Archiwa Japonia | Forum Młodych Dyplomatów /tag/japonia/ Kreujemy przyszłych liderów Sun, 28 Sep 2025 13:28:26 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Japonia | Forum Młodych Dyplomatów /tag/japonia/ 32 32 Japonia a Palestyna – wsparcie, jego brak czy neutralność? Analiza japońskiej polityki względem Palestyny dawniej i dziś /japonia-a-palestyna-wsparcie-jego-brak-czy-neutralnosc-analiza-japonskiej-polityki-wzgledem-palestyny-dawniej-i-dzis/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=japonia-a-palestyna-wsparcie-jego-brak-czy-neutralnosc-analiza-japonskiej-polityki-wzgledem-palestyny-dawniej-i-dzis Sun, 28 Sep 2025 13:19:30 +0000 /?p=6010 Analizując japońską politykę zagraniczną, w pierwszej kolejności na myśl przychodzić mogą kwestie związane z relacjami Japonii z sąsiednimi państwami azjatyckimi lub ze światowymi mocarstwami pokroju Stanów Zjednoczonych czy Rosji. Choć są to skojarzenia często celne, a prezentowane w tej tematyce zagadnienia uznać należy za istotne i ważne, warto zaznaczyć, że japońska aktywność dyplomatyczna nie ogranicza […]

Artykuł Japonia a Palestyna – wsparcie, jego brak czy neutralność? Analiza japońskiej polityki względem Palestyny dawniej i dziś pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Analizując japońską politykę zagraniczną, w pierwszej kolejności na myśl przychodzić mogą kwestie związane z relacjami Japonii z sąsiednimi państwami azjatyckimi lub ze światowymi mocarstwami pokroju Stanów Zjednoczonych czy Rosji. Choć są to skojarzenia często celne, a prezentowane w tej tematyce zagadnienia uznać należy za istotne i ważne, warto zaznaczyć, że japońska aktywność dyplomatyczna nie ogranicza się do wspomnianych powyżej kierunków. I tak kwestią wartą głębszej analizy jest także podejście japońskiej polityki zagranicznej do regionu Bliskiego Wschodu. Konkretniej zaś, w niniejszym artykule przybliżony zostanie charakter japońskiej dyplomacji względem kwestii palestyńskiej, ze zwróceniem uwagi zarówno na jej historię, jak i teraźniejszość.

Autor: Piotr Kotula

 

 

Historia japońskiej polityki względem kwestii palestyńskiej

Pewne ślady japońskiej aktywności względem regionu widoczne są już na początku XX wieku. Wówczas to tereny obecnej Autonomii Palestyńskiej i Izraela znajdowały się pod panowaniem Imperium Osmańskiego. Po I wojnie światowej tereny te przeszły jednak pod zarząd mandatowy Wielkiej Brytanii. 

Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem wojny, rząd brytyjski wydał tzw. Deklarację Balfoura, w której zapowiedział swoje wsparcie dla utworzenia w Palestynie „domu narodowego” dla narodu żydowskiego. Władze w Tokio w ówczesnym czasie stanęły po stronie brytyjskiej, udzielając tym samym wsparcia dla syjonistycznych planów utworzenia w Palestynie formy żydowskiej państwowości. Japonia również na forum Ligi Narodów wyraziła swoje poparcie dla objęcia Palestyny brytyjskim mandatem, co ponownie mogło być w tym kontekście udzieleniem poparcia planom Londynu dla tych terenów.

Takie stanowisko Japonii względem Palestyny można wytłumaczyć bliskością polityczną, jaka na początku XX wieku łączyła Tokio z Londynem. Pamiętać należy bowiem, że od 1902 roku Japonia była sojusznikiem Wielkiej Brytanii. W związku z tym, stanięcie władz Tokio po stronie brytyjskiej może być rozumiane jako chęć niejako podtrzymania postawy sojuszniczej względem Londynu. Biorąc pod uwagę stosunkowo niewysokie zainteresowanie ówczesnych władz Japonii tym regionem świata, inne potencjalne powody należy przyjmować z dozą sceptycyzmu.

Co ciekawe, wsparcie Japonii dla założeń deklaracji Balfoura nie zostało wycofane w następnych latach okresu międzywojennego, w których Japonia zaczęła w widoczny sposób oddalać się politycznie od Zachodu. Za apogeum owego oddalania się można uznać włączenie się Japonii do II wojny światowej w 1941 roku po stronie Państw Osi.

Udział Kraju Kwitnącej Wiśni w II wojnie światowej zakończył się w roku 1945 klęską i kapitulacją. Efektem owej kapitulacji była dostanie się Japonii pod amerykańską okupację, trwająca niemal 7 lat – konkretniej zaś do kwietnia 1952 roku. To właśnie w roku 1952 umiejscowić należy kolejny istotny punkt w historii japońskiej polityki względem Izraela i Palestyny. Tuż po odzyskaniu niepodległości rząd Japonii podjął bowiem decyzję o uznaniu państwowości Izraela. Co jednak ciekawe, 3 lata później na szczycie państw azjatyckich i afrykańskich w Indonezji, rząd w Tokio podpisał rezolucję wyrażającą wsparcie dla Palestyńczyków.

Ta dwojaka natura japońskiego podejścia do kwestii palestyńskiej może mieć swoje źródło w dwóch czynnikach. Po pierwsze – ówczesne władze Japonii przyjęły podejście prowadzenia polityki zagranicznej określane często mianem tzw. doktryny Yoshidy (nazewnictwo od nazwiska premiera Japonii Shigeru Yoshidy). Podejście to w skrócie zakładało oparcie japońskiego bezpieczeństwa o sojusz polityczno-militarny z USA oraz wynikające de facto z tego podążanie za Stanami Zjednoczonymi w zakresie polityki zagranicznej. 

