Archiwa rosja | Forum Młodych Dyplomatów /tag/rosja/ Kreujemy przyszłych liderów Wed, 03 Jun 2026 10:35:23 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 /wp-content/uploads/2023/08/FMD-logo-2-100x100.png Archiwa rosja | Forum Młodych Dyplomatów /tag/rosja/ 32 32 Niedźwiedź czy Smok: Kto Zapewni Bezpieczeństwo na Stepach Azji Centralnej? /niedzwiedz-czy-smok-kto-zapewni-bezpieczenstwo-na-stepach-azji-centralnej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=niedzwiedz-czy-smok-kto-zapewni-bezpieczenstwo-na-stepach-azji-centralnej Wed, 03 Jun 2026 10:28:20 +0000 /?p=9427 Stepy Azji Centralnej przez wieki były obszarem narodzin wielu imperiów koczowniczych, jednak ich potęga osłabła i nowi gracze spoza Azji Centralnej uznali ten region za swoją strefę wpływów. Najpierw byli to Chińczycy, dla których zdobycie Xinjiangu, a potem Azji Centralnej było zadbaniem o bezpieczeństwo własnego kraju. Później, gdy potęga smoka Qingów zaczęła słabnąć, ten region […]

Artykuł Niedźwiedź czy Smok: Kto Zapewni Bezpieczeństwo na Stepach Azji Centralnej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Stepy Azji Centralnej przez wieki były obszarem narodzin wielu imperiów koczowniczych, jednak ich potęga osłabła i nowi gracze spoza Azji Centralnej uznali ten region za swoją strefę wpływów. Najpierw byli to Chińczycy, dla których zdobycie Xinjiangu, a potem Azji Centralnej było zadbaniem o bezpieczeństwo własnego kraju. Później, gdy potęga smoka Qingów zaczęła słabnąć, ten region zagarnął rosyjski niedźwiedź, kontynuując tym samym swoją kolonizację szeroko rozumianego Wschodu. Azja Centralna pozostała pod wpływem rosyjskim do rozpadu ZSRR. Dzisiaj region składa się z pięciu państw, pięciu koni, które dzisiaj nadal znajdują się w orbicie tych dwóch mocarstw. Pozostaje zatem pytanie, komu bliżej do skierowania tego tabunu w swoje szpony?

Autor: Norbert Furmańczyk

Bezpieczeństwo regionalne: Jak Rosja traci wiarygodność w roli gwaranta pokoju

Po upadku Związku Radzieckiego Rosja stała się gwarantem bezpieczeństwa w regionie Azji Centralnej, wykorzystując dawną infrastrukturę radziecką oraz słabość reżimów nowo powstałych państw w tym regionie. Nawet obecność amerykańskich baz i wojsk działających w regionie nie była w stanie zachwiać pozycji rosyjskiej (z czasem również presja wywoływana przez Rosję na państwa środkowoazjatyckie spowodowała zamknięcie amerykańskich baz). Rosja miała największe wpływy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, dzięki Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) – organizacji zrzeszającej niektóre z państw byłego ZSRR w sojuszu wojskowym z nastawieniem na wspólny system  bezpieczeństwa – wśród których znajdowały się państwa Azji Centralnej (poza Turkmenistanem i Uzbekistanem, który pomimo bycia członkiem założycielskim dwa razy opuścił organizację).

Swoją siłę OUBZ miał szansę pokazać podczas protestów w Kazachstanie w styczniu 2022 roku. Wtedy to prezydent Kasym-Żomart Tokajew wezwał swoich sojuszników z OUBZ do pomocy w stłumieniu protestów wymierzonych przeciwko jego władzy. Wojska OUBZ, w większości złożone z Rosjan, faktycznie ruszyły z odsieczą i pomogły stłumić protesty, a następnie opuściły kraj po zaledwie kilku dniach. W trakcie interwencji pojawiły się obawy, czy przypadkiem Putin nie użyje znowu argumentu ochrony mniejszości rosyjskiej celem zajęcia części Kazachstanu jak w przypadku Ukrainy po Euromajdanie, to tego jednak nie doszło. Moskwie bardziej zależało na utrzymaniu dobrych stosunków z Kazachstanem niż na zajęciu nowych ziem. Styczniowa interwencja pokazała światu, że Rosja nadal pozostaje silnym graczem w tym regionie ze skuteczną armią zdolną do interweniowania w celu ochrony przyjaznych sobie reżimów.

Bardzo szybko, bo już miesiąc po skutecznej interwencji w Kazachstanie doszło do inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Konflikt – pomimo zapewnień rosyjskich generałów – przedłużył się i trwa do dzisiaj (stan na grudzień 2025). Wojna na Ukrainie pokazała słabość rosyjskiego wojska oraz zachwiała jednocześnie pozycję Rosji jako gwarant bezpieczeństwa dla swoich sojuszników. Same państwa środkowoazjatyckie z niepokojem spoglądały na rosyjską agresję, dlatego też w oficjalnych komunikatach nie poparły one rosyjskiej inwazji, a niektóre państwa, jak Kazachstan czy Uzbekistan, wręcz podkreśliły nienaruszalność ukraińskich granic i zaoferowały pomoc humanitarną. W odpowiedzi tak zwani „Z-patrioci” (Litera  „Z” stała się symbolem rosyjskiej armii podczas inwazji, a także wyrażeniem poparcia dla samej inwazji czy raczej „operacji specjalnej”, jak to sami Rosjanie wolą nazywać) zaczęli lobbować za odebraniem tym państwom regionów z dużą populacją rosyjską. Co więcej, gdy we wrześniu 2022 roku ponownie wybuchł spór graniczny między Tadżykistanem a Kirgistanem, mediacje pomiędzy stronami odbyły się nie za pośrednictwem  OUBZ (do którego należały oba państwa), a w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW), gdzie główną rolę odegrali Chińczycy. Brak działań Rosji w tym konflikcie spowodował odmowę Kirgistanowi udziału we wspólnych manewrach wojskowych w 2022 roku w ramach OUBZ. Siła jedności tej organizacji została zachwiana także na Kaukazie podczas azerbejdżańskiej ofensywy w 2023 roku, gdy, pomimo próśb Armenii, Moskwa nie przyszła jej z pomocą. 

Te dwa wydarzenia pokazały spadek znaczenia Rosji jako gwaranta bezpieczeństwa, co jednak nie oznacza, że całkowicie utraciła swoje wpływy. Wspomniany wcześniej Kirgistan nadal w dużej mierze polega na współpracy militarnej z Rosją. Na przykład, w 2023 roku oba państwa rozpoczęły współpracę w ramach budowy wspólnego systemu obrony przeciwlotniczej OUBZ, w ramach której powstanie nowa rosyjska baza lotnicza w Kant. Również Uzbekistan w 2024 roku odnowił porozumienie o współpracy wojskowej z Rosją do 2030 roku. Rosjanie nadal mają też bazy w Tadżykistanie i Kazachstanie, które pozostają ważnym elementem rosyjskiej strategii. 

Sporym problemem dla rosyjskiej dyplomacji i pozycji gwaranta bezpieczeństwa pozostaje jedna przetaczająca fala ksenofobii w Rosji, głównie wobec Tadżyków (zamachowcy z Crocus City Hall w Moskwie pochodzili w większosci z Tadżykistanu), jak i wobec muzułmanów. W grudniu 2024 roku w jednej z podmoskiewskich szkół podstawowych został zamordowany dziesięcioletni chłopiec Qobiljon Alijew, właśnie przez to, że był Tadżykiem (mordercą chłopca był 15-letni uczeń tej samej szkoły, który wypytywał nauczycieli i innych uczniów szkoły o narodowość), co wywołało kolejną falę strachu wśród bliskich Tadżyków mieszkających w Rosji.

Podsumowując, Rosja nadal pozostaje ważnym państwem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i współpracę wojskową, ale jej ostatnie niepowodzenia pokazują państwom środkowoeuropejskim, że nie mogą całkowicie polegać na wsparciu Moskwy, a także coraz częściej spoglądają z obawą w jej stronę, dlatego powoli zwracają swój wzrok w stronę dalszego wschodu.

Państwo Środka w Azji Centralnej 

Chiny początkowo uznawały zasadę, według której Rosja odpowiadała za sprawy wojskowe oraz bezpieczeństwo w Azji Centralnej, a one brały na siebie rolę gospodarczego hegemona. Z czasem jednak Chińczycy zaczęli coraz mocniej interesować się także i tym sektorem. 

Zainteresowanie Chin bierze się w głównej mierze z inicjatywy znanej jako Global Security Initiative, której celem jest zwalczenie „Złej Trójki”, do której należą: separatyzm, terroryzm oraz ekstremizm religijny. Dodatkowo, ChRL pragnie większej stabilizacji w regionie, co ma pomóc w realizacji ich planów wobec Inicjatywy Pasa i Szlaku (tworzenie infrastruktury transportowej i energetycznej w regionie). Od 2016 roku Chiny prowadzą szeroko zakrojone konsultacje z państwami Azji Centralnej w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy (Rosja zdążyła już zauważyć, że SzOW daje Chinom duże pole do zwiększania swoich wpływów w regionie), a także w ramach niej prowadzą różnego rodzaju inicjatywy mające na celu zwalczanie wspomnianej „Złej Trójki”. 

Co prawda ChRL nie posiada żadnych baz wojskowych w regionie (jedynie posterunki, i to tylko w Tadżykistanie), natomiast na terenie Azji Centralnej prężnie działa chiński sektor ochrony prywatnej. Do 2020 roku w AC działało 6 dużych korporacji (większość z nich działa we współpracy ze swoimi odpowiednikami w danym kraju) z tego sektora, w szczególności w Kirgistanie („Haiwei Security Service” oraz  „Service and Security Associated”) czy w Kazachstanie („China Shield Security Group”).  Celem tych korporacji jest głównie ochrona chińskich inwestycji w regionie, jako że na przestrzeni ostatnich kilku lat dochodziło do kilku starć między autochtonami a Chińczykami (szczególnie napiętym okresem były lata 2014–2019 w Kirgistanie). Dodatkowo współpracują one z Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego w ramach Belt and Road Initiative National Security Inteligence System, jako że ochrona chińskich interesów i inwestycji za granicą jest kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego ChRL

Również, jeśli chodzi o dostawę broni, w okresie 1991-2020 Chiny pozostały w tyle za Rosją (która odpowiadała za ponad 90 % dostaw chociażby dla Kazachstanu). Rola ChRL jako dostawcy broni stopniowo się zwiększa, chociażby w Uzbekistanie w 2017 roku Chiny podpisały ponad 100 nowych umów na dostarczenie sprzętu wojskowego.   Coraz częściej też to nowoczesny sprzęt chiński jest wybierany przez państwa tego regionu, np. w 2024 roku Chinom udało się sprzedać system przeciwlotniczy dla Uzbekistanu (toczą się również rozmowy o zakupie nowoczesnych chińskich myśliwców), drony dla Kazachstanu czy najnowocześniejszy system monitorowania bezpieczeństwa  dla Tadżykistanu. Biorąc pod uwagę, ile sprzętu rosyjskiego pochłania wojna w Ukrainie, ktoś będzie musiał zastąpić rolę Moskwy jako czołowego dostawcy uzbrojenia w regionie, co Chiny i Turcja chętnie zrobią.

Świetnym przykładem, jak może wyglądać taka zwiększona rola Chin jako gwaranta bezpieczeństwa, są relacje Pekinu z władzami Tadżykistanu. Reżim z Duszanbe od wielu lat polega na chińskim wsparciu w walce ze „Złą Trójką” ze względu na długą granicę z Afganistanem. W 2025 roku doszło do kilku starć granicznych między Tadżykami a grupami afgańskich bojówek (niepowiązanymi oficjalnie z rządem talibów). Podczas jednych z takich starć w listopadzie  życie straciło 5 Chińczyków. Od 1992 do 2023 odbyło się ponad 117 spotkań dotyczących bezpieczeństwa między urzędnikami obu państw, a od 2014 roku zacieśnia się współpraca między służbami porządkowymi i siłami zbrojnymi obu państw. Od 2023 organizowane są też wspólne szkolenia kontrterrorystyczne.

Jak zostało już wspomniane wcześniej, Tadżykistan jest jedynym państwem AC, gdzie stacjonuje chiński personel wojskowy. Jeden taki posterunek znajduje się w Palmirze i liczy zaledwie 500 członków. Drugi posterunek, co prawda nie służy do celów wojskowych per se, ponieważ jest to ośrodek meteorologiczny Uniwersytetu Lanzhou, ale poza monitorowaniem atmosfery i środowiska ośrodek może także posłużyć do obserwacji ruchów bojówek terrorystycznych (oba posterunki znajdują się blisko granicy z Afganistanem). Na granicy z Afganistanem działa także paramilitarna chińska organizacja China’s People’s Armed Police, która współpracuje z lokalnymi władzami. Co ciekawe, zwiększona obecność Chin w Tadżykistanie dzieje się na prośbę samych władz Tadżykistanu, które z dużą życzliwością podchodzą do władz w Pekinie. 

Na przeszkodzie zwiększeniu roli Chin w regionie, to antychińskie nastawienie wśród jego mieszkańców, szczególnie Kirgizów i Kazachów. Niechęć do ChRL obecna jest u nich od lat dziewięćdziesiątych, gdy ChRL wymusiło zmiany granic z państwami regionu, ale też ze względu na prześladowania Ujgurów (którzy należą do ludów turkijskich, jak Kirgizi czy Kazachowie) i muzułmanów w Xinjiangu. To jednak nie powstrzymuje przywódców tych państw od zacieśniania stosunków z Państwem Środka i ściągania do swych krajów chińskich inwestorów. 

Warto też zauważyć, że same Chiny nie są zainteresowane zastąpieniem roli Rosji w regionie. Pekin nie słynie z chęci do brania na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo i stabilność na świecie (przykładem tego jest Bliski Wschód, gdzie Stany Zjednoczone zarzucały Chinom brak działań na rzecz pokoju w regionie). Same państwa środkowoazjatyckie też nie zabiegają o to, co wynika częściowo z niechęci do posiadania obcych wojsk na swym terenie, co ograniczyłoby ich niezależność. Przede wszystkim reżimom środkowoazjatyckim zależy na równoważeniu wpływu zagranicznych mocarstw w regionie, tak aby nie być zależnymi tylko od jednego mocarstwa (choć nie udało się to w przypadku Chin, od których państwa Azji Centralnej są zależne gospodarczo i handlowo). Natomiast Chinom odpowiada rola gospodarczego hegemona, która i tak zapewnia państwu duży wpływ na państwa Azji Centralnej, a sama państwa chętnie rozwijają współpracę z Chinami. 

Bezpieczeństwo energetyczne: Jak monopol energetyczny Rosji zaczął się kurczyć 

Pomimo posiadania ogromnych naturalnych złóż ropy i gazu (Uzbekistan oraz Kazachstan), państwa Azji Centralnej od lat były uzależnione od dostaw tych surowców z Rosji przez takie firmy jak Gazprom i Lukoil. Te dwie korporacje były głównymi narzędziami wpływu Moskwy na reżimy AC, bardzo często też wykorzystywały swój monopol, by podnieść ceny ropy i gazu pomimo wcześniej zawartych umów (na przykład, Uzbekistan w 2018 roku musiał zaciągnąć spory dług wobec Lukoilu, który wykorzystał krytyczną sytuację energetyczną kraju, aby podnieść ceny pomimo obowiązujących umów z Taszkientem).  

Powodem, dla którego państwa Azji Centralnej nie były w stanie same zapewnić sobie niezależności energetycznej, można wytłumaczyć niedofinansowaniem własnego sektora energetycznego i brakiem inwestycji. Innym bardzo poważnym powodem jest także wszechobecna korupcja, ponieważ wydobywany gaz i ropa, zamiast do mieszkańców regionu, trafiają do zagranicznych klientów (głównie Chin), a pieniądze z tego utargu trafiają w ręce rodzin i klanów rządzących państwami środkoazjatyckimi.  

Monopol Rosji stał się jednak zbyt uciążliwy dla państw regionu, dlatego władze reżimów zaczęły planować szereg inwestycji z zagranicznym kapitałem w inne obszary energetyczne, zwłaszcza w odnawialne źródła energii (OZE).

Inwestycjami najbardziej zainteresowały się Chiny, które są największym producentem energii odnawialnej na świecie. Sama skala chińskich inwestycji w latach 2023–2024 pokazuje, jak poważnie ChRL podchodzi do tych projektów, częściowo powiązanych z Inicjatywą Pasa i Szlaku. W 2023 roku Chiny przeznaczyły ponad 4 mld dolarów na rozwój elektrowni fotowoltaicznych w Uzbekistanie. W tym samym roku podpisały też umowę z Kirgistanem na inwestycje warte 1 mld dolarów, głównie w sektorze infrastruktury i energetyki. Natomiast w 2024 Chiny wspomogły budowę dwóch farm wiatrowych w południowym Kazachstanie oraz elektrowni geotermalnej w Uralsku. 

Co więcej, Chiny rozpoczęły na szeroką skalę budowę infrastruktury transportowej (chociażby rozpoczęta w 2022 roku budowa autostrady z Chin przez Kirgistan do Uzbekistanu) oraz infrastruktury gazowej i ropy naftowej (gazociągi i rurociągi Chiny–Azja Centralna). Tutaj również Unia Europejska jest szeroko zainteresowana rozwojem energetycznym w Azji Centralnej i jej infrastrukturą energetyczną. UE poszukuje nowych dostawców surowców energetycznych, więc jest zainteresowana projektami, które miałyby umożliwić przepływ, przede wszystkim, ropy i gazu z Azji Centralnej do Unii, z pominięciem Rosji. Chiny również chętnie przyjmą nowe szlaki handlowe z Unią poprzez Azję Środkową.

Tymczasem Rosja, targana problemami związanymi z sankcjami (oraz nalotami dronów na rosyjskie rafinerie ropy i gazu), nie była w stanie konkurować w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego dla regionu. W szczególności Gazprom, niegdyś filar rosyjskiego smart power, przez sankcje oraz problemy związane z przedłużającą się wojną znaczenie podupadł. Rosjanie nadal mają spore udziały w przemyśle paliw kopalnych w Azji Centralnej, ale jeśli chodzi o odnawialne źródła energii, nie są w stanie konkurować z inwestycjami Chin czy nawet z Unią Europejską. Dużym projektem rosyjskim związanym z OZE miała być budowa elektrowni geotermalnych w Semeju, Kokczetawie i Ust-Kamenogorsku, ale ostatecznie Kazachstan zdecydował się na budowę elektrowni bez udziału rosyjskich inwestorów.

Energia Atomowa: As w rosyjskim rękawie

O ile Rosja traci wpływy w obszarze paliw kopalnych, a w obszarze większości źródeł odnawialnych również nie ma możliwości konkurować, tak rosyjski przemysł atomowy pozostaje głównym atutem Rosji w Azji Centralnej. Opublikowany w 2023 roku dokument Peaceful Nuclear Diplomacy pokazuje właśnie, jak Rosja planuje wykorzystać silną pozycję i ekspertyzę Rosatomu, czyli państwowego koncernu energetycznego, który odpowiada za produkcję 46%  wzbogaconego uranu i  za 16% światowej produkcji paliwa jądrowego (dane z 2022r.), do zacieśnienia współpracy między Rosją, a Azją Centralną w tym sektorze. W październiku 2024 roku Rosatom zyskał 49% udziałów w największej na świecie kopalni uranu w Budenovskoje i podpisał dwuletni kontrakt, wobec którego cały wydobyty uran  ma zostać przeznaczony na rzecz rosyjskiego przemysłu nuklearnego.  

Zarówno Kazachstan, jak i Uzbekistan planują budowę własnych elektrowni atomowych i oba kraje wybrały Rosatom jako swego partnera w tej budowie. Powodów, dla których to właśnie Rosja, a nie Chiny, czy państwa Zachodu (USA, Francja), została wybrana na partnera w tym przedsięwzięciu jest wiele. Przede wszystkim żadne inne państwo nie może się pochwalić taką liczbą zbudowanych elektrowni atomowych za granicą (łącznie jest ich 19). Co więcej, język rosyjski nadal pozostaje lingua franca na terenie Azji Centralnej, więc proces nauki i wdrażania technologii będzie przebiegać sprawniej — Rosja zobowiązała się też do wymiany naukowej i współpracy z uniwersytetami w badaniach nad energią atomową. Ważnym czynnikiem pozostaje bliskość oraz fakt, że, w przeciwieństwie do Chin, Rosja przestrzega międzynarodowych konwencji dotyczących energii atomowej (na przykład. konwencji wiedeńskiej o odpowiedzialności za szkody nuklearne). Poza tym, Kazachstan i Uzbekistan, pomimo posiadania znacznych złóż uranu, nadal muszą polegać na Rosji jeśli chodzi o proces wzbogacania tego surowca. Rosja wciąż posiada też duże udziały w kopalniach uranu w Azji Centralnej (choć w 2024 roku sprzedała część udziałów Chinom). Rosatom zatem ma szansę zastąpić Gazprom jako narzędzie wpływów rosyjskich w Azji Centralnej.

Podsumowanie

Tak więc Rosja, mająca wszystkie narzędzia, aby utrzymać pozycję gwaranta bezpieczeństwa i głównego gracza w Azji Centralnej, przez swoje decyzje polityczne sama siebie osłabiła. Pozwoliło to takim państwom jak Chiny stać się dominującymi graczami w regionie, a już teraz można przypuszczać, że z każdym rokiem wojny na Ukrainie pozycja Rosji będzie słabnąć. Obecnie Moskwa coraz bardziej polega na Azji Centralnej, aby podtrzymać swoją kurczącą się gospodarkę. 

Same państwa regionu nie są zainteresowane całkowitym pozbyciem się wpływów rosyjskich. W mojej interesie jest równoważenie wpływów obcych mocarstw.  Rosja nadal posiada również technologie, które mogą przyspieszyć modernizację regionu (głównie w obszarze energii atomowej). Nadal też duża liczba mieszkańców, chociażby z Tadżykistanu czy Kirgistanu ,mieszka i pracuje w Rosji, a zarobione pieniądze wysyła do rodzin w kraju.  

Chiny zaś mają dużo do zaoferowania Azji Centralnej, a bezpieczeństwo regionu jest dla nich ważne ze względu na Xinjiang i walkę ze „Złą Trójką”. Nie są jednak zainteresowane zastąpieniem Rosji i wysyłaniem swoich żołnierzy do Azji Centralnej. Chętnie za to podzielą się swoją wiedzą i sprzedadzą reżimom Azji Centralnej broń.Mogą jednocześnie zwiększać swoją rolę jako czołowego inwestora i partnera handlowego w regionie.

Azja Centralna będzie natomiast inwestować w wojsko i w sektor energetyczny. Reżimy środkowazjatyckie chcą pokazać się jako państwa samodzielne, które potrafią same o siebie zadbać. Ponieważ jeśli wciąż polegać będą na pomocy zagranicznej, nie będzie to dobrze  świadczyć o ich stabilności i sile, czyli zasobów, o które same muszą zawalczyć .

Bibliografia

[1] Analysis, Map: Center for European Policy. n.d. “Putin’s Diplomatic Visits to Central Asia since 2022.” Accessed December 1, 2025. https://datawrapper.dwcdn.net/rV0OC/5/.

[2] “BOC Contributes $1.75 Billion to $3.5 Billion Syndicated Loan for Uzbek Sections of Lines A and B of the Central Asia-China Gas Pipeline Project (Linked to Record ID#54489, #39997, #54528, #39955, #70616, #91898, #91901, #91917, #91923) | AidData Project.” n.d. Accessed December 19, 2025. https://china.aiddata.org/projects/91917/.

[3] Carnegie Endowment for International Peace. n.d. “Boots On the Ground: What Chinese Private Security Contractors Do in Central Asia.” Accessed December 9, 2025. https://carnegieendowment.org/posts/2024/07/china-private-security-central-asia?lang=en.

[4] “China Trying to Expand Role as Arms Supplier to Central Asia | Eurasianet.” n.d. Accessed December 15, 2025. https://eurasianet.org/china-trying-to-expand-role-as-arms-supplier-to-central-asia.

[5] “China’s Activity in Central Asia in Light of Russian Interests.” n.d. Russia in Global Affairs. Accessed December 1, 2025. https://eng.globalaffairs.ru/articles/china-central-asia-zuenko/.

[6] “China’s Dominance in Central Asia: Myth or Reality?” 2025. December 1. https://www.rusi.orghttps://www.rusi.org.

[7] “Import of Arms in Central Asia: Trends and Directions for Diversification.” 2021. Multimedia. CABAR.Asia, October 1. https://cabar.asia/en/import-of-arms-in-central-asia-trends-and-directions-for-diversification.

[8] Jarosiewicz, Aleksandra, and Krzysztof Strachota. n.d. Chiny a Azja Centralna. Dorobek dwudziestolecia.

[9] Kazantsev, Andrei, Svetlana Medvedeva, and Ivan Safranchuk. 2021. “Between Russia and China: Central Asia in Greater Eurasia.” Journal of Eurasian Studies 12 (1): 57–71. https://doi.org/10.1177/1879366521998242.

[10] Kendall-Taylor, Andrea, Lisa Curtis, Kate Johnston, and Nathaniel Schochet. n.d. “Russia and China in Central Asia.” CNAS. Accessed December 1, 2025. https://www.cnas.org/publications/reports/russia-and-china-in-central-asia.

[11] Kendall-Taylor, Dr. Andrea, Lisa Curtis, Kate Johnston, and Nathaniel Schochet. n.d. Russia and China in Central Asia.

[12] Kuhrt, Natasha. 2025. “Sino-Russian Relations in Central Asia.” CEPA, August 19. https://cepa.org/commentary/sino-russian-relations-in-central-asia/.

[13] Meena, Akanksha. 2025. “China’s Growing Role in Central Asia.” E-International Relations, February 16. https://www.e-ir.info/2025/02/16/chinas-growing-role-in-central-asia/.

[14] “Napięcia na obrzeżach dawnego imperium. ‘Rosja bardzo słabo sobie radzi.’” 2022. September 24. https://tvn24.pl/swiat/kaukaz-i-azja-centralna-slabnaca-pozycja-rosji-wplywy-chin-i-turcji-ekspert-komentuje-st6128070[15] Ochman, Kacper. 2022. Tadżykistan – odbicie rywalizacji i współpracy Rosji i Chin w Azji Centralnej– Kierunek Kaukaz. February 20. https://kierunekkaukaz.pl/2022/02/20/tadzykistan-odbicie-rywalizacji-i-wspolpracy-rosji-i-chin-w-azji-centralnej/.

