Archiwa konflikt izraelsko-palestyński | Forum Młodych Dyplomatów /tag/konflikt-izraelsko-palestynski/ Kreujemy przyszłych liderów Sun, 15 Jun 2025 12:01:57 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa konflikt izraelsko-palestyński | Forum Młodych Dyplomatów /tag/konflikt-izraelsko-palestynski/ 32 32 Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce /protest-czy-solidarnosc-ruchy-w-solidarnosci-z-palestynczykami-w-polsce/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=protest-czy-solidarnosc-ruchy-w-solidarnosci-z-palestynczykami-w-polsce Sun, 15 Jun 2025 09:13:37 +0000 /?p=5833 Gdziekolwiek ludzie się spotykają, świat staje pomiędzy nimi i to właśnie w tej przestrzeni pomiędzy rozgrywają się wszystkie ludzkie sprawy.[1] Autorka: Marietta GrelkaWydarzenia mające miejsce w Strefie Gazy, oraz na Zachodnim Brzegu od 7.10.2023 roku są jedynie kolejną odsłoną czystki etnicznej trwającej w Palestynie. W związku z tym na całym świecie trwają protesty osób solidaryzujących się […]

Artykuł Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Gdziekolwiek ludzie się spotykają, świat staje pomiędzy nimi i to właśnie w tej przestrzeni pomiędzy rozgrywają się wszystkie ludzkie sprawy.[1]

 

Autorka: Marietta Grelka

Wydarzenia mające miejsce w Strefie Gazy, oraz na Zachodnim Brzegu od 7.10.2023 roku są jedynie kolejną odsłoną czystki etnicznej trwającej w Palestynie. W związku z tym na całym świecie trwają protesty osób solidaryzujących się z Palestyńczykami. Ruchy propalestyńskie od lat cieszą się dużą popularnością w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, jednak polski kontekst nadaje im wyjątkowy charakter. Przed II wojną światową Polska była domem dla największej społeczności żydowskiej w Europie, a pamięć o Holokauście wciąż odgrywa istotną rolę w debacie publicznej. Dodatkowo, transformacja Polski z państwa bloku wschodniego do członka Unii Europejskiej znacząco wpłynęła na jej podejście do konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Co więcej, w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej, Polska nie ma licznej społeczności arabskiej, co rodzi pytanie: na jakich podstawach kształtowało się poparcie dla Palestyny?

W niniejszym tekście zajmę się dwiema narracjami dominującym wokół tego tematu i podejmę próbę odpowiedzi na kilka pytań w kontekście polskim. Czy demonstracje te, można nazwać propalestyńskimi – chodzi o zajęcie strony, czy o solidarność z Palestyńczykami? Oraz jak można rozumieć antysemityzm i antysyjonizm w polskim kontekście ruchów solidarnościowych z Palestyną i czy solidarność wyrażana w tych ruchach jest solidarnością przeciwko komuś lub czemuś czy raczej solidarnością dla – czyli wyrazem wsparcia i współpracy?

Europejskie ruchy propalestyńskie mają długą historię sięgającą drugiej połowy XX wieku. Ich rozwój związany był z globalnymi ruchami antykolonialnymi i lewicowymi na rzecz praw człowieka[2]. W szczególności wpisują się one w drugą koncepcję solidarności Hanny Arendt – inkluzywną solidarność polityczną. Zgodnie z nią solidarność nie jest biernym aktem litości, lecz aktywnym zaangażowaniem we wspólną walkę z niesprawiedliwością. Zamiast opierać się na humanitaryzmie i osobistym współczuciu powinna budować wspólnotę interesów z uciskanymi, umożliwiając realną troskę i działania na rzecz zmian. Jest więc siłą produktywną, a nie tylko emocjonalnym odruchem. [3]

W mojej opinii ten właśnie aspekt jest źródłem narracji i kontrowersji. Ruchy te bowiem nie poprzestają na działaniach humanitarnych i współczuciu, lecz chcą wpłynąć na politykę swoich państw wobec sprawy Palestyńskiej.Wraz z upadkiem komunizmu Polska wyszła z radzieckiej strefy wpływów, w której istniała doktryna przyjaźni z państwami arabskimi i walki z imperialistycznymi syjonistami. Stopniowo Rzeczpospolita redefiniowała swoją pozycję polityczną na arenie międzynarodowej, co wiązało się również z modyfikacją podejścia do kwestii Palestyńskiej[4]. Co prawda widać pewną kontynuację w aspekcie poparcia dla rozwiązania dwupaństwowego aż do dziś. Już 1947 roku polski przedstawiciel przy ONZ głosował za rezolucją w sprawie podziału mandatu Palestyny, a Polska przypieczętowała to poparcie, uznając niepodległość państwa palestyńskiego w 1988 roku.Włączając się w działania zachodnich organizacji, takich jak Unia Europejska doszło politycznego punktu widzenia do europeizacji oraz bardziej proizraelskiej tendencji polskiego podejścia do kwestii palestyńskiej[5]. Jeśli chodzi o wsparcie dla strony palestyńskiej, kluczowym obszarem działań Unii pozostaje pomoc humanitarna. Z kolei z Izraelem Unia od 1995 r. ma podpisany Układ Stowarzyszeniowy i współpracuje z nim w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. UE jest dla Izraela największym partnerem handlowym, a Izrael znajduje się wśród 25 największych partnerów handlowych Unii[6]. Istnieje również współpraca w ramach unijnych programów rozwojowo-badawczych, takich jak Horizon 2020, Galileo, sieć EUREKi, oraz akcji COST. 

Stanowisko UE i Polski wobec kolejnych odsłon konfliktu również opierało się bardziej na deklaracjach i humanitaryzmie niż rzeczywistym forsowaniu rozwiązania. Obrazuje to już głosowanie w 2004 roku na forum ONZ na temat kwestii bariery bezpieczeństwa[7]. Wcześniej w tej sprawie opinię doradczą wydał Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, potępiając budowę tego muru. Podczas głosowania w Zgromadzeniu ONZ wszystkie kraje Unii, w tym Polska, zdecydowały się zagłosować za rezolucją, domagającą się jej zburzenia. Zabrakło jednak dalszych działań[8].

Od momentu ponownego objęcia stanowiska premiera przez Netanyahu w 2009 roku, proces pokojowy de facto się zatrzymał. W związku z tym, jak i z rozwojem osadnictwa na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie, pojawiała się krytyka ze strony UE, lecz nie było rzeczywistych działań ani sankcji[9]

Przykładem tej politycznej niejednoznaczności jest reakcja na raport Goldstone’a przygotowany przez misję ONZ w celu zbadania naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka podczas izraelskiej operacji pod kryptonimem Płynny Ołów. Raport oskarżył IDF[10] i, w mniejszym stopniu, członków Hamasu o zbrodnie wojenne. Polska najpierw wyraziła sprzeciw wobec raportu, a potem wstrzymała się od głosu. Jej wsparcie ograniczyło się do przekazania 227 tysięcy euro na pomoc humanitarną dla Palestyńczyków za pośrednictwem UNRWA[11]

W głosowaniu ONZ w 2013 roku, dotyczącym podniesienia statusu Palestyny do rangi nieczłonkowskiego państwa ONZ, Polska również wstrzymała się od głosu. Sytuacje te pokazują, że choć państwa UE, w tym Polska, deklarują poparcie dla rozwiązania dwupaństwowego, brakuje realnych działań na rzecz jego wdrożenia, co spotyka się z krytyką części społeczeństw europejskich[12].

Taki sposób działania rodzi u osób śledzących sytuację Palestyńczyków niezgodę i złość, którą starają się obrócić we wspólne działania. Widzą oni solidarność jako wspólną sprawę z uciskanymi, która tworzy ich zbiorową tożsamość[13]. To podejście ma podobieństwo ze wcześniej wspomnianą teorią inkluzywnej solidarności politycznej Hanny Arendt. Reprezentantem takiej koncepcji jest m.in. Avery Kolers, który twierdzi, że możliwe jest wyrażanie solidarności z grupą zewnętrzną. Taka solidarność ma polegać na przyjmowaniu potrzeb i strategii walki określanych przez grupę uciskaną, które mają przeważać indywidualnym sumieniem i osobistą autonomią, ponieważ to oni sami najlepiej wiedzą jak walczyć o swoje prawa. Solidarność w tym rozumieniu wymaga działania[14]. Choć Kolers tego nie definiuje, można jednak przypuszczać, że chodzi tu o takie formy jak protesty, bojkoty czy zaangażowanie w działania bezpośrednie. Taka perspektywa może być postrzegana jako nadmierne stawianie żądań grupy uciskanej ponad indywidualną autonomię. Solidarność grup wspierających Palestynę opiera się na poczuciu wspólnej walki o wolność i równość na świecie, ma wymiar polityczny – domaga się konkretnych rozwiązań, proponuje je i nie zadowala się jedynie humanitaryzmem[15].