Stąd właśnie decyzja o uznaniu izraelskiej państwowości nie powinna dziwić. Z drugiej jednak strony, wyrażenie wsparcia dla Palestyńczyków mogło być odebrane jako pozytywny gest przez wiele państw azjatyckich i afrykańskich, nastawionych przez pryzmat własnej historii bardziej antykolonialnie i antyzachodnio. 

Następne lata w historii japońskiej polityki względem Palestyny i Izraela nie cechowały się niczym szczególnie wartym uwagi. Przez pozostały okres lat 50. i 60. XX wieku można zatem opisać japońską aktywność dyplomatyczną jako bierną.

Prawdziwy przełom w podejściu Japonii do kwestii palestyńskiej nastąpił jednak w roku 1973. Co wydarzyło się w tym konkretnym momencie historii? W roku 1973 miał miejsce kryzys, spowodowany nałożeniem m.in. przez Arabię Saudyjską embarga na eksport ropy naftowej wycelowanego w kraje zachodnie, wspierające Izrael w konfliktach arabsko-izraelskich. Owe embargo wpłynęło również na Japonię, określoną wówczas mianem krajem nieprzyjaznym państwom arabskim.

Dlaczego arabskie embargo było dla Japonii niezwykle istotnym problemem? W ówczesnym czasie Japonia importowała przytłaczający procent ropy naftowej i produktów ropopochodnych właśnie z regionu Zatoki Perskiej. W przypadku potencjalnego zaogniania sporów i dłuższego utrzymania embarga, uzależniona od ropy naftowej gospodarka japońska mogłaby mieć poważny problem. 

W związku z tym, w listopadzie 1973 roku japoński rząd ogłosił przyjęcie nowego kierunku polityki zagranicznej w kwestii palestyńsko-izraelskiej. Ów nowy kierunek był już wybitnie propalestyński. W oficjalnym komunikacie, Tokio ogłosiło między innymi:

  1. Wsparcie prawa samostanowienia dla narodu palestyńskiego i implementację rezolucji ONZ nr 242, przewidującą wycofanie armii Izraela z okupowanych terenów państw arabskich, zajętych po wojnie sześciodniowej z roku 1967,
  2. Wezwanie Izraela do poszanowania integralności terytorialnej sąsiednich państw,
  3. Możliwość rewizji japońskiej polityki zagranicznej względem Izraela, jeżeli wezwania Tokio pozostaną bez echa.

Warto jest podkreślić to oświadczenie, ponieważ było ono de facto pierwszym momentem w historii, w którym Japonia w tak otwarty sposób stanęła – przynajmniej symbolicznie – po stronie palestyńskiej. W tym kontekście zaobserwować można było również niejako zerwanie z nieoficjalną doktryną Yoshidy, gdyż kroki podjęte przez rząd w Tokio były wyrazem całkowitej autonomii decyzyjnej japońskiej polityki zagranicznej od USA. 

Nowa postawa Japonii dała swój wyraz w następnych latach. Już w 1974 roku Japonia zagłosowała za przyznaniem Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) statusu członka-obserwatora w ONZ, a także znacząco zwiększyła finansowanie ze swojej strony Agencji Narodów Zjednoczonych do spraw Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA). 3 lata później OWP otworzyło swoje przedstawicielstwo w Tokio – co jednak warto zaznaczyć, owe przedstawicielstwo nigdy nie uzyskało statusu placówki dyplomatycznej. 

W następnych latach jednak stanowisko Japonii względem kwestii palestyńskiej uległo większemu wypośrodkowaniu. Z jednej strony rząd Japonii kontynuował udzielanie palestyńskim organizacjom znaczącej pomocy finansowej, goszcząc również w Tokio kilkukrotnie politycznego przywódcę Palestyńczyków Jasira Arafata.

 Z drugiej strony jednak, Japonia wykazywała dużą powściągliwość chociażby w kwestii dalszych głosowań ONZ w sprawach Palestyny. Polityka owej powściągliwości została niejako spuentowana we wrześniu 2000 roku oświadczeniem japońskiego rządu, w którym zaznaczono możliwość uznania palestyńskiej państwowości dopiero przy trwałym uregulowaniu sporów z Izraelem na drodze pokojowej. 

Takie postawienie sprawy jawić się może jako niezwykle wygodne politycznie z perspektywy japońskiej. Przy jednoczesnym zadeklarowaniu się – symbolicznie – jako wspierający sprawę palestyńską, nie podjęto w tamtym momencie żadnych konkretnych dyplomatycznych kroków, które mogłyby postawić Tokio zdecydowanie po jednej ze stron sporu. 

Takie meandrowanie japońskiej dyplomacji utrzymywało się również w następnych latach. Z jednej strony, japoński rząd kilkukrotnie wydawał oświadczenia potępiające brutalność izraelskich działań względem ludności palestyńskiej – szczególnie w momencie Intifad. Władze Japonii aktywnie również wspierały finansowo władze Autonomii Palestyńskiej. Z drugiej jednak strony, deklaracje te nie przeszkodziły rządowi japońskiemu w intensywnym rozwijaniu współpracy z Izraelem – zwłaszcza w zakresie inwestycyjnym. 

W świetle przytoczonych przykładów, japońską aktywność polityczną względem Palestyny ocenić należy jako trudną do jasnej oceny. Brak jednoznacznego opowiedzenia się po stronie palestyńskiej można przede wszystkim wytłumaczyć naciskami politycznymi jednego z najważniejszych w najnowszej historii sojuszników Japonii – USA, które od zawsze cechowały się proizraelskim podejściem. Symboliczne gesty i decyzje wspierające Palestyńczyków mogły być zaś przede wszystkim nakierowane na chęć utrzymania jak najpoprawniejszych relacji z państwami arabskimi – szczególnie tymi położonymi na Półwyspie Arabskim, będącymi niezwykle ważnymi partnerami handlowymi dla Japonii.

