińskich urzędników antracytu z kopalni kontrolowanych przez separatystyczne oddziały terrorystyczne na Donbasie. Cała sprawa nabierała rozwoju w kolejnych latach, a śledztwa dziennikarskie ujawniały coraz szersze zaangażowanie w schemat czołowych ukraińskich polityków, przede wszystkim związanych z będącą wówczas przy władzy partią Poroszenki. Dochodzenie w „sprawie węglowej” nabrało tempa po dojściu do władzy prezydenta Zełenskiego i jego partii Sługa Ludu w 2019 r. 

„Schemat węglowy”

Wraz z przebiegiem postępowania, do opinii publicznej zaczęły spływać nowe informacje dotyczące procederu, a na liście osób powiązanych pojawiały się kolejne nazwiska. Sieć korupcyjnych powiązań i transakcji pomiędzy czołowymi politykami i oligarchami Ukrainy, a władzami separatystycznych republik nazwano „schematem węglowym”. 

Głównym zwornikiem w ramach schematu, łączącym kontrolujących ukraińskie kopalnie na Donbasie separatystów, biznes ukraiński i rosyjski oraz ukraińskie spółki państwowe, był czołowy prorosyjski polityk Ukrainy Wiktor Medwedczuk, deputowany do Rady Najwyższej, ze względu na bliskie relacje osobiste z prezydentem Rosji nazywany „kumem Putina”. Został on postawiony przed wymiarem sprawiedliwości, który pod koniec 2021 r. orzekł tymczasowy areszt domowy, z którego Medwedczuk zbiegł w lutym 2022 r., zaraz po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po ponownym schwytaniu przez SBU, postępowanie przeciwko liderowi „Opozycyjnej Platformy. Za Życiem” zostało wznowione, a w toku przesłuchań ujawnił on szczegóły bezpośredniej współpracy z prezydentem Poroszenką i „wszelkimi wysoko postawionymi osobistościami w aparacie państwowym”, w tym z ministrem energetyki i przemysłu węglowego Wołodymyrem Demczyszynem. Ostatecznie Wiktor Medwedczuk został przekazany Federacji Rosyjskiej, w zamian za uwolnienie 200 ukraińskich jeńców wojennych.

Alternatywa dla węgla z Donbasu

Stawiający zarzuty twierdzą, że Ukraina nie była zmuszona pozyskiwać surowca od separatystów, mając możliwe alternatywy dla sprowadzania węgla poza krajem. We wrześniu 2014 r. państwowa spółka Ukrinterenergo podpisała umowę z brytyjską Steel Mont Trading Ltd na dostawę węgla pochodzącego z RPA, jednak już po pierwszych dostawach wątpliwa jakość dostarczonego surowca oraz wysoka cena postawiły pod znakiem zapytania kontynuację współpracy, a zasadność transakcji już w listopadzie tegoż roku zaczęła być badana przez Prokuraturę Generalną. Jurij Prodan, ówczesny minister energetyki, stwierdzał iż cena i jakość dostarczanego antracytu nie powinna być kwestią kontrowersyjną, a minister spraw wewnętrznych Awakow wprost na posiedzeniu rządu powiedział, iż kampania wymierzona w umowę na dostawy z RPA jest narzędziem w celu „uzależnienia nas (Ukrainy) od Federacji Rosyjskiej i tych pseudo-organizacji DRL i ŁRL”. Ostatecznie umowa na dostarczanie afrykańskiego węgla została zerwana przez Steel Mont jeszcze przed zakończeniem śledztwa, ze względu na obawy przed stratami wizerunkowymi.

Reakcja wobec oskarżeń


Odpowiedź środowiska Europejskiej Solidarności

Środowisko byłego prezydenta, jak i sam oskarżony kładą nacisk na polityczne motywy procesu oraz zarzucają władzy nieodpowiedzialne dzielenie narodu w czasie stanu wojennego. Poroszenko utrzymuje, iż jego działania były konieczne ze względu na krytyczną sytuację związaną z niedoborem antracytu w Ukrainie, który w owym czasie stanowił paliwo dla ok. 40% ukraińskich elektrowni cieplnych. Brak realnych alternatyw dla sprowadzenia tego rodzaju węgla czy dostosowania istniejących elektrowni do innych źródeł energii miał zmusić władze Ukrainy do pozyskania surowca z kopalni znajdujących się na obszarze tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republik Ludowych (ok. 90% kopalni węgla w Ukrainie znajduje się na terenie obwodów ługańskiego i donieckiego). Zwraca się również uwagę na niewiarygodność zeznań Medwedczuka, który miał być jednym z głównych pośredników rzekomego przekazywania środków kopalniom, co miało zabezpieczać interesy finansowe grup separatystycznych.

Przeciwnicy Europejskiej Solidarności stwierdzają jednak, że prezydent i jego środowisko starali się przede wszystkim o zachowanie poparcia społecznego dla nowopowstającego rządu, za co cenę zapłaciło państwo ukraińskie, uzależniając się od surowca de facto kontrolowanego przez Moskwę.

Obrona decyzji Poroszenki

Zdaniem części ekspertów stanowisko środowiska poroszenkowskiego zdaje się nie być bezpodstawną próbą oczyszczenia z zarzutów. Możliwości eksportu antracytu w okresie kryzysu lat 2014-15 były niewspółmierne do ówczesnego zapotrzebowania przemysłu energetycznego Ukrainy. Wołodymyr Omelczenko, dyrektor programu energetycznego Centrum Razumkowa zwraca uwagę na nieuregulowany w owym czasie status wschodnich regionów Ukrainy, w których pomimo trwającego konfliktu, kopalnie węgla (okupowane przez bojowników) w znaczącej większości pracowały zgodnie z ukraińskim prawodawstwem. Ukraińskie elektrownie przystosowane były przede wszystkim do węgla wydobywanego na Donbasie, zaś ceny surowca pozostawały znacząco korzystniejsze niż te na światowych rynkach, co dla pogrążonej w ekonomicznym kryzysie Ukrainy miało kluczowe znaczenie.

Krytycy dzisiejszej władzy zwracają uwagę na fakt, iż od objęcia prezydentury przez Wołodymyra Zełenskiego i utworzenia nowego rzadu w 2019 r., aż do wybuchu pełnoskalowej inwazji Ukraina nadal sprowadzała węgiel z kontrolowanego przez separatystów Donbasu.

Afera Huntera Bidena a „sprawa węglowa”

We wrześniu 2025, na dwa tygodnie przed ponownym otwarciem sprawy, FBI upubliczniło dokumenty związane z głośną kontrowersją, która dotyczyła biznesowej współpracy syna 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych Huntera Bidena z ukraińskimi oligarchami. Dokumenty owe wykazały, iż powiązania ukraińskich biznesmenów z synem Joe Bidena są częścią znacznie większego systemu współpracy, do którego zalicza się również „sprawa węglowa”. 

Układ oligarchatu?

2 października, kilka dni przed ogłoszeniem postępowania przeciwko Poroszence, na swoim kanale w Telegramie głośny wpis zamieścił znany ukraiński wojskowy Ołeksij „Stalker” Swynarenko. Oskarżył w nim Poroszenkę o współpracę z niedawno ekstradowanym z Grecji prokremlowskim mołdawskim oligarchą Wladimirem Plachotniukiem. „Mołdawski Abramowicz” miał rzekomo zabezpieczać interesy Poroszenki w jego korupcyjnych procederach, w tym w zakupie węgla z okupowanych kopalni w tzw. DRL i ŁRL. Poroszenko miał natomiast odpowiadać za zniesienie sankcji nałożonych przez Ukrainę na wspierające naddniestrzańskich separatystów firmy metalurgiczne Plachotniuka, aby móc nielegalnie odsprzedawać im złom. Mechanizm tej współpracy opisuje śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy programu Schemy: korupcjia w detaliach (tłum. Schematy: korupcja w szczegółach). „Stalker” w swoim wpisie powołuje się na wywiad Politico z 2019 r. z nowo wybraną panią prezydent Mołdawii Mają Sandu, w którym ta rzeczywiście oskarża byłego prezydenta Ukrainy o współpracę z Plachotniukiem i pośredniego wspierania w ten sposób przywództwa separatystycznego Naddniestrza.

Polityczny klimat w czasie procesu

Wśród opinii publicznej Petro Poroszenko od kilku lat nie cieszy się popularnością, jednak „sprawa węglowa” zdaje się jeszcze pogłębiać dyskredytację. Wśród dużej części opinii publicznej jest on uznawany za oligarchę, który wykorzystał urząd prezydenta w celu realizacji swoich partykularnych interesów. W badaniu sondażowym przeprowadzonym przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii z przełomu września i października br. 46% respondentów wskazało, iż Poroszenko powinien zejść z politycznej sceny wraz z zakończeniem wojny rosyjsko-ukraińskiej, a 23% uważa, iż powinien być on pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Dla porównania, sytuacja prezydenta Zełenskiego jest znacznie bardziej optymistyczna: około 41% wskazuje, iż powinien on pozostać w ukraińskiej polityce po zakończeniu konfliktu, a 25% uznało, że powinien pełnić kluczowe funkcje, takie jak prezydentura czy premierostwo. 

Choć znaczna część społeczeństwa ukraińskiego zdaje się popierać działania dążące do rozliczenia osób będących częścią korupcyjnych powiązań poprzedniej władzy, w tym „schematu węglowego”, to władze Ukrainy nie powinny w jakikolwiek sposób ingerować w proces sądowy opozycyjnych polityków  zaangażowanych w proceder, nie tyle ze względu na demokratyczne wartości, ale także przede wszystkim by nie utracić zaufania zachodnich partnerów, które zostało w ostatnich miesiącach nadszarpnięte przez działania dążące do ograniczenia suwerenności Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) przez środowisko Biura Prezydenta Ukrainy.

Źródła:

[1] КМІС: 60% українців довіряють Зеленському. Але 45% після війни не хочуть бачити у владі ні його, ні Порошенка, Юлія Кузьменко [dostęp: 12.11.2025]  https://suspilne.media/1138144-kmis-35-ukrainciv-doviraut-zelenskomu-45-pisla-vijni-ne-hocut-baciti-u-vladi-ni-jogo-ni-porosenka/

[2] ФБР перевіряє роль Порошенка у міжнародній корупційній схемі, – експерт з посиланням на New York Post, TSN.UA [dostęp: 12.11.2025] https://tsn.ua/politika/fbr-pereviriaye-rol-poroshenka-u-miznarodniy-koruptsiyniy-skhemi-ekspert-z-posylanniam-na-new-york-post-2928824.html

[3] New FBI files released by Sen. Chuck Grassley show more Hunter, Joe Biden bribery allegations, Josh Christenson [dostęp: 12.11.2025] https://nypost.com/2025/09/16/us-news/new-fbi-files-released-by-sen-chuck-grassley-show-more-biden-bribery-allegations/

[4] „Вугільна справа”: слідство завершено, Порошенку інкримінують державну зраду, Роман Романюк, Станіслав Погорілов [dostęp: 12.11.2025] https://www.pravda.com.ua/news/2025/05/21/7513333/

[5] Розслідування ФБР: Порошенко, Медведчук і путін у могли працювати спільно у корупційній газовій схемі – експерт, Лілія Подоляк [dostęp: 12.11.2025] https://unn.ua/en/news/fbi-investigation-poroshenko-medvedchuk-and-putin-could-have-worked-together-in-a-corrupt-gas-scheme-expert

[6] Під виглядом вугілля з ПАР Київ купує антрацит у людей Медведчука, Економічна Правда [dostęp: 12.11.2025] https://www.pravda.com.ua/news/2016/02/03/7097717/

[7] Вугілля, за яке судять Порошенка. Що відбувалось з паливом в Україні у 2014 році, Світлана Дорош [dostęp: 12.11.2025] https://www.bbc.com/ukrainian/features-59970360 

[8] Moldova’s new PM sets pro-Western course, Matei Rosca [dostęp: 12.11.2025] https://www.politico.eu/article/maia-sandu-moldovan-pm-aims-for-pro-western-course/

[9] Екстрадований у Молдову проросійський олігарх Плахотнюк може здати свого спільника по контрабанді – Порошенка, – військовий, Іван Бойко [dostęp: 12.11.2025]  https://www.unian.ua/society/ekstradovaniy-u-moldovu-prorosiyskiy-oligarh-plahotnyuk-mozhe-zdati-svogo-spilnika-po-kontrabandi-poroshenka-viyskoviy-13149414.html

[10] У справі проти Порошенка часто згадують вугілля з ПАР. Чому обвинувачення за нього вхопилося, а адвокати пропонують ігнорувати?, Оксана Коваленко, Катерина Коберник [dostęp: 12.11.2025]  https://babel.ua/texts/75653-u-spravi-proti-poroshenka-chasto-zgaduyut-vugillya-z-par-chomu-obvinuvachennya-za-nogo-vhopilosya-a-advokati-proponuyut-ignoruvati-rozpovidayemo-nevidomi-fakti-istoriji-u-yakiy-znayshlosya-misce-avako

[11] «Схеми» розповіли, як Порошенко та Плахотнюк рятували від санкцій металургійний завод в проросійському Придністров’ї, Радіо Свобода [dostęp: 12.11.2025]  https://www.radiosvoboda.org/a/news-schemes-brucht-dlya-prydnistrovya/29915944.html

[12] В Україні нелегально купують антрацитове вугілля у сепаратистів на Донбасі – Волинець, Олександр Лященко [dostęp: 12.11.2025]  https://www.radiosvoboda.org/a/26894546.html

[13] Чому Україна купує вугілля в окупантів і чи винен у цьому Порошенко, Оксана Зуєва [dostęp: 12.11.2025]  https://texty.org.ua/articles/105210/chomu-ukrayina-kupuvala-vuhillja-v-okupantiv-i-chy-vynen-u-tsomu-poroshenko/




.

