Archiwa izrael | Forum Młodych Dyplomatów /tag/izrael/ Kreujemy przyszłych liderów Wed, 31 Jul 2024 19:50:37 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa izrael | Forum Młodych Dyplomatów /tag/izrael/ 32 32 Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka /ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka Wed, 31 Jul 2024 19:50:37 +0000 /?p=3720 W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a […]

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a Izraelem w tym regionie. Kontrola nad zasobami wodnymi nie tylko ma aspekt strategiczny, ale także stanowi element tożsamości narodowej, a w ujęciu szerokim ma wpływ na ogólne funkcjonowanie zamieszkującej w tym obszarze ludności, która pozbawiona dostępu do wody pitnej zmaga się z poważnymi problemami i walczy o przetrwanie. Celem niniejszego artykułu jest poruszenie problematyki ochrony praw człowieka w kontekście dostępu do wody podczas trwającego od wielu lat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. 

Autor: Michał Przygoda

Podłoże konfliktu izraelsko-palestyńskiego – uwagi wprowadzające 


Wśród fundamentalnych obszarów konfliktu bliskowschodniego często wymienia się takie kwestie, jak granice Palestyny, istnienie żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu, los uchodźców palestyńskich czy podział Jerozolimy. Trudno jednakże nie dostrzec, że jednocześnie niezwykle istotny, a zarazem często pomijany aspekt tego konfliktu, dotyczy dostępu do źródeł słodkiej wody. Wojna pomiędzy Izraelem a Palestyną jest przykładem konfliktu o zasoby. W tym wypadku chodzi o zasoby wodne, które są niezbędne dla przetrwania ludności zamieszkującej na tym obszarze. Woda jest nie tylko kluczowym elementem codziennego życia, ale także stanowi bardzo ważny surowiec dla gospodarki krajowej. Na obszarze Bliskiego Wschodu dostęp do wody pitnej jest ograniczony a zasoby wodne są rozlokowane nierównomiernie pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ta nierównowaga w dostępie do wody pogłębia istniejące podziały i stanowi źródło napięć między stronami konfliktu. Trudno kwestionować fakt, że bez odpowiedniego dostępu do źródeł słodkiej wody możliwe jest zapewnienie podstawowych praw człowieka, takich jak zdrowie, godne życie i bezpieczeństwo żywnościowe.

Spoglądając na obszar Bliskiego Wschodu pod kątem geograficznym spostrzec można, że terytorium na jakim ulokowane są Izrael i Palestyna charakteryzuje się suchym, pustynnym klimatem. Na tym obszarze opady deszczu są niewielkie i nieregularne, a wielu miejscowościom grozi stałe zagrożenie suszą. W takiej rzeczywistości dostęp do źródeł wody jest nie tylko kluczowym czynnikiem, ale często decydującym z punktu widzenia przetrwania ludności cywilnej (Rys. 1). 

Rysunek 1. Zdjęcie satelitarne obszaru Bliskiego Wschodu.

Źródło: https://www.google.com/maps/@31.1631711,35.2394412,631386m/data=!3m1!1e3?hl=pl&entry=ttu; Dostęp na dzień: 21.06.2024 r.


Otrzymanie wystarczającej ilości wody pitnej wpływa istotnie na kwestię poszanowania praw człowieka oraz warunki, w jakich przebywa zamieszkująca te tereny ludność. W tym kontekście warto wskazać, że władze Izraela od wielu lat próbują różnych metod technologicznych, służących odsalaniu wody morskiej. Rząd w Tel Awiwie stale poszukuje innowacyjnych, niekonwencjonalnych źródeł pozyskiwania wody. Niemniej jednak wszelkie te starania w dalszym ciągu są niewystarczające. Po drugiej stronie konfliktu sytuacja dostępu do wody kształtuje się jeszcze gorzej. Palestyna ma bowiem ograniczony dostęp do wody pitnej, a ilość tego surowca nie spełnia potrzeb stale rosnącej populacji Palestyńczyków. Społeczeństwo palestyńskie utrzymuje się głównie z rolnictwa i hodowli zwierząt, co dodatkowo pogłębia kryzys wodny ludności tego obszaru. 

Nierównomierny dostęp do wody pomiędzy Izraelem a Palestyną generuje napięcia i prowadzi do skomplikowanych problemów zarówno w kontekście ekonomicznym, jak i politycznym. Obydwie strony dążą do zaspokojenia podstawowych potrzeb swoich ludności, co utrudnia osiągnięcie zrównoważonego stanu w zakresie wykorzystania zasobów wodnych. Warto podkreślić, że kwestia ta stanowi jeden z wielu elementów skomplikowanej mozaiki konfliktu izraelsko-palestyńskiego, która wymaga holistycznego podejścia i długofalowych rozwiązań.

Źródła wody dostępne na terytorium Izraela i Palestyny, a mianowicie rzeka Jordan oraz warstwy wodonośne, stały się przedmiotem rywalizacji, kontroli i wykorzystania ekonomicznego. Rzeka Jordan, historycznie istotna dla regionu Bliskiego Wschodu, obecnie przyczynia się do napięć między stronami konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jej bieg obejmuje bowiem terytoria Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu. Podkreślić w tym miejscu należy, że konkurencja pomiędzy skonfliktowanymi państwami w zakresie sprawowania kontroli nad rzeką Jordan ma długą historię, sięgającą początków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oba narody, Żydzi i Palestyńczycy, wiążą z rzeką Jordan nie tylko potrzeby o charakterze humanitarnym, ale także kulturowym i religijnym. Miejsce to jest bowiem dla obu narodów niezwykle istotne symbolicznie. Jednym z kluczowych punktów wokół rzeki Jordan jest obszar zakola rzeki, położony niedaleko Jerycha. To miejsce jest znane jako tradycyjne miejsce chrztu Jezusa i ma ogromne znaczenie religijne dla chrześcijan.

Rysunek 2. Obrzędy religijne nad rzeką Jordan

Źródło: Stowarzyszenie Fides Et Ratio, Jordan, https://www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/Jordan.pdf; Dostęp na dzień: 12.12.2023r.


Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że równie ważne w kontekście konfliktu są warstwy wodonośne, zwłaszcza górskie warstwy wodonośne na zachód od Jordanu oraz nadbrzeżna warstwa wodonośna biegnąca wzdłuż Morza Śródziemnego. Te zasoby wód gruntowych są kluczowe dla dostarczania wody do ludności, rolnictwa i przemysłu. Konflikt izraelsko-palestyński można więc wiązać także z rywalizacją o ograniczone i niezmiernie cenne zasoby wodne dorzecza rzeki Jordan i jej warstw wodonośnych. Obszar ten jest w końcu wspólnym dziedzictwem Izraela, Autonomii Palestyńskiej oraz trzech innych państw nadbrzeżnych, a mianowicie Jordanii, Syrii i Libanu. W szczególności, rzeka Jordan, będąca jednym z kluczowych źródeł słodkiej wody w regionie oraz cztery baseny wodonośne wód podziemnych, mają duże znaczenie dla wszystkich tych krajów. Warto również zaznaczyć, że nadbrzeżna warstwa wodonośna jest wspólna dla Izraela i Strefy Gazy, a kontrola nad nią jest kwestią sporną. Od 1967 roku, Izrael kontroluje zarówno rzekę Jordan, jak i te zasoby wodne, co daje mu możliwość regulacji dostępu do wody dla Palestyńczyków na terytoriach Autonomii Palestyńskiej. Jednak mieszkańcy Autonomii Palestyńskiej twierdzą, że Izrael prowadzi politykę dyskryminacyjną w zakresie podziału wody, co prowadzi do ograniczonego dostępu Palestyńczyków do niezbędnych zasobów, a tym samym do łamania praw człowieka. Z drugiej strony, Izrael oskarża Palestyńczyków o nielegalne odprowadzanie wody z tych obszarów, co prowadzi do jeszcze większych napięć i oskarżeń o kradzieże zasobów wodnych. Zaprezentowana sytuacja prowadzi do zaognienia stosunków pomiędzy Izraelem a Palestyną.

Prawo do wody w kontekście praw człowieka


Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że „woda to życie”. To zdanie może brzmieć banalnie, ale w pełni oddaje fundamentalne znaczenie wody dla istnienia człowieka. Woda jest jednym z najważniejszych i niezastąpionych zasobów na Ziemi. Jest kluczowym elementem życia na naszej planecie, a jej obecność lub brak ma ogromny wpływ na naszą codzienność i przyszłość. Woda odgrywa także kluczową rolę w badaniach nad życiem poza Ziemią. Poszukując życia na Marsie lub innych planetach, astronauci skupiają swoją uwagę na znalezieniu śladów wody. Wynika to z faktu, że woda jest podstawowym czynnikiem umożliwiającym życie, jakie znamy. 

