Archiwa Islam | Forum Młodych Dyplomatów /tag/islam/ Kreujemy przyszłych liderów Sun, 28 Jul 2024 16:55:39 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Islam | Forum Młodych Dyplomatów /tag/islam/ 32 32 Prawo do oporu [Artykuł 20 ust.4 Ustawy zasadniczej RFN] w świetle żądania takich organizacji jak Muslim Interactiv i postawy niektórych polityków RFN /prawo-do-oporu-artykul-20-ust-4-ustawy-zasadniczej-rfn-w-swietle-zadania-takich-organizacji-jak-muslim-interactiv-i-postawy-niektorych-politykow-rfn/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=prawo-do-oporu-artykul-20-ust-4-ustawy-zasadniczej-rfn-w-swietle-zadania-takich-organizacji-jak-muslim-interactiv-i-postawy-niektorych-politykow-rfn Sun, 28 Jul 2024 16:55:39 +0000 /?p=3671 Islamiści demonstrują w sprawie kalifatu   „Kalifat ist die Lösung” (kalifat jest rozwiązaniem) – taki napis nieśli na sztandarach uczestnicy demonstracji z dnia 27 kwietnia br., która odbyła się w Hamburgu z udziałem ok.1,5 tys. osób. Uczestnicy skandowali inne hasła uznawane za islamistyczne. Do udziału w demonstracji wzywała organizacja „Muslim Interaktiv” [dalej określana jako MI]. […]

Artykuł Prawo do oporu [Artykuł 20 ust.4 Ustawy zasadniczej RFN] w świetle żądania takich organizacji jak Muslim Interactiv i postawy niektórych polityków RFN pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Islamiści demonstrują w sprawie kalifatu

„Kalifat ist die Lösung” (kalifat jest rozwiązaniem) – taki napis nieśli na sztandarach uczestnicy demonstracji z dnia 27 kwietnia br., która odbyła się w Hamburgu z udziałem ok.1,5 tys. osób. Uczestnicy skandowali inne hasła uznawane za islamistyczne. Do udziału w demonstracji wzywała organizacja „Muslim Interaktiv” [dalej określana jako MI]. Demonstracja miała być wyrazem sprzeciwu wobec „niewłaściwego traktowania muzułmanów”. 

Autorka: Julia Duda

Na platformie X można było przeczytać, że „Islamiści maszerują dla kalifatu w środku Niemiec!”. Podczas demonstracji 25 letni student i przywódca MI Adade Boateng, który określił siebie i swoich popleczników jako „nosicieli prawdy”, zażądał prawa do życia tutaj „jako muzułmanie z własną tożsamością i sposobem życia.” Boateng, który studiuje na kierunku nauczycielskim w Hamburgu, często wykorzystuje podobne narracje pokazujące muzułmanów jako ofiary w swoich internetowych filmach wideo, co uczyniło go gwiazdą sceny islamistycznej. Wiadomo, że zgrupowanie powstało 3 marca 2020 r. i jest aktywne na Facebooku, Tiktoku i Instagramie, gdzie zamieszcza treści na tematy bieżące sugerujące, że niemieckie społeczeństwo odrzuca muzułmanów i ich dyskryminuje lub wyklucza. Istotnie problem istnieje. Według opracowanego w Niemczech raportu społeczność muzułmańska jest  określana jako mniejszość będącą pod największa presją. Wiele badań wykazało, że wrogość wobec muzułmanów nie jest marginalnym zjawiskiem społecznym, ale jest rozpowszechniona w dużych częściach niemieckiej populacji. Na przykład: co drugi mieszkaniec Niemiec zgadza się z antymuzułmańskimi stwierdzeniami. To stanowi „niebezpieczną pożywkę i furtkę dla antydemokratycznych ugrupowań”, ostrzegają autorzy raportu. Muzułmanie często postrzegani są z jednej strony jako „obcy” przybysze, a drugiej strony jako wyznawcy zacofanej religii. Czy te stereotypy są uzasadnione ? 

Wyznawcy islamu w Niemczech – kontrowersje

Diagnozując przyczyny nakreślonego wyżej stanu rzeczy warto zwrócić uwagę na to, że przynajmniej oficjalnie większość muzułmanów w Niemczech z reguły dystansuje się od radykalnych żądań islamistów i nie identyfikuje się z ekstremistycznymi ideologiami. Z drugiej strony nadal silne wpływy w Niemczech mają takie organizacje jak Hizb ut-Tahrir (Partia Wyzwolenia), która opowiada się za stworzeniem globalnego państwa islamskiego (kalifatu) rządzonego przez prawo szariatu, czy też Die Wahre Religion promująca salafizm, czyli konserwatywny odłam islamu, który dąży do powrotu do „czystej” formy islamu z czasów proroka Mahometa. Działalność obu została w Niemczech zakazana, co nie znaczy, że nie prowadzą one nadal swojej wywrotowej działalności. 

Temat integracji z islamem nie doczekał się uzgodnienia jednolitego stanowiska przez partie polityczne w Niemczech. Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) i Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) mają stosunkowo umiarkowane, ale sceptyczne podejście do islamu. Partia ta popiera integrację muzułmanów pod warunkiem akceptacji podstawowych wartości niemieckiego społeczeństwa, takich jak demokracja, równość płci i praworządność. Zieloni (Bündnis 90/Die Grünen) są zdecydowanie prointegracyjni i wspierają politykę otwartości wobec imigrantów, w tym muzułmanów. Partia ta promuje ideę społeczeństwa wielokulturowego. Lewica (Die Linke) jest prointegracyjna i aktywnie wspiera prawa muzułmanów oraz innych mniejszości religijnych. Alternatywa dla Niemiec (AfD) ma najbardziej krytyczne podejście do islamu spośród wszystkich głównych partii politycznych w Niemczech. Partia ta często używa retoryki antyislamskiej, podkreślając zagrożenia związane z imigracją muzułmańską i jej wpływem na kulturę oraz bezpieczeństwo narodowe. Skrajnym przejawem tych tendencji są takie ruchy społeczne jak Pegida, która ostro krytykuje rządową politykę imigracyjną, zwłaszcza decyzje dotyczące przyjmowania uchodźców. Pegida domaga się zamknięcia granic i repatriacji imigrantów i jawnie sprzeciwia się islamizacji Europy, w tym Niemiec. 

