Archiwa polska | Forum Młodych Dyplomatów /tag/polska/ Kreujemy przyszłych liderów Sun, 15 Jun 2025 12:01:57 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa polska | Forum Młodych Dyplomatów /tag/polska/ 32 32 Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce /protest-czy-solidarnosc-ruchy-w-solidarnosci-z-palestynczykami-w-polsce/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=protest-czy-solidarnosc-ruchy-w-solidarnosci-z-palestynczykami-w-polsce Sun, 15 Jun 2025 09:13:37 +0000 /?p=5833 Gdziekolwiek ludzie się spotykają, świat staje pomiędzy nimi i to właśnie w tej przestrzeni pomiędzy rozgrywają się wszystkie ludzkie sprawy.[1] Autorka: Marietta GrelkaWydarzenia mające miejsce w Strefie Gazy, oraz na Zachodnim Brzegu od 7.10.2023 roku są jedynie kolejną odsłoną czystki etnicznej trwającej w Palestynie. W związku z tym na całym świecie trwają protesty osób solidaryzujących się […]

Artykuł Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Gdziekolwiek ludzie się spotykają, świat staje pomiędzy nimi i to właśnie w tej przestrzeni pomiędzy rozgrywają się wszystkie ludzkie sprawy.[1]

 

Autorka: Marietta Grelka

Wydarzenia mające miejsce w Strefie Gazy, oraz na Zachodnim Brzegu od 7.10.2023 roku są jedynie kolejną odsłoną czystki etnicznej trwającej w Palestynie. W związku z tym na całym świecie trwają protesty osób solidaryzujących się z Palestyńczykami. Ruchy propalestyńskie od lat cieszą się dużą popularnością w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, jednak polski kontekst nadaje im wyjątkowy charakter. Przed II wojną światową Polska była domem dla największej społeczności żydowskiej w Europie, a pamięć o Holokauście wciąż odgrywa istotną rolę w debacie publicznej. Dodatkowo, transformacja Polski z państwa bloku wschodniego do członka Unii Europejskiej znacząco wpłynęła na jej podejście do konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Co więcej, w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej, Polska nie ma licznej społeczności arabskiej, co rodzi pytanie: na jakich podstawach kształtowało się poparcie dla Palestyny?

W niniejszym tekście zajmę się dwiema narracjami dominującym wokół tego tematu i podejmę próbę odpowiedzi na kilka pytań w kontekście polskim. Czy demonstracje te, można nazwać propalestyńskimi – chodzi o zajęcie strony, czy o solidarność z Palestyńczykami? Oraz jak można rozumieć antysemityzm i antysyjonizm w polskim kontekście ruchów solidarnościowych z Palestyną i czy solidarność wyrażana w tych ruchach jest solidarnością przeciwko komuś lub czemuś czy raczej solidarnością dla – czyli wyrazem wsparcia i współpracy?

Europejskie ruchy propalestyńskie mają długą historię sięgającą drugiej połowy XX wieku. Ich rozwój związany był z globalnymi ruchami antykolonialnymi i lewicowymi na rzecz praw człowieka[2]. W szczególności wpisują się one w drugą koncepcję solidarności Hanny Arendt – inkluzywną solidarność polityczną. Zgodnie z nią solidarność nie jest biernym aktem litości, lecz aktywnym zaangażowaniem we wspólną walkę z niesprawiedliwością. Zamiast opierać się na humanitaryzmie i osobistym współczuciu powinna budować wspólnotę interesów z uciskanymi, umożliwiając realną troskę i działania na rzecz zmian. Jest więc siłą produktywną, a nie tylko emocjonalnym odruchem. [3]

W mojej opinii ten właśnie aspekt jest źródłem narracji i kontrowersji. Ruchy te bowiem nie poprzestają na działaniach humanitarnych i współczuciu, lecz chcą wpłynąć na politykę swoich państw wobec sprawy Palestyńskiej.Wraz z upadkiem komunizmu Polska wyszła z radzieckiej strefy wpływów, w której istniała doktryna przyjaźni z państwami arabskimi i walki z imperialistycznymi syjonistami. Stopniowo Rzeczpospolita redefiniowała swoją pozycję polityczną na arenie międzynarodowej, co wiązało się również z modyfikacją podejścia do kwestii Palestyńskiej[4]. Co prawda widać pewną kontynuację w aspekcie poparcia dla rozwiązania dwupaństwowego aż do dziś. Już 1947 roku polski przedstawiciel przy ONZ głosował za rezolucją w sprawie podziału mandatu Palestyny, a Polska przypieczętowała to poparcie, uznając niepodległość państwa palestyńskiego w 1988 roku.Włączając się w działania zachodnich organizacji, takich jak Unia Europejska doszło politycznego punktu widzenia do europeizacji oraz bardziej proizraelskiej tendencji polskiego podejścia do kwestii palestyńskiej[5]. Jeśli chodzi o wsparcie dla strony palestyńskiej, kluczowym obszarem działań Unii pozostaje pomoc humanitarna. Z kolei z Izraelem Unia od 1995 r. ma podpisany Układ Stowarzyszeniowy i współpracuje z nim w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. UE jest dla Izraela największym partnerem handlowym, a Izrael znajduje się wśród 25 największych partnerów handlowych Unii[6]. Istnieje również współpraca w ramach unijnych programów rozwojowo-badawczych, takich jak Horizon 2020, Galileo, sieć EUREKi, oraz akcji COST. 

Stanowisko UE i Polski wobec kolejnych odsłon konfliktu również opierało się bardziej na deklaracjach i humanitaryzmie niż rzeczywistym forsowaniu rozwiązania. Obrazuje to już głosowanie w 2004 roku na forum ONZ na temat kwestii bariery bezpieczeństwa[7]. Wcześniej w tej sprawie opinię doradczą wydał Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, potępiając budowę tego muru. Podczas głosowania w Zgromadzeniu ONZ wszystkie kraje Unii, w tym Polska, zdecydowały się zagłosować za rezolucją, domagającą się jej zburzenia. Zabrakło jednak dalszych działań[8].

Od momentu ponownego objęcia stanowiska premiera przez Netanyahu w 2009 roku, proces pokojowy de facto się zatrzymał. W związku z tym, jak i z rozwojem osadnictwa na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie, pojawiała się krytyka ze strony UE, lecz nie było rzeczywistych działań ani sankcji[9]

Przykładem tej politycznej niejednoznaczności jest reakcja na raport Goldstone’a przygotowany przez misję ONZ w celu zbadania naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka podczas izraelskiej operacji pod kryptonimem Płynny Ołów. Raport oskarżył IDF[10] i, w mniejszym stopniu, członków Hamasu o zbrodnie wojenne. Polska najpierw wyraziła sprzeciw wobec raportu, a potem wstrzymała się od głosu. Jej wsparcie ograniczyło się do przekazania 227 tysięcy euro na pomoc humanitarną dla Palestyńczyków za pośrednictwem UNRWA[11]

W głosowaniu ONZ w 2013 roku, dotyczącym podniesienia statusu Palestyny do rangi nieczłonkowskiego państwa ONZ, Polska również wstrzymała się od głosu. Sytuacje te pokazują, że choć państwa UE, w tym Polska, deklarują poparcie dla rozwiązania dwupaństwowego, brakuje realnych działań na rzecz jego wdrożenia, co spotyka się z krytyką części społeczeństw europejskich[12].

Taki sposób działania rodzi u osób śledzących sytuację Palestyńczyków niezgodę i złość, którą starają się obrócić we wspólne działania. Widzą oni solidarność jako wspólną sprawę z uciskanymi, która tworzy ich zbiorową tożsamość[13]. To podejście ma podobieństwo ze wcześniej wspomnianą teorią inkluzywnej solidarności politycznej Hanny Arendt. Reprezentantem takiej koncepcji jest m.in. Avery Kolers, który twierdzi, że możliwe jest wyrażanie solidarności z grupą zewnętrzną. Taka solidarność ma polegać na przyjmowaniu potrzeb i strategii walki określanych przez grupę uciskaną, które mają przeważać indywidualnym sumieniem i osobistą autonomią, ponieważ to oni sami najlepiej wiedzą jak walczyć o swoje prawa. Solidarność w tym rozumieniu wymaga działania[14]. Choć Kolers tego nie definiuje, można jednak przypuszczać, że chodzi tu o takie formy jak protesty, bojkoty czy zaangażowanie w działania bezpośrednie. Taka perspektywa może być postrzegana jako nadmierne stawianie żądań grupy uciskanej ponad indywidualną autonomię. Solidarność grup wspierających Palestynę opiera się na poczuciu wspólnej walki o wolność i równość na świecie, ma wymiar polityczny – domaga się konkretnych rozwiązań, proponuje je i nie zadowala się jedynie humanitaryzmem[15].

Są one wyrazem szerszego wsparcia i współpracy dla obrony wyznawanych wartości. Pod koniec lat sześćdziesiątych Palestyna stała się ikonicznym symbolem solidarności i sztandarem ideologicznym lewicy. Wojna sześciodniowa utwierdziła to stronnictwo polityczne w postrzeganiu Palestyny jako kluczowej kwestii w szerszej walce Trzeciego świata z kapitalizmem, kolonializmem, imperializmem i hegemonią USA[16]. Kolonializm osiedleńczy jako leitmotiv antyimperialistycznej walki[17], pomógł europejskiej lewicy w przełamywaniu utrwalonych i znormalizowanych narracji na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego[18]. To umożliwiło wypracowanie nowej perspektywy, w której Palestyna była postrzegana jako integralna część rewolucji społecznych promowanych przez Nową Lewicę[19][20]. Ruchy te przede wszystkim rozwijały się we Francji i Niemczech pod postacią palestyńskich związków studenckich, w Wielkiej Brytanii oraz w USA jako część Black Panthers[21].

Grupy zajmujące się sprawą palestyńską od samego początku kształtowały się jako międzynarodowe aktywistyczne sieci współpracy. Tam, gdzie komunikacja między nimi, a ich rządami okazywała się nieskuteczna w rozwiązywaniu konfliktów interesów, organizacje te wierzyły, że arena międzynarodowa może nadać ich działaniom większą wagę. Postrzegały siebie jako dźwignię wspierającą walkę Palestyńczyków, zwiększającą widoczność ich sprawy[22]. Nie posiadając władzy w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, te ruchy korzystały i korzystają z polityki informacyjnej i symbolicznej, a także z mechanizmów dźwigni[23] oraz odpowiedzialności i egzekwowania jej. Gęsta sieć kontaktów między Globalną Północą a Południem spowodowała, że rządy straciły monopol na przepływ informacji.

Od 7 października 2023 dużo ruchów powstało również w Polsce. Przede wszystkim współpracują one w solidarności z zagranicznymi odpowiednikami i z Palestyńczykami. Słuchają ofiar i w związku z tym działają – chcą być ich głosem. Istotną rolę odgrywa również fakt, że rządy nie są już w stanie monopolizować przepływu informacji – młodsze pokolenie Palestyńczyków aktywnie przejmuje narrację w mediach społecznościowych. Stąd wywodzi się określenie: pierwsze ludobójstwo transmitowane na żywo oraz potrzeba sprzeciwu wobec oficjalnego stanowiska rządów i wyrażenia własnych przekonań.  Ludzie spontanicznie organizują się w wolnym czasie, aby okazywać wsparcie Palestyńczykom. Co więcej, w tych ruchach biorą udział także osoby żydowskiego pochodzenia.

Od końca 2023 roku w Polsce zaczęło powstawać wiele nowych ruchów oddolnych[24]. Ruchy te w praktyce realizowały wezwania Palestyńczyków z Gazy domagających się międzynarodowej uwagi na temat swojej sytuacji, organizując protesty, bojkoty w ramach kampanii BDS[25] oraz strajki. W Polsce powstały między innymi: Kolektyw Kefija (organizuje protesty i wydarzenia), strony Vivapalestyna i Wieści z Palestyny (strona internetowa oraz kanał na Instagramie, które przekazują informacje o bieżących wydarzeniach w Palestynie z perspektywy Palestyńczyków, dając im platformę do wyrażenia swojego głosu), Kaktus: Polsko – Palestyńska Inicjatywa na Rzecz Sprawiedliwości (wspiera polsko – palestyńskie rodziny ze Strefy Gazy zarówno w procesie ewakuacji, jak i adaptacji Polsce, także zabierają głos w sprawach związanych z sytuacją w regionie) oraz Akademia z Palestyną (organizuje akcje i apeluje do rektorów polskich uczelni o zakończenie współpracy z izraelskimi instytucjami edukacyjnymi). 

Działania tych grup finansowane są głównie ze zbiórek. Wspierają je również inne organizacje działające na rzecz praw człowieka, takie jak Inicjatywa Wschód, Stowarzyszenie Nomada czy Kuchnia Konfliktu. Wsparcia udzielają także grupy polityczne, takie jak Inicjatywa Pracownicza i Partia Razem, choć ich zaangażowanie ma charakter punktowej współpracy i wsparcia retorycznego, a nie bezpośrednich powiązań. W działania te angażują się też polscy naukowcy, w tym dr Ewa Górska, dr Andrzejczak – Świątek oraz prof. Monika Bobako, prowadząc wykłady albo kanały informacyjne na Instagramie albo Spotify dedykowane tematom związanym z sytuacją w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, oraz zagadnieniom prawa międzynarodowego. Angażują się również aktywiści z innych środowisk, Palestyńczycy mieszkający w Polsce oraz artyści.

Grupy solidarnościowe współpracują z organizacjami międzynarodowymi w ramach wspomnianych wcześniej transnarodowych sieci wsparcia, które swoją siłę na korzystaniu z informacji i symboli, polityki dźwigni oraz egzekwowaniu odpowiedzialności polityków. W tym celu organizują różnorodne wydarzenia edukacyjno-kulturalne, takie jak Palestine Solidarity Days, które odbyły się w Warszawie w czerwcu 2024 roku. Odbyły się też spotkania z Palestyńskim socjologiem Bahą Hilo zimą 2024 roku oraz z Gaborem Maté, ocalałaym z Holocaustu kanadyjskim lekarzem żydowsko-węgierskiego pochodzenia, w czerwcu 2025 roku, w różnych miastach Polski. Przeprowadzono również symboliczne akcje, m.in. ustawianie zniczy pod ambasadą Izraela z napisem Ofiarom izraelskiego terroru, upamiętniające Damiana Sobóla – polskiego pracownika humanitarnego World Central Kitchen, który zginął w izraelskim ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy.

