Archiwa białoruś | Forum Młodych Dyplomatów /tag/bialorus/ Kreujemy przyszłych liderów Mon, 21 Apr 2025 16:49:49 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa białoruś | Forum Młodych Dyplomatów /tag/bialorus/ 32 32 Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? /nowa-ustawa-azylowa-konieczne-remedium-wobec-kryzysu-migracyjnego-na-granicy-polsko-bialoruskiej-czy-powazne-naruszenie-konstytucyjnych-i-miedzynarodowych-standardow-ochrony-praw-c/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nowa-ustawa-azylowa-konieczne-remedium-wobec-kryzysu-migracyjnego-na-granicy-polsko-bialoruskiej-czy-powazne-naruszenie-konstytucyjnych-i-miedzynarodowych-standardow-ochrony-praw-c Mon, 21 Apr 2025 16:42:59 +0000 /?p=5639 Dnia 27 marca 2025 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony międzynarodowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – powszechnie, aczkolwiek nie do końca poprawnie nazywana „ustawą azylową”, umożliwiającą czasowe zawieszenie prawa cudzoziemców do ubiegania się o ochronę międzynarodową. Prezydent Andrzej Duda zdecydował się na podpisanie ustawy po analizie jej pod kątem zgodności ze […]

Artykuł Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Dnia 27 marca 2025 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony międzynarodowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – powszechnie, aczkolwiek nie do końca poprawnie nazywana „ustawą azylową”, umożliwiającą czasowe zawieszenie prawa cudzoziemców do ubiegania się o ochronę międzynarodową. Prezydent Andrzej Duda zdecydował się na podpisanie ustawy po analizie jej pod kątem zgodności ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi, jednak wbrew licznym głosom środowisk prawniczych kwestionujących legalność proponowanych rozwiązań. 

 

Autor: Aleksander Mucha

 

Uznani prawnicy, jak m. in.  Rzecznik Praw Obywatelskich – profesor Marcin Wiącek oraz organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka – m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka wyrazili wątpliwości co do konstytucyjności tych zmian, zarzucając im  m.in niezgodność z. art. 31 ust. 3 i art. 56 ust. 2 Konstytucji RP, a także wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Klasa polityczna wydaje się jednak być zjednoczona wokół kwestii konieczności rozwiązania kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu nowelizacji, wprowadzone zmiany mają w obliczu nieskuteczności dotychczasowych działań być w końcu skutecznym remedium na rzeczony kryzys.

Nowelizacja wprowadza szereg zmian, których celem jest ochrona bezpieczeństwa granicy wschodniej przed hybrydowymi działaniami ze strony reżimu białoruskiego i załagodzenie kryzysu migracyjnego na granicy. 

Nowe przepisy wprowadzają w tym celu m. in. legalną definicję instrumentalizacji migracji, która została przez ustawodawcę określona jako prowadzenie przez państwo graniczące z Rzeczpospolitą Polską lub inny podmiot działań zmierzających do umożliwienia przekroczenia przez cudzoziemców  wbrew przepisom prawa granicy zewnętrznej (…), w szczególności z użyciem przemocy wobec funkcjonariuszy służb państwowych oraz żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej chroniących tę granicę lub w połączeniu z niszczeniem infrastruktury granicznej, mogących skutkować destabilizacją sytuacji wewnętrznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 

W zakresie zastosowania tej definicji znajdą się niewątpliwie działania reżimu białoruskiego ułatwiające migrantom dotarcie na polską granicę i pomoc w jej nielegalnym przekroczeniu, jednak poza nim powinny znaleźć się sytuacje próby przekroczenia granicy zgodnie z przepisami prawa tj. przez oficjalne przejście graniczne. Rozporządzenie do przedmiotowej ustawy wydaje się jednak w tej kwestii wyjątkowo lakoniczne i niejasne. Stanowi ono, że czasowe ograniczenie prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej stosuje się „na granicy państwowej z Republiką Białorusi”. 

Literalnie wprowadza więc zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową na całym odcinku granicy polsko-białoruskiej ergo obejmując swoim zakresem zastosowania także oficjalne przejścia graniczne. Wątpliwości budzi także sam termin granica państwowa użytym w kontekście terytorialnego obowiązywania rozporządzenia. Termin ten bowiem został zdefiniowany w art. 1 Ustawy o ochronie granicy państwowej jako „powierzchnia pionowa przechodząca przez linię graniczną, oddzielająca terytorium państwa polskiego od terytoriów innych państw i od morza pełnego. Granica państwowa rozgranicza również przestrzeń powietrzną, wody i wnętrze ziemi”. Przyjmując tę definicję można stwierdzić że przedmiotowe rozporządzenie obowiązuje jedynie na abstrakcyjnej linii wyznaczonej przez słupki graniczne. 

Ze względu na fakt, jak trudne byłoby w praktyce egzekwowanie przepisów rozporządzenia w przypadku przyjęcia takiej definicji, ciężko uwierzyć, że taka była właśnie intencja prawodawcy. W szczególności wątpliwościami napawa fakt, że nie zdecydował się on na użycie innych zdefiniowanych na gruncie ustawy o ochronie granicy państwowej pojęć, które do realizacji celu ustawy byłyby zdecydowanie bardziej adekwatne – tj. pasa drogi granicznej lub strefy nadgranicznej. Pojęcia te definiują obszary o szerokości odpowiednio 15 m i 15 km licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej.

Wystąpienie instrumentalizacji migracji jest w nowym stanie prawnym jedną z przesłanek czasowego zawieszenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej – rozwiązania prawnego będącego najważniejszym elementem nowelizacji. Rozwiązanie to budzi jednak wśród prawników wielkie kontrowersje, związane z wątpliwościami co do zgodności z Konstytucją i prawem międzynarodowym generalnego zawieszenia tego prawa. Zastosowanie ograniczenia tego prawa dopuszczalne jest w przypadku łącznego spełnienia trzech przesłanek, spośród których pierwsza dotyczy wystąpienia wyżej wspomnianej instrumentalizacji. 

Oprócz tego konieczne będzie stwierdzenie, że działania podejmowane w ramach instrumentalizacji stanowią poważne i rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub społeczeństwa oraz wprowadzenie tego ograniczenia jest niezbędne dla wyeliminowania zagrożenia, o którym mowa powyżej, a inne środki nie są wystarczające do jego wyeliminowania. Analizując treść powyższego można zauważyć, że przedmiotowe rozwiązanie, dzięki zastosowaniu zwrotów ocennych i klauzul generalnych umożliwiającym szeroką interpretację przepisów, może być przez władzę wykonawczą zastosowane arbitralnie, chociaż w myśl ustawodawcy stanowi ultima ratio wobec innych dostępnych środków utrzymania bezpieczeństwa państwa. 