Są one wyrazem szerszego wsparcia i współpracy dla obrony wyznawanych wartości. Pod koniec lat sześćdziesiątych Palestyna stała się ikonicznym symbolem solidarności i sztandarem ideologicznym lewicy. Wojna sześciodniowa utwierdziła to stronnictwo polityczne w postrzeganiu Palestyny jako kluczowej kwestii w szerszej walce Trzeciego świata z kapitalizmem, kolonializmem, imperializmem i hegemonią USA[16]. Kolonializm osiedleńczy jako leitmotiv antyimperialistycznej walki[17], pomógł europejskiej lewicy w przełamywaniu utrwalonych i znormalizowanych narracji na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego[18]. To umożliwiło wypracowanie nowej perspektywy, w której Palestyna była postrzegana jako integralna część rewolucji społecznych promowanych przez Nową Lewicę[19][20]. Ruchy te przede wszystkim rozwijały się we Francji i Niemczech pod postacią palestyńskich związków studenckich, w Wielkiej Brytanii oraz w USA jako część Black Panthers[21].

Grupy zajmujące się sprawą palestyńską od samego początku kształtowały się jako międzynarodowe aktywistyczne sieci współpracy. Tam, gdzie komunikacja między nimi, a ich rządami okazywała się nieskuteczna w rozwiązywaniu konfliktów interesów, organizacje te wierzyły, że arena międzynarodowa może nadać ich działaniom większą wagę. Postrzegały siebie jako dźwignię wspierającą walkę Palestyńczyków, zwiększającą widoczność ich sprawy[22]. Nie posiadając władzy w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, te ruchy korzystały i korzystają z polityki informacyjnej i symbolicznej, a także z mechanizmów dźwigni[23] oraz odpowiedzialności i egzekwowania jej. Gęsta sieć kontaktów między Globalną Północą a Południem spowodowała, że rządy straciły monopol na przepływ informacji.

Od 7 października 2023 dużo ruchów powstało również w Polsce. Przede wszystkim współpracują one w solidarności z zagranicznymi odpowiednikami i z Palestyńczykami. Słuchają ofiar i w związku z tym działają – chcą być ich głosem. Istotną rolę odgrywa również fakt, że rządy nie są już w stanie monopolizować przepływu informacji – młodsze pokolenie Palestyńczyków aktywnie przejmuje narrację w mediach społecznościowych. Stąd wywodzi się określenie: pierwsze ludobójstwo transmitowane na żywo oraz potrzeba sprzeciwu wobec oficjalnego stanowiska rządów i wyrażenia własnych przekonań.  Ludzie spontanicznie organizują się w wolnym czasie, aby okazywać wsparcie Palestyńczykom. Co więcej, w tych ruchach biorą udział także osoby żydowskiego pochodzenia.

Od końca 2023 roku w Polsce zaczęło powstawać wiele nowych ruchów oddolnych[24]. Ruchy te w praktyce realizowały wezwania Palestyńczyków z Gazy domagających się międzynarodowej uwagi na temat swojej sytuacji, organizując protesty, bojkoty w ramach kampanii BDS[25] oraz strajki. W Polsce powstały między innymi: Kolektyw Kefija (organizuje protesty i wydarzenia), strony Vivapalestyna i Wieści z Palestyny (strona internetowa oraz kanał na Instagramie, które przekazują informacje o bieżących wydarzeniach w Palestynie z perspektywy Palestyńczyków, dając im platformę do wyrażenia swojego głosu), Kaktus: Polsko – Palestyńska Inicjatywa na Rzecz Sprawiedliwości (wspiera polsko – palestyńskie rodziny ze Strefy Gazy zarówno w procesie ewakuacji, jak i adaptacji Polsce, także zabierają głos w sprawach związanych z sytuacją w regionie) oraz Akademia z Palestyną (organizuje akcje i apeluje do rektorów polskich uczelni o zakończenie współpracy z izraelskimi instytucjami edukacyjnymi). 

Działania tych grup finansowane są głównie ze zbiórek. Wspierają je również inne organizacje działające na rzecz praw człowieka, takie jak Inicjatywa Wschód, Stowarzyszenie Nomada czy Kuchnia Konfliktu. Wsparcia udzielają także grupy polityczne, takie jak Inicjatywa Pracownicza i Partia Razem, choć ich zaangażowanie ma charakter punktowej współpracy i wsparcia retorycznego, a nie bezpośrednich powiązań. W działania te angażują się też polscy naukowcy, w tym dr Ewa Górska, dr Andrzejczak – Świątek oraz prof. Monika Bobako, prowadząc wykłady albo kanały informacyjne na Instagramie albo Spotify dedykowane tematom związanym z sytuacją w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, oraz zagadnieniom prawa międzynarodowego. Angażują się również aktywiści z innych środowisk, Palestyńczycy mieszkający w Polsce oraz artyści.

Grupy solidarnościowe współpracują z organizacjami międzynarodowymi w ramach wspomnianych wcześniej transnarodowych sieci wsparcia, które swoją siłę na korzystaniu z informacji i symboli, polityki dźwigni oraz egzekwowaniu odpowiedzialności polityków. W tym celu organizują różnorodne wydarzenia edukacyjno-kulturalne, takie jak Palestine Solidarity Days, które odbyły się w Warszawie w czerwcu 2024 roku. Odbyły się też spotkania z Palestyńskim socjologiem Bahą Hilo zimą 2024 roku oraz z Gaborem Maté, ocalałaym z Holocaustu kanadyjskim lekarzem żydowsko-węgierskiego pochodzenia, w czerwcu 2025 roku, w różnych miastach Polski. Przeprowadzono również symboliczne akcje, m.in. ustawianie zniczy pod ambasadą Izraela z napisem Ofiarom izraelskiego terroru, upamiętniające Damiana Sobóla – polskiego pracownika humanitarnego World Central Kitchen, który zginął w izraelskim ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy.

W ramach polityki dźwigni i egzekwowania odpowiedzialności polityków, po ogłoszeniu przez Polskę decyzji o niepodporządkowaniu się wyrokowi Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie nakazu aresztowania Benjamina Netanyahu[26], oraz zaproszeniu go przez polskiego prezydenta i premiera na obchody 80. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, zorganizowano protesty i zbierano petycje. Dodatkowo, po wywiadzie wiceministra spraw zagranicznych Władysława Teofila Bartoszewskiego, który w Radiu ZET stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak Palestyna[27], pojawiły liczne głosy sprzeciwu, podkreślające jego odpowiedzialność jako przedstawiciela rządu, biorąc pod uwagę, że Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Palestyną już od 1982 roku. W styczniu 2025 roku grupa polskich obywateli palestyńskiego pochodzenia złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia zbrodni wojennych przez przedstawicieli państwa Izrael. 

Działania te niewiele osiągnęły w skali krajowej, poza efektami symbolicznymi. Można jednak powiedzieć, że miały one na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi polityków na problem, wyrażenie międzynarodowej solidarności oraz uzyskanie szerokiego rozgłosu. W pewnym sensie, można je traktować jako wyraz osobistej postawy osób zaangażowanych-poczucia moralnego obowiązku i nieustannego dążenia do zmiany[28].

Grupy popierające sprawę palestyńską są często oskarżane o pozorną solidarność, a ich działania interpretuje się nie jako wyraz wsparcia, lecz przejaw wrogości wobec Żydów. Nie jest to jednak ich celem. W polskim kontekście, szczególnie w odniesieniu do historii 1968 roku, istotne jest rozróżnienie między antysemityzmem a antysyjonizmem, ponieważ te dwa pojęcia są często mylone i używane wymiennie. Warto skorzystać z definicji zawartych w stanowisku Jewish Voice for Peace, organizacji związanej z ruchem solidarnościowym, które wydają się być reprezentatywne dla większości tego typu grup. Antysemityzm to forma rasizmu, wiążąca się z dyskryminacją, atakami, przemocą i dehumanizującymi stereotypami wymierzonymi przeciwko Żydom z powodu ich żydowskiego pochodzenia. Antysyjonizm natomiast oznacza sprzeciw wobec politycznej ideologii syjonizmu, która kształtowała się od XIX wieku. Syjonizm sugeruje, że Żydzi potrzebują supremacjonistycznego państwa narodowego w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa[29].