[16] OSW Ośrodek Studiów Wschodnich. 2013. “Chiny a Azja Centralna.” November 4. https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/prace-osw/2013-11-04/chiny-a-azja-centralna.

[17] “Russia and China in Central Asia on JSTOR.” n.d. Accessed December 1, 2025. https://www.jstor.org/stable/resrep08013.

[18] “Russia-China Security Interactions in Central Asia: Bilateral and Multilateral Dimensions | Hudson Institute.” 2025. November 13. https://www.hudson.org/security-alliances/russia-china-security-interactions-central-asia-bilateral-multilateral.

[19] “Russian Lawmaker Calls for Termination of Dual Citizenship Agreement with Tajikistan | Tajikistan News ASIA-Plus.” n.d. Accessed December 5, 2025. https://www.asiaplustj.info/en/news/world/20251202/russian-lawmaker-calls-for-termination-of-dual-citizenship-agreement-with-tajikistan

[20] “Shifting Dynamics in Central Asia: The Security Landscape amid the Ukraine Conflict.” 2025a. Analytical Materials. CABAR.Asia, March 5. https://cabar.asia/en/shifting-dynamics-in-central-asia-the-security-landscape-amid-the-ukraine-conflict.

[21] “Shifting Dynamics in Central Asia: The Security Landscape amid the Ukraine Conflict.” 2025b. Analytical Materials. CABAR.Asia, March 5. https://cabar.asia/en/shifting-dynamics-in-central-asia-the-security-landscape-amid-the-ukraine-conflict.

[22] Slychko, Ivan. 2025. Russia Is Losing Its “Energy” Influence in Central Asia | Центр Протидії Дезінформації. October 16. https://cpd.gov.ua/en/results/rf-en/russia-is-losing-its-energy-influence-in-central-asia/.

[23] Supyaldiyarov, Islam. 2024. “Central Asia’s Geopolitical Crossroads: The Dynamics of ‘Coopetition’ between Russia and China.” Student Central Asia Forum, March 11. https://centralasiaforum.org/2024/03/11/central-asias-geopolitical-crossroads-the-dynamics-of-coopetition-between-russia-and-china/

[24] “Tajikistan Reportedly Seeks Russian Support as Border Tensions with Afghanistan Escalate | Tajikistan News ASIA-Plus.” n.d. Accessed December 5, 2025. https://www.asiaplustj.info/en/news/tajikistan/security/20251203/tajikistan-reportedly-seeks-russian-support-as-border-tensions-with-afghanistan-escalate

[25] “The Neglected Eurasian Dimension of the ‘Indo-Pacific’: China, Russia and Central Asia in the Era of BRI China, Russia and Central Asia in the Era of BRI on JSTOR.” n.d. Accessed December 1, 2025. https://www.jstor.org/stable/26924337?searchText=&searchUri=&ab_segments=&searchKey=&refreqid=fastly-default%3Ad8f70ef04ea7768457ce7fdb8c63d46e&initiator=recommender[26] Wolinski, Sofia Josephine. 2025a. “The Shifting Energy Landscape of Central Asia | GJIA.” Georgetown Journal of International Affairs, April 8. https://gjia.georgetown.edu/2025/04/08/the-nuclear-gamble-kazakhstan-russia-and-the-shifting-energy-landscape-of-central-asia/

[27] Wolinski, Sofia Josephine. 2025b. “The Shifting Energy Landscape of Central Asia | GJIA.” Georgetown Journal of International Affairs, April 8. https://gjia.georgetown.edu/2025/04/08/the-nuclear-gamble-kazakhstan-russia-and-the-shifting-energy-landscape-of-central-asia/

Artykuł Niedźwiedź czy Smok: Kto Zapewni Bezpieczeństwo na Stepach Azji Centralnej? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? /czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-2026-rok-bedzie-punktem-zwrotnym-dla-wojny-na-ukrainie Sun, 10 May 2026 23:34:29 +0000 /?p=9319 Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy […]

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy i całego porządku międzynarodowego. Rozwój sztucznej inteligencji, który przekształca naukę i systemy bezpieczeństwa – od ochrony prywatności po zagrożenia o skali cywilizacyjnej – zyskuje dziś nowe znaczenie również na polu walki.
Nad Europą od czterech lat wiszą czarne chmury: rosnące podziały w Unii Europejskiej, zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych, nowe nastroje wobec Ukrainy, a nawet pytania o trwałość NATO skłaniają wielu ekspertów do refleksji – czy 2026 rok okaże się punktem zwrotnym nie tylko dla samej wojny na Ukrainie, lecz także dla bezpieczeństwa Europy jako całości?

Autor: Marcin Zarębski

Aby lepiej zrozumieć genezę konfliktu, należy cofnąć się do sytuacji politycznej na Ukrainie w latach 2013–2014. Pod koniec 2013 roku rozpoczęły się protesty po tym, jak prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wycofał się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską pod presją Moskwy. Dla wielu obywateli Ukrainy był to symbol rezygnacji z kursu zachodniego i podporządkowania kraju rosyjskim wpływom. Protesty szybko przekształciły się w ruch antyrządowy, a po krwawych starciach w Kijowie w lutym 2014 roku Janukowycz uciekł z kraju. 

Rosja uznała to wydarzenie za nielegalny przewrót, a sama Ukraina za moment zerwania z postsowiecką zależnością od wielkiego sąsiada i rozpoczęcie trwałego zwrotu ku Zachodowi. W marcu 2014 roku doszło do aneksji Krymu przez Rosję. Na półwyspie pojawili się „zielone ludziki”, czyli rosyjskie siły specjalne bez oznaczeń przynależności wojskowej, które szybko przejęły kontrolę nad ważnymi strategicznymi punktami. Drugim krokiem było referendum, którego legalność do dziś jest silnie kwestionowana zarówno przez Ukrainę, UE, jak i większość krajów zachodnich. Był to moment, w którym konflikt rosyjsko-ukraiński zmienił się ze sporu politycznego w konflikt militarny. 

Równolegle rozpoczęła się wojna w Donbasie. W obwodach donieckim i ługańskim pojawiły się silne prorosyjskie wystąpienia separatystyczne, wspierane politycznie, finansowo i militarnie przez Rosję. Wkrótce na okupowanych terenach ogłoszono powstanie tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Ukraina rozpoczęła operację tzw. Operację antyterrorystyczną (ATO), próbując odzyskać kontrolę nad wschodnią częścią kraju, jednak walki szybko przerodziły się w długotrwały konflikt o dużej intensywności. Bezpośrednie zaangażowanie Rosji, któremu przez długi czas zaprzeczały władze na Kremlu, przyczyniło się do przedłużenia walk i utrwalenia linii podziału. 

Wkrótce zawarto porozumienia mińskie. Podpisane w 2014 i 2015 roku zakładały zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego uzbrojenia oraz polityczne rozwiązanie konfliktu. W praktyce nie zostały one jednak w pełni wdrożone – walki trwały przez kolejne lata, choć ich intensywność uległa zmniejszeniu, utrzymując napięcie między stronami. Mimo porozumień mińskich, napięcie między krajami nie ustępowało, a konflikt regularnie eskalował – czego przykładem były incydenty z 2018 roku. 

Sytuacja zaostrzyła się drastycznie w 2021 roku, gdy Rosja skoncentrowała ogromne siły przy granicach Ukrainy, żądając od NATO „gwarancji bezpieczeństwa”. Ruchy wojsk jednoznacznie wskazywały na przygotowania do inwazji. Kulminacją stało się uznanie przez Rosję niepodległości separatystycznych republik 21 lutego 2022 roku. Decyzja ta ostatecznie zerwała porozumienia mińskie i w praktyce oznaczała początek rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prezydent Francji Emmanuel Macron, licząc na powstrzymanie konfliktu, próbował prowadzić rozmowy z Władimirem Putinem, który z później udostępnionych nagrań zapewniał o braku przygotowań Rosji do pełnoskalowej inwazji. Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku rosyjska telewizja państwowa wyemitowała orędzie Putina, w którym ogłosił on rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej”. Zanim transmisja dobiegła końca, rosyjskie pociski zaczęły już spadać na Ukrainę.

Aktualnie mamy już kwiecień 2026 roku, minęły ponad cztery lata. Obecnie wojna wygląda zupełnie inaczej niż w pierwsze dni inwazji. Na polach walki w Ukrainie wojna przyspieszyła tempo rozwoju nowych technologii wojskowych; rozwijająca się technologia sztucznej inteligencji połączyła się z tanią, szybką i precyzyjną możliwością ataku, którą oferują drony. Nieduże, zdalnie sterowane jednostki wyposażone jedynie w kamery i ładunki wybuchowe stały się główną amunicją dla dwóch stron konfliktu. 

Dziś obserwujemy nie tylko klasyczne starcia wojsk na polu bitwy, ale przede wszystkim bezwzględny wyścig technologiczny. Choć tradycyjne uzbrojenie, jak czołgi, nadal odgrywa istotną rolę, o sukcesie na nowoczesnym polu walki coraz częściej decydują rozwiązania charakteryzujące się niewielkimi rozmiarami, szybkością oraz niskimi kosztami produkcji – czego najlepszym przykładem są bezzałogowce. Kluczowym fundamentem tej zmiany jest zaawansowana analityka danych i algorytmy rozpoznawania obrazu, które pozwalają na błyskawiczne wykrywanie celów i precyzyjne rażenie w czasie rzeczywistym. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony, do marca 2026 roku działania te przyniosły Rosji dotkliwe straty sprzętowe: zniszczono około 1200 czołgów, 3000 pojazdów opancerzonych i 500 systemów artyleryjskich. Priorytetowymi celami ukraińskich uderzeń stały się zaplecze logistyczne, składy amunicji oraz punkty dowodzenia. Według danych BBC, straty w personelu tylko w 2025 roku przekroczyły 50 tysięcy osób (zabitych i rannych). 

Ukraińskie drony coraz częściej sięgają celów w głębi Rosji, uderzając w sektor naftowo-energetyczny – główne źródło finansowania Kremla. Skuteczne ataki na obiekty takie jak rafineria Kstowo, terminal w Noworosyjsku czy port Ust-Ługa znacząco obniżyły rosyjskie zdolności eksportowe; w przypadku Ust-Ługi szacuje się, że potencjał przeładunkowy spadł o blisko 40%. 

Rosja aktywnie odpowiada na te wyzwania, inwestując we własne technologie bezzałogowe. Masowo produkuje jednostki oparte na irańskich wzorcach (rodzina Shahed) oraz wykorzystujące sztuczną inteligencję modele Lancet-3. Rosyjskie uderzenia koncentrują się głównie na ukraińskiej infrastrukturze krytycznej – obrona powietrzna, składy paliw i energetyka stanowią 80% celów. Ataki te są szczególnie dotkliwe zimą, co przy rekordowych mrozach (sięgających -35°C) potęguje kryzys humanitarny. Najtragiczniejszym skutkiem pozostają tysiące ofiar cywilnych w atakowanych miastach.

Kwestia automatyzacji machiny wojennej jest równie unikalna w przypadku wojny na Ukrainie. To jeden z pierwszych konfliktów, w których automatyzację wojny napędzają prywatne firmy. SpaceX dostarcza legalnie Ukrainie ponad 50 tysięcy terminali; system Starlink jest kluczowy dla koordynacji dronów i artylerii. Według „Wall Street Journal” zdobyte lub kupione na czarnym rynku terminale Starlink przekraczają już 10 tysięcy sztuk, co pozwala Rosjanom uzyskać łączność w głębi terytorium wroga. Jednak na początku lutego SpaceX pomyślnie zablokowało dostęp Rosjanom na nielegalny dostęp do terminali za pomocą zmiany tak zwanej „białej listy” utworzonej we współpracy z ukraińskim wojskiem. 

AI rewolucjonizuje również rozpoznanie przeciwnika: algorytmy, jak ukraiński Delta system, analizują dane satelitarne Maxar oraz te zdobywane przez jednostki bezzałogowe w czasie rzeczywistym, identyfikując wrogie cele. Drony i AI nie eliminują potrzeby obecności piechoty, która pozostaje kluczowa dla utrzymania terenu, ale radykalnie zmieniają jej sytuację taktyczną na polu walki. Nowoczesne technologie rozpoznania sprawiły, że tradycyjne wsparcie w postaci czołgów i artylerii często ustępuje dronom pod względem precyzji oraz zasięgu.

By jednak zrozumieć sytuację, w której aktualnie jesteśmy, warto przypomnieć też, jak obecnie wygląda front i straty obu stron. Aktualnie konflikt rosyjsko-ukraiński stał się najkrwawszym konfliktem w Europie od 1945 roku. Jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS), łączna liczba zabitych szacowana jest na 2 miliony ludzi. Według szacunków analitycznych tego samego centrum, łączne straty rosyjskie – obejmujące zabitych, rannych oraz zaginionych – wynoszą ok. 1,1–1,2 mln osób, przy czym liczba zabitych oscyluje w granicach 300–325 tys. 

W przypadku strony ukraińskiej szacuje się straty na poziomie 500–600 tys. Straty cywilne to ponad 50 tys. potwierdzonych ofiar cywilnych, przy czym rzeczywista liczba może być znacznie wyższa, szczególnie na terenach okupowanych. Skala zniszczeń infrastrukturalnych jest szczególnie wielka; zniszczone lub uszkodzone zostały tysiące kilometrów dróg, mostów i linii kolejowych. System energetyczny jest regularnie atakowany, a miasta takie jak Mariupol czy Bachmut zostały kompletnie zrujnowane. 

Po stronie Rosji straty infrastrukturalne głównie dotyczą zaplecza naftowego i transportowego, a straty przedstawiono we wcześniejszej części artykułu. Mimo że Rosja okupuje ok. 20% terytorium Ukrainy, tempo jej ofensywy drastycznie spadło – przykładowo w marcu 2026 r. przyrost kontrolowanego obszaru wyniósł zaledwie 23 km². Z kolei działania ukraińskie przynoszą wymierne efekty; w dotychczasowym przebiegu 2026 roku siłom zbrojnym Ukrainy udało się wyzwolić łącznie 480 km². Warto jednak pamiętać, że bardzo ciężko jest dokładnie przedstawić sytuację terytorialną, a niektóre dane mogą być zawyżone lub przekłamane. 

Dodatkowo często pomijanym aspektem są straty środowiskowe. Wojna sieje spustoszenie w ekosystemie na wielu poziomach. Użycie amunicji oraz ataki na obiekty przemysłowe prowadzą do głębokiego skażenia gleb i wód gruntowych. Katastrofalne w skutkach jest także niszczenie infrastruktury hydrotechnicznej, czego drastycznym przykładem było wysadzenie tamy w Nowej Kachowce w 2023 roku.

Warto też zauważyć zmianę, która ma miejsce na zachodzie Europy; zmianę, która mimo odległości ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Ukrainy. Jest to zmiana nastrojów państw sojuszniczych wobec Ukrainy. Jest ona teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zauważalna. Reakcja Zachodu na wybuch wojny w 2022 roku była natychmiastowa i wielowymiarowa. Doszło do sprawnej mobilizacji politycznej i nałożenia na Rosję sankcji o bezprecedensowej skali, co stało się fundamentem wsparcia dla Ukrainy. W państwach graniczących z Rosją, takich jak Polska czy Litwa, dominowała wręcz mobilizacja społeczna i poczucie moralnego obowiązku pomocy. Do lat 2025-2026 nastąpiła wyraźna zmiana nastrojów w stosunku do Ukrainy; wojna trwa już 4 lata, a obywatele coraz częściej zaczynają pytać o koszty. 

Tendencje te najbardziej pobudziła zmiana administracji Białego Domu. 20 stycznia 2025 roku Donald Trump rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanaów Zjednoczonych. Po latach silnego wsparcia administracji Bidena dla NATO i Kijowa, powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniósł radykalny zwrot w polityce zagranicznej USA. Nowy prezydent coraz wyraźniej dystansuje się od współpracy z Europą, co objawia się nie tylko w kontrowersyjnych postulatach terytorialnych (jak ponowienie roszczeń wobec Grenlandii), ale przede wszystkim w kwestionowaniu fundamentów bezpieczeństwa zbiorowego. Donald Trump otwarcie kwestionuje sens funkcjonowania NATO, co podważa gwarancje bezpieczeństwa dla państw członkowskich i jednocześnie stawia pod znakiem zapytania dalsze wsparcie dla Ukrainy – państwa, które, mimo ścisłej współpracy z Sojuszem, nie jest jego częścią. 

Warto przy tym zaznaczyć, że zmiana amerykańskiego podejścia do Europy nie jest procesem nagłym; już w poprzednich administracjach (Obamy i Bidena) można było dostrzec stopniowe wygaszanie bezpośredniego zaangażowania USA w regionie na rzecz zwrócenia uwagi na inne wyzwania globalne. Obecna administracja Trumpa jednak radykalnie przyspieszyła ten odwrót, czego symbolicznym i najbardziej drastycznym wyrazem było wyproszenie Wołodymyra Zełenskiego z Białego Domu 28 lutego 2025 roku. Administracja Trumpa zaczęła stosować jawną retorykę nacisku wobec sojuszników z NATO. Prezydent, uznając dotychczasowy próg 2% PKB na obronność za niewystarczający, zaczął domagać się zwiększenia wydatków do poziomu 4%. Towarzyszyły temu groźby wstrzymania pomocy w razie konfliktu oraz jawne podważanie zobowiązań wynikających z Artykułu 5 wobec państw, które nie wywiązują się z finansowych deklaracji. Równolegle Trump zaczął coraz silniej forsować koncepcję strategicznej autonomii Europy, co w praktyce oznacza zrzucenie ciężaru odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu na same państwa europejskie. 

Jeszcze wyraźniej zmiana podejścia widoczna jest w polityce wobec Ukrainy. W odróżnieniu od wcześniejszych lat, w których wsparcie dla Kijowa miało charakter szeroko rozumianego zobowiązania strategicznego i geopolitycznego zapewniającego stabilność, administracja Trumpa kładzie większy nacisk na pragmatyzm oraz efektywność podejmowanych działań. Pomoc wojskowa dla Kijowa przestała być traktowana wynikająca ze wspólnoty wartości i konieczności pomocy ofiarze agresji, a stała się instrumentem transakcyjnym. Choć administracja Bidena również kierowała się interesem narodowym, ekipa Trumpa artykułuje to wprost, uzależniając dalsze wsparcie od konkretnych ustępstw politycznych. Taka postawa bezpośrednio destabilizuje sytuację na froncie: niepewność co do ciągłości dostaw amunicji i sprzętu zmusza ukraińskie dowództwo do przechodzenia w głęboką defensywę i racjonowania zasobów, co oddaje inicjatywę Rosji. Kolejnym priorytetem administracji Trumpa jest dążenie do szybkiego zakończenia wojny poprzez naciski dyplomatyczne na Kijów. Choć jego wyborcza obietnica natychmiastowego zaprowadzenia pokoju nie doczekała się realizacji, Waszyngton wciąż forsuje scenariusz zakładający ustępstwa terytorialne Ukrainy. 

Kluczowym instrumentem tej polityki jest propozycja znana jako „28 punktów Trumpa” – niebranego już pod uwagę planu pokoju na Ukrainie. Plan ten przewiduje ostateczne usankcjonowanie rosyjskiej aneksji Krymu oraz obwodów donieckiego i ługańskiego. Ponadto zakłada on zamrożenie konfliktu wzdłuż obecnej linii kontaktu w obwodach chersońskim i zaporoskim, co w praktyce oznaczałoby trwałe wyjęcie tych ziem spod ukraińskiej administracji. Punkty były odrzucone, a konflikt trwa do dziś, jednak presja na zakończenie wojny dalej trwa. Mimo to nastroje w Europie nie uległy aż tak dużej zmianie, wszystkie kraje zachodu utrzymują jednoznaczne stanowisko popierające Ukrainę, traktując je jako element stabilności polityki europejskiej. 

Zauważalne zmiany zachodzą w nastrojach społecznych poszczególnych państw – według raportu Euronews, o ile na początku wojny wsparcie dla Ukrainy popierało 65% Francuzów, o tyle na początku 2026 roku odsetek ten spadł do 47%. W Niemczech wsparcie dla Ukrainy popierało ponad 70% społeczeństwa; według ankiet z końca minionego roku jest to około 54%. Początkowo inwazja wywołała w Polsce silny zryw solidarnościowy, przekładający się na ponad 90% poparcia dla wspierania Ukrainy. Na koniec 2025 roku wskaźnik ten spadł do 65%. 

Wpływ na ten trend mają rosnące nastroje antyukraińskie, podsycane przez rosyjską propagandę, a także niezadowolenie części społeczeństwa z polityki migracyjnej polskiego rządu. Hiszpania dalej utrzymuje niemal takie samo procentowe poparcie dla Ukrainy, które oscyluje około 60-70%. Najbardziej niezmienne wydaje się być podejście Brytyjczyków, wśród których poparcie dla Ukrainy od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji oscyluje w okolicach 70% od początku konfliktu aż do dziś. 

Nie zmienia to jednak faktu, że większość europejskich partii politycznych wyraża poparcie dla Ukrainy, a jawny zwrot Europy przeciw Ukrainie jest wysoce nieprawdopodobny. Między 2022 a 2026 rokiem nie doszło do załamania poparcia dla Ukrainy w państwach Zachodu, lecz do jego przekształcenia. Z emocjonalnej mobilizacji 4 lata zmieniły nastroje na racjonalną i warunkową akceptację łączoną z dalszym, nieco mniejszym, ale dalej widocznym wsparciem.

Obecna sytuacja na linii frontu, rozciągającej się na ponad 1200 kilometrów, zamiast szybkiej i zmieniającej się błyskawicznie wojny przypomina krwawy pat, w którym żadna ze stron nie jest w stanie wykonać decydującego i głębokiego przełamania frontu. Najcięższe walki toczą się obecnie w Donbasie oraz we wschodniej części obwodu zaporoskiego. Mimo że Rosja utrzymuje inicjatywę i powoli zajmuje kolejne kilometry kwadratowe, powoli wypychając Ukrainców, jej sukcesy są okupione rekordowymi stratami w ludziach i sprzęcie. Z kolei Ukraina zamiast ryzykownych operacji lądowych postawiła na aktywną obronę oraz systematyczne niszczenie rosyjskiego zaplecza logistycznego i energetycznego, sięgając daleko w głąb terytorium wroga używając rojów dronów. Biorąc pod uwagę rozmiary obu armii, mimo poważnych strat terytorialnych Ukraina dalej stawia czoło inwazji, wchodząc w czwarty rok wojny.

Dlaczego 2026 rok jest punktem zwrotnym?

Według wielu analityków wojskowych i politycznych, właśnie ten rok zdecyduje o ostatecznym kształcie powojennej Europy; przemawiają za tym 3 argumenty. Pierwszy to transformacja technologiczna. Masowo produkowane drony zasilane sztuczną inteligencją zaczynają mieć większe znaczenie strategiczne dla obu stron konfliktu. Integracja sztucznej inteligencji z systemami bezzałogowymi (osiągająca w 2026 roku poziom 50% całego arsenału Ukrainy) pozwala na autonomiczne rażenie celów bez udziału operatora, co czyni tradycyjne systemy walki elektronicznej (WRE) bezużytecznymi, ponieważ „mózg” drona znajduje się na jego pokładzie, a nie w rękach pilota kilometr dalej. Dodatkowo, wspierana przez zachodnich partnerów takich jak SpaceX, Ukraina zyskuje zaplecze w komunikacji, co może wpłynąć na dalszy ciąg konfliktu. Drugi argument to zmiana układu wsparcia Zachodu; większe naciski ze strony USA i dalsza nieustająca pomoc z Europy przesuwają nacisk z pomocy w zwycięstwie do pomocy z zakończeniem konfliktu. Trzecim argumentem jest rosnąca presja ekonomiczna i społeczna Rosji. Wydatki na konflikt, które przekraczają 40% budżetu państwa, oraz narastający kryzys demograficzny i zmęczenie wojną które jest widoczne, coraz bardziej zwiększa nacisk społeczny na szukanie jakiejkolwiek drogi do porozumienia.

Czy to już koniec końca?

Wojna w 2026 roku, choć osadzona w klasycznym środowisku okopów przypominającym I wojnę światową, wprowadza nową, cyfrową warstwę zniszczenia. Front stał się poligonem dla autonomicznych systemów, które w rękach obu stron mają przechylić szalę zwycięstwa, a w perspektywie globalnej – zdefiniować standardy bezpieczeństwa na nową dekadę. Jedno jest pewne: stoimy u progu ery, w której o losach państw nie decyduje już wyłącznie masa pancernych dywizji i liczebność piechoty. Kluczowa staje się zdolność do błyskawicznej adaptacji algorytmów na polu bitwy – nowa forma wytrwałości, w której ciosy zadaje się z precyzją, jakiej nie znała żadna poprzednia epoka. Nowej ery, w której ciosy można zadawać z podziemnych bunkrów położonych setki kilometrów od miejsca ataku. 

Dziś jednak uwaga świata ponownie skupia się na Bliskim Wschodzie, gdzie sytuacja w Iranie ciągle się rozwija. Rozwój tego konfliktu może jeszcze bardziej odsunąć Ukrainę od koniecznej uwagi świata a jego zakończenie – wręcz przeciwnie – może pomóc go załagodzić, a może nawet zakończyć. Ukraina znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym losy państwa zależą zarówno od wyników na froncie, jak i od fundamentalnych zmian w polityce zagranicznej USA oraz nastrojach społecznych w Europie. Ukraina walczy o swoją suwerenność w warunkach osłabionego wsparcia politycznego ze strony USA i rosnącej presji na „szybki pokój” za cenę terytoriów. Sukces Ukrainy na froncie coraz częściej zależy od innowacji technologicznych i zdolności do samodzielnego prowadzenia działań wojennych, przy jednoczesnym zarządzaniu słabnącą dynamiką wsparcia ze strony kluczowych sojuszników.

