Archiwa geopolityka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/geopolityka/ Kreujemy przyszłych liderów Sat, 28 Jun 2025 12:34:53 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa geopolityka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/geopolityka/ 32 32 Wietnam — ekonomiczne centrum Azji? /wietnam-ekonomiczne-centrum-azji/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wietnam-ekonomiczne-centrum-azji Wed, 25 Jun 2025 17:08:11 +0000 /?p=5869 Ogłoszone niedawno przez Donalda Trumpa cła — obecnie wciąż jeszcze zawieszone — wywołały nie tylko ogromny chaos na całym świecie, lecz także obawy wielu państw o przyszłość ich gospodarek w obliczu obciążeń, które obowiązywać miały w handlu z Ameryką, i wywołanego nimi spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego. Mało krajów miało jednakże równie duże powody do obaw, […]

Artykuł Wietnam — ekonomiczne centrum Azji? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Ogłoszone niedawno przez Donalda Trumpa cła — obecnie wciąż jeszcze zawieszone — wywołały nie tylko ogromny chaos na całym świecie, lecz także obawy wielu państw o przyszłość ich gospodarek w obliczu obciążeń, które obowiązywać miały w handlu z Ameryką, i wywołanego nimi spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego. Mało krajów miało jednakże równie duże powody do obaw, co położony w Azji Południowo-Wschodniej Wietnam, dla którego implementacja taryf ogłoszonych przez Biały Dom wiązać mogłaby się nie tylko z osłabieniem finansowej sytuacji, lecz również z podważeniem całego modelu ekonomicznego, na którym próbowano oprzeć współczesne państwo wietnamskie.

Autorka: Małgorzata Korecka


SKOMPLIKOWANA PRZESZŁOŚĆ

Ostatnią historię kraju niewątpliwie uznać można bowiem za opowieść o wyjątkowym sukcesie, zarówno politycznym, jak i ekonomicznym. Strategiczne położenie Wietnamu, choć potrafiło niekiedy wiązać się z wyzwaniami natury geopolitycznej — w zeszłym stuleciu zaangażowany był on w wojny, których stronami były Chiny czy USA — pociągało za sobą tradycyjnie także unikalne możliwości, które dostrzec byli w stanie także jego przywódcy. 

Umiejscowienie państwa wietnamskiego na samym wybrzeżu Azji, tuż przy Państwie Środka i Morzu Południowochińskim, umieszcza je bowiem w rejonie tzw. Rimlandu — czyli zgodnie z założeniem amerykańskiego geopolityka Spykmana na obszarze, gdzie rozgrywać miałaby się globalna rywalizacja o światową dominację. Ów status strategicznie ulokowanego państwa wiąże się z ciągłym ryzykiem znalezienia się w ognisku kolejnego konfliktu, lecz jednocześnie, w czasie pokoju, oferuje bezprecedensowe perspektywy. 

Indo-Pacyfik stanowi bowiem nie tylko rejon kluczowy dla światowego handlu i punkt przepływu ogromnych wolumenów dóbr czy surowców, lecz także ekonomiczne serce Azji, gdzie osadzone są najważniejsze globalnie gospodarki, takie jak Japonia, Korea czy — przede wszystkim — Chiny.

W tym kontekście szczególne znaczenie ma właśnie Państwo Środka, dzielące z Hanoi liczącą 1300 kilometrów granicę lądową. Oba państwa mają historycznie skomplikowane relacje, które szczególnego kryzysu doświadczyły mniej niż pięćdziesiąt lat temu, podczas trzeciej wojny indochińskiej. Z uwagi na polityczną i ekonomiczną dominację Pekinu, Wietnam wciąż pozostaje blisko powiązany ze swoim północnym sąsiadem.

Zależność ta, choć niekiedy problematyczna, w rzeczywistości okazała się  być niespotykaną szansą, leżącą u podstaw nowego ekonomicznego modelu państwa wietnamskiego. Stanowiła ona bowiem okazję do redefinicji globalnej pozycji Hanoi, wciąż znacznie mniej rozwiniętego niż inne, kluczowe gospodarki, o dochodzie per capita — nawet po uwzględnieniu imponującej historii wzrostu i obiecujących wskaźników gospodarczych — znacznie poniżej standardów państw wysokorozwiniętych i nieprzekraczającym wciąż nawet 4300 dolarów.

WIETNAM — EKONOMICZNA HISTORIA SUKCESU?

W przeciwieństwie do innych krajów rozwijających się, od lat zmagających się z podobnymi trudnościami i pozbawionych realnych perspektyw na zrównoważony rozwój, Wietnam — jako jeden z nielicznych krajów Globalnego Południa — nie tylko znalazł na siebie pomysł, tworząc nowy model gospodarczego wzrostu, lecz także okazał się zdolny skutecznie realizować jego założenia. 

Na przestrzeni ostatnich kilku lat, a w szczególności w obliczu intensyfikacji napięć na arenie międzynarodowej i eskalacji wojny handlowej między Chinami a USA, stał się on jednym z centrów azjatyckiego handlu i odbiorcą bezprecedensowych ilości zagranicznych inwestycji. Poprzednia dekada przyniosła bowiem spadek zaufania inwestorów do bezpieczeństwa chińskiej gospodarki oraz obawy związane z możliwościami wprowadzenia barier w handlu między Państwem Środka a Ameryką, a także wzrost standardów życia w Chinach oraz — co za tym idzie — wyższe koszty produkcji i odchodzenie od prymitywnego, przemysłowego modelu gospodarczego na rzecz większej specjalizacji chińskiej gospodarki. 

