Archiwa Świat | Forum Młodych Dyplomatów /category/swiat/ Kreujemy przyszłych liderów Mon, 11 May 2026 00:03:26 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Świat | Forum Młodych Dyplomatów /category/swiat/ 32 32 Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? /czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie Sun, 10 May 2026 23:34:29 +0000 /?p=9319 Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy […]

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy i całego porządku międzynarodowego. Rozwój sztucznej inteligencji, który przekształca naukę i systemy bezpieczeństwa – od ochrony prywatności po zagrożenia o skali cywilizacyjnej – zyskuje dziś nowe znaczenie również na polu walki.
Nad Europą od czterech lat wiszą czarne chmury: rosnące podziały w Unii Europejskiej, zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych, nowe nastroje wobec Ukrainy, a nawet pytania o trwałość NATO skłaniają wielu ekspertów do refleksji – czy 2026 rok okaże się punktem zwrotnym nie tylko dla samej wojny na Ukrainie, lecz także dla bezpieczeństwa Europy jako całości?

Autor: Marcin Zarębski

Aby lepiej zrozumieć genezę konfliktu, należy cofnąć się do sytuacji politycznej na Ukrainie w latach 2013–2014. Pod koniec 2013 roku rozpoczęły się protesty po tym, jak prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wycofał się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską pod presją Moskwy. Dla wielu obywateli Ukrainy był to symbol rezygnacji z kursu zachodniego i podporządkowania kraju rosyjskim wpływom. Protesty szybko przekształciły się w ruch antyrządowy, a po krwawych starciach w Kijowie w lutym 2014 roku Janukowycz uciekł z kraju. 

Rosja uznała to wydarzenie za nielegalny przewrót, a sama Ukraina za moment zerwania z postsowiecką zależnością od wielkiego sąsiada i rozpoczęcie trwałego zwrotu ku Zachodowi. W marcu 2014 roku doszło do aneksji Krymu przez Rosję. Na półwyspie pojawili się „zielone ludziki”, czyli rosyjskie siły specjalne bez oznaczeń przynależności wojskowej, które szybko przejęły kontrolę nad ważnymi strategicznymi punktami. Drugim krokiem było referendum, którego legalność do dziś jest silnie kwestionowana zarówno przez Ukrainę, UE, jak i większość krajów zachodnich. Był to moment, w którym konflikt rosyjsko-ukraiński zmienił się ze sporu politycznego w konflikt militarny. 

Równolegle rozpoczęła się wojna w Donbasie. W obwodach donieckim i ługańskim pojawiły się silne prorosyjskie wystąpienia separatystyczne, wspierane politycznie, finansowo i militarnie przez Rosję. Wkrótce na okupowanych terenach ogłoszono powstanie tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Ukraina rozpoczęła operację tzw. Operację antyterrorystyczną (ATO), próbując odzyskać kontrolę nad wschodnią częścią kraju, jednak walki szybko przerodziły się w długotrwały konflikt o dużej intensywności. Bezpośrednie zaangażowanie Rosji, któremu przez długi czas zaprzeczały władze na Kremlu, przyczyniło się do przedłużenia walk i utrwalenia linii podziału. 

Wkrótce zawarto porozumienia mińskie. Podpisane w 2014 i 2015 roku zakładały zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego uzbrojenia oraz polityczne rozwiązanie konfliktu. W praktyce nie zostały one jednak w pełni wdrożone – walki trwały przez kolejne lata, choć ich intensywność uległa zmniejszeniu, utrzymując napięcie między stronami. Mimo porozumień mińskich, napięcie między krajami nie ustępowało, a konflikt regularnie eskalował – czego przykładem były incydenty z 2018 roku. 

Sytuacja zaostrzyła się drastycznie w 2021 roku, gdy Rosja skoncentrowała ogromne siły przy granicach Ukrainy, żądając od NATO „gwarancji bezpieczeństwa”. Ruchy wojsk jednoznacznie wskazywały na przygotowania do inwazji. Kulminacją stało się uznanie przez Rosję niepodległości separatystycznych republik 21 lutego 2022 roku. Decyzja ta ostatecznie zerwała porozumienia mińskie i w praktyce oznaczała początek rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prezydent Francji Emmanuel Macron, licząc na powstrzymanie konfliktu, próbował prowadzić rozmowy z Władimirem Putinem, który z później udostępnionych nagrań zapewniał o braku przygotowań Rosji do pełnoskalowej inwazji. Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku rosyjska telewizja państwowa wyemitowała orędzie Putina, w którym ogłosił on rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej”. Zanim transmisja dobiegła końca, rosyjskie pociski zaczęły już spadać na Ukrainę.

Aktualnie mamy już kwiecień 2026 roku, minęły ponad cztery lata. Obecnie wojna wygląda zupełnie inaczej niż w pierwsze dni inwazji. Na polach walki w Ukrainie wojna przyspieszyła tempo rozwoju nowych technologii wojskowych; rozwijająca się technologia sztucznej inteligencji połączyła się z tanią, szybką i precyzyjną możliwością ataku, którą oferują drony. Nieduże, zdalnie sterowane jednostki wyposażone jedynie w kamery i ładunki wybuchowe stały się główną amunicją dla dwóch stron konfliktu. 

Dziś obserwujemy nie tylko klasyczne starcia wojsk na polu bitwy, ale przede wszystkim bezwzględny wyścig technologiczny. Choć tradycyjne uzbrojenie, jak czołgi, nadal odgrywa istotną rolę, o sukcesie na nowoczesnym polu walki coraz częściej decydują rozwiązania charakteryzujące się niewielkimi rozmiarami, szybkością oraz niskimi kosztami produkcji – czego najlepszym przykładem są bezzałogowce. Kluczowym fundamentem tej zmiany jest zaawansowana analityka danych i algorytmy rozpoznawania obrazu, które pozwalają na błyskawiczne wykrywanie celów i precyzyjne rażenie w czasie rzeczywistym. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony, do marca 2026 roku działania te przyniosły Rosji dotkliwe straty sprzętowe: zniszczono około 1200 czołgów, 3000 pojazdów opancerzonych i 500 systemów artyleryjskich. Priorytetowymi celami ukraińskich uderzeń stały się zaplecze logistyczne, składy amunicji oraz punkty dowodzenia. Według danych BBC, straty w personelu tylko w 2025 roku przekroczyły 50 tysięcy osób (zabitych i rannych). 

Ukraińskie drony coraz częściej sięgają celów w głębi Rosji, uderzając w sektor naftowo-energetyczny – główne źródło finansowania Kremla. Skuteczne ataki na obiekty takie jak rafineria Kstowo, terminal w Noworosyjsku czy port Ust-Ługa znacząco obniżyły rosyjskie zdolności eksportowe; w przypadku Ust-Ługi szacuje się, że potencjał przeładunkowy spadł o blisko 40%. 

Rosja aktywnie odpowiada na te wyzwania, inwestując we własne technologie bezzałogowe. Masowo produkuje jednostki oparte na irańskich wzorcach (rodzina Shahed) oraz wykorzystujące sztuczną inteligencję modele Lancet-3. Rosyjskie uderzenia koncentrują się głównie na ukraińskiej infrastrukturze krytycznej – obrona powietrzna, składy paliw i energetyka stanowią 80% celów. Ataki te są szczególnie dotkliwe zimą, co przy rekordowych mrozach (sięgających -35°C) potęguje kryzys humanitarny. Najtragiczniejszym skutkiem pozostają tysiące ofiar cywilnych w atakowanych miastach.

Kwestia automatyzacji machiny wojennej jest równie unikalna w przypadku wojny na Ukrainie. To jeden z pierwszych konfliktów, w których automatyzację wojny napędzają prywatne firmy. SpaceX dostarcza legalnie Ukrainie ponad 50 tysięcy terminali; system Starlink jest kluczowy dla koordynacji dronów i artylerii. Według „Wall Street Journal” zdobyte lub kupione na czarnym rynku terminale Starlink przekraczają już 10 tysięcy sztuk, co pozwala Rosjanom uzyskać łączność w głębi terytorium wroga. Jednak na początku lutego SpaceX pomyślnie zablokowało dostęp Rosjanom na nielegalny dostęp do terminali za pomocą zmiany tak zwanej „białej listy” utworzonej we współpracy z ukraińskim wojskiem. 

AI rewolucjonizuje również rozpoznanie przeciwnika: algorytmy, jak ukraiński Delta system, analizują dane satelitarne Maxar oraz te zdobywane przez jednostki bezzałogowe w czasie rzeczywistym, identyfikując wrogie cele. Drony i AI nie eliminują potrzeby obecności piechoty, która pozostaje kluczowa dla utrzymania terenu, ale radykalnie zmieniają jej sytuację taktyczną na polu walki. Nowoczesne technologie rozpoznania sprawiły, że tradycyjne wsparcie w postaci czołgów i artylerii często ustępuje dronom pod względem precyzji oraz zasięgu.

By jednak zrozumieć sytuację, w której aktualnie jesteśmy, warto przypomnieć też, jak obecnie wygląda front i straty obu stron. Aktualnie konflikt rosyjsko-ukraiński stał się najkrwawszym konfliktem w Europie od 1945 roku. Jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS), łączna liczba zabitych szacowana jest na 2 miliony ludzi. Według szacunków analitycznych tego samego centrum, łączne straty rosyjskie – obejmujące zabitych, rannych oraz zaginionych – wynoszą ok. 1,1–1,2 mln osób, przy czym liczba zabitych oscyluje w granicach 300–325 tys. 

W przypadku strony ukraińskiej szacuje się straty na poziomie 500–600 tys. Straty cywilne to ponad 50 tys. potwierdzonych ofiar cywilnych, przy czym rzeczywista liczba może być znacznie wyższa, szczególnie na terenach okupowanych. Skala zniszczeń infrastrukturalnych jest szczególnie wielka; zniszczone lub uszkodzone zostały tysiące kilometrów dróg, mostów i linii kolejowych. System energetyczny jest regularnie atakowany, a miasta takie jak Mariupol czy Bachmut zostały kompletnie zrujnowane. 

Po stronie Rosji straty infrastrukturalne głównie dotyczą zaplecza naftowego i transportowego, a straty przedstawiono we wcześniejszej części artykułu. Mimo że Rosja okupuje ok. 20% terytorium Ukrainy, tempo jej ofensywy drastycznie spadło – przykładowo w marcu 2026 r. przyrost kontrolowanego obszaru wyniósł zaledwie 23 km². Z kolei działania ukraińskie przynoszą wymierne efekty; w dotychczasowym przebiegu 2026 roku siłom zbrojnym Ukrainy udało się wyzwolić łącznie 480 km². Warto jednak pamiętać, że bardzo ciężko jest dokładnie przedstawić sytuację terytorialną, a niektóre dane mogą być zawyżone lub przekłamane. 

Dodatkowo często pomijanym aspektem są straty środowiskowe. Wojna sieje spustoszenie w ekosystemie na wielu poziomach. Użycie amunicji oraz ataki na obiekty przemysłowe prowadzą do głębokiego skażenia gleb i wód gruntowych. Katastrofalne w skutkach jest także niszczenie infrastruktury hydrotechnicznej, czego drastycznym przykładem było wysadzenie tamy w Nowej Kachowce w 2023 roku.

Warto też zauważyć zmianę, która ma miejsce na zachodzie Europy; zmianę, która mimo odległości ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Ukrainy. Jest to zmiana nastrojów państw sojuszniczych wobec Ukrainy. Jest ona teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zauważalna. Reakcja Zachodu na wybuch wojny w 2022 roku była natychmiastowa i wielowymiarowa. Doszło do sprawnej mobilizacji politycznej i nałożenia na Rosję sankcji o bezprecedensowej skali, co stało się fundamentem wsparcia dla Ukrainy. W państwach graniczących z Rosją, takich jak Polska czy Litwa, dominowała wręcz mobilizacja społeczna i poczucie moralnego obowiązku pomocy. Do lat 2025-2026 nastąpiła wyraźna zmiana nastrojów w stosunku do Ukrainy; wojna trwa już 4 lata, a obywatele coraz częściej zaczynają pytać o koszty. 

Tendencje te najbardziej pobudziła zmiana administracji Białego Domu. 20 stycznia 2025 roku Donald Trump rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanaów Zjednoczonych. Po latach silnego wsparcia administracji Bidena dla NATO i Kijowa, powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniósł radykalny zwrot w polityce zagranicznej USA. Nowy prezydent coraz wyraźniej dystansuje się od współpracy z Europą, co objawia się nie tylko w kontrowersyjnych postulatach terytorialnych (jak ponowienie roszczeń wobec Grenlandii), ale przede wszystkim w kwestionowaniu fundamentów bezpieczeństwa zbiorowego. Donald Trump otwarcie kwestionuje sens funkcjonowania NATO, co podważa gwarancje bezpieczeństwa dla państw członkowskich i jednocześnie stawia pod znakiem zapytania dalsze wsparcie dla Ukrainy – państwa, które, mimo ścisłej współpracy z Sojuszem, nie jest jego częścią. 

Warto przy tym zaznaczyć, że zmiana amerykańskiego podejścia do Europy nie jest procesem nagłym; już w poprzednich administracjach (Obamy i Bidena) można było dostrzec stopniowe wygaszanie bezpośredniego zaangażowania USA w regionie na rzecz zwrócenia uwagi na inne wyzwania globalne. Obecna administracja Trumpa jednak radykalnie przyspieszyła ten odwrót, czego symbolicznym i najbardziej drastycznym wyrazem było wyproszenie Wołodymyra Zełenskiego z Białego Domu 28 lutego 2025 roku. Administracja Trumpa zaczęła stosować jawną retorykę nacisku wobec sojuszników z NATO. Prezydent, uznając dotychczasowy próg 2% PKB na obronność za niewystarczający, zaczął domagać się zwiększenia wydatków do poziomu 4%. Towarzyszyły temu groźby wstrzymania pomocy w razie konfliktu oraz jawne podważanie zobowiązań wynikających z Artykułu 5 wobec państw, które nie wywiązują się z finansowych deklaracji. Równolegle Trump zaczął coraz silniej forsować koncepcję strategicznej autonomii Europy, co w praktyce oznacza zrzucenie ciężaru odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu na same państwa europejskie. 

Jeszcze wyraźniej zmiana podejścia widoczna jest w polityce wobec Ukrainy. W odróżnieniu od wcześniejszych lat, w których wsparcie dla Kijowa miało charakter szeroko rozumianego zobowiązania strategicznego i geopolitycznego zapewniającego stabilność, administracja Trumpa kładzie większy nacisk na pragmatyzm oraz efektywność podejmowanych działań. Pomoc wojskowa dla Kijowa przestała być traktowana wynikająca ze wspólnoty wartości i konieczności pomocy ofiarze agresji, a stała się instrumentem transakcyjnym. Choć administracja Bidena również kierowała się interesem narodowym, ekipa Trumpa artykułuje to wprost, uzależniając dalsze wsparcie od konkretnych ustępstw politycznych. Taka postawa bezpośrednio destabilizuje sytuację na froncie: niepewność co do ciągłości dostaw amunicji i sprzętu zmusza ukraińskie dowództwo do przechodzenia w głęboką defensywę i racjonowania zasobów, co oddaje inicjatywę Rosji. Kolejnym priorytetem administracji Trumpa jest dążenie do szybkiego zakończenia wojny poprzez naciski dyplomatyczne na Kijów. Choć jego wyborcza obietnica natychmiastowego zaprowadzenia pokoju nie doczekała się realizacji, Waszyngton wciąż forsuje scenariusz zakładający ustępstwa terytorialne Ukrainy. 

Kluczowym instrumentem tej polityki jest propozycja znana jako „28 punktów Trumpa” – niebranego już pod uwagę planu pokoju na Ukrainie. Plan ten przewiduje ostateczne usankcjonowanie rosyjskiej aneksji Krymu oraz obwodów donieckiego i ługańskiego. Ponadto zakłada on zamrożenie konfliktu wzdłuż obecnej linii kontaktu w obwodach chersońskim i zaporoskim, co w praktyce oznaczałoby trwałe wyjęcie tych ziem spod ukraińskiej administracji. Punkty były odrzucone, a konflikt trwa do dziś, jednak presja na zakończenie wojny dalej trwa. Mimo to nastroje w Europie nie uległy aż tak dużej zmianie, wszystkie kraje zachodu utrzymują jednoznaczne stanowisko popierające Ukrainę, traktując je jako element stabilności polityki europejskiej. 

Zauważalne zmiany zachodzą w nastrojach społecznych poszczególnych państw – według raportu Euronews, o ile na początku wojny wsparcie dla Ukrainy popierało 65% Francuzów, o tyle na początku 2026 roku odsetek ten spadł do 47%. W Niemczech wsparcie dla Ukrainy popierało ponad 70% społeczeństwa; według ankiet z końca minionego roku jest to około 54%. Początkowo inwazja wywołała w Polsce silny zryw solidarnościowy, przekładający się na ponad 90% poparcia dla wspierania Ukrainy. Na koniec 2025 roku wskaźnik ten spadł do 65%. 

Wpływ na ten trend mają rosnące nastroje antyukraińskie, podsycane przez rosyjską propagandę, a także niezadowolenie części społeczeństwa z polityki migracyjnej polskiego rządu. Hiszpania dalej utrzymuje niemal takie samo procentowe poparcie dla Ukrainy, które oscyluje około 60-70%. Najbardziej niezmienne wydaje się być podejście Brytyjczyków, wśród których poparcie dla Ukrainy od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji oscyluje w okolicach 70% od początku konfliktu aż do dziś. 

Nie zmienia to jednak faktu, że większość europejskich partii politycznych wyraża poparcie dla Ukrainy, a jawny zwrot Europy przeciw Ukrainie jest wysoce nieprawdopodobny. Między 2022 a 2026 rokiem nie doszło do załamania poparcia dla Ukrainy w państwach Zachodu, lecz do jego przekształcenia. Z emocjonalnej mobilizacji 4 lata zmieniły nastroje na racjonalną i warunkową akceptację łączoną z dalszym, nieco mniejszym, ale dalej widocznym wsparciem.

Obecna sytuacja na linii frontu, rozciągającej się na ponad 1200 kilometrów, zamiast szybkiej i zmieniającej się błyskawicznie wojny przypomina krwawy pat, w którym żadna ze stron nie jest w stanie wykonać decydującego i głębokiego przełamania frontu. Najcięższe walki toczą się obecnie w Donbasie oraz we wschodniej części obwodu zaporoskiego. Mimo że Rosja utrzymuje inicjatywę i powoli zajmuje kolejne kilometry kwadratowe, powoli wypychając Ukrainców, jej sukcesy są okupione rekordowymi stratami w ludziach i sprzęcie. Z kolei Ukraina zamiast ryzykownych operacji lądowych postawiła na aktywną obronę oraz systematyczne niszczenie rosyjskiego zaplecza logistycznego i energetycznego, sięgając daleko w głąb terytorium wroga używając rojów dronów. Biorąc pod uwagę rozmiary obu armii, mimo poważnych strat terytorialnych Ukraina dalej stawia czoło inwazji, wchodząc w czwarty rok wojny.

Dlaczego 2026 rok jest punktem zwrotnym?

Według wielu analityków wojskowych i politycznych, właśnie ten rok zdecyduje o ostatecznym kształcie powojennej Europy; przemawiają za tym 3 argumenty. Pierwszy to transformacja technologiczna. Masowo produkowane drony zasilane sztuczną inteligencją zaczynają mieć większe znaczenie strategiczne dla obu stron konfliktu. Integracja sztucznej inteligencji z systemami bezzałogowymi (osiągająca w 2026 roku poziom 50% całego arsenału Ukrainy) pozwala na autonomiczne rażenie celów bez udziału operatora, co czyni tradycyjne systemy walki elektronicznej (WRE) bezużytecznymi, ponieważ „mózg” drona znajduje się na jego pokładzie, a nie w rękach pilota kilometr dalej. Dodatkowo, wspierana przez zachodnich partnerów takich jak SpaceX, Ukraina zyskuje zaplecze w komunikacji, co może wpłynąć na dalszy ciąg konfliktu. Drugi argument to zmiana układu wsparcia Zachodu; większe naciski ze strony USA i dalsza nieustająca pomoc z Europy przesuwają nacisk z pomocy w zwycięstwie do pomocy z zakończeniem konfliktu. Trzecim argumentem jest rosnąca presja ekonomiczna i społeczna Rosji. Wydatki na konflikt, które przekraczają 40% budżetu państwa, oraz narastający kryzys demograficzny i zmęczenie wojną które jest widoczne, coraz bardziej zwiększa nacisk społeczny na szukanie jakiejkolwiek drogi do porozumienia.

Czy to już koniec końca?

Wojna w 2026 roku, choć osadzona w klasycznym środowisku okopów przypominającym I wojnę światową, wprowadza nową, cyfrową warstwę zniszczenia. Front stał się poligonem dla autonomicznych systemów, które w rękach obu stron mają przechylić szalę zwycięstwa, a w perspektywie globalnej – zdefiniować standardy bezpieczeństwa na nową dekadę. Jedno jest pewne: stoimy u progu ery, w której o losach państw nie decyduje już wyłącznie masa pancernych dywizji i liczebność piechoty. Kluczowa staje się zdolność do błyskawicznej adaptacji algorytmów na polu bitwy – nowa forma wytrwałości, w której ciosy zadaje się z precyzją, jakiej nie znała żadna poprzednia epoka. Nowej ery, w której ciosy można zadawać z podziemnych bunkrów położonych setki kilometrów od miejsca ataku. 

Dziś jednak uwaga świata ponownie skupia się na Bliskim Wschodzie, gdzie sytuacja w Iranie ciągle się rozwija. Rozwój tego konfliktu może jeszcze bardziej odsunąć Ukrainę od koniecznej uwagi świata a jego zakończenie – wręcz przeciwnie – może pomóc go załagodzić, a może nawet zakończyć. Ukraina znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym losy państwa zależą zarówno od wyników na froncie, jak i od fundamentalnych zmian w polityce zagranicznej USA oraz nastrojach społecznych w Europie. Ukraina walczy o swoją suwerenność w warunkach osłabionego wsparcia politycznego ze strony USA i rosnącej presji na „szybki pokój” za cenę terytoriów. Sukces Ukrainy na froncie coraz częściej zależy od innowacji technologicznych i zdolności do samodzielnego prowadzenia działań wojennych, przy jednoczesnym zarządzaniu słabnącą dynamiką wsparcia ze strony kluczowych sojuszników.

Bibliografia

[1] Council of the European Union, Council Decision (CFSP) 2022/2512 of 21 December 2022 amending Decision 2014/145/CFSP concerning restrictive measures in respect of actions undermining or threatening the territorial integrity, sovereignty and independence of Ukraine [W:] Eur-Lex. Access to European Union law, [online], Bruksela, Publication Office of the EU, 2022-12-21, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/HTML/?uri=CELEX%3A32022D2512&,

[2] Curtis L., Sethi A., Russia’s Grinding War in Ukraine [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-06-12, https://www.csis.org/analysis/russias-grinding-war-ukraine,

[3] Defence24, Who Blinks First? The Political Limits of Western Support for Ukraine, [online], Warszawa, Defence24 Sp. z o.o., 2024-03-15, https://defence24.com/geopolitics/who-blinks-first-the-political-limits-of-western-support-for-ukraine,

[4] Euronews, How do Europeans feel about Russia’s war in Ukraine as it enters its fifth year, [online], Lyon, Euronews, 2026-02-24, https://www.euronews.com/2026/02/24/how-do-europeans-feel-about-russias-war-in-ukraine-as-it-enters-its-fifth-year

[5] Friends of Europe, Critical thinking: Europe cannot rearm without Ukraine, [online], Bruksela, Friends of Europe, 2024-05-20, https://www.friendsofeurope.org/insights/critical-thinking-europe-cannot-rearm-without-ukraine/,

[6] Gwara Media, Ukraine overtakes Russia in drone attacks number for first time during full-scale invasion – ABC News reports, [online], Charków, Gwara Media, 2026-04-06, https://gwaramedia.com/en/ukraine-overtakes-russia-in-drone-attacks-number-for-first-time-during-full-scale-invasion-abc-news-reports/

[7] Le Monde, With an estimated 500,000 dead, the Russia-Ukraine war is Europe’s deadliest since 1945, [online], Paryż, Societe Editrice du Monde, 2026-02-27, https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/02/27/with-an-estimated-500-000-dead-the-russia-ukraine-war-is-europe-s-deadliest-since-1945_6750914_4.html[8] Lenton A., Skinner G., Where do Europeans stand on the war in Ukraine at the end of 2025 [W:] YouGov, [online], Londyn, YouGov PLC, 2025-12-20, https://yougov.com/en-gb/articles/53793-where-do-europeans-stand-on-the-war-in-ukraine-at-the-end-of-2025,

[9] Lofthouse J., Webb N., Military assistance to Ukraine since the Russian invasion [W:] House of Commons Library. Research Briefing, [online], Londyn, UK Parliament, 2024-08-15, https://researchbriefings.files.parliament.uk/documents/CBP-9476/CBP-9476.pdf,

[10] Lovett I., Starlink Shutdown Blunts Russia’s Newest Battlefield Advantage [W:] The Wall Street Journal, [online], Nowy Jork, Dow Jones & Company, 2024-02-15, https://www.wsj.com/world/starlink-shutdown-blunts-russias-newest-battlefield-advantage-a7256b0f,

[11] Ministry of Defence of Ukraine, Total Russian combat losses in Ukraine as of March 28, 2026, [online], Kijów, MoD of Ukraine, 2026-03-28, https://mod.gov.ua/en/news/total-russian-combat-losses-in-ukraine-as-of-march-28-2026,

[12] OSCE, Report on Violations of International Humanitarian and Human Rights Law, War Crimes and Crimes Against Humanity Committed in Ukraine, [online], Warszawa, OSCE Office for Democratic Institutions and Human Rights, 2022-04-13, https://cdn.osce.org/sites/default/files/f/documents/a/a/123258.pdf,

[13] Reuters, Ukraine regains control of frontline areas in southeast, east, army chief says, [online], Londyn, Reuters News Agency, 2026-04-06, https://www.reuters.com/world/ukraine-regains-control-frontline-areas-southeast-east-army-chief-says-2026-04-06[14] Roblin S., How Russia Is Reshaping Command and Control in AI-Enabled Warfare [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-05-01, https://www.csis.org/analysis/how-russia-reshaping-command-and-control-ai-enabled-warfare#h2-introduction,

[15] Russia Matters, Russia-Ukraine War Report Card, March 11, 2026 [W:] Russia Matters. Harvard Kennedy School’s Belfer Center, [online], Cambridge (MA), Harvard University, 2026-03-11, https://www.russiamatters.org/news/russia-ukraine-war-report-card/russia-ukraine-war-report-card-march-11-2026?utm

[16] The Moscow Times, Ukrainian Strike Damages Central Russian Oil Refinery, Baltic Port Oil Facility, [online], Amsterdam, TMT LLC, 2026-04-05, https://www.themoscowtimes.com/2026/04/05/ukrainian-strike-damages-central-russian-oil-refinery-baltic-port-oil-facility-a92424

[17] Ukrinform, Drone attacks on Ust-Luga port damage oil loading terminal – Reuters, [online], Kijów, Ukrinform News Agency, 2024-01-21, https://www.ukrinform.net/rubric-economy/4107614-drone-attacks-on-ustluga-port-damage-oil-loading-terminal-reuters.html[18] United24 Media, For the First Time, Ukraine Outguns Russia in Long-Range Drone Attacks, [online], Kijów, United24 Media, 2026-04-06, https://united24media.com/latest-news/for-the-first-time-ukraine-outguns-russia-in-long-range-drone-attacks-17656

[19] UNN, Russia’s Primorsk oil terminal lost 40 percent of its storage due to drone attacks – Reuters [W:] Ukrainian National News, [online], Kijów, UNN Agency, 2026-04-05, https://unn.ua/en/news/russias-primorsk-oil-terminal-lost-40-percent-of-its-storage-due-to-drone-attacks-reuters. 