W ramach polityki dźwigni i egzekwowania odpowiedzialności polityków, po ogłoszeniu przez Polskę decyzji o niepodporządkowaniu się wyrokowi Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie nakazu aresztowania Benjamina Netanyahu[26], oraz zaproszeniu go przez polskiego prezydenta i premiera na obchody 80. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, zorganizowano protesty i zbierano petycje. Dodatkowo, po wywiadzie wiceministra spraw zagranicznych Władysława Teofila Bartoszewskiego, który w Radiu ZET stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak Palestyna[27], pojawiły liczne głosy sprzeciwu, podkreślające jego odpowiedzialność jako przedstawiciela rządu, biorąc pod uwagę, że Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Palestyną już od 1982 roku. W styczniu 2025 roku grupa polskich obywateli palestyńskiego pochodzenia złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia zbrodni wojennych przez przedstawicieli państwa Izrael. 

Działania te niewiele osiągnęły w skali krajowej, poza efektami symbolicznymi. Można jednak powiedzieć, że miały one na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi polityków na problem, wyrażenie międzynarodowej solidarności oraz uzyskanie szerokiego rozgłosu. W pewnym sensie, można je traktować jako wyraz osobistej postawy osób zaangażowanych-poczucia moralnego obowiązku i nieustannego dążenia do zmiany[28].

Grupy popierające sprawę palestyńską są często oskarżane o pozorną solidarność, a ich działania interpretuje się nie jako wyraz wsparcia, lecz przejaw wrogości wobec Żydów. Nie jest to jednak ich celem. W polskim kontekście, szczególnie w odniesieniu do historii 1968 roku, istotne jest rozróżnienie między antysemityzmem a antysyjonizmem, ponieważ te dwa pojęcia są często mylone i używane wymiennie. Warto skorzystać z definicji zawartych w stanowisku Jewish Voice for Peace, organizacji związanej z ruchem solidarnościowym, które wydają się być reprezentatywne dla większości tego typu grup. Antysemityzm to forma rasizmu, wiążąca się z dyskryminacją, atakami, przemocą i dehumanizującymi stereotypami wymierzonymi przeciwko Żydom z powodu ich żydowskiego pochodzenia. Antysyjonizm natomiast oznacza sprzeciw wobec politycznej ideologii syjonizmu, która kształtowała się od XIX wieku. Syjonizm sugeruje, że Żydzi potrzebują supremacjonistycznego państwa narodowego w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa[29].

Władze komunistyczne w Polsce manipulowały pojęciami antysemityzmu i antysyjonizmu na swoją korzyść. W 1947 roku wszyscy członkowie koalicyjnego rządu, zarówno komuniści, jak i inne stronnictwa, opowiadały się za utworzeniem państwa Izrael. Łączyły ich przekonania antysemickie, traktując utworzenie państwa Izrael jako sposób na rozwiązanie tzw. problemu żydowskiego. Obóz komunistyczny odzwierciedlając politykę sowiecką, liczył na osłabienie wpływów zachodnich na Bliskim Wschodzie i dążenie do wzmocnienia własnych wpływów w nowo powstałym państwie żydowskim. W ślad za rządem czechosłowackim polskie władze zezwoliły na nieograniczoną emigrację Żydów do Palestyny, dostarczały im broń i pozwoliły na szkolenie około 2500 żydowskich żołnierzy w obozie w Bołkowie na Dolnym Śląsku. 

Z biegiem czasu polityka Bloku Wschodniego uległa zmianie na rzecz rosnącej krytyki Izraela, ponieważ nie udało się zrealizować celu zdobycia silnych wpływów w tym państwie. Głównym jego sojusznikiem stały się Stany Zjednoczone i Zachód. Po wojnie sześciodniowej, razem z innymi państwami Układu Warszawskiego, Polska zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Jednocześnie wewnątrz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej toczyła się zakulisowa walka o władzę. Wzrosły wpływy tzw. partyzantów-antyliberalnej frakcji wokół ministra spraw wewnętrznych Mieczysława Moczara, którzy starali się zdobyć poparcie społeczne, posługując się hasłami nacjonalistycznymi. Dodatkowo, w ramach protestu przeciwko zakazowi wystawiania Dziadów, powstały ruchy studenckie. W tym kontekście, polscy Żydzi zostali oskarżeni o imperialny syjonizm i żydokomunę[30] stalinowską, W wyniku tej antysemickiej kampanii, około 13.000 Żydów opuściło Polskę, udając się głównie do Izraela[31]. Warto zauważyć, że gdyby komuniści rzeczywiście chcieli wspierać Palestynę, ich rzekomy antysyjonizm nie mógłby opierać się na zmuszaniu 13.000 Żydów do wyjazdu z kraju, a tym samym – do Izraela.

W obecnym kontekście politycznym istnieją rzeczywiście środowiska w Polsce, które wykorzystują temat antysyjonizmu do budowania swoich narracji. Takie grupy posługują się hasłami, takimi jak: Narodowcy z Arabami nie uklękną przed pejsami. Są to grupy nacjonalistyczne, których inne wypowiedzi brzmią przykładowo: Stop islamizacji Europy czy Nie rozkaże nam dziś Zachód z Arabami dzielić dachu[32]. Jak widać w tych wypowiedziach, a potwierdzają to także współczesne badania rasizmem, antysemityzm, będący formą rasizmu, jest blisko związany z islamofobią[33].

Aktualne ruchy solidaryzujące się z Palestyńczykami jednoznacznie odrzucają wszelkie formy rasizmu i sprzeciwiają się wykorzystywaniu antysyjonizmu jako pretekstu do uprzedzeń wobec całej społeczności żydowskiej. Ich działania opierają się na idei intersekcjonalnej sprawiedliwości, czyli walce z każdą formą dyskryminacji i dehumanizacji. W ich rozumieniu wspieranie Palestyńczyków nie oznacza nienawiści wobec Żydów ani innych grup etnicznych czy religijnych, lecz dążenie do równości i sprawiedliwości dla wszystkich[34]. Taką postawę dobrze podsumowuje fragment filozoficznych rozważań na temat etyki księdza Józefa Tischnera związanego z ruchem Solidarność.

Dla kogo zatem jest nasza solidarność? Jest przede wszystkim dla tych, których poranili inni ludzie i którzy cierpią cierpieniem możliwym do uniknięcia, przypadkowym i niepotrzebnym. Nie wyklucza to solidarności dla innych, dla wszystkich cierpiących. Ale solidarność dla cierpiących przez ludzi jest szczególnie żywa, mocna, spontaniczna[35].

Protest i solidarność nie muszą się wzajemnie wykluczać. Protest może być formą aktywnej i zaangażowanej solidarności. Współczesne polskie ruchy solidarnościowe, funkcjonujące w ramach transnarodowych sieci wsparcia, przyjmują nową formę. Media społecznościowe umożliwiają bezpośredni kontakt z osobami znajdującymi się na miejscu, co sprzyja głębszemu zrozumieniu intersekcjonalności walki oraz budowaniu poczucia wspólnotowości i nowej rzeczywistości w świecie.

[1] Wszystkie tłumaczenia pochodzą od autorki tekstu. Arendt, Hannah. Was ist Politik, Fragmente aus dem Nachlass. München: Piper Verlag, 2003. S. 25.

[2] Haugbolle, Sune and Olsen, Pelle Valentin. „Emergence of Palestine as a Global Cause.” Middle East Critique 32, no. 1 (2023): 131. https://doi.org/10.1080/19436149.2023.2168379, ostatni dostęp: 22.02.2025.

[3] Reshaur, Ken. „Concepts of Solidarity in the Political Theory of Hannah Arendt.” Canadian Journal of Political Science / Revue canadienne de science politique 25, no. 4 (December 1992): 724, 728.

[4] Dyduch, Joanna. „Israel and East-Central Europe.” Israel Studies Review 36, nr 1 (Spring 2021): 10. https://www.jstor.org/stable/10.2307/48770502, ostatni dostęp: 22.02.2025

[5] Profesor Omer Bartov z Brown University tłumaczy źródło pochodzenia specyficznego podejścia do  Izraela, jakie ma większość państw europejskich.

„How Israel Won the West,” The Big Picture, film wideo, 46:50, opublikowany przez „Al Jazeera English” 25 października 2024, https://youtu.be/lTxoFvVqDoo?si=sjokf5Xl3-OtPdDl, ostatni dostęp: 16.03.2025.

Israel in a sense becomes the answer to the problem. That christian Europe now plays a role in creating a Jewish state and therefore fulfilling its moral obligation to the Jews that it had betrayed during the Holocaust. And so in a sense its inverting anti Jewish attitudes into an invention of this moral universe where we are all on the same page, we always were, but we have this burden of guilt of anti Jewish attitudes that had led to the Holocaust.

[6]Szydzisz Marcin, „Polska polityka wobec stron konfliktu izraelsko-palestyńskiego po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej”, Dyplomacja i Bezpieczeństwo 1, nr 2 (2014): 171.

[7] Informacja o barierze bezpieczeństwa (murze): budowa od 2002 roku, niezgodna z linią demarkacyjną z 1967 roku i wnika na tereny kontrolowane przez Palestyńczyków.

[8] Szydzisz, Marcin. Jak wyżej, s. 175–176.

[9] Dyduch, Joanna. Jak wyżej, s. 16.

[10] nazwa wojska izraelskiego, po polsku: Siły Obronne Izraela.

[11] Agencja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA).

[12] Szydzisz, Marcin. Jak wyżej, s. 175–177.

[13] Goodwin, Jeff, Jasper, James M., i Polletta, Francesca, red. Passionate Politics: Emotions and Social Movements. Chicago: University of Chicago Press, 2001.

[14] „Solidarity in Social and Political Philosophy.” Stanford Encyclopedia of Philosophy, 25.03.2023. https://plato.stanford.edu/entries/solidarity/#Bib, dostęp: 22.02.2024.

[15] Kolejna wypowiedź Bartova z dokumentu obrazuje powstanie oporu wobec polityki izraelskiej. Niesie on w sobie nienawiść, jednakże nie do Żydów jako takich, tylko do praktyk kolonizacyjnych, jakich się dopuszczają. Opozycja wobec tego jest podstawą również europejskich ruchów solidarnościowych.

How Israel won the west, Al Jazeera English, 23:54.

[…] Zionism says well we can self determine as a nation. So once they move to that land with that ethno nationalist ideology they speak directly, completely openly, proudly of colonisation. They build colonies. They call them colonies. And process creates what is functionally a settler colonial process and they get exactly the response that one can expect. By competing over land with the people who live there they create their own opposition. […]

[16] Haugbolle/Olsen, jak przypis 2, s. 135.

[…] A young law student from a conservative background, he still supported Israel at this point, but a chance visit to the Golan Heights with a group of American tourists made him realize that he was on the wrong team. As the tourists cheered at the sight of destroyed Syrian tanks, Sjue remembers: this blond Norwegian began to feel unwell. What the hell am I doing here? A shrill reply came shortly after ( … ) ‘Oh look, this is exactly what our boys are doing in Vietnam!!’( … ) her cry was like a horse kick in the gut. What the US was doing in Vietnam was easy to understand. But now I realized that Israel was engaged in the same brutal kind of warfare. Targeted, raw occupation. Why had I not been able to see that before? […]

[17]pierwotnie sformułowany przez palestyńskiego myśliciela i aktywistę Fayza Sayigha, a następnie przetłumaczony na kontekst europejski przez francuskiego marksistowskiego intelektualistę Maxime’a Rodinsona.

[18] Omer Bartov tłumaczy orientalistyczną perspektywę europejskiej polityki na konflikt izraelsko-palestyński, z którą ruchy solidarnościowe starają się walczyć.

How Israel won the west, Al Jazeera English, 2:25.

[…]Once they come to Palestine they start seeing themselves, and even before they come, they start imagining themselves as being the representatives of the West in the Orient. To a certain extend they succeed in persuading the west that they are the western island in the see of muslims, arabs all these oriental others. […]

[19] Haugbolle/Olsen, jak przypis 2, s. 129–137.

[20] Nowa Lewica, to ruch który wyłonił się w latach 60 XX. wieku. Poszerzył on tradycyjne idee lewicowe skupiające się na kwestiach ekonomicznych i klasowych o kwestię wolności osobistej, praw mniejszości i globalnej sprawiedliwości.

[21]Amerykańska organizacja polityczna działająca w latach 60. i 70. w celu ochrony Afroamerykanów przed brutalnością policji i walki o ich prawa.

[22] Keck, Margaret E., and Sikkink, Kathryn. „Transnational Activist Networks.” W International Politics: Enduring Concepts and Contemporary Issues, red. Robert J. Art i Robert Jervis, 548. Boston: Addison Wesley Longman, 2000.

[23] W oryginale: leverage politics, aby uzyskać wpływ, sieci starają się wywierać presję na potężniejszych aktorach. Wykorzystując silniejsze instytucje, słabe grupy zyskują wpływ znacznie wykraczający poza ich zdolność do bezpośredniego wpływania na działania państwa. 

[24]W oryginale grassroot movements, są to ruchy oddolne mobilizujące jednostki do działań, często natury politycznej. 

[25]Boycott, Divestment, Sanctions, jest to międzynarodowych ruch, który wzywa do stosowania tych trzech form nacisku na Izrael w odpowiedzi na jego politykę wobec Palestyńczyków.

[26] Gdyby doszło do wizyty Benjamina Netanjahu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i władze nie podjęłyby działań w celu wykonania nakazu aresztowania wydanego przez MTK, stanowiłoby to naruszenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności jej artykułów 9 i 91, a także złamanie zobowiązań wynikających ze Statutu Rzymskiego MTK. Tego rodzaju zaniechanie podważałoby autorytet prawa międzynarodowego, zasadę pacta sunt servanda oraz fundamenty państwa prawa.

[27] Bartoszewski, Władysław T. „Państwo powinno kontrolować treści w internecie,” Radio ZET, 13.01.2025. https://www.youtube.com/watch?v=XC2Q96tcf4M, dostęp: 22.02.2025.

