Archiwa francja | Forum Młodych Dyplomatów /tag/francja/ Kreujemy przyszłych liderów Sat, 01 Nov 2025 22:29:05 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa francja | Forum Młodych Dyplomatów /tag/francja/ 32 32 Francja bez Macrona – jak będzie wyglądać? /francja-bez-macrona-jak-bedzie-wygladac/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=francja-bez-macrona-jak-bedzie-wygladac Sat, 01 Nov 2025 22:18:23 +0000 /?p=6457 Emmanuel Macron zdominował francuską scenę polityczną przez ostatnią dekadę – od czasu zaskakującej wygranej w wyborach prezydenckich 2017 roku dwukrotnie sięgnął po najwyższy urząd i wprowadził do polityki nową, centrową siłę. Jego druga kadencja dobiegnie końca w 2027 roku, a konstytucyjne limity oznaczają, że nie będzie mógł on ubiegać się o trzecią, kolejną kadencję. Francja […]

Artykuł Francja bez Macrona – jak będzie wyglądać? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Emmanuel Macron zdominował francuską scenę polityczną przez ostatnią dekadę – od czasu zaskakującej wygranej w wyborach prezydenckich 2017 roku dwukrotnie sięgnął po najwyższy urząd i wprowadził do polityki nową, centrową siłę. Jego druga kadencja dobiegnie końca w 2027 roku, a konstytucyjne limity oznaczają, że nie będzie mógł on ubiegać się o trzecią, kolejną kadencję. Francja staje więc przed epokową zmianą, a przyszłość kraju jawi się jako otwarta i pełna niewiadomych. 

Macron doszedł do władzy jako kandydat spoza tradycyjnych partii, obiecując reformy i odnowę życia politycznego. Jego prezydentura przypadła na burzliwy okres: protesty „żółtych kamizelek”, pandemia COVID-19, wojna na Ukrainie czy wreszcie masowe strajki przeciw reformie emerytalnej. W efekcie społeczeństwo jest głęboko podzielone, a tradycyjny podział na lewicę i prawicę ustąpił miejsca walce centrystów z populistycznymi ekstremami. Odejście Macrona tworzy polityczną próżnię, którą będą chcieli wypełnić różni aktorzy – od skrajnej prawicy po radykalną lewicę. Każdy z potencjalnych następców obecnego prezydenta proponuje diametralnie różne wizje przyszłości Francji.  

Autor: Gustaw Szram


Sytuacja polityczna po drugiej kadencji Macrona

Na dwa lata przed końcem drugiej kadencji Macrona klimat polityczny we Francji jest napięty. Centrowy projekt prezydenta, oparty na jego partii Renaissance i sojusznikach (m.in. Horizons i Mouvement démocrate), napotyka coraz większe trudności. W wyborach parlamentarnych 2022 roku obóz Macrona utracił większość w Zgromadzeniu Narodowym, zmuszając rząd do szukania doraźnego poparcia u opozycji lub rządzenia poprzez dekrety i kontrowersyjny artykuł 49.3 konstytucji. Społeczne niezadowolenie również jest wysokie – według sondaży poparcie dla prezydenta spadło znacząco w połowie drugiej kadencji. Szczególnie bolesnym ciosem dla wizerunku Macrona okazała się reforma emerytalna podnosząca wiek emerytalny z 62 do 64 lat. Przepchnięta bez głosowania parlamentu, wywołała masowe strajki i protesty na ulicach francuskich miast. Wielu wyborców odebrało ją jako symbol oderwania władzy od potrzeb zwykłych ludzi, co zasiliło nastroje sprzeciwu wobec establishmentu.

W efekcie na politycznych obrzeżach wzmocniły się dwie siły: skrajna prawica i skrajna lewica. Zjednoczenie Narodowe (Rassemblement national, RN) – partia Marine Le Pen – ugruntowało swą pozycję jako główna siła opozycyjna, mając w parlamencie rekordową liczbę deputowanych i stale rosnące poparcie społeczne. Radykalna, antysystemowa retoryka RN trafia na podatny grunt wśród wyborców rozczarowanych Macronem, zaniepokojonych imigracją i spadkiem siły nabywczej. Również lewicowa koalicja NUPES (Francja Niepokorna, Zieloni, socjaliści i komuniści) zdobyła znaczące poparcie, stając się głosem protestu przeciw neoliberalnym reformom Macrona i nierównościom społecznym. W drugiej turze wyborów parlamentarnych z 2024 lewica zdobyła 180 mandatów, koalicja prezydencka (Ensemble) – 159, a Rassemblement National 142. W najnowszym sondażu (Ifop for France, 07.10.2025 – 08.10.2025) poparcie dla tych partii przełożyłoby się na 206 mandatów dla RN, 141 dla lewicy i jedynie 84 dla Ensamble. Porównanie tych danych pokazuje, że w ciągu roku Rassemblement National zyskał potencjał pozwalający mu wyprzedzić dotychczasowe ugrupowania dominujące i stać się realnym faworytem nadchodzących wyborów prezydenckich 2027.

Na horyzoncie rysują się więc trudne wybory dla Francuzów. Z jednej strony mogą opowiedzieć się za kontynuacją kursu Macrona pod przewodnictwem nowego centrowego lidera, co oznacza dalsze reformy proeuropejskie i liberalne podejście gospodarcze. Z drugiej strony coraz bardziej realna staje się wizja radykalnej zmiany kierunku – zwłaszcza zwycięstwa skrajnej prawicy, która obiecuje „odbudowę Francji” poprzez nacjonalistyczną politykę gospodarczą, zaostrzenie polityki migracyjnej i konfrontacyjny stosunek do Unii Europejskiej. 

Z całą pewnością można również stwierdzić, iż podjęte przez Francuzów decyzje zaważą nie tylko na polityce wewnętrznej kraju, ale i na przyszłości projektu europejskiego.

Możliwi następcy Macrona

Kto konkretnie mógłby zastąpić Emmanuela Macrona w Pałacu Elizejskim? Już teraz wyłania się galeria potencjalnych następców, z których każdy reprezentuje odmienny obóz polityczny i wizję dla kraju. 

Na czele skrajnej prawicy stoi dziś Jordan Bardella, trzydziestoletni lider Zjednoczenia Narodowego (RN) i polityczny protegowany Marine Le Pen. Po tym, jak Le Pen została w 2025 roku skazana za nadużycia finansowe i objęta zakazem pełnienia funkcji publicznych, Bardella przejął jej rolę naturalnego kandydata w wyborach prezydenckich 2027. Choć mniej doświadczony, kontynuuje jej linię programową, łącząc twarde stanowisko w kwestiach migracji i bezpieczeństwa z łagodniejszym wizerunkiem. Sondaże dają mu około 30 – 35% poparcia w pierwszej turze, co potwierdza silną lojalność elektoratu RN i dominującą pozycję skrajnej prawicy. Brak Le Pen w wyścigu może jednak wpłynąć na wynik drugiej tury – Bardella, mimo charyzmy i zdolności przyciągania młodych wyborców, nie ma jeszcze jej rozpoznawalności ani doświadczenia na arenie międzynarodowej.

Po stronie centrum i szeroko rozumianego obozu Macrona najczęściej wymienia się Édouarda Philippe’a i Gabriela Attala. Philippe, były premier (2017 – 2020) i lider ruchu Horizons, uchodzi za umiarkowanego polityka środka cieszącego się dużym zaufaniem społecznym (20 – 24% w sondażach). Uważany jest za naturalnego następcę Macrona, choć dla części wyborców pozostaje symbolem kontynuacji jego rządów. Attal, obecny przewodniczący partii Renaissance i również były premier, reprezentuje młodsze pokolenie, które może stać się symbolem odnowy, choć na razie jego poparcie jest niższe (15 – 18%). W obozie prezydenckim pojawiają się też inne nazwiska, m.in. Bruno Le Maire czy Gérald Darmanin, jednak kluczowe będzie uniknięcie rozbicia głosów centrum, co mogłoby otworzyć drogę skrajnej prawicy do zwycięstwa już w pierwszej turze.

Po stronie lewicy centralną postacią pozostaje Jean-Luc Mélenchon, lider ruchu Francja Niepokorna (La France insoumise, LFI), który w 2022 roku zdobył 22% głosów i niewiele zabrakło mu do wejścia do drugiej tury. Choć zapowiedział, że nie będzie ponownie kandydował, wciąż stara się utrzymać wpływ na zjednoczoną lewicę w ramach koalicji NUPES. Problemem pozostają jednak podziały między radykalnym skrzydłem LFI a umiarkowanymi socjalistami i Zielonymi. Wśród potencjalnych następców Mélenchona wymienia się François Ruffina, Marine Tondelier, Fabiena Roussela oraz Raphaëla Glucksmanna – tego ostatniego wielu widzi jako kandydata mogącego połączyć lewicowość z proeuropejskością i umiarkowaniem. Glucksmann notuje dziś ok. 10% poparcia, co wskazuje, że lewica może próbować odbudować swoją pozycję poprzez nową, bardziej konsensualną twarz.

Scenariusze dla Francji 

Biorąc pod uwagę układ sił i potencjalnych kandydatów, można nakreślić kilka scenariuszy przyszłości Francji po odejściu Emmanuela Macrona. Każdy z tych scenariuszy oznacza inny kurs polityczny w kraju oraz inne konsekwencje zarówno dla polityki wewnętrznej, jak i dla pozycji Francji w świecie.

Scenariusz 1: Kontynuacja centrowego kursu

W tym wariancie prezydenturę zdobywa kandydat umiarkowany, ideowy spadkobierca Macrona. Zwycięstwo umiarkowanego centrysty oznaczałoby, że Francuzi, mimo zmęczenia ostatnimi latami, postawili na względną ciągłość i stabilność. Taki prezydent najpewniej kontynuowałby proeuropejski, reformistyczny kierunek Macrona, choć zapewne z kilkoma korektami wynikającymi z wyciągniętych lekcji.

Na arenie wewnętrznej scenariusz centrowy oznacza dążenie do odbudowy konsensusu społecznego. Nowy prezydent musiałby zmierzyć się z głębokimi podziałami i próbować odzyskać zaufanie części społeczeństwa rozczarowanej stylem rządów Macrona. Można spodziewać się bardziej ugodowego tonu i prób dialogu z opozycją społeczno-polityczną. Być może rząd centrowy zdecydowałby się na pewne ustępstwa, np. na złagodzenie najbardziej kontrowersyjnych reform lub wprowadzenie osłon socjalnych, tak aby uspokoić nastroje. Reformy gospodarcze i instytucjonalne nadal byłyby jednak na agendzie. Francja stoi przed koniecznością uporządkowania finansów publicznych (dług powyżej 115% PKB wymaga działań oszczędnościowych i prorozwojowych), a także przed wyzwaniami modernizacji gospodarki i transformacji energetycznej. Umiarkowany rząd prawdopodobnie kontynuowałby politykę inwestycji w przemysł wysokich technologii, energię nuklearną i odnawialną, a także utrzymał dotychczasowe rozwiązania, takie jak reforma emerytalna podnosząca wiek emerytalny Jednocześnie jednak musiałby bardziej zadbać o spójność społeczną – walczyć z rosnącymi kosztami życia, kwestią wykluczenia prowincji i inwestować w usługi. Centrowy prezydent mógłby także podjąć inicjatywę zmian instytucjonalnych – pojawiały się pomysły reformy systemu prezydenckiego czy ordynacji wyborczej, aby lepiej reprezentować zróżnicowane głosy społeczeństwa (np. poprzez wprowadzenie elementów proporcjonalności w wyborach parlamentarnych). Tego typu działania mogłyby obniżyć temperaturę sporu politycznego i dać poczucie nowego otwarcia, mimo ogólnego utrzymania kursu.

W polityce zagranicznej kontynuacja kursu Macrona oznaczałaby, że Francja pozostanie silnym filarem Unii Europejskiej i sojuszu transatlantyckiego. Nowy prezydent zapewne podtrzyma ambicje Macrona, by wzmacniać europejską autonomię strategiczną – m.in. rozwijać niezależne zdolności obronne UE, uniezależniać technologie od Chin i USA, budować europejskie konsorcja przemysłowe. W relacjach z NATO i USA nie należy spodziewać się rewolucji. Wsparcie dla Ukrainy prawdopodobnie utrzymałoby się na wysokim poziomie, zarówno wojskowe, jak i humanitarne, z intencją utrzymania jedności Zachodu przeciw agresji Rosji. W ramach szerszej polityki globalnej, Paryż kontynuowałby aktywność na Bliskim Wschodzie i w Afryce, starając się utrzymać wpływy i stabilizować sytuację w dawanych strefach francuskich wpływów – tu jednak także konieczne mogą być korekty (np. nowa strategia zaangażowania w Afryce, gdzie narasta antyfrancuskie nastawienie). Generalnie jednak, dla partnerów zagranicznych scenariusz centrowy to sygnał ulgi. Francja pozostałaby przewidywalnym, prozachodnim graczem, co w dobie globalnej niestabilności miałoby ogromne znaczenie dla ciągłości polityki UE i NATO.

Scenariusz 2: Zwrot w prawo

Drugi scenariusz zakłada, że do władzy dochodzi skrajna prawica – czyli prezydenturę obejmuje Jordan Bardella. Byłaby to radykalna zmiana kursu dla Francji po epoce Macrona. Zwycięstwo kandydata RN oznacza, że większość Francuzów zagłosowało na narrację o przywróceniu suwerenności, porządku i tradycyjnych wartości w kontrze do elit i liberalnego establishmentu.

Na płaszczyźnie wewnętrznej prezydent z RN dążyłby do gruntownej przebudowy polityki krajowej. Priorytetem stałoby się zaostrzenie polityki imigracyjnej i wzmocnienie bezpieczeństwa wewnętrznego. Można spodziewać się natychmiastowych działań takich jak wprowadzenie limitów imigracyjnych, utrudnienie procedur azylowych czy zmienienie zasad przyznawania obywatelstwa. 

Istotnym elementem byłaby polityka społeczno-gospodarcza. Paradoksalnie, tutaj skrajna prawica ma program dość etatystyczny, chroniący najsłabszych Francuzów. Prezydent Bardella próbowałby uchylić reformy Macrona, które uznaje za antyspołeczne – na czele z reformą emerytalną. RN obiecywało powrót wieku emerytalnego do 62 lat, a nawet 60 lat dla osób, które wcześnie zaczęły pracę. Takie posunięcie dałoby klasie pracującej sygnał, że nowa władza dba o jej interes, ale równocześnie zachwiałoby kruche finanse publiczne. Inne postulaty RN to m.in. obniżki podatków VAT na produkty pierwszej potrzeby i paliwo, ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych, nacjonalistyczna polityka gospodarcza preferująca krajowe firmy. Te działania mogłyby krótkoterminowo poprawić nastroje części społeczeństwa, ale potencjalnie kosztem wzrostu deficytu. 

Reakcja społeczeństwa na zwycięstwo skrajnej prawicy byłaby mieszana. Z jednej strony jej elektorat (ponad jedna trzecia wyborców) świętowałby zmianę, ale z drugiej strony duża część Francuzów mogłaby wyjść na ulice w proteście, obawiając się autorytarnych zapędów nowej władzy czy uderzenia w prawa mniejszości. Już sama kampania wyborcza mogłaby spolaryzować kraj do granic możliwości – należy pamiętać, że o ile RN starał się ocieplać swój wizerunek, wielu obywateli nadal postrzega tę partię jako zagrożenie dla demokracji (trauma państwa Vichy i Frontu Narodowego ojca Le Pen ciąży w zbiorowej pamięci). Ewentualny prezydent Bardella musiałby więc rządzić krajem, który jest podzielony i niespokojny. Aby utrzymać poparcie, możliwe, że próbowałby szybko dostarczyć swoim wyborcom widocznych rezultatów – np. przeprowadzone na wzór amerykański spektakularne deportacje nielegalnych imigrantów, ostentacyjne cięcia w wydatkach na „przywileje elit” itp. – co z kolei mogłoby zaogniać sytuację i wywoływać kolejne fale protestów ze strony przeciwników.

Na arenie międzynarodowej zwycięstwo skrajnej prawicy we Francji miałoby tektoniczne skutki dla Europy i świata. Francja pod rządami Bardelli prawdopodobnie stałaby się partnerem trudnym, a momentami wręcz blokującym jedność Unii Europejskiej. Choć Marine Le Pen porzuciła otwarcie eurosceptyczne hasła opuszczenia UE czy strefy euro, to wciąż głosi ideę „Europy suwerennych państw” i sprzeciwia się dalszej integracji. Można więc oczekiwać, że francuski rząd skrajnie prawicowy wetowałby wiele unijnych inicjatyw, które uzna za sprzeczne z interesem narodowym bądź ideologią RN m.in. zaostrzenie celów klimatycznych, reformy dotyczące relokacji uchodźców czy pogłębianie unii fiskalnej. Francja mogłaby też dołączyć do krajów kwestionujących prymat prawa unijnego (jak dotąd czyniły to Węgry, czy polski rząd do grudnia 2023 roku). Taka postawa Paryża byłaby jakościowo innym wyzwaniem dla UE niż dotychczasowe spory z państwami peryferyjnymi – mówimy w końcu o drugiej największej gospodarce Unii i stałym członku Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ewentualne próby dyscyplinowania Francji (np. sankcje finansowe za łamanie praworządności) znalazłyby się w politycznej próżni, bo trudno wyobrazić sobie skuteczne izolowanie tak kluczowego kraju. 