Bibliografia

[1] Council of the European Union, Council Decision (CFSP) 2022/2512 of 21 December 2022 amending Decision 2014/145/CFSP concerning restrictive measures in respect of actions undermining or threatening the territorial integrity, sovereignty and independence of Ukraine [W:] Eur-Lex. Access to European Union law, [online], Bruksela, Publication Office of the EU, 2022-12-21, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/HTML/?uri=CELEX%3A32022D2512&,

[2] Curtis L., Sethi A., Russia’s Grinding War in Ukraine [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-06-12, https://www.csis.org/analysis/russias-grinding-war-ukraine,

[3] Defence24, Who Blinks First? The Political Limits of Western Support for Ukraine, [online], Warszawa, Defence24 Sp. z o.o., 2024-03-15, https://defence24.com/geopolitics/who-blinks-first-the-political-limits-of-western-support-for-ukraine,

[4] Euronews, How do Europeans feel about Russia’s war in Ukraine as it enters its fifth year, [online], Lyon, Euronews, 2026-02-24, https://www.euronews.com/2026/02/24/how-do-europeans-feel-about-russias-war-in-ukraine-as-it-enters-its-fifth-year

[5] Friends of Europe, Critical thinking: Europe cannot rearm without Ukraine, [online], Bruksela, Friends of Europe, 2024-05-20, https://www.friendsofeurope.org/insights/critical-thinking-europe-cannot-rearm-without-ukraine/,

[6] Gwara Media, Ukraine overtakes Russia in drone attacks number for first time during full-scale invasion – ABC News reports, [online], Charków, Gwara Media, 2026-04-06, https://gwaramedia.com/en/ukraine-overtakes-russia-in-drone-attacks-number-for-first-time-during-full-scale-invasion-abc-news-reports/

[7] Le Monde, With an estimated 500,000 dead, the Russia-Ukraine war is Europe’s deadliest since 1945, [online], Paryż, Societe Editrice du Monde, 2026-02-27, https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/02/27/with-an-estimated-500-000-dead-the-russia-ukraine-war-is-europe-s-deadliest-since-1945_6750914_4.html[8] Lenton A., Skinner G., Where do Europeans stand on the war in Ukraine at the end of 2025 [W:] YouGov, [online], Londyn, YouGov PLC, 2025-12-20, https://yougov.com/en-gb/articles/53793-where-do-europeans-stand-on-the-war-in-ukraine-at-the-end-of-2025,

[9] Lofthouse J., Webb N., Military assistance to Ukraine since the Russian invasion [W:] House of Commons Library. Research Briefing, [online], Londyn, UK Parliament, 2024-08-15, https://researchbriefings.files.parliament.uk/documents/CBP-9476/CBP-9476.pdf,

[10] Lovett I., Starlink Shutdown Blunts Russia’s Newest Battlefield Advantage [W:] The Wall Street Journal, [online], Nowy Jork, Dow Jones & Company, 2024-02-15, https://www.wsj.com/world/starlink-shutdown-blunts-russias-newest-battlefield-advantage-a7256b0f,

[11] Ministry of Defence of Ukraine, Total Russian combat losses in Ukraine as of March 28, 2026, [online], Kijów, MoD of Ukraine, 2026-03-28, https://mod.gov.ua/en/news/total-russian-combat-losses-in-ukraine-as-of-march-28-2026,

[12] OSCE, Report on Violations of International Humanitarian and Human Rights Law, War Crimes and Crimes Against Humanity Committed in Ukraine, [online], Warszawa, OSCE Office for Democratic Institutions and Human Rights, 2022-04-13, https://cdn.osce.org/sites/default/files/f/documents/a/a/123258.pdf,

[13] Reuters, Ukraine regains control of frontline areas in southeast, east, army chief says, [online], Londyn, Reuters News Agency, 2026-04-06, https://www.reuters.com/world/ukraine-regains-control-frontline-areas-southeast-east-army-chief-says-2026-04-06[14] Roblin S., How Russia Is Reshaping Command and Control in AI-Enabled Warfare [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-05-01, https://www.csis.org/analysis/how-russia-reshaping-command-and-control-ai-enabled-warfare#h2-introduction,

[15] Russia Matters, Russia-Ukraine War Report Card, March 11, 2026 [W:] Russia Matters. Harvard Kennedy School’s Belfer Center, [online], Cambridge (MA), Harvard University, 2026-03-11, https://www.russiamatters.org/news/russia-ukraine-war-report-card/russia-ukraine-war-report-card-march-11-2026?utm

[16] The Moscow Times, Ukrainian Strike Damages Central Russian Oil Refinery, Baltic Port Oil Facility, [online], Amsterdam, TMT LLC, 2026-04-05, https://www.themoscowtimes.com/2026/04/05/ukrainian-strike-damages-central-russian-oil-refinery-baltic-port-oil-facility-a92424

[17] Ukrinform, Drone attacks on Ust-Luga port damage oil loading terminal – Reuters, [online], Kijów, Ukrinform News Agency, 2024-01-21, https://www.ukrinform.net/rubric-economy/4107614-drone-attacks-on-ustluga-port-damage-oil-loading-terminal-reuters.html[18] United24 Media, For the First Time, Ukraine Outguns Russia in Long-Range Drone Attacks, [online], Kijów, United24 Media, 2026-04-06, https://united24media.com/latest-news/for-the-first-time-ukraine-outguns-russia-in-long-range-drone-attacks-17656

[19] UNN, Russia’s Primorsk oil terminal lost 40 percent of its storage due to drone attacks – Reuters [W:] Ukrainian National News, [online], Kijów, UNN Agency, 2026-04-05, https://unn.ua/en/news/russias-primorsk-oil-terminal-lost-40-percent-of-its-storage-due-to-drone-attacks-reuters. 

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!

Artykuł Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza /28-punktowy-plan-pokojowy-miedzy-ukraina-a-rosja-analiza/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=28-punktowy-plan-pokojowy-miedzy-ukraina-a-rosja-analiza Mon, 24 Nov 2025 22:30:28 +0000 /?p=6579 Autor: Filip KopećWprowadzenie, ultimatum Waszyngtonu, reakcja Zełeńskiego i Putina W czwartek, 20-ego listopada 2025 roku, do opinii publicznej na całym świecie zaczęły dochodzić informacje, jakoby miał wyciec projekt pokoju pomiędzy Rosją a Ukrainą, negocjowany w tym czasie przez przedstawicieli USA i Rosji. W piątek, 21-ego listopada w mediach ujrzeć można było pełen plan, zawierający 28 punktów. […]

Artykuł 28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Autor: Filip Kopeć


Wprowadzenie, ultimatum Waszyngtonu, reakcja Zełeńskiego i Putina 

W czwartek, 20-ego listopada 2025 roku, do opinii publicznej na całym świecie zaczęły dochodzić informacje, jakoby miał wyciec projekt pokoju pomiędzy Rosją a Ukrainą, negocjowany w tym czasie przez przedstawicieli USA i Rosji. W piątek, 21-ego listopada w mediach ujrzeć można było pełen plan, zawierający 28 punktów. Obecnie pojawiają się głosy, jakoby za wyciek odpowiedzialna była strona rosyjska. Źródło przecieku ma jednak drugorzędne znaczenie, z uwagi na to jak zareagowała na niego strona amerykańska. Tego samego dnia, prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, w rozmowie z Fox News dał Ukrainie czas do amerykańskiego Święta Dziękczynienia, czyli do czwartku 27 listopada, na zaakceptowanie planu.

 Strona rosyjska jest powściągliwa w swoim komentarzu. Prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin nie mierzy się z podobnym ultimatum i co najciekawsze stwierdził, że plan ten jest jedynie „podstawą do ostatecznego porozumienia” ale, że nie został w pełni omówiony z Kremlem.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełeński, dotychczas (22 listopada) nie odrzucił planu ale podkreślił, że jego państwo „może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera”, dodając, że „dzisiejszy dzień jest jednym z najtrudniejszych momentów w naszej historii”.

Kaja Kallas, Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, stwierdziła w czwartek, że: „Presja musi być wywierana na agresora, a nie na ofiarę. Nagradzanie agresji tylko zachęci do jej dalszego stosowania”. 

Nieuwzględnienie UE w negocjacjach – sukces Rosji

Zdecydowanie największe niezadowolenie i zaskoczenie  można zauważyć w Europie i oczywiście na Ukrainie. Powodem takiej reakcji jest w dużej mierze fakt, że Unia Europejska, oraz w dużym stopniu nawet Ukraina, nie były konsultowane przy jego opracowywaniu. 

Plan ma być owocem działań Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika Stanów Zjednoczynych, biznesmena, nie będącego zawodowym dyplomatą i przedstawiciela Rosji Kiriła Dmitrijewa, mającego biznesowe koneksje z Ameryką. Niejasny jest stopień zaangażowania Sekretarza Stanu USA, Marco Rubio, w stworzeniu planu. Jego wypowiedzi z czwartku sugerowały bowiem, ze plan jest jedynie „listą potencjalnych pomysłów na zakończenie tej wojny” co kontrastuje silnie z ultimatum Trumpa sugerującym większe znaczenie wypracowanych idei. 

Wiele punktów planu zakłada udział Unii Europejskiej. Unię Europejską lub „Europę” wymieniają bezpośrednio punkty:

 Drugi (kompleksowy układ o nieagresji pomiędzy Rosją, Ukrainą i „Europą”), 

Jedenasty (kwestia potencjalnego członkostwa Ukrainy w UE),  

Czternasty (przeznaczenie przez „Europę” 100 miliardów dolarów na odbudowę Ukrainy),

Szesnasty (zobowiązanie się Rosji do nieatakowania „Europy”). 

Zarówno poszczególne państwa Europejskie, jak i Unia Europejska jako całość nie brały udziału w tworzeniu planu, jako, że nie zostały do tego zaproszone. 

Należy zaznaczyć, że wszystkie założenia wypracowane przez USA i Rosję a dotyczące bezpośrednio kwestii w których decyzję może podejmować jedynie Unia Europejska i jej członkowie, leżą poza kompetencjami i możliwościami zarówno Białego Domu jak i Kremla. Potencjalna realizacja tych punktów planu jest więc szczególnie niepewna.

Sytuacja w której Rosja negocjuje i dogaduje się „ponad głowami” Europejczyków z USA jest propagandowo bardzo korzystna dla Rosji. Putin może pokazać swoim obywatelom, że Rosja jest globalnym mocarstwem które, tak jak kiedyś ZSRR w Jałcie, decyduje wraz z równym sobie, czyli USA, o losie państw słabszych, mniej znaczących. Aspekt ten, czyli wizerunkowe korzyści Rosji, nie powinny być pomijane przy analizie postanowień planu.

Unia Europejska została natomiast postawiona w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Europejskie starania „kupienia sobie” miejsca przy stole negocjacyjnym, realizowane poprzez zakup od Ameryki broni wysyłanej potem na Ukrainę, nie przyniosły żadnych wymiernych rezultatów. Unia została wizerunkowo upokorzona, i to mimo faktu, że obecnie, wbrew narracji amerykańskiej administracji, to ona ponosi większość kosztów wspierania Ukrainy. „Jak to możliwe, że Europejczycy mają tak niewielki wpływ na tę sprawę, skoro to my ponosimy całość kosztów?” – to słowa wysokiego rangą urzędnika europejskiego cytowane przez serwis Politico.eu.

Francja, Niemcy i Wielka Brytania to trzy europejskie państwa wymieniane przez wszystkie serwisy informacyjne w kontekście reakcji na amerykańsko-rosyjski plan. Przywódcy tych państw wyrazili wsparcie dla Ukrainy i pracują intensywnie wraz z nią nad zaproponowaniem alternatywnego rozwiązania. Szczyt G20, mający miejsce 22-23 listopada, jest (szczyt odbywa się w czasie pisania artykułu) areną na której w dużej mierze toczą się negocjacje. Na szczycie nie będzie jednak USA, które go zbojkotowało.

Kwestie terytorialne

Kwestie terytorialne, uważane za najbardziej istotne z perspektywy obu wojujących stron, zaadresowane są w punkcie dwudziestym pierwszym planu pokojowego.

Donbas – aspekt polityczny, wojskowy i prawnomiedzynarodowy

Plan zakłada wycofanie się wojsk Ukrainy z całości terytorium obwodu Donieckiego. Oznaczałoby to oddanie przez Ukrainę bez walki tzw. Łańcucha Fortecznego, na który składają się wielkie, umocnione miasta, Kramatorsk i Słowiańsk, do których wojska Rosyjskie, pomimo 4 lat krwawych walk, jeszcze nie dotarły.

Wycofanie się przez Ukrainę z Donbasu jest przez nich trudne do zaakceptowania z trzech głównych przyczyn, politycznej, militarnej i prawnej.

Z politycznego punktu widzenia oddanie tak istotnego terenu bez walk  wywołało by olbrzymie niezadowolenie ukraińskiej opinii publicznej. Z wojskowego punktu widzenia opuszczenie dobrze umocnionych miast Donbasu oznaczałoby, że w przypadku złamania porozumienia wojsko rosyjskie mogło by zdecydowanie łatwiej niż obecnie wedrzeć się głęboko na terytorium ukraińskie.

Kontrowersyjne z punktu widzenia prawa międzynarodowego jest  zawarte w planie „de-facto uznanie Krymu, Ługańska i Doniecka za część Federacji Rosyjskiej, w tym przez USA”. Uznanie de-facto oznacza co prawda, że Ukraina nie zrzeka się oficjalnie prawa do tych terytoriów. Zgodnie z artykułem 52 Konwencji Wiedeńskiej o Prawie Traktatów z 1969 roku: „Traktat jest nieważny, jeżeli jego zawarcie zostało spowodowane przez groźbę lub użycie siły z pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego, wyrażonych w Karcie Narodów Zjednoczonych”. Zakaz agresji jest zawarty w ustępie czwartym artykułu drugiego Karty Narodów Zjednoczonych i jest normą o charakterze jus cogens , czyli peremptoryjnej. Artykuł 53 ww. Konwencji zakłada nieważność traktatów sprzecznych z normami jus cogens.

Uznanie de-facto nie równa się wiec uznaniu de-iure, rozumianym jako prawnomiędzynarodowe uznanie przynależności Donbasu do Rosji. Strona Rosyjska będzie jednak mimo to naturalnie dążyła do uzyskania pełnego uznania swoich nielegalnych zdobyczy terytorialnych. W tym kontekście niezwykle istotne jest zawarte w punkcie dwudziestym pierwszym stwierdzenie “Ukrainian forces will withdraw from the part of Donetsk Oblast that they currently control, and this withdrawal zone will be considered a neutral demilitarised buffer zone, internationally recognised as territory belonging to the Russian Federation. Russian forces will not enter this demilitarised zone.”

Sformułowanie „Międzynarodowo-uznane terytorium należące do Federacji Rosyjskiej”, jest w mojej opinii celowym zabiegiem strony rosyjskiej, dążącej do legitymizacji swoich podbojów, tym samym podważając istniejący od 1945 roku Ład Międzynarodowy. Brak nacisku strony amerykańskiej na ten aspekt budzi niepokój.

Zamrożenie linii frontu w Zaporożu i Chersoniu – konsekwencje

“Kherson and Zaporizhzhia will be frozen along the line of contact, which will mean de facto recognition along the line of contact.” – tak brzmi fragment punktu dwudziestego pierwszego planu pokojowego dotyczący obwodów Zaporoskiego i Chersońskiego. 

Przypomnijmy, że 20 września 2022 roku, w momencie, gdy Rosjanie wycofywali się z jedynej zdobytej od początku pełnoskalowej inwazji ukraińskiej stolicy obwodu – Chersonia, Władimir Putin ogłosił aneksję 4 obwodów Ukrainy, Donieckiego, Ługańskiego, Zaporoskiego i Chersońskiego. 

Zgodnie z rosyjską konstytucją, wielkie miasta takie jak Zaporoże czy Chersoń, które znajdują się obecnie pod kontrolą Ukrainy, są częścią Federacji Rosyjskiej. Zamrożenie konfliktu, przy nie zobowiązaniu  Rosji do zmiany tych zapisów swojej konstytucji, dawałoby Putinowi pretekst do wznowienia walk w przyszłości. 

Rosja miałaby co prawda wycofać się z terytoriów zajmowanych na Charkowszczyźnie, ale nie jest to w żadnym razie ustępstwo podobnego kalibru co wycofanie się Ukrainy z uprzemysłowionego i ufortyfikowanego Donbasu.

Ingerencje w suwerenność Ukrainy

Niezwykle istotne są również punkty zakładające ograniczenie suwerenności Ukrainy i oznaczające faktyczną i daleko idącą ingerencje Rosji w jej sprawy wewnętrzne, co jest zakazane przez Kartę Narodów Zjednoczonych.

Mimo, iż punkt pierwszy głosi, że suwerenność Ukrainy ma zostać potwierdzona, jest to zaledwie jedno zdanie, niejasne i pozbawione konkretów. 

Wybory

Punkt dwudziesty piąty przewiduje zorganizowanie wyborów na Ukrainie w przeciągu stu dni od zawarcia pokoju. Tak krótki termin wyklucza możliwość przeprowadzenia przez Ukrainę faktycznych demokratycznych wyborów z zachowaniem odpowiedniego standardu, oraz umożliwiałby Rosji zasianie chaosu i ingerencje w ich wynik.

  Wybory z pewnością zakończyłyby się przegraną Zełeńskiego, jeśli ten zgodziłby się na tak daleko idące, niepopularne ustępstwa na rzecz Rosji. Propagandowo Rosja ogłosiłaby zwieńczenie sukcesem swoich absurdalnych starań „denazyfikacji” Ukrainy.

Mniejsza armia – słabsza Ukraina 

Ograniczenie rozmiaru ukraińskiej armii do 600 tysięcy, zawarte w punkcie szóstym, jest kolejnym przejawem ingerowania Rosji w suwerenność Ukrainy. Sama Rosja nie zobowiązuje się do żadnych ograniczeń. To wszystko oznacza, że jeśli Putin zdecyduje się za kilka lat ponownie napaść na Ukrainę, ukraińska armia nie będzie w stanie go zatrzymać w taki sposób, jak to robi teraz,

NATO i Polska

Wpisanie do konstytucji Ukrainy zakazu jej członkostwa w NATO, wyrażone w punkcie siódmym, połączone z podobnym zobowiązaniem ze strony NATO, narusza prawo Ukrainy do decydowania o swoich sojuszach, co pozostawia ją w strefie wpływów Rosji. 

Punkt jedenasty pozwala Ukrainie na dołączenie do UE oraz zakłada „krótkoterminowy dostęp Ukrainy do europejskiego wolnego rynku”. Rosja i USA nie mogą decydować o tym, kto ma prawo dołączyć do UE a także nie mogą decydować o tym, kto będzie miał dostęp do wolnego rynku UE, jako, że jest to kompetencją państw członkowskich Unii.

Punkt 12 NATO na niestacjonowanie wojsk na Ukrainie, a zgodnie z punktem czwartym USA ma być mediatorem pomiędzy Rosją a NATO, co jest absurdalne, jako, że USA jest najważniejszym członkiem Paktu Północnoatlantyckiego.

Z polskiej perspektywy niepokojące jest to, że Rosja i USA uzgadniają miedzy sobą w punkcie dziewiątym, że w Polsce będą stacjonowały „europejskie myśliwce”. Pomijając fakt, że Polska leży w Europie, a tym samym polskie myśliwce są „europejskie”, punkt ten stawia pod znakiem zapytania obecność wojsk amerykańskich w Polsce a także pokazuje, że Polacy nie są stroną podczas negocjacji dotyczących ich bezpieczeństwa.

Wojna a biznes

Kwestie finansowe i współpracy gospodarczej zawarte w planie rosyjsko-amerykańskim przygotowane zostały z większą pieczołowitością i uwagą poświęconą detalom niż pozostałe punkty, traktujące o terytoriach czy gwarancjach. Obrazuje to na czym zależy stronie amerykańskiej oraz odzwierciedlają fakt, że po stronie USA negocjował je biznesmen. Zgodnie z podpunktem b punktu trzynastegoAmerykanie i Rosjanie kreślą wizję intensywnej i owocnej współpracy gospodarczej, wybiegającej poza kwestie Ukraińskie a dotyczące takich kwestii jak eksploatacja Arktyki, handel metalami rzadkimi i innymi surowcami a także sztuczna inteligencja. 

USA zyskuje, Unia płaci

USA zgodnie z 28-punktowym planem ma otrzymać szereg istotnych benefitów gospodarczych. Istotne są założenia dotyczące zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów. Unia Europejska planowała wykorzystać zamrożone w Belgii 140 miliardów należących do Rosji jako pożyczkę dla Ukrainy. Belgia obawia się jednak pociągnięcia do odpowiedzialności przez Rosję. Wypracowywany z trudem plan przejęcia rosyjskich aktywów przez UE został być może zniweczony przez nowy plan pokojowy

Punkt  czternasty zakłada, iż „100 miliardów dolarów zamrożonych rosyjskich aktywów zostanie zainwestowanych w kierowane przez Stany Zjednoczone działania na rzecz odbudowy i inwestycji na Ukrainie. Stany Zjednoczone otrzymają 50% zysków z tego przedsięwzięcia.” Europa ma natomiast zainwestować 100 miliardów dolarów, aby zwiększyć kwotę inwestycji dostępnych na odbudowę Ukrainy. Oznacza to więc, że Unia Europejska ma pokryć dużą część kosztów odbudowy, a USA ma de-facto zarobić na części rosyjskich zamrożonych aktywów. 

200 miliardów dolarów nie wystarczy na odbudowę Ukrainy a ponadto niejasność zapisówmoże oznaczać, że część tych pieniędzy może zostać zainwestowana…w odbudowę przejętych przez Rosję terytoriów.

Rosja zobaczy część zamrożonych pieniędzy z powrotem. Sankcje zostaną zniesione

Zgodnie z punktem czternastym: „Pozostała część zamrożonych rosyjskich funduszy zostanie zainwestowana w oddzielny amerykańsko-rosyjski instrument inwestycyjny, który będzie realizował wspólne projekty w określonych obszarach. Fundusz ten będzie miał na celu wzmocnienie stosunków i zwiększenie wspólnych interesów, aby stworzyć silną zachętę do niepowrotu do konfliktu.” – jest to nie tylko jawny przejaw polityki „business as usual” ale także kolejny dowód na to, że do Rosji wróci znacząca część zamrożonych aktywów.

 Stopniowe zniesienie sankcji na Rosje jest bardzo istotne, jako, że Rosja zaczyna poważnie odczuwać skutki owych sankcji, co osłabia jej potencjał do kontynuowania agresywnych działań i zbrojeń na tak szeroką skalę. Zapowiedziane w planie zaproszenie Rosji do G8 jest wizerunkowym podkreśleniem powrotu Rosji z izolacji

Gwarancje dla Ukrainy, a konkretniej ich brak

Punkt drugi: “A comprehensive and comprehensive [sic] non-aggression agreement will be concluded between Russia, Ukraine and Europe. All ambiguities of the last 30 years will be considered settled.”, trzeci: “It is expected that Russia will not invade neighbouring countries and NATO will not expand further. “ oraz piąty: “Ukraine will receive reliable security guarantees.” Nie zostały przeze mnie ani przetłumaczone, ani skrócone, by unaocznić ich mglistość i brak konkretów. Brak poważnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy będzie wielkim triumfem Rosji i umożliwi jej dokończenie swojej inwazji w dowolnie wybranym przez siebie momencie, na przykład po opuszczeniu fotela prezydenta przez Trumpa w 2028 roku. 

Amnestia dla zbrodniarzy a ponorymberski porządek oparty na prawie międzynarodowym

W 1945 roku państwa zwycięskiej koalicji antyhitlerwskiej zaczęły tworzyć fundamenty dla Ładu Międzynarodowego, w który, pomimo wielu poważnych perturbacji, przetrwał do dziś. Ważnym filarem tego porządku było osądzenie i skazanie szeregu najważniejszych zbrodniarzy hitlerowskich. Pokazywało to, że w nowej erze stosunków międzynarodowych łamanie prawa będzie się spotykało z bezwzględną odpowiedzią oraz nieuniknioną karą. Ludzie odpowiedzialni za ludobójstwa i inne zbrodnie w byłej Jugosławii, w Rwandzie czy w innych częściach świata byli  (przynajmniej w części przypadków) pociągani do odpowiedzialności, co miało służyć utrzymaniu pokoju i wymierzeniu sprawiedliwości.

Strona rosyjska dopuściła się szeregu zbrodni wojennych w czasie swojej nielegalnej i niesprowokowanej inwazji na Ukrainę. Symbolem tych zbrodni jest Bucza. Punkt dwudziesty szósty planu, głoszący, że: „Wszystkie strony zaangażowane w ten konflikt otrzymają pełną amnestię za swoje działania podczas wojny i zobowiązują się nie wnosić żadnych roszczeń ani nie rozpatrywać żadnych skarg w przyszłości.” Jest ciosem wymierzonym w ład międzynarodowy, który, pomimo swoich ograniczeń i przypadków jego łamania, zapewniał światu względny pokój i dobrobyt przez ostatnie osiemdziesiąt lat. Wyobraźmy sobie, jak inaczej wyglądałby świat, gdyby w 1944 roku Niemcy zawarły z Aliantami układ o amnestii…

Podsumowanie

Analiza przeze mnie przedstawiona nie jest wyczerpująca. W artykule tym nie poruszyłem wszystkich punktów planu oraz nie opisałem ich dogłębnie, jako, że byłby to tekst na kilkadziesiąt stron. Postarałem się jednak poruszyć najważniejsze kwestie z nim związane. Gorąco zachęcam zapoznania się z planem na własną rękę i użycie tego artykułu jako narzędzia ułatwiającego jego interpretację.

Na moment tworzenia tej analizy nie upłynął jeszcze termin ultimatum dla Ukrainy. Bez znaczenia, czy 28 punktowy plan pokojowy faktycznie stanie się bazą dla dalej idących rokowań pokojowych czy też zostanie zapomniany w obliczu kolejnych, niedających się przewidzieć wydarzeń na arenie międzynarodowej, jest on ważnym wyznacznikiem tego, jak daleko Stany Zjednoczone są gotowe pójść na ustępstwa wobec Rosji, oraz jakie są realne cele administracji Donalda Trumpa. Sam plan pokojowy osobiście uważam za sporządzony na niezwykle niskim poziomie. Moim głównym zarzutem jest brak realnych gwarancji dla Ukrainy. Sprawia on, że wszystkie inne jego punkty dotyczące zaprzestania walk tracą na znaczeniu. Rosja z dużym prawdopodobieństwem złamie te postanowienia w przeciągu kilku lat i spróbuje podbić całą Ukrainę. Z tego właśnie powodu niezwykle ważnym jest, by zmodyfikować zawarte w planie założenia, by zapewnić faktyczny, długotrwały pokój, który zagwarantuje Ukrainie, a tym samym Polsce i całej Europie, bezpieczeństwo na kolejne dziesięciolecia. 