[28] Taką postawę obrazuje solidarność A.J. Muste’a z ofiarami wojny w Wietnamie i sprzeciw wobec niej.

Diane Tosh, „Muste Notes,” News from the A.J. Memorial Institute 9, no. 3/4 (Wiosna/Lato 2002), ostatni dostęp:16.03.2025.

Mr. Muste participated in nightly in front of the White House. Apparently, when Mr. Muste held vigil alone on a cold and rainy night, a reporter asked him if he really thought that doing so would help change the world. “Oh no,” he replied, “I don’t do this to change the world, I do this so that the world won’t change me.’’

[29]„On Antisemitism, Anti-Zionism and Dangerous Conflations: A Jewish Voice for Peace and PARCEO Explainer,” Jewish Voice for Peace, opublikowane 9 listopada 2023, https://www.jewishvoiceforpeace.org/2023/11/09/antisemitism-dangerous/.

[30]Pejoratywne i antysemickie określenie stosowane przez przeciwników rewolucji komunistycznej, zwłaszcza w Bloku Wschodnim, w celu przedstawienia Żydów jako rzekomej klasy dominującej w ruchu komunistycznym.

[31] Polonsky, Antony. Journal of Cold War Studies 15, no. 3 (2013): 212–214. https://www.jstor.org/stable/26924405, dostęp: 22.02.2025.

[32]Wykorzystany tutaj post, opublikowany na profilach instagramowych o dużych zasięgach jest tylko jednym przykładem istniejącej wrażliwości wobec wszelkich objawów rasizmu i dyskryminacji.

Emil Yahya i Tumarianina, „Apel do polskich środowisk poruszających temat Palestyny,” Instagram, opublikowane 23.11.2023, https://www.instagram.com/p/Cz_JhUko-hK/?img_index=7&igsh=Y3plempmajFqeTJh, ostatni dostęp: 22.02.2025

[33] Bobako, Monika. 2018. „Węzeł palestyński. «Nowy antysemityzm», Islamofobia i pytanie o nie-islamofobiczną Europę”. Praktyka Teoretyczna 26 (4):186–211. https://doi.org/10.14746/prt.2017.4.7., ostatni dostęp: 22.02.2025.

[34]Mówi o tym przykładowo jeden z ruchów polskich, solidaryzujących się z Palestyńczykami: Kolektyw Kefija, „Kolektyw Kefija – kim jesteśmy,” Instagram, opublikowane 11 stycznia 2024, https://www.instagram.com/p/C19SLbIo4zT/?img_index=6, ostatni dostęp: 22.02.2025.

[35] Tischner, Józef. Cytat z rozważań filozoficznych na temat etyki, związany z ruchem Solidarność.

Artykuł Protest czy solidarność? Ruchy w solidarności z Palestyńczykami w Polsce pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? /nowa-ustawa-azylowa-konieczne-remedium-wobec-kryzysu-migracyjnego-na-granicy-polsko-bialoruskiej-czy-powazne-naruszenie-konstytucyjnych-i-miedzynarodowych-standardow-ochrony-praw-c/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nowa-ustawa-azylowa-konieczne-remedium-wobec-kryzysu-migracyjnego-na-granicy-polsko-bialoruskiej-czy-powazne-naruszenie-konstytucyjnych-i-miedzynarodowych-standardow-ochrony-praw-c Mon, 21 Apr 2025 16:42:59 +0000 /?p=5639 Dnia 27 marca 2025 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony międzynarodowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – powszechnie, aczkolwiek nie do końca poprawnie nazywana „ustawą azylową”, umożliwiającą czasowe zawieszenie prawa cudzoziemców do ubiegania się o ochronę międzynarodową. Prezydent Andrzej Duda zdecydował się na podpisanie ustawy po analizie jej pod kątem zgodności ze […]

Artykuł Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Dnia 27 marca 2025 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony międzynarodowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – powszechnie, aczkolwiek nie do końca poprawnie nazywana „ustawą azylową”, umożliwiającą czasowe zawieszenie prawa cudzoziemców do ubiegania się o ochronę międzynarodową. Prezydent Andrzej Duda zdecydował się na podpisanie ustawy po analizie jej pod kątem zgodności ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi, jednak wbrew licznym głosom środowisk prawniczych kwestionujących legalność proponowanych rozwiązań. 

 

Autor: Aleksander Mucha

 

Uznani prawnicy, jak m. in.  Rzecznik Praw Obywatelskich – profesor Marcin Wiącek oraz organizacje pozarządowe zajmujące się prawami człowieka – m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka wyrazili wątpliwości co do konstytucyjności tych zmian, zarzucając im  m.in niezgodność z. art. 31 ust. 3 i art. 56 ust. 2 Konstytucji RP, a także wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Klasa polityczna wydaje się jednak być zjednoczona wokół kwestii konieczności rozwiązania kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu nowelizacji, wprowadzone zmiany mają w obliczu nieskuteczności dotychczasowych działań być w końcu skutecznym remedium na rzeczony kryzys.

Nowelizacja wprowadza szereg zmian, których celem jest ochrona bezpieczeństwa granicy wschodniej przed hybrydowymi działaniami ze strony reżimu białoruskiego i załagodzenie kryzysu migracyjnego na granicy. 

Nowe przepisy wprowadzają w tym celu m. in. legalną definicję instrumentalizacji migracji, która została przez ustawodawcę określona jako prowadzenie przez państwo graniczące z Rzeczpospolitą Polską lub inny podmiot działań zmierzających do umożliwienia przekroczenia przez cudzoziemców  wbrew przepisom prawa granicy zewnętrznej (…), w szczególności z użyciem przemocy wobec funkcjonariuszy służb państwowych oraz żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej chroniących tę granicę lub w połączeniu z niszczeniem infrastruktury granicznej, mogących skutkować destabilizacją sytuacji wewnętrznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 

W zakresie zastosowania tej definicji znajdą się niewątpliwie działania reżimu białoruskiego ułatwiające migrantom dotarcie na polską granicę i pomoc w jej nielegalnym przekroczeniu, jednak poza nim powinny znaleźć się sytuacje próby przekroczenia granicy zgodnie z przepisami prawa tj. przez oficjalne przejście graniczne. Rozporządzenie do przedmiotowej ustawy wydaje się jednak w tej kwestii wyjątkowo lakoniczne i niejasne. Stanowi ono, że czasowe ograniczenie prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej stosuje się „na granicy państwowej z Republiką Białorusi”. 

Literalnie wprowadza więc zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową na całym odcinku granicy polsko-białoruskiej ergo obejmując swoim zakresem zastosowania także oficjalne przejścia graniczne. Wątpliwości budzi także sam termin granica państwowa użytym w kontekście terytorialnego obowiązywania rozporządzenia. Termin ten bowiem został zdefiniowany w art. 1 Ustawy o ochronie granicy państwowej jako „powierzchnia pionowa przechodząca przez linię graniczną, oddzielająca terytorium państwa polskiego od terytoriów innych państw i od morza pełnego. Granica państwowa rozgranicza również przestrzeń powietrzną, wody i wnętrze ziemi”. Przyjmując tę definicję można stwierdzić że przedmiotowe rozporządzenie obowiązuje jedynie na abstrakcyjnej linii wyznaczonej przez słupki graniczne. 

Ze względu na fakt, jak trudne byłoby w praktyce egzekwowanie przepisów rozporządzenia w przypadku przyjęcia takiej definicji, ciężko uwierzyć, że taka była właśnie intencja prawodawcy. W szczególności wątpliwościami napawa fakt, że nie zdecydował się on na użycie innych zdefiniowanych na gruncie ustawy o ochronie granicy państwowej pojęć, które do realizacji celu ustawy byłyby zdecydowanie bardziej adekwatne – tj. pasa drogi granicznej lub strefy nadgranicznej. Pojęcia te definiują obszary o szerokości odpowiednio 15 m i 15 km licząc w głąb kraju od linii granicy państwowej.

Wystąpienie instrumentalizacji migracji jest w nowym stanie prawnym jedną z przesłanek czasowego zawieszenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej – rozwiązania prawnego będącego najważniejszym elementem nowelizacji. Rozwiązanie to budzi jednak wśród prawników wielkie kontrowersje, związane z wątpliwościami co do zgodności z Konstytucją i prawem międzynarodowym generalnego zawieszenia tego prawa. Zastosowanie ograniczenia tego prawa dopuszczalne jest w przypadku łącznego spełnienia trzech przesłanek, spośród których pierwsza dotyczy wystąpienia wyżej wspomnianej instrumentalizacji. 

Oprócz tego konieczne będzie stwierdzenie, że działania podejmowane w ramach instrumentalizacji stanowią poważne i rzeczywiste zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub społeczeństwa oraz wprowadzenie tego ograniczenia jest niezbędne dla wyeliminowania zagrożenia, o którym mowa powyżej, a inne środki nie są wystarczające do jego wyeliminowania. Analizując treść powyższego można zauważyć, że przedmiotowe rozwiązanie, dzięki zastosowaniu zwrotów ocennych i klauzul generalnych umożliwiającym szeroką interpretację przepisów, może być przez władzę wykonawczą zastosowane arbitralnie, chociaż w myśl ustawodawcy stanowi ultima ratio wobec innych dostępnych środków utrzymania bezpieczeństwa państwa. 

Kwestia przyznawania cudzoziemcom ochrony na terytorium RP uregulowana jest nie tylko w nowelizowanej ustawie i związanych z nią rozporządzeniach. Standardy ochrony, a także kryteria i okoliczności jej przyznawania określone zostały w aktach prawnych o randze ponadustawowej – Konstytucji RP i umowach międzynarodowych – m. in. Konwencji dotyczącej statusu uchodźcy sporządzonej w Genewie w 1951 r, a także aktach prawa Unii Europejskiej regulujących wspólne procedury przyznawania ochrony międzynarodowej. Zgodność nowelizowanych przepisów właśnie z tymi aktami budzi jednak poważne wątpliwości. 

Helsińska Fundacja Praw Człowieka wskazuje na niezgodność ustawy z art. 56 ust. 2 Konstytucji, który reguluje prawo do ubiegania się o ochronę międzynarodową jako konstytucyjne prawo podmiotowe przysługujące każdemu cudzoziemcowi i art. 31 ust. 3 Konstytucji zgodnie z którym wszelkie ograniczenia wolności i praw konstytucyjnych mogą być ustanawiane wyłącznie w akcie o randze ustawy i tylko wtedy, gdy są proporcjonalne i celowe, czyli gdy są konieczne w demokratycznym państwie prawa dla ochrony takich wartości, jak bezpieczeństwo czy porządek publiczny. 

Wskazuje się, że zarówno czasowy, jak i terytorialny zakres ograniczenia tego prawa wskazywać ma akt wykonawczy – rozporządzenie Rady Ministrów, co nie odpowiada standardom formalnym ograniczania praw podstawowych zagwarantowanych w Konstytucji. W drodze takiego rozporządzenia można wprowadzić zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową na okres nie dłuższy niż 60 dni, jednak w przypadku, gdy nie ustały przyczyny wprowadzenia tego ograniczenia, okres ten może być przedłużony za zgodą Sejmu na kolejne maksymalnie 60 dni. Ograniczenie stosowane jest na określonym w rozporządzeniu odcinku granicy, nie ma jednak formalnych przeszkód aby jego zastosowaniem objąć cały odcinek granicy z danym państwem. 

Generalne zawieszenie prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową nie jest ponadto przewidziane ani w Konwencji Genewskiej ani w obecnie obowiązującym prawie unijnym. Jest ono niezgodne z przewidzianą w Konwencji zasadą non-refoulement, która zabrania zawracania migrantów do granicy terytoriów, gdzie jego życiu lub wolności zagrażałoby niebezpieczeństwo ze względu na jego rasę, religię, obywatelstwo, przynależność do określonej grupy społecznej lub przekonania polityczne. 

Charakter zasady non-refoulement nie jest absolutny, dopuszczalne są jej ograniczenia wobec osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub będących skazanych prawomocnym wyrokiem za poważne zbrodnie i stanowiących tym samym niebezpieczeństwo dla społeczeństwa państwa, w którym się znajdują. Wnioskując, wprowadzenie wskazanych ograniczeń powinno dotyczyć wyłącznie przypadków osób stanowiących realne zagrożenie, a nie generalnie wobec wszystkich ubiegających się o międzynarodową ochronę. 

Ustawa, przewiduje jednak pewne wyjątki zapewniające osobom znajdującym się w szczególnie niekorzystnej sytuacji możliwość ubiegania się o udzielenie ochrony międzynarodowej pomimo czasowego zawieszenia tego prawa. Ustawa ściśle określa katalog podmiotów do tego uprawnionych. Są to osoby będące:

  1. małoletnim bez opieki; 
  2. kobietą ciężarną; 
  3. osobą, która może wymagać szczególnego traktowania, w szczególności ze względu na swój wiek lub stan zdrowia; 
  4. osobą, wobec której zachodzą okoliczności, które w ocenie organu Straży Granicznej jednoznacznie świadczą, że jest ona zagrożona rzeczywistym ryzykiem doznania poważnej krzywdy w państwie, z którego przybyła bezpośrednio na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej; 
  5. obywatelem państwa stosującego instrumentalizację, z którego terytorium cudzoziemcy przybywają na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Ustawodawca określił ten katalog w sposób pozwalający na szeroką interpretację przepisów, co ma na celu zapewnienie zgodności z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka i zasadami humanitarnego traktowania. Niepokoić może jednak rozwiązanie pozostawiające małoletnich pod opieką poza zakresem zastosowania powyżej zacytowanych przepisów. 

Warto nadmienić, że ustawodawca przewidział także objęciem wyjątkiem od ogólnych zasad obywateli Białorusi ubiegających się o ochronę ze względu na grożące im niebezpieczeństwo prześladowań na tle politycznym przez reżim Łukaszenki, a także inne osoby narażone na ten rodzaj prześladowania w ocenie Straży Granicznej. 

Argumentów o niezgodności nowych regulacji z Konstytucją i prawem międzynarodowym przedstawianym przez środowiska prawno-człowiecze nie podziela jednak wnioskodawca od niedawna obowiązującej nowelizacji. W uzasadnieniu do jej projektu podniesiona została konieczność wprowadzenia zmian ze względu na nieefektywność poprzednich regulacji prawnych mających rozwiązać kryzys migracyjny na wschodniej granicy. 