Artykuł Były prezydent Ukrainy zdrajcą? Petro Poroszenko w oparach wymiaru sprawiedliwości pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Gagauzja jako przykład alternatywnego modelu państwowości. Implikacje dla prawa obywatelskiego i mniejszościowego /gagauzja-jako-przyklad-alternatywnego-modelu-panstwowosci-implikacje-dla-prawa-obywatelskiego-i-mniejszosciowego/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=gagauzja-jako-przyklad-alternatywnego-modelu-panstwowosci-implikacje-dla-prawa-obywatelskiego-i-mniejszosciowego Sun, 03 Aug 2025 14:08:52 +0000 /?p=5919 Autonomiczne Terytorium Gagauzji w południowej Mołdawii stanowi interesujący przypadek alternatywnego modelu państwowości w ramach państwa unitarnego. Choć jego mieszkańcy Gagauzi, posiadają mołdawskie obywatelstwo, to dzięki specyficznym rozwiązaniom ustrojowym funkcjonują w przestrzeni quasi-państwowej, łącząc formalną przynależność do państwa z silnie rozwiniętą odrębnością kulturową i prawną. Poniższy tekst stanowić ma w tym miejscu próbę analizy Gagauzji jako […]

Artykuł Gagauzja jako przykład alternatywnego modelu państwowości. Implikacje dla prawa obywatelskiego i mniejszościowego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autonomiczne Terytorium Gagauzji w południowej Mołdawii stanowi interesujący przypadek alternatywnego modelu państwowości w ramach państwa unitarnego. Choć jego mieszkańcy Gagauzi, posiadają mołdawskie obywatelstwo, to dzięki specyficznym rozwiązaniom ustrojowym funkcjonują w przestrzeni quasi-państwowej, łącząc formalną przynależność do państwa z silnie rozwiniętą odrębnością kulturową i prawną. Poniższy tekst stanowić ma w tym miejscu próbę analizy Gagauzji jako laboratorium polityczno-prawnego, w którym to testowane są granice relacji między mniejszością etniczną a strukturą państwową. 

Autor: Mateusz Mach

Omówione zostaną kluczowe akty ustrojowe Gagauzji (m.in. możliwość secesji w razie zmiany statusu państwowości Mołdawii), kompetencje w zakresie języka, edukacji, kultury i gospodarki oraz funkcjonowanie autonomicznego parlamentu i rządu. Analiza zostanie osadzona w szerszym kontekście historycznym oraz tożsamościowym ze szczególnym uwzględnieniem procesu kształtowania się gagauskiej świadomości narodowej, integracji z państwem oraz relacji z władzami centralnymi. Podjęta zostanie również refleksja nad tym, czy Gagauzja może stanowić potencjalny model rozwiązywania problemów mniejszościowych w Europie Środkowo-Wschodniej, czy raczej jest ona wyjątkiem wynikającym z unikalnych uwarunkowań lokalnych.

Kontekst historyczno tożsamościowy

Historia Gagauzji i narodu Gagauzów stanowi nieodłączny element zrozumienia współczesnego charakteru autonomii tego regionu w granicach Republiki Mołdawii. W szerokim przeglądzie literatury Gagauzi sytuowani są jako lud tureckojęzyczny, wyznający prawosławie, którego pochodzenie wciąż budzi spory wśród wielu historyków niezależnie od tego jakiej są oni narodowości. Badania te prowadzone są zazwyczaj przez pryzmat radzieckiej metodologii naukowej, co może budzić wątpliwości co do ich obiektywności i kompletności. 

Najczęściej jednak przyjmowana jest teoria, że Gagauzi wywodzą się z tureckich plemion oguzyjskich, które w konsekwencji wielowiekowych migracji i asymilacji kulturowej, przyjęły chrześcijaństwo i osiedliły się na terenach południowo-zachodniego stepu czarnomorskiego. Warto w tym miejscu również nadmienić, że pierwsze większe fale osadnictwa Gagauzów na terenach dzisiejszej południowej Mołdawii miały miejsce w XIX wieku, w następstwie wojen rosyjsko-tureckich. Władze ówczesnego Imperium Rosyjskiego zachęcając do kolonizacji nowo zdobytych ziem Besarabii, umożliwiły przesiedlenie się tam zarówno Gagauzom, jak i Bułgarom z terenów Bałkanów. Samo osiedlenie się w granicach imperium sprzyjało z kolei powolnemu poczuciu ich tożsamości jako zupełnie odrębnej grupy etnicznej, jednak przez dziesięciolecia była ona implementowana przeważnie w ramy szerszej tożsamości rosyjskiej lub mołdawskiej. 

Późniejszy okres sowiecki przyniósł istotne zmiany w zakresie zarządzania różnorodnością etniczną. Chociaż ZSRR nominalnie wspierał rozwój kultur narodowych, to jednak w praktyce procesy rusyfikacji i centralizacji ograniczały faktyczną autonomię mniejszości. W przypadku omawianych tu Gagauzów oznaczało to przede wszystkim ograniczenie użycia języka gagauskiego oraz podporządkowanie sobie lokalnych instytucji partii komunistycznej. Jednocześnie, co warto tutaj nadmienić istniała możliwość edukacji, awansu społecznego i kulturowego w ramach struktur państwowych, co sprzyjało tworzeniu lokalnych elit. Jako przyczynek do szerszej dyskusji nad podmiotowością Gagauzów uznano rozpad Związku Radzieckiego. 

Obawy przed możliwą unifikacją Mołdawii z Rumunią oraz wzrostem znaczenia nacjonalizmu mołdawskiego doprowadziły do aktywizacji środowisk gagauskich w tym m.in. poprzez narodzenie ruchu Gagauz Halk (Głos Gagauzji) pod przewodnictwem Stepana Topala, pierwszego prezydenta Gagauzji. W 1990 roku jednostronnie ogłoszono powstanie Gagauzskiej Republiki, co spotkało się z oporem władz w Kiszyniowie, ale także z dążeniem do negocjacji. W wyniku mówiąc wprost kompromisu prawnego w 1994 roku, po latach napięć i mediacji, uchwalono ustawę o specjalnym statusie Gagauzji, która przyznała jej szeroką autonomię w ramach państwa mołdawskiego. 

Co istotne, dokument ten uznawał prawo Gagauzji do samostanowienia w przypadku zmiany statusu międzynarodowego Mołdawii (np. zjednoczenia z Rumunią), co pod tym względem stanowi unikalne rozwiązanie w skali europejskiej. Od tego czasu Gagauzja funkcjonuje jako autonomiczny region z własnym parlamentem (Halk Toplușu), rządem w osobie Baszkana (odpowiednik głowy państwa od 1995 roku) i kompetencjami w zakresie kultury, edukacji, języka i gospodarki.

Pod tym względem tożsamość gagauska pozostaje złożona. Jest efektem wielu krzyżujących się wpływów tj. tureckich korzeni językowych, prawosławnej tradycji religijnej, wpływów rosyjskich i sowieckich oraz realiów życia w ramach mołdawskiego państwa. Współcześnie Gagauzi definiują swoją przynależność narodową zarówno poprzez kategorię etniczną, jak i regionalną, a ich stosunek do państwowości mołdawskiej cechuje się lojalnością, ale także dystansem wynikającym z silnego poczucia odrębności. W tym kontekście Gagauzja może być postrzegana jako model relacji między mniejszością a państwem, oparty nie tyle na asymilacji ile bardziej tu pasującej akomodacji tożsamościowej.

Wymiar obywatelski i mniejszościowy

Omawiając w tym miejscu sam model funkcjonowania Gagauzji należy zauważyć, że mamy tu do czynienia z efemeryczną i mało precyzyjnie ujętą decentralizacją kompetencji w zakresie spraw mniejszościowych przy jednoczesnym utrzymaniu integralności terytorialnej. Mieszkańcy regionu, choć będący formalnie obywatelami Republiki Mołdawii, posiadają jednocześnie dostęp do instytucji quasi-państwowych, które regulują kluczowe sfery ich życia np. edukację (Komracki Uniwersytet Państwowy) kulturę, gospodarkę oraz język. Mówiąc w tym miejscu o kwestiach gospodarczych, to warto zauważyć, że gospodarka Gagauzji podobnie jak w przypadku Naddniestrza opiera się w dużej mierze na sektorze agrarno-przemysłowym, przy czym dominującą rolę odgrywa rolnictwo. 

Szczególne znaczenie przypisuje się tu uprawie winorośli, co wynika z korzystnych warunków klimatycznych. Wadą pozostaje jednak w dalszym ciągu ograniczony status prawny regionu, który to nie pozwala na pełny dostęp do szerszego rynku zbytu. Główne kierunki eksportowe Gagauzji to kraje sąsiadujące Ukraina, Rumunia, a także oddalona Rosja. Nie zaskakuje również obecność Turcji jako partnera handlowego, co związane jest ze wspólną tożsamością kulturową i językową. W odróżnieniu od polityki gospodarczej Naddniestrza, w Gagauzji rzadko występują państwowe gospodarstwa rolne czy przedsiębiorstwa dominującą formą własności pozostaje w tym przypadku własność prywatna, co wynika z ograniczonego terytorium autonomii. 

W ostatnich latach w Gagauzji dostrzega się rozwój wewnętrznej przedsiębiorczości, jednak region ten boryka się z odpływem ludności oraz brakiem wykwalifikowanych pracowników, co utrudnia wzrost budżetu lokalnego w Komracie i ogranicza efektywność prowadzonej i tak marginalnej polityki socjalnej. Również w tym aspekcie zauważyć można podobieństwo do Naddniestrza, ponieważ i tutaj polityka socjalna wspierana jest finansowo przez Federację Rosyjską. 

Różnicę stanowi jednak to, że w przypadku Gagauzji rosyjskie wsparcie ma charakter ideologiczny tj. służy umacnianiu postaw prorosyjskich (rusofilii), a nie wyłącznie korzyściom materialnym. W literaturze, zwłaszcza polskojęzycznej brakuje szerokich analiz gospodarki Gagauzji, co znacząco utrudnia pogłębioną analizę w tym zakresie. Przeciwnie natomiast sytuacja wygląda w odniesieniu do Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej, która budzi znacznie większe zainteresowanie w środowiskach naukowych. Autor uważa, że może to wynikać przede wszystkim z ograniczonej znajomości regionu Gagauzji w Polsce oraz bardziej widocznej i aktywnej polityki NRM.

Wspomniana we wcześniej części ustawa z 1994 roku o specjalnym statusie Gagauzji oraz przyjęta w jej następstwie Konstytucja Terytorium Autonomicznego Gagauzji, pozwoliła na stworzenie rozbudowanych ram ustrojowych, na mocy których utworzono lokalny parlament (Halk Toplușu), rząd, system sądownictwa, a także mechanizmy ustawodawcze, pozwalające na uchwalanie lokalnego prawa. Jednym z kluczowych filarów gagauskiej autonomii jest niewątpliwie język, który choć zagrożony zanikiem, został podniesiony do rangi języka urzędowego w regionie obok mołdawskiego i rosyjskiego. Język ten pełni nie tylko funkcję komunikacyjną, lecz przede wszystkim tożsamościową, będąc symbolem odrębności kulturowej Gagauzów zarówno w Mołdawii, jak i w diasporze, np. w ukraińskim Budziaku. W praktyce jednak jego znajomość wśród młodego pokolenia jest ograniczona, a jego obecność w życiu publicznym często pozostaje deklaratywna. 

Mimo to instytucje Gagauzji (m.in. szkoły, media lokalne, organizacje kulturalne) prowadzą działania mające na celu rewitalizację i utrwalenie jego roli w przestrzeni społecznej. Warto również nadmienić w tym miejscu, że pamięć historyczna, jak również i tożsamość Gagauzów jest zupełnie inna na terenie omawianej tutaj autonomii, a zupełnie inna na obszarze wspomnianego wcześniej terytorium Budziaka. Szerzej ta perspektywa omawiana jest w czasopiśmie Ana Sözü (tur. Słowo Matki), które to powstało w odpowiedzi na potrzebę zachowania i rozwijania języka gagauskiego. 

Dzięki regularnemu publikowaniu w języku gagauskim, gazeta nie tylko umożliwia codzienny kontakt z rodzimym językiem, ale także inspiruje młodych dziennikarzy, nauczycieli i pisarzy do tworzenia nowych treści w tym języku. Co więcej, Ana Sözü pełni także funkcję integracyjną. Umożliwia dialog między mieszkańcami różnych miejscowości regionu, prezentując lokalne inicjatywy, wydarzenia kulturalne, opinie czy problemy społeczne. Stanowi także cenne źródło materiałów dydaktycznych, które są wykorzystywane w szkołach w Gagauzji do nauki języka i literatury gagauskiej. 