Źródła:

[1]https://www.theguardian.com/world/live/2025/nov/22/russia-ukraine-war-trump-peace-plan-g20-zelenskyy-putin-europe-latest-news-updates

[2]https://www.nytimes.com/2025/11/21/world/europe/ukraine-russia-trump-peace-plan.html

[3]https://www.bbc.com/news/articles/cp9kry2vvrro

[4]https://www.bbc.com/news/articles/cde6yld78d6o

[5]https://www.bbc.com/news/articles/ce3w1zeerywo

[6] https://www.foxnews.com/world/u-s-russia-draft-peace-plan-ukraine-requiring-major-conc essions-from-kyiv

[7]https://www.politico.eu/article/europe-donald-trump-kaja-kallas-diplomat-ukraine-war-moscow-russia-peace/

[8]https://www.politico.eu/article/steve-witkoff-needs-a-psychiatrist-europeans-fume-at-donald-trump-plan-to-profit-from-frozen-russian-assets/

[9]https://businessinsider.com.pl/gospodarka/plan-trumpa-na-ukraine-wplynie-na-gospodarke-polski-piec-waznych-wnioskow-analiza/856mt0f

[10]https://edition.cnn.com/2025/11/21/europe/peace-proposal-russia-ukraine-annotated-intl-vis

[11] https://www.ft.com/content/79eefaf8-2fc1-47ac-9653-24cf6a0239f5

[12]https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/amerykanski-plan-pokoju-dla-ukrainy-donald-trump-stawia-ultimatum/13dl0jy

[13] https://www.youtube.com/watch?v=iJ7J7RfJnHk&t=2913s

[14] https://www.youtube.com/watch?v=yohcT8Srstw

[15]https://www.bbc.com/news/articles/cy5g4r9l4dlo

[16]https://www.theguardian.com/world/2025/nov/21/who-is-kirill-dmitriev-draft-plan-ukraine-war-russia

Artykuł 28 punktowy plan pokojowy między Ukrainą a Rosją – analiza pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy /sto-dni-rzadow-kai-kallas-charakterystyka-i-prognozy/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=sto-dni-rzadow-kai-kallas-charakterystyka-i-prognozy Thu, 13 Mar 2025 18:28:34 +0000 /?p=5245 Dokładnie 11 marca br. mija 100 dni sprawowania urzędu Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Kai Kallas. Nowa Żelazna Dama, znana jako zagorzała przeciwniczka Putina, miała być powiewem świeżości w unijnej polityce po rządach Josepa Borrella. Jakie są jej priorytety? Jak radzi sobie z prowadzeniem Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa? Czego możemy […]

Artykuł Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Dokładnie 11 marca br. mija 100 dni sprawowania urzędu Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Kai Kallas. Nowa Żelazna Dama, znana jako zagorzała przeciwniczka Putina, miała być powiewem świeżości w unijnej polityce po rządach Josepa Borrella. Jakie są jej priorytety? Jak radzi sobie z prowadzeniem Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa? Czego możemy się po niej spodziewać w następnych miesiącach? 

Autorka: Maja Przybyszewska



Sylwetka


1 grudnia 2024 roku, druga Komisja Europejska Ursuli von der Leyen rozpoczęła swoją kadencję. W roli Wiceprzewodniczącej Komisji i Wysokiej Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa znalazła się Kaja Kallas. Kallas jest prawniczką, polityczką i byłą europejską parlamentarzystką, która pełniła funkcję premiera Estonii w latach 2021 – 2024. Była premier słynie z twardej pozycji wobec Rosji. Jej polityka zagraniczna i wypowiedzi charakteryzowały się sprzeciwem wobec budowy Nord Stream II i zależności Europy od rosyjskiego gazu. Magazyn “The New Statesman” nazwał ją „Żelazną Damą” Europy. 

Po wybuchu wojny w 2022 roku, pomoc Ukrainie uznała za „moralny obowiązek” i namawiała innych do podjęcia działań. Mimo, że Kallas głośno wyrażała swoje poparcie dla Ukrainy, zostało ono podważone przez skandal w sierpniu 2023 roku, który ujawnił kontynuację aktywności biznesowej jej męża w Rosji po rozpoczęciu wojny. Pomimo, że 70% społeczeństwa chciało jej dymisji, afera nie wywarła  znacznego wpływu na międzynarodową reputację Kallas. Pozostaje ona postrzegana jako realistka i krytyczka Putina. 

Odnosząc się do jej aktywności politycznej, jeden z dyplomatów zażartował: “Jeśli zapytasz Kallas gdzie leży Afryka to odpowie Ci, że na południe od Rosji.” Ten komentarz ilustruje jak bardzo jej uwaga jest i będzie skupiona na działaniach Moskwy. W konsekwencji była premier Estonii często mierzy się z krytyką i atakami. W 2024 roku Kaja Kallas została wpisana na listę poszukiwanych przez Rosję za decyzję o usunięciu sowieckich pomników z czasów wojny.

Zadania Wysokiego Przedstawiciela

Głównym zadaniem Wysokiej Przedstawiciel jest kierowanie Wspólną Polityką Zagraniczną i Bezpieczeństwa UE, która umożliwia realizację interesów państw członkowskich i kształtowanie globalnego systemu. Ponadto wdraża decyzje przyjęte przez Radę Europejską i Radę UE, buduje konsensus między państwami, przewodniczy spotkaniom ministrów spraw zagranicznych, czy kieruje działaniami dyplomatycznymi Unii – w szczególności Europejską Służbą Działań Zewnętrznych (ESDZ), która działa pod jej politycznym kierownictwem. 

Jednak w rzeczywistości funkcje Wysokiego Przedstawiciela są znacząco ograniczone. Poprzednicy Kallas borykali się z wieloma trudnościami, często spowalniani lub blokowani przez narodowe interesy poszczególnych państw. Stanowisko nie kojarzy się  również z efektywnością czy projekcją siły. Oczekiwania zatem nie są wygórowane, zwłaszcza po ostatniej kadencji. Niemniej wiele osób wyraża nadzieje, że była premier obudzi państwa UE z marazmu i zmobilizuje do podjęcia strategicznych decyzji.

Podczas listopadowych przesłuchań kandydatów do nowej Komisji Europejskiej, Kallas w swojej przemowie nawoływała do wsparcia Ukrainy i jej zwycięstwa w wojnie z Rosją. Było to dużą zmianą w dyskursie w porównaniu do klasycznych wypowiedzi zachodnich państw o „byciu przy boku Ukrainy tak długo jak będzie trzeba”. Orędowała też za większymi wydatkami na obronność, które miałyby odstraszyć Rosję. 

Według Kallas UE powinna ożywić przemysł obronny i produkcję amunicji, natomiast NATO pozostać główną organizacją militarną odpowiedzialną za bezpieczeństwo Europy. Dodatkowo zamrożone rosyjskie aktywa powinny zostać użyte do odbudowy Ukrainy. Odnośnie działań Chin, polityczka stwierdziła, że umowa UE-Mercosur jest kluczowa dla zatrzymania wzrostu chińskich wpływów w Ameryce Łacińskiej. 

W jej opinii, Unia powinna traktować Chiny jako konkurencję i systemowego rywala. Obiecała również nowe podejście do Iranu, sugerując twardsze metody. Pozycję Kallas z przesłuchań można podsumować jej wypowiedzią: „Świat płonie więc musimy się trzymać razem.” Jak więc ma się to w praktyce?

100 Dni Rządów 

Pierwszego dnia pracy, Wysoka Przedstawiciel Kaja Kallas, Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa i Komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos, odwiedzili Kijów, aby porozmawiać z prezydentem Zełenskim o pomocy finansowej oraz okazać szacunek poległym w wojnie. Wizyta nie wzbudziła zdziwienia, miała pokazać kontynuację wsparcia UE dla Kijowa i była symbolicznym gestem. 

Jednak wypowiedź Kallas, aby Ukraina wygrała wojnę, była zmianą w narracji i została pozytywnie odebrana w Kijowie. Wysoka Przedstawiciel podkreśliła tym, że mimo pozornego znużenia konfliktem, UE będzie pomagać Ukrainie, do skutku. Wyraźnie widać, że wojna w Ukrainie pozostanie priorytetem dla Kallas, która chce zawalczyć o pokój i budować silną Unię, która będzie mogła się postawić działaniom Rosji.

Bruksela

W pierwszych dniach Kallas dokonała również zmian personalnych w swoim otoczeniu. Jedną z najwcześniejszych decyzji było odwołanie Sekretarza Generalnego ESDZ Stefano Sannino. W wyniku zakończenia naboru, od 1 lutego 2025 roku, stanowisko objęła Belén Martínez Carbonell. W Brukseli odwołanie Sannino wzbudziło wiele krytyki i irytacji ze względu na jego zasługi i wieloletnie doświadczenie prowadzenia ESDZ. Przyczyny tej zmiany nie są publicznie znane, jednak pokazują, że Kallas nie zamierza trzymać się utartych szlaków, ale dostosować instytucję do swoich potrzeb i nawigowania działań. 

Kallas przedstawiła kierunek europejskiej polityki zagranicznej podczas Konferencji Ambasadorów UE. Miała ona miejsce w dniach 3-7 lutego 2025 roku w Brukseli, z udziałem ponad 145 delegacji Unii i biur. Jest to coroczne wydarzenie, które odbywa się pod nadzorem Wysokiego Przedstawiciela. W tym roku program konferencji zatytułowanej “EU Foreign Policy that Delivers” obejmował rozmowy o wojnie w Ukrainie, konflikcie na Bliskim Wschodzie, oraz sytuacji w Syrii po upadku reżimu Assada. 

Kallas w swojej przemowie otwarcia zaakcentowała 5 priorytetów: Ambasadorzy UE, Ukraińska obrona dla obrony Europejczyków, umacnianie sojuszy z podobnie myślącymi państwami, dążenie do pokoju na Bliskim Wschodzie, oraz kształtowanie dwustronnie sprzyjających partnerstw. Kallas podkreślała potrzebę argumentu siły wobec Rosji i aktywnych działań ekonomicznych, takich jak sankcje. 

W swoim przemówieniu w skrócie scharakteryzowała relacje transatlantyckie jako czasami trudne, ale ważne. Wysoka Przedstawiciel przestrzegała także przed zależnością od Chin i podkreślała nawiązanie bliższych partnerstw Unii z Japonią, Koreą Południową, Australią czy Nową Zelandią – państwami, które podzielają europejskie interesy i wartości. Oznacza to, że w kolejnych miesiącach możemy się spodziewać ożywienia relacji gospodarczych z tymi partnerami, być może powrotu do negocjacji umowy handlowej z Australią. 

W zakresie obronności, współpraca z Wielką Brytanią jest zdaniem Kallas logicznym krokiem. W tym wypadku relacje bilateralne prawdopodobnie pozostaną na dobrym poziomie i mogą się wzmocnić. Kallas postrzega Wielką Brytanię jako kluczowego partnera w sprawach bezpieczeństwa oraz odstraszania Rosji. Odnośnie Bliskiego Wschodu, UE zamierza wspierać rekonstrukcje w Syrii i Libanie oraz udzielać pomocy w Gazie. Zgodnie z obecnymi trendami transakcyjnego podejścia do polityki, przykłady umów takich jak z państwami Mercosur mogą stać się charakterystyczne dla obecnej Komisji. 

Wskazany trend potwierdza ostatnia wizyta von der Leyen w Indiach i rozmowy o zawarciu umów dotyczących wolnego handlu do końca tego roku. Wracając do Kallas, to właśnie kreatywne rozwiązania i inicjatywy mają być przewodnią zasadą jej kadencji. 

W grudniu Kallas przewodziła spotkaniu ministrów spraw zagranicznych po raz pierwszy, zaproponowała kilka zmian w celu ułatwienia dyskusji i metod pracy. Omawiano wsparcie dla Ukrainy, sytuację w Syrii oraz w Gruzji. Na kolejnych comiesięcznych spotkaniach omawiano również sytuacje w Libanie, Gazie, Rwandzie i Demokratycznej Republice Konga. Do tej pory, spotkania pod nowym przewodnictwem Kallas mają pozytywną opinię i wprowadziły więcej dynamiki do dyskusji.  

Spotkania bilateralne i konferencje

Kalendarz Kallas w ciągu pierwszych 100 dni obfitował w wiele spotkań, wyjazdów i konferencji. Jedną z nich była konferencja w Monachium, gdzie Wysoka Przedstawiciel podkreśliła europejskie wsparcie dla Ukrainy, potrzebę sankcji wobec Rosji i istotę transatlantyckiej jednomyślności. Ważnym tematem, poruszanym w trakcie wydarzenia,była przyszłość i rola sankcji. Niektórzy aktorzy opowiadali się za złagodzeniem restrykcji, ale Kallas podkreśliła stanowisko UE, zgodnie z którym sankcje mają wywierać presję na Rosję, aby zakończyć wojnę i zapłacić za odbudowę Ukrainy. 

Pomimo prób zewnętrznych nacisków, strategia utrzymania sankcji pozostaje niewzruszona. Ponadto w swojej przemowie po odebraniu nagrody Ewald von Kleist za przywództwo w mobilizacji poparcia dla Ukrainy, powiedziała, że codziennie pyta siebie, w jaki sposób pomogła Ukrainie i czy jest w stanie zrobić więcej. Podczas konferencji Kallas odbyła również szereg spotkań z między innymi europejskimi, amerykańskimi oraz chińskimi przedstawicielami.

Od grudnia, Wysoka Przedstawiciel gości międzynarodowych wysłanników i kontynuuje europejski dialog z zagranicznymi partnerami. Odbyła też kilka podróży, między innymi do  Finlandii, Jordanii, USA, RPA oraz Turkmenistanu. Wzięła udział w 16. ministerialnym spotkaniu dialogu politycznego UE-RPA, który jest wstępem do 8. szczytu UE-RPA zaplanowanego na 13 marca. Konwersacja dotyczyła handlu, gospodarki, środowiska oraz reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

W lutym Kallas przewodniczyła  spotkaniu Rady Stowarzyszenia UE-Izraela z ministrem spraw zagranicznych Gideonem Sa’arem oraz przedstawicielami państw członkowskich, gdzie debatowano o konflikcie w Gazie, relacjach izraelsko-palestyńskich oraz regionalnych problemach (w tym dotyczących Iranu). Wysoka Przedstawiciel miała uczestniczyć również w spotkaniu ministerialnym UE-Azja Środkowa w Turkmenistanie, ale wizyta została odwołana z powodu choroby. 

Waszyngton

27 lutego br. Kallas miała się spotkać z Sekretarzem Stanu Marco Rubio, ale z powodu „problemów z harmonogramem” spotkanie zostało odwołane w ostatniej chwili. Wysoka Przedstawiciel była już w Waszyngtonie, odbywając 2-dniową wizytę, podczas której rozmawiała z amerykańskimi senatorami, mediami i instytucjami. Wyraziła swoje poparcie dla Ukrainy w NATO i potrzebę skutecznego odstraszania Rosji. 

Po publicznej wymianie zdań prezydentów USA i Ukrainy w Gabinecie Owalnym 28 lutego, Kallas napisała na platformie X: „Dziś stało się jasne, że wolny świat potrzebuje nowego przywódcy. To od nas, Europejczyków, zależy, czy podejmiemy to wyzwanie”. Ostatnie wydarzenia ewidentnie wskazują to na kryzys w relacjach transatlantyckich i są kolejnym wezwaniem do mobilizacji zasobów w państwach członkowskich. W kolejnych dniach i miesiącach może dochodzić do napięć na linii Bruksela-Waszyngton, pomimo prób stworzenia wspólnego planu działania.

Obronność

Każdy komisarz otrzymał od Ursuli von der Leyen list zawierający zadania i cele (mission letter), którymi komisarze mają się zająć w tej kadencji. W liście skierowanym do Kallas, von der Leyen wyznaczyła ją i komisarza ds. obrony i przestrzeni kosmicznej, Andriusa Kubiliusa, do zaproponowania projektu Białej Księgi Przyszłości Europejskiej Obrony (White Paper of the Future of European Defence) w ciągu pierwszych 100 dni. Przygotowania obejmują prace różnych departamentów Komisji, narodowych administracji, parlamentarzystów czy think thanków. 

Księga ma brać pod uwagę poprzednie dokumenty i plany dotyczące zdolności obrony UE, łącząc założenia i możliwości przemysłowe na  poziomie europejskim. Oczekiwania wobec komisarzy są wysokie. Według opinii środowiska, priorytetami powinny być strategiczne inwestycje i opracowanie mechanizmów współpracy oraz interoperacyjności. Jednak przede wszystkim najważniejszym jest przedstawienie dokumentu, który doprowadzi do dokonania wyborów i podjęcia decyzji, a nie rozważania kolejnych strategii czy dublowania działań NATO. Niestety, pojawiły się głosy, że prezentacja Białej Księgi zostanie opóźniona i odbędzie się 19  marca.

Młodzież

Od 4 do 6 marca, 25 osób wzięło udział w Dialogu Polityki Młodzieżowej (Youth Policy Dialogue), do uczestnictwa w którym Przewodnicząca Komisji zobligowała wszystkich komisarzy. Celem była wymiana poglądów, dzielenie się nowymi pomysłami i spotkania z kolegium komisarzy. 

Von der Leyen ogłosiła, że takie dialogi będą miały miejsce co rok. Tegoroczny program obejmował dyskusje na temat młodzieżowego zaangażowania w polityce zagranicznej UE i globalnych wyzwaniach oraz spotkanie z Kallas i możliwość rozmowy o jej planach na bieżącą kadencję. 

Perspektywy

Kallas, pochodząca ze wschodniej flanki Europy i NATO, będzie skupiona na działaniach Rosji Putina oraz jego wpływu na wspólnotę. Z jej obecnej aktywności wynika, że Wysoka Przedstawiciel będzie dążyła do uniezależnienia UE w zakresie obronności. Być może przeniesie się to na większy wpływ Unii w globalnej geopolityce i jako aktora militarnego patrząc na dzisiejsze wydatki oraz Białą Księgę. 

Niewykluczone, że brzmi to jak pobożne życzenie, biorąc pod uwagę inne państwa członkowskie UE, NATO czy obecny status relacji transatlantyckich. Kluczowe będzie pogodzenie strategii członków i dokonanie wyborów.

Ukraina będzie dla Wysokiej Komisarz priorytetem. W praktyce oznacza to wzrost poziomu pomocy militarnej, finansowej i wzmocnienie sankcji wobec Rosji. Kallas będzie w tym wypadku konsekwentna, co może doprowadzić do eskalacji napięć między Brukselą a Moskwą, a także zwiększenia zagrożeń hybrydowych. Zagwozdką pozostaje jednak podejście państw członkowskich. Jednogłośność decyzji dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa jest obowiązkowa do podjęcia działań. 

W przypadku kiedy Węgry i Słowacja utrzymują bliskie relacje z Rosją, lub Niemcy i Słowenia są w znacznym stopniu zależne od chińskiego kapitału i handlu, jakiekolwiek silniejsze kroki wobec Moskwy i Pekinu mogą być trudne w realizacji. Kallas widzi koalicję Rosji, Chin i Iranu jako zagrożenie dla porządku międzynarodowego. Chiny, jako rywal ekonomiczny i polityczny Unii, mogą spodziewać się twardszej polityki ze strony Europy. Będzie się to wiązać ze zwiększeniem aktywności politycznej dotyczącej dyskusji o Morzu Południowochińskim. 

Kallas prawdopodobnie będzie dążyła do zmniejszenia uzależnienia gospodarczego od Chin i rozwoju inwestycji z Japonią, Koreą Południową czy Australią. Nie objedzie się to jednak bez wewnętrznych podziałów, ale rolą Kallas będzie prowadzenie rozmów między członkami UE, budowanie konsensusu i dążenie do utrzymania wspólnych priorytetów. 

W związku z statusem quo relacji z USA i wpisem o potrzebie nowego lidera, Unia zmierza w kierunku większej samodzielności. Skupienie na rozwoju państw UE i współpraca z innymi partnerami będzie cieszyła się większą popularnością, nawet jeśli jest wymuszona przez ograniczone zaangażowanie administracji Trumpa. Co więcej, widoczny trend protekcjonizmu może skutkować wzrostem napięć Brukseli z Waszyngtonem, zwłaszcza kiedy myślimy o taryfach, pokoju w Ukrainie czy amerykańskim izolacjonizmie. 

Pod znakiem zapytania znajdują się sprawy związane z europejską aktywnością w Afryce, relacjami z państwami azjatyckimi czy Ameryki Południowej oraz niepewną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Działalność Kallas w tych obszarach jest mało znana opinii publicznej. Wiąże się to z obecnymi priorytetami i sytuacją geopolityczną, aczkolwiek żyjąc w dekadzie zmian i kryzysów, kluczowe jest zrównoważone i strategiczne podejście do partnerów międzynarodowych, aby uniknąć marginalizacji lub utraty wpływów.

Nie mniej Kaja Kallas wnosi do unijnej polityki zagranicznej bardziej zdecydowaną postawę, dynamikę i krytyczne podejście do współpracy. Swoje pierwsze 100 dni spędziła na budowaniu międzynarodowych relacji i wzmacnianiu nacisku na europejskie rozmowy o obronności. Czy jej plany zostaną zrealizowane w czasach wysokiej niestabilności i niepewności? W  nadchodzących miesiącach przyjdzie nam ocenić czy Kallas jest w stanie skutecznie oddziaływać na europejską politykę, czy strukturalne ograniczenia będą ją osłabiać.

Źródła:

[1] Bellamy, Daniel. “Top EU officials visiting Ukraine promise more sanctions against Russia.” Euronews, December 1 2024. https://www.euronews.com/my-europe/2024/12/01/eus-foreign-policy-chief-visits-ukraine-to-scale-up-blocs-support
[2] Cliffe, Jeremy. “Europe’s Iron Lady: Estonian prime minister Kaja Kallas.”  The New Statesman, June 28, 2024. https://www.newstatesman.com/international-content/2024/06/estonian-prime-minister-kaja-kallas-russia-profile
[3] de Cordoue, Bertrand. “A White Paper on the future of European defence: what for?” Jacques Delors Institute, February 18, 2025 https://institutdelors.eu/en/publications/a-white-paper-on-the-future-of-european-defence-what-for/
[4] European Commission. “Kaja Kallas – Mission letter.” General publications. September 17, 2024.  https://commission.europa.eu/document/1fd85a66-b89a-492b-8855-89499106c1d4_en.
[5] European Council. “EU-Israel Association Council.” International ministerial meetings. February 24, 2025. https://www.consilium.europa.eu/en/meetings/international-ministerial-meetings/2025/02/24/.
[6] European External Action Service. “About us: About the European External Action Service.” Strategic Communications. February 1, 2025. https://www.eeas.europa.eu/eeas/about-european-external-action-service_en
[7] European External Action Service. “EU Ambassadors Conference 2025: Opening speech by High Representative/Vice-President Kaja Kallas.” Strategic Communications. February, 3 2025. https://www.eeas.europa.eu/eeas/eu-ambassadors-conference-2025-opening-speech-high-representativevice-president-kaja-kallas_en
[8] European External Action Service. “Joint Press Release: 16th European Union-South Africa Ministerial Political Dialogue.” EEAS Press Team. February 19, 2025.
https://www.eeas.europa.eu/eeas/joint-press-release-16th-european-union-%E2%80%93-south-africa-ministerial-political-dialogue_en
[9] European External Action Service. “Munich Security Conference: Speech by the High Representative Kaja Kallas receiving the Ewald von Kleist Award.” EEAS Press Team.  February 16, 2025 https://www.eeas.europa.eu/eeas/munich-security-conference-speech-high-representative-kaja-kallas-receiving-ewald-von-kleist-award_en. [10] European External Action Service. “Youth Policy Dialogue with HR/VP Kaja Kallas.” Strategic Communication. February 10, 2025.
https://www.eeas.europa.eu/eeas/youth-policy-dialogue-hrvp-kaja-kallas_en#:~:text=The%20Youth%20Policy%20Dialogues%20are%20designed%20to%20give,perspectives%20are%20integrated%20into%20the%20EU%27s%20decision-making%20process[11] Hagelin, Sandra, and Catherine Gibson. “Renegotiating Estonia’s Marginality in the Imagined Geography of Europe: Kaja Kallas’ Tweets about Russia’s War in Ukraine.” Territory, Politics, Governance, 2024, 1–18. 
[12] Lau, Stuart and Eva Hartog. “Europe’s next top diplomat is ready to be undiplomatic.”  Politico, December 9, 2024.
https://www.politico.eu/article/kaja-kallas-estonia-europe-next-top-diplomat-prime-minister-brussels-eu-leader/
[13] Liboreiro, Jorge. “Brussels insists contacts with White House ‘good’ after Rubio snubs Kallas.” Euronews, February 27, 2025.  https://www.euronews.com/my-europe/2025/02/27/brussels-insists-contacts-with-white-house-good-after-rubio-snubs-kallas. [14] Ngendakumana, Pierre Emmanuel. “Russia puts Estonian PM Kaja Kallas on wanted list”. Politico, February 13, 2024.
https://www.politico.eu/article/russia-declares-estonian-pm-wanted/
[15] Politico. “Estonia’s commissioner hearing: Kaja Kallas vies to become EU’s next foreign policy chief – as it happened.” Politico, November 11, 2024. 
https://www.politico.eu/article/european-commissioner-hearings-estonia-kaja-kallas-foreign-policy-security/
[16] Pugnet, Aurelie. “EU set to miss ‘first 100 days’ deadline for defence plan.” Euractiv, January 14, 2025.
https://www.euractiv.com/section/defence/news/eu-set-to-miss-first-100-days-deadline-for-defence-plan/
[17] Zehra, Ailia. “EU’s top diplomat: ‘The free world needs a new leader’.” The Hill, February 28, 2025. https://thehill.com/homenews/5170019-european-union-diplomat-trump-zelesnky-spat/.



