Archiwa Arabska Wiosna | Forum Młodych Dyplomatów /tag/arabska-wiosna/ Kreujemy przyszłych liderów Sun, 29 Mar 2026 19:06:05 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Arabska Wiosna | Forum Młodych Dyplomatów /tag/arabska-wiosna/ 32 32 Na przeciwnych brzegach Nilu. Nowa Stolica Administracyjna, wojskowa hegemonia i życie Egiptu na kroplówce finansowej Zachodu /na-przeciwnych-brzegach-nilu-nowa-stolica-administracyjna-wojskowa-hegemonia-i-zycie-egiptu-na-kroplowce-finansowej-zachodu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=na-przeciwnych-brzegach-nilu-nowa-stolica-administracyjna-wojskowa-hegemonia-i-zycie-egiptu-na-kroplowce-finansowej-zachodu Sun, 29 Mar 2026 17:35:55 +0000 /?p=9078 „Nie będę szczędził środków ani sił, by ulżyć w cierpieniu wszystkim Egipcjanom”, obiecywał Abd al-Fattah as-Sisi w 2014 roku podczas swojej prezydenckiej inauguracji. Były minister obrony Egiptu obiecał swoim obywatelom dobrobyt, odzyskanie dawnej chwały i odbudowę regionalnych wpływów w regionie. Niedługo po zdobyciu władzy priorytety te uległy zmianie, a interes, siła władzy i wizerunek egipskiej […]

Artykuł Na przeciwnych brzegach Nilu. Nowa Stolica Administracyjna, wojskowa hegemonia i życie Egiptu na kroplówce finansowej Zachodu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

„Nie będę szczędził środków ani sił, by ulżyć w cierpieniu wszystkim Egipcjanom”, obiecywał Abd al-Fattah as-Sisi w 2014 roku podczas swojej prezydenckiej inauguracji. Były minister obrony Egiptu obiecał swoim obywatelom dobrobyt, odzyskanie dawnej chwały i odbudowę regionalnych wpływów w regionie. Niedługo po zdobyciu władzy priorytety te uległy zmianie, a interes, siła władzy i wizerunek egipskiej potęgi stały się celem nadrzędnym wobec prawdziwych potrzeb zwykłych Egipcjan. Inwestycje stały się narzędziem do konsolidacji władzy, a polityka fiskalna i dogodne położenie w geopolitycznej układance, źródłem ich finansowania. Odbudowa egipskiej potęgi przybrała obraz odwrotny do tego, który został wykreowany w czasach Arabskiej Wiosny; obraz, który w długoterminowej perspektywie może nie zostać dokończony.

Autor: Dawid Kubczak

Przewrót i nowy rozdział dla Kraju Faraonów

Dla świata arabskiego lata 2010-2012 to okres politycznego trzęsienia ziemi, którego źródłem stała Tunezja. W krótkim czasie fala protestów, określanych zbiorczo mianem Arabskiej Wiosny, ogarnęła znaczną część Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. W Libii, Jemenie, Egipcie i wspomnianej już Tunezji doprowadziła do ustąpienia swoich dotychczasowych przywódców i gwałtownej erozji istniejących struktur władzy. 

W Egipcie masowe protesty z 2011 roku, napędzane głównie przez młode zurbanizowane warstwy społeczeństwa, zakończyły trwające trzydzieści lat rządy Hosniego Mubaraka. Funkcję prezydenta Egiptu przejął wówczas Mohammad Morsi, wpływowy członek Bractwa Muzułmańskiego – najstarszej i największej muzułmańskiej organizacji w kraju, która odegrała kluczową rolę w egipskiej polityce w ostatnich dekadach.

Początki jej istnienia sięgają 1928 roku, gdy Hasan al-Banna założył Bractwo Muzułmańskie w egipskiej Ismailii jako ruch religijno-społeczny mający na celu islamizację społeczeństwa i sprzeciw wobec zachodnich wpływów i brytyjskiego kolonializmu. W kolejnych dekadach organizacja była na przemian tolerowana i brutalnie represjonowana – szczególnie po konflikcie z reżimem Gamala Abdela Nassera w latach 50., kiedy została zdelegalizowana i zepchnięta do podziemia. Mimo to utrzymała silne zaplecze społeczne, rozwijając sieć organizacji charytatywnych i zdobywając wpływy polityczne. 

W 1984 roku Bractwo wystawiło pierwszych swoich kandydatów w wyborach parlamentarnych w koalicji z powszechnie uznawaną nacjonalistyczno-liberalną partią Wafd wygrywając 65 z 450 mandatów. Od tego momentu Bractwo systematycznie powiększało swoje wpływy i kontrolę nad egipskim parlamentem, czego szczyt przypadł na opisaną wyżej arabską wiosnę i przewrót w szeregach władzy. Wówczas Partia Wolności i Sprawiedliwości (FJP) utworzona przez członków Bractwa wygrała wówczas blisko połowę mandatów w niższej Izbie Reprezentantów i 84% miejsc w Senacie. Pomimo rozwiązania Parlamentu przez prezydenta Mubaraka, Bractwo przejęło kontrolę nad organem uchwałodawczym, a w 2012 roku oficjalnie ogłosiło zwycięstwo Mohammada Morsiego w wyborach prezydenckich.

Dwuletnie rządy Morsiego nie przywróciły stabilności w kraju. W konsekwencji egipska armia, powołując się na wolę społeczną i potrzebę przywrócenia porządku, dokonała w lipcu 2013 roku zamachu stanu, odsuwając pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta od władzy. Stojący na czele wojska minister obrony, Abdel Fattah as-Sisi stał się wówczas centralną postacią nowego układu politycznego. W kolejnych tygodniach wspierane przez niego władze tymczasowe przystąpiły do brutalnej pacyfikacji zgromadzenia zwolenników byłego prezydenta i Bractwa Muzułmańskiego na placu Rabaa al-Adawiya w Kairze w tym samym roku. Organizacja została ponownie zdelegalizowana, a wielu jej członków poddano aresztowaniom lub represjom przez nowe rządy wojskowych. Wydarzenie to z  jednej strony zwieńczyło wieloletni okres impasu politycznego Egiptu, a z drugiej ukazało charakter przyszłych rządów prezydenta as-Sisiego – zdecydowanie, konsekwencja otoczona bezwzględnym pragmatyzmem i rządami żelaznej ręki.

„Opowieść o Nowej Stolicy” w akompaniamencie wojskowej orkiestry

Wielokrotne odwoływanie się przez prezydenta as-Sisiego do narracji o „utraconej chwale” oraz osłabionej pozycji Egiptu w regionie nie jest zabiegiem przypadkowym. Kraj w ostatnich dwóch dekadach stracił status jednego z głównych decydentów politycznych na Bliskim Wschodzie, a wewnętrzna niestabilność i powtarzające się kryzysy polityczne dodatkowo ograniczyły zdolności wywierania regionalnego wpływu. 