Woda jest również nieodłącznym składnikiem ludzkiego organizmu. Stanowi około 60% masy ciała człowieka i jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania wszystkich naszych organów i procesów biologicznych. Odpowiada za transport składników odżywczych, regulację temperatury ciała, usuwanie toksyn oraz wiele innych kluczowych funkcji. Jeśli natomiast chodzi o produkcję żywności, to rolnictwo jest głównym sektorem zużywającym wodę na świecie. Woda jest nieodzowna do uprawy roślin i hodowli zwierząt, a więc do produkcji żywności, która zapewnia wyżywienie. Bez dostępu do wody, rolnictwo i produkcja żywności przestałaby istnieć. 

Woda jest więc nie tylko życiem, ale też podstawą rozwoju każdego społeczeństwa. Jest kluczowym czynnikiem napędzającym rozwój przemysłu, energetyki i technologii. Jest też cennym zasobem naturalnym, którego znaczenie staje się coraz bardziej widoczne w miarę wzrostu populacji ludzkiej i zmian klimatycznych. Mając na uwadze zaprezentowane wyżej okoliczności wskazać należy, że dostęp do wody bezsprzecznie stanowi jedno z ważniejszych praw człowieka, wobec czego potrzebne jest zapewnienie jej odpowiedniej ochrony, zrównoważonego wykorzystania i zagwarantowanie dostępu do niej dla wszystkich ludzi na świecie. 

Dostęp do wody jest nie tylko jednym z fundamentalnych praw człowieka, ale także podstawową potrzebą każdego człowieka. To prawo nie ogranicza się jedynie do dostępu do wody pitnej, która jest kluczowym składnikiem zapewniającym przeżycie ludzi, ale obejmuje również dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych, które pozwalają na godne i higieniczne spełnienie potrzeb fizjologicznych. Tym samym – brak dostępu do czystej wody pitnej stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Z tego właśnie powodu zapewnienie dostępu do wody pitnej jest nie tylko kwestią komfortu, ale przede wszystkim sprawiedliwości społecznej i ochrony podstawowych praw człowieka.

Warto podkreślić, że dostęp do wody i urządzeń sanitarnych ma znaczenie nie tylko na poziomie indywidualnym, ale także globalnym. Brak dostępu do wody i brak warunków sanitarnych prowadzi do szerzenia się chorób i kryzysów humanitarnych, szczególnie w obszarach o ograniczonych zasobach wodnych. Dlatego też zagwarantowanie dostępu do czystej wody i właściwych urządzeń sanitarnych jest jednym z kluczowych celów społeczności międzynarodowej, dążącej do poprawy jakości życia i ochrony praw człowieka na całym świecie. D. Kuźnicka badając problem dostępu do wody wskazała, że „pomimo licznych regulacji, które społeczność międzynarodowa stworzyła w celu zapewnienia dostępu do wody całej populacji, nadal 2.8 miliarda osób życie w miejscach dotkniętych deficytem wody, a prognozuje się, że do 2030 r. liczba ta wzrośnie do 3.9 miliarda. Brak dostępu do wody jest rokrocznie przyczyną 8 milionów zgonów, a ponad miliard osób nie ma dostępu do wody pitnej w przystępnej cenie.”. 

Prawo do wody jest kwestią złożoną i wielowymiarową, która budzi wiele trudności w zakresie jego zdefiniowania oraz tego, jak powinno się objawiać w praktyce. Pierwszym aspektem, który przychodzi na myśl każdemu zainteresowanemu tą tematyką, jest prawo do spożywania czystej wody oraz dostępu do sanitariatów. Istnieje wiele kluczowych aspektów, które pomagają zrozumieć, czym jest prawo do wody i jakie są jego podstawowe kryteria.

Po pierwsze, prawo do wody oznacza, że każda osoba ma prawo do dostępu do czystej wody pitnej, która nie zawiera zanieczyszczeń ani substancji szkodliwych dla zdrowia. To prawo zakłada, że woda ta powinna być dostępna w ilości wystarczającej do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie, gotowanie i mycie. Kolejnym aspektem jest dostęp do urządzeń sanitarnych, takich jak toalety, prysznice i umywalki. Prawo to obejmuje także prawo do zapewnienia godnych i higienicznych warunków sanitarnych, pozwalających na utrzymanie na odpowiednim poziomie higieny osobistej oraz zapobiegających szerzeniu się chorób zakaźnych.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że prawo do wody obejmuje również obowiązek utrzymania jakości wody na poziomie zapewniającym jej czystość i bezpieczeństwo. Woda jako zasób naturalny musi być zarządzana z poszanowaniem zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Jest to niezwykle ważne z punktu widzenia zdrowia ludzi oraz ochrony ekosystemów wodnych. Co więcej, prawo to ma także wymiar społeczny i ekonomiczny. Oznacza to, że dostęp do wody nie może być ograniczany przez status społeczno-ekonomiczny jednostki. W kontekście globalnym, gdzie dostęp do wody często stanowi wyzwanie, prawo do wody staje się jednym z kluczowych celów międzynarodowych agend zrównoważonego rozwoju, które dążą do zapewnienia godziwego i zrównoważonego dostępu do wody dla wszystkich ludzi na świecie.

Podczas tworzenia pierwszych dokumentów międzynarodowych dotyczących praw człowieka po II wojnie światowej, nie wprowadzono bezpośredniej ochrony prawom dotyczącym środowiska naturalnego ani jego zasobom. Jednak istniejące dokumenty zawierały już elementy związane z ochroną środowiska naturalnego, w tym dostępu do czystej wody. Pierwszy dokument międzynarodowy, który zawierał pośrednie odniesienie do dostępu do wody, to Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku. Artykuł 25 Deklaracji stanowi, że „każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież, mieszkanie, opiekę lekarską i konieczne świadczenia socjalne, oraz prawo do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, wdowieństwa, starości lub utraty środków do życia w inny sposób od niego niezależny”. Dostęp do czystej wody pitnej jest integralną częścią prawa do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt oraz stanowi element „wyżywienia”. 

Temat prawa do czystej wody pitnej pojawił się w trakcie negocjacji międzynarodowych traktatów i konwencji, których przedmiotem są prawa człowieka. W art. 11 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych wskazano, że „Państwa Strony niniejszego Paktu uznają prawo każdego do odpowiedniego poziomu życia dla niego samego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież i mieszkanie, oraz do stałego polepszania warunków bytowych. Państwa Strony podejmą odpowiednie kroki w celu zapewnienia realizacji tego prawa, uznając w tym celu zasadnicze znaczenie współpracy międzynarodowej, opartej na zasadzie dobrowolności”. Z art. 12 Paktu wynika natomiast, że „Państwa Strony (…) uznają prawo każdego do korzystania z najwyższego osiągalnego poziomu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego. Kroki, jakie Państwa Strony niniejszego Paktu powinny podjąć dla osiągnięcia pełnego wykonania tego prawa, będą obejmowały środki konieczne do: a) zapewnienia zmniejszenia wskaźnika martwych urodzeń i śmiertelności niemowląt oraz do zapewnienia zdrowego rozwoju dziecka; b) poprawy higieny środowiska i higieny przemysłowej we wszystkich aspektach; c) zapobiegania chorobom epidemicznym, endemicznym, zawodowym i innym oraz ich leczenia i zwalczania; d) stworzenia warunków, które zapewniłyby wszystkim pomoc i opiekę lekarską na wypadek choroby”. Również z tych przepisów nie wynika bezpośrednio, że przedmiotem ochrony prawnej jest prawo do wody. Trudno jednak kwestionować fakt, że bez dostępu do wody pitnej możliwe jest zapewnienie „odpowiedniego poziomu życia”, „poprawa higieny środowiska” czy „zapobieganie chorobom epidemicznym”. Co więcej, z art. 6 ust. 1 Paktu wynika, że „każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia”. W tym kontekście nie ulega wątpliwości, że woda odgrywa kluczową rolę w życiu ludzkim jako składnik potrzebny do życia. Jest ona warunkiem koniecznym do przetrwania organizmu i zachowania jego podstawowych funkcji. Zapewnienie dostępu do czystej wody pitnej jest absolutnie kluczowe dla ochrony życia ludzkiego. Bez wody nie byłaby możliwa skuteczna ochrona zdrowia i zapewnienie warunków do pełnego funkcjonowania społeczeństwa. 

Kolejnym dokumentem międzynarodowym, z którego wyprowadzić można prawo do wody, jest Konwencja o Prawach Dziecka. Dokument ten w art. 24 gwarantuje, że „Państwa-Strony uznają prawo dziecka do jak najwyższego poziomu zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób oraz rehabilitacji zdrowotnej. Państwa-Strony będą dążyły do zapewnienia, aby żadne dziecko nie było pozbawione prawa dostępu do tego rodzaju opieki zdrowotnej”. W dalszej części wskazano, że dążenie do realizacji tego prawa odbywa się w szczególności przez „zwalczania chorób i niedożywienia, w tym – w ramach podstawowej opieki zdrowotnej – przez wykorzystanie między innymi łatwo dostępnych technik oraz przez dostarczanie odpowiednich pożywnych produktów żywnościowych i wody pitnej, z uwzględnieniem niebezpieczeństwa oraz ryzyka zanieczyszczenia środowiska naturalnego”. Konwencja o Prawach Dziecka wprost wskazuje więc, że prawo do wody pitnej stanowi integralną część prawa do zdrowia. 