Wszystko to sprawiło, iż coraz więcej zachodnich biznesów, regularnie stykających się z hasłami o decouplingu i pełnych niepewności odnośnie do przyszłości globalizacji, podjęło decyzję o ograniczeniu swojego ryzyka i własnej ekspozycji na inherentnie niepewny pekiński rynek.

Idealnym kandydatem na relokację swoich interesów stał się zaś właśnie Wietnam. Bezpośrednio sąsiadujący z Chinami, o wielowymiarowych i głębokich powiązaniach z chińskimi przedsiębiorstwami i inwestorami, niskich kosztach pracy i relatywnie wysokim poziomie politycznej stabilności, stał się on oczywistą odpowiedzią na wyzwania związane z powolnym zamykaniem rynków Państwa Środka na zagraniczny kapitał i inwestycje. 

W obliczu ogólnoamerykańskiej zgody co do konieczności ograniczania możliwości Chin, wprowadzania szeregu rozwiązań mających na celu osłabić sino-amerykańskie więzi (na przykład ceł, programów subsydiarnych czy ograniczeń eksportowych) oraz globalnie rosnącej nieufności wobec Pekinu, Wietnam prezentować się zaczął jako bezpieczniejszy odpowiednik swojego północnego sąsiada. 

Ów trend swoje odbicie znalazł także w statystykach gospodarczych. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne (FDI) odpowiedzialne jest aż za 5% wietnamskiego PKB, co stanowi znacznie wyższy udział w produkcie krajowym brutto niż w przypadku innych gospodarek regionu. Wzrósł także poziom partycypacji kraju w globalnym eksporcie; uczestnictwo kraju w globalnym eksporcie dóbr wzrosło z zaledwie 0,1% w 1997 roku aż do 2,2% w 2022, co stanowi wynik na równi z państwami, takimi jak znacznie liczniejsze i terytorialnie większe Indie. Do Wietnamu przenosić zaczęły się nie tylko niskobudżetowe, oparte na przemyśle i produkcji względnie prymitywnych towarów przedsiębiorstwa, lecz przede wszystkim także oddziały wyspecjalizowanych, technologicznie wyrafinowanych firm. Oprócz inwestycji i kapitału do kraju napływać zaczął także inny, kluczowy zasób, niezbędny dla zrównoważonego i długofalowego rozwoju państwa — a mianowicie know-how

Korzystając z wcześniejszych dekad offshoringu i budowania zależności zachodnich spółek od taniej siły roboczej Azji, Wietnam nową falę inwestycji przyjął z całym jej błogosławieństwem, otwierając drzwi dla najbardziej zaawansowanych technologicznie podmiotów, takich jak Intel, Apple czy Boeing. Już dzisiaj towary high-tech odpowiadają za imponujące 43% całego eksportu Wietnamu — zdumiewająco wysoki odsetek jak na wciąż względnie ubogie państwo Globalnego Południa.

WIETNAMSKI WYTRYCH

Państwo wietnamskie stało się tym samym nie tylko wygodnym wytrychem, umożliwiającym ominięcie szeregu ograniczeń nałożonych na Chiny poprzez relokację swojego biznesu kilkaset kilometrów na południe, lecz z czasem także zbudowało swoją pozycję jako atrakcyjnego miejsca do aktywności inwestycyjnej i zaangażowania kapitału. Reformistyczne rządy w Hanoi rozpoznały okazję, jaką prezentował wzrost geopolitycznych napięć na świecie, wykorzystując panujący w globalnej polityce chaos w celu redefinicji własnego statusu jako kluczowego elementu indo-pacyficznej układanki ekonomicznej — na wzór tego, co dekady wcześniej dokonać próbowano w Singapurze, Japonii, Korei Południowej czy na Tajwanie. 

Osłabienie konkurencyjności Chin, w kalkulacjach wietnamskich decydentów, mogło okazać się być odwrotnie proporcjonalne do wzrostu pozycji samego Wietnamu. Nacisk na produkcję i eksport wyrafinowanych technologicznie produktów zaś minimalizuje ryzyko odpływu kapitału do krajów o jeszcze niższych kosztach siły roboczej z chwilą, gdy wzrost gospodarczy znajdzie swoje odbicie także w wynagrodzeniach i cenach, co przez ekonomistów nazywane często pułapką średniego dochodu. Co więcej, strategia ta pozwala także na budowanie od podstaw przemysłu i przedsiębiorstw wietnamskich, kształtując wykształconą, wyspecjalizowaną klasę średnią na wzór chiński. Zakorzenia to jednocześnie w państwie zachodnie firmy technologiczne, których łańcuchy dostaw pozostają tradycyjnie znacznie bardziej skomplikowane i trudne do przeniesienia, niż w przypadku produkcji innych, mniej wymagających dóbr.

Skala zachodnich inwestycji, ilość płynącego w kierunku Hanoi kapitału oraz dorobek wielu lat rozległych reform, mających na celu unowocześnienie gospodarki oraz poprawę ogólnego klimatu biznesowego i inwestycyjnego w państwie, położyły fundamenty pod nową ścieżkę rozwoju Wietnamu. Jednakże nawet głębia wprowadzanych w kraju zmian i oddanie sprawie, jakim wykazują się rządzący, nie stanowi gwarancji sukcesu. Choć w normalnych warunkach dalsza ekspansja ekonomiczna państwa wietnamskiego stanowiłaby naturalną kolej rzeczy, związana z objęciem przez Donalda Trumpa rewolucja w globalnym handlu zachwiała przyszłymi perspektywami Wietnamu. Co więcej, postawiła go ona wręcz w pozycji, gdzie mierzyć się musi z ryzykiem bycia jednym z największych przegranych nowego ekonomicznego porządku, jaki na świecie zaprowadzić próbuje nowa administracja w Białym Domu.