Jak widać multikulturalizm w Niemczech jest złożonym zjawiskiem z licznymi sukcesami, ale też niepowodzeniami. Obok plusów wielokulturowości takich jak rozwój mozaiki kulturowej, oraz rozwój gospodarczy kraju – w Niemczech występuje wiele problemów. Liczne grupy emigranckie nie potrafią, albo nie chcą się zintegrować. W miastach powstają getta złożone z osób izolujących się od reszty społeczeństwa. Częściowo nieudana integracja i brak akceptacji dla różnorodności mogą prowadzić do napięć społecznych, konfliktów międzygrupowych oraz wzrostu postaw ksenofobicznych i islamofobicznych. To z kolei może destabilizować spokój społeczny i prowadzić do wzrostu przemocy.

Kalifat – co to znaczy dzisiaj? 

Powstaje pytanie, czy niekiedy niesprawiedliwe i stereotypowe traktowanie muzłumanów uzasadnia publiczne wygłaszanie haseł takich jak podczas demonstracji z 27 kwietnia, zwłaszcza gloryfikujących kalifat ? Aby odpowiedzieć na to pytanie należy dokonać analizy tego czym jest kalifat we współczesnym świecie na podstawie dostępnych przykładów. Badacze tematu wskazują, że w Afrycie i w Azji nagle pojawiły się liczne samozwańcze kalifaty. Są to parapaństwa stanowiące nową jakość w zjawisku terroryzmu. Najbardziej znanym jest Państwo Islamskie. Historycznie, kalifat to instytucja najwyższej władzy w islamie. Politycznie jest to system teokracji muzłumańskiej, w której nie ma rozdziału władzy świeckiej od duchowej. Współczesna kalifaty funkcjonują na podobnych regułach. Bazują ona dodatkowo na ortodoksyjnych interpretacjach prawa szariatu, które jest zaprowadzane siłą na zajętych terenach. Cechą charakterystyczną takich tworów państwowych jest brutalność. Mordowanie, albo zmuszania do przyjęcia islamu, gwałty poniżanie, bicie, seksualne niewolnictwo, to zjawiska szeroko opisywane w raportach Amnesty International. Współczesne kalifaty są formą instytucjonalnego terroryzmu, a wartości wyznawane przez ich zwolenników są nie do pogodzenia w żadnym wymiarze z wartościami wyznawanymi w liberalnych demokracjach Zachodu deklarowanych chociażby  w wybranych postanowieniach Konstytucji Niemiec: Godność człowieka jest nienaruszalna. Jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem wszelkich władz państwowych (Art. 1 ust.1); Mężczyźni i kobiety są równouprawnieni (Art. 3 ust.2); Wolność wyznania, sumienia, przekonań religijnych i światopoglądowych jest nienaruszalna (Art. 4 ust.1); Republika Federalna Niemiec jest demokratycznym i socjalnym państwem federalnym. Wszelka władza państwowa pochodzi od narodu. Naród sprawuje ją poprzez wybory i głosowania oraz przez specjalne organy ustawodawcze, władzy wykonawczej i wymiaru sprawiedliwości. Ustawodawstwo związane jest porządkiem konstytucyjnym, a władza wykonawcza i wymiar sprawiedliwości ustawami i prawem (Art. 20 ust.1 – 3). Współczesne kalifaty są zaprzeczeniem tych podstawowych wartości. Co więcej, dążą one do niszczenia tych wartości jako przeszkody dla zbudowania ogólnoświatowej teokracji. Zatem trudno przyjąć jakoby pochwała kalifatu mogła być w demokracji akceptowana. 

Czy hasła demonstrantów z Hamburga są groźne dla niemieckiej demokracji?

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że hasła MI są tak niedorzeczne, że nie ma sensu traktować ich poważnie. Niestety można tu dostrzec przynajmniej dwa istotne zagrożenia. Pierwszym jest szkodliwe oddziaływanie tej organizacji na muzłumańską młodzież w Niemczech. Wstrząsem dla społeczności europejskiej był wyjazd ponad 5000 młodych muzułmanów mieszkających w UE w tym w Niemczech i z reguły będących jej obywatelami pochodzącymi z rodzin od co najmniej jednego pokolenia żyjących w Europie, jako ochotników do walki w szeregach tzw. Państwa Islamskiego lub innych organizacji dżihadystycznych. 

Drugim problemem jest brak jednolitego stanowiska polityków co do sposobu traktowania działalności MI (oraz jej podobnych). 

Dla wykazania istnienia realnego zagrożenia wymienionego tu jako pierwsze można przytoczyć przynajmniej kilka argumentów. Instytut Badań Kryminologicznych Dolnej Saksonii stwierdził, że około połowa muzułmańskich studentów popiera islamską teokrację, a dla dwóch trzecich Koran ma pierwszeństwo przed ustawą zasadniczą. Rzut oka na media społecznościowe wzmacnia to wrażenie: grupa MI ma ponad 20 tys. obserwujących na TikToku. Filmy są profesjonalnie wykonane, a liderzy prezentują się w nowoczesny                        i elokwentny sposób. W internetowym magazynie t-online anonimowy nauczyciel donosi o tym, że czołowe postacie w MI są celebrowane jak gwiazdy popu, a jego uczniowie chcą iść na demonstrację tylko po to, by spotkać tam swoich „bohaterów”. Skuteczność propagandy jest niestety charakterystyczna dla twórców współczesnych kalifatów. Z jednej strony negują oni dorobek technologiczny Zachodu jako przesłaniający sferę duchową, a z drugiej wykorzystują w sposób hałaśliwy współczesne media zwłaszcza internet do szerzenia własnej propagandy. Bojownicy Państwa Islamskiego potrafią prezentować w internecie obraz radosnych rodzin beztrosko bawiących się dzieci oraz pięknych krajobrazów na ziemiach zajętych przez islamistów. Nie trzeba dodawać, że przekaz ten nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a stanowi poważne zagrożenie dla umysłów młodych ludzi oraz odciąga ich od szukania szans na integrację z niemieckim społeczeństwem.