Artykuł Sto dni rządów Kai Kallas – charakterystyka i prognozy pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Naddniestrze bez rosyjskiego gazu: początek końca prorosyjskiego bastionu? /naddniestrze-bez-rosyjskiego-gazu-poczatek-konca-prorosyjskiego-bastionu/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=naddniestrze-bez-rosyjskiego-gazu-poczatek-konca-prorosyjskiego-bastionu Fri, 17 Jan 2025 12:49:10 +0000 /?p=4953 Naddniestrze, nieuznawane państwo leżące na pograniczu Mołdawii i Ukrainy, od momentu swojej deklaracji niepodległości w latach 90. pozostaje pod silnym rosyjskim wpływem. Region ten, wyizolowany zarówno politycznie, jak i gospodarczo, w znacznym stopniu zależy od rosyjskiego wsparcia, w tym dostaw gazu. W styczniu 2025 roku, po wstrzymaniu tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę oraz odmowy Gazpromu przesyłania gazu […]

Artykuł Naddniestrze bez rosyjskiego gazu: początek końca prorosyjskiego bastionu? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Naddniestrze, nieuznawane państwo leżące na pograniczu Mołdawii i Ukrainy, od momentu swojej deklaracji niepodległości w latach 90. pozostaje pod silnym rosyjskim wpływem. Region ten, wyizolowany zarówno politycznie, jak i gospodarczo, w znacznym stopniu zależy od rosyjskiego wsparcia, w tym dostaw gazu. W styczniu 2025 roku, po wstrzymaniu tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę oraz odmowy Gazpromu przesyłania gazu przez gazociąg transbałkański, Naddniestrze stanęło przed poważnym kryzysem energetycznym, który może mieć dalekosiężne skutki dla jego gospodarki oraz stabilności politycznej. 

Celem niniejszego artykułu jest analiza konsekwencji decyzji Ukrainy i Gazpromu dla Naddniestrza, celów destabilizacji regionu przez Rosję, a także przedstawienie reakcji władz lokalnych, państw sąsiadujących i organizacji ponadnarodowych wraz z możliwymi scenariuszami przyszłości tego nieuznanego państwa w obliczu kryzysu energetycznego i zmieniających się uwarunkowań politycznych.

Autorka: Polina Hopta

 


Polityczno-gospodarcza specyfika Naddniestrza


Naddniestrze, oficjalnie Naddniestrzańska Republika Mołdawska, to region autonomiczny położony pomiędzy Mołdawią a Ukrainą. W 1991 roku, po rozpadzie ZSRR, Naddniestrze ogłosiło niepodległość, tworząc de facto odrębne państwo od Mołdawii, z własnym systemem politycznym, armią, flagą, godłem oraz hymnem. Bez względu na posiadanie elementów państwowości, Naddniestrze nie zostało uznane jako państwo przez większość państw i organizacji międzynarodowych, co uniemożliwia mu uczestnictwo w stosunkach dyplomatycznych oraz korzystanie 
z uprawnień wynikających z prawa międzynarodowego.

Polityka Naddniestrza, mimo formalnej republikańskiej formy rządu, jest silnie zdominowana przez lokalnych oligarchów oraz władze samorządowe, a sam region musi mierzyć się z licznymi napięciami politycznymi, takimi jak korupcja czy walki o władzę. Kluczową rolę w kształtowaniu sytuacji politycznej odgrywa Rosja, zapewniając regionowi wsparcie finansowe, polityczne i militarne.

Gospodarka Naddniestrza opiera się na trzech głównych filarach: przemyśle, przemycie oraz wydobyciu kryptowalut. Region dysponuje zróżnicowanym sektorem przemysłowym, który obejmuje przemysł metalurgiczny, chemiczny, produkcję maszyn, elektrotechnikę, przemysł materiałów budowlanych, tekstyliów i żywności. Bez względu na to Naddniestrze boryka się z poważnymi problemami gospodarczymi, w tym z niedoinwestowaniem infrastruktury, organiczonymi możliwościami zatrudnienia oraz wysoką stopą bezrobocia. Region korzysta zatem z rosyjskich dotacji finansowych, dostaw energii i innych form pomocy, które podtrzymują jego funkcjonowanie. 

W zakresie importu kluczową rolę odgrywają surowce energetyczne, głównie gaz ziemny, który Naddniestrze pozyskuje od Rosji i za który nie płaci od 2009 roku. W ostatnich latach region zmaga się z poważnymi trudnościami, które w dużej mierze wynikają z przerwania łańcuchów dostaw przez Ukrainę oraz zmniejszonych dostaw gazu. W zakresie importu gazu kluczową rolę odgrywa spółka akcyjna Moldovagaz, która jest odpowiedzialna za transport gazu na prawym brzegu przez spółkę Moldovatransgaz oraz w regionie Naddniestrza przez Tiraspolgaz.

Zakończenie tranzytu gazu do Mołdawii i Naddniestrza


W dniu 1 stycznia 2025 roku wygasła umowa między „Operatorem Gazociągów Ukrainy” a „Gazpromem” dotycząca tranzytu rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy. W związku z nieprzedłużeniem umowy Ukraina zakończyła transport surowca z punktu wejściowego “Sudzha” na wschodniej granicy Ukrainy do punktów wyjściowych na granicy zachodniej i południowej. 

Ministerstwo Energetyki Ukrainy uzasadniło tę decyzję kwestiami bezpieczeństwa narodowego, podkreślając jej zgodność z inicjatywą RePowerEU, mającą na celu uniezależnienie się od rosyjskich surowców energetycznych. Z perspektywy Ukrainy zakończenie współpracy w zakresie tranzytu rosyjskiego gazu stanowi krok ku zmniejszeniu zależności energetycznej od Rosji, która wielokrotnie wykorzystywała dostawy gazu jako narzędzie polityczne.

W sytuacji braku dostaw przez terytorium Ukrainy Gazprom ma możliwość przesyłania gazu do Mołdawii i Naddniestrza przez gazociąg transbałkański (przez Morze Czarne, Turcję oraz kraje bałkańskie). Niemniej jednak powołując się na dług spółki Moldovagaz odmówiono Mołdawii tranzytu gazu. Strona rosyjska szacuje, że dług firmy wynosi około 709 mln USD (ok. 2,95 mld zł), z czego 433 mln USD (ok. 1,8 mld zł) stanowi zadłużenie, a reszta to odsetki. Wynika to głównie z tego, że „władze” w Tyraspolu pomimo korzystania z gazu nie regulowały należności co najmniej od 2009 roku. 

Warto zaznaczyć, że przez wiele lat Rosja świadomie tolerowała tę sytuację, jednak obecnie wykorzystuje ją w celach politycznych, stawiając kwestię długu jako pretekst do wywierania presji na Mołdawię. W 2021 roku po niezależnym międzynarodowym audycie, zadłużenie Mołdawii oszacowano na poziomie 8,6 mln USD (ok. 36 mln zł), co doprowadziło do kolejnych napięć z Moskwą. 

Były minister energetyki Mołdawii, Wiktor Parlikow, po długich negocjacjach z Gazpromem w 2023 roku stwierdził, że Kiszyniów jest gotów uznać tylko część ostatecznego długu, na co z kolei nie zgodził się Gazprom, uznając tę kwotę za zaniżoną. W odpowiedzi na odmowę Kiszyniowa uregulowania długu w całości, 1 stycznia 2025 roku wprowadzono całkowite ograniczenie dostaw gazu do Mołdawii.

Mołdawia ma zawarty kontrakt na dostawy gazu z Rosją, obowiązujący do 2026 roku, ale już w 2022 roku Gazprom ograniczył dostawy do 5,7 mln m³ dziennie, co okazało się niewystarczające na okres zimowy. W konsekwencji od końca 2022 roku całość gazu trafia do Naddniestrza, gdzie wykorzystywany jest nie tylko do zaspokajania potrzeb obywateli, ale także do produkcji energii elektrycznej w Mołdawskiej GRES. 

W dostawach energii elektrycznej dla Kiszyniowa 88% przypadało na tę elektrownię głównie ze względu na to, że koszt tej energii wynosi około 66 USD (ok. 275 zł) za 1 MWh, w porównaniu do ceny energii na rynku rumuńskim, wynoszącej około 120 euro (ok. 510 zł)  za 1 MWh. Od 2023 roku Mołdawia również kupuję gaz z europejskich rynków, głównie z Rumunii zamiast od Gazpromu. 

W odpowiedzi na zawieszenie dostaw gazu do Mołdawii Kiszyniów zaproponował Tyraspolowi zakup gazu na rynkach europejskich, jednak firma Tyraspoltransgaz, odpowiedzialna za dostawy gazu w regionie, odrzuciła tę propozycję 2 stycznia. Argumentowała to tym, że zakupy gazu na europejskich rynkach wiązałyby się z koniecznością płacenia znacznie wyższych, niestabilnych kwot, w porównaniu do „stabilnych dostaw Gazpromu”.

Konsekwencje wstrzymania dostaw gazu do Naddniestrza


Ograniczenia w dostawach gazu miały dramatyczne konsekwencje dla regionu, który stanął w obliczu kryzysu energetycznego. W wyniku tych trudności zawieszono działalność większości przedsiębiorstw przemysłowych, pozostawiając jedynie te, które odpowiadają za zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Od początku stycznia 2025 roku  wstrzymano również dostawy ogrzewania i ciepłej wody do mieszkań. Jedynym wyjątkiem były placówki medyczne, które nadal otrzymywały niezbędne zasoby energetyczne, aby zapewnić odpowiednią temperaturę w pomieszczeniach dla pacjentów. 

W wyniku kryzysu, w Naddniestrzu zaczęły pojawiać się problemy z nielegalnym wyrębem drzew, który był próbą uzyskania alternatywnego źródła opału. Ponadto, w regionie wybuchło kilkanaście pożarów, spowodowanych nieostrożnym korzystaniem z nowych form ogrzewania. Zgodnie z informacjami, północna część Naddniestrza posiada jeszcze zapasy gazu, które mają wystarczyć do 10 stycznia, a południowa część regionu może liczyć na gaz do 20 stycznia.

Cele destabilizacji regionu


Eksperci wskazują, że kreowanie kryzysu energetycznego w Naddniestrzu przez Rosję służy osłabieniu proeuropejskich aspiracji Mołdawii i ułatwieniu powrotu prorosyjskich sił do władzy podczas wyborów parlamentarnych w 2025 roku. Olga Rosca, doradczyni ds. polityki zagranicznej prezydenta Mołdawii, podkreśla, że Rosja traktuje tę sytuację nie jako kryzys energetyczny, lecz jako kryzys bezpieczeństwa, który ma na celu pogłębianie destabilizacji społecznej i gospodarczej Mołdawii. W jej opinii jest to operacja kształtowania sytuacji politycznej przed wyborami, by stworzyć popyt na powrót prorosyjskich sił do władzy. 

Jakub Pieńkowski, analityk, zwraca uwagę, że Rosja wykorzystuje decyzję Ukrainy o zakazie tranzytu gazu, by pogłębić problemy wewnętrzne Mołdawii, takie jak wzrost cen energii. W ten sposób Rosja stara się osłabić dążenia obywateli Mołdawii do integracji z Unią Europejską oraz przywrócić wpływy Moskwy w regionie.

Reakcja na kryzys w Naddniestrzu


Kryzys energetyczny w regionie wywołał różne reakcje ze strony lokalnych władz, państw sąsiadujących oraz instytucji międzynarodowych. Władze Naddniestrza, reprezentowane przez Wadima Krasnosielskiego, oraz Rosja prezentowały zbliżoną narrację w kwestii odpowiedzialności za kryzys. Krasnosielski oskarżył Ukrainę o celowe wstrzymanie tranzytu gazu, natomiast Kreml rozszerzył zakres oskarżeń także na Mołdawię, Stany Zjednoczone i kraje europejskie.

Mołdawia, mimo trwającego sporu terytorialnego z Naddniestrzem, podjęła kroki zmierzające do złagodzenia skutków kryzysu. Premier Dorin Recean oskarżył Rosję o manipulacje energetyczne, jednocześnie deklarując gotowość do wsparcia mieszkańców Naddniestrza, w tym 300 tys. obywateli Mołdawii zamieszkujących region. Już w grudniu 2024 roku strona mołdawska zaproponowała Tyraspolowi zakup gazu na rumuńskiej giełdzie, następnie była złożona propozycja dostarczenia gazu przez Energocom do Mołdawskiej GRES w celu produkcji energii elektrycznej, a także testowanie alternatywnego transbałkańskiego szlaku importu gazu z Bułgarii.

Ukraina wyraziła gotowość do współpracy z Mołdawią w celu rozwiązania problemów energetycznych. Podczas spotkania z Maią Sandu 8 stycznia, Wołodymyr Zełeński podkreślił znaczenie utrzymania stabilności w regionie, deklarując m.in. możliwość dostaw węgla.

Unia Europejska zareagowała na kryzys, tworząc grupę roboczą z Mołdawią, której celem jest monitorowanie sytuacji i łagodzenie potencjalnych skutków przerwania dostaw gazu. Rzeczniczka UE ds. energii, Anna-Kaisa Itkonen, poinformowała o regularnej wymianie informacji z władzami Mołdawii. Z kolei OBWE, pod przewodnictwem fińskiej minister spraw zagranicznych Eliny Valtonen, zaproponowała działania mediacyjne, mające na celu wypracowanie kompromisu między władzami Mołdawii a przedstawicielami Naddniestrza.

Scenariusze możliwego rozwiązania kryzysu energetycznego


Kryzys energetyczny, który dotyka Naddniestrze, jest nie tylko wyzwaniem dla codziennego funkcjonowania regionu, ale także czynnikiem mogącym zadecydować o jego przyszłości. Pomimo zapewnień lidera regionu, Wadima Krasnosielskiego, o gotowości do sprostania trudnościom, ograniczone zasoby oraz brak dostępu do nowych źródeł energii mogą zmusić Naddniestrze do szukania alternatywnych rozwiązań.

Istnieje wiele możliwych scenariuszy, które mogą wykształcić się w tym kontekście, z których trzy najbardziej prawdopodobne to: utrzymanie istniejącego reżimu po wznowieniu dostaw gazu z Rosji, przejście pod wpływ Mołdawii w wyniku całkowitego wstrzymania dostaw oraz pozostanie w absolutnej izolacji ze względu na brak wsparcia od Rosji i Mołdawii.

W najbardziej prawdopodobnym pierwszym scenariuszu, według byłego ministra energetyki Mołdawii Wiktora Parlikowa, Rosja mogłaby wznowić dostawy gazu do Naddniestrza przez gazociąg transbałkański na poziomie 2,5–3,5 mln m³ dziennie. Taka ilość pozwoliłaby na minimalne funkcjonowanie infrastruktury regionu, zapewniając podstawowe potrzeby energetyczne. Niemniej jednak, według szefa ministerstwa rozwoju gospodarczego Naddniestrza Sergieja Obolonika, jeżeli problem z dostawami gazu nie zostanie rozwiązany wkrótce, może dojść do nieodwracalnych zmian, które sprawią, że przedsiębiorstwa stracą możliwość wznowienia działalności.

Drugim scenariuszem jest całkowite zaprzestanie dostaw gazu. W takim przypadku, według Wiktora Parlikowa, brak dostaw gazu z Rosji przez długi czas mógłby doprowadzić do całkowitej katastrofy energetycznej, której region nie byłby w stanie przezwyciężyć bez zewnętrznej pomocy. W takim przypadku, potrzebne byłyby wsparcie i zasoby z innych państw, co mogłoby zmusić Naddniestrze do poszukiwania nowych sojuszy. 

Jednakże, jak zauważył Aleksander Flencja, były wicepremier Mołdawii ds. reintegracji, gdyby Mołdawia zdecydowała się na zapewnienie energii dla Naddniestrza, mogłoby to prowadzić do dążenia przejęcia pełnej kontroli nad regionem.

Trzeci scenariusz przewiduje rezygnację Mołdawii z dalszego zaangażowania w sprawy Naddniestrza. Zgodnie z opinią Aleksandra Flencji, jeśli niemożliwe byłoby przejęcie pełni władzy w regionie, Mołdawia mogłaby zdecydować się na ograniczenie swoich działań, koncentrując się na zapewnieniu stabilności na kontrolowanym terytorium, pozostawiając Naddniestrze samodzielnie stawić czoła kryzysowi. Niemniej jednak, ze względu na aktywną reakcję Unii Europejskiej i OBWE na kryzys, ta opcja wydaje się być najmniej prawdopodobna.

Podsumowanie


Kryzys energetyczny w Naddniestrzu, wywołany wstrzymaniem dostaw rosyjskiego gazu, może stanowić punkt zwrotny w historii tego prorosyjskiego regionu. Nieuznane państwo, które przez wiele lat było uzależnione od rosyjskiego wsparcia energetycznego, teraz zmaga się z brakiem surowców niezbędnych do zapewnienia podstawowych usług. W obliczu kryzysu, każdy z trzech przedstawionych scenariuszy niesie ze sobą istotne konsekwencje polityczne i gospodarcze, zarówno dla Naddniestrza, jak i dla Mołdawii. Z jednej strony, scenariusz dalszego funkcjonowania jako prorosyjskiego bastionu jest możliwy, o ile strona rosyjska utrzyma wsparcie finansowe i energetyczne dla regionu. Z drugiej strony, trudności związane z brakiem skutecznych alternatyw mogą skłonić władze Naddniestrza do poszukiwania kompromisu z Kiszyniowem. 

Reakcje państw sąsiednich, w tym Mołdawii i Ukrainy, a także działania Unii Europejskiej i OBWE, wskazują na możliwość podjęcia starań mających na celu złagodzenie skutków kryzysu i poszukiwanie innych rozwiązań. W obecnych warunkach kluczowe będą decyzje podejmowane zarówno przez Mołdawię, jak i przez Rosję, które mogą zdeterminować przyszłość regionu.

Źródła:


[1] Edwards C., Chernova A.,
A Russia-backed sliver of Moldova is fast running outofenergy.Here’swhattoknow, CNN World, 10.01.2025, https://edition.cnn.com/2025/01/10/europe/transnistria-energy-crisis-moldova-russia-explainer-intl/index.html  [dostęp: 12.01.2025].
[2] Gavin G., Jack V., EU to pro-Russian Moldovan separatists: Just take the gas, Politico, 7.01.2025, https://www.politico.eu/article/eu-russia-moldova-separatists-gas-oil-gazprom-european-market/ [dostęp: 14.01.2025].
[3] Kowalczyk M., Gospodarka Naddniestrza jako przykład funkcjonowania separatystycznego obszaru ekonomicznego, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2025.
[4] Łomanowski A., Bez ciepłej wody i prądu. Moskwa uderza w swojego sojusznika, Rzeczpospolita 01.01.2025, https://www.rp.pl/polityka/art41636251-bez-cieplej-wody-i-pradu-moskwa-uderza-w-swojego-sojusznika  [dostęp: 12.01.2025].
[5] Mołdawia: z powodu odcięcia rosyjskiego gazu Naddniestrze wprowadza przerwy wdostawachprądu, Radio Maryja, 03.01.2025, https://www.radiomaryja.pl/informacje/moldawia-z-powodu-odciecia-rosyjskiego-gazu-naddniestrze-wprowadza-przerwy-w-dostawach-pradu/ [dostęp: 07.01.2025].
[6] Oficjalna wiadomość Dorina Receana w z dnia 28 grudnia 2024 roku w sprawie wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu, https://www.facebook.com/recean.md/posts/pfbid02dj5fdCu8VtYzpybDEzXgnbdPHqB2PvTT6TPvFCgWJmEWsUAkPHumgscps61KuFmXl [dostęp: 07.01.2025].
[7] Oficjalna wiadomość Prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełeńskiego z dnia 1 stycznia 2025 roku w sprawie wstrzymania tranzytu rosyjskiego gazu, https://t.me/V_Zelenskiy_official/12885 [dostęp: 07.01.2025].
[8] Palczewska M., Współczesne problemy i wyzwania Naddniestrza, Rocznik Bezpieczeństwa Morskiego, XVIII, https://doi.org/10.5604/01.3001.0054.8288.
[9]Pavliuk O., Kizilov Y., Zelenskyy agrees with Moldovan President Sandu to jointly address energy crisis in Transnistria, 8.01.2025, https://www.pravda.com.ua/eng/news/2025/01/8/7492636/ [dostęp: 14.01.2025].
[10] Rainsford S., Moldova faces energy crisis as flow of Russian gas ends, BBC 01.01.2025, https://www.bbc.com/news/articles/cy8ymx50kz8o [dostęp: 14.01.2025].
[11] We Must Not Waste a Single Day – We Must Put Pressure on Moscow, We Must Force Russia into Peace – Address by the President, 8.01.2025, Official website of the President of  Ukraine, https://www.president.gov.ua/en/news/zhodnogo-dnya-ne-mozhna-vtrachati-treba-tisnuti-na-moskvu-tr-95325 [dostęp: 14.01.2025].
[12] З 1 січня 2025 року українська ГТС працює без транзиту російського газу [Z 1 stycznia 2025 roku ukraiński system transportu gazu działa bez tranzytu rosyjskiego gazu], Operator GTS Ukrainy, 01.01.2025, https://tsoua.com/news/z-1-sichnya-2025-roku-ukrayinska-gts-praczyuye-bez-tranzytu-rosijskogo-gazu/,  [dostęp: 07.01.2025].
[13] Об уведомлении в адрес АО «Молдовагаз» [W sprawie powiadomienia spółki „Moldovagaz”], Gazprom, 28.12.2024, https://t.me/gazprom/1818 [dostęp: 07.01.2025].
[14] Транзит російського газу зупинено [Tranzyt rosyjskiego gazu wstrzymany], Ministerstwo Energetyki Ukrainy, 01.01.2025, https://t.me/energyofukraine/3464 [dostęp: 07.01.2025].

Artykuł Naddniestrze bez rosyjskiego gazu: początek końca prorosyjskiego bastionu? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? /co-laczy-zeusa-i-pilsudskiego/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=co-laczy-zeusa-i-pilsudskiego Thu, 17 Oct 2024 14:43:06 +0000 /?p=4112 Grecki mit o Prometeuszu, w klasycznym przekładzie Jana Parandowskiego, przerabia każdy polski uczeń. Nasz wybitny tłumacz literatury antycznej przyczynił się do utrwalenia tego tytana z greckiej mitologii w zbiorowej świadomości. Jego heroiczny czyn, nauczenie ludzi korzystania z ognia – przeciw woli bogów, stał się symbolem nieugiętości w dążeniu do słusznego celu. Nawet za cenę wielkiego […]

Artykuł Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Grecki mit o Prometeuszu, w klasycznym przekładzie Jana Parandowskiego, przerabia każdy polski uczeń. Nasz wybitny tłumacz literatury antycznej przyczynił się do utrwalenia tego tytana z greckiej mitologii w zbiorowej świadomości. Jego heroiczny czyn, nauczenie ludzi korzystania z ognia – przeciw woli bogów, stał się symbolem nieugiętości w dążeniu do słusznego celu. Nawet za cenę wielkiego cierpienia, które ostatecznie zsyła na niego Zeus.

Autor: Maciej Ryk 

Postawę taką nazywamy prometeizmem. W najczęściej przytaczanym, literackim znaczeniu tego słowa, rozumiemy ją jako postawę gotowości do poświęceń na rzecz ludzkości. Piękna idea, ale to nie ta jej definicja będzie przedmiotem niniejszych rozważań. Będzie nią inna, przytaczana często w środowiskach historyków i ekspertów do spraw polityki. Chodzi tu mianowicie o gotowość do rzucenia wyzwania siłom, które wydawać się mogą przeważające. Jak Prometeusz przeciwko Zeusowi. Lub jak narody zagrożone od wieków przez imperium carów i bolszewików przeciw Rosji. 

I tak oto dochodzimy do politycznej koncepcji prometeizmu. Treść tego zagadnienia, w szerokim rozumieniu, jest zbyt obszerna, aby być tematem niniejszego tekstu. Jego przedmiotem będzie przede wszystkim idea prometejska z polskiego punktu widzenia.

Jak pisał wybitny polski teoretyk prometeizmu, Włodzimierz Bączkowski, jest on „umownym skrótem myślowym dla całego specyficznego kompleksu spraw wschodnich”. I to właśnie takie rozumienie tejże idei proponuję wykorzystać jako podstawę do jasnego sformułowania polskiej polityki wschodniej, będącej kluczowym elementem składowym naszej wielkiej strategii. Należałoby zaktualizować zagadnienie prometeizmu i uczynić z niego podstawę definiującą nasze podejście do zagadnień szeroko pojętego wschodniego sąsiedztwa Polski.

Sugerowałbym rozumienie prometeizmu jako doktryny polityki aktywnej, która ma na celu dążenie do utrzymywanie stanu rzeczy, w którym na wschód od Polski znajduje się jak najwięcej państw niepodległych.

Doktryna polskiej polityki wschodniej 

Choć obecność i samo kojarzenie pojęcia prometeizmu w społeczeństwie polskim zanikło, jego ideowe dziedzictwo jest z nami po dziś dzień – być może aktualne jak nigdy.

Prometeizm polski tradycyjnie odnosił się do wspierania dążeń niepodległościowych narodów zniewolonych przez Rosję carską, a potem Rosję sowiecką. Choć korzeni takiego działania dopatrywać możemy się już u kanclerza Jana Zamoyskiego, który odnosił je raczej do monarchii Habsburskiej i Imperium Osmańskiego, faktyczny zaczątek postawy prometejskiej znajdujemy na przełomie XIX i XX wieku. Kształtować się ona zaczęła jako polityczna koncepcja mająca doprowadzić do wyzwolenia Polski spod zaborów poprzez współpracę z innymi podbitymi przez Moskwę narodami. 

Niezwykle istotna jest tutaj postać Józefa Piłsudskiego, który jeszcze przed odzyskaniem niepodległości działa teoretycznie nad polską polityką wschodnią, wychodząc z założenia, że niejednolitość narodowa ziem, które Rosja kontroluje, lub do których rości sobie prawa, jest jej największą słabością. Choć to nie praca teoretyczna, ale właśnie działalność praktyczna stały się kwintesencją wielkiej myśli marszałka. Polityczną teorię zwycięstwa w wojnie z bolszewikami określił jako stan, w którym pomiędzy Polską a Rosją powstaną dwa ściśle związane z Warszawą niepodległe ośrodki, państwo Litewsko-Białoruskie i Ukraina. 