Władze komunistyczne w Polsce manipulowały pojęciami antysemityzmu i antysyjonizmu na swoją korzyść. W 1947 roku wszyscy członkowie koalicyjnego rządu, zarówno komuniści, jak i inne stronnictwa, opowiadały się za utworzeniem państwa Izrael. Łączyły ich przekonania antysemickie, traktując utworzenie państwa Izrael jako sposób na rozwiązanie tzw. problemu żydowskiego. Obóz komunistyczny odzwierciedlając politykę sowiecką, liczył na osłabienie wpływów zachodnich na Bliskim Wschodzie i dążenie do wzmocnienia własnych wpływów w nowo powstałym państwie żydowskim. W ślad za rządem czechosłowackim polskie władze zezwoliły na nieograniczoną emigrację Żydów do Palestyny, dostarczały im broń i pozwoliły na szkolenie około 2500 żydowskich żołnierzy w obozie w Bołkowie na Dolnym Śląsku. 

Z biegiem czasu polityka Bloku Wschodniego uległa zmianie na rzecz rosnącej krytyki Izraela, ponieważ nie udało się zrealizować celu zdobycia silnych wpływów w tym państwie. Głównym jego sojusznikiem stały się Stany Zjednoczone i Zachód. Po wojnie sześciodniowej, razem z innymi państwami Układu Warszawskiego, Polska zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Jednocześnie wewnątrz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej toczyła się zakulisowa walka o władzę. Wzrosły wpływy tzw. partyzantów-antyliberalnej frakcji wokół ministra spraw wewnętrznych Mieczysława Moczara, którzy starali się zdobyć poparcie społeczne, posługując się hasłami nacjonalistycznymi. Dodatkowo, w ramach protestu przeciwko zakazowi wystawiania Dziadów, powstały ruchy studenckie. W tym kontekście, polscy Żydzi zostali oskarżeni o imperialny syjonizm i żydokomunę[30] stalinowską, W wyniku tej antysemickiej kampanii, około 13.000 Żydów opuściło Polskę, udając się głównie do Izraela[31]. Warto zauważyć, że gdyby komuniści rzeczywiście chcieli wspierać Palestynę, ich rzekomy antysyjonizm nie mógłby opierać się na zmuszaniu 13.000 Żydów do wyjazdu z kraju, a tym samym – do Izraela.

W obecnym kontekście politycznym istnieją rzeczywiście środowiska w Polsce, które wykorzystują temat antysyjonizmu do budowania swoich narracji. Takie grupy posługują się hasłami, takimi jak: Narodowcy z Arabami nie uklękną przed pejsami. Są to grupy nacjonalistyczne, których inne wypowiedzi brzmią przykładowo: Stop islamizacji Europy czy Nie rozkaże nam dziś Zachód z Arabami dzielić dachu[32]. Jak widać w tych wypowiedziach, a potwierdzają to także współczesne badania rasizmem, antysemityzm, będący formą rasizmu, jest blisko związany z islamofobią[33].

Aktualne ruchy solidaryzujące się z Palestyńczykami jednoznacznie odrzucają wszelkie formy rasizmu i sprzeciwiają się wykorzystywaniu antysyjonizmu jako pretekstu do uprzedzeń wobec całej społeczności żydowskiej. Ich działania opierają się na idei intersekcjonalnej sprawiedliwości, czyli walce z każdą formą dyskryminacji i dehumanizacji. W ich rozumieniu wspieranie Palestyńczyków nie oznacza nienawiści wobec Żydów ani innych grup etnicznych czy religijnych, lecz dążenie do równości i sprawiedliwości dla wszystkich[34]. Taką postawę dobrze podsumowuje fragment filozoficznych rozważań na temat etyki księdza Józefa Tischnera związanego z ruchem Solidarność.

Dla kogo zatem jest nasza solidarność? Jest przede wszystkim dla tych, których poranili inni ludzie i którzy cierpią cierpieniem możliwym do uniknięcia, przypadkowym i niepotrzebnym. Nie wyklucza to solidarności dla innych, dla wszystkich cierpiących. Ale solidarność dla cierpiących przez ludzi jest szczególnie żywa, mocna, spontaniczna[35].

Protest i solidarność nie muszą się wzajemnie wykluczać. Protest może być formą aktywnej i zaangażowanej solidarności. Współczesne polskie ruchy solidarnościowe, funkcjonujące w ramach transnarodowych sieci wsparcia, przyjmują nową formę. Media społecznościowe umożliwiają bezpośredni kontakt z osobami znajdującymi się na miejscu, co sprzyja głębszemu zrozumieniu intersekcjonalności walki oraz budowaniu poczucia wspólnotowości i nowej rzeczywistości w świecie.

[1] Wszystkie tłumaczenia pochodzą od autorki tekstu. Arendt, Hannah. Was ist Politik, Fragmente aus dem Nachlass. München: Piper Verlag, 2003. S. 25.

[2] Haugbolle, Sune and Olsen, Pelle Valentin. „Emergence of Palestine as a Global Cause.” Middle East Critique 32, no. 1 (2023): 131. https://doi.org/10.1080/19436149.2023.2168379, ostatni dostęp: 22.02.2025.

[3] Reshaur, Ken. „Concepts of Solidarity in the Political Theory of Hannah Arendt.” Canadian Journal of Political Science / Revue canadienne de science politique 25, no. 4 (December 1992): 724, 728.

[4] Dyduch, Joanna. „Israel and East-Central Europe.” Israel Studies Review 36, nr 1 (Spring 2021): 10. https://www.jstor.org/stable/10.2307/48770502, ostatni dostęp: 22.02.2025

[5] Profesor Omer Bartov z Brown University tłumaczy źródło pochodzenia specyficznego podejścia do  Izraela, jakie ma większość państw europejskich.

„How Israel Won the West,” The Big Picture, film wideo, 46:50, opublikowany przez „Al Jazeera English” 25 października 2024, https://youtu.be/lTxoFvVqDoo?si=sjokf5Xl3-OtPdDl, ostatni dostęp: 16.03.2025.

Israel in a sense becomes the answer to the problem. That christian Europe now plays a role in creating a Jewish state and therefore fulfilling its moral obligation to the Jews that it had betrayed during the Holocaust. And so in a sense its inverting anti Jewish attitudes into an invention of this moral universe where we are all on the same page, we always were, but we have this burden of guilt of anti Jewish attitudes that had led to the Holocaust.

[6]Szydzisz Marcin, „Polska polityka wobec stron konfliktu izraelsko-palestyńskiego po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej”, Dyplomacja i Bezpieczeństwo 1, nr 2 (2014): 171.

[7] Informacja o barierze bezpieczeństwa (murze): budowa od 2002 roku, niezgodna z linią demarkacyjną z 1967 roku i wnika na tereny kontrolowane przez Palestyńczyków.

[8] Szydzisz, Marcin. Jak wyżej, s. 175–176.

[9] Dyduch, Joanna. Jak wyżej, s. 16.

[10] nazwa wojska izraelskiego, po polsku: Siły Obronne Izraela.

[11] Agencja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA).

[12] Szydzisz, Marcin. Jak wyżej, s. 175–177.

[13] Goodwin, Jeff, Jasper, James M., i Polletta, Francesca, red. Passionate Politics: Emotions and Social Movements. Chicago: University of Chicago Press, 2001.

[14] „Solidarity in Social and Political Philosophy.” Stanford Encyclopedia of Philosophy, 25.03.2023. https://plato.stanford.edu/entries/solidarity/#Bib, dostęp: 22.02.2024.

[15] Kolejna wypowiedź Bartova z dokumentu obrazuje powstanie oporu wobec polityki izraelskiej. Niesie on w sobie nienawiść, jednakże nie do Żydów jako takich, tylko do praktyk kolonizacyjnych, jakich się dopuszczają. Opozycja wobec tego jest podstawą również europejskich ruchów solidarnościowych.

How Israel won the west, Al Jazeera English, 23:54.

[…] Zionism says well we can self determine as a nation. So once they move to that land with that ethno nationalist ideology they speak directly, completely openly, proudly of colonisation. They build colonies. They call them colonies. And process creates what is functionally a settler colonial process and they get exactly the response that one can expect. By competing over land with the people who live there they create their own opposition. […]

[16] Haugbolle/Olsen, jak przypis 2, s. 135.

