Archiwa protesty | Forum Młodych Dyplomatów /tag/protesty/ Kreujemy przyszłych liderów Mon, 21 Apr 2025 16:01:42 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa protesty | Forum Młodych Dyplomatów /tag/protesty/ 32 32 Zaangażowanie obywatelskie w obliczu protestów w Hongkongu w latach 2019-2020 /zaangazowanie-obywatelskie-w-obliczu-protestow-w-hongkongu-w-latach-2019-2020/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=zaangazowanie-obywatelskie-w-obliczu-protestow-w-hongkongu-w-latach-2019-2020 Mon, 21 Apr 2025 15:53:17 +0000 /?p=5650 Właśnie upływa sześć lat od gigantycznych protestów, w których Hongkończycy tłumnie wyszli na ulice, aby przeciwstawić się próbie uchwalenia ustawy ekstradycyjnej. Warto spojrzeć wstecz i ocenić, w jaki sposób tamte wydarzenia zmieniły hongkońskie społeczeństwo, które dzięki mediom społecznościowym stało się zjednoczone jak nigdy wcześniej.Autorka: Amelia Goc„Pachnący port” u progu XXI wiekuW  2019 r. Hongkong był […]

Artykuł Zaangażowanie obywatelskie w obliczu protestów w Hongkongu w latach 2019-2020 pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Właśnie upływa sześć lat od gigantycznych protestów, w których Hongkończycy tłumnie wyszli na ulice, aby przeciwstawić się próbie uchwalenia ustawy ekstradycyjnej. Warto spojrzeć wstecz i ocenić, w jaki sposób tamte wydarzenia zmieniły hongkońskie społeczeństwo, które dzięki mediom społecznościowym stało się zjednoczone jak nigdy wcześniej.

Autorka: Amelia Goc


„Pachnący port” u progu XXI wieku


W  2019 r. Hongkong był świadkiem przełomowych wydarzeń w swojej historii, lecz wielu jego mieszkańców pamięta także to, co miało miejsce w 1997 r. Wtedy bowiem skończyła się trwająca 99 lat brytyjska dzierżawa Nowych Terytoriów, będących największą częścią Hongkongu. Opuszczenie flagi brytyjskiej, która powiewała nad „pachnącym portem” przez dziesiątki lat, teraz została zastąpiona flagą Państwa Środka. 

Chiny zobowiązały się jednak, że przez następne pięćdziesiąt lat, od 1 lipca 1997 r. do 30 czerwca 2047 r., Hongkong utrzyma swą autonomię w imię zasady „jeden kraj, dwa systemy”. Oznaczało to, że Chiny kontynentalne i Hongkong wciąż będą cechowały pewne odrębności, lecz jednocześnie Pekin będzie sprawował kontrolę nad niektórymi sferami życia politycznego. W Hongkongu bowiem nadal będzie obowiązywał system wolnorynkowy, na kontynencie zaś – socjalistyczny, jednak kwestie polityki zagranicznej czy obronności będą domeną Pekinu.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, iż proces przekazania Hongkongu Chinom ma coś wspólnego z praktykami stosowanymi jeszcze w XIX w. w ramach „koncertu mocarstw”. Zauważa ten fakt prof. Michał Lubina, który podkreśla, iż „pachnący port” zmienił swojego właściciela, zaś społeczeństwo nawet nie miało możliwości, aby o tym współdecydować.

O ile po 1997 r. Hongkończycy wciąż dysponowali szeregiem swobód obywatelskich, to z biegiem lat administracja regionu próbowała przeforsować szereg ustaw ograniczających autonomię metropolii. To mobilizowało Hongkończyków do wyjścia na ulicę, aczkolwiek protesty te nie miały charakteru tak masowego jak wydarzenia z lat 2019-2020. 

Z pewnością dużą rozpoznawalność zyskała rewolucja parasolkowa z 2014 r., kiedy to demonstranci domagali się demokratyzacji wyborów szefa egzekutywy. Bardziej gwałtowne protesty miały jednak sparaliżować hongkońskie ulice dopiero pięć lat później.

Kontrowersje wokół ustawy ekstradycyjnej

 

Demonstracje, które wybuchły w Hongkongu w marcu 2019 r. i trwały przez kolejne kilkanaście miesięcy, były reakcją na przygotowanie i próbę uchwalenia ustawy ekstradycyjnej przez hongkońską Radę Ustawodawczą. Było to pokłosie wydarzeń na Tajwanie, gdzie młody mężczyzna dokonał morderstwa na swojej partnerce, po czym ukrył jej ciało, a następnie powrócił do ojczyzny, czyli do Hongkongu. Jednocześnie Chan Tong-kai przywłaszczył sobie należącą do dziewczyny kartę kredytową, z której kilkukrotnie pobrał pieniądze. 

W ten sposób policja zdołała namierzyć sprawcę, który wkrótce przyznał się do winy i oświadczył, że jest gotowy powrócić na Tajwan, aby ponieść karę. Okazało się to jednak niemożliwe, gdyż Hongkongu z Tajwanem nie wiąże umowa ekstradycyjna, co oznacza, iż w swojej ojczyźnie Chan Tong-kai mógł odpowiadać jedynie za przywłaszczenie pieniędzy. Mężczyzna został zatem skazany zaledwie na 29 miesięcy więzienia.

To wszystko działo się w 2018 r., a z początkiem lutego roku następnego szefowa hongkońskiej administracji Carrie Lam, w odpowiedzi na morderstwo na Tajwanie, poinformowała o przygotowaniach ustawy ekstradycyjnej. Projekt ten zakładał możliwość ekstradycji nie tylko na Tajwan, ale także do Chińskiej Republiki Ludowej, gdzie według szeregu organizacji międzynarodowych, w procesach sądowych nie przestrzega się praw człowieka. Prof. John Caroll z Uniwersytetu w Hongkongu wskazuje, że tamte wydarzenia wywołały sprzeciw mieszkańców metropolii, nawet tych z obozu pro-pekińskiego. 

Dotychczas lojalni tajkunowie mogli czuć się względnie bezpiecznie, utrzymując dystans od Komunistycznej Partii Chin rezydującej w Pekinie, lecz teraz każde przewinienie mogło skutkować natychmiastową deportacją do Chin. Próba procedowania ustawy o ekstradycji spotkała się zatem z ogromną falą protestów całego społeczeństwa hongkońskiego – ludzi różnych zawodów i różnych poglądów politycznych. To nadawało tym wystąpieniom charakter globalnej walki Hongkończyków przeciwko autokracji.