Kwestia palestyńska jest zatem dla Japonii o tyle problematyczna, że stawia ją wyraźnie w sytuacji konfliktowej. Z jednej strony bowiem chęć utrzymania jak najlepszych relacji z USA powstrzymywała Tokio przed zajmowaniem jawnie propalestyńskich postaw. 

Z drugiej zaś strony antagonizowanie państw arabskich, które mogłoby mieć miejsce w wypadku jawnego wspierania Izraela, stanowiłoby żywotne zagrożenie dla japońskiej gospodarki, będącej de facto do dziś uzależnioną od importu ropy naftowej z państw regionu Zatoki Perskiej.

Biorąc pod uwagę te fakty, japońską politykę względem Palestyny należy ocenić – z perspektywy japońskich interesów – korzystnie. Tokio bowiem zarówno uniknęło poważniejszych kryzysów w relacjach tak z Izraelem (będącym w ostatnich dekadach atrakcyjnym dla Japonii partnerem), jak i USA, a także było w stanie po 1973 roku uniknąć ruchów antagonizujących kraje arabskie.  

Japonia a Palestyna współcześnie

Jak jednak wygląda japońska polityka odnośnie Palestyny współcześnie? Czy w podejściu Tokio do kwestii palestyńskiej można zauważyć jakieś zmiany? 

Z całą pewnością nie można powiedzieć, że Japonia straciła zainteresowanie kwestiami związanymi z Palestyną. Jednym z najlepszych przykładów owego niesłabnącego zainteresowania jest zainicjowana w 2013 roku przez rząd japoński inicjatywa o pełnej nazwie Cooperation among East Asian Countries for Palestinian Development (skrótowo CEAPAD). 

W ramach CEAPAD organizowane są spotkania na szczeblach ministerialnych, w których biorą udział przedstawiciele większości najważniejszych politycznie państw regionu Azji Wschodniej (choć na pierwszym spotkaniu zabrakło przedstawiciela Chin) oraz przedstawiciele władz Autonomii Palestyńskiej. Podczas spotkań omawiane są możliwości oraz sposoby wspierania Palestyńczyków m.in. pod kątem finansowym. 

Co warto w tym miejscu podkreślić, inicjatywa ta przybrała formę cykliczną. Ostatnie spotkanie w ramach CEAPAD odbyło się w lipcu bieżącego roku w stolicy Malezji Kuala Lumpur.

Japonia obecnie utrzymuje więc politykę aktywnego wspierania finansowego władz palestyńskich. Pod tym kątem kraj ten jest największym płatnikiem spośród grona państw G7, przekazawszy władzom palestyński już ok. 2,6 miliardów dolarów. 

W kontekście współczesnego podejścia japońskiej polityki zagranicznej do kwestii palestyńskiej, nie sposób jest go nie rozważać bez uwzględnienia następstw wydarzeń z 7 października 2023 roku. Jak w takim wypadku do ataku Hamasu na Izrael i następującej po nim interwencji militarnej w Strefie Gazy wojsk izraelskich, zakończonej pełnoskalową hekatombą palestyńskiej ludności cywilnej, odnosiła się Japonia?

Pierwszą reakcją japońskiego rządu było potępienie ataku Hamasu, określając go jako czyn „terrorystyczny”. W następnych tygodniach rząd japoński de facto podążał ścieżką tożsamą dla wielu rządów krajów zachodnich – potępiając Hamas przy jednoczesnym podkreślaniu konieczności utrzymania płynności dostaw pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Z drugiej jednak strony, Japonia jest jedynym państwem z grupy krajów G7, które nie podpisało się pod wspólnym oświadczeniem wyrażającym poparcie dla prawa do samoobrony Izraela i ochrony jego ludności cywilnej. 

W tym miejscu warto jest również poruszyć temat reakcji japońskiej opinii publicznej na tę sytuację. Praktycznie od października 2023 roku w Japonii zaczęły odbywać się demonstracje wyrażające solidarność z narodem palestyńskim, nawołujące do wywierania presji na władze izraelskie celem natychmiastowego zakończenia działań wojennych. 

Z czasem inicjatywy tego typu tylko przybierały na sile, uzyskując również niejednokrotnie wsparcie lokalnych władz samorządowych oraz biznesów, zrywających współpracę z partnerami izraelskimi. Sytuacja ta – w pewien sposób bliźniacza do wielu społeczeństw zachodnich – stawia więc japońskie władze w niewygodnej sytuacji konfliktu między moralnością a realiami światowej polityki.

Co istotne, na szczeblu rządowym kontakty między Japonią a Izraelem nie uległy zamrożeniu. W momencie, gdy na arenie międzynarodowej Izrael mierzy się z – wydaje się – rosnącą izolacją, do Japonii z oficjalną wizytą przyjechał izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar. 

Wizyta izraelskiego ministra w Japonii wzbudziła w kraju duże kontrowersje, które miały swoje ujście w demonstracjach sprzeciwiającej się jego wizycie. Nastroje panujące wśród opinii publicznej najlepiej obrazuje fakt, że japońskie władze wizytę izraelskiego ministra trzymały do ostatniej chwili w tajemnicy, obawiając się licznych problemów mogących zakłócić przebieg wizyty.

W ostatnich miesiącach wiele państw zapowiedziało również uznanie palestyńskiej państwowości jako jeden z elementów wywierania presji na Izrael. Taką decyzję zapowiedziały m.in. Wielka Brytania, Francja czy Kanada – 3 kraje z grona państw G7, do którego również przynależy Japonia. Tokio jednak, w reakcji na ów widoczny trend, zapowiedziało, że nie planuje uznania palestyńskiej państwowości. 