[…] A young law student from a conservative background, he still supported Israel at this point, but a chance visit to the Golan Heights with a group of American tourists made him realize that he was on the wrong team. As the tourists cheered at the sight of destroyed Syrian tanks, Sjue remembers: this blond Norwegian began to feel unwell. What the hell am I doing here? A shrill reply came shortly after ( … ) ‘Oh look, this is exactly what our boys are doing in Vietnam!!’( … ) her cry was like a horse kick in the gut. What the US was doing in Vietnam was easy to understand. But now I realized that Israel was engaged in the same brutal kind of warfare. Targeted, raw occupation. Why had I not been able to see that before? […]

[17]pierwotnie sformułowany przez palestyńskiego myśliciela i aktywistę Fayza Sayigha, a następnie przetłumaczony na kontekst europejski przez francuskiego marksistowskiego intelektualistę Maxime’a Rodinsona.

[18] Omer Bartov tłumaczy orientalistyczną perspektywę europejskiej polityki na konflikt izraelsko-palestyński, z którą ruchy solidarnościowe starają się walczyć.

How Israel won the west, Al Jazeera English, 2:25.

[…]Once they come to Palestine they start seeing themselves, and even before they come, they start imagining themselves as being the representatives of the West in the Orient. To a certain extend they succeed in persuading the west that they are the western island in the see of muslims, arabs all these oriental others. […]

[19] Haugbolle/Olsen, jak przypis 2, s. 129–137.

[20] Nowa Lewica, to ruch który wyłonił się w latach 60 XX. wieku. Poszerzył on tradycyjne idee lewicowe skupiające się na kwestiach ekonomicznych i klasowych o kwestię wolności osobistej, praw mniejszości i globalnej sprawiedliwości.

[21]Amerykańska organizacja polityczna działająca w latach 60. i 70. w celu ochrony Afroamerykanów przed brutalnością policji i walki o ich prawa.

[22] Keck, Margaret E., and Sikkink, Kathryn. „Transnational Activist Networks.” W International Politics: Enduring Concepts and Contemporary Issues, red. Robert J. Art i Robert Jervis, 548. Boston: Addison Wesley Longman, 2000.

[23] W oryginale: leverage politics, aby uzyskać wpływ, sieci starają się wywierać presję na potężniejszych aktorach. Wykorzystując silniejsze instytucje, słabe grupy zyskują wpływ znacznie wykraczający poza ich zdolność do bezpośredniego wpływania na działania państwa. 

[24]W oryginale grassroot movements, są to ruchy oddolne mobilizujące jednostki do działań, często natury politycznej. 

[25]Boycott, Divestment, Sanctions, jest to międzynarodowych ruch, który wzywa do stosowania tych trzech form nacisku na Izrael w odpowiedzi na jego politykę wobec Palestyńczyków.

[26] Gdyby doszło do wizyty Benjamina Netanjahu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i władze nie podjęłyby działań w celu wykonania nakazu aresztowania wydanego przez MTK, stanowiłoby to naruszenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności jej artykułów 9 i 91, a także złamanie zobowiązań wynikających ze Statutu Rzymskiego MTK. Tego rodzaju zaniechanie podważałoby autorytet prawa międzynarodowego, zasadę pacta sunt servanda oraz fundamenty państwa prawa.

[27] Bartoszewski, Władysław T. „Państwo powinno kontrolować treści w internecie,” Radio ZET, 13.01.2025. https://www.youtube.com/watch?v=XC2Q96tcf4M, dostęp: 22.02.2025.

[28] Taką postawę obrazuje solidarność A.J. Muste’a z ofiarami wojny w Wietnamie i sprzeciw wobec niej.

Diane Tosh, „Muste Notes,” News from the A.J. Memorial Institute 9, no. 3/4 (Wiosna/Lato 2002), ostatni dostęp:16.03.2025.

Mr. Muste participated in nightly in front of the White House. Apparently, when Mr. Muste held vigil alone on a cold and rainy night, a reporter asked him if he really thought that doing so would help change the world. “Oh no,” he replied, “I don’t do this to change the world, I do this so that the world won’t change me.’’

[29]„On Antisemitism, Anti-Zionism and Dangerous Conflations: A Jewish Voice for Peace and PARCEO Explainer,” Jewish Voice for Peace, opublikowane 9 listopada 2023, https://www.jewishvoiceforpeace.org/2023/11/09/antisemitism-dangerous/.

[30]Pejoratywne i antysemickie określenie stosowane przez przeciwników rewolucji komunistycznej, zwłaszcza w Bloku Wschodnim, w celu przedstawienia Żydów jako rzekomej klasy dominującej w ruchu komunistycznym.

[31] Polonsky, Antony. Journal of Cold War Studies 15, no. 3 (2013): 212–214. https://www.jstor.org/stable/26924405, dostęp: 22.02.2025.

[32]Wykorzystany tutaj post, opublikowany na profilach instagramowych o dużych zasięgach jest tylko jednym przykładem istniejącej wrażliwości wobec wszelkich objawów rasizmu i dyskryminacji.

Emil Yahya i Tumarianina, „Apel do polskich środowisk poruszających temat Palestyny,” Instagram, opublikowane 23.11.2023, https://www.instagram.com/p/Cz_JhUko-hK/?img_index=7&igsh=Y3plempmajFqeTJh, ostatni dostęp: 22.02.2025

[33] Bobako, Monika. 2018. „Węzeł palestyński. «Nowy antysemityzm», Islamofobia i pytanie o nie-islamofobiczną Europę”. Praktyka Teoretyczna 26 (4):186–211. https://doi.org/10.14746/prt.2017.4.7., ostatni dostęp: 22.02.2025.

[34]Mówi o tym przykładowo jeden z ruchów polskich, solidaryzujących się z Palestyńczykami: Kolektyw Kefija, „Kolektyw Kefija – kim jesteśmy,” Instagram, opublikowane 11 stycznia 2024, https://www.instagram.com/p/C19SLbIo4zT/?img_index=6, ostatni dostęp: 22.02.2025.

[35] Tischner, Józef. Cytat z rozważań filozoficznych na temat etyki, związany z ruchem Solidarność.

Artykuł Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka /ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka Wed, 31 Jul 2024 19:50:37 +0000 /?p=3720 W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a […]

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a Izraelem w tym regionie. Kontrola nad zasobami wodnymi nie tylko ma aspekt strategiczny, ale także stanowi element tożsamości narodowej, a w ujęciu szerokim ma wpływ na ogólne funkcjonowanie zamieszkującej w tym obszarze ludności, która pozbawiona dostępu do wody pitnej zmaga się z poważnymi problemami i walczy o przetrwanie. Celem niniejszego artykułu jest poruszenie problematyki ochrony praw człowieka w kontekście dostępu do wody podczas trwającego od wielu lat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. 

Autor: Michał Przygoda

Podłoże konfliktu izraelsko-palestyńskiego – uwagi wprowadzające 


Wśród fundamentalnych obszarów konfliktu bliskowschodniego często wymienia się takie kwestie, jak granice Palestyny, istnienie żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu, los uchodźców palestyńskich czy podział Jerozolimy. Trudno jednakże nie dostrzec, że jednocześnie niezwykle istotny, a zarazem często pomijany aspekt tego konfliktu, dotyczy dostępu do źródeł słodkiej wody. Wojna pomiędzy Izraelem a Palestyną jest przykładem konfliktu o zasoby. W tym wypadku chodzi o zasoby wodne, które są niezbędne dla przetrwania ludności zamieszkującej na tym obszarze. Woda jest nie tylko kluczowym elementem codziennego życia, ale także stanowi bardzo ważny surowiec dla gospodarki krajowej. Na obszarze Bliskiego Wschodu dostęp do wody pitnej jest ograniczony a zasoby wodne są rozlokowane nierównomiernie pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ta nierównowaga w dostępie do wody pogłębia istniejące podziały i stanowi źródło napięć między stronami konfliktu. Trudno kwestionować fakt, że bez odpowiedniego dostępu do źródeł słodkiej wody możliwe jest zapewnienie podstawowych praw człowieka, takich jak zdrowie, godne życie i bezpieczeństwo żywnościowe.