Drugim współistniejącym tu problemem jest fakt, że niemieccy politycy nie mówią w tej sprawie jednym głosem, ale wydarzenia z 27 kwietnia są niekiedy wykorzystywane do celów politycznych, np. w sporze o wolność zgromadzeń. Charakterystyczna jest wypowiedź federalnego ministra sprawiedliwości Marco Buschmanna, który komentuje hasła z demonstracji MI w taki sposób, iż wyrażanie poparcia dla kalifatu jest „politycznie absurdalne”, ale niekoniecznie dotyczy to wymiaru sprawiedliwości. Innymi słowy minister nie widzi swojej roli w sprawie. Oczywiście w Niemczech są powołane do tego instytucje, np. Urząd Ochrony Konstytucji, oraz Trybunał Konstytucyjny, ale jak się wydaje na dziś przeważa stanowisko takie, że w demokracji istnieje konieczność „znoszenia” takich nawet radykalnych żądań w imię wolności słowa i zgromadzeń. Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że dopóki absurdalna opinia, nawet sprzeczna z Ustawą Zasadniczą, jest po prostu wyrażana bez jakiejkolwiek próby usunięcia porządku Ustawy Zasadniczej lub naruszenia innych interesów prawnych, należy ją należy znosić jako część intelektualnej walki na opinie…

Konstytucja RFN jako silny instrument obrońców demokracji

W tym kontekście rodzi się pytanie, czy demokracja niemiecka nadal jest bezpieczna ? Czy gloryfikowanie idei wolności słowa nie zmierza w ślepy zaułek ? Okazuje się, iż istnieje prawne rozwiązanie wypływające wprost z konstytucji RFN. Doświadczenia II wojny światowej spowodowały, że Niemcy postanowili wprowadzić do ustawy zasadniczej swoisty zawór bezpieczeństwa. Jednym z podstawowych założeń porządku konstytucyjnego Republiki Federalnej Niemiec jest zasada demokracji. Dopełnieniem porządku wolnościowo-demokratycznego jest koncepcja demokracji zdolnej do obrony (wehrhafte Demokratie). Zwieńczeniem systemu konstytucyjnych środków zabezpieczających porządek wolnościowo-demokratyczny przed antydemokratycznymi i antysystemowymi działaniami politycznymi godzącymi w jego główne zasady i wartości jest prawo do oporu (Widerstandsrecht). Zostało on wprowadzone do konstytucji ustawą o jej zmianie z 24.06.1968 r. w formie dodania do art. 20 ustępu 4, który przyznał wszystkim Niemcom prawo do oporu wobec każdego, kto zamierza obalić porządek konstytucyjny określony we wcześniejszych ustępach tego przepisu, o ile inny sposób przeciwdziałania takim działaniom nie jest możliwy. Prawo do oporu może zostać użyte w stosunku do wszystkich usiłujących obalić porządek konstytucyjny, a nie tylko wobec władzy państwowej. Uprawnienia obywateli mają co prawda charakter subsydiarny wobec kompetencji organów państwowych. Gdyby okazało się, że w jakimś historycznym momencie organy państwowe są niezdolne do zabezpieczenia podstaw porządku konstytucyjnego, to ich zadanie muszą przejąć obywatele. Działalność obywateli nie jest jednak zwrócona przeciwko państwu, lecz przeciwnie – zostaje podyktowana troską o jego fundamenty. Prawo do oporu ma tym samym charakter prawa obronnego (Abwehrrecht), przy czym za jego pośrednictwem inaczej niż w przypadku pozostałych praw podstawowych nie jest chroniona prywatna sfera jednostki, tylko podstawy porządku konstytucyjnego. Zgodnie z art. 20 ust. 4 Ustawy Zasadniczej przedmiotem ochrony w przypadku prawa do oporu są zasady ustrojowe określone w trzech pierwszych ustępach tego przepisu. Są to między innymi: zasada republikańskiej formy rządu, zasada federalizmu, zasada demokracji i zasada związania władz państwowych porządkiem konstytucyjnym. Prawo do oporu może zostać zastosowane wobec każdego, kto podejmuje działania zmierzające do obalenia porządku wolnościowo-demokratycznego. Wszelkie działania podjęte w ramach prawa do oporu muszą odpowiadać trzem ogólnym regułom: adekwatności, niezbędności i proporcjonalności. Niektórzy twierdzą nawet, iż prawo do oporu czyni system ochrony praw i wolności jednostki określony w konstytucji najdoskonalszym na świecie, a RFN nadaje przymiot superpaństwa prawa (Superrechtsstaat). Czy tak jest w istocie ? W Niemczech żyje 5,5 mln muzułmanów. Dla zobrazowania tej liczby można wskazać, że ludność trzech państwa bałtyckich Litwy, Łotwy i Estonii wynosi łącznie (według szacunków z 2023r.) nieco ponad 6 milionów. Zatem omawiany tu problem żądań ustanowienia kalifatu nie powinien być bagatelizowany, bo nie jest marginalny. Nawet jeśli uznać, że większość muzłumańska w Niemczech dystansuje się od tego typu haseł jak afirmacja kalifatu, to siła przekazu takich organizacji jak MI, czy Hizb ut – Tahir promujących stworzenie globalnego kalifatu jest coraz większa. Wynika to z niepowodzenia lansowanej w minionych latach w Niemczech wyidealizowanej doktryny politycznej „multi kulti”, co ułatwia funkcjonowanie takich organizacji jak Die Wahre Religion oferujących mieszkającym w RFN wyznawcom Proroka powrót do „czystej” formy islamu nie mającej nic wspólnego z wartościami demokratycznymi. Osobnym zagadnieniem nie będącym przedmiotem niniejszego artykułu są zagrożenia wywołane działaniami skrajnych organizacja tak z lewej (np. Antifa, Rote Hilfe), jak i z prawej (np. NPD, Der III Weg) strony sceny politycznej. Można więc zasadnie postawić pytanie, czy dla Niemiec nie nadchodzi moment właściwy do podjęcia dyskusji o praktycznym zastosowaniu art. 20 ust.4. Konstytucji. Mógłby to być swoisty instrument nacisku na władze federalne. Nacisku zmierzającego w kierunku wymuszenia skutecznych mechanizmów ochrony wartości konstytucyjnych. Temat oczywiście nie jest łatwy chociażby dlatego, że nie do końca wiadomo w jakiej formie społeczeństwo mogłoby ten nacisk zrealizować. Na pewno powinny to być silniejsze środki niż np. demonstracja dopuszczalna w ramach swobody zgromadzeń. Konstytucja pozostawia tu wybór środków adekwatnych do sytuacji nie wykluczając dalej idących form nacisku. Jak się wydaje obywatelskie nieposłuszeństwo dla wywołania publicznej debaty mogłoby być uzasadnione. Ta forma oporu historycznie była już wykorzystywana jako metoda politycznego i pokojowego nacisku.