Inną formą zachowania języka jest utwór Oğlan Oğlan (tur. Chłopcze, chłopcze). To tradycyjna pieśń ludowa Gagauzów, która zajmuje szczególne miejsce w ich muzycznym dziedzictwie. Tytuł, wskazuje na liryczny charakter utworu, w którym wyrażane są uczucia miłosne, tęsknota lub zauroczenie. Pieśń ta, przekazywana z pokolenia na pokolenie w formie ustnej, była i nadal jest wykonywana podczas uroczystości rodzinnych, wesel oraz świąt ludowych, stanowiąc ważny element wspólnotowej tożsamości. Współcześnie pieśń ta wykonywana jest przez zespoły folklorystyczne zarówno w Gagauzji, jak i w diasporze, np. w Turcji, Bułgarii czy Ukrainie. Mimo postępującej marginalizacji języka gagauskiego, społeczność ta wciąż przywiązuje wagę do jego symbolicznego znaczenia. Przykładem tego może być obchodzone święto Ana Dilmiz (tur. Nasz język ojczysty). 

Zagadnieniem ściśle powiązanym z językiem, lecz rzadziej polaryzującym, jest kwestia religii. Początkowo w kulturze gagauskiej dominował islam, którego obecność na tych terenach datuje się na XVIII wiek. Jednak pod wpływem kontaktów ze Słowianami Gagauzi przeszli na prawosławie. Co ciekawe, liturgia nie była początkowo prowadzona w języku gagauskim, lecz rumuńskim, co było związane z wcześniejszym podziałem terytorialnym i przynależnością poszczególnych parafii.

Wracając do przewodniego tematu warto jednak zauważyć, że choć konstrukcja prawna Gagauzji pozornie zapewnia pewną samodzielność, to jednak w rzeczywistości dochodzi do kilku kolizji norm konstytucyjnych pomiędzy aktami autonomii a Konstytucją Republiki Mołdawii. Przykładowo, artykuł 2 Konstytucji Gagauzji, który uznaje Gagauzję za „narodowo-terytorialną autonomię w składzie państwa mołdawskiego”, jest w praktyce interpretowany przez władze lokalne jako przyznanie jej statusu politycznego podmiotu, co stoi w sprzeczności z zasadą jednolitości państwa określoną w art. 1 Konstytucji Mołdawii. Z kolei artykuł 12, dotyczący systemu prawnego, deklaruje nadrzędność prawa autonomii na jej terytorium w zakresie kompetencji wcześniej przekazanych, co prowadzi do licznych sporów interpretacyjnych. 

Szczególnie kontrowersyjny jest artykuł 111, który odnosi się do prawa Gagauzji do samostanowienia w przypadku zmiany statusu państwowego Mołdawii. Pogłódek i Nowak wskazują, że ten przepis, choć oparty na ustawie z 1994 roku, pozostaje w kolizji z brakiem jakiejkolwiek procedury konstytucyjnej przewidującej legalną secesję jednostki terytorialnej. Mimo przytoczonej tu walidacji prawnej ich sytuacja jako mniejszości została skodyfikowana nie tylko w aktach lokalnych, lecz także uwzględniona w systemie reprezentacji, poprzez obecność przedstawicieli autonomii w instytucjach państwowych oraz system polityczny umożliwiający utrzymanie lokalnych elit. 

W tym sensie można stwierdzić, że obywatelstwo w Gagauzji posiada podwójny wymiar tj. uniwersalny (obywatel Republiki Mołdawii) oraz partykularny (członek zbiorowości gagauskiej, korzystający z własnego systemu instytucjonalnego). Omawiany tu model, choć miejscami wydaje się napięty, to stanowi jednak przykład swego rodzaju asymetrycznej autonomii, która umożliwia łączenie lojalności obywatelskiej z dążeniem do kulturowego samookreślenia. Z perspektywy całościowej tj. Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie polityki mniejszościowe często ograniczają się do rozwiązań symbolicznych, Gagauzja wyznacza bardziej wyrazistą drogę dla  współistnienia między centrum a peryferiami, nawet jeśli jej skuteczność bywa ograniczana przez brak realnej decentralizacji w tym m.in. finansowej. Choć autonomia Gagauzji mogłaby z zewnątrz budzić skojarzenia z potencjalnym separatyzmem, to w rzeczywistości stanowi raczej przykład konstruktywnego kompromisu między centrum a peryferiami niż zagrożenie dla integralności państwa Mołdawskiego. Gagauzi, choć pielęgnują swój język, kulturę i własne instytucje, nie posiadają zdolności do całkowitego oderwania się od Mołdawii, lecz do zachowania swojej odrębności w ramach państwowej wspólnoty. To nie „mała Rosja” ani „druga Naddniestrzańska Republika”, lecz raczej model tolerowanego innego głosu, który przez dekady pozwalał uniknąć konfliktów zbrojnych.

Mniejszości w Europie Środkowo-Wschodniej: integracja a marginalizacja

Summa summarum kwestia mniejszości narodowych i etnicznych oraz językowych w Europie Środkowo-Wschodniej pozostaje jednym z najbardziej złożonych i niedokończonych wyzwań współczesnego porządku polityczno-prawnego w regionie po 1989 roku. Problem ten wynika nie tylko z zaszłości historycznych, lecz także z ciągłych zmian pejzażu geopolitycznego oraz napięć między potrzebą jedności a aspiracjami do różnorodności. Region Europy Środkowo-Wschodniej, to z pewnością specyficzna mozaika kultur przy uwzględnieniu intensywnych migracji, przesunięć granic i przymusowych przesiedleń w XX wieku, charakteryzuje się szczególnym typem mniejszości, których obecność nie wynika z migracji, lecz z historycznego trwania na danym terenie. 

Wśród części z nich można wskazać m.in. Węgrów w Rumunii i Słowacji, Rusinów na Ukrainie i w Polsce, Polaków na Litwie, a także bardziej niszowe wspólnoty, jak Karaimi. Ich status prawny i społeczny jest często niejednoznaczny, zależny od relacji większościowej z władzą centralną oraz od bieżącego kontekstu politycznego. Autor uważa, że jednym z głównych problemów regionu pozostaje w dalszym ciągu brak wypracowania spójnej polityki mniejszościowej, która potencjalnie łączyłaby ochronę praw kolektywnych z rzeczywistym uczestnictwem mniejszości w życiu publicznym. Na obecnym etapie prawnym mamy do czynienia jedynie z tzw. modelami asymilacyjnymi, gdzie mniejszości choć są uznane formalnie, to ich rola jest zredukowana do folkloru, języka w przestrzeni symbolicznej czy okazjonalnych obchodów. Dotyczy to również zapisów prawnych na gruncie Polskim. 

W tym kontekście problemem staje się instrumentalizacja mniejszości w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Nierzadko podczas ważnych świąt narodowych władza chętnie odwołuje się do “roli” mniejszości a z drugiej uznaje ją na podstawie, przeważnie stereotypów lub uprzedzeń jako zagrożenie dla jedności
narodowej. Taka retoryka niestety nie tylko osłabia mechanizmy integracyjne, ale również pogłębia podziały społeczne i sprzyja radykalizacji względem nich.

Niemniej na ten przykład warto zauważyć, że niektórzy przedstawiciele mniejszości funkcjonują w podwójnych przestrzeniach kulturowych tzn. czują się związani zarówno z kulturą większościową, jak i własnym dziedzictwem np. Śląsk. Problem polega jednak na tym, że prawo często nie uwzględnia złożoności takich tożsamości, operując kategoriami binarnymi obywatel vs cudzoziemiec lub narodowy vs mniejszościowy, które nie odzwierciedlają rzeczywistości społecznej. 

Brakuje nam zatem elastycznych instrumentów, takich jak wielojęzyczność instytucjonalna, reprezentacja polityczna na zasadzie proporcjonalności czy lokalne systemy edukacji międzykulturowej. Na tym tle można też stwierdzić, że doświadczenie Gagauzji jawi się jako laboratorium alternatywnego podejścia do przedstawionego tu problemu, choć jego skuteczność pozostaje w dalszym ciągu ograniczona ze względu na niewielką skalę i unikalność dogodnych warunków dla odpowiedniej materializacji w życiu publicznym.

Źródła:



[1] Antonowicz L., Podręcznik Prawa Międzynarodowego, Warszawa 1993.
[2] Bajora A., Historiographic analysis of the Gagauz identity and integration in the Republic of Moldova, “Buletin Ştiinţific. Revistă de Etnografie” vol. 18(31), 2013.
[3] Czerwiński J., Funkcjonowanie języka gagauskiego i jego znaczenie dla tożsamości Gagauzów ukraińskiego Budziaku, w: red. W. Lipińskiego, Warszawa 2014.
[4] Hatłas J., Gagauzja i Gagauzi. Historia oraz współczesność, Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Poznań 2009.
[5] Judt T., Powojnie. Historia Europy od roku 1945, Wydawnictwo Rebis, Poznań 2008.
[6] Kłos M., O szorstkiej przyjaźni dwóch narodów. Analiza relacji bułgarsko-gagauskich w Budziaku, w: Bałkany na Ukrainie. Bułgarzy, Gagauzi i Albańczycy z ukraińskiego Budziaku, red. W. Lipińskiego, Warszawa 2014.
[7] Pogłódek A., Nowak A., Akty ustrojowe Terytorium Autonomicznego Gagauzji, “Instytut Prawa Ustrojowego” 2017.
[8] Rokita Z., Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku, Wydawnictwo Czarne, 2020.
[9] Sobczyński M., Państwa i terytoria zależne. Ujęcie geograficzno-polityczne, Toruń 2006.
[10] Ustawa z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. 2005 Nr 17, poz. 141).











Artykuł Gagauzja jako przykład alternatywnego modelu państwowości. Implikacje dla prawa obywatelskiego i mniejszościowego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne /oddolne-podejscie-do-zmian-klimatycznych-w-europie-i-azji-a-roznice-kulturowo-polityczne/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=oddolne-podejscie-do-zmian-klimatycznych-w-europie-i-azji-a-roznice-kulturowo-polityczne Wed, 02 Apr 2025 12:04:47 +0000 /?p=5446 Zmiany klimatyczne to wyzwanie globalne. Dotyka wszystkie regiony świata, chociaż w odmiennym stopniu. W odpowiedzi na te wyzwania powstają różnego rodzaju strategie dostosowywania się i odpowiadania na zmiany klimatyczne. Coraz większe znaczenie na tym polu zyskuje Community-Based Adaptation (CBA), czyli oddolne podejście do adaptacji, które angażuje lokalne społeczności w procesy planowania i wdrażania działań adaptacyjnych.Autorka: […]

Artykuł Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Zmiany klimatyczne to wyzwanie globalne. Dotyka wszystkie regiony świata, chociaż w odmiennym stopniu. W odpowiedzi na te wyzwania powstają różnego rodzaju strategie dostosowywania się i odpowiadania na zmiany klimatyczne. Coraz większe znaczenie na tym polu zyskuje Community-Based Adaptation (CBA), czyli oddolne podejście do adaptacji, które angażuje lokalne społeczności w procesy planowania i wdrażania działań adaptacyjnych.


Autorka: Andżelika Serwatka

 

Czym jest Community-Based Adaptation (CBA)?


Community-Based Adaptation (CBA) to podejście do adaptacji do zmian klimatycznych, które koncentruje się na zaangażowaniu lokalnych społeczności w proces identyfikowania zagrożeń i opracowywania rozwiązań dostosowanych do ich warunków. W przeciwieństwie do strategii narzucanych z góry, CBA opiera się na lokalnej wiedzy, zasobach i tradycyjnych praktykach, wspierając jednocześnie społeczności w budowaniu odporności na skutki zmian klimatycznych. Dzięki temu działania adaptacyjne są bardziej skuteczne, trwałe i dopasowane do specyficznych potrzeb danej społeczności.

Istnieje wiele strategii adaptacji do zmian klimatu, przykładem może być Ecosystem Based Adaptation lub Infrastructure Adaptation. To przykłady podejść, które z założenia opierają swoje zasady na jednym, ustalonym fundamencie. 

W przypadku CBA tym fundamentem jest lokalna społeczność. Dlaczego akurat ona? Ponieważ to właśnie one znajdują się na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych, doświadczając skutków, takich jak powodzie, susze i ekstremalne zjawiska pogodowe. Ponadto, posiadają one unikalną wiedzę na temat tego, jak najlepiej dostosować się do zmieniającego się klimatu. 

Dzięki temu wprowadzane rozwiązania nie tylko łączą lokalną wiedzę z naukową, ale także zapewniają gwarancje, że wdrażane rozwiązania są dopasowane do potrzeb osób faktycznie narażonych na zmiany klimatu.

To podejścia łączy także w sobie elementy ekologicznej antropologii, czyli podejścia naukowego, które bada jak zmieniają się lokalne społeczności wobec zmian klimatu i jak ewoluuje ich kultura – które elementy pozostają, które się zmieniają, a które całkiem zanikają. Podejście to bada również nowe elementy kulturowe, które powstają w wyniku konieczności dopasowania się do zmian klimatu.

CBA jest także związane z innym pojęciem – Locally Led Adaptation (LLA). Jest to pojęcie szersze, w pewnym sensie rozwijające idee CBA. Jak już wspomniano, CBA koncentruje się na lokalnych działaniach adaptacyjnych, angażując społeczności w decyzje i wykorzystując ich tradycyjną wiedzę do radzenia sobie ze skutkami zmian klimatu, np. poprzez pływające ogrody w Bangladeszu czy zbieranie wody deszczowej. 

Natomiast LLA to szersze podejście, które oprócz działań oddolnych kładzie nacisk na zmiany systemowe, eliminację nierówności i sprawiedliwość klimatyczną, dążąc do reform politycznych i dostosowania finansowania do realnych potrzeb lokalnych społeczności. W skrócie, LLA rozwija ideę CBA, zapewniając trwałe wsparcie i strukturalne zmiany umożliwiające skuteczniejszą adaptację na wszystkich poziomach.