Spoglądając na obszar Bliskiego Wschodu pod kątem geograficznym spostrzec można, że terytorium na jakim ulokowane są Izrael i Palestyna charakteryzuje się suchym, pustynnym klimatem. Na tym obszarze opady deszczu są niewielkie i nieregularne, a wielu miejscowościom grozi stałe zagrożenie suszą. W takiej rzeczywistości dostęp do źródeł wody jest nie tylko kluczowym czynnikiem, ale często decydującym z punktu widzenia przetrwania ludności cywilnej (Rys. 1). 

Rysunek 1. Zdjęcie satelitarne obszaru Bliskiego Wschodu.

Źródło: https://www.google.com/maps/@31.1631711,35.2394412,631386m/data=!3m1!1e3?hl=pl&entry=ttu; Dostęp na dzień: 21.06.2024 r.


Otrzymanie wystarczającej ilości wody pitnej wpływa istotnie na kwestię poszanowania praw człowieka oraz warunki, w jakich przebywa zamieszkująca te tereny ludność. W tym kontekście warto wskazać, że władze Izraela od wielu lat próbują różnych metod technologicznych, służących odsalaniu wody morskiej. Rząd w Tel Awiwie stale poszukuje innowacyjnych, niekonwencjonalnych źródeł pozyskiwania wody. Niemniej jednak wszelkie te starania w dalszym ciągu są niewystarczające. Po drugiej stronie konfliktu sytuacja dostępu do wody kształtuje się jeszcze gorzej. Palestyna ma bowiem ograniczony dostęp do wody pitnej, a ilość tego surowca nie spełnia potrzeb stale rosnącej populacji Palestyńczyków. Społeczeństwo palestyńskie utrzymuje się głównie z rolnictwa i hodowli zwierząt, co dodatkowo pogłębia kryzys wodny ludności tego obszaru. 

Nierównomierny dostęp do wody pomiędzy Izraelem a Palestyną generuje napięcia i prowadzi do skomplikowanych problemów zarówno w kontekście ekonomicznym, jak i politycznym. Obydwie strony dążą do zaspokojenia podstawowych potrzeb swoich ludności, co utrudnia osiągnięcie zrównoważonego stanu w zakresie wykorzystania zasobów wodnych. Warto podkreślić, że kwestia ta stanowi jeden z wielu elementów skomplikowanej mozaiki konfliktu izraelsko-palestyńskiego, która wymaga holistycznego podejścia i długofalowych rozwiązań.

Źródła wody dostępne na terytorium Izraela i Palestyny, a mianowicie rzeka Jordan oraz warstwy wodonośne, stały się przedmiotem rywalizacji, kontroli i wykorzystania ekonomicznego. Rzeka Jordan, historycznie istotna dla regionu Bliskiego Wschodu, obecnie przyczynia się do napięć między stronami konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jej bieg obejmuje bowiem terytoria Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu. Podkreślić w tym miejscu należy, że konkurencja pomiędzy skonfliktowanymi państwami w zakresie sprawowania kontroli nad rzeką Jordan ma długą historię, sięgającą początków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oba narody, Żydzi i Palestyńczycy, wiążą z rzeką Jordan nie tylko potrzeby o charakterze humanitarnym, ale także kulturowym i religijnym. Miejsce to jest bowiem dla obu narodów niezwykle istotne symbolicznie. Jednym z kluczowych punktów wokół rzeki Jordan jest obszar zakola rzeki, położony niedaleko Jerycha. To miejsce jest znane jako tradycyjne miejsce chrztu Jezusa i ma ogromne znaczenie religijne dla chrześcijan.

Rysunek 2. Obrzędy religijne nad rzeką Jordan

Źródło: Stowarzyszenie Fides Et Ratio, Jordan, https://www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/Jordan.pdf; Dostęp na dzień: 12.12.2023r.


Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że równie ważne w kontekście konfliktu są warstwy wodonośne, zwłaszcza górskie warstwy wodonośne na zachód od Jordanu oraz nadbrzeżna warstwa wodonośna biegnąca wzdłuż Morza Śródziemnego. Te zasoby wód gruntowych są kluczowe dla dostarczania wody do ludności, rolnictwa i przemysłu. Konflikt izraelsko-palestyński można więc wiązać także z rywalizacją o ograniczone i niezmiernie cenne zasoby wodne dorzecza rzeki Jordan i jej warstw wodonośnych. Obszar ten jest w końcu wspólnym dziedzictwem Izraela, Autonomii Palestyńskiej oraz trzech innych państw nadbrzeżnych, a mianowicie Jordanii, Syrii i Libanu. W szczególności, rzeka Jordan, będąca jednym z kluczowych źródeł słodkiej wody w regionie oraz cztery baseny wodonośne wód podziemnych, mają duże znaczenie dla wszystkich tych krajów. Warto również zaznaczyć, że nadbrzeżna warstwa wodonośna jest wspólna dla Izraela i Strefy Gazy, a kontrola nad nią jest kwestią sporną. Od 1967 roku, Izrael kontroluje zarówno rzekę Jordan, jak i te zasoby wodne, co daje mu możliwość regulacji dostępu do wody dla Palestyńczyków na terytoriach Autonomii Palestyńskiej. Jednak mieszkańcy Autonomii Palestyńskiej twierdzą, że Izrael prowadzi politykę dyskryminacyjną w zakresie podziału wody, co prowadzi do ograniczonego dostępu Palestyńczyków do niezbędnych zasobów, a tym samym do łamania praw człowieka. Z drugiej strony, Izrael oskarża Palestyńczyków o nielegalne odprowadzanie wody z tych obszarów, co prowadzi do jeszcze większych napięć i oskarżeń o kradzieże zasobów wodnych. Zaprezentowana sytuacja prowadzi do zaognienia stosunków pomiędzy Izraelem a Palestyną.

Prawo do wody w kontekście praw człowieka


Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że „woda to życie”. To zdanie może brzmieć banalnie, ale w pełni oddaje fundamentalne znaczenie wody dla istnienia człowieka. Woda jest jednym z najważniejszych i niezastąpionych zasobów na Ziemi. Jest kluczowym elementem życia na naszej planecie, a jej obecność lub brak ma ogromny wpływ na naszą codzienność i przyszłość. Woda odgrywa także kluczową rolę w badaniach nad życiem poza Ziemią. Poszukując życia na Marsie lub innych planetach, astronauci skupiają swoją uwagę na znalezieniu śladów wody. Wynika to z faktu, że woda jest podstawowym czynnikiem umożliwiającym życie, jakie znamy. 

Woda jest również nieodłącznym składnikiem ludzkiego organizmu. Stanowi około 60% masy ciała człowieka i jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania wszystkich naszych organów i procesów biologicznych. Odpowiada za transport składników odżywczych, regulację temperatury ciała, usuwanie toksyn oraz wiele innych kluczowych funkcji. Jeśli natomiast chodzi o produkcję żywności, to rolnictwo jest głównym sektorem zużywającym wodę na świecie. Woda jest nieodzowna do uprawy roślin i hodowli zwierząt, a więc do produkcji żywności, która zapewnia wyżywienie. Bez dostępu do wody, rolnictwo i produkcja żywności przestałaby istnieć. 

Woda jest więc nie tylko życiem, ale też podstawą rozwoju każdego społeczeństwa. Jest kluczowym czynnikiem napędzającym rozwój przemysłu, energetyki i technologii. Jest też cennym zasobem naturalnym, którego znaczenie staje się coraz bardziej widoczne w miarę wzrostu populacji ludzkiej i zmian klimatycznych. Mając na uwadze zaprezentowane wyżej okoliczności wskazać należy, że dostęp do wody bezsprzecznie stanowi jedno z ważniejszych praw człowieka, wobec czego potrzebne jest zapewnienie jej odpowiedniej ochrony, zrównoważonego wykorzystania i zagwarantowanie dostępu do niej dla wszystkich ludzi na świecie. 

Dostęp do wody jest nie tylko jednym z fundamentalnych praw człowieka, ale także podstawową potrzebą każdego człowieka. To prawo nie ogranicza się jedynie do dostępu do wody pitnej, która jest kluczowym składnikiem zapewniającym przeżycie ludzi, ale obejmuje również dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych, które pozwalają na godne i higieniczne spełnienie potrzeb fizjologicznych. Tym samym – brak dostępu do czystej wody pitnej stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Z tego właśnie powodu zapewnienie dostępu do wody pitnej jest nie tylko kwestią komfortu, ale przede wszystkim sprawiedliwości społecznej i ochrony podstawowych praw człowieka.