Z przepisów tych wynika, że zapewnienie człowiekowi minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego obejmuje także zagwarantowanie wody pitnej. Władze poszczególnych państw zobowiązane są zatem do inwestowania w infrastrukturę wodociągową i kanalizacyjną, aby dostarczać czystą wodę każdemu człowiekowi. Systemy dostarczania wody muszą być skonstruowane i utrzymywane w taki sposób, aby uniknąć skażenia i zapewnić, że woda jest odpowiedniej jakości. Warto także dodać, że dla zapewnienia minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego kluczowy jest także nadzór nad jakością żywności i wody. Władze publiczne mają obowiązek monitorować i regulować jakość żywności dostępnej na rynku, aby zapobiec zagrożeniom dla zdrowia konsumentów. Kontrole nad produkcją, przechowywaniem, transportem i sprzedażą żywności są niezbędne.

Z biegiem czasu i w związku z coraz większym zrozumieniem wpływu człowieka na środowisko naturalne, kwestie związane z ochroną przyrody i dostępem do czystej wody stały się bardziej dostrzegalne w międzynarodowym dyskursie praw człowieka. W 1992 roku uchwalona została przykładowo Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która zobowiązuje wszystkie Strony Konwencji, biorąc pod uwagę ich wspólne, lecz zróżnicowane, zasady odpowiedzialności oraz specyficzne priorytety rozwoju narodowego i regionalnego, cele i okoliczności, do współpracy w przygotowaniu adaptacji do skutków zmian klimatu, w szczególności poprzez rozwijanie i wypracowywanie odpowiednich i zintegrowanych planów dla zarządzania strefami nadbrzeżnymi, dla zasobów wody i rolnictwa oraz dla ochrony i rekultywacji obszarów, szczególnie w Afryce, dotkniętych suszą, pustynnieniem bądź powodziami. 

Śmiało można stwierdzić, że pomimo braku dosłownego zagwarantowania prawa do wody w konkretnych katalogach praw człowieka, prawo do czystej wody powinno być uznawane za obowiązujące i fundamentalne. Prawo do wody rozumiane jest bowiem jako nieodłączny element prawa do życia i zdrowia. Zagwarantowanie tych praw jest natomiast nie tylko moralnym, ale również prawnym obowiązkiem państw i organizacji międzynarodowych zajmujących się ochroną praw człowieka.

Naruszenia praw człowieka w ujęciu prawa do wody w konflikcie   izraelsko-palestyńskim 

Dziedzictwo pięćdziesięcioletniej okupacji terytoriów palestyńskich przez Izrael stanowi niezaprzeczalne naruszenie praw człowieka o olbrzymim zasięgu i skali. Jednym z najdotkliwszych i pilnych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się Palestyńczycy w wyniku tej okupacji, jest kwestia dostępu do czystej i bezpiecznej wody. Od czasu rozpoczęcia okupacji w 1967 roku Izrael uzurpował sobie kontrolę nad wieloma obszarami terytoriów palestyńskich, w tym nad źródłami wody, infrastrukturą wodociągową oraz innymi zasobami wodnymi. To sprawiło, że Palestyńczycy stanęli w obliczu znacznego ograniczenia dostępu do tego fundamentalnego zasobu. Woda jest nie tylko niezbędna do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie i higiena osobista, ale także kluczowym składnikiem produkcji żywności oraz podtrzymywania zdrowia zamieszkałej na tamtych terenach ludności.

Izraelska polityka w zakresie wody na okupowanych terytoriach jest często postrzegana jako dyskryminacyjna i nieproporcjonalna. Palestyńczycy mają ograniczony dostęp do wody, co prowadzi do niedoboru i nierównego podziału tego zasobu. Izrael kontroluje dostęp do wielu źródeł wody, co pozwala na regulowanie dostaw wody do Palestyńczyków. W rezultacie wielu Palestyńczyków, zwłaszcza tych mieszkających na obszarach wiejskich, zmaga się z chronicznym brakiem dostępu do wody pitnej. Ta sytuacja narusza ich podstawowe prawa, w tym prawo do godziwego standardu życia, zdrowia i dostępu do wody. Ponadto, skala tych naruszeń i ich wpływ na codzienne życie Palestyńczyków nie może być pomijana. Woda nie powinna być źródłem sporów i cierpienia, a zagwarantowanie jej godziwego dostępu jest kluczowym elementem budowania pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie.

Sięgając do genezy konfliktu o wodę konieczne jest odwołanie się do wydarzeń mających miejsce jesienią 1967 roku. W listopadzie izraelskie władze wprowadziły bowiem Wojskowy Rozkaz 158, który nakazywał Palestyńczykom uzyskiwanie zgody od izraelskiej armii przed budową jakichkolwiek nowych instalacji wodnych. Od tamtej pory wydobycie wody z nowego źródła lub rozwijanie infrastruktury wodnej wymagało zezwoleń od Izraela, które w praktyce są niemal niemożliwe do uzyskania. Palestyńczycy, którzy żyją pod izraelską okupacją wojskową, do dnia dzisiejszego odczuwają druzgocące skutki tego rozkazu. Nie mogą wywiercić nowych studni, instalować pomp lub pogłębiać istniejących studni. Ponadto są pozbawieni dostępu do rzeki Jordan i źródeł słodkiej wody. Nawet zbieranie deszczówki jest kontrolowane przez Izrael na większości Zachodniego Brzegu, a cysterny służące do jej gromadzenia, które należą do palestyńskich społeczności, często padają ofiarą niszczenia przez izraelską armię. W wyniku tych surowych ograniczeń, większość palestyńskich społeczności na obszarach wiejskich na Zachodnim Brzegu nie ma dostępu do bieżącej wody. Nawet w miastach i wioskach, które są podłączone do sieci wodociągowej, ilość wody pitnej jest ograniczona, często niewystarczająca. Prowadzi to do ogromnych trudności w codziennym życiu Palestyńczyków. Izrael kontroluje nie tylko dostęp do wody, ale także gromadzenie deszczówki, co wpływa na zdolność tych społeczności do przetrwania i rozwijania się w godziwych warunkach. W kontekście zaprezentowanych założeń konwencyjnych, sytuacja ta jest wyraźnym naruszeniem praw człowieka. 

Polityka ograniczania dostępu Palestyńczyków do wody przez Izrael ma poważne konsekwencje zarówno na krótką, jak i długą metę. W praktyce – od czasu wprowadzenia ww. rozkazu – Izrael rozwijał swoją infrastrukturę wodną na Zachodnim Brzegu, co umożliwiło dostarczanie wody izraelskim obywatelom w kraju oraz mieszkańcom nielegalnych osiedli izraelskich w tym rejonie. Działalność ta jest jednak sprzeczna z międzynarodowym prawem, które wyraźnie zabrania okupującemu kraju korzystania z zasobów terytorium okupowanego na korzyść własnej ludności. Co więcej, kluczową rolę w tym procesie odegrało przedsiębiorstwo Mekorot, które w okresie okupacji zakładało liczne studnie i wykorzystywało źródła wodne na Zachodnim Brzegu na rzecz izraelskich osiedli i mieszkańców Izraela. Część tej wody jest wprawdzie sprzedawana palestyńskim przedsiębiorstwom wodociągowym, niemniej jednak ilość i warunki sprzedaży wody są zupełnie kontrolowane przez izraelskie władze. Ostatecznie Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu zostali zmuszeni do zakupu wody od izraelskich dostawców po wygórowanych cenach, co stanowi znaczny obciążenie ich budżetu.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że w najbiedniejszych społecznościach, wydatki na wodę mogą stanowić ogromny procent miesięcznych dochodów palestyńskich rodzin. Dla niektórych osób może to oznaczać, że muszą rezygnować z innych podstawowych potrzeb, takich jak żywność czy edukacja dzieci, aby zapewnić sobie dostęp do wody. To ogranicza ich zdolność do prowadzenia godziwego życia i narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do wyżywienia, zdrowia i godziwego standardu życia.

Równocześnie, izraelscy osadnicy mieszkający na Zachodnim Brzegu w bezpośrednim sąsiedztwie Palestyńczyków, często zaledwie na odległość kilku setek metrów, nie doświadczają takich samych ograniczeń ani braków w dostępie do wody. Mają dostęp do dobrze nawadnianych pól uprawnych i basenów. Ta sytuacja pokazuje wyraźne nierówności w dostępie do zasobów wodnych między osadnikami izraelskimi a palestyńską ludnością Zachodniego Brzegu. O ile Palestyńczycy muszą stawić czoła problemom z brakiem wody pitnej na co dzień, o tyle osadnicy izraelscy czerpią korzyści z pełnego dostępu do tych zasobów.

