Archiwa prawa człowieka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/prawa-czlowieka/ Kreujemy przyszłych liderów Fri, 29 May 2026 20:19:28 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa prawa człowieka | Forum Młodych Dyplomatów /tag/prawa-czlowieka/ 32 32 Sarajewskie Safari. Nieludzka swawola bogatych pod przymkniętym okiem Europy /sarajewskie-safari-nieludzka-swawola-bogatych-pod-przymknietym-okiem-europy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=sarajewskie-safari-nieludzka-swawola-bogatych-pod-przymknietym-okiem-europy Fri, 29 May 2026 20:09:17 +0000 /?p=9401 Trwające 1425 dni oblężenie Sarajewa było niezaprzeczalnie jednym z najkrwawszych wydarzeń w powojennej historii Europy i niechlubnym apogeum jugosłowiańskich wojen domowych. Całkowita blokada bośniackiej stolicy kosztowała życie 12 tysięcy ludzi, zmuszając pozostałą 400-tysięczną populację do walki o przetrwanie i podstawowe zasoby. Przemieszczając się z osłony pod osłonę, przeczesując zrujnowane ulice Sarajewa i codziennie ryzykując życie […]

Artykuł Sarajewskie Safari. Nieludzka swawola bogatych pod przymkniętym okiem Europy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Trwające 1425 dni oblężenie Sarajewa było niezaprzeczalnie jednym z najkrwawszych wydarzeń w powojennej historii Europy i niechlubnym apogeum jugosłowiańskich wojen domowych. Całkowita blokada bośniackiej stolicy kosztowała życie 12 tysięcy ludzi, zmuszając pozostałą 400-tysięczną populację do walki o przetrwanie i podstawowe zasoby. Przemieszczając się z osłony pod osłonę, przeczesując zrujnowane ulice Sarajewa i codziennie ryzykując życie walcząc za zapewnienie sobie minimum egzystencji, mieszkańcy nie przypuszczali, że staną się atrakcją dla bogatych „turystów-snajperów”, którzy pod eskortą żołnierzy Armii Republiki Serbskiej (VRS) polowali na nich jak na trofeum. Już w 1993 roku bośniacka Służba Bezpieczeństwa Wojskowego (SVB) poinformowała włoski wywiad SISMI. Ten potwierdził proceder i zamknął sprawę po cichu. Przez trzy dekady nie podjął jej nikt — ani trybunały, ani dyplomaci, ani rządy. Śledztwo, które toczy się dziś w Mediolanie, Austrii i Bośni nie jest jednak efektem instytucjonalnej refleksji. Wyzwolił je film dokumentalny.

Autor: Dawid Kubczak

Sarajewska turystyka wojenna: dotychczasowe ustalenia dotyczące ludzkiego safari

Do czasu premiery słoweńskiego dokumentu „Sarajevo Safari” Mirana Zupanića proceder ten funkcjonował na obrzeżach pamięci zbiorowej — wzmiankowany, lecz nigdy ścigany. VRS kontrolowała zarówno przepływ informacji, jak i tereny okalające Sarajewo. To, w połączeniu z znikomą liczbą fizycznych dowodów, znacząco utrudniło uzyskanie pełnego obrazu procederu. Pierwsza wzmianka o safari pojawiła się w 1993 roku podczas przesłuchiwań pojmanych żołnierzy VRS w siedzibie Służby Bezpieczeństw Wojskowego Armii Bośni i Hercegowiny (SVB). Wówczas jeden z jeńców, 20-letni szeregowy, opisał sytuację, która trafiła do Edina Subaśicia, analityka wojennego SVB, który stanie się ważnym świadkiem w całej sprawie (Zupanić, 2022). Wspomniał on o „cudzoziemcach przyjeżdżających do strefy działań wojennych w Sarajewie”, których charakterystyka i sposób działania mogłyby „pomóc bośniackiej armii w lepszym rozpoznaniu swosubjego wroga i opracowaniu strategii”. Żołnierz miał zgłosić się do jednej z serbskich jednostek wojskowych stacjonujących w Belgradzie po wezwaniu otrzymanym z Serbskiej Partii Radykalnej. Został on następnie przetransportowany busem ze stolicy Serbii do bośniackiego miasta Pale leżącego ok. 20 km od obleganego Sarajewa. 

Wśród ochotników zauważył pięciu zagranicznych mężczyzn (z których trzech było włoskiej narodowości z Mediolanu), wyposażonych w ciężki profesjonalny ekwipunek myśliwski. Ich pobyt na Bałkanach miał być uzasadniany „wyprawami łowczymi” (Agardi Gabor, 2026). Znamienne, że mężczyźni ci przybyli luksusowymi samochodami — Jeepami i limuzynami — i zostali wpuszczeni do transportu za osobistym pozwoleniem dowódców VRS, co jednoznacznie sugeruje, że ich obecność nie była incydentem, lecz elementem świadomie zarządzanej logistyki. Z dalszych zeznań żołnierza wynika, że mężczyźni, w przeciwieństwie do pozostałych ochotników, zamiast otrzymać żołd, zapłacili za możliwość wjazdu do Sarajewa. Potwierdza to również zeznanie Johna Jordana, byłego żołnierza amerykańskiej piechoty morskiej, który regularnie dostrzegał „grupy ochotników prowadzonych przez lokalnych ludzi i uzbrojonych w ekwipunek przypominający raczej sprzęt do polowania na niedźwiedzie niż broń wojskową” (Sarajevo Times, 2025). Ustalenia brytyjskiego „The Telegraph” (2025) wskazują na cenę wahającą się od 80 do 100 tysięcy euro; włoski dziennikarz śledczy Ezio Gavazenni wspomniał o kwotach zbliżających się do 300 tysięcy euro. Ceny były uwarunkowane „rodzajem celu” do którego można było oddać strzał. Największe kwoty płacono za dzieci i niepełnoletnich, mniejsze za osoby dorosłe i starsze. Profil uczestników — zamożni, wyposażeni profesjonalnie, transportowani z Europy Zachodniej — od początku sugerował, że proceder wykracza poza margines jednostkowej patologii i wymaga odpowiedzi instytucjonalnej.

Anatomia milczenia: Gavazzeni, SISMI i przełomowy słoweński dokument

Zaraz po otrzymaniu zeznania pod koniec 1993 roku, Subaśić przekazał informację oficerom włoskiego wywiadu osadzonym w strukturach misji pokojowej UNPROFOR – „to było nowe i mroczne zagrożenie – mówi. – Musieliśmy to sprawdzić. Problem zdawał się wywodzić z Włoch, więc włoscy oficerowie byli logicznym punktem weryfikacji” (Nezirevic, 2025). W kwietniu 1994 roku nadeszła odpowiedź  z  SISMI (Servizio per le Informazioni e la Sicurezza Militare), w której potwierdzono “odnalezienia miejsca organizacji, neutralizacji” i zapewnienie, że “więcej się to nie powtórzy”. Według informacji slużby ochotnicy byli najpierw transportowani do Triestu zaraz przy granicy ze Słowenią, a następnie do jedynego działającego wówczas w Jugosławii lotniska w Belgradzie. W kolejnych miesiącach liczba snajperów-turystów spadła, jednak nie złożono żadnego zawiadomienia do prokuratury ani do MTKJ (Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii), mimo że ten posiadał pełną jurysdykcję. Uczestnicy tego procederu wyczerpywali znamiona zbrodni wojennych w rozumieniu Artykułów 2, 3 i 5 Statutu MTKJ, a mimo to nie zostało wobec nich postawione żadne oskarżenie (1993). 

Sprawę na nowo otworzył nie dyplomata ani prokurator, lecz słoweński reżyser. Film „Sarajevo Safari” Mirana Zupanića miał premierę 9 września 2022 roku i bezpośrednio doprowadził do wszczęcia oficjalnego dochodzenia przez Prokuraturę Bośni i Hercegowiny w listopadzie 2022 roku oraz wznowienia postępowań we Włoszech. Subaśić pojawił się w filmie jako jeden z kluczowych świadków — po raz pierwszy publicznie, z imieniem i nazwiskiem. Dokument dotarł do włoskiego dziennikarza i pisarza Ezia Gavazzaniego, który skontaktował się z Subaśiciem i rozpoczął własne dochodzenie. Ich korespondencja e-mailowa — w tym wiadomość Subaśicia z listopada 2024 roku szczegółowo opisująca przesłuchanie jeńca — stała się kluczowym elementem akt procesowych (Sarajevo Times, 2025). 28 stycznia 2025 roku Gavazzeni wraz z prawnikiem Nicolą Brigidą i byłym sędzią Guido Salvinim złożył w mediolańskiej prokuraturze 17-stronicowe zawiadomienie o przestępstwie, zawierające m.in. raport byłej mer Sarajewa Benjaminy Karić oraz zeznania potwierdzające istnienie teczki SISMI z 1993 roku, w której wymieniono pięciu włoskich obywateli zidentyfikowanych na wzgórzach okalających miasto (Domínguez, 2026). 

18 listopada 2025 roku prokuratura w Mediolanie pod kierownictwem prokuratora Alessandro Gobbisa formalnie wszczęła śledztwo (Baumgarten, 2025). Innym ochotnikiem był rosyjski poeta i polityk Eduard Limonow, który został sfilmowany w Sarajewie w czasie oddawania strzałów z karabinu snajperskiego. Według ustaleń, prezydent Republiki Serbskiej Radovan Karadżić miał osobiście oprowadzić Limonowa po umocnionych wzgórzach i pokazać posterunki VRS. Mimo, że Karadżić został skazany za ludobójstwo na 40 lat więzienia przez MTKJ, Limonow nigdy nie poniósł odpowiedzialności. Zmarł w 2020 roku (Bhateja, 2025). Zatem dokument za czterdzieści tysięcy euro zrobił to, czego nie zrobiły ani misja pokojowa ONZ, ani trybunał haski, ani służby wywiadowcze czterech państw zachodnich — skonsolidował dotychczasowe dowody i nadał sprawie bieg. Nie jest to pochlebny komentarz dla europejskich instytucji, które poprzysięgły bronić sprawiedliwości i rozliczyć zbrodniarzy wojennych z popełnionych w Jugosławii przestępstw. Jeżeli główni generałowie VRS tacy jak Ratko Mladić czy Stanislav Galić zostali skazani na dożywocie za zbrodnie przeciwko ludzkości dokonane w Sarajewie i Srebrenicy, to dlaczego podobne postępowania nie odbyły się wobec przedstawicieli bogatych elit strzelających do cywili jak na polowaniu? 

Cień na Belgradzie – Aleksandar Vućić w centrum zbrodniczego procederu

Sprawa Sarajewskiego Safari nieuchronnie prowadzi do postaci, której obecność w Sarajewie w latach 1992–1993 nie jest przedmiotem sporu — lecz której rola pozostaje głęboko kontrowersyjna. Aleksandar Vućić, urzędujący prezydent Serbii, sam przyznał w wywiadzie dla serbskiego magazynu „Duga” w 1994 roku, że jako młody działacz Serbskiej Partii Radykalnej zgłosił się na ochotnika do „serbskiego Sarajewa”: „Kiedy zaczęła się wojna w Bośni, pojechałem do serbskiego Sarajewa i zaciągnąłem się jako ochotnik. Nie byłem wtedy członkiem partii, po prostu pojechałem” (Duga, 1994, za: Pascarella, 2025). Choć Aleksandar Vućić zaprzecza swojemu czynnemu udziałowi w walkach, jego obecność w otoczeniu Nowosarajewskiego Oddziału Czetników dowodzonych przez Slavko Aleksicia nie budzi większych wątpliwości. To właśnie ta jednostka, według szczegółowych ustaleń haskich prokuratorów, obsadzała kluczowe pozycje snajperskie na sarajewskim cmentarzu żydowskim od kwietnia 1992 do co najmniej września 1993 roku, prowadząc stamtąd terror wobec ludności cywilnej (N1 Sarajevo, 2025). Brak oficjalnego postępowania wobec prezydenta Serbii pozostawia powyższe fakty w ramach spekulacji. 

W listopadzie 2025 roku chorwacki dziennikarz śledczy Domagoj Margetić złożył do mediolańskiej prokuratury zawiadomienie, w którym oskarżył Vućicia nie tylko o uczestnictwo w ludzkich safari, ale również o pomoc w ich organizacji. Kluczowym dowodem w jego piśmie jest nagranie wideo z 1993 roku, na którym widoczny jest młody Vućić na pozycji przy cmentarzu żydowskim z przedmiotem, który Margetić identyfikuje jako karabin snajperski (Tondo & Giuffrida, 2025). Vućić kategorycznie odrzucił te oskarżenia, twierdząc, że nigdy nie słyszał o „safari” i że przedmiot widoczny na nagraniu to parasol, nie broń. Jego rzeczniczka prasowa Suzana Vasiljevic oświadczyła, że zarzuty stanowią „typowy przypadek złośliwej dezinformacji, celowo skonstruowanej w celu podważenia instytucjonalnej wiarygodności Republiki Serbii i jej prezydenta” (Squires, 2025). 

Sprawa ma jednak warstwę, której nie sposób zbagatelizować. Bośniacki minister obrony Zukan Helez oświadczył w grudniu 2024 roku, że trzech członków VRS potwierdziło, iż widziało Vućicia oddającego strzały w kierunku mieszkańców Sarajewa z pozycji przy cmentarzu żydowskim. Ponadto serbski prawnik Ćedomir Stojković podjął równoległą próbę skłonienia belgradzkiej prokuratury do wszczęcia własnego śledztwa — dotychczas bezskutecznie (ICJ, 2026). Jeden ze świadków powołanych przez Margeticia, Aleksandar Lićanin, rzekomo zeznał, że jednostka Aleksicia organizowała ludzkie safari dla cudzoziemców, a Vućić — obok Aleksicia i Śeśela — miał być jednym z głównych organizatorów. Ten sam świadek twierdzi, że osobiście widział Vućicia transportującego zagranicznych myśliwych. Istotnym kontekstem jest okoliczność, że Slavko Aleksić — dowódca jednostki, której członkostwo Vućicia jest dokumentowane źródłowo — zmarł w grudniu 2025 roku w niewyjaśnionych okolicznościach, będąc według Margeticia kluczowym świadkiem w całej sprawie (Pascarella, 2025). Zbieżność ta nie przesądza o niczym, lecz w oczach obserwatorów bałkańskich pogłębia atmosferę braku przejrzystości wokół całej sprawy. Dla dyplomaty kluczowe nie jest rozstrzygnięcie, czy Vućić jest winny co jest zadaniem dla sądów i takich instytucji jak MTKJ. Kluczowe jest to, że urzędujący prezydent państwa kandydującego do Unii Europejskiej jest formalnie wymieniony w aktywnym śledztwie prokuratorskim dotyczącym zbrodni wojennych. 

Bruksela stoi zatem przed klasycznym dylematem: naciski na Belgrad w sprawie odpowiedzialności karnej grożą destabilizacją państwa uznawanego za kluczowego partnera w regionie, zaś ich brak utrwala precedens, że członkostwo w europejskich strukturach i nierozliczona przeszłość mogą współistnieć bez konsekwencji. Można ten dylemat jednak uznać za okazję dla Unii Europejskiej. Serbskie społeczeństwo wykazuje coraz silniejszą opozycję wobec dotychczasowej polityki Vućicia, a największe w historii kraju protesty z 2024 roku czy te z maja 2026 są tego dosadnym przejawem. Pociągnięcie prezydenta do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne z okresu rozpadu Jugosławii może stać się nie tylko impulsem do zmiany władzy, ale i ostatecznym rozliczeniem jego prezydentury – co jest ewidentną wolą narodu serbskiego.

Wnioski

„Sarajewskie Safari” to proceder, który był niczym innym jak świadomym polowaniem na cywili w ramach rozrywki dla bogatych elit. To zbrodnia, która łamie najważniejsze traktaty prawa międzynarodowego oraz postanowienia konwencji genewskich, wykraczając poza jakiekolwiek społeczne pojmowanie. Opieszałość zagranicznych służb, lakoniczność w odzewie, brak postępowań sądowych i zmowa milczenia sprawiają, że ofiary tego procederu wciąż nie doczekały się sprawiedliwości. Jednocześnie intrygująca pozostaje prawdziwa tożsamość turystów-snajperów, którzy pochodzą zapewne ze zbyt wpływowych środowisk politycznych i finansowych, aby instytucje mogły bez skandalu wszcząć wobec nich postępowanie. Skoro wśród podejrzanych znalazł się sam prezydent Serbii, to pozostaje pytanie – kim byli Włosi, Amerykanie, Francuzi, Szwajcarzy i Rosjanie, którzy wykorzystywali wykrwawiające się Sarajewo dla swojej rozrywki. Ostatnie doniesienia na temat wznowionych postępowań we Włoszech, Austrii oraz Bośni i Hercegowinie napawają optymizmem i nadzieją na sprawiedliwość. Pokazują one, że Sarajewskie Safari nie zostanie już tak skrzętnie ukryte przez służby w obawie przed skandalem, a może stać się preludium do ostatecznego rozliczenia winnych przez międzynarodowy wymiar sprawiedliwości.

Bibliografia

[1] Agardi Gabor, V. (2026, May 19). The investigation is ongoing. https://www.krone.at/4147428

[2] Baumgarten, C. (2025, November 10). Breaking: Prosecutors Investigate “Weekend Snipers” in “Sarajevo Safari” Case. https://chrisbaumgarten.substack.com/p/breaking-prosecutors-investigate

[3] Bhateja, A. (2025, November 13). ‘Sniper Tourists’ Paid $115,900 to Shoot at Civilians. https://www.fodors.com/news/news/sniper-tourists-paid-115-900-to-shoot-at-civilians

[4] Domínguez, Í. (2026, March 20). Sarajevo ‘human safaris’ case in Italy continues with three people under investigation | International | EL PAÍS English. https://english.elpais.com/international/2026-03-20/sarajevo-human-safaris-case-in-italy-continues-with-three-people-under-investigation.html

[5] ICJ. (2026, April 15). Serbia: Arbitrarily detained lawyer Cedomir Stojkovic must be released | ICJ. https://www.icj.org/serbia-arbitrarily-detained-lawyer-cedomir-stojkovic-must-be-released/

[6] N1 Sarajevo. (2025, December 18). Notorious paramilitary commander who terrorised Sarajevo dies in Trebinje. https://n1info.ba/english/news/notorious-paramilitary-commander-who-terrorised-sarajevo-dies-in-trebinje/?utm_source=chatgpt.com

[7] Nezirevic, L. (2025, December 14). A safari on human beings’: New testimonies reopen darkest chapter of the siege of Sarajevo | Al Mayadeen English. https://english.almayadeen.net/articles/features/a-safari-on-human-beings—new-testimonies-reopen-darkest-ch

[8] Pascarella, E. (2025, November 21). Sarajevo Safari, according to a Croatian journalist, Vučić was there. https://www.eunews.it/en/2025/11/21/sarajevo-safari-a-croatian-journalist-denounces-vucics-involvement/

[9] Shocking new Details about “Sarajevo Safari”: Dossier reveals Hundreds of War Tourists and Child Hunting – Sarajevo Times. (2025, December 2). https://sarajevotimes.com/shocking-new-details-about-sarajevo-safari-dossier-reveals-hundreds-of-war-tourists-and-child-hunting/

[10] Squires, N. (2025, November 12). Wealthy foreigners ‘paid £80k for weekend safaris to kill civilians’ in Sarajevo. https://www.telegraph.co.uk/world-news/2025/11/11/italy-investigation-siege-of-sarajevo-bosnian-war/

[11] Tondo, L., & Giuffrida, A. (2025, November 21). Serbian president faces legal complaint in Sarajevo ‘sniper-tourism’ case | Italy | The Guardian. https://www.theguardian.com/world/2025/nov/21/serbian-president-aleksander-vucic-legal-complaint-sarajevo-sniper-tourism-case-milan

[12] UNITED NATIONS International Tribunal for the Prosecution of Persons Responsible for Serious Violations of International Humanitarian Law Committed in the Territory of the UPDATED STATUTE OF THE INTERNATIONAL CRIMINAL TRIBUNAL FOR THE FORMER YUGOSLAVIA. (1991).

[13] Zupanič, M. (2022). Sarajevo Safari [Broadcast]. Arsmedia.

O Autorze

Dawid Kubczak. Absolwent kierunku finanse, audyt, inwestycje oraz międzynarodowych stosunków gospodarczych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Łączy pasje do geopolityki z polityką gospodarczą i rynkami finansowymi. Nazywa siebie „hobbystycznym amerykanistą”, jako że pasja polityką i historią Stanów Zjednoczonych rozpoczęła jego zamiłowanie do stosunków międzynarodowych. Oprócz USA pasjonują go kraje byłej Jugosławii, Japonia oraz Bliski Wschód. W czasie kiedy nie analizuje wydarzeń na arenie międzynarodowej, poświęca się treningom siłowym, przemówieniom publicznym, swojemu portfelowi inwestycyjnemu oraz gitarze klasycznej.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Sarajewskie Safari. Nieludzka swawola bogatych pod przymkniętym okiem Europy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? /system-kafala-jak-rozstrzygnie-sie-spor-miedzy-panstwami-zatoki-perskiej-a-panstwami-pochodzenia-migrantow-zarobkowych/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=system-kafala-jak-rozstrzygnie-sie-spor-miedzy-panstwami-zatoki-perskiej-a-panstwami-pochodzenia-migrantow-zarobkowych Sat, 04 Apr 2026 16:08:44 +0000 /?p=9118 Kraje Zatoki Perskiej są krytykowane za niewystarczającą ochronę praw pracowników, szczególnie podczas takich światowych wydarzeń jak Mundial w Katarze w 2022 roku. System Kafala, który miał służyć zapewnieniu niezbędnej siły roboczej dla dynamicznie rozwijających się państw Zatoki Perskiej, przyniósł ze sobą niepożądane zjawiska. Według analiz organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, część arabskich pracodawców stosuje nieuczciwe praktyki, między […]

Artykuł System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Kraje Zatoki Perskiej są krytykowane za niewystarczającą ochronę praw pracowników, szczególnie podczas takich światowych wydarzeń jak Mundial w Katarze w 2022 roku. System Kafala, który miał służyć zapewnieniu niezbędnej siły roboczej dla dynamicznie rozwijających się państw Zatoki Perskiej, przyniósł ze sobą niepożądane zjawiska. Według analiz organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, część arabskich pracodawców stosuje nieuczciwe praktyki, między innymi arbitralnie pozbawiając sprowadzonych zagranicznych pracowników zdolności do zmiany miejsca pobytu czy miejsca zatrudnienia. Choć państwa pochodzenia migrantów podejmują działania dyplomatyczne i polityczne mające na celu ochronę swoich obywateli, to jednak ich skuteczność jest ograniczona. Zaledwie kilka państw, wykorzystujących System Kafala, poczyniło częściowe reformy, wciąż kierując się przede wszystkim własnym interesem.