Warto podkreślić, że dostęp do wody i urządzeń sanitarnych ma znaczenie nie tylko na poziomie indywidualnym, ale także globalnym. Brak dostępu do wody i brak warunków sanitarnych prowadzi do szerzenia się chorób i kryzysów humanitarnych, szczególnie w obszarach o ograniczonych zasobach wodnych. Dlatego też zagwarantowanie dostępu do czystej wody i właściwych urządzeń sanitarnych jest jednym z kluczowych celów społeczności międzynarodowej, dążącej do poprawy jakości życia i ochrony praw człowieka na całym świecie. D. Kuźnicka badając problem dostępu do wody wskazała, że „pomimo licznych regulacji, które społeczność międzynarodowa stworzyła w celu zapewnienia dostępu do wody całej populacji, nadal 2.8 miliarda osób życie w miejscach dotkniętych deficytem wody, a prognozuje się, że do 2030 r. liczba ta wzrośnie do 3.9 miliarda. Brak dostępu do wody jest rokrocznie przyczyną 8 milionów zgonów, a ponad miliard osób nie ma dostępu do wody pitnej w przystępnej cenie.”. 

Prawo do wody jest kwestią złożoną i wielowymiarową, która budzi wiele trudności w zakresie jego zdefiniowania oraz tego, jak powinno się objawiać w praktyce. Pierwszym aspektem, który przychodzi na myśl każdemu zainteresowanemu tą tematyką, jest prawo do spożywania czystej wody oraz dostępu do sanitariatów. Istnieje wiele kluczowych aspektów, które pomagają zrozumieć, czym jest prawo do wody i jakie są jego podstawowe kryteria.

Po pierwsze, prawo do wody oznacza, że każda osoba ma prawo do dostępu do czystej wody pitnej, która nie zawiera zanieczyszczeń ani substancji szkodliwych dla zdrowia. To prawo zakłada, że woda ta powinna być dostępna w ilości wystarczającej do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie, gotowanie i mycie. Kolejnym aspektem jest dostęp do urządzeń sanitarnych, takich jak toalety, prysznice i umywalki. Prawo to obejmuje także prawo do zapewnienia godnych i higienicznych warunków sanitarnych, pozwalających na utrzymanie na odpowiednim poziomie higieny osobistej oraz zapobiegających szerzeniu się chorób zakaźnych.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że prawo do wody obejmuje również obowiązek utrzymania jakości wody na poziomie zapewniającym jej czystość i bezpieczeństwo. Woda jako zasób naturalny musi być zarządzana z poszanowaniem zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Jest to niezwykle ważne z punktu widzenia zdrowia ludzi oraz ochrony ekosystemów wodnych. Co więcej, prawo to ma także wymiar społeczny i ekonomiczny. Oznacza to, że dostęp do wody nie może być ograniczany przez status społeczno-ekonomiczny jednostki. W kontekście globalnym, gdzie dostęp do wody często stanowi wyzwanie, prawo do wody staje się jednym z kluczowych celów międzynarodowych agend zrównoważonego rozwoju, które dążą do zapewnienia godziwego i zrównoważonego dostępu do wody dla wszystkich ludzi na świecie.

Podczas tworzenia pierwszych dokumentów międzynarodowych dotyczących praw człowieka po II wojnie światowej, nie wprowadzono bezpośredniej ochrony prawom dotyczącym środowiska naturalnego ani jego zasobom. Jednak istniejące dokumenty zawierały już elementy związane z ochroną środowiska naturalnego, w tym dostępu do czystej wody. Pierwszy dokument międzynarodowy, który zawierał pośrednie odniesienie do dostępu do wody, to Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku. Artykuł 25 Deklaracji stanowi, że „każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież, mieszkanie, opiekę lekarską i konieczne świadczenia socjalne, oraz prawo do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, wdowieństwa, starości lub utraty środków do życia w inny sposób od niego niezależny”. Dostęp do czystej wody pitnej jest integralną częścią prawa do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt oraz stanowi element „wyżywienia”. 

Temat prawa do czystej wody pitnej pojawił się w trakcie negocjacji międzynarodowych traktatów i konwencji, których przedmiotem są prawa człowieka. W art. 11 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych wskazano, że „Państwa Strony niniejszego Paktu uznają prawo każdego do odpowiedniego poziomu życia dla niego samego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież i mieszkanie, oraz do stałego polepszania warunków bytowych. Państwa Strony podejmą odpowiednie kroki w celu zapewnienia realizacji tego prawa, uznając w tym celu zasadnicze znaczenie współpracy międzynarodowej, opartej na zasadzie dobrowolności”. Z art. 12 Paktu wynika natomiast, że „Państwa Strony (…) uznają prawo każdego do korzystania z najwyższego osiągalnego poziomu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego. Kroki, jakie Państwa Strony niniejszego Paktu powinny podjąć dla osiągnięcia pełnego wykonania tego prawa, będą obejmowały środki konieczne do: a) zapewnienia zmniejszenia wskaźnika martwych urodzeń i śmiertelności niemowląt oraz do zapewnienia zdrowego rozwoju dziecka; b) poprawy higieny środowiska i higieny przemysłowej we wszystkich aspektach; c) zapobiegania chorobom epidemicznym, endemicznym, zawodowym i innym oraz ich leczenia i zwalczania; d) stworzenia warunków, które zapewniłyby wszystkim pomoc i opiekę lekarską na wypadek choroby”. Również z tych przepisów nie wynika bezpośrednio, że przedmiotem ochrony prawnej jest prawo do wody. Trudno jednak kwestionować fakt, że bez dostępu do wody pitnej możliwe jest zapewnienie „odpowiedniego poziomu życia”, „poprawa higieny środowiska” czy „zapobieganie chorobom epidemicznym”. Co więcej, z art. 6 ust. 1 Paktu wynika, że „każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia”. W tym kontekście nie ulega wątpliwości, że woda odgrywa kluczową rolę w życiu ludzkim jako składnik potrzebny do życia. Jest ona warunkiem koniecznym do przetrwania organizmu i zachowania jego podstawowych funkcji. Zapewnienie dostępu do czystej wody pitnej jest absolutnie kluczowe dla ochrony życia ludzkiego. Bez wody nie byłaby możliwa skuteczna ochrona zdrowia i zapewnienie warunków do pełnego funkcjonowania społeczeństwa. 

Kolejnym dokumentem międzynarodowym, z którego wyprowadzić można prawo do wody, jest Konwencja o Prawach Dziecka. Dokument ten w art. 24 gwarantuje, że „Państwa-Strony uznają prawo dziecka do jak najwyższego poziomu zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób oraz rehabilitacji zdrowotnej. Państwa-Strony będą dążyły do zapewnienia, aby żadne dziecko nie było pozbawione prawa dostępu do tego rodzaju opieki zdrowotnej”. W dalszej części wskazano, że dążenie do realizacji tego prawa odbywa się w szczególności przez „zwalczania chorób i niedożywienia, w tym – w ramach podstawowej opieki zdrowotnej – przez wykorzystanie między innymi łatwo dostępnych technik oraz przez dostarczanie odpowiednich pożywnych produktów żywnościowych i wody pitnej, z uwzględnieniem niebezpieczeństwa oraz ryzyka zanieczyszczenia środowiska naturalnego”. Konwencja o Prawach Dziecka wprost wskazuje więc, że prawo do wody pitnej stanowi integralną część prawa do zdrowia. 

Z przepisów tych wynika, że zapewnienie człowiekowi minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego obejmuje także zagwarantowanie wody pitnej. Władze poszczególnych państw zobowiązane są zatem do inwestowania w infrastrukturę wodociągową i kanalizacyjną, aby dostarczać czystą wodę każdemu człowiekowi. Systemy dostarczania wody muszą być skonstruowane i utrzymywane w taki sposób, aby uniknąć skażenia i zapewnić, że woda jest odpowiedniej jakości. Warto także dodać, że dla zapewnienia minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego kluczowy jest także nadzór nad jakością żywności i wody. Władze publiczne mają obowiązek monitorować i regulować jakość żywności dostępnej na rynku, aby zapobiec zagrożeniom dla zdrowia konsumentów. Kontrole nad produkcją, przechowywaniem, transportem i sprzedażą żywności są niezbędne.