Rola mediów społecznościowych

 

Dla skuteczności protestów, jak i dla integracji społeczeństwa hongkońskiego, użycie mediów społecznościowych było kluczowym elementem. Począwszy od wiosny 2019 r. wystąpienia mobilizowały tysiące mieszkańców Hongkongu, 4 czerwca natomiast, w rocznicę stłumienia protestów na Tian’anmen w Pekinie, na ulice wyszło 2 mln ludzi. 

Należy tylko przypomnieć, że populacja Hongkongu wynosi 7 mln mieszkańców, a więc 2 mln protestujących to niebagatelna siła. Aby tak liczny tłum mógł skutecznie organizować się w większe grupy, a także unikać interwencji policji, bardzo często korzystano z trzech aplikacji: Telegrama, LIHKG i AirDropa. Każda z nich ma swoje specjalne funkcje, które zadecydowały o przydatności wspomnianych platform w wydarzeniach z lat 2019-2020. 

Z pewnością najbardziej popularnym wśród protestujących był Telegram, który, co istotne, nie posiada funkcji algorytmicznego filtrowania. W związku z tym, to sami użytkownicy kontrolują to, co widzą na ekranie, a popularność danej grupy czy kanału zależy wyłącznie od częstotliwości cytowania tych komunikatów. 

Ponadto, Telegram wyklucza możliwość płatnej promocji, nie następuje więc żadna selekcja użytkowników, mogąca służyć dotarciu do określonej grupy docelowej. Warto także przyjrzeć się zasadom prywatności tej aplikacji, o których szerzej można przeczytać na oficjalnej stronie Telegrama. Poniżej dwa główne założenia, które podają twórcy aplikacji, traktują priorytetowo:

  1.   Ochrona Twoich prywatnych rozmów przed szpiegowaniem stron trzecich, takich jak urzędnicy, pracodawcy itp.
  2.   Ochrona Twoich danych osobowych przed stronami trzecimi, takimi jak specjaliści od marketingu, reklamodawcy itp.

Wielu zatem postrzegało tę aplikację jako bezpieczną, która, dzięki licznym zaporom, uniemożliwia przejęcie konwersacji przez rządowe oprogramowanie. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na precyzyjną analizę treści, którą przeprowadziła Dong Xinyue z Uniwersytet w Hongkongu, obrazującą typy komunikatów, którymi wymieniali się użytkownicy Telegrama. 

Badania te wykazują wysoki odsetek postów skupionych na aktualizacjach w czasie rzeczywistym i informowaniu o lokalizacji protestów (pierwszy i drugi wiersz poniżej). Wypływa z tego wniosek, iż Telegram był niezbędny do bieżącej koordynacji akcji protestacyjnej.

źródło: Xinyue, Dong. “Social Media as a Tool for Political Mobilization: A Case Study of the 2020 Hong Kong Protests.” Journal of Public Representative and Society Provision 3, 1 (2023), 10-20.

Ponadto, należy również podkreślić znaczenie innej platformy, która w tamtym okresie również była dla Hongkończyków kluczowa. Warto przyjrzeć się aplikacji o nazwie LIHKG, która w obawie przed cenzurą i cyberatakami zarejestrowała swój serwer za granicą, mimo że jest rodzimie hongkońską witryną. W przeciwieństwie do X czy Facebooka, LIHGK stwarzała protestującym przestrzeń do bezpiecznej dyskusji i dokonywania burzy mózgów. 

Narzędzie to działa w oparciu o popularność danego wątku wyświetlanego w strumieniu innych treści – im więcej polubień zyska dany komunikat, tym częściej pojawi się on korzystającym z LIHKG. Na prezentowane treści nie wpływa zatem żaden algorytm, lecz sami członkowie czatu. Dlatego też w czasie protestów użytkowników tej aplikacji przybywało, a analitycy z Sensor Tower Store Intelligence wykazali, iż LIHKG odnotowała 900-procentowy wzrost pobrań rok do roku – w lipcu 2018 r. pobrano ją po raz pierwszy 12 tys. razy, a w lipcu 2019 r. – 120 tys. razy.

Trzecią aplikacją, z której równie często korzystano, był AirDrop, którego protestujący postrzegali jako bezpieczne narzędzie do wymiany informacji. Aplikacja umożliwia przesyłanie plików posiadaczom Apple zgodnie z zasadą peer-peer, co odbywa się poprzez WiFi lub Bluetootha. Oprócz tego, jest możliwość udostępnienia informacji wszystkim posiadaczom iOSa, znajdującym się w pobliżu, z zachowaniem wszelkich standardów bezpieczeństwa.

Charakter demonstracji

 

Należy zwrócić uwagę na fakt, iż gdyby nie wysoki poziom zabezpieczeń wszystkich trzech omówionych aplikacji, nie powstałby zapewne hymn protestów, a więc „Glory to Hongkong”. Skomponował go ukryty pod pseudonimem Thomas DGX YHL, a tekst utworu oparł w całości na internetowych wpisach, które wymieniali między sobą protestujący. To pokazuje tym samym, jak istotną rolę odgrywały wszelkie internetowe platformy w czasie trwających demonstracji. 

Media były ważnym elementem jednoczącym Hongkończyków, szczególnie że omawiane protesty pozbawione były roli przywódcy – nie było nikogo, kogo wówczas można by określić mianem lidera. W związku z tym, że wystąpienia te były pozbawione struktur hierarchicznych, należy odnotować dużą spontaniczność i autonomię uczestników demonstracji, którzy w ten sposób samodzielnie kreowali przebieg manifestacji, co znacznie ułatwiały media społecznościowe. 

W efekcie trzeba było wykazać się elastycznym podejściem do każdej sytuacji, która mogła spotkać protestujących na ulicach miasta. W tej jakże złożonej siatce ulic, placów i wieżowców należało zatem być jak woda, a więc podążać za wskazówkami Bruce’a Lee, nomen omen znanego Hongkończyka.

Podsumowanie

Niniejsza analiza nie byłaby kompletna, gdyby nie próba odpowiedzi na pytanie: jaka zmiana zaszła wśród mieszkańców Hongkongu w wyniku tych protestów? Dotychczas “pachnący port” kojarzył się głównie z ciągłą pogonią za pieniądzem czy chęcią rozwijania kariery ponad wszystko. Hongkong, zamieszkany przez konglomerat różnych narodowości, od zawsze skupiony był na handlu i biznesie. A jednak w marcu 2019 r. miasto powstało, a zaangażowanie obywateli w te protesty przerosło najśmielsze oczekiwania lokalnych władz i wprowadziło w szał dygnitarzy z Pekinu. W tamtym momencie Hongkończycy zaczęli stawiać sobie pytania o swoją tożsamość, o to, kim właściwie są w mieście o takiej skomplikowanej przeszłości. Wspomniany prof. Lubina pisał, iż Hongkong od 1997 r. żyje nową wersją „pożyczonego czasu na pożyczonym miejscu”. Poczucie niestałości towarzyszy Hongkończykom od lat, ale mimo to w 2019 i 2020 r. mieszkańcy wykazali się niespotykaną wcześniej solidarnością.