Prezydentura as-Sisiego jest pierwszym dłuższym okresem od dwóch dekad, gdy kraj relatywnie się ustabilizował, co pokazuje współczynnik stabilności politycznej w latach 2013–2023, który wzrósł z -1,64 do -0,87. Odbywa się to dzięki bezprecedensowemu wpływowi Armii Egiptu na instytucje prawa, społeczeństwo i co jest najbardziej zauważalne, na gospodarkę kraju. W czwartej analizie MFW sporządzonej w ramach polityki kredytowej wobec Arabskiej Republiki Egiptu wykazano, że armia posiada do 36% udziału na wielu rynkach niemilitarnych branż m.in. produkcji cementu, stali, granitu i marmuru, a w sektorze budowlanym, na rynku nieruchomości i infrastruktury publicznej jedna czwarta wszystkich wydatków rządowych przechodzi przez wojsko. W konsekwencji zmienia się struktura PKB przestarzałej egipskiej gospodarki, w której dominują wydatki rządowe (publiczne) kosztem inwestycji prywatnych, które są wycofywane przez zbyt silny monopol wojska. Tendencja spadkowa dotyczy także egipskiego przemysłu. 

Według danych Banku Światowego, udział przemysłowej wartości dodanej w strukturze PKB spadła za prezydentury Sisiego z 17% do 13,5% w 2024 roku, co jest najniższym wynikiem od 39 lat. Tak szerokie uprzywilejowanie wojska to sposób as-Sisiego do konsolidacji swojej autorytarnej władzy i zabezpieczenie jej w długoterminowej perspektywie. Koniec końców przetargi przestają wygrywać firmy z najbardziej konkurencyjną ofertą, ale te których kierownictwo ma najbliższe koneksje z najwyższym dowództwem armii. Zilustrowaniem tych realiów jest kamień węgielny planów inwestycyjnych el-Sisiego, czyli Nowa Stolica Administracyjna (The New Administrative Capital, NAC). 

Projekt zakłada budowę nowej, technologicznie zaawansowanej metropolii 60 km na wschód od Kairu. W ramach inwestycji mają powstać nowe siedziby władz, rozległe osiedla na egipskich oficjeli i obywateli oraz budynki symboliczne dla kultury i historii kraju takie jak meczet Al-Fattah (drugi największy na świecie), Muzeum Historii Stolic i Państwowości Egiptu czy nowa Biblioteka Narodowa. Miasto ma w finalnym rozrachunku zajmować powierzchnię 950 km2 (niecała dwukrotność powierzchni Warszawy) i docelową liczbą mieszkańców na poziomie 8 milionów. 

Pierwotne założenie Nowej Stolicy było następujące – odciążyć skrajnie przeludniony Kair. Według World Population Review (n.d.) w centrum i obszarze metropolitalnym miasta żyje 23,5 miliona mieszkańców, czyli co piąty Egipcjanin. Sześćdziesiąt procent z nich żyje w tzw. „nieformalnych dzielnicach”, nazywanych wielokrotnie przez prezydenta „slumsami”, co w   narracji politycznej niesie przesłanki o ich planowanych likwidacjach i „przeniesieniu” mieszkańców na teren NAC. 

Właścicielem inwestycji i jej głównym wykonawcą jest Administrative Capital for Urban Development (ACUD), którego pakiet większościowy akcji został w ramach IPO z 2024 roku wykupiony również przez Armię Egiptu. Należy tu zaznaczyć, że aktywna działalność armii w gospodarce z reguły nie jest niczym szczególnie złym, będąc sektorem stabilnego zatrudnienia i wykonawcą wielu projektów inwestycyjnych. Problemem Egiptu jest jednak to, że wojsko „topi” miliardy kapitału w inwestycjach, które nie zwrócą się nawet w długoterminowej perspektywie. Cytując Yezida Sayigha „nowo zbudowane kompleksy zbrojeniowe i wojskowe farmy odnotowują mierne zyski, w międzyczasie wypłacając naczelnym dowódcom i emerytowanym weteranom rekordowe uposażenia”.  

Realizacja NAC budzi kontrowersje jeszcze z innego powodu – jakości życia zwykłych Egipcjan. Depopulacja przeciążonego Kairu to światły cel będący najpewniej PR-ową zasłoną dymną dla prawdziwych intencji władzy. W Nowej Stolicy mało który obywatel będzie mógł sobie pozwolić na kupno lub wynajem mieszkania. Według danych na stronie Aqarmap, sprzedającej i wynajmującej nieruchomości na terenie Egiptu, średnia cena za metr kwadratowy w NAC wynosi 50,2 tysiąca EGP (~1077 USD), z cenami mieszkań wahającymi się w zakresie 3,15 – 14,06 mln EGP (75,38 – 301,53 tys. USD). W tym samym czasie, mediana zarobków Egipcjan wynosi obecnie 7,8 tysiąca funtów (EGP), czyli niecałe 258 dolarów amerykańskich (USD). 

Materialny marazm obywateli statystycznie umacnia poziom ich ubóstwa, który od inauguracji Abdela as-Sisiego do 2021 wzrósł z 27,8% do 33,5%. Oznacza to, że więcej niż jedna trzecia społeczeństwa żyje poniżej trzech dolarów na dzień. Skala ubóstwa może być jednak jeszcze wyższa przez głęboki kryzys gospodarczy i wysoką inflację z przełomu 2023/24. NAC jest zatem daleko poza możliwościami finansowymi zwykłych Egipcjan i widać, że miasto powstaje z nastawieniem na przyciągnięcie reprezentantów wyższej klasy średniej i wyższej, a także zamożnych obywateli z krajów regionu i świata. Egipski minister budownictwa i urbanistyki Sherif El-Sherbiny pozycjonuje NAC jako przede wszystkim lukratywne centrum biznesowe, podkreślając jego atrakcyjność dla firm deweloperskich i międzynarodowego rynku nieruchomości. Efekty kampanii są zauważalne m.in. w innych krajach Zatoki Perskiej – według badania instytutu Knight Frank (2025)blisko połowa najbogatszych Saudyjczyków i co trzeci Emiratczyk wymienia NAC jako swój główny cel inwestycyjny. 

Najem i zakup mieszkania wychodzące poza możliwości finansowe Egipcjan oraz intensywna promocja wśród międzynarodowej społeczności biznesowej są efektywnymi ekonomicznymi barierami dostępu dla niższych warstw społecznych. Jest nim również lokalizacja Nowej Stolicy, który jest detalem wartym uwagi w omawianym problemie. Miasto powstaje na Pustyni Arabskiej, z dala od gęstej zabudowy Kairu. Urbanistyka przestrzenna jest zdominowana przez arterie drogowe, strefy buforowe i defensive urbanism (architektura defensywna), co uniemożliwia wielotysięczne zgromadzenia. Jeśli hipotetycznie protesty z lat 2011–2013 miałyby odbyć się w NAC, to nie przyniosłyby tak efektownych zmian. As-Sisi i bogate elity Egiptu wydają się świadome rosnącego niezadowolenia ich rządami wśród obywateli i próbują zabezpieczyć swoją pozycję w długofalowej perspektywie. NAC przypomina zatem twierdzę, przygotowywaną na oblężenie wszelkimi dostępnymi środkami. Analizując stan finansów publicznych i  kondycję gospodarczą Egiptu, można zadać sobie pytanie – jak państwo to stać na realizację tak kosztownej inwestycji.  