Z biegiem czasu i w związku z coraz większym zrozumieniem wpływu człowieka na środowisko naturalne, kwestie związane z ochroną przyrody i dostępem do czystej wody stały się bardziej dostrzegalne w międzynarodowym dyskursie praw człowieka. W 1992 roku uchwalona została przykładowo Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która zobowiązuje wszystkie Strony Konwencji, biorąc pod uwagę ich wspólne, lecz zróżnicowane, zasady odpowiedzialności oraz specyficzne priorytety rozwoju narodowego i regionalnego, cele i okoliczności, do współpracy w przygotowaniu adaptacji do skutków zmian klimatu, w szczególności poprzez rozwijanie i wypracowywanie odpowiednich i zintegrowanych planów dla zarządzania strefami nadbrzeżnymi, dla zasobów wody i rolnictwa oraz dla ochrony i rekultywacji obszarów, szczególnie w Afryce, dotkniętych suszą, pustynnieniem bądź powodziami. 

Śmiało można stwierdzić, że pomimo braku dosłownego zagwarantowania prawa do wody w konkretnych katalogach praw człowieka, prawo do czystej wody powinno być uznawane za obowiązujące i fundamentalne. Prawo do wody rozumiane jest bowiem jako nieodłączny element prawa do życia i zdrowia. Zagwarantowanie tych praw jest natomiast nie tylko moralnym, ale również prawnym obowiązkiem państw i organizacji międzynarodowych zajmujących się ochroną praw człowieka.

Naruszenia praw człowieka w ujęciu prawa do wody w konflikcie   izraelsko-palestyńskim 

Dziedzictwo pięćdziesięcioletniej okupacji terytoriów palestyńskich przez Izrael stanowi niezaprzeczalne naruszenie praw człowieka o olbrzymim zasięgu i skali. Jednym z najdotkliwszych i pilnych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się Palestyńczycy w wyniku tej okupacji, jest kwestia dostępu do czystej i bezpiecznej wody. Od czasu rozpoczęcia okupacji w 1967 roku Izrael uzurpował sobie kontrolę nad wieloma obszarami terytoriów palestyńskich, w tym nad źródłami wody, infrastrukturą wodociągową oraz innymi zasobami wodnymi. To sprawiło, że Palestyńczycy stanęli w obliczu znacznego ograniczenia dostępu do tego fundamentalnego zasobu. Woda jest nie tylko niezbędna do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie i higiena osobista, ale także kluczowym składnikiem produkcji żywności oraz podtrzymywania zdrowia zamieszkałej na tamtych terenach ludności.

Izraelska polityka w zakresie wody na okupowanych terytoriach jest często postrzegana jako dyskryminacyjna i nieproporcjonalna. Palestyńczycy mają ograniczony dostęp do wody, co prowadzi do niedoboru i nierównego podziału tego zasobu. Izrael kontroluje dostęp do wielu źródeł wody, co pozwala na regulowanie dostaw wody do Palestyńczyków. W rezultacie wielu Palestyńczyków, zwłaszcza tych mieszkających na obszarach wiejskich, zmaga się z chronicznym brakiem dostępu do wody pitnej. Ta sytuacja narusza ich podstawowe prawa, w tym prawo do godziwego standardu życia, zdrowia i dostępu do wody. Ponadto, skala tych naruszeń i ich wpływ na codzienne życie Palestyńczyków nie może być pomijana. Woda nie powinna być źródłem sporów i cierpienia, a zagwarantowanie jej godziwego dostępu jest kluczowym elementem budowania pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie.

Sięgając do genezy konfliktu o wodę konieczne jest odwołanie się do wydarzeń mających miejsce jesienią 1967 roku. W listopadzie izraelskie władze wprowadziły bowiem Wojskowy Rozkaz 158, który nakazywał Palestyńczykom uzyskiwanie zgody od izraelskiej armii przed budową jakichkolwiek nowych instalacji wodnych. Od tamtej pory wydobycie wody z nowego źródła lub rozwijanie infrastruktury wodnej wymagało zezwoleń od Izraela, które w praktyce są niemal niemożliwe do uzyskania. Palestyńczycy, którzy żyją pod izraelską okupacją wojskową, do dnia dzisiejszego odczuwają druzgocące skutki tego rozkazu. Nie mogą wywiercić nowych studni, instalować pomp lub pogłębiać istniejących studni. Ponadto są pozbawieni dostępu do rzeki Jordan i źródeł słodkiej wody. Nawet zbieranie deszczówki jest kontrolowane przez Izrael na większości Zachodniego Brzegu, a cysterny służące do jej gromadzenia, które należą do palestyńskich społeczności, często padają ofiarą niszczenia przez izraelską armię. W wyniku tych surowych ograniczeń, większość palestyńskich społeczności na obszarach wiejskich na Zachodnim Brzegu nie ma dostępu do bieżącej wody. Nawet w miastach i wioskach, które są podłączone do sieci wodociągowej, ilość wody pitnej jest ograniczona, często niewystarczająca. Prowadzi to do ogromnych trudności w codziennym życiu Palestyńczyków. Izrael kontroluje nie tylko dostęp do wody, ale także gromadzenie deszczówki, co wpływa na zdolność tych społeczności do przetrwania i rozwijania się w godziwych warunkach. W kontekście zaprezentowanych założeń konwencyjnych, sytuacja ta jest wyraźnym naruszeniem praw człowieka. 

Polityka ograniczania dostępu Palestyńczyków do wody przez Izrael ma poważne konsekwencje zarówno na krótką, jak i długą metę. W praktyce – od czasu wprowadzenia ww. rozkazu – Izrael rozwijał swoją infrastrukturę wodną na Zachodnim Brzegu, co umożliwiło dostarczanie wody izraelskim obywatelom w kraju oraz mieszkańcom nielegalnych osiedli izraelskich w tym rejonie. Działalność ta jest jednak sprzeczna z międzynarodowym prawem, które wyraźnie zabrania okupującemu kraju korzystania z zasobów terytorium okupowanego na korzyść własnej ludności. Co więcej, kluczową rolę w tym procesie odegrało przedsiębiorstwo Mekorot, które w okresie okupacji zakładało liczne studnie i wykorzystywało źródła wodne na Zachodnim Brzegu na rzecz izraelskich osiedli i mieszkańców Izraela. Część tej wody jest wprawdzie sprzedawana palestyńskim przedsiębiorstwom wodociągowym, niemniej jednak ilość i warunki sprzedaży wody są zupełnie kontrolowane przez izraelskie władze. Ostatecznie Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu zostali zmuszeni do zakupu wody od izraelskich dostawców po wygórowanych cenach, co stanowi znaczny obciążenie ich budżetu.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że w najbiedniejszych społecznościach, wydatki na wodę mogą stanowić ogromny procent miesięcznych dochodów palestyńskich rodzin. Dla niektórych osób może to oznaczać, że muszą rezygnować z innych podstawowych potrzeb, takich jak żywność czy edukacja dzieci, aby zapewnić sobie dostęp do wody. To ogranicza ich zdolność do prowadzenia godziwego życia i narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do wyżywienia, zdrowia i godziwego standardu życia.

Równocześnie, izraelscy osadnicy mieszkający na Zachodnim Brzegu w bezpośrednim sąsiedztwie Palestyńczyków, często zaledwie na odległość kilku setek metrów, nie doświadczają takich samych ograniczeń ani braków w dostępie do wody. Mają dostęp do dobrze nawadnianych pól uprawnych i basenów. Ta sytuacja pokazuje wyraźne nierówności w dostępie do zasobów wodnych między osadnikami izraelskimi a palestyńską ludnością Zachodniego Brzegu. O ile Palestyńczycy muszą stawić czoła problemom z brakiem wody pitnej na co dzień, o tyle osadnicy izraelscy czerpią korzyści z pełnego dostępu do tych zasobów.