Relacje Francji z najbliższymi partnerami uległyby napięciu. Oś Paryż-Berlin, będąca dotąd motorem integracji europejskiej, mogłaby się rozluźnić lub załamać – Niemcy zapewne z niepokojem patrzyłyby na poczynania nowego francuskiego rządu, zwłaszcza jeśli dotknęłyby one niezależności sądów czy mediów (Berlin był jednym z najostrzejszych krytyków Polski i Węgier w kwestii praworządności, trudno więc by tolerował podobne działania we Francji). Również stosunki z Polską i Europą Środkowo-Wschodnią mogłyby być ambiwalentne: z jednej strony rząd Bardelli byłby ideologicznie bliższy Budapesztowi czy Bratysławie, co mogłoby tworzyć nowy sojusz wewnątrz UE przeciw brukselskiemu mainstreamowi. Z drugiej strony jednak, skrajna prawica francuska ma tradycyjnie prorosyjskie sympatie (Le Pen i wielu działaczy RN wyrażało podziw dla Putina, a partia korzystała w przeszłości z kredytów rosyjskich banków), co stoi w sprzeczności z interesami i odczuciami krajów naszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Niewykluczone, iż polityka wobec wojny na Ukrainie mogłaby w związku z tym ulec zmianie. Le Pen deklarowała, że nie wyjdzie z NATO, jednak postulowała równocześnie wycofanie Francji ze zintegrowanego dowództwa oraz sprzeciwiała się dostawom ciężkiej broni dla Kijowa. Możliwe więc, że Francja ograniczyłaby wsparcie militarne dla Ukrainy i forsowała rychłe negocjacje pokoju z Rosją, nawet na niekorzystnych dla Ukrainy warunkach. To wywołałoby napięcia w relacjach wieloma krajami aktywnie wspierającymi Ukrainę. 

Reasumując, scenariusz skrajnie prawicowy to duży znak zapytania co do przyszłości demokracji liberalnej we Francji i spójności Unii Europejskiej. Byłby to test dla instytucji Republiki – na ile są odporne na ewentualne autorytarne tendencje, oraz dla francuskiego społeczeństwa obywatelskiego. Dla świata oznaczałoby to, że jeden z filarów porządku międzynarodowego być może odwraca się plecami do dotychczasowych sojuszy, co mogłoby zostać wykorzystane przez rywali „zachodu”.

Scenariusz 3: Lewicowa alternatywa
 

Trzecim możliwym scenariuszem, aczkolwiek mniej prawdopodobnym niż dwa pierwsze, jest zwycięstwo kandydata lewicy. Choć jak wspomniano, żaden kandydat lewicowy na razie nie zbliża się poparciem do duetu RN-centrum, dynamika kampanii i ewentualne sojusze mogą obrócić sytuację o 180 stopni. 

Gdyby doszło do lewicowej prezydentury – na przykład pod wodzą kandydata LFI lub szerokiej koalicji postępowej – Francję czekałby inny rodzaj zmiany kursu. W polityce wewnętrznej priorytetem stałaby się redystrybucja dochodu, rozbudowa usług publicznych i ambitna polityka klimatyczna. Taki prezydent prawdopodobnie podniósłby podatki dla najbogatszych i korporacji, aby finansować programy społeczne (jak podwyżka płacy minimalnej, inwestycje w mieszkalnictwo komunalne, transport publiczny, ochronę zdrowia). Reforma emerytalna Macrona zostałaby zapewne również cofnięta – lewica tak samo jak RN uważa ją za krzywdzącą dla pracowników. Lewica skupiłaby się też na walce z zmianami klimatycznymi – można sobie wyobrazić duży nacisk na zieloną transformację gospodarki, rozwój energetyki odnawialnej kosztem atomu, inwestycje w termomodernizację, transport kolejowy itp. Taka polityka zyskałaby poklask młodzieży i klasy średniej miejskiej, ale mogłaby budzić opór ze strony przemysłu czy regionów uzależnionych od tradycyjnych gałęzi gospodarki.

Kluczową trudnością dla lewicowego prezydenta byłoby jednak zbudowanie stabilnej większości parlamentarnej. Dziś lewica jest rozbita i aby rządzić, musiałaby zmontować koalicję różnych ugrupowań – od umiarkowanych socjalistów po rewolucyjną lewicę – co w praktyce może się rozbić o różnice programowe. Istnieje ryzyko, że lewicowy rząd popadłby szybko w chaos i wewnętrzne spory, zwłaszcza pod presją silnej opozycji prawicowej na ulicach i w instytucjach. W skrajnym wypadku mogłoby dojść do kolejnej kohabitacji: np. lewicowy prezydent i parlament z przewagą prawicy, co wymusi podział władzy wykonawczej między obóz prezydencki a prawicowego premiera. Taki impas decyzyjny mógłby skutkować stagnacją reform albo wręcz kryzysem konstytucyjnym, jeśli strony wzajemnie by się blokowały.

Na arenie międzynarodowej lewica u władzy oznaczałaby interesujące przemeblowanie sojuszy. Nie można z pewnością stwierdzić, jak wyglądałyby wtedy relacje Francji z UE – w obrębie samej lewicy istnieją spore różnice w podejściu do współpracy w ramach europejskiej wspólnoty.  Taki rząd mógłby stać się sojusznikiem krajów południa (jak Hiszpania czy Grecja) w dążeniu do poluzowania reguł budżetowych UE, większej redystrybucji i solidarności (np. wspólnych długów UE na inwestycje społeczne). Natomiast stosunki transatlantyckie mogłyby się nieco ochłodzić – lewica (szczególnie LFI Mélenchona) jest sceptyczna wobec NATO i obecności wojskowej USA w Europie. Nie znaczy to, że Francja odwróciłaby się od Zachodu, ale raczej akcentowałaby niezależność i multipolarny porządek. Niemniej jednak wsparcie dla Ukrainy prawdopodobnie by pozostało – choć Mélenchon bywał oskarżany o zbytnią wyrozumiałość dla Rosji w przeszłości, większość lewicowej koalicji jest jednak zdecydowanie przeciw imperializmowi Putina. Być może Francja skupiłaby się mocniej na działaniach dyplomatycznych i humanitarnych niż na wysyłaniu broni, ale otwarte wyłamanie się z europejskiego frontu pomocy Ukrainie jest mało realne. 

Podsumowując, scenariusz lewicowy byłby dużym eksperymentem dla Francji. Oznaczałby próbę zmiany kierunku na bardziej egalitarny, ale też nieuchronnie napotkałby na opór wpływowych grup i zamożniejszej części społeczeństwa. Może się okazać, że zamiast spokoju przyniósłby kolejną odsłonę burzliwego konfliktu ideologicznego – tylko z odwróceniem ról, gdzie to prawica protestuje przeciw „skrajnej” władzy. Jeśli zaś lewica nie zdobędzie władzy, a jednocześnie centrum i prawica nie uzyskają wyraźnego mandatu, możliwy jest dalszy okres fragmentacji: kolejne rządy mniejszościowe, konieczność budowania koalicji ad hoc, być może częste odwoływanie się do referendów lub dekretów przez przyszłego prezydenta, aby przeforsować swoje inicjatywy. Taki przedłużający się brak stabilnej większości może skutkować paraliżem decyzyjnym w kluczowych sprawach i osłabieniem pozycji Francji na arenie międzynarodowej. 

Podsumowanie

Francja stoi u progu nowej ery politycznej. Odejście Emmanuela Macrona zamknie ważny rozdział – czas eksperymentu z radykalnym centrum, które miało uzdrowić politykę, a skończyło z mieszanymi rezultatami i narastającą polaryzacją społeczną. To, co nastąpi potem, zdefiniuje nie tylko losy samych Francuzów, ale i przyszłość projektu europejskiego, a pośrednio wpłynie na geopolityczną równowagę sił na świecie. W grze są zasadniczo trzy drogi i każda wiąże się z innymi szansami i ryzykiem.

Francuzi słyną z politycznej nieprzewidywalności – w 2017 roku postawili na outsidera Macrona, w 2022 roku dali rekordowe poparcie skrajnej prawicy i lewicy, marginalizując centrum. W 2027 roku ponownie dokonają wyboru o historycznym znaczeniu. Czy wybiorą ewolucję, czy rewolucję? Czy zachowają równowagę między zmianą a ciągłością, czy wykonają gwałtowny skręt? Na te pytania poznamy odpowiedź za kilka lat. Niezależnie od tego, który scenariusz się spełni, jedno jest pewne: Francja pozostanie kluczowym krajem dla Europy i świata. Dysponuje potężną gospodarką, bronią nuklearną, miejscem przy wszystkich najważniejszych stołach dyplomatycznych. Zmiana na szczytach władzy w Paryżu będzie więc odczuwalna zarówno dla sojuszników, jak i rywali – w związku z czym już teraz warto analizować możliwe ścieżki i rozumieć konsekwencje przyszłych możliwych wydarzeń. 

Źródła: 

 

[1] Bremmer, Ian. “France’s Far-Right Reckoning Is Delayed, Not Denied.” Project Syndicate, 10 października 2025  https://www.project-syndicate.org/commentary/macron-no-options-left-to-end-french-political-deadlock-by-ian-bremmer-2025-10#:~:text=France%E2%80%99s%20Far,Not%20Denied

[2] Darame, Mariama, i Nathalie Segaunes. “Macron can’t run in 2027, but he is hinting at a return in 2032.” Le Monde, 11 lipca 2025 https://www.lemonde.fr/en/politics/article/2025/07/11/macron-can-t-run-in-2027-but-he-is-hinting-at-a-return-in-2032_6743262_5.html#:~:text=By%C2%A0Mariama%20Darame%20%20and%20,85 
[3] Dosda, Guillaume. “SONDAGE RTL – Présidentielle anticipée : Le Pen et Bardella loin devant au premier tour, les potentiels successeurs de Macron à la peine.” RTL, 8 października 2025
https://www.rtl.fr/actu/politique/sondage-rtl-presidentielle-anticipee-le-pen-et-bardella-loin-devant-au-premier-tour-les-potentiels-successeurs-de-macron-a-la-peine-7900550180#:~:text=Jordan%20Bardella%20et%20Marine%20Le,Pen

[4] Dabi, Frédéric “Le regard des Français sur le meilleur successeur d’Emmanuel Macron pour la prochaine élection présidentielle.” Ifop, 9 października2023 https://www.ifop.com/article/le-regard-des-francais-sur-le-meilleur-successeur-demmanuel-macron-pour-la-prochaine-election-presidentielle/#:~:text=Mais%20la%20grande%20surprise%20de,du%20p%C3%B4le%20Opinion%20de%20l%E2%80%99Ifop

[5] Khatsenkova, Sophia. “What comes next for France after PM Sébastien Lecornu’s shock resignation?” Euronews, 6 października 2025https://www.euronews.com/2025/10/06/what-comes-next-for-france-after-pm-sebastien-lecornus-shock-resignation#:~:text=By%C2%A0Sophia%20Khatsenkova

[6] Maślanka, Łukasz. “Zmierzch Króla Słońce: dziedzictwo polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Macrona.” Komentarze OSW, nr 518, 18 lipca 2024
https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2024-07-18/zmierzch-krola-slonce-dziedzictwo-polityki-zagranicznej-i#:~:text=2024

[7] Petrequin, Samuel, i John Leicester. “Macron to name new prime minister amid political storm in France.” Associated Press, październik 2025
https://apnews.com/article/france-political-crisis-macron-lecornu-87de1da64f333922fcfd0acf29da561e#:~:text=By%C2%A0%20SAMUEL%20PETREQUIN%20and%20JOHN,LEICESTER

[8] Pineau, Elizabeth. “Back to the future as France’s Macron reappoints Lecornu as PM.” Reuters, 11 października 2025https://www.reuters.com/world/macron-summons-party-leaders-deadline-naming-pm-nears-2025-10-10/#:~:text=Back%20to%20the%20future%20as,Macron%20reappoints%20Lecornu%20as%20PM

[9] Gauquelin, Igor  “Présidentielle française 2027: ces candidats qui partent à point RFI, 27 maja 2025 https://www.rfi.fr/fr/france/20250527-pr%C3%A9sidentielle-fran%C3%A7aise-2027-ces-candidats-qui-partent-%C3%A0-point

[10] Rahman, Mujtaba. “Macron’s succession problem.” Politico Europe, 2 lipca 2025
https://www.politico.eu/article/emmanuel-macron-presidential-race-2027-succession-france-eu/ 

Artykuł Francja bez Macrona – jak będzie wyglądać? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Nowa Kaledonia jako „Państwo w Ramach Republiki Francuskiej”: Między Autonomią a Niepodległością /nowa-kaledonia-jako-panstwo-w-ramach-republiki-francuskiej-miedzy-autonomia-a-niepodlegloscia/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nowa-kaledonia-jako-panstwo-w-ramach-republiki-francuskiej-miedzy-autonomia-a-niepodlegloscia Wed, 17 Sep 2025 20:43:08 +0000 /?p=6003 Porozumienie z Bougival, zawarte w nocy z 11 na 12 lipca 2025 roku między władzami Francji a osiemnastoma liderami nowokaledońskich ugrupowań politycznych, reprezentującymi zarówno idee niepodległości Nowej Kaledonii, jak i utrzymania zależności od Francji, zostało nazwane przez Emmanuela Macrona historycznym. Porozumienie to otwiera nowy rozdział w relacjach Paryża z tym zamorskim terytorium położonym na południowym […]

Artykuł Nowa Kaledonia jako „Państwo w Ramach Republiki Francuskiej”: Między Autonomią a Niepodległością pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Porozumienie z Bougival, zawarte w nocy z 11 na 12 lipca 2025 roku między władzami Francji a osiemnastoma liderami nowokaledońskich ugrupowań politycznych, reprezentującymi zarówno idee niepodległości Nowej Kaledonii, jak i utrzymania zależności od Francji, zostało nazwane przez Emmanuela Macrona historycznym. Porozumienie to otwiera nowy rozdział w relacjach Paryża z tym zamorskim terytorium położonym na południowym Pacyfiku. 

Nowa Kaledonia od dekad stanowi przestrzeń ostrych napięć między dążeniami niepodległościowymi rdzennych Kanaków (stanowiących 45% ogółu ludności) a lojalistycznymi postawami ludności napływowej pochodzenia europejskiego, polinezyjskiego, japońskiego i australijskiego oraz interesami Francji. Na mocy Porozumienia z Bougival Nowa Kaledonia uzyska unikalny status „Państwa Kaledonii w ramach Republiki Francuskiej”. W tekście Porozumienia ani razu nie pojawia się pojęcie niepodległości. Dokument ten jest jednak traktowany jako istotny krok na drodze do samostanowienia Nowej Kaledonii.     

Analiz ta ma na celu ukazanie znaczenia lipcowego Porozumienia zarówno w wymiarze historyczno-tożsamościowym, jak i prawnym, a także podejmuje próbę uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy Nowa Kaledonia może stać się laboratorium alternatywnego modelu państwowości zarówno w Europie, jak i poza nią.  

Autor: Olivier Kopciewicz 


Nowa Kaledonia jako francuska wspólnota zamorska sui generis 

Nowa Kaledonia jest terytorium złożonym z kilkudziesięciu wysp i wysepek, leżącym w Melanezji w południowo-zachodniej części Pacyfiku. Jest położona w odległości 1200 km na wschód od Australii i na północ od Nowej Zelandii. Głównymi wyspami Nowej Kaledonii są Grande Terre, Wyspa Sosen, Archipelag Belep oraz Wyspy Lojalności. Grande Terre jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą – zamieszkuje ją 70% ludności Nowej Kaledonii. Na Grande Terre znajduje się również stolica Nowej Kaledonii – miasto Nouméa. 

Wyspa otoczona jest największą na świecie rafą koralową, tworzącą lagunę wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W skład Nowej Kaledonii wchodzą też liczne mniejsze, zamieszkałe i niezamieszkałe, wyspy i atole.  

Formalnie Nowa Kaledonia ma status specjalnej wspólnoty zamorskiej (collectivité sui generis). Posiada własny parlament i rząd lokalny, ale wciąż podlega zwierzchnictwu Francji jako terytorium skolonizowane. Podobny status wspólnot zamorskich Francji na Pacyfiku posiadają wyspy Wallis i Futuna, Polinezja Francuska (118 wysp) oraz Wyspa Clippertona.  Terytoria zamorskie Francji nie należą do Unii Europejskiej ani nie są częścią strefy Schengen.

Kontekst historyczno-tożsamościowy

W celu pełnego zrozumienia znaczenia lipcowego Porozumienia, konieczne jest cofnięcie się do historii francuskiego kolonializmu w rejonie południowego Pacyfiku. Archipelag w czasach przedkolonialnych był zamieszkiwany przez Kanaków. Pierwszym Europejczykiem, który dotarł na wyspy, był James Cook, nadając im nazwę Nowa Kaledonia (w 1774 roku). W połowie XIX wieku Francja poszukiwała nowych baz na Pacyfiku, aby równoważyć wpływy brytyjskie w Australii i Nowej Zelandii. Archipelag miał korzystne położenie z punktu widzenia działań francuskiej floty. 

Nowa Kaledonia została zdobyta jako kolonia w 1853 roku. Admirał Febvrier-Despointes oficjalnie ogłosił zajęcie wysp w imieniu Napoleona III bez konfrontacji militarnej. Kanakowie tolerowali obecność Francuzów, ponieważ była ona ograniczona do nielicznych punktów osadniczych. 

Od 1864 roku Francuzi zaczęli intensyfikować osadnictwo w Nowej Kaledonii. Założyli tam również kolonię karną, do której zsyłali tysiące więźniów. Kanakowie byli wysiedlani do rezerwatów, zmuszani do niewolniczej pracy w kopalniach i hutach niklu, tracili ziemię na rzecz nowoprzybyłych Francuzów, co prowadziło do buntów i powstań. Najważniejszymi były powstania w 1878 roku i 1917 roku. Były one brutalnie tłumione. Ograniczenia i dyskryminujące prawa wobec Kanaków (Code de l’indigénat) utrzymywano także w XX wieku. 

Po II wojnie światowej Nowa Kaledonia stała się terytorium zamorskim Francji. Mieszkańcy archipelagu otrzymali francuskie obywatelstwo, stopniowo zrównano prawa Kanaków i ludności pochodzenia europejskiego, w tym prawa wyborcze. W latach 80. XX wieku nastąpiło kulturowe przebudzenie rdzennych mieszkańców archipelagu, którzy dążyli do niepodległości i sprzeciwiali się politycznej oraz ekonomicznej marginalizacji. 