„Za duży by upaść”

W polityce gospodarczej racjonalnie wykorzystywany dług publiczny może być katalizatorem dla wzrostu i realizacji kluczowych inwestycji. Schemat ten nie dotyczy jednak Egiptu. Państwo to od początku XXI wieku funkcjonuje na permanentnym deficycie budżetowym i  rolowaniu długu, który w 80,8% pochodzi od wierzycieli zagranicznych, a w mniejszej części od obywateli. Wartości procentowe deficytu przekraczają znacząco znany w Polsce pułap 5%, a przekraczając w niektórych latach poziom 12% PKB. W ostatnim czasie wartości te zmalały osiągając „zaledwie” 7,1% w 2023 roku. Żadne państwo na świecie nie jest w stanie długoterminowo udźwignąć takiego obciążenia fiskalnego nawet przy regularnej emisji kolejnych obligacji. Te zresztą cechuje spadkowa tendencja zaufania ze strony inwestorów, co obrazuje rentowność „10-latków” wynosząca obecnie 20,42%. 

Obligacje egipskie to klasyczny przykład instrumentu high risk – high reward o wysokim ryzyku strukturalnym (fiskalnym i politycznym) i wysokich zwrotach. Niestabilność egipskich finansów pokazuje też rating kredytowy Kraju Faraonów na poziomie „B”, nota nazywana również „ratingiem śmieciowym” i określająca inwestycje w danym państwie jako wysoce spekulacyjne. Niżej są tylko C (wysokie ryzyko bankructwa, zależność od podmiotów zewnętrznych) i D (państwo niewypłacalne, w stanie bankructwa). Zwieńczeniem zapaści egipskich finansów publicznych jest głęboki kryzys walutowy. Funt Egipski (EGP) jest w stanie permanentnej deprecjacji. Od stycznia 2024 roku jego średni kurs względem dolara amerykańskiego wyniósł 47 USD. Cena uległa kolejnym spadkom po ataku USA i Izraela na Iran, podważając i tak niskie zaufanie do egipskiej waluty. 

Słaba waluta mogłaby paradoksalnie pomóc w odzyskaniu kontroli nad koniunkturą w państwie o wysokim eksporcie, który wówczas staje się tańszy. Jednak w przypadku Egiptu, państwa usługowo-administracyjnego, słaba waluta, liniowy wzrost deficytu i długu oraz wysoka inflacja (35,7% w 2022 roku i 14,9% w 2025) to składniki na gospodarczą implozję. Implozji udaje się jednak uniknąć i odłożyć w czasie sięgając po niestandardowe rozwiązania gospodarcze. Jednym z nich jest wysoce niepopularna społecznie transakcja między ZEA a Egiptem z 2024 roku. W zamian za 35 mld USD, rząd egipski sprzedał Ras El-Hekma, kawałek wybrzeża nad Morzem Śródziemnym. Emiraccy inwestorzy przejęli częściowo kontrolę nad tym terenem wraz z decyzyjnością co do jego dalszego rozwoju. Obok sprzedaży terenu, funkcjonowanie Egiptu wspierają organizacje międzynarodowe takie jak Unia oraz MFW. 

Fundusz Walutowy odblokował w ostatnim czasie piątą transzę wartego 8 mld USD pakietu pomocowego dla Egiptu w zamian za wolnorynkowe reformy. Środki te mogły zostać udostępnione wcześniej, jednak przedstawiciele instytucji mieli zastrzeżenia do powolnego procesu prywatyzacji i uwalniana gospodarki spod kontroli państwa. Inny pakiet został uchwalony przez Unię Europejską, która zaproponowała Egiptowi 7,4 mld euro pomocy dla Egiptu na lata 2024-2027. Z tej kwoty, 5 mld ma zostać przekazane bezpośrednio administracji as-Sisiego i bankowi centralnemu w celu stabilizacji makroekonomicznej. Te dwa pakiety pomocowe są częścią większej puli pomocowej dla Egiptu wartej 57 mld USD, wypłaconej częściowo w ostatnich czterech latach. 

Dlaczego MFW czy Unia tak usilnie pomagają państwu o tak wysoce niestabilnych i autorytarnych rządach? 

Powodów jest wiele, z których jeden jest szczególny w tej sytuacji – Kanał Sueski. Około 12% wszystkich światowych dóbr i 30% ruchu kontenerowego przepływa przez ten przesmyk łączący Morze Czerwone ze Śródziemnym. Dla europejsko-azjatyckiego handlu około połowa wszystkich dóbr jest tamtędy transportowana. Stabilność Egiptu oznacza w dużej mierze stabilność i bezpieczeństwo Kanału Sueskiego oraz stabilny fiskalny fundament, który w 2023 roku wygenerował 8,8 mld USD zysku dla Egipskiej administracji. Kraj ten jest dla społeczności międzynarodowej wciąż „za duży by upaść”, a administracja as-Sisiego wydaje się być tego w pełni świadoma realizując śmiałe projekty dzięki nieprzerwanej kroplówce finansowej Zachodu. Choć i ten status wykazuje oznaki przemiany. Regularne ataki Hutich na z państw mających powiązania z Zachodem lub Izraelem coraz bardziej skłaniają armatorów do opływania Afryki niż ryzykowaniu na przepływie przez Kanał Sueski. Przykładem jest rok 2023, kiedy ruch w kanale spadł o 50% i proporcjonalnie same przychody Egiptu z tego źródła.

Wnioski

Egipt pozostaje państwem o fundamentalnym znaczeniu geopolitycznym – kontrolującym jedną z najważniejszych arterii handlu światowego, stabilizującym region Afryki Północnej i  pełniącym rolę kluczowego partnera dla Zachodu. Jednocześnie jego model gospodarczy, oparty na silnej roli państwa i armii, wysokim zadłużeniu oraz rosnącej zależności od kapitału zagranicznego, rodzi poważne pytania o długoterminową trwałość. 

Wizja odbudowanej potęgi i czasach dobrobytu stworzoną przez Abdela Fattaha as-Sisiego ma wymiar propagandowy i  iluzoryczny aniżeli faktyczny i gospodarczy. W tym kontekście Nowa Stolica Administracyjna nie jest jedynie projektem urbanistycznym, lecz materialnym symbolem strategii rozwojowej państwa – opartej na centralizacji, wielkoskalowych inwestycjach i  zewnętrznym finansowaniu. Jest to nadal obraz sytuacji, w której cele inwestycyjne a  potrzeby ludności żyjącej w skrajnym zubożeniu są na dwóch przeciwnych brzegach. Kraj będzie dalej korzystał ze statusu „operatora Kanału Sueskiego” jako argumentu dla dalszej pomocy finansowej. Jednak zmiany w regionie Morza Czerwonego i regularne konflikty mogą diametralnie wpłynąć na transport morski w tej części świata, a w konsekwencji na fiskalną i  polityczną sytuację Kraju Faraonów. 

Napięcie między ambicją modernizacyjną a  ograniczeniami fiskalnymi będzie w nadchodzących latach jednym z kluczowych czynników determinujących stabilność Egiptu. Wszystko zależy od tego jaką ścieżkę obierze obecny prezydent i jego administracja – ścieżkę modernizacji i zwiększania konkurencyjności gospodarczej, czy ostaniu przy starodawnym modelu i realizacji kosztownych gigantomańskich projektów.