Wyjątkowo alarmująca jest również sytuacja w Strefie Gazy związana z dostępem do czystej wody. Przybliżone dane wskazują, że około 90-95 procent dostaw wody w Gazie jest skażona i nie nadaje się do spożycia. To stanowi ogromny problem dla Palestyńczyków zamieszkujących w strefie Gazy, którzy zmagają się z brakiem dostępu do czystej wody pitnej. Polityka Izraela nie ułatwia Palestyńczykom poprawy ich sytuacji. Izrael stale utrudnia przetransportowanie wody z Zachodniego Brzegu do Strefy Gazy, przez co istotnie ogranicza możliwości Palestyńczyków w zakresie uzyskania wystarczającej ilości wody. Najpoważniejszym problemem w Strefie Gazy jest jednak dostęp do słodkiej wody. Jedynym dostępnym źródłem wody pitnej jest bowiem Akwen Przybrzeżny. Niestety, ta jedyna rzeka wodna na terenie Strefy Gazy jest niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby ludności, które stale rosną. Akwen ten z biegiem czasu jest coraz bardziej niszczony. Jednym z głównych czynników wpływających na degradację Akwenu Przybrzeżnego jest nadmierne wydobycie wody podziemnej, które przekracza zdolność tego akwenu do regeneracji. Innym problemem jest skażenie tego źródła wody przez ścieki. Brak odpowiedniej infrastruktury sanitarnej i oczyszczalni ścieków w Gazie prowadzi do odprowadzania nieoczyszczonych ścieków do akwenu. Akwen Przybrzeżny jest stale narażony na infiltrację wody morskiej, co jeszcze bardziej zwiększa skażenie wody pitnej. Woda morska jest słona i nie nadaje się do spożycia ani do uprawy roślin. Infiltracja tej wody do Akwenu Przybrzeżnego powoduje, że dostępna ilość słodkiej wody maleje, a poziom soli w wodzie pitnej rośnie, co stanowi zagrożenie dla zdrowia. Konsekwentnie, ludność Strefy Gazy musi polegać na zakupie wody dostarczanej ciężarówkami, co jest nie tylko kosztowne, ale również utrudnia dostęp do wody, szczególnie dla najuboższych rodzin. Skażenie wody i brak dostępu do czystej wody to więc poważny problem humanitarny w Gazie, który ma ogromny wpływ na zdrowie i życie Palestyńczyków.

Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną to problem o ogromnym znaczeniu społecznym i humanitarnym. Kontrast w dostępie do tego kluczowego zasobu jest znaczny i wyraźnie ilustruje trudności, z jakimi borykają się Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu. Izraelczycy mają dostęp do bogatych źródeł wody, rolniczych irygacji oraz pełnych basenów i ogrodów, podczas gdy Palestyńczycy na tym samym obszarze są ograniczeni w dostępie do czystej i bezpiecznej wody pitnej. Średnie zużycie wody przez Izraelczyków jest co najmniej czterokrotnie większe niż przez Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Sytuacja ta powoduje naruszenie podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, zdrowia, godności i bezpieczeństwa.

Wnioski końcowe

Mając na uwadze powyższe rozważania stwierdzić należy, że Izraelskie ograniczenia w dostępie do wody dla Palestyńczyków są niezgodne z międzynarodowym prawem z kilku kluczowych powodów. Przede wszystkim, ograniczenia te stanowią naruszenie prawa do wody jako fundamentalnego prawa człowieka. Woda jest życiodajnym źródłem, które jest niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. To prawo jest uznawane i chronione na mocy wielu międzynarodowych instrumentów praw człowieka. Kluczowe dokumenty międzynarodowe, takie jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Konwencja o Prawach Dziecka czy Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, w szeroki sposób chronią prawo do życia i zdrowia oraz gwarantują każdemu człowiekowi prawo do odpowiedniego poziomu życia, włączając w to dostęp do żywności, odzieży, mieszkania i czystej wody. Ograniczenia w dostępie do wody, jakie mają miejsce na okupowanych przez Izrael terenach, naruszają to prawo, a co za tym idzie, naruszają także prawo do godności i bezpieczeństwa osobistego. Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną stanowią także naruszenie zasady równego traktowania i niedyskryminacji. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych wyraźnie wskazuje, że „wszyscy są równi wobec prawa i są uprawnieni bez żadnej dyskryminacji do jednakowej ochrony prawnej. Jakakolwiek dyskryminacja w tym zakresie powinna być ustawowo zakazana oraz powinna być zagwarantowana przez ustawę równa dla wszystkich i skuteczna ochrona przed dyskryminacją z takich względów, jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, poglądy polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuacja majątkowa, urodzenie lub jakiekolwiek inne okoliczności”. Prawo to powielone jest w treści Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która stanowi, że „wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo, bez jakiejkolwiek różnicy, do jednakowej ochrony prawnej. Wszyscy mają prawo do jednakowej ochrony przed jakąkolwiek dyskryminacją, będącą pogwałceniem niniejszej Deklaracji, i przed jakimkolwiek narażeniem na taką dyskryminację”.

Ograniczenia w dostępie do wody na tle narodowości lub przynależności etnicznej naruszają podstawową zasadę równego traktowania. W szczególności, Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu doświadczają ograniczeń w dostępie do wody, które są nałożone na nich na podstawie ich narodowości, co jest wyraźnie niezgodne z zasadami niedyskryminacji ustanowionymi w międzynarodowym prawie człowieka. Te nierówności w dostępie do wody stanowią istotne naruszenia praw człowieka i powinny być traktowane z należytą powagą przez społeczność międzynarodową.

Źródła:

Literatura:

[1] Augustyniak, M. Prawo do korzystania z wody, jako warunek życia − kulturowe uwarunkowania aksjologiczne, [w:] Uniwersalny i regionalny wymiar ochrony praw człowieka. Nowe wyzwania − nowe rozwiązania. Tom 3, J. Jaskiernia (red.), Warszawa 2014.

[2] Ciechanowicz-McLean, J., Klenowska, K. Prawo dostępu do czystej wody, [w:] Świat wobec współczesnych wyzwań i zagrożeń, J. Symonides (red.), Warszawa 2010.

[3] Giglioli, I. Prawa, obywatelstwo, terytorium. Polityka wodna na Zachodnim Brzegu, [w:] Prawo do wody w perspektywie politycznej, gospodarczej i społecznej, F. Sultana, A. Loftus (red.), Warszawa 2012.

[4] Jamsheer, M.A. Współczesna historia Iraku, Warszawa 2007.

[5] Król, P. Konflikt izraelsko-palestyński a życie codzienne Palestyńczyków, Kraków 2021.

[6] Kundzewicz, Z., Zalewski, M., Kędziora, A., Pierzgalski, E. Zagrożenia związane z wodą, Nauka 2010, nr 4.

[7] Kuźnicka, D. Dostęp do wody − prawo człowieka czy towar podlegający prawom wolnego rynku? Obecne regulacje prawne i perspektywy na przyszłość, Wrocław 2015.

[8] Łubkowska, B. Rola wody w życiu człowieka i środowisku, [w:] Żywienie a środowisko, M. Podgórska (red.), Gdańsk 2016.

[9] Morris, M.E. Water and conflict in the Middle East. Treats and Opportunities, Studies in Conflict & Terrorism 1997, vol. XX, no. 1.

[10] Neff, D. Israel–Syria: Conflict at the Jordan River, 1949–1967, Journal of Palestine Studies 1994, vol. 23, no. 4.

[11] Oniszczuk, A. Prawo jednostki do wody, jako konsekwencja prawa do życia. Możliwość realizacji prawa na przykładzie Bliskiego Wschodu, [w:] Prawo do życia i śmierci, M. Sadowski, A. Spychalska, K. Sadowa (red.), Wrocławskie Studia Erazmiańskie 2013, z. VII.

[12] Perzyna, J. (red.), Woda w rolnictwie. Ekspertyza, Warszawa 2020.

[13] Piotrowski, M.A. Woda a geopolityka i bezpieczeństwo Bliskiego Wschodu, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 2.

[14] Pogońska-Pol, M. Wojna o wodę – wyzwanie dla Bliskowschodnich armii w XX i XXI w., Oblicza Wojny, t. I, Łódź 2020.

[15] Pronińska, K. Konflikty surowcowe we współczesnych stosunkach międzynarodowych, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 3.

[16] Robins, P. A History of Jordan, Cambridge University Press, Cambridge 2004.

[17] Wyrozumska, A., Czapliński, W. Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2004.

Akty prawne:

[18] Konwencja o prawach dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 z późn. zm.).

[19] Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 169).