Porozumienie z Nouméa podpisane w 1998 roku spowodowało stopniowy transfer kompetencji decyzyjnych z metropolitalnej Francji do władz lokalnych, powołując tym samym do życia instytucje afirmujące rdzenne tradycje i modele sprawowania władzy (Senat Kanaków) oraz zasadę „suwerenności dzielonej”. Porozumienie z Nouméa przewidywało też organizację trzech referendów niepodległościowych w Nowej Kaledonii – w 2018, 2020 i 2021 roku. Jednak ich wyniki przesądziły o utrzymaniu więzi z Francją, a ostatnie – zbojkotowane przez stronę niepodległościową – pokazało ograniczoną legitymację dla proponowanych rozwiązań.

Czynnikiem eskalującym napięcia okazała się propozycja reformy prawa wyborczego z 2024 roku, która przewidywała poszerzenie elektoratu o „długoterminowych rezydentów” wywodzących się spoza rdzennych społeczności. Zaproponowane rozwiązanie doprowadziłoby do wzrostu elektoratu opozycji o 14%, będącego przeciwko rozluźnieniu relacji z Francją. Kanacy odpowiedzieli gwałtownymi protestami, w wyniku których życie straciło 13 osób – w odpowiedzi na te wydarzenia władze wprowadziły stan wyjątkowy, a straty ekonomiczne oszacowano na blisko 2 miliardy euro.

Czy Francja wspiera dążenia niepodległościowe Nowej Kaledonii? 

Francja nie wspiera dążeń niepodległościowych Nowej Kaledonii z powodów geopolitycznych, strategicznych, gospodarczych i militarnych. Utrzymanie tego terytorium – podobnie jak innych departamentów i wspólnot zamorskich – pozwala Francji zachować status globalnego mocarstwa, aktywnego politycznie i militarnie na arenie międzynarodowej.

Gospodarka Nowej Kaledonii jest silnie powiązana z rynkiem francuskim i inwestycjami metropolii, przede wszystkim dzięki jednemu z największych na świecie złóż niklu (ok. 10% światowych zasobów) oraz znaczących zasobów kobaltu. Surowce te mają ogromne znaczenie w kontekście transformacji energetycznej i rozwoju nowych technologii.

Francja posiada również rozległą wyłączną strefę ekonomiczną na Pacyfiku, której znaczną część tworzy obszar wokół Nowej Kaledonii. Wynosi on ponad 11 milionów km², co nadaje Francji status posiadacza drugiej co do wielkości strefy morskiej na świecie (po Stanach Zjednoczonych). Jest to czynnik strategiczny, szczególnie istotny wobec rosnących wpływów Chin w regionie południowego Pacyfiku.

Z punktu widzenia militarnego Nowa Kaledonia jest jednym z kluczowych elementów francuskiej obecności w tym regionie. Na archipelagu stacjonują siły zbrojne Francji, w skład których wchodzą jednostki lądowe, lotnicze i morskie. Francja utrzymuje bazę marynarki wojennej w mieście Nouméa, lotnictwo transportowe i patrolowe oraz siły zdolne do prowadzenia operacji humanitarnych i wojskowych. Francja podejmuje współpracę wojskową z sojusznikami, takimi jak Australia, Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone oraz równoważy ekspansję militarną i gospodarczą Chin w regionie. 

Równocześnie Francja inwestuje znaczne środki w utrzymanie wysokiego poziomu życia w Nowej Kaledonii poprzez finansowanie systemu socjalnego, edukacyjnego czy ochrony zdrowia. Sprawia to, że wielu mieszkańców – zwłaszcza pochodzenia europejskiego – obawia się, iż uzyskanie niepodległości mogłoby doprowadzić do pogorszenia warunków życia i kryzysu gospodarczego.

„Fundament nowego partnerstwa”  

Porozumienie z Bougival można interpretować jako formę kompromisu, który z jednej strony zabezpiecza integralność terytorialną Republiki Francuskiej, z drugiej natomiast otwiera przestrzeń dla realizacji aspiracji niepodległościowych Kanaków. Prezydent Emmanuel Macron określił je mianem „fundamentu nowego partnerstwa”, wskazując na jego znaczenie dla utrzymania stabilności politycznej oraz równowagi kulturowej.

W wymiarze instytucjonalnym Porozumienie utrzymuje sytuację asymetrycznej autonomii – model, który umożliwia zachowanie formalnych więzi z państwem centralnym przy równoczesnym wzmacnianiu podmiotowości politycznej i kulturowej społeczności rdzennych.

Oprócz zapowiedzi powstania Państwa Nowej Kaledonii będącego jednostką administracyjną w ramach Republiki Francuskiej, treść Porozumienia z Bougival gwarantuje wprowadzenie obywatelstwa nowokaledońskiego równoległego do obywatelstwa francuskiego. Porozumienie odnosi się też do stopniowego przekazania władzom Nowej Kaledonii kompetencji w dziedzinie polityki zagranicznej, społecznej i edukacyjnej. W wyłącznej gestii Francji pozostaną obszary obronności, wymiar sprawiedliwości, bezpieczeństwo i polityka monetarna.  Mieszkańcom zagwarantowano także zwiększenie politycznej reprezentacji południowej prowincji Nowej Kaledonii zamieszkiwanej przez rdzennych Kanaków oraz reformę składu lokalnego Kongresu.

Wymiar prawno-polityczny

Analizując rozwiązania zaproponowane w Porozumieniu z Bougival warto zwrócić uwagę na podwójne obywatelstwo mieszkańców Nowej Kaledonii. Można je traktować jako eksperyment prawny, w którym dochodzi do płynnego połączenia obywatelstwa państwa nadrzędnego z formą obywatelstwa kulturowego. Czy procesy te doprowadzą do powstania nowej formuły narodu obywatelskiego bez formalnej niepodległości?  

Konstrukcja ta może być eksplorowana w innych regionach świata, również w innych francuskich terytoriach zamorskich, w których silne aspiracje tożsamościowe spotykają się z ograniczeniami wynikającymi z logiki państwa unitarnego. Być może również Katalonia, Szkocja czy Korsyka w przyszłości zaimplementują podobne rozwiązania, które w pewnym stopniu złagodzą napięcia secesyjne, ale nie będą marginalizować odrębności kulturowo-politycznej obywateli i dążeń do jej afirmowania. 

Co dalej?

Choć Porozumienie z Bougival nie oznacza niepodległości, jego przyjęcie jest odczytywane jako krok w kierunku stopniowej emancypacji Nowej Kaledonii – przez Kanaków jest one traktowane jako usystematyzowana ścieżka ku samostanowieniu, a przez zwolenników status quo – za trudne „kulturowe ustępstwo” wobec Kanaków, które pozwala na zachowanie więzi z Francją w ramach „nowej autonomii”. Wiele zależeć będzie od złożonego i długotrwałego procesu legislacyjnego – decyzji francuskiego Zgromadzenia Narodowego, które musi przegłosować tę zmianę konstytucyjną większością kwalifikowaną, a następnie – od referendum w Nowej Kaledonii w 2026 roku. 

Z perspektywy prawno-politycznej przypadek Nowej Kaledonii może być postrzegany dwojako. Po pierwsze – jako manifestacja państwa w procesie dekolonizacji, które odwołuje się do demokratycznych procedur wykluczających niepodległość. Z drugiej strony, Nowa Kaledonia jest obszarem wyłaniania się asymetrycznej autonomii – unikalnej konstrukcji ustrojowej, która, w przeciwieństwie do modeli federalnych, instytucjonalizuje płynność i hybrydowość stanów prawnych – zależności i samostanowienia oraz autonomii i niepodległości. 

Przypadek tego pacyficznego archipelagu nie jest wyłącznie problemem polityki wewnętrznej Republiki Francuskiej, lecz istotnym wkładem w globalną debatę nad przyszłością państw narodowych, sytuacją polityczną i ustrojową małych państw (państw zależnych) oraz drogą realizacji niepodległościowych aspiracji w ustrojach zdecentralizowanych lub w sytuacji podporządkowania.  

Nowy kryzys 

W połowie sierpnia 2025 roku główny ruch niepodległościowy Nowej Kaledonii – Front Wyzwolenia Narodowego Kanaków i Socjalistów (FLNKS) odrzucił treść Porozumienia z Bougival, uznając je za sprzeczne z celami walki o niepodległość. Kanacy nie zgadzają się na      referendum 2026 roku i domagają się organizacji wyborów planowanych pierwotnie na 30 listopada 2025 roku. FLNKS przedstawił ambitny plan, zakładający uznanie kanackiego (kaledońskiego) obywatelstwa, przekazanie całkowitej kontroli nad polityką zagraniczną, obronną i polityką monetarną władzom Nowej Kaledonii, międzynarodowe uznanie państwowości Nowej Kaledonii oraz prawo zasiadania jej przedstawicieli w ONZ. Kanacy domagają się proklamowania niepodległości Nowej Kaledonii przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku.            

Źródła:

[1] Baker, Kerryn. Independence, interdependence and flexible sovereignty in the small states of the Pacific. Small States & Territories 4, no. 2 (2021).
[2] Blaise, Severine, David, Carine & Prinsen, Gerard, Pour un réexamen des concepts de « décolonisation, indépendance et souveraineté » au prisme de l’expérience néocalédonienne. Journal de la Société des Océanistes, no. 155 (2022).
[3] Boulard, Florence, Lechene, Marine, & Kamblock, Lola. Across the Tropical Pacific Ocean: Reflections on the Future of Kanaky-New CaledoniaeTropic: Electronic Journal of Studies in the Tropics 24, no. 1 (2025).
[4] Chappell, David A. The Noumea Accord: Decolonization without Independence in New Caledonia? Pacific Affairs 72, no. 3 (1999).
[5] Chauchat, Louise et Roux, François. Nouvelle-Calédonie: quand la justice devient le bras armé du politique face à l’insurrection kanak pour son indépendance », La Lettre. La Revue du Syndicat des Avocats de France, 2024. < https://lesaf.org/la-lettre/octobre-2024/nouvelle-caledonie-quand-la-justice-devient-le-bras-arme-du-politique-face-a-linsurrection-kanak-pour-son-independance> dostęp: (24.08.2025r.).
[6] Connell, John. New Caledonia Or Kanaky?: The Political History of a French Colony. Canberra: Australian National University, 1987. 
[7] Connell, John. The 2020 New Caledonia Referendum: The Slow March to Independence. The Journal of Pacific History 56, no. 2 (2021).
[8] Dom, Evelyn A.M. Nowa Kaledonia będzie nowym „państwem”, ale pozostanie zależna od Francji, Euronews, 13.07.2025r.< https://pl.euronews.com/2025/07/13/nowa-kaledonia-bedzie-nowym-panstwem-ale-pozostanie-zalezna-od-francji> dostęp: (25.08.2025r.). 
[9] Dorocki, Sławomir, Brzegowy, Paweł. La Nouvelle-Calédonie – the overseas face of France…. Impact of the colonial era on the contemporary socio-economic situation of the archipelago, Annales Univeristatis Mariae Curie-Skłodowska 20, nr 1 (2013).
[10] Dziubińska Amanda, Niepewna przyszłość Nowej Kaledonii. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, 2024.< https://www.pism.pl/publikacje/niepewna-przyszlosc-nowej-kaledonii>, dostęp: (15.08.2025r.).    
[11] Fisher, Denise. France in the South Pacific: Power and Politics. Canberra: Australian National University E-Press, 2013.
[12] Fisher, Denise. Uncertainty in New Caledonia. The Interpreter 19.06.2023 r. <https://www.lowyinstitute.org/the-interpreter/uncertainty-new-caledonia> dostęp: (24.08.2025r). 
[13] Guilbert, Kieran. French bid to create state of New Caledonia rejected by pro-independence bloc, Euronews, 13.08.2025 r. <https://www.euronews.com/2025/08/13/french-bid-to-create-state-of-new-caledonia-rejected-by-pro-independence-bloc> dostęp: (25.08.2025r.).
[14] Kowasch, Matthias, Batterbury, Simon P.J. Geographies of New Caledonia-Kanaky. Environments, Politics and Cultures. Cham: Springer 2024.  
[15] Leblic, Isabelle. Kanak identity, new citizenship building and reconciliation. Journal de la Société des Océanistes, no.125 (2007).
[16] Mathieson, Andrew. Kanaky Indigenous alliance reject latest French deal for limited independence of New Caledonia, National Indigenous Times, 14.08. 2025 <https://nit.com.au/14-08-2025/19632/kanaky-indigenous-alliance-reject-latest-french-deal-for-limited-independence-of-new-caledonia>, dostęp: (25.08.2025r).  
[17] Parry, Richard Lloyd. New Caledonian independence activists reject deal with France, The Sunday Times, 13.07.2025 r.< https://www.thetimes.co.uk/article/new-caledonian-independence-activists-reject-deal-with-france-jcxbkdf5x> dostęp: (25.08.2025r.).
[18] Small, David. Education, colonisation and Kanak aspirations in New Caledonia: Historical contexts and contemporary challenges. Pacific Dynamics: Journal of Interdisciplinary Research 1, no. 2 (2017)
[19] Zhang, Denghua. Pacific Studies in China: Policies, Structure and Research’, Journal of Pacific History 55, no. 1 (2020).

Artykuł Nowa Kaledonia jako „Państwo w Ramach Republiki Francuskiej”: Między Autonomią a Niepodległością pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
49.3: Sól w oku francuskiej demokracji /49-3-sol-w-oku-francuskiej-demokracji/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=49-3-sol-w-oku-francuskiej-demokracji Mon, 12 May 2025 19:35:49 +0000 /?p=5743 Autor: Pierre-Stanislas Solski Do następnych wyborów prezydenckich we Francji pozostały jeszcze dwa lata. W natłoku obecnych wydarzeń na arenie międzynarodowej ten okres zdaje się być wiecznością, jednak to właśnie 2027 rok leży w centrum zainteresowania francuskiej debaty publicznej. Nie ulega wątpliwości, że na wiele sposobów będą to wybory decydujące dla Francji kolejnych dekad.  Dzisiejsza sytuacja […]

Artykuł 49.3: Sól w oku francuskiej demokracji pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autor: Pierre-Stanislas Solski

Do następnych wyborów prezydenckich we Francji pozostały jeszcze dwa lata. W natłoku obecnych wydarzeń na arenie międzynarodowej ten okres zdaje się być wiecznością, jednak to właśnie 2027 rok leży w centrum zainteresowania francuskiej debaty publicznej. Nie ulega wątpliwości, że na wiele sposobów będą to wybory decydujące dla Francji kolejnych dekad. 

Dzisiejsza sytuacja polityczna w kraju, charakteryzująca się chaosem, sojuszami zbudowanymi na niepewnych fundamentach, skandalami politycznymi i obyczajowymi, nie pozwala przewidzieć wyników elekcji. Pod znakiem zapytania stoją także sami kandydaci. Emmanuel Macron, obecny prezydent, kończyć będzie wówczas swoją drugą kadencję, co w świetle francuskiego prawa oznacza brak możliwości ponownego ubiegania się o najważniejsze stanowisko w państwie. 

Największą rywalką Macrona jest dzisiaj Marine Le Pen z partii Zjednoczenie Narodowe. Prezydent starł się już z nią w drugiej turze wyborów dwa lata temu, wygrywając je z nadwyżką blisko 20 punktów procentowych (pkt%). Była prezeska partii jest przez wielu wskazywana jako faworytka nadchodzących wyborów, jednak 31 marca bieżącego roku sąd wydał wyrok skazujący potencjalną kandydatkę na dwa lata więzienia i 5 lat niemożności sprawowania funkcji publicznych za defraudację publicznych pieniędzy. Sankcje, z decyzji sądu, weszły ze skutkiem natychmiastowym, co oznacza, że do czasu ponownego rozpatrzenia sprawy przez sąd drugiej instancji, której data wskazana została na czerwiec przyszłego roku, kandydatura pani Le Pen pozostaje niepewna. 

Po lewej stronie sceny politycznej sytuacja nie jest bardziej klarowna. Jean-Luc Melenchon, najsilniejszy kandydat lewicy w ostatnich wyborach, zapowiedział już swój udział w walce o prezydenturę. Nie jest on jednak popularnym politykiem, zarówno w całej Francji, jak i wewnątrz stronnictw lewicowych. Melenchonowi marzy się powtórka z zeszłorocznych wyborów legislacyjnych, gdzie ówczesna koalicja Nowego Frontu Ludowego wzniosła się na pierwsze miejsce pod względem ilości mandatów w zgromadzeniu narodowym (193), niższej izbie francuskiego parlamentu. Należy tutaj jednak podkreślić większościowy charakter ordynacji wyborczej, który znacząco wspomógł koalicję w uzyskaniu tak znaczącego wyniku. 

Część francuskich wyborców zdecydowała się bowiem złożyć tzw. głos republikański, który był zasadniczo aktem protestu przeciwko partii skrajnie prawicowej Zjednoczenie Narodowe. Republikański ruch społeczny przyniósł zamierzone efekty, Zjednoczenie Narodowe, uzyskując aż 37,17% głosów, notuje jedynie trzeci wynik pod względem zdobytych mandatów (142). Wybory parlamentarne z 2022 są pierwszymi, w których ZN uzyskało względną większość głosów, co nakłada presję na opozycyjne do nich partie, które nie będą już beneficjentami ordynacji większościowej w powszechnych wyborach prezydenckich. Można spodziewać się ponownego frontu republikańskiego w drugiej turze wyborów, lecz przy dzisiejszym rozdrobnieniu w parlamencie jego przyszłość pozostaje w sferze spekulacji. 

Rok 2027 będzie nie tylko gospodarzem niezwykle przejmującej kampanii wyborczej, lecz również czasem wieńczącym 10-letni okres Macrona u sterów Francji. Na dziś dzień nic nie wskazuje na to żeby obecny prezydent Francji miał za dwa lata zniknąć ze świata polityki. Początek bieżącego roku był jednak szczególnie dotkliwy dla założyciela Renaissance. 