Celem było oczywiście odrzucenie Rosji jak najdalej od granic Polski i osłabienie jej obecności w europejskim systemie politycznym. Cel, wydawać by się mogło, niezwykle aktualny także i dziś. Jak wiemy jednak z kart historii, nie udało się go zrealizować w pełnym zakresie. Traktat Ryski kończący nasze zmagania o międzywojenne granice i niepodległość okazał się porażką strategii sformułowanej przez Józefa Piłsudskiego, który był załamany takim obrotem spraw, uważając nawet, że w związku z tym Polska suwerenność jest jedynie czymś przejściowym i kwestią czasu jest nawrót agresji rosyjskiej. 

Praca koncepcyjna nad myślą przewodnią pierwszego marszałka Polski jednak nie ustała. Wprost przeciwnie, spotkać ją można było wśród najważniejszych i najbardziej poczytnych publicystów dwudziestolecia. Związani oni byli przede wszystkim ze środowiskiem „Buntu Młodych” i „Polityki”, czasopism redagowanych przez kojarzonego raczej z lat powojennych twórcę doktryny ULB (nota bene-także wywodzącej się z prometeizmu), Jerzego Giedroycia. 

Związany z nimi był również wspomniany wcześniej Włodzimierz Bączkowski, którego uważa się za jednego z największych orędowników pragmatycznej współpracy z Ukrainą w celu powstrzymywania Rosji, za czym bardzo często agitował na łamach „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego”. Natomiast związaną z tym środowiskiem postacią, która zasługuje na szczególną uwagę w obecnych niespokojnych czasach, jest Adolf Bocheński.

Siła relatywizmu

Adolf Bocheński, autor słynnego dzieła „Między Niemcami a Rosją”, zarówno w swojej książce i ogólnie w pracy publicystycznej, stara się znaleźć odpowiedź na kluczowe i ponadczasowe dla Polski pytanie. Jak poradzić ma sobie Rzeczpospolita w tym niezwykle trudnym położeniu geograficznym? W tej wielkiej strefie zgniotu, przez którą tradycyjnie przetaczała się, niestety, większość najkrwawszych wojen na kontynencie europejskim, które decydowały o przyszłych losach narodów Europy. 

Na pomoście bałtycko-czarnomorskim, jak określił nasz region świata ojciec polskiej geopolityki, Eugeniusz Romer. W czasie trwania Pax Americana, przez ostatnie 30 lat, mogłoby się wydawać, że to tragiczne pytanie traci nareszcie na aktualności. W końcu funkcjonujemy w sojuszach, jesteśmy w NATO i Unii Europejskiej, a na wschodzie Federacja Rosyjska już nie jest przecież tak groźna jak niegdyś Związek Sowiecki i Imperium Rosyjskie. 

I choć w kwestii kierunku zachodniego możemy na chwilę obecną spoglądać z większą niż niegdyś dozą spokoju z punktu widzenia militarnego i bezpośredniego, egzystencjalnego zagrożenia, mimo wielu spraw spornych z sąsiadem zza Odry, to na kierunku wschodnim zostaliśmy bezwzględnie odarci ze złudzeń. Rosja prowadzi brutalną kampanię imperialnego podboju przeciw Ukrainie, de facto kontrolując także w ogromnej mierze poczynania reżimu Łukaszenki na Białorusi. 

Patrząc natomiast na nastroje społeczne i wyniki wyborcze skrajnych partii politycznych na zachodzie Europy, nad głowami unosi się nam widmo powrotu kolejnych ‘Nord Streamów’. Słabnie także zbudowany przez USA po zakończeniu Zimnej Wojny ład międzynarodowy, a nasz waszyngtoński sojusznik co raz częściej przekierowuje swoją uwagę z Europy na Azję. Powraca więc zadane wcześniej pytanie. 

Odpowiedzi możemy szukać u Bocheńskiego. Wychodzi on z założenia, które przyjmujemy za obowiązujące także i dzisiaj, że tradycyjny sposób powiększania potęgi państwa, a więc powiększanie zasięgu terytorialnego i kontrola większej ilości ludności, nie jest czymś, co może być brane pod uwagę. Było tak z wielu powodów, z ukształtowaną już świadomością narodową terytoriów Europy na czele. A więc skoro nie możemy polepszyć naszej sytuacji bezpieczeństwa i potęgi naszego państwa poprzez zyskanie nowego terytorium, to możemy to zrobić poprzez osłabienie naszych przeciwników. Drogą ich podziału terytorialnego na państwa narodowe. 

Od czasu zjednoczenia Niemiec przez Bismarcka nie jest to możliwe w odniesieniu do naszego sąsiada zachodniego, ale w przypadku Rosji jest inaczej. Określone to zostało jako koncepcja politycznego relatywizmu, która zakłada, że potęga państwa jest odwrotnie proporcjonalna do siły państw i narodów, z którymi ma ono sprawy sporne. 

Rzecz więc w tym, aby wzmocnić Polskę poprzez osłabienie państw antagonistycznych poprzez ich podział. Bocheński w swym tekście o relatywizmie politycznym, który opublikował na łamach „Buntu Młodych” pisze „Dla takiego państwa jak Polska, dla której szanse imperializmu terytorialnego – poza niesłychanie trudnym federalizmem – nie istnieją, a która nie rezygnuje z roli, którą odgrywała na wschodzie w epoce Jagiełły i Władysława IV, polityka relatywistyczna pozostaje jednak głównym środkiem zwiększenia potęgi politycznej i usunięcia grożących stałe niebezpieczeństw.” Mowa tu o tym samym obszarze, o którym myślał już Piłsudski. 

Oczywiście możemy odnieść to również do czasów współczesnych. Federacja Rosyjska poprzez swoją doktrynę ‘Ruskiego Miru’, politykę deklaratywną względem Państw Bałtyckich, wpływami na Białorusi i w końcu poprzez toczoną przeciw Ukrainie wojną udowadnia, że nie rezygnuje z woli kontrolowania ziem pomiędzy Warszawą i Moskwą. 

Zależeć więc powinno nam przede wszystkim do niedopuszczenia do sytuacji, w której przestrzeń pomiędzy Polska a Rosją będzie kontrolowana z Moskwy w sposób pośredni, bądź bezpośredni. Oraz, żeby politycznie była ona bliższa nam, niż Rosji. Podejście do poszczególnych krajów w tym obszarze powinno się różnić, być wyspecjalizowane względem konkretnej sytuacji, ale strategia powinna być jedna. 

Dlaczego o tym piszę? To wszystko może wydawać się trywialne. W końcu oczywistym dla wielu jest, że w naszym interesie jest wspieranie Ukrainy w wojnie, niepodległość Bałtów i Mołdawian, czy zmiana pro-rosyjskiego kursu Białorusi. I bardzo dobrze, że tak właśnie jest. Natomiast niezwykle ważne również, abyśmy nadali temu wszystkiemu bardziej sprecyzowane ramy podejścia strategicznego. Abyśmy zdali sobie sprawę z wagi takiego postępowania dla Polski. 

Aby wśród naszego społeczeństwa zapanowało zrozumienie dla tego typu koncepcji i do czego mają one doprowadzić, jeśli zdecydowalibyśmy się na ich realizację. Ponieważ taka polityka, polityka powstrzymywania mocarstwa jądrowego o agresywnych zapędach, z natury musi być polityką ambitną i skupiającą dużą część zasobów państwa, co często musi wiązać się z wyrzeczeniami i poświęceniami na innych polach. Jeśli za kierunek priorytetowy w chwili obecnej uznamy rywalizację z Rosją na wschodzie, konieczne może okazać się podporządkowanie temu zagadnieniu innych spraw. 

Niemożliwym jest prowadzenie wszystkich programów politycznych jednocześnie, z czegoś trzeba byłoby być może zrezygnować. Ale waga tej sprawy jest bardzo istotna. Realizacja takiego programu polityki wschodniej, będącej kluczową częścią składową polskiej wielkiej strategii, pozwoli nam na wydatne polepszenie pozycji naszego państwa poprzez odepchnięcie Rosji jak najdalej od naszych granic, co osłabi jej wpływ na politykę europejską i na nasze państwo. Byłby to krok pierwszy do osiągnięcia bardziej korzystnej dla nas sytuacji w obecnych, burzliwych czasach. 

Środek, nie cel

Wśród teoretyków i praktyków wyżej opisywanych zagadnień można niejednokrotnie spotkać się z opiniami, które jednoznacznie wskazują kierunek wschodni jako kierunek priorytetowy dla Polski. Znaleźć można stwierdzenia, że to tam, na wschodzie, rozgrywa się stawka o wielkość lub upadek Polski. Że siła naszego państwa wywodzi się w głównej mierze z naszej prezencji politycznej na kierunku wschodnim. 

I choć nie ciężko dowieść, że w niemałej mierze tak właśnie jest, to uważam, że nie można w tym kontekście zapominać, iż korzystne dla nas ułożenie stosunków w tej części świata jest środkiem do osiągnięcia pewnego celu, a nie celem samym w sobie. Byłby to, jak zostało to wspomniane wcześniej, krok numer jeden do wzmocnienia naszej pozycji na arenie międzynarodowej w kontekście polityki zewnętrznej. Jeden z dwóch, moim zdaniem, najważniejszych kroków i środek do postawienia kroku drugiego, którym byłoby znaczące polepszenie pozycji naszej i regionu Europy Środkowo-Wschodniej na Starym Kontynencie i ogólnie w strukturach Zachodu. 

Odepchnięcie rosyjskich wpływów i agresywnej polityki z naszej części świata znacząco utrudniałoby Rosji próby porozumiewania się z państwami europejskimi, które to porozumienie z Moskwą mogłyby uznać nie tyle za coś pożądanego (choć to także, niestety, niewykluczone), co koniecznego. Rosja od wieków próbuje prezentować się Zachodowi dwojako. Z jednej strony jako wiarygodny partner polityczny, handlowy i energetyczny o dużym rynku wewnętrznym. 

Z drugiej strony jako państwo zdolne do stabilizowania i destabilizowania sytuacji w Europie Wschodniej przy pomocy potężnego wojska i innych narzędzi, z którym trzeba się w jakiś sposób dogadać. Zniknięcie lub znaczące osłabienie tych dwóch czynników już się w pewnym stopniu dokonało, szczególnie pierwszego, ale należy doprowadzić do przedłużenia i ugruntowania tego stanu rzeczy.

Mamy także ku temu bezprecedensowe narzędzia w postaci obecności w instytucjach Zachodu, które pozwalają narodom Europy Środkowo-Wschodniej na współkreowanie polityki Unii Europejskiej i NATO w stosunku do Rosji, co już przyniosło nam wiele niespotykanych w skali historycznej korzyści. A wcale nie było takie oczywiste. 

Wracając natomiast do kroku drugiego. Ta polepszona sytuacja strategiczna na wschodzie pozwoliłaby narodom, które znajdowały się we wschodniej części dawnej żelaznej kurtyny, na przewartościowanie swojej pozycji i awans w ogólnoeuropejskim i ogólnoświatowym podziale pracy. Dawałyby nam większą podmiotowość w stosunkach międzynarodowych i dużo lepsze niż obecnie pole manewru w negocjacjach z Europą Zachodnią. 

Mogłoby się wydawać, iż tekst zboczył w tym podpunkcie z ustalonego toru. W końcu z polskiej wielkiej strategii i polityki wschodniej nagle mowa o Europie Środkowo-Wschodniej i jej pozycji w świecie. Natomiast nie uważam, aby zachodziła tutaj jakaś wielka sprzeczność. Jeśli polscy politycy co raz częściej mówią o Rzeczypospolitej jako o liderze regionu, albo przynajmniej o kraju o takich właśnie ambicjach, to powinniśmy umieć stawiać nasze hasła i programy polityczne na gruncie bardziej uniwersalnym, międzynarodowym, nie jedynie polskim. 

Takie to właśnie przedstawianie spraw odbija się najszerszym echem w polityce zagranicznej. Regularnie korzystają z tego państwa takie jak Francja i Niemcy. Jeśli mamy ambicje stać się państwem bardziej znaczącym, samodzielnym, to także powinniśmy nauczyć się to robić.

Opisane powyżej rzeczy bez wątpienia nie byłyby łatwe do realizacji. Wymagałyby poświęceń, kosztów i wiele pracy. Natomiast jeśli chcemy, aby Polska była państwem suwerennym, podmiotowym, o silniejszej pozycji w NATO, UE i na arenie międzynarodowej, to musimy myśleć w sposób ambitny. 

Jeśli nie chcemy być państwem przedmiotowym w instytucjach Zachodu, za które inne państwa podejmują najważniejsze decyzje, to musimy umieć współkształtować jego politykę w sposób przemyślany i realizujący nasze interesy. Nie byłoby to proste, ale lata dwudzieste XXI wieku nie prezentują prostych rozwiązań.

Żródła:

[1] A. Bocheński, Między Niemcami a Rosją, Ośrodek Myśli Politycznej, Fundacja Pamięć i Tożsamość, Kraków-Warszawa 2014.
[2] A. Bocheński, Niemcy, Rosja i racja stanu. Wybór pism 1926-1939, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2023 wydanie II poprawione.
[3] J. Parandowski, Mitologia: Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Puls, Londyn 1992. 
[4] W. Bączkowski, Frontem do Historii Pisma Prometejskie, Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego, Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków-Warszawa 2022.

Artykuł Co łączy Zeusa i Piłsudskiego? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Gruzja na rozdrożu: Jakie są skutki nowej ustawy o zagranicznych agentach? /gruzja-na-rozdrozu-jakie-sa-skutki-nowej-ustawy-o-zagranicznych-agentach/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=gruzja-na-rozdrozu-jakie-sa-skutki-nowej-ustawy-o-zagranicznych-agentach Wed, 24 Jul 2024 16:40:51 +0000 /?p=3628 Relacje Gruzji z Unią Europejską znajdują się obecnie na kluczowym etapie, pełnym zarówno obiecujących możliwości, jak i poważnych wyzwań. Według najnowszych badań, Gruzini wykazują silne poparcie dla zbliżenia z Europą, co widać w wynikach „Annual Survey 2024 – Georgia. Perception of the European Union”, gdzie większość respondentów ocenia relacje z UE jako dobre i pozytywnie […]

Artykuł Gruzja na rozdrożu: Jakie są skutki nowej ustawy o zagranicznych agentach? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Relacje Gruzji z Unią Europejską znajdują się obecnie na kluczowym etapie, pełnym zarówno obiecujących możliwości, jak i poważnych wyzwań. Według najnowszych badań, Gruzini wykazują silne poparcie dla zbliżenia z Europą, co widać w wynikach „Annual Survey 2024 – Georgia. Perception of the European Union”, gdzie większość respondentów ocenia relacje z UE jako dobre i pozytywnie postrzega Unię. Jednocześnie, aż 79% Gruzinów popiera członkostwo w UE, co potwierdzają wyniki sondażu przeprowadzonego przez National Democratic Institute i CRRC Georgia.

Autorka: Polina Hopta

Współczesne napięcia polityczne, w szczególności kontrowersyjna ustawa o „zagranicznych agentach”, zagrażają wolnościom obywatelskim i mogą wpłynąć na przyszłe aspiracje Gruzji do integracji z UE. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, wyraziła głęboki niepokój wobec tych wydarzeń, potępiając przemoc na ulicach Tbilisi i podkreślając, że Gruzja znajduje się obecnie na rozdrożu, gdzie kluczowym jest trzymanie się na ścieżce ku Europie.

Artykuł ten ma na celu zbadanie historii dyplomatycznych relacji Gruzji z Unią Europejską oraz wpływu procesu eurointegracji na różne aspekty życia publicznego. Szczególna uwaga zostanie poświęcona analizie kontrowersji związanych z nową ustawą oraz jej potencjalnym wpływie na stosunki między Gruzją a Unią Europejską. Ponadto, omówione zostaną strategie Rosji mające na celu podważenie proeuropejskich ambicji Gruzji oraz możliwe środki, które Gruzja może podjąć, aby przeciwdziałać tym wyzwaniom.

Stosunki dyplomatyczne między Unią Europejską a Republiką Gruzji

Stosunki między Unią Europejską a Gruzją rozpoczęły się od nawiązania kontaktów dyplomatycznych w 1992 roku i podpisania Umowy o partnerstwie w 1996 roku. Umowa ta stworzyła ramy dla intensyfikacji współpracy politycznej i gospodarczej, określając cele, środki oraz rozwiązania instytucjonalne. Istotność eurointegracji została podkreślona w artykule 78 Konstytucji Gruzji, który zobowiązuje organy konstytucyjne do podejmowania działań na rzecz pełnej integracji z Unią Europejską oraz Organizacją Traktatu Północnoatlantyckiego.

Kolejnym etapem zacieśniania relacji między UE a Gruzją było podpisanie 7 maja 2009 roku wspólnej deklaracji podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Pradze. Deklaracja ta zakładała wzmocnienie stosunków poprzez realizację ambitniejszego partnerstwa między Unią Europejską a krajami partnerskimi.

Od 1 lipca 2016 roku obowiązuje pełny układ stowarzyszeniowy UE–Gruzja wraz z pogłębioną i kompleksową strefą wolnego handlu, który był stosowany tymczasowo od 1 września 2014 roku. Układ ten stanowi kolejny kamień milowy w relacjach Gruzji z UE, otwierając nowe możliwości gospodarcze i polityczne.

W marcu 2022 roku Gruzja złożyła wniosek o członkostwo w UE, a w grudniu 2023 roku jej został przyznany status kraju kandydującego. Jednakże, w lipcu 2024 roku przywódcy państw UE w odpowiedzi na przyjęcie ustawy o „Przejrzystości zagranicznych wpływów” podjęli decyzję o zawieszeniu procesu akcesji Gruzji do Unii.

Rola Unii Europejskiej w relacjach z Gruzją

Unia Europejska odgrywa kluczową rolę we wsparciu dla eurointegracji Gruzji. Centralnym mechanizmem umacniającym te relacje jest Partnerstwo Wschodnie,  skoncentrowane na promowaniu stabilności, rozwoju gospodarczego oraz reform instytucjonalnych.

Unia jest głównym dostawcą pomocy finansowej dla Gruzji. Planowane na lata 2021-2024 finansowanie w wysokości 340 mln euro jest skierowane na priorytetowe obszary, takie jak gospodarka, instytucje, praworządność, bezpieczeństwo, środowisko, odporność na zmianę klimatu, transformacja cyfrowa oraz równość płci.

Wsparcie to obejmuje także dialog polityczny oraz współpracę w ramach misji obserwacyjnych, wspierając stabilność i integralność terytorialną Gruzji. W latach 2021-2023 Unia Europejska przeznaczyła 63 mln euro na wzmocnienie zdolności gruzińskich sił obronnych, w tym w dziedzinie medycyny, inżynierii, logistyki i cyberobrony.

Umowy o ułatwieniach wizowych oraz readmisji między UE a Gruzją, obowiązujące od 2011 roku, oraz liberalizacja wizowa od 2017 roku istotnie ułatwiły podróże obywateli Gruzji do krajów UE. Programy wymiany edukacyjnej, takie jak Erasmus+ i stypendia Erasmus Mundus, wspierają rozwój nauki i kultury, umacniając więzi między społeczeństwami obydwu stron.

W związku z ustawą o zagranicznych agentach Komisja Europejska ogłosiła zamrożenie 30 milionów euro przeznaczonych na wsparcie gruzińskich sił obronnych w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Pokoju. Zamiast tego fundusze te zostaną przekierowane na wsparcie społeczeństwa obywatelskiego i mediów.

Ustawa o „Przejrzystości zagranicznych wpływów”

Ustawa o „zagranicznych agentach” po raz pierwszy trafiła do gruzińskiego parlamentu na początku 2023 roku, ale została wycofana z powodu masowych protestów. W kwietniu 2024 roku deputowani z rządzącej partii Gruzińskie Marzenie ponownie zainicjowali rozpatrzenie projektu ustawy, który jest niemal identyczny z tym, który został poprzednio wycofany. Termin „zagraniczny agent” zastąpiono w nim na „organizacja realizująca interesy obcego mocarstwa”.

Przepisy ustawy

Projekt ustawy przewiduje obowiązek dla wszystkich organizacji pozarządowych (NGO), które otrzymują ponad 20% swojego finansowania ze źródeł zagranicznych, rejestrację w gruzińskim Ministerstwie Sprawiedliwości jako organizacje realizujące interesy obcej władzy. Organizacje te byłyby zobowiązane do składania rocznych sprawozdań finansowych. Nieprzestrzeganie tych przepisów zagraża grzywną w wysokości 25 tys. lari (ok. 8500 euro).

Porównanie z amerykańską oraz rosyjską ustawami

Opozycja potępiła ustawę porównując ją do jej rosyjskiego odpowiednika, który jest stosowany do rozprawienia się z niezależnymi mediami informacyjnymi, organizacjami non-profit i aktywistami. Z kolei partia rządząca oraz Kreml zwracają uwagę na to, że podobna ustawa istnieje w Stanach Zjednoczonych.

W Stanach Zjednoczonych Ustawa o Rejestracji Zagranicznych Agentów (FARA) została uchwalona w 1938 roku w celu zwalczania nazistowskiej propagandy. Ustawa ta wymaga od osób działających w imieniu zagranicznych podmiotów rejestracji i ujawniania swoich działań. Naruszenie FARA grozi karą do 5 lat więzienia i grzywną do 10 000 dolarów. Jednakże, prawo to jest rzadko stosowane – w ciągu ostatnich 50 lat jedynie siedem spraw trafiło do sądu, a wyrok skazujący zapadł w jednej z nich.

W Rosji ustawa o „zagranicznych agentach” została uchwalona w 2012 roku i jest bardziej restrykcyjna i szerzej stosowana niż w USA. W 2023 roku liczba kar administracyjnych nałożonych za naruszenie przepisów dotyczących działalności „zagranicznych agentów” wzrosła ponad dwudziestokrotnie, do 350 przypadków. Znane są również przypadki karne za naruszenie tego prawa, które mogą skutkować karą pozbawienia wolności od 2 do 6 lat.

Gruziński projekt ustawy o „zagranicznych agentach” nie jest bezpośrednią kopią rosyjskiego prawa, choć jego przyjęcie może umożliwić wywieranie presji na organizacje pozarządowe. W odróżnieniu od rosyjskiej ustawy, gruziński projekt nie przewiduje odpowiedzialności karnej za jej naruszenie. Ponadto, gruzińskie prawo nie definiuje osób fizycznych jako potencjalnych „zagranicznych agentów”.

Istotną różnicą między amerykańskim a rosyjskim i gruzińskim ustawodawstwem jest definicja „zagranicznego agenta”. W prawie amerykańskim „agent zagranicznego zleceniodawcy” to osoba działająca pod kontrolą i kierownictwem zagranicznego podmiotu.  W Rosji oraz w proponowanej gruzińskiej ustawie, nawet częściowe finansowanie zagraniczne wystarczy do uznania podmiotu za „zagranicznego agenta”.

Cele ustawy

Projekt ustawy „O przejrzystości zagranicznych wpływów” trafił do parlamentu przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na październik 2024 roku, budząc kontrowersje i obawy dotyczące jego wpływu na demokratyczne wybory w Gruzji.

Działacze organizacji pozarządowych podkreślają, że ustawa może prowadzić do likwidacji organizacji monitorujących wybory, gdyż są one uzależnione od zagranicznych grantów.  Z innej strony, politolodzy odnotowują, że Gruzińskie Marzenie nie potrzebowało tej ustawy do osiągnięcia wyborczego sukcesu, wskazując na sondaże z listopada 2023 roku, które dają partii 36,6% poparcia. Sugeruje się także, że ustawa mogła być motywowana obawą przed powyborczymi protestami, gdyż w 2023 roku protesty przeciwko projektowi ustawy były prowadzone przez liderów organizacji pozarządowych.

Dodatkowo odnotowuje się obawy przed konfliktem z Rosją, co szczególnie jest widoczne w antyzachodnich przemówieniach Bidziny Iwaniszwilego, lidera Gruzińskiego Marzenia.

Reakcja w Gruzji

Wprowadzenie ustawy wywołało największe protesty w historii Gruzji po uzyskaniu niepodległości oraz krytykę ze strony prezydent Gruzji, która nazywała projekt „sabotażem europejskiej drogi kraju”.

Gigi Gigiadze, były ambasador Gruzji w Danii i Islandii, widzi inspirację Moskwy w projekcie ustawy, co zbiega się z działaniami w Kirgistanie i Abchazji, uznanej przez Gruzję za okupowaną przez Rosję. W lutym bieżącego roku w Abchazji przyjęto ustawę o „zagranicznych agentach”, a w marcu Kirgistan uchwalił „ustawę o przedstawicielachzagranicznych”, co doprowadziło do zamknięcia Fundacji Sorosa w Kirgistanie.

Mimo antyzachodniego tonu Iwaniszwilego, Gruzińskie Marzenie deklaruje dążenie do integracji z UE do 2030 roku, co jest krytykowane jako sprzeczne podejście. Z jednej strony partia krytykuje Zachód, z drugiej zaś deklaruje chęć przystąpienia do UE. Partia zapowiada wyjaśnienie społeczeństwu celów ustawy i podkreśla jej zgodność z europejskimi standardami, choć krytycy widzą w niej narzędzie represji wobec organizacji obywatelskich.

Reakcja w Rosji

Rosyjskie władze stanowczo odrzucają jakąkolwiek odpowiedzialność za powstanie projektu ustawy o „zagranicznych agentach” w Gruzji. Wysocy rangą rosyjscy urzędnicy pochwalili ustawę i obwinili Zachód o mieszanie się w sprawy Gruzji. Ekspert ds. konfliktów, Paata Zakareiszwili, zauważa, że dla Kremla kluczowe jest, aby Gruzja zrezygnowała z aspiracji przystąpienia do Unii Europejskiej i NATO. Integracja Gruzji z tymi organizacjami mogłaby wzmocnić jej powiązania z Zachodem, co z kolei osłabiłoby rosyjskie wpływy w regionie. Dla Rosji oznaczałoby to utratę geopolitycznej i strategicznej kontroli nad Kaukazem Południowym, który jest dla niej istotny ze względu na wpływy polityczne, bezpieczeństwo oraz zasoby energetyczne.