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
“Up the RA, Nigel”, czyli kim jest lider brytyjskiej skrajnej prawicy? /up-the-ra-nigel-czyli-kim-jest-lider-brytyjskiej-skrajnej-prawicy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=up-the-ra-nigel-czyli-kim-jest-lider-brytyjskiej-skrajnej-prawicy Tue, 05 May 2026 20:45:45 +0000 /?p=9291 Nigel Farage i jego partia od ponad roku jest liderem brytyjskich sondaży. Choć  do kolejnych wyborów na Wyspach jeszcze ponad trzy lata, już dziś warto przyjrzeć się kim jest człowiek, który może zostać przyszłym premierem Wielkiej Brytanii.Autor: Bartosz RusselMa 62 lata i wychodzi na pełne zwolenników wiece do muzyki Eminema. Gdy rozbrzmiewa wers „Guess who’s […]

Artykuł “Up the RA, Nigel”, czyli kim jest lider brytyjskiej skrajnej prawicy? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Nigel Farage i jego partia od ponad roku jest liderem brytyjskich sondaży. Choć  do kolejnych wyborów na Wyspach jeszcze ponad trzy lata, już dziś warto przyjrzeć się kim jest człowiek, który może zostać przyszłym premierem Wielkiej Brytanii.

Autor: Bartosz Russel

Ma 62 lata i wychodzi na pełne zwolenników wiece do muzyki Eminema. Gdy rozbrzmiewa wers „Guess who’s back”, młodsi wyborcy mogą mieć wrażenie, że trwa właśnie jego polityczny renesans. Choć on sam może próbować tworzyć wrażenie, że wraca do wielkiej polityki, to prawdopodobnie dopiero teraz, po raz pierwszy, ma szansę w walce o najwyższą stawkę – urząd premiera Wielkiej Brytanii. Czy swój wzrost popularności zawdzięcza przemyślanej strategii? A może jest on jedynie odbiciem nieudolnego przywództwa kolejnych brytyjskich premierów? Kim tak naprawdę jest Nigel Farage?

Aby odpowiedzieć na te pytania, warto przyjrzeć się politycznej drodze lidera Reform UK. Wprawdzie jego partia jest dzisiaj liderem sondaży, ale zdecydowanie nie zawsze tak było. Przed 2024 rokiem bezskutecznie próbował dostać się do brytyjskiego parlamentu aż siedem razy. Jednak dzięki proporcjonalnej ordynacji wyborczej i specyfice wyborów do europarlamentu (słabsza frekwencja, większa skłonność wyborców do „eksperymentowania”) reprezentował w Brukseli swoich wyborców pięć razy. Jest to pewna ironia losu, biorąc pod uwagę poglądy Farage’a dotyczące Unii Europejskiej, ale do tego jeszcze wrócimy.

Pecunia non olet 

Mimo europejskich sukcesów i tak przez większość swojej kariery nie był on politykiem traktowanym poważnie. Trzeba przyznać, że przez wiele lat sam polityk dawał poważne argumenty, by tak uważać. Jest postacią co najmniej nieszablonową, bohaterem licznych memów i autorem wielu gaf. Wiele z nich powstało w wyniku ekscentrycznej działalności potencjalnego przyszłego premiera prawie 70-milionowego państwa na platformie Cameo. Dla niewtajemniczonych: jest to serwis, który umożliwia celebrytom nagrywanie spersonalizowanych wiadomości wideo (np. życzeń urodzinowych) za stosowną opłatą. Jednak największej popularności i fali krytyki nie sprowadziły na Nigela Farage’a nagrania, na których śpiewa „Sto lat”. Sprawiły to upublicznione filmiki, na których lider Reform UK m.in. pociesza kryminalistę (skazanego za udział w zamieszkach), wyraża poparcie dla neonazistowskiego wydarzenia albo wznosi okrzyk „Up the RA!”, uznawany za gest poparcia dla IRA (irlandzkiej organizacji wojskowej, która dokonywała aktów terroryzmu przeciwko ludności i rządowi brytyjskiemu). Jego działalność na tej platformie, choć kontrowersyjna i nieprzystająca do wizerunku profesjonalnego polityka, poza wzrostem popularności przyniosła Farage’owi pozytywne skutki finansowe. Zakończona ostatnio po kolejnej fali krytyki aktywność pozwoliła mu zarobić prawie 400 tysięcy funtów w ciągu pięciu lat, podczas których nagrywał średnio ok. trzech filmików dziennie.

Nie była to jednak finansowa desperacja. Nigel Farage posiada majątek szacowany na przynajmniej 3 miliony funtów, będąc przy tym najlepiej zarabiającym parlamentarzystą w Wielkiej Brytanii. Nie powinno to dziwić – jego wyjątkowa przedsiębiorczość pozwoliła mu w ostatnich latach czerpać zyski z kilkunastu różnych źródeł. Poza pracą w parlamencie i na platformie Cameo zadeklarował w oświadczeniu majątkowym wynagrodzenie za pracę jako m.in. prezenter GB News, publicysta Daily Express US, profesjonalny mówca, doradca inwestycyjny czy członek rady nadzorczej holenderskiej firmy ekologicznej DGB. W tym ostatnim przypadku obu stronom nie przeszkadza fakt, że sam Farage jest przeciwnikiem polityki „net zero”, którą DGB pomaga wprowadzać. Jego aktywność zawodowa wzbudza kontrowersje nie tylko ze względu na wątpliwości co do możliwości pogodzenia aktywności pozaparlamentarnej z pracą parlamentarzysty. W ramach jednego ze zleceń występował na konferencji firmy Nomad Capitalist zajmującej się doradztwem w kwestii unikania płacenia podatków poprzez raje podatkowe, co zostało odczytane jako wyjątkowo niepatriotyczne.

Jego przedsiębiorczy wizerunek w połączeniu z próbą budowy mitu człowieka, który sam doszedł do bogactwa, wpisuje się w populistyczny trend zachodniej prawicy, w którym wiedzie prym Donald Trump. Stąd w mediach częste porównania obu liderów, połączone z krytyczną weryfikacją kreowanych przez nich wizerunków. Prezydent Stanów Zjednoczonych nieustannie kreuje się na skutecznego biznesmena i negocjatora, mimo że jego firmy sześciokrotnie bankrutowały na mocy prawa restrukturyzacyjnego. Mimo prestiżowego i drogiego wykształcenia Farage’owi dużo łatwiej jest autentycznie budować obraz „człowieka z ludu” niż Trumpowi, który według ustaleń dziennikarzy The New York Times jest milionerem od ósmego roku życia. Umożliwia mu to m.in. trudna historia rodzinna – ojciec zostawił go i jego matkę, gdy Farage miał pięć lat. Jakkolwiek kuriozalnie, by to nie brzmiało – nie jest bez znaczenia.

Populizm XXI wieku 

Dzisiejszą politykę w dużej mierze definiuje stosunek polityków (i ich wyborców) do establishmentu – tego politycznego, ekonomicznego i społecznego. Partie populistyczne, w tym Reform UK, dążą do jak największej legitymizacji swoich działań jako reprezentantów mas w walce z elitami. Jest to skuteczna strategia komunikacyjna – w końcu większość z nas czuje się bardziej „zwykłymi ludźmi” niż częścią jakiejś ekskluzywnej klasy społecznej. Populizm antagonizuje, ale „wróg” nie zawsze jest bardziej uprzywilejowany od projektowanych odbiorców. Często tę rolę pełnią migranci.

Dlatego ugrupowanie Reform UK zapowiedziało ostatnio, że po objęciu władzy wypowie Europejską konwencję praw człowieka, co pozwoli na deportowanie wszystkich imigrantów, którym przyznany został w Wielkiej Brytanii azyl, a którzy na Wyspy dostali się nielegalnie. Partia szacuje, że ta procedura objęłaby kilkaset tysięcy osób. Pomysł ten cieszy się poparciem znacznej części społeczeństwa, ponieważ środowisku Farage’a przez lata udało się przekonać ludzi, że problemy na rynku pracy, ze służbą zdrowia czy z rosnącą liczbą przestępstw to wina skali nielegalnej migracji. Do kogo trafia ta narracja?

Najprościej rzecz ujmując, chęć oddania głosu na Reform UK deklarują w większości grupy, które są najbardziej podatne na te antagonizujące, populistyczne przekazy. Najczęściej są to wyborcy konserwatywni, sfrustrowani politycznymi elitami i obawiający się o swoją sytuację ekonomiczną. Połowa ma więcej niż 55 lat, aż ok. 80% nie ukończyło studiów wyższych i zaledwie niespełna co trzeci badany czuje, że jego sytuacja finansowa jest wystarczająco stabilna czy komfortowa.

Cień 

Wzrostu poparcia dla partii Nigela Farage’a należy doszukiwać się w licznych problemach społecznych i politycznych Zjednoczonego Królestwa, które sprawiły, że wyborcy (głównie Partii Konserwatywnej) poczuli się zawiedzeni swoimi liderami. Farage bardzo sprawnie to wykorzystał, narzucając tematy debaty publicznej całej brytyjskiej klasie politycznej. Wyrazistą retoryką i rosnącymi sondażami zmusił torysów do powtarzania wszystkich swoich najpopularniejszych pomysłów. Niedawno minister spraw wewnętrznych w konserwatywnym gabinecie cieni, Chris Philp, zapowiedział te same rozwiązania w kwestii migracji co politycy Reform UK. Na razie w badaniach poparcia wymiernych efektów tej strategii nie widać. Prawdopodobnie torysi są zwyczajnie mniej wiarygodni w głoszeniu tych samych poglądów co ich bardziej skrajni rywale. To nie oni wprowadzili te postulaty do mainstreamu, a obciąża ich również nieskuteczność w realizacji podobnych pomysłów w trakcie swoich rządów (choćby fiasko planu Sunaka polegającego na deportacji nielegalnych migrantów do Rwandy).

To nie jest pierwszy przypadek tak ewidentnego wpływu skrajnej prawicy na działania kierownictwa Partii Konserwatywnej. Po kilkunastu latach agitacji na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Farage’owi i jego środowisku udało się wywrzeć presję na bardziej prawicowym skrzydle ówcześnie rządzących torysów, pod którego naciskiem ugiął się premier Cameron i rozpisał referendum. W kampanii Nigel Farage był jedną z twarzy brexitu, by po kilku latach ogłosić wyjście ze Wspólnoty jako „porażkę” i obwinić za nią poprzednie rządy. Nie powinno to dziwić – jak większość populistów Farage świetnie czuje nastroje społeczne, a obecnie nawet większość głosujących za opuszczeniem UE żałuje swojej decyzji. Dlaczego, pomimo poparcia ponad połowy Brytyjczyków dla powrotu do struktur unijnych, prawdopodobnie najgorętszy zwolennik brexitu w kraju ma największe szanse na zostanie premierem? Odpowiedź na to pytanie daje znajomość brytyjskiej ordynacji wyborczej.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

W brytyjskich wyborach parlamentarnych obowiązuje ordynacja większościowa, która faworyzuje największe ugrupowania. Przez lata była ona zmorą kolejnych partii Farage’a (UKIP i Reform UK), który nie był w stanie uzyskać miejsca w parlamencie. Był wtedy zagorzałym krytykiem tego systemu. Teraz, gdy jego frakcja prowadzi w sondażach i ma szansę na samodzielną większość przy poparciu ogólnokrajowym nieprzekraczającym 30-35%, zmiana ordynacji przestała być priorytetem zarówno dla lidera, jak i wyborców partii, wśród których odnotowano znaczny spadek poparcia dla takiego rozwiązania. To pragmatyczne podejście cechuje Nigela Farage’a, który do żadnego poglądu nie jest przywiązany na tyle mocno, by go nie porzucić, jeśli będzie mu się to opłacało.

Na jego drodze może jednak stanąć Rupert Lowe, były działacz Reform UK i założyciel nowej siły politycznej Restore Britain. Skrajnego polityka poparł Elon Musk, deklarując jednocześnie plany finansowego wsparcia. Farage stracił je, gdy odciął się od bardzo kontrowersyjnego, wielokrotnie skazywanego aktywisty antyimigracyjnego Tommy’ego Robinsona. Lowe, choć mniej rozpoznawalny, jest często bardziej radykalny od lidera Reform UK. Choć Restore notuje na razie kilkuprocentowe poparcie w sondażach, ze względu na niewielką przewagę Reform UK i ordynację większościową nie jest wykluczone, że nowy gracz zagrozi im w zdobyciu większości w wyborach za trzy lata. Być może wtedy Farage i jego zwolennicy znowu będą głośnymi orędownikami ordynacji proporcjonalnej?

W tym miejscu warto cofnąć się o kilka lat i wyjaśnić znaczenie wersu Eminema, do którego na wiecach wychodzi Farage. Gdy brexit doszedł do skutku i okazał się fiaskiem, jego „paliwo wyborcze” jakby się wyczerpało. Próbował w pandemii organizować protesty przeciwko restrykcjom covidowym, jednak bez większego sukcesu. W 2021 roku zrezygnował z przewodniczenia partii Reform UK i odszedł z polityki. Dlaczego trzy lata później wrócił? Ponieważ obserwował napływające do wybrzeża w Dover nielegalne łodzie imigrantów i zobaczył w nich jedynie polityczne złoto. Dlatego , gdy rozbrzmiewa „Guess who’s back”, Farage zdaje sobie sprawę, że powrót to dla niego szansa. Być może jedyna taka w życiu.

Bibliografia

[1] Buettner R., Craig S., Barstow D., 11 Takeaways From The Times’s Investigation Into Trump’s Wealth [W:] The New York Times, [online], Nowy Jork, https://www.nytimes.com/2018/10/02/us/politics/donald-trump-wealth-fred-trump.html, [dostęp: 10.04.2026].

[2] Camut N., Farage rejects Tommy Robinson after Musk backs far-right firebrand [W:] Politico Europe, [online], Bruksela, https://www.politico.eu/article/uk-nigel-farage-far-right-tommy-robinson-elon-musk/, [dostęp: 16.04.2026].

[3] Greenfield P., Inside the Guardian’s investigation into Nigel Farage’s custom video clips [W:] The Guardian, [online], Londyn, https://www.theguardian.com/world/2026/mar/18/first-edition-nigel-farage-cameo, [dostęp: 21.04.2026].

[4] Gultasli S., Prof Bale: Nigel Farage is a ‘Marmite’ politician, loved by his base, toxic to many others [W:] Populism Studies, [online], https://www.populismstudies.org/prof-bale-nigel-farage-is-a-marmite-politician-loved-by-his-base-toxic-to-many-others/, [dostęp: 11.04.2026].

[5] Hope S., Reform UK vows to deport ‘hundreds of thousands’ of small boat migrants and asylum seekers [W:] The Independent, [online], Londyn, https://www.independent.co.uk/news/uk/politics/Reform UK-nigel-farage-small-boats-immigration-b2960847.html, [dostęp: 07.04.2026].

[6] Kellner P., Nigel Farage [W:] Britannica, [online], https://www.britannica.com/biography/Nigel-Farage, [dostęp: 05.04.2026].

[7] Martin-Pavitt R., Nigel Farage tricked into saying pro-IRA 'up the Ra’ message on Cameo [W:] The Independent, [online], Londyn, https://www.independent.co.uk/tv/news/nigel-farage-tricked-into-saying-proira-up-the-ra-message-on-cameo-b2186041.html, [dostęp: 12.04.2026].

[8] Nowicki M., Nie widać nikogo, kto byłby go w stanie zatrzymać. Nigel Farage premierem? [W:] Newsweek Polska, [online], Warszawa, https://www.newsweek.pl/swiat/nie-widac-nikogo-kto-bylby-go-w-stanie-zatrzymac-nigel-farage-premierem/4e9jpmt, [dostęp: 09.04.2026].

[9] O’Carroll L., More than half of Britons support rejoining EU 10 years on from Brexit vote [W:] The Guardian, [online], Londyn, https://www.theguardian.com/politics/2026/apr/17/half-britons-support-rejoining-eu-10-years-brexit-vote, [dostęp: 06.04.2026].

[10] Paz A., Kirk A., Who votes for Reform UK and why: charts that show who supports Farage’s party [W:] The Guardian, [online], Londyn, https://www.theguardian.com/politics/2025/nov/13/who-votes-for-Reform UK-and-why-charts-that-show-who-supports-farage-party, [dostęp: 19.04.2026].

[11] Quinn B., UK far right lines up behind Rupert Lowe in challenge to Reform UK [W:] The Guardian, [online], Londyn, https://www.theguardian.com/politics/2026/feb/15/rupert-lowe-great-yarmouth-first-party-far-right-Reform UK-uk, [dostęp: 14.04.2026].

[12] Skinner G., Half of Britons believe Brexit has been mostly a failure so far[W:] Ipsos, [online], Londyn, https://www.ipsos.com/en-uk/half-britons-believe-brexit-has-been-mostly-failure-so-far, [dostęp: 04.04.2026].

[13] The Register of Members’ Financial Interests, Nigel Farage [W:] UK Parliament, [online], Londyn, https://members.parliament.uk/member/5091/registeredinterests, [dostęp: 15.04.2026].

[14] Toynbee P., Brexit didn’t solve Britain’s woes, but no matter: leaving the ECHR definitely will. Sounds simple, doesn’t it? [W:] The Guardian, [online], Londyn,https://www.theguardian.com/commentisfree/2025/sep/05/brexit-britain-european-convention-on-human-rights-Reform UK, [dostęp: 20.04.2026].

[15] Whannel K., Farage pauses Cameo account for security reasons, says Reform UK UK [W:] BBC News, [online], Londyn, https://www.bbc.com/news/articles/c79jwxypp1ro, [dostęp: 08.04.2026].

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł “Up the RA, Nigel”, czyli kim jest lider brytyjskiej skrajnej prawicy? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Co przyniesie nowa pięciolatka Chińskiej Republiki Ludowej? /co-przyniesie-nowa-pieciolatka-chinskiej-republiki-ludowej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=co-przyniesie-nowa-pieciolatka-chinskiej-republiki-ludowej Thu, 16 Apr 2026 14:34:06 +0000 /?p=9205 5 marca 2026 roku rozpoczęła się czwarta sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) XIV kadencji. W trakcie obrad doszło do kilku istotnych wydarzeń z perspektywy gospodarki i ogólnej przyszłości Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), m.in.: oficjalnie przyjęto i upubliczniono treść nowego planu pięcioletniego ChRL na lata 2026-2030 czy przedstawiono coroczny dokument o pracy rządu. Dokumenty te […]

Artykuł Co przyniesie nowa pięciolatka Chińskiej Republiki Ludowej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

5 marca 2026 roku rozpoczęła się czwarta sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) XIV kadencji. W trakcie obrad doszło do kilku istotnych wydarzeń z perspektywy gospodarki i ogólnej przyszłości Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), m.in.: oficjalnie przyjęto i upubliczniono treść nowego planu pięcioletniego ChRL na lata 2026-2030 czy przedstawiono coroczny dokument o pracy rządu. Dokumenty te z założenia mają pokazywać, w jakim kierunku będą zmierzać Chiny w najbliższej przyszłości. W związku z tym można zadać sobie pytania: co te dokumenty zakładają, co zmieniło się względem lat ubiegłych oraz jakie mają realne znaczenie dla przyszłości Chin?

Autor: Nikodem Łojewski

Wstęp

Początek marca w Chińskiej Republice Ludowej (ChRL) najczęściej sygnalizuje okres tzw. “dwóch sesji” (chiń. Lianghui), czyli równoległych posiedzeń Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) oraz Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin (LPKKCh). Pomimo faktu, że formalna władza OZPL wynikająca z konstytucji jest wyłącznie fasadowa, a LPKKCh nie posiada umocowania prawno-ustrojowego, “dwie sesje” są niezwykle istotne z punktu widzenia przyszłości Chin. Mimo rytualności tych wydarzeń, to właśnie w ich trakcie odbywa się m.in. przedstawianie corocznego raportu o pracy rządu przez premiera Chin czy przyjmowanie i nowelizacja prawa. W tym roku “dwie sesje” są szczególnie istotne w kontekście 15. Planu Pięcioletniego na lata 2026–2030. Mimo że już po IV plenum Komitetu Centralnego (KC) XX zjazdu Komunistycznej Partii Chin (KPCh), które odbyło się pod koniec października 2025, dało się wywnioskować, jakie będą główne założenia nowej “pięciolatki”, to na jej pełną treść, formalne zatwierdzenie i inaugurację trzeba było poczekać do marca 2026 roku – rozpoczęła się wtedy czwarta sesja OZPL XIV kadencji. 

Czym są plany pięcioletnie?

Przed przejściem do rozważań nad samym 15. Planem Pięcioletnim należy zastanowić się, czym właściwie są plany pięcioletnie i jakie mają znaczenie dla ChRL. Najprościej rzecz ujmując, plany pięcioletnie to strategiczne dokumenty określające kierunki rozwoju gospodarczego i społecznego na okres 5 lat od ich ogłoszenia. Określają one kierunek, w jakim będą chciały podążać chińskie władze oraz pozwalają im alokować zasoby na realizację ustalonych celów. Same “pięciolatki” są głównie kojarzone z gospodarkami nakazowymi. Sięgając do historii, da się zauważyć, że pierwszy w historii plan pięcioletni został ogłoszony przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) pod przywództwem Józefa Stalina w 1928 roku i niósł za sobą jeden z podstawowych celów komunizmu – zniesienie własności prywatnej. W kolejnych latach wiele innych państw zaczęło czerpać z idei zapoczątkowanej przez ZSRR, tworząc własne plany pięcioletnie. 

Jednym z tych państw była ChRL, która od momentu proklamacji przez Mao Zedonga w 1949 roku dążyła do transformacji gospodarki na model centralnie planowany. W tym celu sformułowano 1. Plan Pięcioletni. Obowiązywał on od 1953 do 1957 roku i oprócz transformacji gospodarki na socjalistyczną wziął za cel również intensywny rozwój przemysłu m.in. górniczego oraz chemicznego. Od tamtego momentu wystąpiła tylko jedna przerwa w regularnym wdrażaniu nowych planów pięcioletnich w Chinach. Miało to miejsce w latach 1963-1965 i było bezpośrednią konsekwencją katastrofalnego kryzysu gospodarczego spowodowanego nieudaną polityką “Wielkiego Skoku”, czyli kampanią gospodarczą prowadzoną w latach 1958-1962, która z założenia miała w ekspresowym tempie przekształcić ChRL z zacofanego państwa rolniczego do nowoczesnej potęgi przemysłowej. 

Plany pięcioletnie są niezwykle istotne nie tylko dla Chin. Biorąc pod uwagę rosnącą międzynarodową współzależność gospodarczą i status Chin jako “fabryki świata” oraz drugiej gospodarki pod względem nominalnego PKB, plany pięcioletnie są niezwykle istotne dla wszystkich uczestników stosunków międzynarodowych. Na przykład, w ramach 6. Planu Pięcioletniego na lata 1981-1985 polityka “reform i otwarcia” Deng Xiaopinga stała się integralną częścią planów gospodarczych Państwa Środka. W jej ramach doszło m.in. do otwarcia ChRL na inwestycje zagraniczne poprzez utworzenie Specjalnych Stref Ekonomicznych, co było przejawem “socjalizmu o chińskiej specyfice”, czyli chińskiego systemu gospodarczego łączącego socjalizm z elementami rynkowymi. 6. Plan Pięcioletni wprowadził zmiany, które znacząco wpłynęły na światową gospodarkę, a wiele zachodnich podmiotów zaczęło przenosić swoje fabryki do Chin. Innym przykładem wartym wyróżnienia jest 12. Plan Gospodarczy, który dał podstawy do późniejszej hegemonii Chin na rynku zielonych technologii. W szczególności dotyczy to pojazdów elektrycznych oraz paneli słonecznych (Chiny produkują około 80-85% wszystkich paneli słonecznych na świecie).

Co zakłada nowy plan pięcioletni?

W wielu aspektach 15. Plan Pięcioletni kontynuuje koncepcje wcześniej zawarte w 14. Planie Pięcioletnim, modyfikując je adekwatnie do aktualnej sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej Chin. Na przykład, jednym z priorytetów ChRL w nowym planie pięcioletnim jest “wysokiej jakości rozwój”. Ma to być rozwój oparty m.in. na innowacyjności, samowystarczalności gospodarczej czy zielonej energii. W związku z tym, w najbliższych latach Chiny mają podnosić wydatki na badania i rozwój o 7% rocznie oraz zwiększyć wartość dodaną branż gospodarki cyfrowej do 12,5% PKB. Ważnym punktem “wysokiej jakości rozwoju” jest zielona transformacja. ChRL w nowym planie pięcioletnim kładzie nacisk na rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE), modernizację systemu elektroenergetycznego czy wzmocnienie krajowego systemu handlu emisjami CO2. Można to zaobserwować w celu ograniczenia emisji CO2 na jednostkę PKB o 17% w stosunku do poziomu z 2025 roku czy planowanym zwiększeniu udziału paliw niekopalnych w gospodarce o 25%. ChRL chce również, aby przed 2030 rokiem ogólna moc zainstalowana pochodząca z wiatru oraz paneli fotowoltaicznych przekroczyła 1200 gigawatów. 

W 15. Planie Pięcioletnim ChRL stawia przed sobą znacznie więcej celów w różnych sektorach, m.in. wydłużenie średniej długości życia do 80 lat (aktualnie 79 lat) czy zwiększenie produkcji zboża do 725 mln ton rocznie do 2030 roku. Chiny zamierzają również położyć większy nacisk na rewitalizację miast, ogólną modernizację czy wspieranie przedsiębiorstw zamiast mechanizmów typowych dla gospodarek centralnie planowanych. Warto również wspomnieć o ogólnych celach makroekonomicznych Chin. Należy do nich przede wszystkim stworzenie solidnych podstaw do osiągnięcia celu, jakim jest podwojenie PKB per capita z 2020 roku w ciągu 10 lat. Oznacza to wzrost PKB per capita do poziomu 20 tys. USD do 2035 roku. W trakcie tegorocznych “dwóch sesji” ustalono również roczny cel wzrostu gospodarczego na poziomie 4,5-5% PKB oraz przedstawiono środki mające za zadanie zwiększenie konsumpcji w ChRL. Co ciekawe, nowy roczny cel wzrostu gospodarczego jest najniższy od 1991 roku i najprawdopodobniej stanowi reakcję na wyniki z ostatnich lat, w których nie udało się osiągnąć zakładanego wcześniej przez decydentów wzrostu gospodarczego na poziomie 5%. 