Autor: Marcin Majewski

Migracja do krajów Zatoki Perskiej

Odkrycia licznych złóż ropy naftowej w regionie Zatoki Perskiej w XX wieku, wpłynęły na pojawienie się ogromnego zapotrzebowania na siłę roboczą. Państwa jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Bahrajn i Arabia Saudyjska stały się celem nowego masowego ruchu ludności, który odbywał się w falach migracyjnych. 

Pierwszą stanowiła migracja w pierwszej połowie XX wieku z innych państw arabskich. Związana ona była z gwałtownym rozwojem przemysłu wydobywczego. Następnie od lat 70 XX wieku rozpoczęto poszukiwać pracowników z krajów Azji Południowej. Powodem zmiany kierunku mogła być obawa monarchii Zatoki Perskiej przed rosnącym zainteresowaniem ideologiami takimi jak panarabizm przyrastającym wraz z liczbą migrantów, które stanowiły zagrożenie dla legitymacji ich władzy. Choć trzon nowego azjatyckiego ruchu migracyjnego stanowili muzułmanie z takich państw jak Indonezja, Bangladesz czy Pakistan to wśród przybyszów znaleźli się również liczni obywatele Indii, Nepalu oraz Filipin. 

W ostatnich latach pojawiła się także migracja z kierunku niearabskiej Afryki, przede wszystkim z Kenii i Ugandy. Zgodnie z teorią dualizmu rynku pracy, według której można podzielić rynek na pierwotny, odznaczający się prestiżem, stabilnością i wysokim wynagrodzeniem oraz wtórny, oznaczający zatrudnienie sezonowe i nisko płatne. W państwach Zatoki Perskiej w dalszym ciągu pożądany był personel przede wszystkim na rynki wtórne, w sektorach pracy fizycznej oraz usługowej. Deficyt zatrudnienia w tych sektorach wynika z faktu, że ludność rdzenna dąży do uzyskania etatów na rynku pierwotnym a jednocześnie posiada ona znaczną przewagę instytucjonalną, językową, a także często wyższe kwalifikacje i wykształcenie.

Czym jest System Kafala i dlaczego budzi tak liczne kontrowersje?

Aby zagospodarować przybywających cudzoziemców zapewniających siłę roboczą i uregulować prawnie ich pobyt wprowadzony został System Kafala. Wywodzi się on z tradycji beduińskiej oraz muzułmańskiej opartej na gościnności, obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa osobie potrzebującej i budowie wzajemnego zaufania. System ten w dzisiejszych czasach zakłada budowę relacji między pracodawcą a pracownikiem począwszy od zapewnienie cudzoziemcowi transportu oraz zakwaterowania. Jest to mechanizm atrakcyjny dla wielu ludzi, którzy wyrażają chęć zarobku za granicą, a nie posiadało środków na podjęcie takiej podróży. Znosi to również barierę migracyjną w postaci obawy przed adaptacją do życia w nowym społeczeństwie, ponieważ pracodawca zapewnia zakwaterowanie i żywność oraz zapoznaje migranta z otoczeniem lokalnym. 

Wieści o takich atrakcyjnych warunkach docierają do potencjalnych przyszłych pracowników przez powstałe w tym celu liczne agencje. Poszukują one kandydatów i pośredniczą w rozmowach oraz w podpisywaniu umów. Prowadzą akcje reklamowe oraz rekrutacje w azjatyckich językach. System Kafala doprowadził do wystąpienia licznych incydentów, często o podłożu systemowym, budzących kontrowersje pośród opinii międzynarodowej. Wyzwania i zagrożenia z jakimi spotykają się migranci obserwowane są przez liczne organizacje międzynarodowe takie jak Międzynarodowa Organizacja Pracy, z ramienia Organizacji Narodów Zjednoczonych, oraz Human Rights Watch, tworzące raporty informujące opinię publiczną oraz formułujące rekomendacje.

Już na samym początku nawiązywania kontaktu, osoby te są narażone na oszustwa związane z samym zawarciem umowy. Agencje pośrednicze często są oskarżane o ukrywanie nieuczciwych zapisów umów przed sprowadzanymi migrantami, nie informując ich o prawdziwej strukturze warunków zatrudnienia i wynagrodzeń. W tym celu proponowane są umowy w języku arabskim, nieznanym większości ludzi, których sięga rekrutacja, co prowadzi do licznych nadużyć. Kraje Zatoki Perskiej w przeważającej większości nie stosują standaryzowanych umów dla pracujących migrantów, co pozwala na dalszą manipulację treścią proponowanych umów. Dodatkowo, zatrudniający niejednokrotnie wykorzystują opłatę transportu i zakwaterowania jako formę zadłużenia, które pracownik musi spłacić, aby odzyskać prawo do zmiany miejsca pobytu. W wielu wypadkach pracodawcy potrafią wypłacać wynagrodzenie znacznie niższe od pierwotnie ustalonego, tłumacząc to odliczaniem tej kwoty od wytworzonego długu przez podwładnego lub koniecznością utworzenia depozytu zabezpieczającego ich wydatki na rzecz pracownika. W większości państw Zatoki Perskiej, migrant traci zdolność do legalnego opuszczenia kraju, bez uzyskania zgody pracodawcy. 

Warunkowanie prawa do pobytu w kraju od zatrudnienia okazało się więc formą nacisku na migrantów zarobkowych, którzy ryzykując wydaleniem z kraju są bardziej skłonni tolerować stosowane wobec nich nadużycia. Odnotowano wiele przypadków nadużyć seksualnych, przede wszystkim wobec młodych kobiet zatrudnionych do pomocy domowej. Szerokim echem odbiły się na świecie również przypadki morderstw dokonywanych na pracownikach domowych. 

Wydarzenie o zasięgu światowym, którym był Mundial w 2022 roku w Katarze uwidocznił skalę problemu. Organizacje praw człowieka zaobserwowały niebezpieczne warunki  jakimi spotkali się tysiące robotników przygotowujących niezbędną infrastrukturę stadionową i turystyczną. Dopuszczano do pracy ludzi, którzy w części nigdy nie przeszli odpowiedniego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa, w tym do robót na dużej wysokości. Według Amnesty International, dochodziło do licznych wypadków śmiertelnych, a okoliczności śmierci nawet setek pracowników pozostają w dalszym ciągu niewyjaśnione przez rząd Kataru. Wszystkie wymienione przypadki nadużyć ukazują istniejące w części tamtejszych społeczeństw przekonanie, że dopuszczalne jest bagatelizowanie praw pracowniczych i wolności osobistych, a nawet życia i zdrowia osób obcych kulturowo i etnicznie. 

Reakcje w krajach pochodzenia migrantów oraz wśród opinii międzynarodowej.

Relacje dotyczące nadużyć wobec pracowników w krajach Zatoki Perskiej, zwłaszcza te o charakterze kryminalnym, docierały do społeczeństw krajów pochodzenia, doprowadzając do licznych dyskusji i niekiedy gwałtownych reakcji. Między innymi, doniesienia dotyczące brutalnego zabójstwa filipińskiej pracownicy domowej w Kuwejcie w 2018 roku wywołały szerokie oburzenie społeczne oraz protesty w Manili. 

Państwa pochodzenia migrantów podjęły liczne akcje informacyjne dla swoich obywateli, ostrzegające przed znaczącym ryzykiem związanym z podejmowaniem pracy za granicą, w krajach Zatoki Perskiej, ale także i w innych regionach świata. Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) stało się platformą dialogu i współpracy również w zakresie ochrony migrantów dla rządów państw członkowskich, między innymi Indonezji i Filipin. ASEAN również doprowadził do powstania dodatkowych akcji informacyjnych. Natomiast ich zasięg i siła oddziaływania są trudne do oszacowania. 

Państwa pochodzenia migrantów zarobkowych wprowadzały doraźnie bardzo zdecydowane rozwiązania w pierwszej dekadzie XXI wieku. Nepal już w 2001 roku wprowadził zakaz migracji zarobkowej kobiet. Filipiny wprowadził zakaz migracji kobiet do 21 roku życia do podejmowania pracy jako pomocy domowej. W Indonezji także prowadzono apele do rządu do całkowitego zakazu udzielania pozwolenia na pracę w krajach Zatoki Perskiej, co nastąpiło dopiero w 2015 roku, w części dotyczącej osób zatrudnianych do pomocy domowej.

Państwa Zatoki Perskiej spotykają się z krytyką opinii międzynarodowej, z powodu powściągliwości i ograniczania reform, przede wszystkim z kierunku Organizacji Narodów Zjednoczonych i licznych organizacji humanitarnych. Dodatkowo, Parlament Europejski w 2013 roku wydał rezolucję w sprawie sytuacji migrantów zarobkowych w Katarze, będącą apelem, również do innych państw regionu, do przeprowadzenia reform. Państwa te nie ratyfikowały konwencji Narodów Zjednoczonych z 1990 roku o ochronie praw wszystkich pracowników migrujących oraz członków ich rodzin, natomiast ratyfikowały Konwencję Międzynarodowej Organizacji Pracy o pracy przymusowej z 1930 roku. Niezależny Komitet Ekspertów Międzynarodowej Organizacji Pracy ds. Zastosowanie Konwencji i Zaleceń stwierdził, że System Kafala może sprzyjać występowaniu pracy przymusowej i powinien podlegać przekształceniu.

Jakie kroki poczyniły Państwa Zatoki Perskiej?

Państwa Zatoki Perskiej kształtując swoje polityki migracyjne oraz polityki rynków pracy kierowały przede wszystkim się dwoma celami. W pierwszej kolejności, wobec małej populacji rdzennej ludności tych państw, i masowego ruchu imigracyjnego, zastosowano szczególne rozwiązania, mające zapewnić przetrwanie arabskiego i muzułmańskiego charakteru tych społeczeństw. Starano się pogodzić rosnące zapotrzebowanie na pracowników z zagrożeniem utraty większości demograficznej, co identyfikowane jest jako zasadnicze zagrożenie. W drugiej kolejności, starano się ograniczyć klasycznie występujący drenaż kapitału, związany z masowym przekazywaniem zarobionych pieniędzy przez imigrantów do rodzin i społeczności w państwach pochodzenia. Szacuje się, że jedynie w 2016 roku przepływy finansowe z krajów Zatoki Perskiej do krajów azjatyckich wyniosły znaczącą kwotę 72 miliardów dolarów.

Obu tym celom służyły dwa działania, zwiększenie udziału ludności rdzennej, lub przynajmniej ludności arabskiej, w strukturze demograficznej, a także zwiększenie jej udziału w strukturze zatrudnienia w tych państwach. Zastosowano więc rygorystyczną politykę migracyjną i integracyjną mającą ograniczać długość pobytu cudzoziemców, preferując robotników tymczasowych nad migrantami stałymi. Wśród wprowadzonych polityk są takie rozwiązania jak krótki podstawowy okres pobytu pracownika do dwóch lat z możliwością przedłużenia, powiązanie zgody na pobyt z stanem zatrudnienia, który wymaga regularnego potwierdzania oraz bardzo rygorystyczne prawo do uzyskania obywatelstwa. Między innymi w 1980 roku, Zjednoczone Emiraty Arabskie wdrożyły prawo regulujące, że wśród cudzoziemców ludność arabska musi stanowić przynajmniej 30 % wszystkich przybyłych pracowników. Natomiast Arabia Saudyjska w 2003 roku ogłosiła plan ustanawiający, że żadna imigrancka grupa etniczna nie powinna przekraczać 10 % całkowitej populacji, aby zdywersyfikować przybyłe grupy i nie doprowadzić do ich przewagi nad pozostałymi. Jednocześnie, założono obniżenie liczby pracujących obcokrajowców do 20 % całkowitej pracującej populacji kraju do 2013 roku, wprowadzając liczne bariery migracyjne. Jednakże, według spisu ludności z 2024 roku w Arabii Saudyjskiej imigranci w dalszym ciągu stanowili znaczącą grupę, 41,6 % całkowitej populacji. Adresując problem drenażu kapitału poza granice tych państw, podejmowano próby aktywizacji zawodowej ludności rdzennej na rynku pracy, aby zwiększyć ich udział w strukturze zatrudnienia. Wyniknęły z nich takie reformy jak umożliwienie kobietom w Arabii Saudyjskiej uzyskania prawa jazdy, aby ograniczyć liczbę obcokrajowców licznie zajmujących się transportem pasażerskim.  

Cele te w dużej mierze leżały w konflikcie z radykalną reformą systemu i poprawą warunków pracy migrantów, o którą apelowały azjatyckie państwa pochodzenia migrantów oraz opinia międzynarodowa. Skutkiem tego jest ograniczona liczba reform rozwiązujących najistotniejsze problemy licznych znajdujących się tam migrantów. Największy nacisk położono na zniesienie zaświadczenia o zgodzie na zmianę miejsca zatrudnienia oraz zaświadczenia o zgodzie na opuszczenie kraju. Obie te kluczowe zmiany wprowadziły jedynie Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale również z pewnymi wyjątkami. W pozostałych państwach regionu wciąż takie zaświadczenia są wymagane a ewentualne warunki do ich pominięcia są znacząco utrudnione. Między innymi w Arabii Saudyjskiej, pomimo reformy z 2021 roku, pracownicy domowi wciąż muszą uzyskać zgodę na ewentualny wyjazd z kraju.

Perspektywy na przyszłość

Na przestrzeni czasu funkcjonowania Systemu Kafala w krajach Zatoki Perskiej można zauważyć następującą tendencję. Początkowo, sprowadzano wyłącznie ludność arabską, a gdy ta zaczęła stanowić zagrożenie zaczęto poszukiwać kolejnych źródeł dla migracji pracowniczej. Naturalnym wyborem było otwarcie się na gęsto zaludnione regiony Azji Południowej, częściowo wyznające religię islamu, ale również zawierające całkowicie obce kultury. Zdeterminowało to wystąpienie nowych zagrożeń w postaci zagrożenia utraty przewagi demograficznej czy kulturowej. Jednakże, zapotrzebowanie na pracowników wciąż rośnie i mało prawdopodobne jest, aby państwa Zatoki Perskiej znacząco spowolniły czy też całkowicie zrezygnowały z przyjmowania imigrantów. Najpewniej będzie można w dalszym ciągu dostrzec pojawiające się działania polegające na dywersyfikacji grup migrantów, tak aby żadna przybyła grupa etniczna nie osiągnęła przewagi nad pozostałymi. Można się spodziewać, że w zakresie sprowadzanych migrantów wciąż preferowany będzie kierunek azjatycki wraz z dołączeniem w ostatnich latach kierunku afrykańskiego. Działania te, najpewniej w dalszym ciągu obejmować będą utrzymywanie polityk i barier migracyjnych dążących do stawiania na pracowników tymczasowych nad migracją stałą. Aktywizacja ludności rdzennej wydaje się być niewystarczająca, aby znacząco wypełnić zapotrzebowanie na pracę w regionie.

System Kafala w związku z wieloma uchybieniami w stosunku do praw przybyłych pracowników, w dalszym ciągu wymaga reformy. Faktyczna zdolność państw pochodzenia migrantów oraz opinii międzynarodowej do przeciwdziałania Systemowi Kafala jest jednak ograniczona. Możliwości państw pochodzenia sprowadzają się do działań prewencyjnych, oddziałując na swoich obywateli, jeszcze przed opuszczeniem przez nich kraju. Odzwierciedla się to w postaci podnoszenia świadomości o zagrożeniach związanych z migracją zarobkową oraz ewentualnie całkowitym zakazem migracji. Natomiast mają niewielki wpływ na kształtowanie prawa czy wypełnianie konwencji prawa międzynarodowego przez państwa Zatoki Perskiej, w celu poprawy warunków pracy migrantów znajdujących się już na miejscu. System Kafala w większości państw Zatoki Perskiej w dalszym ciągu funkcjonuje, a szanse na jego całkowite wycofanie nie wydają się duże. Pomimo częściowych działań sugerujących zamiar zniesienia lub ograniczenia Systemu Kafala, wydaje się, że radykalne reformy są dalekie od wprowadzenia u większości państw regionu. Polityka Systemu Kafala, pomimo licznych nieprawidłowości, zdaje się w dużej mierze wypełniać dostrzegalne cele tych państw, co zapewne stanowi dla nich najważniejszy argument dla jego dalszego utrzymania i ewentualnie częściowego reformowania. 

Bibliografia:

[1] Amnesty International, Qatar: thousands of migrant worker deaths remain uninvestigated – new report, Londyn 2021, https://www.amnesty.org.uk/knowledge-hub/all-resources/qatar-thousands-migrant-worker-deaths-remain-uninvestigated-new-report/[dostęp: 31.03.2026].

[2] Association of South-East Asian Nations, ASEAN and EU join hands for better protection of migrant workers in Southeast Asia, ASEAN and EU join hands for better protection of migrant workers in Southeast Asia – ASEAN Main Portal, [dostęp: 31.03.2026].

[3] BBC, Philippines and Kuwait sign agreement on workers’ rights, 2018, https://www.bbc.com/news/world-asia-44088011, [dostęp: 31.03.2026].

[4] Cholewinski R., Understanding the Kafala Migrant Labor System in Qatar and the Middle East at Large, with ILO Senior Migration Specialist Ryszard Cholewinski, Georgetown Journal of International Affairs, 2023, https://gjia.georgetown.edu/2023/02/01/the-kafala-system-a-conversation-with-ryszard-cholewinski/, [dostęp: 31.03.2026].

[5] Drabiński A., Rosnąca liczba imigrantów staje się zagrożeniem dla stabilności Królestwa Arabii Saudyjskiej, Opportunity, 2024, Rosnąca liczba imigrantów staje się zagrożeniem dla stabilności Królestwa Arabii Saudyjskiej : Opportunity Institute for Foreign Affairs, [dostęp: 31.03.2026].

[6] Holmes J., „How Can We Work Without Wages?” – Salary Abuses Facing Migrant Workers Ahead of Qatar’s FIFA World Cup 2022, Human Rights Watch, 2020, https://www.hrw.org/report/2020/08/24/how-can-we-work-without-wages/salary-abuses-facing-migrant-workers-ahead-qatars, [dostęp: 31.03.2026].

[7] International Labour Organization, Employer-migrant worker relationships in the middle east: Exploring scope for internal labour market mobility and fair migration, Genewa 2017, https://www.ilo.org/publications/employer-migrant-worker-relationships-middle-east-exploring-scope-internal, [dostęp: 31.03.2026].

[8] Kapiszewski A., Arab versus Asian migrant workers in the GCC countries, United Nations Expert Group Meeting on International Migration and Development in the Arab Region, Bejrut 2006, https://www.un.org/en/development/desa/population/events/pdf/expert/11/P02_Kapiszewski.pdf, [dostęp: 31.03.2026].

[9] Mruk M., System kafala w państwach Zatoki Perskiej – ochrona pracowników czy niewolnictwo w XXI wieku? Zarys problematyki, Studia Orientalne 2022, R. 11, nr 2 (22), Toruń 2022, https://bibliotekanauki.pl/articles/2121838, [dostęp: 31.03.2026].

[10] Nowacka S., Znaczenie imigracji dla gospodarek państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej, PISM, 2020, https://www.pism.pl/publikacje/Znaczenie_imigracji_dla_gospodarek_panstw_Rady_Wspolpracy_Zatoki_Perskiej, [dostęp: 31.03.2026].

[11] Pattisson P., New labour law ends Qatar’s exploitative kafala system, The Guardian, 2020, New labour law ends Qatar’s exploitative kafala system | Qatar | The Guardian, [dostęp: 31.03.2026].

[12] Robinson K., What Is the Kafala System?, Council on Foreign Relations, 2020, https://www.cfr.org/backgrounders/what-kafala-system, [dostęp: 31.03.2026].

[13] Skowron R., Kafala. O sytuacji prawnej pracowników migrujących w państwach Zatoki Perskiej, Studia Iuridica Toruniensia tom XXVII, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Toruń 2020,  https://doi.org/10.12775/SIT.2020.033, [dostęp: 31.03.2026].

[14] Toumi, Six Gulf countries informed of Indonesia domestic workers ban, Gulf News 2018, https://gulfnews.com/world/asia/six-gulf-countries-informed-of-indonesia-domestic-workers-ban-1.1661460, [dostęp: 31.03.2026].

O Autorze

Marcin Majewski, student kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalista ds. bezpieczeństwa informacji z zakresu ochrony informacji niejawnych, systemów teleinformatycznych, tajemnicy przedsiębiorstwa i ochrony danych osobowych. W działalności analitycznej i naukowej podejmuje kwestie związane z pozamilitarnymi czynnikami bezpieczeństwa państwa, w szczególności polityką migracyjną i konfliktami społecznymi. Zainteresowania: tenis, żeglarstwo, gotowanie, czytanie książek.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł System Kafala. Jak rozstrzygnie się spór między państwami Zatoki Perskiej, a państwami pochodzenia migrantów zarobkowych? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Zapomniana wojna – prześladowania chrześcijan w Nigerii i milczenie świata /zapomniana-wojna-przesladowania-chrzescijan-w-nigerii-i-milczenie-swiata/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=zapomniana-wojna-przesladowania-chrzescijan-w-nigerii-i-milczenie-swiata Sun, 02 Nov 2025 18:55:09 +0000 /?p=6481 W cieniu globalnych debat o wielkich konfliktach i rywalizacji mocarstw rozgrywa  się dramat tysięcy ludzi, o którym społeczność międzynarodowa mówi zaskakująco  niewiele. Od lat chrześcijanie w Nigerii padają ofiarą brutalnych prześladowań, które  przybierają formę zamachów, porwań, tortur i przepędzeń z terenów. Skala przemocy  jest na tyle duża, że część organizacji pozarządowych określa sytuację jako jedną […]

Artykuł Zapomniana wojna – prześladowania chrześcijan w Nigerii i milczenie świata pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W cieniu globalnych debat o wielkich konfliktach i rywalizacji mocarstw rozgrywa  się dramat tysięcy ludzi, o którym społeczność międzynarodowa mówi zaskakująco  niewiele. Od lat chrześcijanie w Nigerii padają ofiarą brutalnych prześladowań, które  przybierają formę zamachów, porwań, tortur i przepędzeń z terenów. Skala przemocy  jest na tyle duża, że część organizacji pozarządowych określa sytuację jako jedną z  najpoważniejszych form prześladowań religijnych na świecie. 