Zdaje się, że nadszedł moment, w którym Niemy muszą sobie pilnie odpowiedzieć na pytanie, czy, a jeśli tak to co to znaczy, że „Islam należy do Niemiec” (te kontrowersyjne słowa w 2010r. wypowiedział ówczesny prezydent Christian Wulff). A być może ogłoszona w 2022r. przez kanclerza Olafa Scholza „Zeitenwende” powinna dotyczyć nie tylko kwestii politycznych i gospodarczych ? W moim przekonaniu warto pilnie rozpocząć dyskusję w omawianym temacie, aby nie ziścił się czarny scenariusz nakreślony przez jednego z czytelników Die Welt, który komentując wypowiedzi niektórych niemiecki polityków wobec demonstracji z dnia 27.04.2024r. w Hamburgu napisał: Dlaczego nie wprowadzić kalifatu i szariatu jako systemu prawnego w Berlinie i Hamburgu? Byłoby ciekawe, jak ten czy inny polityk argumentowałby wtedy, gdyby doszło do pierwszego ukamienowania. 

Źródła:

[1] Bożek, Michał. Prawo do oporu w Republice Federalnej Niemiec. Państwo i Prawo nr 8 (2019): 3-20.

[2] Daniłowicz, Witold. Granice nieposłuszeństwa obywatelskiego. Państwo i Prawo nr 1 (2023): 127-142.

[3] Lauterbacha, Jörn. Einführung des Kalifats sei ja nur auf den Nahen Osten bezogen, sagt Boateng. Die Welt, Mai 13, 2024.

[4] Thoss, Florian. Islamisten-Demos in Hamburg: Wie soll Hamburg den islamistischen Demonstrationen begegnen? Die Zeit, Mai 7, 2024.

[5] Eksperci: muzułmanie w Niemczech doświadczają wrogości. Deutsche Welle, czerwiec 29, 2023.

[6] Migracje międzynarodowe w Europie, trendy, problemy, wyzwania, praca zbiorowa. Wydawnictwo SGGW, Warszawa, 2019.

[7] Grundgesetz für die Bundesrepublik Deutschland [Ustawa Zasadnicza Republiki Federalnej Niemiec z dnia 23 maja 1949 r.] Tłumaczenie: Banaszak Bogusław i Malicka Agnieszka.

[8] Kuca, Grzegorz. Jak ocalić demokrację konstytucyjną (artykuł recenzyjny); Państwo i Prawo nr 10 (2020): 127-134.

[9] Hänel, Lisa. Niemccy Islamiści z Tiktoka wyszli na ulicę. Deutsche Welle, maj 13, 2024.

[10] Stach, Łukasz, Kura Agnieszka. Samozwańcze kalifaty we współczesnym świecie. Przegląd Geopolityczny, nr 13 (2015).

[11] Balcer, Adam. Od imigrantów do ministrów. Integracja polityczna przedstawicieli społeczności muzułmańskich w elitach Europy Zachodniej – wnioski dla Polski. Fundacja im. Heinricha Bölla, Warszawa, 2019.

[12] Escape from hell. Torture and sexual slavery in Islamic State captivity in Iraq. Amnesty International Ltd. Peter Benenson House, 2014.

Artykuł Prawo do oporu [Artykuł 20 ust.4 Ustawy zasadniczej RFN] w świetle żądania takich organizacji jak Muslim Interactiv i postawy niektórych polityków RFN pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Jak Saudowie wykorzystują jeden z pięciu filarów Islamu? /jak-saudowie-wykorzystuja-jeden-z-pieciu-filarow-islamu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jak-saudowie-wykorzystuja-jeden-z-pieciu-filarow-islamu Fri, 21 Jun 2024 17:49:57 +0000 /?p=3516 W piątkowy wieczór, 14 czerwca 2024 roku, rozpoczęły się rytuały związane z hadżdżem, najważniejszą pielgrzymką muzułmańską. Około 2,35 mln pielgrzymów wypełniło swój religijny obowiązek przybywając do świętego miasta Islamu – Mekki – tym samym podwajając jej populację. Dla reżimu Saudów coroczna pielgrzymka muzułmanów z całego świata, to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale także istotny element […]

Artykuł Jak Saudowie wykorzystują jeden z pięciu filarów Islamu? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W piątkowy wieczór, 14 czerwca 2024 roku, rozpoczęły się rytuały związane z hadżdżem, najważniejszą pielgrzymką muzułmańską. Około 2,35 mln pielgrzymów wypełniło swój religijny obowiązek przybywając do świętego miasta Islamu – Mekki – tym samym podwajając jej populację. Dla reżimu Saudów coroczna pielgrzymka muzułmanów z całego świata, to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale także istotny element ich polityki.

Autor: Jakub Kukulski


Czym jest hadżdż i umra?


Hadżdż to coroczna pielgrzymka, jeden z pięciu filarów Islamu. Jej odbycie przynajmniej raz w życiu stanowi obowiązek każdego dorosłego muzułmanina, który jest do niej zdolny fizycznie i finansowo. Podczas hadżdżu wyznawcy islamu odprawiają na przestrzeni kilku dni szereg rytuałów, m.in. siedmiokrotnie okrążają Kaabę – słynną świątynię w kształcie sześcianu – cel wszystkich modlitw muzułmanów. Wyznawcy islamu mogą odbyć także tzw. „mniejszą pielgrzymkę” – umrę – do Mekki o dowolnej porze roku, lecz nie jest ona równoważna z hadżdżem.