Wnioski i przewidywania

Największą niewiadomą dla Chiny pozostaje skuteczność zaplanowanych działań oraz ich zdolność do rozwiązania problemów wewnętrznych jej gospodarki. Chiny od lat bowiem zmaga się z presją deflacyjną oraz bezprecedensowo niską konsumpcją krajową. Jak podaje BBC, zapowiedziane działania ChRL na najbliższe lata opierają się na założeniu, że gospodarstwa domowe będą chętniej wydawać pieniądze, jeśli będą czuć się bezpiecznie. W tym celu chińscy decydenci wprowadzili m.in. płatne urlopy czy rozszerzenie usług dla osób starszych. Jednak same te inicjatywy nie zagwarantują poprawy sytuacji konsumpcyjnej wśród społeczeństwa. Problemy z zaufaniem do władz wynikają z bardziej złożonych czynników, takich jak nadal trwający kryzys na rynku nieruchomości czy skutki pandemii COVID-19. Dochodzące do tego bezrobocie wśród młodych oraz kryzys demograficzny tworzą wspólnie warunki sprzyjające do utrzymywania się słabego popytu wewnętrznego. 

Abstrahując jednak od przyszłości gospodarki Chin, da się zauważyć pewien zwrot w myśleniu tamtejszych decydentów. Wcześniej na hamujący wzrost gospodarczy reagowano budowaniem nowej infrastruktury przemysłowej, zwiększaniem eksportu czy rozwijaniem rynku nieruchomości. Obecnie większy nacisk kładziony jest na podnoszenie zysków gospodarstw domowych oraz zwiększanie konsumpcji. To właśnie od skuteczności nowego sposobu myślenia w kontekście napędzania gospodarki będzie zależeć przyszłość rozwoju Chin. Z tego miejsca da się również wywnioskować, że skuteczne zwiększenie konsumpcji wewnętrznej mogłoby doprowadzić do zmiany struktury globalnego handlu. 

Taka sytuacja sprawiłaby, że Chiny stałaby się mniej zależna od eksportu, który jest teraz jednym z filarów ich mocarstwowości, a w konsekwencji bardziej elastyczna w swoich działaniach międzynarodowych. Warto jednak podkreślić, że kierunek ten nie jest nowy. Oprócz założeń wynikających z 15. Planu Pięcioletniego, Chiny już wcześniej wdrażały strategie mające na celu ograniczenie zależności od rynków zachodnich. Przykładem jest strategia „podwójnej cyrkulacji” z 2020 roku, zakładająca oparcie wzrostu gospodarczego na popycie wewnętrznym przy jednoczesnym utrzymaniu znaczenia handlu zagranicznego. Działania te jednoznacznie wskazują na dążenie Chin do przedefiniowania swojej roli w globalnym systemie gospodarczym. 

Zakładając sukces 15. planu pięcioletniego ChRL, należy także zwrócić uwagę na fakt, że udana modernizacja Chin byłaby sytuacją bezprecedensową. Nigdy wcześniej nie udało się tak ludnemu państwu stać się państwem rozwiniętym (aktualny rekord należy do USA). W konsekwencji, liczba osób żyjących w krajach zmodernizowanych wzrosłaby z około 1/7 do 1/3 światowej populacji. ChRL przetarłaby zarazem szlaki dla wielu innych krajów rozwijających się, pokazując, że modernizacja może być zdywersyfikowana i pochodzić z różnych źródeł odpowiednich do uwarunkowań danego państwa. 

Bibliografia:

[1] BOGUSZ M., JAKÓBOWSKI J., Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Komunistyczny Zwrot Xi Jinpinga [W:] OSW. Ośrodek Studiów Wschodnich, [online], Warszawa, Ośrodek Studiów Wschodnich, 2021, https://www.osw.waw.pl/sites/default/files/Raport_PL_Komunistyczna-partia-chin_net.pdf, [dostęp: 11.03.2026].

[2] CGTN, 15. Plan Pięcioletni otwiera nowy rozdział [W:] Polish.cri.cn. Chińskie Radio Międzynarodowe, [online], 2026-03-05, https://polish.cri.cn/2026/03/05/ARTI1772712752300133, [dostęp: 12.03.2026].

[3] EBSCO, China Begins Its First Five-Year Plan [W:] Ebsco.com. Research Starters, [online], https://www.ebsco.com/research-starters/history/china-begins-its-first-five-year-plan, [dostęp: 11.03.2026].

[4] JARGAD S., China’s five-year plan confronts economic reform amid geopolitical competition [W:] Aspistrategist.org.au. The Strategist, [online], Canberra, Australian Strategic Policy Institute, 2025-11-25, https://www.aspistrategist.org.au/chinas-five-year-plan-confronts-economic-reform-amid-geopolitical-competition/, [dostęp: 11.03.2026].

[5] KIEŁBASIŃSKI A., Chiny przedstawiają nowy pięcioletni plan rozwoju odnawialnych źródeł energii na lata 2026-2030 [W:] Zielonagospodarka.pl, [online], 2026-03-03, https://zielonagospodarka.pl/chiny-przedstawiaja-nowy-piecioletni-plan-rozwoju-odnawialnych-zrodel-energii-na-lata-20262030-22392, [dostęp: 11.03.2026].

[6] MARSH N., China will soon have a new Five Year Plan. Here’s how they have changed the world so far [W:] Bbc.com. BBC News, [online], Londyn, 2025-10-20, https://www.bbc.com/news/articles/cjr045x425vo, [dostęp: 11.03.2026].

[7] NEILL C., What Were Stalin’s Five Year Plans? [W:] Historyhit.com, [online], 2025-06-20, https://www.historyhit.com/first-five-year-plan-begins/, [dostęp: 11.03.2026].

[8] PRZYCHODNIAK M., Bez optymizmu – efekty tegorocznej sesji parlamentu ChRL [W:] Pism.pl. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, [online], Warszawa, 2021-04-12, https://www.pism.pl/publikacje/Bez_optymizmu__efekty_tegorocznej_sesji_parlamentu_ChRL, [dostęp: 11.03.2026].

[9] PRZYCHODNIAK M., Chiny po IV plenum KC. Czystki polityczne i kontynuacja modelu gospodarczego [W:] Pism.pl. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, [online], Warszawa, 2025-11-17, https://www.pism.pl/publikacje/chiny-po-iv-plenum-kc-czystki-polityczne-i-kontynuacja-modelu-gospodarczego, [dostęp: 11.03.2026].

[10] SOLAR TECH, Where Are Solars Panels Made? Complete 2025 Global Manufacturing Guide [W:] Solartechonline.com, [online], 2025-11-15, http://solartechonline.com/blog/where-are-solar-panels-made-global-manufacturing-guide/, [dostęp: 11.03.2026].

[11] THE STATE COUNCIL THE PEOPLE’S REPUBLIC OF CHINA, What to know about China’s ‘two sessions’ [W:] Gov.cn, [online], 2025-03-02, https://english.www.gov.cn/news/202503/02/content_WS67c3f05bc6d0868f4e8f0369.html, [dostęp: 10.03.2026].

[12] TRADING ECONOMICS, PKB na mieszkańca Chin [W:] Tradingeconomics.com, [online], https://pl.tradingeconomics.com/china/gdp-per-capita, [dostęp: 11.03.2026].

[13] WACŁAWIK M., Chiny dogoniły USA dwie dekady wcześniej, niż się spodziewano [W:] Tvn24.pl, [online], 2025-09-18, https://tvn24.pl/swiat/demografia-srednia-dlugosc-zycia-chiny-dogonily-usa-st8656703, [dostęp: 11.03.2026].

[14] XINHUA, China Focus: China’s new five-year plan charts world’s largest modernization by population [W:] News.cn, [online], Pekin, 2026-03-11, https://english.news.cn/20260311/5c5889a2a9494dfca0ac2600d2c80c77/c.html, [dostęp: 11.03.2026].

O Autorze

Nikodem Łojewski to student II roku stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Poza studiami jest wiceprezesem stowarzyszenia Młodzi dla Kujawsko-Pomorskiego oraz koordynatorem regionalnym fundacji Varia Posnania. Do jego głównych zainteresowań należą stosunki międzynarodowe na obszarze Azji Wschodniej, międzynarodowe stosunki gospodarcze oraz sposoby oddziaływania państw. W wolnym czasie lubi oglądać filmy historyczne oraz uczyć się języków obcych.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Co przyniesie nowa pięciolatka Chińskiej Republiki Ludowej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku /neokolonializm-kolonializm-na-miare-xxi-wieku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=neokolonializm-kolonializm-na-miare-xxi-wieku Thu, 09 Apr 2026 21:59:29 +0000 /?p=9145 Neokolonializm w XXI wieku rzadko przypomina plantacje bawełny i niewolniczą pracę – dziś jego narzędziami są algorytmy Big Techu, projekty klimatyczne i frank CFA. Czy pomoc oferowana przez globalną Północ jest szansą na rozwój, czy raczej pułapką, która uniemożliwia Południu negocjowanie zasad nowego świata? Autorka: Amelia Ochlanek „Narody europejskie pławią się w najbardziej ostentacyjnym przepychu. […]

Artykuł Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Neokolonializm w XXI wieku rzadko przypomina plantacje bawełny i niewolniczą pracę – dziś jego narzędziami są algorytmy Big Techu, projekty klimatyczne i frank CFA. Czy pomoc oferowana przez globalną Północ jest szansą na rozwój, czy raczej pułapką, która uniemożliwia Południu negocjowanie zasad nowego świata?

Autorka: Amelia Ochlanek

„Narody europejskie pławią się w najbardziej ostentacyjnym przepychu. Ta europejska zasobność jest niesamowicie kompromitująca, gdyż powstała na grzbietach niewolników, odżywiała się ich krwią, pochodzi bezpośrednio z wnętrza ziemi tego słabo rozwiniętego świata. Dobrobyt i postęp Europy zostały skropione potem i krwią Czarnoskórych, Arabów, Indian i Żółtych” [tłum. własne]. Słowa Frantza Fanona z „Wyklętego ludu ziemi” nie straciły na aktualności, mimo że zostały napisane w dobie dekolonizacji. Dziś jednak to już nie niewolnicy i plantacje bawełny decydują o dominacji, a technologie, ekologiczne inicjatywy i parytety walutowe. Chociaż od ostatnich procesów dekolonizacji minęło kilka dekad, pojawia się pytanie: czy kolonializm jest naprawdę reliktem przeszłości, czy może po prostu zmienił swoją formę?

Zielony kolonializm

Kontrolowanie państw globalnego Południa za pomocą transformacji ekologicznych nie jest już niczym nowym. Ekologiczne inwestycje mogą w istocie stanowić formę neokolonializmu. Do produkcji wielu prośrodowiskowych technologii niezbędne są surowce, które są tanio wydobywane – i to często przez dzieci – w Afryce czy Azji. Współczesne mocarstwa mogą się cieszyć elektrycznymi samochodami czy panelami słonecznymi, podczas gdy w krajach ubogich na ulicach dostrzegamy pojazdy z XX wieku – bez filtrów spalin samochodowych, nie wspominając już o napędzie hybrydowym czy elektrycznym. Co więcej, wbrew powszechnej opinii to kraje globalnej Północy były odpowiedzialne za aż 92% nadwyżki emisji CO2 (w latach 1850-2015).

Niemniej jednak wielkim mocarstwom udaje się skutecznie uciekać od konsekwencji swoich działań. Skupiają się na ekologicznej polityce kosztem mniej rozwiniętych państw. Mając dostęp do najnowszych technologii państwa Północy nie odczuwają aż  tak dotkliwie skutków zmian klimatu. Dostęp do klimatyzacji czy solidnego budownictwa rekompensuje globalne ocieplenie. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Afryce, Ameryce Południowej i Azji Południowej – to są regiony, które muszą się mierzyć z największymi konsekwencjami zmian klimatycznych. 

Podczas 15. Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP 15), zorganizowanej przez ONZ w 2009 roku, postanowiono w terminie do 2020 przeznaczać corocznie aż 100 miliardów dolarów na pomoc dla krajów rozwijających się. Środki te miały na celu umożliwienie krajom globalnego Południa adaptację do zmian klimatu – co jednak wydaje się być kontrowersyjne, ponieważ, zmiany, te są spowodowane w dużej mierze działalnością zachodnich przedsiębiorstw. Nadmierna eksploatacja złóż kobaltu w Demokratycznej Republice Konga przez firmy technologiczne, wycieki ropy spowodowane wydobywaniem nafty przez zachodnie koncerny w Nigerii, czy emisja gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwa odzieżowe produkujące w Bangladeszu,  to tylko niektóre przykłady eksploatacji krajów globalnego Południa i przyczyniania się do zmian klimatycznych i katastrof ekologicznych.  Rodzi się zatem swoiste sprzężenie zwrotne – zamiast zrezygnować z nadmiernej eksploatacji i spróbować wprowadzać faktycznie ekologiczne rozwiązania, Globalna Północ przekazuje ogromne nakłady finansowe, aby Południe mogło dostosować się do coraz bardziej drastycznych skutków zmian klimatycznych. 

„Zielony wyzysk” krzywdzi nie tylko przyrodę, ale także rdzenne grupy etniczne. Jako przykład można przywołać programy odnowienia lasów, które prowadzą do wysiedlenia rdzennej ludności z danego terenu: w Ugandzie w ramach projektu odnowienia lasów, finansowanego przez kraje nordyckie, przymusowo eksmitowano rdzenne plemiona. Ludność ta została pozbawiona dostępu do wody, żywności i miejsca do życia. Takie sytuacje o nieuwzględnieniu lokalnych potrzeb mieszańców globalnego Południa przez państwa Zachodu. Kraje Północy skupiają się na organizowaniu inicjatyw dobrze wyglądających w mediach, ale bez rzeczywistego zrozumienia potrzeb miejscowej ludności.

Technologiczne imperia

Cyfrowy kolonializm jest zjawiskiem stosunkowo nowym i rzadko dostrzeganym w dialogu o kolonializmie, mimo to ma on ogromny wpływ na rozwój i życie mieszkańców krajów globalnego Południa. Termin ten opisuje zależność, w ramach której kraje globalnej Północy tworzą nowe technologie i wykorzystują swoją infrastrukturę cyfrową do kontrolowania i podporządkowania sobie krajów globalnego Południa. Rezultatem jest pogłębianie nierówności technologicznych oraz społecznych. Najbardziej rażącym przykładem cyfrowego kolonializmu jest eksploatacja danych (np. danych osobowych, biometrycznych) użytkowników z Południa. Powstałe w XX wieku Wolne i Otwarte Oprogramowanie było szczególnie atrakcyjne dla krajów rozwijających się, gdyż umożliwiło darmowy dostęp do wielu programów i platform.

Niemniej jednak z czasem zaczęły dominować usługi w chmurze, do których niezbędne okazały się zewnętrzne serwery. Co za tym idzie, dane użytkowników z globalnego Południa zaczęły być przechowywane na zagranicznych serwerach, bez możliwości kontroli ze strony krajów, z których pozyskiwane są te dane. W obecnych czasach dane stały się prawdziwym kapitałem. Dostęp do nich umożliwia tworzenie coraz lepszych modeli sztucznej inteligencji i udoskonalanie najnowszych technologii. To z kolei prowadzi do pogłębiania się nierówności między krajami tworzącymi nowe technologie a tymi, które są jedynie ich konsumentami. Nierówna konkurencja może prowadzić nawet do przemocy. W 2017 roku w Kenii doszło do masowych protestów i starć między kierowcami tradycyjnych taksówek i pracowników firmy Uber. Tamtejsi kierowcy poczuli, że są wypierani z rynku, co doprowadziło do ataków na pracowników firmy Uber. Lokalne startupy i przedsiębiorstwa nie mają szans w starciu z międzynarodowymi gigantami. 

Warto pochylić się również nad problemem cyfrowego monopolu na globalnym Południu jakim jest program Free Basics konglomeratu Meta. Z pozoru miał on na celu umożliwienie dostępu do Internetu i wybranych platform mieszkańcom krajów rozwijających się. Niemniej jednak, dostęp do Internetu, który oferuje Meta, jest znacząco ograniczony, co za tym idzie, wielu beneficjentów programu nie korzysta tak naprawdę z wolnego Internetu, tylko z jego starannie wybranego segmentu. Przyczynia się to do szerzenia dezinformacji, a także nasilenia cenzury i propagandy, ponieważ to Meta decyduje, do których informacji użytkownicy będą mieli dostęp. Są to oczywiście strony wyselekcjonowane i sprzyjające dystrybutorowi, a chcąc dotrzeć do innych informacji, użytkownicy mogą napotkać informacje o obowiązku uiszczenia opłaty za dotarcie do konkretnych danych. Co więcej, także Microsoft kolonizuje globalne Południe pod pretekstem udostępniania swoich pakietów szkołom z krajów rozwijających się. Dane przechowywane w chmurze są pod kontrolą obcych państw. Dzieci od najmłodszych lat przywiązują się do oprogramowań stworzonych przez międzynarodowe korporacje, co z kolei utrudnia rozwój lokalnych inicjatyw technologicznych i ogranicza konkurencję na rynku. 

Cyfrowa kolonizacja jest wyjątkowo problematycznym zjawiskiem. Nie ulega wątpliwości, że dzięki działalności międzynarodowych korporacji mieszkańcy ubogich krajów mają dostęp do wielu usług. Jednakże system ten jest nastawiony na generowanie zysków, tworzenie monopolu i zdobywanie wpływów. Większym problemem niż sam dostęp do technologii wydaje się więc nierównowaga rynkowa oraz brak kontroli krajów globalnego Południa nad danymi pozyskiwanymi od lokalnych społeczności. Kraje globalnego Południa powinny zyskać szansę na tworzenie własnych technologii i oprogramowań, które umożliwiałyby swoim użytkownikom dostęp do wszystkich źródeł internetowych i nie eksploatowałyby ich danych. Można to osiągnąć tylko dzięki inwestycjom w tamtejsze sektory IT, rozwojowi ruchu FOSS (ruchu wolnego oprogramowania) i wprowadzeniu uczciwych podatków na korporacje Big Tech, tak aby przestały za darmo zarabiać na danych i infrastrukturze.

CFA: relikt kolonizacji

Ważnym aspektem neokolonialnego kontrolowania Afryki przez Francję jest także uzależnienie walutowe od Europy. W 14 państwach Afryki walutą ciągle pozostaje frank CFA, bezpośrednie dziedzictwo kolonialnej przeszłości. Kurs CFA jest silnie związany z euro (jedną z najstabilniejszych walut na świecie) – w pierwszej chwili wydaje się to korzystne, jednak nie do końca jest to prawda. CFA ma wysoką siłę nabywczą wobec innych walut afrykańskich, jednakże moc tej waluty jest sztuczna. Sprawia to, że wartość franka nie ma odzwierciedlenia w realnym stanie gospodarki państwa i korzystniej jest importować produkty np. z Azji, niż wspierać lokalny rynek, co z kolei negatywnie wpływa na miejscowy przemysł i prowadzi do rosnących wydatków. W krajach posługujących się tą walutą nadal występuje mechanizm dobrze znany z klasycznego kolonializmu – model gospodarki ekstraktywnej. Afryka tanio eksportuje surowce, a importuje (wielokrotnie droższe) produkty przetworzone. 

Warto zaznaczyć, że taki schemat wynika także z częściowej dysfunkcyjności rządów postkolonialnych państw afrykańskich. Korupcja, brak skutecznych inwestycji w rozwój przemysłu i podpisywanie niekorzystnych umów przez lokalne elity z zagranicznymi firmami, nie ułatwia tworzenia dobrze funkcjonującej gospodarki. Niemniej jednak, CFA działa tutaj jako narzędzie neokolonialne, pozornie stabilizuje region dla interesów Europy (tak, aby korzystnie było importować produkty z Południa) i uzależnia gospodarkę od zachodnich państw utrudniając rozwój lokalnego przemysłu. 

Pułapka wyzwolenia

Neokolonializm okazuje się dużo bardziej problematyczny, także moralnie, od nowożytnego kolonializmu. Opresja przychodzi pod przebraniem „pomocy rozwojowej”, „walki ze zmianami klimatycznymi” czy „integracji cyfrowej”. Taka narracja utrudnia jednoznaczne rozstrzygnięcie wielu działań. Nie ulega wątpliwości, że część inicjatyw, takich jak udostępnianie produktów Mety czy Microsoft Południu, jest z korzyścią dla rozwoju społecznego mieszkańców. Niemniej jednak, z natury dostarczanych usług wynikają nowe problemy, które ostatecznie przyczyniają się do pogłębienia dysproporcji społecznych. Pomoc oferowana przez globalną Polnoc prowadzi często do uzależnienia mieszkańców Południa od konkretnych usług, co utrudnia konkurencję rynkowa i rozwijanie własnych inicjatyw.  Co więcej, programy te faworyzują ludność z wyższych warstw i obszarów miejskich, zatem biedniejsze osoby ze wsi nadal pozostają wykluczone. 

Warto także zwrócić uwagę, że elity krajów Południa często podpisują kontrakty z zagranicznymi firmami i promują nowe rozwiązania jako innowacyjne czy ekologiczne, ignorując tym samym rzeczywiste, lokalne potrzeby i inwestycje, które umożliwiłyby rozwój własnych,  niezależnych inicjatyw. Jak zauważyła Chimamanda Ngozi Adichie: „Prawdziwą tragedią naszego postkolonialnego świata nie jest to, że większość ludzi nie miała nic do powiedzenia na temat tego, czy chcą tego nowego świata, czy nie; chodzi raczej o to, że większość nie otrzymała narzędzi do negocjowania tego nowego świata” [tłum. własne]. Być może kraje globalnego Południa nie są tak naprawdę niewystarczająco rozwinięte, a nadmiernie eksploatowane?

Źródła:

[1] Białek Artur Kolonializm w XIX wieku sprawił, że kilka państwa władało ogromną częścią świata. Do czego to doprowadziło?, „National Geographic” https://www.national-geographic.pl/historia/ kolonializm-w-xix-wieku-jak-wygladala-konkurencja-o-tereny-i-zasoby/

[2] Blokhin Andriy The 5 Countries That Produce the Most Crabon Dioxide, „Investopedia” https:// www.investopedia.com/articles/investing/092915/5-countries-produce-most-carbon-dioxide-co2.asp

[3] What Is Climate Coloniaslism? What to Know About Why Climate Change and Colinialism Are Linked. „Global Citizen” https://www.globalcitizen.org/en/content/what-is-climate-colonialismexplain-climate-change/

[4] Chermaine Lee Understanding Climate Colonialism „Fair Planet” https://www.fairplanet.org/story/ understanding-climate-colonialism/ Kwet Michael Digital Colonialism. The evolution of US empire. „TNI Longreads” https:// longreads.tni.org/digital-colonialism-the-evolution-of-us-empire

[5] Kwet Michael Digital colonialism is threatening the Global South „Aljazeera” https:// www.aljazeera.com/opinions/2019/3/13/digital-colonialism-is-threatening-the-global-south

[6] Dombrowski Katja European languages are dominant in Africa „Development and Cooperation” https://www.dandc.eu/en/article/divisive-and-unifying-english-or-french-official-language

[7] Fanon Frantz Les damnés de la terre 1961

[8] Chimamanda Ngozi Adichie Half of a Yellow Sun 2006

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? /system-kafala-jak-rozstrzygnie-sie-spor-miedzy-panstwami-zatoki-perskiej-a-panstwami-pochodzenia-migrantow-zarobkowych/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=system-kafala-jak-rozstrzygnie-sie-spor-miedzy-panstwami-zatoki-perskiej-a-panstwami-pochodzenia-migrantow-zarobkowych Sat, 04 Apr 2026 16:08:44 +0000 /?p=9118 Kraje Zatoki Perskiej są krytykowane za niewystarczającą ochronę praw pracowników, szczególnie podczas takich światowych wydarzeń jak Mundial w Katarze w 2022 roku. System Kafala, który miał służyć zapewnieniu niezbędnej siły roboczej dla dynamicznie rozwijających się państw Zatoki Perskiej, przyniósł ze sobą niepożądane zjawiska. Według analiz organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, część arabskich pracodawców stosuje nieuczciwe praktyki, między […]

Artykuł System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Kraje Zatoki Perskiej są krytykowane za niewystarczającą ochronę praw pracowników, szczególnie podczas takich światowych wydarzeń jak Mundial w Katarze w 2022 roku. System Kafala, który miał służyć zapewnieniu niezbędnej siły roboczej dla dynamicznie rozwijających się państw Zatoki Perskiej, przyniósł ze sobą niepożądane zjawiska. Według analiz organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, część arabskich pracodawców stosuje nieuczciwe praktyki, między innymi arbitralnie pozbawiając sprowadzonych zagranicznych pracowników zdolności do zmiany miejsca pobytu czy miejsca zatrudnienia. Choć państwa pochodzenia migrantów podejmują działania dyplomatyczne i polityczne mające na celu ochronę swoich obywateli, to jednak ich skuteczność jest ograniczona. Zaledwie kilka państw, wykorzystujących System Kafala, poczyniło częściowe reformy, wciąż kierując się przede wszystkim własnym interesem.

Autor: Marcin Majewski

Migracja do krajów Zatoki Perskiej

Odkrycia licznych złóż ropy naftowej w regionie Zatoki Perskiej w XX wieku, wpłynęły na pojawienie się ogromnego zapotrzebowania na siłę roboczą. Państwa jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Bahrajn i Arabia Saudyjska stały się celem nowego masowego ruchu ludności, który odbywał się w falach migracyjnych. 

Pierwszą stanowiła migracja w pierwszej połowie XX wieku z innych państw arabskich. Związana ona była z gwałtownym rozwojem przemysłu wydobywczego. Następnie od lat 70 XX wieku rozpoczęto poszukiwać pracowników z krajów Azji Południowej. Powodem zmiany kierunku mogła być obawa monarchii Zatoki Perskiej przed rosnącym zainteresowaniem ideologiami takimi jak panarabizm przyrastającym wraz z liczbą migrantów, które stanowiły zagrożenie dla legitymacji ich władzy. Choć trzon nowego azjatyckiego ruchu migracyjnego stanowili muzułmanie z takich państw jak Indonezja, Bangladesz czy Pakistan to wśród przybyszów znaleźli się również liczni obywatele Indii, Nepalu oraz Filipin. 

W ostatnich latach pojawiła się także migracja z kierunku niearabskiej Afryki, przede wszystkim z Kenii i Ugandy. Zgodnie z teorią dualizmu rynku pracy, według której można podzielić rynek na pierwotny, odznaczający się prestiżem, stabilnością i wysokim wynagrodzeniem oraz wtórny, oznaczający zatrudnienie sezonowe i nisko płatne. W państwach Zatoki Perskiej w dalszym ciągu pożądany był personel przede wszystkim na rynki wtórne, w sektorach pracy fizycznej oraz usługowej. Deficyt zatrudnienia w tych sektorach wynika z faktu, że ludność rdzenna dąży do uzyskania etatów na rynku pierwotnym a jednocześnie posiada ona znaczną przewagę instytucjonalną, językową, a także często wyższe kwalifikacje i wykształcenie.

