Archiwa Pekin | Forum Młodych Dyplomatów /tag/pekin/ Kreujemy przyszłych liderów Tue, 07 Oct 2025 17:22:50 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa Pekin | Forum Młodych Dyplomatów /tag/pekin/ 32 32 Czy Tajwan może spać spokojnie? Relacje na linii Waszyngton-Tajpej za II administracji Donalda Trumpa /czy-tajwan-moze-spac-spokojnie-relacje-na-linii-waszyngton-tajpej-za-ii-administracji-donalda-trumpa/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-tajwan-moze-spac-spokojnie-relacje-na-linii-waszyngton-tajpej-za-ii-administracji-donalda-trumpa Tue, 07 Oct 2025 17:17:38 +0000 /?p=6032 Przez wiele lat Chińska Republika Ludowa używała różnych środków, aby doprowadzić do zjednoczenia z Tajwanem. Odkąd Xi Jinping został prezydentem coraz częściej w stronę wyspy padają groźby zbrojnej agresji, jednak Tajwańczycy po wielu latach zdołali się przyzwyczaić do nieustannych prowokacji ze strony Chin. Spokój Tajwanu wynikał w głównej mierze z kurateli USA, które postrzegały wyspę […]

Artykuł Czy Tajwan może spać spokojnie? Relacje na linii Waszyngton-Tajpej za II administracji Donalda Trumpa pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Przez wiele lat Chińska Republika Ludowa używała różnych środków, aby doprowadzić do zjednoczenia z Tajwanem. Odkąd Xi Jinping został prezydentem coraz częściej w stronę wyspy padają groźby zbrojnej agresji, jednak Tajwańczycy po wielu latach zdołali się przyzwyczaić do nieustannych prowokacji ze strony Chin. Spokój Tajwanu wynikał w głównej mierze z kurateli USA, które postrzegały wyspę jako miejsce szczególnie ważne dla amerykańskich wpływów na obszarze Azji i Pacyfiku. O ile pierwsza administracja Donalda Trumpa kontynuowała tę strategię, a nawet uczyniła pewne kroki naprzód, to jego powrót do Białego Domu po wygranych wyborach w 2024 roku, sprawił, że Tajwan ma podstawy do obaw.

Autor: Norbert Furmańczyk

 

Kwestia tajwańska podczas I kadencji Donalda Trumpa


Swoją politykę wobec Tajwanu Trump rozpoczął od historycznego precedensu, kiedy to odbył rozmowę telefoniczną z prezydentką Tajwanu Tsai Ing-wen. Była to pierwsza rozmowa pomiędzy przywódcami USA i Tajwanu od czasu zerwania dyplomatycznych stosunków w 1979 roku. Sama rozmowa była krótka (prezydentka Tsai pogratulowała Trumpowi wygranej w wyborach prezydenckich), lecz i tak wywołała reakcję ze strony ChRL. O ile władze Komunistycznej Partii Chin starały się podkreślić trywialność tej rozmowy, to propagandowe ośrodki wzmocniły agresywną narrację wobec wyspy. 

Sam Trump po tej rozmowie nie tylko nie wyraził żadnej skruchy, ale wręcz zaczął kwestionować przestrzeganie polityki jednych Chin (z ang. One China Policy), która od lat jest promowana przez ChRL. W 2016 roku ówczesny doradca ds. handlu Trumpa Peter Navarro podkreślił wręcz, że polityka Obamy względem Tajwanu (który Navarro określa mianem „Latarni Demokracji” w Azji) była wręcz skandaliczna. Obama kontynuował politykę swoich poprzedników, izolując Tajwan na arenie międzynarodowej, ale nadal sprzedawano im broń i gwarantowano ochronę przed agresją ze strony ChRL.

W tym samym roku Kongres przyjął ustawę potwierdzającą Taiwan Relations Act z 1979 roku, w której podkreślił znaczenie Tajwanu dla zapewniania stabilizacji i pokoju w regionie Indo-Pacyfiku. W kolejnych latach swojej prezydentury, w trakcie których wdał się w wojnę handlową z Chinami, Donald Trump  używał polityki wobec Tajwanu jako sposobu, aby irytować ChRL. A irytuje ją to, bo Xi Jinping nie ukrywa, że jednym z jego celów jest podporządkowanie wyspy władzy w Pekinie. Administracja Trumpa robiła więc wiele, aby pokazać silne więzi łączące wyspę z USA. Częstotliwość przepływów okrętów US Navy przez Cieśninę Tajwańską znacznie się zwiększyła, de facto ambasada USA na Tajwanie otrzymała dotacje na modernizację swojej siedziby, pomimo sprzeciwu Państwa Środka, a sam prezydent USA zachęcał Tajwan do zakupu myśliwców F16. 

Umowa została sfinalizowana w 2019 roku, a jej wartość wyniosła ponad 8 miliardów dolarów (największy zakup od 2011 roku). Będąc przy kwestii sprzętu wojskowego, należy podkreślić, że w ciągu czterech lat kadencji prezydenta Trumpa sprzedaż broni na wyspę wyniosła ponad 18 mld dolarów (o cztery więcej niż za czasów Obamy).

Przez Kongres przeszły kolejne rozporządzenia mające wzmocnić dyplomatyczną pozycję Tajwanu, powstrzymać państwa, które wciąż uznają Tajwan, przed przejściem na stronę ChRL oraz wesprzeć władze w Tajpej w walce z chińskimi wpływami na wyspie. 