Wyjaśniona została także szczegółowo kwestia zjawiska instrumentalizacji migracji jako nowego zjawiska migracyjnego, modus operandi grup przestępczych odpowiedzialnych za umożliwianie migrantom dotarcie na granicę z Polską i pomoc w nielegalnym jej przekroczeniu, któremu nierzadko towarzyszy stosowanie przez migrantów przemocy wobec funkcjonariuszy i żołnierzy oraz związanym z tym zjawiskiem zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. 

Wnioskodawca przytacza także argumentację prawną popierającą wprowadzenie zmian. Wskazuje, że konstytucyjne prawo cudzoziemców do ochrony międzynarodowej powinno być szczegółowo uregulowane w umowach międzynarodowych. Te z kolei podlegają według wnioskodawcy dynamicznej wykładni w kontekście szybko zmieniających się okoliczności i realiów migracji oraz wyzwań współczesności. 

W tym kontekście wskazuje się na konieczność reinterpretacji zasady non-refoulement z uwzględnieniem pojawienia się nowego niebezpiecznego zjawiska- instrumentalizacji migracji, nieznanej w czasie zawierania Konwencji Genewskiej i jej protokołów. Wskazane tezy podparte zostały przykładem podobnych regulacji wprowadzonych w ostatnim czasie przez Republikę Finlandii, która zmaga się z problemem instrumentalizacji migracji poprzez niepokojące działania w tym zakresie prowadzone przez Federację  Rosyjską, podobne do tych stosowanych przez Republikę Białorusi w celu destabilizacji sytuacji na granicy z Polską. Dodatkowo wskazano, że Republika Finlandii związana jest także Konwencją Genewską i prawem unijnym w takim samym zakresie jak Rzeczpospolita Polska. 

Na zakończenie warto nadmienić, że zgodność z obowiązującym porządkiem prawnym nowych regulacji zależy od stosowania przepisów prawnych przez organy administracji publicznej, a także odpowiedniej precyzji i jasności przepisów wykonawczych do znowelizowanej ustawy. Abstrahując jednak od rozważań natury prawnej, niewątpliwie za pozytywny można uznać fakt konsolidacji spolaryzowanej dotychczas klasy politycznej wokół rozwiązania kryzysu migracyjnego na granicy wschodniej. 

Działania w tym kierunku są niezbędne nie tylko ze względu na fakt zapewnienia bezpieczeństwa i szczelności granicy oraz powstrzymania wrogich działań reżimu białoruskiego, ale także odwróceniu niebezpiecznej tendencji instrumentalizacji prawa migracyjnego i wykorzystywania osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej do prowadzenia działań hybrydowych przez Federację Rosyjską i Republikę Białorusi.  

Źródła: 

[1] Ustawa z dnia 21 lutego 2025 r.  o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – dalej: nowelizacja
[2] Ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 2003 Nr 128 poz. 1176) – dalej: ustawa
[3] Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Druk nr 924)
[4] Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 marca 2025 r. w sprawie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej (Dz.U. 2025 poz. 390) – dalej: rozporządzenie 
[5] Ustawa z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej (Dz. U. 1990 Nr 78 poz. 461)
[6] Konwencja dotycząca statusu uchodźców, sporządzona w Genewie dnia 28 lipca (1951 r. Dz.U. 1991 nr 119 poz. 515) – dalej: Konwencja Genewska
[7] Stanowisko Zarządu HFPC dotyczące mechanizmu czasowego i terytorialnego ograniczenia prawa cudzoziemca do ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, hfhr.pl,
https://hfhr.pl/aktualnosci/stanowisko-zarzadu-dotyczace-ograniczenia-prawa-do-ubiegania-sie-o-ochrone-miedzynarodow
[8] Analiza projektu nowelizacji ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, Ordoiuris.pl, https://ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/analiza-projektu-nowelizacji-ustawy-o-udzielaniu-cudzoziemcom-ochrony-na

Artykuł Nowa „Ustawa azylowa” – konieczne remedium wobec kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej czy poważne naruszenie konstytucyjnych i międzynarodowych standardów ochrony praw człowieka? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? /strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=strefa-schengen-perla-w-koronie-europy-czy-idealistyczna-piesn-przeszlosci Wed, 12 Mar 2025 19:32:36 +0000 /?p=5237 1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, […]

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

1 stycznia br. Bułgaria i Rumunia, po 18 latach obecności w Unii Europejskiej, oficjalnie stały się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen. W obliczu kryzysów, które w ostatnich latach wystawiały na próbę spójność, jednolitość, a nawet zasadność istnienia strefy, jest to jedno z nielicznych wydarzeń, które można uznać za sukces. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, czy ostatnie rozszerzenie strefy o nowe państwa członkowskie stanowi zaledwie wyjątek od trendu osłabiania integracji, czy należy traktować to jako zapowiedź odnowy i wzmocnienia Schengen?

Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie genezy powstawania Strefy Schengen, analiza przystąpienia nowych państw członkowskich, wskazanie możliwych zagrożeń i wyzwań przy zmieniających się uwarunkowaniach geopolitycznych oraz przywołanie proponowanych reform.

Autor: Piotr Nowak


Początki Strefy Schengen

 

14 czerwca 1985 roku rządy Królestwa Belgii, Republiki Federalnej Niemiec (ówczesne Niemcy Zachodnie), Republiki Francuskiej, Wielkiego Księstwa Luksemburga oraz Królestwa Niderlandów, wraz z podpisaniem Układu z Schengen, wyraziły zgodę na stopniowe znoszenie kontroli na swoich granicach wewnętrznych. Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, iż Układ podpisano na pokładzie statku Princesse Marie-Astrid na rzece Mozeli, na styku granic Francji, Luksemburga i Niemiec. 

Rozpoczęto proces wprowadzania swobody poruszania się dla wszystkich obywateli państw-sygnatariuszy, pozostałych (ówczesnych) państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego (obecnie Unii Europejskiej) oraz niektórych państw spoza EOG. Porozumienie dotyczyło również ułatwienia transportu, przepływu towarów i usług. Wspomniana umowa międzynarodowa stanowiła odzwierciedlenie coraz bardziej zacieśniających się relacji pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnot Europejskich. 

Pięć lat później państwa-strony układu z 1985 roku, podpisały Konwencję z Schengen, która jest umową uzupełniającą. Ustanowiono środki i zabezpieczenia, które miały na celu wprowadzenie w życie polityki zniesienia kontroli na granicach wewnętrznych państw-stron. 26 marca 1995 roku Układ z Schengen wszedł w życie. 

Początkowo obejmował on siedem państw członkowskich, w którego gronie znalazła się również Hiszpania i Portugalia. Niedługo później – w 1997 roku – został podpisany Traktat z Amsterdamu, zmieniający Traktat o Unii Europejskiej, który m.in. włączył w system prawny UE Układ z Schengen, zapewniając możliwość podróżowania bez obowiązku posiadania paszportu wewnątrz Unii. Warto nadmienić, że Zjednoczone Królestwo oraz Irlandia nie wzięły udziału w tym przedsięwzięciu, pomimo swego członkostwa we Wspólnocie.

Rozwój europejskiej strefy bez granic


Obecnie Strefa Schengen stanowi największy na świecie obszar nieskrępowanych podróży bez wewnętrznych granic – ponad 4 mln km kwadratowych. Swoboda przemieszczania się została zagwarantowana ponad 450 milionom obywatelom UE, a ponadto obywatelom państw trzecich mieszkającym w Unii lub turystom, studentom czy osobom podróżującym biznesowo. Po przystąpieniu Bułgarii wraz z Rumunią do Strefy Schengen, niemalże wszystkie kraje UE należą do strefy. 

Co więcej, znajdują się w niej wszystkie cztery państwa członkowskie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria). Jednakże należy zaznaczyć, iż kontrole nie zostały jeszcze zniesione na granicach wewnętrznych z Cyprem, który obecnie jest w trakcie procesu oceny gotowości do przyłączenia, a w przyszłości stanie się częścią Strefy. 

Jedynym państwem unijnym, które nie jest częścią obszaru bez granic wewnętrznych oraz nadal prowadzi kontrole graniczne na granicy z państwami strefy Schengen jest Irlandia, która utrzymuje w mocy klauzulę opt-out. Niemniej prowadzona jest z Irlandią kooperacja policyjna oraz współpraca w zakresie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.

Możliwość przystąpienia do Strefy Schengen jest uwarunkowana szeregiem wymagań. Przede wszystkim państwo ma obowiązek powzięcia odpowiedzialności za kontrolę granic zewnętrznych UE w imieniu innych państw strefy. Należy również stosować wspólne przepisy dotyczące strefy (tzw. dorobek Schengen), takie jak prowadzenie kontroli granicznych na lądzie, morzu i w powietrzu, wydawanie wiz jednolitych Schengen czy ochrona danych osobowych. 

W celu zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa w strefie Schengen, konieczna jest współpraca organów krajowych wraz z organami ścigania innych państw należących do strefy. Dodatkowo państwo musi nawiązać połączenie z Systemem Informacyjnym Schengen (SIS) oraz z niego korzystać. Kraje ubiegające się o członkostwo w strefie Schengen są zobligowane do przejścia szczegółowego procesu oceny, w trakcie którego weryfikowana jest ich gotowość do wdrożenia przepisów Schengen. 

Jeżeli wyniki oceny potwierdzą wypełnienie wymaganych kryteriów, decyzja o przyjęciu nowego państwa musi zostać jednomyślnie zatwierdzona przez wszystkie pozostałe kraje członkowskie strefy po przeprowadzeniu wcześniejszych konsultacjach z Parlamentem Europejskim.

Członkostwo Bułgarii i Rumunii

31 marca 2024 roku zostały zniesione kontrole osób na granicach powietrznych oraz morskich pomiędzy Bułgarią i Rumunią, a resztą państw należących do Strefy Schengen. Po dwunastu latach negocjacji był to pierwszy krok na drodze do pełnoprawnego członkostwa w strefie, dzięki podjęciu jednomyślnej decyzji przez Radę (UE) pod koniec 2023 roku w sprawie pełnego stosowania przepisów dorobku Schengen w Republice Bułgarii i w Rumunii. 

Jednakże już wcześniej oba te państwa, po przystąpieniu do UE stosowały części ram prawnych Schengen (dorobku Schengen), m.in. w zakresie kontroli na granicach zewnętrznych, współpracy policyjnej czy korzystania z systemu SIS. Pod koniec 2024 roku, Rada (UE) postanowiła znieść kontrole na granicach lądowych, co było równoznaczne z dołączeniem Bułgarii i Rumunii do grona pełnoprawnych członków strefy Schengen. 

Jednakże droga do członkostwa była okupiona wieloma wyzwaniami i trudnościami. W traktatach akcesyjnych Bułgarii i Rumunii do UE z 2005 roku (weszły w życie dwa lata później w 2007 roku) zostało przewidziane członkostwo tychże państw w strefie Schengen. Pomimo spełnienia wymaganych kryteriów przez oba kraje w pierwotnie założonym terminie (2011 rok), ich przystąpienie było wielokrotnie blokowane, bez względu na korzystne dla obu państw raporty Komisji Europejskiej czy rezolucje Parlamentu Europejskiego. 

Państwa takie jak Finlandia, Francja oraz Holandia wprowadziły wobec Bułgarii i Rumunii dodatkowe warunki polityczne do procesu akcesji, mimo braku podstaw traktatowych. Zażądano uzyskania pozytywnej oceny Mechanizmu Współpracy i Weryfikacji (CVM), którego zadaniem było monitorowanie rumuńskiej reformy sądownictwa i walki z korupcją oraz zwalczanie i przeciwdziałanie bułgarskiej przestępczości zorganizowanej. Jednakże korzystne raporty CVM nie były w stanie przełamać sprzeciwu wobec rozszerzenia Schengen, które stale utrzymywały różne państwa, w tym szczególnie nieustępliwe były Austria wraz z Holandią. 

We wrześniu 2023 roku Komisja Europejska zakończyła działanie mechanizmu CVM, odbierając tym samym główny argument przeciwnikom rozszerzenia strefy Schengen. Realnym powodem oporu były rosnące nastroje izolacjonistyczne (a nawet antyimigranckie) w państwach europejskich, które zostały dodatkowo nasilone w związku z kryzysem migracyjnym z 2015 roku. Niemniej jednak w grudniu 2023 roku Holandia wycofała swój sprzeciw, zaś Austria wycofała swoje weto w grudniu 2024 roku na posiedzeniu Rady UE.

Niepewne czasy 

Nic nie jest pewne w ludzkim życiu, a tym bardziej globalna sytuacja geopolityczna. Strefa Schengen doświadczyła niejednego kryzysu, przez co w dyskursie publicznym zaczęły pojawiać się powątpiewania w zasadność kontynuacji tegoż projektu. Niemniej rok do roku, w strefie Schengen odbywa się ponad 1,25 miliarda podróży. 

Aby móc zapobiegać lub na bieżąco reagować na współczesne wyzwania, Kodeks Graniczny Schengen (SBC) zapewnia państwom członkowskim strefy zachowanie prawa do przywracania tymczasowych kontroli w przypadkach poważnego zagrożenia dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego. Jest to prerogatywa państw członkowskich, a decyzja o przywróceniu kontroli granicznej nie może zostać zawetowana przez Komisję Europejską. Może zostać jedynie wydana opinia na temat konieczności i proporcjonalności podjętego środka. 

Reaktywowanie kontroli granicznej na granicach wewnętrznych należy stosować jako środek ostateczny, w wyjątkowych sytuacjach, przy jednoczesnym poszanowaniu zasady proporcjonalności. Zakres i czas trwania takiego stanu jest ograniczony, a powinien on być zawężony do absolutnego minimum, niezbędnego do reagowania na dane zagrożenie oraz zależy od podstawy prawnej, na którą powołuje się państwo członkowskie wprowadzające kontrolę. 