Czym jest System Kafala i dlaczego budzi tak liczne kontrowersje?

Aby zagospodarować przybywających cudzoziemców zapewniających siłę roboczą i uregulować prawnie ich pobyt wprowadzony został System Kafala. Wywodzi się on z tradycji beduińskiej oraz muzułmańskiej opartej na gościnności, obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa osobie potrzebującej i budowie wzajemnego zaufania. System ten w dzisiejszych czasach zakłada budowę relacji między pracodawcą a pracownikiem począwszy od zapewnienie cudzoziemcowi transportu oraz zakwaterowania. Jest to mechanizm atrakcyjny dla wielu ludzi, którzy wyrażają chęć zarobku za granicą, a nie posiadało środków na podjęcie takiej podróży. Znosi to również barierę migracyjną w postaci obawy przed adaptacją do życia w nowym społeczeństwie, ponieważ pracodawca zapewnia zakwaterowanie i żywność oraz zapoznaje migranta z otoczeniem lokalnym. 

Wieści o takich atrakcyjnych warunkach docierają do potencjalnych przyszłych pracowników przez powstałe w tym celu liczne agencje. Poszukują one kandydatów i pośredniczą w rozmowach oraz w podpisywaniu umów. Prowadzą akcje reklamowe oraz rekrutacje w azjatyckich językach. System Kafala doprowadził do wystąpienia licznych incydentów, często o podłożu systemowym, budzących kontrowersje pośród opinii międzynarodowej. Wyzwania i zagrożenia z jakimi spotykają się migranci obserwowane są przez liczne organizacje międzynarodowe takie jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, z ramienia Organizacji Narodów Zjednoczonych, oraz Human Rights Watch, tworzące raporty informujące opinię publiczną oraz formułujące rekomendacje.

Już na samym początku nawiązywania kontaktu, osoby te są narażone na oszustwa związane z samym zawarciem umowy. Agencje pośrednicze często są oskarżane o ukrywanie nieuczciwych zapisów umów przed sprowadzanymi migrantami, nie informując ich o prawdziwej strukturze warunków zatrudnienia i wynagrodzeń. W tym celu proponowane są umowy w języku arabskim, nieznanym większości ludzi, których sięga rekrutacja, co prowadzi do licznych nadużyć. Kraje Zatoki Perskiej w przeważającej większości nie stosują standaryzowanych umów dla pracujących migrantów, co pozwala na dalszą manipulację treścią proponowanych umów. Dodatkowo, zatrudniający niejednokrotnie wykorzystują opłatę transportu i zakwaterowania jako formę zadłużenia, które pracownik musi spłacić, aby odzyskać prawo do zmiany miejsca pobytu. W wielu wypadkach pracodawcy potrafią wypłacać wynagrodzenie znacznie niższe od pierwotnie ustalonego, tłumacząc to odliczaniem tej kwoty od wytworzonego długu przez podwładnego lub koniecznością utworzenia depozytu zabezpieczającego ich wydatki na rzecz pracownika. W większości państw Zatoki Perskiej, migrant traci zdolność do legalnego opuszczenia kraju, bez uzyskania zgody pracodawcy. 

Warunkowanie prawa do pobytu w kraju od zatrudnienia okazało się więc formą nacisku na migrantów zarobkowych, którzy ryzykując wydaleniem z kraju są bardziej skłonni tolerować stosowane wobec nich nadużycia. Odnotowano wiele przypadków nadużyć seksualnych, przede wszystkim wobec młodych kobiet zatrudnionych do pomocy domowej. Szerokim echem odbiły się na świecie również przypadki morderstw dokonywanych na pracownikach domowych. 

Wydarzenie o zasięgu światowym, którym był Mundial w 2022 roku w Katarze uwidocznił skalę problemu. Organizacje praw człowieka zaobserwowały niebezpieczne warunki  jakimi spotkali się tysiące robotników przygotowujących niezbędną infrastrukturę stadionową i turystyczną. Dopuszczano do pracy ludzi, którzy w części nigdy nie przeszli odpowiedniego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa, w tym do robót na dużej wysokości. Według Amnesty International, dochodziło do licznych wypadków śmiertelnych, a okoliczności śmierci nawet setek pracowników pozostają w dalszym ciągu niewyjaśnione przez rząd Kataru. Wszystkie wymienione przypadki nadużyć ukazują istniejące w części tamtejszych społeczeństw przekonanie, że dopuszczalne jest bagatelizowanie praw pracowniczych i wolności osobistych, a nawet życia i zdrowia osób obcych kulturowo i etnicznie. 

Reakcje w krajach pochodzenia migrantów oraz wśród opinii międzynarodowej.

Relacje dotyczące nadużyć wobec pracowników w krajach Zatoki Perskiej, zwłaszcza te o charakterze kryminalnym, docierały do społeczeństw krajów pochodzenia, doprowadzając do licznych dyskusji i niekiedy gwałtownych reakcji. Między innymi, doniesienia dotyczące brutalnego zabójstwa filipińskiej pracownicy domowej w Kuwejcie w 2018 roku wywołały szerokie oburzenie społeczne oraz protesty w Manili. 

Państwa pochodzenia migrantów podjęły liczne akcje informacyjne dla swoich obywateli, ostrzegające przed znaczącym ryzykiem związanym z podejmowaniem pracy za granicą, w krajach Zatoki Perskiej, ale także i w innych regionach świata. Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) stało się platformą dialogu i współpracy również w zakresie ochrony migrantów dla rządów państw członkowskich, między innymi Indonezji i Filipin. ASEAN również doprowadził do powstania dodatkowych akcji informacyjnych. Natomiast ich zasięg i siła oddziaływania są trudne do oszacowania. 

Państwa pochodzenia migrantów zarobkowych wprowadzały doraźnie bardzo zdecydowane rozwiązania w pierwszej dekadzie XXI wieku. Nepal już w 2001 roku wprowadził zakaz migracji zarobkowej kobiet. Filipiny wprowadził zakaz migracji kobiet do 21 roku życia do podejmowania pracy jako pomocy domowej. W Indonezji także prowadzono apele do rządu do całkowitego zakazu udzielania pozwolenia na pracę w krajach Zatoki Perskiej, co nastąpiło dopiero w 2015 roku, w części dotyczącej osób zatrudnianych do pomocy domowej.

Państwa Zatoki Perskiej spotykają się z krytyką opinii międzynarodowej, z powodu powściągliwości i ograniczania reform, przede wszystkim z kierunku Organizacji Narodów Zjednoczonych i licznych organizacji humanitarnych. Dodatkowo, Parlament Europejski w 2013 roku wydał rezolucję w sprawie sytuacji migrantów zarobkowych w Katarze, będącą apelem, również do innych państw regionu, do przeprowadzenia reform. Państwa te nie ratyfikowały konwencji Narodów Zjednoczonych z 1990 roku o ochronie praw wszystkich pracowników migrujących oraz członków ich rodzin, natomiast ratyfikowały Konwencję Międzynarodowej Organizacji Pracy o pracy przymusowej z 1930 roku. Niezależny Komitet Ekspertów Międzynarodowej Organizacji Pracy ds. Zastosowanie Konwencji i Zaleceń stwierdził, że System Kafala może sprzyjać występowaniu pracy przymusowej i powinien podlegać przekształceniu.

Jakie kroki poczyniły Państwa Zatoki Perskiej?

Państwa Zatoki Perskiej kształtując swoje polityki migracyjne oraz polityki rynków pracy kierowały przede wszystkim się dwoma celami. W pierwszej kolejności, wobec małej populacji rdzennej ludności tych państw, i masowego ruchu imigracyjnego, zastosowano szczególne rozwiązania, mające zapewnić przetrwanie arabskiego i muzułmańskiego charakteru tych społeczeństw. Starano się pogodzić rosnące zapotrzebowanie na pracowników z zagrożeniem utraty większości demograficznej, co identyfikowane jest jako zasadnicze zagrożenie. W drugiej kolejności, starano się ograniczyć klasycznie występujący drenaż kapitału, związany z masowym przekazywaniem zarobionych pieniędzy przez imigrantów do rodzin i społeczności w państwach pochodzenia. Szacuje się, że jedynie w 2016 roku przepływy finansowe z krajów Zatoki Perskiej do krajów azjatyckich wyniosły znaczącą kwotę 72 miliardów dolarów.

Obu tym celom służyły dwa działania, zwiększenie udziału ludności rdzennej, lub przynajmniej ludności arabskiej, w strukturze demograficznej, a także zwiększenie jej udziału w strukturze zatrudnienia w tych państwach. Zastosowano więc rygorystyczną politykę migracyjną i integracyjną mającą ograniczać długość pobytu cudzoziemców, preferując robotników tymczasowych nad migrantami stałymi. Wśród wprowadzonych polityk są takie rozwiązania jak krótki podstawowy okres pobytu pracownika do dwóch lat z możliwością przedłużenia, powiązanie zgody na pobyt z stanem zatrudnienia, który wymaga regularnego potwierdzania oraz bardzo rygorystyczne prawo do uzyskania obywatelstwa. Między innymi w 1980 roku, Zjednoczone Emiraty Arabskie wdrożyły prawo regulujące, że wśród cudzoziemców ludność arabska musi stanowić przynajmniej 30 % wszystkich przybyłych pracowników. Natomiast Arabia Saudyjska w 2003 roku ogłosiła plan ustanawiający, że żadna imigrancka grupa etniczna nie powinna przekraczać 10 % całkowitej populacji, aby zdywersyfikować przybyłe grupy i nie doprowadzić do ich przewagi nad pozostałymi. Jednocześnie, założono obniżenie liczby pracujących obcokrajowców do 20 % całkowitej pracującej populacji kraju do 2013 roku, wprowadzając liczne bariery migracyjne. Jednakże, według spisu ludności z 2024 roku w Arabii Saudyjskiej imigranci w dalszym ciągu stanowili znaczącą grupę, 41,6 % całkowitej populacji. Adresując problem drenażu kapitału poza granice tych państw, podejmowano próby aktywizacji zawodowej ludności rdzennej na rynku pracy, aby zwiększyć ich udział w strukturze zatrudnienia. Wyniknęły z nich takie reformy jak umożliwienie kobietom w Arabii Saudyjskiej uzyskania prawa jazdy, aby ograniczyć liczbę obcokrajowców licznie zajmujących się transportem pasażerskim.  

Cele te w dużej mierze leżały w konflikcie z radykalną reformą systemu i poprawą warunków pracy migrantów, o którą apelowały azjatyckie państwa pochodzenia migrantów oraz opinia międzynarodowa. Skutkiem tego jest ograniczona liczba reform rozwiązujących najistotniejsze problemy licznych znajdujących się tam migrantów. Największy nacisk położono na zniesienie zaświadczenia o zgodzie na zmianę miejsca zatrudnienia oraz zaświadczenia o zgodzie na opuszczenie kraju. Obie te kluczowe zmiany wprowadziły jedynie Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale również z pewnymi wyjątkami. W pozostałych państwach regionu wciąż takie zaświadczenia są wymagane a ewentualne warunki do ich pominięcia są znacząco utrudnione. Między innymi w Arabii Saudyjskiej, pomimo reformy z 2021 roku, pracownicy domowi wciąż muszą uzyskać zgodę na ewentualny wyjazd z kraju.

Perspektywy na przyszłość

Na przestrzeni czasu funkcjonowania Systemu Kafala w krajach Zatoki Perskiej można zauważyć następującą tendencję. Początkowo, sprowadzano wyłącznie ludność arabską, a gdy ta zaczęła stanowić zagrożenie zaczęto poszukiwać kolejnych źródeł dla migracji pracowniczej. Naturalnym wyborem było otwarcie się na gęsto zaludnione regiony Azji Południowej, częściowo wyznające religię islamu, ale również zawierające całkowicie obce kultury. Zdeterminowało to wystąpienie nowych zagrożeń w postaci zagrożenia utraty przewagi demograficznej czy kulturowej. Jednakże, zapotrzebowanie na pracowników wciąż rośnie i mało prawdopodobne jest, aby państwa Zatoki Perskiej znacząco spowolniły czy też całkowicie zrezygnowały z przyjmowania imigrantów. Najpewniej będzie można w dalszym ciągu dostrzec pojawiające się działania polegające na dywersyfikacji grup migrantów, tak aby żadna przybyła grupa etniczna nie osiągnęła przewagi nad pozostałymi. Można się spodziewać, że w zakresie sprowadzanych migrantów wciąż preferowany będzie kierunek azjatycki wraz z dołączeniem w ostatnich latach kierunku afrykańskiego. Działania te, najpewniej w dalszym ciągu obejmować będą utrzymywanie polityk i barier migracyjnych dążących do stawiania na pracowników tymczasowych nad migracją stałą. Aktywizacja ludności rdzennej wydaje się być niewystarczająca, aby znacząco wypełnić zapotrzebowanie na pracę w regionie.

System Kafala w związku z wieloma uchybieniami w stosunku do praw przybyłych pracowników, w dalszym ciągu wymaga reformy. Faktyczna zdolność państw pochodzenia migrantów oraz opinii międzynarodowej do przeciwdziałania Systemowi Kafala jest jednak ograniczona. Możliwości państw pochodzenia sprowadzają się do działań prewencyjnych, oddziałując na swoich obywateli, jeszcze przed opuszczeniem przez nich kraju. Odzwierciedla się to w postaci podnoszenia świadomości o zagrożeniach związanych z migracją zarobkową oraz ewentualnie całkowitym zakazem migracji. Natomiast mają niewielki wpływ na kształtowanie prawa czy wypełnianie konwencji prawa międzynarodowego przez państwa Zatoki Perskiej, w celu poprawy warunków pracy migrantów znajdujących się już na miejscu. System Kafala w większości państw Zatoki Perskiej w dalszym ciągu funkcjonuje, a szanse na jego całkowite wycofanie nie wydają się duże. Pomimo częściowych działań sugerujących zamiar zniesienia lub ograniczenia Systemu Kafala, wydaje się, że radykalne reformy są dalekie od wprowadzenia u większości państw regionu. Polityka Systemu Kafala, pomimo licznych nieprawidłowości, zdaje się w dużej mierze wypełniać dostrzegalne cele tych państw, co zapewne stanowi dla nich najważniejszy argument dla jego dalszego utrzymania i ewentualnie częściowego reformowania. 

Bibliografia:

[1] Amnesty International, Qatar: thousands of migrant worker deaths remain uninvestigated – new report, Londyn 2021, https://www.amnesty.org.uk/knowledge-hub/all-resources/qatar-thousands-migrant-worker-deaths-remain-uninvestigated-new-report/[dostęp: 31.03.2026].

[2] Association of South-East Asian Nations, ASEAN and EU join hands for better protection of migrant workers in Southeast Asia, ASEAN and EU join hands for better protection of migrant workers in Southeast Asia – ASEAN Main Portal, [dostęp: 31.03.2026].

[3] BBC, Philippines and Kuwait sign agreement on workers’ rights, 2018, https://www.bbc.com/news/world-asia-44088011, [dostęp: 31.03.2026].

[4] Cholewinski R., Understanding the Kafala Migrant Labor System in Qatar and the Middle East at Large, with ILO Senior Migration Specialist Ryszard Cholewinski, Georgetown Journal of International Affairs, 2023, https://gjia.georgetown.edu/2023/02/01/the-kafala-system-a-conversation-with-ryszard-cholewinski/, [dostęp: 31.03.2026].

[5] Drabiński A., Rosnąca liczba imigrantów staje się zagrożeniem dla stabilności Królestwa Arabii Saudyjskiej, Opportunity, 2024, Rosnąca liczba imigrantów staje się zagrożeniem dla stabilności Królestwa Arabii Saudyjskiej : Opportunity Institute for Foreign Affairs, [dostęp: 31.03.2026].

[6] Holmes J., „How Can We Work Without Wages?” – Salary Abuses Facing Migrant Workers Ahead of Qatar’s FIFA World Cup 2022, Human Rights Watch, 2020, https://www.hrw.org/report/2020/08/24/how-can-we-work-without-wages/salary-abuses-facing-migrant-workers-ahead-qatars, [dostęp: 31.03.2026].

[7] International Labour Organization, Employer-migrant worker relationships in the middle east: Exploring scope for internal labour market mobility and fair migration, Genewa 2017, https://www.ilo.org/publications/employer-migrant-worker-relationships-middle-east-exploring-scope-internal, [dostęp: 31.03.2026].

[8] Kapiszewski A., Arab versus Asian migrant workers in the GCC countries, United Nations Expert Group Meeting on International Migration and Development in the Arab Region, Bejrut 2006, https://www.un.org/en/development/desa/population/events/pdf/expert/11/P02_Kapiszewski.pdf, [dostęp: 31.03.2026].

[9] Mruk M., System kafala w państwach Zatoki Perskiej – ochrona pracowników czy niewolnictwo w XXI wieku? Zarys problematyki, Studia Orientalne 2022, R. 11, nr 2 (22), Toruń 2022, https://bibliotekanauki.pl/articles/2121838, [dostęp: 31.03.2026].

[10] Nowacka S., Znaczenie imigracji dla gospodarek państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej, PISM, 2020, https://www.pism.pl/publikacje/Znaczenie_imigracji_dla_gospodarek_panstw_Rady_Wspolpracy_Zatoki_Perskiej, [dostęp: 31.03.2026].

[11] Pattisson P., New labour law ends Qatar’s exploitative kafala system, The Guardian, 2020, New labour law ends Qatar’s exploitative kafala system | Qatar | The Guardian, [dostęp: 31.03.2026].

[12] Robinson K., What Is the Kafala System?, Council on Foreign Relations, 2020, https://www.cfr.org/backgrounders/what-kafala-system, [dostęp: 31.03.2026].

[13] Skowron R., Kafala. O sytuacji prawnej pracowników migrujących w państwach Zatoki Perskiej, Studia Iuridica Toruniensia tom XXVII, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Toruń 2020,  https://doi.org/10.12775/SIT.2020.033, [dostęp: 31.03.2026].

[14] Toumi, Six Gulf countries informed of Indonesia domestic workers ban, Gulf News 2018, https://gulfnews.com/world/asia/six-gulf-countries-informed-of-indonesia-domestic-workers-ban-1.1661460, [dostęp: 31.03.2026].

O Autorze

Marcin Majewski, student kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalista ds. bezpieczeństwa informacji z zakresu ochrony informacji niejawnych, systemów teleinformatycznych, tajemnicy przedsiębiorstwa i ochrony danych osobowych. W działalności analitycznej i naukowej podejmuje kwestie związane z pozamilitarnymi czynnikami bezpieczeństwa państwa, w szczególności polityką migracyjną i konfliktami społecznymi. Zainteresowania: tenis, żeglarstwo, gotowanie, czytanie książek.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
O co chodzi w przepychankach celnych Trumpa? /o-co-chodzi-w-przepychankach-celnych-trumpa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=o-co-chodzi-w-przepychankach-celnych-trumpa Wed, 11 Mar 2026 22:36:17 +0000 /?p=8903 Prezydent Trump zszokował cały świat kilka miesięcy po zaprzysiężeniu, gdy ogłosił bezprecedensowe cła na prawie wszystkie państwa świata. Wielu ekspertów nie było w stanie racjonalnie wytłumaczyć tej decyzji. Jakie znaczenie dla zrozumienia całej sytuacji ma pewna XVIII-wieczna doktryna gospodarcza? Jak te działania wpisują się w strategię negocjacyjną i komunikacyjną Białego Domu? Czy tak radykalne działania […]

Artykuł O co chodzi w przepychankach celnych Trumpa? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Prezydent Trump zszokował cały świat kilka miesięcy po zaprzysiężeniu, gdy ogłosił bezprecedensowe cła na prawie wszystkie państwa świata. Wielu ekspertów nie było w stanie racjonalnie wytłumaczyć tej decyzji. Jakie znaczenie dla zrozumienia całej sytuacji ma pewna XVIII-wieczna doktryna gospodarcza? Jak te działania wpisują się w strategię negocjacyjną i komunikacyjną Białego Domu? Czy tak radykalne działania pomogą USA utrzymać pozycję hegemona i pokonać aspirujące do światowego przywództwa Chiny?

Autor: Bartosz Russel

W kwietniu zeszłego roku cały świat mówił o zaskakującej decyzji prezydenta Stanów Zjednoczonych o nałożeniu „ceł odwetowych” na towary z kilkudziesięciu państw. Choć wpisywała się ona w retorykę Trumpa z początku roku, skala samych ceł była bezprecedensowa. Ekonomiści wskazywali na ich charakter jako specyficznego podatku w handlu międzynarodowym, który działa jak miecz obosieczny – uderza zarówno w zagranicznych eksporterów, jak i krajowych konsumentów, a ponadto jest zazwyczaj stosowany do wywierania nacisku na jedno konkretne państwo, a nie na cały świat.

Sama tzw. wojna celna, rozumiana jako instrument polityki zagranicznej, była wykorzystywana już w 2018 roku podczas pierwszej kadencji Trumpa przeciwko Chinom i zakończyła się „zawieszeniem broni” w 2020 roku. Po 5 latach, w nowej sytuacji geopolitycznej ukształtowanej m.in. pełnoskalową agresją Rosji (popieranej przez ChRL) na Ukrainę, temat ceł w polityce amerykańskiej powrócił. Poza realiami międzynarodowymi zmieniła się również formuła ustalania wysokości taryf celnych – dziennikarze szybko wychwycili, że stawki dla poszczególnych państw są ustalane według jednolitego, absurdalnie wręcz prostego wzoru matematycznego. Nadwyżka handlowa danego państwa względem USA była dzielona przez całkowity eksport tego kraju, a następnie jeszcze przez dwa. Według ekspertów wysokość deficytu handlowego nigdy nie była podstawą wyznaczania tego typu stawek. Dlaczego więc zdecydowano się na takie działanie? Rozjaśnić źródła tej strategii może pomóc przytoczenie doktryny ekonomicznej traktującej deficyt handlowy jako sytuację dla danego kraju fundamentalnie niepożądaną, czyli merkantylizmu.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o… złoto

To właśnie w tej XVII-wiecznej doktrynie możemy doszukiwać się podobieństw do pomysłów gospodarczych ruchu Make America Great Again. Założenie merkantylizmu, zgodnie z którym każda umowa handlowa stawia jedną ze stron w roli zwycięzcy, jest bardzo bliskie retoryce republikanów. Protekcjonizm, wynikający m.in. ze współczesnego nacjonalizmu amerykańskiego, zbiega się z dawnymi interesami i praktykami mocarstw kolonialnych, które gromadziły złoto i inne cenne kruszce w celu osiągnięcia dobrobytu i przewagi nad innymi państwami. Współcześnie idea dodatniego bilansu handlowego i stopniowego przenoszenia produkcji przemysłowej do własnego kraju nie jest jedynie nacjonalistyczną megalomanią, ale ma też realne uzasadnienie. Globalizm, choć pozwala znacząco obniżyć koszty produkcji, uzależnia podmioty gospodarcze od międzynarodowych łańcuchów dostaw, które w ostatnich latach okazywały się niestabilne, np. w trakcie pandemii COVID-19 czy wojny w Ukrainie.

Równie istotnymi przyczynami uzasadniającymi agresywną politykę celną w duchu merkantylistycznym są chip wars, czyli konflikty skupione wokół rywalizacji o najnowsze technologie oparte na zaawansowanych półprzewodnikach. Znajdują one zastosowanie w wielu kluczowych sektorach – od sztucznej inteligencji po wojsko. Już administracja Bidena ograniczyła ich przepływ między Waszyngtonem a Pekinem. Ich specyfika nie ogranicza się jedynie do szerokiego zastosowania, ale i również do ich ograniczonej liczby na rynku. A to oznacza, że stają się również nieopłacalne w eksporcie, podobnie jak złoto kilkaset lat temu.

W tym szaleństwie jest metoda?

Kolejnym kluczem do rozszyfrowania działań administracji amerykańskiej jest przyjrzenie się strategii komunikacyjnej wykorzystywanej przy wdrażaniu nowych ceł. Były doradca Trumpa, Steve Bannon, w 2018 roku w jednym z wywiadów zdradził modus operandi administracji określany jako flood the zone (z ang. zalać strefę), którego nazwa odnosi się do „zalewania” mediów i przeciwników politycznych oświadczeniami, decyzjami czy oskarżeniami w celu odwrócenia uwagi opinii publicznej od spraw, które rzeczywiście mają znaczenie. Zdaje się, że obecnie strategia ta została rozszerzona na grunt polityki międzynarodowej i jest wykorzystywana w negocjacjach z liderami innych państw. Huczne ogłoszenie „Dnia Wyzwolenia” (dnia ogłoszenia ceł), liczne zapowiedzi ich podnoszenia, zamrażania czy groźby eskalacji – to tylko niektóre z głośnych wydarzeń z ostatnich miesięcy.

Różnie można oceniać skuteczność bądź zasadność stosowania takiej taktyki, ale nie ulega wątpliwości, że Donald Trump, znany z nieobliczalności, używa siły i pozycji Stanów Zjednoczonych jako broni przeciwko innym państwom zagrażającym luźno zdefiniowanym interesom USA. Wydaje się, że to właśnie zarządzanie chaosem jest specjalnością Trumpa. Dawniej opierała się na nim jedynie wewnątrzkrajowa komunikacja polityczna. Dzisiaj jest to narzędzie służące redefinicji globalnego ładu stosunków gospodarczych. Na ile te działania realnie służą interesom USA? Trudno z obecnej perspektywy wyrokować, aczkolwiek zaryzykowałbym tezę, że pomimo wpadek wizerunkowych do tej pory nie zaszkodziły. Co prawda wiele z zapowiadanych ceł zostało obniżonych w wyniku umów z poszczególnymi państwami, ale np. wynegocjowana w lipcu wstępna umowa z Unią Europejską ustala stawkę 15% na większość eksportu do USA, co jest odbierane jako ustępstwo szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, która rozpoczynała negocjacje z propozycją „zero za zero”. Ten przykład ilustruje mechanizm wpływu agresywnej polityki celnej na politykę międzynarodową. USA, dzięki Trumpowi, są w stanie negocjować z pozycji siły nawet wobec największych graczy.

Między Scyllą a Charybdą

Warto w tym miejscu zastanowić się, gdzie w tej strategii gospodarczej jest miejsce dla sojusznika USA – Unii Europejskiej. To pytanie zdają się zadawać przywódcy europejscy, i to nie bez przyczyny, ponieważ sytuacja tej wspólnoty wydaje się szczególna. Z jednej strony są Stany Zjednoczone – potężny sojusznik, ale aktualnie stawiający warunki twardsze niż wypadałoby adherentowi tych samych wartości. Po przeciwnej stronie barykady są Chiny – bardzo ważny partner handlowy, ale odległy ideowo. Na prawdziwy sojusz z tymi drugimi nie ma realnych szans, ponieważ oznaczałoby to zerwanie dobrych relacji z USA, co zagroziłoby pokojowi w Europie. Również chiński eksport, np. samochodów elektrycznych, zagraża europejskiemu rynkowi i już teraz jest kością niezgody. Pewne jest, że bez jednomyślności i zdolności decyzyjnej Unia Europejska nie odegra należnej jej roli w kształtowaniu przyszłego ładu międzynarodowego.

