Archiwa Afryka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/afryka/ Kreujemy przyszłych liderów Thu, 09 Apr 2026 22:05:56 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Afryka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/afryka/ 32 32 Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku /neokolonializm-kolonializm-na-miare-xxi-wieku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=neokolonializm-kolonializm-na-miare-xxi-wieku Thu, 09 Apr 2026 21:59:29 +0000 /?p=9145 Neokolonializm w XXI wieku rzadko przypomina plantacje bawełny i niewolniczą pracę – dziś jego narzędziami są algorytmy Big Techu, projekty klimatyczne i frank CFA. Czy pomoc oferowana przez globalną Północ jest szansą na rozwój, czy raczej pułapką, która uniemożliwia Południu negocjowanie zasad nowego świata? Autorka: Amelia Ochlanek „Narody europejskie pławią się w najbardziej ostentacyjnym przepychu. […]

Artykuł Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Neokolonializm w XXI wieku rzadko przypomina plantacje bawełny i niewolniczą pracę – dziś jego narzędziami są algorytmy Big Techu, projekty klimatyczne i frank CFA. Czy pomoc oferowana przez globalną Północ jest szansą na rozwój, czy raczej pułapką, która uniemożliwia Południu negocjowanie zasad nowego świata?

Autorka: Amelia Ochlanek

„Narody europejskie pławią się w najbardziej ostentacyjnym przepychu. Ta europejska zasobność jest niesamowicie kompromitująca, gdyż powstała na grzbietach niewolników, odżywiała się ich krwią, pochodzi bezpośrednio z wnętrza ziemi tego słabo rozwiniętego świata. Dobrobyt i postęp Europy zostały skropione potem i krwią Czarnoskórych, Arabów, Indian i Żółtych” [tłum. własne]. Słowa Frantza Fanona z „Wyklętego ludu ziemi” nie straciły na aktualności, mimo że zostały napisane w dobie dekolonizacji. Dziś jednak to już nie niewolnicy i plantacje bawełny decydują o dominacji, a technologie, ekologiczne inicjatywy i parytety walutowe. Chociaż od ostatnich procesów dekolonizacji minęło kilka dekad, pojawia się pytanie: czy kolonializm jest naprawdę reliktem przeszłości, czy może po prostu zmienił swoją formę?

Zielony kolonializm

Kontrolowanie państw globalnego Południa za pomocą transformacji ekologicznych nie jest już niczym nowym. Ekologiczne inwestycje mogą w istocie stanowić formę neokolonializmu. Do produkcji wielu prośrodowiskowych technologii niezbędne są surowce, które są tanio wydobywane – i to często przez dzieci – w Afryce czy Azji. Współczesne mocarstwa mogą się cieszyć elektrycznymi samochodami czy panelami słonecznymi, podczas gdy w krajach ubogich na ulicach dostrzegamy pojazdy z XX wieku – bez filtrów spalin samochodowych, nie wspominając już o napędzie hybrydowym czy elektrycznym. Co więcej, wbrew powszechnej opinii to kraje globalnej Północy były odpowiedzialne za aż 92% nadwyżki emisji CO2 (w latach 1850-2015).

Niemniej jednak wielkim mocarstwom udaje się skutecznie uciekać od konsekwencji swoich działań. Skupiają się na ekologicznej polityce kosztem mniej rozwiniętych państw. Mając dostęp do najnowszych technologii państwa Północy nie odczuwają aż  tak dotkliwie skutków zmian klimatu. Dostęp do klimatyzacji czy solidnego budownictwa rekompensuje globalne ocieplenie. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Afryce, Ameryce Południowej i Azji Południowej – to są regiony, które muszą się mierzyć z największymi konsekwencjami zmian klimatycznych. 

Podczas 15. Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP 15), zorganizowanej przez ONZ w 2009 roku, postanowiono w terminie do 2020 przeznaczać corocznie aż 100 miliardów dolarów na pomoc dla krajów rozwijających się. Środki te miały na celu umożliwienie krajom globalnego Południa adaptację do zmian klimatu – co jednak wydaje się być kontrowersyjne, ponieważ, zmiany, te są spowodowane w dużej mierze działalnością zachodnich przedsiębiorstw. Nadmierna eksploatacja złóż kobaltu w Demokratycznej Republice Konga przez firmy technologiczne, wycieki ropy spowodowane wydobywaniem nafty przez zachodnie koncerny w Nigerii, czy emisja gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwa odzieżowe produkujące w Bangladeszu,  to tylko niektóre przykłady eksploatacji krajów globalnego Południa i przyczyniania się do zmian klimatycznych i katastrof ekologicznych.  Rodzi się zatem swoiste sprzężenie zwrotne – zamiast zrezygnować z nadmiernej eksploatacji i spróbować wprowadzać faktycznie ekologiczne rozwiązania, Globalna Północ przekazuje ogromne nakłady finansowe, aby Południe mogło dostosować się do coraz bardziej drastycznych skutków zmian klimatycznych. 

„Zielony wyzysk” krzywdzi nie tylko przyrodę, ale także rdzenne grupy etniczne. Jako przykład można przywołać programy odnowienia lasów, które prowadzą do wysiedlenia rdzennej ludności z danego terenu: w Ugandzie w ramach projektu odnowienia lasów, finansowanego przez kraje nordyckie, przymusowo eksmitowano rdzenne plemiona. Ludność ta została pozbawiona dostępu do wody, żywności i miejsca do życia. Takie sytuacje o nieuwzględnieniu lokalnych potrzeb mieszańców globalnego Południa przez państwa Zachodu. Kraje Północy skupiają się na organizowaniu inicjatyw dobrze wyglądających w mediach, ale bez rzeczywistego zrozumienia potrzeb miejscowej ludności.