Kwestia przyznawania cudzoziemcom ochrony na terytorium RP uregulowana jest nie tylko w nowelizowanej ustawie i związanych z nią rozporządzeniach. Standardy ochrony, a także kryteria i okoliczności jej przyznawania określone zostały w aktach prawnych o randze ponadustawowej – Konstytucji RP i umowach międzynarodowych – m. in. Konwencji dotyczącej statusu uchodźcy sporządzonej w Genewie w 1951 r, a także aktach prawa Unii Europejskiej regulujących wspólne procedury przyznawania ochrony międzynarodowej. Zgodność nowelizowanych przepisów właśnie z tymi aktami budzi jednak poważne wątpliwości. 

Helsińska Fundacja Praw Człowieka wskazuje na niezgodność ustawy z art. 56 ust. 2 Konstytucji, który reguluje prawo do ubiegania się o ochronę międzynarodową jako konstytucyjne prawo podmiotowe przysługujące każdemu cudzoziemcowi i art. 31 ust. 3 Konstytucji zgodnie z którym wszelkie ograniczenia wolności i praw konstytucyjnych mogą być ustanawiane wyłącznie w akcie o randze ustawy i tylko wtedy, gdy są proporcjonalne i celowe, czyli gdy są konieczne w demokratycznym państwie prawa dla ochrony takich wartości, jak bezpieczeństwo czy porządek publiczny. 

Wskazuje się, że zarówno czasowy, jak i terytorialny zakres ograniczenia tego prawa wskazywać ma akt wykonawczy – rozporządzenie Rady Ministrów, co nie odpowiada standardom formalnym ograniczania praw podstawowych zagwarantowanych w Konstytucji. W drodze takiego rozporządzenia można wprowadzić zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową na okres nie dłuższy niż 60 dni, jednak w przypadku, gdy nie ustały przyczyny wprowadzenia tego ograniczenia, okres ten może być przedłużony za zgodą Sejmu na kolejne maksymalnie 60 dni. Ograniczenie stosowane jest na określonym w rozporządzeniu odcinku granicy, nie ma jednak formalnych przeszkód aby jego zastosowaniem objąć cały odcinek granicy z danym państwem. 

Generalne zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową nie jest ponadto przewidziane ani w Konwencji Genewskiej ani w obecnie obowiązującym prawie unijnym. Jest ono niezgodne z przewidzianą w Konwencji zasadą non-refoulement, która zabrania zawracania migrantów do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne. 

Charakter zasady non-refoulement nie jest absolutny, dopuszczalne są jej ograniczenia wobec osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub będących skazanych prawomocnym wyrokiem za poważne zbrodnie i stanowiących tym samym niebezpieczeństwo dla społeczeństwa państwa, w którym się znajdują. Wnioskując, wprowadzenie wskazanych ograniczeń powinno dotyczyć wyłącznie przypadków osób stanowiących realne zagrożenie, a nie generalnie wobec wszystkich ubiegających się o międzynarodową ochronę. 

Ustawa, przewiduje jednak pewne wyjątki zapewniające osobom znajdującym się w szczególnie niekorzystnej sytuacji możliwość ubiegania się o udzielenie ochrony międzynarodowej pomimo czasowego zawieszenia tego prawa. Ustawa ściśle określa katalog podmiotów do tego uprawnionych. Są to osoby będące:

  1. małoletnim bez opieki; 
  2. kobietą ciężarną; 
  3. osobą, która może wymagać szczególnego traktowania, w szczególności ze względu na swój wiek lub stan zdrowia; 
  4. osobą, wobec której zachodzą okoliczności, które w ocenie organu Straży Granicznej jednoznacznie świadczą, że jest ona zagrożona rzeczywistym ryzykiem doznania poważnej krzywdy w państwie, z którego przybyła bezpośrednio na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej; 
  5. obywatelem państwa stosującego instrumentalizację, z którego terytorium cudzoziemcy przybywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Ustawodawca określił ten katalog w sposób pozwalający na szeroką interpretację przepisów, co ma na celu zapewnienie zgodności z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka i zasadami humanitarnego traktowania. Niepokoić może jednak rozwiązanie pozostawiające małoletnich pod opieką poza zakresem zastosowania powyżej zacytowanych przepisów. 

Warto nadmienić, że ustawodawca przewidział także objęciem wyjątkiem od ogólnych zasad obywateli Białorusi ubiegających się o ochronę ze względu na grożące im niebezpieczeństwo prześladowań na tle politycznym przez reżim Łukaszenki, a także inne osoby narażone na ten rodzaj prześladowania w ocenie Straży Granicznej. 

Argumentów o niezgodności nowych regulacji z Konstytucją i prawem międzynarodowym przedstawianym przez środowiska prawno-człowiecze nie podziela jednak wnioskodawca od niedawna obowiązującej nowelizacji. W uzasadnieniu do jej projektu podniesiona została konieczność wprowadzenia zmian ze względu na nieefektywność poprzednich regulacji prawnych mających rozwiązać kryzys migracyjny na wschodniej granicy. 

Wyjaśniona została także szczegółowo kwestia zjawiska instrumentalizacji migracji jako nowego zjawiska migracyjnego, modus operandi grup przestępczych odpowiedzialnych za umożliwianie migrantom dotarcie na granicę z Polską i pomoc w nielegalnym jej przekroczeniu, któremu nierzadko towarzyszy stosowanie przez migrantów przemocy wobec funkcjonariuszy i żołnierzy oraz związanym z tym zjawiskiem zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. 

Wnioskodawca przytacza także argumentację prawną popierającą wprowadzenie zmian. Wskazuje, że konstytucyjne prawo cudzoziemców do ochrony międzynarodowej powinno być szczegółowo uregulowane w umowach międzynarodowych. Te z kolei podlegają według wnioskodawcy dynamicznej wykładni w kontekście szybko zmieniających się okoliczności i realiów migracji oraz wyzwań współczesności. 

W tym kontekście wskazuje się na konieczność reinterpretacji zasady non-refoulement z uwzględnieniem pojawienia się nowego niebezpiecznego zjawiska- instrumentalizacji migracji, nieznanej w czasie zawierania Konwencji Genewskiej i jej protokołów. Wskazane tezy podparte zostały przykładem podobnych regulacji wprowadzonych w ostatnim czasie przez Republikę Finlandii, która zmaga się z problemem instrumentalizacji migracji poprzez niepokojące działania w tym zakresie prowadzone przez Federację  Rosyjską, podobne do tych stosowanych przez Republikę Białorusi w celu destabilizacji sytuacji na granicy z Polską. Dodatkowo wskazano, że Republika Finlandii związana jest także Konwencją Genewską i prawem unijnym w takim samym zakresie jak Rzeczpospolita Polska. 