Quo vadis, Ameryko?

Nowa, niekonwencjonalna taktyka administracji amerykańskiej z pewnością nie mieści się w żadnym z klasycznych podręczników dotyczących stosunków międzynarodowych. Właśnie w tej nieprzewidywalności i bezwzględności tkwi jej (przynajmniej krótkoterminowa) skuteczność. Wraz z powolnym rozkładem Pax Americana na horyzoncie zdaje się klarować ład międzynarodowy z trzema mocarstwami: osłabionymi, ale wciąż rozdającymi karty Stanami Zjednoczonymi, aspirującą Unią Europejską oraz Chinami wzmocnionymi uzależnieniem Rosji i niektórych państw Afryki. Być może opisane działania to jedynie desperacka próba ustępującego hegemona, by za pomocą merkantylistycznych metod utrzymać swoją pozycję. Jedno jest pewne – to właśnie o przywództwo oraz pozycję w tej nowej rzeczywistości toczy się gra, a cła są tylko narzędziem do jej wygrania.

Bibliografia:

[1] AITKEN P., Steve Bannon’s 'Flood the Zone’ Strategy Explained Amid Trump Policy Blitz [W:] Newsweek.com, [online], Nowy Jork, Newsweek Digital LLC, 2025-02-06, https://www.newsweek.com/steve-bannon-flood-zone-strategy-explained-trump-policy-blitz-2027482, [dostęp: 18.12.25]

[2] ALLEN G. C., Choking Off China’s Access to the Future of AI [W:] Csis.org, [online], Waszyngton, Center for Strategic and International Studies, 2022-10-11, https://www.csis.org/analysis/choking-chinas-access-future-ai, [dostęp: 11.03.26]

[3] BOWN C. P., US-China Trade War Tariffs: An Up-to-Date Chart [W:] Piie.com, [online], Waszyngton, Peterson Institute for International Economics, 2019, https://www.piie.com/research/piie-charts/2019/us-china-trade-war-tariffs-date-chart, [dostęp: 11.03.26]

[4] CYTERA C., Chip Wars: How to Trump China [W:] Cepa.org, [online], Waszyngton, Center for European Policy Analysis, 2024-12-18, https://cepa.org/article/chip-wars-how-to-trump-china/, [dostęp: 17.12.25]

[5] FEINGOLD S., How impacted is your country by the Trump tariffs? [W:] Weforum.org, [online], Genewa, World Economic Forum, 2025-04-08, https://www.weforum.org/stories/2025/04/how-impacted-your-country-us-trump-tariffs/, [dostęp: 19.12.25]

[6] GRABBE H., PISANI-FERRY J., Political contagion in Europe: can the European Union survive Trumpism? [W:] Bruegel.org, [online], Bruksela, Bruegel, 2025-01-16, https://www.bruegel.org/first-glance/political-contagion-europe-can-european-union-survive-trumpism, [dostęp: 11.03.26]

[7] ILLING S., ‘Flood the zone with sh*t’: How misinformation overwhelmed our democracy [W:] Vox.com, [online], Nowy Jork, Vox Media, 2020-01-16, https://www.vox.com/policy-and-politics/2020/1/16/20991816/impeachment-trial-trump-bannon-misinformation, [dostęp: 11.03.26]

[8] KURT S., A Neo-Mercantilist Analysis of the Political Economy of U.S. Foreign Policy under Trump’s Rule [W:] ResearchGate.net, [online], Suceava, Universitatea „Ștefan cel Mare”, lipiec 2021, https://www.researchgate.net/publication/353975480_A_Neo-Mercantilist_Analysis_of_the_Political_Economy_of_US_Foreign_Policy_under_Trump’s_Rule, [dostęp: 17.12.25]

[9] MILLER C., Chip War: The Fight for the World’s Most Critical Technology [W:] Simonandschuster.com, Nowy Jork, Simon & Schuster, 2022

[10] POSEN A. S., The Price of Nostalgia: America’s Self-Defeating Economic Retreat [W:] Foreignaffairs.com, [online], Nowy Jork, Foreign Affairs, 2021-04-20, https://www.foreignaffairs.com/articles/united-states/2021-04-20/price-nostalgia, [dostęp: 11.03.26]

[11] WOJCZAL K., Z Chinami Unia i Polska polegną? [W:] Krzysztofwojczal.pl, [online], Częstochowa, Blog Geopolityczny, 2025-04-10, https://www.krzysztofwojczal.pl/nowy-wpis/z-chinami-unia-i-polska-polegna/, [dostęp: 18.12.25]

Artykuł O co chodzi w przepychankach celnych Trumpa? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę /partnerstwo-z-koniecznosci-ue-i-indie-zawieraja-strategiczna-umowe/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=partnerstwo-z-koniecznosci-ue-i-indie-zawieraja-strategiczna-umowe Mon, 16 Feb 2026 20:59:08 +0000 /?p=8304 W dobie nasilającej się rywalizacji chińsko-amerykańskiej, świat od wielu miesięcy doświadcza intensywnych działań o charakterze konsolidowania sił i redefinicji systemu międzynarodowego. Konfrontacyjna i trudna do przewidzenia polityka obecnej administracji amerykańskiej, w połączeniu z narastającą tendencją Chin do instrumentalizowania relacji gospodarczych dla osiągania politycznych korzyści, wzmacnia wśród dużej części decydentów politycznych przekonanie o konieczności ograniczania nadmiernych […]

Artykuł Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W dobie nasilającej się rywalizacji chińsko-amerykańskiej, świat od wielu miesięcy doświadcza intensywnych działań o charakterze konsolidowania sił i redefinicji systemu międzynarodowego. Konfrontacyjna i trudna do przewidzenia polityka obecnej administracji amerykańskiej, w połączeniu z narastającą tendencją Chin do instrumentalizowania relacji gospodarczych dla osiągania politycznych korzyści, wzmacnia wśród dużej części decydentów politycznych przekonanie o konieczności ograniczania nadmiernych zależności od obu hegemonów. Dynamika polityczna osiągnęła poziom niewidziany od czasu upadku Związku Radzieckiego. Na domiar tego, złożoność współczesnych wyzwań sprawia, że większość istotnych decyzji muszą dziś uwzględniać jednocześnie czynniki polityczne, gospodarcze, technologiczne i regulacyjne w skali niespotykanej w poprzednich dekadach. Szczególnie wyraźnie proces ten widoczny jest w Europie, gdzie wieloletni okres ostrożnego podejścia strategicznego ustępuje miejsca przyspieszonej, i jakże koniecznej, mobilizacji. Jej symbolem stała się finalizacja w styczniu 2026 roku dwóch kluczowych porozumień handlowych, z Mercado Común del Sur (Mercosur) oraz z Republiką Indii. O ile jednak umowa z Mercosur wywołała szeroką debatę publiczną i polityczne niesnaski, o tyle porozumienie z Nowym Delhi, mimo porównywalnej wagi strategicznej, przeszło niemal bez echa. A niesłusznie. To właśnie ono wyznacza kurs, który ma umożliwić Unii Europejskiej skuteczniejsze funkcjonowanie w rodzącym się świecie wielobiegunowym.

Autor: Adam Pacuszka


Dlaczego zawarto owo porozumienie właśnie teraz?

Należy podkreślić, że idea pogłębionej współpracy handlowej zarówno z Indiami, jak i z państwami Mercosur, narodziła się w zupełnie innej rzeczywistości geopolitycznej i gospodarczej niż ta, z którą mamy do czynienia obecnie. Negocjacje UE z Mercosur rozpoczęto już w 1999 roku, natomiast rozmowy z Indiami w 2007 roku. Przez długie lata oba procesy pozostawały w martwym punkcie z powodu rozbieżności interesów, a także braku realnej presji na ich finalizację. Od lat 90. XX wieku do końca pierwszej dekady XXI wieku Unia Europejska znajdowała się w zdecydowanie korzystniejszej pozycji gospodarczej niż obecnie. Wysokie tempo wzrostu, stymulowane m.in. wprowadzeniem wspólnej waluty w 2002 roku, oraz względnie stabilne otoczenie międzynarodowe sprawiały, że Bruksela nie była skłonna do daleko idących ustępstw handlowych. Sytuacja strategiczna nie przedstawiała żadnych poważniejszych niebezpieczeństw, ergo nie istniało wówczas poczucie pilnej konieczności zawierania kompromisów. Sytuacja ta uległa jednak zasadniczej zmianie, co dobrze ilustrują dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego (zob. wykresy).

Rysunek  SEQ Rysunek \* ARABIC 1: Wykres logarytmiczny pokazujący udział UE, USA i CHRL w światowym PKB

Rysunek SEQ Rysunek \* ARABIC 1: Wykres logarytmiczny pokazujący udział UE, USA i CHRL w światowym PKB, https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD@WEO/EU/WEOWORLD/USA/CHN?year=1985&yaxis=log

Źródło: https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD @WEO/EU/WEOWORLD/USA/CHN?year=1985&yaxis=log

Tabela 1: Udział UE w światowym PKB

Rok

PKB świata (bln USD)

PKB UE (bln USD)

Udział UE w światowym PKB (%)

1992

25,4

7,3

28,74%

1999

33,12

7,97

24,06%

2007

58,87

14,78

25,11%

2025

117,17

21,1

18,01%

W ciągu ostatnich 33 lat udział Unii Europejskiej w światowym PKB zmniejszył się o ponad 10 punktów procentowych. W połączeniu z narastającymi problemami strukturalnymi europejskiej gospodarki, szeroko opisanymi m.in. w raporcie byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego z 2024 roku, oraz postępującą marginalizacją strategiczną Europy w kluczowych globalnych procesach decyzyjnych, rysuje się obraz co najmniej niepokojący. Unia Europejska, stojąc w obliczu zagrożenia ze strony Rosji, rosnącej presji politycznej i handlowej ze strony Stanów Zjednoczonych oraz ograniczonych możliwości porozumienia z Chinami na płaszczyźnie gospodarczej, od kilku lat intensywnie poszukuje nowych, wiarygodnych partnerów. W tym kontekście Indie jawią się jako jeden z nielicznych podmiotów zdolnych do zaoferowania zarówno skali gospodarczej, jak i względnej autonomii strategicznej wobec głównych globalnych biegunów siły.

Z drugiej strony porozumienia mamy Indie, piątą co do wielkości gospodarkę świata, której wartość w 2025 roku wyniosła około 4,13 bln dolarów. Jednak mimo dynamicznego wzrostu gospodarczego oraz imponującego potencjału demograficznego (ok. 1,5 mld mieszkańców), państwo to przez długi czas nie odgrywało roli proporcjonalnej do swojej skali w systemie międzynarodowym. Dopiero w ostatnich latach, pod rządami Narendry Modiego, Indie weszły w fazę głębokiej transformacji gospodarczej i społecznej. Stereotypowy obraz Indii jako państwa pogrążonego w skrajnej biedzie, braku odpowiednich warunków sanitarnych oraz niedostatku infrastruktury wszelkiego typu powoli stopniowo traci na aktualności. Problemy te nie zostały wprawdzie całkowicie rozwiązane, niemniej władze w Nowym Delhi systematycznie podejmują działania na rzecz ograniczania ubóstwa i modernizacji państwa. Proces ten wzmacnia ambicje społeczne i polityczne Indii oraz sprzyja ich rosnącej aktywności na arenie międzynarodowej. Jednocześnie warto w tym miejscu zaznaczyć, że wewnętrzne przeobrażenia polityczne Indii również mogą, w dłuższej perspektywie czasowej, oddziaływać na charakter i trwałość ich zaangażowania w wielostronne porozumienia gospodarcze. 

Równolegle istotnej zmianie ulega sytuacja strategiczna tego państwa. Od czasów zimnej wojny indyjska klasa polityczna konsekwentnie prowadziła politykę niezaangażowania, starając się balansować pomiędzy ówcześnie rywalizującymi mocarstwami. Wyjątkiem pozostawał sektor zbrojeniowy, w którym Indie w znacznym stopniu opierały się na dostawach ze Związku Radzieckiego, a następnie Federacji Rosyjskiej. W 2026 roku, pomimo licznych prób zbudowania w Indiach niezależnego przemysłu zbrojeniowego, od 60 do 70 procent uzbrojenia indyjskich sił zbrojnych nadal pochodzi z tych źródeł. Dominacja rosyjskiego sprzętu w indyjskich siłach zbrojnych jest rezultatem kilku kluczowych czynników. Współpraca z Moskwą do niedawna pozwalała równoważyć rosnącą potęgę Chińskiej Republiki Ludowej, a bliskie relacje USA z, wrogim Indiom, Pakistanem uniemożliwiały oparcie strategii bezpieczeństwa na Stanach Zjednoczonych. 

Europa z kolei nie stanowiła realnej alternatywy, jej polityka bezpieczeństwa była silnie skoordynowana z USA, a możliwości przemysłowe nie dorównywały skali współpracy ze ZSRR, a następnie z Federacją Rosyjską. Kreml oferował duże ilości sprzętu, względną autonomię jego wykorzystania oraz transfer tańszych niż zachodnie technologii na atrakcyjnych warunkach finansowych. Jednak wybuch pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej w lutym 2022 roku znacząco podważył wiarygodność Moskwy jako partnera wojskowego. Ogromne potrzeby rosyjskiej armii w trakcie obecnie trwającej wojny znacząco utrudniły lub uniemożliwiły realizację zobowiązań wobec części niegdysiejszych sojuszników (Armenia, Syria) oraz kontraktów wobec Nowego Delhi, co wzmocniło tendencję do dywersyfikacji dostawców, zwłaszcza w kierunku Francji i Stanów Zjednoczonych. Ma to szczególne znaczenie tym bardziej, że w ciągu ostatnich pięciu lat Indie prowadziły otwarte starcia zbrojne zarówno z Pakistanem, jak i Chinami – swoimi kluczowymi rywalami. Niemniej jednak, to właśnie napięte relacje i rywalizacja z Państwem Środka, które od 2022 roku istotnie uzależniło od siebie gospodarczo Federację Rosyjską, w coraz większym stopniu zmieniają strategiczne kalkulacje Narendry Modiego.

Dodatkowym czynnikiem destabilizującym była ofensywna polityka handlowa Stanów Zjednoczonych. Od 2 kwietnia 2025 roku Indie, podobnie jak większość państw świata, zostały objęte cłami wprowadzonymi przez administrację Donalda Trumpa w ramach ,,Dnia Wyzwolenia”. W odróżnieniu jednak od Unii Europejskiej oraz części partnerów USA jak Japonia, Indonezja czy Filipiny, Indie przez długi czas wzbraniały się przed ostatecznym zawarciem dwustronnego porozumienia regulującego nowe warunki wymiany handlowej. Postawa ta, w połączeniu z utrzymywaniem szeroko zakrojonego importu rosyjskich węglowodorów, doprowadziła do dalszej eskalacji napięć. W sierpniu 2025 roku Stany Zjednoczone nałożyły na Indie dodatkowe 25-procentowe cła o charakterze sankcyjnym, co podniosło łączny poziom obciążeń taryfowych do 50 procent. Przy eksporcie do USA o wartości 86,5 mld dolarów (rok fiskalny 2024-2025), stanowiącym blisko 10 procent całkowitego eksportu Indii, oznaczało to istotne i kłopotliwe obciążenie dla indyjskiej gospodarki. 

Suma czynników, takich jak: bezpośrednie zagrożenie ze strony Chin i Pakistanu, erozja partnerstwa z Rosją oraz konfrontacyjna polityka handlowa USA, wymusiła na Indiach głęboką reorientację strategiczną. W tym sensie porozumienie z Unią Europejską należy postrzegać nie tylko jako zwykłą umowę. Jest to przede wszystkim kolejny krok w stronę dywersyfikacji relacji międzynarodowych tego państwa, które podobnie jak UE, poszukuje partnerów, którzy mogą przyczynić się do zmniejszenia problematycznych zależności i zwiększenia bezpieczeństwa. Efektem tegoż było m.in. sfinalizowanie 27 stycznia 2026 roku porozumienia z Unią Europejską, a następnie parę dni później ogłoszenie na początku lutego ,,dealu’’ z administracją Donalda Trumpa, obniżającej amerykańskie cła do 18 procent i normalizującej relacje handlowe z USA. Wcześniej natomiast Indie zawarły umowy z Nową Zelandią, Omanem i Wielką Brytanią, zaś UE dąży do zawarcia lub już zawarła porozumienia z Indonezją, Japonią, Meksykiem, Szwajcarią, a także z wcześniej wspomnianą wspólnotą Mercosur.

Szczegóły porozumienia

,,Europe and India are making history today. We have concluded the mother of all deals. We have created a free trade zone of two billion people, with both sides set to benefit. This is only the beginning. We will grow our strategic relationship to be even stronger.” – napisała na swoim profilu w serwisie X przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.. 

Trudno odmówić tym słowom pewnej trafności. Zawarta umowa o wolnym handlu (FTA), uzupełniona rozdziałem dotyczącym partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, obejmuje swoim zakresem około dwóch miliardów ludzi w gospodarkach odpowiadających za blisko jedną piątą światowego PKB. 

Zgodnie z ustaleniami Nowe Delhi stopniowo obniży lub zniesie cła na 96,6% eksportu z Unii Europejskiej, podczas gdy Bruksela zredukuje taryfy na 99,5% towarów z Indii w okresie siedmiu lat. Liberalizacja obejmie przede wszystkim sektory: elektromaszynowy, motoryzacyjny, lotniczy, kosmiczny, medyczny, chemiczny, odzieżowy oraz spożywczy. Jednakże, tym szczególnie istotnym elementem negocjacji jest właśnie sektor motoryzacyjny. W ramach porozumienia Nowe Delhi zgodziło się na stopniowe obniżenie ceł na samochody importowane z Unii Europejskiej, z dotychczasowych stawek sięgających nawet 110% do 40% w pierwszym etapie liberalizacji. Docelowo taryfy mają zostać zredukowane do 10%. Ustalono jednak limit, preferencyjne stawki obejmą maksymalnie 250.000 pojazdów rocznie. Rząd Indii zaakceptował również natychmiastową redukcję ceł na ograniczoną liczbę samochodów wyprodukowanych w UE o wartości powyżej 15.000 euro. Rozwiązanie to poprawi dostęp do indyjskiego rynku dla europejskich producentów, takich jak Volkswagen, Mercedes-Benz czy BMW, przynosząc delikatną ulgę, będącemu pod ciągłą presją ze strony konkurencji, sektorowi motoryzacyjnemu.

Cła pozostaną w mocy jedynie na wybrane, wrażliwe produkty rolne, takie jak wołowina, cukier, ryż, drób, mleko w proszku, miód, banany, pszenica miękka, czosnek czy etanol. Unia Europejska dopuści także ograniczony import niektórych produktów rolnych, m.in. mięsa baraniego i koziego, kukurydzy cukrowej, winogron, ogórków, suszonej cebuli, rumu z melasy czy skrobi. Jednak niektóre towary spożywcze UE, takie jak soki owocowe, żywność przetworzona, oliwa z oliwek i inne oleje roślinne oraz napoje spirytusowe, będą objęte stawką obniżoną do 40%.

Oczekuje się, że porozumienie znacząco zwiększy europejski eksport do Indii, który już dziś zapewnia około 800 tys. miejsc pracy w Unii, a tworzeniu kolejnych mają sprzyjać nowe możliwości biznesowe. Według szacunków umowa może przynieść europejskim przedsiębiorstwom oszczędności przekraczające 4,8 mld dolarów rocznie dzięki redukcji ceł oraz zwiększyć wartość dwustronnej wymiany handlowej do około 200 mld dolarów do 2030 roku. Dla porównania, w 2024 r. handel towarami między UE a Indiami wyniósł 120 mld euro (49 mld euro eksportu z UE i 71 mld euro importu). 

Jeśli chodzi zaś o sferę współpracy w zakresie bezpieczeństwa, sprawa jest dalece niesprecyzowana. Umowa nie zawiera bezpośrednich zobowiązań do zakupu sprzętu wojskowego ani elementów paktu obronnego. Stanowi raczej rozszerzenie już istniejącej współpracy, zwłaszcza tej rozwijanej przez Indie z Francją. Mowa tu o zakupionych przez Indie w 2016 roku 36 myśliwcach wielozadaniowych Dassault Rafale oraz kolejnych 26 zamówionych sztukach, z czego 22 ma być wyprodukowane w wersji dostosowanej do operowania z lotniskowców. Kontrakt został podpisany 28 kwietnia 2025 r. i opiewa na kwotę ok. 7–7,5 mld $. Zakończenie realizacji dostaw spodziewane jest na przełomie 2029 i 2031 r. Ogólnie rzecz biorąc, Francja i USA odpowiadają obecnie za 55% obecnych dostaw importowanej broni, reszta przypada na Federację Rosyjską. Równolegle Indie prowadzą rozmowy dotyczące zakupu nowej generacji okrętów podwodnych od Niemiec, co ma wzmocnić ich zdolności morskie w obliczu rosnącej aktywności chińskiej marynarki wojennej na Oceanie Indyjskim.

Porozumienie przewiduje ponadto wzmocnienie współpracy regulacyjnej, uproszczenie zasad inwestycyjnych oraz zwiększenie mobilności pracowników. Zawiera ono także rozdział poświęcony zrównoważonemu rozwojowi, obejmujący m.in. kwestie ochrony środowiska, zmian klimatu oraz praw pracowniczych. Dokument przewiduje stworzenie stałej platformy dialogu w zakresie powiązań między handlem a ochroną środowiska oraz mechanizmy monitorowania wdrażania zobowiązań.

Przed formalnym wejściem w życie umowa musi zostać zatwierdzona przez Radę Unii Europejskiej kwalifikowaną większością głosów oraz uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego. Analogiczne procedury ratyfikacyjne przeprowadzone zostaną w Indiach. Minister handlu Indii zapowiedział, że porozumienie prawdopodobnie wejdzie w życie do końca 2026 roku.


Bibliografia:

[1] Agrawal R., The New Idea of India. Narendra Modi’s Reign Is Producing a Less Liberal but More Assured Nation [W:] Foreign Policy, [online], 2024-04-08, https://foreignpolicy.com/2024/04/08/india-modi-bjp-elections/, [dostęp: 9.02.2026].

[2] Defense News Aerospace 2025, India and France Officially Sign $7.5 Billion Agreement for 26 Rafale Marine Jets to Modernize Carrier Strike Capabilities [W:] Army Recognition, [online], 2025-04-29, https://www.armyrecognition.com/news/aerospace-news/2025/india-and-france-officially-sign-7-5-billion-agreement-for-26-rafale-marine-jets-to-modernize-carrier-strike-capabilities, [dostęp: 12.02.2026].

[3] European Union–Mercosur Partnership Agreement [W:] Wikipedia. The Free Encyclopedia, [online], https://en.wikipedia.org/wiki/EU%E2%80%93Mercosur_Partnership_Agreement, [dostęp: 9.02.2026].

[4] FactoData, India US Trade 2025: Sector Wise Data, Growth Trends & Key Exports [W:] FactoData, [online], https://factodata.com/how-big-is-india-us-trade-latest-data-sector-analysis/, [dostęp: 9.02.2026].

[5] Ganguly S., The Other India-EU Deal. The Trade Pact May Be Getting All the Attention, but the Pair Also Inked a Landmark Defense Agreement [W:] Foreign Policy, [online], 2026-01-28, https://foreignpolicy.com/2026/01/28/india-eu-security-defense-partnership/, [dostęp: 9.02.2026].

[6] GDP by Country (2025) – IMF [W:] Worldometer, [online], https://www.worldometers.info/gdp/gdp-by-country/, [dostęp: 9.02.2026].

[7] India–European Union Free Trade Agreement [W:] Wikipedia. The Free Encyclopedia, [online], https://en.wikipedia.org/wiki/India%E2%80%93European_Union_Free_Trade_Agreement, [dostęp: 9.02.2026].

[8] Międzynarodowy Fundusz Walutowy, GDP, Current Prices [W:] IMF, [online], https://www.imf.org/external/datamapper/NGDPD@WEO/OEMDC/ADVEC/WEOWORLD, [dostęp: 9.02.2026].

[9] Ministerstwo Rozwoju i Technologii, UE osiągnęła porozumienie z Indiami w kwestii umowy o wolnym handlu [W:] gov.pl, [online], https://www.gov.pl/web/rozwoj-technologia/ue-osiagnela-porozumienie-z-indiami-w-kwestii-umowy-u-wolnym-handlu, [dostęp: 12.02.2026].

[10] Sharp A., India, EU Clinch Long-Delayed Trade Deal Amid Trump’s Tariff War. The Agreement Highlights a Wider Global Trend to Diversify Markets Away from the United States [W:] Foreign Policy, [online], 2026-01-27, https://foreignpolicy.com/2026/01/27/india-european-union-eu-free-trade-deal-trump-tariffs/, [dostęp: 9.02.2026].

[11] Von der Leyen U., wpis w serwisie X [W:] X, [online], 2026-01-27, https://x.com/vonderleyen/status/2016039782439129113?s=20, [dostęp: 12.02.2026].

Zdjęcie na okładce: Prime Minister of Bharat, Shri Narendra Damodardas Modi greets President of the European Commission, Ursula von der Leyen on her arrival on the occasion of 77th Republic Day celebrations at Kartavya Path, Prime Minister’s Office (GODL-India), GODL-India <https://data.gov.in/sites/default/files/Gazette_Notification_OGDL.pdf>, via Wikimedia Commons.

O Autorze

Nazywam się Adam Pacuszka. Jestem absolwentem filologii romańskiej I stopnia, a obecnie studiuję politologię na II stopniu. Interesuję się polityką, w szczególności tą międzynarodową, historią i nauką języków obcych. W wolnym w czasie lubię napić się dobrej kawy i pobawić się z moim kotem.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Partnerstwo z konieczności. UE i Indie zawierają strategiczną umowę pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Opowieść o trzech miastach i dyplomacji: Munster, Utrecht, Wiedeń /opowiesc-o-trzech-miastach-i-dyplomacji-munster-utrecht-wieden/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=opowiesc-o-trzech-miastach-i-dyplomacji-munster-utrecht-wieden Tue, 03 Feb 2026 16:52:14 +0000 /?p=8231 Czy dyplomacja ma realne przełożenie na rzeczywistość? Kiedy wymyśliliśmy podstawowe prawa w kontaktach międzynarodowych? Powszechne w polskim przekazie jest, aby na drodze poznawania historii dyplomacji, prawa międzynarodowego, jedynie zahaczyć — raczej z poczucia zgodności z chronologią niż w ramach szczegółowej analizy tematu — o kwestię ewolucji i historii linearnego rozwoju. Dlatego w niniejszym artykule postaram […]

Artykuł Opowieść o trzech miastach i dyplomacji: Munster, Utrecht, Wiedeń pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Czy dyplomacja ma realne przełożenie na rzeczywistość? Kiedy wymyśliliśmy podstawowe prawa w kontaktach międzynarodowych? Powszechne w polskim przekazie jest, aby na drodze poznawania historii dyplomacji, prawa międzynarodowego, jedynie zahaczyć — raczej z poczucia zgodności z chronologią niż w ramach szczegółowej analizy tematu — o kwestię ewolucji i historii linearnego rozwoju. Dlatego w niniejszym artykule postaram się odpowiedzieć na przedstawione na początku pytania i zaprezentować cały proces dążenia do nowoczesnych form dyplomacji, trwający prawie 200 lat.