Case study: CBA w Bangladeszu – wyzwania klimatyczne i polityczne

 

Bangladesz to jeden z krajów najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych. Położony w delcie trzech wielkich rzek – Gangesu, Brahmaputry i Meghny – kraj ten boryka się z powodziami, erozją wybrzeża, cyklonami i wzrastającym poziomem morza. Bangladesz, jako gęsto zaludniony, nadmorski i nisko położony kraj, stoi w obliczu poważnych zagrożeń związanych ze zmianami klimatu. 

Wzrost poziomu morza zagraża wybrzeżom i prowadzi do erozji lądu, podczas gdy coraz silniejsze cyklony powodują zniszczenia infrastruktury i utratę źródeł utrzymania. Wzmożone powodzie rzeczne zalewają tereny rolnicze i osady. Dodatkowo postępująca salinizacja gruntów uprawnych ogranicza możliwości produkcji żywności. Zmieniające się wzorce opadów, w tym coraz intensywniejsze deszcze monsunowe, zwiększają ryzyko powodzi i osuwisk. 

Zubożenia zasobów wodnych, zwłaszcza na południu kraju, gdzie dostęp do wody pitnej staje się coraz trudniejszy to kolejny z problemów, nie wspominając już nawet o erozji rzek, która zmusza tysiące ludzi do przesiedlenia się każdego roku, tym samym pogłębiając istniejące problemy społeczno-ekonomiczne i utrudniając adaptację do nowych warunków klimatycznych.

Ponadto, Bangladesz przechodzi obecnie burzliwe przemiany polityczne po obaleniu premier Sheikh Hasiny, której 15-letnie rządy zakończyły się w wyniku masowych protestów, zapoczątkowanych przez studentów w lipcu 2024 roku. Demonstracje początkowo koncentrowały się na sprzeciwie wobec systemu parytetów, który przez dekady faworyzował potomków weteranów wojny o niepodległość z 1971 roku w dostępie do stanowisk w administracji państwowej. 

Sama wojna była kluczowym momentem w historii regionu – Bangladesz wyłonił się po brutalnym konflikcie z Pakistanem, który rozpoczął się 26 marca 1971 roku i zakończył 16 grudnia tego samego roku zwycięstwem Bengalczyków, wspieranych przez Indie. System przywilejów dla rodzin weteranów miał być formą uznania dla ich poświęcenia, ale z biegiem lat stał się narzędziem nepotyzmu i korupcji, szczególnie pod rządami Hasiny i jej partii Awami League. 

Młode pokolenie, pozbawione równych szans na zatrudnienie i rozwój, wyszło na ulice, domagając się reform. Protesty nasiliły się w sierpniu 2024 roku i szybko przerodziły się w szerszy ruch antyrządowy, oskarżający Hasinę o autorytarne rządy, tłumienie opozycji i korupcję. 

Demonstracje rozlały się na cały kraj, doprowadzając do brutalnych starć z siłami bezpieczeństwa, w których od lipca do sierpnia zginęły setki osób. Pod rosnącą presją społeczną oraz utratą poparcia wojska, Hasina 5 sierpnia 2024 roku uciekła do Indii, a władzę 10 sierpnia przejął tymczasowy rząd kierowany przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla, Muhammada Yunusa, wspierany przez wojsko. 

Nowa administracja stanęła przed wyzwaniem odbudowy zaufania społecznego, zmaga się z trudnościami gospodarczymi oraz przypadkami łamania praw człowieka. Zwolennicy Hasiny organizują protesty, domagając się jej powrotu, podczas gdy rząd Yunusa dąży do jej ekstradycji i rozliczenia za nadużycia władzy.

Problemy społeczne na tle ciągle postępujących zmian klimatycznych sprawiają, że Bangladesz jest krajem zmagającym się z wieloma wyzwaniami. Właśnie dlatego dobrą odpowiedzią dla Bangladeszu stanowi CBA, która w centrum problemu stawia wyzwania przed jakimi stoją lokalne społeczności. Ważnym aspektem CBA w Bangladeszu jest współpraca sektora NGO z instytucjami państwowymi, takimi jak departamenty rolnictwa czy rybołówstwa, co pozwala na skoordynowanie działań i skuteczniejsze wdrażanie programów adaptacyjnych. Jednak brak stabilnego finansowania i stabilności politycznej w Bangladeszu ogranicza te wysiłki. 

Warto także wspomnieć, że Bangladesz jest jednym z dziesięciu krajów, które realizowały projekty w ramach inicjatywy CBA Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Program ten koncentruje się na wzmacnianiu odporności społeczności na zmiany klimatu poprzez lokalne, dostosowane do warunków metody adaptacji.

Jednymi z najistotniejszych kategorii CBA są rozwój odpornych źródeł utrzymania (np. uprawy rolne, hodowla zwierząt), poprawa dobrostanu społeczności, zmniejszenie ryzyka katastrof, a także promowanie samodzielności kobiet i rozwoju młodzieży. Programy CBA mają na celu także przekazywanie umiejętności zawodowych, które pomagają społeczeństwu radzić sobie z wyzwaniami związanymi ze zmianami klimatu i rynkiem pracy. 

Metody rolnicze, jak ogrodnictwo przydomowe, rozszerzenie upraw słonolubnego ryżu czy produkcja roślin o wysokiej wartości rynkowej, stanowią kolejna kluczową kategorię CBA. Istotne są również nowe techniki hodowli ryb, drobiu oraz zaawansowane metody hodowli zwierząt, które zwiększają różnorodność źródeł utrzymania i pomagają w radzeniu sobie z nieprzewidywalnymi skutkami zmieniających się warunków klimatycznych. 

Z perspektywy oceny efektywności, kluczowe są takie kryteria jak wykonalność techniczna, opłacalność finansowa oraz akceptacja społeczna metod. Niskie koszty początkowe mają szczególne znaczenie w kontekście kobiet, które często borykają się z ograniczonym dostępem do kapitału. Również istotnym elementem jest inwestowanie w rozwój umiejętności zawodowych, także wśród kobiet, które chętnie angażują się w działalność, jeśli nie narusza ona społecznych norm. Ponadto, kobiety w Bangladeszu coraz częściej stają się aktywnymi uczestniczkami działań adaptacyjnych, a nie tylko ofiarami zmian klimatu.

Namacalnym przykładem wdrażania CBA w życie są projekty, które mają na celu budowę domów na podwyższeniach tak, by mogły wytrzymać silne wiatry i zalania w rejonach narażonych na cyklony. Nowe systemy magazynowania wody, szczególnie na obszarach dotkniętych zasoleniem gleby i niedoborem wody pitnej, organizacja nauki dla dzieci z uboższych rodzin na temat zrównoważonego rozwoju, odpowiedzialności społecznej, a także z zakresu przydatnych w danej społeczności umiejętności. 

Ponadto, często wspólnoty w Bangladeszu wdrażają lokalne systemy wczesnego ostrzegania, które informują mieszkańców o nadchodzących zagrożeniach, takich jak cyklony czy powodzie. Dzięki temu ludzie mają czas na ewakuację i zabezpieczenie swojego mienia, co minimalizuje straty i ratuje życie.

Istotnym przykładem CBA są programy zalesiania. Projekty te koncentrują się na zakładaniu plantacji mangrowców przy przybrzeżnych terenach, dzięki temu drzewa chronią wybrzeża przed cyklonami i falami sztormowymi. 

Innym ciekawym przykładem jest wprowadzanie pływających systemów oczyszczania wód (popularne też w Nepalu i Indiach) – systemy te wykorzystują lokalne odpady do tworzenia platform z roślinami pochłaniającymi zanieczyszczenia. Pomaga to redukować poziom azotanów, fosforanów, metali ciężkich i amoniaku w wodzie, jednocześnie zwiększając poziom rozpuszczonego tlenu, co wspiera życie w wodzie. 

Podobne do tych, są wykorzystywane inne pływające platformy. W regionach dotkniętych powodziami, takich jak prowincja Barisal, społeczności lokalne tworzą pływające ogrody z wykorzystaniem wodnych hiacyntów i bambusa. Te unoszące się na wodzie platformy umożliwiają uprawę warzyw i innych roślin nawet podczas długotrwałych zalewów, zapewniając ciągłość źródeł żywności i dochodu.


CBA tylko dla państw rozwijających się?



CBA to podejście do adaptacji do zmian klimatycznych, które opiera się na aktywnym zaangażowaniu społeczności lokalnych w proces identyfikacji zagrożeń i opracowywania dostosowanych rozwiązań. Być może dlatego znajduje ona tak szerokie poparcie w państwach rozwijających się, gdzie rola społeczności jest nadrzędna nad indywidualnością jednostki. Projekty, które w centrum uwagi stawiają lokalną społeczność i nie tylko szanują, ale często wykorzystują lokalna wiedzę i tradycje, umacniają jeszcze bardziej i tak silne więzy społeczne. 

W Europie CBA przybiera nieco inną formę. Nie tylko z uwagi na mniej bezpośrednie zagrożenie klimatem, inną charakterystykę wyzwań, ale także z uwagi na to, że społeczeństwo w tych państwach nie jest tak istotnym elementem jak indywidualność jednostki. 

Mimo to, CBA jest także wdrażane w Europie. Adaptacja do zmian klimatu w krajach europejskich koncentruje się przede wszystkim na przeciwdziałaniu ekstremalnym zjawiskom pogodowym, poprawie odporności ekosystemów i wdrażaniu lokalnych strategii zrównoważonego rozwoju.

W miastach europejskich podejście CBA przejawia się w rozwijaniu zielonej infrastruktury, która stanowi element adaptacji do wzrastających temperatur oraz zwiększonej częstotliwości opadów. Przykładem jest program „Rainproof” w Amsterdamie, który angażuje lokalne społeczności w tworzenie zielonych dachów, ogrodów deszczowych i systemów retencji wody deszczowej. 

W kontekście rolnictwa i gospodarki obszarów wiejskich podejście CBA przejawia się w promowaniu praktyk agroekologicznych, takich jak permakultura czy rolnictwo regeneracyjne. Przykładem mogą być inicjatywy w Europie Środkowo-Wschodniej, które koncentrują się na przeciwdziałaniu erozji gleby oraz zwiększaniu odporności upraw na zmiany klimatyczne. 

W regionach górskich, takich jak Alpy i Karpaty, działania adaptacyjne obejmują lokalne programy zalesiania oraz odbudowy ekosystemów leśnych, co stanowi skuteczną strategię ochrony przed osuwiskami i intensywnymi opadami deszczu. W Europie podejście CBA znajduje również zastosowanie w sektorze energetycznym. Spółdzielnie energetyczne, szczególnie popularne w Niemczech i Danii, stanowią przykład oddolnych inicjatyw, w których społeczności lokalne inwestują w odnawialne źródła energii. 

Choć CBA w Europie działa na innych zasadach niż w państwach rozwijających się to jednak, odgrywa istotną rolę w przeciwdziałaniu skutkom zmian klimatu. W kontekście europejskim podejście to często łączy się z koncepcjami Nature-Based Solutions (NBS) oraz Locally Led Adaptation (LLA).

Antropologiczne ujęcie różnic w podejściu do CBA w Europie i krajach rozwijających się

 

Różnice w implementacji podejścia CBA w Europie i krajach rozwijających się można analizować przez pryzmat antropologii, uwzględniając czynniki kulturowe, historyczne, społeczne i polityczne. 

Adaptacja do zmian klimatu nie jest jedynie technicznym procesem zarządzania ryzykiem, ale także fenomenem społecznym, w którym kluczową rolę odgrywają struktury władzy, lokalne systemy wiedzy oraz sposoby organizacji życia zbiorowego.

W krajach rozwijających się podejście CBA najczęściej opiera się na tradycyjnych strukturach społecznych i nieformalnych sieciach współpracy. Społeczności te są zazwyczaj bardziej samowystarczalne i uzależnione od lokalnych zasobów, co sprawia, że ich strategie adaptacyjne są silnie zakorzenione w lokalnych praktykach (np. zarządzaniu wodą, systemach agroekologicznych czy praktykach budowlanych dostosowanych do klimatu). 

Przykładowo, w wielu częściach Azji Południowej decyzje dotyczące zarządzania zasobami podejmowane są przez lokalną starszyznę, która od pokoleń pełni funkcję decydentów w rozwiązywaniu problemów środowiskowych.

W Europie natomiast CBA jest integrowane w struktury formalnego zarządzania. Państwa europejskie charakteryzują się silnym sektorem instytucjonalnym i regulacyjnym, co oznacza, że oddolne działania adaptacyjne zazwyczaj współistnieją z centralnie sterowanymi politykami klimatycznymi i miejskimi. 

Inicjatywy lokalne często otrzymują wsparcie finansowe od rządów lokalnych, państwowych lub Unii Europejskiej, a ich realizacja odbywa się w ramach istniejących struktur administracyjnych. W konsekwencji, europejskie CBA często przybiera formę „oddolnych projektów wspieranych odgórnie”, zamiast w pełni niezależnych inicjatyw społecznościowych.

Kolejnym kluczowym aspektem odróżniającym podejście do CBA w Europie i krajach rozwijających się jest sposób, w jaki postrzega się wiedzę na temat środowiska. W krajach rozwijających się istotną rolę odgrywa tradycyjna wiedza ekologiczna (Traditional Ecological Knowledge, TEK), czyli lokalnie przekazywane sposoby zarządzania zasobami naturalnymi, dostosowywania upraw czy budowania infrastruktury odpornej na ekstremalne warunki pogodowe.