W tym zakresie zatem, postawa Japonii jest bliższa polityce administracji prezydenta Donalda Trumpa. Choć w tym miejscu podkreślić należy również fakt, że podczas ostatniego, wrześniowego, głosowania nad przyjęciem przez Zgromadzenie Ogólne ONZ deklaracji wzywającej do utworzenia niepodległego państwa palestyńskiego Japonia zagłosowała “za”, przeciwnie m.in. do stanowiska Stanów Zjednoczonych.

Ponownie zatem można powiedzieć, że japońska polityka względem Palestyny jawi się jako polityka o dwóch obliczach. Z jednej strony bowiem warto jest podkreślać duży wkład finansowy we wspieraniu władz Autonomii Palestyńskiej. Oprócz tego inicjatywy, takie jak opisana w tekście CEAPAD, rzucają światło dzienne na skomplikowaną sytuację związaną z kwestią palestyńską. 

Z drugiej strony natomiast, władzom japońskim można zarzucić, że ich działalność wspierająca Palestynę jest czysto symboliczna, a być może nawet instrumentalna. Zarzut ten wzmagać może otwarcie wykluczenie możliwości uznania palestyńskiej państwowości oraz brak realnego zamrożenia kontaktów politycznych z Izraelem.

Podsumowanie   

Japońska polityka względem kwestii palestyńskiej zdaje się starać o zachowanie pewnej formy neutralności. Pod tym kątem zatem wykazuje wiele podobieństwa z japońskim podejściem do tego regionu, obserwowanym we wcześniejszych dekadach. To jednak, co różni teraźniejszość od przeszłości, to znacznie większy ładunek emocjonalno-moralny, przywiązywany do współczesnego, brutalnego oblicza konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Ów dodatkowy ładunek, silnie związany z tą sprawą, może zwiększać presję na japońskiej dyplomacji i mocno utrudniać zachowanie dotychczasowego podejścia.

Przyszłość japońskiej polityki względem Palestyny jest jednak trudna do jednoznacznego określenia. Ciężko bowiem oczekiwać w najbliższej przyszłości znaczącej zmiany amerykańskiej polityki względem tego konfliktu – a co za tym idzie, należy również spodziewać się pewnej formy naśladowania podejścia amerykańskiego ze strony Japonii, tak jak to ma miejsce do tej pory. 

Wziąć jednak należy również pod uwagę fakt wysokiej dynamiki współczesnej polityki, stającej się coraz bardziej nieprzewidywalną. Wykluczyć nie można zatem tego, że presja społeczna połączona z rosnącą izolacją międzynarodową Izraela sprawi, że wiele krajów – w tym Japonia – przybierze znacznie bardziej jednoznaczne postawy propalestyńskie. 

To, co jednak wydaje się wysoce prawdopodobne, to fakt, że dopóki państwa arabskie (szczególnie te z regionu Zatoki Perskiej) będą wartościowymi i ważnymi dla Japonii partnerami, dopóty Japonia będzie stwarzać przynajmniej pozory prowadzenia polityki nakierowanej na wsparcie Palestyńczyków. Przy jednocześnie bliskich relacjach Japonii i proizraelskich Stanów Zjednoczonych, wysoce prawdopodobny jest również brak jasnych i konkretnych działań Tokio względem Palestyny. 

Źródła:

[1] Hiroyuki Hoshiro, Deconstructing the „Yoshida Doctrine”, “Japanese Journal of Political Science”, Cambridge University Press, tom 32, wyd. 2, wersja internetowa, 2022.
[2] W.D. Hoover, Historical Dictionary of Postwar Japan, Rowman & Littlefield, wydanie nr 2, London, 2019.
[3] K. Shikaki, Japan and Palestine: Timeline of Main Developments and Turning Points in the last 50 years, “Palestinian Center for Policy and Survey Research”, 02.03.2022. 
[4] K. Azusa, Fearing protests, Japan-Israel meeting info shared day-of, “The Asahi Shimbun”, 14.05.2025, https://www.asahi.com/ajw/articles/15763334.
[5] Japan reluctant to recognize Palestinian statehood, “The Japan Times”, 02.08.2025, https://www.japantimes.co.jp/news/2025/08/02/japan/politics/japan-reluctant-palestinian-statehood/.
[6] Ambasada Izraela w Tokio, Official Visit to Japan: Minister Gideon Sa’ar, 30.05.2025, https://new.embassies.gov.il/japan/en/news/minister-gideon-saar-visits-japan.
[7] E. Cheng, CEAPAD and Japan’s Cautious Approach to Palestine, “The Diplomat”, 11.08.2025, https://thediplomat.com/2025/08/ceapad-and-japans-cautious-approach-to-palestine/.
[8] M.A. Kuo, Israel-Japan Relations and the Middle East, “The Diplomat”, 05.09.2024, https://thediplomat.com/2024/09/israel-japan-relations-and-the-middle-east/.
[9] T. Siripala, Japan’s “Balanced” Position on Palestine Fails to Impress, “The Diplomat”,16.11.2023, https://thediplomat.com/2023/11/japans-balanced-position-on-palestine-fails-to-impress/.   