Bibliografia

[1] Cairo Population 2026. (n.d.). Retrieved February 12, 2026, from https://worldpopulationreview.com/cities/egypt/cairo

[2] Council on Foreign Relations. (2019, August 15). Egypt’s Muslim Brotherhood . https://www.cfr.org/backgrounders/egypts-muslim-brotherhood

[3] Daily News Egypt. (2026, February 28). Egypt Secures $2.3bn in IMF Funding After Program Reviews – Dailynewsegypt. https://www.dailynewsegypt.com/2026/02/26/egypt-secures-2-3bn-in-imf-funding-after-program-reviews/

[4] Egypt – Enlargement and Eastern Neighbourhood – European Commission. (n.d.). Retrieved March 24, 2026, from https://enlargement.ec.europa.eu/european-neighbourhood-policy/countries-region/egypt_en?utm_source=chatgpt.com

[5] Egypt – Political Stability And Absence Of Violence/Terrorism: Estimate – 2026 Data 2027 Forecast 1996-2023 Historical. (n.d.). Retrieved February 13, 2026, from https://tradingeconomics.com/egypt/political-stability-and-absence-of-violence-terrorism-estimate-wb-data.html

[6] Egypt needs to consider its economy in Gaza war outlook. (n.d.). Retrieved March 24, 2026, from https://mitvim.org.il/en/publication/egypt-needs-to-consider-its-economy-in-gaza-war-outlook/?utm_source=chatgpt.com

[7] Egypt Poverty ratio – data, chart | TheGlobalEconomy.com. (n.d.). Retrieved February 15, 2026, from https://www.theglobaleconomy.com/Egypt/poverty_ratio/

[8] Head of Egypt’s new capital sees IPO in first half of 2024 | Reuters. (n.d.). Retrieved February 8, 2026, from https://www.reuters.com/markets/deals/head-egypts-new-capital-sees-ipo-first-half-2024-2023-09-18/

[9] Imamkulieva, E., & Kondakova, K. (2022). International cargo transportation through the Suez Canal and alternative routes (by the example of China-EU) *. Euro-Asian Law Congress 2021. https://doi.org/10.1051/shsconf/202213400135

[10] IMF presses Egypt on privatization, state lending | MadaMasr. (n.d.). Retrieved February 13, 2026, from https://www.madamasr.com/en/2025/07/17/news/u/imf-presses-egypt-on-privatization-state-lending/

[11] Kolany, K. (2024, February 28). Kryzys gospodarczy w Egipcie. Kraj stoi na skraju bankructwa – Bankier.pl. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kryzys-gospodarczy-w-Egipcie-Kraj-stoi-na-skraju-bankructwa-8701391.html

[12] Knight Frank. (2025, September 30). Knight Frank: $1.4bln of private capital targets Egypt’s residential market as demand surges. https://www.zawya.com/en/press-release/companies-news/knight-frank-14bln-of-private-capital-targets-egypts-residential-market-as-demand-surges-f3edmtry?utm_source=chatgpt.com

[13] Myers, J. (2021, March 25). What is the Suez Canal? | World Economic Forum. https://www.weforum.org/stories/2021/03/the-suez-canal-in-numbers/

[14] Presidency of the Arab Republic of Egypt. (2015, January 20). Speech by H.E. President of the Arab Republic of Egypt Abdel Fattah El Sisi on the occasion marking the Police Day. https://sis.gov.eg/en/presidency/speeches-and-interviews/speech-by-he-president-of-the-arab-republic-of-egypt-abdel-fattah-el-sisi-on-the-occasion-marking-the-police-day/

[15] Sayigh, Y. (2019). Owners of the Republic. In Middle East Quarterly. Carnegie Endowment for International Peace.

[16] World Bank Group. (n.d.). Manufacturing, value added (% of GDP) – Egypt, Arab Rep. | Data. Retrieved February 14, 2026, from https://data.worldbank.org/indicator/NV.IND.MANF.ZS?end=2024&locations=EG&start=197

O Autorze

Dawid Kubczak łączy swoją pasję do dyplomacji, geopolityki i historii ze swoim finansowym wykształceniem. Wśród jego ulubionych obszarów areny międzynarodowej można znaleźć Stany Zjednoczone, Japonię, Chiny, Izrael, jak i ojczystą Polskę. Poza dyplomacją jest prezesem poznańskiego klubu przemów publicznych Poznan Toastmasters Lead and Speak w języku angielskim.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Na przeciwnych brzegach Nilu. Nowa Stolica Administracyjna, wojskowa hegemonia i życie Egiptu na kroplówce finansowej Zachodu pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie /14-lat-od-rozpoczecia-arabskiej-wiosny-analiza-dzialan-frontowych-panstw-czlonkowskich-ue-wobec-rewolucji-w-poludniowym-sasiedztwie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=14-lat-od-rozpoczecia-arabskiej-wiosny-analiza-dzialan-frontowych-panstw-czlonkowskich-ue-wobec-rewolucji-w-poludniowym-sasiedztwie Fri, 31 Jan 2025 16:10:13 +0000 /?p=4959 14 lat temu 17 grudnia 2010 r. tunezyjski sprzedawca owoców i warzyw Mohammed Buazizi dokonał samospalenia, co rozpoczęło falę protestów w Tunezji, która w kolejnych tygodniach przelała się na inne państwa arabskie w postaci tzw. efektu domina. Już 28 grudnia 2010 r. protesty objęły sąsiedzką Algierię, następnie w pierwszych tygodniach 2011 r. rozpoczęły się w […]

Artykuł 14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

14 lat temu 17 grudnia 2010 r. tunezyjski sprzedawca owoców i warzyw Mohammed Buazizi dokonał samospalenia, co rozpoczęło falę protestów w Tunezji, która w kolejnych tygodniach przelała się na inne państwa arabskie w postaci tzw. efektu domina. Już 28 grudnia 2010 r. protesty objęły sąsiedzką Algierię, następnie w pierwszych tygodniach 2011 r. rozpoczęły się w Libanie (12 stycznia), Syrii (16 stycznia), Egipcie (25 stycznia), Maroko (30 stycznia), Libii (17 lutego) i dotarły do Autonomii Palestyńskiej (20 lutego).  

Po latach, analizując te wydarzenia, warto wskazać, że mają one kluczowe znaczenie dla zrozumienia wyzwań związanych z koegzystencją państw europejskich z regionem południowego akwenu Morza Śródziemnego. Jednym z najważniejszych problemów jest napływ uchodźców i imigrantów, który będzie się nasilał z powodu zmian klimatycznych, wojen, konfliktów oraz biedy w państwach Afryki i Bliskiego Wschodu. Dlatego też Arabska Wiosna obrazuje wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska w kontekście współpracy z tym regionem w XXI w.

Analizując ten aspekt z perspektywy Europy naturalnym jest przypuszczenie, że to właśnie frontowe, śródziemnomorskie państwa członkowskie Unii Europejskiej poniosły największe skutki opisywanych wydarzeń. Wynika to z takich czynników jak bliskość geograficzna, historyczne relacje oraz żywotne interesy. Dlatego też wartym analizy są państwa takie jak Hiszpania, Francja, Włochy i Grecja, które musiały zmierzyć się z wydźwiękiem rewolt u swoich południowych sąsiadów.