Na zakończenie warto nadmienić, że zgodność z obowiązującym porządkiem prawnym nowych regulacji zależy od stosowania przepisów prawnych przez organy administracji publicznej, a także odpowiedniej precyzji i jasności przepisów wykonawczych do znowelizowanej ustawy. Abstrahując jednak od rozważań natury prawnej, niewątpliwie za pozytywny można uznać fakt konsolidacji spolaryzowanej dotychczas klasy politycznej wokół rozwiązania kryzysu migracyjnego na granicy wschodniej. 

Działania w tym kierunku są niezbędne nie tylko ze względu na fakt zapewnienia bezpieczeństwa i szczelności granicy oraz powstrzymania wrogich działań reżimu białoruskiego, ale także odwróceniu niebezpiecznej tendencji instrumentalizacji prawa migracyjnego i wykorzystywania osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej do prowadzenia działań hybrydowych przez Federację Rosyjską i Republikę Białorusi.  

Źródła: 

[1] Ustawa z dnia 21 lutego 2025 r.  o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – dalej: nowelizacja
[2] Ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2003 Nr 128 poz. 1176) – dalej: ustawa
[3] Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Druk nr 924)
[4] Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 marca 2025 r. w sprawie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej (Dz.U. 2025 poz. 390) – dalej: rozporządzenie 
[5] Ustawa z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej (Dz. U. 1990 Nr 78 poz. 461)
[6] Konwencja dotycząca statusu uchodźców, sporządzona w Genewie dnia 28 lipca (1951 r. Dz.U. 1991 nr 119 poz. 515) – dalej: Konwencja Genewska
[7] Stanowisko Zarządu HFPC dotyczące mechanizmu czasowego i terytorialnego ograniczenia prawa cudzoziemca do ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, hfhr.pl,
https://hfhr.pl/aktualnosci/stanowisko-zarzadu-dotyczace-ograniczenia-prawa-do-ubiegania-sie-o-ochrone-miedzynarodow
[8] Analiza projektu nowelizacji ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, Ordoiuris.pl, https://ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/analiza-projektu-nowelizacji-ustawy-o-udzielaniu-cudzoziemcom-ochrony-na

Artykuł Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? /czy-wspolpraca-ue-z-bialorusia-moze-oslabic-rosyjskie-wplywy-w-tym-kraju/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-wspolpraca-ue-z-bialorusia-moze-oslabic-rosyjskie-wplywy-w-tym-kraju Sat, 22 Jun 2024 15:36:38 +0000 /?p=3524 Od objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę w 1994 r., Białoruś, pomimo formalnej niepodległości kontynuowała strategię ścisłej współpracy gospodarczo-politycznej z Federacją Rosyjską. Można to było zaobserwować w szczególności na przestrzeni ostatnich kilku lat, podczas których Białoruś de facto zaczęła cedować coraz większą część swojej niepodległości na rzecz Rosji, co zostało wykorzystane m.in. podczas tłumienia protestów z […]

Artykuł Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Od objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę w 1994 r., Białoruś, pomimo formalnej niepodległości kontynuowała strategię ścisłej współpracy gospodarczo-politycznej z Federacją Rosyjską. Można to było zaobserwować w szczególności na przestrzeni ostatnich kilku lat, podczas których Białoruś de facto zaczęła cedować coraz większą część swojej niepodległości na rzecz Rosji, co zostało wykorzystane m.in. podczas tłumienia protestów z pomocą Kremla po wyborach w 2020 r. oraz podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę z 2022 r. z wykorzystaniem białoruskiego terytorium.

Autor: Marceli Hązła

Wszystko to przyczyniło się do postrzegania Białorusi jako wasala Federacji Rosyjskiej, charakteryzującego się brakiem własnej siły sprawczej na arenie międzynarodowej. Jednakże, równolegle do tych wydarzeń można było także zaobserwować pewne przesłanki świadczące o potencjale na osłabienie rosyjskiej strefy wpływów w Białorusi.

Po brutalnym stłumieniu protestów w 2020 r., Łukaszenka znalazł się w trudnej sytuacji – jego reżim stał się celem licznych zachodnich sankcji, przyczyniając się do izolacji zewnętrznej, podczas gdy poparcie wewnątrz kraju osiągnęło rekordowe minimum. Niewykluczone więc, że białoruski reżim zaczął przynajmniej częściowo (i oczywiście nieoficjalnie) kierować się wolą narodu białoruskiego w kwestiach dotyczących relacji z Rosją i Ukrainą, by uniknąć ryzyka wystąpienia kolejnego kryzysu władzy.  Z niezależnego badania Chatham House przeprowadzonego wśród Białorusinów pod koniec 2022 r. wynikało bowiem, iż:
– Zaledwie 5% do 8% respondentów opowiedziało się za wysłaniem białoruskich wojsk na front,
– Poparcie dla działań rosyjskiej armii na Ukrainie wyraża od 33% do 39% respondentów, podczas gdy 43-51% jest wobec nich krytycznych, 
– Od 48% do 52% respondentów opowiada się za neutralnym, niezaangażowanym statusem Białorusi, podczas gdy 27-42% popiera członkostwo tego kraju w kontrolowanej przez Moskwę Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, 82% Białorusinów jest przeciwna instalacji na terytorium kraju rosyjskiej broni jądrowej.

Pomimo długu wdzięczności wobec Kremla związanego z pomocą w stłumieniu protestów, od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę Łukaszenka wielokrotnie starał się więc od niej dystansować oraz wysyłać sygnały, świadczące o chęci zachowania poprawnych relacji z Ukrainą:
W połowie 2022 r. białoruski minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej podkreślał w rozmowie z unijnymi służbami dyplomatycznymi, że „Białoruś nie jest agresorem”, używając także słowa „wojna” zamiast promowanej przez Kreml „operacji specjalnej”, 
– Łukaszenka od połowy 2022 r. zaczął promować historię wspólnej przeszłości z Ukrainą w ramach Wielkiego Księstwa Litewskiego, 
– Na początku 2023 r. Łukaszenka pozytywnie wypowiadał się także o Ukrainie – m.in. w obecności Siergieja Ławrowa – mówiąc, że „co mnie zdumiewa i mile zaskakuje, to fakt, że Ukraina wciąż się opiera. Nie idzie na prowokacje wobec Białorusi”, 
– Informując naród białoruski o rosyjskich planach umieszczenia na terytorium kraju broni jądrowej Łukaszenka sugerował, że broń ta jest Białorusi „zwracana”, używając wielokrotnie zaimka „nasza” – sygnalizując roszczenia wobec praw do kontroli nad nią. Prawdopodobnie odnosił się do Memorandum Budapesztańskiego, kiedy Białoruś oddała głowice nuklearne pozostałe po rozpadzie ZSRR w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, jednak nie podkreślał tego w swoich przemówieniach, 
– Podczas zatwierdzania kolejnego pakietu unijnych sankcji w 2023 r., Białoruś zastała pominięta, rzekomo na wniosek Ukrainy. Taki gest mógł mieć na celu zdemotywowanie Łukaszenki do aktywnego wspierania Kremla w wojnie oraz sugestię, że Białorusi opłaca się zachować pozytywne relacje z Ukrainą.