W styczniu notował on bowiem rekordowo niskie poparcie wśród społeczeństwa – poniżej 20% – niższe niż w okresie, gdy przeforsował on ogromnie niepopularną reformę emerytalną w 2023 roku oraz gorszy wynik niż gdy na sile zyskiwał ruch Żółtych kamizelek (fr. Gilets jaunes) w 2018 roku. 

Wspomniane wydarzenia są symbolami głęboko niepopularnej kariery politycznej Emmanuela Macrona. Niesiony obietnicą zmiany na przestarzałej scenie politycznej, wsparty czystą kartą i zasługami w ministerstwie ekonomii, Macron otworzył nowy rozdział w historii systemu partyjnego Francji. W 2017 roku koalicja pod jego przewodnictwem uzyskała bezwzględną większość głosów w Zgromadzeniu Narodowym (314 dla samej LREM i dodatkowe 47 koalicjantów z MoDem) łamiąc dotychczas funkcjonujący system dwupartyjny. 

Nadchodzące wybory na zwierzchnika narodu są świetną okazją do próby wytłumaczenia konsekwentnego upadku popularności Macrona. Jego prezydentura rzuciła światło na wiele dysfunkcjonalnych elementów francuskiego systemu politycznego i w poniższym tekście opisany zostanie w szczególności jeden z owych aspektów – artykuł 49 ustęp 3 francuskiej konstytucji z 1958 roku. Tekst podzielony jest na kilka części. W pierwszej przedstawiony zostanie sam czym artykuł 49.3 oraz określona zostanie jego pozycja w systemie politycznym. 

W drugiej części na przykładzie zamieszania wokół zeszłorocznych wyborów parlamentarnych we Francji oraz późniejszych perypetii przy tworzeniu rządów, zobrazowana zostanie rzeczywista siła i skutki dla życia politycznego, jakie niesie za sobą ten artykuł. W ostatniej części omówione zostaną wyniki badania, które opisują odczucia Francuzów względem sytuacji politycznej w kraju.

Artykuł 49.3: stabilność przeciw demokracji

Jedną z praktyk rządów obozu Macrona, która w szczególności okryła go złą sławą, jest częste uciekanie się do ustępu 3 artykułu 49 francuskiej konstytucji. Artykuł możemy odnaleźć w piątym rozdziale ustawy zasadniczej, który określa stosunki między rządem a parlamentem. 

Jego głównym zadaniem jest zagwarantowanie obozowi u władzy możliwości rządzenia i prowadzenia działań zgodnych ze swoim programem. Działa on w następujący sposób: premier, po wcześniejszym zasięgnięciu opinii u swojego rządu, może zdecydować się na przyjęcie konkretnego projektu ustawy, omijając procedurę głosowania w parlamencie. Szef rządu może ogłosić użycie artykułu 49.3 na samym wstępie obrad zgromadzenia narodowego zamykając tym samym możliwość debaty nad tekstem, albo na koniec obrad w celu przełamania impasu. 

Artykuł gruntownie zmienia tor prowadzący do uchwalenia projektu ustawy, zamienia on dyskusję nad aktem prawnym, na dyskusję nad zaufaniem deputowanych do rządu. W przypadku użycia artykułu przez premiera opozycja musi zadecydować, czy zablokowanie uchwalenia ustawy jest dla niej na tyle ważne, by zjednoczyć się mimo różnic i w sprzeciwie do obozu rządzącego uchwalić wotum nieufności. To właśnie wotum nieufności jest jedynym narzędziem opozycji umożliwiającym zablokowanie wprowadzenie aktu prawnego przez premiera. 

Proces uchwalenia owego wotum jest opisany we wcześniejszych ustępach artykułu 49 Konstytucji. Opozycja ma jedynie 24 godziny na wniesienie wniosku o wotum nieufność i musi się pod nim podpisać minimum 10% członków zgromadzenia narodowego, czyli co najmniej 58 deputowanych. Najważniejszy jest jednak fakt, zgodnie z którym aby wotum nieufności zyskało siłę wiążącą, musi ono zostać przegłosowane przez większość bezwzględną w zgromadzeniu narodowym, w przeciwieństwie do większości względnej lub zwykłej, jaka jest potrzebna do przegłosowania ustawy. 

Można zauważyć, że o faktycznej sile artykułu decyduje sposób, w jaki rozmieszczone będą mandaty w zgromadzeniu narodowym. W zależności od tego ile mandatów ma obóz rządzący, ile opozycja, jak zjednoczona jest reszta parlamentu i jaka jest zdolność koalicyjna poszczególnych ugrupowań, artykuł 49.3 może okazać się zupełnie bezużyteczny, albo witalny dla rządzących. Skuteczność artykułu 49.3 najlepiej ilustrują liczby. 

Od początku V Republiki Francuskiej w 1958 notujemy użycie artykułu 115 razy, wniosek o wotum nieufności zostało złożone 85 razy, a uchwalone jedynie 2 razy. Można jednak argumentować, że artykuł ma stuprocentową skuteczność. W obu przypadkach, gdy wotum nieufności zostało uchwalone, w 1962 i 2024, premier, który zastąpił prezesa obalonego rządu, był z ugrupowania poprzedniego rządu (odpowiednio George Pompidou i François Bayrou). Uchwalenie wotum nie niosło zatem rzeczywistej zmiany politycznej.

Od 2022 roku artykuł 49 ustęp 3 francuskiej Konstytucji zajmował centralne miejsce w debacie publicznej we Francji. Powodem jest ponadprzeciętna częstotliwość, z jaką rząd Elisabeth Borne, premierki Francji w latach 2022-2024, korzystał z owej kompetencji. W 20 miesięcy urzędowania premierka użyła artykułu aż 23 razy, co jest rekordem pod względem częstotliwości. Nie jest to jednak rekord pod względem nominalnym. Premierem odpowiedzialnym za największą ilość użytych 49.3 jest Michel Rocard, premier Partii Socjalistycznej (PS) w latach 1988-91. 

Premier Rocard liczy aż 28 użyć w 35 miesięcy urzędowania. PS jest również na szczycie listy partii, które uciekły się do artykułu 49.3, notując 56 użyć od 1958 roku. Na drugim miejscu znajdują się natomiast koalicje, którym przewodził Macron, licząc 29 użyć, a na trzecim znajduje się partia Republikanie, która wykorzystała artykuł 49.3 25 razy. Warto tutaj podkreślić, że koalicje Macrona w różnych obliczach zaczęły rządy dopiero w 2017 roku.

Powyższe statystyki mają na celu ukazanie, że artykuł 49.3 nie jest „kaprysem” Macrona czy nadużyciem władzy, a opisywanie go w taki sposób jest spłycaniem jego znaczenia. Artykuł jest integralną częścią francuskiego systemu prawno-politycznego i funkcjonował on również za czasów IV Republiki. Przepis był wykorzystywany przez partie o zróżnicowanych profilach ideologicznych oraz jest elementem szerszego nurtu myśli politycznej, parlamentaryzmu zracjonalizowanego. 

W kontekście francuskiego systemu politycznego zracjonalizowany parlamentaryzm odnosi się do zestawu przepisów określonych w Konstytucji z 1958 r., mających na celu regulację uprawnień parlamentu w celu zwiększenia możliwości działania rządu. Konstytucja ściśle reguluje uprawnienia ustawodawcze i kontrolne dwóch izb tworzących parlament (zgromadzenia narodowego i senatu) na korzyść rządu. Częstotliwość, z jaką obóz rządzący korzysta z artykułu 49.3, świadczy jednak o braku skłonności do kompromisów i chęć utrzymania pełni władzy. 

W celu zilustrowania rzeczywistej siły, jaką w praktyce przejawia artykuł 49 ustęp 3 w kolejnym fragmencie tekstu przedstawiona zostanie zeszłoroczna sytuacja polityczna we Francji, która poskutkowała uchwaleniem drugiego w historii Francji wotum nieufności przeciwko obozowi rządzącemu. 

Rok 2024: walka o władzę i 49.3 w praktyce


Wskutek zdecydowanej wygranej Zjednoczenia Narodowego w wyborach do Parlamentu Europejskiego, 9 czerwca prezydent Francji, Emmanuel Macron, ogłosił rozwiązanie zgromadzenia narodowego. Oficjalnym powodem dla tej decyzji było to, że zdaniem Macrona rozłożenie mandatów z 2022 w niższej izbie nie odwzorowywało już prawdziwych preferencji politycznych Francuzów. Rezultatem było rozpisanie nowych wyborów do zgromadzenia narodowego, których wyniki ogłoszono w połowie lipca ubiegłego roku. Wybory nie wskazały jednoznacznego zwycięzcy. 

Nowy Front Ludowy, koalicja ugrupowań lewicy, skończyła jako obóz z największą liczbą mandatów (193) i na drugim miejscu pod względem liczby zebranych głosów. Z kolei Zjednoczenie Narodowe, w następstwie wspomnianego we wstępie ruchu republikańskiego, mimo bycia partią, na którą głos oddała największa liczba osób (aż 37,17% w II turze), w Zgromadzeniu Narodowym liczy jedynie 142 mandaty. Oba wymienione ugrupowania miały zatem silne argumenty za kandydaturą na urząd premiera, NFL jako największa siła w izbie niższej, a ZN jako partia o największym poparciu społeczeństwa. 

W systemie politycznym Francji to prezydentowi przysługuje prerogatywa wskazywania premiera. Prawo nie przewiduje ograniczeń dla prezydenta, pozostawiając mu dowolność w wyborze kandydata na owe stanowisko. Francja pozostawała przez to w głębokiej niepewności jeśli chodzi o przyszłe przywództwo. Okres niepewności trwał od 9 czerwca, gdy ogłoszono rozwiązanie zgromadzenia narodowego, aż do 5 września, gdy ostatecznie prezydent powierzył misję powołania rządu Michelowi Barnier z partii Republikanie. Rząd Michela Barnier był jednak spisany na straty, jako że zarówno NFL, jak i ZN, otwarcie przeciwstawiały się decyzji Emmanuela Macrona i zapowiadały uchwalenie wotum nieufności. 

Jeżeli wybory z 2024 nie miały jednoznacznego zwycięzcy, to z pewnością miały jednoznacznego przegranego. Ensemble, koalicja prezydenta, odnotowała spadek z 250 do 166 mandatów i musiała uciec się do wspólnego utworzenia rządu z Republikanami w celu utrzymania się u władzy. Rzeczywiście, w koalicji z grupą Droite republicaine obóz rządzący liczy już 213 mandatów, dokładnie 20 deputowanych więcej niż NFL, dając im większość względną. Nie było to jednak w stanie uchronić Michela Barnier, jako że łącznie NFL i ZN liczyły wystarczająco dużo mandatów, by uchwalić wotum nieufności. 

Cios padł 2 grudnia kiedy zarówno reprezentanci NFL i ZN zdecydowali się złożyć wniosek o wotum nieufności wskutek próby Barnier’a przepchnięcia budżetu na rok 2025. 5 grudnia Francuzi pozostają zatem bez premiera i bez budżetu kontynuując okres niestabilności. Aby zrozumieć finał walki o władzę, kluczowe jest zauważenie, jak długi był czas niepewności oraz w jaki sposób obóz rządzący, z prezydentem Macronem na czele, wykorzystywał go dla utrwalenia swojej władzy. 

Od czerwca do września 2024 roku, przez trzy miesiące, prezydent odmawiał powołania premiera, broniąc się koniecznością stabilności rządów w obliczu letnich igrzysk olimpijskich w Paryżu. Finalnie powołał on Michela Barnier, jego rząd próbował uchwalić budżet, nie uwzględniając uwag innych ugrupowań w sejmie o silniejszej legitymacji społecznej. W momencie gdy nastąpił jego niechybny upadek, zamiast zrewidować swoje działanie, postawił on na swoim wskazując premiera z MoDem, François Bayrou, jeszcze bliższego mu niż Michel Barnier. Nowy rząd liczy również więcej ministrów z Renaissance niż poprzedni, zarówno nominalnie jak i w proporcji do innych ugrupowań, zmniejszając rolę Republikanów w rządzie. 

Celem ostatecznego utwierdzenia swojej pozycji, rząd musiał również odebrać opozycji, Nowemu Frontowi Ludowemu oraz Zjednoczeniu Narodowemu, możliwość uchwalenia wotum nieufności, tzn. odebrać łączną większość bezwzględną. W tym celu obóz Macrona uderzył w słabszą pod względem jedności lewicową koalicję Nowego Frontu Ludowego, a precyzyjniej w Partię Socjalistyczną. 

Z całej koalicji to właśnie PS jest najbliżej obozu Macrona. Można doszukiwać się wielu zbieżności pod względem programowym i ideologicznym oraz ważni politycy tacy jak Manuel Valls i obecny prezydent Emmanuel Macron byli niegdyś częścią rządu PS. Partia Socjalistyczna jest również drugim największym ugrupowaniem wewnątrz koalicji Nowego Frontu Ludowego (po Niezłomnej Francji), która walczy o niezależny głos i chce być postrzegana jako autonomiczna siła polityczna. Obóz rządzący postanowił również uderzyć w ważną grupę wyborców dla PS, czyli drobnych, prowincjonalnych przedsiębiorców. 31 grudnia 2024 roku, ze względu na brak uchwalonego budżetu na następny rok prezydent promulgował prowizorium budżetowe (fr. Loi speciale), które z decyzji premiera François Bayrou uwzględniało jedynie 25% pełnej wartości środków do dyspozycji. 

Należy tutaj jednak podkreślić fakt, że prowizorium budżetowe musi być zatwierdzone przez parlament (miało to miejsce 16.12.2024r.), nie było to zatem samowolna decyzja rządu, a PS zagłosowało za uchwaleniem aktu prawnego. Jedynym ugrupowaniem, które opowiedziało się przeciwko (choć w formie abstynencji od głosu) była Niezłomna Francja (LFI). Państwo dysponując ograniczonymi środkami po nowym roku, musiało ograniczyć pomoce finansowe, np. dla drobnych przedsiębiorców, co potęgowało frustrację francuskiego społeczeństwa. 

Opozycja oraz obóz rządzący wzajemnie obwiniały o polaryzację społeczeństwa i brak decyzyjności w państwie. Ostateczna wygrana rządu François Bayrou nastąpiła 14 lutego 2025 kiedy promulgowany został francuski budżet na rok 2025. On również ominął głosowanie w parlamencie drogą artykułu 49.3. Partia Socjalistyczna uległa presji czasu i ryzyka utraty wyborców, by w zamian za nieuchwalenie wotum nieufności dostać następujące gwarancje: ponowne opracowanie reformy emerytalnej, odwołanie likwidacji 4 000 stanowisk nauczycielskich, utworzenie 2 000 stanowisk pomocy szkolnej dla uczniów z niepełnosprawnością, potrojenie wartości funduszu pomocy nagłej dla domów spokojnej starości. Nominalnie jednak promulgowany budżet przewidywał mniejsze nakład na pomoc społeczną niż budżet Michela Barnier. Świadczy to o braku woli ze strony rządu, by pogodzić interesy wychodzące z różnych ugrupowań parlamentu. Wspomniane we wstępie rekordowo niskie poparcie dla Emmanuela Macrona pokazuje, że była cena za utrzymanie się u władzy, jednak do wyborów prezydenckich pozostały jeszcze dwa lata i przyszły kandydat koalicji centrowej będzie miał czas odbudować zaufanie społeczne. 

Sytuacja polityczna zeszłego roku uwypukla skazy na francuskiej demokracji i ponownie udowodniła, jak silnie skoncentrowana jest władza w egzekutywie. Co prawda koalicjanci z Ensemble, sytuujący się w centrum politycznego spektrum, korzystali z rozbitej na pół opozycji. Powyższy przykład podkreśla niemożność w działaniu bez przychylności prezydenta republiki i unaocznia słabą pozycję parlamentu, organu mającego być odbiciem społeczeństwa. 

Podczas analizy praktyki parlamentarnej na podstawie wydarzenia z zeszłego roku zobrazowane zostały subtelne zagrywki polityczne Emmanuela Macrona i jego obozu, które poskutkowały utrzymaniem się partii rządzącej u władzy mimo, iż została ona okrzyknięta główną przegraną wyborów. Pytanie, na które nie przyszło nam jeszcze odpowiedzieć to czy znaczący spadek w ilości mandatów i rekordowo niska popularność prezydenta jest w rzeczywistości spowodowana nadużyciem artykułu 49.3. Czy Francuzi naprawdę przykładają tak dużą wagę do procesów demokratycznych? Czy zniesienie artykułu, otwarcie parlamentu na debatę i kompromis polityczny jest rozwiązaniem tego impasu? 

Piętno na opinii publicznej

Centrum badań politycznych Sciences Po (Cevipof) opublikowało w lutym tego roku raport zbierający odczucia Francuzów na temat sytuacji politycznej w ich kraju. Dane gromadzone były w drugiej połowie stycznia, dzięki czemu odpowiedzi respondentów uwzględniają również wrażenia dotyczące powoływania dwóch ostatnich rządów i ich działań. Dodatkowo część pytań wzbogacona jest o odpowiedzi ludności sąsiednich krajów, takich jak Włochy, Niemcy i Holandia, zbiera również dane z poprzednich lat, dzięki czemu można rozpoznać różne trendy.

Zgromadzone dane pokazują wyraźną frustrację Francuzów. Główne emocje towarzyszące społeczeństwu w obliczu sytuacji politycznej w kraju to nieufność – 45% i znużenie – 40%, które wzrosły odpowiednio o 16 i 10 procent w okresie ostatnich dwóch lat. Aż 74% Francuzów deklaruje brak zaufania do instytucji, a od 2022 roku, gdy rozpoczęła się intensyfikacja wdrażania aktów prawnych drogą artykułu 49.3, zgromadzenie narodowe straciło 14 pkt% zaufania, a prezydent i rząd po 12 pkt%. 