Reakcja w Unii Europejskiej

Sytuacja polityczna w Gruzji, szczególnie w kontekście ustawy o „zagranicznych agentach”, stała się centralnym punktem debat w Parlamencie Europejskim oraz w relacjach między Gruzją a Unią Europejską. Uchwała podjęta przez europarlamentarzystów jasno wyraża zaniepokojenie względem tej inicjatywy legislacyjnej gruzińskiego parlamentu, wzywając do jej wycofania jako warunku przed rozpoczęciem negocjacji akcesyjnych.

Wzywa się również do rozważenia sankcji osobistych wobec kluczowych postaci, takich jak Bidzina Iwaniszwili, oraz do przeprowadzenia oceny wpływu ustawy na zgodność Gruzji z kryteriami liberalizacji reżimu wizowego.

Przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michel, podkreślił konieczność przestrzegania zasad praworządności i demokracji przez Gruzję, jako nieodzownych warunków na drodze do integracji europejskiej. Wysiłki UE mają na celu zachęcenie gruzińskich liderów do kontynuowania reform proeuropejskich, uwzględniających opinie społeczeństwa obywatelskiego oraz konstruktywny dialog.

Reakcja w Stanach Zjednoczonych

Stany Zjednoczone wyraziły głębokie zaniepokojenie ustawą o „zagranicznych agentach” w Gruzji, którą uznają za sprzeczną z demokratycznymi wartościami i potencjalnie izolującą kraj od Unii Europejskiej. Zastępca sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji, James O’Brien, wyraził obawy co do zgodności ustawy z normami UE oraz potencjalnego zagrożenia dla demokracji, szczególnie w kontekście przemocy wobec pokojowych demonstrantów.

Sekretarz prasowa Białego Domu, Karine Jean-Pierre, podkreśliła, że wejście w życie tej ustawy wymusi fundamentalną ponowną ocenę stosunków między USA a Gruzją. W tym kontekście Pentagon poinformował, że Waszyngton odłoży na czas nieokreślony ćwiczenia wojskowe Noble Partner, pierwotnie zaplanowane na 25 lipca-6 sierpnia 2024 roku w Gruzji.

Wpływy Kremla i powiązania z Gruzińskim Marzeniem

Polityka Gruzińskiego Marzenia w kontekście relacji z Rosją stanowi istotny temat debaty wśród analityków i obserwatorów politycznych. Partia, założona przez miliardera Bidzinę Iwaniszwilego i od lat dominująca w gruzińskim parlamencie, wywołuje kontrowersje ze względu na swoje relacje z Moskwą oraz ich wpływ na kształtowanie polityki wewnętrznej Gruzji.

Krytycy, w tym opozycja wewnętrzna i niektórzy międzynarodowi obserwatorzy, widzą w działaniach Gruzińskiego Marzenia elementy sprzyjające interesom Rosji na szkodę gruzińskiej suwerenności i niezależności. Ich argumenty opierają się na stopniowym zbliżeniu polityki zagranicznej i gospodarczej Gruzji do wzorców preferowanych przez Moskwę oraz na przyjęciu bardziej pobłażliwego podejścia do rosyjskich działań w regionie. Ponadto, jej założyciel, Iwaniszwili, zyskał sławę jako biznesmen z Rosji. Chociaż deklarował on sprzedaż swoich rosyjskich interesów, raporty organizacji Transparency International sugerują, że jego wpływy w Rosji nie zostały całkowicie zlikwidowane, co budzi wątpliwości co do niezależności jego politycznych decyzji. Partia jednak zaprzecza takiej interpretacji, argumentując, że ich strategia jest pragmatyczna i ukierunkowana na utrzymanie pokoju i stabilności.

Z drugiej strony, zwolennicy Gruzińskiego Marzenia i sami przedstawiciele partii podkreślają, że ich celem jest zachowanie równowagi między Rosją a Zachodem, unikając jednostronnego zaangażowania i starając się utrzymać możliwość współpracy zarówno z Rosją, jak i z euroatlantyckimi sojusznikami.

Zwiększenie rosyjskich wpływów w Abchazji

Rosja w marcu 2024 roku, na miesiąc przed rozpatrzeniem projektu ustawy, zakończyła budowę portu wojennego w pobliżu Oczamczyry w nieuznawanej Abchazji, zwiększając swoje możliwości kontrolowania gruzińskiego transportu morskiego, czyli części gruzińskiej gospodarki. Ta baza stanowi istotny element wzmocnienia rosyjskiej kontroli nad Abchazją oraz zapobiega planom Tbilisi dotyczącym integracji z NATO i UE.

Prognozy dla gruzińsko-rosyjskich relacji

Niektórzy analitycy przewidują, że Kreml mógłby całkowicie anulować wizy dla obywateli Gruzji lub podjąć kroki, które zostałyby przedstawione przez gruzińskie władze jako gotowość Rosji do zwrócenia Tbilisi kontroli nad Abchazją i Osetią Południową. W tym kontekście bardzo ważne staje się oświadczenie rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego o przygotowaniu kolejnej „kolorowej rewolucji” w Gruzji. Federacja Rosyjska ma nadzieję, że wybory zakończą się protestami na dużą skalę, po stłumieniu których nawet minimalne przywrócenie relacji między gruzińskimi władzami a Zachodem będzie niemożliwe.

Podsumowanie

Status kandydata do UE jest nie tylko symbolem aspiracji Gruzji do integracji europejskiej, ale także narzędziem wspierającym demokratyzację i rozwój instytucjonalny. Jednocześnie, wewnętrzne wyzwania, takie jak ustawa o „zagranicznych agentach”, oraz zewnętrzne naciski ze strony Rosji, stanowią poważne zagrożenia dla tych procesów. Gruzja może przeciwdziałać tym działaniom poprzez wzmacnianie swoich instytucji demokratycznych, kontynuowanie reform proeuropejskich, angażowanie się w konstruktywny dialog z UE oraz mobilizację społeczeństwa obywatelskiego. Ponadto wsparcie finansowe i polityczne ze strony UE oraz Stanów Zjednoczonych, a także międzynarodowa presja na Rosję, mogą odegrać kluczową rolę w przeciwdziałaniu rosyjskim wpływom w Gruzji.

Źródła:

[1] Annual Survey 2024 – Georgia. Perception of the European Union, European Neighbourhood East, https://euneighbourseast.eu/wp-content/uploads/2024/06/euneighbours-east_as-2024_georgia_factsheets_eng_compressed.pdf [dostęp od: 12.07.2024].

[2] Benedyczak J., Założenia i perspektywy polityki Rosji wobec Gruzji, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Biuletyn nr 117, Polska 2018, https://www.ceeol.com/search/gray-literature-detail?id=851003 [dostęp od: 10.07.2024].

[3] Constitution of Georgia, nr 786, 24.08.1996, https://matsne.gov.ge/en/document/view/30346?publication=36 [dostęp od: 12.07.2024].

[4] European Council meeting (27 June 2024) – Conclusions, General Secretariat of the Council, Brussels 2024, https://www.consilium.europa.eu/media/qa3lblga/euco-conclusions-27062024-en.pdf  [dostęp od: 12.07.2024].

[5] EU support to Georgia, https://neighbourhood-enlargement.ec.europa.eu/european-neighbourhood-policy/countries-region/georgia_en [dostęp od: 13.07.2024].

[6] JOINT MOTION FOR A RESOLUTION on attempts to reintroduce a foreign agent law in Georgia and its restrictions on civil society, 24.04.2024, https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/RC-9-2024-0244_EN.html [dostęp od: 13.07.2024]

[7] Krawczyk K., Perspektywy członkostwa Ukrainy, Mołdawii i Gruzji w Unii Europejskiej, Infos zagadnienia społeczno-gospodarcze, nr 10, Polska 2022, https://www.ceeol.com/search/article-detail?id=1093382 [dostęp od: 08.07.2024].

[8] Kto w Gruzji zyska na ustawie o „zagranicznych agentach”? Czy będzie ona przeszkodą na drodze do UE? Wyjaśniamy, Belsat 14.05.2024, https://belsat.eu/pl/news/14-05-2024-kto-w-gruzji-zyska-na-ustawie-o-zagranicznych-agentach-i-czy-bedzie-ona-przeszkoda-na-drodze-do-eu [dostęp od: 09.07.2024].

[9] Megrelidze S., Protesters throng streets of Georgia’s capital after parliament passes so-called ‘Russian law’, AP News, 15.05.2024, https://apnews.com/article/georgia-parliament-law-foreign-influence-protests-final-66a08ba5ef849b24059ecfcf5420e9f0 [dostęp od: 10.07.2024].

[10] Mossetti P., Le proteste in Georgia sono più complicate di quel che sembra, Wired Italia, 14.05.2024,  https://www.wired.it/article/georgia-legge-russa-agenti-stranieri-europa/ [dostęp od: 10.07.2024].

[11] NDI Poll: Georgian citizens remain committed to EU membership; Nation united in its dreams and shared challenges, National Democratic Institute 11.12.2023, https://www.ndi.org/sites/default/files/NDI%20Georgia%20October%202023%20poll%20-%20press%20release%20-%20Eng%20-%20FINAL.pdf [dostęp od: 08.07.2024].

[12] Neal W., Georgia protests explained: What’s behind the riots in Tbilisi and the foreign agents law explained, https://inews.co.uk/news/georgia-protests-explained-tbilisi-foreign-agents-law-explained-2197381?ico=most_popular [dostęp od: 08.07.2024].

[13]  Oświadczenie przewodniczącej Ursuli von der Leyen w sprawie sytuacji w Gruzji, Dyrekcja Generalna ds. Polityki Sąsiedztwa i Negocjacji w sprawie Rozszerzenia, 1 maja 2024, https://neighbourhood-enlargement.ec.europa.eu/news/statement-president-von-der-leyen-situation-georgia-2024-05-01_en?prefLang=pl [dostęp od: 11.07.2024].

[14] Oświadczenie wysokiego przedstawiciela Josepa Borrella wobec Komisji Europejskiej w sprawie przyjęcia w Gruzji ustawy o przejrzystości wpływów zagranicznych, Dyrekcja Generalna ds. Polityki Sąsiedztwa i Negocjacji w sprawie Rozszerzenia, 15 maja 2024, https://neighbourhood-enlargement.ec.europa.eu/news/statement-high-representative-josep-borrell-european-commission-adoption-transparency-foreign-2024-05-15_en?prefLang=pl [dostęp od: 11.07.2024].

[15] Oświadczenie wysokiego przedstawiciela do Komisji Europejskiej w sprawie ostatecznego przyjęcia ustawy o przejrzystości wpływów zagranicznych w Gruzji, Dyrekcja Generalna ds. Polityki Sąsiedztwa i Negocjacji w sprawie Rozszerzenia, 28 maja 2024, ttps://neighbourhood-enlargement.ec.europa.eu/news/statement-high-representative-european-commission-final-adoption-law-transparency-foreign-influence-2024-05-28_en?prefLang=pl [dostęp od: 11.07.2024].

[16] Piechowiak-Lamparska J. Bliska i pogłębiona współpraca dla wspólnych korzyści: partnerstwo strategiczne UE-Gruzja jako coś więcej, Toruń 2019, https://books.google.it/books?hl=pl&lr=&id=2xUSEAAAQBAJ&oi=fnd&pg=PA421&dq=gruzja+i+ue&ots=SMQ0nE_Gaq&sig=exlDCjDJwpUlynSJo2bwHOfmFBo&redir_esc=y#v=onepage&q=gruzja%20i%20ue&f=false [dostęp od: 08.07.2024].

Artykuł Gruzja na rozdrożu: Jakie są skutki nowej ustawy o zagranicznych agentach? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? /czy-wspolpraca-ue-z-bialorusia-moze-oslabic-rosyjskie-wplywy-w-tym-kraju/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-wspolpraca-ue-z-bialorusia-moze-oslabic-rosyjskie-wplywy-w-tym-kraju Sat, 22 Jun 2024 15:36:38 +0000 /?p=3524 Od objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę w 1994 r., Białoruś, pomimo formalnej niepodległości kontynuowała strategię ścisłej współpracy gospodarczo-politycznej z Federacją Rosyjską. Można to było zaobserwować w szczególności na przestrzeni ostatnich kilku lat, podczas których Białoruś de facto zaczęła cedować coraz większą część swojej niepodległości na rzecz Rosji, co zostało wykorzystane m.in. podczas tłumienia protestów z […]

Artykuł Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Od objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę w 1994 r., Białoruś, pomimo formalnej niepodległości kontynuowała strategię ścisłej współpracy gospodarczo-politycznej z Federacją Rosyjską. Można to było zaobserwować w szczególności na przestrzeni ostatnich kilku lat, podczas których Białoruś de facto zaczęła cedować coraz większą część swojej niepodległości na rzecz Rosji, co zostało wykorzystane m.in. podczas tłumienia protestów z pomocą Kremla po wyborach w 2020 r. oraz podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę z 2022 r. z wykorzystaniem białoruskiego terytorium.

Autor: Marceli Hązła

Wszystko to przyczyniło się do postrzegania Białorusi jako wasala Federacji Rosyjskiej, charakteryzującego się brakiem własnej siły sprawczej na arenie międzynarodowej. Jednakże, równolegle do tych wydarzeń można było także zaobserwować pewne przesłanki świadczące o potencjale na osłabienie rosyjskiej strefy wpływów w Białorusi.

Po brutalnym stłumieniu protestów w 2020 r., Łukaszenka znalazł się w trudnej sytuacji – jego reżim stał się celem licznych zachodnich sankcji, przyczyniając się do izolacji zewnętrznej, podczas gdy poparcie wewnątrz kraju osiągnęło rekordowe minimum. Niewykluczone więc, że białoruski reżim zaczął przynajmniej częściowo (i oczywiście nieoficjalnie) kierować się wolą narodu białoruskiego w kwestiach dotyczących relacji z Rosją i Ukrainą, by uniknąć ryzyka wystąpienia kolejnego kryzysu władzy.  Z niezależnego badania Chatham House przeprowadzonego wśród Białorusinów pod koniec 2022 r. wynikało bowiem, iż:
– Zaledwie 5% do 8% respondentów opowiedziało się za wysłaniem białoruskich wojsk na front,
– Poparcie dla działań rosyjskiej armii na Ukrainie wyraża od 33% do 39% respondentów, podczas gdy 43-51% jest wobec nich krytycznych, 
– Od 48% do 52% respondentów opowiada się za neutralnym, niezaangażowanym statusem Białorusi, podczas gdy 27-42% popiera członkostwo tego kraju w kontrolowanej przez Moskwę Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, 82% Białorusinów jest przeciwna instalacji na terytorium kraju rosyjskiej broni jądrowej.

Pomimo długu wdzięczności wobec Kremla związanego z pomocą w stłumieniu protestów, od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę Łukaszenka wielokrotnie starał się więc od niej dystansować oraz wysyłać sygnały, świadczące o chęci zachowania poprawnych relacji z Ukrainą:
W połowie 2022 r. białoruski minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej podkreślał w rozmowie z unijnymi służbami dyplomatycznymi, że „Białoruś nie jest agresorem”, używając także słowa „wojna” zamiast promowanej przez Kreml „operacji specjalnej”, 
– Łukaszenka od połowy 2022 r. zaczął promować historię wspólnej przeszłości z Ukrainą w ramach Wielkiego Księstwa Litewskiego, 
– Na początku 2023 r. Łukaszenka pozytywnie wypowiadał się także o Ukrainie – m.in. w obecności Siergieja Ławrowa – mówiąc, że „co mnie zdumiewa i mile zaskakuje, to fakt, że Ukraina wciąż się opiera. Nie idzie na prowokacje wobec Białorusi”, 
– Informując naród białoruski o rosyjskich planach umieszczenia na terytorium kraju broni jądrowej Łukaszenka sugerował, że broń ta jest Białorusi „zwracana”, używając wielokrotnie zaimka „nasza” – sygnalizując roszczenia wobec praw do kontroli nad nią. Prawdopodobnie odnosił się do Memorandum Budapesztańskiego, kiedy Białoruś oddała głowice nuklearne pozostałe po rozpadzie ZSRR w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, jednak nie podkreślał tego w swoich przemówieniach, 
– Podczas zatwierdzania kolejnego pakietu unijnych sankcji w 2023 r., Białoruś zastała pominięta, rzekomo na wniosek Ukrainy. Taki gest mógł mieć na celu zdemotywowanie Łukaszenki do aktywnego wspierania Kremla w wojnie oraz sugestię, że Białorusi opłaca się zachować pozytywne relacje z Ukrainą.

Ważną wskazówkę można było także dostrzec od października 2023 r., kiedy Białoruska Agencja Telekomunikacyjna, będąca oficjalnym medium przekazu białoruskiego reżimu, rozpoczęła publikować treści w języku polskim. Pod koniec 2023 r. dyrektor generalny Agencji, Iryna Akulowicz udzieliła wypowiedzi, według której: „Białorusini opowiadają się za pokojem, nie chcemy wojny i nie zamierzamy nikogo atakować. Chcemy, aby Białorusini i Polacy mogli swobodnie podróżować, odwiedzać się nawzajem […], jesteśmy również za wyjazdami turystycznymi i kontaktami biznesowymi, ponieważ nie można być sąsiadami i jednocześnie prowadzić wojny handlowej. Pracujemy też nad wprowadzeniem informacji w języku polskim, a także wprowadzeniem ruchu bezwizowego dla Polaków, co pomoże im lepiej poznać nasz kraj i zapoznać się z inicjatywami, które proponuje prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka.

Choć w związku z dwuznacznością i nieprzejrzystością wielu przekazów ze strony Łukaszenki trudno jest wysnuć jednoznaczne wnioski, to niektóre z nich wydają się więc sugerować chęć wybadania potencjału do poprawy stosunków z Polską, Ukrainą i Unią Europejską.

W kontekście powyższego spostrzeżenia warto także wspomnieć o zacieśniającej się współpracy białorusko-chińskiej. Współpraca polityczna Białorusi z Chinami uległa bowiem znacznej intensyfikacji po wybuchu wojny w Ukrainie. Najprawdopodobniej jest to związane z geopolitycznym dyskomfortem obu krajów, który spowodowała rosyjska inwazja – dla Chin oznaczała ona znaczące utrudnienie, jeśli nie zaprzepaszczenie szans na spełnienie wszystkich strategicznych celów Nowego Jedwabnego Szlaku (NJS) (uwzględniając pogorszenie relacji Zachodu ze Wschodem, sankcje gospodarcze, krytykę projektu NJS przez kraje UE i USA), podczas gdy dla Białorusi stanowiła sygnał, że może stać się ona następnym celem inwazji.

Biorąc pod uwagę kluczową rolę Europy Środkowo-Wschodniej dla projektu NJS Chiny zdecydowały się więc na zacieśnienie relacji z Białorusią, by uniknąć całkowitego wypchnięcia z regionu. W tym kontekście chińskie inwestycje oraz wsparcie polityczne (jak przyznanie Białorusi statusu państwa-obserwatora w Szanghajskiej Organizacji Współpracy, wizyta chińskiego ministra obrony Li Shangfu w Mińsku, deklaracje o „doskonałych perspektywach rozwoju stosunków w dziedzinie handlu, gospodarki, nauki i techniki”) mogą oznaczać wysyłanie sygnału, że Pekin staje się gwarantem bezpieczeństwa Białorusi, ze względu na jej strategiczne położenie.

Dzięki gospodarczemu i politycznemu wsparciu oraz gwarancjom bezpieczeństwa ze strony Chin, Łukaszenka będzie mieć wobec Pekinu dług wdzięczności, co może stać się istotnym atutem dla Chin po zakończeniu wojny w Ukrainie. Z kolei dzięki pewnemu dystansowaniu się Łukaszenki od rosyjskiej agresji, relacje handlowe UE z Białorusią mają potencjał do szybkiej normalizacji po wojnie w razie jej rozstrzygnięcia na korzyść Ukrainy (na początku 2023 r. Białoruś ominęło wiele z unijnych sankcji), a w tym wypadku Białoruś będzie mogła zastąpić Ukrainę w roli kluczowego hubu przeładunkowego NJS na Europę. Niewykluczone, że w tym scenariuszu Pekin wyrazi chęć pomocy Białorusi w zmniejszeniu swojego stopnia uzależnienia gospodarczego od Rosji, być może nawet starając się pełnić rolę mediatora w potencjalnym ociepleniu relacji Białorusi z UE.

Należałoby zatem korzystając ze wspomnianych wcześniej sygnałów wysyłanych przez Aleksandra Łukaszenkę pokazać mu, że ścisła współpraca z Rosją oraz cedowanie suwerenności kraju nie jest jedyną alternatywą dla Białorusi. UE ma bowiem ogromny potencjał gospodarczy, który może służyć za ważną kartę przetargową podczas rozmów z Łukaszenką. Ważne mogłyby także okazać się tu rozmowy trójstronne pomiędzy UE, Białorusią i Chinami. 

Po pierwsze, Chiny od dawna postrzegały Białoruś za ważny punkt tranzytowy, umożliwiający dostęp do rynków europejskich, co potwierdza wspomniany wcześniej rozwój stosunków między tymi krajami. Co więcej, Chiny aktywnie promują rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją jako jedyny sposób na zakończenie konfliktu i widzą siebie w roli mediatora, „gdy obie strony będą gotowe do dialogu”. Kraje UE mogłyby więc wykorzystać dyskomfort obu tych krajów, który wywołuje tocząca się wojna w Ukrainie i podkreślić konieczność współpracy gospodarczej pomiędzy UE, Chinami i Białorusią, wbijając tym samym klin pomiędzy nie a Rosję.

Warto tu oczywiście dodać, że propozycja ta ma charakter pragmatyczny, i nie oznacza w żadnym wypadku legitymizowania władzy Łukaszenki.  Od 2021 r. można było bowiem zaobserwować rosnące napięcia na linii Białoruś-Polska w związku z kryzysem migracyjnym wywoływanym przez działania Łukaszenki, co zauważalnie zmniejszyło pole do współpracy ze stroną Białoruską. 

Można jednak polemizować, że prowadzenie działań hybrydowych na zlecenie Kremla jest najwyższą formą eskalacji, na jaką może sobie obecnie pozwolić Łukaszenka, zważywszy na wspomniane wcześniej nastroje społeczne. Z tego względu niewykluczone też, że polityka ocieplenia relacji handlowych mogłaby pozytywnie wpłynąć na dalszy rozwój wypadków na granicy polsko-białoruskiej, choć należy oczywiście być przygotowanym na dalszą eskalację kryzysu.

Docelowo Polska i Unia Europejska powinny wspierać demokratyczną opozycję – zarówno w Białorusi jak i na uchodźstwie, co w przyszłości może stać się fundamentem dla nawiązania prawdziwie partnerskich relacji, a może i nawet akcesji Białorusi do Unii Europejskiej. Aktualnie scenariusze obalenia reżimu Łukaszenki wydają się niestety mało prawdopodobne, toteż w krótkim-średnim okresie w interesie Polski, UE i samej Ukrainy będzie odciągnięcie go od rosyjskiej strefy wpływów na tyle, na ile to możliwe, co może stać się ważnym czynnikiem dla wyniku wojny w Ukrainie w najbliższych latach.

Źródła:

[1] Budginaite-Froehly, J., Kirchner, R. The unequal “iron brotherhood” between Belarus and China. German Economic Team Newsletter, (81), March-April 2023.
[2] Eruygur, B. Belarus says it has reached ‘unprecedented high level of cooperation’ with China, „Anadolu Agency”, 16.08.2023, https://www.aa.com.tr/en/politics/belarus-says-it-has-reached-unprecedented-high-level-of-cooperation-with-china/2969076 [dostęp: 22.05.2024].
[3] Golod, V. Is China Sincere About Peace in Ukraine?, „Foreign Policy”, 29.01.2024, https://foreignpolicy.com/2024/01/29/china-ukraine-russia-war-peace-mediation-grain/ [dostęp: 22.05.2024].
[4] Kłysiński, K. Belarusian citizens ambivalent about Russian aggression against Ukraine. „Center for Eastern Studies”, 01.08.2022, https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/analyses/2022-08-01/belarusian-citizens-ambivalent-about-russian-aggression-against [dostęp: 22.05.2024].
[5] Kłysiński, K., Żochowski, P., Wilk, A. The reluctant co-aggressor. Minsk’s complicity in the war against Ukraine. „Centre for Eastern Studies”, 10.02.2023, https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/osw-commentary/2023-02-10/reluctant-co-aggressor-minsks-complicity-war-against-ukraine [dostęp: 22.05.2024].
[6] Litwin, H. Belarus between a difficult yesterday and an uncertain tomorrow. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 7-8.
[7] Markav, J. Sojusznicze relacje są w przyszłości możliwe. Układ Sił, 42(5), s. 74-81.
[8] Olędzka, J. The world according to BeITA. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 41-46.
[9] Rinna, A.V. The Beijing–Minsk Partnership and Belarus’s Role in China’s Economic Relations with the European Union. China Report, 57(1), s. 79-94.
[10] Rodkouski, P. Balansowanie Łukaszenki. Układ Sił, 39(2), s. 42-51.
[11] Szoszyn, R. Łukaszenka nie odda władzy. Białoruskiego dyktatora nic do tego nie zmusza, „Rzeczpospolita”, 07.01.2024, https://www.rp.pl/polityka/art39663581-lukaszenka-nie-odda-wladzy-bialoruskiego-dyktatora-nic-do-tego-nie-zmusza [dostęp: 28.05.2024].
[12] Śliwa, Z., Olech, A. Migracje i kryzys na granicy polsko-białoruskiej, „Instytut Nowej Europy”, 01.03.2022, https://ine.org.pl/migracje-i-kryzys-na-granicy-polsko-bialoruskiej/ [dostęp: 10.06.2024].
[13] Usau, P. Post-Lukashism. Prospects for change in Belarus after regime collapse. New Eastern Europe, 60(1-2), s. 27-40.
[14] Viacorca, F. Białoruś – wyboista droga ku niepodległości. Układ Sił, 38(1), s. 2-9.