Dzięki protestom narodziło się w Hongkongu społeczeństwo obywatelskie, które zdołało powstrzymać uchwalenie ustawy ekstradycyjnej w połowie 2019 r. Protesty dobiegły końca wraz z wybuchem pandemii, ale gdyby nie Covid-19, mieszkańcy zapewne ponownie wyszliby na ulice. W czerwcu 2020 roku uchwalono Ustawę o bezpieczeństwie narodowym Hongkongu, która przewiduje m.in. karę dożywocia za dążenie do secesji czy próby obalenia władzy, wymierzone w ChRL. To zatem nie kończy sporów pomiędzy Hongkończykami a rządem, zaś powyższy artykuł omawia jedynie ułamek całej historii, która w kolejnych latach może przybrać równie burzliwy przebieg. 

Źródła:


[1] Bernardyn, Piotr.
Hongkong: powiedz, że kochasz Chiny. Wydawnictwo Czarne, 2022.
[2] Carroll, John M. The Hong Kong-China Nexus: A Brief History. Cambridge University Press, 2022.
[3] Cheng, Edmund W., et al. “Total Mobilization from Below: Hong Kong’s Freedom Summer.” The China Quarterly, 251 (2022), 629–659. 
[4] Fu, King-wa. “Digital mobilization via attention building: The logic of cross-boundary actions in the 2019 Hong Kong social movement.” The Information Society 39, 3 (2023), 158–170.
[5] Fong, Brian C. H., et. al. China’s influence and the center-periphery tug of war in Hong Kong, Taiwan and Indo-Pacific. Routeldge Tayloy & Francis Group, 2021. 
[6] Frosina, Silvia. “Digital Revolution: How Social Media Shaped the 2019 Hong Kong Protests.” Italian Institute for International Political Studies, June 8, 2021, https://www.ispionline.it/en/publication/digital-revolution-how-social-media-shaped-2019-hong-kong-protests-30756
[7] Holroyd, Carin. Introducing East Asia : history, politics, economy and society. Routledge Taylor & Francis Group, 2021.
[8] Lee, Francis L. F., et al. “Social Media and Protest Attitudes During Movement Abeyance: A Study of Hong Kong University Students.” International Journal of Communication, 14(2020), 4932–4951.
[9] Lubina, Michał. Chiński obwarzanek: od Tajwanu po Tybet, czyli jak Chiny tworzą imperium. Wydawnictwo Szczeliny, 2023.
[10] Purbrick, Martin. “A report of the 2019 Hong Kong protests.” Asian Affairs 50, 4 (2019), 465–487.
[11] Urman, Aleksandra, et al. “Analyzing protest mobilization on Telegram: The case of 2019 Anti-Extradition Bill movement in Hong Kong.” PLOS ONE 16, 10 (2021). 
[12] Urman, Aleksandra, et al. “No Central Stage: Telegram-based activity during the 2019 protests in Hong Kong.” IDEAS Working Paper Series from RePEc, 1 (2020).
[13] Xinyue, Dong. “Social Media as a Tool for Political Mobilization: A Case Study of the 2020 Hong Kong Protests.” Journal of Public Representative and Society Provision 3, 1 (2023), 10-20. 
[14] Yeh, Oliver. “Hong Kong Unrest Drives 4x Surge in Telegram Downloads, Boosts Other Apps Used by Protesters.” Sensor Tower, August, 2019, https://sensortower.com/blog/hong-kong-protests-app-downloads
[15] Zamęcki, Łukasz. Sinizacja systemu politycznego Hongkongu. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2019.

 

Artykuł Zaangażowanie obywatelskie w obliczu protestów w Hongkongu w latach 2019-2020 pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Fala protestów w Wielkiej Brytanii, czyli brytyjskie społeczeństwo a imigranci /fala-protestow-w-wielkiej-brytanii-czyli-brytyjskie-spoleczenstwo-a-imigranci/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=fala-protestow-w-wielkiej-brytanii-czyli-brytyjskie-spoleczenstwo-a-imigranci Tue, 10 Sep 2024 08:58:25 +0000 /?p=3853 Tragiczne wydarzenia, do których doszło 29 lipca podczas zabawy dla dzieci w mieście Southport dogłębnie wstrząsnęły brytyjskim społeczeństwem. Na skutek ataku nożownika zginęły trzy dziewczynki, z których najstarsza miała 9 lat, a kilkoro pozostałych dzieci oraz dwoje opiekunów odniosło rany. Krótko po zdarzeniu w Wielkiej Brytanii doszło do fali protestów i demonstracji o charakterze antyimigranckim, […]

Artykuł Fala protestów w Wielkiej Brytanii, czyli brytyjskie społeczeństwo a imigranci pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Tragiczne wydarzenia, do których doszło 29 lipca podczas zabawy dla dzieci w mieście Southport dogłębnie wstrząsnęły brytyjskim społeczeństwem. Na skutek ataku nożownika zginęły trzy dziewczynki, z których najstarsza miała 9 lat, a kilkoro pozostałych dzieci oraz dwoje opiekunów odniosło rany. Krótko po zdarzeniu w Wielkiej Brytanii doszło do fali protestów i demonstracji o charakterze antyimigranckim, rasistowskim i islamofobicznym. Towarzyszyły temu liczne akty przemocy wobec osób o innym niż biały kolorze skóry. 

Autorka: Julia Makurat 

Wszystko za sprawą błędnych informacji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych na temat pochodzenia, statusu i wyznania sprawcy. Według szerzących się fake- newsów nożownik miał być nielegalnym imigrantem oraz wyznawcą islamu. Do rozpowszechniania nieprawdziwych informacji przyczyniły się skrajnie prawicowe ugrupowania za pomocą platformy X. Premier Wielkiej Brytanii wskazywał także na rosyjskie zaangażowanie w akcję dezinformacyjną.

W rzeczywistości sprawcą ataku był 17-letni brytyjski obywatel, pochodzący z chrześcijańskiej rodziny przybyłej z Rwandy. Motywy, które nim kierowały do tej pory pozostają nieznane.. Czy taka reakcja została sprowokowana przez środowiska antyimigranckie czy może jest pokłosiem rosnącego wśród brytyjskiego społeczeństwa niezadowolenia z dotychczasowej polityki?