Przykładem może być system budowy domów na palach w deltach rzek Azji Południowo-Wschodniej. W Europie natomiast dominuje podejście oparte na nauce i technologii, często w formie Nature-Based Solutions (NBS) lub technologicznych innowacji. 

Wykorzystanie zielonej infrastruktury, inteligentnych systemów nawadniania czy urbanistycznych koncepcji adaptacyjnych opiera się na analizach danych i badaniach nad zmianami klimatu. Chociaż wiedza lokalna nie jest całkowicie pomijana, to jednak w mniejszym stopniu stanowi podstawę polityk adaptacyjnych.

Różne doświadczenia historyczne, to jest kolonializm i industrializacja, także znacząco wpływają na podejście do CBA. W wielu krajach rozwijających się granice polityczne i systemy zarządzania zasobami naturalnymi zostały narzucone przez byłe potęgi kolonialne, co często doprowadziło do osłabienia lokalnych systemów samoregulacji i spadku odporności na zmiany środowiskowe. 

W wielu przypadkach dekolonizacja pozostawiła państwa rozwijające się z niedofinansowanymi i nieskutecznymi instytucjami, co sprawia, że oddolne strategie adaptacyjne są tam często jedyną skuteczną formą reagowania na kryzysy klimatyczne. Z kolei w Europie industrializacja doprowadziła do większego oddzielenia społeczeństw od środowiska naturalnego. Urbanizacja i rozwój gospodarki opartej na usługach sprawiły, że wiele społeczności europejskich straciło bezpośredni kontakt z tradycyjnymi sposobami zarządzania zasobami naturalnymi. 

W efekcie CBA w Europie często przyjmuje formę powrotu do natury – odbudowy ekosystemów, renaturyzacji rzek czy tworzenia ogrodów społecznych jako formy odzyskiwania relacji ze środowiskiem.

Percepcja ryzyka i mobilizacja społeczna to kolejna różnica. W krajach rozwijających się skutki zmian klimatu mają bezpośredni wpływ na codzienne życie, co sprawia, że adaptacja staje się kwestią przetrwania. 

Mobilizacja społeczna wokół adaptacji w tych krajach jest często spontaniczna i wynika z pilnej potrzeby rozwiązania konkretnych problemów, np. braku wody pitnej czy utraty gruntów uprawnych. W Europie zmiany klimatyczne są postrzegane jako poważne zagrożenie, ale nie zawsze jako bezpośrednie zagrożenie egzystencjalne. 

W rezultacie, działania adaptacyjne często przyjmują formę długoterminowych strategii planowania przestrzennego i polityk miejskich, zamiast oddolnych, natychmiastowych reakcji na kryzysy. Wyjątek stanowią sytuacje, w których katastrofy naturalne, takie jak fale upałów we Francji czy powodzie w Niemczech, doprowadzają do wzmożonej mobilizacji lokalnych społeczności.


CBA państwach rozwijających się – lekcja dla Europy

 

Mimo, że Europa posiada dobrze rozwinięte instytucje, polityki klimatyczne oraz dostęp do nowoczesnych technologii, podejście do CBA nie zawsze jest tam tak efektywne, jak w krajach rozwijających się. Wiele społeczności państw rozwijających się wypracowało innowacyjne i skuteczne strategie adaptacyjne, które mogłyby stanowić inspirację dla europejskich inicjatyw.

Europa bazuje głównie na rozwiązaniach opartych na nauce i technologii, co często oznacza długie procesy decyzyjne, biurokrację i skomplikowane procedury wdrażania projektów. W krajach rozwijających się kluczową rolę odgrywa Traditional Ecological Knowledge (TEK) – wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. 

Włączenie lokalnych społeczności w procesy decyzyjne i większe zaufanie do oddolnych, nieformalnych form zarządzania środowiskiem może przyspieszyć wdrażanie adaptacyjnych strategii klimatycznych w Europie. 

Przykładem semi-oddolnej inicjatywy zarządzania miastem w duchu zrównoważonego rozwoju mogą być inicjatywy w Niemczech, w miastach takich jak Lipsk, gdzie władze miasta za minimalny czynsz oddają w ręce lokalnej społeczności nieużywane lokale, by ta przestrzeń została wykorzystała dla oddolnych (często artystycznych lub środowiskowych) projektów.

Kolejną lekcją dla Europy może być elastyczność projektów CBA w państwach rozwijających się. W krajach rozwijających się CBA działa często na zasadzie eksperymentowania i dostosowywania się do zmieniających się warunków. 

Społeczności wdrażają adaptacyjne strategie metodą prób i błędów, co pozwala na szybkie reagowanie na nowe zagrożenia. W Europie natomiast podejście do adaptacji jest często sztywne – projekty muszą spełniać określone kryteria finansowania i przechodzić wieloletnie procesy konsultacji, co sprawia, że często są mniej dynamiczne i innowacyjne.

Ponadto, w wielu krajach rozwijających się rządowe wsparcie dla adaptacji klimatycznej jest ograniczone, co wymusza na społecznościach samodzielne organizowanie się i tworzenie własnych systemów zarządzania ryzykiem. 

Lokalne sieci wsparcia, systemy wymiany zasobów czy oddolne formy zarządzania katastrofami sprawiają, że społeczności są bardziej odporne na kryzysy klimatyczne. W Europie natomiast dominuje podejście „czekania na pomoc z góry” – społeczności często oczekują, że rządy lub Unia Europejska rozwiążą ich problemy adaptacyjne, co prowadzi do niższego poziomu lokalnej mobilizacji i zależności od państwowych interwencji.

Inną różnicą jest fakt, że w krajach rozwijających się CBA łączy różne sektory – rolnictwo, gospodarkę wodną, zdrowie publiczne, edukację – w jeden, spójny system adaptacyjny. Na przykład w Indiach programy rolnicze są często powiązane z inicjatywami edukacyjnymi i zdrowotnymi, co zwiększa skuteczność adaptacji. 

W Europie natomiast wiele polityk klimatycznych jest izolowanych – miejskie plany adaptacyjne nie zawsze uwzględniają rolnictwo, a projekty infrastrukturalne nie są powiązane z edukacją na temat zmian klimatu. Często taka strategia jest błędna ponieważ podejście interdyscyplinarne i międzysektorowe mogłoby zwiększyć skuteczność adaptacji klimatycznej.

Warto zwrócić uwagę także na fakt, że w krajach rozwijających się adaptacja do zmian klimatu jest często głęboko zakorzeniona w kulturze i codziennych praktykach społecznych. W Europie zaś CBA jest często traktowane jako projekt inżynieryjny lub urbanistyczny, bez głębszego zakorzenienia w lokalnej tożsamości, mimo, że włączanie elementów kulturowych i społecznych w procesy adaptacyjne mogłoby zwiększyć ich skuteczność poprzez akceptację społeczną i udział lokalnej społeczności w działaniach na rzecz ochrony klimatu.

Podsumowanie

 

CBA stanowi skuteczną metodę adaptacji do zmian klimatycznych, szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie uwzględnia lokalne potrzeby i specyficzne wyzwania. Przykłady z Bangladeszu pokazują, jak innowacyjne, lokalne rozwiązania mogą pomóc w walce z konsekwencjami zmian klimatycznych. Choć CBA jest szeroko stosowane w krajach rozwijających się, warto zauważyć, że jego potencjał nie jest w pełni wykorzystywany w Europie. W tym regionie, mimo zaawansowanej infrastruktury, nie ma wystarczającej integracji działań na poziomie lokalnym z politykami klimatycznymi. 

CBA w Europie mogłoby przyczynić się do rozwoju zielonej infrastruktury, poprawy zarządzania wodami opadowymi czy budowy odporności społeczności na zmiany klimatyczne, zwłaszcza w miastach narażonych na intensywne zjawiska pogodowe, jak powodzie czy susze. Kluczowym elementem wdrażania CBA w Europie byłoby zaangażowanie społeczności lokalnych w procesy podejmowania decyzji oraz edukację ekologiczną, co pozwoliłoby na lepsze dostosowanie działań do rzeczywistych potrzeb. Dodatkowo, bardziej zintegrowane podejście na poziomie międzynarodowym, które uwzględniałoby zarówno polityki krajowe, jak i lokalne, mogłoby zapewnić skuteczniejsze wdrażanie inicjatyw adaptacyjnych. 

Mimo że w Europie istnieje już szereg inicjatyw związanych z adaptacją do zmian klimatycznych, lepsze wdrożenie CBA mogłoby poprawić efektywność tych działań, integrując innowacyjne rozwiązania z tradycyjnymi praktykami. W przyszłości, aby zmaksymalizować skuteczność CBA w Europie, konieczne będzie rozwijanie odpowiednich metodologii i zapewnienie odpowiedniego wsparcia finansowego, które umożliwi pełne wykorzystanie tego podejścia.

 

Źródła:


[1] May Thazin Aung, „Introduction to community-based adaptation to climate change.” IIED, 2005, https://www.iied.org/introduction-community-based-adaptation-climate-change
[2] World Bank Group, Climate Risk Country Profile Bangladesh, Wshington DC, 2024.
[3] International Crisis Group,  A New Era in Bangladesh? The First Hundred Days of Reform.” , November 14,2024, https://www.crisisgroup.org/asia/south-asia/bangladesh/344-new-era-bangladesh-first-hundred-days-reform
[4] Ahsan Uddin, Ahmed, Community-Based Adaptationan Analysis of best practices in the South-Western region of Bangladesh, CARE, 2017.
[5] UNDP Climate Change Adaptation, „Community-Based Adaptation: Bangladesh”, 2025, https://www.adaptation-undp.org/projects/spa-community-based-adaptation-bangladesh
[6] Kirkby Patrick, Williams Casey, Huq Saleemul, A brief overview of Community-Based Adaptation, International Centre for Climate Change and Development at the Independent University, Dhaka, 2024.
[7] A. K. Enamul Haque, Pranab Mukhopadhyay, Mani Nepal, Md Rumi Shammin, Climate Change and Community Resilience Insights from South Asia, Springer, 2022.
[8] Amsterdam Weerproof, About Weerproof”, 2024, https://weerproof.nl/english/



 

Artykuł Oddolne podejście do zmian klimatycznych w Europie i Azji a różnice kulturowo-polityczne pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy /sto-dni-rzadow-kai-kallas-charakterystyka-i-prognozy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=sto-dni-rzadow-kai-kallas-charakterystyka-i-prognozy Thu, 13 Mar 2025 18:28:34 +0000 /?p=5245 Dokładnie 11 marca br. mija 100 dni sprawowania urzędu Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Kai Kallas. Nowa Żelazna Dama, znana jako zagorzała przeciwniczka Putina, miała być powiewem świeżości w unijnej polityce po rządach Josepa Borrella. Jakie są jej priorytety? Jak radzi sobie z prowadzeniem Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa? Czego możemy […]

Artykuł Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Dokładnie 11 marca br. mija 100 dni sprawowania urzędu Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Kai Kallas. Nowa Żelazna Dama, znana jako zagorzała przeciwniczka Putina, miała być powiewem świeżości w unijnej polityce po rządach Josepa Borrella. Jakie są jej priorytety? Jak radzi sobie z prowadzeniem Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa? Czego możemy się po niej spodziewać w następnych miesiącach? 

Autorka: Maja Przybyszewska



Sylwetka


1 grudnia 2024 roku, druga Komisja Europejska Ursuli von der Leyen rozpoczęła swoją kadencję. W roli Wiceprzewodniczącej Komisji i Wysokiej Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa znalazła się Kaja Kallas. Kallas jest prawniczką, polityczką i byłą europejską parlamentarzystką, która pełniła funkcję premiera Estonii w latach 2021 – 2024. Była premier słynie z twardej pozycji wobec Rosji. Jej polityka zagraniczna i wypowiedzi charakteryzowały się sprzeciwem wobec budowy Nord Stream II i zależności Europy od rosyjskiego gazu. Magazyn “The New Statesman” nazwał ją „Żelazną Damą” Europy. 

Po wybuchu wojny w 2022 roku, pomoc Ukrainie uznała za „moralny obowiązek” i namawiała innych do podjęcia działań. Mimo, że Kallas głośno wyrażała swoje poparcie dla Ukrainy, zostało ono podważone przez skandal w sierpniu 2023 roku, który ujawnił kontynuację aktywności biznesowej jej męża w Rosji po rozpoczęciu wojny. Pomimo, że 70% społeczeństwa chciało jej dymisji, afera nie wywarła  znacznego wpływu na międzynarodową reputację Kallas. Pozostaje ona postrzegana jako realistka i krytyczka Putina. 

Odnosząc się do jej aktywności politycznej, jeden z dyplomatów zażartował: “Jeśli zapytasz Kallas gdzie leży Afryka to odpowie Ci, że na południe od Rosji.” Ten komentarz ilustruje jak bardzo jej uwaga jest i będzie skupiona na działaniach Moskwy. W konsekwencji była premier Estonii często mierzy się z krytyką i atakami. W 2024 roku Kaja Kallas została wpisana na listę poszukiwanych przez Rosję za decyzję o usunięciu sowieckich pomników z czasów wojny.

Zadania Wysokiego Przedstawiciela

Głównym zadaniem Wysokiej Przedstawiciel jest kierowanie Wspólną Polityką Zagraniczną i Bezpieczeństwa UE, która umożliwia realizację interesów państw członkowskich i kształtowanie globalnego systemu. Ponadto wdraża decyzje przyjęte przez Radę Europejską i Radę UE, buduje konsensus między państwami, przewodniczy spotkaniom ministrów spraw zagranicznych, czy kieruje działaniami dyplomatycznymi Unii – w szczególności Europejską Służbą Działań Zewnętrznych (ESDZ), która działa pod jej politycznym kierownictwem. 