Ważną wskazówkę można było także dostrzec od października 2023 r., kiedy Białoruska Agencja Telekomunikacyjna, będąca oficjalnym medium przekazu białoruskiego reżimu, rozpoczęła publikować treści w języku polskim. Pod koniec 2023 r. dyrektor generalny Agencji, Iryna Akulowicz udzieliła wypowiedzi, według której: „Białorusini opowiadają się za pokojem, nie chcemy wojny i nie zamierzamy nikogo atakować. Chcemy, aby Białorusini i Polacy mogli swobodnie podróżować, odwiedzać się nawzajem […], jesteśmy również za wyjazdami turystycznymi i kontaktami biznesowymi, ponieważ nie można być sąsiadami i jednocześnie prowadzić wojny handlowej. Pracujemy też nad wprowadzeniem informacji w języku polskim, a także wprowadzeniem ruchu bezwizowego dla Polaków, co pomoże im lepiej poznać nasz kraj i zapoznać się z inicjatywami, które proponuje prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka.

Choć w związku z dwuznacznością i nieprzejrzystością wielu przekazów ze strony Łukaszenki trudno jest wysnuć jednoznaczne wnioski, to niektóre z nich wydają się więc sugerować chęć wybadania potencjału do poprawy stosunków z Polską, Ukrainą i Unią Europejską.

W kontekście powyższego spostrzeżenia warto także wspomnieć o zacieśniającej się współpracy białorusko-chińskiej. Współpraca polityczna Białorusi z Chinami uległa bowiem znacznej intensyfikacji po wybuchu wojny w Ukrainie. Najprawdopodobniej jest to związane z geopolitycznym dyskomfortem obu krajów, który spowodowała rosyjska inwazja – dla Chin oznaczała ona znaczące utrudnienie, jeśli nie zaprzepaszczenie szans na spełnienie wszystkich strategicznych celów Nowego Jedwabnego Szlaku (NJS) (uwzględniając pogorszenie relacji Zachodu ze Wschodem, sankcje gospodarcze, krytykę projektu NJS przez kraje UE i USA), podczas gdy dla Białorusi stanowiła sygnał, że może stać się ona następnym celem inwazji.

Biorąc pod uwagę kluczową rolę Europy Środkowo-Wschodniej dla projektu NJS Chiny zdecydowały się więc na zacieśnienie relacji z Białorusią, by uniknąć całkowitego wypchnięcia z regionu. W tym kontekście chińskie inwestycje oraz wsparcie polityczne (jak przyznanie Białorusi statusu państwa-obserwatora w Szanghajskiej Organizacji Współpracy, wizyta chińskiego ministra obrony Li Shangfu w Mińsku, deklaracje o „doskonałych perspektywach rozwoju stosunków w dziedzinie handlu, gospodarki, nauki i techniki”) mogą oznaczać wysyłanie sygnału, że Pekin staje się gwarantem bezpieczeństwa Białorusi, ze względu na jej strategiczne położenie.

Dzięki gospodarczemu i politycznemu wsparciu oraz gwarancjom bezpieczeństwa ze strony Chin, Łukaszenka będzie mieć wobec Pekinu dług wdzięczności, co może stać się istotnym atutem dla Chin po zakończeniu wojny w Ukrainie. Z kolei dzięki pewnemu dystansowaniu się Łukaszenki od rosyjskiej agresji, relacje handlowe UE z Białorusią mają potencjał do szybkiej normalizacji po wojnie w razie jej rozstrzygnięcia na korzyść Ukrainy (na początku 2023 r. Białoruś ominęło wiele z unijnych sankcji), a w tym wypadku Białoruś będzie mogła zastąpić Ukrainę w roli kluczowego hubu przeładunkowego NJS na Europę. Niewykluczone, że w tym scenariuszu Pekin wyrazi chęć pomocy Białorusi w zmniejszeniu swojego stopnia uzależnienia gospodarczego od Rosji, być może nawet starając się pełnić rolę mediatora w potencjalnym ociepleniu relacji Białorusi z UE.

Należałoby zatem korzystając ze wspomnianych wcześniej sygnałów wysyłanych przez Aleksandra Łukaszenkę pokazać mu, że ścisła współpraca z Rosją oraz cedowanie suwerenności kraju nie jest jedyną alternatywą dla Białorusi. UE ma bowiem ogromny potencjał gospodarczy, który może służyć za ważną kartę przetargową podczas rozmów z Łukaszenką. Ważne mogłyby także okazać się tu rozmowy trójstronne pomiędzy UE, Białorusią i Chinami. 

Po pierwsze, Chiny od dawna postrzegały Białoruś za ważny punkt tranzytowy, umożliwiający dostęp do rynków europejskich, co potwierdza wspomniany wcześniej rozwój stosunków między tymi krajami. Co więcej, Chiny aktywnie promują rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją jako jedyny sposób na zakończenie konfliktu i widzą siebie w roli mediatora, „gdy obie strony będą gotowe do dialogu”. Kraje UE mogłyby więc wykorzystać dyskomfort obu tych krajów, który wywołuje tocząca się wojna w Ukrainie i podkreślić konieczność współpracy gospodarczej pomiędzy UE, Chinami i Białorusią, wbijając tym samym klin pomiędzy nie a Rosję.

Warto tu oczywiście dodać, że propozycja ta ma charakter pragmatyczny, i nie oznacza w żadnym wypadku legitymizowania władzy Łukaszenki.  Od 2021 r. można było bowiem zaobserwować rosnące napięcia na linii Białoruś-Polska w związku z kryzysem migracyjnym wywoływanym przez działania Łukaszenki, co zauważalnie zmniejszyło pole do współpracy ze stroną Białoruską. 

Można jednak polemizować, że prowadzenie działań hybrydowych na zlecenie Kremla jest najwyższą formą eskalacji, na jaką może sobie obecnie pozwolić Łukaszenka, zważywszy na wspomniane wcześniej nastroje społeczne. Z tego względu niewykluczone też, że polityka ocieplenia relacji handlowych mogłaby pozytywnie wpłynąć na dalszy rozwój wypadków na granicy polsko-białoruskiej, choć należy oczywiście być przygotowanym na dalszą eskalację kryzysu.

Docelowo Polska i Unia Europejska powinny wspierać demokratyczną opozycję – zarówno w Białorusi jak i na uchodźstwie, co w przyszłości może stać się fundamentem dla nawiązania prawdziwie partnerskich relacji, a może i nawet akcesji Białorusi do Unii Europejskiej. Aktualnie scenariusze obalenia reżimu Łukaszenki wydają się niestety mało prawdopodobne, toteż w krótkim-średnim okresie w interesie Polski, UE i samej Ukrainy będzie odciągnięcie go od rosyjskiej strefy wpływów na tyle, na ile to możliwe, co może stać się ważnym czynnikiem dla wyniku wojny w Ukrainie w najbliższych latach.