Imigracja w dziejach Wielkiej Brytanii

Wielka Brytania od lat 60 XX wieku zmaga się ze zjawiskiem nieautoryzowanych migrantów na skutek nieuregulowanych wjazdów oraz przedłużeń pobytu imigrantów z państw Wspólnoty Narodów. W latach 80 coraz więcej osób przybywających na wyspy brytyjskie ubiegało się o azyl, którego uzyskaniu towarzyszyły długotrwałe procedury. W rezultacie na terytorium Wielkiej Brytanii zwiększała się liczba osób o nieuregulowanym statusie.

W latach 90 oraz 2000 coraz głośniejsze stawały się opinie, iż świadczenia społeczne oraz system azylowy jest nadużywany przez napływających cudzoziemców. Priorytetem stało się skuteczne usuwanie z terytorium państwa osób, których wnioski azylowe zostały odrzucone. Z drugiej strony obawiano się, że zaostrzenie przepisów dotyczących przyznawania azylu poskutkuje większą liczbą osób decydujących się na pobyt nielegalny.

W 2005 roku nielegalnie w Wielkiej Brytanii miało przebywać 430 tys. osób, w 2022 roku szacowano, że ich liczba może wynosić od 800 tys. do 1,2 mln co stanowi większy odsetek populacji niż w takich państwach jak Francja czy Hiszpania. Najwięcej osób migrantów pochodzi z Azji oraz Afryki Subsaharyjskiej.

Imigracja a Brexit

Podczas debaty poprzedzającej referendum dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej z 2016 roku kwestia imigracji odegrała znaczącą rolę. Zwolennicy Brexitu wskazywali na większą możliwość kontroli nad napływem migrantów, także tych przybywających z pozostałych państw członkowskich.

Sama dyskusja nad zaostrzeniem polityki migracyjnej zaczęła się jeszcze wcześniej. Na coraz głośniej wybrzmiewający negatywny stosunek do migrantów wpływ miały zarówno kwestie ekonomiczne takie jak kryzys finansowy czy oskarżenia o „zabieranie” pracy rodowitym Brytyjczykom, a także podkreślane coraz częściej od początku kryzysu migracyjnego w 2015 roku względy bezpieczeństwa.

Z uwagi na fakt, iż Wielka Brytania w dużej mierze skorzystała na imigracji zarobkowej z państw Europy Środkowo- Wschodniej w okresie boomu gospodarczego oraz rosnące zapotrzebowanie na ręce do pracy, w debacie przed referendum wytaczano argumenty o zabarwieniu politycznym mające trafić do słabiej wykwalifikowanych wyborców. Stosunek Brytyjczyków do strategii obranej przez Unię wobec postępującej fali migrantów napływających do Europy pozostawał negatywny.

Czynnik ten wraz rosnącą niechęcią do struktur unijnych oraz mniej efektywną kampanią promującą pozostanie w UE miały wpływ na decyzję o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wbrew założeniom Brexit wcale nie poskutkował ograniczeniem skali imigracji do Wielkiej Brytanii, wpłynął natomiast na widoczny spadek liczby imigrantów pochodzących z Unii Europejskiej przy wzroście cudzoziemców przybywających spoza Unii. Saldo migracji długoterminowej w 2022 roku wyniosło 745 tys. podczas gdy w 2015 wynosiło 329 tys.

Pierwotnym planem towarzyszącym zmianom związanym z wyjściem z Unii było zmniejszenie salda migracji do 200 tys. rocznie. Po decyzji o opuszczeniu struktur unijnych UK rozpoczęła reformę polityki migracyjnej kładąc kres dotychczasowej swobodzie w przepływie ludzi przez granice wewnętrzne UE. 1 stycznia 2021 wprowadzony został punktowy system imigracyjny, który większą wagę ma przywiązywać do kwalifikacji danej osoby niż jej pochodzenia.

Plan rwandyjski

Duże kontrowersje wzbudził przedstawiony w 2022 roku przez ówczesnego premiera Rishi’ego Sunaka plan odsyłania części osób starających się o uzyskanie azylu w Wielkiej Brytanii do Rwandy. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku, o czym decydował rząd rwandyjski, azyl miał zostać wydany na terytorium Rwandy, a nie Wielkiej Brytanii. Pomimo uznania Rwandy w 2023 roku przez Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii za państwo niebezpieczne, rząd nie ustąpił w swoich dążeniach do wprowadzenia planu w życie.

W odpowiedzi na decyzję Sądu opublikowano nowy traktat z Rwandą zapewniający wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń oraz wdrożono nowe ustawodawstwo, zgodnie z którym Rwanda uznana zostało za państwo bezpieczne dla osób ubiegających się o azyl. W 2024 roku traktat Wielkiej Brytanii z Rwandą został ratyfikowany oraz weszła w życie Ustawa o Bezpieczeństwie Rwandy. Ówczesny premier Rishi Sunak zapowiadał pierwsze loty do Rwandy z osobami ubiegającymi się o azyl na pokładzie na drugą połowę lipca.

Projektowi sprzeciwił się nowo wybrany w lipcu 2024 roku rząd Partii Pracy, który wycofał się ze współpracy wskazując na jej nieskuteczność oraz ogromne koszty. Poza wycofaniem się z planu rwandyjskiego nowy rząd, na którego czele stoi Keir Stamer zapowiadał powołanie dowództwa ds. ochrony granic. Jego głównym celem ma być rozbijanie sieci przemycających ludzi na łodziach przez Kanał La Manche.

Plan jest jednym z pięciu działań, które Partia Pracy ma zamiar zrealizować jako pierwsze. Można zaobserwować zmianę podejścia do problemu nielegalnej migracji, która nastąpiła po odejściu od władzy Partii Konserwatywnej. Zamiast przenoszenia migrantów w inne miejsce nacisk ma być kładziony na inwestycje w wyspecjalizowany personel, który swoim działaniem ma dążyć do likwidacji kluczowych filarów tego bardziej złożonego zjawiska.

Co sądzi brytyjskie społeczeństwo?

Gwałtowne protesty, które wyszły na brytyjskie ulice w sierpniu tego roku podzieliły opinię publiczną. Uczestnicy sprzeciwiając się napływowi imigrantów oraz nierzadko dopuszczając się aktów przemocy kierowanych głównie w osoby nie białym kolorze skóry dawały przy tym upust swojemu niezadowoleniu i obawom. Uprzedzenia o podłożu rasistowskim oraz islamofobicznym były obecne w brytyjskim społeczeństwie już wcześniej.

Według badań grupy Hope no Hate w 2019 roku ponad jedna trzecia obywateli Wielkiej Brytanii twierdziła, że islam stanowi zagrożenie dla brytyjskiego sposobu życia. Uniwersytet Birmingham przeprowadził w 2022 roku badania, zgodnie z którymi przedstawiciele średniej i wyższej klasy społecznej są bardziej skłonni do posiadania uprzedzeń w kierunku religii muzułmańskiej niż przedstawiciele klasy pracującej.