Co istotne, w okresie między 2018 a 2021 rokiem, zaufanie wzrosło dla wszystkich instytucji, a najwięcej zyskało zgromadzenie narodowe oraz prezydent (+15 pkt%). Był to czas gdy ugrupowanie, któremu przewodził prezydent Macron, miał większość bezwzględną w zgromadzeniu narodowym, co gwarantowało mu swobodę rządzenia. Inne pytanie potwierdza tę tendencję, satysfakcja z funkcjonowania demokracji w latach 2018-2021 wzrosła z 27% do 42%, a z kolei między rokiem 2022 a 2025 spadła do 28%. 

Aż 71% Francuzów deklaruje być niezadowolonym z funkcjonowania demokracji w kraju, przeciwko 48% w Niemczech, 62% we Włoszech i 53% w Niderlandach. Aż 56% Francuzów wskazuje prezydenta republiki jako głównego odpowiedzialnego za sytuację polityczną w kraju (kolejne odpowiedzi to partie polityczne – 23% i obywatele – 9%), a niezadowolenie z działań przez niego podejmowanych między rokiem 2022 a 2025 wzrosła z 50% do 67%. Jedynie 28% społeczeństwa uznaje nowy rząd Bayrou za prawowity.

Wśród głosów respondentów możemy także odnaleźć pewne sprzeczności. 71% ankietowanych twierdzi, że demokracja funkcjonowałaby lepiej, gdyby obywatele mieli większy wpływ bezpośredni na decyzji. Również 67% uważa, że demokracja funkcjonowałaby lepiej gdyby organizacje społeczeństwa obywatelskiego miały większy wpływ. Jednak 39% Francuzów preferuje rząd realizujący swoje zobowiązania programowe, przeciwko 32% procentom osób, które są zwolennikami podejmowania kompromisów. 73% Francuzów twierdzi, że kraj potrzebuje silnego przywódcy, który zaprowadzi porządek. Mimo wszystko demokracja to system rządów faworyzowany przez Francuzów i popiera go 80% respondentów.

Podsumowanie

Wyniki badania pomimo pozornie sprzecznych ze sobą odpowiedzi budują one koherentny profil francuskiego wyborcy. Francuzi, co również wynika z powyższej sondy, wskazują na duże znaczenie komunitaryzmu i większość z nich deklaruje poczucie przynależności do pewnej wspólnoty, np. narodowej, geograficznej czy religijnej. Takie podejście u swych korzeni wspiera wartości demokracji, równości i rozproszonej decyzyjności. 

Owe aspiracje zderzają się jednak z rzeczywistością francuskiego systemu politycznego. Francuzi nie czują się wystarczająco reprezentowani przez swoich polityków i nie ufają im w kwestii spełniania obietnic wyborczych. Możemy odnotować wyraźny spadek zaufania względem instytucji od czasu intensyfikacji użycia artykułu 49.3 konstytucji, który jest już dzisiaj symbolem koncentracji władzy oraz zamknięcia obozu rządzącego na debatę i kompromis. Społeczeństwo doprasza się zmiany na scenie politycznej, jako że nie zapewniły tego ostatnie wybory parlamentarne, i część Francuzów skłania się przez to do zwrotu w stronę mniej demokratycznych rozwiązań.

Powyższa analiza unaocznia ogromną wagę jaką będą miały wybory prezydenckie w 2027 roku. Można dostrzec znaczącą dysproporcję siły politycznej między władzą wykonawczą, a ustawodawczą. Oznacza to, że w praktyce bez przychylności najwyższego stanowiska w państwie żadne ugrupowanie nie może liczyć na wdrożenie własnego programu. Artykuł 49.3 stanowi oczywiście część szerszego sporu o stabilność rządów i ich skuteczność, lecz jest również dowodem nieumiejętności francuskiej klasy politycznej w dochodzeniu do wspólnych rozwiązań i znajdowania kompromisów. 

W centrum powyższego tekstu leżało dziedzictwo rządów Macrona, jako że to wskazane przez niego rządy decydowały się na ignorowanie debaty publicznej i głosów innych ugrupowań parlamentu w ciągu ostatnich 8 lat. Wskazywanie obecnego prezydenta jako jedynego winnego w tej sytuacji byłoby jednak błędne. Melenchon jako reprezentant koalicji lewicowej zapowiadał w zeszłym roku możliwość rządzenia za pomocą dekretów przy ewentualnym dojściu do władzy. 

Również Zjednoczenie Narodowe głosiło chęć prywatyzacji państwowej telewizji co mogłoby stanowić zagrożenia dla równego i rzetelnego dostępu do wiedzy przez francuskich obywateli. Widzimy zatem, że scena polityczna kraju nad Sekwaną ulega zjawisku polaryzacji. W świetle nadchodzących wyborów priorytetem Francuzów powinno być zatem zbudowanie platformy dla wspólnej debaty i podjęcie kwestii dysfunkcjonalnych elementów systemu politycznego.

Źródła:

[1] Alternatives Économiques. „Budget Bayrou : mieux ou pire que le budget Barnier ?”, February 05 2025, https://www.alternatives-economiques.fr/budget-bayrou-mieux-pire-budget-barnier/00113944.
[2] Assemblée nationale. „Paul Reynaud et Georges Pompidou, 4 octobre 1962.” https://www2.assemblee-nationale.fr/decouvrir-l-assemblee/histoire/grands-discours-parlementaires/paul-reynaud-et-georges-pompidou-4-octobre-1962
[3] Assemblée nationale. „Séance du lundi 16 décembre 2024.” https://www.assemblee-nationale.fr/dyn/17/comptes-rendus/seance/session-ordinaire-de-2024-2025/seance-du-lundi-16-decembre-2024-annexe
[4] Cassini, Sandrine, „Présidentielle 2027 : Jean-Luc Mélenchon lance les hostilités pour prendre de court ses concurrents.” Le Monde, March 22 2024. https://www.lemonde.fr/politique/article/2024/03/22/presidentielle-2027-jean-luc-melenchon-lance-les-hostilites-pour-prendre-de-court-ses-concurrents_6223399_823448.html
[5] CEVIPOF – Sciences Po, “En qu[o]i les Francais ont-ils confiance aujourd’hui?”, February 2025.https://www.sciencespo.fr/cevipof/sites/sciencespo.fr.cevipof/files/Barometre%20confiance%20CEVIPOF%20Vague%2016%20fev%202025-v2_0.pdf
[6] Chastrusse ,Camille, Ulysse, Victor, Non-censure: Un budget ultra austéritaire déchire le NFP” BLAST, Le souffle de l’info, February 08 2025, https://youtu.be/acMwNAkiYWs?si=NQ43pOdzziw9reCG.
[7] Conseil constitutionnel. „Constitution de 1946 – IVe République.” https://www.conseil-constitutionnel.fr/les-constitutions-dans-l-histoire/constitution-de-1946-ive-republique.
[8] Courrier International. „Législatives : le vote républicain l’a emporté, mais gare au pansement provisoire.” https://www.courrierinternational.com/article/vu-de-l-etranger-legislatives-le-vote-republicain-l-a-emporte-mais-gare-au-pansement-provisoire
[9] Gatinois, Claire. „Emmanuel Macron reporte la formation d’un nouveau gouvernement à l’après-JO.” Le Monde, July 24 2024. https://www.lemonde.fr/politique/article/2024/07/24/emmanuel-macron-reporte-la-formation-d-un-nouveau-gouvernement-a-l-apres-jo_6256726_823448.html
[10] Gouvernement français. „La composition du gouvernement de François Bayrou.” https://www.info.gouv.fr/actualite/la-composition-du-gouvernement-de-francois-bayrou.
[11] Légifrance. „Arrêté du 30 décembre 2024 relatif à la gestion budgétaire pendant la période de mise en œuvre de la loi n° 2024-1188 du 20 décembre 2024 spéciale prévue par l’article 45 de la loi organique du 1er août 2001 relative aux lois de finances Arrêté du 30 décembre 2024 relatif à la gestion budgétaire pendant la période de mise en œuvre de la loi n° 2024-1188 du 20 décembre 2024 spéciale prévue par l’article 45 de la loi organique du 1er août 2001 relative aux lois de financeshttps://www.legifrance.gouv.fr/jorf/id/JORFTEXT000050872881.
[12] Mazuir, Valérie „Michel Barnier Premier ministre : ce qu’il faut savoir.”, Les Échos., October 01 2024, https://www.lesechos.fr/politique-societe/gouvernement/michel-barnier-premier-ministre-ce-quil-faut-savoir-2117495.
[13] Mestre, Abel, „Condamnation de Marine Le Pen : premier coup d’arrêt de sa vie politique à deux ans de la présidentielle.” Le Monde, March 31 2025. https://www.lemonde.fr/politique/article/2025/03/31/condamnation-de-marine-le-pen-premier-coup-d-arret-de-sa-vie-politique-a-deux-ans-de-la-presidentielle_6589032_823448.html
[14] Ministère de l’Économie, des Finances et de la Souveraineté industrielle et numérique. „Calendrier budgétaire.” https://www.budget.gouv.fr/calendrier-budgetaire.
[15] Ministère de l’Intérieur. „Résultats de l’élection présidentielle 2022.” https://www.archives-resultats-elections.interieur.gouv.fr/resultats/presidentielle-2022/index.php.
[16] Ministère de l’Intérieur. „Résultats des élections législatives 2024.” https://www.archives-resultatselections.interieur.gouv.fr/resultats/legislatives2024/.
[17] Public Sénat. „Direct : suivez la déclaration de politique générale de François Bayrou devant le Sénat.”, January 15 2025, https://www.publicsenat.fr/actualites/politique/direct-suivez-la-declaration-de-politique-generale-de-francois-bayrou-devant-le-senat.
[18] Public Sénat. „Sondage : Jean-Luc Mélenchon devient la personnalité politique qui suscite le plus de rejet dans l’opinion.”, October 31 2023, https://www.publicsenat.fr/actualites/politique/sondage-jean-luc-melenchon-devient-la-personnalite-politique-qui-suscite-le-plus-de-rejet-dans-lopinion
[19] Poussielgue, Grégoire „Emmanuel Macron fait le pari de la dissolution après są déroute aux européennes” Les Échos., June 09 2024, https://www.lesechos.fr/politique-societe/emmanuel-macron-president/emmanuel-macron-contraint-a-dissoudre-lassemblee-apres-sa-deroute-aux-europeennes-2100255
[20] Poussielgue, Grégoire, „Sondage exclusif : la cote de confiance d’Emmanuel Macron s’effondre.” Les Échos., January 09 2025 https://www.lesechos.fr/politique-societe/emmanuel-macron-president/sondage-exclusif-la-cote-de-confiance-demmanuel-macron-seffondre-2141588
[21] Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. „Konstytucja Francji.” https://libr.sejm.gov.pl/tek01/txt/konst/francja.html.
[22] Tésorière, Ronan, Alexander, Victor, de Livonnière, Stanislas„113 utilisations du 49.3 dans la Ve République : quel Premier ministre détient le record ?”, Le Parisien, December 3, 2024. https://www.leparisien.fr/politique/113-utilisations-du-493-dans-la-ve-republique-quel-premier-ministre-detient-le-record-03-12-2024-LLOAXVH7YVD3VJQQ3HRPEX3BBI.php
[23] Vie Publique. „Article 49.3 sur le PLFSS 2025 : censure du gouvernement Barnier.”, December 05 2024, https://www.vie-publique.fr/en-bref/296487-article-493-sur-le-plfss-2025-censure-du-gouvernement-barnier.
[24] Vie Publique. „Comment caractériser le régime politique de la Ve République ?”, January 15 2025https://www.viepublique.fr/fiches/38013-comment-caracteriser-le-regime-politique-de-la-ve-republique.

Artykuł 49.3: Sól w oku francuskiej demokracji pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? /strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci Wed, 12 Mar 2025 19:32:36 +0000 /?p=5237 1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, […]

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, czy ostatnie rozszerzenie strefy o nowe państwa członkowskie stanowi zaledwie wyjątek od trendu osłabiania integracji, czy należy traktować to jako zapowiedź odnowy i wzmocnienia Schengen?

Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie genezy powstawania Strefy Schengen, analiza przystąpienia nowych państw członkowskich, wskazanie możliwych zagrożeń i wyzwań przy zmieniających się uwarunkowaniach geopolitycznych oraz przywołanie proponowanych reform.

Autor: Piotr Nowak


Początki Strefy Schengen

 

14 czerwca 1985 roku rządy Królestwa Belgii, Republiki Federalnej Niemiec (ówczesne Niemcy Zachodnie), Republiki Francuskiej, Wielkiego Księstwa Luksemburga oraz Królestwa Niderlandów, wraz z podpisaniem Układu z Schengen, wyraziły zgodę na stopniowe znoszenie kontroli na swoich granicach wewnętrznych. Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, iż Układ podpisano na pokładzie statku Princesse Marie-Astrid na rzece Mozeli, na styku granic Francji, Luksemburga i Niemiec. 

Rozpoczęto proces wprowadzania swobody poruszania się dla wszystkich obywateli państw-sygnatariuszy, pozostałych (ówczesnych) państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego (obecnie Unii Europejskiej) oraz niektórych państw spoza EOG. Porozumienie dotyczyło również ułatwienia transportu, przepływu towarów i usług. Wspomniana umowa międzynarodowa stanowiła odzwierciedlenie coraz bardziej zacieśniających się relacji pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnot Europejskich. 

Pięć lat później państwa-strony układu z 1985 roku, podpisały Konwencję z Schengen, która jest umową uzupełniającą. Ustanowiono środki i zabezpieczenia, które miały na celu wprowadzenie w życie polityki zniesienia kontroli na granicach wewnętrznych państw-stron. 26 marca 1995 roku Układ z Schengen wszedł w życie. 

Początkowo obejmował on siedem państw członkowskich, w którego gronie znalazła się również Hiszpania i Portugalia. Niedługo później – w 1997 roku – został podpisany Traktat z Amsterdamu, zmieniający Traktat o Unii Europejskiej, który m.in. włączył w system prawny UE Układ z Schengen, zapewniając możliwość podróżowania bez obowiązku posiadania paszportu wewnątrz Unii. Warto nadmienić, że Zjednoczone Królestwo oraz Irlandia nie wzięły udziału w tym przedsięwzięciu, pomimo swego członkostwa we Wspólnocie.

Rozwój europejskiej strefy bez granic


Obecnie Strefa Schengen stanowi największy na świecie obszar nieskrępowanych podróży bez wewnętrznych granic – ponad 4 mln km kwadratowych. Swoboda przemieszczania się została zagwarantowana ponad 450 milionom obywatelom UE, a ponadto obywatelom państw trzecich mieszkającym w Unii lub turystom, studentom czy osobom podróżującym biznesowo. Po przystąpieniu Bułgarii wraz z Rumunią do Strefy Schengen, niemalże wszystkie kraje UE należą do strefy. 

Co więcej, znajdują się w niej wszystkie cztery państwa członkowskie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria). Jednakże należy zaznaczyć, iż kontrole nie zostały jeszcze zniesione na granicach wewnętrznych z Cyprem, który obecnie jest w trakcie procesu oceny gotowości do przyłączenia, a w przyszłości stanie się częścią Strefy. 

Jedynym państwem unijnym, które nie jest częścią obszaru bez granic wewnętrznych oraz nadal prowadzi kontrole graniczne na granicy z państwami strefy Schengen jest Irlandia, która utrzymuje w mocy klauzulę opt-out. Niemniej prowadzona jest z Irlandią kooperacja policyjna oraz współpraca w zakresie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.

Możliwość przystąpienia do Strefy Schengen jest uwarunkowana szeregiem wymagań. Przede wszystkim państwo ma obowiązek powzięcia odpowiedzialności za kontrolę granic zewnętrznych UE w imieniu innych państw strefy. Należy również stosować wspólne przepisy dotyczące strefy (tzw. dorobek Schengen), takie jak prowadzenie kontroli granicznych na lądzie, morzu i w powietrzu, wydawanie wiz jednolitych Schengen czy ochrona danych osobowych. 

W celu zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa w strefie Schengen, konieczna jest współpraca organów krajowych wraz z organami ścigania innych państw należących do strefy. Dodatkowo państwo musi nawiązać połączenie z Systemem Informacyjnym Schengen (SIS) oraz z niego korzystać. Kraje ubiegające się o członkostwo w strefie Schengen są zobligowane do przejścia szczegółowego procesu oceny, w trakcie którego weryfikowana jest ich gotowość do wdrożenia przepisów Schengen. 

Jeżeli wyniki oceny potwierdzą wypełnienie wymaganych kryteriów, decyzja o przyjęciu nowego państwa musi zostać jednomyślnie zatwierdzona przez wszystkie pozostałe kraje członkowskie strefy po przeprowadzeniu wcześniejszych konsultacjach z Parlamentem Europejskim.

Członkostwo Bułgarii i Rumunii

31 marca 2024 roku zostały zniesione kontrole osób na granicach powietrznych oraz morskich pomiędzy Bułgarią i Rumunią, a resztą państw należących do Strefy Schengen. Po dwunastu latach negocjacji był to pierwszy krok na drodze do pełnoprawnego członkostwa w strefie, dzięki podjęciu jednomyślnej decyzji przez Radę (UE) pod koniec 2023 roku w sprawie pełnego stosowania przepisów dorobku Schengen w Republice Bułgarii i w Rumunii. 

Jednakże już wcześniej oba te państwa, po przystąpieniu do UE stosowały części ram prawnych Schengen (dorobku Schengen), m.in. w zakresie kontroli na granicach zewnętrznych, współpracy policyjnej czy korzystania z systemu SIS. Pod koniec 2024 roku, Rada (UE) postanowiła znieść kontrole na granicach lądowych, co było równoznaczne z dołączeniem Bułgarii i Rumunii do grona pełnoprawnych członków strefy Schengen. 