Jednak w rzeczywistości funkcje Wysokiego Przedstawiciela są znacząco ograniczone. Poprzednicy Kallas borykali się z wieloma trudnościami, często spowalniani lub blokowani przez narodowe interesy poszczególnych państw. Stanowisko nie kojarzy się  również z efektywnością czy projekcją siły. Oczekiwania zatem nie są wygórowane, zwłaszcza po ostatniej kadencji. Niemniej wiele osób wyraża nadzieje, że była premier obudzi państwa UE z marazmu i zmobilizuje do podjęcia strategicznych decyzji.

Podczas listopadowych przesłuchań kandydatów do nowej Komisji Europejskiej, Kallas w swojej przemowie nawoływała do wsparcia Ukrainy i jej zwycięstwa w wojnie z Rosją. Było to dużą zmianą w dyskursie w porównaniu do klasycznych wypowiedzi zachodnich państw o „byciu przy boku Ukrainy tak długo jak będzie trzeba”. Orędowała też za większymi wydatkami na obronność, które miałyby odstraszyć Rosję. 

Według Kallas UE powinna ożywić przemysł obronny i produkcję amunicji, natomiast NATO pozostać główną organizacją militarną odpowiedzialną za bezpieczeństwo Europy. Dodatkowo zamrożone rosyjskie aktywa powinny zostać użyte do odbudowy Ukrainy. Odnośnie działań Chin, polityczka stwierdziła, że umowa UE-Mercosur jest kluczowa dla zatrzymania wzrostu chińskich wpływów w Ameryce Łacińskiej. 

W jej opinii, Unia powinna traktować Chiny jako konkurencję i systemowego rywala. Obiecała również nowe podejście do Iranu, sugerując twardsze metody. Pozycję Kallas z przesłuchań można podsumować jej wypowiedzią: „Świat płonie więc musimy się trzymać razem.” Jak więc ma się to w praktyce?

100 Dni Rządów 

Pierwszego dnia pracy, Wysoka Przedstawiciel Kaja Kallas, Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa i Komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos, odwiedzili Kijów, aby porozmawiać z prezydentem Zełenskim o pomocy finansowej oraz okazać szacunek poległym w wojnie. Wizyta nie wzbudziła zdziwienia, miała pokazać kontynuację wsparcia UE dla Kijowa i była symbolicznym gestem. 

Jednak wypowiedź Kallas, aby Ukraina wygrała wojnę, była zmianą w narracji i została pozytywnie odebrana w Kijowie. Wysoka Przedstawiciel podkreśliła tym, że mimo pozornego znużenia konfliktem, UE będzie pomagać Ukrainie, do skutku. Wyraźnie widać, że wojna w Ukrainie pozostanie priorytetem dla Kallas, która chce zawalczyć o pokój i budować silną Unię, która będzie mogła się postawić działaniom Rosji.

Bruksela

W pierwszych dniach Kallas dokonała również zmian personalnych w swoim otoczeniu. Jedną z najwcześniejszych decyzji było odwołanie Sekretarza Generalnego ESDZ Stefano Sannino. W wyniku zakończenia naboru, od 1 lutego 2025 roku, stanowisko objęła Belén Martínez Carbonell. W Brukseli odwołanie Sannino wzbudziło wiele krytyki i irytacji ze względu na jego zasługi i wieloletnie doświadczenie prowadzenia ESDZ. Przyczyny tej zmiany nie są publicznie znane, jednak pokazują, że Kallas nie zamierza trzymać się utartych szlaków, ale dostosować instytucję do swoich potrzeb i nawigowania działań. 

Kallas przedstawiła kierunek europejskiej polityki zagranicznej podczas Konferencji Ambasadorów UE. Miała ona miejsce w dniach 3-7 lutego 2025 roku w Brukseli, z udziałem ponad 145 delegacji Unii i biur. Jest to coroczne wydarzenie, które odbywa się pod nadzorem Wysokiego Przedstawiciela. W tym roku program konferencji zatytułowanej “EU Foreign Policy that Delivers” obejmował rozmowy o wojnie w Ukrainie, konflikcie na Bliskim Wschodzie, oraz sytuacji w Syrii po upadku reżimu Assada. 

Kallas w swojej przemowie otwarcia zaakcentowała 5 priorytetów: Ambasadorzy UE, Ukraińska obrona dla obrony Europejczyków, umacnianie sojuszy z podobnie myślącymi państwami, dążenie do pokoju na Bliskim Wschodzie, oraz kształtowanie dwustronnie sprzyjających partnerstw. Kallas podkreślała potrzebę argumentu siły wobec Rosji i aktywnych działań ekonomicznych, takich jak sankcje. 

W swoim przemówieniu w skrócie scharakteryzowała relacje transatlantyckie jako czasami trudne, ale ważne. Wysoka Przedstawiciel przestrzegała także przed zależnością od Chin i podkreślała nawiązanie bliższych partnerstw Unii z Japonią, Koreą Południową, Australią czy Nową Zelandią – państwami, które podzielają europejskie interesy i wartości. Oznacza to, że w kolejnych miesiącach możemy się spodziewać ożywienia relacji gospodarczych z tymi partnerami, być może powrotu do negocjacji umowy handlowej z Australią. 

W zakresie obronności, współpraca z Wielką Brytanią jest zdaniem Kallas logicznym krokiem. W tym wypadku relacje bilateralne prawdopodobnie pozostaną na dobrym poziomie i mogą się wzmocnić. Kallas postrzega Wielką Brytanię jako kluczowego partnera w sprawach bezpieczeństwa oraz odstraszania Rosji. Odnośnie Bliskiego Wschodu, UE zamierza wspierać rekonstrukcje w Syrii i Libanie oraz udzielać pomocy w Gazie. Zgodnie z obecnymi trendami transakcyjnego podejścia do polityki, przykłady umów takich jak z państwami Mercosur mogą stać się charakterystyczne dla obecnej Komisji. 

Wskazany trend potwierdza ostatnia wizyta von der Leyen w Indiach i rozmowy o zawarciu umów dotyczących wolnego handlu do końca tego roku. Wracając do Kallas, to właśnie kreatywne rozwiązania i inicjatywy mają być przewodnią zasadą jej kadencji. 

W grudniu Kallas przewodziła spotkaniu ministrów spraw zagranicznych po raz pierwszy, zaproponowała kilka zmian w celu ułatwienia dyskusji i metod pracy. Omawiano wsparcie dla Ukrainy, sytuację w Syrii oraz w Gruzji. Na kolejnych comiesięcznych spotkaniach omawiano również sytuacje w Libanie, Gazie, Rwandzie i Demokratycznej Republice Konga. Do tej pory, spotkania pod nowym przewodnictwem Kallas mają pozytywną opinię i wprowadziły więcej dynamiki do dyskusji.  

Spotkania bilateralne i konferencje

Kalendarz Kallas w ciągu pierwszych 100 dni obfitował w wiele spotkań, wyjazdów i konferencji. Jedną z nich była konferencja w Monachium, gdzie Wysoka Przedstawiciel podkreśliła europejskie wsparcie dla Ukrainy, potrzebę sankcji wobec Rosji i istotę transatlantyckiej jednomyślności. Ważnym tematem, poruszanym w trakcie wydarzenia,była przyszłość i rola sankcji. Niektórzy aktorzy opowiadali się za złagodzeniem restrykcji, ale Kallas podkreśliła stanowisko UE, zgodnie z którym sankcje mają wywierać presję na Rosję, aby zakończyć wojnę i zapłacić za odbudowę Ukrainy. 

Pomimo prób zewnętrznych nacisków, strategia utrzymania sankcji pozostaje niewzruszona. Ponadto w swojej przemowie po odebraniu nagrody Ewald von Kleist za przywództwo w mobilizacji poparcia dla Ukrainy, powiedziała, że codziennie pyta siebie, w jaki sposób pomogła Ukrainie i czy jest w stanie zrobić więcej. Podczas konferencji Kallas odbyła również szereg spotkań z między innymi europejskimi, amerykańskimi oraz chińskimi przedstawicielami.

Od grudnia, Wysoka Przedstawiciel gości międzynarodowych wysłanników i kontynuuje europejski dialog z zagranicznymi partnerami. Odbyła też kilka podróży, między innymi do  Finlandii, Jordanii, USA, RPA oraz Turkmenistanu. Wzięła udział w 16. ministerialnym spotkaniu dialogu politycznego UE-RPA, który jest wstępem do 8. szczytu UE-RPA zaplanowanego na 13 marca. Konwersacja dotyczyła handlu, gospodarki, środowiska oraz reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

W lutym Kallas przewodniczyła  spotkaniu Rady Stowarzyszenia UE-Izraela z ministrem spraw zagranicznych Gideonem Sa’arem oraz przedstawicielami państw członkowskich, gdzie debatowano o konflikcie w Gazie, relacjach izraelsko-palestyńskich oraz regionalnych problemach (w tym dotyczących Iranu). Wysoka Przedstawiciel miała uczestniczyć również w spotkaniu ministerialnym UE-Azja Środkowa w Turkmenistanie, ale wizyta została odwołana z powodu choroby. 

Waszyngton

27 lutego br. Kallas miała się spotkać z Sekretarzem Stanu Marco Rubio, ale z powodu „problemów z harmonogramem” spotkanie zostało odwołane w ostatniej chwili. Wysoka Przedstawiciel była już w Waszyngtonie, odbywając 2-dniową wizytę, podczas której rozmawiała z amerykańskimi senatorami, mediami i instytucjami. Wyraziła swoje poparcie dla Ukrainy w NATO i potrzebę skutecznego odstraszania Rosji. 

Po publicznej wymianie zdań prezydentów USA i Ukrainy w Gabinecie Owalnym 28 lutego, Kallas napisała na platformie X: „Dziś stało się jasne, że wolny świat potrzebuje nowego przywódcy. To od nas, Europejczyków, zależy, czy podejmiemy to wyzwanie”. Ostatnie wydarzenia ewidentnie wskazują to na kryzys w relacjach transatlantyckich i są kolejnym wezwaniem do mobilizacji zasobów w państwach członkowskich. W kolejnych dniach i miesiącach może dochodzić do napięć na linii Bruksela-Waszyngton, pomimo prób stworzenia wspólnego planu działania.

Obronność

Każdy komisarz otrzymał od Ursuli von der Leyen list zawierający zadania i cele (mission letter), którymi komisarze mają się zająć w tej kadencji. W liście skierowanym do Kallas, von der Leyen wyznaczyła ją i komisarza ds. obrony i przestrzeni kosmicznej, Andriusa Kubiliusa, do zaproponowania projektu Białej Księgi Przyszłości Europejskiej Obrony (White Paper of the Future of European Defence) w ciągu pierwszych 100 dni. Przygotowania obejmują prace różnych departamentów Komisji, narodowych administracji, parlamentarzystów czy think thanków. 

Księga ma brać pod uwagę poprzednie dokumenty i plany dotyczące zdolności obrony UE, łącząc założenia i możliwości przemysłowe na  poziomie europejskim. Oczekiwania wobec komisarzy są wysokie. Według opinii środowiska, priorytetami powinny być strategiczne inwestycje i opracowanie mechanizmów współpracy oraz interoperacyjności. Jednak przede wszystkim najważniejszym jest przedstawienie dokumentu, który doprowadzi do dokonania wyborów i podjęcia decyzji, a nie rozważania kolejnych strategii czy dublowania działań NATO. Niestety, pojawiły się głosy, że prezentacja Białej Księgi zostanie opóźniona i odbędzie się 19  marca.

Młodzież

Od 4 do 6 marca, 25 osób wzięło udział w Dialogu Polityki Młodzieżowej (Youth Policy Dialogue), do uczestnictwa w którym Przewodnicząca Komisji zobligowała wszystkich komisarzy. Celem była wymiana poglądów, dzielenie się nowymi pomysłami i spotkania z kolegium komisarzy. 

Von der Leyen ogłosiła, że takie dialogi będą miały miejsce co rok. Tegoroczny program obejmował dyskusje na temat młodzieżowego zaangażowania w polityce zagranicznej UE i globalnych wyzwaniach oraz spotkanie z Kallas i możliwość rozmowy o jej planach na bieżącą kadencję. 

Perspektywy

Kallas, pochodząca ze wschodniej flanki Europy i NATO, będzie skupiona na działaniach Rosji Putina oraz jego wpływu na wspólnotę. Z jej obecnej aktywności wynika, że Wysoka Przedstawiciel będzie dążyła do uniezależnienia UE w zakresie obronności. Być może przeniesie się to na większy wpływ Unii w globalnej geopolityce i jako aktora militarnego patrząc na dzisiejsze wydatki oraz Białą Księgę. 

Niewykluczone, że brzmi to jak pobożne życzenie, biorąc pod uwagę inne państwa członkowskie UE, NATO czy obecny status relacji transatlantyckich. Kluczowe będzie pogodzenie strategii członków i dokonanie wyborów.

Ukraina będzie dla Wysokiej Komisarz priorytetem. W praktyce oznacza to wzrost poziomu pomocy militarnej, finansowej i wzmocnienie sankcji wobec Rosji. Kallas będzie w tym wypadku konsekwentna, co może doprowadzić do eskalacji napięć między Brukselą a Moskwą, a także zwiększenia zagrożeń hybrydowych. Zagwozdką pozostaje jednak podejście państw członkowskich. Jednogłośność decyzji dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa jest obowiązkowa do podjęcia działań. 