Autor: Kacper Czwarno


Rozwój współczesnych relacji międzynarodowych: od Westfalii do wyzwań XXI wieku 

Rozwój współczesnych relacji międzynarodowych, opartych na prawie międzynarodowym i dyplomacji, nie był procesem spontanicznym ani jednolitym. Przez stulecia kontynent podlegał skomplikowanym przemianom politycznym, społecznym i religijnym, w których centralną rolę odgrywała kwestia władzy, suwerenności i kontroli nad terytorium. Już od średniowiecza dynamika konfliktów i sojuszy między państwami wymuszała tworzenie instrumentów umożliwiających zarządzanie napięciami międzynarodowymi, choć na początku były one oparte głównie na siłach militarnych i autorytecie kościelnym. 

W średniowiecznej Europie dominacja Kościoła Katolickiego i Świętego Cesarstwa Rzymskiego narzucała porządek oparty na hierarchii religijnej i dynastycznej, w którym państwa i księstwa często pełniły rolę marionetek większych sił politycznych – system feudalny oparty na zasadzie rozbudowanych lennych terytoriów i seniorów. Złożona struktura Świętego Cesarstwa – składającego się z setek podmiotów o zróżnicowanej autonomii – była przykładem systemu, w którym formalna przynależność nie gwarantowała rzeczywistej kontroli ani stabilności. Konflikty lokalne, często wywoływane przez spory religijne i dynastyczne, mogły w krótkim czasie eskalować do wojen o charakterze ogólnoeuropejskim, jak pokazała wojna trzydziestoletnia. 

Pokój westfalski i narodziny zasady suwerenności
 

Proces kształtowania nowoczesnej dyplomacji europejskiej w XVII i XVIII wieku nieodłącznie wiązał się z rozwojem protokołów negocjacyjnych oraz formalnych mechanizmów regulujących stosunki międzynarodowe jak i, co najważniejsze, ciągłej pracy nad rodzącym się w ogniu wojen europejskich prawem międzynarodowym. Pierwszym historycznym przykładem, w którym te elementy znalazły pełne zastosowanie, były traktaty westfalskie kończące wojnę trzydziestoletnią w 1648 roku.

W kontekście wojny trzydziestoletniej i pokoju westfalskiego pojawia się kluczowe pojęcie suwerenności państwowej i równości w rozmowach pokojowych. Przed Westfalią państwa często definiowane były przez przynależność do dynastii lub wyznania religijnego; po 1648 roku zaczęto uznawać, że suwerenne państwo, a nie cesarstwo czy Kościół, jest podstawowym elementem porządku międzynarodowego. To przedefiniowanie roli państwa wymagało jednak stworzenia narzędzi umożliwiających przekształcenie zasady suwerenności w praktyczne mechanizmy współpracy i kontroli. 

W względach protokolarnych, przez ilość delegatów (było ich aż 235, plus około trzy razy tyle służby, gwardzistów, kucharzy, służących w liberiach i stajennych) i stron reprezentowanych w celu zmniejszenia napięć i zbliżenia poziomu stron, ustanowiono, że każdy król będzie tytułowany “jego królewską mością”, a do wszystkich królewskich i elektorskich ambasadorów powinno zwracać się “ekscelencjo”. Istotne w pokoju westfalskim było ustanowienie braku dominacji jednej grupy interesów nad drugą. W tym celu rozmowy prowadzono w dwóch oddzielnych miastach: Munster i Osnabruck, gdzie równolegle omawiane były sprawy Europy Zachodniej i Europy Środkowej. 

Postanowienia traktatów westfalskich obejmowały szeroki zakres kwestii terytorialnych, religijnych i suwerennościowych. Wyznaczono granice państw niemieckich, potwierdzono niezależność Szwajcarii i Holandii oraz wprowadzono zasadę równouprawnienia wyznań katolickiego, luterańskiego i kalwińskiego. Potwierdzając zasadę suwerenności, zakazano ingerencji w wewnętrzną politykę innych państw i księstw, co stanowiło fundament nowoczesnego prawa międzynarodowego. 

Testowanie zasady westfalskiej w praktyce: wyzwania XX wieku
 

Zasada suwerenności państwowej, ustanowiona w Westfalii, była wielokrotnie testowana na przestrzeni kolejnych stuleci, pokazując zarówno swoją trwałość, jak i ograniczenia. Pierwszym poważnym wyzwaniem dla systemu westfalskiego w XX wieku było powstanie Ligi Narodów w 1920 roku. Organizacja ta, będąca bezpośrednią odpowiedzią na horror I wojny światowej, stanowiła próbę instytucjonalizacji międzynarodowego pokoju zgodnie z wizją Saint-Pierre’a – stałego zgromadzenia państw dysponującego mechanizmami egzekwowania postanowień. Liga Narodów była pierwszą międzynarodową organizacją, która miała sprawować kontrolę nad przestrzeganiem prawa międzynarodowego i zapobiegać konfliktom poprzez mechanizmy arbitrażu i sankcji. 

Jednak Liga Narodów szybko ujawniła fundamentalny konflikt między zasadą suwerenności a skuteczną kolektywną egzekucją prawa międzynarodowego. Kiedy w 1931 roku Japonia najechała Mandżurię, a w 1935 roku Włochy Etiopię, Liga okazała się bezsilna – zasada suwerenności i brak mechanizmów przymusu uniemożliwiły skuteczną interwencję. Państwa członkowskie nie były skłonne poświęcić swojej suwerenności na rzecz kolektywnego bezpieczeństwa, co pokazało, że westfalski system, choć trwały, wymaga rewizji w obliczu nowych zagrożeń globalnych.

Druga wojna światowa brutalnie zweryfikowała założenie, że suwerenność państwowa jest nienaruszalna. Zbrodnie nazistowskich Niemiec pokazały, że absolutna zasada nieinterwencji może chronić reżimy ludobójcze. Proces norymberski po wojnie ustanowił precedens, że pewne normy międzynarodowe przewyższają suwerenność państwową, co było rewolucją w systemie westfalskim. To doświadczenie doprowadziło ostatecznie do powstania koncepcji “odpowiedzialności za ochronę” (Responsibility to Protect), która modyfikuje westfalską zasadę suwerenności – państwo traci prawo do ochrony swojej suwerenności, jeśli dopuszcza się zbrodni przeciwko ludzkości. 

Współcześnie zasada suwerenności westfalskiej napotyka na kolejne wyzwania. Interwencje humanitarne w Kosowie (1999), gdzie NATO zaatakowało Jugosławię bez mandatu ONZ w celu zapobieżenia czystkom etnicznym, pokazały napięcie między ochroną praw człowieka a szacunkiem dla suwerenności. Z jednej strony interwencja zapobiegła masakrom, z drugiej naruszyła podstawową zasadę prawa międzynarodowego. Podobnie inwazja na Irak w 2003 roku, uzasadniana przez USA i Wielką Brytanię koniecznością obalenia dyktatury, była przez większość społeczności międzynarodowej uznana za pogwałcenie suwerenności państwa i prawa międzynarodowego. 

Najbardziej aktualnym testem systemu westfalskiego jest rosyjska agresja na Ukrainę rozpoczęta w 2014 roku aneksją Krymu i kontynuowana pełnoskalową inwazją w 2022 roku. Rosja, powołując się na potrzebę “ochrony rosyjskojęzycznej ludności”, złamała fundamentalną zasadę nienaruszalności granic i suwerenności terytorialnej – zasadę, która od 1648 roku stanowiła rdzeń europejskiego porządku międzynarodowego. Co więcej, Rosja – jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ – zademonstrowała strukturalną słabość systemu, w którym największe mocarstwa mogą blokować międzynarodową reakcję na własne naruszenia prawa. 

Reakcja społeczności międzynarodowej na agresję rosyjską pokazuje jednocześnie trwałość westfalskich zasad. Sankcje ekonomiczne, izolacja dyplomatyczna Rosji, dostarczanie broni Ukrainie i wsparcie polityczne dla jej integralności terytorialnej – wszystko to potwierdza, że zasada suwerenności państwowej pozostaje podstawą porządku międzynarodowego. Jednak konflikt pokazał również, że westfalski system wymaga uzupełnienia o skuteczne mechanizmy egzekucji – bez nich zasady pozostają tylko deklaracjami. 

Traktaty utrechckie i rozwój multilateralnej dyplomacji
 

Wydarzeniem łączącym dwa wielkie wydarzenia z zakresu rozwoju dyplomacji było, dziejące się ponad sześćdziesiąt lat później – bo w 1713 roku – wypracowanie traktatów utrechckich kończących wojnę o sukcesję hiszpańską, które pokazały rozwój i pełną integrację protokołu. Traktat w Utrechcie nie tylko kończył wojnę, ale również pokazał, że sam wynik konfliktu militarnego nie wystarcza do zapewnienia trwałego pokoju. Ważne było wprowadzenie wielostronnych instytucji negocjacyjnych, precyzyjnych protokołów i mechanizmów arbitrażu, które pozwalały równoważyć interesy mocarstw w sposób stabilny i przewidywalny.

Tym, co wykształciło się w trakcie kongresu, był nowoczesny system mediacji, którego rolę pełniła Holandia i Wielka Brytania (złączone wtedy unią personalną po chwalebnej rewolucji). Rola mediatorów i procedury arbitrażowe były tutaj równie istotne. Doświadczeni dyplomaci, tacy jak Melchior de Polignac w imieniu Francji, pełnili funkcję koordynatorów i rozjemców, umożliwiając rozwiązywanie sporów między państwami. Mechanizmy ratyfikacji zapewniały trwałość postanowień – każde ustalenie wymagało formalnej akceptacji wszystkich uczestników, co nadawało traktatom legitymizację prawną i polityczną, a zarazem zmniejszało ryzyko jednostronnej reinterpretacji. 

Postanowienia utrechckie obejmowały fundamentalne zagadnienia sukcesji dynastii, podziału terytoriów oraz równowagi politycznej. Wnuk Ludwika XIV objął tron hiszpański, ale utracił część europejskich posiadłości, a Francja musiała zrezygnować z kolonii w Ameryce Północnej, co równoważyło zyski Anglii w handlu i monopolu na transport niewolników do kolonii hiszpańskich. 

Mediacja i równowaga sił w praktyce XX i XXI wieku: konferencje w Teheranie i Jałcie 

System mediacji wypracowany w Utrechcie znalazł swoje odzwierciedlenie w dwóch kluczowych konferencjach II wojny światowej – w Teheranie (1943) i Jałcie (1945). Konferencje te, choć odbywały się w warunkach wojny totalnej, wykorzystały fundamentalne zasady utrechckiego modelu: wielostronność negocjacji, rolę mediatorów i kompromis oparty na równowadze sił. 

W Teheranie Franklin D. Roosevelt, Winston Churchill i Józef Stalin spotykali się po raz pierwszy jako “Wielka Trójka”, negocjując strategię wojenną i zarys powojennego porządku. Roosevelt pełnił w pewnym sensie rolę mediatora między brytyjskim imperializmem a sowieckim ekspansjonizmem, próbując stworzyć podstawy dla przyszłego systemu ONZ. Kluczowe było ustalenie drugiego frontu w Europie, co było kompromisem między interesami strategicznymi aliantów. Podobnie jak w Utrechcie, gdzie Wielka Brytania i Holandia pełniły funkcję mediatorów, w Teheranie USA starały się równoważyć sprzeczne interesy mocarstw. 

Konferencja jałtańska w lutym 1945 roku była jeszcze bardziej złożonym przedsięwzięciem dyplomatycznym. Ustalenia dotyczące podziału Europy na strefy wpływów, przyszłości Polski, losów Niemiec i utworzenia ONZ wymagały skomplikowanych negocjacji i kompromisów. System, w którym każde z mocarstw mogło zawetować decyzje w przyszłej Radzie Bezpieczeństwa ONZ, był bezpośrednim echem utrechckiego wymogu ratyfikacji przez wszystkie strony – żadne państwo nie mogło zostać zmuszone do akceptacji rozwiązań sprzecznych z jego żywotnymi interesami. 

Jednak Jałta pokazała również fundamentalną słabość systemu utrechckiego: równowaga sił działa tylko wtedy, gdy wszystkie strony są gotowe przestrzegać ustaleń. Stalin systematycznie łamał postanowienia dotyczące wolnych wyborów w Polsce i innych krajach

Europy Środkowo-Wschodniej, wykorzystując obecność Armii Czerwonej do narzucenia kontroli komunistycznej. To pokazało, że formalne protokoły i procedury ratyfikacyjne są bezsilne wobec faktycznej dysproporcji siły militarnej na miejscu. 

Współczesne próby mediacji międzynarodowej często natrafiają na podobne problemy. Porozumienia mińskie (Mińsk I w 2014 i Mińsk II w 2015), które miały zakończyć konflikt na wschodzie Ukrainy, były negocjowane przy mediacji Niemiec i Francji w formacie normandzkiego, bezpośrednio wzorowanym na modelu utrechckim. Jednak podobnie jak w przypadku ustaleń jałtańskich, Rosja systematycznie naruszała postanowienia, wspierając separatystów i utrzymując wojskową obecność w Donbasie. To pokazuje, że system mediacji wymaga nie tylko dobrej woli, ale przede wszystkim mechanizmów egzekucji – których ani w XVIII, ani w XXI wieku nie udało się skutecznie ustanowić. 

Kongres wiedeński i formalizacja protokołu dyplomatycznego
 

Kongres wiedeński, mający miejsce w 1815 roku, stanowi kulminację ewolucji w zakresie stosunków międzynarodowych. Tutaj protokół dyplomatyczny i prawo międzynarodowe osiągnęły najwyższy poziom precyzji: harmonogram obrad, hierarchia delegatów, procedury głosowania i formalizacja postanowień traktatowych stały się instrumentem utrzymywania równowagi sił w całej Europie. Często w starszych pracach naukowych to właśnie Kongres Wiedeński (zwany również “Tańczącym Kongresem”) jest punktem początkowym w historii stosunków międzynarodowych. 

Podczas kongresu wiedeńskiego wykształcono w pełni regułę precedencji, która początkowo służyła do ustalania kolejności uczestników spotkań dyplomatycznych, a następnie zaczęła być stosowana szerzej w relacjach międzynarodowych, także poza ścisłym kontekstem dyplomatycznym, a zaczęła być stosowana również w kontekście grzecznościowym. Najważniejszym osiągnięciem kongresu w zakresie protokołu dyplomatycznego było ustalenie klas szefów misji dyplomatycznych oraz kolejności w ich obrębie. W celu uniknięcia sporów podzielono ich na cztery klasy: ambasadorów, legatów i nuncjuszy; posłów nadzwyczajnych i ministrów pełnomocnych; ministrów-rezydentów (funkcjonujących krótko); oraz chargés d’affaires (którzy obecnie stanowią trzecią klasę). 

Ustalono również, że pierwszeństwo w ramach danej klasy nie zależy od znaczenia państwa czy pozycji władcy, lecz od obiektywnego kryterium – daty rozpoczęcia pełnienia funkcji w danym państwie. Potrzeba uporządkowania precedencji wynikała ze wzrostu liczby stałych przedstawicielstw dyplomatycznych. Postanowienia kongresu wiedeńskiego dotyczące pierwszeństwa w stosunkach międzynarodowych zachowały aktualność do dziś, a późniejsze zmiany miały głównie charakter porządkujący i nie zmieniły istoty tej zasady.

Wiedeński protokół dyplomatyczny w XX i XXI wieku: trwałość i adaptacja
 

System protokołu dyplomatycznego ustanowiony w Wiedniu okazał się niezwykle trwały i jest stosowany po dziś dzień, choć był wielokrotnie testowany przez zmieniające się realia polityczne. Konwencja wiedeńska o stosunkach dyplomatycznych z 1961 roku skodyfikowała i zmodernizowała zasady wiedeńskie, potwierdzając ich fundamentalną wartość. Konwencja ta, ratyfikowana przez 193 państwa, ustala hierarchię przedstawicieli dyplomatycznych, zasady immunitetów i przywilejów oraz procedury akredytacji – wszystkie te elementy są bezpośrednią kontynuacją ustaleń z 1815 roku. 

Jednym z najpoważniejszych testów wiedeńskiego systemu był kryzys związany z zajęciem ambasady amerykańskiej w Teheranie w 1979 roku. Irańscy rewolucjoniści przetrzymywali amerykańskich dyplomatów jako zakładników przez 444 dni, rażąco naruszając fundamentalną zasadę nietykalności przedstawicieli dyplomatycznych. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze jednoznacznie potępił Iran, potwierdzając uniwersalność zasad wiedeńskich, ale brak skutecznych mechanizmów egzekucji pokazał, że formalne zasady są bezsilne wobec państw działających poza systemem międzynarodowym. 

Podobne naruszenia miały miejsce w przypadku ataku na ambasadę USA w Benghazi w 2012 roku czy zabójstwa w ambasadzie Arabii Saudyjskiej w Stambule w 2018 roku. Każde z tych wydarzeń potwierdzało wartość wiedeńskich zasad – międzynarodowa społeczność jednoznacznie potępiała naruszenia – ale jednocześnie pokazywało ich ograniczenia w obliczu aktorów niepaństwowych czy państw działających cynicznie. 

Innym interesującym przykładem adaptacji systemu wiedeńskiego jest kwestia uznania dyplomatycznego nowych państw. Po rozpadzie Jugosławii w latach 90. XX wieku powstało pytanie o kolejność uznawania nowych republik i akredytacji ich przedstawicieli dyplomatycznych. Uznanie Chorwacji i Słowenii przez Niemcy w 1991 roku, jeszcze przed konsensem międzynarodowym, pokazało napięcie między formalnymi zasadami precedencji a realpolitik. Jednak ostatecznie system zadziałał – wszystkie nowe państwa ustanowiły przedstawicielstwa dyplomatyczne zgodnie z wiedeńskimi procedurami, a hierarchia ambasadorów była ustalana według obiektywnego kryterium daty akredytacji. 

Współcześnie system wiedeński musi radzić sobie z nowymi wyzwaniami, takimi jak cyberataki na ambasady czy kwestia przedstawicielstw dyplomatycznych podmiotów niepaństwowych. Unia Europejska posiada własne delegacje dyplomatyczne, których status nie pasuje idealnie do wiedeńskiej hierarchii. Palestyna została uznana przez wiele państw i posiada przedstawicielstwa dyplomatyczne, choć jej status państwowości jest kwestionowany. To pokazuje, że system wiedeński, choć trwały, wymaga ciągłej adaptacji do zmieniającej się rzeczywistości międzynarodowej.

Konflikt na Bałkanach: testowanie systemu w obliczu rozpadu państwa
 

Wojny na Bałkanach w latach 90. XX wieku stanowiły kompleksowy test wszystkich trzech filarów systemu: zasady suwerenności westfalskiej, mechanizmów mediacji utrechckich i protokołu dyplomatycznego wiedeńskiego. Rozpad Jugosławii w 1991 roku natychmiast postawił pytanie o suwerenność – czy republika federalna ma prawo siłą powstrzymać secesję swoich części składowych? Czy nowe republiki mają prawo do suwerenności, nawet jeśli ich granice nie odpowiadają podziałom etnicznym? 

Społeczność międzynarodowa początkowo próbowała zastosować westfalską zasadę nienaruszalności granic, wzywając do zachowania integralności terytorialnej Jugosławii. Jednak brutalność wojny i czystki etniczne wymusiły rewizję tego stanowiska. Uznanie niepodległości Chorwacji, Słowenii, a później Bośni i Hercegowiny było de facto przyznaniem, że zasada suwerenności może być podporządkowana prawu narodów do samostanowienia – przesunięcie, które naruszało klasyczną interpretację westfalską. 

Próby mediacji międzynarodowej na Bałkanach były bezpośrednim testem utrechckiego modelu. Konferencja pokojowa w Dayton w 1995 roku, która zakończyła wojnę w Bośni, wykorzystała wszystkie elementy utrechckiego systemu: wielostronność negocjacji (uczestniczyli przedstawiciele Bośni, Serbii, Chorwacji oraz mediatorzy z USA, UE i Rosji), rolę mediatora (kluczową rolę odegrał Richard Holbrooke jako reprezentant USA) i kompromis oparty na równowadze sił (Bośnia została podzielona na dwie jednostki autonomiczne, co odzwierciedlało realia militarne na miejscu). 

Porozumienia z Dayton pokazały jednocześnie mocne i słabe strony systemu utrechckiego. Z jednej strony, mediacja międzynarodowa rzeczywiście zakończyła wojnę i stworzyła ramy dla pokoju. Z drugiej strony, kompromis oparty na równowadze sił utrwalił podział etniczny i stworzył niefunkcjonalne państwo, w którym antagonizmy między grupami pozostają żywe po niemal 30 latach. To pokazuje fundamentalne pytanie: czy trwały pokój może być oparty wyłącznie na równowadze sił, czy wymaga również głębszej transformacji społecznej i pojednania? 

Interwencja NATO w Kosowie w 1999 roku była jeszcze bardziej kontrowersyjnym testem systemu. Atak na Jugosławię bez mandatu ONZ był bezprecedensowym naruszeniem westfalskiej zasady suwerenności – mocarstwa zachodnie zdecydowały, że ochrona ludności albańskiej przed czystkami etnicznymi przeważa nad szacunkiem dla integralności terytorialnej Serbii. To był moment, w którym “odpowiedzialność za ochronę” wygrała z klasyczną suwerennością. Jednak brak formalnego mandatu ONZ i sprzeciw Rosji i Chin pokazały, że taka reinterpretacja westfalskiego systemu nie ma powszechnej akceptacji.

Wnioski: system westfalsko-utrechcko-wiedeński w XXI wieku 

Analiza historyczna rozwoju protokołu dyplomatycznego i prawa międzynarodowego od Westfalii, przez Utrecht, po Wiedeń, a następnie ich testowanie w praktyce XX i XXI wieku, prowadzi do kilku kluczowych wniosków. 

Po pierwsze, fundamentalne zasady systemu – suwerenność państwowa, równowaga sił, formalizacja procedur dyplomatycznych – pozostają aktualne i stanowią rdzeń współczesnego porządku międzynarodowego. Nawet w obliczu nowych wyzwań, takich jak globalizacja, terroryzm międzynarodowy czy zmiany klimatyczne, państwa narodowe pozostają podstawowymi aktorami sceny międzynarodowej, a ich suwerenność jest szanowana przez prawo międzynarodowe. Organizacja Narodów Zjednoczonych, mimo wszystkich swoich ograniczeń, jest bezpośrednią spadkobierczynią systemu wielostronnej dyplomacji zapoczątkowanego w Westfalii i rozwijającego się przez Utrecht i Wiedeń. 

Po drugie, system ten jest stale adaptowany i modyfikowany w odpowiedzi na nowe realia. Koncepcja “odpowiedzialności za ochronę” modyfikuje westfalską zasadę nienaruszalności suwerenności, uznając, że państwa mają odpowiedzialność wobec własnych obywateli. Rozwój prawa humanitarnego międzynarodowego, trybunały międzynarodowe takie jak Międzynarodowy Trybunał Karny, regionalne organizacje integracyjne jak Unia Europejska – wszystkie te instytucje stanowią ewolucję, a nie rewolucję w stosunku do historycznego systemu. UE, z jej częściową cesją suwerenności na rzecz instytucji ponadnarodowych, jest najbardziej zaawansowaną próbą przekroczenia ograniczeń systemu westfalskiego, zachowując jednocześnie jego fundamentalne zasady. 

Po trzecie, największą słabością systemu pozostaje brak skutecznych mechanizmów egzekucji. Wszystkie historyczne i współczesne przykłady – od Ligi Narodów, przez naruszenia ustaleń jałtańskich, po agresję na Ukrainę – pokazują, że formalne zasady i procedury są bezsilne wobec państw dysponujących siłą militarną i polityczną wolą do ich naruszenia. Strukturalna słabość ONZ, gdzie mocarstwa posiadają prawo weta, uniemożliwia skuteczną reakcję na naruszenia prawa międzynarodowego przez stałych członków Rady Bezpieczeństwa. To fundamentalne pytanie – jak egzekwować prawo międzynarodowe wobec najpotężniejszych państw – pozostaje bez satysfakcjonującej odpowiedzi. 

Po czwarte, protokół dyplomatyczny i formalne procedury negocjacyjne, choć mogą wydawać się technicznymi szczegółami, w rzeczywistości pełnią kluczową funkcję w utrzymywaniu stabilności międzynarodowej. Hierarchia przedstawicieli dyplomatycznych, zasady immunitetów, procedury mediacji i ratyfikacji – wszystkie te elementy zmniejszają ryzyko nieporozumień, umożliwiają komunikację nawet między wrogimi państwami i tworzą ramy dla przewidywanej interakcji. W świecie, w którym broń jądrowa sprawia, że konflikt między mocarstwami może oznaczać zagładę ludzkości, te “nudne” procedury dyplomatyczne mogą być różnicą między pokojem a apokalipsą. 

Wreszcie, rozwój systemu westfalsko-utrechcko-wiedeńskiego pokazuje fundamentalną prawdę o stosunkach międzynarodowych: porządek międzynarodowy nie jest naturalny czy

spontaniczny, lecz musi być świadomie konstruowany, utrzymywany i stale adaptowany. Każde pokolenie staje przed wyborem – czy będzie respektować i rozwijać zasady prawa międzynarodowego, czy pozwoli na powrót do anarchii i prawa siły. Współczesne wyzwania – od wojny w Ukrainie, przez kryzysy migracyjne, po zmiany klimatyczne – wymagają nie porzucenia systemu wypracowanego przez stulecia, lecz jego głębokiej reformy i wzmocnienia mechanizmów egzekucji. 

System westfalsko-utrechcko-wiedeński nie jest przestarzały, lecz niepełny. Jego podstawowe zasady – suwerenność, równowaga sił, formalne procedury dyplomatyczne – pozostają fundamentem porządku międzynarodowego. Jednak XXI wiek wymaga ich uzupełnienia o skuteczne mechanizmy egzekucji, większą elastyczność wobec aktorów niepaństwowych i globalnych wyzwań oraz głębszego zakorzenienia w wartościach uniwersalnych, takich jak prawa człowieka i demokracja. To jest zadanie dla współczesnej dyplomacji i prawa międzynarodowego – nie zbudować nowego systemu od zera, lecz rozwinąć i wzmocnić ten, który Europa wypracowała przez ostatnie cztery stulecia.