Tradycja pielgrzymek do Mekki sięga czasów przedislamskich. Instytucja hadżdżu ma jednak nie tylko podłoże tradycyjne, ale jest także ukonstytuowana w hadisach i samym Koranie, który, jak wierzą muzułmanie, pochodzi od Boga. Hadżdż nie może więc zostać zmieniony lub zniesiony. Pozostałe aspekty związane z pielgrzymką, jak ochrona świętych miast i planowanie konkretnych działań związanych z hadżdżem, leżą już w gestii władz kontrolujących Mekkę i Medynę. Fakt rozproszenia społeczności muzułmańskiej po całym świecie i konieczność przekraczania granic przez pielgrzymów sprawia, że wiele aspektów pielgrzymki zależy od współpracy między władcami świętych miast, czyli Królestwem Arabii Saudyjskiej, a pozostałymi państwami.

Oznacza to, że pielgrzymki są nie tylko aktywnością religijną, ale również przedmiotem polityki migracyjnej i zagranicznej. W tym artykule postaram się odpowiedzieć na pytania: jak Arabia Saudyjska wykorzystuje pielgrzymki (zarówno hadżdż, jak i umrę) w ramach polityki migracyjnej oraz jak ta polityka oddziałuje na inne obszary, takie jak stosunki międzynarodowe kraju, gospodarka i postrzeganie władzy Saudów wewnątrz kraju i za granicą.

Instytucjonalizacja i system kwotowy

Historycznie, różne instytucje polityczne czerpały legitymację z faktu sprawowania opieki nad świętymi miastami. Ostatnią taką instytucją było Imperium Osmańskie, którego sułtan był równocześnie kalifem, a więc przywódcą społeczności muzułmańskiej. Podobnie jak sam sułtanat, instytucja kalifatu została zniesiona w 1924 r. przez Mustafę Kemala Atatürka. 

Otworzyło to Saudom, którzy zdobyli Mekkę w tym samym roku, drogę do zostania liderem islamu ze względu na wyjątkowy status wynikający z kontroli świętych miast i możliwość zarządzania pielgrzymkami. Już w listopadzie 1926 r. książę saudyjski Fajsal wydał dekret tworzący kompleksowy zestaw przepisów kontrolujących różne aspekty pielgrzymki, w tym logistykę. W 1945 r. powstało, istniejące do dziś Ministerstwo Hadżdżu i Umry odpowiedzialne za nadzorowanie pielgrzymek, w tym bezpiecznego transportu do Mekki i Medyny.

Hadżdż stanowi wielkie wyzwanie logistyczne. Z początku, dekret Fajsala z 1926 r. przewidywał wyznaczanie gospodarzy spośród mieszkańców Mekki, którzy zaopiekują się pielgrzymami. Przez długi czas nie stanowiło to problemu, gdyż trudy podróży i wielkie odległości Mekki od innych państw muzułmańskich znacząco ograniczały liczbę pielgrzymów. Jednak lata 70. i kolejne dziesięciolecia przyniosły gwałtowny wzrost liczby pielgrzymów ze względu na upowszechnienie się relatywnie tanich linii lotniczych. 

Przed rewolucją w podróżowaniu, liczba zagranicznych pielgrzymów rzadko przekraczała 100 tys. osób rocznie. W latach 80. po raz pierwszy przekroczono próg miliona zagranicznych pielgrzymów, a liczba uczestników hadżdżu rosła rokrocznie do rekordowych 3,16 mln w 2012 r. Jednocześnie niemal wszyscy pielgrzymi przybywają obecnie drogą powietrzną. W 2023 r., aż 1,59 mln pielgrzymów dotarło do Królestwa Arabii Saudyjskiej (KAS) samolotem, co odpowiada za 95.9% całkowitej liczby zagranicznych pielgrzymów.

Z powodu rosnącej liczby pielgrzymów, a także zagrożenia dla bezpieczeństwa wewnętrznego państwa w 1987 r. Arabia Saudyjska postanowiła zredukować ich liczbę wprowadzając system kwotowy. Ogranicza on ilość pielgrzymów spoza królestwa w oparciu o liczbę ludności kraju pochodzenia. Od tej pory KAS akceptuje jednego pielgrzyma na 1000 mieszkańców danego kraju. Kwota ta nie jest jednak stała i jak zostanie to przedstawione w dalszej części artykułu, Arabia Saudyjska manipuluje systemem podług swoich bieżących interesów.

System kwotowy dotyczy jedynie krajów, w których muzułmanie są większością. Inne zasady obowiązują dla państw nie muzułmańskich. Niektóre kraje zamieszkałe przez znaczną mniejszość muzułmańską, jak Chiny czy Indie, posiadają własne agencje rządowe, często na poziomie ministerstw, zajmujące się przyjmowaniem wniosków, kontaktem z instytucjami KAS i regulacją liczby pielgrzymów. Kraje demokratyczne, które z zasady nie ingerują w wolność wyznaniową swoich obywateli, jak USA, Korea Południowa czy Australia, nie posiadają instytucji rządowych zajmujących się pielgrzymkami. Muzułmanie z tych krajów często organizują hadżdż i umrę za pośrednictwem biur podróży autoryzowanych przez rząd saudyjski. W Polsce należy zaaplikować o wizę do ambasady Arabii Saudyjskiej, która wydaje pozwolenia.

W czasie pandemii Covid-19 władze KAS zamiast odwoływać pielgrzymkę znacząco ograniczyły liczbę pielgrzymów (na hadżdż w 2019 r. przybyło 2,5 mln pielgrzymów, w 2020 r. ograniczono ich liczbę do 10 tys., w 2021 do 59 tys.) i wprowadziły system loterii. Odebrano pozwolenia biurom podróży w państwach niemuzułmańskich, a pielgrzymi mieli zapisywać się bezpośrednio przez internetowy system Mowatif, który losował przydziały. Został on zniesiony już w 2022 r. ze względu na nieefektywność, problemy jakie generował dla pielgrzymów i zniesienie większości ograniczeń związanych z pandemią.