Jednakże droga do członkostwa była okupiona wieloma wyzwaniami i trudnościami. W traktatach akcesyjnych Bułgarii i Rumunii do UE z 2005 roku (weszły w życie dwa lata później w 2007 roku) zostało przewidziane członkostwo tychże państw w strefie Schengen. Pomimo spełnienia wymaganych kryteriów przez oba kraje w pierwotnie założonym terminie (2011 rok), ich przystąpienie było wielokrotnie blokowane, bez względu na korzystne dla obu państw raporty Komisji Europejskiej czy rezolucje Parlamentu Europejskiego. 

Państwa takie jak Finlandia, Francja oraz Holandia wprowadziły wobec Bułgarii i Rumunii dodatkowe warunki polityczne do procesu akcesji, mimo braku podstaw traktatowych. Zażądano uzyskania pozytywnej oceny Mechanizmu Współpracy i Weryfikacji (CVM), którego zadaniem było monitorowanie rumuńskiej reformy sądownictwa i walki z korupcją oraz zwalczanie i przeciwdziałanie bułgarskiej przestępczości zorganizowanej. Jednakże korzystne raporty CVM nie były w stanie przełamać sprzeciwu wobec rozszerzenia Schengen, które stale utrzymywały różne państwa, w tym szczególnie nieustępliwe były Austria wraz z Holandią. 

We wrześniu 2023 roku Komisja Europejska zakończyła działanie mechanizmu CVM, odbierając tym samym główny argument przeciwnikom rozszerzenia strefy Schengen. Realnym powodem oporu były rosnące nastroje izolacjonistyczne (a nawet antyimigranckie) w państwach europejskich, które zostały dodatkowo nasilone w związku z kryzysem migracyjnym z 2015 roku. Niemniej jednak w grudniu 2023 roku Holandia wycofała swój sprzeciw, zaś Austria wycofała swoje weto w grudniu 2024 roku na posiedzeniu Rady UE.

Niepewne czasy 

Nic nie jest pewne w ludzkim życiu, a tym bardziej globalna sytuacja geopolityczna. Strefa Schengen doświadczyła niejednego kryzysu, przez co w dyskursie publicznym zaczęły pojawiać się powątpiewania w zasadność kontynuacji tegoż projektu. Niemniej rok do roku, w strefie Schengen odbywa się ponad 1,25 miliarda podróży. 

Aby móc zapobiegać lub na bieżąco reagować na współczesne wyzwania, Kodeks Graniczny Schengen (SBC) zapewnia państwom członkowskim strefy zachowanie prawa do przywracania tymczasowych kontroli w przypadkach poważnego zagrożenia dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego. Jest to prerogatywa państw członkowskich, a decyzja o przywróceniu kontroli granicznej nie może zostać zawetowana przez Komisję Europejską. Może zostać jedynie wydana opinia na temat konieczności i proporcjonalności podjętego środka. 

Reaktywowanie kontroli granicznej na granicach wewnętrznych należy stosować jako środek ostateczny, w wyjątkowych sytuacjach, przy jednoczesnym poszanowaniu zasady proporcjonalności. Zakres i czas trwania takiego stanu jest ograniczony, a powinien on być zawężony do absolutnego minimum, niezbędnego do reagowania na dane zagrożenie oraz zależy od podstawy prawnej, na którą powołuje się państwo członkowskie wprowadzające kontrolę. 

Przewidziane są trzy przypadki, na podstawie których może zostać wprowadzona kontrola graniczna na granicach wewnętrznych: przewidywalne wydarzenia (art. 25, 26 SBC), przypadki wymagające natychmiastowego działania (art. 28 SBC) oraz przypadki, w których wyjątkowe okoliczności zagrażają funkcjonowaniu strefy Schengen (art. 29 SBC). Zatem katalog jest szeroki, który obejmuje imprezy sportowe jak np. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO, Igrzyska Olimpijskie i Paralimpijskie, Tour de France, wydarzenia międzynarodowe na najwyższych szczeblach m.in. wizyta prezydenta USA w państwach europejskich, szczyty NATO, G7, G20 oraz sytuacje kryzysowe jak zagrożenie lub ataki terrorystyczne czy przestępczość zorganizowana.

Tymczasowo przywrócone kontrole graniczne

Najczęstszymi przyczynami wprowadzenia tymczasowych kontroli granicznych w strefie Schengen na przełomie 2023 i 2024 roku były m.in. wysoki poziom nielegalnej migracji oraz przemytu ludzi. Państwa członkowskie wskazywały na rosnącą liczbę nielegalnych przekroczeń granic, przede wszystkich w obrębie szlaku bałkańskiego, śródziemnomorskiego, oraz na zintensyfikowaną aktywność grup zajmujących się przemytem ludzi. Z powyższym łączy się kwestia przeciążenia systemów azylowych. Poszczególne państwa jak Austria, Holandia, Niemcy podkreślają, iż napływ migrantów zdecydowanie obciążył krajowe systemy recepcyjne (system organizacji środków przyjmowania cudzoziemców ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy), w konsekwencji prowadząc do utrudnionego dostępu do podstawowych usług dla osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. 

Również zagrożenie terrorystyczne oraz zorganizowana przestępczość skłoniły poszczególne kraje do wprowadzenia zaostrzonych kontroli ze względu na obawy związane z wystąpieniem możliwej infiltracji przez terrorystów, którzy korzystają z ruchów migracyjnych oraz działalnością grup przestępczych, wiążącą się z przemytem broni i narkotyków. Należy również zwrócić uwagę na wpływ pełnoskalowej agresji rosyjskiej w Ukrainie. Państwa członkowskie strefy wzmocniły kontrole graniczne, biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia zagrożenia hybrydowego, działań wywiadowczych rosyjskich służb oraz wzmożoną aktywność obywateli Rosji, którzy podejmowali próby nielegalnego przekroczenia granic. Ochrona infrastruktury krytycznej i sektora energetycznego także była przyczyną wprowadzenia kontroli, zwłaszcza w Norwegii i Danii, aby przeciwdziałać zagrożeniom sabotażu i aktów dywersyjnych wymierzonych w strategiczne obiekty.

Czas reform?


Strefa Schengen nie po raz pierwszy znajduje się pod presją lub jest w sytuacji kryzysowej. Niedaleko sięgając pamięcią, pandemia koronawirusa COVID-19 przyczyniła się do masowego przywracania kontroli na granicach wewnętrznych w państwach strefy, głównie w latach 2020 – 2021. Jednakże wcześniej również występowały zdarzenia,  które prowadziły do napięć między państwami członkowskimi m.in. jak te wywołane kryzysem nieregulowanej migracji oraz przepływami wtórnymi. W związku z powyższym, w 2013 roku dodano do SBC nowy 29 artykuł, na podstawie którego umożliwiono wprowadzanie tymczasowych kontroli granicznych w przypadku poważnych i trwałych niedociągnięć na granicach zewnętrznych. 

Następna nowela kodeksu z 2017 roku zobowiązała państwa strefy Schengen do realizowania systematycznych kontroli wszystkich osób wjeżdżających na lub wyjeżdżających z terytorium UE. W 2021 roku Parlament Europejski w swej Rezolucji w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen uznał, iż kodeks SBC wymaga pilnej i głębokiej reformy oraz zawezwał do utworzenia, na wypadek sytuacji kryzysowych, przejrzystego mechanizmu konsultacji. 


Na początku lutego br. osiągnięto porozumienie polityczne pomiędzy Parlamentem Europejskim a Radą w kwestii przyjęcia nowych przepisów kodeksu granicznego Schengen. Wypracowany konsensus ma na celu wzmocnienie koordynacji UE, aby móc stawić czoła wyzwaniom pojawiającym się na granicach zewnętrznych UE oraz transgranicznym zagrożeniom dla zdrowia i bezpieczeństwa. W celu wzmocnienia kodeksu SBC wyznaczono następujące założenia, które obejmują m.in. wzmocnienie granic zewnętrznych, wraz ze środkami granicznymi, aby rozwiązać problem instrumentalizacji migrantów. 

Pogłębienie transgranicznej współpracy policyjnej w regionach przygranicznych w ramach alternatywy dla kontroli na granicach wewnętrznych. Zmiana ram dla ewentualnego przywrócenia kontroli na granicach wewnętrznych jako środka ostatecznego, w ustrukturyzowanym systemie z określonymi limitami czasowymi i zwiększonymi zabezpieczeniami. Przyjęcie nowej procedury transferu nielegalnych/nieudokumentowanych migrantów, aby wesprzeć państwa członkowskie w zapobieganiu przepływom wtórnym w UE. Wprowadzenie ograniczeń podróży dla obywateli z państw trzecich na zewnętrznych granicach UE w przypadkach poważnych stanów zagrożenia zdrowia wraz z ujednoliconymi i ułatwionymi zasadami ograniczania podróży obywateli spoza UE.

Za wielkimi zmianami, podążają również wielkie zagrożenia. W związku z przedstawionymi propozycjami reform występują liczne wątpliwości, iż zmiana  przepisów Schengen może znacząco wpłynąć lub osłabić dotychczasowe zabezpieczenia i zalegitymizować problematyczne praktyki niektórych państw członkowskich. W przeszłości Parlament Europejski z dużą dozą ostrożności podchodził do zmian w kodeksie SBC, wymagając stosownych zabezpieczeń, jednakże nie sposób dostosowywać realia z przeszłości, nawet niedalekiej, do dynamicznie zmieniającej się współczesności. 

Niemniej podnoszone są argumenty, iż rozszerzenie możliwości przywracania kontroli na granicach wewnętrznych, w tym również kontroli policyjnych, może mieć negatywny wpływ na kluczową wartość strefy Schengen – ograniczenie swobody przemieszczania się. Ponadto istnieje ryzyko występowania dyskryminacji na granicach wewnętrznych, prowadzące do systematycznego profilowania niektórych obywateli UE lub obywateli państw trzecich. Przy okazji również pojawiają się niepokoje w sprawie poszanowania prawa do ochrony międzynarodowej. 

Podsumowanie


Bez wątpienia Układ z Schengen, Konwencja z Schengen oraz cały dorobek Schengen jest cnotą państw Starego Kontynentu, perłą w koronie Europy. Jednakże, aby ten projekt mógł trwać nadal, wymagane są rozważne i przemyślane reformy, które powinny być wprowadzone wraz z poszanowaniem praw człowieka. Należy mieć na uwadze również to, iż młyny legislacyjne mielą powoli, a wypracowanie konsensusu czy znalezienie złotego środka nie należy do zadań prostych. Miejmy nadzieję, iż czasy kilku lub kilkunastogodzinnego oczekiwania, aby móc przekroczyć granicę z innym państwem nie powrócą, a dobrodziejstwa Schengen nie staną się pieśnią przeszłości. 


Źródła


[1] Dumbrava, Costica. “Schengen reform Key challenges and proposals,” European Parliament, European Parliamentary Research Service, (2024), https://www.europarl.europa.eu/thinktank/en/document/EPRS_BRI(2022)733599,  
[2] Pieńkowski, Jakub. Szymańska, Jolanta. “Pełne członkostwo Rumunii i Bułgarii w strefie Schengen” Biuletyn PISM 3006, no. 3 (2025). https://www.pism.pl/publikacje/pelne-czlonkostwo-rumunii-i-bulgarii-w-strefie-schengen,
[3] Regulation (EU) 2016/399 of the European Parliament and of the Council of 9 March 2016 on a Union Code on the rules governing the movement of persons across borders (Schengen Borders Code) (codification), https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2016/399/oj/eng,
[4] Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 8 lipca 2021 r. w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen (2019/2196(INI)), https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=CELEX:52021IP0350,
[5] “Bulgaria and Romania join the Schengen Area,” European Commission, published January 3, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/news/bulgaria-and-romania-join-schengen-area-2025-01-03_en,
[6] “Schengen: what issues affect the border-free zone?,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated June 25, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/en/article/20180525STO04311/schengen-what-issues-affect-the-border-free-zone, 
[7] “Schengen, czyli strefa bez granic,” European Council and Council of the European Union, last modified February 25, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/policies/schengen-area/,
[8] “Strefa Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed January 29, 2024, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=LEGISSUM:l33020,
[9] “Strefa Schengen: Rada postanawia znieść kontrole na granicach lądowych z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified December 16, 2024, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2024/12/12/schengen-council-decides-to-lift-land-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[10] “Strefa Schengen: Rada uzgadnia zniesienie kontroli na wewnętrznych granicach powietrznych i morskich z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified January 20, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2023/12/30/schengen-area-council-takes-move-towards-lifting-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[11] “Strefa Schengen: rozszerzenie europejskiego obszaru bez granic,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20180216STO98008/strefa-schengen-rozszerzenie-europejskiego-obszaru-bez-granic, [12] “Strefa Schengen: wszystko, co musisz wiedzieć o europejskiej strefie bez granic wewnętrznych,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20190612STO54307/strefa-schengen-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-europejskiej-strefie-bez-granic, 
[13] “Temporary Reintroduction of Border Control,” European Commission, Directorate-General for Migration and Home Affairs, published February 12, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/policies/schengen/schengen-area/temporary-reintroduction-border-control_en#.
[14] “The Commission welcomes the political agreement on new rules for a more resilient Schengen area,” European Commission – Press release, published February 6, 2024, https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_24_667,
[15] “Traktat z Amsterdamu,” Publications Office of the European Union, last reviewed  April 4, 2018, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=legissum:4301858#BREXIT,
[16] “Układ i konwencja z Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed March 25, 2024, https://eur-lex.europa.eu/PL/legal-content/glossary/schengen-agreement-and-convention.html. 

 

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie /14-lat-od-rozpoczecia-arabskiej-wiosny-analiza-dzialan-frontowych-panstw-czlonkowskich-ue-wobec-rewolucji-w-poludniowym-sasiedztwie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=14-lat-od-rozpoczecia-arabskiej-wiosny-analiza-dzialan-frontowych-panstw-czlonkowskich-ue-wobec-rewolucji-w-poludniowym-sasiedztwie Fri, 31 Jan 2025 16:10:13 +0000 /?p=4959 14 lat temu 17 grudnia 2010 r. tunezyjski sprzedawca owoców i warzyw Mohammed Buazizi dokonał samospalenia, co rozpoczęło falę protestów w Tunezji, która w kolejnych tygodniach przelała się na inne państwa arabskie w postaci tzw. efektu domina. Już 28 grudnia 2010 r. protesty objęły sąsiedzką Algierię, następnie w pierwszych tygodniach 2011 r. rozpoczęły się w […]

Artykuł 14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

14 lat temu 17 grudnia 2010 r. tunezyjski sprzedawca owoców i warzyw Mohammed Buazizi dokonał samospalenia, co rozpoczęło falę protestów w Tunezji, która w kolejnych tygodniach przelała się na inne państwa arabskie w postaci tzw. efektu domina. Już 28 grudnia 2010 r. protesty objęły sąsiedzką Algierię, następnie w pierwszych tygodniach 2011 r. rozpoczęły się w Libanie (12 stycznia), Syrii (16 stycznia), Egipcie (25 stycznia), Maroko (30 stycznia), Libii (17 lutego) i dotarły do Autonomii Palestyńskiej (20 lutego).  

Po latach, analizując te wydarzenia, warto wskazać, że mają one kluczowe znaczenie dla zrozumienia wyzwań związanych z koegzystencją państw europejskich z regionem południowego akwenu Morza Śródziemnego. Jednym z najważniejszych problemów jest napływ uchodźców i imigrantów, który będzie się nasilał z powodu zmian klimatycznych, wojen, konfliktów oraz biedy w państwach Afryki i Bliskiego Wschodu. Dlatego też Arabska Wiosna obrazuje wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska w kontekście współpracy z tym regionem w XXI w.

Analizując ten aspekt z perspektywy Europy naturalnym jest przypuszczenie, że to właśnie frontowe, śródziemnomorskie państwa członkowskie Unii Europejskiej poniosły największe skutki opisywanych wydarzeń. Wynika to z takich czynników jak bliskość geograficzna, historyczne relacje oraz żywotne interesy. Dlatego też wartym analizy są państwa takie jak Hiszpania, Francja, Włochy i Grecja, które musiały zmierzyć się z wydźwiękiem rewolt u swoich południowych sąsiadów.

Autor: Jan Normann

 

Hiszpania


Hiszpania jako państwo frontowe UE w regionie śródziemnomorskim powinno grać kluczową rolę w kontekście wydarzeń Arabskiej Wiosny. Jednakże trzeba zwrócić uwagę na to, iż od 2008 r. doświadczyła ona skutki kryzysu ekonomicznego, który miał znaczącą rolę w aspekcie podjętych działań wobec wydarzeń w południowym sąsiedztwie. Jednym z głównych problemów był rosnący z roku na rok poziom bezrobocia, znaczny wzrost cen oraz poziomu zadłużenia. 

Następstwa kryzysu gospodarczego w Hiszpanii były bardzo wyraźne. Przez kilka lat występowała tam recesja, a dług publiczny wzrósł niemal trzykrotnie. Ponadto występował deficyt w sektorze finansów publicznych, a stopa bezrobocia wynosi około 25%. Aby ratować banki, Hiszpania zwróciła się o pomoc z zewnątrz i otrzymała 100 mld euro, co przyczyniło się do uzdrowienia sektora bankowego. Władze podjęły także wiele reform w innych sferach gospodarki, co przyniosło pewne pozytywne rezultaty.

Rola tego państwa była kluczowa w aspekcie relacji finansowo-gospodarczych pomiędzy UE, państwami arabskimi, a w szczególności w stosunku do Maroka podczas wydarzeń Arabskiej Wiosny. Wynikało to z faktu, iż jednym z głównych założeń Partnerstwa Euro-Śródziemnomorskiego było utworzenie do 2010 r. strefy wolnego handlu pomiędzy UE, a państwami Maghrebu. Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ Hiszpania obawiała się pełnego otwarcia unijnego rynku na marokańskie produkty, co było postrzegane jako zagrożenie dla jej rolnictwa. Dodając, iż ta kwestia poróżniła państwa członkowskie UE, jako że np. Wielka Brytania i Niemcy były zwolennikami wolnego handlu, a Hiszpania, Włochy czy Francja już nie. 