[20] Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, tekst: https://www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_Deklaracja_Praw_Czlowieka.pdf.

[21] Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzona w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r. (Dz. U. z 1996 r. Nr 53, poz. 238).

Netografia:

[22] Aktywne Szkoły na Rzecz Globalnej Odpowiedzialności, Prawo do wody, https://www.pah.org.pl/app/uploads/2017/10/2017_kampania_studnia_dla_poludnia_publikacja_prawo_do_wody.pdf.

[23] Amnesty International, The Occupation of Water, https://www.amnesty.org/en/latest/campaigns/2017/11/the-occupation-of-water/.

[24] Lipowska-Hamdy, M. Konflikty etniczne czy walka o wodę? Spory dotyczące rzek na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, tekst: https://www.woda.edu.pl/artykuly/bliski_wschod/.

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Konflikt Izraela z Iranem wychodzi z cienia – czemu Gaza to nie Sarajewo? /konflikt-izraela-z-iranem-wychodzi-z-cienia-czemu-gaza-to-nie-sarajewo/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=konflikt-izraela-z-iranem-wychodzi-z-cienia-czemu-gaza-to-nie-sarajewo Sun, 05 May 2024 08:42:42 +0000 /?p=3371 Od początku kwietnia nasila się konflikt pomiędzy Izraelem a Iranem. W odpowiedzi na atak na swoją ambasadę w Damaszku, Iran po raz pierwszy w historii zaatakował Izrael na jego terytorium. Przez kolejne kilka dni świat ogarnął strach przed eskalacją. Pomimo bezprecedensowej skali ataku Iranu zagrożenie szybko zniknęło. Można się było tego spodziewać. Interesy zewnętrznych mocarstw, […]

Artykuł Konflikt Izraela z Iranem wychodzi z cienia – czemu Gaza to nie Sarajewo? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Od początku kwietnia nasila się konflikt pomiędzy Izraelem a Iranem. W odpowiedzi na atak na swoją ambasadę w Damaszku, Iran po raz pierwszy w historii zaatakował Izrael na jego terytorium. Przez kolejne kilka dni świat ogarnął strach przed eskalacją. Pomimo bezprecedensowej skali ataku Iranu zagrożenie szybko zniknęło. Można się było tego spodziewać. Interesy zewnętrznych mocarstw, wzajemne zależności, wewnętrzne strategie państw i zmiana dynamiki relacji w regionie czynią scenariusz wybuchu szerszej wojny w regionie mało prawdopodobnym.

Autor: Olaf Piasta

Długotrwała, nie do końca zimna wojna 

Iran wystrzelił w stronę Izraela salwę, składającą się z około 300 dronów i rakiet. Dzięki wsparciu sojuszników Tel Awiwowi udało się jednak zestrzelić 99% z nich. Zachodni sojusznicy publicznie namawiali Izrael do potraktowania tak skutecznej obrony jako wystarczającego zwycięstwa i odpuszczenia odwetu. Ostatecznie ich apel zadziałał. Izrael ograniczył swoje plany, dokonując jedynie precyzyjnego uderzenia na cel wojskowy w okolicach Isfahanu. Tak ograniczona reakcja pozwoliła władzom w Teheranie na zignorowanie problemu i umożliwiła odejście od odpowiedzi, bez utraty twarzy.

Atak Iranu był bezpośrednią odpowiedzią na ostrzelanie konsulatu irańskiego w Syrii przez Siły Obronne Izraela. W efekcie ataku zginęło trzech generałów Al-Quds, odłamu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Izrael przeprowadził akcję, ponieważ Irańczycy odbywali spotkanie z przedstawicielami Islamskiego Dżihadu, organizacji działającej w Gazie, na którym miała być dyskutowana dalsza taktyka.

Nie był to obiekt na terenie Izraela, więc nie obowiązywało go prawo, nakazujące obrony jednostek dyplomatycznych po ich przyjęciu. Mimo tego, że atak miał miejsce na terytorium innego kraju, atak na jednostkę dyplomatyczną osłabia wizerunek celu. 

Mechanizm wzajemnych odwetów istnieje między Iranem a Izraelem od dawna. Irańczycy atakują Izraelskie jednostki w Syrii czy Iraku. W 2019 Izrael zabił dwóch irańskich żołnierzy w Syrii, wysadził biuro Hezbollahu w Libanie i zabił dowódcę wspieranej przez Iran bojówki w Iraku. W 2021 Iran porwał izraelski statek w cieśninie Ormuz. W odpowiedzi Izrael zabił głównego irańskiego fizyka jądrowego – Mohsena Fakhrizadeha. W 2022 Izrael dokonał zabójstwa Sayada Khodayeego, jednego z głównych dowódców irańskich Strażników Rewolucji. Wymiana ciosów między Iranem i Izraelem trwa nieustannie. Jej celem jest kontrola i obniżenie możliwości przeciwnika. Jedyne co jest nowe w obecnej sytuacji to to, że Iran po raz pierwszy zaatakował Izrael bezpośrednio na jego terytorium.

Zagrożenie konfliktem globalnym

Między nasileniem napięć między Izraelem a Iranem, a wybuchem szerszej wojny z zaangażowaniem sił zewnętrznych nie ma bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego. Wojny wybuchają z powodu woli politycznej, nie przypadków. Często obecnie w mediach można znaleźć porównanie obecnej sytuacji do tej sprzed pierwszej wojny światowej. Nierozsądny krok z którejś ze stron ma tworzyć podobne zagrożenie, co zabójstwo Franza Ferdinanda w Sarajewie. Porównanie do sytuacji sprzed 100 lat jest użyteczne, ale po to żeby uzasadnić, że dzisiaj nie stoimy nad przepaścią wojny. 

Przed pierwszą wojną światową największe światowe mocarstwa przygotowywały się do niej od dziesiątek lat. Plan Schliefena powstał prawie 10 lat przed wybuchem wojny. Co więcej, w kotle bałkańskim każdy kraj miał swojego patrona, gwarantującego bezpieczeństwo i zaangażowanie w przypadku ataku na któryś z krajów. Serbia miała Rosję, Turcy mieli Niemców a Bośnia Austrię. Na dzisiejszym Bliskim Wschodzie nie zachodzi żaden z tych czynników.

Mocarstwa zewnętrzne 

Choć w regionie istnieją sojusze, tylko Amerykańsko-Izraelski można uznać za pakt obronny. Waszyngton jednak wielokrotnie pokazywał, że zaangażowanie w konflikt na Bliskim Wschodzie, jest wbrew jego interesom. 

Waszyngton ma w perspektywie potencjalne starcie z Chinami o Tajwan. Indo-Pacyfik to jedyny region na globie, gdzie Amerykanie chcą się zaangażować w celu uzyskania zdobyczy politycznych. Ich zaangażowanie w pozostałych regionach świata ma charakter utrzymania swojej aktualnej pozycji i podtrzymania status quo. Z tego powodu to Tajwan jest najważniejszym centrum zainteresowania na najbliższe lata. Prawdopodobna wojna z Chinami będzie ogromnym wysiłkiem wojskowym, dlatego Amerykanie dążą do przegrupowania swoich jednostek i przeniesienia ich właśnie do regionu Indo-Pacyfiku.

Niechęć Amerykanów 

Najnowszy pakiet pomocy militarnej o wartości 93 miliardów dolarów dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu leżał w Kongresie przez kilka miesięcy. Powodem była argumentacja Republikanów, że nie podpiszą tej ustawy, dopóki Joe Biden nie podejmie poważniejszych kroków w celu ograniczenia migracji do USA od południa. Argument z polityki wewnętrznej zaważył na zaangażowaniu w pomoc swoim zewnętrznym sojusznikom. 

Konieczność wspierania Ukrainy nie wynika z przemyślanej strategii Amerykanów. Rosjanie, dokonując inwazji, narzucili USA konieczność obrony swoich interesów w Europie. Poparcie dla niej konsekwentnie maleje. Na linii Europa – Stany Zjednoczone nasilają się tarcia w ramach NATO. Wynikają właśnie z niechęci Amerykanów do utrzymania swojej pozycji jako głównego dawcy pomocy wojskowej w regionie, który dla nich traci wartość. 

Podobny trend, z mniejszym nasileniem, można zaobserwować na Bliskim Wschodzie. Choć wciąż pozostają największą siłą militarną Bliskiego Wschodu, wynika to ze spuścizny polityki lat “globalnej wojny z terroryzmem”, a nie obecnych interesów. Jedną z pierwszych decyzji administracji Bidena było wycofanie się z Afganistanu w 2021 roku. Sposób przeprowadzenia tej akcji – gwałtowny, nieprzemyślany i niebezpieczny – może zostać odebrany jako wyraz zmęczenia Amerykanów „wiecznymi wojnami” regionu.