  



Artykuł Japonia a Palestyna – wsparcie, jego brak czy neutralność? Analiza japońskiej polityki względem Palestyny dawniej i dziś pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Filar amerykańskiej obecności na Indo-Pacyfiku: Sojusz USA-Japonia w 2024 roku /filar-amerykanskiej-obecnosci-na-indo-pacyfiku-sojusz-usa-japonia-w-2024-roku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=filar-amerykanskiej-obecnosci-na-indo-pacyfiku-sojusz-usa-japonia-w-2024-roku Sun, 04 Aug 2024 16:01:50 +0000 /?p=3743 Japonia jest najważniejszym azjatyckim partnerem Stanów Zjednoczonych, a sojusz z nią kluczowym elementem amerykańskiej strategii na Indo-Pacyfiku jeszcze z czasów zimnej wojny. Amerykanie wciąż pogłębiają relacje obronno-wojskowe z Tokio, a w 2024 roku dodano już kilka kamieni milowych do aliansu japońsko-amerykańskiego. Autor: Jakub Witczak Historia sojuszu przed 2024 rokiem Gdyby decydentom politycznym w Waszyngtonie 2 […]

Artykuł Filar amerykańskiej obecności na Indo-Pacyfiku: Sojusz USA-Japonia w 2024 roku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Japonia jest najważniejszym azjatyckim partnerem Stanów Zjednoczonych, a sojusz z nią kluczowym elementem amerykańskiej strategii na Indo-Pacyfiku jeszcze z czasów zimnej wojny. Amerykanie wciąż pogłębiają relacje obronno-wojskowe z Tokio, a w 2024 roku dodano już kilka kamieni milowych do aliansu japońsko-amerykańskiego. 

Autor: Jakub Witczak

 


Historia sojuszu przed 2024 rokiem


Gdyby decydentom politycznym w Waszyngtonie 2 września 1945 roku, czyli w dniu podpisania przez Japonię kapitulacji kończącej II wojnę światową, powiedziano, że już kilka lat później będą zachęcać Japonię do rozbudowy siły wojskowej, prawdopodobnie wybuchnęliby śmiechem. Japonia była bowiem – obok III Rzeszy – głównym przeciwnikiem USA podczas konfliktu, a siły okupacyjne pod dowództwem generała Douglasa MacArthura po roku 1945 miały nadzorować demilitaryzację wysp japońskich. Częścią powojennych ograniczeń był artykuł 9 nowej Konstytucji z 1946 roku, w którym Japonia wyrzekała się prawa do używania siły oraz posiadania sił zbrojnych. Jednak postępująca rywalizacja zimnowojenna oraz zmiana równowagi sił na Dalekim Wschodzie, m.in. wywołana zwycięstwem sił komunistycznych w wojnie domowej w Chinach, sprawiła, że USA zdały sobie sprawę, że silna Japonia jest potrzebna do równoważenia zagrożenia ze strony państw komunistycznych oraz zabezpieczenia amerykańskiej hegemonii w regionie. Japonia zyskała jeszcze bardziej na znaczeniu dla Stanów Zjednoczonych wraz z wybuchem wojny koreańskiej, stając się główną bazą wojskową oraz hubem logistycznym dla amerykańskich sił zbrojnych. Pod presją amerykańską, utworzono w Japonii w 1950 roku Narodową Rezerwę Policji, którą 2 lata później przemianowano na Narodowe Siły Bezpieczeństwa, aż w końcu w 1954 roku powstały Japońskie Siły Samoobrony –
quasi siły zbrojne. 

8 września 1951 roku Japonia i USA podpisały porozumienie o bezpieczeństwie, które 9 lat później zastąpiono traktatem o wzajemnej pomocy i bezpieczeństwie. Sojusz amerykańsko-japoński oparto na dwóch fundamentalnych założeniach: z jednej strony, wojska USA mogły korzystać z baz na terytorium Tokio; z drugiej strony, Stany Zjednoczone brały na swoje barki odpowiedzialność za bezpieczeństwo Japonii. Usytuowanie geograficzne Kraju Kwitnącej Wiśni czyniło z niego niezwykle ważnego partnera dla Waszyngtonu w realizowaniu strategii powstrzymywania komunizmu. Dla Japonii wojskowa opieka Stanów Zjednoczonych pozwalała skoncentrować wysiłki i zasoby na rozwoju gospodarczym. W trakcie zimnej wojny Japońskie Siły Samoobrony pełniły rolę „tarczy obronnej” dla sił zbrojnych USA rozlokowanych na terytorium Japonii, która miała wspierać amerykański „miecz” projekcji siły w Azji Północno-Wschodniej. W aliansie amerykańsko-japońskim Japonia skupiona była przede wszystkim na swoim własnym bezpieczeństwie, sceptycznie odnosząc się do idei aktywnego działania w szerszym środowisku regionalnym, do czego z kolei dążył rząd w Waszyngtonie. Od lat 70. XX wieku ze stolicy USA wysyłane były sygnały o potrzebie wprowadzenia większego podziału ról w ramach sojuszu. Zaczęły one przynosić efekty, kiedy politycy japońscy przestraszyli się wizji „porzucenia” i wycofania wojsk amerykańskich z Japonii. W 1978 roku Tokio i Waszyngton przyjęli pierwsze Wytyczne Japońsko-Amerykańskiej Współpracy Obronnej, a na początku lat 80. Japonia oficjalnie zobowiązała się do zapewnienia bezpieczeństwa morskich linii komunikacyjnych w odległości 1000 mil od Japonii. 