W 2012 r. wystąpiły protesty rolników hiszpańskich po tym jak Parlament Europejski zaakceptował projekt umowy o wolnym handlu pomiędzy UE, a Marokiem. W wyniku tego rząd podjął się próby zawarcia porozumienia marokańsko-unijnego dot. prawa rybołówstwa na wodach marokańskich. Ostatecznie rząd z Rabatu zgodził się w 2013 r. na podpisanie umowy, w wyniku której Maroko zgodziło się udostępnić swoje wody dla połowu ryb 126 statkom unijnym, które głównie pochodziły właśnie z Hiszpanii.

Jednym z głównych wyzwań był wzrost migracji z Maroka. W 2010 r. była wyraźna tendencja wzrostowa obywateli Maroka na terytorium Hiszpanii na poziomie 769920 osób. Jednakże jeszcze istotniejszym problemem był brak kontroli w Cieśninie Gibraltarskiej i na Wyspach Kanaryjskich przez co obecna była nielegalna imigracja z innych państw afrykańskich, głównie subsaharyjskich. Doprowadziło to do sporu pomiędzy Madrytem a Rabatem. W tym przypadku Unia Europejska starała się odpowiedzieć mediacją między stronami, jednak nie stworzono żadnego, konkretnego rozwiązania. 

W 2011 r., w wyniku wybuchu wojny domowej w Syrii, doszło do kolejnego wzrostu liczby uchodźców, która do 2013 roku osiągnęła poziom 3000 osób. Ponadto rząd hiszpański zerwał relacje dyplomatyczne z rządem al-Asada i uznał ambasadora syryjskiego za persona non grata. Warto podkreślić, iż wzrost liczby imigrantów był nieporównywalnie mniejszy w wyniku Arabskiej Wiosny niż w przypadku innych państw takich jak Włochy, którym to Hiszpania starała się pomóc podczas fali imigracji. Przykładem może być udział we włoskiej operacji Hermes, której celem było udaremnienie nielegalnych prób przekroczenia granicy przez imigrantów napływających z Tunezji. Udział w operacji wzięły włoskie siły morskie wspierane m.in przez hiszpańskie lotnictwo. 

W przypadku Tunezji, Hiszpania wystosowała wspólne memorandum dot. bezpieczeństwa wewnętrznego, a wobec Libii była w grupie dziesięciu państw, które jeszcze w czasie trwania konfliktu uznały libijską Tymczasową Radę Narodową za jedynego przedstawiciela narodu libijskiego w stosunkach międzynarodowych. Dodając, iż była jednym z państw, które wzięło udział w interwencji NATO w Libii w 2011 r., co było bez wątpienia wyrazem strategicznych interesów w tym państwie, ponieważ w momencie zerwania stosunków z Kaddafim 12.7% ówczesnego importu ropy naftowej i 1.7% pochodziły właśnie z Libii. 

Na koniec warto podkreślić, iż Hiszpania była jednym z głównych donatorów pomocy humanitarnej dla Libii w ramach mechanizmu Komisji Europejskiej dla pomocy humanitarnej i ochrony ludności. Przeznaczyła 7,659,244 euro w 2012 r.

Mimo problemów związanych z kryzysem finansowym, jak i wyzwaniami Arabskiej Wiosny, Hiszpania prowadziła rozwiniętą pomoc rozwojową dla państw afrykańskich. Głównym narzędziem realizacji pomocy finansowej był utworzony w 2010 r. – Program Masar. Cele tej inicjatywy obejmowały walkę z korupcją, tworzenie nowych miejsc pracy, promowanie równości płci, przestrzeganie praw człowieka, demokratyzację, modernizację, budowanie państwa prawa oraz przeciwdziałanie radykalizacji młodzieży i ryzyku wykluczenia społecznego. 

Oprócz aspektów politycznych i społecznych program ten wspierał również kwestie dot. gospodarki wodnej oraz walki ze zmianami klimatycznymi. Dodatkowo w kontekście problemu migracji powstał Plan GRECO, który koncentrował się na konkretnych działaniach w poszczególnych państwach, takich jak Maroko, w którym priorytetem było promowanie praw kobiet poprzez dialog społeczny, wsparcie Trybunału Konstytucyjnego, modernizacja administracji publicznej oraz zapewnienie poszanowania praw człowieka w więzieniach. 

W Mauretanii głównym celem była walka z niewolnictwem oraz redukcja ubóstwa, natomiast w Tunezji program koncentrował głównie się na wsparciu obszarów wiejskich i poprawie ich sytuacji.

Podsumowując, podczas Arabskiej Wiosny Hiszpania zmagała się z poważnymi problemami wewnętrznymi, a jej głównym priorytetem było przede wszystkim rozwiązanie kryzysu ekonomicznego zamiast angażowanie się w kwestie międzynarodowe. Warto podkreślić, iż zmiany w południowym sąsiedztwie w kontekście polityki zagranicznej UE podkreśliły malejącą rolę Hiszpanii w regionie śródziemnomorskim w porównaniu do państw, które zyskały na znaczeniu takich jak np. Francja.

Francja


Historycznie i obecnie Francja jest liderem kształtowania polityki śródziemnomorskiej w ramach Unii Europejskiej. Oprócz więzów politycznych, posiada silne relacje ekonomiczne oraz strategiczne. Ponadto określa w swojej doktrynie bezpieczeństwa basen Morza Śródziemnego oraz Bliski Wschód jako obszary o szczególnym znaczeniu dla jej bezpieczeństwa. Jednakże wydarzenia Arabskiej Wiosny były sporym zaskoczeniem dla Paryża, w swoim przemówieniu wygłoszonym 16 kwietnia 2011 r. na konferencji w Instytucie Świata Arabskiego w Paryżu, Alain Juppé, minister spraw zagranicznych Francji, określił strategię państwa wobec zmian zachodzących w państwach arabskich Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. 

Podkreślił, że ,,ani żaden ośrodek badawczy, ani żadna kancelaria rządowa, ani nawet żaden specjalista nie był w stanie przewidzieć ani rozległości, ani momentu wybuchu tej „arabskiej wiosny” pomimo istnienia pewnych zwiastunów”. Warto podkreślić, iż rząd francuski nie zrobił nic w kierunku powtrzymania eskalacji w południowym sąsiedztwie, dodając, iż prowadził z reżimami relacje ,,business as usual”. Nicolas Sarkozy, ówczesny prezydent Francji, który nota bene utrzymywał dobre stosunki z Kaddafim i Ben Alim najlepiej scharakteryzował ten stan rzeczy. 

W wystąpieniu telewizyjnym 27 lutego 2011 r. stwierdził, że wszystkie rządy francuskie od zakończenia kolonizacji podtrzymywały kontakty z tymi reżimami, mimo ich autorytarnego charakteru. Było to z tego względu, że wydawały się one być postrzegane jako środek ochronny przed religijnym ekstremizmem, fundamentalizmem i terroryzmem. 

Francja, na czele z prezydentem Sarkozym zareagowała na wydarzenia Arabskiej Wiosny w sposób zróżnicowany, co odzwierciedlało pewne napięcia i brak spójności w podejściu do regionu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Państwo to będąc strategicznym sojusznikiem w regionie znalazło się w trudnej sytuacji w obliczu zmian zachodzących w państwach arabskich. Jego reakcja była mieszaniną aktywności i bierności. 

W przypadku Tunezji minister spraw zagranicznych Michèle Alliot-Marie zaproponowała wsparcie dla reżimu, co wywołało skandal i pogłębiło rozczarowanie społeczeństwa zarówno w Tunezji, jak i we Francji. Dodając, iż reakcja na wydarzenia w Egipcie była bardziej bierna z wyraźnym brakiem jednoznacznej strategii działania. Sarkozy próbował zrekompensować te niedociągnięcia poprzez działania w Libii. Był jednym z pierwszych, który uznał opozycję libijską chociaż nie uzyskał pełnego poparcia europejskiego. Przeforsował rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ ustanawiającą strefę zakazu lotów nad Libią. 

Mimo że interwencja ta była medialnie spektakularna, spotkała się z krytyką ze strony niektórych państw, w tym Rosji, Chin i Algierii. Ponadto Sarkozy starał się zacieśnić relacje z nowym rządem w Libii, co było dość zaskakujące biorąc pod uwagę wcześniejsze dobre relacje z Kaddafim. Warto dodać, iż prezydent Sarkozy skłaniał się ku podejściu narodowemu, które wyraźnie kontrastowało z bardziej europejskim podejściem proponowanym przez ministra spraw zagranicznych Alaina Juppé. Jego dążenie do ścisłej współpracy z Tunezją i Egiptem, a także zaangażowanie w Syrii i Palestynie miało na celu zacieśnienie relacji z regionem, ale nie zawsze było skuteczne. W zmieniającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, Francja, będąca jednym z liderów europejskich starała się dostosować swoje podejście, co przysparzało jej trudności.

W przypadku Syrii, Francja w reakcji na przemoc początkowo wyrażała jedynie stonowane potępienie. Podjęła działania zarówno na szczeblu Unii Europejskiej, jak i jednostronnie. W ramach UE przyczyniła się do nałożenia sankcji osobowych na szerszy krąg przedstawicieli reżimu. Jednocześnie podejmowała inicjatywy samodzielne włączając interwencje dyplomatyczne, wprowadzenie sankcji wobec reżimu, współpracę z Wolną Armią Syrii oraz działania w Radzie Praw Człowieka ONZ.

Francja odegrała kluczową rolę w wdrażaniu interwencji NATO w Libii. Po przyjęciu rezolucji nr 1973 przez Radę Bezpieczeństwa ONZ 17 marca 2011 r., która upoważniała do ustanowienia strefy powietrznej nad Libią, loty francuskich, brytyjskich i amerykańskich samolotów rozpoczęły się dwa dni później. Francuski minister obrony, Alain Juppé, twierdził, że interwencja będzie krótka, zakładając, że żołnierze Kaddafiego zdezerterują masowo, a rebelianci szybko zajmą Trypolis. 

Sytuacja w Libii nie rozwijała się tak szybko, jak początkowo zakładano, co wynikało przede wszystkim z błędnych ocen wywiadu dotyczących nastrojów społecznych w kraju. Francja, będąca przed Arabską Wiosną jednym z głównych dostawców broni dla reżimu Muammara al-Kaddafiego, spotkała się z falą krytyki za swoje wcześniejsze działania. Jednocześnie, już na wczesnym etapie interwencji NATO w Libii, Francja zawarła porozumienie z libijskim Tymczasowym Rządem Narodowym, zapewniając sobie możliwość importu 35% libijskiej ropy naftowej po obaleniu dyktatora

Warto podkreślić skalę zaangażowania militarnego, o czym świadczy fakt, że francuskie samoloty odpowiadały za około jedną trzecią wszystkich lotów NATO, realizując łącznie około 4500 misji. Koszt zaangażowania wyniosły szacunkowo 2 miliony dolarów dziennie. Działania te nie ograniczały się tylko do operacji powietrznych. 

Armia terytorialna również brała udział zapewniając istotne wsparcie materialne dla powstańców. Na przykład Francja dostarczała drobne uzbrojenie, amunicję i sprzęt pomocniczy do obszarów na południe od Trypolisu i Gór Nefusa, co ostatecznie pomogło odwrócić losy konfliktu.

Patrząc na aspekt pomocy finansowej, Francja jako gospodarz szczytu państw G-8 w Deauville 26-27 maja 2011 r., ogłosiła dotację w wysokości 185 milionów euro na wsparcie budżetowe dla rządu tunezyjskiego, a także 425 milionów euro na odbudowę gospodarczą Tunezji. Ponadto udzieliła Egiptowi 650 milionów euro na odbudowę gospodarczą. Ponadto była ona jednym z głównych donatorów pomocy humanitarnej dla Libii w ramach mechanizmu Komisji Europejskiej dla pomocy humanitarnej i ochrony ludności – przeznaczyła 2,942,584 euro w 2012 r.

Włochy


Włochy są przykładem państwa, które najbardziej odczuły negatywne skutki Arabskiej Wiosny. Brak efektywnej pomocy ze strony Unii Europejskiej i większości państw członkowskich oraz skala problemu nielegalnej imigracji znacząco wpłynęły na sytuację w kraju i uwidoczniła nieefektywność działań wspólnoty wobec wydarzeń w południowym sąsiedztwie.

Symbolem problemu migracji do Europy w wyniku Arabskiej Wiosny stały się wydarzenia na włoskiej wyspie Lampedusa. Zarówno Włochy, jak i UE zignorowały fakt gwałtownego wzrostu liczby imigrantów, którzy od początku 2011 r. napływali głównie z kierunku tunezyjskiego i libijskiego. Tylko w marcu tegoż roku na tę niewielką wyspę z 4,5 tys. mieszkańców przybyło ok. 10 tys. osób. 

Mimo początkowej gotowości ludności lokalnej do pomocy, nie miała ona szans stawić czoła skali wyzwania. Bez wystarczających zapasów i przy braku miejsca, centrum dla uchodźców szybko stało się przepełnione. Wraz z niewydolnością miejscowych służb, mieszkańcy rozpoczęli protesty przeciwko imigrantom i rządowi w Rzymie. 

Warto dodać, iż sytuację tę wykorzystały partie skrajnie prawicowe w Europie dla zdobycia poparcia wśród przeciwników przyjmowania uchodźców, czego przykładem był przyjazd na wyspę 14 marca ówczesnej kandydatki we francuskich wyborach prezydenckich – Marine Le Pen. Wzywała tam ona do zamknięcia europejskich granic ostrzegając, że: „Ta masowa migracja przybrała takie rozmiary, że Włochy nie będą w stanie sobie z tym poradzić, a w szczególności wyspa Lampedusa i jej władze”. Ponadto podkreśliła, iż uważa, że ,,pora zatrzymać Schengen, ponieważ UE jest niezdolna bronić swoich granic i obywateli”.

 Ta narracja szła w parze z obrazami pokazywanymi przez media w całej Europie, które przedstawiały w większości młodych, bezrobotnych mężczyzn, którzy przypłynęli do jej brzegów bez żadnego dobytku. Z drugiej strony straż przybrzeżna posiadała w tamtym momencie zaledwie 6 łodzi patrolowych. Pogarszająca się sytuacja groziła kryzysem humanitarnym. Organizacja Narodów Zjednoczonych oceniła, iż tylko w 2011 r. ok. 1500 osób utonęło podczas próby przedostania się prymitywnymi łodziami czy tratwami z Afryki do Europy. 

Natomiast ani rząd włoski, ani innych państw nie miały konkretnego planu przeciwdziałaniu zjawisku nielegalnych prób przedostania się drogą morską do UE. Ówczesny premier Włoch Silvio Berlusconi podkreślił, iż „to jest problem nie tylko dla Włoch, ale dla całej Europy”. Sam 30 marca 2011 r. przyleciał na wyspę z konkretnym planem przetransportowania wszystkich imigrantów i odciążenia mieszkańców wyspy. W ciągu tygodnia ok. 30 tys. osób przewieziono do kontynentalnej części państwa. Jednakże pierwszą odpowiedzią innych krajów członkowskich, w tym Francji, było zamknięcie swoich granic i brak wsparcia dla rządu włoskiego.   

Z uwagi na bliskość geograficzną kryzysów w Tunezji i Libii, Włochy stały się narażone na coraz większe przepływy migracyjne. Dlatego Unia Europejska skupiła się na nadzorze granicznym poprzez działania agencji Frontex, czego przykładem była operacja „Hermes” pod przewodnictwem Włoch, a z udziałem m.in. Hiszpanii oraz Grecji. Rozpoczęła się ona 20 lutego 2011 r., a jej celem było monitorowanie Morza Śródziemnego. 

W marcu 2011 r. włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni ostrzegał, że napływ migrantów z Libii może doprowadzić Włochy „do upadku”. A minister spraw zagranicznych Franco Frattini szacował, że w ten sposób do jego kraju mogłoby przybyć od 200 do 300 tysięcy osób, co stworzyłoby przyszłość „niemożliwą do wyobrażenia”. Obawy te podsycał libijski dyktator Kaddafi ostrzegając przed upadkiem jego reżimu: „Będziecie mieć imigrację, tysiące osób z Libii zaatakują Europę. Nikt już ich nie zatrzyma”. 

Nie czekając na utworzenie oficjalnego rządu, w czerwcu 2011 r. Włochy podpisały porozumienie o współpracy z Libijską Narodową Radą Przejściową obejmującą wymianę informacji dotyczących nielegalnej migracji i współpracę w repatriację migrantów. Dnia 3 kwietnia 2012 r. oba kraje zawarły porozumienie w celu zwalczania nielegalnych wyjazdów migrantów z Libii. Zapewniało ono libijskim siłom policyjnym szkolenie i narzędzia techniczne do kontroli granicy, przewidywało mechanizmy wymiany informacji na temat nielegalnych migrantów i sieci przemytu oraz proponowało budowę ośrodka detencyjnego dla nielegalnych migrantów. Również z Tunezją Włochy podpisały w kwietniu 2011 r. porozumienie o współpracy technicznej w celu zwalczania nielegalnej imigracji i między siłami policyjnymi obu państw, które przewidywało także repatriację migrantów. 

W tym samym miesiącu przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso poruszył tę kwestię podczas wizyty w Tunezji, proponując dodatkową pomoc finansową (140 mln euro) dla władz tunezyjskich na kooperację w zakresie readmisji Tunezyjczyków i zapobiegania nielegalnej migracji. Analogiczną umowę podpisano także z Egiptem w maju 2011 r. W rezultacie, między styczniem a wrześniem 2011 r., Włochy repatriowały obywateli Egiptu, którzy nielegalnie przedostali się na ich terytorium. W samym 2011 r. repatriowano 1 662 obywateli tego kraju.

 

Grecja


W trakcie Arabskiej Wiosny Grecja, w przeciwieństwie do innych państw UE, zmagała się jednocześnie z kryzysem ekonomicznym i napływem uchodźców z regionu wschodniego Morza Śródziemnego, głównie z Syrii.