Największym wydarzeniem i afrontem w stronę ChRL było ugoszczenie prezydentki Tsai w Los Angeles w 2018 roku podczas jej podróży do Ameryki Łacińskiej, a także wizyta na Tajwanie sekretarza zdrowia Alexa Azara w sierpniu 2020 i podsekretarza stanu Keith Krach we wrześniu tegoż roku. Obie te wizyty były możliwe dzięki podpisanemu przez Donalda Trumpa Taiwan Travel Act w 2018, który znosił restrykcje dotyczące podróży urzędników państwowych na wyspę.

Polityka Donalda Trumpa zapewniła mu znaczne poparcie wśród Tajwańczyków, co pokazał sondaż przeprowadzony przez platformę YouGov wśród mieszkańców regionu Azji i Pacyfiku dotyczący tego, kogo wspierają w wyborach prezydenckich w 2021 roku. Tajwan był jedynym krajem, w którym Donald Trump cieszył się wyższym poparciem niż Joe Biden (o ponad 12 punktów procentowych). 

Stało się tak pomimo opinii wielu ekspertów, według których Tajwan jest tylko pionkiem w grze prezydenta USA z ChRL. Warto zauważyć, iż odkąd Trump zaczął mocniej interesować się Tajwanem, relacje pomiędzy rządami w Tajpej i Pekinie znacznie się pogorszyły a ChRL coraz mocniej pokazuję swoją militarną siłę w Cieśninie Tajwańskiej z mediami propagandowymi coraz mocniej skłaniającymi się ku militarnemu zajęciu wyspy.

Trump 2.0 wobec Tajwanu


Pomimo dobrych wspomnień z czasów pierwszej kadencji, władze na Tajwanie miały spore obawy związane z drugą kadencją Donalda Trumpa. Już podczas kampanii prezydenckiej Donald Trump krytykował Tajwan za traktowanie USA jako swego gwaranta bezpieczeństwa i planował wymusić na Tajwanie zwiększenie wydatków zbrojnych do ponad 10%. Oskarżył też tajwański sektor produkcji półprzewodników o kradzież technologii i miejsc pracy. Kiedy Trump objął urząd prezydenta ponownie, jego groźby nałożenia ceł na tajwański przemysł półprzewodników zmartwiły Tajwańczyków. Chcąc załagodzić stosunki z prezydentem USA, tajwański sektor biznesowy zwiększył swoje inwestycje w Ameryce. Jedna z największych firm na Tajwanie TSMC (z ang.
Taiwan Semiconductor Manufacturing Company) ogłosiła plan zainwestowania ponad 100 mld dolarów na wsparcie przemysłu półprzewodników w Stanach Zjednoczonych.

TSMC odpowiada za 90% światowej produkcji najbardziej zaawansowanych półprzewodników i jest uważana za klejnot w koronie przemysłu tajwańskiego. O ile prezydent Lai podczas konferencji z CEO TSMC podkreślił, że podjęcie decyzji o inwestycji nie było związane z presją ze strony amerykańskiej, to opozycja mówi już inaczej. 

Były prezydent Ma Ying-jeou z Kuomintangu oskarżył Laia o „sprzedanie” TSMC w ramach haraczu za ochronę Waszyngtonu. Wśród Tajwańczyków pojawiły się obawy związane z porzuceniem wyspy przez prezydenta USA w przypadku przeniesienia przemysłu półprzewodników do USA. Tym bardziej, że sam Donald Trump unika zapewnień o wsparciu amerykańskim podczas potencjalnej inwazji Chin na Tajwan.

 Władze Tajwanu może również niepokoić postawa administracji prezydenta USA wobec Ukrainy. Wielu Tajwańczyków wspiera i popiera walkę Ukrainy z Rosją, widząc w sytuacji wyspy podobieństwo do zmagań Ukraińców: kraj poza zapewniającymi bezpieczeństwo organizacjami międzynarodowymi zmuszony do walki z agresywnym imperium, które uważa swój styl życia za jedyny słuszny, odmawiając pokrewnym narodom prawa do samostanowienia. Tymczasem Trump wielokrotnie krytykował Ukrainę i jej prezydenta, nieraz powielając narrację rosyjską wskazującą rząd w Kijowie jako główną przyczynę trwającej wojny. 

Dla samej Rosji Trump też jest niezwykle wyrozumiały, gdyż cały czas daję Rosji szanse na zaprzestanie działań i odmawia podpisania nowego pakietu sankcji. „Ostateczne” ultimatum Trumpa mijające na początku sierpnia, zostało wydłużone o kolejne dwa tygodnie, a zaopatrzenie Ukrainy zostało zrzucone niemal całkowicie na państwa europejskie. 

Tajwan obawia się jak mogłaby wyglądać podobna sytuacja na Indo-Pacyfiku, biorąc pod uwagę brak mocnego zaplecza w postaci państw UE, które mógłby pokryć koszty zakupów nowej broni i amunicji dla strony broniącej. Państwa Indo-Pacyfiku nie są tak zwartą grupą jak państwa Unii Europejskiej (pomijając Węgry i Słowację) i wątpliwe jest, aby przypadku inwazji mogły się zjednoczyć i solidarnie wspierać Tajwan. 

Dużym problem dla obrony Tajwanu jest też znacznie mniejsza powierzchnia wyspy, która uniemożliwia wykorzystanie strategii taktycznych odwrotów, która okazała się kluczowa w inwazji na Ukrainę. 