Przewidziane są trzy przypadki, na podstawie których może zostać wprowadzona kontrola graniczna na granicach wewnętrznych: przewidywalne wydarzenia (art. 25, 26 SBC), przypadki wymagające natychmiastowego działania (art. 28 SBC) oraz przypadki, w których wyjątkowe okoliczności zagrażają funkcjonowaniu strefy Schengen (art. 29 SBC). Zatem katalog jest szeroki, który obejmuje imprezy sportowe jak np. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO, Igrzyska Olimpijskie i Paralimpijskie, Tour de France, wydarzenia międzynarodowe na najwyższych szczeblach m.in. wizyta prezydenta USA w państwach europejskich, szczyty NATO, G7, G20 oraz sytuacje kryzysowe jak zagrożenie lub ataki terrorystyczne czy przestępczość zorganizowana.

Tymczasowo przywrócone kontrole graniczne

Najczęstszymi przyczynami wprowadzenia tymczasowych kontroli granicznych w strefie Schengen na przełomie 2023 i 2024 roku były m.in. wysoki poziom nielegalnej migracji oraz przemytu ludzi. Państwa członkowskie wskazywały na rosnącą liczbę nielegalnych przekroczeń granic, przede wszystkich w obrębie szlaku bałkańskiego, śródziemnomorskiego, oraz na zintensyfikowaną aktywność grup zajmujących się przemytem ludzi. Z powyższym łączy się kwestia przeciążenia systemów azylowych. Poszczególne państwa jak Austria, Holandia, Niemcy podkreślają, iż napływ migrantów zdecydowanie obciążył krajowe systemy recepcyjne (system organizacji środków przyjmowania cudzoziemców ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy), w konsekwencji prowadząc do utrudnionego dostępu do podstawowych usług dla osób ubiegających się o ochronę międzynarodową. 

Również zagrożenie terrorystyczne oraz zorganizowana przestępczość skłoniły poszczególne kraje do wprowadzenia zaostrzonych kontroli ze względu na obawy związane z wystąpieniem możliwej infiltracji przez terrorystów, którzy korzystają z ruchów migracyjnych oraz działalnością grup przestępczych, wiążącą się z przemytem broni i narkotyków. Należy również zwrócić uwagę na wpływ pełnoskalowej agresji rosyjskiej w Ukrainie. Państwa członkowskie strefy wzmocniły kontrole graniczne, biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia zagrożenia hybrydowego, działań wywiadowczych rosyjskich służb oraz wzmożoną aktywność obywateli Rosji, którzy podejmowali próby nielegalnego przekroczenia granic. Ochrona infrastruktury krytycznej i sektora energetycznego także była przyczyną wprowadzenia kontroli, zwłaszcza w Norwegii i Danii, aby przeciwdziałać zagrożeniom sabotażu i aktów dywersyjnych wymierzonych w strategiczne obiekty.

Czas reform?


Strefa Schengen nie po raz pierwszy znajduje się pod presją lub jest w sytuacji kryzysowej. Niedaleko sięgając pamięcią, pandemia koronawirusa COVID-19 przyczyniła się do masowego przywracania kontroli na granicach wewnętrznych w państwach strefy, głównie w latach 2020 – 2021. Jednakże wcześniej również występowały zdarzenia,  które prowadziły do napięć między państwami członkowskimi m.in. jak te wywołane kryzysem nieregulowanej migracji oraz przepływami wtórnymi. W związku z powyższym, w 2013 roku dodano do SBC nowy 29 artykuł, na podstawie którego umożliwiono wprowadzanie tymczasowych kontroli granicznych w przypadku poważnych i trwałych niedociągnięć na granicach zewnętrznych. 

Następna nowela kodeksu z 2017 roku zobowiązała państwa strefy Schengen do realizowania systematycznych kontroli wszystkich osób wjeżdżających na lub wyjeżdżających z terytorium UE. W 2021 roku Parlament Europejski w swej Rezolucji w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen uznał, iż kodeks SBC wymaga pilnej i głębokiej reformy oraz zawezwał do utworzenia, na wypadek sytuacji kryzysowych, przejrzystego mechanizmu konsultacji. 


Na początku lutego br. osiągnięto porozumienie polityczne pomiędzy Parlamentem Europejskim a Radą w kwestii przyjęcia nowych przepisów kodeksu granicznego Schengen. Wypracowany konsensus ma na celu wzmocnienie koordynacji UE, aby móc stawić czoła wyzwaniom pojawiającym się na granicach zewnętrznych UE oraz transgranicznym zagrożeniom dla zdrowia i bezpieczeństwa. W celu wzmocnienia kodeksu SBC wyznaczono następujące założenia, które obejmują m.in. wzmocnienie granic zewnętrznych, wraz ze środkami granicznymi, aby rozwiązać problem instrumentalizacji migrantów. 

Pogłębienie transgranicznej współpracy policyjnej w regionach przygranicznych w ramach alternatywy dla kontroli na granicach wewnętrznych. Zmiana ram dla ewentualnego przywrócenia kontroli na granicach wewnętrznych jako środka ostatecznego, w ustrukturyzowanym systemie z określonymi limitami czasowymi i zwiększonymi zabezpieczeniami. Przyjęcie nowej procedury transferu nielegalnych/nieudokumentowanych migrantów, aby wesprzeć państwa członkowskie w zapobieganiu przepływom wtórnym w UE. Wprowadzenie ograniczeń podróży dla obywateli z państw trzecich na zewnętrznych granicach UE w przypadkach poważnych stanów zagrożenia zdrowia wraz z ujednoliconymi i ułatwionymi zasadami ograniczania podróży obywateli spoza UE.

Za wielkimi zmianami, podążają również wielkie zagrożenia. W związku z przedstawionymi propozycjami reform występują liczne wątpliwości, iż zmiana  przepisów Schengen może znacząco wpłynąć lub osłabić dotychczasowe zabezpieczenia i zalegitymizować problematyczne praktyki niektórych państw członkowskich. W przeszłości Parlament Europejski z dużą dozą ostrożności podchodził do zmian w kodeksie SBC, wymagając stosownych zabezpieczeń, jednakże nie sposób dostosowywać realia z przeszłości, nawet niedalekiej, do dynamicznie zmieniającej się współczesności. 

Niemniej podnoszone są argumenty, iż rozszerzenie możliwości przywracania kontroli na granicach wewnętrznych, w tym również kontroli policyjnych, może mieć negatywny wpływ na kluczową wartość strefy Schengen – ograniczenie swobody przemieszczania się. Ponadto istnieje ryzyko występowania dyskryminacji na granicach wewnętrznych, prowadzące do systematycznego profilowania niektórych obywateli UE lub obywateli państw trzecich. Przy okazji również pojawiają się niepokoje w sprawie poszanowania prawa do ochrony międzynarodowej. 

Podsumowanie


Bez wątpienia Układ z Schengen, Konwencja z Schengen oraz cały dorobek Schengen jest cnotą państw Starego Kontynentu, perłą w koronie Europy. Jednakże, aby ten projekt mógł trwać nadal, wymagane są rozważne i przemyślane reformy, które powinny być wprowadzone wraz z poszanowaniem praw człowieka. Należy mieć na uwadze również to, iż młyny legislacyjne mielą powoli, a wypracowanie konsensusu czy znalezienie złotego środka nie należy do zadań prostych. Miejmy nadzieję, iż czasy kilku lub kilkunastogodzinnego oczekiwania, aby móc przekroczyć granicę z innym państwem nie powrócą, a dobrodziejstwa Schengen nie staną się pieśnią przeszłości. 


Źródła


[1] Dumbrava, Costica. “Schengen reform Key challenges and proposals,” European Parliament, European Parliamentary Research Service, (2024), https://www.europarl.europa.eu/thinktank/en/document/EPRS_BRI(2022)733599,  
[2] Pieńkowski, Jakub. Szymańska, Jolanta. “Pełne członkostwo Rumunii i Bułgarii w strefie Schengen” Biuletyn PISM 3006, no. 3 (2025). https://www.pism.pl/publikacje/pelne-czlonkostwo-rumunii-i-bulgarii-w-strefie-schengen,
[3] Regulation (EU) 2016/399 of the European Parliament and of the Council of 9 March 2016 on a Union Code on the rules governing the movement of persons across borders (Schengen Borders Code) (codification), https://eur-lex.europa.eu/eli/reg/2016/399/oj/eng,
[4] Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 8 lipca 2021 r. w sprawie sprawozdania rocznego z funkcjonowania strefy Schengen (2019/2196(INI)), https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=CELEX:52021IP0350,
[5] “Bulgaria and Romania join the Schengen Area,” European Commission, published January 3, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/news/bulgaria-and-romania-join-schengen-area-2025-01-03_en,
[6] “Schengen: what issues affect the border-free zone?,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated June 25, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/en/article/20180525STO04311/schengen-what-issues-affect-the-border-free-zone, 
[7] “Schengen, czyli strefa bez granic,” European Council and Council of the European Union, last modified February 25, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/policies/schengen-area/,
[8] “Strefa Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed January 29, 2024, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=LEGISSUM:l33020,
[9] “Strefa Schengen: Rada postanawia znieść kontrole na granicach lądowych z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified December 16, 2024, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2024/12/12/schengen-council-decides-to-lift-land-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[10] “Strefa Schengen: Rada uzgadnia zniesienie kontroli na wewnętrznych granicach powietrznych i morskich z Bułgarią i Rumunią,” European Council and Council of the European Union, last modified January 20, 2025, https://www.consilium.europa.eu/pl/press/press-releases/2023/12/30/schengen-area-council-takes-move-towards-lifting-border-controls-with-bulgaria-and-romania/,
[11] “Strefa Schengen: rozszerzenie europejskiego obszaru bez granic,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20180216STO98008/strefa-schengen-rozszerzenie-europejskiego-obszaru-bez-granic, [12] “Strefa Schengen: wszystko, co musisz wiedzieć o europejskiej strefie bez granic wewnętrznych,” European Parliament, Directorate General for Communication, last updated July 4, 2024, https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20190612STO54307/strefa-schengen-wszystko-co-musisz-wiedziec-o-europejskiej-strefie-bez-granic, 
[13] “Temporary Reintroduction of Border Control,” European Commission, Directorate-General for Migration and Home Affairs, published February 12, 2025, https://home-affairs.ec.europa.eu/policies/schengen/schengen-area/temporary-reintroduction-border-control_en#.
[14] “The Commission welcomes the political agreement on new rules for a more resilient Schengen area,” European Commission – Press release, published February 6, 2024, https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_24_667,
[15] “Traktat z Amsterdamu,” Publications Office of the European Union, last reviewed  April 4, 2018, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=legissum:4301858#BREXIT,
[16] “Układ i konwencja z Schengen,” Publications Office of the European Union, last reviewed March 25, 2024, https://eur-lex.europa.eu/PL/legal-content/glossary/schengen-agreement-and-convention.html. 

 

Artykuł Strefa Schengen: perła w koronie Europy czy idealistyczna pieśń przeszłości? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Jakie są perspektywy dla relacji polsko-azjatyckich? /jakie-sa-perspektywy-dla-relacji-polsko-azjatyckich/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jakie-sa-perspektywy-dla-relacji-polsko-azjatyckich Sat, 14 Dec 2024 20:06:08 +0000 /?p=4731 Polska dyplomacja w ostatnim czasie kładzie szczególny nacisk na zacieśnianie bilateralnych relacji z krajami azjatyckimi i wykorzystuje ku temu wszelkie sposobności: wizyta premiera Indii w Warszawie, spotkanie Andrzeja Dudy z prezydentem Yoon Suk-yeolnem w Korei Południowej czy tournee ministra Radosława Sikorskiego w Azji Południowo-Wschodniej stanowią solidne podstawy, które mają na celu wzmocnienie współpracy pod kątem […]

Artykuł Jakie są perspektywy dla relacji polsko-azjatyckich? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Polska dyplomacja w ostatnim czasie kładzie szczególny nacisk na zacieśnianie bilateralnych relacji z krajami azjatyckimi i wykorzystuje ku temu wszelkie sposobności: wizyta premiera Indii w Warszawie, spotkanie Andrzeja Dudy z prezydentem Yoon Suk-yeolnem w Korei Południowej czy tournee ministra Radosława Sikorskiego w Azji Południowo-Wschodniej stanowią solidne podstawy, które mają na celu wzmocnienie współpracy pod kątem gospodarczym i politycznym Polski z regionem Indo-Pacyfiku.

Autorka: Natalie Jagło


Potencjał gospodarczy Indo-Pacyfiku

Ostatnie 30 lat stanowi okres zwiększającego się wpływu krajów Azji i Pacyfiku na globalną politykę i gospodarkę. Międzynarodowy Fundusz Walutowy odnotował niemal dwukrotny wzrost światowego PKB w regionie Indo-Pacyfiku począwszy od lat 90. Do czasów współczesnych wskaźnik ten osiągnął wartość 27,7%, a w roku 2023 – już 46,05%. Chiny jako druga gospodarka na świecie niewątpliwie mają istotny wpływ na zwiększające się znaczenie Azji na arenie międzynarodowej, stanowiąc główną siłę eksportową i importową. Dodatkowo, postępujący rozwój Indii i państw Azji Południowej-Wschodniej sprawi, że w tym stuleciu to właśnie ten region będzie globalnym liderem pod względem gospodarczym.

Kontakty gospodarcze między Polską a Azją

Eksperci od lat poruszają kwestię niewykorzystanego potencjału relacji gospodarczych między Polską a regionem Indo-Pacyfiku; według GUS eksport Polski do państw Azji w 2022 roku wyniósł zaledwie 5,1%. Sytuacja przedstawia się lepiej pod kątem importu, który wynosi już 29,2% całego importu Polski. Według szacunków Banku Światowego, polski eksport do Azji Wschodniej i Pacyfiku w roku 2021 roku osiągnął znacznie niższe wartości niż w przypadku innych krajów europejskich; Niemcy importowały do Indo-Pacyfiku aż 13,4% całego swojego eksportu, dla porównania Polska jedynie zaś 2,78%. Nie tylko możliwości gospodarczo-ekonomiczne są niewykorzystane – sektory związane z turystyką, emigracją pracowników czy rozwojem nauki również są pogrążone w stagnacji.