Bibliografia:

[1] Davies, N. Europa. Rozprawa historyka z historią, Kraków: Znak. 

[2] Dobrzycki, W. Historia stosunków międzynarodowych, Warszawa: Scholar. 

[3] Gaxotte, P. Ludwik XIV, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy. 

[4] Grocjusz, H. O prawie wojny i pokoju, Warszawa: PWN. 

[5] Hazard, P. Myśl europejska w XVIII wieku. Od Monteskiusza do Lessinga, Warszawa: PIW. 

[6] Herre, F. Metternich, Warszawa: PIW. 

[7] Kissinger, H. Dyplomacja, Warszawa: Philip Wilson. 

[8] Kissinger, H. Świat przywrócony, Warszawa: PISM. 

[9] Małecki, P. Powojnie. Jak Moskwa oszukała Zachód w 1945 roku, [wydawnictwo]. 

[10] Orieux, J. Talleyrand, Warszawa: PIW. 

[11] Orłowski, T. Protokół dyplomatyczny. Ceremoniał i etykieta, Warszawa: PISM. 

[12] Petraeus, D., Roberts, A. Konflikt, Warszawa: Znak. 

[13] Sielska, Z. Zrozumieć Bałkany, Warszawa: Żwakowskie. 

[14] Wilson, P. H. Wojna trzydziestoletnia 1618–1648, Warszawa: Bellona. 

[15] Czwarno, K. Historia dyplomacji, Stowarzyszenie Racja. 

[16] Encyclopaedia Britannica (online) 

Peace of Westphalia — wersja artykułu ostatnio aktualizowana 23 stycznia 2026 r. — Diplomacy / History of diplomacy — artykuł o historii dyplomacji, ostatnia aktualizacja 19 stycznia 2026 r. 

Modern diplomatic practice — sekcja omawiająca współczesne praktyki dyplomatyczne, aktualizowana 19 stycznia 2026 r. 

Treaties of Utrecht — omówienie traktatów z Utrechtu (1713–1714) — data publikacji online: artykuł dostępny w Encyclopaedia Britannica (bez wyraźnej daty publikacji, ciągle aktualizowany w wersji online w ramach Britannica Editors). 

Strony źródłowe: 

[1] https://stowarzyszenieracja.pl/historia-dyplomacji/ — 25.02.2026 

[2] https://www.britannica.com/event/Peace-of-Westphalia — Peace of Westphalia (ostatnia aktualizacja 23.01.2026) 

[3] https://www.britannica.com/topic/diplomacy/History-of-diplomacy — Historia dyplomacji (ostatnia aktualizacja 19.01.2026) 

[4] https://www.britannica.com/topic/diplomacy/Modern-diplomatic-practice — Współczesne praktyki dyplomatyczne (ostatnia aktualizacja 19.01.2026) 

[5] https://www.britannica.com/topic/treaties-of-Utrecht — Traktaty z Utrechtu (dostęp online)

O Autorze

Kacper Czwarno jest maturzystą zainteresowanym finansami, które postrzega jako przyszły kierunek studiów i obszar pozwalający zrozumieć mechanizmy funkcjonowania współczesnej gospodarki oraz zależności międzynarodowe. Jego zainteresowania naukowe obejmują również historię XVIII wieku oraz matematykę, szczególnie w kontekście analitycznego myślenia i zastosowań ilościowych w ekonomii, a doświadczenie zdobywał m.in. poprzez udział w dwóch sesjach MEP. Interesuje się funkcjonowaniem rynków finansowych i rolą państwa w gospodarce, starając się łączyć wiedzę teoretyczną z działaniem. W wolnym czasie gra na skrzypcach, traktując muzykę jako formę rozwoju i równowagi poza nauką.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Opowieść o trzech miastach i dyplomacji: Munster, Utrecht, Wiedeń pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Energia jądrowa jako narzędzie adaptacji Polski do kryzysów klimatycznych i zagrożeń geopolitycznych /energia-jadrowa-jako-narzedzie-adaptacji-polski-do-kryzysow-klimatycznych-i-zagrozen-geopolitycznych/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=energia-jadrowa-jako-narzedzie-adaptacji-polski-do-kryzysow-klimatycznych-i-zagrozen-geopolitycznych Sun, 11 Jan 2026 19:25:00 +0000 /?p=7273 Rosyjska agresja na Ukrainę oraz polityka ekologiczna Unii Europejskiej fundamentalnie zmieniły polską politykę energetyczną, stawiając energetykę jądrową w centrum strategii bezpieczeństwa państwa. Program Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) jest dziś nie tylko odpowiedzią na wymogi dekarbonizacji i rosnące koszty emisji CO₂, lecz przede wszystkim narzędziem budowy suwerenności energetycznej i stabilizacji kosztów wobec szantaży paliwowych. Artykuł analizuje, […]

Artykuł Energia jądrowa jako narzędzie adaptacji Polski do kryzysów klimatycznych i zagrożeń geopolitycznych pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Rosyjska agresja na Ukrainę oraz polityka ekologiczna Unii Europejskiej fundamentalnie zmieniły polską politykę energetyczną, stawiając energetykę jądrową w centrum strategii bezpieczeństwa państwa. Program Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) jest dziś nie tylko odpowiedzią na wymogi dekarbonizacji i rosnące koszty emisji CO₂, lecz przede wszystkim narzędziem budowy suwerenności energetycznej i stabilizacji kosztów wobec szantaży paliwowych. Artykuł analizuje, jak krajowa polityka klimatyczna oraz lokalne ryzyka geopolityczne stały się katalizatorem przyspieszenia wdrażania reaktorów jądrowych (w tym Małych Reaktorów Modułowych – SMR) jako źródła stabilnej, niskoemisyjnej energii. Przedstawiono również wyzwania wynikające z tego, że w warunkach wojny infrastruktura jądrowa może stać się celem działań zbrojnych, co rodzi pytania o odporność systemową i zarządzanie ryzykiem skażeń środowiskowych. Lekcje z historii rozwoju technologii jądrowych – od Manhattan Project po współczesne standardy bezpieczeństwa MAEA – mogą okazać się kluczowe dla powodzenia realizacji PPEJ w ciągu następnej dekady.

Autor: Hubert Kołcz


 

Wyścig zbrojeń

Podstawy technologii nuklearnych położono w pierwszej połowie XX wieku wraz z rozwojem fizyki jądrowej i mechaniki kwantowej. W okresie międzywojennym badania jądrowe dostarczyły kluczowych narzędzi teoretycznych. Ważnym krokiem było sformułowanie w 1933 roku ilościowej teorii rozpadu beta przez Enrica Fermiego, która porządkowała rozumienie przemian jądrowych związanych z oddziaływaniem słabym, ale sama w sobie nie wskazywała jeszcze praktycznej drogi do pozyskiwania lub wyzwalania dużej ilości energii. 

W 1938 roku Otto Hahn i Fritz Strassmann zaobserwowali produkty rozszczepienia jąder uranu, a wyniki z przełomu lat 1938-1939 zapoczątkowały dyskusję o możliwości pozyskania ogromnych ilości energii oraz o potencjalnych zastosowaniach militarnych urządzeń bazujących na tym odkryciu, stając się impulsem do uruchamiania programów badawczych po 1939 r. To właśnie zaobserwowanie zjawiska rozszczepienia jąder stworzyło realne podstawy do myślenia o reakcji łańcuchowej będącej podstawą nowej klasy broni masowego rażenia. 

W 1939 roku, w atmosferze narastającego napięcia w Europie, w środowisku naukowym i politycznym zaczęły pojawiać się pierwsze formalne ostrzeżenia skierowane do rządów (np. list Einstein-Szilárd) o potencjale militarnym uranu. W czasie II wojny światowej, począwszy od 1939 roku, kilka państw prowadziło równolegle prace nad wykorzystaniem energii jądrowej w warunkach wojennych, a dynamika badań wzrosła wraz z przejściem od analiz koncepcyjnych do inżynierii oraz organizacji programów o rosnącej skali. We Francji istotną rolę odegrały badania zespołu Frédérica Joliot‑Curie (m.in. dotyczące moderacji i ciężkiej wody), które z czasem nabrały znaczenia państwowego. W Wielkiej Brytanii w 1940 roku powołano MAUD Committee, a jego ustalenia stały się pomostem do programu Tube Alloys, rozwijanego jako tajny projekt państwowy. 

W Niemczech od 1939 roku funkcjonował program Uranverein („Uranium Club”) jako sieć prac badawczych nad wykorzystaniem rozszczepienia uranu, obejmujących zarówno zagadnienia reakcji łańcuchowej i konstrukcji układów reaktorowych, jak i problemy pozyskiwania materiału rozszczepialnego. Program, początkowo nadzorowany przez Heereswaffenamt (Urząd Uzbrojenia Wojska), od 1942 roku pod kontrolą Reichsforschungsrat (Rady Badań Rzeszy) ostatecznie nie doprowadził do skonstruowania broni jądrowej przed końcem konfliktu, m.in. z powodu ograniczonego priorytetu politycznego, niewystarczających zasobów, rozproszenia prac oraz skali nieporównywalnej z amerykańskim Manhattan Project. 

W Stanach Zjednoczonych już w 1939 roku rozpoczęto rządową koordynację badań poprzez Uranium Committee, co było wczesnym etapem instytucjonalizacji prac nad zastosowaniami uranu. Po 1945 roku ta sama baza techniczna rozwijana pierwotnie z myślą o zastosowaniach wojennych (reaktory, moderacja, gospodarka paliwowa), przyspieszona w latach 1942-1943 po uruchomieniu przez zespół Enrica Fermiego pierwszego reaktora Chicago Pile‑1 oraz przejściu do skali inżynieryjno‑przemysłowej, zaczęła być coraz częściej traktowana jako fundament cywilnej produkcji energii w elektrowniach jądrowych. Następowało stopniowe instytucjonalne i przemysłowe przeniesienie      części kompetencji z programu zbrojeniowego na energetykę.  Ugruntowało to trwałe współistnienie dwóch ścieżek rozwoju: wojskowej i cywilnej – powiązanych technicznie, lecz rozdzielanych celami politycznymi i regulacjami. 

Dziedzictwo tej epoki widać dziś m.in. w infrastrukturze oraz kulturze instytucjonalnej państw, które rozwijały energetykę jądrową w realiach zimnowojennych i w logice bezpieczeństwa państwa. W praktyce europejskiej szczególnie widoczne jest to w infrastrukturze powstałej w ramach programu jądrowego ZSRR. Ukraina jest      nie tylko      „spadkobierczynią” tej infrastruktury, ale także przykładem      państwa, w którym energetyka jądrowa stała się elementem bezpieczeństwa w warunkach pełnoskalowego konfliktu i ryzyka dla infrastruktury krytycznej. Oprócz 3 reaktorów badawczych, Ukraina posiada 15 reaktorów energetycznych typu VVER (ciśnieniowe reaktory wodne projektu radzieckiego) zainstalowanych w czterech elektrowniach. Wynika to z centralnie planowanej rozbudowy energetyki w ZSRR, gdzie konstrukcje VVER były jedną z dominujących technologii ze względu na dążenie do standaryzacji i seryjnej realizacji projektów w oparciu o możliwości przemysłu ciężkiego. Nie wyeliminowało to jednak ryzyk systemowych. 

Katastrofa w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej w 1986 roku wywołała w Europie silny wstrząs społeczny: część obaw była racjonalna (możliwość skażenia powietrza i wód podziemnych), a część wynikała z braku wiedzy i ograniczonego dostępu do informacji. Awaria dotyczyła reaktora RBMK, którego specyficzne cechy (m.in. możliwość wystąpienia dodatniego współczynnika reaktywności przestrzeni parowych w określonych warunkach pracy), w połączeniu z błędami operacyjnymi i naruszeniem zasad bezpieczeństwa, doprowadziły do gwałtownej sekwencji zdarzeń. Oznacza to, że Czarnobyl nie powinien być traktowany jako model ryzyka dla współczesnych reaktorów PWR. Mimo tego doświadczenia, Ukraina kontynuowała eksploatację pozostałych elektrowni jako ważnego elementu bezpieczeństwa energetycznego po odzyskaniu niepodległości; energetyka jądrowa stanowiła przy tym około połowy krajowej produkcji energii elektrycznej.

W polskiej polityce energetycznej trauma Czarnobyla oraz późniejsze wydarzenia – w tym awaria w Fukushimie w marcu 2011 – skutkowały wieloletnimi wahaniami i opóźnieniami w decyzjach o budowie własnej elektrowni jądrowej. Fukushima bywa interpretowana jako „nauczka” dotycząca odporności na zdarzenia skrajne i kaskadowe (np. utratę zasilania awaryjnego oraz utrudnioną logistykę kryzysową), co przełożyło się na wzmocnienie podejścia do redundancji i procedur awaryjnych. W Polsce sprzyjało to ostrożności wobec programu jądrowego, przy czym czynniki ekonomiczne i instytucjonalne – w tym model finansowania, ryzyka inwestycyjne oraz zmienność decyzji politycznych – dodatkowo ukierunkowywały wybory w stronę rozwiązań krótkoterminowych (np. utrzymania lub rozbudowy mocy węglowych oraz importu paliw kopalnych). 

Obecna agresja Rosji na Ukrainę oraz napięcia na rynkach gazu i ropy wymusiły polityczne przyspieszenie transformacji i unaoczniły, że obok ekonomiki i emisji istnieje również wymiar bezpieczeństwa infrastruktury oraz ryzyk wojennych – co w szerszej debacie bywa wiązane z tezą o „nowej erze” energetyki jądrowej po 2022 roku. W tym kontekście należy zatem odpowiedzieć na pytanie, jakie rozwiązania techniczne i założenia bezpieczeństwa realnie odpowiedzą na obawy społeczne, wymogi regulacyjne oraz ryzyka zdarzeń skrajnych.

Energetyczne technologie jądrowe

Współczesna energetyka jądrowa przeszła dużą ewolucję od czasów pierwszych konstrukcji wojskowych i rozwiązań takich jak RBMK, a w centrum uwagi znalazły się dziś bezpieczeństwo pasywne oraz efektywność paliwowa. Fundamentem PPEJ są sprawdzone, wielkoskalowe, wodne reaktory jądrowe generacji III, w szczególności reaktory wodne ciśnieniowe (PWR), będące jedną z dominujących technologii na rynkach światowych. W reaktorach lekkowodnych woda pełni jednocześnie rolę moderatora i chłodziwa, przy czym w PWR chłodziwo pozostaje w fazie ciekłej, natomiast w reaktorach wodnych wrzących (BWR) dopuszcza się wrzenie w rdzeniu, co pociąga za sobą inną konfigurację układów elektrowni oraz odmienną wrażliwość sprzężeń termohydraulicznych z neutronicznymi. Jak wskazano w PPEJ, wybór tej ścieżki wynika z potrzeby oparcia programu na technologii o wysokiej dojrzałości i niezawodności. 

W przypadku pierwszej polskiej elektrowni (EJ1) wybór padł na reaktory AP1000 firmy Westinghouse, w których istotną rolę w scenariuszach awaryjnych odgrywają mechanizmy pasywne (m.in. grawitacja i konwekcja naturalna), ograniczające zależność od zewnętrznych źródeł zasilania. Z perspektywy fizyki reaktorów PWR pracują w pobliżu stanu krytycznego k ≈ 1, a moc jest utrzymywana przez bilans reaktywności zmieniającej się w czasie na skutek wypalania paliwa, narastania produktów rozszczepienia (w tym silnie absorbujących Xe‑135 i Sm‑149) oraz zmian temperatury i gęstości moderatora. Stabilność mocy wspierają ujemne sprzężenia zwrotne: wzrost temperatury paliwa wzmacnia efekt Dopplera (ujemny współczynnik temperaturowy paliwa), a wzrost temperatury moderatora zwykle obniża jego gęstość i zmienia widmo neutronów, co w typowym PWR przekłada się na ujemny współczynnik temperaturowy moderatora. 

Krytyczność w całym cyklu paliwowym utrzymuje się dzięki komplementarnym mechanizmom regulacji reaktywności: prętom regulacyjnym (do zmian szybkich), borowi rozpuszczonemu w chłodziwie jako narzędziu kompensacji długookresowej (ang. boron letdown) oraz wypalającym się pochłaniaczom (ang. burnable poisons), które zmniejszają wymaganą koncentrację boru na początku cyklu i mogą wspierać spłaszczanie rozkładu mocy. Modelowanie i dozór takich stanów pracy wymagają podejścia wielofizycznego: obliczeń kratowych (generacja kilkugrupowych, homogenizowanych stałych z uwzględnieniem zmiennych stanu i sprzężeń), a następnie obliczeń rdzeniowych (zwykle dyfuzja/nodal), często z użyciem współczynników nieciągłości w celu lepszego odwzorowania prądów neutronowych na granicach węzłów obliczeniowych. 

Uzupełnieniem dla dużych bloków systemowych są Małe Reaktory Modułowe (SMR). Zgodnie z PPEJ (wz. 2025), w Polsce od 2020 roku zgłaszane są nowe projekty inwestycyjne obejmujące zarówno tzw. duże bloki (od ok. 1000 MWe), jak i Małe Reaktory Modułowe (SMR) o mocy jednostkowej do 500 MWe. W realiach rosnących napięć geopolitycznych istotnym atutem energetyki jądrowej pozostaje wysoka gęstość energii masowej uranu, która umożliwia utrzymywanie na terenie elektrowni względnie dużych zapasów tego paliwa jądrowego, a tym samym ogranicza wrażliwość na wahania jego cen i dostępności rynkowej. 

Jednocześnie masowe wdrożenie tych technologii (szczególnie w wariancie SMR) może napotkać bariery podażowe: wąskie gardła w łańcuchu dostaw kluczowych komponentów oraz konkurencję o zasoby wykonawcze wraz z równoległym rozwojem programów jądrowych w innych państwach. Równie krytycznym wyzwaniem pozostaje zapewnienie odpowiednich zasobów ludzkich i kompetencji dla programu jądrowego, w tym przyciągnięcie, wyszkolenie i utrzymanie wykwalifikowanego personelu, przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka odpływu kadr w warunkach rosnącej konkurencji o specjalistów. Aby odpowiedzieć na te wyzwania, konieczne było osadzenie programu w szerszym kontekście polityki klimatycznej i bezpieczeństwa energetycznego.

Polityka, bezpieczeństwo i kontekst klimatyczny


Współczesny renesans energetyki jądrowej w polskiej polityce jest rezultatem zbiegu dwóch globalnych zagrożeń: postępującej destabilizacji klimatu oraz kryzysu bezpieczeństwa dostaw energii. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) w raporcie z 2023 roku wskazuje, że wiele scenariuszy zakładających ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5°C lub 2°C wymaga istotnego zwiększenia udziału energii jądrowej w globalnym miksie energetycznym jako stabilnego uzupełnienia źródeł odnawialnych. Równocześnie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ogłasza nadejście „nowej ery” dla atomu i podkreśla, że po inwazji Rosji na Ukrainę rządy państw zachodnich przestały postrzegać energetykę jądrową wyłącznie przez pryzmat dekarbonizacji, a zaczęły traktować ją także jako narzędzie suwerenności energetycznej i ograniczania zależności od importu paliw kopalnych. 

W podobnym tonie OECD Nuclear Energy Agency argumentuje, że energia jądrowa może wzmacniać odporność systemów energetycznych na kryzysy geopolityczne i cenowe. Taka logika nie jest zresztą nowa – historycznym przykładem jest Francja, która od drugiej połowy XX wieku budowała dużą flotę reaktorów w celu uzyskania suwerenności energetycznej – jako filar stabilnych dostaw energii i ograniczania zależności od importu paliw. Ten model pokazuje, że energetyka jądrowa bywa traktowana nie tylko jako narzędzie redukcji emisji, lecz także jako długoterminowy instrument odporności gospodarki i państwa. Odmienny przypadek stanowią Niemcy, gdzie polityczna decyzja o wygaszaniu energetyki jądrowej zwiększyła znaczenie innych źródeł bilansujących system, a w okresach napięć rynkowych podniosła wrażliwość na ceny i dostępność paliw. 

Współczesna debata europejska pokazuje, że spór o atom dotyczy nie tylko emisji, ale również architektury bezpieczeństwa energetycznego; wojna w Ukrainie wyraźnie dowiodła, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest dziś wyłącznie funkcją technologii i kosztów, lecz także ryzyka wojennego oraz ochrony infrastruktury krytycznej. Zaporoska Elektrownia Jądrowa (Zaporizhzhia NPP) jest największą elektrownią jądrową w Europie: sześć reaktorów typu VVER‑1000 o łącznej mocy ok. 6 GW (brutto; ok. 5,7 GW netto). To obiekt o znaczeniu strategicznym, którego destabilizacja stwarza zagrożenia nie tylko dla systemu energetycznego, lecz także dla bezpieczeństwa radiologicznego i środowiskowego regionu. W warunkach konfliktu ryzyko dotyczy nie tylko samych bloków, ale również otoczenia obiektu – m.in. presji na personel, infrastruktury pomocniczej oraz miejsc przechowywania materiałów promieniotwórczych – co wprost prowadzi do pytań o odporność systemu na długotrwałe zdarzenia zewnętrzne. 

Z kolei doświadczenia powypadkowe (np. Fukushima) pokazują, że zarządzanie skutkami zdarzeń skrajnych ma charakter wieloletniej polityki środowiskowej i społecznej: obejmuje monitoring, remediację oraz decyzje dotyczące zasad dostępu i powrotów ludności do miejsc zamieszkania. W tym sensie „bezpieczeństwo klimatyczne i środowiskowe” nie sprowadza się jedynie do kontroli emisji CO₂ – obejmuje także zdolność państwa do radzenia sobie ze skutkami rzadkich zdarzeń oraz do długofalowego zarządzania skażonymi obszarami. To stanowi ważne tło dla tezy, że przejrzystość regulacyjna i międzynarodowe standardy są elementem nie tylko technicznego bezpieczeństwa, ale również legitymizacji społecznej energetyki jądrowej.

Regulacje i standardy bezpieczeństwa

Bezpieczna eksploatacja elektrowni jądrowej nie opiera się wyłącznie na zaawansowanej inżynierii, lecz w dużej mierze na rygorystycznych procedurach operacyjnych oraz na spełnianiu wymagań bezpieczeństwa, które są weryfikowalne i podlegają nadzorowi. Takie audytowalne spełnianie wymagań w istotnym stopniu przekłada się na społeczną i polityczną wiarygodność programu jądrowego. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) w Safety Guide „Core Management and Fuel Handling for Nuclear Power Plants” kładzie nacisk na właściwe zarządzanie rdzeniem reaktora oraz bezpieczne prowadzenie operacji paliwowych, w tym przeładunku paliwa, jako obszarów kluczowych dla utrzymania bezpieczeństwa i zachowania wymaganych marginesów. 

Dokument podkreśla, że zarządzanie rdzeniem obejmuje zarówno planowanie i analizy (neutronowe oraz termohydrauliczne), jak i eksploatacyjne monitorowanie parametrów pracy tak, aby jednostka pozostawała w zatwierdzonych limitach i warunkach eksploatacji. W praktyce oznacza to utrzymywanie spójnego procesu analiz i kontroli: od przygotowania danych wejściowych i modeli dla stanów referencyjnych, przez obliczenia rdzeniowe, aż po bieżącą weryfikację, że rzeczywiste parametry pracy bloku pozostają w zatwierdzonych limitach i warunkach eksploatacji. Modele parametryzuje się względem kluczowych zmiennych stanu (np. temperatury paliwa, temperatury i gęstości moderatora, stężenia boru oraz położeń prętów regulacyjnych), a ich stosowanie obejmuje procedury walidacji i kontroli jakości zapewniające zgodność z metodyką przyjętą w procesie licencjonowania. 

Dobór konkretnych technik numerycznych (np. wariantów metod nodalnych i rozwiązań poprawiających dokładność na granicach obszarów obliczeniowych) należy do praktyki inżynierskiej i narzędziowej, rozwijanej w ramach środowiska branżowego i międzynarodowej wymiany doświadczeń, m.in. w OECD/NEA. Istotnym elementem są też rygorystyczne programy nadzoru nad paliwem: od przyjęcia i identyfikowalności świeżych zestawów, przez ich pracę w rdzeniu, aż po operacje wyładunku i przemieszczenia wypalonego paliwa do basenów przechowawczych. Na każdym z tych etapów krytyczne jest zapobieganie uszkodzeniom mechanicznym, zapewnienie właściwych warunków chłodzenia i ekranowania oraz utrzymanie podkrytyczności układów paliwowych w konfiguracjach przeładunkowych i magazynowych. W praktyce oznacza to, że bezpieczeństwo jest zapewniane przez procedury, formalny nadzór nad paliwem oraz stałe monitorowanie parametrów pracy i stanów systemów.

Polska strategia energetyczna

PPEJ (wz. 2025) stanowi implementację tych mechanizmów na grunt krajowy i pełni rolę strategicznej mapy transformacji polskiego sektora wytwarzania energii. Dokument zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy ok. 6-9 GWe, opartych na sprawdzonych, wielkoskalowych, wodnych reaktorach jądrowych generacji III, co ma umożliwić systemowe zastąpienie starzejących się bloków węglowych, których wygaszanie – według prognoz operatora systemu przesyłowego – ma nasilić się w latach 2030-2040. Kluczowym elementem strategii jest realizacja pierwszej elektrowni (EJ1) w lokalizacji Lubiatowo‑Kopalino (gmina Choczewo) w technologii AP1000, przy planowanym uruchomieniu pierwszego bloku w 2036 r. Harmonogram ten (rozpoczęcie właściwych prac budowlanych w 2028 r., uruchomienie w 2036 r.) wiąże się z profilem istotnych ryzyk inwestycyjnych. 

Doświadczenia z realizacji pierwszych projektów generacji III w Europie (np. Olkiluoto, Flamanville) wskazują na możliwość przekraczania budżetów i terminów, co w polskich warunkach może być dodatkowo wzmacniane przez ograniczone doświadczenie w prowadzeniu inwestycji o porównywalnej złożoności. Wyzwaniem pozostaje także integracja dużych bloków z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym (KSE). Wymaga to nie tylko rozbudowy infrastruktury sieciowej i przyłączeniowej (w tym zapewnienia wyprowadzenia mocy), lecz także spełnienia wymagań niezawodnej pracy w stanach normalnych i pozakłóceniowych, w tym zapewnienia zasilania potrzeb własnych elektrowni. 

Program podkreśla, że wdrożenie energetyki jądrowej nie jest wyłącznie projektem inwestycyjnym, lecz elementem szerszej strategii bezpieczeństwa państwa: ma wzmacniać dywersyfikację bazy paliwowej (m.in. poprzez dostęp do paliwa jądrowego z wielu kierunków, w tym od stabilnych partnerów) oraz stabilizować ceny energii dla przemysłu i gospodarstw domowych w warunkach rosnących kosztów emisji i wysokiej zmienności rynków paliw kopalnych. Plan rządowy uwzględnia również konieczność budowy zaplecza kompetencyjnego oraz infrastruktury do postępowania z odpadami, w tym działania prowadzące do przygotowania Głębokiego Składowiska Odpadów Promieniotwórczych.