Rok 2025 tylko wzmocnił obawy władz w Tajpej wobec intencji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pomimo planowanych inwestycji Tajwan został obłożony 20-procentowymi cłami m.in. właśnie na półprzewodniki, a próby zniesienia tych taryf okazały się nieskuteczne, gdyż administracja Donalda Trumpa skupia się na nowej umowie handlowej z ChRL, co ma nastąpić podczas bezpośredniego spotkania pomiędzy Trumpem a Xi Jinpingiem zaplanowanym na jesień.

 Co więcej, Stany Zjednoczone odwołały spotkanie w sprawie nowego pakietu zbrojnego opiewającego na kwotę 20 mld dolarów pomiędzy ministrem obrony Tajwanu Wellingtonem Koo a przedstawicielami Pentagonu. Odwołanie było nagłe i według osób zainteresowanych zostało podjęte po rozmowie telefonicznej między Trumpem a Xi.  Warto jednak nadmienić, iż na początku września odbyło się tajne spotkanie na Alasce pomiędzy urzędnikami niższego szczebla. Szczegóły spotkania nie są jednak znane.

Koo nie był jedynym politykiem, który został tak potraktowany przez administracje Trumpa. Lai Ching-Te, nowy prezydent Tajwanu, chciał zatrzymać się w Nowym Jorku przed swoją podróżą do Ameryki Łacińskiej (podobnie do swojej poprzedniczki, która miała przestój w Los Angeles), niestety odmówiono mu tego postoju, po tym jak ambasada ChRL wyraziła swoje niezadowolenie.

Nie jest to zaskoczenie, gdyż Donald Trump jest znany z tego, że po rozmowach z Putinem lub rosyjskimi przedstawicielami jego późniejsze wypowiedzi skłaniały się bardziej w stronę narracji prorosyjskiej. Przynajmniej dopóki prezydent USA nie odbył podobnego spotkania z Ukrainą lub państwami UE. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych bardzo zależy też na podpisaniu umowy handlowej z Chinami, więc, żeby do tego doprowadzić, stara się on nie antagonizować ChRL, jak robił to za swojej pierwszej kadencji.

Tajwan, aby polepszyć swoje relacje z Waszyngtonem, planuję uchwalić podwyżkę wydatków na obronę do poziomu 3.2% PKB. Nie spotkało się to jednak z pozytywnym odzewem ze strony Waszyngtonu. Podsekretarz Departamentu Obrony (zwany też Departamentem Wojny) Elbridge Colby wciąż domaga się podniesienia wydatków do 10 % PKB, co jest niemożliwe, gdy Tajwanowi uniemożliwia się zakupy niektórych rodzajów amerykańskiego uzbrojenia. Jeszcze bardziej martwiące dla Tajwanu mogą być deklaracje Colby’ego, według którego Tajwan nie jest kluczowy dla amerykańskich interesów.

Felietonista i autor książki Zbig: The Life of Zbigniew Brzezinski, America’s Great Power Prophet Edward Luce w swoim artykule w Financial Times przywołał słowa krytyki Zbigniewa Brzezińskiego wobec byłego sekretarza stanu Henry’ego Kissingera, którego posądził o “oczywiste zafascynowanie wrogami i znużenie przyjaciółmi”. To samo można powiedzieć o Donaldzie Trumpie, który w pewien sposób podziwia Xi i Putina. Obaj przywódcy mają coś, czego Trump też pragnie, niemal nieograniczoną władze i brak odpowiedzialności przed nikim. Komplementy Trumpa tylko potwierdzają, że on sam chciałby też dysponować taką władzą – jego działania w USA również to pokazują. 

Podsumowanie

Tajwan, tak jak Ukraina, może jedynie próbować przekonywać do swoich argumentów Trumpa i liczyć na to, że prędzej czy później relacje pomiędzy Trumpem a Xi pogorszą się do tego stopnia jak podczas pierwszej jego kadencji. Obecnie działania Waszyngtonu niepokoją sojuszników USA tak w Azji, jak i w Europie, coraz głośniejsze stają się głosy o uniezależnieniu się od amerykańskiej pomocy wojskowej. Tajwan jednak nie ma alternatyw, jako że żadne inne państwo nie odstrasza Chin tak skutecznie jak Stany Zjednoczone. Teraz jednak, gdy polityczne stanowisko USA zależy od humoru Trumpa, obawy na Tajwanie tylko rosną. Rządzący Tajwanem zdecydowanie z obawą wyczekują spotkania pomiędzy Xi i Trumpem i co ono przyniesie. 