Koniec zimnej wojny i transformacja rzeczywistości międzynarodowej wiązały się ze zniknięciem głównego zagrożenia, na którym dotychczas skupiał się sojusz, czyli ZSRR, jak również pojawieniem się nowego zagrożenia – Korei Północnej. Zmiana porządku międzynarodowego pobudziła debatę nad przyszłością oraz celami aliansu między USA a Japonią, która, aspirując do roli regionalnego lidera, widziała konieczność zmian w swojej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. W 1997 roku oba państwa przyjęły zrewidowane Wytyczne Współpracy Obronnej, w których zdecydowano się na przypisanie sojuszowi odpowiedzialności za zachowanie pokoju i stabilności w Azji i na Pacyfiku. Rozszerzono działania w ramach sojuszu o współpracę w sytuacjach w obszarach otaczających Japonię (ang. situations in areas surrounding Japan). Od lat 90. relacje między Tokio a Waszyngtonem coraz bardziej się zacieśniają, przy czym Japonia dostosowuje swoją politykę bezpieczeństwa oraz zrzuca stopniowo powojenne ograniczenia swojej siły militarnej, aby odpowiedzieć na oczekiwania Amerykanów oraz wzmacniać sojusz. Mimo że nie bezpośrednim zaangażowaniem zbrojnym, Kraj Kwitnącej Wiśni wsparł logistycznie Amerykanów w ich operacjach w Afganistanie w 2001 roku oraz w Iraku po zainicjowaniu operacji Iraqi Freedom w 2003 roku. 

Siły japońskie i amerykańskie współpracowały ze sobą także podczas działań ratunkowych oraz niesienia pomocy humanitarnej w 2011 roku w odpowiedzi na tsunami, które uderzyło w Japonię. Choć ukazało to znaczenie sojuszu japońsko-amerykańskiego oraz wspólnych operacji w pozytywnym świetle, okazało się, że dotychczasowe mechanizmy kooperacyjne nie zapewniały odpowiedniej efektywności działań. Cztery lata później doszło do fundamentalnej zmiany w sojuszu, ponieważ, dzięki przyjęciu przez rząd w Tokio nowej interpretacji artykułu 9 zezwalającej na stosowanie prawa do zbiorowej samoobrony, Japonia oraz Stany Zjednoczone zyskały możliwość ulepszenia mechanizmów współpracy oraz planowania na wypadek sytuacji kryzysowych, w tym ataków chemicznych, biologicznych czy nuklearnych, jak również poprawienia interoperacyjności między siłami obu państw. Zawarto to w nowych Wytycznych Japońsko-Amerykańskiej Współpracy Obronnej z 2015 roku. Zmiany były kluczowe z perspektywy rosnącego zagrożenia ze strony Korei Północnej oraz Chin, które od kilku lat intensyfikowały swoje wrogie działania na Morzu Wschodniochińskim oraz Morzu Południowochińskim. Kolejne lata przynoszą zacieśnianie współpracy, m.in. w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, w rozwijaniu zdolności świadomości domeny morskiej czy też w rozwoju technologii wojskowych. 

Sojusz w 2024 roku 


Znaczenie Japonii jako partnera dla USA pozostaje nadal niepodważalne w 2024 roku. Bardzo dobrze świadczą o tym liczby odnoszące się do militarnej obecności Stanów Zjednoczonych na wyspach japońskich. Na terytorium wysp japońskich znajduje się ponad 80 amerykańskich obiektów wojskowych, a liczba żołnierzy sił zbrojnych USA rozlokowana w Japonii przekracza jakikolwiek inny kontyngent obecny u innych sojuszników Waszyngtonu. Siły Zbrojne USA w Japonii (US Forces Japan) liczą 54 tysiące żołnierzy (dla porównania, w Korei Południowej stacjonuje ok. 28,5 tysięcy żołnierzy, a w Niemczech 35 tysięcy). Natomiast w bazie marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych w mieście Yokosuka zlokalizowana jest jedyna rozmieszczona permanentnie poza terytorium Stanów Zjednoczonych grupa uderzeniowa amerykańskiego lotniskowca – lotniskowce stanowią podstawę zdolności USA do projekcji siły w skali regionalnej i globalnej. 

Indo-Pacyfik charakteryzuje ciągły wzrost napięć międzynarodowych oraz wzrost zagrożeń ze strony agresywnych oraz rewizjonistycznie nastawionych państw regionu. Bezpośrednim wyzwaniem dla amerykańskiej dominacji oraz bezpieczeństwa i status quo na Indo-Pacyfiku są Chiny oraz Korea Północna. Reżim w Pjongjangu rozbudowuje swój arsenał nuklearno-rakietowy, nie bacząc na sprzeciw wyrażany przez społeczność międzynarodową wobec problemu proliferacji broni jądrowej, jak również raz po raz odgraża się Korei Południowej, Japonii oraz Stanom Zjednoczonym. Z kolei, Chińska Republika Ludowa pręży swoje muskuły, próbując rozszerzać swoje wpływy na obszarze Azji i Pacyfiku. W ostatnich latach, Pekin znacznie rozbudowuje i modernizuje swoje siły zbrojne. Chińskie siły zaangażowane są w destabilizujące i prowokacyjne działania na spornych obszarach na Morzu Południowochińskim oraz intensyfikują aktywność w szarej strefie w Cieśninie Tajwańskiej. Samoloty wojskowe coraz częściej wlatują w tajwańską strefę identyfikacji obrony powietrznej, a ćwiczenia wojskowe symulujące blokadę wyspy oraz demonstrujące siłę Chin stały się stałym punktem programu. Wszystko to powoduje, że Amerykanie muszą stale podejmować wysiłki na rzecz demonstrowania swojej obecności w regionie oraz utrzymywać gotowość do podjęcia działań wojskowych w przypadku wystąpienia konfliktu zbrojnego. 