Autor: Jan Normann

 

Hiszpania


Hiszpania jako państwo frontowe UE w regionie śródziemnomorskim powinno grać kluczową rolę w kontekście wydarzeń Arabskiej Wiosny. Jednakże trzeba zwrócić uwagę na to, iż od 2008 r. doświadczyła ona skutki kryzysu ekonomicznego, który miał znaczącą rolę w aspekcie podjętych działań wobec wydarzeń w południowym sąsiedztwie. Jednym z głównych problemów był rosnący z roku na rok poziom bezrobocia, znaczny wzrost cen oraz poziomu zadłużenia. 

Następstwa kryzysu gospodarczego w Hiszpanii były bardzo wyraźne. Przez kilka lat występowała tam recesja, a dług publiczny wzrósł niemal trzykrotnie. Ponadto występował deficyt w sektorze finansów publicznych, a stopa bezrobocia wynosi około 25%. Aby ratować banki, Hiszpania zwróciła się o pomoc z zewnątrz i otrzymała 100 mld euro, co przyczyniło się do uzdrowienia sektora bankowego. Władze podjęły także wiele reform w innych sferach gospodarki, co przyniosło pewne pozytywne rezultaty.

Rola tego państwa była kluczowa w aspekcie relacji finansowo-gospodarczych pomiędzy UE, państwami arabskimi, a w szczególności w stosunku do Maroka podczas wydarzeń Arabskiej Wiosny. Wynikało to z faktu, iż jednym z głównych założeń Partnerstwa Euro-Śródziemnomorskiego było utworzenie do 2010 r. strefy wolnego handlu pomiędzy UE, a państwami Maghrebu. Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ Hiszpania obawiała się pełnego otwarcia unijnego rynku na marokańskie produkty, co było postrzegane jako zagrożenie dla jej rolnictwa. Dodając, iż ta kwestia poróżniła państwa członkowskie UE, jako że np. Wielka Brytania i Niemcy były zwolennikami wolnego handlu, a Hiszpania, Włochy czy Francja już nie. 

W 2012 r. wystąpiły protesty rolników hiszpańskich po tym jak Parlament Europejski zaakceptował projekt umowy o wolnym handlu pomiędzy UE, a Marokiem. W wyniku tego rząd podjął się próby zawarcia porozumienia marokańsko-unijnego dot. prawa rybołówstwa na wodach marokańskich. Ostatecznie rząd z Rabatu zgodził się w 2013 r. na podpisanie umowy, w wyniku której Maroko zgodziło się udostępnić swoje wody dla połowu ryb 126 statkom unijnym, które głównie pochodziły właśnie z Hiszpanii.

Jednym z głównych wyzwań był wzrost migracji z Maroka. W 2010 r. była wyraźna tendencja wzrostowa obywateli Maroka na terytorium Hiszpanii na poziomie 769920 osób. Jednakże jeszcze istotniejszym problemem był brak kontroli w Cieśninie Gibraltarskiej i na Wyspach Kanaryjskich przez co obecna była nielegalna imigracja z innych państw afrykańskich, głównie subsaharyjskich. Doprowadziło to do sporu pomiędzy Madrytem a Rabatem. W tym przypadku Unia Europejska starała się odpowiedzieć mediacją między stronami, jednak nie stworzono żadnego, konkretnego rozwiązania. 

W 2011 r., w wyniku wybuchu wojny domowej w Syrii, doszło do kolejnego wzrostu liczby uchodźców, która do 2013 roku osiągnęła poziom 3000 osób. Ponadto rząd hiszpański zerwał relacje dyplomatyczne z rządem al-Asada i uznał ambasadora syryjskiego za persona non grata. Warto podkreślić, iż wzrost liczby imigrantów był nieporównywalnie mniejszy w wyniku Arabskiej Wiosny niż w przypadku innych państw takich jak Włochy, którym to Hiszpania starała się pomóc podczas fali imigracji. Przykładem może być udział we włoskiej operacji Hermes, której celem było udaremnienie nielegalnych prób przekroczenia granicy przez imigrantów napływających z Tunezji. Udział w operacji wzięły włoskie siły morskie wspierane m.in przez hiszpańskie lotnictwo. 

W przypadku Tunezji, Hiszpania wystosowała wspólne memorandum dot. bezpieczeństwa wewnętrznego, a wobec Libii była w grupie dziesięciu państw, które jeszcze w czasie trwania konfliktu uznały libijską Tymczasową Radę Narodową za jedynego przedstawiciela narodu libijskiego w stosunkach międzynarodowych. Dodając, iż była jednym z państw, które wzięło udział w interwencji NATO w Libii w 2011 r., co było bez wątpienia wyrazem strategicznych interesów w tym państwie, ponieważ w momencie zerwania stosunków z Kaddafim 12.7% ówczesnego importu ropy naftowej i 1.7% pochodziły właśnie z Libii. 

Na koniec warto podkreślić, iż Hiszpania była jednym z głównych donatorów pomocy humanitarnej dla Libii w ramach mechanizmu Komisji Europejskiej dla pomocy humanitarnej i ochrony ludności. Przeznaczyła 7,659,244 euro w 2012 r.

Mimo problemów związanych z kryzysem finansowym, jak i wyzwaniami Arabskiej Wiosny, Hiszpania prowadziła rozwiniętą pomoc rozwojową dla państw afrykańskich. Głównym narzędziem realizacji pomocy finansowej był utworzony w 2010 r. – Program Masar. Cele tej inicjatywy obejmowały walkę z korupcją, tworzenie nowych miejsc pracy, promowanie równości płci, przestrzeganie praw człowieka, demokratyzację, modernizację, budowanie państwa prawa oraz przeciwdziałanie radykalizacji młodzieży i ryzyku wykluczenia społecznego. 

Oprócz aspektów politycznych i społecznych program ten wspierał również kwestie dot. gospodarki wodnej oraz walki ze zmianami klimatycznymi. Dodatkowo w kontekście problemu migracji powstał Plan GRECO, który koncentrował się na konkretnych działaniach w poszczególnych państwach, takich jak Maroko, w którym priorytetem było promowanie praw kobiet poprzez dialog społeczny, wsparcie Trybunału Konstytucyjnego, modernizacja administracji publicznej oraz zapewnienie poszanowania praw człowieka w więzieniach. 

W Mauretanii głównym celem była walka z niewolnictwem oraz redukcja ubóstwa, natomiast w Tunezji program koncentrował głównie się na wsparciu obszarów wiejskich i poprawie ich sytuacji.

Podsumowując, podczas Arabskiej Wiosny Hiszpania zmagała się z poważnymi problemami wewnętrznymi, a jej głównym priorytetem było przede wszystkim rozwiązanie kryzysu ekonomicznego zamiast angażowanie się w kwestie międzynarodowe. Warto podkreślić, iż zmiany w południowym sąsiedztwie w kontekście polityki zagranicznej UE podkreśliły malejącą rolę Hiszpanii w regionie śródziemnomorskim w porównaniu do państw, które zyskały na znaczeniu takich jak np. Francja.

Francja


Historycznie i obecnie Francja jest liderem kształtowania polityki śródziemnomorskiej w ramach Unii Europejskiej. Oprócz więzów politycznych, posiada silne relacje ekonomiczne oraz strategiczne. Ponadto określa w swojej doktrynie bezpieczeństwa basen Morza Śródziemnego oraz Bliski Wschód jako obszary o szczególnym znaczeniu dla jej bezpieczeństwa. Jednakże wydarzenia Arabskiej Wiosny były sporym zaskoczeniem dla Paryża, w swoim przemówieniu wygłoszonym 16 kwietnia 2011 r. na konferencji w Instytucie Świata Arabskiego w Paryżu, Alain Juppé, minister spraw zagranicznych Francji, określił strategię państwa wobec zmian zachodzących w państwach arabskich Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. 