Nawet bezpośrednio w odpowiedzi na obecnie trwający konflikt, Amerykanie pokazali wahanie i brak chęci do interwencji. Działania USA wobec milicji Huti z Jemenu przeszły 3 wyraźne etapy intensywności. Najpierw w październiku wysłali swoją flotę w okolice Izraela, jako wyraz wsparcia. Na tamtym etapie nie mieli jednak intencji brania udziału w bezpośrednich działaniach wojskowych. 

Dwa miesiące później powołana została koalicja Prosperity Guardian. W zamyśle miała to być operacja polegająca wyłącznie na ochronie statków i podjęciu akcji w przypadku ataku Hutich. Dopiero w lutym Amerykanie wraz z Brytyjczykami rozpoczęli ataki rakietowe na cele w Jemenie. Intensywność działań samych Hutich nie zmieniła się od października. Skalowanie reakcji może wskazywać na niechęć Amerykanów do działania w obszarze Bliskiego Wschodu.

Chiny

Chińczycy są największym na świecie importerem ropy i gazu ziemnego. Głównym źródłem dostaw jest Bliski Wschód. Większa eskalacja z uczestnictwem Iranu to ryzyko blokady cieśniny Ormuz. Przez tę cieśninę przepływa większość chińskiego importu z Arabii Saudyjskiej, Kataru czy Iranu.

Chińczycy byli bezpośrednio zaangażowani w zmniejszenie napięcia w regionie, angażując się jako mediator w rozmowach normalizacyjnych Iranu z Arabią Saudyjską. W reakcji na konflikt Izrael-Hamas chiński wysłannik zrobił tour po krajach Bliskiego Wschodu szukając potencjalnych możliwości podjęcia rozmów pomiędzy stronami. 

BRICS ma dla Pekinu szczególne znaczenie symboliczne, jako przeciwwaga dla Zachodnich struktur, takich jak G7.

W lipcu 2023 ogłosił rozszerzenie o 6 dodatkowych krajów. Trzy z nich to Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Iran.

Business as usual

Świat arabski przez pół roku od rozpoczęcia kryzysu w Gazie nie podjął żadnych działań, które mogłyby doprowadzić do eskalacji. Plany krajów arabskich odnośnie przyszłości dotyczą zawsze first day after – podjęcia działań po zakończeniu wojny. Ogólne wrażenie szerszej reakcji arabskiej to przeczekanie, a nie ingerencja.

Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn, które w 2020 roku podpisały Porozumienia Abrahamowe – wzajemne rozpoznanie dyplomatyczne Izraela – wprost odrzuciły możliwość cofnięcia tej decyzji jako odpowiedź na zbrodnie popełniane przez Izrael w Palestynie.

W zamyśle, to Arabia Saudyjska jest najważniejszym celem Porozumień Abrahamowych. Jej dołączenie miałoby większą wagę, jako największej siły gospodarczej całego Bliskiego Wschodu. Dzięki stonowanej reakcji Rijadu, ta perspektywa jest wciąż aktualna. 

Większość krajów arabskich bardziej obawia się działań Irańczyków, niż jest gotowe stanąć w obronie Palestyny. Iran swoimi działaniami osiągnął monopol na propagandowe działania w imieniu ludności Gazy, który teraz jednak działa na jego niekorzyść. Sytuacja w której mocne opowiedzenie się po stronie Palestyńczyków oznacza przejście pod egidę Teheranu, jest nieakceptowalna dla większości krajów Zatoki.

Wpływowe państwa Zatoki – Katar, ZEA, Arabia Saudyjska podjęły podobne do siebie reformy strukturalne. Zdefiniowały odejście od eksportu surowców jako najważniejszy cel na najbliższe lata. Wprowadzają ambitne projekty infrastrukturalne i społeczne – Vision 2030, Qatar National Vision 2030 czy Abu Dhabi 2030. Te projekty zakładają oparcie nowej gospodarki na rozwoju możliwości biznesowych i turystycznych, docelowo stając się hubami łączącymi Europę z Azją.

Wygaszanie konfliktów

Wojna w Jemenie jest najważniejszą proxy war pomiędzy Iranem a Arabią Saudyjską. Od kwietnia 2023 obowiązuje tam zawieszenie broni, które było dwukrotnie przedłużane. Pomimo tego, że w tym momencie już formalnie nie obowiązuje, konflikt nie wybuchł na nowo. Pomimo ataków grupy Huti, wewnętrznie w Jemenie nie doszło do żadnych większych starć pomiędzy walczącymi stronami. Polityczna wola ze strony zarówno Arabii Saudyjskiej jak i Iranu okazuje się mocniejsza niż niebezpieczeństwo eskalacji wywołane działaniami Hutich.

W Syrii reżim Baszszara al-Assada spotkał się z szerokim ostracyzmem w świecie arabskim. Podległa mu armia używała na własnych obywatelach broni chemicznej i biologicznej. Do 2021 w Syrii zginęło prawie 600 tysięcy cywili. W efekcie od 2012 roku Syria została zawieszona w prawach członka Ligi Arabskiej. Jej kontakty dyplomatyczne z otoczeniem ograniczyły się do Iranu i Kataru. Al-Assad nie dokonał żadnej zmiany polityki, jednak ze strony pozostałych krajów regionu zaistniała wola normalizacji. W 2021 minister spraw zagranicznych ZEA odwiedził Damaszek. W maju 2023 kraj został przywrócony do Ligi. 

Teheranu nie stać na eskalację 

Iran zaatakował Izrael ze względu na swoją politykę wewnętrzną, nie po wojskowe zdobycze. W Iranie ten atak został jako zamach na jego suwerenność. Ajatollahowie nie mogą tolerować wychodzenia na bezbronnych.

Suwerenność Iranu została zagrożona również atakiem Państwa Islamskiego w styczniu tego roku. W wyniku ataku zginęły 84 osoby, najwięcej od rewolucji islamskiej w 1979. Szyicki Iran uznaje sunnickie państwo islamskie za swojego egzystencjalnego wroga. Tematyka obrony przed terroryzmem jest centralna dla retoryki odnośnie polityki zagranicznej Iranu. Szerokie wsparcie dla Łuku oporu – Hamasu, Hezbollahu, Hutich, jednostek w Syrii i Iraku – jest przedstawiane irańskiej opinii publicznej jako niezbędne do obrony kraju przed zagrożeniami terrorystycznymi.

Skuteczność działań łuku oporu i zyskamy przez to rozgłos, to jedne z najważniejszych motywacji Iranu do przeprowadzenia ataku 13 kwietnja. Od wybuchu wojny 7. października, Iran walczył z Izraelem, tym samym realizując bardzo lukratywną politycznie sprawę popierania Palestyny, właśnie przez organizacje zewnętrzne. Działania, w szczególności Hutich na Morzu Czerwonym, okazały się zaskakująco skuteczne. Operacja przechwytywania i niszczenia statków okazała się na tyle skuteczna, że zmusiła Amerykanów do bezpośredniego włączenia się w zwalczanie Hutich, co w Stanach stanowiło ogromną kontrowersję. 

W efekcie, to różne bojówki zyskiwały posłuch i uznanie wśród osób popierających sprawę palestyńska, nie Iran. Zbytnie wybicie się na niezależność którejś z grup, stanowiłoby wielkie zagrożenie dla Iranu. Utracenie możliwości kontroli swojego najbliższego otoczenia mogłoby zadziałać destabilizująco dla sytuacji kraju. Bezprecedensowy bezpośredni atak terytorium Izraela z Iranu należy widzieć jako formę pokazania swojemu własnemu środowisku, że to wciąż Iran jest dominującą siłą. 

Warto zwrócić uwagę na samo przeprowadzenie ataku. Według źródeł Izrael został o wszystkim poinformowany na kilka dni wcześniej. Irańczycy pozostawali w stałym kontakcie z Amerykanami, za pośrednictwem Bahrajnu i Szwajcarii. Izraelska Żelazna Kopuła w zamyśle ma skuteczność poniżej 90%. W tym ataku, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, Jordanii, Francji i Wielkiej Brytanii, zestrzelonych zostało 99% rakiet. W efekcie w wyniku wystrzelenia 300 rakiet, poważnie ranna została jedna osoba.

Irański szach

Znacznie ważniejsze od salwy z 13 kwietnia było to, co Iran zrobił wcześniej. Dzień przed wystrzeleniem rakiet Iran zatrzymał statek w cieśninie Ormuz. Statek był tylko jeden. Pretekstem do podjęcia działań było to, że był “połączony z Izraelem”.  Akcja została dokonana bez jednego strzału. Teheran miał jednak ważniejszy cel, niż zadanie Izraelowi dodatkowego ciosu.

Przez cieśninę Ormuz przepływa 20-30% światowego handlu ropą naftową. 70% trafia do Azji. Jeżeli jakiś ruch Iranu miał być prawdziwą eskalacją, to właśnie to.