Wnioski

Analiza PPEJ w świetle współczesnych zagrożeń prowadzi do wniosku, że transformacja energetyczna przestała być wyłącznie elementem polityki klimatycznej i stała się filarem strategii bezpieczeństwa państwa. Decyzja o budowie elektrowni jądrowych – choć opóźniona przez historyczne traumy i wahania polityczne – jest dziś racjonalną odpowiedzią na splot dwóch kryzysów: klimatycznego (zmieniającego ekonomikę i kierunki inwestycji w wytwarzaniu energii) oraz geopolitycznego (wymuszającego ograniczanie zależności od importu paliw kopalnych z kierunków wschodnich). 

Oparcie programu na stabilnych, wielkoskalowych reaktorach generacji III (w przypadku EJ1: AP1000) oraz równoległy rozwój inicjatyw związanych z Małymi Reaktorami Modułowymi jako potencjalnego uzupełnienia pozwala realizować ambitne cele redukcyjne, a przede wszystkim zwiększa odporność infrastruktury krytycznej na przyszłe zakłócenia podaży i wahania cen. Sukces etapu inwestycyjnego oraz późniejszej eksploatacji będzie zależał od konsekwentnego dotrzymania harmonogramu, a także od wdrożenia i utrzymania międzynarodowych wymagań bezpieczeństwa: od ograniczeń eksploatacyjnych i nadzoru nad pracą rdzenia po sformalizowane, licencjonowane metodyki analiz i weryfikacji stosowane w zarządzaniu reaktorami. Szczególne znaczenie mają w tym zakresie standardy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, które stanowią kluczowy punkt odniesienia dla kształtowania ram bezpieczeństwa, przejrzystości regulacyjnej oraz zaufania publicznego do energetyki jądrowej w XXI wieku.

Bibliografia

[1] C. Demazière, M. Szieberth, Handbook01: Steady-state neutron transport at the core level, Chalmers University of Technology; Budapest University of Technology and Economics,  2020.
[2] N. García-Herranz, C. Ahnert, E. Castro, Handbook02: Core design and operation. Part I. PWR, Universidad Politécnica de Madrid, Madryt 2023.
[3] R. Miró, A. Labarile, G. Verdú, Course handbook: Core design and operation. Part II. BWR, Universitat Politècnica de València, Walencja 2023.
[4] International Atomic Energy Agency, Safety Standards Series No. SSG-73: Core Management and Fuel Handling for Nuclear Power Plants, IAEA, 2024.
[5] Intergovernmental Panel on Climate Change, Climate change 2023: Synthesis report. Contribution of Working Groups I, II and III to the Sixth Assessment Report of the Intergovernmental Panel on Climate Change, H. Lee, J. Romero (red.), IPCC, 2023.
[6] International Energy Agency, The path to a new era for nuclear energy [dostęp: 07.12.2025].
[7] OECD Nuclear Energy Agency, The role of nuclear power in mitigating climate change and ensuring energy security, OECD Publications, 2023.
[8] Brown, K., Plutopia: Nuclear Families, Atomic Cities, and the Great Soviet and American Plutonium Disasters, 2013
[9] Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Program polskiej energetyki jądrowej (wersja 2025), Rada Ministrów, 2025

Dziękuję Mateuszowi Machowi, Jakubowi Kukulskiemu i Polinie Hopcie za recenzję tekstu i wsparcie w procesie publikacji tego artykułu.

O Autorze

Mgr inż. Hubert Kołcz jest członkiem IEEE oraz Polskiego Towarzystwa Fizycznego, a jego badania dotyczą zastosowań obliczeń kwantowych w kontekście bezpieczeństwa międzynarodowego – w tym adaptacji do zmian klimatycznych. Absolwent studiów magisterskich z informatyki (Politechnika Warszawska) oraz licencjackich z informatyki i ekonometrii (Uniwersytet Gdański), zrealizował staże badawcze w QuTech TU Delft w Holandii oraz KAIST w Korei Południowej. Ukończył program Executive Education in the Art of Diplomacy na Europejskiej Akademii Dyplomacji w specjalizacji bezpieczeństwo międzynarodowe. Jako doktorant nauk fizycznych na Politechnice Warszawskiej uczestniczył w Warsaw Security Forum oraz letniej szkole NATO STO SAS-197 w Ankarze, łącząc kompetencje techniczne z analizą polityki bezpieczeństwa i energetyki w kontekście technologii dual-use. Laureat ponad 20 konkursów w dziedzinie informatyki i quantum computing (m.in. Cisco EMEA Dragons’ Den 2025, QRISE 2024, GGRP 2024), prezentował wyniki swoich badań na uznanych konferencjach w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Wiedzę z zakresu zrównoważonego rozwoju rozwijał w programach GRE@T PIONEER (Chalmers University of Technology) i Critical Sustainability (TU Berlin). W wolnym czasie prowadzi startup „Garażowy komputer kwantowy”, działa społecznie i zwiedza europejskie miasta.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Energia jądrowa jako narzędzie adaptacji Polski do kryzysów klimatycznych i zagrożeń geopolitycznych pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
TikTok zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA /tiktok-zagrozeniem-dla-bezpieczenstwa-narodowego-usa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=tiktok-zagrozeniem-dla-bezpieczenstwa-narodowego-usa Thu, 20 Nov 2025 17:18:37 +0000 /?p=6572 Autorka: Dominika BałazińskaTikToka nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Ta stosunkowo nowa aplikacja social mediów szybko zaskarbiła sobie sympatię pokolenia Gen Z i zrewolucjonizowała branżę mediów cyfrowych. Platforma ta opiera się na publikacji i konsumowaniu krótkich form wideo, które w przeważającej większości posiadają charakter rozrywkowy. Skąd więc zarzuty o potencjalnym zagrożeniu ze strony aplikacji dla suwerenności […]

Artykuł TikTok zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autorka: Dominika Bałazińska

TikToka nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Ta stosunkowo nowa aplikacja social mediów szybko zaskarbiła sobie sympatię pokolenia Gen Z i zrewolucjonizowała branżę mediów cyfrowych. Platforma ta opiera się na publikacji i konsumowaniu krótkich form wideo, które w przeważającej większości posiadają charakter rozrywkowy. Skąd więc zarzuty o potencjalnym zagrożeniu ze strony aplikacji dla suwerenności Stanów Zjednoczonych?

Geneza TikToka

TikTok stanowi pierwszą pierwotnie wyłącznie chińską aplikację, która przeszła do światowego mainstreamu i zawładnęła globalną społecznością. Przedsiębiorstwo ByteDance odpowiedzialne za stworzenie produktu ma swoje korzenie w Pekinie, a jego założyciele posiadają już na swoim koncie kilka aplikacji, które wykorzystują zaawansowane algorytmy rekomendacji. Za ich najbardziej dochodowy produkt uważa się TouTiao – platformę, która dopasowuje treści informacyjne do preferencji użytkowników. W 2016 roku na chiński rynek trafiła zaś ich nowa aplikacja, skierowana do młodszej widowni – Douyin, która później stała się TikTokiem.

Douyin nie był zupełną nowością dla chińskich obywateli, gdyż na rynku istniały podobne aplikacje oparte na formacie kilkunastosekundowych filmów (w tym m.in. Kuaishou, Miaopai, Shepin). Produkt spod wytwórni ByteDance wyróżniał się natomiast niezwykle intuicyjnym interfejsem, gdzie zastosowano formułę tzw. scrollowania, która nie wymagała od użytkownika kliknięcia w interesujące go treści. Intensywna kampania reklamowa i konfiguracja z istniejącymi komunikatorami pozwoliła Douyin odnieść narodowy sukces, a aplikacja rozszerzyła swoją działalność na inne państwa. Kluczowym momentem dla rozwoju platformy okazał się zakup amerykańskiego Music.ly i pełna fuzja pomiędzy aplikacjami w 2018 roku. 

Za granicami Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) Douyin funkcjonuje pod nazwą TikTok i zachowuje całkowicie odrębną bazę użytkowników. Co więcej, oba produkty znacząco od siebie odbiegają – Douyin słynie ze swojej wyraźnie ostrzejszej polityki regulacji treści, w tym funkcji rodzicielskiej. Tzw. “Youth Mode” obowiązuje dzieci do lat czternastu i ogranicza czas korzystania z aplikacji do 40 minut dziennie, promując przy tym treści edukacyjne. Ponadto, chińska wersja platformy blokuje wszelkie treści szerzące ideały niezgodne z Komunistyczną Partią Chin (np. chwalenie się konsumpcjonistycznym stylem życia) oraz jest silnie sprzężona z chińskimi platformami e-commerce.

Wojna handlowa a nowe technologie

Zacięta rywalizacja dwóch najsilniejszych mocarstw na globalnej scenie politycznej jest powszechnie znanym faktem i zdecydowanie wpływa na kształt międzynarodowego układu sił. Na ochłodzenie relacji pomiędzy państwami wpłynęło wiele czynników, ale wśród nich można wyróżnić ogromny wzrost gospodarczy Państwa Środka, różnice w systemach politycznych obu potęg oraz objęcie przez Xi Jinpinga roli przywódcy Chin, co wiązało się z przyjęciem ofensywnego i asertywnego modelu polityki zagranicznej. Punktem kulminacyjnym napięć pomiędzy stronami okazał się wybuch trwającej do dziś wojny handlowej w 2018 roku, kiedy to Trump wystosował szereg barier handlowych wobec ChRL.

W konflikcie istotną rolę odgrywa technologia – obecnie niezbędny komponent do utrzymania silnej i konkurencyjnej gospodarki oraz bezpieczeństwa narodowego. W trakcie wojny handlowej Waszyngton obarczył stronę chińską licznymi ograniczeniami w związku z rozwojem i importem technologii pochodzących z Chin. Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych stworzyło Entity List – listę podmiotów, dla których niezbędne jest uzyskanie licencji na wykorzystywanie amerykańskich komponentów (m.in. oprogramowania Google i Android, chipów czy procesorów). W 2020 na listę trafiło ponad 600 podmiotów pochodzenia chińskiego, w tym przedsiębiorstwa t.j. ZTE czy Huawei oskarżone już lata wcześniej za możliwość instalowania ukrytych funkcji służących szpiegostwu i sabotażowi. Pierwsze oficjalne kroki przeciwko TikTokowi podjęto w 2019, kiedy CFIUS objął medium śledztwem. Postawiono wtedy hipotezę, że platforma może być wykorzystywana do manipulowania odbiorcami, kreowania narracji sprzyjającej ChRL i narusza prywatność danych swoich użytkowników.

Zarzuty wobec aplikacji

Jednym z głównych oskarżeń amerykańskiej administracji wobec TikToka jest manipulowanie przekazem informacyjnym w zgodzie z interesami i wartościami Chińskiej Republiki Ludowej. Nieuczciwa polityka dezinformacji jest szczególnie powszechna w reżimach autokratycznych, a już wcześniej udowodniono, że Chińska Partia Komunistyczna manipuluje treściami internetowymi w ramach social mediów. Liczne raporty wskazują na propagandową działalność TikToka, m.in. analiza Network Contagion Research Institute, według której chińska platforma tłumi treści niewygodne dla rządu ChRL. Tematy historyczne i polityczne ukazujące Pekin w negatywnym świetle są statystycznie niedoreprezentowane w porównaniu do innych mediów społecznościowych, a wyszukiwanie fraz takich jak “Tybet”, “Tajwan”, “Ujgur” czy “Plac Niebiańskiego Spokoju” skutkuje prezentacją treści pro-chińskich i marginalizujących krytykę wobec KPCh.

Niepokój budzą również podejrzenia wobec podległości teoretycznie niezależnego przedsiębiorstwa ByteDance wobec partii rządzącej w ChRL. Od 2005 roku chińskie prawo spółek zachęca prywatne biznesy do tworzenia w ich obrębie komórek Komunistycznej Partii Chin. Ciała te zajmują się działalnością ideologiczną i sprawdzają zgodność polityki firmy z celami partii. Od 2018 roku stworzenie takiej komórki stanowi warunek wejścia na giełdę. Komitet KPCh funkcjonuje w ByteDance od 2017 roku, a cztery lata później rząd chiński zagwarantował sobie miejsce w zarządzie spółki kupując 1% udziałów biznesu. 

Domniemany związek pomiędzy Komunistyczną Partią Chin a twórcami TikToka, jak również Ustawa o Wywiadzie Narodowym Chińskiej Republiki Ludowej z 2017 roku, zobowiązująca każde przedsiębiorstwo do współpracy z władzami Państwa Środka wywołały obawę o bezpieczeństwo danych samych użytkowników platformy i to, że bez większych problemów mogą zostać przekazane administracji publicznej amerykańskiego rywala. Jedna z większych kontrowersji, która poskutkowała utratą zaufania wobec wschodniego giganta miała miejsce w 2023 roku. Dotyczyła ona pojedynczych naruszeń pracowników ByteDance, którzy za pośrednictwem śledzenia lokalizacji TikToka szpiegowali amerykańskich dziennikarzy. Firma zwolniła winnych i wyraziła skruchę, jednak wydarzenie mocno wpłynęło na intensyfikację negatywnych odczuć wobec platformy.

Odpieranie zarzutów


Mimo wielokrotnych gróźb o całkowitym zablokowaniu chińskiego medium na terenie Stanów Zjednoczonych oraz faktycznego kilkugodzinnego zawieszenia działalności TikToka 19 stycznia bieżącego roku, aplikacja wciąż prężnie działa w USA, gdzie posiada największą bazę aktywnych użytkowników. Chociaż sytuacja jest dynamiczna, Waszyngtonowi brakuje jednoznacznych argumentów na poparcie swoich zarzutów, a Chiny postrzegają amerykańskie obawy jako element szerszej gry politycznej. 

By uspokoić niepokój obywateli Stanów Zjednoczonych, ByteDance zainicjowało Project Texas, którego głównym celem było przeniesienie wszystkich danych użytkowników z USA do amerykańskiej korporacji Oracle. Ponadto, TikTok utworzył odrębną jednostkę operacyjną formalnie niezależną od ByteDance – TikTok U.S. Data Security. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa inicjatywy te stanowiły daleko idący kompromis, który nie został wystarczająco doceniony. Choć faktycznie niektóre niezależne instytucje badawcze przyznają, że gdyby chiński rząd zażądał danych od TikToka, ten nie mógłby się sprzeciwić, inne podkreślają znikome zagrożenie dla indywidualnych użytkowników porównywalne do innych platform social mediowych. 

Brak definitywnych dowodów na masowe szpiegostwo przeprowadzane przez stronę chińską świadczy o tym, że działania Waszyngtonu są motywowane raczej względami politycznymi. Należy pamiętać o kontrowersjach związanych z działaniem m.in. amerykańskiego Facebooka czy Google’a, które w przeszłości także oskarżano o masowe zbieranie danych, lecz nie usankcjonowano ich równie intensywnie. Sceptycy sugerują, że atak na produkt chińskiego przedsiębiorstwa to próba ochrony amerykańskich gigantów technologicznych, tracących na rzecz chińskiej konkurencji. W końcu TikTok mimo krótkiego stażu na rynku platform cyfrowych zarobił w 2024 roku więcej niż X czy Snapchat, jego format jest kopiowany przez najbardziej dochodowe aplikacje Mety (za pośrednictwem Facebook Shorts czy Instagram Reels), a samo ByteDance jest uznawane za drugi najbardziej dochodowy start-up na świecie.

Co dalej?

Z uwagi na dynamiczność procesów legislacyjnych, regulacja TikToka w Stanach Zjednoczonych wciąż pozostaje otwartą kwestią. Z jednej strony Donald Trump zaprzeczył, iż ma zamiar całkowicie zablokować aplikację. Niewątpliwie stanowi to kwestię istotną dla jego młodszych wyborców – w styczniu 2025 roku, kiedy perspektywa zamknięcia platformy w USA stała się realna, społeczność Gen Z zareagowała natychmiastowo. Użytkownicy TikToka stworzyli hashtag “TikTok refugee”, który stanowił społeczny manifest przeciwko zakazowi, żartobliwie nawiązujący do masowej migracji Amerykanów na inne media społecznościowe. Jest to jeden z niepodważalnych dowodów na determinację użytkowników aplikacji i swojego rodzaju wyjątkowości społeczności tworzonej w ramach platformy. Jeden ze scenariuszy zakłada, że TikTok wciąż będzie funkcjonował w Stanach Zjednoczonych, jednak przy zwiększonej transparentności i ukazaniu niepodważalnych dowodów, że ByteDance stanowi jednostkę zupełnie niezależną od chińskich władz. 

Z drugiej strony powyższe rozwiązanie kwestii medium wydaje się być problematyczne, zważając na stanowczość obecnego prezydenta USA w sprawach związanych z ChRL. Inną możliwością wydaje się być pełne zakazanie TikToka w Stanach Zjednoczonych. Mimo wszystko, tak ostateczne rozwiązanie z pewnością spotkałoby się z buntem ze strony społeczności korzystającej z tej aplikacji oraz mogłoby to wywołać duże kontrowersje w światowych mediach. Brak obecności TikToka w zachodnim mocarstwie na pewno wiązałby się z powstaniem kopii produktu ByteDance oraz prawdopodobnym rozszerzeniem blokady na inne państwa sojusznicze. W takim przypadku aplikacja prawdopodobnie utrzymałaby silną pozycję w krajach Globalnego Południa, co mogłoby skutkować istotną polaryzacją cyfrowego świata. 

Źródła:

[1] Bradshaw S., Howard P., The Global Disinformation Order: 2019 Global Inventory of Organised Social Media Manipulation, University of Oxford, 2019, https://digitalcommons.unl.edu/scholcom/207 [dostęp: 13.11.2025].
[2] Chaudry W., TikTok and the Geopolitics of Digital Dominance, The Geopolity, 2025, https://thegeopolity.com/2025/02/03/tiktok-and-the-geopolitics-of-digital-dominance/ [dostęp: 13.11.2025].
[3] Daum J., What China’s National Intelligence Law Says, And Why it Doesn’t Matter, China Law Translate, 2024, https://www.chinalawtranslate.com/what-the-national-intelligence-law-says-and-why-it-doesnt-matter/ [dostęp: 13.11.2025].
[4] Dilanian K., Is TikTok spreading Chinese propaganda? – NBC New York, NBC News, 2024, https://www.nbcnewyork.com/news/national-international/is-tiktok-spreading-chinese-propaganda/5800791/ [dostęp: 13.11.2025].
[5] Dilanian K., Shabad R., The DOJ and FBI are investigating TikTok over allegations that employees spied on journalists, NBC News, 2023, https://www.nbcnews.com/politics/justice-department/doj-fbi-are-investigating-tiktok-allegations-employees-spied-journalis-rcna75497 [dostęp: 13.11.2025].
[6] Finkelstein D., Yanovsky S., Zucker J., Jagdeep A., Vasko C., Jussim L, Information manipulation on TikTok and its relation to American users’ beliefs about China, „Frontiers in Social Psychology”, 2025, t. 2, https://www.frontiersin.org/journals/social-psychology/articles/10.3389/frsps.2024.1497434/full [dostęp: 13.11.2025].
[7] Fung B,, Lawmakers say TikTok is a national security threat, but evidence remains unclear, CNN, 2023, https://www.cnn.com/2023/03/21/tech/tiktok-national-security-concerns [dostęp: 13.11.2025].[8] Graziani T., How Douyin became China’s top short-wideo App in 500 days, WalkTheChat, 2018, https://walkthechat.com/douyin-became-chinas-top-short-wideo-app-500-days/ [dostęp: 13.11.2025].
[9] Jett J., Zhu J., China is banning „wealth-flaunting” behavior on social media, NBC News, 2024, https://www.nbcnews.com/news/world/china-banning-wealth-flaunting-behavior-social-media-rcna154240 [dostęp: 13.11.2025].
[10] Jing S., Xiaohongshu: the new home for “TikTok refugees”, TechNode, 2025, https://technode.com/2025/01/14/xiaohongshu-the-new-home-for-tiktok-refugees/ [dostęp: 13.11.2025].
[11] King G., Pan J., Roberts M. E., How the Chinese Government Fabricates Social Media Posts for Strategic Distraction, Not Engaged Argument, CyberIR@MIT Knowledge for Science, Policy, Practise, MIT, 2017, https://cyberir.mit.edu/site/how-chinese-government-fabricates-social-media-posts-strategic-distraction-not-engaged-argument/ [dostęp: 13.11.2025].
[12] Minges M., National Security and the TikTok Ban, School of International Service, American University, 2025, https://www.american.edu/sis/news/20250123-national-security-and-the-tik-tok-ban.cfm [dostęp: 13.11.2025].
[13] Perault M., Sacks S., Project Texas: The Details of TikTok’s Plan to Remain Operational in the United States, Lawfare, 2023, https://www.lawfaremedia.org/article/project-texas-the-details-of-tiktok-s-plan-to-remain-operational-in-the-united-states [dostęp: 13.11.2025].
[14] President of the United States Donald Trump, Executive Order 13942 — Addressing the Threat Posed by TikTok, and Taking Additional Steps To Address the National Emergency With Respect to the Information and Communications Technology and Services Supply Chain, 85 FR 48637, issued 11 August 2020.
[15] Razdan K., Xie K., Can Trump, avid TikTok user and China critic, save it from a US ban?, South China Morning Post, 2024, https://www.scmp.com/news/china/article/3287606/can-donald-trump-avid-tiktok-user-and-china-critic-save-platform-us-ban [dostęp: 21.07.2025].
[16] Rodriguez S., TikTok insiders say social media company is tightly controlled by Chinese parent ByteDance, CNBC, 2021, https://www.cnbc.com/2021/06/25/tiktok-insiders-say-chinese-parent-bytedance-in-control.html [dostęp: 13.11.2025].
[17] Swanson A. , Trump’s Trade War With China Is Officially Underway, The New York Times, 2018, https://www.nytimes.com/2018/07/05/business/china-us-trade-war-trump-tariffs.html [dostęp: 13.11.2025].
[18] Sørensen C.T. N., The Significance of Xi Jinping’s „Chinese Dream” for Chinese Foreign Policy: From „Tao Guang Yang Hui” to „Fen Fa You Wei”, „Journal of China and International Relations”, t. 3, nr 1,  https://journals.aau.dk/index.php/jcir/article/view/1146 [dostęp: 13.11.2025].
[19] Stelter B.,  Pellish A., TikTok shuts down in the United States hours ahead of a ban, CNN, 2025, https://www.cnn.com/2025/01/18/business/trump-tiktok-ban [dostęp: 13.11.2025].
[20] Tafradzhiyski N., Snapchat Revenue and Usage Statistics (2025), Business of Apps, 2025, https://www.businessofapps.com/data/snapchat-statistics/ [dostęp: 13.11.2025].
[21] Tafradzhiyski N., TikTok Revenue and Usage Statistics (2025), Business of Apps, 2025, https://www.businessofapps.com/data/tik-tok-statistics/ [dostęp: 13.11.2025].
[22] Tafradzhiyski N., Twitter Revenue and Usage Statistics (2025), Business of Apps, 2025, https://www.businessofapps.com/data/twitter-statistics/ [dostęp: 13.11.2025].
[23] Ting D., Everything you need to know about ByteDance, the company behind TikTok, Digiday, 2019, https://digiday.com/media/everything-you-need-to-know-about-bytedance-the-company-behind-tiktok/ [dostęp: 13.11.2025].
[24] von Carnap K., Private Enterprise under Xiconomics: How Party Cells and Golden Shares Work – and What Europe Should Do, China Observers, 2025, https://chinaobservers.eu/private-enterprise-under-xiconomics-how-party-cells-and-golden-shares-work-and-what-europe-should-do/ [dostęp: 13.11.2025].
[25] Wang E., Alper  A., Yang Y., Roumeliotis G., Exclusive: U.S. opens national security investigation into TikTok – sources, Reuters, 2019, https://www.reuters.com/article/technology/exclusive-us-opens-national-security-investigation-into-tiktok-sources-idUSKBN1XB4IJ/ [dostęp: 13.11.2025].
[26] Whalen J., Chinese government acquires stake in domestic unit of TikTok owner ByteDance in another sign of tech crackdown, The Washington Post, 2021, https://www.washingtonpost.com/technology/2021/08/17/chinese-government-bytedance-tiktok/ [dostęp: 13.11.2025]
[27] U.S. Department of Commerce, Bureau of Industry and Security, Press Release: Seven Entity List Additions, 23 August 2022, https://web.archive.org/web/20221111030017/https://www.bis.doc.gov/index.php/documents/about-bis/newsroom/press-releases/3121-2022-08-23-press-release-seven-entity-list-additions/file [dostęp: 13.11.2025].
[28] Yang Y., ‘If you like Chinese, we kiss kiss’: China netizens welcome ‘TikTok refugees’, South China Morning Post, 2025, https://www.scmp.com/news/people-culture/trending-china/article/3294845/if-you-chinese-we-kiss-kiss-china-netizens-playfully-welcome-tiktok-refugees [dostęp: 21.07.2025].
[29] Yi J., Wang M., Shaheer N., Li S., Liang C., TikTok’s Rise to Global Markets, Harvard Business Publishing Education, 2019, https://hbsp.harvard.edu/product/W19666-PDF-ENG [dostęp: 13.11.2025].
[30] Advertising on TouTiao: Biggest China News and Information App, OctoPlus, https://www.octoplusmedia.com/toutiao-ads-china-news-app-marketing/ [dostęp: 13.11.2025].
[31] China: Children given daily time limit on Douyin – its version of TikTok, BBC News, 2021, https://www.bbc.com/news/technology-58625934 [dostęp: 13.11.2025].
[32] Chinese Communist Party Cells in Private Companies: Though Not Yet Universal, Increasingly Situated to Play Greater Roles in Corporate Governance, Sayari, 2021, https://sayari.com/resources/chinese-communist-party-cells-in-private-companies-though-not-yet-universal-increasingly-situated-to-play-greater-roles-in-corporate-governance/ [dostęp: 13.11.2025].
[33] Inwigilacja prowadzona przez Facebooka i Google’a to bezprecedensowe zagrożenie dla praw człowieka – raport Amnesty International, Amnesty International, https://www.amnesty.org.pl/inwigilacja-prowadzona-przez-facebooka-i-googlea-to-bezprecedensowe-zagrozenie-dla-praw-czlowieka-raport-amnesty-international/ [dostęp: 13.11.2025].
[34] TikTok Facts: How we secure personal information and store data, TikTok, https://newsroom.tiktok.com/en-us/tiktok-facts-how-we-secure-personal-information-and-store-data [dostęp: 13.11.2025].
[35] What’s the Difference between Douyin and TikTok? Aren’t they the same?, Kathryn Read – International Sales and Marketing, https://kathrynread.com/whats-the-difference-between-douyin-and-tiktok-arent-they-the-same/ [dostęp: 13.11.2025].
[36] Unicorn Companies 2025: Global List, Stats & Valuation Insights, Founders Forum Group, 2025, https://ff.co/unicorn-companies-2025/ [dostęp: 13.11.2025].

 

Artykuł TikTok zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>