Źródła:

[1] Budginaite-Froehly, J., Kirchner, R. The unequal “iron brotherhood” between Belarus and China. German Economic Team Newsletter, (81), March-April 2023.
[2] Eruygur, B. Belarus says it has reached ‘unprecedented high level of cooperation’ with China, „Anadolu Agency”, 16.08.2023, https://www.aa.com.tr/en/politics/belarus-says-it-has-reached-unprecedented-high-level-of-cooperation-with-china/2969076 [dostęp: 22.05.2024].
[3] Golod, V. Is China Sincere About Peace in Ukraine?, „Foreign Policy”, 29.01.2024, https://foreignpolicy.com/2024/01/29/china-ukraine-russia-war-peace-mediation-grain/ [dostęp: 22.05.2024].
[4] Kłysiński, K. Belarusian citizens ambivalent about Russian aggression against Ukraine. „Center for Eastern Studies”, 01.08.2022, https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/analyses/2022-08-01/belarusian-citizens-ambivalent-about-russian-aggression-against [dostęp: 22.05.2024].
[5] Kłysiński, K., Żochowski, P., Wilk, A. The reluctant co-aggressor. Minsk’s complicity in the war against Ukraine. „Centre for Eastern Studies”, 10.02.2023, https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/osw-commentary/2023-02-10/reluctant-co-aggressor-minsks-complicity-war-against-ukraine [dostęp: 22.05.2024].
[6] Litwin, H. Belarus between a difficult yesterday and an uncertain tomorrow. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 7-8.
[7] Markav, J. Sojusznicze relacje są w przyszłości możliwe. Układ Sił, 42(5), s. 74-81.
[8] Olędzka, J. The world according to BeITA. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 41-46.
[9] Rinna, A.V. The Beijing–Minsk Partnership and Belarus’s Role in China’s Economic Relations with the European Union. China Report, 57(1), s. 79-94.
[10] Rodkouski, P. Balansowanie Łukaszenki. Układ Sił, 39(2), s. 42-51.
[11] Szoszyn, R. Łukaszenka nie odda władzy. Białoruskiego dyktatora nic do tego nie zmusza, „Rzeczpospolita”, 07.01.2024, https://www.rp.pl/polityka/art39663581-lukaszenka-nie-odda-wladzy-bialoruskiego-dyktatora-nic-do-tego-nie-zmusza [dostęp: 28.05.2024].
[12] Śliwa, Z., Olech, A. Migracje i kryzys na granicy polsko-białoruskiej, „Instytut Nowej Europy”, 01.03.2022, https://ine.org.pl/migracje-i-kryzys-na-granicy-polsko-bialoruskiej/ [dostęp: 10.06.2024].
[13] Usau, P. Post-Lukashism. Prospects for change in Belarus after regime collapse. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 27-40.
[14] Viacorca, F. Białoruś – wyboista droga ku niepodległości. Układ Sił, 38(1), s. 2-9.

Artykuł Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Ile wyboru w wyborach? Wybory parlamentarne na Białorusi w cieniu dyktatury /wybory-na-bialorusi/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wybory-na-bialorusi Tue, 20 Feb 2024 21:23:14 +0000 /?p=3156 Rok 2024 będzie kluczowy dla decydentów politycznych z różnych zakątków świata. Wybory, które odbędą się w tym roku, będą miały ogromny wpływ na kształtowanie kursu politycznego wielu państw oraz na sytuację międzynarodową. Hasła wyborcze, budowanie koalicji politycznych, dylematy polityki wewnętrznej, walki o głosy wyborców oraz zaangażowanie się w trwające konflikty międzynarodowe — wszystko to będzie […]

Artykuł Ile wyboru w wyborach? Wybory parlamentarne na Białorusi w cieniu dyktatury pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Rok 2024 będzie kluczowy dla decydentów politycznych z różnych zakątków świata. Wybory, które odbędą się w tym roku, będą miały ogromny wpływ na kształtowanie kursu politycznego wielu państw oraz na sytuację międzynarodową. Hasła wyborcze, budowanie koalicji politycznych, dylematy polityki wewnętrznej, walki o głosy wyborców oraz zaangażowanie się w trwające konflikty międzynarodowe — wszystko to będzie głównym tematem w debacie publicznej. W tym roku nasi wschodni sąsiedzi również mają przeprowadzić wybory. W lutym odbędą się wybory parlamentarne na Białorusi, a w marcu wybory prezydenckie u strategicznego partnera mińskiego rządu — w Rosji. 25 lutego 2024 roku będzie jedynym dniem na oddanie głosu na kandydatów do parlamentu białoruskiego. Jak są zorganizowane wybory w kraju, gdzie od kilku lat nie ma żadnego wyboru? Jakie znaczenie ma parlament w funkcjonowaniu państwa oraz czego się spodziewać po ogłoszeniu wyników? Jakie represje są stosowane wobec przeciwników politycznych obecnego prezydenta Białorusi? Te wszystkie kwestie warto przeanalizować. 

Autorka: Volha Dvaretskaya

Od 1991 roku, kiedy powstała niepodległa Republika Białorusi, w kraju odbyło się osiem wyborów do parlamentu. Zgromadzenie Narodowe Republiki Białorusi, tak nazywa się parlament tego kraju, składa się z dwóch izb – Izby Reprezentantów i Rady Republiki Zgromadzenia Narodowego. Parlament  oficjalnie pełni funkcję ustawodawczą, ale w praktyce od dłuższego czasu podporządkowany jest decyzjom Łukaszenki. W niższej izbie zasiada 110 deputowanych, a w wyższej 68. W tym roku zostanie wybrany nowy skład niższej izby, który będzie pełnił swoją funkcję przez najbliższe 5 lat. Dodatkowo w dzień oddania głosu na kandydata do parlamentu, wybranych zostanie również 12 514 deputowanych rad lokalnych wszystkich jednostek terytorialnych: wiejskich, miejskich oraz obwodowych. Na potrzeby wyborów utworzono 1 394 okręgowych i terytorialnych komisji wyborczych. Warto zaznaczyć, że wybory zostały przesunięte o jeden rok, bo zgodnie z poprzednimi zapisami konstytucji, kadencja parlamentu trwać powinna 4 lata. Ostatnie wybory do niższej izby odbyły się w 2019 roku. Natomiast w referendum z 27 lutego 2022 roku, została przegłosowana zmiana również w kwestii kadencji parlamentu. Dodatkowo jedną z najistotniejszych rzeczy zmienionych w konstytucji, co wpłynęło na status Białorusi na arenie międzynarodowej, było usunięcie ustępu o neutralności kraju i  jego bezatomowego statusu. Według rządzących obecnie na Białorusi, większość zagłosowała za zmianą w konstytucji. Białoruska opozycja z zagranicy poddaje w wątpliwość wyniki głosowania, mianowicie chociażby z przyczyny terminu przeprowadzenia głosowania – początku pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę, którą poparł rząd w Mińsku.