Pomimo formalnych gwarancji demokratycznych oraz przyjęcia licznych  przepisów antykorupcyjnych, stan instytucji publicznych w Nigerii wskazuje na znaczne  wyzwania w praktycznej realizacji mechanizmów odpowiedzialności i przejrzystości. W  szczególności niepokojące są raporty dokumentujące przypadki zależności  funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa od niejasnych środków budżetowych, ograniczoną  skuteczność śledztw w sprawach nadużyć oraz postrzeganą utratę zaufania do instytucji  państwowych. Taki stan rzeczy może podważać zdolność państwa do zapewnienia  ochrony podstawowych praw człowieka oraz efektywnego podejmowania działań  humanitarnych. 

Autorka: Katarzyna Kilian

 

Nigeria – państwo w kryzysie bezpieczeństwa 

Nigeria to najludniejszy kraj Afryki, zamieszkany przez ponad 230 milionów ludzi.  Północ kraju jest zdominowana przez muzułmanów, południe przez chrześcijan. Na tle  religijnym i etnicznym od lat dochodzi do napięć, które eskalują w brutalne konflikty.  Szczególnie aktywne są grupy ekstremistyczne, takie jak Boko Haram (w wolnym  tłumaczeniu: zachodnia cywilizacja/edukacja jest zabroniona) czy powiązana z tzw.  Państwem Islamskim Islamic State West Africa Province. Działają one głównie w  północno-wschodniej części kraju, gdzie regularnie atakują wioski, szkoły i kościoły. Według raportów organizacji monitorujących prawa człowieka, w ostatnich latach w  wyniku ataków zginęły dziesiątki tysięcy chrześcijan. W wielu regionach władze federalne  nie są w stanie zapewnić elementarnego bezpieczeństwa obywatelom. Problemem jest  także bezkarność sprawców. Wielu z nich nigdy nie trafia przed wymiar sprawiedliwości.  

Parlament Europejski w rezolucji z dnia 8 lutego 2024r., potępił ataki, które miały miejsce  w wigilię Bożego Narodzenia w stanie Plateau w Nigerii. Parlament UE “wzywa władze  Nigerii do podjęcia działań przeciwko ugrupowaniom islamistycznym wykorzystującym  konflikt między rolnikami a pasterzami oraz wzywa je do zajęcia się pierwotnymi  przyczynami tego konfliktu; ostrzega, że konflikt może być wykorzystywany do szerzenia  nienawiści na tle religijnym”. Sytuacja chrześcijan w Nigerii pozostaje dramatyczna od  dziesięcioleci. W 2012 r. ugrupowanie Boko Haram zapowiedziało przeprowadzenie serii  skoordynowanych ataków w celu unicestwienia całej wspólnoty chrześcijańskiej żyjącej  na północy kraju, następnie wystosowano ultimatum i nakazano chrześcijanom z  północnej Nigerii opuszczenie terytorium w ciągu trzech dni. Od początku 2025 roku  obserwuje się zaostrzenie działań grupy Boko Haram, określane jako “odrodzenie” oraz  rozszerzenie aktywności poza rejony jeziora Czad, do regionu północno-centralnej  Nigerii.  

Mechanizmy prawa międzynarodowego a praktyka 

Nigeria jest stroną licznych międzynarodowych i regionalnych instrumentów  ochrony praw człowieka, w tym Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i  politycznych oraz Afrykańskiej Karty Praw Człowieka i Ludów. Zobowiązuje to państwo do  poszanowania podstawowych wolności, w tym wolności sumienia, wyznania i  przekonań, a także prawa do życia i bezpieczeństwa osobistego. W praktyce jednak  realizacja tych zobowiązań napotyka istotne trudności. Brak skutecznych mechanizmów  egzekwowania prawa oraz ograniczona reakcja władz krajowych sprawiają, że ochrona  praw człowieka w Nigerii często ma charakter deklaratywny. Dodatkowo, mimo  międzynarodowej presji i zaangażowania organizacji takich jak Organizacja Narodów  Zjednoczonych, implementacja przyjętych standardów pozostaje niewystarczająca. Brak skutecznej reakcji władz krajowych oraz ograniczona presja społeczności  międzynarodowej powodują, że system ochrony praw człowieka okazuje się niewydolny. Nie bez znaczenia jest także fakt, że Nigeria jest ważnym partnerem gospodarczym dla  wielu państw między innymi ze względu na zasoby i surowce. To sprawia, że kwestie praw  człowieka często ustępują miejsca kalkulacjom geopolitycznym i gospodarczym.

Dyplomacja i odpowiedzialność wspólnoty międzynarodowej 

Prześladowania religijne w Nigerii ukazują ograniczoną skuteczność i możliwość  egzekwowania międzynarodowego systemu ochrony praw człowieka. W sytuacji, w  której państwo nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa własnym obywatelom,  społeczność międzynarodowa ma nie tylko prawo, ale i obowiązek reagować. Możliwości  jest wiele: od sankcji dyplomatycznych, przez misje obserwacyjne, po wsparcie  humanitarne i wzmocnienie mechanizmów rozliczalności. W ostatnich latach niektóre  instytucje Unii Europejskiej oraz organizacje pozarządowe apelowały o zwiększenie  presji międzynarodowej na władze Nigerii. Wciąż jednak brakuje zdecydowanej i  skoordynowanej reakcji. Milczenie lub symboliczne gesty Zachodu stają się  przyzwoleniem na kontynuację przemocy. 

Zjawisko prześladowań chrześcijan w Nigerii stało się przedmiotem  zainteresowania instytucji międzynarodowych, w tym Unii Europejskiej. W interpelacji  poselskiej z dnia 2 października 2025 r. grupa europosłów (m.in. P. Inselvini, C. Fidanza,  D. Tarczyński) wskazała, że Nigeria jest obecnie krajem najbardziej dotkniętym przemocą  wobec chrześcijan na świecie. Według przedstawionych danych, w latach 2019–2023  zginęło prawie 17 000 chrześcijan, a tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 r. – ponad 7000, europosłowie domagają się pisemnej odpowiedzi w jaki sposób UE wspiera  działania dyplomatyczne i humanitarne. 

Nie tylko problem religijny 

Warto podkreślić, że choć prześladowania chrześcijan mają wyraźny wymiar  religijny, konflikt w Nigerii ma również tło społeczno-ekonomiczne i polityczne. Napięcia  pogłębiają się z powodu ubóstwa, braku dostępu do edukacji, korupcji i nierówności.  Dlatego działania międzynarodowe nie mogą ograniczać się do reakcji na akty przemocy a powinny obejmować wsparcie w budowaniu instytucji państwowych, edukacji i dialogu  międzyreligijnego. Sytuacja chrześcijan w Nigerii jest jednym z najbardziej  dramatycznych, a zarazem najbardziej przemilczanych kryzysów humanitarnych  naszych czasów. Obok konfliktów zbrojnych na Ukrainie i w strefie Gazy, stanowi jedno z  największych wyzwań dla dyplomacji i prawa międzynarodowego. W obliczu zbrodni  dokonywanych na chrześcijanach w Nigerii należy zwrócić uwagę na reakcję mediów i sceny polityki międzynarodowej czy deklarowane wartości, takie jak wolność religijna i  prawa człowieka, mają realne znaczenie, czy pozostają w obszarze haseł i postulatów. 

Źródła:  

[1]https://freedomhouse.org/country/nigeria/freedom-world/2025  [dostęp: 21.10.2025].
[2]
https://thesoufancenter.org/intelbrief-2025-may-21/
[dostęp: 22.10.2025].
[3]https://orka.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/3E9314A37ECF5F8CC1257DF0002A DB07/$file/Infos_186.pdf [dostęp: 23.10.2025].
[4]
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzienniki-UE/rezolucja-parlamentu europejskiego-z-dnia-8-lutego-2024-r-w-sprawie-72397546  [dostęp: 22.10.2025].
[5] https://www.prawo.pl/akty/dz-u-ue-c-2011-81e-143,68022844.html [dostęp:  22.10.2025].
[6]https://theconversation.com/boko-haram-on-the-rise-again-in-nigeria-how its-survived-and-how-to-weaken-it-265691 [dostęp: 22.10.2025]. [7]https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/E-10-2025- 003845_EN.html [dostęp: 23.10.2025].



Artykuł Zapomniana wojna – prześladowania chrześcijan w Nigerii i milczenie świata pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
(Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? /uncertain-rule-of-paul-kagame-what-future-has-in-store-for-rwanda/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=uncertain-rule-of-paul-kagame-what-future-has-in-store-for-rwanda Sat, 01 Mar 2025 16:55:27 +0000 /?p=5167 "Newly" elected president of Rwanda faces difficult challenges as the ethnic tensions in the region grow. What will happen to Rwanda in the near future?

Artykuł (Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Around half year ago, Rwanda held presidential election which for many bystanders were purely symbolical. It was certain that the current president – Paul Kagame, who stays in power for over 30 years now, will gain another victory. The results were cherry on top, showing all time popularity of the president. However, the “newly” elected president needs to face the old demons of ethnic tensions.


Author: Roman Kościelny

 

A „model” state

In July, Paul Kagame won the election in Rwanda – once again. With his all-time high result, he could be quite confident about his grip on power in the country. Kagame rules the country since the year 2000. He came into the power during the chaos caused by the biggest tragedy in the history of this small African country – Rwandan Genocide. It was caused by the growing tensions between the two ethnic groups living in the country, Tutsi and Hutu. For a very long time, Tutsi enjoyed higher status, both under the colonial rule, and later in the independent country. Hutu on the other hand were, and still are, a majority in both Rwanda and neighboring Burundi. 

The Tutsi minority held the power in Rwanda for most of its history. They had the monarchy, occasional support of the colonial overlords, and the current president is also a Tutsi himself. But that wasn’t always the case. As a matter of fact, Rwanda was a Hutu’s controlled country for quite a long time.

One state, and three tribes

In January of 1961, the local bourgmestres, and municipal counselors decided to declare the independence of Rwanda. Which at that time was an UN mandate. It happened right after Belgian authorities decided to support local Hutu population, and replace the local administration. Newly born Rwanda republic was a Hutu controlled state. It all happened in the shadow of violence against local Tutsi, and Twa population. Around 23.000 ended up in displacement camps. Over 130.000 started a mass exodus to Belgian Condo, Burundi, Tanganika, and Uganda in 1963.

Most of those countries remain engaged in the events between the ethnic minorities of Rwanda in one way or another. Burundi faces their own issues with ethnic violence like Ikiza – the series of mass murders of Hutu, conducted by Tutsi controlled military. Further political machinations conducted by ex-colonial powers and great powers from all around the globe didn’t help the situation. In Rwanda, the violence finally erupted in 1990, causing a civil war, that led to infamous Rwandan Genocide in 1994. 

The war was caused by Rwandan Patriotic Front’s invasion from Ugandan territory. The same Rwandan Patriotic Front which now rules the country, and Paul Kagame, who then was a commander of RPF, became president in 2000. He has stayed in office since then, winning consecutive elections since then. 30 years had passed since those events, and Rwanda changed. Country’s economy experienced a 9.8% GPD’s growth in the second quarter of the 2024, following the 9.7% growth in the first quarter of the year. It’s one of the fastest growing economies of Africa, which seemingly moved on from it’s tragic past. The truth from behind the economic statistics is much more complex, however.

Rwandan-Congolese conflict

It’s no secret that eastern Congo is very violent region at the moment. Various factions struggle for power. And among them, we can find the M23 – a guerilla group, which claims that their main purpose is the defense of Tutsi population in the area of eastern Congo. Recently, more and more evidence came up, supporting the theory, that the group is actively supported by the Rwandan Army.

After all, the members of Rwandan Defense Force are fighting in Eastern Congo, hand to hand with M23 rebels. And both sides acknowledge this. January fights for the city of Goma, near the border with Rwanda, saw the defeated Congolese soldiers surrendering, by simply crossing the border into Rwanda. They were often escorted by Rwandan forces. The official narrative is different however. 

President Kagame denies any involment of the Rwandan forces in the Congolese conflict. Not only that, he also tries to cover up the evidence for the engagement at home. It becomes more challenging with each day. Witnesses speak of rushed burials and mass graves full of dead soldiers back in Congo, and the satellite images of Kigali show their military’s cemetery growing rapidly.

Moreover, currently the M23 is led by Sultani Makenga – a Congolese rebel and ex-member of its military, who deflected to join the M23 in 2012. Makenga also fought in Rwandan Civil War, against the Hutu regime which ruled the country back then. M23 leader managed to supply his forces with weapons normally issued to Rwandan Defense Forces, which was proven by Congo’s military. Not only that but he also brought weaponry never used in eastern Congo on the mass scale, such as anti-tank missiles.

Genesis and consequences of the conflict

This conflict has its genesis in the Rwandan Genocide from 1994. It had a huge role in causing the First Congolese War back in 1990s. At first it seemed like Rwanda had an upper hand in this conflict. However, the loses are staggering, and Rwanda faces an international backlash over this conflict. UK has just sanctioned the country, suspending bilateral aid to Rwanda. Moreover, despite the brief ceasefire, the M23 has moved its forces on Bukavu, capturing the city without facing much of a resistance from Congolese forces.

While M23 advances further into the country, Rwanda and Congo wrestle on international stage for the international support. When Rwanda and US signed a deal for exporting rare materials to US, Congolese president reacted with suggestion that they would be a much better partner over Rwanda. Moreover, he claims that Rwanda suffers from “mania to be an Apex Predator” in the region.

Rwanda managed to reinvent itself since its last civil war. Yet Paul Kagame’s regime faces a handful of challenges. From accusations of human rights violation, and undemocratic practices, to an open war with a country less stable than Rwanda itself but hundred times bigger. Surely, the future of Rwanda will be an interesting one. The question stands if will it be interesting in positive or negative way.

Bibliography:

[1] The evidence shows that Rwanda is backing the rebels in DR Congo – Ian Wafula, BBC 
https://www.bbc.com/news/articles/ckgyzl1mlkvo
[2] Rwanda backed M23 rebels capture eastern DRC second largest city 
https://www.theguardian.com/world/2025/feb/17/rwanda-backed-m23-rebels-capture-drc-city-bukavu
[3] Gerard Prunier –The Rwanda Crisis, 1959–1994: History of a Genocide. p. 51-53
[4] RWANDA REGISTERS 9.8% ECONOMIC GROWTH IN SECOND QUARTER OF 2024 
https://www.minecofin.gov.rw/news-detail/rwanda-registers-98-economic-growth-in-second-quarter-of-2024
[5] Arnald Russel – Rebel and Rule in Burundi, p.72-96
[6] UK to suspend bilateral aid to Rwanda over Congo conflict – William James, Reuters 
https://www.reuters.com/world/africa/uk-pause-bilateral-aid-rwanda-over-congo-conflict-2025-02-25/
[7] Rwandan troops dying in large numbers in DRC despite official denials of role
https://www.theguardian.com/global-development/2025/feb/07/democratic-republic-congo-drc-paul-kagame-m23-rebels-goma-rwanda-troops-dying-denials
[8] Elections: President Kagame wins with more than 99% of the vote 
https://www.bbc.com/news/articles/cnk413ze07lo
[9] The DR Congo rebel whose fighters have created turmoil – Wedaeli Chibelushi, BBC
https://www.bbc.com/news/articles/cgq0gxp04q2o
[10] Why Rwanda and Congo are on the bring of war? – Elian Peltier, New York Times https://www.nytimes.com/2025/01/28/world/africa/congo-m23-rwanda.html#link-1bc97f81

Artykuł (Un)certain rule of Paul Kagame – what future has in store for Rwanda? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Sytuacja Rusinów karpackich w Europie po roku 1989 /sytuacja-rusinow-karpackich-w-europie-po-roku-1989/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=sytuacja-rusinow-karpackich-w-europie-po-roku-1989 Tue, 13 Aug 2024 18:26:53 +0000 /?p=3789 Sytuacja polityczno-społeczna Rusinów karpackich określana jest dziś mianem stagnacji lub regresu, o czym mówią sami jej członkowie. Obecna pozycja mniejszości rusińskiej jest wynikiem ładu międzynarodowego powstałego po II wojnie światowej, rozpadu ZSRR oraz bezkompromisowej polityki państwa ukraińskiego realizowanej wobec jej przedstawicieli.  Wschodniosłowiańska grupa etniczna za sprawą zaszłości historycznych, różnic kulturowych oraz odmiennych poglądów pozostaje społecznością […]

Artykuł Sytuacja Rusinów karpackich w Europie po roku 1989 pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Sytuacja polityczno-społeczna Rusinów karpackich określana jest dziś mianem stagnacji lub regresu, o czym mówią sami jej członkowie. Obecna pozycja mniejszości rusińskiej jest wynikiem ładu międzynarodowego powstałego po II wojnie światowej, rozpadu ZSRR oraz bezkompromisowej polityki państwa ukraińskiego realizowanej wobec jej przedstawicieli.  Wschodniosłowiańska grupa etniczna za sprawą zaszłości historycznych, różnic kulturowych oraz odmiennych poglądów pozostaje społecznością podzieloną. 

Autor: Bartłomiej Gibas


Rusińskie odrodzenie narodowe na fali Jesieni Ludów miało przypomnieć i potwierdzić istnienie wywodzącej się z Karpat czwartej narodowości wschodniosłowiańskiej. Na zamieszkane od wieków przez Rusinów Zakarpacie dotarło ono w lutym
1990 r. Powstałe wówczas Towarzystwo Rusinów Karpackich skupiło się na rozpowszechnianiu kultury oraz działalności na rzecz kodyfikacji języka i wprowadzenia go do szkół, oraz mediów. 29 marca 1990 r. Towarzystwo przyjęło deklarację o przywróceniu regionowi autonomii z października 1938 r. nadanej przez władze przedwojennej II Republiki Czechosłowackiej.

Wzrost karpatorusińskiej aktywności społecznej o orientacji autonomicznej doprowadził do zainaugurowania Światowego Kongresu Rusinów, który odbył się w dniach 22-24 marca 1991 r. w słowackim mieście Medzilaborce. Obecne na nim delegacje z Ukrainy (Towarzystwo Rusinów Karpackich), Czechosłowacji (Rusińskie Odrodzenie), Polski (Stowarzyszenie Łemków), Jugosławii (Ruska Macierz), Stanów Zjednoczonych oraz Kanady poparły ówczesne przemiany demokratyczne w Europie Środkowo-Wschodniej oraz uchwaliły deklarację, w której podkreśliły odwieczną odrębność zarówno od Rosji, jak i Ukrainy, w której niepodległości upatrywały szansy na pokojowe zaistnienie.

Rusini swoje postulaty usamodzielnienia się od Kijowa argumentowali uwarunkowaniami geopolitycznymi, narodowościowymi i językowymi, ale również nielegalnym z punktu widzenia prawa międzynarodowego przyłączeniem tych terenów do ZSRR. Autonomię narodowo-kulturową motywowano również dążeniem do zatrzymania zmian demograficznych, regionalnych i środowiskowych. Status specjalnego samorządnego terytorium administracyjnego miał zapewnić mieszkańcom obwodu zakarpackiego niezależność w sprawach gospodarczych, społeczno-kulturowych i religijnych. Tym samym zarówno działania prezydenta, jak i parlamentu w przeciwieństwie do konstytucji oraz ustaw nie miałyby dla regionu konsekwencji prawnych.

Referendum dotyczące przyszłości Zakarpacia odbyło się 1 grudnia 1991 r. wraz z referendum niepodległościowym i wyborami prezydenckimi. Przy frekwencji wynoszącej 82,7% za niepodległością Ukrainy opowiedziało się 92% głosujących, natomiast poparcie dla przyznania Zakarpaciu statusu specjalnego samorządnego terytorium administracyjnego w ramach Ukrainy wyniosło 78%, z czego najwyższe odnotowano w stolicy obwodu zakarpackiego – Użhorodzie (89,7%) oraz zamieszkanym w dużej części przez mniejszość węgierską Berehowie (88,9%). Organizacja referendum w sprawie autonomii obwodu zakarpackiego i jego przeprowadzenie nie wzbudziło zastrzeżeń ze strony władz państwowych ani międzynarodowych obserwatorów.

Wiosną 1992 r. Zakarpacka Rada Obwodowa zwróciła się do Rady Najwyższej Ukrainy o zaakceptowanie wyników referendum oraz oficjalne uznanie narodowości rusińskiej. Wyniki referendum zostały jednak zignorowane przez ukraiński parlament, który nie wprowadził do konstytucji wymaganych poprawek. Podjęte przez przedstawicieli Rusinów międzynarodowe działania dyplomatyczne nie przyniosły zamierzonych rezultatów, w związku z czym Karpatorusini 30 maja 1993 r. powołali w Użhorodzie przy poparciu zamieszkujących Zakarpacie Węgrów, Rumunów, Romów, Słowaków i Niemców Tymczasowy Rząd Republiki Rusi Podkarpackiej. Na czele rządu stanął profesor Iwan Turjanica, a autonomiczny parlament miał liczyć 51 deputowanych. Wokół projektu pojawiło się wiele pogłosek, w tym te mówiące o chęci przystąpienia regionu do nowopowstałej Wspólnoty Niepodległych Państw. W związku z tym ukraińskie władze w sierpniu 1994 r. zdelegalizowały rząd Rusinów.

Podejście będącej u władzy od 1990 r. Komunistycznej Partii Ukrainy wobec mniejszości rusińskiej znalazło wyraz między innymi w przyjętym w 1996 r. rozporządzeniu o nazwie „Plan działań w celu rozwiązania problemu Rusinów-Ukraińców”. Integracja z Ukraińcami miała osłabić rusińskie dążenia do autonomii oraz uświadomić Karpatorusinom (także tym mieszkającym poza Zakarpaciem), że są częścią narodu ukraińskiego. Choć rozporządzenie zostało zaakceptowane przez prezydenta Ukrainy Łeonida Kuczmę i weszło w życie, nie było realizowane skrupulatnie oraz nie osiągnęło w pełni zamierzonego celu. Na nietolerancyjną politykę Ukrainy wielokrotnie zwracały uwagę nie tylko uznające Rusinów za mniejszość etniczną lub narodową państwa sąsiednie, ale również Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Rada Europy oraz ONZ.