Relacje dyplomatyczne z Indo-Pacyfikiem

Do 2020 roku relacje polityczne między Polską a Azją i Pacyfikiem nie były znaczące, następnie ich rozwój został chwilowo wstrzymany ze względu na wybuch pandemii. Obecnie jednak Polska zaczyna przykładać większą wagę do umocnienia swojej pozycji w regionie Indo Pacyfiku; w okresie 2020–2024 odbyły się łącznie cztery wizyty najwyższego szczebla w tymże regionie, m.in wizyta premiera RP w Japonii w 2020 r. oraz wizyty prezydenta w Japonii, Chinach, Mongolii i Korei Południowej odpowiednio w latach 2021, 2022, 2023 oraz 2024.

Polska gościła także polityków tego regionu u siebie, m.in dwukrotnie premiera Japonii w 2023 r. oraz premiera i prezydenta Republiki Korei w tym samym roku. Oprócz tych wizyt miały miejsce także delegacje ministrów spraw zagranicznych oraz rozmowy telefoniczne na różnych szczeblach czy spotkania przy okazji wydarzeń międzynarodowych. Należy również wspomnieć, iż Polska posiada cztery partnerstwa strategiczne z państwami regionu: z Chinami (od 2011 roku), Koreą Południową (od 2013 roku), Japonią (zawarte w 2015 roku) i od sierpnia tego roku także z Indiami.

Niezaprzeczalnie rosnące znaczenie gospodarcze i polityczne państw Azji i Pacyfiku sprawia, że polscy politycy są świadomi szans w realizacji strategicznych celów, takich jak dywersyfikacja relacji gospodarczych czy zwiększenie bezpieczeństwa ekonomicznego poprzez nawiązywanie i wzmacnianie współpracy z krajami azjatyckimi.

Rok 2024 dla Polski upłynął pod znakiem zintensyfikowanych relacji z Azją: w czerwcu prezydent RP Andrzej Duda złożył wizytę w Chinach, zaś dwa miesiące później gościł on w Warszawie premiera Indii Narendrę Modiego. We wrześniu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odbył delegację do krajów Azji Południowo-Wschodniej, odwiedzając Singapur, Filipiny i Malezję. W październiku polska reprezentacja ponownie zawitała na Dalekim Wschodzie: prezydent Andrzej Duda spotkał się wówczas w Seulu z prezydentem Korei Południowej.

Dwa azjatyckie giganty a Polska

Jak Polska może wykorzystać kontakty z azjatyckimi potęgami takimi jak Indie czy Chiny? Dotychczas to Chiny dominowały niezaprzeczalnie w Azji pod względem potencjału gospodarczego, jednakże rosnące znaczenie Indii nie może (dłużej) pozostać niezauważone przez Polskę. Indie obecnie funkcjonują w dyskursie publicznym jako trzecia największa gospodarka świata w ujęciu parytetu nabywczego, która zdecydowanie przeważa nad Państwem Środka pod względem zasobów siły roboczej; demografia Półwyspu Indyjskiego charakteryzuje się młodym społeczeństwem (średnia wieku wynosi tam 28 lat, w przeciwieństwie do starzejącego się społeczeństwa chińskiego, gdzie liczba ta wynosi 40), borykającym się z bezrobociem również pośród wykwalifikowanej kadry.

Gospodarka indyjska wzrasta w tempie 6-7% rocznie, dlatego stanowi istotnego partnera dla wspólnych, polsko-indyjskich inwestycji. Oprócz tego, rząd indyjski poprzez programy takie jak m.in. “Make in India” pragnie wykorzystać tendencje krajów zachodnich do dywersyfikacji producentów i przyciągnąć inwestycje z krajów zachodnich spoza Państwa Środka na Półwysep Indyjski. Obserwując tendencje wzrostowe liczby Indusów w Polsce (w 2014 roku w Polsce zamieszkiwało kilka tysięcy Indusów, obecnie ta liczba wynosi ok. 35 tysięcy) można stwierdzić, iż Polska jako destynacja do rozwoju akademickiego czy zawodowego wśród młodych Indusów zyskuje na znaczeniu.

Tymczasem historia relacji polsko-chińskich sięga jeszcze czasów PRL: to właśnie Polska była drugim państwem na świecie, zaraz po ZSRR, które otworzyło swoje przedstawicielstwo dyplomatyczne przy nowych władzach Chin po 1949 roku. Pod względem gospodarczym, uwzględniając wskaźnik PKB według siły nabywczej, Chiny stały się największą gospodarką świata w 2017 roku, wyprzedzając tym samym USA.

Należy wziąć pod uwagę fakt, iż wydajność chińskiej gospodarki w porównaniu do amerykańskiej pozostaje na niezmienionym poziomie od lat 70. ubiegłego wieku. Rozwój Chin oparty o rosnące w nieskończoność inwestycje wyczerpał się, gdyż 15 lat temu chińskie inwestycje osiągnęły poziom 40-45% według wskaźnika PKB i na nim się zatrzymały, co z punktu widzenia krytyków antropocenu nie jest negatywną tendencją. Co kilka lat Chiny dokonują znacznego wzmożenia inwestycyjnego, które na 2-3 lata powoduje wzrost wskaźnika PKB, ale nie odwraca wieloletniej spadkowej dynamiki Chin.

Jednakże Chiny istotnie oddziałują na gospodarkę światową oraz są drugim najważniejszym partnerem w imporcie towarów dla Polski. Natomiast w eksporcie do Chin Polska nie stanowi istotnego partnera: jedynie 0,8% polskiego eksportu trafia do Chin. Ze względu na spowalniającą dynamikę rozwoju Chin istotne dla Polski jest poszukiwanie alternatywnych rozwiązań w innych krajach azjatyckich.

Azja Południowo-Wschodnia a Polska

Podczas wrześniowej wizyty Radosław Sikorski spotkał się z ministrami spraw zagranicznych wszystkich trzech państw, a także z premierami Singapuru i Malezji oraz prezydentem Filipin. W rozmowach zostały poruszone głównie kwestie zacieśnienia bilateralnej współpracy sektorowej oraz bieżące kwestie dotyczące bezpieczeństwa regionalnego i globalnego.

Podczas wizyty w Malezji i na Filipinach minister Sikorski był wspierany przez delegację Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej. W Manili odbyło się III Polsko-Filipińskie Forum ICT, w którym uczestniczył wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka oraz reprezentanci polskiego biznesu.

Zakończono również negocjacje dotyczące umowy między POLSA (Polska Agencja Kosmiczna) a PHILSA (Filipińska Agencja Kosmiczna) o pokojowej współpracy w dziedzinie eksploracji kosmosu oraz porozumienia dotyczącego współpracy w technologii informacyjno-komunikacyjnej. Oba dokumenty mają zostać podpisane przed końcem tego roku.

Polska poprzez utrzymywanie kontaktów gospodarczych z Malezją i Filipinami dostrzega szansę na rozwój przemysłu zbrojeniowego, technologii komunikacyjnych, cyberbezpieczeństwa ale również w zakresie ekologicznych rozwiązań związanych z zielonymi technologiami czy zielonym wodorem.

Minister spraw zagranicznych postulował również znaczenie ustabilizowania sytuacji politycznej na Morzu Południowochińskim w kontekście transportu morskiego. Potencjalny konflikt zbrojny na tymże szlaku handlowym może mieć bowiem wpływ na globalny łańcuch dostaw, co może również negatywnie odbić się na wskaźnikach handlu zagranicznego Polski z innymi krajami.

Relacje między Polską a Koreą Południową

Od ponad 10 lat Polska i Korea Południowa objęte są partnerstwem strategicznym. Dynamiczny rozwój współpracy gospodarczej między tymi dwoma państwami jest widoczny w wynikach obrotów handlowych z 2023 roku: eksport z Polski do Korei Południowej wzrósł o 8,5% i wyniósł 972,6 milionów dolarów,, z kolei import z Republiki Korei zwiększył się o 13,6% i wyniósł niemal 10,4 miliardów dolarów.

Z tego względu Korea Południowa jest obecnie największym azjatyckim inwestorem dla Polski, a łączne obroty handlowe między Polską a Koreą Południową osiągnęły rekordową wartość 11,4 miliardów dolarów. Podczas swojej październikowej wizyty w Seulu prezydent Andrzej Duda spotkał się z przedstawicielami koreańskiego biznesu oraz odwiedził zakłady produkcyjne takie jak Hyundai Rotem czy Hanwha Aerospace. Obydwa państwa dążą do zacieśnienia współpracy w sektorze zbrojeniowym, a konkretniej – do “polonizacji” wyposażenia produkowanego przez koreańskie firmy.

Spotkanie miało także wymiar geopolityczny: podczas konferencji prasowej po rozmowach bilateralnych prezydent Andrzej Duda wyraził swoje obawy związane z działaniami zwiększającymi poczucie zagrożenia na Półwyspie Koreańskim. Zapewnił, że Polska jako państwo neutralne będzie dążyć do minimalizowania tych napięć, aby utrzymać pokój w regionie. Omówiono również sytuację na Ukrainie, w tym szczegóły rosyjskiej inwazji.

Prezydencja Polski w Radzie UE

Polska została wyznaczona do objęcia prezydencji w Radzie Unii Europejskiej na pierwszą połowę 2025 roku, dzięki czemu mamy szansę odegrać kluczową rolę w prowadzeniu unijnej polityki zewnętrznej, m.in. w obszarach takich jak handel i rozwój, walka z terroryzmem oraz w zakresie prawa międzynarodowego. Odbywa się to poprzez m.in. przewodzenie codziennym pracom ambasadorów (COREPER) i grup roboczych w RUE czy poprzez wpływ na przygotowywanie planów współpracy UE (w tym z Azją).

Prezydencja w Radzie daje także możliwość kształtowania unijnej polityki względem Azji, która w ostatnich latach staje się coraz bardziej obecna w europejskim dyskursie, obejmując nie tylko kwestie gospodarcze, ale także zagadnienia związane z bezpieczeństwem.

Zwiększająca się rola gospodarcza i polityczna krajów regionu Azji i Pacyfiku sprawia, że rozwój współpracy z tym obszarem będzie korzystny dla interesów Polski oraz realizacji jej kluczowych celów strategicznych. Wśród nich znajdują się m.in. dywersyfikacja kontaktów gospodarczych czy wzmocnienie bezpieczeństwa ekonomicznego, w tym zwiększenie odporności i stabilności łańcuchów dostaw. Ponadto, takie zaangażowanie może wspierać działania na rzecz Ukrainy w kontekście konfliktu z Rosją. Polska, jako kraj graniczny Unii Europejskiej, ma także potencjał w rozwijaniu infrastruktury łączącej Europę z Azją, obejmując w tym inicjatywie również Ukrainę i państwa Kaukazu.

Objęcie przez Polskę przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej stanowi okazję do większego wpływu na politykę UE wobec Azji, zgodnie z polskimi interesami strategicznymi, a także do umocnienia swojej pozycji i dwustronnych relacji z krajami azjatyckimi. Skuteczne wykorzystanie tych możliwości może zostać uzyskane poprzez uwzględnienie w programie prezydencji UE konkretnych działań, które doprowadzą do intensyfikacji kontaktów z regionem Azji i Pacyfiku oraz zaproponowania różnorakich inicjatyw w tej dziedzinie.

Podsumowanie

Azja Południowo-Wschodnia to jeden z najszybciej rozwijających się gospodarczo regionów świata, a fakt ten przyczynia się do rosnącego znaczenia Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).

Polska wyraża swoje zainteresowanie intensyfikacją współpracy zarówno dwustronnej, jak i wielostronnej w regionie, planując przystąpienie do Traktatu o Przyjaźni i Współpracy w Azji Południowo-Wschodniej (TAC), dla którego poparcie wyraziła m.in. Malezja. Przystąpienie do traktatu pozwoli Polsce umocnić swoją pozycję jako aktywnego partnera w dialogu politycznym w regionie oraz stworzy nowe perspektywy współpracy.
Współpraca z krajami ASEANu również jest dla Polski istotna ze względu na możliwość zwiększenia naszego znaczenia na arenie międzynarodowej.

Nawiązywanie i utrzymywanie relacji gospodarczych z krajami azjatyckimi umożliwi polskiemu rynkowi rozwój w różnorakich obszarach bez ryzyka bycia zależnym od jednego partnera handlowego, jakim są Chiny. Zdywersyfikowane możliwości, jakie dają Polsce azjatyckie państwa, są istotne nie tylko w kontekście gospodarczym, ale i dyplomatycznym.

Źródła:


[1] Ministerstwo Spraw Zagranicznych (2024) “Minister Radosław Sikorski zakończył wizytę w Azji Południowo-Wschodniej – Ministerstwo Spraw Zagranicznych – Portal Gov.pl [https://www.gov.pl/web/dyplomacja/minister-radoslaw-sikorski-zakonczyl-wizyte-w-azji-poludniowo-wschodniej.]
[2] Kugiel, P. (2024) “GoAzja – Współpraca Polski z regionem Azji i Pacyfiku podczas prezydencji w Radzie UE.” PISM.pl.
[https://www.pism.pl/publikacje/goazja-wspolpraca-polski-z-regionem-azji-i-pacyfiku-podczas-prezydencji-w-radzie-ue.]
[3] Zalewski, K. (2024) “Polska-Indie. Uchylone okno gospodarczych możliwości.” Rzeczpospolita. [https://www.rp.pl/eksport/art41188971-polska-indie-uchylone-okno-gospodarczych-mozliwosci.]
[4] Urząd do Spraw Cudzoziemców. (2022). “Statystyki – Świat – Aktualne Dokumenty – Mapa – Rok: 2022.” Migracje.gov.pl. [https://migracje.gov.pl/statystyki/zakres/swiat/typ/dokumenty/widok/mapa/rok/2022/?x=-0.7267&y=0.5594&level=1.55681.]
[5] Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (2024) “Seul. Spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami koreańskiego biznesu.” Prezydent.pl. [https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/seul-spotkanie-prezydenta-rp-z-przedstawicielami-koreanskiego-biznesu,93276biznesu.]
[6] Serwis Rzeczpospolitej Polskiej. (2023) “Republika Korei – Polska w Republice Korei” Gov.pl.
[https://www.gov.pl/web/republikakorei/relacje-dwustronne.]
[7] wnp.pl. (2024) “Malezja: MSZ: Popieramy wniosek Polski o przystąpienie do grona stron traktatu TAC.” [https://www.wnp.pl/rynki-zagraniczne/malezja-msz-popieramy-wniosek-polski-o-przystapienie-do-grona-stron-traktatu-tac,869429.html.]
[8] wpolityce.pl. (2024). “Sikorski w Azji. Żaryn rozbraja jego przechwałki ws. Rosji.” wpolityce.pl.
[https://wpolityce.pl/polityka/704603-sikorski-w-azji-zaryn-rozbraja-jego-przechwalki-ws-rosji.]
[9] CSM – Centrum Stosunków Międzynarodowych. (2024.) “Analiza CSM: „Polska wobec krajów ASEAN” CSM – Centrum Stosunków Międzynarodowych. csm.org [https://csm.org.pl/analiza-csm-polska-wobec-krajow-asean/.]
[10] Serwis Rzeczpospolitej Polski (2016) “Współpraca Polityczna – Polska w ChRL – Portal Gov.pl.” Polska w ChRL. [https://www.gov.pl/web/chiny/wsp-polityczna.]
[11] “Raport Specjalny: Chiny – Lipiec 2024” (2024) | Serwis Spółki PFR S.A.” Pfr.pl. [https://pfr.pl/artykul/raport-specjalny-chiny-lipiec-2024-r.]