Przeprowadzenie referendum było celowym manewrem, który miał pomóc reżimowi w Mińsku w ugruntowaniu swojej pozycji. Przedłużenie kadencji parlamentu i w konsekwencji przełożenie wyborów o rok, pozwoliło zaostrzyć aparat represji. Chodziło przede wszystkim o stłumienie protestów, które trwały od wyników wyborów prezydenckich w 2020 roku,  internowanie  wszystkich, którzy otwarcie sprzeciwiali się prowadzonej przez rząd w Mińsku polityce oraz zamknięcie i zakazanie działalności instytucji pozarządowych. Istotnym aspektem było również wprowadzenie ograniczenia w nauce i wykorzystywaniu języka białoruskiego w przestrzeni publicznej. Na przykład pierwszy raz w historii Republiki Białorusi karty do głosowania w  referendum z  2022 roku nie zawierały tekstu w języku białoruskim. Łukaszenka wykorzystał wydłużenie kadencji parlamentu, aby stłumić jakiekolwiek próby załamania porządku zorganizowania wyborów zgodnie z intencją rządu.  

Rząd w Mińsku skorzystał w ten sposób z przykładu Rosji, gdzie tamtejsze władze wprowadziły zmiany w konstytucji w 2020 roku, co pozwoliło im umocnić nietykalność swojej pozycji na lata.

Wracając natomiast do kwestii organizacyjnych wyborów. Kto może zostać wybrany do parlamentu białoruskiego? Kandydatem do parlamentu może zostać obywatel RB, który ukończył 21 rok życia, mieszka na stałe w kraju oraz nie ma zawieszonych praw publicznych. Tutaj również można powrócić do kwestii referendum z 2022 roku, które zawarło zmiany w kryteriach potencjalnych kandydatów. Od chwili wejścia w życie poprawek, osoby, które mają pobyt czasowy lub stały innego kraju nie mają możliwości kandydowania. Do tej kategorii zalicza się bilet studencki czy inny dokument, który pozwala na przebywanie i korzystanie z przywilejów innych krajów, np. Karta Polaka. To wykluczyło możliwość jakichkolwiek prób kandydowania osób z kręgu opozycyjnego  lub bliskich opozycji, które kształciły się za granicą. Od początku protestów po sfałszowanych wyborach, Łukaszenka ma tendencję wykluczać obywateli, którzy okazali sprzeciw i wyjechali za granicę, ze społecznej i politycznej aktywności. Przykładem niedawnego ograniczenia praw obywateli poza granicami kraju jest uniemożliwienie im przedłużenia paszportów w placówkach zagranicznych. Jeśli natomiast chodzi o przeprowadzenie wyborów za granicą, to nie zostaną otwarte punkty wyborcze w przedstawicielstwach zagranicznych kraju. Rządzący w Mińsku uzasadniają tę decyzję niskim udziałem obywateli za granicą w wyborach prezydenckich w 2020 roku, podając, że zagłosowało jedynie 0,3% uprawnionych do głosowania. Taka liczba była podana w prorządowych mediach. Co ciekawe, właśnie przed wyborami 2020 siły opozycyjne szacowały elektorat Łukaszenki na około 3 procent.

Obywatel, który spełnia wymogi do kandydowania, może zgłosić swoją kandydaturę na trzy sposoby – przez partie polityczne, spółdzielnie pracownicze lub inicjatywę obywatelską pod warunkiem zebrania minimum 1000 podpisów. Według danych Centralnej Komisji ds. Wyborów (CKW) wpłynęło 298 wniosków o miejsce w Izbie Reprezentantów kadencji 2024-2029. Igor Karpenko, który objął stanowisko przewodniczącego CKW po Lidii Jermoszynej, podał mediom rządowym, że nieco ponad 30 procent tej liczby stanowią kobiety, a jedynie 12 osób ze wszystkich kandydatów ma mniej niż 31 lat. W odniesieniu do zgłaszania kandydatów na deputowanych z partii politycznych, sytuacja prezentuje się następująco: partia „Biała Ruś” przedstawiła listę 71 kandydatów, Komunistyczna Partia Białorusi zgłosiła 37 kandydatów, na liście Liberalno-Demokratyczna Partia Białorusi zaznaczono 54 kandydatów, a Republikańska Partia Pracy i Sprawiedliwości zgłosiła 21 kandydatów. Proces weryfikacji otrzymanych dokumentów pod kątem zgodności z wymogami Kodeksu Wyborczego RB trwał od 16 do 30 stycznia. 31 stycznia została ogłoszona ostateczna liczba osób, która będzie startowała w tych wyborach. Na liście ukazało się 265 kandydatów, więc na jedno miejsce w parlamencie przypada 2,4 kandydata. Według danych CKW do parlamentu ponownie będzie chciało wejść 20 deputowanych z poprzedniej kadencji, a także 31 deputowany szczebla lokalnego. Wśród kandydatów do Izby Reprezentantów Zgromadzenia Narodowego jest sekretarz generalny Białoruskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża, Dmitrij Szewcow. Jest on znany z bycia oskarżonym o udział w wywiezieniu ukraińskich dzieci z okupowanych terenów do uzdrowisk na Białorusi, skąd wywożone były do Rosji. O współudziale w tej potępionej międzynarodowo akcji przyznał się otwarcie w białoruskiej telewizji. Dowody licznych przestępstw wobec ukraińskiej ludności na Białorusi aktywnie zbiera i przekazuje międzynarodowym instytucjom Paweł Łatuszko, przedstawiciel białoruskiego rządu tymczasowego na uchodźstwie ds. przeprowadzenia procesu przejścia władzy. Następnie na liście znaleźli się: szef Akademii Wojskowej Giennadij Lepeszko, szef Stałego Komitetu Rady Republiki ds. międzynarodowych i bezpieczeństwa narodowego Siergiej Raczkow. Dyrektor Biblioteki Narodowej Białorusi Wadim Gigin i szef administracji prezydenta Igor Siergiejenko również walczą o miejsce w niższej izbie parlamentu. Nie została natomiast została zarejestrowana żadna osoba, która nie jest przychylna polityce obecnego rządu w Mińsku.

Od wielu lat na Białorusi obserwuje się proces totalnego minimalizowania woli obywateli. Wolności obywatelskie zostały ograniczone, niezależne media przestały funkcjonować na terenie kraju, działacze opozycji trafili do więzień, a niektórzy byli zmuszeni do ucieczki za granicę. 