Technologiczne imperia

Cyfrowy kolonializm jest zjawiskiem stosunkowo nowym i rzadko dostrzeganym w dialogu o kolonializmie, mimo to ma on ogromny wpływ na rozwój i życie mieszkańców krajów globalnego Południa. Termin ten opisuje zależność, w ramach której kraje globalnej Północy tworzą nowe technologie i wykorzystują swoją infrastrukturę cyfrową do kontrolowania i podporządkowania sobie krajów globalnego Południa. Rezultatem jest pogłębianie nierówności technologicznych oraz społecznych. Najbardziej rażącym przykładem cyfrowego kolonializmu jest eksploatacja danych (np. danych osobowych, biometrycznych) użytkowników z Południa. Powstałe w XX wieku Wolne i Otwarte Oprogramowanie było szczególnie atrakcyjne dla krajów rozwijających się, gdyż umożliwiło darmowy dostęp do wielu programów i platform.

Niemniej jednak z czasem zaczęły dominować usługi w chmurze, do których niezbędne okazały się zewnętrzne serwery. Co za tym idzie, dane użytkowników z globalnego Południa zaczęły być przechowywane na zagranicznych serwerach, bez możliwości kontroli ze strony krajów, z których pozyskiwane są te dane. W obecnych czasach dane stały się prawdziwym kapitałem. Dostęp do nich umożliwia tworzenie coraz lepszych modeli sztucznej inteligencji i udoskonalanie najnowszych technologii. To z kolei prowadzi do pogłębiania się nierówności między krajami tworzącymi nowe technologie a tymi, które są jedynie ich konsumentami. Nierówna konkurencja może prowadzić nawet do przemocy. W 2017 roku w Kenii doszło do masowych protestów i starć między kierowcami tradycyjnych taksówek i pracowników firmy Uber. Tamtejsi kierowcy poczuli, że są wypierani z rynku, co doprowadziło do ataków na pracowników firmy Uber. Lokalne startupy i przedsiębiorstwa nie mają szans w starciu z międzynarodowymi gigantami. 

Warto pochylić się również nad problemem cyfrowego monopolu na globalnym Południu jakim jest program Free Basics konglomeratu Meta. Z pozoru miał on na celu umożliwienie dostępu do Internetu i wybranych platform mieszkańcom krajów rozwijających się. Niemniej jednak, dostęp do Internetu, który oferuje Meta, jest znacząco ograniczony, co za tym idzie, wielu beneficjentów programu nie korzysta tak naprawdę z wolnego Internetu, tylko z jego starannie wybranego segmentu. Przyczynia się to do szerzenia dezinformacji, a także nasilenia cenzury i propagandy, ponieważ to Meta decyduje, do których informacji użytkownicy będą mieli dostęp. Są to oczywiście strony wyselekcjonowane i sprzyjające dystrybutorowi, a chcąc dotrzeć do innych informacji, użytkownicy mogą napotkać informacje o obowiązku uiszczenia opłaty za dotarcie do konkretnych danych. Co więcej, także Microsoft kolonizuje globalne Południe pod pretekstem udostępniania swoich pakietów szkołom z krajów rozwijających się. Dane przechowywane w chmurze są pod kontrolą obcych państw. Dzieci od najmłodszych lat przywiązują się do oprogramowań stworzonych przez międzynarodowe korporacje, co z kolei utrudnia rozwój lokalnych inicjatyw technologicznych i ogranicza konkurencję na rynku. 

Cyfrowa kolonizacja jest wyjątkowo problematycznym zjawiskiem. Nie ulega wątpliwości, że dzięki działalności międzynarodowych korporacji mieszkańcy ubogich krajów mają dostęp do wielu usług. Jednakże system ten jest nastawiony na generowanie zysków, tworzenie monopolu i zdobywanie wpływów. Większym problemem niż sam dostęp do technologii wydaje się więc nierównowaga rynkowa oraz brak kontroli krajów globalnego Południa nad danymi pozyskiwanymi od lokalnych społeczności. Kraje globalnego Południa powinny zyskać szansę na tworzenie własnych technologii i oprogramowań, które umożliwiałyby swoim użytkownikom dostęp do wszystkich źródeł internetowych i nie eksploatowałyby ich danych. Można to osiągnąć tylko dzięki inwestycjom w tamtejsze sektory IT, rozwojowi ruchu FOSS (ruchu wolnego oprogramowania) i wprowadzeniu uczciwych podatków na korporacje Big Tech, tak aby przestały za darmo zarabiać na danych i infrastrukturze.

CFA: relikt kolonizacji

Ważnym aspektem neokolonialnego kontrolowania Afryki przez Francję jest także uzależnienie walutowe od Europy. W 14 państwach Afryki walutą ciągle pozostaje frank CFA, bezpośrednie dziedzictwo kolonialnej przeszłości. Kurs CFA jest silnie związany z euro (jedną z najstabilniejszych walut na świecie) – w pierwszej chwili wydaje się to korzystne, jednak nie do końca jest to prawda. CFA ma wysoką siłę nabywczą wobec innych walut afrykańskich, jednakże moc tej waluty jest sztuczna. Sprawia to, że wartość franka nie ma odzwierciedlenia w realnym stanie gospodarki państwa i korzystniej jest importować produkty np. z Azji, niż wspierać lokalny rynek, co z kolei negatywnie wpływa na miejscowy przemysł i prowadzi do rosnących wydatków. W krajach posługujących się tą walutą nadal występuje mechanizm dobrze znany z klasycznego kolonializmu – model gospodarki ekstraktywnej. Afryka tanio eksportuje surowce, a importuje (wielokrotnie droższe) produkty przetworzone. 