W przypadku kiedy Węgry i Słowacja utrzymują bliskie relacje z Rosją, lub Niemcy i Słowenia są w znacznym stopniu zależne od chińskiego kapitału i handlu, jakiekolwiek silniejsze kroki wobec Moskwy i Pekinu mogą być trudne w realizacji. Kallas widzi koalicję Rosji, Chin i Iranu jako zagrożenie dla porządku międzynarodowego. Chiny, jako rywal ekonomiczny i polityczny Unii, mogą spodziewać się twardszej polityki ze strony Europy. Będzie się to wiązać ze zwiększeniem aktywności politycznej dotyczącej dyskusji o Morzu Południowochińskim. 

Kallas prawdopodobnie będzie dążyła do zmniejszenia uzależnienia gospodarczego od Chin i rozwoju inwestycji z Japonią, Koreą Południową czy Australią. Nie objedzie się to jednak bez wewnętrznych podziałów, ale rolą Kallas będzie prowadzenie rozmów między członkami UE, budowanie konsensusu i dążenie do utrzymania wspólnych priorytetów. 

W związku z statusem quo relacji z USA i wpisem o potrzebie nowego lidera, Unia zmierza w kierunku większej samodzielności. Skupienie na rozwoju państw UE i współpraca z innymi partnerami będzie cieszyła się większą popularnością, nawet jeśli jest wymuszona przez ograniczone zaangażowanie administracji Trumpa. Co więcej, widoczny trend protekcjonizmu może skutkować wzrostem napięć Brukseli z Waszyngtonem, zwłaszcza kiedy myślimy o taryfach, pokoju w Ukrainie czy amerykańskim izolacjonizmie. 

Pod znakiem zapytania znajdują się sprawy związane z europejską aktywnością w Afryce, relacjami z państwami azjatyckimi czy Ameryki Południowej oraz niepewną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Działalność Kallas w tych obszarach jest mało znana opinii publicznej. Wiąże się to z obecnymi priorytetami i sytuacją geopolityczną, aczkolwiek żyjąc w dekadzie zmian i kryzysów, kluczowe jest zrównoważone i strategiczne podejście do partnerów międzynarodowych, aby uniknąć marginalizacji lub utraty wpływów.

Nie mniej Kaja Kallas wnosi do unijnej polityki zagranicznej bardziej zdecydowaną postawę, dynamikę i krytyczne podejście do współpracy. Swoje pierwsze 100 dni spędziła na budowaniu międzynarodowych relacji i wzmacnianiu nacisku na europejskie rozmowy o obronności. Czy jej plany zostaną zrealizowane w czasach wysokiej niestabilności i niepewności? W  nadchodzących miesiącach przyjdzie nam ocenić czy Kallas jest w stanie skutecznie oddziaływać na europejską politykę, czy strukturalne ograniczenia będą ją osłabiać.

Źródła:

[1] Bellamy, Daniel. “Top EU officials visiting Ukraine promise more sanctions against Russia.” Euronews, December 1 2024. https://www.euronews.com/my-europe/2024/12/01/eus-foreign-policy-chief-visits-ukraine-to-scale-up-blocs-support
[2] Cliffe, Jeremy. “Europe’s Iron Lady: Estonian prime minister Kaja Kallas.”  The New Statesman, June 28, 2024. https://www.newstatesman.com/international-content/2024/06/estonian-prime-minister-kaja-kallas-russia-profile
[3] de Cordoue, Bertrand. “A White Paper on the future of European defence: what for?” Jacques Delors Institute, February 18, 2025 https://institutdelors.eu/en/publications/a-white-paper-on-the-future-of-european-defence-what-for/
[4] European Commission. “Kaja Kallas – Mission letter.” General publications. September 17, 2024.  https://commission.europa.eu/document/1fd85a66-b89a-492b-8855-89499106c1d4_en.
[5] European Council. “EU-Israel Association Council.” International ministerial meetings. February 24, 2025. https://www.consilium.europa.eu/en/meetings/international-ministerial-meetings/2025/02/24/.
[6] European External Action Service. “About us: About the European External Action Service.” Strategic Communications. February 1, 2025. https://www.eeas.europa.eu/eeas/about-european-external-action-service_en
[7] European External Action Service. “EU Ambassadors Conference 2025: Opening speech by High Representative/Vice-President Kaja Kallas.” Strategic Communications. February, 3 2025. https://www.eeas.europa.eu/eeas/eu-ambassadors-conference-2025-opening-speech-high-representativevice-president-kaja-kallas_en
[8] European External Action Service. “Joint Press Release: 16th European Union-South Africa Ministerial Political Dialogue.” EEAS Press Team. February 19, 2025.
https://www.eeas.europa.eu/eeas/joint-press-release-16th-european-union-%E2%80%93-south-africa-ministerial-political-dialogue_en
[9] European External Action Service. “Munich Security Conference: Speech by the High Representative Kaja Kallas receiving the Ewald von Kleist Award.” EEAS Press Team.  February 16, 2025 https://www.eeas.europa.eu/eeas/munich-security-conference-speech-high-representative-kaja-kallas-receiving-ewald-von-kleist-award_en. [10] European External Action Service. “Youth Policy Dialogue with HR/VP Kaja Kallas.” Strategic Communication. February 10, 2025.
https://www.eeas.europa.eu/eeas/youth-policy-dialogue-hrvp-kaja-kallas_en#:~:text=The%20Youth%20Policy%20Dialogues%20are%20designed%20to%20give,perspectives%20are%20integrated%20into%20the%20EU%27s%20decision-making%20process[11] Hagelin, Sandra, and Catherine Gibson. “Renegotiating Estonia’s Marginality in the Imagined Geography of Europe: Kaja Kallas’ Tweets about Russia’s War in Ukraine.” Territory, Politics, Governance, 2024, 1–18. 
[12] Lau, Stuart and Eva Hartog. “Europe’s next top diplomat is ready to be undiplomatic.”  Politico, December 9, 2024.
https://www.politico.eu/article/kaja-kallas-estonia-europe-next-top-diplomat-prime-minister-brussels-eu-leader/
[13] Liboreiro, Jorge. “Brussels insists contacts with White House ‘good’ after Rubio snubs Kallas.” Euronews, February 27, 2025.  https://www.euronews.com/my-europe/2025/02/27/brussels-insists-contacts-with-white-house-good-after-rubio-snubs-kallas. [14] Ngendakumana, Pierre Emmanuel. “Russia puts Estonian PM Kaja Kallas on wanted list”. Politico, February 13, 2024.
https://www.politico.eu/article/russia-declares-estonian-pm-wanted/
[15] Politico. “Estonia’s commissioner hearing: Kaja Kallas vies to become EU’s next foreign policy chief – as it happened.” Politico, November 11, 2024. 
https://www.politico.eu/article/european-commissioner-hearings-estonia-kaja-kallas-foreign-policy-security/
[16] Pugnet, Aurelie. “EU set to miss ‘first 100 days’ deadline for defence plan.” Euractiv, January 14, 2025.
https://www.euractiv.com/section/defence/news/eu-set-to-miss-first-100-days-deadline-for-defence-plan/
[17] Zehra, Ailia. “EU’s top diplomat: ‘The free world needs a new leader’.” The Hill, February 28, 2025. https://thehill.com/homenews/5170019-european-union-diplomat-trump-zelesnky-spat/.



Artykuł Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? /strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci Wed, 12 Mar 2025 19:32:36 +0000 /?p=5237 1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, […]

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, czy ostatnie rozszerzenie strefy o nowe państwa członkowskie stanowi zaledwie wyjątek od trendu osłabiania integracji, czy należy traktować to jako zapowiedź odnowy i wzmocnienia Schengen?

Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie genezy powstawania Strefy Schengen, analiza przystąpienia nowych państw członkowskich, wskazanie możliwych zagrożeń i wyzwań przy zmieniających się uwarunkowaniach geopolitycznych oraz przywołanie proponowanych reform.

Autor: Piotr Nowak


Początki Strefy Schengen

 

14 czerwca 1985 roku rządy Królestwa Belgii, Republiki Federalnej Niemiec (ówczesne Niemcy Zachodnie), Republiki Francuskiej, Wielkiego Księstwa Luksemburga oraz Królestwa Niderlandów, wraz z podpisaniem Układu z Schengen, wyraziły zgodę na stopniowe znoszenie kontroli na swoich granicach wewnętrznych. Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, iż Układ podpisano na pokładzie statku Princesse Marie-Astrid na rzece Mozeli, na styku granic Francji, Luksemburga i Niemiec. 

Rozpoczęto proces wprowadzania swobody poruszania się dla wszystkich obywateli państw-sygnatariuszy, pozostałych (ówczesnych) państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego (obecnie Unii Europejskiej) oraz niektórych państw spoza EOG. Porozumienie dotyczyło również ułatwienia transportu, przepływu towarów i usług. Wspomniana umowa międzynarodowa stanowiła odzwierciedlenie coraz bardziej zacieśniających się relacji pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnot Europejskich. 

Pięć lat później państwa-strony układu z 1985 roku, podpisały Konwencję z Schengen, która jest umową uzupełniającą. Ustanowiono środki i zabezpieczenia, które miały na celu wprowadzenie w życie polityki zniesienia kontroli na granicach wewnętrznych państw-stron. 26 marca 1995 roku Układ z Schengen wszedł w życie. 

Początkowo obejmował on siedem państw członkowskich, w którego gronie znalazła się również Hiszpania i Portugalia. Niedługo później – w 1997 roku – został podpisany Traktat z Amsterdamu, zmieniający Traktat o Unii Europejskiej, który m.in. włączył w system prawny UE Układ z Schengen, zapewniając możliwość podróżowania bez obowiązku posiadania paszportu wewnątrz Unii. Warto nadmienić, że Zjednoczone Królestwo oraz Irlandia nie wzięły udziału w tym przedsięwzięciu, pomimo swego członkostwa we Wspólnocie.

Rozwój europejskiej strefy bez granic


Obecnie Strefa Schengen stanowi największy na świecie obszar nieskrępowanych podróży bez wewnętrznych granic – ponad 4 mln km kwadratowych. Swoboda przemieszczania się została zagwarantowana ponad 450 milionom obywatelom UE, a ponadto obywatelom państw trzecich mieszkającym w Unii lub turystom, studentom czy osobom podróżującym biznesowo. Po przystąpieniu Bułgarii wraz z Rumunią do Strefy Schengen, niemalże wszystkie kraje UE należą do strefy. 

Co więcej, znajdują się w niej wszystkie cztery państwa członkowskie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria). Jednakże należy zaznaczyć, iż kontrole nie zostały jeszcze zniesione na granicach wewnętrznych z Cyprem, który obecnie jest w trakcie procesu oceny gotowości do przyłączenia, a w przyszłości stanie się częścią Strefy. 

Jedynym państwem unijnym, które nie jest częścią obszaru bez granic wewnętrznych oraz nadal prowadzi kontrole graniczne na granicy z państwami strefy Schengen jest Irlandia, która utrzymuje w mocy klauzulę opt-out. Niemniej prowadzona jest z Irlandią kooperacja policyjna oraz współpraca w zakresie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.

Możliwość przystąpienia do Strefy Schengen jest uwarunkowana szeregiem wymagań. Przede wszystkim państwo ma obowiązek powzięcia odpowiedzialności za kontrolę granic zewnętrznych UE w imieniu innych państw strefy. Należy również stosować wspólne przepisy dotyczące strefy (tzw. dorobek Schengen), takie jak prowadzenie kontroli granicznych na lądzie, morzu i w powietrzu, wydawanie wiz jednolitych Schengen czy ochrona danych osobowych. 

W celu zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa w strefie Schengen, konieczna jest współpraca organów krajowych wraz z organami ścigania innych państw należących do strefy. Dodatkowo państwo musi nawiązać połączenie z Systemem Informacyjnym Schengen (SIS) oraz z niego korzystać. Kraje ubiegające się o członkostwo w strefie Schengen są zobligowane do przejścia szczegółowego procesu oceny, w trakcie którego weryfikowana jest ich gotowość do wdrożenia przepisów Schengen. 

Jeżeli wyniki oceny potwierdzą wypełnienie wymaganych kryteriów, decyzja o przyjęciu nowego państwa musi zostać jednomyślnie zatwierdzona przez wszystkie pozostałe kraje członkowskie strefy po przeprowadzeniu wcześniejszych konsultacjach z Parlamentem Europejskim.

Członkostwo Bułgarii i Rumunii

31 marca 2024 roku zostały zniesione kontrole osób na granicach powietrznych oraz morskich pomiędzy Bułgarią i Rumunią, a resztą państw należących do Strefy Schengen. Po dwunastu latach negocjacji był to pierwszy krok na drodze do pełnoprawnego członkostwa w strefie, dzięki podjęciu jednomyślnej decyzji przez Radę (UE) pod koniec 2023 roku w sprawie pełnego stosowania przepisów dorobku Schengen w Republice Bułgarii i w Rumunii. 

Jednakże już wcześniej oba te państwa, po przystąpieniu do UE stosowały części ram prawnych Schengen (dorobku Schengen), m.in. w zakresie kontroli na granicach zewnętrznych, współpracy policyjnej czy korzystania z systemu SIS. Pod koniec 2024 roku, Rada (UE) postanowiła znieść kontrole na granicach lądowych, co było równoznaczne z dołączeniem Bułgarii i Rumunii do grona pełnoprawnych członków strefy Schengen. 