Symbolika tego ruchu to najważniejszy fragment całej operacji Iranu. Przekaz jest jasny – mamy możliwość zablokowania dostaw gigantycznej ilości surowców. Możemy w ten sposób zaatakować cały świat, również Azję. To my kontrolujemy tę sytuację, to my będziemy podejmować decyzje, to my kontrolujemy eskalację konfliktu. Uważam również, że było to bezpośrednie nawiązanie do działań Hutich – Iran ma dostęp do ważniejszej cieśniny, którą może zablokować skuteczniej niż bojówki z Jemenu. Pokazał to już w 2018, kiedy przeprowadził kilka ataków w cieśninie Ormuz w związku z wycofaniem Stanów Zjednoczonych z porozumienia jądrowego.

Izrael nieprzewidywalny

Jedynym podmiotem który może chcieć eskalować konflikt, jest rząd Izraela. Dla kraju jakakolwiek szersza wojna będzie niekorzystna. Izrael ma potężną armię, która jednak w znacznej mierze polega na Amerykanach. W tej chwili Amerykanie coraz wyraźniej akcentują swoją chęć wycofania się z Bliskiego Wschodu. Najnowsza ustawa o pomocy wojskowej dla Izraela, dotychczas połączonej z pomocą dla Tajwanu i Ukrainy, leżała w Kongresie przez kilka miesięcy. Prezydent Biden coraz wyraźniej dawał znać, że Amerykanie nie mogą się zgodzić ze sposobem przeprowadzania akcji w Gazie. Choć Amerykanie przyszli na pomoc Izraelowi bezwarunkowo, ich cierpliwość i chęć wsparcia wyraźnie spada.

To jednak nie trafia do obecnego premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. Są ku temu dwa powody. Po pierwsze, rozwinięcie konfliktu między Izraelem a Iranem, odciąga uwagę świata od sytuacji w Gazie. Izrael przygotowuje się do bardzo kontrowersyjnej operacji w Rafah. Z każdym kolejnym zabitym cywilem, poparcie dla akcji Tel Awiwu maleje. Drugi powód jest personalny i egoistyczny – uniknięcie więzienia. Aby to zrobić próbował już przepchnąć bardzo kontrowersyjną ustawę o izraelskim odpowiedniku Trybunału Konstytucyjnego. Nie udało się to. Niestety obecnie można uznać, że kolejnym narzędziem uniknięcia kary za oszustwa i korupcję, jest przedłużanie wojny, aby jak najdłużej pozostać na stanowisku i chronić się immunitetem. 

Izrael odpowiedział ograniczonym atakiem na bazę wojskową w Iranie. Atak był znacznie mniejszy niż się początkowo spodziewano. W grę wchodził atak na farmy jądrowe Iranu, zmasowany atak lotniczy czy zabójstwo czołowych przedstawicieli władzy przy użyciu wywiadu. Odpowiedź Izraela w tej formie należy odczytywać jako chęć ochłodzenia konfliktu. Najprawdopodobniej wynika to z woli obywateli, którzy naciskali na rząd aby ograniczył reakcję z szacunku do opinii sojuszników. 

Źródła:

[1] Arshad M. Idress A. Many Iranian options to retaliate against Israel, but all carry risk; Reuters, 3 kwietnia, 2024 https://www.reuters.com/world/middle-east/many-iranian-options-retaliate-against-israel-all-carry-risk-2024-04-03/
[2] Ayatollahi Tabaar M. Iran’s New Best Friends Foreign Affairs, 29 stycznia, 2024 https://reader.foreignaffairs.com/2024/01/29/irans-new-best-friends/content.html
[3] Bergman R., Fassihi F., Schmitt E., Entous A. and Pérez-Peña R Miscalculation Led to Escalation in Clash Between Israel and Iran New York Times, 17 kwietnia, 2024 https://www.nytimes.com/2024/04/17/world/middleeast/iran-israel-attack.html
[4] Kingsley P. Iran’s Strike on Israel Creates Military Uncertainty, Diplomatic Opportunity, New York Times, 15 kwietnia, 2024 https://www.nytimes.com/2024/04/15/world/middleeast/iran-israel-strike-diplomacy.html –  
[5] Mpoke Bigg M., Levenson M. Israeli Response to Iran Attack Seems Inevitable, Despite Allies’ Pleas, New York Times, 17 kwietnia, 2024 https://www.nytimes.com/2024/04/17/world/middleeast/israel-iran-attack-netanyahu.html –  ; 
[6] Yahya M. Israel’s Next Front?, Foreign Affairs, 24 kwietnia, 2024 https://www.foreignaffairs.com/israel/israels-next-front 

 

Artykuł Konflikt Izraela z Iranem wychodzi z cienia – czemu Gaza to nie Sarajewo? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Postawa Unii Europejskiej wobec wojny Hamas – Izrael /postawa-ue-hamas-izrael/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=postawa-ue-hamas-izrael Sun, 14 Jan 2024 10:40:18 +0000 /?p=2575 07.10.2023 to dzień, który rozbudził konflikt na Bliskim Wschodzie na nowo. Wojna Hamas-Izrael wywarła olbrzymi wpływ na zainteresowanie opinii światowej oraz innych aktorów na arenie międzynarodowej. Z jednej strony Stany Zjednoczone, które niezaprzeczalnie stoją ramie w ramie z Izraelem, jak i Rosja, której konflikt ten pomógł skierować opinie publiczną na inny region świata. Jaką postawę […]

Artykuł Postawa Unii Europejskiej wobec wojny Hamas – Izrael pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

07.10.2023 to dzień, który rozbudził konflikt na Bliskim Wschodzie na nowo. Wojna Hamas-Izrael wywarła olbrzymi wpływ na zainteresowanie opinii światowej oraz innych aktorów na arenie międzynarodowej. Z jednej strony Stany Zjednoczone, które niezaprzeczalnie stoją ramie w ramie z Izraelem, jak i Rosja, której konflikt ten pomógł skierować opinie publiczną na inny region świata. Jaką postawę ma jednak w tym konflikcie Unia Europejska, która geograficznie rzecz ujmując graniczy regionalnie z Bliskim Wschodem?

Autor: Jan Normann

Władza normatywna
Szacuje się, że od 7 października w konflikcie zginęło ponad 23 000 Palestyńczyków i 1 100 Izraelczyków. Końca eskalacji nie widać, jako że zawieszenie broni z początku grudnia przestało obowiązywać, a próby wprowadzenia go ponownie 12 grudnia na ramach Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie przeszły, ponieważ Stany Zjednoczone i Izrael zagłosowały przeciw. Kwestią wartą zwrócenia uwagi jest pozycja Unii Europejskiej, a raczej jak brak. Państwa członkowskie takie jak Czechy oraz Austria głosowały przeciwko, kiedy Niderlandy, Niemcy, Litwa oraz Włochy wstrzymały się od głosu. Dla kontrastu można przytoczyć, iż Polska, Francja oraz Belgia głosowały za wspomnianą rezolucją ONZ. Można wskazać, iż już to wydarzenie pokazuje brak jednomyślności w UE, co do konfliktu i można wyciągnąć wniosek, iż Unia Europejska widoczna jest jako władza normatywna, a nie realna.

Nie jest to z resztą pierwszy raz, jako że przykładem podziału państw członkowskich UE w odniesieniu do konfliktu izraelsko-palestyńskiego może być wniosek ONZ z 30 grudnia 2022 o zwrócenie się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości o opinię w sprawie prawnych implikacji izraelskiej okupacji terytorium Palestyny. Rezolucja została przyjęta, przy czym kraje UE głosowały, np. Niemcy, Holandia, Węgry przeciwko, Polska, Belgia, Irlandia za, a Francja, Hiszpania wstrzymały się od głosu. Pokazuje to, że państwa członkowskie ponownie sprzeciwiają się swoim własnym rezolucjom, takim jak „Deklaracja Berlińska UE z 1999 r., która wyjaśniała problem palestyński i wspierała uznanie przyszłego państwa palestyńskiego” 

Zapowiedzi UE, a ich wykonanie
Nie da się ukryć pomocy humanitarnej ze strony Unii Europejskiej. Już na początku listopada Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła, że KE przeznaczy kolejne 25 milionów euro pomocy humanitarnej. W ten sposób Unia Europejska przeznaczyła łącznie 100 mln euro na pomoc humanitarną dla ludności cywilnej w Strefie Gazy. Pomoc ta została przekazana organizacjom humanitarnym w celu dostarczenia pomocy ratującej życie, w szczególności koncentrując się na wodzie i urządzeniach sanitarnych, zdrowiu, żywności i innych podstawowych artykułach. Przy tym, nie można zapomnieć, iż UE współpracuje z Izraelem, Egiptem i Organizacją Narodów Zjednoczonych, aby wpuścić więcej konwojów do Strefy Gazy, w tym poprzez organizacje korytarzy i przerw na potrzeby humanitarne.