Masowe manipulacje firm zachodnich oraz wykorzystywanie Wietnamu jako środka na ominięcie nakładanych na Chiny sankcji i ograniczeń, od dawna stanowiły tajemnicę poliszynela. Poprzednie amerykańskie rządy regularnie przymykały jednak oko na owe praktyki, przekładając ponad wszystko kwestię zerwania najbardziej newralgicznych, bezpośrednich powiązań z Pekinem i troszcząc się o klimat biznesowy oraz ogólną sytuację najważniejszych zachodnich spółek. 

Maksymalistyczne podejście, jakie we wszystkich dziedzinach polityki wykazuje Donald Trump, zdaje się jednakże nieść za sobą ryzyko także i dla wielkich korporacji, cieszących się tradycyjnie preferencyjnym traktowaniem ze strony republikanów. Sięgające aż 46% cła, jakie miały być nałożone na Wietnam, wyraźnie wskazują na rosnącą świadomość problemu masowego unikania ograniczeń handlowych z Chinami i występującą w obecnej administracji wolę polityczną niezbędną, by ów problem skutecznie zniwelować.

NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ

Choć na razie indywidualne cła amerykańskie pozostają zawieszone, ryzyko ponownej ich implementacji pozostaje wysokie, bezpośrednio godząc tym samym w żywotne interesy państwa wietnamskiego. Dziedzictwo dekad działań reformistycznych, rodzaju inwestycji w system szkolnictwa, sprowadzania do kraju zagranicznych biznesów i szerokiej liberalizacji gospodarki w latach 80. XX w. — co znane jest dzisiaj jako reformy Đổi Mới — doświadcza tym samym dzisiaj egzystencjalnego zagrożenia. Wprowadzone przez USA cła ograniczyłyby na niespotykaną skalę perspektywy, model rozwoju i gospodarcze możliwości Hanoi, godząc w same fundamenty funkcjonowania współczesnego Wietnamu. 

Co więcej, równie wysokie cła nie tylko ograniczyłyby handlową pozycję Wietnamu, lez także dodatkowo uderzyłyby w zachodzące obecnie reformy dążące do jego większego uniezależnienia i wywalczenia dla siebie istotniejszej podmiotowości na arenie międzynarodowej. Wszelka słabość, wywołana wojnami handlowymi czy nałożonymi na kraj ograniczeniami, niewątpliwie wykorzystana byłaby przez Chiny, będące bezsprzecznie dominującym graczem w regionie i zawsze gotowe do poszerzenia własnej strefy wpływów. 

Już w tej chwili, z uwagi na tradycyjnie bliskie relacje między oboma państwami oraz przez trwający latami proces pozornej relokacji zachodnich biznesów poza Państwo Środka i ograniczania sino-amerykańskich powiązań, niemal jedna trzecia wszystkich inwestycji w Wietnamie finansowana jest przez chiński kapitał. Ów dodatkowy napływ pieniędzy stanowić może zaś nie tylko sposób na utrzymanie obecnego kursu i omijanie zachodnich sankcji czy ograniczeń handlowych, lecz także pułapkę dla wietnamskiego rządu, który w obliczu gospodarczych trudności mógłby okazać się skłonny wyciągnąć rękę po pieniądze od północnego sąsiada, dodatkowo wciągając kraj w orbitę Chin.

Póki co perspektywy Wietnamu pozostają wciąż niejasne. Ograniczenie ambicji amerykańskiej administracji i utrzymanie wysokich ceł jedynie w handlu z Chinami — bądź kompletne ich zniesienie — umożliwiłoby na utrzymanie przy życiu wietnamskiej konkurencyjności i dalszy rozwój kraju. Państwo wietnamskie nie tylko cieszyć by się wciąż mogło stałym napływem kapitału i wiedzy zza granicy, dostrzegając rosnącą atrakcyjność kraju jako jednego z inwestycyjnych centr Azji, lecz także skorzystać ze wzrostu barier w handlu z Państwem Środka i z otwartymi ramionami przyjąć uciekające z Północy biznesy. Pozostanie administracji Trumpa przy modelu “totalnych” taryf byłoby jednakże tożsame z niemal definitywnym końcem obecnego modelu gospodarczego wzrostu Hanoi. Choć nie stłamsiłoby to zupełnie przyszłych perspektyw Wietnamu — dekady intensywnych wysiłków reformistycznych położyły stabilny fundament pod jego ekonomiczny system, a europejskie firmy wciąż byłyby zapewne skłonne do kontynuacji strategii de-riskingu i utrzymania handlowych powiązań z państwem — nie byłoby już jednak zapewne mowy o równie dynamicznym wzroście bądź wielkich, ogólnonarodowych projektach redefinicji globalnej pozycji państwa wietnamskiego.