Źródła:

[1] BBC News. 2016. “Trump-Taiwan Call Breaks US Policy Stance.” US & Canada. December 2. https://www.bbc.com/news/world-us-canada-38191711.
[2] Chang, John Liu, Wayne. 2025. “Fear and Resignation after ‘World’s Most Powerful Company’ Pays Trump a $100 Billion ‘Protection Fee’ | CNN Business.” CNN, March 13. https://www.cnn.com/2025/03/13/tech/taiwan-tsmc-us-investment-reactions-intl-hnk.
[3] Chausovsky Eugune, Maggiore Milos. “U.S./China/Taiwan Relations Under the Second Trump Administration.” New Lines Institute, January 14. https://newlinesinstitute.org/political-systems/u-s-china-taiwan-relations-under-the-second-trump-administration/.
[4] deLisle, Jacques. 2018. “United States-Taiwan Relations: Tsai?S Presidency and Washington?S Policy.” China Review 18 (3): 13–60. https://www.jstor.org/stable/26484531.
[5] Duchâtel, Mathieu. 2024. “Taiwan and Trump 2.0: Partner or Bargaining Chip?” Institut Montaigne, November 8. https://www.institutmontaigne.org/en/expressions/taiwan-and-trump-2-0-partner-or-bargaining-chip.
[6] Grzegorzewski, Filip. 2022. “Strategic Ambiguity in US-Taiwan Relations During the Donald Trump Administration.” Polish Political Science Yearbook 51 (1): 59–74. https://doi.org/10.15804/ppsy202210.
[7] guillermo. n.d. The Return to Strategic Ambiguity: Assessing Trump’s Taiwan Stance – Foreign Policy Research Institute. Analysis. Accessed August 26, 2025. https://www.fpri.org/article/2025/05/the-return-to-strategic-ambiguity-assessing-trumps-taiwan-stance/.
[8] Haas, Benjamin. 2016. “China Should Plan to Take Taiwan by Force after Trump Call, State Media Says.” World News. The Guardian, December 15. https://www.theguardian.com/world/2016/dec/15/china-plan-taiwan-force-trump-call-state-media.
[9] Hille, Kathrin. 2025. “Taiwan Raises Defence Spending by 23% under US Pressure to Counter China Threat.” Taiwan. Financial Times, August 21. https://www.ft.com/content/e1675414-14f8-4b64-895a-4cbb5ace0f1b.
[10] Hsiao, Russell. n.d. Taiwan Policy under the Second Trump Administration.
[11] Lawrence, Susan V. n.d. Taiwan: Political and Security Issues.
[12] Luce, Edward. 2025. “Trump Is the Gift That Keeps Giving to China.” US-China Relations. Financial Times, August 5. https://www.ft.com/content/d10ea991-627d-4c79-8d80-04af180c69dc.
[13] Maizland, Lindsay. n.d. “U.S. Military Support for Taiwan: What’s Changed Under Trump? | Council on Foreign Relations.” Accessed August 22, 2025. https://www.cfr.org/in-brief/us-military-support-taiwan-whats-changed-under-trump.
[14] Phillips, Tom, Nicola Smith, and Nicky Woolf. 2016. “Trump’s Phone Call with Taiwan President Risks China’s Wrath.” US News. The Guardian, December 3. https://www.theguardian.com/us-news/2016/dec/03/trump-angers-beijing-with-provocative-phone-call-to-taiwan-president.
[15] Rai. 2024. “Trump Says Taiwan Should Spend More on Defence – as It Waits for $20bn of US Weapons.” The Independent, October 2. https://www.independent.co.uk/asia/east-asia/trump-taiwan-defence-china-invasion-attack-b2622406.html.
[16] Ruwitch, John. 2020. “How Trump Is Winning Hearts And Minds In Taiwan — Risking China’s Wrath.” World. NPR, October 21. https://www.npr.org/2020/10/21/925528931/taiwans-u-s-friendship-comes-with-benefits-and-china-s-wrath.
[17] Sevastopulo, Demetri, and Kathrin Hille. 2025. “US Cancelled Military Talks with Taiwan.” Taiwan. Financial Times, July 30. https://www.ft.com/content/baf4a261-1fce-4c38-b05f-ccd01d3be750.
[18] Smith, Matthew. 2020. “Who Do People in Asia-Pacific Want to Win the US Presidential Election?” YouGov, October 15. https://today.yougov.com/politics/articles/32538-who-do-people-asia-pacific-want-win-us-presidentia.
[19] Soong, Claus. 2024. “What a Trump Re-Election Would Mean for Taiwan | Merics.” MERICS, November 1. https://merics.org/en/comment/what-trump-re-election-would-mean-taiwan.
[20] “Taiwan Policy Under Trump 2.0: Changes on the Horizon? | Asia Society.” n.d. Accessed August 26, 2025. https://asiasociety.org/policy-institute/events/taiwan-policy-under-trump-20-changes-horizon.
[21] Trump and Taiwan: A Fresh Start or a Turn for the Worse? – Foreign Policy Research Institute. n.d. E-Notes. Accessed August 22, 2025. https://www.fpri.org/article/2017/01/trump-taiwan-fresh-start-turn-worse/.
[22] “Understanding President Trump’s Taiwan Policy on JSTOR.” n.d. Accessed August 22, 2025. https://www.jstor.org/stable/44759209?read-now=1&seq=1#page_scan_tab_contents.

 

Artykuł Czy Tajwan może spać spokojnie? Relacje na linii Waszyngton-Tajpej za II administracji Donalda Trumpa pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Czy Chiny unikną zjawiska “utraconych dekad”? Polityka zagraniczna Pekinu a perspektywy gospodarcze Państwa Środka /czy-chiny-unikna-zjawiska-utraconych-dekad-polityka-zagraniczna-pekinu-a-perspektywy-gospodarcze-panstwa-srodka/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-chiny-unikna-zjawiska-utraconych-dekad-polityka-zagraniczna-pekinu-a-perspektywy-gospodarcze-panstwa-srodka Sat, 28 Jun 2025 12:57:22 +0000 /?p=5875 Mało kto współcześnie skłonny jest kwestionować założenie, że doświadczamy dziś fundamentalnej rekonfiguracji globalnego porządku. Powstawanie coraz to nowszych ognisk konfliktów zbrojnych, handlowych lub dyplomatycznych, rosnący brak poważania dla zasad i instytucji prawa międzynarodowego czy coraz częściej wyrażany opór wobec hegemonii USA i unipolarnego systemu zdaje się stanowić jedynie symptom zachodzącej obecnie pokoleniowej zmiany w myśleniu […]