Podkreślił, że ,,ani żaden ośrodek badawczy, ani żadna kancelaria rządowa, ani nawet żaden specjalista nie był w stanie przewidzieć ani rozległości, ani momentu wybuchu tej „arabskiej wiosny” pomimo istnienia pewnych zwiastunów”. Warto podkreślić, iż rząd francuski nie zrobił nic w kierunku powtrzymania eskalacji w południowym sąsiedztwie, dodając, iż prowadził z reżimami relacje ,,business as usual”. Nicolas Sarkozy, ówczesny prezydent Francji, który nota bene utrzymywał dobre stosunki z Kaddafim i Ben Alim najlepiej scharakteryzował ten stan rzeczy. 

W wystąpieniu telewizyjnym 27 lutego 2011 r. stwierdził, że wszystkie rządy francuskie od zakończenia kolonizacji podtrzymywały kontakty z tymi reżimami, mimo ich autorytarnego charakteru. Było to z tego względu, że wydawały się one być postrzegane jako środek ochronny przed religijnym ekstremizmem, fundamentalizmem i terroryzmem. 

Francja, na czele z prezydentem Sarkozym zareagowała na wydarzenia Arabskiej Wiosny w sposób zróżnicowany, co odzwierciedlało pewne napięcia i brak spójności w podejściu do regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Państwo to będąc strategicznym sojusznikiem w regionie znalazło się w trudnej sytuacji w obliczu zmian zachodzących w państwach arabskich. Jego reakcja była mieszaniną aktywności i bierności. 

W przypadku Tunezji minister spraw zagranicznych Michèle Alliot-Marie zaproponowała wsparcie dla reżimu, co wywołało skandal i pogłębiło rozczarowanie społeczeństwa zarówno w Tunezji, jak i we Francji. Dodając, iż reakcja na wydarzenia w Egipcie była bardziej bierna z wyraźnym brakiem jednoznacznej strategii działania. Sarkozy próbował zrekompensować te niedociągnięcia poprzez działania w Libii. Był jednym z pierwszych, który uznał opozycję libijską chociaż nie uzyskał pełnego poparcia europejskiego. Przeforsował rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ ustanawiającą strefę zakazu lotów nad Libią. 

Mimo że interwencja ta była medialnie spektakularna, spotkała się z krytyką ze strony niektórych państw, w tym Rosji, Chin i Algierii. Ponadto Sarkozy starał się zacieśnić relacje z nowym rządem w Libii, co było dość zaskakujące biorąc pod uwagę wcześniejsze dobre relacje z Kaddafim. Warto dodać, iż prezydent Sarkozy skłaniał się ku podejściu narodowemu, które wyraźnie kontrastowało z bardziej europejskim podejściem proponowanym przez ministra spraw zagranicznych Alaina Juppé. Jego dążenie do ścisłej współpracy z Tunezją i Egiptem, a także zaangażowanie w Syrii i Palestynie miało na celu zacieśnienie relacji z regionem, ale nie zawsze było skuteczne. W zmieniającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, Francja, będąca jednym z liderów europejskich starała się dostosować swoje podejście, co przysparzało jej trudności.

W przypadku Syrii, Francja w reakcji na przemoc początkowo wyrażała jedynie stonowane potępienie. Podjęła działania zarówno na szczeblu Unii Europejskiej, jak i jednostronnie. W ramach UE przyczyniła się do nałożenia sankcji osobowych na szerszy krąg przedstawicieli reżimu. Jednocześnie podejmowała inicjatywy samodzielne włączając interwencje dyplomatyczne, wprowadzenie sankcji wobec reżimu, współpracę z Wolną Armią Syrii oraz działania w Radzie Praw Człowieka ONZ.

Francja odegrała kluczową rolę w wdrażaniu interwencji NATO w Libii. Po przyjęciu rezolucji nr 1973 przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 17 marca 2011 r., która upoważniała do ustanowienia strefy powietrznej nad Libią, loty francuskich, brytyjskich i amerykańskich samolotów rozpoczęły się dwa dni później. Francuski minister obrony, Alain Juppé, twierdził, że interwencja będzie krótka, zakładając, że żołnierze Kaddafiego zdezerterują masowo, a rebelianci szybko zajmą Trypolis. 

Sytuacja w Libii nie rozwijała się tak szybko, jak początkowo zakładano, co wynikało przede wszystkim z błędnych ocen wywiadu dotyczących nastrojów społecznych w kraju. Francja, będąca przed Arabską Wiosną jednym z głównych dostawców broni dla reżimu Muammara al-Kaddafiego, spotkała się z falą krytyki za swoje wcześniejsze działania. Jednocześnie, już na wczesnym etapie interwencji NATO w Libii, Francja zawarła porozumienie z libijskim Tymczasowym Rządem Narodowym, zapewniając sobie możliwość importu 35% libijskiej ropy naftowej po obaleniu dyktatora

Warto podkreślić skalę zaangażowania militarnego, o czym świadczy fakt, że francuskie samoloty odpowiadały za około jedną trzecią wszystkich lotów NATO, realizując łącznie około 4500 misji. Koszt zaangażowania wyniosły szacunkowo 2 miliony dolarów dziennie. Działania te nie ograniczały się tylko do operacji powietrznych. 

Armia terytorialna również brała udział zapewniając istotne wsparcie materialne dla powstańców. Na przykład Francja dostarczała drobne uzbrojenie, amunicję i sprzęt pomocniczy do obszarów na południe od Trypolisu i Gór Nefusa, co ostatecznie pomogło odwrócić losy konfliktu.

Patrząc na aspekt pomocy finansowej, Francja jako gospodarz szczytu państw G-8 w Deauville 26-27 maja 2011 r., ogłosiła dotację w wysokości 185 milionów euro na wsparcie budżetowe dla rządu tunezyjskiego, a także 425 milionów euro na odbudowę gospodarczą Tunezji. Ponadto udzieliła Egiptowi 650 milionów euro na odbudowę gospodarczą. Ponadto była ona jednym z głównych donatorów pomocy humanitarnej dla Libii w ramach mechanizmu Komisji Europejskiej dla pomocy humanitarnej i ochrony ludności – przeznaczyła 2,942,584 euro w 2012 r.

Włochy


Włochy są przykładem państwa, które najbardziej odczuły negatywne skutki Arabskiej Wiosny. Brak efektywnej pomocy ze strony Unii Europejskiej i większości państw członkowskich oraz skala problemu nielegalnej imigracji znacząco wpłynęły na sytuację w kraju i uwidoczniła nieefektywność działań wspólnoty wobec wydarzeń w południowym sąsiedztwie.

Symbolem problemu migracji do Europy w wyniku Arabskiej Wiosny stały się wydarzenia na włoskiej wyspie Lampedusa. Zarówno Włochy, jak i UE zignorowały fakt gwałtownego wzrostu liczby imigrantów, którzy od początku 2011 r. napływali głównie z kierunku tunezyjskiego i libijskiego. Tylko w marcu tegoż roku na tę niewielką wyspę z 4,5 tys. mieszkańców przybyło ok. 10 tys. osób. 