Warto zaznaczyć, że taki schemat wynika także z częściowej dysfunkcyjności rządów postkolonialnych państw afrykańskich. Korupcja, brak skutecznych inwestycji w rozwój przemysłu i podpisywanie niekorzystnych umów przez lokalne elity z zagranicznymi firmami, nie ułatwia tworzenia dobrze funkcjonującej gospodarki. Niemniej jednak, CFA działa tutaj jako narzędzie neokolonialne, pozornie stabilizuje region dla interesów Europy (tak, aby korzystnie było importować produkty z Południa) i uzależnia gospodarkę od zachodnich państw utrudniając rozwój lokalnego przemysłu. 

Pułapka wyzwolenia

Neokolonializm okazuje się dużo bardziej problematyczny, także moralnie, od nowożytnego kolonializmu. Opresja przychodzi pod przebraniem „pomocy rozwojowej”, „walki ze zmianami klimatycznymi” czy „integracji cyfrowej”. Taka narracja utrudnia jednoznaczne rozstrzygnięcie wielu działań. Nie ulega wątpliwości, że część inicjatyw, takich jak udostępnianie produktów Mety czy Microsoft Południu, jest z korzyścią dla rozwoju społecznego mieszkańców. Niemniej jednak, z natury dostarczanych usług wynikają nowe problemy, które ostatecznie przyczyniają się do pogłębienia dysproporcji społecznych. Pomoc oferowana przez globalną Polnoc prowadzi często do uzależnienia mieszkańców Południa od konkretnych usług, co utrudnia konkurencję rynkowa i rozwijanie własnych inicjatyw.  Co więcej, programy te faworyzują ludność z wyższych warstw i obszarów miejskich, zatem biedniejsze osoby ze wsi nadal pozostają wykluczone. 

Warto także zwrócić uwagę, że elity krajów Południa często podpisują kontrakty z zagranicznymi firmami i promują nowe rozwiązania jako innowacyjne czy ekologiczne, ignorując tym samym rzeczywiste, lokalne potrzeby i inwestycje, które umożliwiłyby rozwój własnych,  niezależnych inicjatyw. Jak zauważyła Chimamanda Ngozi Adichie: „Prawdziwą tragedią naszego postkolonialnego świata nie jest to, że większość ludzi nie miała nic do powiedzenia na temat tego, czy chcą tego nowego świata, czy nie; chodzi raczej o to, że większość nie otrzymała narzędzi do negocjowania tego nowego świata” [tłum. własne]. Być może kraje globalnego Południa nie są tak naprawdę niewystarczająco rozwinięte, a nadmiernie eksploatowane?

Źródła:

[1] Białek Artur Kolonializm w XIX wieku sprawił, że kilka państwa władało ogromną częścią świata. Do czego to doprowadziło?, „National Geographic” https://www.national-geographic.pl/historia/ kolonializm-w-xix-wieku-jak-wygladala-konkurencja-o-tereny-i-zasoby/

[2] Blokhin Andriy The 5 Countries That Produce the Most Crabon Dioxide, „Investopedia” https:// www.investopedia.com/articles/investing/092915/5-countries-produce-most-carbon-dioxide-co2.asp

[3] What Is Climate Coloniaslism? What to Know About Why Climate Change and Colinialism Are Linked. „Global Citizen” https://www.globalcitizen.org/en/content/what-is-climate-colonialismexplain-climate-change/

[4] Chermaine Lee Understanding Climate Colonialism „Fair Planet” https://www.fairplanet.org/story/ understanding-climate-colonialism/ Kwet Michael Digital Colonialism. The evolution of US empire. „TNI Longreads” https:// longreads.tni.org/digital-colonialism-the-evolution-of-us-empire

[5] Kwet Michael Digital colonialism is threatening the Global South „Aljazeera” https:// www.aljazeera.com/opinions/2019/3/13/digital-colonialism-is-threatening-the-global-south

[6] Dombrowski Katja European languages are dominant in Africa „Development and Cooperation” https://www.dandc.eu/en/article/divisive-and-unifying-english-or-french-official-language

[7] Fanon Frantz Les damnés de la terre 1961

[8] Chimamanda Ngozi Adichie Half of a Yellow Sun 2006

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Neokolonializm – kolonializm na miarę XXI wieku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Dlaczego Donald Trump walczy o ziemię w RPA? /dlaczego-donald-trump-walczy-o-ziemie-w-rpa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=dlaczego-donald-trump-walczy-o-ziemie-w-rpa Sun, 04 May 2025 20:01:59 +0000 /?p=5733 Autor: Szymon GrzegorzekGeneza sporu – Act 13/2024Pod koniec stycznia 2025 roku prezydent Republiki Południowej Afryki Cyril Ramaphosa podpisał nową ustawę wywłaszczeniową, która wywołała kontrowersje  na arenie międzynarodowej. W taki sposób zakończono trwający od 2020 roku proces legislacyjny nad reformą prawa własności, obowiązującego jeszcze od czasów apartheidu. Mimo trwającej prawie pięć lat debaty w tej sprawie […]

Artykuł Dlaczego Donald Trump walczy o ziemię w RPA? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autor: Szymon Grzegorzek



Geneza sporu – Act 13/2024

Pod koniec stycznia 2025 roku prezydent Republiki Południowej Afryki Cyril Ramaphosa podpisał nową ustawę wywłaszczeniową, która wywołała kontrowersje  na arenie międzynarodowej. W taki sposób zakończono trwający od 2020 roku proces legislacyjny nad reformą prawa własności, obowiązującego jeszcze od czasów apartheidu. Mimo trwającej prawie pięć lat debaty w tej sprawie nowe przepisy wywołały natychmiastową i ostrą odpowiedź Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych publicznie zarzucił rządowi w Pretorii dyskryminację rasową białych farmerów i działania zaburzające równość zatrudnienia, edukacji oraz prowadzenia biznesu, w związku z niesprawiedliwą, w jego opinii, konfiskatą mienia. 