Choć w latach 90. XX w. priorytetem dla społeczności rusińskiej był postulat uznania jej za osobny naród oraz uzyskanie przez obwód zakarpacki autonomii, mniejszość ta skupiła się też na rozwoju społeczno-kulturowym. W głównych miastach Zakarpacia takich jak Użhorod czy Mukaczewo organizowano konferencje, konkursy, wieczory autorskie oraz promocje książek niejednokrotnie finansowanych przez Karpatorusinów żyjących w Ameryce Północnej.

Na załamanie się ruchu rusińskiego pod koniec XX w. wpłynęła nie tylko nietolerancyjna polityka władz ukraińskich, ale również pogarszająca się sytuacja finansowa regionu, która zmusiła przedstawicieli mniejszości do emigracji zarobkowej na Zachód. Działania społeczności ponownie zintensyfikowały się przed przeprowadzonym w 2001 r. powszechnym spisem ludności. Był to pierwszy i jak dotąd ostatni spis w niepodległej Ukrainie, który nie zawierał rubryki z narodowością rusińską, dlatego około 10 100 osób dopisało tę narodowość. Większość jednak chcąc uniknąć potencjalnych nieprzyjemności ze strony władz, wskazała swoją narodowość jako ukraińską.

Zakarpacka Rada Obwodowa 7 marca 2007 r. uznała Rusinów karpackich za mniejszość narodową oraz wystosowała apel do Rady Najwyższej o uczynienie tego samego na obszarze całego kraju. Przedstawiciele organu obwodowego samorządu terytorialnego swoją decyzję uzasadnili działalnością oficjalnie zarejestrowanych karpatorusińskich organizacji, a także uznaniem Rusinów przez inne kraje. Działania Rady wywołały protesty Ukraińców, którzy nazwali je przejawem separatyzmu wymierzonego w jedność państwa. W związku z brakiem podjęcia przez władze centralne kroków prawnych Karpatorusini podobnie jak w 1993 r. postanowili działać metodą faktów dokonanych. Na czele miejscowych aktywistów stanął kapłan Dmytro Sydor będący przywódcą powstałego w 1999 r. Sejmu Rusinów Podkarpackich. 15 grudnia 2007 r. Sejm bezskutecznie wezwał do utworzenia na Zakarpaciu rusińskiej autonomicznej jednostki terytorialnej.

Powstały w czerwcu 2008 r. Europejski Kongres Rusinów Podkarpackich zażądał w październiku 2008 r. ogłoszenia przez radę obwodu zakarpackiego autonomii, grożąc, że inaczej proklamuje niepodległość. Władze regionalne Zakarpacia nie chcąc wchodzić w zatargi z Kijowem, nie spełniły żądań, w związku z czym 1 grudnia 2008 r. Dmytro Sydor ogłosił niepodległość „Rusi Podkarpackiej”. Czyn ten potępiła będąca organem wykonawczym Kongresu Światowa Rada Rusinów, uznając działania Sydora za szkodliwe dla społeczności rusińskiej. W związku z brakiem wystąpień społecznych władze Ukrainy pozostawały bierne. Postawiło to pod znakiem zapytania autentyczność intencji oraz działań ruchu skupionego wokół duchownego, który potwierdził otrzymanie wsparcia od prorosyjskich aktywistów. Przywódca Sejmu zadeklarował, że będzie powoływać się na prawo międzynarodowe oraz apelować o pomoc i mediacje ze strony UE, Rosji lub WNP. Po odnalezieniu przez ukraińskie służby dowodów na finansowanie działalności Sejmu przez Kreml Sydor otrzymał wyrok trzech lat więzienia w zawieszeniu.

W czasie dominacji w Radzie Najwyższej partii prorosyjskich 10 sierpnia 2012 r. weszła w życie kontrowersyjna i sprzeczna w wielu fragmentach z konstytucją „Ustawa o zasadach polityki językowej państwa” faworyzującą język rosyjski. Choć język rusiński został uznany w niej za jeden z języków mniejszościowych i regionalnych, nie przyczyniło się to do realnej poprawy sytuacji Rusinów na Zakarpaciu. Posiadający status języka mniejszościowego w Polsce i na Słowacji język rusiński nie był używany w latach 2012-2014 z powodu zarówno nieuzyskania przez mieszkańców Zakarpacia 10% wymaganych podpisów, jak i skomplikowanych procedur prawnych dotyczących inicjowania i składania list z podpisami. Po zakończeniu się Euromajdanu ukraiński parlament 23 lutego 2014 r. przegłosował tzw. ustawę językową, czym uderzył w zamieszkujące Ukrainę mniejszości narodowe i etniczne. Decyzja została krytycznie odebrana przez Radę Europy, OBWE oraz państwa członkowskie UE, dając tym samym pretekst prorosyjskim separatystom do rozpoczęcia wiosną 2014 r. wystąpień przeciwko ukraińskim władzom.

Dążąc do powstania Federacyjnej Republiki Noworosji wiosną 2014 r. Kreml zwrócił uwagę na Rusinów karpackich, których podobnie jak w 2008 r. postanowił wykorzystać do destabilizacji Ukrainy. Podający się za premiera nieistniejącej „Rusi Podkarpackiej” działacz Piotr Gecko 23 marca 2014 r. wystosował w imieniu Rusinów prośbę do prezydenta Rosji
o przeprowadzenie na jej terenie „operacji pokojowej”. Apel Gecki został przez społeczność rusińską stanowczo potępiony i uznany za intrygę. Pod koniec czerwca 2014 r. poszukiwany przez ukraińskie władze „premier” nieistniejącego państwa udzielił w Moskwie wywiadu, w którym zakwestionował władzę Kijowa nad obwodem zakarpackim. Wyraził on również nadzieje, że Zakarpacie podobnie jak Donbas stanie się niebawem niezależne od Kijowa. Prorosyjski działacz oświadczył też, że Rusini są gotowi do walki zbrojnej o niepodległość, co było nieprawdą, która miała służyć podgrzewaniu atmosfery.

We wrześniu 2014 r. media obiegły informacje, że Światowa Rada Rusinów wraz z zakarpackimi Węgrami zwróciła się do władz Ukrainy, Węgier oraz UE z apelem uznania referendum z 1991 r. Przy okazji rusińscy i węgierscy działacze mieli wyrazić dezaprobatę wobec działań Kijowa, a swoje apele motywować koniecznością uzyskania przez Zakarpacie autonomii w celu integracji Ukrainy z UE. Pomimo że informacje te wydawały się wiarygodne, okazały się wytworem kremlowskiej propagandy. Światowy Kongres Rusinów oraz Światowa Rada Rusinów odcięły się od powielanych dezinformacji i zaapelowały o zachowanie czujności, oraz rozwagi w obliczu kolejnych prowokacji.

Po aneksji Krymu i rozpoczęciu się wojny w Donbasie dążenia społeczności rusińskiej uległy diametralnej zmianie, ponieważ będąca od lat celem autonomia Zakarpacia mogłaby zostać wykorzystana przez Rosję do dalszej destabilizacji Ukrainy. W lipcu 2023 r. Światowa Rada Rusinów otrzymała odpowiedź na pisma skierowane do Rady Europejskiej oraz Wysokiego Komisarza Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ds. Mniejszości Narodowych. Grupa Robocza ds. Europy Wschodniej i Azji Środkowej wyraziła zrozumienie dla sytuacji Rusinów oraz zapewniła uważnie śledzić dialog władz Ukrainy z mniejszościami wraz ze wdrażaniem dotyczących ich ustaw i regulacji prawnych. Z kolei pełniący od 2020 r. funkcję Wysokiego Komisarza OBWE ds. Mniejszości Narodowych Kajrat Äbdyrachmanow poinformował o współpracy na rzecz społeczności rusińskiej z ukraińskimi organami, a także zaprosił przedstawicieli Światowego Kongresu Rusinów na spotkanie.

Ostatni XVII Światowy Kongres Rusinów odbył się w dniach 18-20 sierpnia 2023 r. w Nowym Sadzie. Obecne były na nim delegacje z Chorwacji, Czech, Kanady, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy oraz Węgier a gościem honorowym zostały władze autonomicznego okręgu Wojwodiny wraz z przedstawicielami rusińskich uniwersytetów i instytucji w Republice Serbii. Podczas spotkania Karpatorusini potępili rosyjską inwazję na Ukrainę oraz podpisali memorandum o długoterminowej współpracy, w którym organizacje członkowskie Kongresu zadeklarowały współpracę oraz koordynację swoich działań na poziomie międzynarodowym. Zobowiązały się również do dalszej działalności na rzecz rozwoju społeczności w oparciu o dokumenty międzynarodowe Rady Europy takie jak Europejska Konwencja Praw Człowieka, Konwencja ramowa o ochronie mniejszości narodowych i Europejska karta języków regionalnych lub mniejszościowych, a także Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych ONZ oraz unijne Kryteria kopenhaskie.

Najbliższy XVIII Światowy Kongres Rusinów odbędzie się w 2025 r. w stolicy Rumunii. Będący głównym wydarzeniem społeczności Rusinów karpackich Kongres od 1991 r. zebrał się siedemnaście razy. Trzykrotnie (1993, 2005, 2021) został on zorganizowany w polskiej miejscowości Krynica-Zdrój. Międzynarodowe forum, które moderuje Światowa Rada Rusinów, służy dyskusji na temat ochrony dziedzictwa kulturowego, rozwoju języka, poprawy praw mniejszości, budzenia świadomości, a także przyszłości ruchu rusińskiego. Podczas odbywających się co dwa lata spotkań przedstawiane są sprawozdania prac komisji Kongresu, które zajmują się między innymi kwestią kultury, religii i edukacji. Do głównych zadań Światowej Rady Rusinów, która zbiera się pomiędzy Kongresami należy: praca nad projektami, nawiązywanie kontaktów, działania na rzecz kodyfikacji języka rusińskiego, publikacja książek, organizacja wystaw, konferencji, a także nadzór nad wymianą studentów.

Najważniejszą kwestią dzielącą od wieków Karpatorusinów jest samoidentyfikacja narodowa. Część Rusinów uważa się za protonaród, który w przeszłości dążył do uzyskania własnej suwerenności politycznej. Pogląd ten reprezentują działacze skupieni wokół Światowej Rady Rusinów i organizacji założycielskich. Wśród mniejszości rusińskiej popularnością cieszy się również idea bycia częścią narodu ukraińskiego, która od dekad jest popularyzowana przez Ukrainę. Z tego powodu dokładne oszacowanie liczebności wschodniosłowiańskiej społeczności na świecie jest trudne do ustalenia, poprzez co waha się ona od około 110 000 do około 1 762 000. W obwodzie zakarpackim dodatkowo utrudnione jest to ukraińskimi przepisami prawnymi oraz obawą przed kuratelą ze strony władz i służb. Istnieje też pogląd, że rusinizm stanowi wyłącznie tożsamość regionalną.

Podziały te znajdują odzwierciedlenie w polityce państw Europy, wśród których Chorwacja, Węgry, Rumunia, Serbia i Słowacja uznały Rusinów karpackich za mniejszość narodową. Polska natomiast uznała Rusinów (Łemków) za mniejszość etniczną. Z kolei zamieszkujący Zakarpacie przedstawiciele społeczności rusińskiej od lat postrzegani są za grupę etnograficzną, dlatego też ich sytuacja nie stanowi zainteresowania ukraińskich władz. Przedstawicieli karpatorusińskich grup od wieków różni też religia. Przeważająca większość przynależy do działającego na terenie Czech, Kanady, Stanów Zjednoczonych oraz Ukrainy Rusińskiego Kościół Greckokatolickiego a pozostali są wyznawcami prawosławia.

Jednym z nielicznych elementów, który jednoczy podzieloną zbiorowość, jest język rusiński, do którego zapisu służy cyrylica. Paradoksalnie język ten posiada kilka dialektów (łemkowski, preszowski, zakarpacki i panoński) co utrudnia jego kodyfikacje, do której doszło dotychczas w Serbii, na Słowacji oraz na Węgrzech. Język rusiński, którym posługuje się dziś na świecie ponad 600 000 osób, jest uznany za język mniejszościowy w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Czechach, Polsce, Słowacji, Rumunii oraz na Węgrzech. Na Ukrainie język rusiński wciąż nie doczekał się standaryzacji ani uznania prawnego.

Uznanie Karpatorusinów za mniejszość narodową w wielu państwach Europy nie przełożyło się na osiągnięcie przez nich szerszych celów politycznych. Działalność dwóch rusińskich partii politycznych jest marginalna i pozostaje niezauważalna. Niesprecyzowany przez Światowy Kongres Rusinów główny cel polityczny wraz z decentralizacją powstałych instytucji nie służy komunikacji i współpracy. Sytuacja Rusinów w obwodzie zakarpackim uległa znacznemu pogorszeniu, a szanse na zmianę długoletniej polityki Ukrainy wobec tej mniejszości są w przyszłości nikłe.

Problemem społeczności rusińskiej jest też spadek liczby jej członków, starzejąca się diaspora oraz brak zainteresowania ruchem ze strony młodszych pokoleń, co wpływa na wiek jej obecnych liderów. Obciążenie dla rozwoju Rusinów stanowi również brak funduszy, a świadomość porażki prowadzonej dotychczas polityki nie przynosi motywacji do dalszych działań. Nie oznacza to jednak, że realizowany w przeszłości przez Karpatorusinów sposób prowadzenia polityki metodą faktów dokonanych zyskuje szersze grono zwolenników. Wszystkie czynniki sprawiają, że większość świadomych i aktywnych Rusinów poświęca się dziś głównie kwestiom kulturowym, edukacyjnym oraz społecznym, jednak jak ukazuje historia tej społeczności, kwestia polityczna może powrócić w najmniej oczekiwanym momencie.

Źródła:

[1] Ustawa z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. 2005 nr 17 poz. 141).  Isap.sem.gov.pl https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20050170141 (dostęp: 20.VII.2024)
[2] Paul Robert Magocsi, Pod osłoną gór. Dzieje Rusi Karpackiej i Karpatorusinów, Rzeszów 2022, s. 419, 423-425.
[3] Zoltán Kántor (red.), Autonómie v Európe: riešenia a výzvy, Bratysława 2015, s. 271-272.
[4] Magdalena Lachowicz, „Rusinizm” jako idea czwartego narodu wschodniosłowiańskiego a jego lokalny wymiar na ukraińskim Zakarpaciu i słowackiej Preszowszczyźnie, [w:] A. Nobis (red.), Historia — Kultura — Globalizacja, t. V, Wrocław 2015, s. 358-359.
[5] Paweł Pietnoczka, Ukraińska prawica wobec separatyzmu rusińskiego na Zakarpaciu, [w:] S. Dudra et al., Łemkowie, Bojkowie, Rusini : historia, współczesność, kultura materialna i duchowa, t. IV (1), Słupsk – Zielona Góra, s. 257-260.
[6] Paweł Świeżak, Znaczenie ruchu rusińskiego na Ukrainie, „Bezpieczeństwo Narodowe” 2008, nr 7-8, s. 254-258.
[7] Carpatho-Rusyns Deny Reports on Their Struggle for Their Region’s Federal Status, Stopfake.org https://www.stopfake.org/en/carpatho-rusyns-refuted-information-about-their-struggle-for-the-federal-status-of-their-region/ (dostęp: 20.VII.2024)
[8] Society for Rusyn evolution, Geopolitical report – a vanishing youth, Rusynsociety.com https://rusynsociety.com/2022/10/12/sre-geopolitical-report-a-vanishing-youth/ (dostęp: 21.VII.2024)
[9] Srbija.gov.rs https://www.srbija.gov.rs/tekst/en/130130/national-minorities.php (21.VII.2024)
[10] Stanisław Górka, Poland, Belarus, and Ukraine Report: January 11, 2000, Rferl.org https://www.rferl.org/a/1344155.html (dostęp: 21.VII.2024)
[11] Starik Pollock, Why the Carpatho-Rusyn society needs to die for change to occur, Rusynsociety.com https://rusynsociety.com/2022/09/21/why-the-carpatho-rusyn-society-needs-to-die-for-change-to-occur/ (dostęp: 22.VII.2024)
[12] Петро Медвідь, СКР дістав одповідь од ОБСЕ і з Брусела. Русиньска справа рушать допереду, Lem.fm https://www.lem.fm/skr-distav-odpovid-od-obse-i-z-brusela-rusinska-sprava-rushat-doperedu/ (22.VII.2024

Artykuł Sytuacja Rusinów karpackich w Europie po roku 1989 pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka /ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ograniczenie-palestynczykom-dostepu-do-wody-na-otp-jako-przyklad-lamania-praw-czlowieka Wed, 31 Jul 2024 19:50:37 +0000 /?p=3720 W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a […]

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

W kontekście konfliktów zbrojnych o wodę, szczególnie istotnym polem obserwacji jest obszar Bliskiego Wschodu. Układ rzeczny Jordanu, który obejmuje obszary Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu, od wieków stanowił arenę rywalizacji między Żydami a mieszkańcami doliny tej rzeki. Nawet dzisiaj, rzeka Jordan pozostaje źródłem konfliktów, stanowiąc jednocześnie istotny aspekt rywalizacji między państwami arabskimi a Izraelem w tym regionie. Kontrola nad zasobami wodnymi nie tylko ma aspekt strategiczny, ale także stanowi element tożsamości narodowej, a w ujęciu szerokim ma wpływ na ogólne funkcjonowanie zamieszkującej w tym obszarze ludności, która pozbawiona dostępu do wody pitnej zmaga się z poważnymi problemami i walczy o przetrwanie. Celem niniejszego artykułu jest poruszenie problematyki ochrony praw człowieka w kontekście dostępu do wody podczas trwającego od wielu lat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. 

Autor: Michał Przygoda

Podłoże konfliktu izraelsko-palestyńskiego – uwagi wprowadzające 


Wśród fundamentalnych obszarów konfliktu bliskowschodniego często wymienia się takie kwestie, jak granice Palestyny, istnienie żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu, los uchodźców palestyńskich czy podział Jerozolimy. Trudno jednakże nie dostrzec, że jednocześnie niezwykle istotny, a zarazem często pomijany aspekt tego konfliktu, dotyczy dostępu do źródeł słodkiej wody. Wojna pomiędzy Izraelem a Palestyną jest przykładem konfliktu o zasoby. W tym wypadku chodzi o zasoby wodne, które są niezbędne dla przetrwania ludności zamieszkującej na tym obszarze. Woda jest nie tylko kluczowym elementem codziennego życia, ale także stanowi bardzo ważny surowiec dla gospodarki krajowej. Na obszarze Bliskiego Wschodu dostęp do wody pitnej jest ograniczony a zasoby wodne są rozlokowane nierównomiernie pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ta nierównowaga w dostępie do wody pogłębia istniejące podziały i stanowi źródło napięć między stronami konfliktu. Trudno kwestionować fakt, że bez odpowiedniego dostępu do źródeł słodkiej wody możliwe jest zapewnienie podstawowych praw człowieka, takich jak zdrowie, godne życie i bezpieczeństwo żywnościowe.

Spoglądając na obszar Bliskiego Wschodu pod kątem geograficznym spostrzec można, że terytorium na jakim ulokowane są Izrael i Palestyna charakteryzuje się suchym, pustynnym klimatem. Na tym obszarze opady deszczu są niewielkie i nieregularne, a wielu miejscowościom grozi stałe zagrożenie suszą. W takiej rzeczywistości dostęp do źródeł wody jest nie tylko kluczowym czynnikiem, ale często decydującym z punktu widzenia przetrwania ludności cywilnej (Rys. 1). 

Rysunek 1. Zdjęcie satelitarne obszaru Bliskiego Wschodu.

Źródło: https://www.google.com/maps/@31.1631711,35.2394412,631386m/data=!3m1!1e3?hl=pl&entry=ttu; Dostęp na dzień: 21.06.2024 r.


Otrzymanie wystarczającej ilości wody pitnej wpływa istotnie na kwestię poszanowania praw człowieka oraz warunki, w jakich przebywa zamieszkująca te tereny ludność. W tym kontekście warto wskazać, że władze Izraela od wielu lat próbują różnych metod technologicznych, służących odsalaniu wody morskiej. Rząd w Tel Awiwie stale poszukuje innowacyjnych, niekonwencjonalnych źródeł pozyskiwania wody. Niemniej jednak wszelkie te starania w dalszym ciągu są niewystarczające. Po drugiej stronie konfliktu sytuacja dostępu do wody kształtuje się jeszcze gorzej. Palestyna ma bowiem ograniczony dostęp do wody pitnej, a ilość tego surowca nie spełnia potrzeb stale rosnącej populacji Palestyńczyków. Społeczeństwo palestyńskie utrzymuje się głównie z rolnictwa i hodowli zwierząt, co dodatkowo pogłębia kryzys wodny ludności tego obszaru. 

Nierównomierny dostęp do wody pomiędzy Izraelem a Palestyną generuje napięcia i prowadzi do skomplikowanych problemów zarówno w kontekście ekonomicznym, jak i politycznym. Obydwie strony dążą do zaspokojenia podstawowych potrzeb swoich ludności, co utrudnia osiągnięcie zrównoważonego stanu w zakresie wykorzystania zasobów wodnych. Warto podkreślić, że kwestia ta stanowi jeden z wielu elementów skomplikowanej mozaiki konfliktu izraelsko-palestyńskiego, która wymaga holistycznego podejścia i długofalowych rozwiązań.

Źródła wody dostępne na terytorium Izraela i Palestyny, a mianowicie rzeka Jordan oraz warstwy wodonośne, stały się przedmiotem rywalizacji, kontroli i wykorzystania ekonomicznego. Rzeka Jordan, historycznie istotna dla regionu Bliskiego Wschodu, obecnie przyczynia się do napięć między stronami konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jej bieg obejmuje bowiem terytoria Izraela, Autonomii Palestyńskiej, Jordanii, Syrii i Libanu. Podkreślić w tym miejscu należy, że konkurencja pomiędzy skonfliktowanymi państwami w zakresie sprawowania kontroli nad rzeką Jordan ma długą historię, sięgającą początków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Oba narody, Żydzi i Palestyńczycy, wiążą z rzeką Jordan nie tylko potrzeby o charakterze humanitarnym, ale także kulturowym i religijnym. Miejsce to jest bowiem dla obu narodów niezwykle istotne symbolicznie. Jednym z kluczowych punktów wokół rzeki Jordan jest obszar zakola rzeki, położony niedaleko Jerycha. To miejsce jest znane jako tradycyjne miejsce chrztu Jezusa i ma ogromne znaczenie religijne dla chrześcijan.