WIETNAMSKIE PERSPEKTYWY

Historia pokazała już niejednokrotnie, iż możliwa jest kompletna transformacja państwa, jeśli stoi za nią konkretna, jasno zdecydowana wizja i przywódcy gotowi do poświęceń w imię jej realizacji. Swoją unikalną sytuację na własną korzyść wykorzystał choćby Singapur, dostrzegając szanse związane ze strategicznym położeniem kraju i bliskimi powiązaniami z Chinami, stając się jednym z bogatszych państw świata. Przemyślany, długofalowy i oparty na konkretnych założeniach program gospodarczych reform umożliwił także wzrost ekonomicznego, politycznego i geopolitycznego znaczenia państw rodzaju Japonii, Korei Południowej czy Tajwanu, które wykorzystały własny kapitał ludzki i bliskość do globalnych szlaków handlowych w celu rozbudowy przemysłu high-tech i utworzenia dla siebie niszy w światowym handlu. Były to decyzje, które nie tylko zwiększyły ich znaczenie na arenie międzynarodowej, lecz także znacznie poprawiły sytuację wewnętrzną, przyczyniając się do rozwoju państwa i wzbogacenia się samych obywateli.

Przeszłe wskaźniki gospodarcze Wietnamu wskazują, iż nie jest wykluczone powtórzenie owego scenariusza w przypadku Hanoi. Wkraczamy bowiem w erę bezprecedensowej niestabilności, towarzyszącej zawsze zmianie globalnego układu sił, której — zdaniem wielu ekspertów — doświadczamy obecnie. Sytuacja ta, choć obfitująca w zagrożenia, może także przynieść niespotykane korzyści tym, którzy wykażą się dostateczną przenikliwością, by dostrzec wiążące się z nią możliwości i skutecznie je wykorzystać. Póki co Wietnam zdawał się odznaczać dostateczną dojrzałością, by podjąć próbę wymyślenia siebie na nowo i odnalezienia dla siebie miejsce w sercu globalnego handlu. Przyszłość kraju pozostaje jednak niejasna; najbliższe miesiące pokażą, czy dyskutując o współczesnym państwie wietnamskim mówić będziemy o historii wyjątkowego sukcesu czy też o nadziejach utraconych.

ŹRÓDŁA

[1] Emont, Jon i Kapner, Suzanne. “Nike and Lululemon Bet Big on Vietnam. They Bet Wrong.” The Wall Street Journal, April 4 2025. https://www.wsj.com/business/retail/trump-tariffs-apparel-manufacturing-china-vietnam-4198e4f1?mod=Searchresults_pos7&page=1 
[2] Emont, Jon i Woo, Stu. “In Vietnam’s Streets and Factories, Boom Built on U.S. Trade Suddenly Looks Fragile.” The Wall Street Journal, April 6 2025
https://www.wsj.com/world/asia/in-vietnam-factories-that-boomed-in-trumps-first-term-brace-for-46-tariffs-65647a4c?mod=Searchresults_pos3&page=1
[3] Giang, Nguyen Kieu. “Vietnam Aims to Blunt Trump Tariffs With Tax Cuts on Imports.”. Bloomberg, April 1 2025. https://www.bloomberg.com/news/articles/2025-04-01/vietnam-aims-to-blunt-trump-tariffs-with-tax-cuts-on-imports
[4] Lakshmi, A. Anantha. “Chinese investment surge into Vietnam raises risk of Donald Trump retaliation.” Financial Times, February 25 2025 https://www.ft.com/content/d214d732-4126-406b-a926-3850a6168333
[5]  Lakshmi, A. Anantha. “Why Vietnam risks ending up a big loser from Donald Trump’s tariffs.” Financial Times, November 18 2025 https://www.ft.com/content/4f9f11dd-2278-49a6-9e70-b87916667fbe
[6] Parikh, Tej. “Vietnam can escape the middle-income trap”. Financial Times, 23 February 2025 https://www.ft.com/content/07f78a64-5966-423c-ab8e-595e41b9c31c
[7] Uyen, Nguyen Dieu Tu. “Vietnam Offers to Remove Tariffs on US After Trump’s Action.” Bloomberg, April 6 2025. https://www.bloomberg.com/news/articles/2025-04-06/vietnam-offers-to-remove-all-tariffs-on-us-after-trump-action 

Artykuł Wietnam — ekonomiczne centrum Azji? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Zakarpacie. Niestabilna przeszłość, niełatwa przyszłość /zakarpacie-niestabilna-przeszlosc-nielatwa-przyszlosc/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=zakarpacie-niestabilna-przeszlosc-nielatwa-przyszlosc Tue, 16 Jul 2024 21:00:54 +0000 /?p=3581 Graniczący z Polską historyczny region Zakarpacia od ponad trzydziestu lat jest częścią niepodległego państwa ukraińskiego. Oddzielona od reszty kraju pasmem górskim Karpat zachodnia rubież Ukrainy graniczy z czterema krajami należącymi do Unii Europejskiej oraz NATO. Powyższe uwarunkowania geopolityczne wraz z zawiłą historią rzutującą na obecną sytuację czynią obwód zakarpacki podatnym na wpływy i działania zarówno […]

Artykuł Zakarpacie. Niestabilna przeszłość, niełatwa przyszłość pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Graniczący z Polską historyczny region Zakarpacia od ponad trzydziestu lat jest częścią niepodległego państwa ukraińskiego. Oddzielona od reszty kraju pasmem górskim Karpat zachodnia rubież Ukrainy graniczy z czterema krajami należącymi do Unii Europejskiej oraz NATO. Powyższe uwarunkowania geopolityczne wraz z zawiłą historią rzutującą na obecną sytuację czynią obwód zakarpacki podatnym na wpływy i działania zarówno sił wewnętrznych, jak i zewnętrznych, które wykorzystują obecność na jego terenie przedstawicieli wielu narodów, kultur oraz religii.