To nie pierwsza taka reakcja POTUS-a na wewnętrzne decyzje polityczne w RPA. W administracji Trumpa silną pozycję posiadają lobbiści prawicowej grupy afrykanerskiej AfriForum, która zajmuje się poszukiwaniem politycznego wsparcia w sprawie zagrożeń przeciw białej mniejszości w tym państwie. W przeszłości zarzucali nawet Pretorii doprowadzanie do masowego mordowania obywateli ze względu na rasę i chęć odebrania ich ziemi. W 2018 roku Donald Trump opublikował post, w którym stwierdził, że biali Południowoafrykańczycy znajdują się w oblężeniu. Pokrywało się to wówczas z apelami AfriForum, co pokazuje znaczenie tej grupy już w czasach pierwszej administracji obecnego prezydenta. 

Reakcja USA

Biały Dom w lutym tego roku wydał oficjalny komunikat potępiający nowe prawo. Podnoszono w nim zarzuty skierowane przeciwko RPA o prowokowanie działań napędzających przemoc wymierzoną w rasowo nieprzychylnych rządowi Afrykanerów. Oprócz tego podniesiono również zarzut o występowanie przeciwko Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom. Chodziło tutaj o oskarżenie o ludobójstwo, które kraj Mandeli wniósł do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości przeciwko Izraelowi.

W komunikacie Prezydent USA wydał zarządzenie w sprawie możliwie maksymalnego wstrzymania pomocy i wsparcia dla Republiki Południowej Afryki. Oprócz tego zobowiązał swój gabinet do przygotowania planu przyjmowania afrykanerskich uchodźców szukających schronienia przed dyskryminacją rasową, w tym również ofiar niesprawiedliwej konfiskaty własności. W marcu Donald Trump rozszerzył swój plan do wszystkich osób czujących się dyskryminowanymi przez południowoafrykańskie władze. Wzbudziło to sporą dyskusję w mediach, które w różny sposób atakowały lub broniły decyzji o chęci przyjęcia ponad 3,7 miliona uciekinierów. Media szczególnie wyspecjalizowały się w niezliczonych analizach różnicy między najnowszą polityką Waszyngtonu, a postulatami z kampanii wyborczej z 2016 roku, gdy Trump skutecznie nawoływał do ograniczenia przypływu imigrantów z Meksyku. 

Odpowiedź RPA

Rząd w Pretorii w odpowiedzi na zarzuty podkreślił, że podczas apartheidu czarnoskóra większość była okradziona z własnych gruntów, dlatego obecny rząd stara się znaleźć sposoby na zmniejszenie tych nierówności. Stwierdził ponadto, że RPA chce być inkluzywnym społeczeństwem, gdzie biali i czarnoskórzy farmerzy będą prowadzić działalność obok siebie. Władze wyraziły również poważne obawy wobec wycofania się Waszyngtonu z finansowania pomocy dla RPA. Amerykańskie wsparcie jest w znacznym stopniu przeznaczone na zwalczanie epidemii AIDS, dlatego coraz częściej pojawiają się głosy oskarżające Biały Dom o igranie z ludzkim życiem. 

Afrykanerzy – grupa dyskryminowana?

Wskaźnik Giniego wykorzystywany do mierzenia poziomu nierówności dochodowej dla Republiki Południowej Afryki wynosi według ostatnich dostępnych danych 0,63/1, z czego wartość równa 1, oznaczałaby idealną nierówność (jedna osoba posiada cały majątek państwa). Żadne inne państwo na świecie nie posiada tak znaczącej dysproporcji społecznej. 

Co wpływa na tak wysoki wynik? Według danych z audytu dotyczącego ziemi i jej struktury własnościowej z 2017 roku w przybliżeniu 72% wszystkich hektarów gruntów rolnych znajduje się w rękach białych. Stanowią oni około 55% wszystkich indywidualnych właścicieli gruntów w państwie. Dla skali należy przytoczyć, że według spisu powszechnego z 2011 roku mniej niż 9% mieszkańców tego kraju stanowi biała ludność. W obliczu przedstawionych danych ciężko jest mówić o definitywnym końcu apartheidu. Jak widać, problemy powstałe w tamtych czasach są ciągle aktualne w dzisiejszej RPA. Lata 90’ ubiegłego wieku nie zakończyły hegemonii Afrykanerów w państwie. W wielu kluczowych aspektach życia społeczno-gospodarczego ich dominacja nadal pozostaje tematem do rozwiązania. 

Nowa reforma wywłaszczeniowa

Act 13/2024 tworzy pewne kontrowersje również w debacie krajowej. Przede wszystkim skupione są one wokół klauzuli dotyczącej odstąpienia od odszkodowania za wywłaszczenie. Część lokalnych prawników podnosi, że nie ma bezpośredniego odniesienia do zniesienia rekompensaty w konstytucji. Z drugiej strony istnieją głosy, że obecne brzmienie ustawy zasadniczej pozwala na pewne ograniczenie w tym zakresie. Kolejny problem rodzi możliwa furtka prawna pozwalająca na rozważenie innych niż wymienionych w akcie przypadków dla odebrania ziemi bez zadośćuczynienia. W teorii oznacza ona, że katalog sytuacji, w których władze mogą dopuścić się takiego procederu, jest nieograniczony. Z drugiej strony ustawa podkreśla jednak, że we wszystkich przypadkach decyzja władz musi być sprawiedliwa i słuszna. Warto też zaznaczyć, że akt zobowiązuje organy do podjęcia próby wypracowania porozumienia z właścicielem opartego na rozsądnych warunkach, zanim podejmie kroki w celu wywłaszczenia. 