Rysunek 2. Obrzędy religijne nad rzeką Jordan

Źródło: Stowarzyszenie Fides Et Ratio, Jordan, https://www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/Jordan.pdf; Dostęp na dzień: 12.12.2023r.


Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że równie ważne w kontekście konfliktu są warstwy wodonośne, zwłaszcza górskie warstwy wodonośne na zachód od Jordanu oraz nadbrzeżna warstwa wodonośna biegnąca wzdłuż Morza Śródziemnego. Te zasoby wód gruntowych są kluczowe dla dostarczania wody do ludności, rolnictwa i przemysłu. Konflikt izraelsko-palestyński można więc wiązać także z rywalizacją o ograniczone i niezmiernie cenne zasoby wodne dorzecza rzeki Jordan i jej warstw wodonośnych. Obszar ten jest w końcu wspólnym dziedzictwem Izraela, Autonomii Palestyńskiej oraz trzech innych państw nadbrzeżnych, a mianowicie Jordanii, Syrii i Libanu. W szczególności, rzeka Jordan, będąca jednym z kluczowych źródeł słodkiej wody w regionie oraz cztery baseny wodonośne wód podziemnych, mają duże znaczenie dla wszystkich tych krajów. Warto również zaznaczyć, że nadbrzeżna warstwa wodonośna jest wspólna dla Izraela i Strefy Gazy, a kontrola nad nią jest kwestią sporną. Od 1967 roku, Izrael kontroluje zarówno rzekę Jordan, jak i te zasoby wodne, co daje mu możliwość regulacji dostępu do wody dla Palestyńczyków na terytoriach Autonomii Palestyńskiej. Jednak mieszkańcy Autonomii Palestyńskiej twierdzą, że Izrael prowadzi politykę dyskryminacyjną w zakresie podziału wody, co prowadzi do ograniczonego dostępu Palestyńczyków do niezbędnych zasobów, a tym samym do łamania praw człowieka. Z drugiej strony, Izrael oskarża Palestyńczyków o nielegalne odprowadzanie wody z tych obszarów, co prowadzi do jeszcze większych napięć i oskarżeń o kradzieże zasobów wodnych. Zaprezentowana sytuacja prowadzi do zaognienia stosunków pomiędzy Izraelem a Palestyną.

Prawo do wody w kontekście praw człowieka


Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że „woda to życie”. To zdanie może brzmieć banalnie, ale w pełni oddaje fundamentalne znaczenie wody dla istnienia człowieka. Woda jest jednym z najważniejszych i niezastąpionych zasobów na Ziemi. Jest kluczowym elementem życia na naszej planecie, a jej obecność lub brak ma ogromny wpływ na naszą codzienność i przyszłość. Woda odgrywa także kluczową rolę w badaniach nad życiem poza Ziemią. Poszukując życia na Marsie lub innych planetach, astronauci skupiają swoją uwagę na znalezieniu śladów wody. Wynika to z faktu, że woda jest podstawowym czynnikiem umożliwiającym życie, jakie znamy. 

Woda jest również nieodłącznym składnikiem ludzkiego organizmu. Stanowi około 60% masy ciała człowieka i jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania wszystkich naszych organów i procesów biologicznych. Odpowiada za transport składników odżywczych, regulację temperatury ciała, usuwanie toksyn oraz wiele innych kluczowych funkcji. Jeśli natomiast chodzi o produkcję żywności, to rolnictwo jest głównym sektorem zużywającym wodę na świecie. Woda jest nieodzowna do uprawy roślin i hodowli zwierząt, a więc do produkcji żywności, która zapewnia wyżywienie. Bez dostępu do wody, rolnictwo i produkcja żywności przestałaby istnieć. 

Woda jest więc nie tylko życiem, ale też podstawą rozwoju każdego społeczeństwa. Jest kluczowym czynnikiem napędzającym rozwój przemysłu, energetyki i technologii. Jest też cennym zasobem naturalnym, którego znaczenie staje się coraz bardziej widoczne w miarę wzrostu populacji ludzkiej i zmian klimatycznych. Mając na uwadze zaprezentowane wyżej okoliczności wskazać należy, że dostęp do wody bezsprzecznie stanowi jedno z ważniejszych praw człowieka, wobec czego potrzebne jest zapewnienie jej odpowiedniej ochrony, zrównoważonego wykorzystania i zagwarantowanie dostępu do niej dla wszystkich ludzi na świecie. 

Dostęp do wody jest nie tylko jednym z fundamentalnych praw człowieka, ale także podstawową potrzebą każdego człowieka. To prawo nie ogranicza się jedynie do dostępu do wody pitnej, która jest kluczowym składnikiem zapewniającym przeżycie ludzi, ale obejmuje również dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych, które pozwalają na godne i higieniczne spełnienie potrzeb fizjologicznych. Tym samym – brak dostępu do czystej wody pitnej stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Z tego właśnie powodu zapewnienie dostępu do wody pitnej jest nie tylko kwestią komfortu, ale przede wszystkim sprawiedliwości społecznej i ochrony podstawowych praw człowieka.

Warto podkreślić, że dostęp do wody i urządzeń sanitarnych ma znaczenie nie tylko na poziomie indywidualnym, ale także globalnym. Brak dostępu do wody i brak warunków sanitarnych prowadzi do szerzenia się chorób i kryzysów humanitarnych, szczególnie w obszarach o ograniczonych zasobach wodnych. Dlatego też zagwarantowanie dostępu do czystej wody i właściwych urządzeń sanitarnych jest jednym z kluczowych celów społeczności międzynarodowej, dążącej do poprawy jakości życia i ochrony praw człowieka na całym świecie. D. Kuźnicka badając problem dostępu do wody wskazała, że „pomimo licznych regulacji, które społeczność międzynarodowa stworzyła w celu zapewnienia dostępu do wody całej populacji, nadal 2.8 miliarda osób życie w miejscach dotkniętych deficytem wody, a prognozuje się, że do 2030 r. liczba ta wzrośnie do 3.9 miliarda. Brak dostępu do wody jest rokrocznie przyczyną 8 milionów zgonów, a ponad miliard osób nie ma dostępu do wody pitnej w przystępnej cenie.”. 

Prawo do wody jest kwestią złożoną i wielowymiarową, która budzi wiele trudności w zakresie jego zdefiniowania oraz tego, jak powinno się objawiać w praktyce. Pierwszym aspektem, który przychodzi na myśl każdemu zainteresowanemu tą tematyką, jest prawo do spożywania czystej wody oraz dostępu do sanitariatów. Istnieje wiele kluczowych aspektów, które pomagają zrozumieć, czym jest prawo do wody i jakie są jego podstawowe kryteria.

Po pierwsze, prawo do wody oznacza, że każda osoba ma prawo do dostępu do czystej wody pitnej, która nie zawiera zanieczyszczeń ani substancji szkodliwych dla zdrowia. To prawo zakłada, że woda ta powinna być dostępna w ilości wystarczającej do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie, gotowanie i mycie. Kolejnym aspektem jest dostęp do urządzeń sanitarnych, takich jak toalety, prysznice i umywalki. Prawo to obejmuje także prawo do zapewnienia godnych i higienicznych warunków sanitarnych, pozwalających na utrzymanie na odpowiednim poziomie higieny osobistej oraz zapobiegających szerzeniu się chorób zakaźnych.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że prawo do wody obejmuje również obowiązek utrzymania jakości wody na poziomie zapewniającym jej czystość i bezpieczeństwo. Woda jako zasób naturalny musi być zarządzana z poszanowaniem zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Jest to niezwykle ważne z punktu widzenia zdrowia ludzi oraz ochrony ekosystemów wodnych. Co więcej, prawo to ma także wymiar społeczny i ekonomiczny. Oznacza to, że dostęp do wody nie może być ograniczany przez status społeczno-ekonomiczny jednostki. W kontekście globalnym, gdzie dostęp do wody często stanowi wyzwanie, prawo do wody staje się jednym z kluczowych celów międzynarodowych agend zrównoważonego rozwoju, które dążą do zapewnienia godziwego i zrównoważonego dostępu do wody dla wszystkich ludzi na świecie.

Podczas tworzenia pierwszych dokumentów międzynarodowych dotyczących praw człowieka po II wojnie światowej, nie wprowadzono bezpośredniej ochrony prawom dotyczącym środowiska naturalnego ani jego zasobom. Jednak istniejące dokumenty zawierały już elementy związane z ochroną środowiska naturalnego, w tym dostępu do czystej wody. Pierwszy dokument międzynarodowy, który zawierał pośrednie odniesienie do dostępu do wody, to Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku. Artykuł 25 Deklaracji stanowi, że „każdy człowiek ma prawo do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt jego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież, mieszkanie, opiekę lekarską i konieczne świadczenia socjalne, oraz prawo do ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, choroby, niezdolności do pracy, wdowieństwa, starości lub utraty środków do życia w inny sposób od niego niezależny”. Dostęp do czystej wody pitnej jest integralną częścią prawa do stopy życiowej zapewniającej zdrowie i dobrobyt oraz stanowi element „wyżywienia”. 

Temat prawa do czystej wody pitnej pojawił się w trakcie negocjacji międzynarodowych traktatów i konwencji, których przedmiotem są prawa człowieka. W art. 11 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych wskazano, że „Państwa Strony niniejszego Paktu uznają prawo każdego do odpowiedniego poziomu życia dla niego samego i jego rodziny, włączając w to wyżywienie, odzież i mieszkanie, oraz do stałego polepszania warunków bytowych. Państwa Strony podejmą odpowiednie kroki w celu zapewnienia realizacji tego prawa, uznając w tym celu zasadnicze znaczenie współpracy międzynarodowej, opartej na zasadzie dobrowolności”. Z art. 12 Paktu wynika natomiast, że „Państwa Strony (…) uznają prawo każdego do korzystania z najwyższego osiągalnego poziomu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego. Kroki, jakie Państwa Strony niniejszego Paktu powinny podjąć dla osiągnięcia pełnego wykonania tego prawa, będą obejmowały środki konieczne do: a) zapewnienia zmniejszenia wskaźnika martwych urodzeń i śmiertelności niemowląt oraz do zapewnienia zdrowego rozwoju dziecka; b) poprawy higieny środowiska i higieny przemysłowej we wszystkich aspektach; c) zapobiegania chorobom epidemicznym, endemicznym, zawodowym i innym oraz ich leczenia i zwalczania; d) stworzenia warunków, które zapewniłyby wszystkim pomoc i opiekę lekarską na wypadek choroby”. Również z tych przepisów nie wynika bezpośrednio, że przedmiotem ochrony prawnej jest prawo do wody. Trudno jednak kwestionować fakt, że bez dostępu do wody pitnej możliwe jest zapewnienie „odpowiedniego poziomu życia”, „poprawa higieny środowiska” czy „zapobieganie chorobom epidemicznym”. Co więcej, z art. 6 ust. 1 Paktu wynika, że „każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia”. W tym kontekście nie ulega wątpliwości, że woda odgrywa kluczową rolę w życiu ludzkim jako składnik potrzebny do życia. Jest ona warunkiem koniecznym do przetrwania organizmu i zachowania jego podstawowych funkcji. Zapewnienie dostępu do czystej wody pitnej jest absolutnie kluczowe dla ochrony życia ludzkiego. Bez wody nie byłaby możliwa skuteczna ochrona zdrowia i zapewnienie warunków do pełnego funkcjonowania społeczeństwa. 

Kolejnym dokumentem międzynarodowym, z którego wyprowadzić można prawo do wody, jest Konwencja o Prawach Dziecka. Dokument ten w art. 24 gwarantuje, że „Państwa-Strony uznają prawo dziecka do jak najwyższego poziomu zdrowia i udogodnień w zakresie leczenia chorób oraz rehabilitacji zdrowotnej. Państwa-Strony będą dążyły do zapewnienia, aby żadne dziecko nie było pozbawione prawa dostępu do tego rodzaju opieki zdrowotnej”. W dalszej części wskazano, że dążenie do realizacji tego prawa odbywa się w szczególności przez „zwalczania chorób i niedożywienia, w tym – w ramach podstawowej opieki zdrowotnej – przez wykorzystanie między innymi łatwo dostępnych technik oraz przez dostarczanie odpowiednich pożywnych produktów żywnościowych i wody pitnej, z uwzględnieniem niebezpieczeństwa oraz ryzyka zanieczyszczenia środowiska naturalnego”. Konwencja o Prawach Dziecka wprost wskazuje więc, że prawo do wody pitnej stanowi integralną część prawa do zdrowia. 

Z przepisów tych wynika, że zapewnienie człowiekowi minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego obejmuje także zagwarantowanie wody pitnej. Władze poszczególnych państw zobowiązane są zatem do inwestowania w infrastrukturę wodociągową i kanalizacyjną, aby dostarczać czystą wodę każdemu człowiekowi. Systemy dostarczania wody muszą być skonstruowane i utrzymywane w taki sposób, aby uniknąć skażenia i zapewnić, że woda jest odpowiedniej jakości. Warto także dodać, że dla zapewnienia minimalnego bezpieczeństwa zdrowotnego kluczowy jest także nadzór nad jakością żywności i wody. Władze publiczne mają obowiązek monitorować i regulować jakość żywności dostępnej na rynku, aby zapobiec zagrożeniom dla zdrowia konsumentów. Kontrole nad produkcją, przechowywaniem, transportem i sprzedażą żywności są niezbędne.

Z biegiem czasu i w związku z coraz większym zrozumieniem wpływu człowieka na środowisko naturalne, kwestie związane z ochroną przyrody i dostępem do czystej wody stały się bardziej dostrzegalne w międzynarodowym dyskursie praw człowieka. W 1992 roku uchwalona została przykładowo Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która zobowiązuje wszystkie Strony Konwencji, biorąc pod uwagę ich wspólne, lecz zróżnicowane, zasady odpowiedzialności oraz specyficzne priorytety rozwoju narodowego i regionalnego, cele i okoliczności, do współpracy w przygotowaniu adaptacji do skutków zmian klimatu, w szczególności poprzez rozwijanie i wypracowywanie odpowiednich i zintegrowanych planów dla zarządzania strefami nadbrzeżnymi, dla zasobów wody i rolnictwa oraz dla ochrony i rekultywacji obszarów, szczególnie w Afryce, dotkniętych suszą, pustynnieniem bądź powodziami. 

Śmiało można stwierdzić, że pomimo braku dosłownego zagwarantowania prawa do wody w konkretnych katalogach praw człowieka, prawo do czystej wody powinno być uznawane za obowiązujące i fundamentalne. Prawo do wody rozumiane jest bowiem jako nieodłączny element prawa do życia i zdrowia. Zagwarantowanie tych praw jest natomiast nie tylko moralnym, ale również prawnym obowiązkiem państw i organizacji międzynarodowych zajmujących się ochroną praw człowieka.

Naruszenia praw człowieka w ujęciu prawa do wody w konflikcie   izraelsko-palestyńskim 

Dziedzictwo pięćdziesięcioletniej okupacji terytoriów palestyńskich przez Izrael stanowi niezaprzeczalne naruszenie praw człowieka o olbrzymim zasięgu i skali. Jednym z najdotkliwszych i pilnych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się Palestyńczycy w wyniku tej okupacji, jest kwestia dostępu do czystej i bezpiecznej wody. Od czasu rozpoczęcia okupacji w 1967 roku Izrael uzurpował sobie kontrolę nad wieloma obszarami terytoriów palestyńskich, w tym nad źródłami wody, infrastrukturą wodociągową oraz innymi zasobami wodnymi. To sprawiło, że Palestyńczycy stanęli w obliczu znacznego ograniczenia dostępu do tego fundamentalnego zasobu. Woda jest nie tylko niezbędna do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak picie i higiena osobista, ale także kluczowym składnikiem produkcji żywności oraz podtrzymywania zdrowia zamieszkałej na tamtych terenach ludności.

Izraelska polityka w zakresie wody na okupowanych terytoriach jest często postrzegana jako dyskryminacyjna i nieproporcjonalna. Palestyńczycy mają ograniczony dostęp do wody, co prowadzi do niedoboru i nierównego podziału tego zasobu. Izrael kontroluje dostęp do wielu źródeł wody, co pozwala na regulowanie dostaw wody do Palestyńczyków. W rezultacie wielu Palestyńczyków, zwłaszcza tych mieszkających na obszarach wiejskich, zmaga się z chronicznym brakiem dostępu do wody pitnej. Ta sytuacja narusza ich podstawowe prawa, w tym prawo do godziwego standardu życia, zdrowia i dostępu do wody. Ponadto, skala tych naruszeń i ich wpływ na codzienne życie Palestyńczyków nie może być pomijana. Woda nie powinna być źródłem sporów i cierpienia, a zagwarantowanie jej godziwego dostępu jest kluczowym elementem budowania pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie.

Sięgając do genezy konfliktu o wodę konieczne jest odwołanie się do wydarzeń mających miejsce jesienią 1967 roku. W listopadzie izraelskie władze wprowadziły bowiem Wojskowy Rozkaz 158, który nakazywał Palestyńczykom uzyskiwanie zgody od izraelskiej armii przed budową jakichkolwiek nowych instalacji wodnych. Od tamtej pory wydobycie wody z nowego źródła lub rozwijanie infrastruktury wodnej wymagało zezwoleń od Izraela, które w praktyce są niemal niemożliwe do uzyskania. Palestyńczycy, którzy żyją pod izraelską okupacją wojskową, do dnia dzisiejszego odczuwają druzgocące skutki tego rozkazu. Nie mogą wywiercić nowych studni, instalować pomp lub pogłębiać istniejących studni. Ponadto są pozbawieni dostępu do rzeki Jordan i źródeł słodkiej wody. Nawet zbieranie deszczówki jest kontrolowane przez Izrael na większości Zachodniego Brzegu, a cysterny służące do jej gromadzenia, które należą do palestyńskich społeczności, często padają ofiarą niszczenia przez izraelską armię. W wyniku tych surowych ograniczeń, większość palestyńskich społeczności na obszarach wiejskich na Zachodnim Brzegu nie ma dostępu do bieżącej wody. Nawet w miastach i wioskach, które są podłączone do sieci wodociągowej, ilość wody pitnej jest ograniczona, często niewystarczająca. Prowadzi to do ogromnych trudności w codziennym życiu Palestyńczyków. Izrael kontroluje nie tylko dostęp do wody, ale także gromadzenie deszczówki, co wpływa na zdolność tych społeczności do przetrwania i rozwijania się w godziwych warunkach. W kontekście zaprezentowanych założeń konwencyjnych, sytuacja ta jest wyraźnym naruszeniem praw człowieka. 

Polityka ograniczania dostępu Palestyńczyków do wody przez Izrael ma poważne konsekwencje zarówno na krótką, jak i długą metę. W praktyce – od czasu wprowadzenia ww. rozkazu – Izrael rozwijał swoją infrastrukturę wodną na Zachodnim Brzegu, co umożliwiło dostarczanie wody izraelskim obywatelom w kraju oraz mieszkańcom nielegalnych osiedli izraelskich w tym rejonie. Działalność ta jest jednak sprzeczna z międzynarodowym prawem, które wyraźnie zabrania okupującemu kraju korzystania z zasobów terytorium okupowanego na korzyść własnej ludności. Co więcej, kluczową rolę w tym procesie odegrało przedsiębiorstwo Mekorot, które w okresie okupacji zakładało liczne studnie i wykorzystywało źródła wodne na Zachodnim Brzegu na rzecz izraelskich osiedli i mieszkańców Izraela. Część tej wody jest wprawdzie sprzedawana palestyńskim przedsiębiorstwom wodociągowym, niemniej jednak ilość i warunki sprzedaży wody są zupełnie kontrolowane przez izraelskie władze. Ostatecznie Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu zostali zmuszeni do zakupu wody od izraelskich dostawców po wygórowanych cenach, co stanowi znaczny obciążenie ich budżetu.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że w najbiedniejszych społecznościach, wydatki na wodę mogą stanowić ogromny procent miesięcznych dochodów palestyńskich rodzin. Dla niektórych osób może to oznaczać, że muszą rezygnować z innych podstawowych potrzeb, takich jak żywność czy edukacja dzieci, aby zapewnić sobie dostęp do wody. To ogranicza ich zdolność do prowadzenia godziwego życia i narusza podstawowe prawa człowieka, w tym prawo do wyżywienia, zdrowia i godziwego standardu życia.

Równocześnie, izraelscy osadnicy mieszkający na Zachodnim Brzegu w bezpośrednim sąsiedztwie Palestyńczyków, często zaledwie na odległość kilku setek metrów, nie doświadczają takich samych ograniczeń ani braków w dostępie do wody. Mają dostęp do dobrze nawadnianych pól uprawnych i basenów. Ta sytuacja pokazuje wyraźne nierówności w dostępie do zasobów wodnych między osadnikami izraelskimi a palestyńską ludnością Zachodniego Brzegu. O ile Palestyńczycy muszą stawić czoła problemom z brakiem wody pitnej na co dzień, o tyle osadnicy izraelscy czerpią korzyści z pełnego dostępu do tych zasobów.

Wyjątkowo alarmująca jest również sytuacja w Strefie Gazy związana z dostępem do czystej wody. Przybliżone dane wskazują, że około 90-95 procent dostaw wody w Gazie jest skażona i nie nadaje się do spożycia. To stanowi ogromny problem dla Palestyńczyków zamieszkujących w strefie Gazy, którzy zmagają się z brakiem dostępu do czystej wody pitnej. Polityka Izraela nie ułatwia Palestyńczykom poprawy ich sytuacji. Izrael stale utrudnia przetransportowanie wody z Zachodniego Brzegu do Strefy Gazy, przez co istotnie ogranicza możliwości Palestyńczyków w zakresie uzyskania wystarczającej ilości wody. Najpoważniejszym problemem w Strefie Gazy jest jednak dostęp do słodkiej wody. Jedynym dostępnym źródłem wody pitnej jest bowiem Akwen Przybrzeżny. Niestety, ta jedyna rzeka wodna na terenie Strefy Gazy jest niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby ludności, które stale rosną. Akwen ten z biegiem czasu jest coraz bardziej niszczony. Jednym z głównych czynników wpływających na degradację Akwenu Przybrzeżnego jest nadmierne wydobycie wody podziemnej, które przekracza zdolność tego akwenu do regeneracji. Innym problemem jest skażenie tego źródła wody przez ścieki. Brak odpowiedniej infrastruktury sanitarnej i oczyszczalni ścieków w Gazie prowadzi do odprowadzania nieoczyszczonych ścieków do akwenu. Akwen Przybrzeżny jest stale narażony na infiltrację wody morskiej, co jeszcze bardziej zwiększa skażenie wody pitnej. Woda morska jest słona i nie nadaje się do spożycia ani do uprawy roślin. Infiltracja tej wody do Akwenu Przybrzeżnego powoduje, że dostępna ilość słodkiej wody maleje, a poziom soli w wodzie pitnej rośnie, co stanowi zagrożenie dla zdrowia. Konsekwentnie, ludność Strefy Gazy musi polegać na zakupie wody dostarczanej ciężarówkami, co jest nie tylko kosztowne, ale również utrudnia dostęp do wody, szczególnie dla najuboższych rodzin. Skażenie wody i brak dostępu do czystej wody to więc poważny problem humanitarny w Gazie, który ma ogromny wpływ na zdrowie i życie Palestyńczyków.

Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną to problem o ogromnym znaczeniu społecznym i humanitarnym. Kontrast w dostępie do tego kluczowego zasobu jest znaczny i wyraźnie ilustruje trudności, z jakimi borykają się Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu. Izraelczycy mają dostęp do bogatych źródeł wody, rolniczych irygacji oraz pełnych basenów i ogrodów, podczas gdy Palestyńczycy na tym samym obszarze są ograniczeni w dostępie do czystej i bezpiecznej wody pitnej. Średnie zużycie wody przez Izraelczyków jest co najmniej czterokrotnie większe niż przez Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Sytuacja ta powoduje naruszenie podstawowych praw człowieka, w tym prawa do życia, zdrowia, godności i bezpieczeństwa.

Wnioski końcowe

Mając na uwadze powyższe rozważania stwierdzić należy, że Izraelskie ograniczenia w dostępie do wody dla Palestyńczyków są niezgodne z międzynarodowym prawem z kilku kluczowych powodów. Przede wszystkim, ograniczenia te stanowią naruszenie prawa do wody jako fundamentalnego prawa człowieka. Woda jest życiodajnym źródłem, które jest niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. To prawo jest uznawane i chronione na mocy wielu międzynarodowych instrumentów praw człowieka. Kluczowe dokumenty międzynarodowe, takie jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Konwencja o Prawach Dziecka czy Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, w szeroki sposób chronią prawo do życia i zdrowia oraz gwarantują każdemu człowiekowi prawo do odpowiedniego poziomu życia, włączając w to dostęp do żywności, odzieży, mieszkania i czystej wody. Ograniczenia w dostępie do wody, jakie mają miejsce na okupowanych przez Izrael terenach, naruszają to prawo, a co za tym idzie, naruszają także prawo do godności i bezpieczeństwa osobistego. Nierówności w dostępie do wody między Izraelem a Palestyną stanowią także naruszenie zasady równego traktowania i niedyskryminacji. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych wyraźnie wskazuje, że „wszyscy są równi wobec prawa i są uprawnieni bez żadnej dyskryminacji do jednakowej ochrony prawnej. Jakakolwiek dyskryminacja w tym zakresie powinna być ustawowo zakazana oraz powinna być zagwarantowana przez ustawę równa dla wszystkich i skuteczna ochrona przed dyskryminacją z takich względów, jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, poglądy polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuacja majątkowa, urodzenie lub jakiekolwiek inne okoliczności”. Prawo to powielone jest w treści Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, która stanowi, że „wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo, bez jakiejkolwiek różnicy, do jednakowej ochrony prawnej. Wszyscy mają prawo do jednakowej ochrony przed jakąkolwiek dyskryminacją, będącą pogwałceniem niniejszej Deklaracji, i przed jakimkolwiek narażeniem na taką dyskryminację”.

Ograniczenia w dostępie do wody na tle narodowości lub przynależności etnicznej naruszają podstawową zasadę równego traktowania. W szczególności, Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu doświadczają ograniczeń w dostępie do wody, które są nałożone na nich na podstawie ich narodowości, co jest wyraźnie niezgodne z zasadami niedyskryminacji ustanowionymi w międzynarodowym prawie człowieka. Te nierówności w dostępie do wody stanowią istotne naruszenia praw człowieka i powinny być traktowane z należytą powagą przez społeczność międzynarodową.

Źródła:

Literatura:

[1] Augustyniak, M. Prawo do korzystania z wody, jako warunek życia − kulturowe uwarunkowania aksjologiczne, [w:] Uniwersalny i regionalny wymiar ochrony praw człowieka. Nowe wyzwania − nowe rozwiązania. Tom 3, J. Jaskiernia (red.), Warszawa 2014.

[2] Ciechanowicz-McLean, J., Klenowska, K. Prawo dostępu do czystej wody, [w:] Świat wobec współczesnych wyzwań i zagrożeń, J. Symonides (red.), Warszawa 2010.

[3] Giglioli, I. Prawa, obywatelstwo, terytorium. Polityka wodna na Zachodnim Brzegu, [w:] Prawo do wody w perspektywie politycznej, gospodarczej i społecznej, F. Sultana, A. Loftus (red.), Warszawa 2012.

[4] Jamsheer, M.A. Współczesna historia Iraku, Warszawa 2007.

[5] Król, P. Konflikt izraelsko-palestyński a życie codzienne Palestyńczyków, Kraków 2021.

[6] Kundzewicz, Z., Zalewski, M., Kędziora, A., Pierzgalski, E. Zagrożenia związane z wodą, Nauka 2010, nr 4.

[7] Kuźnicka, D. Dostęp do wody − prawo człowieka czy towar podlegający prawom wolnego rynku? Obecne regulacje prawne i perspektywy na przyszłość, Wrocław 2015.

[8] Łubkowska, B. Rola wody w życiu człowieka i środowisku, [w:] Żywienie a środowisko, M. Podgórska (red.), Gdańsk 2016.

[9] Morris, M.E. Water and conflict in the Middle East. Treats and Opportunities, Studies in Conflict & Terrorism 1997, vol. XX, no. 1.

[10] Neff, D. Israel–Syria: Conflict at the Jordan River, 1949–1967, Journal of Palestine Studies 1994, vol. 23, no. 4.

[11] Oniszczuk, A. Prawo jednostki do wody, jako konsekwencja prawa do życia. Możliwość realizacji prawa na przykładzie Bliskiego Wschodu, [w:] Prawo do życia i śmierci, M. Sadowski, A. Spychalska, K. Sadowa (red.), Wrocławskie Studia Erazmiańskie 2013, z. VII.

[12] Perzyna, J. (red.), Woda w rolnictwie. Ekspertyza, Warszawa 2020.

[13] Piotrowski, M.A. Woda a geopolityka i bezpieczeństwo Bliskiego Wschodu, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 2.

[14] Pogońska-Pol, M. Wojna o wodę – wyzwanie dla Bliskowschodnich armii w XX i XXI w., Oblicza Wojny, t. I, Łódź 2020.

[15] Pronińska, K. Konflikty surowcowe we współczesnych stosunkach międzynarodowych, Sprawy Międzynarodowe 2005, nr 3.

[16] Robins, P. A History of Jordan, Cambridge University Press, Cambridge 2004.

[17] Wyrozumska, A., Czapliński, W. Prawo międzynarodowe publiczne. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2004.

Akty prawne:

[18] Konwencja o prawach dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 z późn. zm.).

[19] Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 169).

[20] Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, tekst: https://www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_Deklaracja_Praw_Czlowieka.pdf.

[21] Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzona w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r. (Dz. U. z 1996 r. Nr 53, poz. 238).

Netografia:

[22] Aktywne Szkoły na Rzecz Globalnej Odpowiedzialności, Prawo do wody, https://www.pah.org.pl/app/uploads/2017/10/2017_kampania_studnia_dla_poludnia_publikacja_prawo_do_wody.pdf.

[23] Amnesty International, The Occupation of Water, https://www.amnesty.org/en/latest/campaigns/2017/11/the-occupation-of-water/.

[24] Lipowska-Hamdy, M. Konflikty etniczne czy walka o wodę? Spory dotyczące rzek na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, tekst: https://www.woda.edu.pl/artykuly/bliski_wschod/.

Artykuł Ograniczenie Palestyńczykom dostępu do wody na OTP jako przykład łamania praw człowieka pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Konflikty zbrojne i prawa człowieka w ujęciu Konwencji Genewskiej /konflikty-zbrojne-i-prawa-czlowieka-w-ujeciu-konwencji-genewskiej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=konflikty-zbrojne-i-prawa-czlowieka-w-ujeciu-konwencji-genewskiej Fri, 14 Jun 2024 21:49:29 +0000 /?p=3452 Proces formowania się Konwencji Genewskich i ich ostateczne uchwalenie w 1949 roku stanowią kamień milowy w rozwoju prawa międzynarodowego humanitarnego, którego głównym celem jest ograniczenie cierpień ludzkich w czasie konfliktów zbrojnych. Zawarcie szeregu Konwencji Genewskich było bezpośrednią odpowiedzią na okrucieństwa doświadczone podczas II wojny światowej, a ich geneza sięga jeszcze dalszych wydarzeń historycznych, które ukształtowały […]

Artykuł Konflikty zbrojne i prawa człowieka w ujęciu Konwencji Genewskiej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Proces formowania się Konwencji Genewskich i ich ostateczne uchwalenie w 1949 roku stanowią kamień milowy w rozwoju prawa międzynarodowego humanitarnego, którego głównym celem jest ograniczenie cierpień ludzkich w czasie konfliktów zbrojnych. Zawarcie szeregu Konwencji Genewskich było bezpośrednią odpowiedzią na okrucieństwa doświadczone podczas II wojny światowej, a ich geneza sięga jeszcze dalszych wydarzeń historycznych, które ukształtowały potrzebę ochrony ludności cywilnej oraz osób niebiorących bezpośredniego udziału w działaniach wojennych.

Autor: Michał Przygoda

Trwające kolejne konflikty zbrojne i ich skala, zwłaszcza w czasie I wojny światowej, skłoniły społeczność międzynarodową do refleksji nad koniecznością rozszerzenia ochrony humanitarnej na inne niż cywile grupy, takie jak jeńcy wojenni. Wymienione konflikty ujawniły liczne luki w istniejących przepisach i podkreśliły potrzebę stworzenia bardziej kompleksowego i jednolitego systemu prawnego, zdolnego do adekwatnego reagowania na realia współczesnej wojny. Konferencja w Genewie w 1949 roku, obradująca na podstawie projektów przygotowanych przez XVII Konferencję Międzynarodową Czerwonego Krzyża, była ukoronowaniem tych wysiłków. Przyjęte podczas niej cztery Konwencje Genewskie stanowią zbiór zasad mających na celu ochronę osób, które nie uczestniczą lub przestały uczestniczyć w działaniach wojennych.

Wśród Konwencji Genewskich wymienić należy:

  1. Pierwszą Konwencję Genewską, która dotyczyła polepszenia losu rannych i chorych w armiach czynnych na lądzie;
  2. Drugą Konwencję Genewską, która rozszerzyła zasady Pierwszej Konwencji Genewskiej na rannych, chorych i rozbitków sił zbrojnych na morzu;
  3. Trzecią Konwencję Genewską, wprowadzającą szczegółowe zasady dotyczące traktowania jeńców wojennych;
  4. Czwartą Konwencję Genewską – ta Konwencja była przełomowa, ponieważ po raz pierwszy ustanowiła kompleksową ochronę dla osób cywilnych w czasie wojny, w tym ochronę przed bezpośrednimi atakami, przymusową ewakuacją, czy zakazem tortur i nieludzkiego traktowania.

Podstawą uchwalenia Konwencji Genewskich była nie tylko chęć zapewnienia ochrony i pomocy ofiarom konfliktów, ale również zrozumienie, że pewne zasady humanitarne muszą być przestrzegane nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Konwencje te opierają się na fundamentalnych zasadach humanitaryzmu, które zakładają, że określony rodzaj zachowań w czasie wojnie jest zawsze bezwzględnie niedopuszczalny i że osoby, które nie uczestniczą aktywnie w działaniach wojennych, zasługują na ochronę i szacunek.

Warto także dodać, że istotą Konwencji Genewskich było także odzwierciedlenie rozwoju międzynarodowej współpracy i konsensusu w sprawie podstawowych standardów ochrony ludzkości. Stanowiły one podwaliny dla późniejszego rozwoju prawa międzynarodowego humanitarnego, w tym dodatkowych protokołów do Konwencji Genewskich oraz innych międzynarodowych traktatów mających na celu ochronę praw człowieka i godności w czasie konfliktu zbrojnego.

Jedną z kluczowych cech Konwencji Genewskich jest ich uniwersalne zastosowanie, co oznacza, że przepisy tych aktów mają zastosowanie w każdym przypadku konfliktu zbrojnego, niezależnie od jego charakteru, przyczyn czy też tego, czy został formalnie wypowiedziany przez strony konfliktu. Powyższe założenie odzwierciedla globalne uznanie dla ochrony podstawowych praw człowieka nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Konwencje Genewskie, rozszerzając swoje zastosowanie także na okupowane terytoria, nawet w przypadku braku zbrojnego oporu. Ochrona ludności cywilnej oraz osób nieuczestniczących bezpośrednio w działaniach wojennych stanowi priorytet działań międzynarodowych. Jest to kwestia niezależna od kontekstu militarnej kontroli nad danym terytorium. Tym samym, nawet w sytuacji okupacji, która przebiega bez bezpośredniej konfrontacji zbrojnej, Konwencje nakładają na okupanta obowiązki dotyczące traktowania ludności cywilnej, ochrony jeńców wojennych oraz osób rannych i chorych.

Przepisy Konwencji Genewskich osiągnęły status zwyczajowego prawa międzynarodowego, co oznacza, że są one uznawane za wiążące dla wszystkich państw, niezależnie od tego, czy formalnie przystąpiły do Konwencji. Status ten podkreśla uniwersalne przyjęcie i zaakceptowanie zasad humanitarnych zawartych w Konwencjach jako fundamentalnych i niepodważalnych, co stanowi o ich globalnym znaczeniu i wpływie na kształtowanie międzynarodowego porządku prawnego.

Podniesienie zasad humanitarnych Konwencji Genewskich do rangi zwyczajowego prawa międzynarodowego wiąże się z tym, że poszczególne państwa nie mogą powoływać się na brak ratyfikacji Konwencji jako podstawę do uniknięcia odpowiedzialności za ich naruszenie. Przepisy Konwencyjne obowiązują bowiem ponad to, czy państwo je oficjalnie przyjęło. W ten sposób, zasady określone w Konwencjach Genewskich stały się integralną częścią międzynarodowego systemu ochrony praw człowieka.

Warto odnieść się do każdej z tych Konwencji, albowiem wszystkie zawierają kluczowe przepisy regulujące zasady postępowania w czasie konfliktów zbrojnych. Pierwsza Konwencja Genewska określała zasady humanitarnego traktowania rannych i chorych żołnierzy na polu bitwy. Jej przepisy zobowiązywały strony konfliktu do zapewnienia opieki medycznej wszystkim poszkodowanym w wyniku działań wojennych, niezależnie od ich przynależności narodowej czy statusu w konflikcie. Zgodnie z art. 3 Konwencji „osoby nie biorące bezpośrednio udziału w działaniach wojennych, włącznie z członkami sił zbrojnych, które złożyły broń, oraz osoby, które stały się niezdolne do walki na skutek choroby, ran, pozbawienia wolności lub z jakiegokolwiek innego powodu, będą we wszelkich okolicznościach traktowane w sposób humanitarny, bez czynienia żadnej różnicy na ich niekorzyść z powodu rasy, koloru skóry, religii lub wiary, płci, urodzenia lub majątku ani z żadnych innych analogicznych powodów”.

Konwencja ta, będąca wyrazem międzynarodowego dążenia do humanizacji zasad prowadzenia wojen, podkreślała uniwersalną wartość ludzkiego życia i godności, nawet w ekstremalnych warunkach konfliktu zbrojnego. Zgodnie z duchem i literą I Konwencji Genewskiej, żołnierze ranni lub chorzy, niezależnie od ich roli na polu bitwy, mieli prawo do szacunku, ochrony oraz niezbędnej opieki medycznej. Konwencja ta nakładała na walczące strony obowiązek zapewnienia adekwatnej opieki zdrowotnej, co obejmowało leczenie bez dyskryminacji oraz, w miarę możliwości, pozostawienie personelu medycznego i materiałów sanitarnych dla opieki nad rannymi lub chorymi pozostającymi w rękach przeciwnika. Taki postulat wynikał z fundamentalnej zasady humanitaryzmu, według której nawet wojna i konflikt mają swoje granice, a ochrona zdrowia i życia ludzkiego pozostaje nadrzędnym obowiązkiem.

Współcześnie wskazuje się, że przestrzeganie zasad określonych w I Konwencji Genewskiej jest nie tylko kwestią międzynarodowych zobowiązań prawnych, ale również odzwierciedleniem etycznej postawy wobec osób najbardziej poszkodowanych w konfliktach. W dobie rosnącej świadomości praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, konieczność ochrony rannych i chorych na polach bitew uznaje się za nieodłączny element odpowiedzialnego i cywilizowanego prowadzenia działań wojennych.

Realizacja zasad zawartych w Konwencji wymaga od strony konfliktu nie tylko ochrony rannych i chorych, ale również aktywnego działania na rzecz zapewnienia im odpowiedniej opieki medycznej. W treści Konwencji wskazano przykładowo, że „Członkowie sił zbrojnych i inne osoby wymienione w następnym artykule, którzy są ranni lub chorzy, będą szanowani i chronieni we wszelkich okolicznościach. Będą oni traktowani w sposób humanitarny i leczeni przez tę Stronę w konflikcie, w której mocy się znajdują, bez żadnej na ich niekorzyść różnicy z powodu płci, rasy, narodowości, religii, poglądów politycznych lub z jakichkolwiek innych analogicznych powodów. Zabronione są surowo wszelkie zamachy na ich życie i osobę, a między innymi ich dobijanie lub wyniszczanie, torturowane, dokonywanie na nich doświadczeń biologicznych, pozostawianie ich z premedytacją bez pomocy lekarskiej lub bez opieki albo stwarzanie warunków narażających ich na zarażenie się lub zakażenie”. To zobowiązanie obejmuje zarówno traktowanie rannych żołnierzy, jak i zapewnienie bezpiecznych warunków dla personelu medycznego, który pełni swoje obowiązki na froncie.

Druga Konwencja Genewska stanowiła rozszerzenie i uzupełnienie zasad określonych w Pierwszej Konwencji Genewskiej, skupiając się na specyficznej problematyce ochrony rannych, chorych i rozbitków w siłach zbrojnych na morzu. Poprzez wprowadzenie szczegółowych przepisów dotyczących działań wojennych prowadzonych na wodach morskich i oceanach, Konwencja ta znacząco poszerzała zakres ochrony humanitarnej, uwzględniając unikalne wyzwania i okoliczności, które mogły wystąpić w środowisku morskim. Druga Konwencja Genewska również podkreślała konieczność traktowania rannych i chorych z należytym szacunkiem oraz zapewnienia im odpowiedniej opieki medycznej, niezależnie od ich przynależności narodowej. Dodatkowo, Konwencja rozszerzała te zobowiązania o ochronę rozbitków, co jest kluczowym aspektem w kontekście działań wojennych na morzu, gdzie możliwości ratunku i ewakuacji są często ograniczone przez warunki naturalne i logistyczne. Przykładowo z art. 18 Drugiej Konwencji Genewskiej wynika, że „po każdej bitwie Strony w konflikcie podejmą niezwłocznie wszelkie możliwe środki w celu wyszukania i zebrania rozbitków, rannych lub chorych, ochronienia ich przed rabunkiem i złym traktowaniem oraz zapewnienia im niezbędnej opieki, jak również w celu wyszukania poległych i nie dopuszczenia do ich ograbienia”.

Ważnym aspektem, poruszonym w treści II Konwencji Genewskiej, było wprowadzenie zasad dotyczących ochrony jednostek medycznych i szpitali pływających, które pełniły kluczową rolę w zapewnieniu opieki zdrowotnej rannym i chorym na morzu. Konwencja stanowiła, że takie jednostki nie powinny być celami ataków, a ich status medyczny powinien być respektowany przez wszystkie strony konfliktu, co umożliwiało skuteczną realizację misji humanitarnych nawet w trudnych warunkach morskich.

Trzecia Konwencja Genewska, znana również jako Konwencja o traktowaniu jeńców wojennych, określała prawa i obowiązki jeńców wojennych oraz państw, które ich przetrzymują. Konwencja ta stanowiła odpowiedź na potrzebę ochrony osób, które w wyniku działań wojennych wpadły w ręce wrogich sił zbrojnych, zapewniając im ochronę i godne traktowanie zgodnie z zasadami humanitaryzmu. W treści III Konwencji Genewskiej wprowadzona została definicja legalna „jeńca wojennego”.

Zgodnie z art. 4 lit. A jeńcami wojennymi są osoby, które znalazły się we władzy nieprzyjaciela, a należą do jednej z następujących kategorii:

1. członkowie sił zbrojnych Strony w konflikcie, jak również członkowie milicji i oddziałów ochotniczych, stanowiących część tych sił zbrojnych;
2. członkowie innych milicji i innych oddziałów ochotniczych, włączając w to członków zorganizowanych ruchów oporu, należących do jednej ze Stron w konflikcie i działających poza granicami lub w granicach własnego terytorium, nawet jeżeli pod warunkiem, że te milicje lub oddziały ochotnicze, włączając w to zorganizowane ruchy oporu, odpowiadają następującym warunkom:
a) mają na czele osobę odpowiedzialną za swych podwładnych;
b) noszą stały i dający się z daleka rozpoznać znak rozpoznawczy;
c) jawnie noszą broń;
d) przestrzegają w swych działaniach praw i zwyczajów wojny;
3. członkowie regularnych sił zbrojnych, którzy podają się za podlegających rządowi lub władzy nie uznanym przez Mocarstwo zatrzymujące;
4. osoby towarzyszące siłom zbrojnym, ale nie należące do nich bezpośrednio, jak na przykład cywilni członkowie załóg samolotów wojskowych, korespondenci wojenni, dostawcy, członkowie oddziałów pracy lub służb, powołanych do opiekowania się wojskowymi, pod warunkiem, że otrzymali oni upoważnienie od sił zbrojnych, którym towarzyszą, przy czym te ostatnie obowiązane są wydać im w tym celu kartę tożsamości według załączonego wzoru;
5. członkowie załóg statków handlowych, włączając w to kapitanów, pilotów i uczniów, oraz członkowie załóg samolotów cywilnych Stron w konflikcie, o ile nie przysługuje im prawo do korzystniejszego traktowania na mocy innych postanowień prawa międzynarodowego;
6. ludność terytorium nie okupowanego, która przy zbliżaniu się nieprzyjaciela chwyta spontanicznie za broń, aby stawić opór inwazji, a nie miała czasu zorganizować się w regularne siły zbrojne, jeżeli jawnie nosi broń i przestrzega praw i zwyczajów wojennych.