Autor: Bartłomiej Gibas

Ruthenia (pol. Ruś), Felsö-Magyaroszág (pol. Górne Węgry), Feldivék (pol. Wyżyna), Ruska Kraina, Ruś Zakarpacka/Podkarpacka, Ukraina Karpacka, Karpato-Ukraina, oraz Zakarpacie to wynikające z wielokrotnie zmieniającej się na przestrzeni wieków przynależności terytorialnej nazwy obszaru położonego u podnóża Karpat Wschodnich. Oddzielony od reszty kraju pasmem górskim Gorganów oraz Czarnohory teren zawsze stanowił rubież państwa, do którego należał, w związku z czym pozostawał zmarginalizowany i zapomniany, dzięki czemu do dziś zachował on swoje tradycje i odrębność.

Od 2004 r. region graniczy z należącymi do Unii Europejskiej Polską, Słowacją i Węgrami a od 2007 r. także z Rumunią. Państwa te są również członkami Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, co nadaje Zakarpaciu niepowtarzalny charakter, odróżnia go od pozostałej części państwa ukraińskiego i podobnie jak w przeszłości rzutuje na jego sytuację geopolityczną.

Będący jednym z 24 obwodów Ukrainy obwód zakarpacki o powierzchni 12 777 km² od 2020 r. podzielony jest na sześć rejonów, a jego stolicą jest położone przy granicy ze Słowacją liczące około 115 000 mieszkańców miasto Użhorod. Do największych miast należy również Mukaczewo (ok. 85 000 mieszkańców), a także Chust (ok. 28 000 mieszkańców), Wynohradiw (ok. 25 000 mieszkańców) oraz Berehowo (ok. 24 000 mieszkańców).

Zakarpacie poza wydobywaną w przeszłości solą pozbawione jest znaczących bogactw naturalnych, a górzyste ukształtowanie terenu i nieurodzajne gleby nie sprzyjają rozwojowi rolnictwa, które obejmuje uprawę zbóż, winorośli, a także produkcję owoców i warzyw. Swoją rozpoznawalność zawdzięcza wielu zabytkom oraz wysokim górom. Wielowiekowa eksploatacja lasów mieszanych przyczyniła się do rozwoju przemysłu drzewno-papierniczego. Krajobraz terenu tworzą też liczne rzeki.

Zamieszkany dziś przez ponad 1 200 000 mieszkańców region jest kolebką historycznej Rusi Zakarpackiej oraz ojczyzną Rusinów karpackich. Będący przedstawicielami historycznego narodu wschodniosłowiańskiego Karpatorusini w przeciwieństwie do przyjętych przez ludność ruską nowych etnonimów pozostali wierni określeniu „Rusin”.

Według szacunków amerykańskiego historyka Paula Roberta Magocsiego żyjący w diasporze naród rusiński może współcześnie liczyć ponad 1 700 000 osób. Oprócz ukraińskiego obwodu zakarpackiego Rusini zamieszkują kraje takie jak: Australia, Czechy, Kanada, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Stany Zjednoczone oraz Węgry. Swoją odmienność od narodu ukraińskiego Karpatorusini wyrażają poprzez kulturę i tradycję oraz przynależność do Rusińskiego Kościoła Greckokatolickiego powstałego na mocy unii użhorodzkiej, a także posługiwanie się językiem rusińskim, który został dotychczas skodyfikowany jedynie na Słowacji, na Węgrzech oraz w Serbii, gdzie posiada status języka urzędowego.

Według jedynego przeprowadzonego dotychczas w niepodległej Ukrainie spisu powszechnego w 2001 r. oprócz Ukraińców i Rusinów Zakarpacie zamieszkują również Węgrzy, których liczebność na początku XXI w. wynosiła 156 600. Dziś liczba Węgrów oscyluje w granicach 100 000 a w dolinie rzeki Cisy położonej na granicy węgiersko-ukraińskiej stanowią oni większość, która często wynosi ponad 80% ogółu społeczeństwa, w skład którego wchodzą również Rumuni, Rosjanie, Romowie, Słowacy czy Niemcy co czyni obwód zakarpacki najbardziej zróżnicowanym etnicznie regionem Ukrainy.

Mozaika społeczna regionu wynika z jego wielokrotnie zmieniającego się położenia geopolitycznego, zwłaszcza w XX wieku. Pierwsze wzmianki o Zakarpaciu pochodzą z czasów prehistorycznych, a dokładnie z pierwszego okresu epoki kamienia. Według licznych badań obszar ten już w okresie paleolitu stanowił miejsce styku ludów oraz kultur Kotliny Panońskiej z terenami położonymi na północ od łańcucha Karpat. Pod koniec V w. na obszarach tych pojawili się Słowianie a około 863 r. na Zakarpacie dzięki postaciom świętego Cyryla i Metodego dotarło chrześcijaństwo.

Przemarsz pod przywództwem księcia Arpada do Kotliny Panońskiej przez Przełęcz Werecką pomiędzy 895 a 896 r. zakończył wędrówkę ugrofińskiego plemienia Madziarów. Ze względu na uwarunkowania demograficzno-geograficzne należące do powstałego w 1000 r. Królestwa Węgier Zakarpacie pełniło funkcję buforu pomiędzy państwem Madziarów a Rusią Kijowską. Sprowadzenie pod koniec XIII w. na niemal bezludny obszar osadników z terenów Rzeszy przyniósł Rusi Zakarpackiej nieznaną dotąd stabilność, której efektem był rozwój regionu.