Artykuł Czy Chiny unikną zjawiska “utraconych dekad”? Polityka zagraniczna Pekinu a perspektywy gospodarcze Państwa Środka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Mało kto współcześnie skłonny jest kwestionować założenie, że doświadczamy dziś fundamentalnej rekonfiguracji globalnego porządku. Powstawanie coraz to nowszych ognisk konfliktów zbrojnych, handlowych lub dyplomatycznych, rosnący brak poważania dla zasad i instytucji prawa międzynarodowego czy coraz częściej wyrażany opór wobec hegemonii USA i unipolarnego systemu zdaje się stanowić jedynie symptom zachodzącej obecnie pokoleniowej zmiany w myśleniu o światowym układzie sił. 

Wszelkie działania podejmowane przez największe mocarstwa, takie jak Stany Zjednoczone czy Chiny, regularnie interpretowane są tym samym przez pryzmat zmagań o rekonfigurację porządku międzynarodowego wedle własnych, wąsko postrzeganych interesów. Zarówno polityka wewnętrzna, jak i zagraniczna staje się tym samym przedmiotem rozległych spekulacji i analiz komentatorów i ekspertów ze wszystkich części świata; żadna decyzja nie jest podejmowana w odizolowaniu, lecz stanowić ma jedynie kolejny etap długofalowych, złożonych strategii dążących w założeniu do fundamentalnego przekształcenia współczesnej polityki i stosunków międzynarodowych. 

W podobny sposób zinterpretowano także szereg inicjatyw dyplomatycznych, jakie ostatnimi czasy podjął Pekin, w szczególności zaś wizytę Xi Jinpinga w strategicznie ważnych państwach Azji Południowo-Wschodniej — Kambodży, Malezji i Wietnamie.

Decyzja o zorganizowaniu podróży do głównych partnerów Chin w regionie miała miejsce niedługo po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa wprowadzenia pakietu ceł i taryf, sięgających aż 145% w przypadku Państwa Środka czy 46% nałożonych na Hanoi oraz 49%  na Phnom Penh. Zaaranżowanie szeregu wizyt dyplomatycznych w państwach Indo-Pacyfiku zinterpretowane zostało tym samym przez większość obserwatorów jako próba wykorzystania przez Chiny panującego w polityce międzynarodowej chaosu oraz drastycznego spadku zaufania wobec USA, by dodatkowo zwiększyć znaczenie Pekinu w regionie i wciągnąć strategicznie ulokowane kraje w chińską orbitę wpływów. 

Idea ta dodatkowo wpasowuje się w historycznie preferowaną przez Chińczyków strategię umacniania własnej dominacji w najbliższym sąsiedztwie, opierającej się na dobrowolnym podporządkowaniu mniejszych graczy silniejszemu partnerowi i kreowaniu systemu symbiotycznej współzależności raczej niż stosunku kompletnego podporządkowania regionalnemu mocarstwu. Schemat ten, realizowany w przeszłości poprzez podtrzymywanie systemu trybutarnego, bądź współcześnie w ramach programów,  takich jak Inicjatywa Pasa i Szlaku (BRI), zbieżny byłby tym samym z ostatnimi posunięciami Pekinu i uznany być może za próbę poprawy pozycji Państwa Środka w globalnej rywalizacji o wpływy.

Autorka: Małgorzata Korecka


GOSPODARKA, GŁUPCZE

Stricte polityczne wytłumaczenie — choć niewątpliwie zasadne — nie musi być jednak jedynym możliwym sposobem interpretacji działań podejmowanych ostatnio przez Chińczyków. Chociaż kwestie polityczne i ekonomiczne w nierozerwalny sposób powiązane są ze sobą w globalnej polityce, nie sposób jest nie zauważyć, iż tematyka prowadzonych przez Xi rozmów ogniskowała wokół zagadnień ekonomicznych raczej niż dyplomatycznych. 

Zapowiedziane przez chińskiego przywódcę inicjatywy, mogące zacieśnić współpracę z państwami regionu i skupiające się na projektach takich jak zwiększenie zagranicznych inwestycji Chin lub budowa sieci kolejowych w krajach Azji Południowo-Wschodniej, stanowią zaś nie tylko narzędzie politycznej integracji, lecz także sposób na poprawę przepływu dóbr i kapitału między głównymi państwami w najbliższym sąsiedztwie.

W obliczu chaosu, jaki zapanował w globalnej gospodarce, ów nacisk na kwestie ekonomiczne nie jest niczym szokującym. Niemniej jednak reorientacja chińskiego rządu na większą priorytetyzację zagadnień gospodarczych postrzegana może być także jako symbol znacznie istotniejszej zmiany paradygmatu, jaka na przestrzeni ostatnich latach miała miejsce w Komunistycznej Partii Chin. Był to bowiem okres kluczowy, który — jak wszystko zdaje się na to wskazywać — doprowadził do redefinicji sposobu, w jaki postrzega się Chiny, ich gospodarkę i perspektywy na przyszłość. 