Kulminacją ignorowania przez władzę woli ludności na Białorusi stały się wybory prezydenckie z 2020 roku, które po ogłoszeniu wyników zapoczątkowały falę pokojowych protestów w całym kraju. Władza krwawo stłumiła protesty, w wyniku czego ponad 150 000 osób ucierpiało z rąk funkcjonariuszy władzy. Od tegorocznych wyborów raczej nie oczekuje się zmian, rząd w Mińsku rozpatruje wybory parlamentarne w kategoriach nieprzyjemnej procedury, którą trzeba wykonać w jak  najbezpieczniejszy dla siebie sposób. Jak zaznaczył białoruski politolog Walery Karbalewicz, “Władze przygotowują się do wyborów jak do operacji wojskowej. To nie przypadek, że sam szef Centralnej Komisji Wyborczej Ihor Karpienko zwrócił się do Ministerstwa Obrony i wezwał wojsko do ochrony wyborów przed wszelkimi zagrożeniami zewnętrznymi. Ten sam Karpienkow regularnie zwraca się do oficerów wojsk wewnętrznych i wzywa do przygotowania się do wyborów. Tak silny jest teraz strach władz przed wyborami.”   

Na niedemokratyczny charakter przeprowadzenia wyborów wskazuje także brak uczestnictwa niezależnych obserwatorów z OBWE. Reżim w Mińsku nie zamierza zapraszać przedstawicieli tej organizacji. Ten komunikat przekazał mediom stały przedstawiciel Białorusi przy organizacjach międzynarodowych w Wiedniu, Andrzej Dapkiunas. Jednym z ważnych powodów wymienionych przez przedstawiciela Łukaszenki na arenie międzynarodowej jest „degradacja atmosfery międzypaństwowego dialogu na obszarze OBWE”.  

Żywym tego przejawem jest nałożenie nieuzasadnionych sankcji politycznych i gospodarczych przez kraje zachodnie, w tym przeciwko CKW i Parlamentowi” – powiedział Dapkiunas. Objęcie europejskimi sankcjami parlamentarzystów i przedstawicieli CKW oznacza de facto zakaz ich udziału w obserwacji wyborów w krajach UE. Stwarza to według przedstawiciela rządu w Mińsku nierówne warunki pracy w strukturach OBWE.  

Wspomniane powyżej przykłady obrazują aktualną sytuację wewnątrz Białorusi. Od tamtego czasu represyjna polityka rządu w Mińsku się nie zmieniła, w kraju nadal panuje atmosfera strachu i represji.

Na koniec stycznia 2024 status więźnia politycznego na Białorusi przyznano 1429 osobom, z czego w ciągu poprzedniego miesiąca kolejnym 28. Według danych Centrum Ochrony Praw Człowieka “Wiosna” ponad 12000 osób zostało skazanych w sprawach karnych o podłożu politycznym. Ponadto dodatkowym wyzwaniem dla społeczeństwa i rodzin więźniów politycznych jest ograniczony kontakt z nimi. Kandydat na prezydenta z 2020 roku Wiktar Babaryka, który został skazany na 14 lat pozbawienia wolności, nie ma kontaktu z bliskimi od wiosny 2023 roku, a informacje o jego stanie zdrowia nie są dostępne. Ten sam los spotkał również Siarhieja Cichanouskiego, blogera, męża liderki białoruskiej opozycji, autora kanału na YouTube „Państwo do życia”, również kandydata na prezydenta w wyborach z 2020 roku.  Uwięziony na 18 lat, od 11 miesięcy jest całkowicie pozbawiony kontaktu z rodziną. Nie ma o nim informacji w przestrzeni publicznej. Podobna sytuacja dotyczy Marii Kalesnikawej, szefowej sztabu wyborczego Wiktara Babaryki, z którą nie ma kontaktu od lutego 2023 roku. Reżim w Mińsku tym samym chce dosadnie dać do zrozumienia tym,  którzy myślą o podjęciu próby udziału w walce politycznej po stronie opozycji, że może ich spotkać podobny los. Ograniczenie kontaktu z  osobą uwięzioną jest sprzeczne z konwencjami, które dotyczą praw człowieka, a które zostały ratyfikowane przez Białoruś. Miński reżim natomiast nie po raz pierwszy pokazuje, że w zarządzaniu państwem kieruje się zupełnie innymi zasadami. Zastraszanie, prześladowanie, ograniczenie wolności i odcięcie od świata zewnętrznego – taki los ma czekać każdego, kto podejmie próbę walki politycznej z obecnym białoruskim rządem. Łukaszenka sprawia wrażenie człowieka, który zapędzony w „kozi róg” trzyma się ustalonego kursu, gdyż nie jest w stanie zaproponować niczego innego. Potrafi komunikować się ze swoim społeczeństwem jedynie językiem przemocy i siły.

Zatwierdzone w obecnym miesiącu zmiany w „karcie służby” Sił Zbrojnych Białorusi potwierdzają ten trend. Dekret  Łukaszenki, który wszedł w życie 3 lutego 2024 roku, pozwala wojsku na użycie broni palnej przeciw obywatelom, podczas wykonywania powierzonych im zadań. Zmiana ta mówi również, że żołnierz “nie ponosi odpowiedzialności za szkody” wyrządzone w wyniku użycia broni, gdy była ona „przeprowadzana zgodnie z wymogami statutów”. Jest to uzupełnieniem podpisanej wcześniej nowelizacji ustawy “o organach bezpieczeństwa państwa”, zgodnie z którą pracownicy służb specjalnych mogą używać broni przeciwko kobietom, dzieciom i osobom niepełnosprawnym w „przypadkach stawiania przez nich zbrojnego oporu, popełnienia zbrojnego lub grupowego ataku, lub innych działań zagrażających życiu i zdrowiu ludzi”. Tym samym legitymizuje się zadawanie przemocy i torturowanie ludzi przez wojsko, którego podstawowym zadaniem jest obrona państwa i obywateli. System prawny na Białorusi po 2020 roku służy tylko i wyłącznie jednej osobie- Aleksandrowi Łukaszence, który w obawie przed białoruskim społeczeństwem instrumentalizuje organy państwa. Nie dostrzega, bądź też nie chce dostrzegać rzeczywistych potrzeb swojego narodu, a do wyborów podchodzi, jak to już zostało wcześniej wspomniane, jak do przykrej konieczności i zapalnego okresu, w trakcie którego należy wykorzystać wszelkie środki, aby zdusić przejawy oporu, i w ten sposób utrzymać się u władzy.