Po złamaniu porozumień układu w Wielkim Waradynie w 1541 r. Zakarpacie zostało podzielone pomiędzy Zachodnie a Wschodnie Królestwo Węgier. Granica nie była jednak trwała, a przygraniczne tereny Rusi wielokrotnie zmieniały swoją przynależność. Dodatkowym czynnikiem destabilizującym region była trwająca od początku XVI w. reformacja. 24 kwietnia 1646 r. doszło do zawarcia unii kościelnej pomiędzy zamieszkującymi Zakarpacie wyznawcami prawosławia a Kościołem katolickim. Skutkiem zawartej na użhorodzkim zamku unii było powstanie Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-rusińskiego.

Na mocy postanowień pokoju w Karłowicach w 1699 r. Ruś Zakarpacka została przyłączona do Monarchii Habsburgów. W drugiej połowie XIX wieku rozwinęła się na tych terenach świadomość narodowa Rusinów, co zaowocowało powstaniem ruchu mającego na celu ochronę kultury i języka przed Węgrami oraz polityką madziaryzacji. Po 1867 r. Zakarpacie znalazło się w węgierskiej części dualistycznej monarchii austro-węgierskiej. Większość mieszkańców północno-wschodnich rubieży Austro-Węgier chcąc podwyższyć status społeczno-ekonomiczny asymilowała się z Węgrami. Choć polityka Budapesztu prowadziła do osłabiania tożsamości narodowej mieszkańców Karpat, to populacja Rusinów rosła, na co wpływ miało peryferyjne i trudno dostępne położenie oraz emigracja. Emigranci, osiedliwszy się w Stanach Zjednoczonych oraz serbskiej Wojwodinie uniknęli Wielkiej Wojny, która we wrześniu 1914 r. dotarła na tereny Zakarpacia.

W wyniku podpisanego 26 października 1918 r. projektu Unii Środkowoeuropejskiej Ruś Zakarpacka miała wejść w skład państwa czechosłowackiego. Głównym celem inkorporacji było zabezpieczenie politycznych i militarnych interesów Pragi w zdominowanym dotychczas przez Budapeszt regionie, czemu służyć miało uzyskanie połączenia lądowego z Rumunią. Węgrzy nie zamierzali jednak odpuścić i planowali utrzymać dotychczasowe granice państwa przy poszanowaniu praw mniejszości. Stanowiące od wieków północno-wschodnią rubież Węgier Zakarpacie miało stać się autonomiczną prowincją o nazwie Ruska Kraina, jednak plany te pokrzyżował wybuch rewolucji komunistycznej.

Na mocy traktatu w Saint-Germain-en-Laye określono, że wieloetniczny region nazywany Rusią Podkarpacką stanie się częścią Czechosłowacji, a jego mieszkańcy otrzymają nienaruszającą jedności państwa autonomię. Po przeprowadzeniu analizy sytuacji polityczno-społecznej Rusi decydenci uznali, że jej mieszkańcy na obiecaną autonomię będą musieli poczekać. Pomimo to połowa lat 20. XX w. przyniosła tym terenom stabilizacje polityczno-społeczną oraz inwestycje, które, choć liczne, nie mogły odmienić zacofanej zakarpackiej gospodarki. Czescy decydenci zdawali sobie sprawę z odmienności kulturowo-społecznych wschodniej części kraju i przewidywali, że mogą w przyszłości zostać zmuszeni do dokonania cesji terytorium Rusi Podkarpackiej. W przeświadczeniach tych utwierdzał ich odwieczny spór pomiędzy Rusinami dotyczący świadomości narodowej i podział społeczności na rusinofilów, ukrainofilów i rusofilów.

Po zawarciu układu monachijskiego osłabiona republika czechosłowacka postanowiła przyznać Rusi Podkarpackiej nazywanej przez jej władzę Ukrainą Karpacką autonomię, w której irredentystyczne Węgry dostrzegały możliwość zrewidowania postanowień traktatu z Trianon. Na mocy pierwszego arbitrażu wiedeńskiego Węgrzy anektowali żyzny pas ziem wraz z miastami Użhorod i Mukaczewo. W obliczu zagrożenia autonomiczny rząd na czele z greckokatolickim księdzem Augustynem Wołoszynem utworzył Sicz Karpacką mającą stanowić siły zbrojne Ukrainy Karpackiej, która w przyszłości miała być miejscem odrodzenia niepodległej Ukrainy.

W nadziejach na stanie się „ukraińskim Piemontem” mieszkańców regionu utwierdzała III Rzesza, która wykorzystała ich patową sytuację w celu wywierania nacisków na państwa Europy Środkowej. Po uzyskaniu od Niemców zgody Węgrzy zaatakowali Ukrainę Karpacką, która 14 marca 1939 r. ogłosiła niepodległość jako Karpato-Ukraina. 18 marca 1939 r. walki na Zakarpaciu zakończyły się, a należący przez wieki do Królestwa Węgier obszar znalazł się ponownie pod węgierskim panowaniem.