Interesy Elona Muska

Na kanwie “dyplomacji megafonowej” uprawianej przez Stany Zjednoczone, mało uwagi poświęcane jest osobistej batalii Elona Muska z południowoafrykańskim prawem. Na platformie X szef Departamentu Wydajności Rządu USA oskarżył RPA o rasizm wymierzony w niego i jego produkt. Skomentował on: Starlink is not allowed to operate in South Africa, because I’m not black. Post Muska odnosił się bezpośrednio do Black Economic Empowerment Act. Prawo to zobowiązuje zagraniczne firmy telekomunikacyjne do sprzedaży 30% majątku ich lokalnych spółek historycznie pokrzywdzonym grupom. Właściciel SpaceX nie był skłonny tego zrobić. Pretoria odpowiedziała, że ma on prawo prowadzić biznes na terenie Republiki Południowej Afryki, lecz tylko w zgodzie z lokalnymi prawami, co stanowi podstawową zasadę międzynarodowego handlu i inwestycji. 

Podsumowanie

Na ten moment żadne grunty nie zostały jeszcze skonfiskowane i nie ma żadnych uchodźców spieszących na loty do Stanów Zjednoczonych. Eksperci dostrzegają jednak w ostrej reakcji Donalda Trumpa martwiący poziom wiarygodności informacji, które do niego docierają i są widziane przez pryzmat interesów Elona Muska. Odpowiedź Trumpa odkrywa ponadto kolejne etapy zwrotu w amerykańskiej polityce. Sądzi się, że narracja Białego Domu ma być pierwszym krokiem do stopniowego wycofania amerykańskiej pomocy z kontynentu afrykańskiego. Ma to stanowić część polityki uszczuplania personelu amerykańskich agencji publicznych. Dodatkowo obserwatorzy regionu zauważają, że swoją polityką Prezydent Stanów Zjednoczonych osłabia rządzący obecnie w RPA Afrykański Kongres Narodowy. Nie ma jednak wątpliwości, że każdy inny rząd w Pretorii byłby zdecydowanie bardziej negatywnie nastawiony do amerykańskich interesów w regionie.

Źródła:

[1] Ad da Boggenpoel, Zsa-Zsa Temmers. “Land Seizure and South Africa’s New Expropriation Law: Scholar Weighs up the Act.” The Conversation. Dostęp 29 kwietnia, 2025. http://theconversation.com/land-seizure-and-south-africas-new-expropriation-law-scholar-weighs-up-the-act-244697.
[2] Hunter, Qaanitah. “‘I Am Quite Privileged,’ Say White Afrikaners Not Wanting Asylum in the US.” Al Jazeera. Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.aljazeera.com/features/2025/2/21/are-white-afrikaners-at-risk-in-south-africa-not-really-most-say.
[3] The White House. “Addressing Egregious Actions of The Republic of South Africa – The White House.” Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/02/addressing-egregious-actions-of-the-republic-of-south-africa/.
[4] World Bank, Poverty and Inequality Platform. “Gini Index | Data.” Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://data.worldbank.org/indicator/SI.POV.GINI.
[5] Tannur Anders, Sfundo Parakozov “South Africa Rejects Musk Claim Starlink Can’t Operate There Because He’s Not Black | Reuters.” Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.reuters.com/world/south-africa-rejects-musk-claim-starlink-cant-operate-there-because-hes-not-2025-03-07/.
[6] Mayeni Jones.“South Africa-Trump Row: Pretoria Rejects ‘Megaphone Diplomacy.’” BBC. Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.bbc.com/news/articles/c4g9w51pjzpo.
[7] Ali Rogin, Andrew Corkery, Gerard Edic. “The Historical Reality of Land Ownership in South Africa amid Trump’s Criticisms | PBS News Weekend.” Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.pbs.org/newshour/show/the-historical-reality-of-land-ownership-in-south-africa-amid-trumps-criticisms.
[8] Michelle Gavin. “Trump’s Misguided Policy Toward South Africa | Council on Foreign Relations.” Council on Foreign Relations. Dostęp 29 kwietnia, 2025. https://www.cfr.org/blog/trumps-misguided-policy-toward-south-africa.
[9] Rural Development and Farm Reform Department. “Land Audit Report November 2017 Version 2 Phase II: Private land ownership by race, gender and nationality. Dostęp 18 lutego 2018. https://www.gov.za/sites/default/files/gcis_document/201802/landauditreport13feb2018.pdf



Artykuł Dlaczego Donald Trump walczy o ziemię w RPA? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
(Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? /uncertain-rule-of-paul-kagame-what-future-has-in-store-for-rwanda/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=uncertain-rule-of-paul-kagame-what-future-has-in-store-for-rwanda Sat, 01 Mar 2025 16:55:27 +0000 /?p=5167 "Newly" elected president of Rwanda faces difficult challenges as the ethnic tensions in the region grow. What will happen to Rwanda in the near future?

Artykuł (Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Around half year ago, Rwanda held presidential election which for many bystanders were purely symbolical. It was certain that the current president – Paul Kagame, who stays in power for over 30 years now, will gain another victory. The results were cherry on top, showing all time popularity of the president. However, the “newly” elected president needs to face the old demons of ethnic tensions.


Author: Roman Kościelny

 

A „model” state

In July, Paul Kagame won the election in Rwanda – once again. With his all-time high result, he could be quite confident about his grip on power in the country. Kagame rules the country since the year 2000. He came into the power during the chaos caused by the biggest tragedy in the history of this small African country – Rwandan Genocide. It was caused by the growing tensions between the two ethnic groups living in the country, Tutsi and Hutu. For a very long time, Tutsi enjoyed higher status, both under the colonial rule, and later in the independent country. Hutu on the other hand were, and still are, a majority in both Rwanda and neighboring Burundi. 

The Tutsi minority held the power in Rwanda for most of its history. They had the monarchy, occasional support of the colonial overlords, and the current president is also a Tutsi himself. But that wasn’t always the case. As a matter of fact, Rwanda was a Hutu’s controlled country for quite a long time.