Jednakże droga do członkostwa była okupiona wieloma wyzwaniami i trudnościami. W traktatach akcesyjnych Bułgarii i Rumunii do UE z 2005 roku (weszły w życie dwa lata później w 2007 roku) zostało przewidziane członkostwo tychże państw w strefie Schengen. Pomimo spełnienia wymaganych kryteriów przez oba kraje w pierwotnie założonym terminie (2011 rok), ich przystąpienie było wielokrotnie blokowane, bez względu na korzystne dla obu państw raporty Komisji Europejskiej czy rezolucje Parlamentu Europejskiego. 

Państwa takie jak Finlandia, Francja oraz Holandia wprowadziły wobec Bułgarii i Rumunii dodatkowe warunki polityczne do procesu akcesji, mimo braku podstaw traktatowych. Zażądano uzyskania pozytywnej oceny Mechanizmu Współpracy i Weryfikacji (CVM), którego zadaniem było monitorowanie rumuńskiej reformy sądownictwa i walki z korupcją oraz zwalczanie i przeciwdziałanie bułgarskiej przestępczości zorganizowanej. Jednakże korzystne raporty CVM nie były w stanie przełamać sprzeciwu wobec rozszerzenia Schengen, które stale utrzymywały różne państwa, w tym szczególnie nieustępliwe były Austria wraz z Holandią. 

We wrześniu 2023 roku Komisja Europejska zakończyła działanie mechanizmu CVM, odbierając tym samym główny argument przeciwnikom rozszerzenia strefy Schengen. Realnym powodem oporu były rosnące nastroje izolacjonistyczne (a nawet antyimigranckie) w państwach europejskich, które zostały dodatkowo nasilone w związku z kryzysem migracyjnym z 2015 roku. Niemniej jednak w grudniu 2023 roku Holandia wycofała swój sprzeciw, zaś Austria wycofała swoje weto w grudniu 2024 roku na posiedzeniu Rady UE.

Niepewne czasy 

Nic nie jest pewne w ludzkim życiu, a tym bardziej globalna sytuacja geopolityczna. Strefa Schengen doświadczyła niejednego kryzysu, przez co w dyskursie publicznym zaczęły pojawiać się powątpiewania w zasadność kontynuacji tegoż projektu. Niemniej rok do roku, w strefie Schengen odbywa się ponad 1,25 miliarda podróży. 

Aby móc zapobiegać lub na bieżąco reagować na współczesne wyzwania, Kodeks Graniczny Schengen (SBC) zapewnia państwom członkowskim strefy zachowanie prawa do przywracania tymczasowych kontroli w przypadkach poważnego zagrożenia dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego. Jest to prerogatywa państw członkowskich, a decyzja o przywróceniu kontroli granicznej nie może zostać zawetowana przez Komisję Europejską. Może zostać jedynie wydana opinia na temat konieczności i proporcjonalności podjętego środka. 

Reaktywowanie kontroli granicznej na granicach wewnętrznych należy stosować jako środek ostateczny, w wyjątkowych sytuacjach, przy jednoczesnym poszanowaniu zasady proporcjonalności. Zakres i czas trwania takiego stanu jest ograniczony, a powinien on być zawężony do absolutnego minimum, niezbędnego do reagowania na dane zagrożenie oraz zależy od podstawy prawnej, na którą powołuje się państwo członkowskie wprowadzające kontrolę. 

Przewidziane są trzy przypadki, na podstawie których może zostać wprowadzona kontrola graniczna na granicach wewnętrznych: przewidywalne wydarzenia (art. 25, 26 SBC), przypadki wymagające natychmiastowego działania (art. 28 SBC) oraz przypadki, w których wyjątkowe okoliczności zagrażają funkcjonowaniu strefy Schengen (art. 29 SBC). Zatem katalog jest szeroki, który obejmuje imprezy sportowe jak np. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO, Igrzyska Olimpijskie i Paralimpijskie, Tour de France, wydarzenia międzynarodowe na najwyższych szczeblach m.in. wizyta prezydenta USA w państwach europejskich, szczyty NATO, G7, G20 oraz sytuacje kryzysowe jak zagrożenie lub ataki terrorystyczne czy przestępczość zorganizowana.

Tymczasowo przywrócone kontrole graniczne

Najczęstszymi przyczynami wprowadzenia tymczasowych kontroli granicznych w strefie Schengen na przełomie 2023 i 2024 roku były m.in. wysoki poziom nielegalnej migracji oraz przemytu ludzi. Państwa członkowskie wskazywały na rosnącą liczbę nielegalnych przekroczeń granic, przede wszystkich w obrębie szlaku bałkańskiego, śródziemnomorskiego, oraz na zintensyfikowaną aktywność grup zajmujących się przemytem ludzi. Z powyższym łączy się kwestia przeciążenia systemów azylowych. Poszczególne państwa jak Austria, Holandia, Niemcy podkreślają, iż napływ migrantów zdecydowanie obciążył krajowe systemy recepcyjne (system organizacji środków przyjmowania cudzoziemców ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy), w konsekwencji prowadząc do utrudnionego dostępu do podstawowych usług dla osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. 

Również zagrożenie terrorystyczne oraz zorganizowana przestępczość skłoniły poszczególne kraje do wprowadzenia zaostrzonych kontroli ze względu na obawy związane z wystąpieniem możliwej infiltracji przez terrorystów, którzy korzystają z ruchów migracyjnych oraz działalnością grup przestępczych, wiążącą się z przemytem broni i narkotyków. Należy również zwrócić uwagę na wpływ pełnoskalowej agresji rosyjskiej w Ukrainie. Państwa członkowskie strefy wzmocniły kontrole graniczne, biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia zagrożenia hybrydowego, działań wywiadowczych rosyjskich służb oraz wzmożoną aktywność obywateli Rosji, którzy podejmowali próby nielegalnego przekroczenia granic. Ochrona infrastruktury krytycznej i sektora energetycznego także była przyczyną wprowadzenia kontroli, zwłaszcza w Norwegii i Danii, aby przeciwdziałać zagrożeniom sabotażu i aktów dywersyjnych wymierzonych w strategiczne obiekty.

Czas reform?


Strefa Schengen nie po raz pierwszy znajduje się pod presją lub jest w sytuacji kryzysowej. Niedaleko sięgając pamięcią, pandemia koronawirusa COVID-19 przyczyniła się do masowego przywracania kontroli na granicach wewnętrznych w państwach strefy, głównie w latach 2020 – 2021. Jednakże wcześniej również występowały zdarzenia,  które prowadziły do napięć między państwami członkowskimi m.in. jak te wywołane kryzysem nieregulowanej migracji oraz przepływami wtórnymi. W związku z powyższym, w 2013 roku dodano do SBC nowy 29 artykuł, na podstawie którego umożliwiono wprowadzanie tymczasowych kontroli granicznych w przypadku poważnych i trwałych niedociągnięć na granicach zewnętrznych. 

Następna nowela kodeksu z 2017 roku zobowiązała państwa strefy Schengen do realizowania systematycznych kontroli wszystkich osób wjeżdżających na lub wyjeżdżających z terytorium UE. W 2021 roku Parlament Europejski w swej Rezolucji w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen uznał, iż kodeks SBC wymaga pilnej i głębokiej reformy oraz zawezwał do utworzenia, na wypadek sytuacji kryzysowych, przejrzystego mechanizmu konsultacji. 


Na początku lutego br. osiągnięto porozumienie polityczne pomiędzy Parlamentem Europejskim a Radą w kwestii przyjęcia nowych przepisów kodeksu granicznego Schengen. Wypracowany konsensus ma na celu wzmocnienie koordynacji UE, aby móc stawić czoła wyzwaniom pojawiającym się na granicach zewnętrznych UE oraz transgranicznym zagrożeniom dla zdrowia i bezpieczeństwa. W celu wzmocnienia kodeksu SBC wyznaczono następujące założenia, które obejmują m.in. wzmocnienie granic zewnętrznych, wraz ze środkami granicznymi, aby rozwiązać problem instrumentalizacji migrantów. 

Pogłębienie transgranicznej współpracy policyjnej w regionach przygranicznych w ramach alternatywy dla kontroli na granicach wewnętrznych. Zmiana ram dla ewentualnego przywrócenia kontroli na granicach wewnętrznych jako środka ostatecznego, w ustrukturyzowanym systemie z określonymi limitami czasowymi i zwiększonymi zabezpieczeniami. Przyjęcie nowej procedury transferu nielegalnych/nieudokumentowanych migrantów, aby wesprzeć państwa członkowskie w zapobieganiu przepływom wtórnym w UE. Wprowadzenie ograniczeń podróży dla obywateli z państw trzecich na zewnętrznych granicach UE w przypadkach poważnych stanów zagrożenia zdrowia wraz z ujednoliconymi i ułatwionymi zasadami ograniczania podróży obywateli spoza UE.

Za wielkimi zmianami, podążają również wielkie zagrożenia. W związku z przedstawionymi propozycjami reform występują liczne wątpliwości, iż zmiana  przepisów Schengen może znacząco wpłynąć lub osłabić dotychczasowe zabezpieczenia i zalegitymizować problematyczne praktyki niektórych państw członkowskich. W przeszłości Parlament Europejski z dużą dozą ostrożności podchodził do zmian w kodeksie SBC, wymagając stosownych zabezpieczeń, jednakże nie sposób dostosowywać realia z przeszłości, nawet niedalekiej, do dynamicznie zmieniającej się współczesności. 

Niemniej podnoszone są argumenty, iż rozszerzenie możliwości przywracania kontroli na granicach wewnętrznych, w tym również kontroli policyjnych, może mieć negatywny wpływ na kluczową wartość strefy Schengen – ograniczenie swobody przemieszczania się. Ponadto istnieje ryzyko występowania dyskryminacji na granicach wewnętrznych, prowadzące do systematycznego profilowania niektórych obywateli UE lub obywateli państw trzecich. Przy okazji również pojawiają się niepokoje w sprawie poszanowania prawa do ochrony międzynarodowej. 

Podsumowanie


Bez wątpienia Układ z Schengen, Konwencja z Schengen oraz cały dorobek Schengen jest cnotą państw Starego Kontynentu, perłą w koronie Europy. Jednakże, aby ten projekt mógł trwać nadal, wymagane są rozważne i przemyślane reformy, które powinny być wprowadzone wraz z poszanowaniem praw człowieka. Należy mieć na uwadze również to, iż młyny legislacyjne mielą powoli, a wypracowanie konsensusu czy znalezienie złotego środka nie należy do zadań prostych. Miejmy nadzieję, iż czasy kilku lub kilkunastogodzinnego oczekiwania, aby móc przekroczyć granicę z innym państwem nie powrócą, a dobrodziejstwa Schengen nie staną się pieśnią przeszłości. 


Źródła


[1] Dumbrava, Costica. “Schengen reform Key challenges and proposals,” European Parliament, European Parliamentary Research Service, (2024), https://www.europarl.europa.eu/thinktank/en/document/EPRS_BRI(2022)733599,  
[2] Pieńkowski, Jakub. Szymańska, Jolanta. “Pełne członkostwo Rumunii i Bułgarii w strefie Schengen” Biuletyn PISM 3006, no. 3 (2025). https://www.pism.pl/publikacje/pelne-czlonkostwo-rumunii-i-bulgarii-w-strefie-schengen,
[3] Regulation (EU) 2016/399 of the European Parliament and of the Council of 9 March 2016 on a Union Code on the rules governing the movement of persons across borders (Schengen Borders Code) (codification), https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2016/399/oj/eng,
[4] Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 8 lipca 2021 r. w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen (2019/2196(INI)), https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=CELEX:52021IP0350,
[5] “Bulgaria and Romania join the Schengen Area,” European Commission, published January 3, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/news/bulgaria-and-romania-join-schengen-area-2025-01-03_en,
[6] “Schengen: what issues affect the border-free zone?,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated June 25, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/en/article/20180525STO04311/schengen-what-issues-affect-the-border-free-zone, 
[7] “Schengen, czyli strefa bez granic,” European Council and Council of the European Union, last modified February 25, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/policies/schengen-area/,
[8] “Strefa Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed January 29, 2024, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=LEGISSUM:l33020,
[9] “Strefa Schengen: Rada postanawia znieść kontrole na granicach lądowych z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified December 16, 2024, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2024/12/12/schengen-council-decides-to-lift-land-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[10] “Strefa Schengen: Rada uzgadnia zniesienie kontroli na wewnętrznych granicach powietrznych i morskich z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified January 20, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2023/12/30/schengen-area-council-takes-move-towards-lifting-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[11] “Strefa Schengen: rozszerzenie europejskiego obszaru bez granic,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20180216STO98008/strefa-schengen-rozszerzenie-europejskiego-obszaru-bez-granic, [12] “Strefa Schengen: wszystko, co musisz wiedzieć o europejskiej strefie bez granic wewnętrznych,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20190612STO54307/strefa-schengen-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-europejskiej-strefie-bez-granic, 
[13] “Temporary Reintroduction of Border Control,” European Commission, Directorate-General for Migration and Home Affairs, published February 12, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/policies/schengen/schengen-area/temporary-reintroduction-border-control_en#.
[14] “The Commission welcomes the political agreement on new rules for a more resilient Schengen area,” European Commission – Press release, published February 6, 2024, https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_24_667,
[15] “Traktat z Amsterdamu,” Publications Office of the European Union, last reviewed  April 4, 2018, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=legissum:4301858#BREXIT,
[16] “Układ i konwencja z Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed March 25, 2024, https://eur-lex.europa.eu/PL/legal-content/glossary/schengen-agreement-and-convention.html. 

 

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>