Dr Stephen Jones wskazywał, że powodem tego zjawiska może być fakt, iż osoby bardziej wykształcone są jednocześnie bardziej narażone na odbieranie błędnej edukacji, na którą wpływ ma często nieprawdziwy obraz islamu prezentowany w społeczeństwie. Na negatywne skojarzenia, jakie w Brytyjczykach budzą migranci wpływ ma także działalność mediów.

Już podczas kryzysu migracyjnego o umownym początku w 2015 roku uznano brytyjskie media za bardziej negatywnie nastawione do fali napływających cudzoziemców niż media innych państw europejskich. Przyczyniły się do tego m.in. dehumanizacyjne wyrażenia stosowane do określania imigrantów, takie jak „zalew”, „inwazja” czy „hordy” . Nie bez znaczenia pozostają także wypowiedzi polityków, np. słowa ówczesnej minister spraw wewnętrznych Priti Patel, która w 2022 roku umieściła osoby ubiegające się o azyl w tej samej kategorii co gwałciciele i mordercy.

Przekazy medialne, zauważalny wzrost liczby osób spoza Europy w brytyjskim społeczeństwie, lęk przed atakami terrorystycznymi, a także nagłaśniane akty przemocy, również te dokonywane przez osoby biorące udział w anty-imigranckich protestach, mają wpływ na kreowanie sposobu postrzeganie przez Brytyjczyków zjawiska imigracji.

W badaniu przeprowadzony przez Ipsos w sierpniu 2024 roku jako najważniejszy problem, z którym mierzy się obecnie Wielka Brytania po raz pierwszy od 2016 roku najwięcej głosów uzyskała imigracja. Poza głosami przeciwnymi imigrantom po kilku dniach protestów i zamieszek na ulice wyszli kontrdemostratorzy potępiający rasistowskie zachowania i starający się zapewnić ochronę miejscom najbardziej narażonym na ataki demonstrantów. Jak dowodzi portal YouGov antyimigranccy protestujący są w mniejszości w głoszonych przez siebie radykalnych poglądach.

85 % ankietowanych Brytyjczyków sprzeciwia się niepokojom, do których dochodzi podczas protestów, a 54% jest przeciwne samym protestom. Na podstawie tych danych można dojść do wniosku, że pomimo rosnącej niechęci wobec imigrantów, zauważalnej w brytyjskim społeczeństwie, większość osób nie uważa jednak, że demonstracje oraz akty przemocy i wandalizmu są odpowiednim rozwiązaniem tego problemu.

Wpływ skrajnej prawicy

Jaki wpływ na ostatnie wydarzenia w Wielkiej Brytanii miała skrajna prawica? Daniel De Simone w swoim artykule dla BBC wskazuje na fakt, iż osoby zaangażowane w zamieszki w większości nie były członkami formalnych ugrupowań ani nie posiadały znanych powiązań ze skrajną prawicą. Zdarzało się że w demonstracjach brali udział przestępcy liczący na możliwość dokonania kradzieży czy osoby pod wpływem alkoholu, które dołączały do protestujących w celu podtrzymania chaosu.

Jednak efekt, który demonstracje wywołały w skali ogólnopaństwowej może stanowić dla zadeklarowanych prawicowych ekstremistów dowód na moc sprawczą głoszonych przez nich haseł oraz na obecność większej ilości osób o podobnych poglądach w brytyjskim społeczeństwie, co w przyszłości może prowadzić do prób wykorzystywania kolejnych tragedii do własnych celów. Ostatecznie demonstracje można uznać już za zakończone, czemu przysłużyła się działalność policji, która dokonała licznych aresztowań osób zaangażowanych w zamieszki.

Na chwilę obecną nikt z zatrzymanych nie usłyszał oskarżeń o działania o charakterze terrorystycznym, jednak taka możliwość ma być w dalszym ciągu rozważana. Potępienie dla demonstrujących wyraził także premier Keir Starmer mówiąc, że “niezależnie od widocznej motywacji, to nie jest protest, to czysta przemoc i nie będziemy tolerować ataków na meczety ani nasze muzułmańskie społeczeństwo”.

Źródła:

[1] Booth, William and Adam, Karla. “After a week of U.K. riots, thousands fill the streets to decry racism.” The Washington Post, 7 sierpnia, 2024,
https://www.washingtonpost.com/world/2024/08/07/uk-riots-police-violence-arrests-sentences/ .
[2] Boswell, Christina and Badenhoop, Elisabeth. ““What isn't in the files, isn't in theworld”:Understanding state ignorance of irregularmigration in Germany and the United Kingdom.” Governance, no. 34 (2021): 335-352.
[3] Clemence, Michael and Skinner, Gideon and King , Laura. “Immigration seen as the biggest issue facing Britain while concern about crime surges.” Ipsos, 16 sierpnia, 2024,https://www.ipsos.com/en-uk/immigration-seen-biggest-issue-facing-britain-while-concern-about-crime-surges.
[4] Courea, Eleni. “Far-right disorder had ‘clear’ Russian involvement, says ex-MI6 spy.” The Guardian, 11 sierpnia, 2024, https://www.theguardian.com/politics/article/2024/aug/11/far-right-disorder-had-clear-russian-involvement-says-ex-mi6-spy .
[5]De Simone, Daniel. “Riots show how the UK's far right has changed.” BBC, 21 sierpnia, 2024, https://www.bbc.co.uk/news/articles/c74lwnxxxzjo .
[6] Difford, Dylan and Smith, Matthew. “The public reaction to the 2024 riots.” YouGov, 6 sierpnia, 2024, https://yougov.co.uk/politics/articles/50257-the-public-reaction-to-the-2024-riots .
[7] Kłosińska, Zofia. “Wielka Brytania: „Nowy rozdział w stosunkach” z Unią Europejską?.” Euractiv.pl, 21 lipca, 2024, https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna-ue/news/wielka-brytania-nowy-rozdzial-w-stosunkach-z-unia-europejska/.
[8] Kottasova, Ivana. Gigova, Radina. “ A third girl has died in the UK after one of the worst attacks on children in decades. Here’s what to know.” CNN, 31 lipca, 2024, https://edition.cnn.com/2024/07/30/uk/southport-stabbing-attack-explainer/index.html.
[9] “Labour Party Manifesto 2024.” https://labour.org.uk/change/take-back-our-streets/ .
[10] “Long-term migration figures in the United Kingdom from 1964 to 2023.”
Statista,https://www.statista.com/statistics/283287/net-migration-figures-of-the-united-kingdom-y-on-y/.
[11] Maclellan, Kylie. Demony, Catarina. “UK's Starmer vows speedy punishment to quell violent disorder.” Reuters, 5 sierpnia, 2024, https://www.reuters.com/world/uk/uks-starmer-hold-emergency-meeting-riots-intensify-2024-08-05/ .
[12] “More than 1,000 arrested following UK riots, police say.” Reuters, 14 sierpnia, 2024, https://www.reuters.com/world/uk/more-than-1000-arrested-following-uk-riots-police-say-2024-08-13/ .
[13] Murray, Jessica. “Middle-class Britons more likely to be biased about Islam, finds survey.” The Guardian, 25 stycznia, 2022, https://www.theguardian.com/world/2022/jan/25/middle-class-britons-more-likely-to-be-biased-about-islam-finds-survey .
[14] Musiał-Karg, Magdalena. “Operacje BREXIT. Brytyjskie referenda z 1975 i 2016r.” Acta Politica Polonica, no. 3 (2016): 5-18.
[15] Orzechowska- Słowikowska, Daria. “Polityka imigracyjna państw Europy Zachodniej. Kazus Lampedusy.” Teka Komisji Politologii i Stosunków Międzynarodowych, no. 10/2 (2015): 71-83.
[16] Tazamal, Mobashra. “The mainstreaming of Islamophobia in the UK.”, Politico, 12 sierpnia, 2024, https://www.politico.eu/article/islamophobia-uk-far-right-violence-race-riots-southport/.
[17] Virdee, Satnam. McGeever, Brendan. “Racism, Crisis, Brexit.” Ethnic and racial studies, no. 10 (2018): 1802-1819.
[18] “Who are the UK’s undocumented population?” The Joint Council for The Welfare of Immigrants, Czerwiec, 2024, https://jcwi.org.uk/resource/who-are-the-uks-undocumented-population/.
[19] Wolska, Anna. “Wielka Brytania: Zamieszki w Anglii coraz poważniejsze.” Euractiv.pl, 6 sierpnia, 2024, https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/wielka-brytania-zamieszki-w-anglii-coraz-powazniejsze/ .