Od 2007 r. Grecja zmagała się z głęboką recesją, wynikającą z nieprzygotowanego przystąpienia do strefy euro w 2001 r. Brak spełnienia kryteriów konwergencji, niska dyscyplina fiskalna i rosnący deficyt budżetowy, finansowany emisją obligacji, pogłębiały problemy gospodarcze kraju. Zaciągnięte długi zamiast na inwestycje czy reformy przeznaczono głównie na konsumpcję. Choć wysoki wzrost gospodarczy przez pewien czas maskował skalę trudności, kryzys finansowy w 2008 r. ujawnił dramatyczne zadłużenie Grecji, która stanęła na krawędzi bankructwa. W odpowiedzi Unia Europejska udzieliła wsparcia finansowego, uzależniając je od wdrożenia szeroko zakrojonych reform przez rząd w Atenach.

Powyższa sytuacja doprowadziła do tego, że Grecja nie mogła w pełni podjąć działań wobec problemów płynących z wydarzeń Arabskiej Wiosny. Wyzwanie, które pojawiło się już w 2011 r. i trwa po dziś dzień jest zwiększona liczba uchodźców z Syrii. Już pod koniec 2011 r. zarejestrowano próbę przekroczenia zewnętrznej granicy lądowej strefy Schengen przez 578 Syryjczyków, w porównaniu z 210 osobami w analogicznym okresie z 2010 r. Spośród nich 82% zostało wykrytych przy granicy lądowej Grecji.

Grecja stała się ważnym celem migracyjnym, zarówno jako punkt tranzytowy, jak i docelowy, głównie dzięki członkostwu w Unii Europejskiej i strefie Schengen. Dodatkowo Turcja, która przyjęła najwięcej uchodźców, była kluczowym punktem w podróży imigrantów do krajów UE. Mimo napiętych relacji między Atenami a Ankarą, obie strony osiągnęły porozumienie w kwestii współpracy granicznej. 

16 grudnia 2013 r. Turcja i UE podpisały umowę o readmisji, na mocy której Turcja zobowiązała się przyjąć z powrotem osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę Unii Europejskiej z jej terytorium. Ostatecznie rozwiązanie to nie było w pełni skuteczne, ponieważ często pojawiał się problem z ustaleniem, z którego kraju imigranci przybyli, co utrudniało ich skuteczną deportację.

Wątek turecki był bardzo istotny w przypadku Grecji, ponieważ od wybuchu wojny w Syrii rząd w Ankarze promował politykę otwartych drzwi dla uchodźców, co było związane z jego politycznymi kalkulacjami. Turcja spodziewała się szybkiego zakończenia konfliktu i powrotu uchodźców do Syrii, jednocześnie konsekwentnie nawoływała do interwencji militarnej w Syrii oraz gotowości do udziału w takiej koalicji. 

Liczba uchodźców w Syrii wzrosła do około 760 tys. na początku czerwca 2014 r., z których część została umieszczona w obozach dla uchodźców, a większość rozproszyła się po całym kraju. Status prawny uchodźców został uregulowany na podstawie prawa tureckiego przyznając im kategorię „gościa” lub „czasową ochronę”, co dawało im dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji i pracy w określonych sektorach. 

Jednakże koszty utrzymania uchodźców pogłębiały napięcia społeczne i ekonomiczne, co prowadziło do konfliktów między przybyszami a miejscową ludnością. Ostatecznie w 2015 r. Turcja stała się kluczowym punktem na szybko rozwijającym się szlaku migracyjnym prowadzącym przez Grecję i Bałkany do Europy Zachodniej i Centralnej.

Grecja pełniła rolę punktu wyjścia dla uchodźców tzw. „szlakiem bałkańskim” przez Macedonię i Serbię do Węgier, a stamtąd dalej do Austrii i Niemiec. Inna istotna trasa prowadzi z Serbii przez Bośnię i Hercegowinę, Chorwację i Słowenię. Napływ fal ludności w odpowiedzi zmusił do utworzenia wielu ośrodków rejestrowania oraz obozów dla uchodźców. 

Warto dodać, że Unia Europejska również pomogła w ramach Funduszu Granic Zewnętrznych na rok 2012 zwiększając środki przeznaczone na realizację krajowych programów o 35%, sięgającą kwoty 370 milionów euro. Dzięki temu ponad 44,5 milionów euro przypadło dla Grecji. Jednakże nie podjęto konkretnych działań wspólnych, tak jak to było w przypadku omówionej włoskiej operacji Hermes. 

Na koniec warto podkreślić, iż od wydarzeń Arabskiej Wiosny wątek grecki nabrał tempa przez kolejne lata, czego wyrazem był Kryzys Migracyjny w Europie z 2015 r., który był pośrednim, długoterminowym skutkiem destabilizacji regionu Afryki i Bliskiego Wschodu. 

Podsumowanie


Jednym z głównych wyzwań dla państw europejskich w wyniku Arabskiej Wiosny była nielegalna imigracja z państw północnej Afryki. Podczas największej fali, kiedy to Włochy musiały się zmagać z wydarzeniami na wyspie Lampedusa, reszta państw europejskich nie zjednoczyła się i nie starała się pomóc. O ile Hiszpania i Grecja uczestniczyły w operacji Hermes, rząd francuski wprowadził czasowy zakaz na przejazd wszystkich pociągów oraz zwiększył kontrolę granic. Można wręcz stwierdzić, iż zamiast solidarności między państwami członkowskimi, Francja i Włochy poróżniły się z powodu możliwych zagrożeń dla swojego bezpieczeństwa wewnętrznego. Rząd francuski nawet wzmocnił kontrole na wewnętrznej granicy z Włochami. W rezultacie państwa członkowskie UE skupiły się na sobie i priorytetowo traktowały kwestie bezpieczeństwa, zamiast sięgania po pomoc i ochronę.

Źródła


[1] K.
Mroczek, K., A. Więcek, Kryzys gospodarczy w Grecji i Hiszpanii a jego skutki w ujęciu sektorowym, „Przegląd Prawniczy Ekonomiczny i Społeczny”, nr 1, 2013.
[2] T. Kubin, Kryzys gospodarczy w Hiszpanii. Przyczyny, przejawy, następstwa, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach”, nr 287, 2016.
[3] J. Zając, Polityka śródziemnomorska UE: między idealizmem a realizmem, [w:] Unia Europejska w regionie śródziemnomorskim: między polityką wspólną a interesami państw członkowskich, red. J. Zając, 2014.
[4] A. M. Sroka, Hiszpania, [w:] Unia Europejska w regionie śródziemnomorskim: między polityką wspólną a interesami państw członkowskich, red. J. Zając, 2014.
[5] M. Skorzycki, Arabska Wiosna jako szansa na reset w relacjach Unii Europejskiej z jej południowym sąsiedztwem, „Przegląd Politologiczny”, nr 1, 2014.
[6] S. Parzymies, Aspekty wewnętrzne i międzynarodowe” arabskiej wiosny”, „Stosunki Międzynarodowe“, nr 3-4, 2011.
[7] European Commission Humanitarian Aid and Civil Protection, Libyan Crisis, Facts&figures, 11.01.2012, http://ec.europa.eu/echo/files/aid/countries/libya_factsheet.pdf, [data dostępu: 30.12.2024].
[8] J. Salamon, Znaczenie pomocy rozwojowej w polityce Królestwa Hiszpanii w latach 1995–2020, „Acta Politica Polonica”, nr 2, 2022.
[9] J. R. Henry, Sarkozy, the Mediterranean and the Arab spring, „Contemporary French and Francophone Studies”, nr 16, 2012.
[10] M. Lakomy, „The Arab Spring” in French Foreign Policy, „Central European Journal of International and Security Studies”, nr 6, 2012.
[11] O. Eran, The West Responds to the Arab Spring, „Strategic Assessment”, nr 14, 2011.
[12] O. Lambert, The Invasion of Lampedusa, https://www.ollylambert.com/lampedusa [dostęp: 30.12.2024].
[13] P. Fargues, C. Fandrich, Migration after the arab spring, MPC Research Report“ 2012.
[14] E. Paoletti, Migration Agreements between Italy and North Africa: Domestic Imperatives versus International Norms, Middle East Institute, https://www.mei.edu/publications/migration-agreements-between-italy-and-north-africa-domestic-imperatives-versus  [data dostępu: 30.12.2024].
[15] A. Biernacka-Rygiel, Konieczność współpracy Grecji z Turcją w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w Europie, Historia i Polityka”, nr 19, 2017.
[16] A. Jarosiewicz, K. Strachota, Turcja a problem uchodźców syryjskich, Komentarze OSW”, nr 186, 2015.
[17] D. Cianciara, Kryzys związany z uchodźcami nie jest chwilowy, Hygeia Public Health”, nr 3, 2015.
[18] A. Potyrała, Polityka imigracyjna Unii Europejskiej w świetle wydarzeń Arabskiej Wiosny Ludów, Przegląd Zachodni”, nr 342, 2012.

Artykuł 14 lat od rozpoczęcia Arabskiej Wiosny: Analiza działań frontowych państw członkowskich UE wobec rewolucji w południowym sąsiedztwie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego /nowe-otwarcie-dla-trojkata-weimarskiego/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nowe-otwarcie-dla-trojkata-weimarskiego Thu, 11 Apr 2024 09:14:14 +0000 /?p=3300 Czym jest Trójkąt Weimarski? Trójkąt Weimarski, czyli Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej został utworzony w 1991 roku przez ministrów spraw zagranicznych trzech państw europejskich, a dokładniej – Polski, Francji i Niemiec. Ma długą historię, lecz od czasu jego powstania towarzyszące mu cele i wartości pozostają niezmienne. Mowa tu oczywiście o rozwoju, dialogu oraz wielopoziomowej kooperacji między […]

Artykuł Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Czym jest Trójkąt Weimarski? Trójkąt Weimarski, czyli Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej został utworzony w 1991 roku przez ministrów spraw zagranicznych trzech państw europejskich, a dokładniej – Polski, Francji i Niemiec. Ma długą historię, lecz od czasu jego powstania towarzyszące mu cele i wartości pozostają niezmienne. Mowa tu oczywiście o rozwoju, dialogu oraz wielopoziomowej kooperacji między państwami.

Autorka: Oliwia Strzębała

Gwoli przypomnienia, działalność Trójkąta Weimarskiego skupia się wokół organizowania szczytów z udziałem przywódców państw członkowskich oraz corocznych spotkań na szczeblu ministrów spraw zagranicznych.

W ostatnim czasie wokół Komitetu zrobiło się głośno. 15 marca 2024 roku w Berlinie miał miejsce kolejny, dosyć wyjątkowy szczyt w ramach tego aliansu. Wzbudził on wiele emocji ze względu na wydarzenia w Ukrainie związane z rosyjską agresją i ostatnie napięcia pomiędzy prezydentem Francji i kanclerzem Niemiec.

Szczyt został zwołany w trybie pilnym z inicjatywy Polski i co ciekawe, nie był on planowany. Donald Tusk ogłosił go natychmiast po wspólnym spotkaniu w Waszyngtonie z prezydentem Polski, Andrzejem Dudą oraz prezydentem Stanów Zjednoczonych, Joe Bidenem. Celem szczytu miało być potwierdzenie zbieżności stanowisk w sprawie dalszych działań związanych z wojną w Ukrainie, przyspieszenie realizacji zapowiadanych inicjatyw m.in. zwiększenia dostaw amunicji do Ukrainy oraz złagodzenie napięć między prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec, Olafem Scholzem, wyraźnie zaognionych po konferencji w Paryżu, dotyczącej wsparcia dla Ukrainy, która miała miejsce 26 lutego 2024 roku.

Niemcy do słów Macrona o niewykluczaniu możliwości wysłania jednostek wojskowych z państw europejskich na Ukrainę odniosły się zdecydowanie negatywnie „ze względu na obawy związane z eskalacją konfliktu”. Odmowa dostarczenia Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu Taurus przez Niemcy także nie obeszła się bez krytyki ze strony sojuszników i przyczyniła się do spiętrzenia całej sytuacji. Kanclerz Niemiec podkreślił w obliczu tej sytuacji, iż Niemcy są największym europejskim darczyńcą pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy, której wartość znacząco przewyższa dotychczasowy wkład Francji. Powstałe napięcie wzbudziło obawy na arenie międzynarodowej, w szczególności ze strony Polski.

Jak już wspomniano, decyzję o zwołaniu Trójkąta Weimarskiego miał podjąć Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem USA Joe Bidenem.Premier Polski w rozmowie z TVP Info podkreślił, iż Stany Zjednoczone zadeklarowały gotowość pomocy Polsce w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Poinformował, iż wraz z Joe Bidenem rozmawiali między innymi o sposobach mobilizacji państw europejskich do pomocy Ukrainie. Zadeklarował, iż wspólnie z prezydentem Stanów Zjednoczonych reprezentują pogląd, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby zmotywowanie krajów, które jeszcze tego nie robią do przeznaczenia 2% PKB na obronność. Zdaniem Donalda Tuska Paryż, Berlin i Warszawa mają w chwili obecnej moc, aby zmobilizować całą Europę. Uważa on, iż aktualna sytuacja, pomimo iż jest trudna, nadaje szansę na rewitalizację Trójkąta Weimarskiego i uzyskania przez Polskę realnego wpływu na decyzje podejmowane w Europie.

Po szczycie przywódcy zadeklarowali działania na rzecz zwiększenia własnej produkcji sprzętu wojskowego m.in. poprzez współpracę z partnerami w Ukrainie. W ramach formatu „Ramstein”, czyli Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy, regularnie koordynującej pomoc wojskową dla Ukrainy ma zostać utworzona nowa koalicja zdolności w zakresie artylerii rakietowej dalekiego zasięgu. Wzmacniane ma być także unijne wsparcie w ramach Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju, który otrzymał w tym roku 5 miliardów euro na dalsze wsparcie wojskowe Ukrainy oraz wzmocnienie misji szkoleniowej Unii Europejskiej. Zapowiedziane zostało wykorzystanie tzw. nadzwyczajnych zysków z zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów na finansowe wsparcie zakupu broni dla ukraińskich sił zbrojnych. Poruszona została również kwestia handlu z Ukrainą i wsparcie dla Mołdawii.

Jakie realne perspektywy zapewnia nam szczyt w Berlinie?

Działania zbrojne Rosji wobec Ukrainy, a także emocje związane z potencjalnym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych zmieniły wcześniej panującą dynamikę i skłoniły państwa Trójkąta do ścisłej współpracy. Nie ulega dłużej wątpliwościom, iż absolutnym priorytetem jest europejskie bezpieczeństwo, które przy potencjalnym sukcesie Rosji zostać znacząco zagrożone – z tego względu udzielenie maksymalnego wsparcia Ukrainie staje się sprawą kluczową. Wszystkie państwa szczytu osiągnęły w tej kwestii porozumienie.

Agresja Rosji na Ukrainę to nie tylko wojna, ale zburzenie całego postzimnowojennego świata jaki dotąd znaliśmy, naruszenie układu sił i przede wszystkim atak na Europę oraz jej stabilność. Wsparcie dla naszego sąsiada nabiera w kontekście tej wojny nowej rangi oraz formatu. W trakcie spotkania berlińskiego, przywódcy zapowiedzieli organizację kolejnego szczytu, który odbędzie się w Polsce już na początku tego lata. Możnaby wnioskować, iż oznacza to nowe otwarcie w relacjach trójstronnych. Warto w tym miejscu także wspomnieć, iż w lutym 2024 roku odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Trójkąta, podczas którego Niemcy zadeklarowały szczególną chęć wzmocnienia współpracy zbrojeniowej, europejskiej obronności oraz wzmocnienia finansowego i wojskowego dla Ukrainy, unijnej polityki sankcji wobec Rosji, działania na rzecz ich obchodzenia, walki z cyberatakami czy rosyjską dezinformacją. Zapowiedziany został także program weimarski oparty na ostrzeganiu i reagowaniu w sytuacjach manipulacji informacjami i ingerencji zagranicznej. Format weimarski może stać się dodatkowo platformą wsparcia dla rozszerzenia Unii Europejskiej czy innych płaszczyzn wzmacniających suwerenność europejską.

W trakcie szczytu zostały wyciągnięte określone wnioski oraz postulaty, emocje między liderami Niemiec i Francji nieco się ostudziły. Wsparcie dla Ukrainy zostało zadeklarowane przez wszystkie państwa jako niezbędnik w kontekście stabilnej Europy. Cały Komitet zyskał w tej sytuacji nowe perspektywy i dał Polsce szansę na wzmocnienie swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Szczyt zdecydowanie wyznaczył pewien kierunek dalszego działania, następne ruchy na scenie globalnej dopiero zweryfikują czy będziemy mogli nazywać go sukcesem.

Źródła:

[1] Jacek Tacik “Trójkąt Weimarski w grze. Donald Tusk spotkał się z Olafem Schulzem i Emmanuelem Macronem” TVN24 15.03.2024 https://fakty.tvn24.pl/zobacz-fakty/trojkat-weimarski-w-grze-donald-tusk-spotkal-sie-z-olafem-scholzem-i-emmanuelem-macronem-ist7823287
[2] ”Szczyt Trójkąta Weimarskiego w Berlinie” KPRM 15.03.2024 https://www.gov.pl/web/premier/pdt-trojkat-weimarski
[3] ”Czym jest Trójkąt Weimarski? Jaką rolę odgrywa w polityce europejskiej?” PAP 12.02.2024
[4] Amanda Dziubińska ”Nadzwyczajny szczyt Trójkąta Weimarskiego” PISM 18.03.2024 https://www.pism.pl/publikacje/nadzwyczajny-szczyt-trojkata-weimarskiego
[5] Agnieszka Kazimierczuk ”Nagły szczyt Trójkąta Weimarskiego. Tusk: Sytuacja jest trudna” Polityka 12.03.2024 https://www.rp.pl/polityka/art39984861-nagly-szczyt-trojkata-weimarskiego-tusk-sytuacja-jest-trudna

 

 

Artykuł Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>