 

 

 

 

 

 

Artykuł Jakie są perspektywy dla relacji polsko-azjatyckich? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? /co-laczy-zeusa-i-pilsudskiego/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=co-laczy-zeusa-i-pilsudskiego Thu, 17 Oct 2024 14:43:06 +0000 /?p=4112 Grecki mit o Prometeuszu, w klasycznym przekładzie Jana Parandowskiego, przerabia każdy polski uczeń. Nasz wybitny tłumacz literatury antycznej przyczynił się do utrwalenia tego tytana z greckiej mitologii w zbiorowej świadomości. Jego heroiczny czyn, nauczenie ludzi korzystania z ognia – przeciw woli bogów, stał się symbolem nieugiętości w dążeniu do słusznego celu. Nawet za cenę wielkiego […]

Artykuł Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Grecki mit o Prometeuszu, w klasycznym przekładzie Jana Parandowskiego, przerabia każdy polski uczeń. Nasz wybitny tłumacz literatury antycznej przyczynił się do utrwalenia tego tytana z greckiej mitologii w zbiorowej świadomości. Jego heroiczny czyn, nauczenie ludzi korzystania z ognia – przeciw woli bogów, stał się symbolem nieugiętości w dążeniu do słusznego celu. Nawet za cenę wielkiego cierpienia, które ostatecznie zsyła na niego Zeus.

Autor: Maciej Ryk 

Postawę taką nazywamy prometeizmem. W najczęściej przytaczanym, literackim znaczeniu tego słowa, rozumiemy ją jako postawę gotowości do poświęceń na rzecz ludzkości. Piękna idea, ale to nie ta jej definicja będzie przedmiotem niniejszych rozważań. Będzie nią inna, przytaczana często w środowiskach historyków i ekspertów do spraw polityki. Chodzi tu mianowicie o gotowość do rzucenia wyzwania siłom, które wydawać się mogą przeważające. Jak Prometeusz przeciwko Zeusowi. Lub jak narody zagrożone od wieków przez imperium carów i bolszewików przeciw Rosji. 

I tak oto dochodzimy do politycznej koncepcji prometeizmu. Treść tego zagadnienia, w szerokim rozumieniu, jest zbyt obszerna, aby być tematem niniejszego tekstu. Jego przedmiotem będzie przede wszystkim idea prometejska z polskiego punktu widzenia.

Jak pisał wybitny polski teoretyk prometeizmu, Włodzimierz Bączkowski, jest on „umownym skrótem myślowym dla całego specyficznego kompleksu spraw wschodnich”. I to właśnie takie rozumienie tejże idei proponuję wykorzystać jako podstawę do jasnego sformułowania polskiej polityki wschodniej, będącej kluczowym elementem składowym naszej wielkiej strategii. Należałoby zaktualizować zagadnienie prometeizmu i uczynić z niego podstawę definiującą nasze podejście do zagadnień szeroko pojętego wschodniego sąsiedztwa Polski.

Sugerowałbym rozumienie prometeizmu jako doktryny polityki aktywnej, która ma na celu dążenie do utrzymywanie stanu rzeczy, w którym na wschód od Polski znajduje się jak najwięcej państw niepodległych.

Doktryna polskiej polityki wschodniej 

Choć obecność i samo kojarzenie pojęcia prometeizmu w społeczeństwie polskim zanikło, jego ideowe dziedzictwo jest z nami po dziś dzień – być może aktualne jak nigdy.

Prometeizm polski tradycyjnie odnosił się do wspierania dążeń niepodległościowych narodów zniewolonych przez Rosję carską, a potem Rosję sowiecką. Choć korzeni takiego działania dopatrywać możemy się już u kanclerza Jana Zamoyskiego, który odnosił je raczej do monarchii Habsburskiej i Imperium Osmańskiego, faktyczny zaczątek postawy prometejskiej znajdujemy na przełomie XIX i XX wieku. Kształtować się ona zaczęła jako polityczna koncepcja mająca doprowadzić do wyzwolenia Polski spod zaborów poprzez współpracę z innymi podbitymi przez Moskwę narodami. 

Niezwykle istotna jest tutaj postać Józefa Piłsudskiego, który jeszcze przed odzyskaniem niepodległości działa teoretycznie nad polską polityką wschodnią, wychodząc z założenia, że niejednolitość narodowa ziem, które Rosja kontroluje, lub do których rości sobie prawa, jest jej największą słabością. Choć to nie praca teoretyczna, ale właśnie działalność praktyczna stały się kwintesencją wielkiej myśli marszałka. Polityczną teorię zwycięstwa w wojnie z bolszewikami określił jako stan, w którym pomiędzy Polską a Rosją powstaną dwa ściśle związane z Warszawą niepodległe ośrodki, państwo Litewsko-Białoruskie i Ukraina. 

Celem było oczywiście odrzucenie Rosji jak najdalej od granic Polski i osłabienie jej obecności w europejskim systemie politycznym. Cel, wydawać by się mogło, niezwykle aktualny także i dziś. Jak wiemy jednak z kart historii, nie udało się go zrealizować w pełnym zakresie. Traktat Ryski kończący nasze zmagania o międzywojenne granice i niepodległość okazał się porażką strategii sformułowanej przez Józefa Piłsudskiego, który był załamany takim obrotem spraw, uważając nawet, że w związku z tym Polska suwerenność jest jedynie czymś przejściowym i kwestią czasu jest nawrót agresji rosyjskiej. 

Praca koncepcyjna nad myślą przewodnią pierwszego marszałka Polski jednak nie ustała. Wprost przeciwnie, spotkać ją można było wśród najważniejszych i najbardziej poczytnych publicystów dwudziestolecia. Związani oni byli przede wszystkim ze środowiskiem „Buntu Młodych” i „Polityki”, czasopism redagowanych przez kojarzonego raczej z lat powojennych twórcę doktryny ULB (nota bene-także wywodzącej się z prometeizmu), Jerzego Giedroycia. 

Związany z nimi był również wspomniany wcześniej Włodzimierz Bączkowski, którego uważa się za jednego z największych orędowników pragmatycznej współpracy z Ukrainą w celu powstrzymywania Rosji, za czym bardzo często agitował na łamach „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego”. Natomiast związaną z tym środowiskiem postacią, która zasługuje na szczególną uwagę w obecnych niespokojnych czasach, jest Adolf Bocheński.

Siła relatywizmu

Adolf Bocheński, autor słynnego dzieła „Między Niemcami a Rosją”, zarówno w swojej książce i ogólnie w pracy publicystycznej, stara się znaleźć odpowiedź na kluczowe i ponadczasowe dla Polski pytanie. Jak poradzić ma sobie Rzeczpospolita w tym niezwykle trudnym położeniu geograficznym? W tej wielkiej strefie zgniotu, przez którą tradycyjnie przetaczała się, niestety, większość najkrwawszych wojen na kontynencie europejskim, które decydowały o przyszłych losach narodów Europy. 

Na pomoście bałtycko-czarnomorskim, jak określił nasz region świata ojciec polskiej geopolityki, Eugeniusz Romer. W czasie trwania Pax Americana, przez ostatnie 30 lat, mogłoby się wydawać, że to tragiczne pytanie traci nareszcie na aktualności. W końcu funkcjonujemy w sojuszach, jesteśmy w NATO i Unii Europejskiej, a na wschodzie Federacja Rosyjska już nie jest przecież tak groźna jak niegdyś Związek Sowiecki i Imperium Rosyjskie. 

I choć w kwestii kierunku zachodniego możemy na chwilę obecną spoglądać z większą niż niegdyś dozą spokoju z punktu widzenia militarnego i bezpośredniego, egzystencjalnego zagrożenia, mimo wielu spraw spornych z sąsiadem zza Odry, to na kierunku wschodnim zostaliśmy bezwzględnie odarci ze złudzeń. Rosja prowadzi brutalną kampanię imperialnego podboju przeciw Ukrainie, de facto kontrolując także w ogromnej mierze poczynania reżimu Łukaszenki na Białorusi. 

Patrząc natomiast na nastroje społeczne i wyniki wyborcze skrajnych partii politycznych na zachodzie Europy, nad głowami unosi się nam widmo powrotu kolejnych ‘Nord Streamów’. Słabnie także zbudowany przez USA po zakończeniu Zimnej Wojny ład międzynarodowy, a nasz waszyngtoński sojusznik co raz częściej przekierowuje swoją uwagę z Europy na Azję. Powraca więc zadane wcześniej pytanie. 

Odpowiedzi możemy szukać u Bocheńskiego. Wychodzi on z założenia, które przyjmujemy za obowiązujące także i dzisiaj, że tradycyjny sposób powiększania potęgi państwa, a więc powiększanie zasięgu terytorialnego i kontrola większej ilości ludności, nie jest czymś, co może być brane pod uwagę. Było tak z wielu powodów, z ukształtowaną już świadomością narodową terytoriów Europy na czele. A więc skoro nie możemy polepszyć naszej sytuacji bezpieczeństwa i potęgi naszego państwa poprzez zyskanie nowego terytorium, to możemy to zrobić poprzez osłabienie naszych przeciwników. Drogą ich podziału terytorialnego na państwa narodowe. 

Od czasu zjednoczenia Niemiec przez Bismarcka nie jest to możliwe w odniesieniu do naszego sąsiada zachodniego, ale w przypadku Rosji jest inaczej. Określone to zostało jako koncepcja politycznego relatywizmu, która zakłada, że potęga państwa jest odwrotnie proporcjonalna do siły państw i narodów, z którymi ma ono sprawy sporne. 

Rzecz więc w tym, aby wzmocnić Polskę poprzez osłabienie państw antagonistycznych poprzez ich podział. Bocheński w swym tekście o relatywizmie politycznym, który opublikował na łamach „Buntu Młodych” pisze „Dla takiego państwa jak Polska, dla której szanse imperializmu terytorialnego – poza niesłychanie trudnym federalizmem – nie istnieją, a która nie rezygnuje z roli, którą odgrywała na wschodzie w epoce Jagiełły i Władysława IV, polityka relatywistyczna pozostaje jednak głównym środkiem zwiększenia potęgi politycznej i usunięcia grożących stałe niebezpieczeństw.” Mowa tu o tym samym obszarze, o którym myślał już Piłsudski. 

Oczywiście możemy odnieść to również do czasów współczesnych. Federacja Rosyjska poprzez swoją doktrynę ‘Ruskiego Miru’, politykę deklaratywną względem Państw Bałtyckich, wpływami na Białorusi i w końcu poprzez toczoną przeciw Ukrainie wojną udowadnia, że nie rezygnuje z woli kontrolowania ziem pomiędzy Warszawą i Moskwą. 

Zależeć więc powinno nam przede wszystkim do niedopuszczenia do sytuacji, w której przestrzeń pomiędzy Polska a Rosją będzie kontrolowana z Moskwy w sposób pośredni, bądź bezpośredni. Oraz, żeby politycznie była ona bliższa nam, niż Rosji. Podejście do poszczególnych krajów w tym obszarze powinno się różnić, być wyspecjalizowane względem konkretnej sytuacji, ale strategia powinna być jedna. 

Dlaczego o tym piszę? To wszystko może wydawać się trywialne. W końcu oczywistym dla wielu jest, że w naszym interesie jest wspieranie Ukrainy w wojnie, niepodległość Bałtów i Mołdawian, czy zmiana pro-rosyjskiego kursu Białorusi. I bardzo dobrze, że tak właśnie jest. Natomiast niezwykle ważne również, abyśmy nadali temu wszystkiemu bardziej sprecyzowane ramy podejścia strategicznego. Abyśmy zdali sobie sprawę z wagi takiego postępowania dla Polski. 

Aby wśród naszego społeczeństwa zapanowało zrozumienie dla tego typu koncepcji i do czego mają one doprowadzić, jeśli zdecydowalibyśmy się na ich realizację. Ponieważ taka polityka, polityka powstrzymywania mocarstwa jądrowego o agresywnych zapędach, z natury musi być polityką ambitną i skupiającą dużą część zasobów państwa, co często musi wiązać się z wyrzeczeniami i poświęceniami na innych polach. Jeśli za kierunek priorytetowy w chwili obecnej uznamy rywalizację z Rosją na wschodzie, konieczne może okazać się podporządkowanie temu zagadnieniu innych spraw. 

Niemożliwym jest prowadzenie wszystkich programów politycznych jednocześnie, z czegoś trzeba byłoby być może zrezygnować. Ale waga tej sprawy jest bardzo istotna. Realizacja takiego programu polityki wschodniej, będącej kluczową częścią składową polskiej wielkiej strategii, pozwoli nam na wydatne polepszenie pozycji naszego państwa poprzez odepchnięcie Rosji jak najdalej od naszych granic, co osłabi jej wpływ na politykę europejską i na nasze państwo. Byłby to krok pierwszy do osiągnięcia bardziej korzystnej dla nas sytuacji w obecnych, burzliwych czasach. 