Problemy, jakich od wybuchu pandemii Covid-19 doświadcza Państwo Środka, podważają wszak same fundamenty systemu, który umożliwił Pekinowi wyjście z zapaści społecznej i ekonomicznej okresu Mao Zedonga oraz osiągnięcie na przestrzeni czterdziestu lat statusu globalnej potęgi i drugiej największej gospodarki świata.

Bezprecedensowy wzrost gospodarczy Chin przez długi czas stanowił bowiem podstawę ich światowej pozycji oraz rosnących ambicji mocarstwowych. Szokujący wzrost jakości życia dla niegdyś pogrążonej w skrajnym ubóstwie populacji, skala wymiany handlowej prowadzonej z innymi państwami, tworzone poprzez programy inwestycyjne zależności między Pekinem a krajami Globalnego Południa czy zwiększenie wydatków na sektor obronny doprowadziły do zmianu sposobu, w jaki postrzegane były na arenie międzynarodowej Chiny oraz stopniowej zmiany nastrojów wobec Pekinu. Gospodarcza potęga Państwa Środka oraz możliwości politycznego oddziaływania, jakie za sobą ona pociągała, sprawiły bowiem, iż w wielu stolicach nastąpiła polityczna reorientacja. 

EKONOMICZNE CIEMNE CHMURY

W czasie dojścia do władzy Baracka Obamy chiński wzrost gospodarczy przestał być szansą — stał się zagrożeniem. Sam Pekin zaś, zamiast statusu partnera i kluczowego elementu światowego porządku, stał się stopniowo systemowym rywalem i jednym z architektów globalnego koncertu mocarstw, jaki — w oczach niektórych — ma obecnie miejsce. W szczytowym okresie panika wywołana skalą chińskiego wzrostu doprowadziła do realnych i ożywionych dyskusji w środowiskach eksperckich, gdzie przewidywano niejednokrotnie, iż przejęcie przez Chiny statusu największej globalnej gospodarki i, co za tym idzie, globalnego hegemona, jest jedynie kwestią najbliższych pięciu-dziesięciu lat.

Jednakże wszystko to zdaje się dziś stawać pod znakiem zapytania. Chiny znajdują się obecnie w bezprecedensowym kryzysie; gospodarcze problemy, jakich doświadcza Państwo Środka, stanowią bowiem rezultat dekad manipulacji, baniek rynkowych i niezrównoważonych modeli wzrostu. Tym samym załamanie ekonomiczne, z jakim mierzyć się musi Pekin, staje się problemem nie tyle koniunkturalnym, co systemowym. Wymuszone przez pandemię covid-19 spowolnienie gospodarcze nie tylko unaoczniło skalę kryzysu, który od dekad kształtował się pod powierzchnią, lecz także doprowadziło do jego intensyfikacji i rozlania się na całą chińską gospodarkę. 

Będący przedmiotem szokującej fali spekulacji rynek mieszkaniowy, latami uznawany za idealny obiekt inwestycji, po latach sztucznego rozwoju załamał się wreszcie, podważając fundamenty lokalnego rozwoju i kwestionując ekonomiczną sytuację i dobrobyt dziesiątek milionów Chińczyków. 

Kryzys sektora nieruchomości, dysproporcjonalnie reprezentowanego w strukturze chińskiego PKB i będącego motorem wzrostu zarówno indywidualnego, jak i kolektywnego bogactwa, nadszedł zaś w tym samym momencie, co osłabienie zaufania inwestorów w obliczu kontrowersyjnych i antyrynkowych decyzji Xi Jinpinga, intensyfikacja napięć na arenie międzynarodowej i ogólne spowolnienie gospodarcze, wyjątkowo trudne dla Państwa Środka z uwagi na rolę, jaką w jego gospodarce odgrywa eksport.

WSZECHOGARNIAJĄCY KRYZYS

Ów wielowymiarowy kryzys, obejmujący zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne problemy, bardzo szybko zaś znalazł odbicie w gospodarczej sytuacji Chin. Skala i głębia osłabienia w gospodarce doprowadziła bowiem do drastycznego spadku nastrojów konsumentów w Państwie Środka. I tak bardziej zachowawczy niż ich zachodni odpowiednicy Chińczycy, w obliczu narastających wciąż wyzwań i pogarszających się prognoz, masowo ograniczyli własne wydatki, decydując się na oszczędzanie pieniędzy zamiast na ich inwestowanie w chińską gospodarkę, i tak już dysproporcjonalnie zależną od większych projektów infrastrukturalnych raczej niż bardziej zrównoważonej, wewnętrznej aktywności konsumenckiej. 

Osłabienie nastrojów zarówno wewnątrz, jak i poza Chinami, odbiło się negatywnie również na chińskich aktywach i rynkach. Główne indeksy giełdowe Państwa Środka, na przykład Shanghai Composite czy Hong Kong Stock Market Index, dalekie są bowiem od swoich szczytowych wyników, odnotowując aż czterdziestoprocentowe spadki i stanowiąc tym samym dobitny dowód na słabnącą wiarę w możliwości gospodarki Pekinu. 

Jednocześnie chińskie wyzwania związane z deflacją, wyjątkowo negatywnie rzutujące na ogólny obraz sytuacji, a także utrzymująca się niepewność w globalnym handlu, obniżenie projekcji światowego wzrostu gospodarczego i wojna handlowa z Ameryką, dodatkowo komplikują i tak już niezwykle trudną sytuację i pod znakiem zapytania stawiają przyszłe perspektywy dla chińskiej gospodarki.