Definicja jeńców wojennych określona w treści III Konwencji Genewskiej jest bardzo rozbudowana. Przepis ten miał na celu wprowadzenie możliwie szerokiego zakresu podmiotowego, aby objąć ochroną jak najszerszą grupę osób. Co więcej, zgodnie z art. 4 lit. B Trzeciej Konwencji Genewskiej na zasadach przewidzianych dla jeńców wojennych korzystają z ochrony także:

  1. osoby należące do sił zbrojnych kraju okupowanego, które mogą być internowane przez mocarstwo okupujące, zwłaszcza jeśli nie udało im się dołączyć do walczących sił, do których należą, lub jeśli nie stawią się na wezwanie do internowania;
  2. osoby, które były członkami sił zbrojnych i zostały przyjęte na terytorium państw neutralnych lub państw niebędących stronami konfliktu, podlegają internowaniu zgodnie z prawem międzynarodowym, przy zachowaniu możliwości korzystniejszego traktowania przez te państwa, z pewnymi wyjątkami dotyczącymi konkretnych artykułów Konwencji.

W skrócie, ochrona przewidziana w Konwencji rozciąga się na szeroki zakres osób powiązanych z działaniami wojennymi, nie ograniczając się wyłącznie do bezpośrednich uczestników konfliktu, co podkreśla uniwersalny i humanitarny charakter tej regulacji.

Zgodnie z postanowieniami III Konwencji Genewskiej, jeńcy wojenni znajdują się pod ochroną i władzą państwa zatrzymującego, a nie poszczególnych jednostek czy oddziałów wojskowych, które ich pojmały. Ten fundamentalny zapis podkreślał, że odpowiedzialność za traktowanie jeńców spoczywa na całym państwie, a nie tylko na bezpośrednio zaangażowanych w pojmanie siłach zbrojnych. W ten sposób dążono do zapewnienia, że jeńcy będą traktowani zgodnie z ogólnie przyjętymi standardami, bez względu na okoliczności ich przetrzymywania. Konwencja stanowi również, że jeńcy pozostają pod stałą ochroną prawa międzynarodowego od momentu pojmania aż do chwili ich uwolnienia. Oznacza to, że w całym okresie niewoli muszą być oni traktowani zgodnie z zasadami określonymi w Konwencji, co obejmuje zakaz tortur, nieludzkiego traktowania, a także zapewnienie odpowiednich warunków życia.

Jeńcy wojenni podlegają prawu, regulaminom i zasadom obowiązującym w państwie zatrzymującym, jednakże te normy nie mogą być sprzeczne z postanowieniami Konwencji. Jeńcy są zobowiązani przestrzegać tych przepisów, co jest istotne dla utrzymania porządku i dyscypliny w obozach internowania. Wskazano w szczególności, że „Jeńcy wojenni podlegać będą ustawom, regulaminom i rozkazom ogólnym, obowiązującym w siłach zbrojnych Mocarstwa zatrzymującego. Będzie ono mogło zastosować sankcje sądowe lub dyscyplinarne wobec każdego jeńca wojennego, który naruszył te prawa, regulaminy lub rozkazy ogólne. Nie będą jednak dozwolone żadne dochodzenia ani sankcje sprzeczne z postanowieniami [Konwencji – dop. aut.]”. Zasada zawarta w przepisach dotyczących traktowania jeńców wojennych stanowi, że jeśli działania podjęte przez jeńca wojennego są uznawane za karalne przez prawo państwa zatrzymującego, ale te same działania nie podlegałyby karze, gdyby zostały wykonane przez członka sił zbrojnych tego państwa, to w takim przypadku jeńcowi nie mogą być nakładane kary surowsze niż te o charakterze dyscyplinarnym.

Oznacza to, że jeńcy wojenni są chronieni przed nierównym traktowaniem w zakresie odpowiedzialności karnej. Państwo zatrzymujące nie może stosować wobec jeńców wojennych surowszych sankcji za czyny, które wśród jego własnych żołnierzy nie byłyby uznane za przestępstwa. Ta zasada podkreśla zobowiązanie do uczciwego i równego traktowania jeńców, co jest zgodne z ogólnymi zasadami humanitarnymi i prawa międzynarodowego humanitarnego, mającymi na celu ochronę osób, które nie uczestniczą aktywnie w działaniach wojennych. Przykładem może być sytuacja, w której jeniec wojenny narusza zasady dotyczące noszenia uniformu lub innych regulacji wewnętrznych obozu. Jeśli takie naruszenie nie byłoby uznawane za przestępstwo w przypadku członków sił zbrojnych państwa zatrzymującego, to wobec jeńca wojennego można zastosować jedynie sankcje dyscyplinarne, takie jak nagana czy ograniczenie przywilejów, zamiast karania go na podstawie prawa karnego. Ten przepis ma na celu zapewnienie, że jeńcy wojenni są traktowani sprawiedliwie i z szacunkiem dla ich statusu jako osób nieuczestniczących bezpośrednio w działaniach wojennych, jednocześnie zachowując dyscyplinę i porządek w obozach internowania.

Konwencja nakłada na państwa zatrzymujące obowiązek humanitarnego traktowania jeńców, co obejmuje zapewnienie odpowiedniej żywności, schronienia, odzieży oraz opieki medycznej. Jeńcy powinni być również internowani w obozach zlokalizowanych z dala od terenów działań wojennych i obiektów militarnych, co ma na celu ochronę ich życia i zdrowia. Wskazuje się, że „podstawowa dzienna racja żywnościowa powinna być wystarczająca ilościowo i jakościowo oraz dostatecznie urozmaicona, aby utrzymać jeńców w dobrym zdrowiu i zapobiec utracie wagi i zaburzeniom powstającym z niedostatecznego odżywienia. Należy również uwzględnić sposób odżywiania, do którego jeńcy są przyzwyczajeni”. W zakresie higieny wskazano natomiast, że „jeńcy wojenni będą mieli dla swego użytku w dzień i w nocy urządzenia, odpowiadające wymaganiom higieny i utrzymywane stale w czystości. W obozach, w których przebywają jeńcy wojenni, powinny być dla nich zarezerwowane oddzielne urządzenia tego rodzaju. Ponadto, niezależnie od kąpieli i natrysków, które powinny znajdować się w obozach, należy dostarczać jeńcom wojennym wody i mydła w dostatecznej ilości do utrzymania w czystości ciała i do prania bielizny; potrzebne urządzenia, ułatwienia i czas zostaną im w tym celu zapewnione”.

Jednym z najważniejszych postanowień Konwencji jest zobowiązanie państw do jak najszybszego powrotu jeńców do ich krajów po zakończeniu działań wojennych. Zapewnia to, że niewola wojenna jest tylko tymczasowym stanem, a celem jest szybkie przywrócenie jeńców do ich rodzin i społeczeństw. Przepis dotyczący traktowania jeńców wojennych w kontekście repatriacji podkreśla, że jeńcy mają prawo do zabrania ze sobą swoich rzeczy osobistych, korespondencji oraz paczek, które otrzymali podczas niewoli. Zasada ta wynika z szacunku dla prywatności i osobistych więzi jeńców, jak również z rozumienia, że te przedmioty mogą mieć dla nich szczególną wartość emocjonalną lub praktyczną. Jednakże, ze względu na logistykę i warunki repatriacji, istnieje możliwość ograniczenia wagi tych przedmiotów do maksymalnej ilości, którą jeniec jest w stanie samodzielnie unieść. Mimo tego ograniczenia, konwencja gwarantuje, że każdy jeniec będzie mógł zabrać ze sobą co najmniej 25 kilogramów swoich rzeczy. To minimalne zabezpieczenie ma na celu zapewnienie, że jeńcy nie będą zmuszeni do porzucania swoich najcenniejszych osobistych przedmiotów z powodu ograniczeń fizycznych. 

W przypadku, gdy repatriowany jeniec nie jest w stanie zabrać ze sobą wszystkich swoich rzeczy z powodu ograniczeń wagowych lub innych praktycznych przyczyn, pozostałe przedmioty osobistego użytku zostaną przechowane przez państwo zatrzymujące. To zobowiązuje mocarstwo zatrzymujące do zabezpieczenia tych przedmiotów i, co kluczowe, do ich wysłania do jeńca natychmiast po zawarciu odpowiedniej umowy z państwem, do którego jeniec należy, odnośnie do sposobu transportu i pokrycia związanych z tym kosztów. Takie postanowienia mają na celu nie tylko ochronę praw jeńców wojennych do ich własności, ale również ułatwienie ich powrotu do normalnego życia po repatriacji, zapewniając, że nie zostaną pozbawieni osobistych przedmiotów, które mogą być dla nich źródłem wsparcia emocjonalnego lub praktycznego w procesie readaptacji do życia poza niewolą.

Konwencja dopuszcza możliwość zatrudnienia jeńców wojennych, jednakże musi to odbywać się w warunkach zapewniających ich bezpieczeństwo, zdrowie i godność. Prace, do których mogą być oni przydzieleni, nie mogą być niebezpieczne ani poniżające. Oficerowie, zgodnie z Konwencją, mogą być zatrudnieni tylko na ich własną prośbę. Wskazano, że „Mocarstwo zatrzymujące może korzystać z pracy zdrowych jeńców wojennych, biorąc pod uwagę ich wiek, płeć i stopień, jak również ich zdatność fizyczną, a to zwłaszcza w celu zachowania ich w dobrym stanie fizycznym i psychicznym”.

Zgodnie z regulacjami III Konwencji Genewskiej dotyczącej traktowania jeńców wojennych, zakres prac, które mogą być od nich wymagane, jest ściśle określony i ograniczony do czynności, które nie mają charakteru wojskowego ani nie przyczyniają się bezpośrednio do wysiłku wojennego państwa zatrzymującego. Celem tych ograniczeń jest zapewnienie, że wykorzystanie siły roboczej jeńców wojennych nie narusza ich praw ani nie zagraża ich bezpieczeństwu, jednocześnie umożliwiając im podjęcie aktywności, która może przyczynić się do poprawy ich warunków bytowych oraz zapewnić im poczucie godności poprzez produktywną pracę. Zgodnie z postanowieniami Konwencji można wymagać od jeńców wojennych wykonywania tylko prac należących do niżej wymienionych rodzajów:

  1. rolnictwo (prace rolnicze mogą obejmować szeroki zakres czynności związanych z uprawą ziemi, hodowlą zwierząt czy pracami w gospodarstwach rolnych, co nie tylko jest bezpieczne dla jeńców, ale może również przyczynić się do samowystarczalności obozu);
  2. przemysł związany z produkcją i wydobywaniem surowców oraz przemysł fabryczny (jeńcy mogą być zatrudnieni w sektorach przemysłowych, które nie są związane z produkcją broni, amunicji czy innego sprzętu wojskowego. Obejmuje to na przykład przemysł tekstylny, spożywczy czy wydobycie surowców niezbędnych do celów cywilnych);
  3. komunikacja i administracja nie mające charakteru lub przeznaczenia wojskowego (jeńcy mogą wykonywać prace administracyjne lub związane z utrzymaniem infrastruktury komunikacyjnej, pod warunkiem że nie są one wykorzystywane do celów wojskowych);
  4. działalność handlowa lub artystyczna (te rodzaje aktywności umożliwiają jeńcom wojennym angażowanie się w prace, które mogą być źródłem satysfakcji osobistej oraz pozwalają na utrzymanie umiejętności zawodowych lub artystycznych);
  5. służba domowa (jeńcy mogą być zatrudnieni do wykonywania prac domowych, takich jak gotowanie czy sprzątanie, pod warunkiem, że nie są to prace dla wojskowych lub w obiektach o charakterze wojskowym);
  6. służba publiczna nie mająca charakteru lub przeznaczenia wojskowego (obejmuje to prace na rzecz społeczności, takie jak prace konserwacyjne, sanitarne czy inne usługi publiczne, które nie są związane z działalnością wojskową).

Powyższe ograniczenia mają na celu ochronę jeńców wojennych przed wykorzystaniem do celów, które mogłyby przyczynić się do kontynuacji konfliktu lub narazić ich na niebezpieczeństwo. Nieetyczne byłoby bowiem zmuszanie jeńców wojennych do wykonywania pracy, która ma bezpośredni wpływ na siłę wojska nieprzyjaciela. Wiązałoby się to z faktem, że jeńcy wojenni przyczyniają się do pokonania własnych wojsk lub wyrządzenia szkody swoim ugrupowaniom mundurowym.

Czwarta Konwencja Genewska, dotycząca ochrony osób cywilnych podczas wojny, ma zastosowanie w szerokim zakresie sytuacji konfliktowych i okupacyjnych. Ma to kluczowe znaczenie dla zrozumienia jej uniwersalnego charakteru i celu, jakim jest zapewnienie ochrony ludności cywilnej „w czasach konfliktu”. Konwencja ta stosowana jest automatycznie w przypadku wypowiedzenia wojny lub wybuchu jakiegokolwiek innego konfliktu zbrojnego między dwoma lub więcej państwami, które są stronami Konwencji, niezależnie od tego, czy wszystkie zaangażowane strony formalnie uznały stan wojny. To postanowienie ma na celu zapewnienie, że ochrona ludności cywilnej jest priorytetem od pierwszych chwil konfliktu, niezależnie od jego oficjalnej kwalifikacji przez zaangażowane strony. Ponadto, Konwencja ma zastosowanie również w przypadkach okupacji terytorium jednego z państw-stron, nawet jeśli okupacja ta nie spotyka się z zbrojnym oporem. Powyższa zasada rozszerza zakres ochrony na sytuacje, w których może nie dochodzić do aktywnych działań bojowych, ale obecność sił okupacyjnych i ich kontrola nad terytorium stwarzają ryzyko naruszeń praw ludności cywilnej.

W sytuacji, gdy jedno z państw uczestniczących w konflikcie nie jest stroną Konwencji, państwa będące stronami Konwencji wciąż pozostają nią związane w swoich wzajemnych stosunkach. Oznacza to, że zasady ochrony i humanitarnego traktowania ludności cywilnej muszą być przestrzegane przez wszystkie strony konfliktu, które ratyfikowały Konwencję. Co więcej, państwa-strony są również zobowiązane do stosowania postanowień Konwencji wobec państwa niebędącego jej stroną, jeśli to państwo akceptuje i stosuje jej zasady. Zaprezentowana reguła zapewnia pewien poziom ochrony ludności cywilnej nawet w przypadku, gdy nie wszystkie strony konfliktu formalnie przystąpiły do Konwencji. Jest to więc kluczowy mechanizm w zakresie ochrony praw człowieka. Co więcej w Konwencji wskazuje się, że „pod ochroną (…) pozostają osoby, które kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób znalazły się w razie konfliktu lub okupacji we władzy jednej ze Stron w konflikcie lub Mocarstwa okupacyjnego, których nie są obywatelami”.

Postanowienia odnoszące się do ochrony ludności cywilnej w czasie konfliktu zbrojnego, zawarte w międzynarodowym prawie humanitarnym, mają na celu zminimalizowanie cierpień spowodowanych przez wojnę. Te regulacje są uniwersalne i mają zastosowanie do wszystkich osób znajdujących się w krajach zaangażowanych w konflikt, bez względu na ich rasę, narodowość, religię czy przekonania polityczne. Celem tych przepisów jest zapewnienie, że w czasie wojny wszystkie osoby cywilne będą traktowane humanitarnie i otrzymają ochronę przed skutkami działań wojennych, co obejmuje dostęp do podstawowej opieki medycznej, ochronę przed przemocą i zapewnienie minimalnych warunków życia.

Opieką Konwencyjną objęte zostały także szpitale i ośrodki lecznicze. Szpitale cywilne, które zostały utworzone w celu zapewnienia opieki medycznej rannym, chorym, osobom z niepełnosprawnościami oraz kobietom w ciąży, zgodnie z postanowieniami Konwencji są chronione przed atakami w każdych okolicznościach. Strony biorące udział w konflikcie zbrojnym mają obowiązek szanować te placówki i zapewniać im ochronę, co oznacza, że punkty te nie mogą stać się celami działań wojennych, ani być w jakikolwiek sposób narażone na agresję którejkolwiek ze stron konfliktu. Ochrona szpitali ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom oraz personelowi medycznemu, a także umożliwienie wykonywania w ramach ich działalności funkcji opiekuńczych i leczniczych, nawet w szczególnych warunkach konfliktu. Wskazano jednakże, że „ochrona należna szpitalom cywilnym może ustać jedynie wówczas, gdy wbrew ich zadaniom humanitarnym używane są one do działań szkodliwych dla nieprzyjaciela. Jednakże ochrona ustanie dopiero wtedy, gdy ostrzeżenie udzielone we wszystkich odpowiednich przypadkach z podaniem słusznego terminu pozostanie bez skutku”.

Zgodnie z postanowieniami Czwartej Konwencji Genewskiej, wszystkie osoby znajdujące się na terenie kraju zaangażowanego w konflikt zbrojny mają niezachwiane prawo do bycia traktowanymi z poszanowaniem dla ich osobistej godności, honoru oraz ich rodzinnych i kulturowych wartości. Obejmuje to pełne respektowanie ich przekonań religijnych, praktyk oraz zwyczajów, bez względu na okoliczności. Ponadto, muszą być one chronione przed wszelkimi formami przemocy, w tym gwałtu, zastraszania, a także przed niestosownym traktowaniem lub publicznym wyeksponowaniem. Ta zasada podkreśla fundamentalne znaczenie humanitarnego traktowania każdej osoby i zapewnia ochronę jej podstawowych praw i wolności w czasie wojny. Głównym celem tego przepisu jest zapewnienie, aby wojna i konflikt zbrojny, mimo swojej destrukcyjnej natury, nie prowadziły do całkowitego pogwałcenia podstawowych wartości ludzkich i społecznych. Ochrona praw rodzinnych, przekonań religijnych i praktyk kulturowych jest priorytetowa i nawet w najtrudniejszych okolicznościach wojennych prawa te powinny być respektowane.

Konwencja Genewska wyraźnie zakazuje przymusowych przesiedleń masowych lub indywidualnych oraz deportacji ludności cywilnej z terytorium okupowanego, niezależnie od motywów takich działań. To stanowisko ma na celu ochronę ludności cywilnej przed arbitralnymi i często traumatycznymi przemieszczeniami, które mogą mieć dalekosiężne skutki dla ich dobrostanu i stabilności życiowej. Jednakże, w wyjątkowych okolicznościach, gdy względy bezpieczeństwa ludności cywilnej lub pilne potrzeby wojskowe tego wymagają, mocarstwo okupacyjne może podjąć decyzję o ewakuacji pewnych obszarów zamieszkałych przez ludność cywilną. Takie działania muszą być jednak ściśle ograniczone do niezbędności i przeprowadzane w sposób zapewniający bezpieczeństwo i godność ewakuowanej ludności. Ewakuacja ta powinna być tymczasowa, a osoby przesiedlone mają być zwrócone do swoich domostw natychmiast po ustaniu przyczyn, które doprowadziły do ewakuacji, szczególnie po zakończeniu działań wojennych na danym obszarze.

Czwarta Konwencja Genewska zakłada, że „osoby internowane zachowują pełną zdolność cywilno-prawną i będą mogły wykonywać wynikające z niej prawa w sposób dający się pogodzić z ich internowaniem”. Oznacza to, że mimo ograniczeń wynikających z internowania, osoby te w dalszym ciągu mają możliwość korzystania ze swoich praw w zakresie, który jest możliwy do zrealizowania bez naruszania warunków ich internowania. Obejmuje to prawa takie jak zawieranie umów, posiadanie własności, prowadzenie korespondencji oraz, w niektórych przypadkach, uczestnictwo w postępowaniach sądowych. Ta zasada podkreśla, że status internowanego nie pozbawia osób ich zdolności do bycia podmiotami prawa cywilnego, zachowując ich godność i podstawowe prawa ludzkie.

Konwencja odnosi się także do kwestii wyżywienia osób internowanych i jeńców wojennych. Postanowienia dotyczące codziennych racji żywnościowych dla osób internowanych są zaprojektowane tak, aby zapewnić ich odpowiednie odżywianie i utrzymanie dobrego stanu zdrowia przez cały okres internowania. Zgodnie z postanowieniami Czwartej Konwencji Genewskiej racje żywnościowe muszą być dostosowane pod względem ilości, jakości i różnorodności do potrzeb fizjologicznych internowanych, aby zapobiegać problemom zdrowotnym, takim jak awitaminoza, oraz aby utrzymać internowanych w normalnym stanie zdrowia. Ważne jest również uwzględnienie trybu życia, do którego internowani byli przyzwyczajeni przed internowaniem, co może mieć wpływ na ich specyficzne potrzeby żywieniowe.

Dodatkowo, internowani mają możliwość przyrządzania własnej żywności z produktów będących w ich posiadaniu, co jest ważnym aspektem umożliwiającym im zachowanie pewnej autonomii i komfortu psychicznego w trudnych warunkach internowania. Zapewnienie odpowiedniej ilości wody do picia oraz możliwość palenia tytoniu są również elementami mającymi na celu poprawę warunków życia internowanych. Osoby wykonujące pracę podczas internowania otrzymują dodatkowe porcje żywności, co jest uzasadnione większymi potrzebami energetycznymi wynikającymi z wysiłku fizycznego. Z kolei kobiety ciężarne, kobiety w połogu oraz dzieci poniżej 15 roku życia mają zapewnione dodatkowe wsparcie żywieniowe odpowiadające ich zwiększonym potrzebom fizjologicznym.

Te szczegółowe wytyczne dotyczące żywienia osób internowanych są wyrazem zobowiązania międzynarodowego prawa humanitarnego do traktowania internowanych w sposób humanitarny, z poszanowaniem ich podstawowych praw człowieka i potrzeb zdrowotnych.