Mimo początkowej gotowości ludności lokalnej do pomocy, nie miała ona szans stawić czoła skali wyzwania. Bez wystarczających zapasów i przy braku miejsca, centrum dla uchodźców szybko stało się przepełnione. Wraz z niewydolnością miejscowych służb, mieszkańcy rozpoczęli protesty przeciwko imigrantom i rządowi w Rzymie. 

Warto dodać, iż sytuację tę wykorzystały partie skrajnie prawicowe w Europie dla zdobycia poparcia wśród przeciwników przyjmowania uchodźców, czego przykładem był przyjazd na wyspę 14 marca ówczesnej kandydatki we francuskich wyborach prezydenckich – Marine Le Pen. Wzywała tam ona do zamknięcia europejskich granic ostrzegając, że: „Ta masowa migracja przybrała takie rozmiary, że Włochy nie będą w stanie sobie z tym poradzić, a w szczególności wyspa Lampedusa i jej władze”. Ponadto podkreśliła, iż uważa, że ,,pora zatrzymać Schengen, ponieważ UE jest niezdolna bronić swoich granic i obywateli”.

 Ta narracja szła w parze z obrazami pokazywanymi przez media w całej Europie, które przedstawiały w większości młodych, bezrobotnych mężczyzn, którzy przypłynęli do jej brzegów bez żadnego dobytku. Z drugiej strony straż przybrzeżna posiadała w tamtym momencie zaledwie 6 łodzi patrolowych. Pogarszająca się sytuacja groziła kryzysem humanitarnym. Organizacja Narodów Zjednoczonych oceniła, iż tylko w 2011 r. ok. 1500 osób utonęło podczas próby przedostania się prymitywnymi łodziami czy tratwami z Afryki do Europy. 

Natomiast ani rząd włoski, ani innych państw nie miały konkretnego planu przeciwdziałaniu zjawisku nielegalnych prób przedostania się drogą morską do UE. Ówczesny premier Włoch Silvio Berlusconi podkreślił, iż „to jest problem nie tylko dla Włoch, ale dla całej Europy”. Sam 30 marca 2011 r. przyleciał na wyspę z konkretnym planem przetransportowania wszystkich imigrantów i odciążenia mieszkańców wyspy. W ciągu tygodnia ok. 30 tys. osób przewieziono do kontynentalnej części państwa. Jednakże pierwszą odpowiedzią innych krajów członkowskich, w tym Francji, było zamknięcie swoich granic i brak wsparcia dla rządu włoskiego.   

Z uwagi na bliskość geograficzną kryzysów w Tunezji i Libii, Włochy stały się narażone na coraz większe przepływy migracyjne. Dlatego Unia Europejska skupiła się na nadzorze granicznym poprzez działania agencji Frontex, czego przykładem była operacja „Hermes” pod przewodnictwem Włoch, a z udziałem m.in. Hiszpanii oraz Grecji. Rozpoczęła się ona 20 lutego 2011 r., a jej celem było monitorowanie Morza Śródziemnego. 

W marcu 2011 r. włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni ostrzegał, że napływ migrantów z Libii może doprowadzić Włochy „do upadku”. A minister spraw zagranicznych Franco Frattini szacował, że w ten sposób do jego kraju mogłoby przybyć od 200 do 300 tysięcy osób, co stworzyłoby przyszłość „niemożliwą do wyobrażenia”. Obawy te podsycał libijski dyktator Kaddafi ostrzegając przed upadkiem jego reżimu: „Będziecie mieć imigrację, tysiące osób z Libii zaatakują Europę. Nikt już ich nie zatrzyma”. 

Nie czekając na utworzenie oficjalnego rządu, w czerwcu 2011 r. Włochy podpisały porozumienie o współpracy z Libijską Narodową Radą Przejściową obejmującą wymianę informacji dotyczących nielegalnej migracji i współpracę w repatriację migrantów. Dnia 3 kwietnia 2012 r. oba kraje zawarły porozumienie w celu zwalczania nielegalnych wyjazdów migrantów z Libii. Zapewniało ono libijskim siłom policyjnym szkolenie i narzędzia techniczne do kontroli granicy, przewidywało mechanizmy wymiany informacji na temat nielegalnych migrantów i sieci przemytu oraz proponowało budowę ośrodka detencyjnego dla nielegalnych migrantów. Również z Tunezją Włochy podpisały w kwietniu 2011 r. porozumienie o współpracy technicznej w celu zwalczania nielegalnej imigracji i między siłami policyjnymi obu państw, które przewidywało także repatriację migrantów. 

W tym samym miesiącu przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso poruszył tę kwestię podczas wizyty w Tunezji, proponując dodatkową pomoc finansową (140 mln euro) dla władz tunezyjskich na kooperację w zakresie readmisji Tunezyjczyków i zapobiegania nielegalnej migracji. Analogiczną umowę podpisano także z Egiptem w maju 2011 r. W rezultacie, między styczniem a wrześniem 2011 r., Włochy repatriowały obywateli Egiptu, którzy nielegalnie przedostali się na ich terytorium. W samym 2011 r. repatriowano 1 662 obywateli tego kraju.

 

Grecja


W trakcie Arabskiej Wiosny Grecja, w przeciwieństwie do innych państw UE, zmagała się jednocześnie z kryzysem ekonomicznym i napływem uchodźców z regionu wschodniego Morza Śródziemnego, głównie z Syrii.

Od 2007 r. Grecja zmagała się z głęboką recesją, wynikającą z nieprzygotowanego przystąpienia do strefy euro w 2001 r. Brak spełnienia kryteriów konwergencji, niska dyscyplina fiskalna i rosnący deficyt budżetowy, finansowany emisją obligacji, pogłębiały problemy gospodarcze kraju. Zaciągnięte długi zamiast na inwestycje czy reformy przeznaczono głównie na konsumpcję. Choć wysoki wzrost gospodarczy przez pewien czas maskował skalę trudności, kryzys finansowy w 2008 r. ujawnił dramatyczne zadłużenie Grecji, która stanęła na krawędzi bankructwa. W odpowiedzi Unia Europejska udzieliła wsparcia finansowego, uzależniając je od wdrożenia szeroko zakrojonych reform przez rząd w Atenach.

Powyższa sytuacja doprowadziła do tego, że Grecja nie mogła w pełni podjąć działań wobec problemów płynących z wydarzeń Arabskiej Wiosny. Wyzwanie, które pojawiło się już w 2011 r. i trwa po dziś dzień jest zwiększona liczba uchodźców z Syrii. Już pod koniec 2011 r. zarejestrowano próbę przekroczenia zewnętrznej granicy lądowej strefy Schengen przez 578 Syryjczyków, w porównaniu z 210 osobami w analogicznym okresie z 2010 r. Spośród nich 82% zostało wykrytych przy granicy lądowej Grecji.

Grecja stała się ważnym celem migracyjnym, zarówno jako punkt tranzytowy, jak i docelowy, głównie dzięki członkostwu w Unii Europejskiej i strefie Schengen. Dodatkowo Turcja, która przyjęła najwięcej uchodźców, była kluczowym punktem w podróży imigrantów do krajów UE. Mimo napiętych relacji między Atenami a Ankarą, obie strony osiągnęły porozumienie w kwestii współpracy granicznej. 