Z drugiej strony, patrząc na chwiejną jedność UE nie można dać argumentu do jej obrony. Kolejnym znaczącym przykładem jest porozumienie w Radzie Europejskiej z dnia 15 października, kiedy to szefowie rządów spierali się o to, czy wezwać do humanitarnej przerwy w bombardowaniu Strefy Gazy. Jednakże konspekt i plan upadł, gdy 26 października 27 krajów UE podzieliło się znowu trzykrotnie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, z ośmioma głosami za, 15 wstrzymującymi się i czterema głosującymi przeciwko jordańskiej rezolucji wzywającej do rozejmu i poszanowania międzynarodowego prawa humanitarnego.

Wartą podkreślenia jest pozycja instytucjonalna UE. Przytaczając słowa Wysokiego Przedstawiciela UE do Spraw Zagranicznych Josep’a Borrell’a na temat pozycji UE wobec działań Izraela: „oznacza to brak blokady wody, żywności lub elektryczności dla ludności cywilnej w Strefie Gazy”. Przesłanie to jest jednak nadal osłabiane przez zdecydowane europejskie poparcie dla prawa Izraela do użycia przeważającej siły militarnej. Kluczowe państwa UE, wraz ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, nie chciały publicznie naciskać na rząd premiera Benjamina Netanjahu, pomimo wyraźnych naruszeń, które już miały miejsce. Z pryncypialnego punktu widzenia, bycie postrzeganym jako stosujący prawo międzynarodowe tylko wobec wrogów jeszcze bardziej osłabi pozycję Europy na Bliskim Wschodzie i na globalnym Południu, gdzie często oskarża się ją o stosowanie podwójnych standardów. Dodać można, iż Rosja i Chiny już teraz starają się wykorzystać sytuację kosztem Zachodu.

Bliski Wschód coraz bardziej się gotuje
Patrząc na aktualną sytuację w całym regionie Bliskiego Wschodu, obserwowalna jest postępująca eskalacja pośrednio i bezpośrednio związana z wojną w Gazie. Już w połowie grudnia 2023 Stany Zjednoczone ustami Sekretarza Obrony Lloyd’a Austin’a ogłosiły sformowanie międzynarodowej koalicji morskiej, która zostanie rozmieszczona na Morzu Czerwonym w celu obrony przed atakami Huti, które zakłóciły międzynarodowe szlaki żeglugowe.

Jak zagrażają oraz kim są Huti? Jest to wpływowa grupa zbrojna wywodząca się z szyickiej mniejszości muzułmańskiej w Jemenie, Zaidów. Swoją nazwę wzięli od założyciela ruchu, Husseina al Houthi. Grupa powstała w latach 90-tych, aby walczyć z korupcją ówczesnego prezydenta, Alego Abdullaha Saleha. Prezydent Saleh, wspierany przez wojsko Arabii Saudyjskiej, próbował wyeliminować rebeliantów w 2003 r., ale Huti ich odparli. Rebelianci toczą wojnę domową z rządem Jemenu od 2014 roku. Rząd jest wspierany w walce przeciwko tej grupie przez koalicję krajów arabskich pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z drugiej strony, Huti deklarują się jako część kierowanej i wspieranej przez Iran „osi oporu” przeciwko Izraelowi, USA i szerzej pojętemu Zachodowi – wraz z Hamasem i Hezbollahem.

Przytaczając cały kontekst, trzeba wspomnieć, iż od początku wojny w Gazie, jemeńscy Huti zaczęli atak, przy czym zadeklarowali swoje poparcie dla Hamasu oraz zapowiedzieli, że będą atakować każdy statek płynący do Izraela. Ponadto, kilkukrotnie wystrzeliwali oni pociski dalekiego zasięgu, które zostały zestrzelone przez „Żelazną Kopułę” na południu Izraela. W obecnej operacji pod oficjalną nazwą „Prosperity Guardian” biorą udział marynarki państw (oprócz USA), takich jak: Bahrajn, Kanada, Francja, Włochy, Holandia, Norwegia, Seszele, Hiszpania oraz Wielka Brytania. Cała sytuacja jest związana ze znaczeniem gospodarczym regionu, jako że około 12% światowego ruchu żeglugowego zwykle przepływa przez Kanał Sueski, najkrótszy szlak żeglugowy między Europą a Azją, przechodząc na wody Morza Czerwonego u wybrzeży Jemenu. Ponadto, jest jednym z najczęściej wykorzystywanych szlaków morskich na świecie do transportu ropy naftowej i paliw. Ataki Huti doprowadziły do tego, że np. firma żeglugowa „Maersk” ogłosiła, że postanowiła zmienić trasę swoich statków wokół Przylądka Dobrej Nadziei w RPA, a gigant naftowy „BP” oświadczył, że wstrzymał dostawy, co spowodowało wzrost cen ropy.


źródło: BBC

Co na to Unia Europejska? Odwołując się do słów Wysokiego Przedstawiciela UE do Spraw Zagranicznych Josep’a Borrell’a, Unia Europejska wesprze koalicję morską pod przywództwem USA na rzecz bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym w związku z trwającymi atakami Huti na statki handlowe. Ponadto, na nadzwyczajnym posiedzeniu Komitetu Politycznego i Bezpieczeństwa (PSC), które odbyło się 21 grudnia 2023, państwa członkowskie zgodziły się wnieść swój wkład w amerykańską operację „Prosperity Guardian”, napisał szef polityki zagranicznej UE na portalu „X”. Dodał, że „nieodpowiedzialne działania Huti stanowią zagrożenie dla swobody żeglugi na Morzu Czerwonym”. UE zintensyfikuje wymianę informacji i zwiększy swoją „obecność dzięki dodatkowym zasobom morskim”, wyjaśnił Borrell. Jednakże, obserwowalnym jest, iż główny ciężar za działanie spadnie i tak ostatecznie na poszczególne państwa członkowskie UE, które biorą udział w operacji „Prosperity Guardian”.

Podsumowanie
Biorąc pod uwagę 2023 rok, Europa została postawiona w obliczu dwóch konfliktów, które geograficznie są u jej bram. Agresja Rosji na Ukrainę, jak i wojna na Bliskim Wschodzie sprawia, że UE jest wystawiona na próbę swoich możliwości. Patrząc na współczesne realia trzeba stwierdzić, iż końca wojny w Gazie nie widać, tak samo z resztą jak nie widać jedności po stronie państw członkowskich UE. Nie można zapomnieć, iż godną pochwały jest pomoc materialna i finansowa, co po raz kolejny potwierdza fakt, że Unia Europejska jest hegemonem, jeśli chodzi o pomoc humanitarną. Jednakże, wymiar jedności politycznej jest widocznie zachwiany. Obserwując głosowania na forum ONZ, czy też pozycje pojedynczych państw członkowskich UE, można mieć wrażenie, że każdy gra w swoją własną grę, ale czy o to ostatecznie chodzi? Biorąc pod uwagę każdy pozytywny aspekt działalności i charakteru organizacji, jednocześnie obserwowalne jest, iż UE nie radzi sobie w sytuacjach, kiedy musi obrać wspólną pozycję oraz strategię wobec konfliktów, wojen i dyktatorów. Unia Europejska w wymiarze polityki zagranicznej potwierdza twierdzenie, iż jest tylko władzą normatywną, a realny wymiar stosunków oraz polityki międzynarodowej dyktują i kreują poszczególne państwa członkowskie.

Źródła:

[1] https://www.politico.eu/article/israel-hamas-war-role-of-europe/

[2]https://www.theguardian.com/commentisfree/2023/oct/30/europe-war-middle-east-conflict-israel-eu

[3] https://news.un.org/en/story/2023/12/1144717

[4]https://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2023/10/15/statement-agreed-by-the-27-members-of-the-european-council-on-the-situation-in-the-middle-east/

[5] https://news.un.org/en/story/2023/10/1142847

[6] https://civil-protection-humanitarian-aid.ec.europa.eu/news-stories/news/eu-increases-humanitarian-aid-gaza-eu25-million-2023-11-06_en

[7] https://www.msn.com/en-xl/news/other/no-eu-call-for-gaza-ceasefire-despite-belgium-and-irelands-pleas/ar-AA1lyNLA

[8]Legal_consequences_arising_from_the_policies_and_practices_of_Israel_in_the_occupied_Palestinian_territory_including_East_Jerusalem#General_Assembly_vote  https://documents-dds-ny.un.org/doc

[9] Pardo S., and Peters, J., Uneasy Neighbors: Israel and the European Union, (Lenxington Books: Lanham, MD, 2010), Rozdział 1.

[10]https://www.msn.com/en-us/news/world/us-launches-naval-force-against-houthi-attacks-in-red-sea

[11]https://www.bbc.com/news/world-middle-east

[12]https://www.aa.com.tr/en/europe/eu-to-contribute-to-us-led-security-coalition-in-red-sea-against-houthi-attacks

Artykuł Postawa Unii Europejskiej wobec wojny Hamas – Izrael pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>