Droga do pojednania

Symboliczna wartość pielgrzymki jest często wykorzystywana na potrzeby dyplomacji. Hadżdż czy umra służą często jako platforma komunikacji religijnej i politycznej w zakresie stosunków Arabii Saudyjskiej z krajami islamskimi, zwłaszcza szyickimi.

Przykładem takiego wykorzystania pielgrzymki jest zbliżenie między Turcją a KAS z 2022 r. Stosunki na linii Rijad – Ankara uległy znacznemu pogorszeniu w latach 2017-2018, głównie na skutek saudyjskiej blokady Kataru, wspieranego w tym sporze przez Turcję, a także morderstwa dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego na zlecenie księcia saudyjskiego Mohammeda bin Salmana (MbS) w Stambule. Zbliżenie saudyjsko-greckie z 2021 r., a także pogarszający się stan tureckiej gospodarki utwierdziły jednak Ankarę w potrzebie zmiany kursu w relacjach z Rijadem. 

W kwietniu 2022 r. prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan odbył swoją pierwszą od 2017 r. wizytę w Arabii Saudyjskiej pod pretekstem umry. Zanim jeszcze udał się do Mekki, gdzie był witany z honorami i odbył rytuały związane z pielgrzymką, przyleciał na lotnisko w Dżedda, gdzie spotkał się z MbS – nieformalnym przywódcą Arabii Saudyjskiej.

Przyjmowanie pielgrzymów z danego obszaru może także stanowić substytut uznania dyplomatycznego innego państwa, lub pierwszy krok do jego pełnego uznania przez Rijad. W 2008 r., jeszcze przed uznaniem Kosowa przez Arabię Saudyjską (co nastąpiło w 2009 r.), władze saudyjskie uważały za ważne kosowskie paszporty pielgrzymów. 

Hadżdż stał się także przełomowy w rozwoju stosunków bilateralnych z państwami nie muzułmańskimi zamieszkałymi przez znaczną liczbę wyznawców Allaha. Po założeniu Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) w 1949 roku, Arabia Saudyjska wciąż uznawała rząd w Tajpej. Z Pekinem utrzymywała minimalne relacje, momentami dwa państwa były do siebie nawet wrogie. W 1955 roku, podczas Konferencji Państw Niezaangażowanych w Bandungu, ówczesny premier ChRL, Zhou Enlai, osobiście rozmawiał z saudyjskim księciem Faisalem na temat hadżdżu dla muzułmanów z Chin kontynentalnych. W tym samym roku ChRL z powodzeniem wysłała swoją pierwszą delegację hadżdżową do Mekki. 

Przed nawiązaniem przez Arabię Saudyjską stosunków dyplomatycznych z ChRL w 1990 roku, najbardziej regularną formą wymiany międzyludzkiej obu krajów był coroczny hadżdż (z wyjątkiem lat 1965-1978). Co więcej, pierwsza delegacja hadżdżowa ChRL odwiedziła także Egipt i inne kraje islamskie, co jak przyznał Da Pusheng, jej przewodniczący, znacznie ułatwiło nawiązanie stosunków dyplomatycznych między ChRL a Egiptem generała Nassera. 

Pozornie neutralna politycznie i niezobowiązująca aktywność religijna, jaką jest pielgrzymka, może być okazją do pojednania, nawiązania stosunków lub stanowić substytut uznania innego państwa.

Zarządzanie pielgrzymką jako element polityki zagranicznej


Pomimo formalnej równości wszystkich pielgrzymów, a także korzyści gospodarczych jakie Rijad czerpie z ich przyjmowania, Arabia Saudyjska niejednokrotnie wykorzystywała pozycję opiekuna świętych miast, do karania lub okazywania woli poprawy stosunków z innymi państwami. Dobrym tego przykładem są relację saudyjsko-irańskie po rewolucji islamskiej. 

Reżim Chomeiniego był od początku istnienia wrogo nastawiony do monarchii Saudów. Teheran od 1979 r. namawiał swoich obywateli uczestniczących w hadżdżu do demonstracji przeciwko wrogom islamu – USA i Izraelowi. Rijad z kolei oskarżał Teheran o podburzanie pielgrzymów i szyickiej mniejszości zamieszkującej bogate w ropę naftową Wschodnie Prowincje Arabii Saudyjskiej. 

W 1984 r. ajatollah Chomeini nawoływał do wspólnego islamskiego zwierzchnictwa nad Mekką i Medyną, a także zjednoczenia wszystkich szyitów, tym samym kwestionując reżim Saudów i ich legitymację. W konsekwencji, w latach 80. XX wieku miało miejsce kilkanaście starć pomiędzy irańskimi pielgrzymami, a saudyjskimi siłami bezpieczeństwa podczas hadżdżów. Do największego doszło 31 lipca 1987 r., kiedy to w starciach zginęło 275 irańskich pielgrzymów, a 303 zostało rannych. Rijad obarczył winą Teheran, który miał wówczas nakłaniać pielgrzymów do zajęcia Świętego Meczetu

Wydarzenia te były głównym katalizatorem wprowadzenia rok później systemu kwotowego, który zmniejszył dozwoloną liczbę pielgrzymów z Iranu z 150 tys. do 45 tys. Po śmierci Chomeiniego doszło do ocieplenia stosunków pomiędzy państwami. W 1991 r. Saudowie podnieśli kwoty dla Iranu do 115 tys. pielgrzymów. Arabia Saudyjska utrzymywała wysokie kwoty aż do 2015 r., kiedy to podczas hadżdżu 464 pielgrzymów z Iranu zostało stratowanych. Rok później Teheran zerwał stosunki z Rijadem, a Saudowie znowu ograniczyli kwoty dla pielgrzymów z Iranu, tym razem do 40 tys., a więc 1 pielgrzyma na 2000 mieszkańców. W 2023 r., po poprawie stosunków kwoty podniesiono do 87 550.