Obecność w Japonii jest dla Stanów Zjednoczonych niezwykle ważna z perspektywy strategicznej. Gdyby doszło do wojny na Półwyspie Koreańskim lub w Cieśninie Tajwańskiej, Japonia zapewne stałaby się kluczowym punktem amerykańskiej linii obrony, jak również bazą do przeprowadzania kontruderzeń na przeciwnika. Z gier wojennych symulujących wojnę o Tajwan przeprowadzonych przez amerykański think-tank Center for Strategic and International Studies oraz opublikowanych z nich wniosków jasno wynika, że korzystanie z baz na wyspach japońskich przez USA byłoby jednym z warunków niezbędnych do odparcia ewentualnej chińskiej inwazji na Tajwan oraz zwycięstwa w wojnie. Mimo że sojusznicy Stanów Zjednoczonych, tacy jak Filipiny, Korea Południowa czy Australia, są bardzo ważnym wsparciem w rywalizacji z Chinami, to Japonia odgrywa rolę najistotniejszą, a pogłębianie z nią więzi polityczno-obronnych leży w interesie Stanów Zjednoczonych. Dlatego też Waszyngton inwestuje w sojusz japońsko-amerykański.

10 kwietnia tego roku w Waszyngtonie doszło do szczytu japońsko-amerykańskiego, na którym spotkali się prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden oraz premier Japonii Fumio Kishida. Była to pierwsza oficjalna wizyta państwowa szefa rządu japońskiego w Stanach Zjednoczonych od 2015 roku, kiedy z Barackiem Obamą spotkał się ówczesny premier Shinzo Abe. Oprócz pięknych deklaracji o nierozerwalnej więzi łączącej Japonię i USA oraz o ich dwustronnym aliansie jako fundamencie pokoju, bezpieczeństwa oraz dobrobytu na Indo-Pacyfiku oraz na świecie, podjęto także konkretne decyzje oraz postawiono krok naprzód w dalszym rozwoju relacji bilateralnych. Strona amerykańska potwierdziła, że obowiązywanie artykułu 5 sojuszu mówiącego o obronie Japonii przez Stany Zjednoczone w przypadku ataku ze strony państwa trzeciego rozciąga się również na Wyspy Senkaku, o które Tokio toczy spór z Pekinem. Przywódcy obu państw podpisali w sumie 70 porozumień w dziedzinie bezpieczeństwa, deklarując także dalsze wzmacnianie obecności sojuszu na południowo-zachodnich wyspach Japonii, w tym zdolności odstraszania oraz reagowania na sytuacje kryzysowe. To bowiem ta część terytorium Japonii znajduje się najbliżej newralgicznego obszaru Cieśniny Tajwańskiej. Co ważne, w trakcie trwania szczytu dotknięto nie tylko kwestii twardego bezpieczeństwa, ale również spraw związanych, na przykład, ze współpracą dot. programów kosmicznych. Ustalono, że Japonia będzie uczestniczyć w programie Artemis realizowanym przez agencję NASA, a japońscy kosmonauci wezmą udział w załogowych misjach na Księżyc. Jeden dzień po spotkaniu amerykańsko-japońskim, do przywódców USA i Japonii dołączył prezydent Filipin – tym samym, po raz pierwszy w historii miał miejsce trójstronny szczyt Filipiny-USA-Japonia. Wpisuje się to w wysiłki Waszyngtonu, który stara się tworzyć na Indo-Pacyfiku sieć minilaterlanych formatów współpracy między swoimi partnerami i sojusznikami – w 2023 roku odbył się pierwszy trójstronny szczyt z udziałem przywódców USA, Japonii i Korei Południowej. 

Mimo postępującego pogłębiania stosunków japońsko-amerykańskich, do pewnego stopnia piętą achillesową sojuszu przez cały czas jego funkcjonowania pozostawała struktura dowodzenia. W przeciwieństwie do aliansu między Koreą Południową a Stanami Zjednoczonymi, sojusz USA z Japonią nigdy nie doczekał się wspólnego dowództwa (przypadek sojuszu Seulu i Waszyngtonu jest też ciekawy z tego względu, że do 1994 roku kontrolę operacyjną i w czasie pokoju, i w trakcie trwania wojny nad południowokoreańskimi siłami zbrojnymi sprawowały Stany Zjednoczone – od 1994 roku Seul przejął dowodzenie w czasie pokoju). Przeciwko takiej idei występowała strona japońska, z obawy o własną niezależność. Pewien impuls do zastanowienia się nad potrzebą zmiany został nadany już w 2011 roku w kontekście, opisanej wyżej, wspólnej akcji po tsunami, gdzie zawodziło wspólne planowanie oraz działanie. Potrzeba reform dotyczyła także struktur dowodzenia Japońskich Sił Samoorony – Japonia nie posiada bowiem wspólnego dowództwa operacyjnego dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych – oraz Sił Zbrojnych USA w Japonii, nad którymi kontrolę sprawuje dowództwo sił zbrojnych USA na Indo-Pacyfiku zlokalizowane na Hawajach. 

Pod koniec sierpnia 2023 roku Ministerstwo Obrony Japonii poinformowało o planach utworzenia wspólnego dowództwa dla trzech gałęzi Sił Samoobrony – sił lądowych, morskich i powietrznych – w marcu 2025 roku. Nowe ciało będzie miało za zadanie odciążyć szefa połączonych sztabów, przejmując część jego zadań. Decyzja o sformowaniu nowego organu została podjęta m.in. z myślą o przygotowaniu się na sytuację kryzysową związaną z Tajwanem oraz w celu podniesienia poziomu interoperacyjności między siłami zbrojnymi USA i Japonii. Jeśli chodzi o strukturę dowodzenia strony amerykańskiej, w ostatnich miesiącach zaczęły się pojawiać sygnały o tym, że również i Amerykanie poważnie rozważają zmiany w strukturze dowodzenia swoich sił w Japonii. 