CHIŃSKIE UTRACONE DEKADY?

Wiele z obecnych dolegliwości gospodarczych Chin niepokojąco przypomina zaś czynniki, które leżały u podstaw japońskiego kryzysu, znanego dzisiaj często pod nazwą “lost decades” i odnoszącego się tym samym do dekad stagnacji i utraconych możliwości dla ekonomii Japonii. 

Po niespotykanym sukcesie powojennej odbudowy, Japonia w latach 80. stała się — podobnie jak dzisiaj Państwo Środka — jedną z największych potęg ekonomicznych, której wpływy i siła oddziaływania wzbudzały niepokój na całym świecie, w szczególności zaś w USA. Podobnie jak dziś Chiny, także i wtedy bezprecedensowa pozycja Japonii prowokowała obawy o możliwość finalnego przejęcia przez nią pozycji czołowej gospodarki globalnej i doprowadzenia do pogorszenia sytuacji ekonomicznej w Ameryce. Jednakże sztucznie wymuszona w ramach porozumień z hotelu Plaza dewaluacja dolara względem jena, osłabiająca konkurencyjność japońskiego eksportu, oraz późniejsze pęknięcie bańki mieszkaniowej i kryzys sektora bankowego, doprowadziły do strukturalnego załamania gospodarczego. 

Z globalnej potęgi ekonomicznej Japonia przekształciła się niemal w gospodarkę-zombie, cechującą się utrzymującymi się tendencjami stagnacyjnymi, brakiem zaufania konsumenckiego, chroniczną deflacją, niskim poziomem wydatków wewnętrznych czy pułapką płynności. Kryzys lat 90., który godził w same fundamenty japońskiego systemu ekonomicznego, uniemożliwił jej de facto dalszą rywalizację w globalnym wyścigu gospodarczym i późniejszą rywalizację z rosnącymi potęgami rodzaju Chin. Dekady niespotykanego wzrostu gospodarczego i szybkiego marszu ku globalnej potędze definitywnie zwieńczone zostały krachem, z którego po ponad trzydziestu latach Japonia wciąż nie jest w stanie się wydostać.

Zjawiska te niepokojąco zaś przypominają sytuację, jaka panuje we współczesnych Chinach. Kryzys sektora nieruchomości i upadek gigantów, takich jak Evergreen, ukryte długi i rachunkowe manipulacje, rekordowo niskie rentowności obligacji, zewnętrzne i sztuczne ograniczanie możliwości eksportowych oraz brak zaufania niezbędnego do inwestowania w kraju mimo taniego pieniądza — wszystko to stanowi cechy charakteryzujące obecną gospodarkę Państwa Środka, lecz także patologie, którymi odznaczał się kryzys w Japonii i który leżał u podstaw jej ciągnącej się dekadami zapaści ekonomicznej.

Mnogość paraleli między oboma kryzysami nie mogła zapewne pozostać niezauważona także przez chińskich rządzących. To, jak długo i uparcie utrzymują się zaś chińskie problemy, zdaje się wskazywać definitywnie na to, iż do czynienia mamy z problemami systemowymi, nie zaś z przejściowymi trendami czy turbulencjami, a brak dynamicznej odpowiedzi ze strony Partii prowadzić może do kontynuacji obecnej zapaści gospodarczej, zakorzenienia się stagnacji i, finalnie, zahamowania ekonomicznej ekspansji Pekinu. 

CO DALEJ?


Choć kwestie polityczne czy militarne pozostają kluczowe dla możliwości projekcji własnej siły na arenie międzynarodowej przez Państwo Środka, nie wzbudzałoby raczej kontrowersji stwierdzenie, iż to właśnie gospodarka Chin stanowiła klucz ich współczesnego sukcesu. Bezprecedensowy poziom wzrostu zamożności obywateli — będący cały czas aspiracją wielu pogrążonych w skrajnym ubóstwie państw Globalnego Południa — a także inicjatywy inwestycyjne, ścisłe relacje handlowe z podmiotami z całego świata oraz ilość kapitału kierowanego w stronę sektora innowacji i nowych technologii umożliwiły Pekinowi nie tylko wewnętrzny rozwój i poprawę sytuacji ponad miliarda swoich obywateli, lecz także zdobycie niespotykanego autorytetu i możliwości oddziaływania na inne kraje. 

Wydajny i efektywny model gospodarczy — jak unaocznia to choćby casus Ameryki — pozostaje absolutnie kluczowy dla dowolnego rządu, który aspirowałby do statusu mocarstwowego czy wręcz hegemonicznego. Podważenie fundamentów ekonomii Chin pod znakiem zapytania stawia zaś nie tylko przyszły wzrost Państwa Środka, lecz także jego możliwości uczestnictwa w globalnym koncercie mocarstw.

Rozwiązanie obecnej sytuacji pozostawać powinno tym samym absolutnym priorytetem dla Pekinu. Wszelkie inne gałęzie polityki Chin — czy to kwestie polityki zagranicznej i sojuszniczej, czy też zagadnienia militarne lub technologiczne — bezpośrednio zależne są bowiem od możliwości utrzymania obecnego poziomu ich finansowania i dalszej symultanicznej ekspansji Państwa Środka na wszystkich frontach.