One state, and three tribes

In January of 1961, the local bourgmestres, and municipal counselors decided to declare the independence of Rwanda. Which at that time was an UN mandate. It happened right after Belgian authorities decided to support local Hutu population, and replace the local administration. Newly born Rwanda republic was a Hutu controlled state. It all happened in the shadow of violence against local Tutsi, and Twa population. Around 23.000 ended up in displacement camps. Over 130.000 started a mass exodus to Belgian Condo, Burundi, Tanganika, and Uganda in 1963.

Most of those countries remain engaged in the events between the ethnic minorities of Rwanda in one way or another. Burundi faces their own issues with ethnic violence like Ikiza – the series of mass murders of Hutu, conducted by Tutsi controlled military. Further political machinations conducted by ex-colonial powers and great powers from all around the globe didn’t help the situation. In Rwanda, the violence finally erupted in 1990, causing a civil war, that led to infamous Rwandan Genocide in 1994. 

The war was caused by Rwandan Patriotic Front’s invasion from Ugandan territory. The same Rwandan Patriotic Front which now rules the country, and Paul Kagame, who then was a commander of RPF, became president in 2000. He has stayed in office since then, winning consecutive elections since then. 30 years had passed since those events, and Rwanda changed. Country’s economy experienced a 9.8% GPD’s growth in the second quarter of the 2024, following the 9.7% growth in the first quarter of the year. It’s one of the fastest growing economies of Africa, which seemingly moved on from it’s tragic past. The truth from behind the economic statistics is much more complex, however.

Rwandan-Congolese conflict

It’s no secret that eastern Congo is very violent region at the moment. Various factions struggle for power. And among them, we can find the M23 – a guerilla group, which claims that their main purpose is the defense of Tutsi population in the area of eastern Congo. Recently, more and more evidence came up, supporting the theory, that the group is actively supported by the Rwandan Army.

After all, the members of Rwandan Defense Force are fighting in Eastern Congo, hand to hand with M23 rebels. And both sides acknowledge this. January fights for the city of Goma, near the border with Rwanda, saw the defeated Congolese soldiers surrendering, by simply crossing the border into Rwanda. They were often escorted by Rwandan forces. The official narrative is different however. 

President Kagame denies any involment of the Rwandan forces in the Congolese conflict. Not only that, he also tries to cover up the evidence for the engagement at home. It becomes more challenging with each day. Witnesses speak of rushed burials and mass graves full of dead soldiers back in Congo, and the satellite images of Kigali show their military’s cemetery growing rapidly.

Moreover, currently the M23 is led by Sultani Makenga – a Congolese rebel and ex-member of its military, who deflected to join the M23 in 2012. Makenga also fought in Rwandan Civil War, against the Hutu regime which ruled the country back then. M23 leader managed to supply his forces with weapons normally issued to Rwandan Defense Forces, which was proven by Congo’s military. Not only that but he also brought weaponry never used in eastern Congo on the mass scale, such as anti-tank missiles.

Genesis and consequences of the conflict

This conflict has its genesis in the Rwandan Genocide from 1994. It had a huge role in causing the First Congolese War back in 1990s. At first it seemed like Rwanda had an upper hand in this conflict. However, the loses are staggering, and Rwanda faces an international backlash over this conflict. UK has just sanctioned the country, suspending bilateral aid to Rwanda. Moreover, despite the brief ceasefire, the M23 has moved its forces on Bukavu, capturing the city without facing much of a resistance from Congolese forces.

While M23 advances further into the country, Rwanda and Congo wrestle on international stage for the international support. When Rwanda and US signed a deal for exporting rare materials to US, Congolese president reacted with suggestion that they would be a much better partner over Rwanda. Moreover, he claims that Rwanda suffers from “mania to be an Apex Predator” in the region.

Rwanda managed to reinvent itself since its last civil war. Yet Paul Kagame’s regime faces a handful of challenges. From accusations of human rights violation, and undemocratic practices, to an open war with a country less stable than Rwanda itself but hundred times bigger. Surely, the future of Rwanda will be an interesting one. The question stands if will it be interesting in positive or negative way.

Bibliography:

[1] The evidence shows that Rwanda is backing the rebels in DR Congo – Ian Wafula, BBC 
https://www.bbc.com/news/articles/ckgyzl1mlkvo
[2] Rwanda backed M23 rebels capture eastern DRC second largest city 
https://www.theguardian.com/world/2025/feb/17/rwanda-backed-m23-rebels-capture-drc-city-bukavu
[3] Gerard Prunier –The Rwanda Crisis, 1959–1994: History of a Genocide. p. 51-53
[4] RWANDA REGISTERS 9.8% ECONOMIC GROWTH IN SECOND QUARTER OF 2024 
https://www.minecofin.gov.rw/news-detail/rwanda-registers-98-economic-growth-in-second-quarter-of-2024
[5] Arnald Russel – Rebel and Rule in Burundi, p.72-96
[6] UK to suspend bilateral aid to Rwanda over Congo conflict – William James, Reuters 
https://www.reuters.com/world/africa/uk-pause-bilateral-aid-rwanda-over-congo-conflict-2025-02-25/
[7] Rwandan troops dying in large numbers in DRC despite official denials of role
https://www.theguardian.com/global-development/2025/feb/07/democratic-republic-congo-drc-paul-kagame-m23-rebels-goma-rwanda-troops-dying-denials
[8] Elections: President Kagame wins with more than 99% of the vote 
https://www.bbc.com/news/articles/cnk413ze07lo
[9] The DR Congo rebel whose fighters have created turmoil – Wedaeli Chibelushi, BBC
https://www.bbc.com/news/articles/cgq0gxp04q2o
[10] Why Rwanda and Congo are on the bring of war? – Elian Peltier, New York Times https://www.nytimes.com/2025/01/28/world/africa/congo-m23-rwanda.html#link-1bc97f81