Autorytarne władze węgierskie postanowiły zrezygnować z dalszej polityki madziaryzacji Zakarpacia i zamiast niej wprowadzić autonomię, której projekt został jednak zablokowany przez środowiska narodowo-konserwatywne. Pomimo nieprzyznanej autonomii Budapeszt prowadził wobec Rusinów tolerancyjną politykę. Odmienny los spotkał zamieszkujących terytorium podkarpackie działaczy b. Karpato-Ukrainy oraz Żydów, których prześladowano i internowano do obozów pracy. Wiosną 1944 r. na Zakarpaciu będącym dotychczas jednym z niewielu miejsc, na którym nie wystąpiły nigdy pogromy Żydów, utworzono getta, w których zgromadzono liczącą około 115 000 miejscową ludność żydowską. W czerwcu 1944 r. zamieszkujący od stuleci Ruś Zakarpacką wyznawcy judaizmu zostali wywiezieni do niemieckich obozów koncentracyjnych.

Pod koniec października 1944 r. na Zakarpacie wkroczyła Armia Czerwona. Pomimo postanowień Aliantów, na mocy których Ruś Podkarpacka po zakończeniu wojny miała pozostać w granicach Czechosłowacji, w atmosferze zastraszenia ratyfikowano przygotowany w Moskwie manifest zjednoczenia z radziecką Ukrainą. Podczas przeprowadzonej przez komunistów akcji zbierania podpisów mieszkańcy Zakarpacia byli niejednokrotnie okłamywani lub szantażowani. Opornych zastraszano i zmuszano, a tych, którzy próbowali obnażać sowieckie kłamstwa i inscenizacje wtrącano do więzień.

29 czerwca 1945 r. w Moskwie podpisano traktat, na mocy którego Czechosłowacja scedowała Ruś Podkarpacką na rzecz Związku Radzieckiego. 22 stycznia 1946 r. Rada Najwyższa ZSRR utworzyła istniejący do dziś obwód zakarpacki, a podpisany 10 lutego 1947 r. pokój paryski formalnie potwierdził przynależność Zakarpacia do ZSRR. W referendum niepodległościowym 1 grudnia 1991 r. 92% mieszkańców Zakarpacia opowiedziało się za niepodległością państwa ukraińskiego, którą ogółem poparło 90,3% Ukrainy. W przeprowadzonych wraz z referendum wyborach prezydenckich 58% mieszkańców wieloetnicznego obwodu zakarpackiego oddało głos na Łeonida Krawczuka. Dotychczasowy Przewodniczący Rady Najwyższej Ukraińskiej SRR zdobywając głosy 19 643 481 obywateli, które przełożyły się na wynik 61,5% został wybrany pierwszym prezydentem niepodległej Ukrainy.

Po rozpoczęciu 24 lutego 2022 r. rosyjskiej inwazji na Ukrainę obwód zakarpacki z uwagi na odległość dzielącą go od działań wojennych stał się najbezpieczniejszym regionem kraju. Przybycie na Zakarpacie tysięcy osób wewnętrznie przesiedlonych przyczyniło się do przeobrażeń w składzie etnicznym i językowym oraz wzrostu polaryzacji społeczno-ekonomicznej. Kapitał zamożnej grupy przesiedleńców nie wpłynął na rozwój i wzrost pozycji gospodarczej regionu, natomiast przyczynił się do gwałtownego wzrostu cen mieszkań. Pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę nie wpłynęła na gospodarkę regionu napędzaną głównie przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Z biegiem czasu region uległ przekształceniu w kilkunastotysięczne centrum wykształconych informatyków. W najbezpieczniejszym miejscu Ukrainy ich liczba wzrosła dwudziestokrotnie, co pomimo pracy w potencjalnym zagrożeniu przynosi zauważalne efekty mogące w przyszłości przyczynić się do rozwoju branży IT w przygranicznym regionie.

3 maja 2022 r. oddalone setki kilometrów od frontu Zakarpacie po raz pierwszy stało się celem ostrzału rakietowego. Rosyjski pocisk, który wykryły również słowackie systemy obronne, spadł nieopodal stacji kolejowej w Wołowcu w północno-wschodniej części rejonu mukaczewskiego, niszcząc zaparkowane w pobliżu samochody i uszkadzając gazociąg. Choć mieszkańcy najbliższej okolicy zostali pozbawieni dostaw gazu, żaden z nich nie ucierpiał.

Stanowiące od dekad miejsce masowego przemytu zachodnie granice obwodu zakarpackiego po 24 lutego 2022 r. stały się również trasą masowych ucieczek przed poborem do Sił Zbrojnych Ukrainy. Skala procederu, któremu sprzyja ukształtowanie terenu tego regionu, doprowadziła do zaangażowania się w przerzut licznych grup przestępczych. Według dziennikarzy śledczych brytyjskiego BBC World Service w ciągu półtora roku trwania wojny około 20 000 mężczyzn zbiegło przed wcieleniem w szeregi armii. Podczas prób dostania się na teren państw UE przez zakarpackie góry lub rzeki śmierć poniosło kilkadziesiąt osób.

Choć powszechny stereotyp o zaawansowanej integracji Zakarpacia z Unią Europejską i roli orędownika Zachodu na Ukrainie służy wizerunkowi regionu, nie znajduje on potwierdzenia w rzeczywistości. W przeprowadzonym w 2019 r. rankingu obwód zakarpacki zajął ósme miejsce, natomiast w 2020 r. zanotował przedostatni wynik, co ukazało, że wpływająca na intensyfikacje kontaktów międzyludzkich bliskość geograficzna nie stanowi przełożenia we wdrażaniu europejskich standardów oraz praktyk. Rezultaty badań ukazują, że przed władzami najbardziej wysuniętej na zachód części państwa ukraińskiego stoi szereg wyzwań, do których należy między innymi zwiększenie integracji ekonomicznej z Unią Europejską, modernizacja miejscowej infrastruktury i komunikacji, wzmocnienie lokalnej demokracji, poprawa stanu opieki zdrowotnej oraz zmiana polityki na bardziej tolerancyjną.