W Konwencji wskazano także, że „każde miejsce internowania posiadać będzie odpowiednią izbę chorych, prowadzoną pod kierunkiem wykwalifikowanego lekarza, w której internowani otrzymywać będą potrzebną opiekę lekarską oraz stosowną dietę. Dla zakaźnie chorych i umysłowo chorych będą zarezerwowane oddzielne lokale”. Konwencja przewiduje także zasady dotyczące standardowego leczenia osób internowanych. Regularne badania lekarskie osób internowanych, przeprowadzane co najmniej raz na miesiąc, są kluczowym elementem zapewnienia odpowiedniej opieki zdrowotnej i monitorowania stanu zdrowia internowanych. Celem tych badań jest nie tylko ocena ogólnego stanu zdrowia, odżywienia i czystości osobistej internowanych, ale również wczesne wykrywanie i zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych wśród populacji internowanej. Choroby takie jak gruźlica, choroby weneryczne i malaria stanowią szczególne zagrożenie w warunkach, gdzie duże grupy ludzi żyją w bliskim kontakcie, co może sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się infekcji.

Dodatkowo, kontrola wagi jest ważnym wskaźnikiem stanu odżywienia i zdrowia ogólnego, podczas gdy coroczne badania rentgenologiczne mogą pomóc w identyfikacji problemów zdrowotnych, które nie są widoczne podczas standardowego badania fizykalnego. Te szczegółowe i regularne procedury lecznicze są fundamentalne dla utrzymania dobrego stanu zdrowia internowanych, umożliwiając szybką interwencję medyczną w przypadku wykrycia problemów zdrowotnych. Wdrożenie tych procedur odzwierciedla zobowiązania wynikające z międzynarodowego prawa humanitarnego, które nakłada na strony konfliktu obowiązek zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej osobom internowanym. Jest to wyrazem podstawowej zasady humanitaryzmu, mającej na celu ochronę zdrowia i życia ludzkiego nawet w ekstremalnych warunkach konfliktu zbrojnego.

Dalsze przepisy Czwartej Konwencji Genewskiej wskazują w szczególności na zasady przenoszenia osób internowanych. Wskazano, że przenoszenie musi odbywać się w sposób humanitarny, co oznacza zapewnienie warunków transportu, które są bezpieczne i odpowiednie dla stanu zdrowia osób internowanych. Użycie środków transportu, takich jak kolej czy inne pojazdy, jest preferowane, aby zminimalizować dyskomfort i ryzyko dla zdrowia internowanych podczas przenoszenia. Warunki, w jakich odbywa się transport internowanych, powinny być przynajmniej równie dobre, jak te stosowane dla transportu wojsk państwa zatrzymującego, co gwarantuje odpowiedni standard opieki. W sytuacjach wyjątkowych, kiedy internowani muszą przemieszczać się pieszo, takie decyzje powinny być podejmowane z uwzględnieniem ich zdolności fizycznych oraz bez narażania ich na nadmierne zmęczenie. Oznacza to, że każda decyzja o przemieszczeniu pieszym powinna być poprzedzona oceną kondycji zdrowotnej internowanych, aby zapewnić, że marsz nie będzie stanowił dla nich nadmiernego obciążenia.

Wprowadzenie Konwencji Genewskich było kluczowym momentem w rozwoju międzynarodowego prawa humanitarnego, ponieważ ustanowiło one szczegółowe zasady dotyczące ochrony osób nieuczestniczących bezpośrednio w działaniach wojennych oraz jeńców wojennych, rannych i chorych żołnierzy oraz ludności cywilnej. Konwencje te przyczyniły się do znaczącej poprawy ochrony praw człowieka w czasach konfliktu, ponieważ wprowadziły prawnie wiążące normy, które zobowiązują państwa do traktowania tych osób z szacunkiem dla ich godności i zapewnienia im ochrony przed przemocą, nadużyciami oraz zapewnienie odpowiedniej opieki. Ich wprowadzenie stanowiło więc ważny krok w kierunku humanizacji zasad prowadzenia wojen i ograniczenia cierpień ludzkich w sytuacjach konfliktowych.

Źródła:

 

[1] Artymiuk Rafał, Wojny i konflikty w XX wieku, [w:] Konflikty współczesnego świata. T. 1, R. Borkowski (red.), Kraków 2001.
[2] Banaszak Bogusław, Bisztyga Andrzej, Complak Krystian, Jabłoński Mariusz, Wieruszewski Roman, Wójtowicz Krzysztof, System ochrony praw człowieka, Zakamycze 2005.
[3] Banaszak Bogusław, Preisner Artur, Prawa i wolności obywatelskie w Konstytucji RP, Warszawa 2002.
[4] Barnaszewski Bogusław, Charakter kryzysów politycznych i militarnych w dobie postbiegunowego podziału świata w świetle uwarunkowań międzynarodowych, [w:] Operacje pokojowe i antyterrorystyczne w procesie utrzymania bezpieczeństwa międzynarodowego w latach 1948-2004, D. S. Kozerawski (red.), Toruń 2006.
[5] Bazela Rafał, Amunicja kasetowa, Problemy Techniki Uzbrojenia 2002, nr 1.
[6] Besson Samantha, The Law in Human Rights Theory, HAL Open Science 2013, no. 1.
[7] Bierzanek Remigiusz, Prawa człowieka w konfliktach zbrojnych, Warszawa 1972.
[8] Bierzanek Remigiusz, Wojna a prawo międzynarodowe, Warszawa 1982.
[9] Bodziany Marek, Społeczne skutki wojen, Bellona 2010, nr 2.
[10] Ciechanowicz-McLean Janina, Klenowska Katarzyna, Prawo dostępu do czystej wody, [w:] Świat wobec współczesnych wyzwań i zagrożeń, J. Symonides (red.), Warszawa 2010.
[11] Dowty Alan, Jewish Political Traditions and Contemporary Israeli Politics, Jewish Political Studies Review 1990, nr 3-4.
[12] Dzisiów-Szuszczykiewicz Aleksandra, „Arabska wiosna” – przyczyny, przebieg i prognozy, Polityczno-Strategiczne Aspekty Bezpieczeństwa 2011, nr 18.
[13] Flemming Marian, Międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych. Zbiór dokumentów, Warszawa 2003.
[14] Gąska Marek, Ciupiński Andrzej, Międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych. Wybrane problemy, Warszawa 2001.
[15] Gelber Yoav, Palestine 1948. War, Escape and the Emergence of the Palestinian Refugee Problem, Wielka Brytania 2006.
[16] Głogowska Patrycja, Sytuacja Libanu wobec konfliktu zbrojnego w Syrii, Zeszyty Naukowe Ruchu Studenckiego2016, nr 2.
[17] Głowacka Katarzyna, Ludobójstwo w Rwandzie i jego polityczne konsekwencje, Poliarchia 2015, nr 1(4).
[18] Granat Mirosław, Godność człowieka jako źródło wolności i praw człowieka i obywatela (uwagi na tle art. 30 Konstytucji RP), St. Prawn. KUL 2013, nr 2.
[19] Granat Mirosław, Godność człowieka z art. 30 Konstytucji RP jako wartość i jako norma prawna, PiP 2014, nr 8.
[20] Heineman Elizabeth, Sexual Violence in Conflict Zones: From the Ancient World to the Era of Human Rights, Pennsylvania University Press 2011.
[21] Henckaerts Jean-Marie, Studium poświęcone zwyczajowemu prawu humanitarnemu: wkład w zrozumienie i poszanowanie zasad prawa dotyczących konfliktu zbrojnego, Warszawa 2006.
[22] Horowitz Jonathan, The Right to Education in Occupied Territories: Making More Room for Human Rights in Occupation Law, Yearbook of International Humanitarian Law 2004, nr 7.
[23] Jadwiszczok Michał, Pierwsza wojna izraelsko-arabska 1948 roku i jej wpływ na formowanie się Izraelskich Sił Obronnych, Poznań 2010.
[24] Kaczmarczyk-Kłak Katarzyna, Godność człowieka w Konstytucji RP i konstytucjach innych państw, St. Prawn. KUL2010, nr 1.
[25] Kean Thomas, Hamilton Lee, The 9/11 Commission Report: Final Report of the National Commission on Terrorist Attacks Upon the United States, W. W. Norton & Company 2004.
[26] Król Patrycja, Konflikt izraelsko-palestyński a życie codzienne Palestyńczyków, [w:] Bliski Wschód w świecie: historia, polityka, kultura, M. Woźniak-Bobińska (red.), Łódź 2021.
[27] Kubiak Krzysztof, Wojny, konflikty zbrojne i punkty zapalne na świecie. Informator 2005, Warszawa 2005.
[28] Kuźniar Roman, Prawa człowieka. Prawo, instytucje, stosunki międzynarodowe, Warszawa 2000.

Artykuł Konflikty zbrojne i prawa człowieka w ujęciu Konwencji Genewskiej pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Rola Organizacji Narodów Zjednoczonych w ochronie praw człowieka w konfliktach zbrojnych /rola-onz-w-ochronie-praw-czlowieka-w-konfliktach-zbrojnych/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rola-onz-w-ochronie-praw-czlowieka-w-konfliktach-zbrojnych Thu, 11 Apr 2024 09:30:24 +0000 /?p=3306 Organizacje międzynarodowe odgrywają kluczową rolę w ochronie praw człowieka podczas konfliktów zbrojnych, stając się niezastąpionymi strażnikami międzynarodowego prawa humanitarnego. Działają one jako mediatorzy i obserwatorzy, mając na celu minimalizowanie cierpień ludności cywilnej oraz zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej. Ich zaangażowanie obejmuje nie tylko monitorowanie sytuacji i raportowanie naruszeń, ale również edukację i promowanie przestrzegania międzynarodowych […]

Artykuł Rola Organizacji Narodów Zjednoczonych w ochronie praw człowieka w konfliktach zbrojnych pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Organizacje międzynarodowe odgrywają kluczową rolę w ochronie praw człowieka podczas konfliktów zbrojnych, stając się niezastąpionymi strażnikami międzynarodowego prawa humanitarnego. Działają one jako mediatorzy i obserwatorzy, mając na celu minimalizowanie cierpień ludności cywilnej oraz zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej. Ich zaangażowanie obejmuje nie tylko monitorowanie sytuacji i raportowanie naruszeń, ale również edukację i promowanie przestrzegania międzynarodowych norm, co jest istotne dla ochrony najsłabszych w czasach bezprawia i chaosu.

Autor: Michał Przyugoda

Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiona została w 1945 roku w odpowiedzi na okrucieństwa II wojny światowej. ONZ ma na celu zapobieganie konfliktom zbrojnym i łagodzenie ich skutków poprzez promowanie dialogu, mediacji oraz stosowanie środków przymusu, które są zgodne z jej Kartą.

ONZ dąży do realizacji swoich celów poprzez różnorodne organy i agendy, wśród których kluczową rolę odgrywa Rada Bezpieczeństwa odpowiedzialna za utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, Zgromadzenie Ogólne zajmujące się kwestiami politycznymi i normatywnymi oraz Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości, który pełni funkcję sądową. Istotną rolę w ochronie praw człowieka pełnią również wyspecjalizowane agendy, takie jak Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, którego zadaniem jest monitorowanie i promowanie przestrzegania praw człowieka na świecie oraz Międzynarodowy Trybunał Karny, pełniący  jurysdykcję w najcięższych przypadkach naruszeń prawa międzynarodowego, w tym zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

W kontekście konfliktów zbrojnych, ONZ podejmuje szereg działań mających na celu ochronę ludności cywilnej i zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej. Realizacja tych celów odbywa się poprzez misje pokojowe, specjalne sprawozdawstwa, rezolucje oraz inicjatywy dyplomatyczne mające na celu deeskalację napięć i promowanie rozwiązań pokojowych. Organizacja dąży także do wzmocnienia prawa międzynarodowego humanitarnego, które reguluje zachowania stron konfliktu, minimalizując cierpienia ludności cywilnej i ograniczając metody i środki prowadzenia działań wojennych.

Warto również wskazać, że Organizacja Narodów Zjednoczonych bierze udział w licznych procesach pokojowych, wspierając dialog i negocjując między stronami konfliktu. Nie bez znaczenia dla roli ONZ w ochronie praw człowieka pozostaje proces odbudowy po konflikcie. W tym zakresie Organizacja wspiera państwa dotknięte kryzysami powojennymi, a także promuje rozwój społeczno-gospodarczy, odbudowę instytucji demokratycznych oraz przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności. Współpraca ekonomiczna, ekologiczna i techniczna Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak również podejmowane przez nią działania na rzecz rozwoju państw, są postrzegane jako cele samodzielne, a zarazem jako środki zapobiegania konfliktom oraz budowania trwałego pokoju i stabilności na świecie.

W obliczu globalnych wyzwań i konfliktów, rola ONZ w ochronie praw człowieka i promowaniu pokoju jest niezmiernie ważna. Jednak Organizacja ta stoi również przed dużymi wyzwaniami, takimi jak w szczególności potrzeba reformy strukturalnej, zwłaszcza w kontekście Rady Bezpieczeństwa. Reforma ta potrzebna jest w celu osiągnięcia wyższej skuteczności w zakresie reagowania na współczesne zagrożenia na arenie międzynarodowej. Efektywność działań ONZ zależy od współpracy państw członkowskich, ich woli politycznej oraz zdolności do działania w duchu wielostronności i wspólnych interesów.

W kontekście dyskusji na temat konieczności reformowania Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, podkreśla się stale brak jej skuteczności. Problem ten widoczny jest zwłaszcza w latach 90. XX wieku. Pomimo znaczącego wzrostu liczby operacji pokojowych i stabilizacyjnych organizowanych pod egidą Narodów Zjednoczonych, równolegle obserwowano serię niepowodzeń w różnych zapalnych regionach świata, co rzucało cień na zdolność Organizacji do efektywnego zarządzania kryzysami międzynarodowymi. Mając na uwadze chociażby konflikty na Bałkanach, czy w Afryce, dostrzec można, że nieskuteczność Rady Bezpieczeństwa w ich rozwiązywaniu często wynikała z braku jednomyślności wśród stałych członków Rady oraz z ograniczeń wynikających z konstrukcji prawnej i proceduralnej ONZ. Szczególnie poruszające są przykłady z Srebrenicy i Rwandy, ponieważ ujawniają nie tylko braki w mechanizmach prewencyjnych i operacyjnych Organizacji, ale również potwierdzają głębokie dysfunkcje w strukturze decyzyjnej, która nie była w stanie szybko reagować na rozwijający się w tamtych regionach kryzys humanitarny.

W Srebrenicy, pomimo obecności sił pokojowych ONZ, doszło do zabójstwa 8 tysięcy cywilów, będących muzułmanami. Masowego mordu dopuściło się wówczas wojsko serbskie w tzw. strefie bezpieczeństwa ONZ. Dodatkowo, bierność Organizacji względem ludobójstwa w Rwandzie, gdzie w ciągu zaledwie kilku miesięcy zamordowano około 800 tysięcy osób, stały się symbolem nie tylko niepowodzenia konkretnych misji pokojowych, ale także systemowego problemu w funkcjonowaniu Rady Bezpieczeństwa. Te wydarzenia skłoniły do głębokiej refleksji nad mechanizmami odpowiedzialności, skutecznością sił pokojowych oraz przede wszystkim nad procedurami decyzyjnymi w RB ONZ, które w obliczu kryzysów okazywały się niewystarczająco elastyczne i zdecydowane.

W świetle powyższych wydarzeń, postulaty reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ zyskują na znaczeniu. Proponowane zmiany obejmują m.in. poszerzenie grona stałych członków Rady o przedstawicieli krajów Globalnego Południa, co miałoby na celu lepsze odzwierciedlenie współczesnych realiów geopolitycznych i ekonomicznych. Ponadto, zaleca się wprowadzenie większej transparentności w procesie decyzyjnym oraz zreformowanie mechanizmu weta, aby zapobiec paraliżowi decyzyjnemu w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji. Reforma Rady Bezpieczeństwa jest postrzegana jako niezbędna nie tylko dla zwiększenia jej efektywności w zarządzaniu kryzysami, ale także dla wzmocnienia legitymacji i wiarygodności całej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Poprzez adaptację do zmieniających się warunków międzynarodowych i zwiększenie swojej zdolności do skutecznego działania, Rada Bezpieczeństwa może lepiej sprostać wyzwaniom XXI wieku, w tym zapobieganiu konfliktom, ochronie praw człowieka oraz promowaniu trwałego pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego.

Nie można jednak odbierać Organizacji Narodów Zjednoczonych sukcesów, jakie osiągnęła mimo dostrzeżonych w jej funkcjonowaniu nieprawidłowości. Organizacja dokonała licznych osiągnięć w sektorze ochrony praw człowieka. Przykładowo, wyjątkowe znaczenie ma działalność przeciwko systemowi apartheidu w Republice Południowej Afryki. Organizacja stosując skuteczne mechanizmy interwencyjne, do których zaliczyć można dyplomację międzynarodową, sankcje ekonomiczne oraz izolację polityczną, wniosła presję o skali międzynarodowej na reżim apartheidu. Rozpoczęte w latach 60. XX wieku działania ONZ w kierunku demontażu apartheidu były stopniowo eskalowane. Zgromadzenie Ogólne i Rada Bezpieczeństwa przyjęła w tym celu szereg rezolucji nakładających sankcje na RPA, w tym embargo na handel bronią. Wsparcie ONZ udzielane ruchom wyzwoleńczym oraz potępianie segregacji rasowej na forum międzynarodowym połączone z nakładaniem surowych sankcji ekonomicznych na RPA, zmusiło rząd tego państwa do zmiany polityki wewnętrznej. Kluczowym momentem w historii walki z apartheidem, świadczącym o skuteczności działań ONZ, było przyjęcie w 1973 roku Międzynarodowej Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej. Dokument ten stanowił podstawę prawną dla działań przeciwko apartheidowi. Równocześnie społeczność  międzynarodowa w dużym stopniu wykazała zaangażowanie w promowanie kampanii przeciwko segregacji rasowej. Wszystkie te wydarzenia i decyzje miały bezpośredni wpływ na zmianę polityki wewnętrznej RPA.

Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że kulminacyjnym punktem działalności ONZ w procesie likwidacji apartheidu był udział w negocjacjach skutkujących przeprowadzeniem pierwszych w historii wielorasowych wyborów w 1994 roku. Wybory te przeprowadzone zostały w atmosferze otwartości i równości. Zakończyły się natomiast zwycięstwem Afrykańskiego Kongresu Narodowego i inauguracją Nelsona Mandeli jako pierwszego czarnoskórego prezydenta RPA. Bez przesady można więc stwierdzić, że powyższe wydarzenie stanowiło triumf międzynarodowych wysiłków na rzecz obrony praw człowieka i równości.

W świetle tych wydarzeń, rola ONZ w demontażu apartheidu w Południowej Afryce jest wyrazistym przykładem potęgi międzynarodowej solidarności. W wielu wypadkach Organizacja ta wykazała się skutecznością działań w obronie podstawowych wartości ludzkości. Dzięki zdecydowanej postawie i konsekwentnym działaniom, Organizacja Narodów Zjednoczonych wielokrotnie udowodniła swoją zdolność do przyczyniania się do znaczących zmian społecznych i politycznych, ugruntowując swoje miejsce jako kluczowy strażnik globalnego porządku i sprawiedliwości. Mając na uwadze jak istotny jest sektor, w jakim działa ONZ, warto dążyć do zapewnienia perfekcji i najwyższej skuteczności w ochronie praw człowieka. Jest to niezwykle ważny i wrażliwy sektor, nad którym warto pracować.

Źródła:

[1] Głowacka Katarzyna, Ludobójstwo w Rwandzie i jego polityczne konsekwencje, Poliarchia 2015, nr 1(4).
[2] Łubiński Piotr, Nie- międzynarodowy konflikt zbrojny [w:] Międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych, K. Lankosz (red.), Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych, Dęblin 2006.
[3] Łoś-Nowak Teresa (red.), Narody Zjednoczone: między oczekiwaniem a spełnieniem, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1995.
[4] Maksymow Krzysztof, Przeobrażenia polityczne i społeczne w południowej Afryce – od apartheidu do czasów współczesnych, „Forum Politologiczne” 2012, t. 13.
[5] Malendowski Włodzimierz, Pokój i bezpieczeństwo międzynarodowe, [w: ] Stosunki międzynarodowe, W. Malendowski, C. Mojsiewiez, Wrocław 2000.
[6] Marcinkowski Czesław, Istota i ewolucja misji pokojowych ONZ, Przegląd Historyczno-Wojskowy 2011, nr 12(63)/5(238).
[7] Novosseloff Alexandra, United Nations-European Union Cooperation in the Field of Peacekeeping: Challenges and Prospects, The Global Governance Institute Analysis Paper 2012, nr 4.
[8] Pacuła Przemysław, Zarys problematyki reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ, Bezpieczeństwo Narodowe 2015, nr IV.
[9] Popiuk-Rysińska Irena, Operacje pokojowe Narodów Zjednoczonych, [w:] Organizacja Narodów Zjednoczonych. Bilans i perspektywy, J. Symonides (red.), Warszawa 2006.
[10] Rieff David, Slaughterhouse: Bosnia and the failure of the West, Touchstone 1996.
[11] Szczesio Sławomir Lucjan, Rola sił pokojowych ONZ w wojnie w Bośnii Hercegowinie (1992–1995) – wybrane zagadnienia, Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica 2018, nr 101.
[12] Zapałowski Lesław, Operacje pokojowe ONZ, Warszawa 1989.
[13] Zięba Ryszard, System bezpieczeństwa międzynarodowego ONZ – akcje w razie zagrożenia i naruszenia pokoju, [w:] Organizacja Narodów Zjednoczonych. Bilans i perspektywy, J. Symonides (red.), Warszawa 2006.
[14] Żukowski Arkadiusz, Przywództwo polityczne w Afryce w przeszłości i teraźniejszości: Jan Smuts i Nelson Mandela, Forum Politologiczne 2013, t. 15.
[15] Międzynarodowa Konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej otwarta do podpisu w Nowym Jorku dnia 7 marca 1966 r. (Dz. U. z 1969 r. Nr 25, poz. 187).
[16] https://stat.gov.pl/statystyka-miedzynarodowa/instytucjeorganizacje-miedzynarodowe/onz-organizacja-narodow-zjednoczonych/;
[17] https://www.unic.un.org.pl/prawa-czlowieka/wysoki-komisarz-narodow-zjednoczonych-ds-praw-czlowieka/3207.

Artykuł Rola Organizacji Narodów Zjednoczonych w ochronie praw człowieka w konfliktach zbrojnych pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>