Tym samym rozważyć należy redefinicję sposobu, w jaki postrzega się podejmowane dziś przez Chińczyków działania. Wszelkie inicjatywy dyplomatyczne czy militarne, w które angażował się by dziś Pekin, muszą wszak mieć przede wszystkim realne możliwości pełnej ich realizacji — a to pozostaje kosztowne. 

Choć Partia podjęła już pewne kroki mające na celu mitygację skutków kryzysu — rodzaju wprowadzenia pakietu stymulującego aktywność gospodarczą zwykłych obywateli, obniżenia stóp procentowych, wzmocnienia siatki zabezpieczeń socjalnych czy mającego pobudzić zaufanie inwestorów osłabienia interwencjonizmu państwowego w sektor prywatny (godny uwagi jest tutaj powrót do publicznego życia Jacka Ma i udzielane technologicznym przedsiębiorstwom wsparcie) — ekonomiczne problemy Chin pozostają dalekie od rozwiązania. 

Analizując dyplomatyczną aktywność Pekinu, wziąć trzeba więc pod uwagę także głębszy, bardziej systemowy wymiar wszelkich działań podejmowanych przez Partię. Bardzo realne pozostaje bowiem pytanie o możliwości dalszego wzrostu gospodarczego Chin, który przynajmniej bliski byłby poziomom odnotowywanym na przestrzeni ostatnich kilku dekad. 

Logicznym pozostaje założenie, iż wszelkie kroki podejmowane dziś przez Pekin za cel mają przede wszystkim utrzymanie dominującej pozycji Chin; ta zaś, jak już widzieliśmy, bezpośrednio powiązana jest z możliwościami ekonomicznymi Państwa Środka. W szybko rozwijającym się, zglobalizowanym i technologicznie zaawansowanym świecie XXI wieku, potężna i niezawodna gospodarka stanowi warunek sine qua non, jeśli chce się otwarcie realizować mocarstwowe i globalne ambicje.

CHIŃSKI MOMENT PRZEŁOMOWY

Choć stricte polityczne, zawężone do ram polityki i dyplomacji, spojrzenie na działania i inicjatywy Pekinu nie jest bezzasadne, konieczne jest poszerzenie naszej perspektywy oraz — przede wszystkim — uwzględnienie w niej systemowych, bardziej egzystencjalnych pytań o dalsze możliwości Chin. 

Nieskuteczność rozwiązań wprowadzanych przez Partię, połączona z częściowym przynajmniej zamknięciem amerykańskiego rynku, wzrostem globalnych antagonizmów, spowolnieniem gospodarczym, ograniczeniem więzi handlowych z Państwem Środka i rosnącym oporem wobec zalewania krajowych rynków przez tanie produkty chińskie uniemożliwić bowiem może kontynuację zarówno ekonomicznej, jak i politycznej ekspansji Chińczyków. 

Chińczycy wkraczają tym samym w decydujący moment w swojej historii. Efektywność działań podejmowanych obecnie przez Pekin zadecydować może o trajektorii dalszych losów kraju; sukces Partii, pozwalający na dalszy, dynamiczny rozwój Chin i umożliwiający rozrost ich mocarstwowych ambicji, na stałe odmieni nie tylko Państwo Środka, lecz także cały porządek globalny. 

Porażka Xi Jinpinga w mitygacji ekonomicznego kryzysu doprowadzić zaś może do brutalnego końca opowieści o chińskiej potędze światowej. Wszelkie kroki, jakie podejmuje obecnie Pekin, powinny być tym samym interpretowane z perspektywy egzystencjalnych zmagań Chin o utrzymanie własnej pozycji i uniknięcie zapaści, która pogrzebała niegdyś ich poprzedników.

Źródła:

[1] Kissinger, Henry. O Chinach. Wydawnictwo Czarne, 2017
[2] Leahy, Joe; Liu, Nian. “Xi Jinping urges world business leaders to protect global trade.” Financial Times, 27 April 2025, https://www.ft.com/content/63c1ca09-9505-4086-9bbe-1b3642838605
[3] Lim, Chhay. “With Xi Jinping Visit, Cambodia Doubles Down on China Ties.” The Diplomat, 22 April 2025, https://thediplomat.com/2025/04/with-xi-jinping-visit-cambodia-doubles-down-on-china-ties/
[4] Miao, Hannah. “Chinese Manufacturers Are Scouring the World for New Buyers”. The Wall Street Journal, 25 April 2025, https://www.wsj.com/world/asia/chinese-manufacturers-are-scouring-the-world-for-new-buyers-aab5aa6c?mod=Searchresults_pos3&page=1
[5] Miao, Hannah “Trump’s Trade Broadside Puts Chinese Economy Under Heavy Pressure.” The Wall Street Journal, 5 April 2025, https://www.wsj.com/world/china/trumps-trade-broadside-puts-chinese-economy-under-heavy-pressure-a57002a8?mod=Searchresults_pos12&page=1
[6] Ratcliffe, Rebecca. “Xi Jinping seeks to strengthen economic ties during tour of south-east Asia.” The Guardian, April 3, 2025, https://www.theguardian.com/world/2025/apr/13/xi-jinping-seeks-to-strengthen-economic-ties-during-tour-of-south-east-asia
[7] Wood, Michael. Chiny. Portret cywilizacji. Wydawnictwo W.A.B., 2022.

Artykuł Czy Chiny unikną zjawiska “utraconych dekad”? Polityka zagraniczna Pekinu a perspektywy gospodarcze Państwa Środka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>