Moment przełomowy nastąpił pod koniec lipca 2024 roku w trakcie tournée sekretarza obrony USA Lloyda Austina po azjatyckich sojusznikach Stanów Zjednoczonych. Po spotkaniu między japońskimi ministrami spraw zagranicznych oraz obrony a amerykańskimi sekretarzami stanu i obrony ogłoszono jedną z najważniejszych decyzji w ponad siedemdziesięcioletniej historii sojuszu między Tokio a Waszyngtonem. Amerykanie zamierzają przebudować strukturę dowodzenia swoich sił zbrojnych w Japonii, nadając jej funkcję kierowniczą nad wojskami USA w Japonii przy planowaniu operacyjnym w czasie pokoju oraz ewentualnych sytuacjach kryzysowych. Jak stwierdził Lloyd Austin, Stany Zjednoczone stworzą „wspólną kwaterę główną sił z rozszerzonymi obowiązkami operacyjnymi”. Będzie to amerykański odpowiednik japońskiego wspólnego dowództwa Japońskich Sił Samoobrony, który będzie odpowiedzialny za koordynowanie działań sił USA. Ma to ułatwić komunikację między wojskami USA w Japonii oraz Japońskimi Siłami Samoobrony, jak również usprawnić procesy decyzyjne oraz koordynację wspólnych działań sił obu państw. Do tej pory Japończycy musieli się porozumiewać z dowództwem Indo-Pacyfiku oddalonym o 6200 kilometrów od Kraju Kwitnącej Wiśni. Dowódcą US Forces Japan pozostanie jednak nadal trzygwiazdkowy generał, choć Pentagon nie wyklucza wyznaczenia do tej roli generała czterogwiazdkowego w przyszłości – jest to nominacja, o którą Japończycy zabiegają już u Amerykanów jakiś czas. 

Podczas rozmów między najwyższymi urzędnikami państwowymi USA i Japonii uzgodniono także dalsze zacieśnianie współpracy w sferze wymiany informacji oraz kooperacji obronno-przemysłowej. Tokio i Waszyngton będą dążyć do rozwoju koprodukcji rakiet i innego wyposażenia wojskowego, budowaniu odporności łańcuchów dostaw oraz pogłębianie badań nad nowymi technologiami. Ma zostać zwiększona produkcja pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot w Japonii, które później będą eksportowane do Stanów Zjednoczonych

Podsumowanie


Wydarzenia z 2024 roku jasno pokazują, że sojusz amerykańsko-japoński pozostaje kluczowym elementem amerykańskiej strategii na Indo-Pacyfiku. Alians między Tokio a Waszyngtonem znajduje się aktualnie w pełnym rozkwicie, mimo swojego sędziwego wieku. Wobec coraz trudniejszego oraz bardziej niebezpiecznego środowiska bezpieczeństwa w Azji i na Pacyfiku, Stany Zjednoczone wraz z Japonią dążą do wzmacnienia sojuszu oraz podnoszenia zdolności wspólnego działania oraz przygotowywania się na sytuacje kryzysowe. Waszyngton jest świadomy, że, aby zachować swoją pozycję w regionie, utrzymać równowagę sił oraz odstraszać przeciwników, musi dbać o relacje ze swoimi partnerami i sojusznikami, a także o gotowość do skutecznego prowadzenia z nimi działań operacyjnych. W tym kontekście niezwykle istotne znaczenie ma decyzja o reorganizacji struktury dowodzenia Sił Zbrojnych USA w Japonii.  


Źródła:

[1] Johnson, Jesse, Dominguez, Gabriel & Benoza, Kathleen. In historic move, U.S. to upgrade military command structure in Japan. The Japan Times, July 28, 2024, https://www.japantimes.co.jp/news/2024/07/28/japan/politics/us-japan-two-plus-two/.

[2] Johnstone, Christopher, Szechenyi, Nicholas & Klaas, Leah. The Evolution of the U.S.-Japan Security Partnership. Center for Strategic and International Studies, July 11, 2024, https://features.csis.org/evolution-of-the-us-japan-security-partnership/.

[3] Kosuke, Takahashi. Japan Further Accelerates Military Integration With the US. The Diplomat, July 31, 2024, https://thediplomat.com/2024/07/japan-further-accelerates-military-integration-with-the-us/.

[4] Madhani, Aamer & Miller, Zeke. Biden-Kishida Summit: The Japan-US Alliance Has Gone Global. The Diplomat, April 11, 2024, https://thediplomat.com/2024/04/biden-kishida-summit-the-japan-us-alliance-has-gone-global/.

[5] Sakoda, „Sak” Robin. The 2015 U.S.-Japan Defense Guidelines: End of a New Beginning. Asia Maritime Transparency Initiative, April 30, 2015, https://amti.csis.org/the-2015-u-s-japan-defense-guidelines-end-of-a-new-beginning/#:~:text=The%202015%20Guidelines%20is%20a%20document%20that%20outlines,Defense%20Cooperation%20marks%20the%20end%20of%20a%20beginning

[6] The U.S.-Japan Alliance. Council on Foreign Relations, https://www.cfr.org/backgrounder/us-japan-alliance.

[7] United States-Japan Joint Leaders’ Statement. The White House, https://www.whitehouse.gov/briefing-room/statements-releases/2024/04/10/united-states-japan-joint-leaders-statement/.

[8] Lewis, Leo & Inagaki, Kana. US and Japan warn of China threat as they upgrade military Alliance. Financial Times, July 28, 2024, https://www.ft.com/content/1dd7034c-67a8-4a9c-bc98-ff9509d49154.

[9] Witczak, Jakub. Jak i dlaczego Stany Zjednoczone budują na Indo-Pacyfiku sieć sojuszy, z Japonią jako głównym ogniwem? Instytut Boyma, May 20, 2024, https://instytutboyma.org/pl/jak-i-dlaczego-stany-zjednoczone-buduja-na-indo-pacyfiku-siec-sojuszy-z-japonia-jako-glownym-ogniwem/.

Artykuł Filar amerykańskiej obecności na Indo-Pacyfiku: Sojusz USA-Japonia w 2024 roku pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>