Wyjątkowo alarmująca jest również sytuacja w Strefie Gazy związana z dostępem do czystej wody. Przybliżone dane wskazują, że około 90-95 procent dostaw wody w Gazie jest skażona i nie nadaje się do spożycia. To stanowi ogromny problem dla Palestyńczyków zamieszkujących w strefie Gazy, którzy zmagają się z brakiem dostępu do czystej wody pitnej. Polityka Izraela nie ułatwia Palestyńczykom poprawy ich sytuacji. Izrael stale utrudnia przetransportowanie wody z Zachodniego Brzegu do Strefy Gazy, przez co istotnie ogranicza możliwości Palestyńczyków w zakresie uzyskania wystarczającej ilości wody. Najpoważniejszym problemem w Strefie Gazy jest jednak dostęp do słodkiej wody. Jedynym dostępnym źródłem wody pitnej jest bowiem Akwen Przybrzeżny. Niestety, ta jedyna rzeka wodna na terenie Strefy Gazy jest niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby ludności, które stale rosną. Akwen ten z biegiem czasu jest coraz bardziej niszczony. Jednym z głównych czynników wpływających na degradację Akwenu Przybrzeżnego jest nadmierne wydobycie wody podziemnej, które przekracza zdolność tego akwenu do regeneracji. Innym problemem jest skażenie tego źródła wody przez ścieki. Brak odpowiedniej infrastruktury sanitarnej i oczyszczalni ścieków w Gazie prowadzi do odprowadzania nieoczyszczonych ścieków do akwenu. Akwen Przybrzeżny jest stale narażony na infiltrację wody morskiej, co jeszcze bardziej zwiększa skażenie wody pitnej. Woda morska jest słona i nie nadaje się do spożycia ani do uprawy roślin. Infiltracja tej wody do Akwenu Przybrzeżnego powoduje, że dostępna ilość słodkiej wody maleje, a poziom soli w wodzie pitnej rośnie, co stanowi zagrożenie dla zdrowia. Konsekwentnie, ludność Strefy Gazy musi polegać na zakupie wody dostarczanej ciężarówkami, co jest nie tylko kosztowne, ale również utrudnia dostęp do wody, szczególnie dla najuboższych rodzin. Skażenie wody i brak dostępu do czystej wody to więc poważny problem humanitarny w Gazie, który ma ogromny wpływ na zdrowie i życie Palestyńczyków.

Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną to problem o ogromnym znaczeniu społecznym i humanitarnym. Kontrast w dostępie do tego kluczowego zasobu jest znaczny i wyraźnie ilustruje trudności, z jakimi borykają się Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu. Izraelczycy mają dostęp do bogatych źródeł wody, rolniczych irygacji oraz pełnych basenów i ogrodów, podczas gdy Palestyńczycy na tym samym obszarze są ograniczeni w dostępie do czystej i bezpiecznej wody pitnej. Średnie zużycie wody przez Izraelczyków jest co najmniej czterokrotnie większe niż przez Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Sytuacja ta powoduje naruszenie podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, zdrowia, godności i bezpieczeństwa.

Wnioski końcowe

Mając na uwadze powyższe rozważania stwierdzić należy, że Izraelskie ograniczenia w dostępie do wody dla Palestyńczyków są niezgodne z międzynarodowym prawem z kilku kluczowych powodów. Przede wszystkim, ograniczenia te stanowią naruszenie prawa do wody jako fundamentalnego prawa człowieka. Woda jest życiodajnym źródłem, które jest niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. To prawo jest uznawane i chronione na mocy wielu międzynarodowych instrumentów praw człowieka. Kluczowe dokumenty międzynarodowe, takie jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Konwencja o Prawach Dziecka czy Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, w szeroki sposób chronią prawo do życia i zdrowia oraz gwarantują każdemu człowiekowi prawo do odpowiedniego poziomu życia, włączając w to dostęp do żywności, odzieży, mieszkania i czystej wody. Ograniczenia w dostępie do wody, jakie mają miejsce na okupowanych przez Izrael terenach, naruszają to prawo, a co za tym idzie, naruszają także prawo do godności i bezpieczeństwa osobistego. Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną stanowią także naruszenie zasady równego traktowania i niedyskryminacji. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych wyraźnie wskazuje, że „wszyscy są równi wobec prawa i są uprawnieni bez żadnej dyskryminacji do jednakowej ochrony prawnej. Jakakolwiek dyskryminacja w tym zakresie powinna być ustawowo zakazana oraz powinna być zagwarantowana przez ustawę równa dla wszystkich i skuteczna ochrona przed dyskryminacją z takich względów, jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, poglądy polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuacja majątkowa, urodzenie lub jakiekolwiek inne okoliczności”. Prawo to powielone jest w treści Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która stanowi, że „wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo, bez jakiejkolwiek różnicy, do jednakowej ochrony prawnej. Wszyscy mają prawo do jednakowej ochrony przed jakąkolwiek dyskryminacją, będącą pogwałceniem niniejszej Deklaracji, i przed jakimkolwiek narażeniem na taką dyskryminację”.

Ograniczenia w dostępie do wody na tle narodowości lub przynależności etnicznej naruszają podstawową zasadę równego traktowania. W szczególności, Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu doświadczają ograniczeń w dostępie do wody, które są nałożone na nich na podstawie ich narodowości, co jest wyraźnie niezgodne z zasadami niedyskryminacji ustanowionymi w międzynarodowym prawie człowieka. Te nierówności w dostępie do wody stanowią istotne naruszenia praw człowieka i powinny być traktowane z należytą powagą przez społeczność międzynarodową.

Źródła:

Literatura:

[1] Augustyniak, M. Prawo do korzystania z wody, jako warunek życia − kulturowe uwarunkowania aksjologiczne, [w:] Uniwersalny i regionalny wymiar ochrony praw człowieka. Nowe wyzwania − nowe rozwiązania. Tom 3, J. Jaskiernia (red.), Warszawa 2014.

[2] Ciechanowicz-McLean, J., Klenowska, K. Prawo dostępu do czystej wody, [w:] Świat wobec współczesnych wyzwań i zagrożeń, J. Symonides (red.), Warszawa 2010.

[3] Giglioli, I. Prawa, obywatelstwo, terytorium. Polityka wodna na Zachodnim Brzegu, [w:] Prawo do wody w perspektywie politycznej, gospodarczej i społecznej, F. Sultana, A. Loftus (red.), Warszawa 2012.

[4] Jamsheer, M.A. Współczesna historia Iraku, Warszawa 2007.

[5] Król, P. Konflikt izraelsko-palestyński a życie codzienne Palestyńczyków, Kraków 2021.

[6] Kundzewicz, Z., Zalewski, M., Kędziora, A., Pierzgalski, E. Zagrożenia związane z wodą, Nauka 2010, nr 4.

[7] Kuźnicka, D. Dostęp do wody − prawo człowieka czy towar podlegający prawom wolnego rynku? Obecne regulacje prawne i perspektywy na przyszłość, Wrocław 2015.

[8] Łubkowska, B. Rola wody w życiu człowieka i środowisku, [w:] Żywienie a środowisko, M. Podgórska (red.), Gdańsk 2016.

[9] Morris, M.E. Water and conflict in the Middle East. Treats and Opportunities, Studies in Conflict & Terrorism 1997, vol. XX, no. 1.

[10] Neff, D. Israel–Syria: Conflict at the Jordan River, 1949–1967, Journal of Palestine Studies 1994, vol. 23, no. 4.

[11] Oniszczuk, A. Prawo jednostki do wody, jako konsekwencja prawa do życia. Możliwość realizacji prawa na przykładzie Bliskiego Wschodu, [w:] Prawo do życia i śmierci, M. Sadowski, A. Spychalska, K. Sadowa (red.), Wrocławskie Studia Erazmiańskie 2013, z. VII.

[12] Perzyna, J. (red.), Woda w rolnictwie. Ekspertyza, Warszawa 2020.

[13] Piotrowski, M.A. Woda a geopolityka i bezpieczeństwo Bliskiego Wschodu, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 2.

[14] Pogońska-Pol, M. Wojna o wodę – wyzwanie dla Bliskowschodnich armii w XX i XXI w., Oblicza Wojny, t. I, Łódź 2020.

[15] Pronińska, K. Konflikty surowcowe we współczesnych stosunkach międzynarodowych, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 3.

[16] Robins, P. A History of Jordan, Cambridge University Press, Cambridge 2004.

[17] Wyrozumska, A., Czapliński, W. Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2004.

Akty prawne:

[18] Konwencja o prawach dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 z późn. zm.).

[19] Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 169).

[20] Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, tekst: https://www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_Deklaracja_Praw_Czlowieka.pdf.

[21] Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzona w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r. (Dz. U. z 1996 r. Nr 53, poz. 238).

Netografia:

[22] Aktywne Szkoły na Rzecz Globalnej Odpowiedzialności, Prawo do wody, https://www.pah.org.pl/app/uploads/2017/10/2017_kampania_studnia_dla_poludnia_publikacja_prawo_do_wody.pdf.

[23] Amnesty International, The Occupation of Water, https://www.amnesty.org/en/latest/campaigns/2017/11/the-occupation-of-water/.

[24] Lipowska-Hamdy, M. Konflikty etniczne czy walka o wodę? Spory dotyczące rzek na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, tekst: https://www.woda.edu.pl/artykuly/bliski_wschod/.

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>