Artykuł Fala protestów w Wielkiej Brytanii, czyli brytyjskie społeczeństwo a imigranci pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Rolnicy a Zielony Ład: jak protesty wpłyną na wybory do Parlamentu Europejskiego? /protesty-rolnikow-w-unii-europejskiej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=protesty-rolnikow-w-unii-europejskiej Sat, 16 Mar 2024 13:09:08 +0000 /?p=3218 Od końca grudnia 2023 w kolejnych państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE) wybuchają protesty rolników. Ich motywacje i postulaty różnią się od siebie, jednak tym, co je łączy, są rosnące koszty wynikające z konieczności przystosowania się do wymagań zawartych w europejskim Zielonym Ładzie. Jednym z przykładowych działań inicjatywy jest zmniejszenie ilości używania pestycydów. To przekłada się […]

Artykuł Rolnicy a Zielony Ład: jak protesty wpłyną na wybory do Parlamentu Europejskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Od końca grudnia 2023 w kolejnych państwach członkowskich Unii Europejskiej (UE) wybuchają protesty rolników. Ich motywacje i postulaty różnią się od siebie, jednak tym, co je łączy, są rosnące koszty wynikające z konieczności przystosowania się do wymagań zawartych w europejskim Zielonym Ładzie. Jednym z przykładowych działań inicjatywy jest zmniejszenie ilości używania pestycydów. To przekłada się na wzrost kosztów europejskich produktów rolnych i utratę konkurencyjności względem towarów importowanych z obszarów poza unijnych.

Autorka: Barbara Wywiał

Jednak Zielony Ład nie jest jedynym powodem dla strajkujących. Rolnicy są także niezadowoleni z napływu tańszych ukraińskich produktów rolnych do Unii Europejskiej, nadmiernej biurokracji czy z wprowadzania nowych podatków. Jakie są możliwe scenariusze wyjścia z tej sytuacji? Czy protesty wpłyną na realizację założeń Zielonego Ładu? Jak wyglądają strajki w poszczególnych państwach UE?

Założenia Zielonego Ładu

W kontekście strajków często poruszany jest temat Zielonego Ładu, którego postulaty (zdaniem rolników) przyczyniają się do obniżenia konkurencyjności względem tańszych, importowanych produktów rolnych i wymuszają na gospodarstwach dużych nakładów inwestycyjnych w celu osiągnięcia założonych celów zrównoważonego rozwoju.

Zielony Ład jest strategią wzrostu, której nadrzędnym celem jest transformacja UE w sprawiedliwe i zamożne społeczeństwo, posiadające nowoczesną i konkurencyjną gospodarkę, ograniczającą zużycie zasobów naturalnych oraz emisję gazów cieplarnianych. Komisja chce w ten sposób rozwiązać problemy związane z klimatem i środowiskiem naturalnym. Europejski Zielony Ład zakłada, że do 2050 osiągniemy zerowy poziom emisji gazów cieplarnianych netto oraz będziemy dążyli do zrównoważonego rozwoju gospodarczego.

Na Zielony Ład składa się szereg inicjatyw, które dotyczą różnych sektorów gospodarczych. UE postawiła bardziej ambitne cele klimatyczne na lata 2030 i 2050, na które składa się między innymi ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 55% do 2030 roku (fit for 55). Planowane jest także dostarczanie czystej, przystępnej cenowo i bezpiecznej energii, zmobilizowanie sektora przemysłu na rzecz czystej gospodarki o obiegu zamkniętym, a także budowanie i remontowanie w sposób oszczędzający energię i zasoby. Unia w ramach Zielonego Ładu zadbała także projekty na rzecz odbudowy ekosystemów i bioróżnorodności, a także wdrożenie zdrowego i przyjaznego środowisku systemu żywieniowego poprzez takie programy jak „od pola do stołu”. Kolejnym aspektem jest przyspieszenie przejścia na zrównoważoną i inteligentną mobilność.

Program zakłada finansowanie tych transformacji z budżetu Unii Europejskiej, jak i budżetów krajowych, poprzez programy takie jak Europejski Fundusz Społeczny+, Horyzont Europa czy fundusz InvestEU. Komisja planuje również współpracować z  Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) w celu sfinansowanie transformacji.

Komisja dba o to, aby środki z przeznaczone na ten program były rozdzielane sprawiedliwie oraz aby największa pula trafiła do państw, które muszą zmierzyć się z największymi wyzwaniami i zmienić znacząco swoją gospodarkę, żeby stała się bardziej ekologiczna i zrównoważona. Jeżeli uda się osiągnąć ambitne cele postawione w Zielonym Ładzie to zabezpieczymy nasz kontynent na wiele lat, a także sprawimy, że Europa będzie miejscem przygotowanym i przyjaznym dla pokoleń.