Środek, nie cel

Wśród teoretyków i praktyków wyżej opisywanych zagadnień można niejednokrotnie spotkać się z opiniami, które jednoznacznie wskazują kierunek wschodni jako kierunek priorytetowy dla Polski. Znaleźć można stwierdzenia, że to tam, na wschodzie, rozgrywa się stawka o wielkość lub upadek Polski. Że siła naszego państwa wywodzi się w głównej mierze z naszej prezencji politycznej na kierunku wschodnim. 

I choć nie ciężko dowieść, że w niemałej mierze tak właśnie jest, to uważam, że nie można w tym kontekście zapominać, iż korzystne dla nas ułożenie stosunków w tej części świata jest środkiem do osiągnięcia pewnego celu, a nie celem samym w sobie. Byłby to, jak zostało to wspomniane wcześniej, krok numer jeden do wzmocnienia naszej pozycji na arenie międzynarodowej w kontekście polityki zewnętrznej. Jeden z dwóch, moim zdaniem, najważniejszych kroków i środek do postawienia kroku drugiego, którym byłoby znaczące polepszenie pozycji naszej i regionu Europy Środkowo-Wschodniej na Starym Kontynencie i ogólnie w strukturach Zachodu. 

Odepchnięcie rosyjskich wpływów i agresywnej polityki z naszej części świata znacząco utrudniałoby Rosji próby porozumiewania się z państwami europejskimi, które to porozumienie z Moskwą mogłyby uznać nie tyle za coś pożądanego (choć to także, niestety, niewykluczone), co koniecznego. Rosja od wieków próbuje prezentować się Zachodowi dwojako. Z jednej strony jako wiarygodny partner polityczny, handlowy i energetyczny o dużym rynku wewnętrznym. 

Z drugiej strony jako państwo zdolne do stabilizowania i destabilizowania sytuacji w Europie Wschodniej przy pomocy potężnego wojska i innych narzędzi, z którym trzeba się w jakiś sposób dogadać. Zniknięcie lub znaczące osłabienie tych dwóch czynników już się w pewnym stopniu dokonało, szczególnie pierwszego, ale należy doprowadzić do przedłużenia i ugruntowania tego stanu rzeczy.

Mamy także ku temu bezprecedensowe narzędzia w postaci obecności w instytucjach Zachodu, które pozwalają narodom Europy Środkowo-Wschodniej na współkreowanie polityki Unii Europejskiej i NATO w stosunku do Rosji, co już przyniosło nam wiele niespotykanych w skali historycznej korzyści. A wcale nie było takie oczywiste. 

Wracając natomiast do kroku drugiego. Ta polepszona sytuacja strategiczna na wschodzie pozwoliłaby narodom, które znajdowały się we wschodniej części dawnej żelaznej kurtyny, na przewartościowanie swojej pozycji i awans w ogólnoeuropejskim i ogólnoświatowym podziale pracy. Dawałyby nam większą podmiotowość w stosunkach międzynarodowych i dużo lepsze niż obecnie pole manewru w negocjacjach z Europą Zachodnią. 

Mogłoby się wydawać, iż tekst zboczył w tym podpunkcie z ustalonego toru. W końcu z polskiej wielkiej strategii i polityki wschodniej nagle mowa o Europie Środkowo-Wschodniej i jej pozycji w świecie. Natomiast nie uważam, aby zachodziła tutaj jakaś wielka sprzeczność. Jeśli polscy politycy co raz częściej mówią o Rzeczypospolitej jako o liderze regionu, albo przynajmniej o kraju o takich właśnie ambicjach, to powinniśmy umieć stawiać nasze hasła i programy polityczne na gruncie bardziej uniwersalnym, międzynarodowym, nie jedynie polskim. 

Takie to właśnie przedstawianie spraw odbija się najszerszym echem w polityce zagranicznej. Regularnie korzystają z tego państwa takie jak Francja i Niemcy. Jeśli mamy ambicje stać się państwem bardziej znaczącym, samodzielnym, to także powinniśmy nauczyć się to robić.

Opisane powyżej rzeczy bez wątpienia nie byłyby łatwe do realizacji. Wymagałyby poświęceń, kosztów i wiele pracy. Natomiast jeśli chcemy, aby Polska była państwem suwerennym, podmiotowym, o silniejszej pozycji w NATO, UE i na arenie międzynarodowej, to musimy myśleć w sposób ambitny. 

Jeśli nie chcemy być państwem przedmiotowym w instytucjach Zachodu, za które inne państwa podejmują najważniejsze decyzje, to musimy umieć współkształtować jego politykę w sposób przemyślany i realizujący nasze interesy. Nie byłoby to proste, ale lata dwudzieste XXI wieku nie prezentują prostych rozwiązań.

Żródła:

[1] A. Bocheński, Między Niemcami a Rosją, Ośrodek Myśli Politycznej, Fundacja Pamięć i Tożsamość, Kraków-Warszawa 2014.
[2] A. Bocheński, Niemcy, Rosja i racja stanu. Wybór pism 1926-1939, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2023 wydanie II poprawione.
[3] J. Parandowski, Mitologia: Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Puls, Londyn 1992. 
[4] W. Bączkowski, Frontem do Historii Pisma Prometejskie, Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków-Warszawa 2022.

Artykuł Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego /nowe-otwarcie-dla-trojkata-weimarskiego/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=nowe-otwarcie-dla-trojkata-weimarskiego Thu, 11 Apr 2024 09:14:14 +0000 /?p=3300 Czym jest Trójkąt Weimarski? Trójkąt Weimarski, czyli Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej został utworzony w 1991 roku przez ministrów spraw zagranicznych trzech państw europejskich, a dokładniej – Polski, Francji i Niemiec. Ma długą historię, lecz od czasu jego powstania towarzyszące mu cele i wartości pozostają niezmienne. Mowa tu oczywiście o rozwoju, dialogu oraz wielopoziomowej kooperacji między […]

Artykuł Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Czym jest Trójkąt Weimarski? Trójkąt Weimarski, czyli Komitet Wspierania Współpracy Francusko-Niemiecko-Polskiej został utworzony w 1991 roku przez ministrów spraw zagranicznych trzech państw europejskich, a dokładniej – Polski, Francji i Niemiec. Ma długą historię, lecz od czasu jego powstania towarzyszące mu cele i wartości pozostają niezmienne. Mowa tu oczywiście o rozwoju, dialogu oraz wielopoziomowej kooperacji między państwami.

Autorka: Oliwia Strzębała

Gwoli przypomnienia, działalność Trójkąta Weimarskiego skupia się wokół organizowania szczytów z udziałem przywódców państw członkowskich oraz corocznych spotkań na szczeblu ministrów spraw zagranicznych.

W ostatnim czasie wokół Komitetu zrobiło się głośno. 15 marca 2024 roku w Berlinie miał miejsce kolejny, dosyć wyjątkowy szczyt w ramach tego aliansu. Wzbudził on wiele emocji ze względu na wydarzenia w Ukrainie związane z rosyjską agresją i ostatnie napięcia pomiędzy prezydentem Francji i kanclerzem Niemiec.

Szczyt został zwołany w trybie pilnym z inicjatywy Polski i co ciekawe, nie był on planowany. Donald Tusk ogłosił go natychmiast po wspólnym spotkaniu w Waszyngtonie z prezydentem Polski, Andrzejem Dudą oraz prezydentem Stanów Zjednoczonych, Joe Bidenem. Celem szczytu miało być potwierdzenie zbieżności stanowisk w sprawie dalszych działań związanych z wojną w Ukrainie, przyspieszenie realizacji zapowiadanych inicjatyw m.in. zwiększenia dostaw amunicji do Ukrainy oraz złagodzenie napięć między prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec, Olafem Scholzem, wyraźnie zaognionych po konferencji w Paryżu, dotyczącej wsparcia dla Ukrainy, która miała miejsce 26 lutego 2024 roku.

Niemcy do słów Macrona o niewykluczaniu możliwości wysłania jednostek wojskowych z państw europejskich na Ukrainę odniosły się zdecydowanie negatywnie „ze względu na obawy związane z eskalacją konfliktu”. Odmowa dostarczenia Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu Taurus przez Niemcy także nie obeszła się bez krytyki ze strony sojuszników i przyczyniła się do spiętrzenia całej sytuacji. Kanclerz Niemiec podkreślił w obliczu tej sytuacji, iż Niemcy są największym europejskim darczyńcą pomocy finansowej i wojskowej dla Ukrainy, której wartość znacząco przewyższa dotychczasowy wkład Francji. Powstałe napięcie wzbudziło obawy na arenie międzynarodowej, w szczególności ze strony Polski.

Jak już wspomniano, decyzję o zwołaniu Trójkąta Weimarskiego miał podjąć Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem USA Joe Bidenem.Premier Polski w rozmowie z TVP Info podkreślił, iż Stany Zjednoczone zadeklarowały gotowość pomocy Polsce w ramach artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Poinformował, iż wraz z Joe Bidenem rozmawiali między innymi o sposobach mobilizacji państw europejskich do pomocy Ukrainie. Zadeklarował, iż wspólnie z prezydentem Stanów Zjednoczonych reprezentują pogląd, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby zmotywowanie krajów, które jeszcze tego nie robią do przeznaczenia 2% PKB na obronność. Zdaniem Donalda Tuska Paryż, Berlin i Warszawa mają w chwili obecnej moc, aby zmobilizować całą Europę. Uważa on, iż aktualna sytuacja, pomimo iż jest trudna, nadaje szansę na rewitalizację Trójkąta Weimarskiego i uzyskania przez Polskę realnego wpływu na decyzje podejmowane w Europie.

Po szczycie przywódcy zadeklarowali działania na rzecz zwiększenia własnej produkcji sprzętu wojskowego m.in. poprzez współpracę z partnerami w Ukrainie. W ramach formatu „Ramstein”, czyli Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy, regularnie koordynującej pomoc wojskową dla Ukrainy ma zostać utworzona nowa koalicja zdolności w zakresie artylerii rakietowej dalekiego zasięgu. Wzmacniane ma być także unijne wsparcie w ramach Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju, który otrzymał w tym roku 5 miliardów euro na dalsze wsparcie wojskowe Ukrainy oraz wzmocnienie misji szkoleniowej Unii Europejskiej. Zapowiedziane zostało wykorzystanie tzw. nadzwyczajnych zysków z zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów na finansowe wsparcie zakupu broni dla ukraińskich sił zbrojnych. Poruszona została również kwestia handlu z Ukrainą i wsparcie dla Mołdawii.

Jakie realne perspektywy zapewnia nam szczyt w Berlinie?

Działania zbrojne Rosji wobec Ukrainy, a także emocje związane z potencjalnym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych zmieniły wcześniej panującą dynamikę i skłoniły państwa Trójkąta do ścisłej współpracy. Nie ulega dłużej wątpliwościom, iż absolutnym priorytetem jest europejskie bezpieczeństwo, które przy potencjalnym sukcesie Rosji zostać znacząco zagrożone – z tego względu udzielenie maksymalnego wsparcia Ukrainie staje się sprawą kluczową. Wszystkie państwa szczytu osiągnęły w tej kwestii porozumienie.

Agresja Rosji na Ukrainę to nie tylko wojna, ale zburzenie całego postzimnowojennego świata jaki dotąd znaliśmy, naruszenie układu sił i przede wszystkim atak na Europę oraz jej stabilność. Wsparcie dla naszego sąsiada nabiera w kontekście tej wojny nowej rangi oraz formatu. W trakcie spotkania berlińskiego, przywódcy zapowiedzieli organizację kolejnego szczytu, który odbędzie się w Polsce już na początku tego lata. Możnaby wnioskować, iż oznacza to nowe otwarcie w relacjach trójstronnych. Warto w tym miejscu także wspomnieć, iż w lutym 2024 roku odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Trójkąta, podczas którego Niemcy zadeklarowały szczególną chęć wzmocnienia współpracy zbrojeniowej, europejskiej obronności oraz wzmocnienia finansowego i wojskowego dla Ukrainy, unijnej polityki sankcji wobec Rosji, działania na rzecz ich obchodzenia, walki z cyberatakami czy rosyjską dezinformacją. Zapowiedziany został także program weimarski oparty na ostrzeganiu i reagowaniu w sytuacjach manipulacji informacjami i ingerencji zagranicznej. Format weimarski może stać się dodatkowo platformą wsparcia dla rozszerzenia Unii Europejskiej czy innych płaszczyzn wzmacniających suwerenność europejską.

W trakcie szczytu zostały wyciągnięte określone wnioski oraz postulaty, emocje między liderami Niemiec i Francji nieco się ostudziły. Wsparcie dla Ukrainy zostało zadeklarowane przez wszystkie państwa jako niezbędnik w kontekście stabilnej Europy. Cały Komitet zyskał w tej sytuacji nowe perspektywy i dał Polsce szansę na wzmocnienie swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Szczyt zdecydowanie wyznaczył pewien kierunek dalszego działania, następne ruchy na scenie globalnej dopiero zweryfikują czy będziemy mogli nazywać go sukcesem.

Źródła:

[1] Jacek Tacik “Trójkąt Weimarski w grze. Donald Tusk spotkał się z Olafem Schulzem i Emmanuelem Macronem” TVN24 15.03.2024 https://fakty.tvn24.pl/zobacz-fakty/trojkat-weimarski-w-grze-donald-tusk-spotkal-sie-z-olafem-scholzem-i-emmanuelem-macronem-ist7823287
[2] ”Szczyt Trójkąta Weimarskiego w Berlinie” KPRM 15.03.2024 https://www.gov.pl/web/premier/pdt-trojkat-weimarski
[3] ”Czym jest Trójkąt Weimarski? Jaką rolę odgrywa w polityce europejskiej?” PAP 12.02.2024
[4] Amanda Dziubińska ”Nadzwyczajny szczyt Trójkąta Weimarskiego” PISM 18.03.2024 https://www.pism.pl/publikacje/nadzwyczajny-szczyt-trojkata-weimarskiego
[5] Agnieszka Kazimierczuk ”Nagły szczyt Trójkąta Weimarskiego. Tusk: Sytuacja jest trudna” Polityka 12.03.2024 https://www.rp.pl/polityka/art39984861-nagly-szczyt-trojkata-weimarskiego-tusk-sytuacja-jest-trudna

 

 

Artykuł Nowe otwarcie dla Trójkąta Weimarskiego pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>