Artykuł (Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Rwanda nas zaskoczy /rwanda-nas-zaskoczy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rwanda-nas-zaskoczy Thu, 09 Jan 2025 11:42:57 +0000 /?p=4911 Rwanda przechodzi gwałtowny rozwój społeczny, gospodarczy. Dzieje się tak po części dzięki zręcznej polityce rozwojowej, wprowadzonej przez rząd. Wprowadzony model na wielu płaszczyznach przypomina opracowany i wdrażany w Azji model developmental state. W szerszym ujęciu głównymi cechami tej strategii pozostaje połączenie wolnego rynku z interwencjonizmem państwowym, co można przenieść na inne sfery. Podjęte w tym […]

Artykuł Rwanda nas zaskoczy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Rwanda przechodzi gwałtowny rozwój społeczny, gospodarczy. Dzieje się tak po części dzięki zręcznej polityce rozwojowej, wprowadzonej przez rząd. Wprowadzony model na wielu płaszczyznach przypomina opracowany i wdrażany w Azji model developmental state. W szerszym ujęciu głównymi cechami tej strategii pozostaje połączenie wolnego rynku z interwencjonizmem państwowym, co można przenieść na inne sfery. Podjęte w tym duchu reformy przyniosły w Rwandzie przede wszystkim efekty społeczne, polityczne i kulturowe. 

Autor: Olaf Piasta



Rwanda jako developmental state


Pojęcie “developmental state” zostało ukute przez Chalmersa Johnsona do opisu japońskiego Ministerstwa Handlu i Przemysłu i jego strategii rozwoju w latach 80 XX wieku. Model japoński był później adaptowany przez kolejne kraje regionu – Koreę Południową, Tajwan czy Singapur. Strategia przyjęta przez Rwandę najbardziej przypomina model singapurski.  Model ten zaprzecza zachodniemu podejściu do rozwoju. Choć dzisiaj odchodzimy już od aktualnych wówczas formuł, takich jak konsensus waszyngtoński, fakt że nie jesteśmy już największym wzorem do naśladowania powinien dać do myślenia.

Konsolidacja władzy


Skuteczne wprowadzenie tak szeroko zakrojonych reform byłoby trudne bez silnej legitymizacji wprowadzających. Zarówno w Rwandzie jak i w  Singapurze władzę sprawują rządy, którym można zarzucić odstępstwa od norm demokracji liberalnej. W obu przypadkach spotykają się one jednak z dużym poparciem społeczeństwa. Należy wskazać, że jest to wywołane różnymi pobudkami.

W Singapurze władza autorytarna jest akceptowana głównie ze względu na zyski ekonomiczne. Z perspektywy historycznej widać, że dzięki silnej władzy Lee Kuan-Yew i jego następców, kraj udało przekształcić się z jałowej wyspy na peryferiach w znane nam dzisiaj państwo-wzór. Popularność partii rządzącej można więc widzieć wdzięczność wynikającą z porównania dzisiejszego dobrobytu do społecznej pamięci o dawnej dojmującej biedzie. 

W przypadku Rwandy fundamentem, na którym buduje prezydent Paul Kagame, jest jego historyczna rola w powstrzymaniu ludobójstwa. Jednym z egzystencjalnych zadań obecnego państwa rwandyjskiego jest zapobiegnięcie kolejnym krwawym konfliktom etnicznym. Taki stan rzeczy sprawia, że Rwanda wyraźnie odróżnia się od większości krajów najbliższego regionu – władza państwowa i działania jego instytucji są widziane jako zjawisko pozytywne. 

Czynnikiem wspólnym z singapurskim modelem developmental state jest też strategia “żabiego skoku” (leapfrog) – przeskoczenia krajów aktualnie przodujących w najnowszych rozwiązaniach i technologiach, pomijając etap rozwijania ich i wprowadzając efekty końcowe. Rwanda budując swoją politykę od zera, stara się wdrażać najnowsze rozwiązania, skupiając się na właśnie tych dziedzinach, które mają największe znaczenie w dzisiejszym świecie.

Świetnym przykładem jest podejście do zmian klimatu. Rwanda stworzyła specjalny Green Fund – fundusz inwestycyjny zorientowany na zielonych inwestycjach. Takiego funduszu, łączącego trudy przejścia na zieloną energię z czerpaniem z niej zysków, brakuje w wielu krajach Północy, w tym w Polsce. Rwandyjski leapfrogging w sferze politycznej objawia się chociażby w wadze przywiązywanej do dążeń do równości płci. Już dzisiaj Rwanda zajmuje 5. miejsce na świecie w rankingu mierzącym kraje według tego kryterium. To Rwanda była pierwszym krajem na świecie, gdzie płcią przeważającą w parlamencie są kobiety. 

Gospodarka


Pod względem stricte ekonomicznym uznanie Rwandy za developmental state nie jest tak dobrze uargumentowane. Widoczne jest wyraźne odejście od tradycyjnego modelu i adaptacja do nowych realiów. Wynika to przede wszystkim z różnic w światowej strukturze gospodarczej w porównaniu z latami 80-tymi. 

To, co w przypadku Japonii należało osiągnąć wzmacniając przemysł w XXI wieku przeniesione jest na usługi. Słabość przemysłowa Rwandy, a także powolność zmiany orientacji na produkcję wewnętrzną jest więc sprzeczna z modelem japońskim. Mimo tego z ujęcia polityczno-społecznych przemian określenie Rwandy jako developmental state oferuje wiele ważnych narzędzi analitycznych.