Opis tła politycznego na Białorusi byłby niepełny bez podania ważnego faktu – współudziału Białorusi po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Już od samego początku wojny z terytorium białoruskiego wystrzeliwano pociski, a białoruskie poligony służyły wojskom rosyjskim do szkolenia. To z Białorusi wyszło rosyjskie uderzenie na Kijów w pierwszych miesiącach inwazji, które mogło zakończyć się zdobyciem ukraińskiej stolicy i w konsekwencji, upadkiem Ukrainy. Wszystko to za przyzwoleniem i przy aktywnym wsparciu reżimu Łukaszenki. Ponadto Białoruś nieodpłatnie dostarczała Rosji potrzebny im sprzęt i technologię wojskową, chociażby tak istotną dla prowadzenia współczesnej wojny, jak półprzewodniki. W momencie, gdy wybuchło wewnętrzne napięcie między rosyjskim kierownictwem a rosyjską Grupa Wagnera, Białoruś stała się bazą dla rozmieszczenia tej jednostki, która nadal tam pozostaje, choć w ograniczonym zakresie. Te działania de facto przekazały część białoruskiej suwerenności na rzecz Rosji. Łukaszenka nie miał innego wyjścia, niż wykonanie tego, czego chciał Putin. “Współpraca” przez ostatnie dekady w ramach państwa Związkowego Rosji i Białorusi (ZBiR) podporządkowała Białoruś Moskwie, uzależniając ją od pożyczek i dostaw gazu. Kulminacją tego stało się aktywne wykorzystanie, za zgodą Łukaszenki, terytorium Białorusi przez Rosję w celu prowadzenia wojny z Ukrainą.

Białorusini od początku wojny sprzeciwiali się działaniom białoruskiej władzy – organizowali marsze antywojenne, niszczyli infrastrukturę kolejową, aby uniemożliwić ruch pociągów, które przewoziły sprzęt wojenny. Biorą także aktywny udział w wojnie informacyjnej i walczą po stronie ukraińskiej w formacjach wojskowych, takich jak chociażby Pułk im. Konstantego Kalinowskiego. Nawet świadomość surowych konsekwencji za te działania nie zdołała powstrzymać  ludzi od sprzeciwiania się władzy w Mińsku. Jednakże rząd w odpowiedzi jeszcze bardziej bezwzględnie podszedł do wymierzania kar. Obecnie wiadomo o 13 zatrzymanych osobach w sprawie “kolejowej partyzantki”, które łącznie otrzymały blisko 200 lat pozbawienia wolności. Za przekazanie zdjęć z lokalizacją rosyjskiego sprzętu wojskowego zatrzymano ponad 35 osób. Obecnie każda publiczna forma wsparcia Ukrainy jest karana. Niemniej jednak, każda sprawa wszczęta wobec takich osób potwierdza trudności z jakimi musi zmagać się reżim, aby narzucić rosyjską narrację. Mimo wielkich starań i propagandy nie udało się przekonać białoruskiego narodu, że w Ukrainie u władzy są “naziści”, że “Ukraina jest agresorem”. Opinia społeczeństwa i władzy w kontekście oceny wojny jest rozbieżna. Reżim nie może się z tym pogodzić i w odpowiedź na to zwiększa swoje represje, mające na celu zastraszenie społeczeństwa.  

Podsumowując,  miński rząd wszedł w szczególny dla siebie czas. Wszystkie znaki każą sądzić, że wykorzysta go, aby za wszelką cenę zabezpieczyć swoją wszechwładność wobec społeczeństwa. Wybory parlamentarne nie zmienią zarówno kursu prowadzonej dotychczas polityki wewnętrznej, jak i stosunku wobec swoich sąsiadów. Na kartach wyborczych nie będzie ani jednego kandydata, który nie pochodzi z obozu Łukaszenki lub go nie wspiera. Wybory te przypominają bardziej próbę „rozpoznania bojem” obecnych nastrojów wewnątrz kraju, w szczególności gotowości do ponownego stawienia oporu, niż rzeczywisty proces wyborczy. Łukaszenka zapowiada, że wystartuje w wyborach prezydenckich w 2025 roku, co pozwala sądzić, że jego obóz wykorzysta tegoroczne wybory jako okazję do sprawdzenia sytuacji w kraju i wykorzysta ten czas na przygotowanie się do przyszłego roku. Przygotowania te będą polegały na sprawdzonym już sposobie postępowania, mającym na celu ograniczenie udziału społeczeństwa w życiu kraju. Rząd będzie dążył do kontrolowania wszystkich aspektów życia społecznego. Będzie uderzał w wolność słowa, blokował możliwość wsparcia dla aresztowanych oraz ograniczał wykorzystywanie języka białoruskiego na rzecz rosyjskiego. Stwarza to korzystne podłoże do dalszego pogłębiania zależności Białorusi od Rosji, ponieważ w obecnym klimacie politycznym droga ku partnerstwu z Zachodem jest zamknięta i nie widać oznak polepszenia sytuacji.  

Źródła:

[1] ЦИК: в стране выдвинуты 298 кандидатов в депутаты Палаты представителей. Национальный правовой Интернет-портал Республики Беларусь. https://pravo.by/novosti/obshchestvenno-politicheskie-i-v-oblasti-prava/2024/january/76539/
[2] Belarus to refrain from inviting OSCE observers to forthcoming elections, BELTA, 8 Jan 2024, https://eng.belta.by/politics/view/belarus-to-refrain-from-inviting-osce-observers-to-forthcoming-elections-155190-2024/  
[3] Human rights situation in Belarus. Jan 2024. “Viasna”, https://spring96.org/en/news/114277 
[4] Kamil Kłysiński, Piotr Żochowski. “The reluctant co-aggressor. Minsk’s complicity in the war against Ukraine” – Ośrodek Studiów Wschodnich, 2 Oct 2023.
[5] Выборы депутатов Палаты представителей Национального собрания Республики Беларусь. BELARUS BY https://www.belarus.by/ru/government/belarus-elections/elections-of-deputies-of-the-house-of-representatives 
[6] Tomas Walkauskas “Каким будет 2024 год для Беларуси? «Власть готовится к выборам как к военной операции”, LRT.LT, 15 Jan 2024 https://www.lrt.lt/ru/novosti/17/2171054/kakim-budet-2024-god-dlia-belarusi-vlast-gotovitsia-k-vyboram-kak-k-voennoi-operatsii
[7] Nowe dowody na udział Łukaszenki w zbrodniach wojennych trafiły MTK [zdjęcia], 7 Nov 2023 Polska Agencja Prasowa, https://www.pap.pl/aktualnosci/nowe-dowody-na-udzial-lukaszenki-w-zbrodniach-wojennych-trafily-do-mtk-zdjecia 
[8] Jonathan Masters “The Belarus-Russia Alliance: An Axis of Autocracy in Eastern Europe” 27 Sep 2023, “Council on Foreign Relations” https://www.cfr.org/backgrounder/belarus-russia-alliance-axis-autocracy-eastern-europe 
[9] Лукашэнка ўнёс у вайсковыя статуты зьмены, якія дазваляюць вайскоўцам прымяняць зброю супраць грамадзян ”Радыё Свабода”, 05 Feb 2024 https://www.svaboda.org/a/32805639.html 

Artykuł Ile wyboru w wyborach? Wybory parlamentarne na Białorusi w cieniu dyktatury pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>