Arabia Saudyjska, co zrozumiałe, chce za wszelką cenę uniknąć oskarżeń o cyniczne wykorzystywanie jednego z filarów islamu jako elementu polityki, co godziłoby w jej wizerunek jako przewodnika w świecie muzułmańskim. Najczęściej próbuje przenieść ciężar oskarżenia o upolitycznienie pielgrzymki na inne państwa (jak w przypadku Iranu) lub uniemożliwia pielgrzymom uczestnictwo wbrew oficjalnym komunikatom. 

Do takiej sytuacji doszło w 2018 r. podczas blokady Kataru. Władze KAS ogłosiły wyjątek w blokadzie dla pielgrzymów chcących odbyć hadżdż, jednak faktycznie strona internetowa umożliwiająca rejestrację na pielgrzymkę nie działała, a Katarczycy nie mogli zgłosić się po wizę do saudyjskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego, które wycofano z tego kraju rok wcześniej.

Jak cię widzą…


Arabia Saudyjska używa także pielgrzymki jako narzędzia
soft power, a więc polepszania swojego wizerunku wśród państw pochodzenia pielgrzymów. Wykorzystuje swoje najlepsze zasoby ludzkie i najnowsze technologie podczas pielgrzymki, aby służyć wiernym i ułatwić im podróż. Głównym przesłaniem rządu dla świata muzułmańskiego jest to, że pomimo różnic politycznych i światopoglądowych, Arabia Saudyjska jest zaangażowana w służbę wszystkim muzułmanom. 

Dlatego też obecnie pielgrzymi z Iranu są często witani na lotnisku różami i świętą wodą Zamzam, a ci przybywający z Turcji spotykają się z urzędnikami paszportowymi posługującym się ich językiem ojczystym. W 2018 r. Rijad ustanowił Inicjatywę Szlaku Mekki (Mekkah Route Initative), która ma na celu ułatwienie podróży pielgrzymom z Pakistanu, Indonezji, Maroka, Bangladeszu, Turcji i Wybrzeża Kości Słoniowej. 

Każdy z tych krajów (prócz Wybrzeża Kości Słoniowej) cieszył się wzrostem kwot od czasu ustanowienia tej inicjatywy, a ich pielgrzymi przechodzą procedury wjazdowe jeszcze przed opuszczeniem państwa pochodzenia. Takie zabiegi mają utwierdzić pozytywny obraz państwa Saudów wśród ludności państw, z którymi Rijad chce poprawić relacje.

Nie tylko dewocjonalia. Gospodarczy aspekt pielgrzymki


Należy także zwrócić uwagę na wpływ pielgrzymek na saudyjską gospodarkę. Każdy pielgrzym musi gdzieś spać, coś jeść, a także przemieścić się z kraju pochodzenia i pomiędzy Mekką a Medyną, co
sprawia, że do Arabii Saudyjskiej napływa mnóstwo kapitału z zagranicy.

Do znalezienia w tym kraju pierwszych złóż ropy w 1938 r. działalność gospodarcza związana z pielgrzymkami były głównym źródłem dochodów Arabii Saudyjskiej. Taka zależność od ruchów migracyjnych z zagranicy była jednak niebezpieczna. Saudyjska gospodarka bardzo silnie odczuła spadek liczby pielgrzymów podczas Wielkiej Depresji z lat 1929-1933. Dzisiaj szacuje się, że aktywności gospodarcze związane z hadżdżem i umrą odpowiadają za 5,4% PKB. W 2022 r. rząd KAS zarobił około 12 mld $ na pielgrzymkach, jednocześnie inwestując 3,9 mld $ w infrastrukturę i zapewnienie bezpieczeństwa podróży. 

Można sądzić, że wskaźniki te będą tylko rosły, gdyż KAS planuje dywersyfikację własnej  gospodarki (obecnie sektor naftowy odpowiada za około 87% saudyjskich dochodów budżetowych, 90% przychodów z eksportu i 42% PKB) poprzez projekt Saudi Vision 2030. Jednym z programów jakie obejmuje ten projekt, jest podniesienie liczby pielgrzymów do 30 mln rocznie, m.in. przez rozwój infrastruktury i rozbudowę Świętego Meczetu. Rząd saudyjski planuje przeznaczyć na rozwój infrastruktury i pobudzenie “pielgrzymkowego” sektora gospodarki 1,6 bln riali saudyjskich (430 mld USD) do końca dekady. 

Zagrożenia płynące z pielgrzymki


Przyjmowanie tak ogromnych liczb pielgrzymów z całego świata wiąże się z zagrożeniami dla bezpieczeństwa i może wpływać na stosunki z państwami pochodzenia pielgrzymów.
Jednym z podstawowych zagrożeń związanych z pielgrzymkami jest wroga agitacja prowadzona przez wiernych z innych państw. Za przykład niech posłużą wspomniane demonstracje Irańczyków w latach 80. Zapobieganie upolitycznienia pielgrzymki przez jakiekolwiek inne państwo lub grupę, jest oficjalną polityką Arabii Saudyjskiej już od lat 30. XX wieku, kiedy to w 1937 r. król Abd Al-Aziz zakazał Arabskiemu Komitetowi Palestyny zorganizowania konferencji w Mekce w trakcie hadżdżu.

Jako, że to władze odpowiadają za organizację i regulację pielgrzymki, to one narażają się na krytykę społeczności muzułmańskiej z całego świata. W 2022 r. arabskie media społecznościowe rozpaliła nominacja Muhammada Al-Issy – zaciekłego przeciwnika politycznego islamu, który w 2020 roku odwiedził Auschwitz wraz z przedstawicielami pro-izraelskiej organizacji  American Jewish Committee – do wygłoszenia kazania w drugim dniu pielgrzymki.

Tak jak udane doświadczenie pielgrzymów może zwiększyć saudyjski soft power, tak wszystkie organizacyjne niepowodzenia ściągają na Saudów gniew muzułmanów z całego świata. W 2023 r. w hadżdżu wzięło udział 95 tys. pielgrzymów z Nigerii, pomimo, że zakładano przybycie tylko 61 tys. Na skutek tego, tysiące z nich nie mogło dostać miejsc w przepełnionych namiotach w obozie Mina pod Mekką, gdzie nocują pielgrzymi i musiało stać w słońcu, podczas gdy temperatury sięgały ponad 40 stopni Celsjusza w dzień. 