Rwandyjski rząd odpuszcza koncentrację na produkcji wewnętrznej w wyniku świadomych decyzji politycznych. Zamiast tego priorytetyzuje rozwiązania dostosowane do dzisiejszej gospodarki informacji i usług. Przemysł został więc wymieniony na opartą na wiedzy gospodarkę usługową. Dodatkowym argumentem za porzuceniem rozwoju przemysłu była świadomość niemożności zbudowania własnych zdolności produkcyjnych do poziomów konkurencyjnych międzynarodowo. Rwanda wprowadziła Domestic Market Recapturing Strategy oraz strategię “Made in Rwanda”, jednak nie są one tak kluczowe jak inne aspekty przemian. 

Autonomia


Skutkiem społecznym i politycznym udanego wdrażania modelu developmental state jest duma, poczucie jedności i wysoki stopień autonomii. Duża część państw afrykańskich, znajdujących się w bliskim sąsiedztwie Rwandy z braku poczucia autonomii i możliwości manewru, znalazła się pod wyraźnym wpływem obcych mocarstw lub w kleszczach konfliktów wewnętrznych. Rwanda, choć utrzymuje bliskie relacje ze społecznością międzynarodową, pod wieloma względami jest wolna od niewygodnej zależności od sił obcych.

Rwanda wyrosła na jednego z liderów integracji na kontynencie. Umowa wprowadzająca African Continental Free Trade Agreement została podpisana właśnie w Kigali. Ten gigantyczny projekt utworzenia największej na świecie strefy wolnego handlu pozostaje osią dyskusji o integracji ekonomicznej państw kontynentu. Rwanda mocno zaangażowała się w projekt. Oparcie własnej polityki handlowej na wymianie z sąsiadami może zwiększyć jej PKB o 3,2%, import intraafrykański o 35%, a eksport o 32% w krótkim okresie. 

#visitRwanda


Budowę autonomii można odnaleźć również w jego polityce międzynarodowej. Flagowym projektem promocji Rwandy jako miejsca atrakcyjnego biznesowo i turystycznie pozostaje #visitRwanda. Obejmuje tak obszerne akcje jak sponsorowanie wielkich klubów piłkarskich – Arsenalu, Bayernu Monachium czy Paris Saint Germain. Promocja kraju znalazła odwzorowanie również w pakcie pomiędzy Rwandą a Wielką Brytanią z grudnia 2023. Będący częścią szerszej polityki migracyjnej rządu Konserwatystów pakt jednostronnie uznawał Rwandę za bezpieczne miejsce dla migrantów. W samej Rwandzie zostało to wykorzystane do ogłoszenia sukcesu.

Konsolidacja władzy i skuteczne reformy kraju pozwoliły Rwandzie na ukształtowanie jej obecnej dynamiki relacji z sąsiadami. W części regionu prowadzi działania wręcz quasi imperialne. Poprzez zręczne zainstalowanie i dalsze wspieranie bojówek, przede wszystkim Ruch 23 Marca (M23) Rwanda jest w stanie poprzez destabilizację kontrolować sytuację polityczną w Demokratycznej Republice Konga. 

M23 powstało w 2012 w wyniku odłączenia się żołnierzy z etnicznej grupy Tutsi od reszty regularnej armii kongijskiej. Błyskawiczna ofensywa zaowocowała przejęciem stolicy prowincji – Gomy – w zaledwie kilka miesięcy. W wyniku działań międzynarodowych, w tym interwencij misji ONZ MONUSCO, M23 zostało pokonane w 2013. Jego członkom udało się jednak uciec od odpowiedzialności, m.in. poprzez ukrywanie się w Rwandzie. W efekcie w 2021 roku w wyniku kolejnego kryzysu politycznego w DRK, grupa powróciła na scenę. Obecnie zajmuje duże tereny w prowincji Kiwu.

Rwanda konsekwentnie zaprzecza swojemu wsparciu dla M23. Jest to jedynie zasłona dymna, nieakceptowana przez większość rządów świata. Na jesieni zeszłego roku zarówno amerykański Departament Stanu jak i francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłaszało wyraźne zastrzeżenia dla rwandyjskiego wsparcia dla grupy. 

Kontekst etniczno-społeczny sytuacji w Kongo jest bardzo skomplikowany. Zaangażowanie Rwandy nie wynika tylko z wyrachowanej decyzji politycznej, ale przede wszystkim powiązań etnicznych. Bojówki M23 to organizacja skupiająca się wprost wokół ludności Tutsi w Kongo. Dzisiejsza asymetria, wynikająca z konsolidacji władzy pozwala Rwandzie dominować swojego znacznie większego sąsiada, co może być kolejnym wskaźnikiem skuteczności przemian w kraju.

Podsumowanie


Budując na głębokiej legitymizacji władzy, wzorując się na sprawdzonych przykładach, Rwanda kapitalizuje swoje możliwości. Przyjęta przez nią strategia może mieć efekty ważne również dla państw naszego regionu. Szokującym może być fakt, że kraj, który do niedawna kojarzył się nam z przerażającymi zdjęciami ludobójstwa, wyprzedza większość państw Zachodu w priorytetyzowanych przez nas kryteriach.

Źródła

[1] Bocher, A. (2023). “Rwanda’s Success Story Is a Tale of African Solutions”.
[2] Cheong, B., & Lim, H. (2023). “Institutional Diversity and State-Led Development: Singapore as a Unique Variety of Capitalism”.
[3] Gaudreault, F., & Bodolica, V. (2022). “Toward a Developmental State in Africa: On Rwanda’s Developmentally-Oriented Leadership and Capable Public Administration”.
[4] Handy, P.-S. (2021). “Rwanda: The Emergence of an African ‘Smart Power’.”
[5] McDoom, O. S. (2024). “Rwanda’s Post-Genocide Model Prioritises Security over Freedom and Equality – a Risk to Future Stability”
[6] Stearns, J., Vlassenroot, K., Hoffmann, K., & Carayannis, T. (2017). “Congo’s Inescapable State”.

Artykuł Rwanda nas zaskoczy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>