Jednak spełnianie wymagań interesariuszy, a zarazem zgodność z coraz to nowymi i często niejasnymi regulacjami, staje się skomplikowanym i kompleksowym zadaniem.  Przez co, Zielony Ład jest dużym wyzwaniem dla wielu państw, a zwłaszcza dla tych, które bazują na branżach, które mają zostać objęte największymi regulacjami. Wiele państw może sprzeciwiać się wypełnianiu założeń Zielonego Ładu, argumentując to utratą konkurencyjności względem importowanych produktów. Wdrożenie nowych, zrównoważonych rozwiązań będzie wymagać od państw znaczących nakładów pieniężnych i inwestycyjnych, które nie zawsze realnie się zwrócą.

Protesty rolników i ich przebieg w poszczególnych państwach UE

W ostatnim czasie całą Europę ogarnęły protesty rolników przeciwko niskim cenom produktów rolnych, wywołanych ich importem z państw nienależących do Unii Europejskiej oraz założeniom Zielonego Ładu. Zrównoważona polityka Komisji Europejskiej narzuciła bardziej restrykcyjne wymagania dla rolników, w celu wymuszenia na nich bardziej ekologiczne uprawy i zmniejszenie śladu węglowego. Dodatkowe nakłady pieniężne na modernizację i innowację rolnictwa w Unii Europejskiej przekłada się na wzrost kosztów wytworzenia produktów rolnych i utratę konkurencyjności wobec państw spoza organizacji. Szczególnie widoczny jest spór na granicy pomiędzy  państwami należącymi  do Unii Europejskiej a Ukrainą. Rolnicy żądają wprowadzenia embarga na produkty rolne pochodzące od ich sąsiada. Intensywne protesty obserwujemy również we Włoszech, Czechach, Francji, Niderlandach, Hiszpanii, Portugalii, Bułgarii, Grecji, Belgii. Jednak w poszczególnych państwach możemy zauważyć różnice w motywacjach, postulatach i skali protestów rolników.

Francja

Francuscy rolnicy od stycznia w ramach strajku utrzymują barykady drogowe oraz podrzucają śmierdzące odpady pod bramy urzędów rządowych, domagając się większego wsparcia ze strony rządu, lepszego wynagrodzenia, uproszczenia przepisów i ochrony przed napływem tańszych produktów rolnych. Demonstracje są organizowane przez główne związki rolnicze: FNSEA, Młodzi Rolnicy, Rural Coordination i Peasanr Confederation. Premier Gabriel Attal zapowiedział 26 stycznia szereg inicjatyw, mających wesprzeć rolników. Należą do nich między innymi: uproszczenie procedur technicznych i stopniowe zniesienie podatków od oleju napędowego w pojazdach rolniczych. Potwierdził także, że Francja pozostanie przeciwna podpisaniu przez Unię Europejską umowy o wolnym handlu z grupą Mercosur. Jednak dla związków zawodowych rolników te obietnice są niewystarczające, aby zakończyć protest. 24 lutego miał miejsce 60 Międzynarodowy Pokaz Rolników, podczas którego zaplanowano zaplanowana debata między prezydentem Emmanuelem Macronem, ministrem rolnictwa Marcem Fesneauem i przedstawicielami różnych związków zawodowych. Jednak ostatecznie została odwołana ze względu na zamieszki i zastąpiona dwugodzinną dyskusją prezydenta z przedstawicielami kilku związków zawodowych.  Prezydent ogłosił wprowadzenie gwarantowanych przez rząd cen minimalnych dla rolników, mających chronić ich dochody. Mimo to napięcia utrzymują się nadal i zapowiadane są dalsze negocjacje.

Niemcy

W Niemczech protesty zaczęły się 18 grudnia 2023 roku po zniesieniu ulg podatkowych od oleju napędowego dla rolników oraz wprowadzeniu podatków od pojazdów silnikowych. Te działania mają na celu zmniejszenie deficytu budżetowego, powstałego w okresie pandemii COVID-19. Organizacje rolnicze skupione wokół LsV (Landwirtschaft Deutschland) i DBV (Deutscher Bauerverband) wezwały do demonstracji i blokad ulic. Rolnicy żądają przede wszystkim wycofania planowych zmian podatkowych, ograniczenia importu tańszych produktów rolnych, wprowadzenia zakazu dumpingu, ograniczenia biurokracji oraz oznaczenia pochodzenia zagranicznych produktów.  4 stycznia rząd federalny ogłosił częściowe wycofanie uchwał dotyczących podatków, została odwołana ze względu na zamieszki. Część partii politycznych, głównie opozycyjnych, takich jak Wolni Wyborcy Bawarii czy AfD, okazały solidarność z rolnikami. Różni politycy z innych ugrupowań, tacy jak  Markus Söder z CSU, Friedrich Merz z CDU czy Sahra Wagenknecht z BSW, również opowiedzieli się po stronie strajkujących. Partie rządzące — SPD, Zieloni i FDP, muszą nawiązać dialog z rolnikami i znaleźć alternatywne źródło do pokrycia deficytu w budżecie.

Polska

Protesty polegające na blokadzie granicy polsko-ukraińskiej w Polsce trwają już od kilku tygodni. 27 lutego w Warszawie miał miejsce przemarsz rolników niezadowolonych z napływu tańszych produktów rolnych z Ukrainy i konieczności dostosowania swoich gospodarstw zgodnie z założeniami Zielonego Ładu. Domagają się stworzenia nowej, wspólnej polityki rolnej, przywrócenia ceł na produkty z Ukrainy, ograniczenia biurokracji, zwiększenia pomocy de minimis z 25 tys. do 50 tys. euro dla rolnika oraz odstąpienia od zakazu stosowania nawozów azotowych między listopadem a lutym. Obecnie wciąż nie ma porozumienia na linii rządzący-protestujący, a kolejny strajk rolników w Warszawie został zapowiedziany na 6 marca.

Polityczne konsekwencje protestów – które ugrupowania polityczne stracą ?

Wydaje się, że w czerwcowych wyborach do Europarlamentu kwestia rolników odegra istotną rolę. Partie populistyczne i skrajnie prawicowe mają szansę na poprawienie swojego wyniku, obiecując ograniczenie importu produktów rolnych z Ukrainy i wydłużenie dat realizacji postanowień Zielonego Ładu lub jeszcze bardziej restrykcyjne ograniczenie jego założeń. Obecne nastroje na obszarach wiejskich mogą przełożyć się na wzrost postaw antyunijnych, podkreślanie potrzeby izolowania i ochrony rynku europejskiego (krajowego) oraz zmniejszenie militarnego wsparcia dla Ukrainy. Ponadto, w wielu państwach partie opozycyjne opowiadają się po stronie rolników, mocno krytykują i obwiniają rządzących o obecną sytuację. Cały czas w Europie trwają rozmowy i wypracowywane są rozwiązania, na które zgodziliby się strajkujący.