16 grudnia 2013 r. Turcja i UE podpisały umowę o readmisji, na mocy której Turcja zobowiązała się przyjąć z powrotem osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę Unii Europejskiej z jej terytorium. Ostatecznie rozwiązanie to nie było w pełni skuteczne, ponieważ często pojawiał się problem z ustaleniem, z którego kraju imigranci przybyli, co utrudniało ich skuteczną deportację.

Wątek turecki był bardzo istotny w przypadku Grecji, ponieważ od wybuchu wojny w Syrii rząd w Ankarze promował politykę otwartych drzwi dla uchodźców, co było związane z jego politycznymi kalkulacjami. Turcja spodziewała się szybkiego zakończenia konfliktu i powrotu uchodźców do Syrii, jednocześnie konsekwentnie nawoływała do interwencji militarnej w Syrii oraz gotowości do udziału w takiej koalicji. 

Liczba uchodźców w Syrii wzrosła do około 760 tys. na początku czerwca 2014 r., z których część została umieszczona w obozach dla uchodźców, a większość rozproszyła się po całym kraju. Status prawny uchodźców został uregulowany na podstawie prawa tureckiego przyznając im kategorię „gościa” lub „czasową ochronę”, co dawało im dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji i pracy w określonych sektorach. 

Jednakże koszty utrzymania uchodźców pogłębiały napięcia społeczne i ekonomiczne, co prowadziło do konfliktów między przybyszami a miejscową ludnością. Ostatecznie w 2015 r. Turcja stała się kluczowym punktem na szybko rozwijającym się szlaku migracyjnym prowadzącym przez Grecję i Bałkany do Europy Zachodniej i Centralnej.

Grecja pełniła rolę punktu wyjścia dla uchodźców tzw. „szlakiem bałkańskim” przez Macedonię i Serbię do Węgier, a stamtąd dalej do Austrii i Niemiec. Inna istotna trasa prowadzi z Serbii przez Bośnię i Hercegowinę, Chorwację i Słowenię. Napływ fal ludności w odpowiedzi zmusił do utworzenia wielu ośrodków rejestrowania oraz obozów dla uchodźców. 

Warto dodać, że Unia Europejska również pomogła w ramach Funduszu Granic Zewnętrznych na rok 2012 zwiększając środki przeznaczone na realizację krajowych programów o 35%, sięgającą kwoty 370 milionów euro. Dzięki temu ponad 44,5 milionów euro przypadło dla Grecji. Jednakże nie podjęto konkretnych działań wspólnych, tak jak to było w przypadku omówionej włoskiej operacji Hermes. 

Na koniec warto podkreślić, iż od wydarzeń Arabskiej Wiosny wątek grecki nabrał tempa przez kolejne lata, czego wyrazem był Kryzys Migracyjny w Europie z 2015 r., który był pośrednim, długoterminowym skutkiem destabilizacji regionu Afryki i Bliskiego Wschodu. 

Podsumowanie


Jednym z głównych wyzwań dla państw europejskich w wyniku Arabskiej Wiosny była nielegalna imigracja z państw północnej Afryki. Podczas największej fali, kiedy to Włochy musiały się zmagać z wydarzeniami na wyspie Lampedusa, reszta państw europejskich nie zjednoczyła się i nie starała się pomóc. O ile Hiszpania i Grecja uczestniczyły w operacji Hermes, rząd francuski wprowadził czasowy zakaz na przejazd wszystkich pociągów oraz zwiększył kontrolę granic. Można wręcz stwierdzić, iż zamiast solidarności między państwami członkowskimi, Francja i Włochy poróżniły się z powodu możliwych zagrożeń dla swojego bezpieczeństwa wewnętrznego. Rząd francuski nawet wzmocnił kontrole na wewnętrznej granicy z Włochami. W rezultacie państwa członkowskie UE skupiły się na sobie i priorytetowo traktowały kwestie bezpieczeństwa, zamiast sięgania po pomoc i ochronę.

Źródła


[1] K.
Mroczek, K., A. Więcek, Kryzys gospodarczy w Grecji i Hiszpanii a jego skutki w ujęciu sektorowym, „Przegląd Prawniczy Ekonomiczny i Społeczny”, nr 1, 2013.
[2] T. Kubin, Kryzys gospodarczy w Hiszpanii. Przyczyny, przejawy, następstwa, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach”, nr 287, 2016.
[3] J. Zając, Polityka śródziemnomorska UE: między idealizmem a realizmem, [w:] Unia Europejska w regionie śródziemnomorskim: między polityką wspólną a interesami państw członkowskich, red. J. Zając, 2014.
[4] A. M. Sroka, Hiszpania, [w:] Unia Europejska w regionie śródziemnomorskim: między polityką wspólną a interesami państw członkowskich, red. J. Zając, 2014.
[5] M. Skorzycki, Arabska Wiosna jako szansa na reset w relacjach Unii Europejskiej z jej południowym sąsiedztwem, „Przegląd Politologiczny”, nr 1, 2014.
[6] S. Parzymies, Aspekty wewnętrzne i międzynarodowe” arabskiej wiosny”, „Stosunki Międzynarodowe“, nr 3-4, 2011.
[7] European Commission Humanitarian Aid and Civil Protection, Libyan Crisis, Facts&figures, 11.01.2012, http://ec.europa.eu/echo/files/aid/countries/libya_factsheet.pdf, [data dostępu: 30.12.2024].
[8] J. Salamon, Znaczenie pomocy rozwojowej w polityce Królestwa Hiszpanii w latach 1995–2020, „Acta Politica Polonica”, nr 2, 2022.
[9] J. R. Henry, Sarkozy, the Mediterranean and the Arab spring, „Contemporary French and Francophone Studies”, nr 16, 2012.
[10] M. Lakomy, „The Arab Spring” in French Foreign Policy, „Central European Journal of International and Security Studies”, nr 6, 2012.
[11] O. Eran, The West Responds to the Arab Spring, „Strategic Assessment”, nr 14, 2011.
[12] O. Lambert, The Invasion of Lampedusa, https://www.ollylambert.com/lampedusa [dostęp: 30.12.2024].
[13] P. Fargues, C. Fandrich, Migration after the arab spring, MPC Research Report“ 2012.
[14] E. Paoletti, Migration Agreements between Italy and North Africa: Domestic Imperatives versus International Norms, Middle East Institute, https://www.mei.edu/publications/migration-agreements-between-italy-and-north-africa-domestic-imperatives-versus  [data dostępu: 30.12.2024].
[15] A. Biernacka-Rygiel, Konieczność współpracy Grecji z Turcją w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w Europie, Historia i Polityka”, nr 19, 2017.
[16] A. Jarosiewicz, K. Strachota, Turcja a problem uchodźców syryjskich, Komentarze OSW”, nr 186, 2015.
[17] D. Cianciara, Kryzys związany z uchodźcami nie jest chwilowy, Hygeia Public Health”, nr 3, 2015.
[18] A. Potyrała, Polityka imigracyjna Unii Europejskiej w świetle wydarzeń Arabskiej Wiosny Ludów, Przegląd Zachodni”, nr 342, 2012.

Artykuł 14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>