Artykuł Czy współpraca UE z Białorusią może osłabić rosyjskie wpływy w tym kraju? pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Wybory w Rosji – analiza przez pryzmat kandydatów i kandydatów na kandydatów /wybory-w-rosji/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=wybory-w-rosji Tue, 05 Mar 2024 17:46:33 +0000 /?p=3181 Mało wydarzeń politycznych tak silnie pobudza obywateli do aktywności jak wybory prezydenckie, oczywiście jeśli mówimy o wyborach w państwach demokratycznych, w których stanowią one rzeczywistą okazję na wyrażenie przez społeczeństwo swojej dezaprobaty lub zadowolenia z powodu działań urzędującego prezydenta i jego stronnictwa.Autor: Filip KopećWybory w Rosji, które zgodnie z decyzją Rady Federacji odbędą się 17 […]

Artykuł Wybory w Rosji – analiza przez pryzmat kandydatów i kandydatów na kandydatów pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Mało wydarzeń politycznych tak silnie pobudza obywateli do aktywności jak wybory prezydenckie, oczywiście jeśli mówimy o wyborach w państwach demokratycznych, w których stanowią one rzeczywistą okazję na wyrażenie przez społeczeństwo swojej dezaprobaty lub zadowolenia z powodu działań urzędującego prezydenta i jego stronnictwa.

Autor: Filip Kopeć

Wybory w Rosji, które zgodnie z decyzją Rady Federacji odbędą się 17 marca 2024, mało komu w Rosji jawią się jako realna szansa na doprowadzenie do zmian na najwyższych szczeblach władzy. Przyczyną takiego stanu rzeczy są konsekwentne działania Władimira Putina i jego aparatu rządowego oraz propagandowego. Trwająca już dziesięciolecia kampania podważania i naginania zasad demokratycznego państwa prawa oraz lata kształtowania w społeczeństwie poczucia bezsilności w stosunku do rządzących państwem przyniosły swoje żniwo w postaci narodu, który już wie, kto będzie prezydentem przez następne 6 lat.

Gdzie propaganda i kształtowanie umysłów nie wystarczają, pomaga zwykłe oszustwo. Fałszowanie głosów jest w Rosji powszechnym zjawiskiem. Sama forma wyborów została zaprojektowana tak, by ułatwić ten nielegalny proceder. Na prezydenta Rosji można bowiem głosować dwa dni, w tym roku 15 i 16 marca. Oficjalnie, ma to na celu umożliwienie wzięcia udziału w glosowaniu jak największej ilości Rosjan. W rzeczywistości jednak, tak długi czas otwarcia lokali wyborczych ma na celu utrudnienie obserwatorom pilnowanie urn wyborczych, mało kto bowiem byłby w stanie dbać o przestrzeganie zasad w lokalu wyborczym przez 48 godzin bez przerwy.

Mimo, że wybory w Rosji pełnią jedynie role wyreżyserowanego przedstawienia, mającego stworzyć iluzje masowego poparcia dla Władimira Putina i jego działań, to nie zniechęca to szeroko pojętej opozycji w Rosji do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec władzy.

“Opozycja” i opozycja

Federacja Rosyjska nie jest państwem jednopartyjnym. W państwie legalnie funkcjonują partie, stowarzyszenia i ugrupowania, a wiele z nich reprezentuje poglądy znacząco odmienne od tych partii Jedna Rosja, stanowiącej zaplecze polityczne obecnie urzędującego prezydenta, Władimira Putina.

Co warto i należy jednak zaznaczyć, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich, to domniemanie, że część kandydatów kreujących się na alternatywę dla rządów Putina, w rzeczywistości współpracuje z administracją prezydenta. Ci “opozycyjni” kandydaci zostają rzekomo wyznaczeni do tego zadania przez wysoko postawionych funkcjonariuszy w aparacie państwowym kontrolowanym przez Putina. Taktyka ta ma na celu rozbicie głosów opozycji na kilku kandydatów oraz zasiać w jej szeregach ferment i nieufność.

W putinowskiej Rosji nie można mieć pewności, czy kandydat rzekomo opozycyjny nie jest w rzeczywistości jedynie narzędziem w rękach obecnego reżimu, a wzajemne oskarżenia o bycie “projektem politycznym włodarza Kremla” doprowadzają do skłócenia sił opozycyjnych. Zgodnie ze starą jak sam świat zasada “dziel i rządź”.

“Nowa Nadzieja” dla Rosji?                 

Postać Borysa Nadzieżdina zdobyła w ostatnim czasie światowy rozgłos.  Światowe gazety rozpisują się o człowieku, który jeszcze kilka miesięcy temu nie był uważany za najważniejszego polityka opozycji nawet w samej Rosji. Swoją obecną popularność i poparcie społeczne zaskarbił on sobie w dużej mierze nie tyle osobistymi osiągnięciami czy reputacją, a odwagą w określeniu swoich poglądów. Jest on bowiem jedynym kandydatem w nadchodzących wyborach, który otwarcie i oficjalnie deklaruje swój sprzeciw wobec wojny na Ukrainie.  W swoich wypowiedziach zapowiada, że zakończenie konfliktu na Ukrainie będzie jedną z jego pierwszych decyzji po objęciu urzędu prezydenta Rosji.

Określanie Nadieżdina mianem kandydata, tak, jak zrobiłem to w poprzednim akapicie, nie jest jednak na stan obecny poprawne. Powodem tego jest rosyjskie prawo wyborcze. Kandydaci partii zasiadających w Dumie Państwowej nie muszą co prawda zbierać podpisów poparcia by zostać zarejestrowanym do startu w wyborach prezydenckich, jednak kandydaci pozostałych partii muszą zdobyć podpisy co najmniej 105 tysięcy Rosjan, zanim w ogóle zostaną dopuszczeni do wyborów. Tak więc na dzień dzisiejszy Nadieżdin powinien być bliżej prawdy określany “kandydatem na kandydata”.

Kandydatura Nadieżdina, którego nazwisko niezwykle stosownie nawiązuje do rosyjskiego słowa “nadzieja”, nie obyła się bez kontrowersji. Znając wyżej opisaną praktykę wysuwania fałszywych opozycjonistów przez putinowskie władze, wielu komentatorów zwróciło uwagę na przeszłość Nadieżdina. W latach 1997-1998 był on doradcą Borysa Niemcowa a także Siergieja Kirijenki. Ta druga postać wydaje się szczególnie ważna. Kirijenka był w tym czasie premierem Rosji, obecnie jest on jednak… pierwszym zastępcą szefa administracji prezydenta Rosji.

O ile kontakty te istotnie budzą uzasadnione podejrzenia, nie jest prawdopodobnym, by kandydatura Borysa Nadieżdina dostała zielone światło ze strony władz na Kremlu.

Wybory na prezydenta czy referendum w sprawie wojny?

To nie doświadczenie jako deputowanego Dumy Państwowej jest powodem, dlaczego ludzie związani z takimi opozycjonistami jak uwięziony Nawalny nawołują do oddania swojego głosu na Nadieżdina. Fakt, że jest to kandydat antywojenny, daje niezwykłą szansę Rosjanom na wyrażenie swojego zdania na temat brutalnej wojny toczącej się obecnie na terytorium Ukrainy.  Aparat państwowy i propagandowy od dwóch lat stara się zbudować iluzje jedności rosyjskiego społeczeństwa i masowego poparcia dla tzw. SOW, eufemistycznego określenia na inwazję Rosji na Ukrainę. Jeśli Nadieżdin zostałby dopuszczony do wyborów i otrzymał dużą liczbę głosów, mógłby on te iluzję zniszczyć.

 W tej sytuacji warto przytoczyć zacytowane na kanale na Telegramie Możem Objasnit’ domniemane słowa człowieka z AP, który całą sytuację dosadnie skomentował: “ Władilenowicz (czyli Kirijenko – przyp. autor) osłupiał. Bo porozumiano się by nie polewać g*wnem Putina i SWO (wojnę na Ukrainie – przyp. autor.), a tak naprawdę dostali wiadro g*wna”

Jak jednak zablokować kandydaturę zbyt popularnego i antyrządowego kandydata?Niebagatelną rolę w procesie dopuszczania kandydatów do wzięcia udziału w wyborach prezydenckich ma rosyjska Centralna Komisja Wyborcza. Mimo, iż Nadieżdin zdobył dużo ponad wymagane 105 tysięcy głosów, CKW w procesie sprawdzania podpisów może uznać, że zbyt duży procent z nich jest nieprawidłowy. Jeśli zgodnie z opinia CKW ponad 5% podpisów zostało uznanych za nieprawidłowe, kandydat pozbawiony jest możliwości startowania w wyborach. Tak też się stało, 8 lutego Nadieżdin powiedział publicznie, że nie zgadza się z opinią CKW i że zgodnie z zapowiedziami wnosi odwołanie do Sądu Najwyższego. Mało kto w Rosji jednak jeszcze łudzi się, że zobaczy nazwisko Nadieżdina na karcie do głosowania.

Opozycja patriotyczna

Przeciwnicy Władimira Putina nie są skonsolidowaną grupą, dzielą ich często wyraźne różnice ideologiczne. Możemy wśród nich spotkać nie tylko prozachodnich liberałów, krytykujących agresywne i brutalne działania obecnego prezydenta i jego popleczników. Niektórzy krytykują obecnego prezydenta za jego miękkość i niewystarczającą determinacje. Do tej grupy możemy śmiało zaliczyć niejakiego Igora Girkina, często posługującego się pseudonimem Striełkow.

Girkin jest zbrodniarzem wojennym, byłym rosyjskim żołnierzem, funkcjonariuszem FSB i GRU, biorącym udział w konfliktach w Mołdawii, Bośni i Hercegowinie, obu Wojnach Czeczeńskich oraz co najważniejsze w wojnie na Ukrainie. Girkin z przerwami brał udział w tym konflikcie już od 2014, gdy był jednym z pierwszych rosyjskich funkcjonariuszy wysłanych do walki u boku “separatystów”. Do jego krwawego CV można dopisać stanowisko samozwańczego dowódcy sił zbrojnych tzw. Donieckiej Republiki Ludowej oraz odpowiedzialność za zestrzelenie malezyjskiego samolotu pasażerskiego Boeing 777 nad terytorium Ukrainy 17 lipca 2014 roku.

Od czasu wybuchu pełnoskalowego konfliktu na Ukrainie, Girkin zdobywał coraz większą publiczność na mediach społecznościowych. Jego otwarta krytyka działań militarnych sił rosyjskich oraz punktowanie niekompetencji samego Putina w kwestiach militarnych, zaskarbiła mu rzesze radykalnych zwolenników. W sierpniu Girkin po raz pierwszy zapowiedział chęć wzięcia udziału w wyborach, ostatnimi czasy również podtrzymuje to stanowisko. Co więc stoi na przeszkodzie “Striełkowowi” w zbieraniu podpisów i oficjalnym zgłoszeniu kandydatury? Otóż Igor Girkin spędza ostatnie kilka miesięcy w aresztach, nie za swoje zbrodnie, ale za krytykę władz rosyjskich. 25 stycznia został on skazany na 4 lata kolonii karnej za “wzywanie do działalności ekstremistycznej”.

Również duże rzesze zwolenników ekstremisty okazały się książkowym przykładem “wojska kanapowego”. Duży odzew i aktywność skrajnie prawicowych użytkowników w Internecie nie przeniosły się na masowe manifestacje pod sądami czy aresztami, jak to miało miejsce np. w przypadku Aleksieja Nawalnego.

Jeśli czegoś możemy się dowiedzieć z tej sytuacji, to tego, że domniemane duże poparcie ultranacjonalistów dla wojny jest mniejsze w skali niż mogą to sugerować media społecznościowe, co w kontekście wojny może być uznane za pozytywną wiadomość.

Ewentualne wystartowanie kandydata bardziej prowojennego niż Putin również zakłóciłoby wizje świata pieczołowicie kreowaną przez propagandystów takich jak Sołowiow. W Rosji stawia się bowiem na czarno-biały obraz, w którym patrioci popierają bezkrytycznie nieomylnego Putina, a garstka wichrzycieli knuje nad zniszczeniem Rosji i sprzedaniem jej zachodowi.

Problemy z bankiem

Nie wszyscy opozycjoniści stają się na tyle popularni, że przypadki niedopuszczenia ich do wyborów budzą tak wielkie oburzenie na świecie jak w przypadku Nadieżdina. Wielu kandydatów na kandydatów jest po cichu wykluczanych z wyborów, czasami przez zastraszanie, czasami przez obstrukcję administracyjną, czasami poprzez działania mające na celu wywarcie presji ekonomicznej.

Dobrym przykładem tego ostatniego jest studium przypadku dziennikarki Jekateriny Duncowej, której konto bankowe zostało zablokowane kilka godzin po tym, jak poprosiła zwolenników o przesyłanie jej pieniędzy na zorganizowanie sztabu i wydrukowanie ulotek. Poza tym 4 dni po ogłoszeniu swojej kandydatury została ona wezwana do prokuratury, gdzie pytano ją m.in o stanowisko w sprawie wojny na Ukrainie.

Podsumowanie

Ujawnione w tym artykule mechanizmy wyborcze oraz zarysowane sylwetki potencjalnych kandydatów i ich poszczególnych problemów z wystartowaniem w wyborach ilustrują nam dosadnie jedna zasadnicza rzecz. W Rosji, jaką stworzył Putin, wybory służą jedynie do propagandowego zamanifestowania poparcia narodu dla wodza, a administracja państwowa robi wszystko, by utrzymać apatię społeczeństwa obywatelskiego i likwidować w zarodku wszelkie próby zorganizowania realnego i zwartego frontu, mogącego popsuć to starannie wyreżyserowane przedstawienie.

Nie mam złudzeń, że w nadchodzących wyborach Władimir Putin otrzyma około 80% głosów, jednak to, co należy brać pod uwagę, to fakt, że bez masowego i zdecydowanego wypowiedzenia posłuszeństwa władzy przez całe rosyjskie społeczeństwo, inny rezultat nie jest możliwy. Nie jest zapewne prawdą, że większość Rosjan zdecydowanie i żarliwie popiera Putina. Zatrważającym faktem jest jednak, że niemal cały naród pogrążony jest w bezczynności i tym samym nie jest w moich oczach pozbawiony odpowiedzialności za to, co obecnie dzieje się na terenie zaatakowanej Ukrainy.

Źródła:

[1] “Girkin-Striełkow skazany na 4 lata kolonii karnej”  Belsat, 25.01.2024 https://belsat.eu/pl/news/25-01-2024-moskwa-girkin-strielkow-skazany-na-4-lata-kolonii-karnej.
[2] “Rosyjska CKW “nie rekomenduje” dopuszczenia antywojennego polityka Borysa Nadieżdina do wyborów prezydenckich” Belsat, 05.02.2024 https://belsat.eu/pl/news/05-02-2024-rosyjska-ckw-nie-rekomenduje-dopuszczenia-antywojennego-polityka-borisa-nadiezdina-do-wyborow-prezydenckich
[3] “Rosja. 60 drukarni odmówiło wydrukowania materiałów wyborczych opozycjonisty Borysa Nadieżdina” Belsat, 05.02.2024 https://belsat.eu/pl/news/05-02-2024-rosja-60-drukarni-odmowilo-wydrukowania-materialow-antywojennego-kandydata-na-prezydenta-borisa-nadiezdina
[4] Jennifer Pahlke, “Wybory w Rosji: Kobieta, która rzuca wyzwanie Putinowi” Deutsche Welle, 22.12.2023, https://www.dw.com/pl/wybory-w-rosji-kobieta-kt%C3%B3ra-rzuca-wyzwanie-putinowi/a-67789307.
[5] “Dziennikarka chce kandydować przeciwko Putinowi. Zablokowano jej przelewy bankowe” Belsat, 07.12.2023, https://belsat.eu/pl/news/07-12-2023-dziennikarka-chce-kandydowac-przeciwko-putinowi-zablokowano-jej-przelewy-bankowe.
[6] „Rusłan Szoszyn: “Nadieżdin miał być chłopcem do bicia, a wystraszył Władimira Putina”” Rzeczpospolita, 07.02.2024, https://www.rp.pl/opinie-polityczno-spoleczne/art39796291-ruslan-szoszyn-borys-nadiezdin-mial-byc-chlopcem-do-bicia-a-wystraszyl-wladimira-putina.
[7] “Putin bez rywala w wyborach prezydenckich. Borys Nadieżdin nie został dopuszczony do udziału w wyborach.” Bankier.pl, 08.02.2024, https://www.bankier.pl/wiadomosc/Putin-bez-rywala-w-wyborach-prezydenckich-Boris-Nadiezdin-nie-zostal-dopuszczony-do-udzialu-8692103.html.
[8] “Striełkow chce zdobyć Kreml. Eksperci i zwolennicy o jego kandydaturze na prezydenta Rosji” Belsat, 25.22.2023, https://belsat.eu/pl/news/25-11-2023-strielkow-chce-zdobyc-kreml-eksperci-i-zwolennicy-o-jego-kandydaturze-na-prezydenta-rosji.

Artykuł Wybory w Rosji – analiza przez pryzmat kandydatów i kandydatów na kandydatów pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>
Amerykańskie pociski ATACMS użyte po raz pierwszy przez wojska ukraińskie /atacms-uzyte-w-ukrainie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=atacms-uzyte-w-ukrainie Sat, 10 Feb 2024 09:31:40 +0000 /?p=3136 Ukraina po długich staraniach otrzymała pociski dalekiego zasięgu ATACMS od Stanów Zjednoczonych. Doniesienia na ten temat potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który poinformował o pierwszym użyciu uzbrojenia tego typu. ,,Dziś jestem szczególnie wdzięczny Stanom Zjednoczonym” – powiedział w swoim nocnym przemówieniu do narodu, dodając: ,,Nasze umowy z prezydentem Bidenem są wdrażane. I są wdrażane bardzo […]

Artykuł Amerykańskie pociski ATACMS użyte po raz pierwszy przez wojska ukraińskie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>

Ukraina po długich staraniach otrzymała pociski dalekiego zasięgu ATACMS od Stanów Zjednoczonych. Doniesienia na ten temat potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który poinformował o pierwszym użyciu uzbrojenia tego typu. ,,Dziś jestem szczególnie wdzięczny Stanom Zjednoczonym” – powiedział w swoim nocnym przemówieniu do narodu, dodając: ,,Nasze umowy z prezydentem Bidenem są wdrażane. I są wdrażane bardzo dokładnie – ATACMS sprawdziły się”.

Autor: Sebastian Czybylski

Ukraina po długich staraniach otrzymała pociski dalekiego zasięgu ATACMS od Stanów Zjednoczonych. Doniesienia na ten temat potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który poinformował o pierwszym użyciu uzbrojenia tego typu. ,,Dziś jestem szczególnie wdzięczny Stanom Zjednoczonym” – powiedział w swoim nocnym przemówieniu do narodu, dodając: ,,Nasze umowy z prezydentem Bidenem są wdrażane. I są wdrażane bardzo dokładnie – ATACMS sprawdziły się”.

Decyzja o wysłaniu rakiet oznacza zmianę stanowiska administracji Bidena. Nastąpiła ona w czasie, gdy ukraińskie wojsko prowadziło działania kontrofensywę na południu i wschodzie kraju. Amerykanie obawiali się, że wysłanie broni dalekiego zasięgu może doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu z Rosją. Dostawa została przeprowadzona w tajemnicy, z obawy, że transport może zostać zaatakowany przez Rosjan, kiedy dotrze na terytorium Ukrainy. Według dwóch anonimowych zachodnich urzędników, Stany Zjednoczone miały przekazać Kijowowi około 20 pocisków tego typu.

W dniu 17 października 2023 r. Ukraińskie SIły Zbrojne zniszczyły dziewięć śmigłowców Mil Mi-24 i Kamov Ka-52, bliżej nieustalony system obrony powietrznej i składy amunicji nalotach w Berdiańsku i Ługańsku. Forbes poinformował, że podczas ataku wystrzelono trzy pociski typu ATACMS. Użyte pociski były wariantem M39, z ładunkami kasetowymi składającymi się z 950 podpocisków M74. Późniejsze zdjęcia satelitarne potwierdziły różnego stopnia uszkodzenia pięciu śmigłowców w Ługańsku i ogólne zniszczenia (m.in. pasa startowego) w Berdiańsku. Z kolei brytyjski wywiad donosił o zniszczeniu dziewięciu śmigłowców w Berdiańsku i pięciu w Ługańsku. Poza rakietami ATACMS Ukraińcy wykorzystali w atakach pociski GLSDB, również odpalane z wyrzutni HIMARS.

Projekt mający na celu zastąpienie przestarzałych pocisków LANCE rozpoczął się w 1980 roku. W marcu 1986 roku kontrakt na stworzenie rakiety wygrała Ling-Temco-Vought. Pierwszy test nowego pocisku o kryptonimie ATACMS odbył się już po dwóch latach m.in. dzięki temu, że firma ta miała już doświadczenie w projektowaniu uzbrojenia tego typu z poprzednich programów, w których brała udział.

Główną różnicą pomiędzy wariantami pocisków ATACMS M39 Block I, a resztą wariantów jest system nawigacyjny. Wariant Block 1 posiada nawigację inercyjną co zapewnia celność w promieniu 45m od celu. Nowsze warianty posiadają nowoczesną nawigację GPS co daje mu celność w promieniu 5m od celu. Warto dodać, że pocisk ATACMS w fazie środkowej może osiągnąć wysokość 50 km przez co staje się trudniejszy do wykrycia, a potem do zestrzelenia. Warto dodać, że prędkość ATACMS jest większa od aktualnie używanych rakiet przez ukraińską armię. Maksymalna prędkość rakiety balistycznej ATACMS to 3700 km/h.

M39 Block I ATACMS to kierowany pocisk rakietowy o zasięgu od 25 do 165 km, który przenosi 950 pocisków przeciwpiechotnych i niszczących sprzęt.


źródło: The Wall Street Journal

Zgodnie z przeglądem dokumentów armii amerykańskiej przez Reuters wyprodukowano około 1650 sztuk, a kilkaset zostało wykorzystanych w operacjach takich jak ,,Desert Storm” i ,,Iraqi Freedom”. Reszta pocisków jest obecnie w trakcie modernizacji do wersji pozbawionej bomb kasetowych.

Pociski ATACMS są drugim rodzajem broni kasetowej, którą Stany Zjednoczone dostarczyły Ukrainie. W lipcu rozpoczęto dostawy pocisków artyleryjskich kalibru 155mm, z których każdy zawiera 72 mniejsze podpociski przeznaczone do niszczenia pojazdów opancerzonych i żołnierzy wroga.  

Siły Zbrojne Ukrainy stały się dopiero drugim operatorem w historii, który wykorzystał pociski ATACMS w operacjach bojowych. Pierwsza była armia amerykańska, która wykorzystała je podczas operacji „Desert Storm” w 1991 roku, gdzie użyto 32 pocisków. Wykorzystano je również, w liczbie 450 sztuk, w czasie operacji „Iraqi Freedom” w 2003 roku.  Koszt pocisku użytego podczas ataku 17.10.2023 wynosi 3,4 mln złoty. Nowszy wariant o większym zasięgu, który jest w stanie razić obiekty na ponad 300km, będzie kosztował 7,1 mln za pocisk.

Nie jest jasne, jak dużą różnicę zrobi system rakietowy na polu bitwy. Inna broń dostarczona przez Zachód, w tym czołgi, zapewniła jedynie marginalną przewagę w wojnie, która coraz częściej charakteryzuje się walkami pozycyjnymi. Wersja pocisku rakietowego przekazanego przez Stany Zjednoczone ma zasięg 165km.  Mimo to urzędnicy amerykańscy stwierdzili, że jest on wystarczający, aby dotrzeć do prawie wszystkich głównych baz wykorzystywanych przez Rosję do wsparcia powietrznego i zaopatrywania swoich wojsk na Ukrainie. Jednym z warunków postawionych Ukraińcom jest to, że pociski ATACMS nie mogą być używane do ataków na terytorium Rosji.

Głównym problemem jest ilość rakiet ATACMS, których na Ukrainę, według doniesień medialnych, dostarczono tylko 20 sztuk. Warto zauważyć, że w trakcie operacji ,,Iraqi Freedom” użyto 450 rakiet, co oznacza, że w przypadku wojny ukraińsko-rosyjskiej najprawdopodobniej będzie potrzeba o wiele większej ilości pocisków, by mogły one choć trochę wpłynąć na sytuację na froncie. Według przeglądu dokumentów armii amerykańskiej przez agencję Reuters całkowita ilość posiadanych pocisków ATACMS przez USA i jego sojuszników wynosi ok. 2829. Obecnie nie wiadomo, ile pocisków tego typu Amerykanie będą w stanie dostarczyć Ukrainie.

ATACMS są wykorzystywane w wyrzutniach systemu M270 MLRS oraz M142 HIMARS, które również zostały przekazane Ukrainie. Pociski mogą być kluczowym narzędziem do niszczenia celów za linią wroga.  Zasięg pocisków tego typu jest znacznie większy niż sowieckich 9K79 Toczka-U. Lepsza jest także celność. Pocisk pozwala także na przeprowadzanie ataków na okupowanym przez Rosjan Krymie. W związku z tym jest on ważnym uzupełnieniem ukraińskiego arsenału.

Źródła:

[1] US-supplied ATACMS enter the Ukraine war, Reuters, 2023, https://www.reuters.com/world/atacms-us-may-send-ukraine-their-cluster-bomb-payloads-2023-10-19.
[2] Ukraine Uses Powerful American-Supplied Missiles for First Time, The New York Times, 2023, https://www.nytimes.com/2023/10/17/world/europe/ukraine-atacms-attacks-russia.html.
[3] On ATACMS for Ukraine, don’t settle for a job half done, Breaking Defence, 2023, https://breakingdefense.com/2023/11/on-atacms-for-ukraine-dont-settle-for-a-job-half-done/.
[4] ATACMS: The Himars Missile Upgrade Ukraine Desperately Wants, The Wall Street Journal, 2023, https://www.youtube.com/watch?v=1tnigA_WvVc.
[5] Ukraine attacks with ATACMS missiles. Day 603 of war, Ośrodek Studiów Wschodnich, 2023, https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/analyses/2023-10-20/ukraine-attacks-atacms-missiles-day-603-war.
[6] Ukraine fires long-range ATACMS to strike Russian depot and aircraft, The Washington Post, 2023, https://www.washingtonpost.com/world/2023/10/17/atacms-missile-ukraine-russia-war/.
[7] There’s One Thing Ukraine’s ATACMS Missiles Can’t Do: Blow Up Tanks, Forbes, 2023, https://www.forbes.com/sites/davidaxe/2023/10/18/theres-one-thing-ukraines-atacms-missiles-cant-do-blow-up-tanks/?sh=9ce48543670a.

 

Artykuł Amerykańskie pociski ATACMS użyte po raz pierwszy przez wojska ukraińskie pochodzi z serwisu Forum Młodych Dyplomatów.

]]>