W 2015  r. doszło do wspomnianego wypadku podczas, którego około tysiąc pielgrzymów z całego świata (w tym aż 400 z Iranu) zostało stratowanych w próbie wyjścia z obozu namiotowego Mina i przejściu w kierunku Mekki. Każdy z takich wypadków odbija się obecnie szerokim echem w mediach społecznościowych i niekorzystnie wpływa na postrzeganie Saudyjskiego reżimu za granicą.

Pielgrzymkowe gry Saudów


Podsumowując; Muzułmańskie pielgrzymki do Mekki nie są jedynie aktywnościami duchowymi, ale przedmiotem polityki i elementem saudyjskiej dyplomacji. Pielgrzymka do Mekki, jako jeden z podstawowych obowiązków każdego muzułmanina, wymusza na państwach ich pochodzenia kontakt z reżimem Saudów, co daje Rijadowi legitymizację na poziomie politycznym.

Saudowie wielokrotnie wykorzystywali fakt zarządzania świętymi miastami jako narzędzie retorsji w stosunkach z innymi państwami muzułmańskimi. Jednocześnie spotkania z innymi przywódcami pod pretekstem pielgrzymki są niezobowiązującym, ale często efektywnym sposobem na poprawę relacji z innymi aktorami.

Jeśli zgodnie z zapowiedziami Saudów, uda się do 2030 r. zwiększyć skalę pielgrzymek, to wzrośnie także siła oddziaływania KAS na społeczność muzułmańską i rola jaką polityka pielgrzymkowa będzie odgrywać w polityce zagranicznej Rijadu. Oczywiście pod warunkiem, że KAS nie skompromituje się wśród większości muzułmanów jako cynicznie wykorzystujący jeden z fundamentów ich religii do własnych celów politycznych, a także będzie w stanie zapewnić pielgrzymom bezpieczne i godne zapamiętania doświadczenie pielgrzymki.

 

Źródła:


[1] Abdullah Al Shihiri i Aya Batrawy, „
Saudi Arabia Reopens Qatar Border for Hajj Pilgrims”, U.S. News, 17 sierpnia 2017, https://www.usnews.com/news/world/articles/2017-08-17/saudi-arabia-reopens-qatar-border-after-surprise-meeting, (dostęp 31.05.2024)

[2] Alain Gresh, „Hajj diplomacy”, Le Monde diplomatique, styczeń 2011, https://mondediplo.com/2011/01/11hajj, (dostęp 31.05.2024)

[3] Anna Madoeuf, Sylvia Chiffoleau, „Pilgrimage in North Africa and the Middle East. Introduction”, Les pèlerinages au Maghreb et au Moyen-Orient. Espaces publics, espaces du public contemporain publications n° 18, 2010, 1-25

[4] Daniella Talmon-Heller, „Islamic Pilgrimage in the Middle East: An Overview”, Pilgrimage Through the Ages in Religious and Non-Religious Context 11, grudzień 2022, 48 – 65

[5] „Hajj Statistics 2023”, General Authority of Statistics, https://www.stats.gov.sa/sites/default/files/Hajj%20Statistics%202023%20EN.pdf, (dostęp 31.05.2024)

[6] „Haj pilgrim spending jumps by 70 per cent”, Gulf News, 3 wrzesnia 2017, https://gulfnews.com/world/gulf/saudi/haj-pilgrim-spending-jumps-by-70-per-cent-1.2084376#, (dostęp 31.05.2024)

[7] Hélène Thiollet, „Migrants and Monarchs: Regime Survival, State Transformation and Migration Politics in Saudi Arabia”, Third World Quarterly 43, nr 7 (3 lipiec 2022): 1645–1665

[8] „How did this year’s pilgrims get chosen for Hajj?”, Al Jazeera, 26 czerwiec 2023, https://www.aljazeera.com/news/2023/6/26/how-did-this-years-pilgrims-get-chosen-for-hajj, (dostęp 31.05.2024)

[9] Indlieb Farazi Saber, „Hajj booking system changes leave many Muslims disappointed”, Al Jazeera, 29 czerwca 2022, https://www.aljazeera.com/features/2022/6/29/hajj-booking-system-changes-leave-many-muslims-disappointed, (dostęp 31.05.2024)

[10] Khitam Al Amir, „Saudi Arabia aims for 30 million pilgrims and 100 million tourists annually by 2030”, Gulf News, 24.10.2023, https://gulfnews.com/world/gulf/saudi/saudi-arabia-aims-for-30-million-pilgrims-and-100-million-tourists-annually-by-2030-1.98945869, (dostęp 31.05.2024)

[11] Michael Shirley, „When Faith Meets Geopolitics: The Hajj as a Political Tool”, Conference: 1st Annual Trinity College IID Student Conference on Intelligence and Security, (luty 2024)

[12] Rayan Alyusufi, „The Sacred Journey: Saudi Arabia’s Uncomaetable Soft Poer and It’s Burden”, CPD Blog, 9 styczeń 2023, https://uscpublicdiplomacy.org/blog/sacred-journey-saudi-arabia%E2%80%99s-uncomeatable-soft-power-and-its-burden, (dostęp 31.05.2024)

[13] Reza Ekhtiari Amiri, Hassan F. Gholipour i Ku Hasnita Binti Ku Samsu, „The Hajj and Iran’s Foreign Policy towards Saudi Arabia”, Journal of Asian and African Studies 46, nr 4 (listopad 2011), 678–690

[14] Song Niu i Gamil Metwally, „Hajj and Its Impact on International Relations”, Journal of Middle Eastern and Islamic Studies (in Asia) 10, nr 4 (grudzień 2016): 39–65

[15] „Qatar accuses Saudi Arabia of blocking access to Hajj”, Al Jazeera, 18 sierpień 2018, https://www.aljazeera.com/news/2018/8/18/qatar-accuses-saudi-arabia-of-blocking-access-to-hajj, (dostęp 31.05.2024)

Artykuł Jak Saudowie wykorzystują jeden z pięciu filarów Islamu? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>