Partie prawicowe w Europie zazwyczaj cechują się sceptycznym podejściem do potrzeby dostosowania gospodarki w celu ograniczenia zmian klimatycznych. Są przeciwne nadmiernej ingerencji UE w sprawy państwowe i sprzeciwiają się regulacjom z Brukseli.

Wysoce prawdopodobne jest, że w czerwcu więcej mandatów do Parlamentu Europejskiego (PE) uzyska partia Tożsamości i Demokracji (ID), zrzeszająca takie ugrupowania jak: niemieckie AfD, hiszpańskie VOX czy francuski Front Narodowy. Są to partie nacjonalistyczne, populistyczne i częściowo prorosyjskie, zwiększenie ich obecności w PE może w znacznym stopniu wpłynąć na strategie i kierunek rozwoju Unii Europejskiej poprzez na przykład uniemożliwienie nowym państwom (takim jak Ukraina albo Mołdawia) wstąpienie do Unii.

Zielony Ład a strajki rolników

W większości państw objętych strajkami pojawia się temat Zielonego Ładu i zbyt ambitnych celów, jakie postawiła sobie Komisja w celu przejścia na bardziej zrównoważoną gospodarkę. Jednak z opisanych przeze mnie przypadków wynika, że strajki mają różne podłoża w zależności od kraju. W debacie publicznej coraz częściej pojawiają się wątpliwości i pytania, czy założenia Zielonego Ładu są możliwe do spełnienia. Rządzący muszą znaleźć rozwiązanie, aby ograniczyć szkody wynikające z zielonej transformacji gospodarczej, tak, aby żadna grupa społeczna na tym nie ucierpiała.

Rolnicy wyrażają swoje niezadowolenie z postulatów i założeń Zielonego Ładu również w Brukseli. Manifestacje te należą do jednych z najbardziej medialnych, gdyż zdarzają się takie sytuacje jak spryskiwanie funkcjonariuszy policji płynnym obornikiem, rzucanie jajkami i odpadami czy podpalanie opon. 26 lutego miało miejsce w Brukseli spotkanie ministrów rolnictwa państw członkowskich. Zgodzono się na nim, że konieczne jest wdrożenie jasnych i przejrzystych przepisów dla rolników, które pozwolą ograniczyć czas poświęcony na formalności. Unia Europejska wycofała się już z kilku części planu Zielonego Ładu, aby uspokoić protestujących. Między innymi zaproponowała ograniczenie importu produktów rolnych z Ukrainy za pomocą „hamowania awaryjnego”, czyli obłożenia cłami ukraińskiego importu na terenie UE i zwolnienie rolników w rok 2024 z obowiązku utrzymywania 4%  odłogu ich ziemi, jednocześnie utrzymując dotację z UE.

Podsumowanie

Strajki rolników nadal trwają. W większości państw nie udało się znaleźć porozumienia między rządzącymi a protestującymi. Obecna sytuacja oraz założenia Zielonego Ładu najprawdopodobniej będą jednymi z głównych tematów w kampanii wyborczej do PE. Zasady transformacji gospodarki europejskiej w stronę bardziej zrównoważonej będą musiały zostać ponownie poddane negocjacjom i skonstruowane w taki sposób, aby ograniczyć straty interesariuszy. Należy postawić pytanie czy rzeczywiście chcemy chronić środowisko? Czy chcemy jeść zdrową żywność ? Czy chcemy przeciwstawić się Rosji i wspierać Ukrainę, w wojnie, która toczy się na ich terytorium, a nie na naszym? Czy może chcemy, wykorzystując chwytliwe hasła i ludzi, którzy im ulegają, realizować duże zyski i żyć wygodnie gdziekolwiek na świecie nie martwiąc się o innych, a zwłaszcza o rolników?

Problemy rolnictwa wymagają dogłębnej analizy i nie zostaną rozwiązane za pomocą jednego zarządzenia. Ich rozwiązanie nie nastąpi też na ulicy. Wykorzystywanie problemów tak istotnej grupy zawodowej, również w kontekście bezpieczeństwa żywieniowego Europy, bez wątpienia jest działaniem na korzyść Rosji, a nie UE.

Źródła:

[1] A. Jankowska Dlaczego rolnicy w Unii Europejskiej protestują? Nie chodzi tylko o Zielony Ład 2024 energetyka24 https://energetyka24.com/klimat/analizy-i-komentarze/dlaczego-rolnicy-w-unii-europejskiej-protestuja-nie-chodzi-tylko-o-zielony-lad
[2] E.Ioanes The French farmers’ protests are more complex than they seem 2024 Vox https://www.vox.com/2024/2/3/24059767/french-farmers-protests-eu-brussels
[3] European Commission The European Green Deal 2019
[4] H. Cokelaere, B. Brzeziński Europe’s farmer protests are spreading. Here’s where and why 2024 The Politico https://www.politico.eu/article/farmer-protest-europe-map-france-siege-paris-germany-poland/
[5] J. Henley Farmers clash with riot police in Brussels as EU agriculture leaders meet 2024 The Guardian https://www.theguardian.com/environment/2024/feb/26/farmers-protests-brussels-eu-agriculture-leaders-riot-police
[6] J. Henley Why are farmers protesting across the EU and what can the bloc do about it? 2024 The Guardian https://www.theguardian.com/environment/2024/feb/02/why-are-farmers-protesting-across-the-eu-and-what-can-the-bloc-do-about-it
[7] P. Blenkinsop, D. Latona, A. Wlodarczak-Semczuk Farmers protest across Europe, press ministers to act 2024 Reuters https://www.reuters.com/world/europe/protesting-farmers-jam-brussels-with-tractors-ministers-meet-2024-02-26/
[8] Polska Agencja Prasowa Rolnicy protestują nie tylko w Polsce. Jak wygląda sytuacja w Europie? Wyjaśniamy 2024 https://www.pap.pl/aktualnosci/rolnicy-protestuja-nie-tylko-w-polsce-jak-wyglada-sytuacja-w-europie-wyjasniamy
[9] P. Pacuła Skrajna prawica w Europie walczy o głosy protestujących rolników. Czy ich ofiarą padnie Zielony Ład? 2024 oko.press https://oko.press/protesty-rolnikow-skrajna-prawica-wybory
[10] V. Witting Widerstand gegen die Steuerpläne der Regierung – Landwirte protestieren in Berlin für den Erhalt von Agrar-Subventionen. 2023 Deutsch Welle

Artykuł Rolnicy a Zielony Ład: jak protesty wpłyną na wybory do Parlamentu Europejskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>