Przedłużający się konflikt wraz z niekorzystną sytuacją militarną Ukrainy prawdopodobnie przyczyni się do przekształcenia Zakarpacia i zachodnich obwodów w gospodarcze centrum kraju współodpowiedzialne za jego odbudowę. Służyć temu będzie sąsiedztwo należącej do Unii Europejskiej oraz NATO Polski, Słowacji, Węgier i Rumunii, a także odległość dzieląca Zakarpacie od linii frontu. Intensyfikacja rozwoju współpracy regionu z państwami sąsiednimi Ukrainy może w przyszłości przyciągnąć potencjalnych inwestorów, co wraz z zagranicznym kapitałem będzie korzystnie wpływać na sytuację gospodarczą jego mieszkańców, a tym samym przełoży się na postęp w integracji europejskiej i euroatlantyckiej.

Kluczową rolę mogą odgrywać liczne projekty współpracy transgranicznej, w których z racji położenia może partycypować obwód zakarpacki. W związku z tym istotne byłoby zniesienie podatku VAT na projekty transgraniczne czy też powstanie na Zakarpaciu Biura Integracji Europejskiej. Odpowiednio wykorzystana powinna zostać wiodąca pozycja regionu w eksporcie towarów i usług do Unii Europejskiej, jak również cenne doświadczenia mieszkańców Zakarpacia, którzy na co dzień pracują
w krajach UE i posiadają rozległe kontakty z obywatelami Polski, Słowacji, Węgier i Rumunii.

Z uwagi na strategiczne położenie podobnie jak w czasach radzieckich Zakarpacie może stać się w przyszłości (o ile już nie ma to miejsca) ośrodkiem szkolenia wojsk oraz obszarem rozmieszczenia infrastruktury obronnej. Przed władzami najbardziej wysuniętego na zachód Ukrainy obwodu wciąż pozostaje szereg nierozwiązanych od lat problemów, które negatywnie wpływają na wizerunek oraz sytuację społeczno-gospodarczą regionu.

Choć ingerencja Rosji w wieloetniczny obszar celem podsycania lokalnych zaszłości nie jest wykluczona, realnym zagrożeniem dla regionu jest zjawisko przemytu, a także działalność zorganizowanych grup przestępczych powiązanych z czołowymi zakarpackimi decydentami i biznesmenami. Dla obwodu zakarpackiego oraz pozostałych części Ukrainy najważniejsze będzie przetrwanie struktur państwowych, zachowanie ich stabilności i odporności zarówno w obliczu ciągłego zagrożenia
z zewnątrz, jak i zachodzących w społeczeństwie niebezpiecznych procesów odśrodkowych.

Źródła:

[1] Andrij Lubka, Zakarpacie – skraj wszystkich państw, Herito.pl https://herito.pl/artykul/zakarpacie-skraj-wszystkich-panstw/ (dostęp: 6.VII.2024)

[2] Piotr Semka, Beczka prochu u granic Polski. Zakarpacie w dwudziestoleciu międzywojennym, Historia.dorzeczy.pl https://historia.dorzeczy.pl/141799/zakarpacie-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym-ukrainski-piemont.html (dostęp: 6.VII.2024)

[3] Oblicza XX Wieku, Karpato-Ukraina (1939) – jak Hitler grał ukraińską niepodległością, Youtube.com https://www.youtube.com/watch?v=I2rd9O2d8yA (dostęp: 6.VII.2024)

[4] Agnieszka Korniejenko, Zakarpackie sny o niepodległości, „Przemyski Przegląd Kulturalny” 2008, nr 2 (9), s. 4-8, Redakcja.pbp.webd.pl https://redakcja.pbp.webd.pl/ppk09.pdf (dostęp: 7.VII.2024)

[5] Tomáš Čorej, Tomáš Hrivňák, Užhorod najbezpečnejšie mesto na Ukrajine, Rusyn.sk https://www.rusyn.sk/uzhorod-najbezpecnejsie-mesto-na-ukrajine/ (dostęp: 7.VII.2024)

[6] Paweł Rochowicz, Dolina Krzemowa w górach. Zachodnia Ukraina stała się informatycznym zagłębiem, Rp. pl https://www.rp.pl/biznes/art35992351-dolina-krzemowa-w-gorach-zachodnia-ukraina-stala-sie-informatycznym-zaglebiem (dostęp: 7.VII.2024)

[7] Marc Perkins, BBC Eye investigation: Nearly 20,000 men have fled Ukraine to avoid being drafted, Bbc.com https://www.bbc.com/mediacentre/2023/bbc-eye-ukraine-draft-dodgers (dostęp: 8.VII.2024)

[8] Dmytro Tuzhanskyi, Od przemytu do separatyzmu: 5 mitów o Zakarpaciu, które warto obalić, Infopost.media https://infopost.media/pl/piec-mitow-o-zakarpaciu/ (dostęp: 8.VII.2024)

[9] Mark Didenko, Russia launches missile strike on Ukraine’s Zakarpattia for the first time since the full-scale invasion began, English.nv.ua https://english.nv.ua/nation/russia-ukraine-war-first-missile-strike-on-ukraine-west-region-zakarpattia-50239293.html (dostęp: 8.VII.2024)

Artykuł Zakarpacie. Niestabilna przeszłość, niełatwa przyszłość pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>